Gdzie Wołyń, gdzie Donbas

Kunktatorskie – najdelikatniej mówiąc – zachowanie marszałka Sejmu i prezydenta podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej znalazło, niestety, obrońców. Większość z nich szermuje argumentem pojednania z narodem ukraińskim, co jest kompletnym absurdem wymagającym stanowczej reakcji.

To nie naród ukraiński odpowiada za rzezie, których sprawcy wymordowali też wielu etnicznych Ukraińców, ale miejscowa odmiana faszyzmu spod znaków OUN-UPA. I tak samo nie naród dzisiaj usiłuje rehabilitować owych faszystów, stawiając im pomniki i nadając ich imiona lwowskim ulicom, tylko nacjonaliści, których znaczenie na ukraińskiej scenie politycznej bynajmniej nie wynika ze szczególnie wysokiego społecznego poparcia, tylko z faktu, iż sojuszem z nimi ratuje swą podupadającą pozycję prezydent Wiktor Juszczenko.

Tymczasem szaleństwo polskiej polityki polega na tym właśnie, że całkowicie zafiksowała się ona na Juszczence, jakby nikogo innego na Ukrainie nie było. Juszczenko jest dla nas jedynym gwarantem ukraińskiej demokracji i niezależności, popieramy go więc bezwarunkowo, nawet gdy odsłania pomniki UPA.

Pojawił się też argument, że wracanie do sprawy Wołynia zaszkodzi wspólnej organizacji Euro 2012, i ten jest jeszcze bardziej absurdalny. Euro to akurat interes nie pomarańczowych, a więc i nie brunatnych, dla których jesteśmy tacy mili, tylko niebieskich – klanu donieckiego, Odessy, Donbasu i Kijowa.

A więc tej Ukrainy, która uważa UPA nie za bohaterów, ale, zgodnie z historyczną prawdą, za bandytów. Tej, z którą w imię kultu pomarańczowej rewolucji Polska odrzuca jakiekolwiek zbliżenie, uznając ją za agenturę Moskwy.

A przecież właśnie Euro, skoro już wysunięto ten argument, jest najlepszym dowodem, że i z tą Ukrainą możemy zgodnie współpracować.

(107) Komentarzy do “Gdzie Wołyń, gdzie Donbas”

  1. dareksp napisał:

    Niegłupio napisane…

  2. Obserwator napisał:

    Zgadzam sie z autorem.
    Ale co robia na lamach Rz
    nacjonalistyczne komentarze p. Osadczuka,
    czlowieka o tak metnej przeszlosci???

  3. autochton napisał:

    Szanujmy się a i nas będą szanować.
    Gratuluję Panie Rafale.

  4. Boomcha napisał:

    Brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Często się z Panem nie zgadzam, ale zawsze chętnie czytam. Zwłaszcza jestem wdzięczny za ostatnie teksty o ludobójstwie Polaków na Wołyniu.

    Pojednanie na kłamstwie nie ma żadnych szans i to jest strata czasu i to nic odkrywczego. Nie rozumiem postawy prezydenta i liczę że jak najszybciej coś na ten temat powie bo jak dotąd robi dużo, żeby stracić poparcie wśród ludzi którzy mu w ostatnich wyborach zaufali.

    Dziękuje za tekst.

  5. lepiór napisał:

    a właśnie, a właśnie lepiej by było

  6. fritz napisał:

    Dobrze powiedziane. Dokladnie o to chodzi.
    Zreszta podobny problem mamy z Niemcami.

    W oby dwu przypadkach zachowanie Polski jest idiotycznie glupie.
    Tylko ze w przypadku Ukrainy rowniez prezydent dolozyl swoja cegielke. Dobrowolnie.

  7. szczegół z Iławy napisał:

    Panie Obserwator.
    Nacjonalizm to nie faszyzm! No chyba, że reprezentuje Pan, “wykształciucha”. Znajomość terminologi się kłania.

