Mówiąc o tym, jak to niby na międzynarodowych szczytach prezydent RP „spędza całe godziny w toalecie”, poseł Palikot wreszcie zdradził się, po co ten cały cyrk, który z błogosławieństwem swych szefów robi od miesięcy. Włóżmy między bajki, jakoby rzeczywiście troszczył się o stan głowy państwa. Chodzi, jak we wszystkich działaniach PO, wyłącznie o piar. W tym wypadku czarny.
Czy Lech Kaczyński pełni swe obowiązki dobrze czy źle, każdy może oceniać jak chce, ale nie ulega kwestii, że jego zdrowie na to nie wpływa. Publikacja raportu o stanie zdrowia polityka ujawnia jednak nie tylko schorzenia poważne. Także drobne przypadłości, nieistotne dla pełnienia funkcji, dające natomiast możliwość uczepienia się wszelkiego rodzaju kpiarzom, szydercom i opluwaczom.
Załóżmy, dajmy na to, że okazałoby się, iż prezydent cierpi na przykład celowo wyssany z palca – nawracające zapalenie pęcherza. Dla prezydentury nie ma to żadnego znaczenia, ale jakież pozwala robić sobie z niego jaja! Dyżurni wesołkowie z salonowych mediów natychmiast uczynią prezydencki pęcherz głównym tematem komentarzy. Szymon Majewski pokaże w programie ucharakteryzowanego na prezydenta pajaca, który przemawiając, przebiera pod mównicą nogami, Kuba Wojewódzki zaprezentuje prezydenckie pampersy, młodzieżówka PO dostanie prikaz wypisywać na forach internetowych, że prezydent popuszcza w majtki etc. Tak to mniej więcej wymyślili sobie platformiani spece od kampanii wyborczych, stawiam dolary przeciwko orzechom.
Ponad 70 proc. Polaków, wedle sondażu, nie chce znać raportu o stanie zdrowia prezydenta. To wcale nie znaczy, że naprawdę ich to nie obchodzi. Po prostu Polacy czują przez skórę, że PO robi tu jakąś straszną chamówę. I mają rację. Oby potrafili partię Palikota za to ukarać.









Palikot to esencja PO – sztuczne problemy,
– sztuczny penis
– sztuczna inteligencja
dziś rzeczywiście ten raport nie ma znaczenia, bo nawet gdyby okazało się, że LK nie jest do końca zdrów, to co z tego? nie jest tak chory, żeby nie mógł sprawować urzędu.
co innego przed wyborami prezydenckimi – wtedy wyborca może się zastanowić, czy woli Prezydenta, który ma większe szanse dotrwać w pełni sił do końca kadencji, czy nie.
Jedno się Palikotowi udało – w telewizyjnych stacjach komercyjnych i na wielu forach internetowych nie mówi się o niczym innym, tylko o g… Bo g… jest tylo g…, nawet jeśli wydalonym przez Prezydenta RP. A co słychać w polskich stoczniach? Kiedy reforma służby zdrowia? Kiedy ustawa o emeryturach pomostowych? Kiedy ten rząd i sejm wezmą się nareszcie do pracy? Gdyby nie było Palikota, PO by go na pewno wymyśliła. Nikt tak jak on nie potrafi odwracać kota ogonem i uwagi opinii publicznej od spraw naprawdę ważnych, które, niestety, leżą odłogiem. A społeczeństwo zajmuje się kolejnym g…, podrzuconym przez niezrównoważonego posła PO.
Czekamy na raport zdrowia wicemarszałka sejmu Niesiołowskiego. Szczególnie interesuje nas stan zdrowia psychicznego.
Bardzo się cieszę, że dobry stan zdrowia pozwoli zająć się wreszczcie pracą premierowi Tuskowi. Czekam na realizację obietnic wyborczych bo mam wrażenie, że głosując na PO zmarnowałem głos. Wakacje 9 miesięczne już były a teraz do pracy. A jak się pracować nie chce to podajcie się do dymisji.
