Kunktatorskie – najdelikatniej mówiąc – zachowanie marszałka Sejmu i prezydenta podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej znalazło, niestety, obrońców. Większość z nich szermuje argumentem pojednania z narodem ukraińskim, co jest kompletnym absurdem wymagającym stanowczej reakcji.
To nie naród ukraiński odpowiada za rzezie, których sprawcy wymordowali też wielu etnicznych Ukraińców, ale miejscowa odmiana faszyzmu spod znaków OUN-UPA. I tak samo nie naród dzisiaj usiłuje rehabilitować owych faszystów, stawiając im pomniki i nadając ich imiona lwowskim ulicom, tylko nacjonaliści, których znaczenie na ukraińskiej scenie politycznej bynajmniej nie wynika ze szczególnie wysokiego społecznego poparcia, tylko z faktu, iż sojuszem z nimi ratuje swą podupadającą pozycję prezydent Wiktor Juszczenko.
Tymczasem szaleństwo polskiej polityki polega na tym właśnie, że całkowicie zafiksowała się ona na Juszczence, jakby nikogo innego na Ukrainie nie było. Juszczenko jest dla nas jedynym gwarantem ukraińskiej demokracji i niezależności, popieramy go więc bezwarunkowo, nawet gdy odsłania pomniki UPA.
Pojawił się też argument, że wracanie do sprawy Wołynia zaszkodzi wspólnej organizacji Euro 2012, i ten jest jeszcze bardziej absurdalny. Euro to akurat interes nie pomarańczowych, a więc i nie brunatnych, dla których jesteśmy tacy mili, tylko niebieskich – klanu donieckiego, Odessy, Donbasu i Kijowa.
A więc tej Ukrainy, która uważa UPA nie za bohaterów, ale, zgodnie z historyczną prawdą, za bandytów. Tej, z którą w imię kultu pomarańczowej rewolucji Polska odrzuca jakiekolwiek zbliżenie, uznając ją za agenturę Moskwy.
A przecież właśnie Euro, skoro już wysunięto ten argument, jest najlepszym dowodem, że i z tą Ukrainą możemy zgodnie współpracować.









Szkoda wielka Panie Rafale, że uczył sie Pan historii polsko-ukraińskiej w tak ograniczony sposób. Twierdzi Pan że UPA, „zgodnie z prawdą to bandyci”. Przyjmując taki punkt widzenia musimy niestety zgodzić się z tezą historyków litewskich i ukraińskich, że AK to tacy sami bandyci. Bo przecież na Wołyniu z rąk polskiej AK w różnego rodzaju akcjach, nie zawsze odwetowych zginęło od 10 do 20 tys. Ukraińców z czego większość z rąk polskiej partyzantki. Na Litwie były podobne przypadki chociaż na mniejszą skalę. Radzę zatem jednak uważniej wsłuchać się w to co mówi Komorowski. Juszczenko otwiera pomniki UPA nie za to co zrobili Polakom (nie ukrywa tego ani nie lekceważy, prosze przypomnieć sobie jego wypowiedzi w kontekście poprzednich rocznic Wołynia) ale przywraca Ukrainie pamięć o organizacji nie faszystowskiej, jak twierdzi Pan oraz Moskwa i jej wieczni poplecznicy, ale jedynej organizacji która od początku walczyła o Ukrainę i to na dwóch frontach – z bolszewią tak przez Pana niedocenianą przez historyczną ignorancję, oraz z hitlerowcami (zachęcam do lektury opraciwań polskich histioryków np. Grzegorza Motyki, Ryszarda Torzeckiego itd).