  8. er napisał:

    dareksp trafił w sedno w ocenie tego tekstu. Dołączam do tej opinii a ponadto serdecznie gratuluję celnych uwag w artykule “Polityka na ostro”. Poziom analizy polskiego życia politycznego wysoko ponad przeciętną. Tak trzymać ;)

  9. no war napisał:

    B. Komorowski nie dopuścił do przyjęcia przez Sejm uchwały. Można powiedzieć, że to stara dobra szkoła Unii Wolności.

  10. tomek.n napisał:

    Panie Rafale, nie spodziewał się Pan chyba takiego sojusznika?
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=felietony&name=975

  11. ET napisał:

    Jest jeszcze jeden, wyjatkowo bulwersujacy aspekt tej sprawy. Komorowski w swoim ostatnim wywiadzie dla Rz. przypisuje odpowiedzialnosc za ludobojstwo na Wolyniu sowietom (sic!). To jest dokladnie takie samo klamstwo, jakiego dopuszczala sie komuna, przypisujac Katyn Niemcom. W obydwu przypadkach prawda historyczna miala i ma byc podporzadkowana doraznym interesom politycznym.
    Mamy z sowietami rachunki krzywd wieksze niz Wolyn, podobnie jak z Niemcami wieksze niz Katyn. Jestem w stanie zrozumiec, ze ktos usiluje manipulowac lub falszowac prawde w imie swoiscie rozumianego interesu narodowego. Tylko w imie czyjego interesu brednie wygaduje marszlek sejmu RP?

  12. Zdzislaw Supierz napisał:

    Dziekuje za artykuly o Wolyniu. Trafil Pan w sedno rowniez i tym razem. Wspaniale ze w koncu sie o tym pisze Jeszcze raz dziekuje.

  13. szczegół z Iławy napisał:

    Panie Ziomkiewicz!
    Waść zapomniałeś się zafiksować na Konradzie Mazowieckim, który był nauczycielem holocaustu wykonanego w 100% na rdzennych prusakach.
    Tylko niech mi Pan nie mówi, że źle interpretuję historię!

  14. Ghural napisał:

    Prawdę Pan pisze, ale dlaczego tak się dzieje – że Polacy są wiecznie zapatrzeni w “pomarańczowych(TM)”?
    Myślę, że – po pierwsze – na zach. Ukrainę (alias wsch. Galicję), gdzie jest najwięcej wielbicieli UPA, patrzymy trochę jak na naszą eks-kolonię. Którą MY-POLACY ucywilizowaliśmy, panując tam przez parę wieków, budując dworki pośród kurnych chat i zamieniając schizmatyków w (greko)katolików. A wszystko w sosie leciwej teorii Huntingtona, gdzie ta “nasza” Ukraina w zasadzie należy do Zachodu. Biały bwana zapomnieć, że być już po dekolonizacja i Murzyn wcale nas nie lubić.
    Po drugie: skoro uznaliśmy, że “pomarańczowa rewolucja(TM)” to taka ukraińska “Solidarność”, to trzeba ją czcić. Kto nie czci, kto ma wątpliwości – ten pluje. A kto pluje na “pomarańczową(TM)”, ten może opluć i “S” wraz z jej Historycznymi Przywódcami, co prowadzi do podważania autorytetów i polskiego piekła.
    PS. Dziękuję za odwagę Pana publicystyki.

  15. Wojciech napisał:

    No tak. Wojnę rozpętali jacyś naziści, Polaków na Wołyniu mordowali jacyś nacjonaliści, a Niemców i Ukraińców trzeba szanować, by i nas szanowali i najlepiej nie pamietać przeszłości, faktów, albo je realtywizować, bo przecież “każdy ma swoją prawdę”. Na szczęście nie wszyscy ulegają tej politpoprawnści, i nie przebaczają hurtowo w imię jakichś miałkich profitów, czy relacji gospodarczych. Trzeba pamiętać i wyjaśniać historię, ale bez przemilczeń i ucieczek w mity. Jak zwykle trafnie, redaktorze. Pozdrawiam.