Mógł Tusek ujawnić pełny raport o swoich dolegliwościach, a nie prześwietlenie klatki piersiowej. Idźmy dalej w tej jawności i poproszę o IQ posłów, ministrów itp. Kulawy może mną rządzić ale głupi ooooooo wypraszam sobie.
Off-topic (w języku mediów polskojęzycznych: ‘dygresja’).
Wszystkim zainteresowanym sensowną publicystyką polecam felieton Tyma w ostatniej polityce. Jeśli ktoś nie ma czasu, wystarczy przeczytać ostatni akapit.
Pozdrawiam,
b
Cytat: „To wcale nie znaczy, że naprawdę ich to nie obchodzi. Po prostu Polacy czują przez skórę, że PO robi tu jakąś straszną chamówę. I mają rację. Oby potrafili partię Palikota za to ukarać. ”
Dziekuje panie Ziemkiewicz.
Bardzo bym sie ucieszyl, gdyby nie byl sluszny gniew „do sprawy” tylko wynik pelnego rozpoznania o co wlasciwie toczy sie gra, jak extremalnie wysoka jest stawka.
Mianowicie praktycznie o to, czy panstwowosc Polski a wiec Polska jako taka stanie sie pojeciem czysto symbolicznym, polskojezycznym regionem Europy (to powiedzial Dorn, chociaz ja tez, przyjemnie podeprzec sie autorytetem) , panstwem czysto wirtualnym, czy tez Polska bedzie potrafila umocnic swoja panstwowosc i suwerennosc w Uni.
Koledzy z PiSu!!! Gdzie Wasza fantazja??? Czy naprawdę warto słuchać już tylko posła Cymańskiego????
Ja napisałbym tak:
Panie Rafale! Gratuluję doskonałego tekstu! Szkoda, że zostało już tak niewielu rzetelnych dziennikarzy.
Smutna prawda wyziera z Pańskiego tekstu. I wielki wstyd, że tego typu działania firmuje nasz (tfu!) premier. Co więcej, nie ma nikogo, kto mógłby te chamskie działania ukrócić. Sędzia Kryże znalazłby paragraf na Belzebuba tak jak znalazł paragraf na tego ich marszałka. Ale do wyborów coraz bliżej. Pójdziemy do nich i jak mawiają Republikanie, skopiemy im tyłki! Niech poczują na zawsze jak twardy potrafi być moher!
Kłaniam się nisko,
b
andy
przeczytaj prosze najpierw swoj komentarz a pozniej poklikamy o knajackich obyczajach
Pierwsza zasada manipulacji – wykazac, ze moj wrog jest zly. Wtedy ja wychodze na dobrego. Jest i „zasada rownosci” – walcze z prezydentem, to znaczy, ze jestem mu rowny. Jest zasada „dziel i rzadz”, az po „zasade atomizacji „kto sam, ten nasz najgorszy wrog”(tj. najlepsz zmasowany atak na jednostki). Jest i „zasada wspolnoty”- „kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami”. Jest i odwrotna – „zasada przemocy” – „kto nie z nami, ten przeciwko nam”(tu stosowana jako priorytetowa). Jest i „zasada odwracania uwagi” – „lap zlodzieja”. Jest i „zasada sztucznego tloku” – „patrzcie jak ja pieknie walcze, jak sie ladnie prezentuje w mediach” (a glupki patrza i nawet sie nie spodziewaja, ze w tym czasie sa okradani przez wspolnikow „artysty” – a jest sie co bac o „portfele”, a zwlaszcza portfel wspolny, panstwowy!). Jest i „zasada wymowki” – „co zlego, to nie ja”. Jest „zasad szukania pomocy – „ja dobrze chce, ale nie moge, bo silniejszy mi przeszkadza”, a w tym „zasada klamstwa wtraconego”, „… ktore juz bardziej podswiadomosci sugeruje, ze to JA chce