Jednak to co mnie rzeczywiście przeraża to nie fakt że wypowiada się Pan na tematy historyczne zupełnie arogancko i infantylnie lecz to jak zaprezentowane przez Pana myślenie budzi najdziksze stereotypy i uprzedzenia. Zalecam lekturę kilku podstawowych podręczników historii i opraciowań np. IPN. A głosy blogowiczów niech Pana nauczą co znaczy siać wiatr…
Pana ocena Donbasu i błekitnych jest więcej niż infantylna. Jest po prostu bezpodstawna. Ta częśc Donbasu, która patrzy realnie inwestuje w Hutę Częstochowa i Stocznię w Gdańsku i liczy na wzmocnienie państwa ukraińskiego jako gwaranta swoich interesów. Ta zaś dla której UPA to bandyci i wrogowie zbeira się w Siewierodoniecku i przelysliwuje jak przyłączyć się do Rosji i jak bronić intreresów Rosji w Ukrainie (nie Polski!!!). Widze jednak że wyłazi z Pana stary endek – rusofil i ukrainofob! To i grzech i wedle mnie – wstyd
Ukraina Zachodnia, Galicja to zadupie, syf i bieda. Zawsze dostawali z tyłek, zarówno jak byli w Polsce, tak i teraz, kiedy są zabitą dechami prowincją. Ponieważ nie umieją się tam zajmować sprawami istotnymi dla ich przyszłości i rozwoju, to przesunęli punkt zainteresowania na nadbudowę. Prowadzą aktywną politykę historyczną, w ramach której stawiają pomniki rezunom, czczą wieszcza ,który w „Hajdamakach” opisuje boheterstwo Gonty mordującego własne dzieci, wychowane przez matkę w wierze katolickiej.
Dziwię się Panu Ziemkiewiczowi, że podejmuje temat w takim ujęciu, jakby zapominając, że jego polscy polityczni idole prowadzą dokładnie taką samą politykę historyczną.
Dość wspomnieć udział Prezydenta w odsłonięciu pomnika „Ognia”, pomniki dla NSZ, kwestionowanie polskiego udziału w grabieży i mordach Żydów w czasie wojny i po wojnie i inne liczne działania propagandowe, mające na celu wybielenie nacjonalistycznych organizacji i osób o nacjonalistycznych poglądach.
Jak widać polityka historyczna wygrywa z prawdą i zwykłą przyzwoitością zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.
Aplauz dla dla donieckich kumpli.Tylko od Kijowa proszę się odczepić ,redaktorze.
za to niejaki Osadczuk antypolski ekstremista w RZ publikuje do woli i uchodzi za autorytet hahahahaha to dopiero podwójna moralność, ale po co ja to piszę cenzura tej gazetki i tak tegi nie przepuści
No cóż: trzeba coś wyjaśnic. Popieramy Ukrainę nie dlatego że lubimy Ukraińców i nie w interesie Ukrainy ale w naszym własnym. Podobnie- stawiamy sie Rosji bo ona jest dla nas zagrożeniem, a nie dlatego że nie lubimy Rosjan. W interesie Polski jest by te dwa kraje były DWOMA krajami, najlepiej skonfliktowanymi- tak by Rosja miała zajęcie. Najlepiej by miała jak najwięcej zajęc.
Stanowczo nie jest w interesie Polski robienie Ukrainie złego PR – znów: nie w interesie Ukrainy, ale w naszym. Płacimy naszym politykom by dbali o interes Polski i dobrze że się z tego obowiązku wywiązują. Bo poczynania prezydenta i premiera są odczytywane przede wszystkim jako działania polityczne, maja wymiar polityczny. Ukraińskie ludobójstwo na Wołyniu to bolesna, ale, pod względem politycznym, OSOBNA kwestia. To że wymordowano wówczas okrutnie ponad sto tysięcy naszych rodaków to naprawdę nie jest powód by dziś nasi politycy prowadzili szkodliwą dla Polski politykę. By nas pakowali w kolejne tarapaty.
Osobiscie mam duży szacunek dla Rosjan, dla dorobku kulturalnego tego narodu (który stworzył połowę- lepszą- europejskiej literatury i europejskiej muzyki) i niewielki szacunek dla osiągnięc (mi nieznanych) narodu ukraińskiego. Mimo to jest dla mnie rzeczą oczywistą że powinniśmy popierac dążenia Ukrainy i przeszkadzac dążeniom Rosji.