  16. Dziadek napisał:

    Lwów jest kolebką byłych i obecnych banderowców. Nie byli to ludzie wykształceni ale… osłupiałem jak odwiedziłem Politechnikę Lwowską i zobaczyłem, że wybrała sobie patrona … Stefana Banderę! Zwiedzając Czarnohorę i Gorgany często nagabywano mnie, czy my Polacy dalej uważamy ich za bydło. Nie bardzo rozumiałem o co im szło. Dopiero gdy odwiedziłem cmentarz katolicki w Kosowie i pokazano mi dwa groby zamordowanych przez
    UPA Polaków w których w każdym pochowanych było po pięćdziesięciu kilku, datowanych na lipiec 1943 r., zrozumiałem dlaczego kresowi Polacy tak ich oceniali. Dzisiaj, gdy wychodzą na jaw szczegóły wołyńskiej rzezi przestałem się temu dziwić.
    Tym bardziej, że w historii ukraińskich kart mamy wiele takich przykładów, jak chociażby rzeź humańska i uwielbienie dla tamtych
    działań. Ulice Gonty i Żeleźniaka są obecnie tego przykładem.
    Kontakty polskich i ukraińskich historyków niewiele w tym względzie wnoszą, bo i w tym gronie znajdują się wyznawcy ukraińskiego faszyzmu – który w swoim wydaniu był gorszy od niemieckiego.
    Wiele jeszcze wody musi upłynąć, aby Ukraińcy mogli stać się
    zwykłymi Europejczykami. Jeżeli tego chcemy, to powinniśmy stawiać warunki, a nie udawać, że ludobójstwa nie było. Podobnie jak stawia się ten zarzut Serbom. Tylko trzeba to dobrze udokumentować.

  17. Izydor napisał:

    Zgadzam się w pełni z Panem, Panie Ziemkiewicz. Ci, co stawiają pomniki siepaczom z UPA niczego się nie nauczyli. To może budzić grozę.

  18. Go napisał:

    Dziękuję za NIEMILCZENIE Panie Rafale!

    Tylko prawda i pamięć o przeszłości da nam pełen obraz naszej tożsamości..

  19. Zbrodnie wołyńskie były ludobójstwem nie tylko klasycznym(mordowano za przynależność narodową), lecz również bezprecedensowym w skali światowej z uwagi na ich absolutnie wyjątkowe powszechne okrucieństwo. Pod tym względem zbrodnie hitlerowców i stalinowców jawią się – w porównaniu z Wołyniem – jako ludobójstwo całkiem umiarkowane. Kilka dni temu był o tym wielki artykuł w “Rzepie”.
    Dlaczego marszałek polskiego Sejmu poseł PO Bronisław Komorowski (w dzisiejszej rozmowie z Cezarym Gmyzem) jest przeciwny nazywaniu ludobójstwem tej wołyńskiej arcyokrutnej superhekatomby (ponad 100 tysięcy bezbronnnych cywilnych ofiar, w tym starców, kobiet i dzieci)?
    Stanisław Remuszko

  20. marek napisał:

    a ja kocham dzieła ojca tadeusza,i podziwiam

  21. Nico Nasbeznas napisał:

    Temat przemilczany, a więc mało znany, a jakże ważny i dla Polaków, i dla Ukraińców. Myślę, że Autor zasługuje na
    wielkie uznanie za rzetelne i trzeźwe przedstawienie sprawy.
    Ta tandetna polityczna poprawność i obłuda Komorowskich,
    ale niestety również Prezydenta RP, przekraczają granice
    rozsądku i uczciwości, stają się wręcz tragikomiczne. Do diabła z Juszczenką i jego pomarańczowym kuglarstwem – trzeba Ukraińcom mówić prawdę głośno i wprost. Tak jak oni chcą to chachmęcić – nie przyniesie to nic dobrego, tylko więcej niepotrzebnych nieporozumień, a może i nienawiści
    w przyszłości. Komu to potrzebne? Sponsorom Komorowskiego? Za dużo spraw chcą ci nadgorliwcy forsować tam, choć sami u siebie niewiele potrafią.

  22. jerzy napisał:

    Gratulacje Panie Redaktorze tym razem strzelil pan w dziesiatke. Rzeczywiscia zachowanie p.prezydenta i marszalka sejmu w tej sprawie jest skandaliczne, ci dwaj panowie za przykrywka falszywie rozumianej polityki pojednania z ukraina zapomnieli o tym ze tylko prawda moze byc podstawa do prawdziwego pojednania, a przymykanie oczu na prowokacje ukrainskiego nacjonalizmu (wspomniame pomniki OUN-UPA) do niczego nie prowadza. Rzad polski powinien ostro zaprotestowac przeciwko stawianiu pomnikow tym bandytom. i tyle
    Z powazaniem

  23. miro napisał:

    Nasi politycy to stado kundli z podwiniętymi ogonkami. Wszystkim się trzeba przypodobać i merdać ogonkami. Podobnie telewizje. Jak jakaś pijaczka zostawi dziecko w domu na dwie godziny, to trąbią o tym przez trzy dni na okrągło.

