„Ziobro kręci!” – krzyczy w tytule „Gazeta Wyborcza”, dzieląc się z czytelnikami odkryciem, iż były minister sprawiedliwości o zmianie terminu posiedzenia komisja regulaminowej dowiedział się jeszcze przed odlotem samolotu, którym udawał się do Krakowa
Mógł więc rzucić wyjaśnianie sprawy śmierci swojego ojca i na gwizdnięcie marszałka Komorowskiego wracać do Sejmu. Fakt, że tego nie zrobił, wydaje się budzić w dziennikarzach „Gazety” moralną odrazę. Już kto jak kto, ale „Wyborcza” ma do takiej odrazy najmniejsze prawo.
Jerzy Targalski uznał swego czasu, iż piórem Wojciecha Czuchnowskiego gazeta kłamliwie go zniesławiła, i zapragnął dowieść tego w sądzie. Czy miał rację, nie wiadomo, bo czołowy specjalista „Wyborczej” od stawiania mocnych zarzutów, zamiast wziąć odpowiedzialność za swe słowa i udowodnić je, po prostu zniknął. Nie odbiera wezwań sądowych pod adresem, pod którym jest zameldowany, a jego gazeta twierdzi, że nie ma z nim kontaktu i nie jest w stanie go znaleźć (ciekawe, jak mu wypłaca honoraria; bo chyba za darmo Czuchnowski usług nie świadczy?).
Ale cóż tam Czuchnowski, skoro swego czasu „Wyborcza” przez ponad rok broniła się przed innym pozwem sądowym niemożnością ustalenia miejsca pobytu Adama Michnika. I to jeszcze zanim Michnik udał się na wewnętrzną emigrację, składając bieżące redagowanie gazety na zastępcę.
Podczas jeszcze innego z kolei procesu Adam Michnik nie stawił się na rozprawę, przysyłając podpisane przez Helenę Łuczywo zaświadczenie, iż przebywa za granicą; a tego samego dnia reporterzy sfotografowali go przed jego domem w Warszawie!
Skoro już „Wyborcza” gromi Ziobrę za „kręcenie”, cóż za szkoda, że nie uczynił tego osobiście Michnik albo przynajmniej Czuchnowski. Pewnie redakcja znów nie mogła ich znaleźć.









Pan Ziemkiewicz może być z siebie dumny. Należy do tych dziennikarzy, którzy muszą bardzo doskwierać tak zwanym elitom. Proszę zwrócić uwagę jak wielu znalazło się tu wściekłych przeciwników. Wpisy w rodzaju -znowu o gazecie wyborczej- albo -tak jakby niebyło ważniejszch spraw w kraju – są tego dowodem. A przecież w Rzeczpospolitej nie pisze się tylko o wyborczej i porusza się różne tematy. Trochę mi pana Ziemkiewicza żal, musi się czuć nieznośnie, ale cóż prawda i prosta przyzwoitość zawsze będzie atakowana przez maluczkich pokrętnych lizusków, którymi z rozkoszą można manipulować i do woli sterować ich myślami. Ja bym się nimi nie przejmował jako ludzmi, za to martwi mnie, że w demokracji manipulowanych obdarza się takim samym głosem.
Oczywiście dwugłowe cielę nie istnieje. Nie byłoby w stanie żyć, podobnie jak dwugłowy orzeł. Tymczasem znakomici, obnoszeni na rekach mediów polscy politycy i konstytucjonaliści stworzyli dwugłową hybrydę w postaci rządów parlamentarno-prezydenckich. Prezydent wybierany w powszechnych wyborach nie pełni jedynie funkcji ozdobnej, a realną. Odpowiada za szereg dziedzin – jest „najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych”, ale zwierzchnictwo nad armią sprawuje za pośrednictwem ministra obrony wybieranego przez rząd.