Dla tych co powyższe nazwą cynizmem zalecam parę lektur obowiązkowych np: Jerzy Łojek: Geneza i upadek Konstytucji 3 Maja, Pamiętniki Sieversa, i inne ukazujące upadek Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Może coś się zacznie kojarzyc…
Nadszyszkowniku! dodam, że kniaź Jarema to przykład „dobrego Rusina” a nie Polaka z krwi i kości. Zwalczał rusinów metodami rusińskimi bo te były mu najbliższe.
Panie Rafale!
a kto ma wstawiać się za los pomordowanych, skoro niewielu ludzi przeżyło, a dla innych jak się okazuje, nie ma to kompletnie żadnego znaczenia. Dodajmy że wymordowano najcenniejszą tkankę narodu polskiego, tego nie da się już odbudować…
„Zbliżenie” Polski i Ukrainy jest tak samo starannie reżyserowane,przez tych samych „filmowców” zagranicznych,jak „demokratyczne przemiany” w Europie środkowo-wschodniej w roku 1989.Ponieważ Ukraina z czasem,będzie się emancypowała,to należy ten proces kontrolować tak,aby nie była niezależna od „obrońców białej rasy przed CHINAMI” i jednocześnie miała zainstalowane ładunki wybuchowe wrogości,przede wszystkim,w stosunku do Polski.
Polska albowiem,jest przyszłym rdzeniem rodzącej się niezależności tej części Europy i nieuchronnym sojusznikiem CHIN (ale, nie tylko),w których interesie jest jej rozwój.
Dobry, treściwy tekst. Sekundowałem dzielnie pomarańczowym, ale teraz mam coraz więcej wątpliwości… Nie wiem, jakie jest poparcie dla nacjonalistów na zach. ukrainie, ale fakt, że imieniem zbrodniarzy z UPA nazywa się szkoły i place, jest b. znamienny.
Szczegół klasycznie nie na temat (Konrad Mazowiecki działał w UPA czy jak ?), a rozważania typu nacjonalista czy faszysta mało są interesujące – ważne jest meritum, nie semantyka. Do OUN/UPA pasują zresztą oba określenia.
@ziemkiewicz
Panie Rafale, kolejny raz dzięki.
@ remuszko
Trafnie.
@szczegół
W szczególe tkwi diabeł. Jak zwykle gaworzy nie na temat albo jak zwykle głupio. Okazuje się, że semantyczny puryzm można pogodzić z brakiem zdolności do rozróżniania pomiędzy strasznym ludobójstwem a „wypadkami na Wołyniu” i temu podobnymi bzdetnymi eufemizmami.
Co do Konrada Mazowieckiego. Kpie, sięgaj jeszcze dalej, i jeszcze bardziej bez sensu, może do Waszych protoplastów Wikingów, żeby usprawiedliwiać bydlaków z tzw. UPA. I tak Ci się nie uda.
A JE Komorowski wyrasta na czółowego manipulatora w tej sprawie.
Gerard Górecki
@ Nadszyszkownik
Celnie! Podoba mi się ten pomysł.
Dziękuję Panie Rafale za wspaniałą postawę patriotyczną. Mam w rodzinie uczestnika walk przeciwko UPA i banderowcom. Znam historię z pierwszej ręki. To co się wtedy działo to był horror. Ci nasi politycznie poprawni politykierzy, gdyby tylko zobaczyli film o rzezi wołyńskiej to by się sfajdali w spodnie ze strachu.
to wszystko pzez poprawnosc polityczna;jezyk przestal wyrazac sens;
Panie Rafale, lepiej raz pokazać niż sto razy o tym mówić. Cóż to jest jeden felieton, nawet jeśli dobrze jest napisany, jeśli za tym nie idzie porządny reportaż – ze zdjęciami, z opisem miejsc, z rozmowami, z opiniami oficjeli i zwykłych ludzi… A ja w internecie u Was o Cortezie sobie poczytać mogę, bo to taakie ważne, że ojej i olaboga! Całe życie marzyłem o tym (kpię oczywiście!)… Nie powie mi Pan, że Rzepy nie stać na wysłanie na Ukrainę dziennikarza z fotoreporterem… I jeszcze jedno, pełne zgryźliwości (nie pod Pana adresem!), nie zapomnijcie porozmawiać z Ocalonymi, którzy dożywają swych dni w Polsce.