  24. kinkus napisał:

    Komorowski w swoim antyrosyjskim oszolomstwie postradal niestety rozum. I pomyslec, ze taki czlowiek jest marszalkiem Sejmu i byl ministrem obrony. Widzac takie “okazy” czlowiek moze sie tylko zastanowic w jakim kierunku podobni politycy poprowadza kraj. Ale wracajac do tematu. Jesli Komorowski wiaze mordy UPA na Wolyniu z 17 wrzesnia to w takim razie jak wytlumaczy mniej znane mordy Ukraincow na Polakach na Bukowinie w latach 1944-45. Przeciez tam przed wojna byla Rumunia a nie Polska. Mordy na Polakach zaczely sie w 1944 gdy po szybkim przejsciu Armii Czerwonej na ziemiach tych nastapila kilkumiesieczna proznia wladzy. Mordujacy Polakow Ukraincy byli lokalni i data 17 wrzesnia byla dla nich abstrakcja. Co ciekawe ocaleli tylko ci Polacy, ktorzy na czas przylaczyli sie do transportow sowieckich, dotarli do miast z garnizonami Armii Czerwonej albo….doczekali sie w ukrycia na przybycie w koncu NKWD. Taka jest niestety prawda historyczna…

  25. jerzy napisał:

    Teraz z innej beczki, przeczytalem inny panski artykul p.t.polityka na ostro – otoz nie nazwalbym tego polityka na ostro tylko polityka po chamsku w wykonaniu niezaleznie od tego co pan pisze przedewszystkim PISU ( swiadczy o tym ostrzegawcze wolanie p.Szczypinskiej).Czego p.Ziobro sie boi , jesli ta sprawa z notatkami ze sledztwa jest tak ja pan pisze bez znaczenia to po co te wszystkie przedstawienia. Powinien sam sie zrzec immunitetu i pozwoilic sprawiedliwosci zadzialac, jak sam twierdzi jesli sie jest niewinnym to nie ma sie czego bac. i tyle
    Z powazaniem

  26. zwierze napisał:

    @ remuszko

    no wlasnie ? ja sie zgadzam.

    @ziemkiewicz
    Tyle, ze ci normalni Ukraincy nie maja reprezentacji politycznej. Niebiescy nam sprzedadza Ukraine za Euro, Rosji za gaz, itd. … jak mozesz Pan byc tak naiwny, p. Rafale …

  27. Roman napisał:

    Autor niestety nie zna tematu, ale zna kluczowe hasła i… chce pisać. To się teraz często zdarza. Problem UPA jest bardziej skomplikowany. Pomniki, nazwy ulic etc powstają nie z inicjatywy nacjonalistów, a jednak najczesciej zwykłych ludzi i/lub z ich przyzwolenia i oni tylko wiedzą, dlaczego widzą w tych ludziach bohaterów. Ukraińcy oczywiście zdaja sobie sprawę, że byli tam także zbrodniarze, ale według nich to nie przekreśla całego ruchu. UPA działa jeszcze w latach 1950-ych… Juszczenko nie inicjuje pomników i nie szuka poparcia wśród nacjonalistów, realizuje swój zamysł, kóry polega na pojednaniu czerwonoarmistów i upowców, gdyz uważa, że jest to w interesie państwa. W Polsce wciąż jest dążenie, aby na to wszystko patrzeć jak w PRL – czarne-białe…

  28. Skoro nic nie mozna zrobic, zeby rzez wolynska zostala uznana za ludobojstwo i jesli w dalszym ciagu Ukraina radosnie czci sobie swoich “bohaterow” spod znaku UPA/OUN to moze by tak chociaz w Polsce uroczyscie odslonic kilka pomnikow wielkiego milosnika Kozakow, i badz co badz slawnego Polaka, J.O. Xiecia Jaremy Wisniowieckiego?

    Potem nalezy juz tylko spokojnie czekac na wyrazy “swietego oburzenia” z Ukrainy i dopiero wtedy bedziemy mogli zaczac rozmawiac.

    Ze niby prowokacja?
    Alez skad! Ukraincy czcza swoich “bohaterow” – my rowniez chyba mamy do tego prawo.
    W koncu Kniaz Jarema jest postacia na ktora dzisiaj powoluja sie zwolennicy bezlitosnej wojny z terroryzmem, cytujac jego slowa (a raczej Sienkiewicza) z “Ogniem i mieczem:
    “Zabijajcie ich tak, zeby czuli ze umieraja”.
    http://www.israpundit.com/archives/2005/11/a_role_model_fo.php

    Przy okazji moznaby upiec dodatkowa pieczen na tym samym ogniu:

    Otoz Kniaz Jarema moze byc wzorem Polskiego magnata walczacego z … ukrainskim antysemityzmem, biorac pod swoja obrone “Zydowinow” masowo mordowanych przez Kozakow i “czern”.