Prezydent mianuje ambasadorów, ale polityką zagraniczną kieruje też minister sprawa zagranicznych. Ratyfikuje umowy międzynarodowe, które negocjuje premier. Mamy więc w istocie zapisany w Konstytucji permanentny konflikt między naczelnymi organami władzy państwowej – rządem wybieranym przez sejmową większość i prezydentem wybieranym przez naród. Taki system mógł wymyślić tylko wróg Polski. Obserwujemy właśnie jak działa ten mechanizm i jak rozpala się wojna prezydenta i rządu. Wojna , w której zamiast pocisków padają epitety – minister rządu wyzywa urzędującą głowę państwa – „najwyższego przedstawiciela Rzeczpospolitej Polskiej” od chamów, prezydent zaś przesłuchując go analizuje rozmiar ministerialnego ego. Konfuzja, żenada i dowód na wartość dokumentu, który 11 lat temu za prezydentury Kwaśniewskiego opracowała grupa mędrców, a uchwaliła sejmowa większość złożona z SLD, Unii Wolności, PSL i Unii Pracy.
Rażący błąd genetyczny skazujący Polskę na stałą dwuwładzę na linii prezydent-rząd, to nie jedyny mankament Konstytucji Kwaśniewskiego. Można tych błędów wskazać więcej. Innym, o poważnych konsekwencjach jest wpisanie do art. 96 Konstytucji modelu ordynacji wyborczej – i przesądzenie, że wybory mają być „proporcjonalne” czyli w rozumieniu „ojczymów-założycieli” III RP, – mają to być wybory partyjne.
To rozwiązanie nie tylko pozbawia niepartyjnych obywateli szans na zdobycie mandatu poselskiego, ale prowadzi do rozdrobnienia Sejmu i skazuje Polskę na rządy koalicyjne, czyli słabe i rozdarte wewnętrznymi konfliktami. W sejmie, a także w koalicji rządowej trwa permanentny konflikt wedle leninowskiej reguły: „Kto kogo?”
To również zasługa Konstytucji ‘97
Piszę o tym nie tylko dlatego, że obserwujemy właśnie jak w praktyce działa „metafizyka dwugłowego cielęcia” na linii Prezydent – Rząd”. Przyszły mi na myśl te konstytucyjne refleksje, bo właśnie w ubiegłym tygodniu odszedł jeden z twórców Konstytucji ’97 prof. Bronisław Geremek. Śmierć człowieka, a zwłaszcza tragiczna jest zawsze wydarzeniem smutnym. Ale komentarze jakie przez kilka dni po wypadku Geremka serwowały nam polskie media przywodzą mi na myśl określenie Żeromskiego: „Frazes, celebra i załganie”. Mój Boże, jakimż to patriotą był Bronisław Geremek! Jakimż wybitnym intelektualistą! Mężem stanu! „To dla Polski katastrofa!” – powtarzały wszystkie rozgłośnie. Słowem okazuje się, że straciliśmy kogoś na miarę Jana Pawła, Curie-Skłodowskiej, Norwida i Piłsudskiego razem wziętych.
Osobiście nie widzę faktów, które uzasadniałyby te bombastyczne oceny. Nad śmiercią człowieka oczywiście należy pochylić się ze współczuciem. Ale oceny polityka, który odszedł powinny zawierać przynajmniej jakieś ziarno prawdy. Odszedł więc człowiek, którego „zasługą” był kontrakt epoki przy okrągłym stole, którego partia – Unia Wolności, zrobiła wszystko, żeby nie doszło do rozliczenia komunistycznych zbrodniarzy. Geremkowi i jego środowisku, na które – to prawda – miał wpływ przemożny, zawdzięczamy fatalne, nierównoprawne ustawienie Polski w relacjach z RFN. To Unia Wolności i jej ministrowie prowadzili politykę walki z polskim nacjonalizmem, czyli patritotyzmem. No i wreszcie również Gremkowi zawdzięczamy fatalną, niszczącą Polskę Konstytucję.
W tym kontekście nie podzielam opinii o katastrofie jaka nas spotkała wraz z odejściem prof. Geremka. Nawet bardzo nie podzielam.
Polska przestepcza chce bardzo ukarac Ziobre, bo mial tak duzo determinacji, aby z nia walczyc. Jego wysiki nie na wiele sie zdaly, bo przeciez uklad popireral inny uklad. To walka z wiatrakami jezeli wielu ludzi w Polsce ma przestepczosc w genach.