no war Pisze:
24/07/2008 o 23:33
„B. Komorowski nie dopuścił do przyjęcia przez Sejm uchwały. Można powiedzieć, że to stara dobra szkoła Unii Wolności”
Dzisiaj w pr. I PR stwierdził , że dlatego bo dla niego rocznica rzezi Wołyńskiej to 17 września !
Czy POkłady obłudy u tego politykiera są niewyczerpane ?
I On mieni się kresowiakiem.
ps.Panie nadszyszkownik; Jarema Wiśnoiwiecki byl Ruskim Księciem, a Chmielnicki prowadzil pz Nim prywatną wojnę dokonując masowych rzezi Polakow, Zydów i innych nacji.
Czy polscy narodowcy nie mają w sobie elementów z UPA ! Hasła Polska dla Polaków a nawet czysta rasowo nie są tego wyrazem ? Czy ocena heilowania jako znaku rzymskiego nie jest kpiną własnie w Polsce ! To jak mówić na kogoś „dupa” za czym kryje się skrót dyplomowany urzędnik prawa administracyjnego. Tytuł oficjalnie używany w czasach komuny na dyplomach absplwentów prawa administracyjnego. Prawdziwi prawnicy po prawie tak „wyróżniali ” innych prawników właśnie skrótem. Czy Ogień był patriotą czy mordercą-watażką ? Czy mordercą był pinochet czy Jaruzelski ? Zależy kogo mordowali a nie ,że zabijanie jest grzechem śmiertelnym 5 przykazanie Nie zabijaj !? Mord Polaków na Wołyniu to zbrodnia a ludobójczy charakter wynika z podłoża narodowościowego i politycznego strony ukraińskiej ! Reakcję Polaków należy rozpatrywać w kategoriach obrony koniecznej i stanu wyższej konieczności. Tam gdzie kryteria obrony zostały przekroczone bo była zemsta to takie przypadki zostawić prokuratorom jeżeli nie ma przedawnienia . Ale wszystkie ujawnić jak na stronach internetowych Wołyń z nazwami miejscowości,której nie czyta prezydent ze swoja świtą bo szykują kolejne ryngrafy jak dla pinocheta dla ojczyzny stalina Gruzji ! Zbrodnie na Wołyniu przewyższają dramat Powstania Warszawskiego wywołany przez zadufanych polskich wojskowych przeciwko Armii Czerwonej. Na Wołyniu ludnośc polska została zmasakrowana bo pozostawiona sama przy biernej postawie aliantów i tych samych wojskowych,walczących w Warszawie siłami harcerzy ! Polacy nie sprowokowali mordów na Wołyniu ! Historii Polski nie można sprowadzać do dramatu Powstania Warszawskiego ! Polska nie tylko Warszawą stoi ! Breżniew udowadniał,że Mała Ziemia pod Noworosyjskiem była przełomem w II wojnie światowej bo był tam politrukiem. U nas cuius regio eius religio ! Bo w Warszawie walczyła czyjaś rodzina ! Czyja ?
Skoro nic nie mozna zrobic, zeby rzez wolynska zostala uznana za ludobojstwo i jesli w dalszym ciagu Ukraina radosnie czci sobie swoich “bohaterow” spod znaku UPA/OUN to moze by tak chociaz w Polsce pomyslec o tym jak „serbscy zbrodniarza” sa sadzeni (?) / oceniani przez tak bardzo wspolczesny „samo-sad” w Hadze.
Trudnej historii nie trzeba rozdrapywać, ale z drugiej strony nie należy jej także przemilczać. Sejm polski powinien zaprotestować przeciwko budowaniu pomników UPA! Dla mnie UPA to bandyci i tyle!