dobrze”. Jest i „zasada ataku publicznego”, klamliwie sugerujaca obrone, bycie w zagrozeniu. Atakujacy sugeruje tez, ze cos robi, ze jest czujny wobec zagrozen w wypelnianiu jego obowiazkow, ze ma inicjatywe i oczywiscie „czyste rece”, itd. Takie populistyczne metody sa wystarczajaco skuteczne, by zwodzic publicznosc nie przygotowana, nie myslaca, czy oglupiala tempem i waga spraw, ktore sie rozgrywaja. Wielu w pierwszej chwili daje sie, zwiesc, wiec nawet i z bezsensownego, klamliwego plucia cos moze przylegac, zwlaszcza, ze odpowiednio”zyczliwe” media robia przy tym i swoje „kreatorskie” obserwacje. W swoim czasie Cham wystapil wystapil przeciw zapijajacemu sie i zaniedbujacemu obowiazki Noemu. Wtedy leniwy i pasozytniczy Salon stanal po stronie „prezydenta” przeciw zdrowej czesci spoleczenstwa. Tym razem Cham pochodzi z Salonu, chce powtorki, chce niewolnictwa. Tym razem to zdrowa czesc spoleczenstwa musi wytworzyc jakas mocna strukture broniaca Prezydenta i Panstwa i siebie.
pojawil sie na blogu jakis wyrob czekoladopodobny- znawcy i ,,wielbiciele ,,mego talentu bez trudu odroznia prowokatora od oryginalu ktory kocha pisbolszewikow nad zycie- prawda?
Platforma Obywatelska ma plan, który konsekwentnie realizuje, chodzi o to żeby ośmieszyć prezydenta .
Wybory prezydenckie za dwa lata i Tusk chce w tych wyborach wygrać i zostać prezydentem.
Po co publikuje informację o swoim zdrowiu aby pokazać Polakom jaki on zdrów.
Polikot jest wytypowany przez Platformę obywatelską do ciągłego ataku na prezydenta przy milczącej aprobacie pozostałych członków partii.
Będzie to robił bezczelnie i celowo do najbliższych wyborów prezydenta.
Ubierajacy sie w lila roz marynarki i rozowe koszulki jak durnowata papuga, rozczochrany jegomosc ze sciany wschodniej, leczy swoje kompleksy dajac NARODOWI dobre rady, co ma zrobic z prezydentem. Daje te swoje rady o jakosci taniego jablola rady w imieniu tak mini historyka i mini mni sportowca Tuska (w tym przypadku: w zdrowym ciele zdrowe ciele).
Pan Prezydetka z kolei, obrazajacy sie od pierwszego dnia swojej kadencji dwa razy dziennie, demonstruje niezmordowanie swoj punkt, gdzie mozna go skutecznie atakowac – na pewno da sie wyprowadzic z rownowagi.
Wszystko jest razem wziete wylacznie zenujace i dzien w dzien odbiera powagi wszystkich instytucjom Panstwa.
No i PiS ma odpowiedz na swoje piarowskie zagrywki. Wcele mi ich nie zal. Sami zaczeli grac bezwzglednie, wiec o co chodzi? Teraz jak sa w opozycji, to nie moga za wiele zrobic. PO wreszcie nauczylo sie walczyc a nie tylko przyjmowac razy.
A propos Kaczora (malego i duzego) – czy mozna z sypatycznego, wesolego, wygadanego i przyjaznego ludziom faceta zrobic w mediach antypatycznego, obrazalskiego i wrednego typa? Wydaje mi sie ze nie.
Chociaż mamy już Rydzyka
i po uszy nam Michnika,
o większego trudno młota,
niż pajaca Palikota.
Koty za płoty
—–@
Finezyjne operacje finansowe wykonuje,
Na Karaibach ponoć się stołuje,
Byle, co jęzorem miele,
Takie z niego „złote” ciele.