Chocby wczorejsza drogowa wypadkowosc-47 zabitych.
Afganistan i Irak to spokojne kraje w porownaniu z Polska gdzie codziennie ginie dziesiatki ludzi. Oj brakuje nam dziesiatki Ziobrow,aby przetrzebic szeregi sedziow, prokuratorow,lekarzy, komornikow i innychch, ktorzy przestepczosc uznali za poprawne wykonywanie zawodu. Ziobro wracaj do rzadu i zacznij od dekomunizacji.
polecam wywiad z Ziobrą zamieszczony na stronach PiS (więc chyba nieprzekłamany, niazmanipulowany i wiarygodny?). Ziobro wyraźnie potwierdza, że przed wyjazdem z Warszawy wiedział o posiedzeniu komisji w swojej sprawie (leciał dopiero o 11:35, kiedy na dobre trwało już blokowanie komisji), ale postanowił nie wracać. W tym samym czasie jego kolesie z PiS blokowali pracę komisji twierdząc, że rozpatrywanie sprawy jest bezprawne, bo Ziobro nie wiedział i nie mógł. Wiedział i mógł, tylko nie chciał.
No, przyznajmy wreszcie,że cała sprawa jest denna
i rozmuchana poza granice ludzkiej przyzwoitości
- przez obie strony.
Re:specjalista-to właśnie wychodzi ci pisowczyzna tym językiem nienawiści i obludy! Tacy wszyscy jestescie co popieracie PiS A KAŻDE EWIDENTNE KŁAMSTWO BIEZECIE ZA OBIAWIONA PRAWDĘ! Ziobro wyrażnie w wywiadzie powiedział, że wiedział o posiedzeniu i celowo nie przyjechał na nie! Trzeba słuchać ze zrozumieniem-czego wam brakuje(popierającym PiS) A najazd PiS-owców na komisję? Beznadziejna jest polemika z nawiedzonymi!!!
Zgodnie z prawem, Ziobro powinien zostać oficjalnie powiadomiony, a na gębę, jak mawia klasyk, to jest krem Nivea, tyle na temat „rewelacji” Wyborczej.
Na blogu sporo dziś krytyków RAZ-a… ciekawe – spontaniczna reakcja oburzonych czytelników, czy nalot ORPO (Ochotniczej Rezerwy Platformy Obywatelskiej), na supernowoczesnych drzwiach od stodoły stealth, w reakcji na ostatni apel/instrukcję tow. Grzegorza?
autor_03 Pisze: 27/07/2008 o 20:50
….na świecie są tysiące gazet które są zakłamane, taką mają politykę od zawsze — po co więc wyróżniać tutaj GW ?
**** Swietne. Dwa punkty.
1. Na swiecie morduja: wniosek, niech morduja i u nas, nie ma czym sie przejmowac.
2. GW nie jest jakas tam gazeta, tylko ta, ktora w decydujacy sposob hamuje rozwoj demkracji w Polsce.
Dlatego nie jest jakims tam pisemkiem, tylko bardzo waznym elementem sceny politycznej bez najmniejszego skrepowania klamiacej np. majacej problemy ze znalezieniem Michnika w Warszawie.
Probem alternatyw wobec GW jest taki, że uznają on GW ze niewątpliwego i nieodwracalnego lidera, którego ewentualnie można krytykować, ale ciężko bez niego żyć.
Czy RP odważy się być liderem i pisać o rzeczywistych problemach a nie skupiać się na komentowaniu GW ?
„Mógł więc rzucić wyjaśnianie sprawy śmierci swojego ojca i na gwizdnięcie marszałka Komorowskiego wracać do Sejmu. Fakt, że tego nie zrobił, wydaje się budzić w dziennikarzach “Gazety” moralną odrazę.”
Dobrze, że przynajmniej użyłeś frazy „wydaje się”: rzeczywiście Ci się wydaje. Mnie natomiast wydaje się raczej, że Ziobro swoją postawą budzi politowanie. Oczywiście, że potencjalny oskarżony może stosować różne sztuczki, wykręty, i tym podobne manewry. Tyle że jego akcje stanowią komiczny dysonans z jego deklaracjami, jakoby miał się sam zrzec immunitetu (i po to właśnie uciekał z miasta).