  29. Toronto napisał:

    - Jaroslaw Kaczynski powinien wstac i opuscic telewizyjna debate przedwyborcza z Donaldem Tuskiem w momencie kiedy szturmowcy (Sturmern) PO zaczeli wydzierac mu sie do ucha i przeszkadzac w wypowiadniu sie.

    - Lech Kaczynski powinien na obchody upamietniajace rzez wolynska po prostu przyjsc osobiscie.

  30. Niewiadomski napisał:

    To byl nazizm w wydaniu ukrainskim panie Ziemkiewicz a nie faszyzm czy nacjonalizm.Stosujac okreslenia faszyzm i nacjonalizm zamiast nazizm i szowinizm sam staje sie pan politycznie poprawny od czego sie pan podobno odcina.

  31. polskojezyczny napisał:

    @Ghural

    “Biały bwana zapomnieć, że być już po dekolonizacja i Murzyn wcale nas nie lubić”
    Lecz Murzyn zapomniec dodac ,ze teraz dostawac mocniej w doopa
    niz za czasow kolonialnych. vide Rhodesia-Zimbabwe i prawie cala postkolonialna Afryka
    A sentymenty sa sentymentami
    Wlosi do dzisiaj mowia o Somalijczykach “ludzie z naszych kolonii.”
    Pozdrowienia

  32. bialo-zielony napisał:

    Trudnej historii nie trzeba rozdrapywać, ale z drugiej strony nie należy jej także przemilczać. Sejm polski powinien zaprotestować przeciwko budowaniu pomników UPA! Dla mnie UPA to bandyci i tyle!

  33. adi napisał:

    Skoro nic nie mozna zrobic, zeby rzez wolynska zostala uznana za ludobojstwo i jesli w dalszym ciagu Ukraina radosnie czci sobie swoich “bohaterow” spod znaku UPA/OUN to moze by tak chociaz w Polsce pomyslec o tym jak “serbscy zbrodniarza” sa sadzeni (?) / oceniani przez tak bardzo wspolczesny “samo-sad” w Hadze.

  34. stanisław napisał:

    Czy polscy narodowcy nie mają w sobie elementów z UPA ! Hasła Polska dla Polaków a nawet czysta rasowo nie są tego wyrazem ? Czy ocena heilowania jako znaku rzymskiego nie jest kpiną własnie w Polsce ! To jak mówić na kogoś “dupa” za czym kryje się skrót dyplomowany urzędnik prawa administracyjnego. Tytuł oficjalnie używany w czasach komuny na dyplomach absplwentów prawa administracyjnego. Prawdziwi prawnicy po prawie tak “wyróżniali ” innych prawników właśnie skrótem. Czy Ogień był patriotą czy mordercą-watażką ? Czy mordercą był pinochet czy Jaruzelski ? Zależy kogo mordowali a nie ,że zabijanie jest grzechem śmiertelnym 5 przykazanie Nie zabijaj !? Mord Polaków na Wołyniu to zbrodnia a ludobójczy charakter wynika z podłoża narodowościowego i politycznego strony ukraińskiej ! Reakcję Polaków należy rozpatrywać w kategoriach obrony koniecznej i stanu wyższej konieczności. Tam gdzie kryteria obrony zostały przekroczone bo była zemsta to takie przypadki zostawić prokuratorom jeżeli nie ma przedawnienia . Ale wszystkie ujawnić jak na stronach internetowych Wołyń z nazwami miejscowości,której nie czyta prezydent ze swoja świtą bo szykują kolejne ryngrafy jak dla pinocheta dla ojczyzny stalina Gruzji ! Zbrodnie na Wołyniu przewyższają dramat Powstania Warszawskiego wywołany przez zadufanych polskich wojskowych przeciwko Armii Czerwonej. Na Wołyniu ludnośc polska została zmasakrowana bo pozostawiona sama przy biernej postawie aliantów i tych samych wojskowych,walczących w Warszawie siłami harcerzy ! Polacy nie sprowokowali mordów na Wołyniu ! Historii Polski nie można sprowadzać do dramatu Powstania Warszawskiego ! Polska nie tylko Warszawą stoi ! Breżniew udowadniał,że Mała Ziemia pod Noworosyjskiem była przełomem w II wojnie światowej bo był tam politrukiem. U nas cuius regio eius religio ! Bo w Warszawie walczyła czyjaś rodzina ! Czyja ?