Szkoda czasu na Palikota i podobne bzdury. Ludzie jesli sa nieswiadomi, glupi, poddani zgrabnej manipulacji, to beda w to wierzyli. W demokracji nie rzadzi ten, kto ma racje, ale ten kto zdobedzie wieksze poparcie spoleczne. Glupota zawsze byla bardziej popularna, niz trzezwa ocena rzeczywistosci.
Pisowska propaganda Panie Ziemkiewicz,na obiektywizm juz Pana nie stac.
Oby.
Wystarczy przyjrzeć się dokumentom opublikowanym przez tuska – data z czerwca mówi sama za siebie. Palikot jest tylko realizatorem części planu tuskowego przygotowywanego wcześniej, tusk siedzi cicho i myśli, że ludzie są idiotami i nie domyślą się jak grubymi nićmi szyte są występy palikota, który z kolei gotów leżeć krzyżem w znienawidzonym przez siebie kościele. Byłoby to wszystko zabawne, gdyby dotyczyło zabaw znudzonych przedszkolaków. Jest żenujące i tragiczne, bo dotyczy działań zaczepnych premiera rządu w stosunku do prezydenta, działań na poziomie klozetu, bo z zawartością klozetu w tle. Nikt już chyba nie uwierzy, że PO jest partią reprezentującą inteligencję, gdyby tak było, to w otoczeniu tuskowym może by się znalazło z trzech mądrych ludzi, którzy powiedzieliby tuskowi, że w takie zabawy nie bawią się ludzie na poziomie, a już z całą pewnością nie powinien premier. Przy okazji – ktoś widział raport o stanie zdrowia kotka podobno uratowanego (jeżeli ratunkiem można nazwać kastrację, którą podobno miano mu zrobić jako „usługę dodaną”) przez premiera? Pewnie OB, PH i inne wskaźniki ma w normie, może fizycznie kotek jest zdrowy jak ryba lub nawet jak sam premier, podejrzewam jednak, że w zdrowym ciele nie ma zdrowego ducha, bo jak może się czuć wykastrowany kot mogą tylko przypuszczać faceci – ci z jajami.
byl jakis krol ktory przyjmowal gosci siedzac na klozecie- W czym wiec ma problem palikot?
Sporą winę ponosi otoczenie prezydenta. Nie daję wiary w to, że nie można „rozbroić” Palikota. Tymczasem Lech Kaczyński jest pozostawiony sam sobie. Co będzie podczas kampanii prezydenckiej ?
Pozdrawiam
palikot powinien siedziec w pierdlu za obraze prezydenta RP
inna sprawa ze tusku w prymitywny sposob chce zdobyc PRowskie punkty. Na miejscu czcicieli braci smiesznych a wrednych zauwazyl bym ze brak tam wzmianki i zdrowiu psychicznym i zalacznika o wysokosci IQ. tusku sie osmieszyl i basta.
A ja nie zgadzam się z tezą, że potencjalne zapalenie pęcherza prezydenta nie wpływa na jego zdolności polityczne. Każdy kiedyś odczuł tę presję i potrafi ona skutecznie wyłączyć na dłuższą chwilę umiejętność skupienia się na meritum.
Swoją drogą – czy nie wydaje się Wam podejrzane dlaczego RAZ wybrał akurat ten przykład? Wszyscy wiemy, że tylko naiwny różowy salon wierzyłby w przypadek w publistyce, polityce czy innych śmiertelnie poważnych sprawach. A podobno do Rzepy prezydentowi bliżej niż do innych gazet….. Kurde, szykuje się sensacja!!!
Ale choć sensacja jest niemała, ja w innej sprawie.