Nb. naprawdę nie zastanawiasz się, jakim cudem Ziobro mógł być JEDYNĄ osobą w Polsce, która nie wiedziała o czwartkowym posiedzeniu komisji, na której zjawili się niemal WSZYSCY – poza nim – posłowie PiS? Proszę, nie mów tylko, że mu wierzysz…
I jeszcze raz: „Mógł więc rzucić wyjaśnianie sprawy śmierci swojego ojca…” – jakie wyjaśnianie? W rzeczywistości natomiast – zacytuję za, uwaga, „Rzeczpospolitą” (źródło, mam nadzieję, do przyjęcia?): „Ziobry na sali nie było – pojechał do Krakowa na konferencję prasową” (www.rp.pl/artykul/166463.html). Na konferencję prasową, Rafale. Czy gdyby był to jakiś inny poseł, taki powiedzmy Widacki, to uznałbyś to za wystarczające usprawiedliwienie nieobecności w Sejmie? (Pytanie retoryczne.)
do skiby i jemu podobnych: nauczcie się wreszcie czytać ze zrozumieniem. ten blog ma tytuł ” między Michnikiem a Rydzykiem”. Więc czego się spodziewacie? że Redaktor będzie pisał o wkacjach w Dubaju?
A niejaki vicki również nie rozumie słowa pisanego. Zarzucił pan Ziemkiewiczowi relatywizm. Proszę przeczytać jeszcze raz uważnie, a może uda się panu zrozumieć całkiem nieskomplikowany tekst. Redaktor wspomniał jeno, że GW zarzuca coś komuś, że ktoś cośkręci, podczas gdy jej pracownicy czynią to również, czyli również kręcą, co czyni ten dziennik i jego redaktorów mało wiarygodnymi. Naprawdę, nie trzeba być skończonym intelektualistą, zeby zrozumieć sens tego tekstu….
Bez błyszczyka nie ma życia – powiedziała Doda.
Bez Michnika nie ma życia.
Nudne to.
Ziemkiewicz to już tylko księżyc Michnika.
Do kogo się będzie biedaczyna odnosił jak Michnik zejdzie?
Do Ś.P. Michnika?
Nie ma co komentować. Lipiec – sezon ogórkowy.
I znowu proponuję zacząć od początku t.znaczy od WTORKU. Należało poprosić kolegów o spokój i zajęcie się swoimi sprawami a samemu poprosić komisję aby czyniła swoją powinność i tyle. Stanowisko komisji nie jest żadnym wyrokiem tylko świadczy o ocenie większości jej członków. Tak to już jest w demokracji która „jest najgorszym systemem , ale lepszego nie wymyślono ” i trzeba to respektować albo …. zająć się normalną pracą a nie „brudną” polityką. Uważam że wszystko co działo się później jest błedem strategów stron sceny ( z naciskiem na błędy PIS -moje zdanie ; lub odwrotnie – zdanie zwolenników PIS )
Czy pan, świetnie władający piórem nie widzi, że się dewaluuje?! Jak można pisać pod zamówienie i karmić się ciągle nienawiścią?
Ziobro nie pjechał w sprawie ojca, lecz po to, aby wystąpić na konferecncji w sprawie Szczypińskiego. I do tego wiedział, wylatując z W-wy, że komisja się w środę odbędzie.
Robi Pan gówniane polemiki, tylko dlatego, że dotyczą „GW”. Szkoda. Radzę – jeżeli czuje się Pan na siłach – niech Pan odejdzie z „Rzepy”. Ona Pana niszczy.
xyz Pisze: 27/07/2008 o 21:37
o jeeeeeeeeeny biedny Rafałek znowu nie ma tematu.
Gościu śmieszny, jeśli nie napiszesz o GW to chyba jesteś chory.