@Ghural
„Biały bwana zapomnieć, że być już po dekolonizacja i Murzyn wcale nas nie lubić”
Lecz Murzyn zapomniec dodac ,ze teraz dostawac mocniej w doopa
niz za czasow kolonialnych. vide Rhodesia-Zimbabwe i prawie cala postkolonialna Afryka
A sentymenty sa sentymentami
Wlosi do dzisiaj mowia o Somalijczykach „ludzie z naszych kolonii.”
Pozdrowienia
To byl nazizm w wydaniu ukrainskim panie Ziemkiewicz a nie faszyzm czy nacjonalizm.Stosujac okreslenia faszyzm i nacjonalizm zamiast nazizm i szowinizm sam staje sie pan politycznie poprawny od czego sie pan podobno odcina.
- Jaroslaw Kaczynski powinien wstac i opuscic telewizyjna debate przedwyborcza z Donaldem Tuskiem w momencie kiedy szturmowcy (Sturmern) PO zaczeli wydzierac mu sie do ucha i przeszkadzac w wypowiadniu sie.
- Lech Kaczynski powinien na obchody upamietniajace rzez wolynska po prostu przyjsc osobiscie.
Skoro nic nie mozna zrobic, zeby rzez wolynska zostala uznana za ludobojstwo i jesli w dalszym ciagu Ukraina radosnie czci sobie swoich „bohaterow” spod znaku UPA/OUN to moze by tak chociaz w Polsce uroczyscie odslonic kilka pomnikow wielkiego milosnika Kozakow, i badz co badz slawnego Polaka, J.O. Xiecia Jaremy Wisniowieckiego?
Potem nalezy juz tylko spokojnie czekac na wyrazy „swietego oburzenia” z Ukrainy i dopiero wtedy bedziemy mogli zaczac rozmawiac.
Ze niby prowokacja?
Alez skad! Ukraincy czcza swoich „bohaterow” – my rowniez chyba mamy do tego prawo.
W koncu Kniaz Jarema jest postacia na ktora dzisiaj powoluja sie zwolennicy bezlitosnej wojny z terroryzmem, cytujac jego slowa (a raczej Sienkiewicza) z „Ogniem i mieczem:
„Zabijajcie ich tak, zeby czuli ze umieraja”.
http://www.israpundit.com/archives/2005/11/a_role_model_fo.php
Przy okazji moznaby upiec dodatkowa pieczen na tym samym ogniu:
Otoz Kniaz Jarema moze byc wzorem Polskiego magnata walczacego z … ukrainskim antysemityzmem, biorac pod swoja obrone „Zydowinow” masowo mordowanych przez Kozakow i „czern”.
Autor niestety nie zna tematu, ale zna kluczowe hasła i… chce pisać. To się teraz często zdarza. Problem UPA jest bardziej skomplikowany. Pomniki, nazwy ulic etc powstają nie z inicjatywy nacjonalistów, a jednak najczesciej zwykłych ludzi i/lub z ich przyzwolenia i oni tylko wiedzą, dlaczego widzą w tych ludziach bohaterów. Ukraińcy oczywiście zdaja sobie sprawę, że byli tam także zbrodniarze, ale według nich to nie przekreśla całego ruchu. UPA działa jeszcze w latach 1950-ych… Juszczenko nie inicjuje pomników i nie szuka poparcia wśród nacjonalistów, realizuje swój zamysł, kóry polega na pojednaniu czerwonoarmistów i upowców, gdyz uważa, że jest to w interesie państwa. W Polsce wciąż jest dążenie, aby na to wszystko patrzeć jak w PRL – czarne-białe…
@ remuszko
no wlasnie ? ja sie zgadzam.