  35. edek45 napisał:

    ps.Panie nadszyszkownik; Jarema Wiśnoiwiecki byl Ruskim Księciem, a Chmielnicki prowadzil pz Nim prywatną wojnę dokonując masowych rzezi Polakow, Zydów i innych nacji.

  36. Dydek napisał:

    no war Pisze:
    24/07/2008 o 23:33

    “B. Komorowski nie dopuścił do przyjęcia przez Sejm uchwały. Można powiedzieć, że to stara dobra szkoła Unii Wolności”

    Dzisiaj w pr. I PR stwierdził , że dlatego bo dla niego rocznica rzezi Wołyńskiej to 17 września !
    Czy POkłady obłudy u tego politykiera są niewyczerpane ?
    I On mieni się kresowiakiem.

  37. koleś napisał:

    Panie Rafale, lepiej raz pokazać niż sto razy o tym mówić. Cóż to jest jeden felieton, nawet jeśli dobrze jest napisany, jeśli za tym nie idzie porządny reportaż – ze zdjęciami, z opisem miejsc, z rozmowami, z opiniami oficjeli i zwykłych ludzi… A ja w internecie u Was o Cortezie sobie poczytać mogę, bo to taakie ważne, że ojej i olaboga! Całe życie marzyłem o tym (kpię oczywiście!)… Nie powie mi Pan, że Rzepy nie stać na wysłanie na Ukrainę dziennikarza z fotoreporterem… I jeszcze jedno, pełne zgryźliwości (nie pod Pana adresem!), nie zapomnijcie porozmawiać z Ocalonymi, którzy dożywają swych dni w Polsce.

  38. Ryszard napisał:

    to wszystko pzez poprawnosc polityczna;jezyk przestal wyrazac sens;

  39. beatle napisał:

    Dziękuję Panie Rafale za wspaniałą postawę patriotyczną. Mam w rodzinie uczestnika walk przeciwko UPA i banderowcom. Znam historię z pierwszej ręki. To co się wtedy działo to był horror. Ci nasi politycznie poprawni politykierzy, gdyby tylko zobaczyli film o rzezi wołyńskiej to by się sfajdali w spodnie ze strachu.

  40. danceofeternity napisał:

    @ Nadszyszkownik

    Celnie! Podoba mi się ten pomysł.

  41. Gerard Górecki napisał:

    @ziemkiewicz

    Panie Rafale, kolejny raz dzięki.

    @ remuszko

    Trafnie.

    @szczegół

    W szczególe tkwi diabeł. Jak zwykle gaworzy nie na temat albo jak zwykle głupio. Okazuje się, że semantyczny puryzm można pogodzić z brakiem zdolności do rozróżniania pomiędzy strasznym ludobójstwem a “wypadkami na Wołyniu” i temu podobnymi bzdetnymi eufemizmami.

    Co do Konrada Mazowieckiego. Kpie, sięgaj jeszcze dalej, i jeszcze bardziej bez sensu, może do Waszych protoplastów Wikingów, żeby usprawiedliwiać bydlaków z tzw. UPA. I tak Ci się nie uda.

    A JE Komorowski wyrasta na czółowego manipulatora w tej sprawie.

    Gerard Górecki

  42. wojcio napisał:

    Dobry, treściwy tekst. Sekundowałem dzielnie pomarańczowym, ale teraz mam coraz więcej wątpliwości… Nie wiem, jakie jest poparcie dla nacjonalistów na zach. ukrainie, ale fakt, że imieniem zbrodniarzy z UPA nazywa się szkoły i place, jest b. znamienny.
    Szczegół klasycznie nie na temat (Konrad Mazowiecki działał w UPA czy jak ?), a rozważania typu nacjonalista czy faszysta mało są interesujące – ważne jest meritum, nie semantyka. Do OUN/UPA pasują zresztą oba określenia.