*** kolega TW Monitorujacy, nie zrozumiales zlecenia oficera prowadzacego Schetyny… ty masz PO chwalic a nie Rafala krytykowac.
o jeeeeeeeeeny biedny Rafałek znowu nie ma tematu. Gościu śmieszny, jeśli nie napiszesz o GW to chyba jesteś chory. Ja jednak sądzę, że Ziemkiewicz po prostu oprócz fantasy i cienkiej prozy, nie potrafi napisać art. na żaden inny temat jak Michnik i GW. Wstyd Rafałku, wstyd i śmiech. A swoją drogą, że ci gościu za to płacą
Niema pan pojęcia jak ja się cieszę czytając pańskie opinie. Gazeta Wybiórcza dobija do dna, a mowa Michnika na pogrzebie Geremka to dno do kwadratu szczyt głupoty i zapalczywości. Za nim podąża jego świta, redaktorki z klapami na oczach. Pozdrawiam, gratuluje i proszę o więcej.
nawet zgadzając się z zarzutami przedstawionymi przez pana redaktora to przede wszystkim po winien pan nie zapominanć o 2 rzeczach. czwartek był dniem obrad sejmu, czyli poseł ziobro powinien na tych obradach być i spełniać swój poselski obowiązek co ślubował. a dwa to w pracy nie załatwia się spraw prywatnych. dochodzi do tego świadome kłamstwo i wprowadzenie w błąd opinię publiczną przez PiS. czy teraz odpowie mi pan redaktor czy w tak błachych sprawach jeżeli poseł Ziobro i poseł Kaczyński kłamią to są godni zaufania? to prawie jak przyznanie się do winy.
Chyba mamy podobne poglądy z redaktorem Ziemkiewiczem, ale rożni nas to, że Ziemkiewicz jeszcze czyta jakieś gadzinówy.
Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
……
Art. 133. 1. Wniosek w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności za przestępstwa lub wykroczenia albo aresztowanie bądź zatrzymanie składa się do Prezydium Sejmu, które przekazuje ten wniosek do rozpatrzenia przez Komisję Regulaminową i Spraw Poselskich.
2. Komisja powiadamia posła, którego wniosek dotyczy, o treści wniosku oraz terminie jego rozpatrzenia przez Komisję.
3. Poseł, którego wniosek dotyczy, przedstawia Komisji wyjaśnienia i własne wnioski w tej sprawie, w formie pisemnej lub ustnie.
4. Po rozpatrzeniu sprawy Komisja uchwala sprawozdanie wraz z propozycją przyjęcia lub odrzucenia wniosku.
O posiedzeniu komisji w sprawie pozbawienia immunitetu inkryminowany poseł WINIEN BYĆ PRAWIDŁOWO POWIADOMONY. Na czym polega procesowa instytucja prawidłowego powiadomienia, nie trzeba tłumaczyc chyba nawet czytelnikom GW …
Powiadomiony nie został.
Po co więc to pieprzenie? KOmisja NIE MIAŁA PRAWA rozpatrzyc wniosku dotyczącego posła Ziobro.
To co mówią KOmorowskie, Niesiołowskie i inne niedouczone POtworki intelektualne, to cyniczne okłamywanie społeczenstwa
Ziobro zalazł za skórę zbyt wielu. Zbyt wielu mu to pamięta. Nie teraz, to później, coś się znajdzie. To pewne. Jaką bronią walczycz, od takiej zginiesz. Swoją drogą, czy ktokolwiek mógł przypuszczać, że „przyjaciele” z PiS i z PO tak się będą zagryzać. Spór narasta, myślę, że czasami zaczyna lekko trącać o nienawiść. Zdrowy rozsądek opuścił jedną i drugą stronę. Jaki będzie finał ?
Pozdrawiam
Panie Rafale.
Czy redaktor naczelny Adam M. przyjaciel Ketmana i Kiszczaka stanie kiedyś przed wymiarem sprawiedliwości za oszustwo Polaków i antypolską propagandę?
Redaktor AM zachowuje się coraz bardziej niespokojnie ostatnio.
Kłania się belka i drzazga w oku, ale oni preferują inne dzieła i kształtują opinię publiczną, tak jak chcą.