Chciałem podzielić się swoim szczęściem. Szczęściem, że żyję w normalnym kraju. W kraju, którego premier cieszy się dobrym zdrowiem, potrafi grać w piłkę i znosić wysiłek fizyczny. Potrafi rozmawiać z ludźmi, uśmiechać się i być przekonanym, że prywatna inicjatywa obywateli jego kraju to coś dobrego. Jestem szczęśliwy, że w moim kraju każdy może powiedzieć wszystko. Michnik może uściskać się z Jaruzelskim, a Kaczyński z Rydzykiem i Lepperem. To coś bardzo dobrego i nie do przecenienia po tylu latach niewoli. Czasem żałuję jak łatwo tej wolności nadużyć do opowiadania głupot ale ich słuchanie to cena, którą warto zapłacić.
Pozdrawiam czytelników,
b
Wolę Kaczyńskiego z jego wyimaginowana chorobą, niż Tuska z jego szczękościskiem, czy Palikota z jego szwagrem w ręce…
Chciałbym słowo o sondażach, skoro polityka stała się już całkowicie niepoważna. Interesują mnie następujące :
1. Pytanie o największego lenia w Polsce. W tym wypadku, by nie obrażać, sugeruję pytać o to, nie kto nim jest, ale kogo moi rodacy za największego lenia uważają.
Dla lenia najwybitniejszego proponowałbym w tym wypadku przyznać jakąś nagrodę np. tytuł honorowego lenia Polski albo po prostu lenia nad leniami.
2. Idąc tym tropem, kto jest uważany za największego lenia w obecnym rządzie, w skali od 0 do 10, zero dla lenia absolutnego, dziesięć dla obsesyjnego pracoholika państwowej administracji.
3. W skali od 0 do 10 ocenić niestronniczość marszałka sejmu, Bronisława Komorskiego.
4. I wreszcie coś, co sprawi, że socjologowie przeprowadzający takie badania zawyliby z zachyją, bo każdy zinterpretuje jak zechce, ale do rzeczy, w sali od 0 do 10 ocenić dżentelmeństwo Radka Sikorskiego.
Do tego ostatniego zaproponowałbym jeszcze twórcze rozwinięcie np. w tematach maturalnych, Radek Sikorski, jako dżentelmen (czy jako gentleman) rozprawka (czyli z argumentami, za i przeciw, jeśli ktoś szczęśliwie zapomniał teoretycznej strony nauki j. polskiego).
I kwiatek absolutny, którego sobie nie daruję, a zatem, czy leń może być premierem. Z żalem jednak przyznam, że po namyśle skreśliłbym ten temat, bo teksty powyżej poziomu podstawówki byłyby zbyt oczywiste i banalne. Chyba, żeby to dać przedszkolakom, one potrafią niebywale zaskoczyć.
Zatem zdrowia życzę, wszystkim i przynajmniej takiego jak ma nasze ukochane słoneczko, nasz wódz, nasz leninio, ten leń nad leniami (pozwalam sobie na małą przepowiednię dotyczącą ewentualnych wyników sondażu na lenia krajowego).
Za to mamy Premiera zdrowego jak rydz (yk) i mądrego jak – to co żolnierz ubiera na prawą nogę. A Palikot bawi się w polityka bo pieniądze już zarobil – w odróżnieniu od reszty deputatów, którzy je dopiero robią naszym kosztem. A tak naprawdę to żyjemy operetkowo tylko libretto jest kiepskie – choć nie dla wszystkich.
Przydentowi prawie wszystkich Pismanów ciągle spada w sondażach a następstwem tego stanu jest stres, który prowadzi do szeregu schorzeń ze śmiertelnymi włącznie. Dlatego powinno być przeprowadzone referendum, w którym obywatele wypowiedziliby się co sądzą o prezydencie…
Być może prezydent Lech Mniejszy z powodu stresu ma kłopoty z pęcherzem a może ucieka do toalety w celu skontaktowania się potajemnieze bratem
Ba,ukarać partię Palikota,ale przecierz to będzie ciemnogród,antysemityzm i wrogość wobec ZSRR!Czy ktoś pomyślał o tym?