@ziemkiewicz
Tyle, ze ci normalni Ukraincy nie maja reprezentacji politycznej. Niebiescy nam sprzedadza Ukraine za Euro, Rosji za gaz, itd. … jak mozesz Pan byc tak naiwny, p. Rafale …
Teraz z innej beczki, przeczytalem inny panski artykul p.t.polityka na ostro – otoz nie nazwalbym tego polityka na ostro tylko polityka po chamsku w wykonaniu niezaleznie od tego co pan pisze przedewszystkim PISU ( swiadczy o tym ostrzegawcze wolanie p.Szczypinskiej).Czego p.Ziobro sie boi , jesli ta sprawa z notatkami ze sledztwa jest tak ja pan pisze bez znaczenia to po co te wszystkie przedstawienia. Powinien sam sie zrzec immunitetu i pozwoilic sprawiedliwosci zadzialac, jak sam twierdzi jesli sie jest niewinnym to nie ma sie czego bac. i tyle
Z powazaniem
Komorowski w swoim antyrosyjskim oszolomstwie postradal niestety rozum. I pomyslec, ze taki czlowiek jest marszalkiem Sejmu i byl ministrem obrony. Widzac takie „okazy” czlowiek moze sie tylko zastanowic w jakim kierunku podobni politycy poprowadza kraj. Ale wracajac do tematu. Jesli Komorowski wiaze mordy UPA na Wolyniu z 17 wrzesnia to w takim razie jak wytlumaczy mniej znane mordy Ukraincow na Polakach na Bukowinie w latach 1944-45. Przeciez tam przed wojna byla Rumunia a nie Polska. Mordy na Polakach zaczely sie w 1944 gdy po szybkim przejsciu Armii Czerwonej na ziemiach tych nastapila kilkumiesieczna proznia wladzy. Mordujacy Polakow Ukraincy byli lokalni i data 17 wrzesnia byla dla nich abstrakcja. Co ciekawe ocaleli tylko ci Polacy, ktorzy na czas przylaczyli sie do transportow sowieckich, dotarli do miast z garnizonami Armii Czerwonej albo….doczekali sie w ukrycia na przybycie w koncu NKWD. Taka jest niestety prawda historyczna…
Nasi politycy to stado kundli z podwiniętymi ogonkami. Wszystkim się trzeba przypodobać i merdać ogonkami. Podobnie telewizje. Jak jakaś pijaczka zostawi dziecko w domu na dwie godziny, to trąbią o tym przez trzy dni na okrągło.
Gratulacje Panie Redaktorze tym razem strzelil pan w dziesiatke. Rzeczywiscia zachowanie p.prezydenta i marszalka sejmu w tej sprawie jest skandaliczne, ci dwaj panowie za przykrywka falszywie rozumianej polityki pojednania z ukraina zapomnieli o tym ze tylko prawda moze byc podstawa do prawdziwego pojednania, a przymykanie oczu na prowokacje ukrainskiego nacjonalizmu (wspomniame pomniki OUN-UPA) do niczego nie prowadza. Rzad polski powinien ostro zaprotestowac przeciwko stawianiu pomnikow tym bandytom. i tyle
Z powazaniem
Temat przemilczany, a więc mało znany, a jakże ważny i dla Polaków, i dla Ukraińców. Myślę, że Autor zasługuje na
wielkie uznanie za rzetelne i trzeźwe przedstawienie sprawy.
Ta tandetna polityczna poprawność i obłuda Komorowskich,
ale niestety również Prezydenta RP, przekraczają granice
rozsądku i uczciwości, stają się wręcz tragikomiczne. Do diabła z Juszczenką i jego pomarańczowym kuglarstwem – trzeba Ukraińcom mówić prawdę głośno i wprost. Tak jak oni chcą to chachmęcić – nie przyniesie to nic dobrego, tylko więcej niepotrzebnych nieporozumień, a może i nienawiści
w przyszłości. Komu to potrzebne? Sponsorom Komorowskiego? Za dużo spraw chcą ci nadgorliwcy forsować tam, choć sami u siebie niewiele potrafią.
a ja kocham dzieła ojca tadeusza,i podziwiam
Zbrodnie wołyńskie były ludobójstwem nie tylko klasycznym(mordowano za przynależność narodową), lecz również bezprecedensowym w skali światowej z uwagi na ich absolutnie wyjątkowe powszechne okrucieństwo. Pod tym względem zbrodnie hitlerowców i stalinowców jawią się – w porównaniu z Wołyniem – jako ludobójstwo całkiem umiarkowane. Kilka dni temu był o tym wielki artykuł w „Rzepie”.