Panie Rafale może kiedyś przyjdą takie czasy, że ludzie o pańskich poglądach będą mogli swobodnie wypowiadać swoje poglądy nie będąc uważanymi za prawicowych ekstremistów. Pamiętam słynne zdanie pana Wildsteina wypowiedziane swego czasu w polskim radio, że „obecnie w Polsce dziennikarze dzielą się na dziennikarzy prawicowych i obiektywnych”. To zdanie mówi wszystko.
P.S. Moim marzeniem jest zobaczyć w telewizji publicznej taki program, w którym człowiek o naszych poglądach będzie mógł wypowiedzieć się do końca nie natrafiając po drodze na przerwanie wypowiedzi przez redaktora prowadzącego program „obiektywnie” w stylu całkowicie bezstronnego T. Lisa, jego żony, lub wzoru wszelkich cnót jakie dziennikarz powinien posiadać czyli Moniki Olejnik. Co Pan na taką wizję??
A może by tak wprowadzić cenzurę na bzdety z błędami ortograficznymi? Pomijam już to, że niektórzy naprawdę nie mają pojęcia o tym, o czym bajdurzą, to masa byków powinna takich typów eliminować z poważnego forum. Przecież niedobrze się robi czytając błędy na poziomie ucznia wczesnej klasy podstawówki robione na przykład przez typa z -Londynu.
Znowu Wyborcza i Michnik a kiedy o Ziobrze bohaterze niemal gwiezdzie telewizyjnej ! Przecież niedawno GW pisała o słabych hakach na szeryfa ściganego przez kancelarię Sejmu a Rzepa przez 2 dni wstrzymała pryncypialne komentarze na ich temat ! Tylko 2 dniowe zawieszenie broni !
„na gwizdnięcie marszałka Komorowskiego wracać do Sejmu”
Jest Pan świetny, lepszy od Pana jest tylko pański podopieczny, zawzięty antysemita „fritz”. Gratuluję, na takią subtelność może się zdobyć tylko…, no kto, duszko, no kto?
@Zbig 80,
nic nie słyszałem, żeby Ziobro oświadczył, że mu się nie chciało przyjechać na posiedzenie Komisji w trakcie, którego miano podjąć wniosek o odebranie mu Immunitetu. Wprost przeciwnie jak jasno podano w bezpośredniej relacji z posiedzenia gotowy był jaknajszybciej wrócić do WArszawy. Zatem to nie Kaczyński i Ziobro są cynicznymi kłamcami lecz Ty! I dlatego teraz muszę Ci wygarnąć: jesteś cynicznym kłamcą, który jest gotów zmieszać z błotem każdego kto nie jest z Twojego plemienia. Ja napewno nigdy bym ci ręki nie podał. Ujawnij swoje nazwisko aby więcej ludzi na twój widok przechodziło na drugą strone ulicy. Nawet chrabąszcz ma w sobie więcej obiektywizmu
**** Druga “gazeta” ani sie nie potknela, ani nie palnela glupstwa, tylko to jest jej polityka “od zawsze”.
Bardzo dobrze, ze “ktos” wlasnie na te wrecz perwersyjne zaklamanie i oszukiwanie opini publicznem zwraca uwage.
*******
na świecie są tysiące gazet które są zakłamane, taką mają politykę od zawsze — po co więc wyróżniać tutaj GW ?
Probem alternatyw wobec GW jest taki, że uznają on GW ze niewątpliwego i nieodwracalnego lidera, którego ewentualnie można krytykować, ale ciężko bez niego żyć.
Czy RP odważy się być liderem i pisać o rzeczywistych problemach a nie skupiać się na komentowaniu GW ?
Słusznie Panie Redaktorze ! Przykladać gadzinówce przy każdej okazji, to może rozjaśni się w głowach co poniektórych wielbicieli AM – kumpla „ludzi honoru”, oratora pogrzebowego, który bez cytatów nie jest w stanie samodzielnie niczego sensownego powiedzieć.
A swoją drogą, czegóż możemy się spodziewać po tej szemranej ferajnie z GW z jej szefem na czele, koleżankach i kolegach redakcyjnych niejakiego Ketmana?
Znowu Michnik wyskoczył PISowcom z lodówki?