  43. IVAN GROTESKAWY napisał:

    “Zbliżenie” Polski i Ukrainy jest tak samo starannie reżyserowane,przez tych samych “filmowców” zagranicznych,jak “demokratyczne przemiany” w Europie środkowo-wschodniej w roku 1989.Ponieważ Ukraina z czasem,będzie się emancypowała,to należy ten proces kontrolować tak,aby nie była niezależna od “obrońców białej rasy przed CHINAMI” i jednocześnie miała zainstalowane ładunki wybuchowe wrogości,przede wszystkim,w stosunku do Polski.
    Polska albowiem,jest przyszłym rdzeniem rodzącej się niezależności tej części Europy i nieuchronnym sojusznikiem CHIN (ale, nie tylko),w których interesie jest jej rozwój.

  44. Adam Kilbaum napisał:

    Panie Rafale!
    a kto ma wstawiać się za los pomordowanych, skoro niewielu ludzi przeżyło, a dla innych jak się okazuje, nie ma to kompletnie żadnego znaczenia. Dodajmy że wymordowano najcenniejszą tkankę narodu polskiego, tego nie da się już odbudować…

  45. lison napisał:

    Nadszyszkowniku! dodam, że kniaź Jarema to przykład “dobrego Rusina” a nie Polaka z krwi i kości. Zwalczał rusinów metodami rusińskimi bo te były mu najbliższe.

  46. Rafał napisał:

    No cóż: trzeba coś wyjaśnic. Popieramy Ukrainę nie dlatego że lubimy Ukraińców i nie w interesie Ukrainy ale w naszym własnym. Podobnie- stawiamy sie Rosji bo ona jest dla nas zagrożeniem, a nie dlatego że nie lubimy Rosjan. W interesie Polski jest by te dwa kraje były DWOMA krajami, najlepiej skonfliktowanymi- tak by Rosja miała zajęcie. Najlepiej by miała jak najwięcej zajęc.
    Stanowczo nie jest w interesie Polski robienie Ukrainie złego PR – znów: nie w interesie Ukrainy, ale w naszym. Płacimy naszym politykom by dbali o interes Polski i dobrze że się z tego obowiązku wywiązują. Bo poczynania prezydenta i premiera są odczytywane przede wszystkim jako działania polityczne, maja wymiar polityczny. Ukraińskie ludobójstwo na Wołyniu to bolesna, ale, pod względem politycznym, OSOBNA kwestia. To że wymordowano wówczas okrutnie ponad sto tysięcy naszych rodaków to naprawdę nie jest powód by dziś nasi politycy prowadzili szkodliwą dla Polski politykę. By nas pakowali w kolejne tarapaty.
    Osobiscie mam duży szacunek dla Rosjan, dla dorobku kulturalnego tego narodu (który stworzył połowę- lepszą- europejskiej literatury i europejskiej muzyki) i niewielki szacunek dla osiągnięc (mi nieznanych) narodu ukraińskiego. Mimo to jest dla mnie rzeczą oczywistą że powinniśmy popierac dążenia Ukrainy i przeszkadzac dążeniom Rosji.
    Dla tych co powyższe nazwą cynizmem zalecam parę lektur obowiązkowych np: Jerzy Łojek: Geneza i upadek Konstytucji 3 Maja, Pamiętniki Sieversa, i inne ukazujące upadek Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Może coś się zacznie kojarzyc…

  47. antydebil napisał:

    za to niejaki Osadczuk antypolski ekstremista w RZ publikuje do woli i uchodzi za autorytet hahahahaha to dopiero podwójna moralność, ale po co ja to piszę cenzura tej gazetki i tak tegi nie przepuści

  48. kotto napisał:

    Aplauz dla dla donieckich kumpli.Tylko od Kijowa proszę się odczepić ,redaktorze.

  49. Andrzej Mnich napisał:

    Ukraina Zachodnia, Galicja to zadupie, syf i bieda. Zawsze dostawali z tyłek, zarówno jak byli w Polsce, tak i teraz, kiedy są zabitą dechami prowincją. Ponieważ nie umieją się tam zajmować sprawami istotnymi dla ich przyszłości i rozwoju, to przesunęli punkt zainteresowania na nadbudowę. Prowadzą aktywną politykę historyczną, w ramach której stawiają pomniki rezunom, czczą wieszcza ,który w “Hajdamakach” opisuje boheterstwo Gonty mordującego własne dzieci, wychowane przez matkę w wierze katolickiej.
    Dziwię się Panu Ziemkiewiczowi, że podejmuje temat w takim ujęciu, jakby zapominając, że jego polscy polityczni idole prowadzą dokładnie taką samą politykę historyczną.
    Dość wspomnieć udział Prezydenta w odsłonięciu pomnika “Ognia”, pomniki dla NSZ, kwestionowanie polskiego udziału w grabieży i mordach Żydów w czasie wojny i po wojnie i inne liczne działania propagandowe, mające na celu wybielenie nacjonalistycznych organizacji i osób o nacjonalistycznych poglądach.
    Jak widać polityka historyczna wygrywa z prawdą i zwykłą przyzwoitością zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.