Dlaczego marszałek polskiego Sejmu poseł PO Bronisław Komorowski (w dzisiejszej rozmowie z Cezarym Gmyzem) jest przeciwny nazywaniu ludobójstwem tej wołyńskiej arcyokrutnej superhekatomby (ponad 100 tysięcy bezbronnnych cywilnych ofiar, w tym starców, kobiet i dzieci)?
Stanisław Remuszko
Dziękuję za NIEMILCZENIE Panie Rafale!
Tylko prawda i pamięć o przeszłości da nam pełen obraz naszej tożsamości..
Zgadzam się w pełni z Panem, Panie Ziemkiewicz. Ci, co stawiają pomniki siepaczom z UPA niczego się nie nauczyli. To może budzić grozę.
Lwów jest kolebką byłych i obecnych banderowców. Nie byli to ludzie wykształceni ale… osłupiałem jak odwiedziłem Politechnikę Lwowską i zobaczyłem, że wybrała sobie patrona … Stefana Banderę! Zwiedzając Czarnohorę i Gorgany często nagabywano mnie, czy my Polacy dalej uważamy ich za bydło. Nie bardzo rozumiałem o co im szło. Dopiero gdy odwiedziłem cmentarz katolicki w Kosowie i pokazano mi dwa groby zamordowanych przez
UPA Polaków w których w każdym pochowanych było po pięćdziesięciu kilku, datowanych na lipiec 1943 r., zrozumiałem dlaczego kresowi Polacy tak ich oceniali. Dzisiaj, gdy wychodzą na jaw szczegóły wołyńskiej rzezi przestałem się temu dziwić.
Tym bardziej, że w historii ukraińskich kart mamy wiele takich przykładów, jak chociażby rzeź humańska i uwielbienie dla tamtych
działań. Ulice Gonty i Żeleźniaka są obecnie tego przykładem.
Kontakty polskich i ukraińskich historyków niewiele w tym względzie wnoszą, bo i w tym gronie znajdują się wyznawcy ukraińskiego faszyzmu – który w swoim wydaniu był gorszy od niemieckiego.
Wiele jeszcze wody musi upłynąć, aby Ukraińcy mogli stać się
zwykłymi Europejczykami. Jeżeli tego chcemy, to powinniśmy stawiać warunki, a nie udawać, że ludobójstwa nie było. Podobnie jak stawia się ten zarzut Serbom. Tylko trzeba to dobrze udokumentować.
No tak. Wojnę rozpętali jacyś naziści, Polaków na Wołyniu mordowali jacyś nacjonaliści, a Niemców i Ukraińców trzeba szanować, by i nas szanowali i najlepiej nie pamietać przeszłości, faktów, albo je realtywizować, bo przecież „każdy ma swoją prawdę”. Na szczęście nie wszyscy ulegają tej politpoprawnści, i nie przebaczają hurtowo w imię jakichś miałkich profitów, czy relacji gospodarczych. Trzeba pamiętać i wyjaśniać historię, ale bez przemilczeń i ucieczek w mity. Jak zwykle trafnie, redaktorze. Pozdrawiam.
Prawdę Pan pisze, ale dlaczego tak się dzieje – że Polacy są wiecznie zapatrzeni w „pomarańczowych(TM)”?
Myślę, że – po pierwsze – na zach. Ukrainę (alias wsch. Galicję), gdzie jest najwięcej wielbicieli UPA, patrzymy trochę jak na naszą eks-kolonię. Którą MY-POLACY ucywilizowaliśmy, panując tam przez parę wieków, budując dworki pośród kurnych chat i zamieniając schizmatyków w (greko)katolików. A wszystko w sosie leciwej teorii Huntingtona, gdzie ta „nasza” Ukraina w zasadzie należy do Zachodu. Biały bwana zapomnieć, że być już po dekolonizacja i Murzyn wcale nas nie lubić.