Może to się da jakoś leczyć?
to może miał jakąś rację ten facet, co to mówił o „różowych hienach”. Nie o dziadku Lipińskim, Pajdaku czy Cohnie tylko o europejczyku Adasiu.
I co się dziwić, że antysemityzmu się nabawił ?
Staryczytelnikuprasy, czy poznałeś stanowisko drugiej strony w sprawie pana Kalabińskiego? Tak tylko Panu przypomnę, że dobrze jest poznać stanowisko drugiej strony. Pewnie Pan to wie, ale czasem pamięć ludzka jest zawodna a i spojrzenie na pewne sprawy bardzo subiektywne. Ja wiem tyle, że proponowali mu pracę w Polsce, a Pan Kalabiński chciał koniecznie w USA (gdzie wtedy właśnie pracował). Gdy był chory proponowali pomoc, której druga strona nie przyjęła. Co do sprawy Ziobry, to Wyborcza słusznie wytknęła Ziobrze kłamstwa. Taka dola dziennikarza. Ziemkiewicz powinien to wiedzieć, bo przecież też wytyka Michnikowi kłamstwo.
Własnością Michnika nie jest cały „jego dom” , tylko mieszkanie w tym budynku (kwaterunkowe zresztą).
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : – )
Stanisław Remuszko
Z coraz większym zamuceniem czyta się Pana teksty. Brak obiektywizmu i monotematyczność już razi. Bo chyba Pan podświadomie „podkochuje się” w Wyborczej; „kto się czubi ten się lubi”.
Panie Ziemkiewicz, opanował pan w stopniu doskonałym radziecką metodę obrony w stylu:”a wy bijecie murzynów”. Z pańskiej mowy obrończej wynika, że skoro Michnik i Czuchnowski kręcili, to i Ziobro może tez kręcić. Co za wspaniały relatywizm w pańskim wykonaniu! Przestał się pan brzydzić relatywizmem?
GW to kocioł, który przyganiał garnkowi. Szkoda, że jej redaktorzy nie mają świadomości, jak są postrzegani przez innych ludzi, w tym także czytelników. Swoją drogą – w cudzym oku widzą drzazgę, a w swoim belki nie widzą.
Uważam ,że krytyka GW jest potrzebna.Ten dziennik przez długie lata wpływał na opinię publiczną w Polsce.Teraz z prespektywy czasu można z całą odpowiedzialnością stwierdzić ,że robił to realizując swoją politykę,która mijała się z dobrem ogólnym .Kiedyś czytałem Trybunę Ludu i wierzyłem w to co tam pisano-grzech nastolatka.Póżniej czytałem Gazetę Wyborczą i też wierzyłem w to co tam pisano aż do afery Rywina.Michnik ,który powiadomił opinię publiczną kilka miesięcy po fakcie przestał być dla mnie wiarygodnym dziennikarzem.Teraz Julkego za to samo wyrzuca się z PO.Sprawa z Maleszką i fakt jak potraktowano umierającego Kalabińskiego jest następnym przyczynkiem do dyskusji nad linią polityczną tej gazety
Do Skiby.
Zapomniales ,ze Ziobry nie powiadomili w srode,tylko czwartek
mowiac w srode ,ze bedzie to termin jesienny.MAla roznica w porownaniu do „dziennikarzy” GW.Ale zaslepionym zadne argumenty nie trafia.
Tak trzymac Panie Rafale.Chociaz jedna gazeta punktuje salon
A nie lepiej zajasc sie czyms waznym ?
Obok odradzajaca sie potega carow, a Polacy nie chca liczyc ani na Szwedow, an na Czechow, ani na Niemcow, ani……..
Polacy sa zakochani bez pamieci w USA…..a USA nas olewa.
Obama nic o Polsce nie wie, tarcze zlikwiduje, do Polski nie przyjechal, choc to panstwo frontowe….
Obama plawi sie w zachwytach Paryza i Londynu…
Czy to juz bylo…?