Co Palikot robił pod toaletą? A może sam w damskiej toalecie wypisywał „głupi Kaowiec” – i obserwował kto i na jak długo wchodził do tej męskiej…
Udawanie Tuska, że nie POpiera POligłupa Palikota już obraca się przeciw niemu. Ale chłopcy myślą, że sondażami wszystko wywalczą. I tu się przejadą, bo historia ich niczego nie nauczyła.
dobry tekst. Dziękuję. Myślę, że sformułowanie użyte przez p. Redaktora „Partia Palikota”, jest bardziej adekwatna niż nazwa PO. Proponuję, by upowszechniać tę nazwę – Partia Palikota – jako synonim PO, a potem uczynić zeń oficjalną nazwę – w imię zasady „mówmy jak jest”.
Czasem warto nazwać sprawy po imieniu:
chamówa kierownictwa PO w wykonaniu pajaca Palikota transmitowana przez salonowe media ku uciesze tłumu idiotów stanowiących „twardy” elektorat tego knajactwa.
Co ciekawe – niektóre komentarze powyżej świetnie potwierdzają tę tezę.
Gdyby miał schorzenie w rodzaju rozstrojenia żołądka i jelit to by był znacznie chudszy – z oczywistych względów – im mniej się trawi tym mniej się na brzuchu odkłada.
A nie uważa Pan, że nie łatwiej byłoby ten cały PR obalić jednym raportem? Czy może lepiej „dowcipnymi” Ziobry o cholesterolu premiera. Prezydent może się bronić, może tez atakować więc…
PiS to taki nauczyciel, który się złości bo uczeń nauczył się lekcji.
Panie redaktorze przecież wszyscy widzą,że Prezydent popełnie coraz więcej gaf i nie radzi sobie z prezydenturą! A,ze jest to wynikiem jego jakichś dolegliwości zdrowotnych to widać a skrywanie raportu o zdrowiu, który z pewnością to potwierdza jest tego dowodem!
nie pęcherz chodzi, a o to, że już raz z powodu dolegliwości kloacznych odwołano szczyt weimarski. A prawdę powiedziawszy, to miałek kiedyś kumpla, który w chwilach zagrożenia dostawał kompletnego rozstroju żołądka i jelit, i nie wychodził z kibelka do końca zajęć w szkole tego dnia. Byc może prezydent ma tego rodzaju schorzenie, że koniecznośc podjęcia decyzji, rozmowa o waznych sprawach z mądrzejszym partnerem powoduje koniecznośc zalogowania sie w toalecie na wiele minut. I tyle.
Śłowo „piar” to może jest zrozumiałe dla stolicy ale dla zwykłego człowieka to znaczy tyle samo co dżojstik czy inne temu podobne słowa, bardziej kojarzy się z dżojstikiem niż z propagandą.
dyspepsja prezydenta jest znana od dawna- na jaw wyszla kiedy lech kaczynski nie wzial udzialu w szczycie weimarskim. Lekarze wlasnie tym tlumaczyli jego nieobecnosc – a wiec najwyrazniej popularna sr…..ka przeszkadza i na smiesznosc naraza bardziej jak niedyspozycje kwasniewskiego.
„(…)Ponad 70 proc. Polaków, wedle sondażu, nie chce znać raportu o stanie zdrowia prezydenta. To wcale nie znaczy, że naprawdę ich to nie obchodzi. Po prostu Polacy czują przez skórę, że PO robi tu jakąś straszną chamówę.(…)”
Megalomania?
Jak inaczej nazwac wypowiadanie sie w imieniu ponad 70% Polakow?
perfect !
coraz bardziej Pana lubie
Warto w mediach wolnych od propagandy PO zwrocic uwage na takie kwestie jak to, ze najlepsi politycy wygladali i byli zdrowotnie níeszczegolni. Np. Franklin Delano Roosvelt, ktory wygladal statecznie, ale w noge nie pogralby z Tuskiem, chyba zeby tego ostatniego Los pozbawil nog i wtedy mogliby sobie zagrac na Paralimpics na wozkach inwalidzkich. Mogliby zagrac, chociaz do obgadania nie mieliby nic, bo Tusk jest cienizna; niby gada, gada , gada i nic z tego nie wynika poza tym, ze niektorym paniom sie podoba. Po prostu nie ma nic do powiedzenia oprocz tego: „lubcie mnie, jak ja siebie lubie”.