Po drugie: skoro uznaliśmy, że „pomarańczowa rewolucja(TM)” to taka ukraińska „Solidarność”, to trzeba ją czcić. Kto nie czci, kto ma wątpliwości – ten pluje. A kto pluje na „pomarańczową(TM)”, ten może opluć i „S” wraz z jej Historycznymi Przywódcami, co prowadzi do podważania autorytetów i polskiego piekła.
PS. Dziękuję za odwagę Pana publicystyki.
Panie Ziomkiewicz!
Waść zapomniałeś się zafiksować na Konradzie Mazowieckim, który był nauczycielem holocaustu wykonanego w 100% na rdzennych prusakach.
Tylko niech mi Pan nie mówi, że źle interpretuję historię!
Dziekuje za artykuly o Wolyniu. Trafil Pan w sedno rowniez i tym razem. Wspaniale ze w koncu sie o tym pisze Jeszcze raz dziekuje.
Jest jeszcze jeden, wyjatkowo bulwersujacy aspekt tej sprawy. Komorowski w swoim ostatnim wywiadzie dla Rz. przypisuje odpowiedzialnosc za ludobojstwo na Wolyniu sowietom (sic!). To jest dokladnie takie samo klamstwo, jakiego dopuszczala sie komuna, przypisujac Katyn Niemcom. W obydwu przypadkach prawda historyczna miala i ma byc podporzadkowana doraznym interesom politycznym.
Mamy z sowietami rachunki krzywd wieksze niz Wolyn, podobnie jak z Niemcami wieksze niz Katyn. Jestem w stanie zrozumiec, ze ktos usiluje manipulowac lub falszowac prawde w imie swoiscie rozumianego interesu narodowego. Tylko w imie czyjego interesu brednie wygaduje marszlek sejmu RP?
Panie Rafale, nie spodziewał się Pan chyba takiego sojusznika?
http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=felietony&name=975
B. Komorowski nie dopuścił do przyjęcia przez Sejm uchwały. Można powiedzieć, że to stara dobra szkoła Unii Wolności.
dareksp trafił w sedno w ocenie tego tekstu. Dołączam do tej opinii a ponadto serdecznie gratuluję celnych uwag w artykule „Polityka na ostro”. Poziom analizy polskiego życia politycznego wysoko ponad przeciętną. Tak trzymać
Panie Obserwator.
Nacjonalizm to nie faszyzm! No chyba, że reprezentuje Pan, „wykształciucha”. Znajomość terminologi się kłania.
Dobrze powiedziane. Dokladnie o to chodzi.
Zreszta podobny problem mamy z Niemcami.
W oby dwu przypadkach zachowanie Polski jest idiotycznie glupie.
Tylko ze w przypadku Ukrainy rowniez prezydent dolozyl swoja cegielke. Dobrowolnie.
a właśnie, a właśnie lepiej by było
Brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Często się z Panem nie zgadzam, ale zawsze chętnie czytam. Zwłaszcza jestem wdzięczny za ostatnie teksty o ludobójstwie Polaków na Wołyniu.
Pojednanie na kłamstwie nie ma żadnych szans i to jest strata czasu i to nic odkrywczego. Nie rozumiem postawy prezydenta i liczę że jak najszybciej coś na ten temat powie bo jak dotąd robi dużo, żeby stracić poparcie wśród ludzi którzy mu w ostatnich wyborach zaufali.
Dziękuje za tekst.
Szanujmy się a i nas będą szanować.
Gratuluję Panie Rafale.
Zgadzam sie z autorem.
Ale co robia na lamach Rz
nacjonalistyczne komentarze p. Osadczuka,
czlowieka o tak metnej przeszlosci???
Niegłupio napisane…