Czy zajmowanie sie Michnikiem nie jest zasciankowym zaslepieniem przypadkiem ?
autor_03 Pisze: 27/07/2008 o 18:04
Panie Rafale — jest pan dobry a mógłby być rewelacyjny, gdyby nie odgrywanie drugoligowej roli opisując gdzie to inna gazeta się potknęła czy głupotę palnęła
**** Druga „gazeta” ani sie nie potknela, ani nie palnela glupstwa, tylko to jest jej polityka „od zawsze”.
Bardzo dobrze, ze „ktos” wlasnie na te wrecz perwersyjne zaklamanie i oszukiwanie opini publicznem zwraca uwage.
Dziekujemy Ziemkiewiczowi!
Panie redaktorze fakt jest taki ,że Ziobro skłamał na temat niewiedzy o posiedzeniu komisjii a wtórował mu drugi obłudnik Kaczyński. Potem sam przyznał ,że wiedział ale mu się nie chciało!!! a jego ucieczka do Krakowa była przemyślana do czego również się przyznał!
skiba Pisze: 27/07/2008 o 18:01
I znowu Michnik, znowu GW.
*** Alez oczywiscie, i to doskonale udokumentowane.
Wiem, ze cos takiego jak elemanterna rzeczowosc jest dla ciebie pojeciem absolutnie mocnym.
Ale moze pomyslisz odrobinke nad faktami, ktorych nie kwestionujesz… i wyciagniesz z niej wnioski dotyczace GWnej, ktora nawet Michnika w Warszawie nie jest w stanie znalezc.
O tym trzeba jak najglosniej mowic.
GW natomiast uwaza ze odebranie immunitetu ziobrze w zwiazku ze sprawa ,,pokazania akt mafii paliwowej jest dete i malostkowe – ziobro ma powazniejsze sprawy na koncie .. W.g mnie jest to dowod na to ze albo nie ma zekomej nagonki na zzzzz albo PO dziala wyjatkowo amatorsko- ziobrozerozorrozbieg w tej materi dzialal jednak profesjonalnie
Sorry. Mialo byc „zawsze bedzie miec cos w zanadrzu”.
W tej samej Wyborczej z dnia 25 lipca Ewa Siedlecka na pierwszej gruba czcionka pisze:; „Zle zrobili z Ziobra. Przeczytalismy wniosek prokuratury o pozbawienie Zbigniewa Ziobry immunitetu. PiS ma sporo racji-wniosek jest watpliwy. Potem pisze: „Sprawdzilismy-rzeczywiscie wniosek jest sprzeczny z niedawnym postanowieniem Sadu Najwyzszego. I z komentarzem do kodeksu karnego, ktorego wspolautorem jest prof. Cwiakalski.”
Podobne teksty swiadcza tylko o tym, ze na Ziobre szuka sie haka, ale takiego, ktory nie zrobilby z niego meczennika politycznego. Jak nie kijem go to palka. Jesli Ziobro nie popelnil przestepstwa, to Wyborcza zawsze miec cos w zanadrzu. Blahostki w rodzaju opisanym przez redaktora Ziemkiewicza. Czy byl w Krakowie, czy w Warszawie.
na samym wstepie falsz i lgarstwo razakrus. Ziobro udal sie do krakowa na konferencje prasowa. W sprawie smierci swojego ojca mial jechac w czwartek czyli dzien po przesluchaniu- wstyd panie raz
Panie Rafale — jest pan dobry a mógłby być rewelacyjny, gdyby nie odgrywanie drugoligowej roli opisując gdzie to inna gazeta się potknęła czy głupotę palnęła. Tak naprawdę ciągłe pisanie w RP o GW świadczy jedynie o tym, że jest absolutnie jasne kto jest liderem nadającym ton.
Czy RP jest w stanie pełnić samodzielną rolę lidera ?
Michnik to dno ,krętacz ,cynik wyuczony od Kiszczaka .Mam nadzieję że „inteligentni inaczej ” w końcu poznają się na tym okropnym człowieku
I znowu Michnik, znowu GW.
Ziobro ojca miał opłakiwać w czwartek, a komisja chciała go przesłuchać w środę. Taka mała różnica.
A na rozprawy z oskarżenia doktora Garlickiego, to Ziobro stawia się? Twoja obłuda wyłazi z każdego zdania.