Podobniez na ten przyklad w braterskich kraju za Odra. H.Kohl byl tak gruby i tak sapal oraz seplenil, ze byl ustawiczynym tematem kabaretow i dowcipow. Ale wykiwal wszystkich – i Mitteranda i Thatcher i …. polskojezycznych. Dokonal zjednoczenia Niemiec wbrew wiekszosci wlasnego spoleczenstwa (na zachodzie) i wbrew wiekszosci politykow w Europie.
Albo Anielka Merkel. Wyglada tez nieszczegolnie, na pewno niezdrowo jadla i w ogole; jej piersi (pokazane przez pania kanclerz w operze) sa tak okazale, ze 2 Dody by sie nie powstydzily. Jest zrodlem zartow nr 1 w obecnych Niemczech.
A jednak – jej koncepcja architektury UE jest realizowana, i przez Sarko i przez Gordona Browna i nikt jej nie skoczy, chyba ze na pukel.
Ludzie powazni o tym wiedza, ze pseudoproblemy nie zastapia dzialania. PO polega chyba tylko na gownazerii i tzw. „inteligencji z wielkich miast”, czyli ludzienkow, u ktorych telewizor leci od wejscia za prog do srodka nocy.
Ale to moze Platformie w nastepnych wyborach nie wystarczyc, bo wiekszosc z nich zostanie w domu z dzisiaj nie znanych nam jeszcze (z wyjatkiem wrozbitow) powowdow, podobnie jak w 2005 r.
Nic dodać, nic ująć. No może poza tym, że na łamach rp wypowiadał sie ostatnio jeden z twórców (wspomnianego tu) SALONU – Jacek Żakowski
Gdyby chodziło o wyskoki samego Palikota to mozna by zacytować Wojtka Cejrowskiego „z głupkami sie nie rozmawia” Niestety wszystko wskazuje na to, że Palikot jest częscią starannie zaplanowanej akcji zdyskredytowania prezydenta.
Całkowicie też zgadzam się z Pańskimi spostrzeżeniami co do intencji Majewskiego i Wojewódzkiego, a dodałbym też „szkło kontaktowe itp
Sorry, panie redaktorze, ale mleko się już wylało i milion komentarzy nie pomoże. Jeden pan Kaczyński powoli przechodzi do historii jako ten polityk, który nie ma konta, a drugi pan Kaczyński jako ten polityk, który ma słabe zwieracze. Też bym się zatrzaskała na ich miejscu.
Jeśli Prezydent RP mialby obawiać się kpin z ‘drobnych przypadłości’ to znaczy że nie nadawałby się na polityka. Bo jesli można rzekomo zniszczyć majestat prezydenta żarcikiem o jego problemach z pęcherzem, to znaczy, że tego majestatu w ogóle nie było.
10/10. Osobiscie spodziewalem sie po Tusku wiecej, co nie znaczy duzo, aczkolwiek nie glosowalem na PO.
Chamstwo to a nie „czarny piar”. Nazywajmy je po imieniu. Cham Palikont na zlecenia chamow z Biura Politycznego PO po chamsku traktuje demokratycznie wybranego Prezydenta RP. I za co? By innemu chamowi bylo przypuszczalnie latwiej w kolejnych wyborach prezydenckich.
Miejmy tylko nadzieje, ze tolerancja Polakow dla chamstwa ma granice i to nie gdzies miedzy Peru a Ekwadorem ale znacznie blizej i szybciej.
O koszulkę chodzi „Nie płakałem po Papieżu”Autor projektu czołowym dziennikarzem Naszej Szk…Naszej Rzepy kochanej