  50. mirek napisał:

    Szkoda wielka Panie Rafale, że uczył sie Pan historii polsko-ukraińskiej w tak ograniczony sposób. Twierdzi Pan że UPA, “zgodnie z prawdą to bandyci”. Przyjmując taki punkt widzenia musimy niestety zgodzić się z tezą historyków litewskich i ukraińskich, że AK to tacy sami bandyci. Bo przecież na Wołyniu z rąk polskiej AK w różnego rodzaju akcjach, nie zawsze odwetowych zginęło od 10 do 20 tys. Ukraińców z czego większość z rąk polskiej partyzantki. Na Litwie były podobne przypadki chociaż na mniejszą skalę. Radzę zatem jednak uważniej wsłuchać się w to co mówi Komorowski. Juszczenko otwiera pomniki UPA nie za to co zrobili Polakom (nie ukrywa tego ani nie lekceważy, prosze przypomnieć sobie jego wypowiedzi w kontekście poprzednich rocznic Wołynia) ale przywraca Ukrainie pamięć o organizacji nie faszystowskiej, jak twierdzi Pan oraz Moskwa i jej wieczni poplecznicy, ale jedynej organizacji która od początku walczyła o Ukrainę i to na dwóch frontach – z bolszewią tak przez Pana niedocenianą przez historyczną ignorancję, oraz z hitlerowcami (zachęcam do lektury opraciwań polskich histioryków np. Grzegorza Motyki, Ryszarda Torzeckiego itd).
    Jednak to co mnie rzeczywiście przeraża to nie fakt że wypowiada się Pan na tematy historyczne zupełnie arogancko i infantylnie lecz to jak zaprezentowane przez Pana myślenie budzi najdziksze stereotypy i uprzedzenia. Zalecam lekturę kilku podstawowych podręczników historii i opraciowań np. IPN. A głosy blogowiczów niech Pana nauczą co znaczy siać wiatr…
    Pana ocena Donbasu i błekitnych jest więcej niż infantylna. Jest po prostu bezpodstawna. Ta częśc Donbasu, która patrzy realnie inwestuje w Hutę Częstochowa i Stocznię w Gdańsku i liczy na wzmocnienie państwa ukraińskiego jako gwaranta swoich interesów. Ta zaś dla której UPA to bandyci i wrogowie zbeira się w Siewierodoniecku i przelysliwuje jak przyłączyć się do Rosji i jak bronić intreresów Rosji w Ukrainie (nie Polski!!!). Widze jednak że wyłazi z Pana stary endek – rusofil i ukrainofob! To i grzech i wedle mnie – wstyd

  51. Bronek napisał:

    Uznanie niepodległości Ukrainy to wielki błąd, który wyjdzie nam bokiem. Dobre stosunki są bardziej realne z narodem rosyjskim, bo przeciętny Rosjanin jest bardziej ludzki, czego doświadczyli nawet zesłańcy syberyjscy. Natomiast wrogość wobec Polaków jest powszechna na Ukrainie i to szybko nie minie.

  52. flanker napisał:

    Co jest poważnym powodem do wszczęcia rozważań nt. praktyk magicznych typu zaklinanie deszczu w naszej polityce /choroba nie nazwana nie istnieje – vide K.O. Borhardt, “Znaczy Kapitan”/. I nie dotyczy to strosunków li tylko polsko – ukraińskich, ale wszelkich relacji Polski z zagranicą. Czyżbym był jakowejś ogólniejszej prawdy bliski ? Zastanawiające też jest,że adepci tej magii są przez nas, wyborców, tak dobrze tolerowani – a won z nimi do diabła i koniec.

  53. Kresowiak napisał:

    Ekipa UPA, która mordowała Polaków w 1943, to w dużej części byli policjanci ukraińscy, którzy kilkanaście miesięcy wcześniej pod bokiem hitlerowców przeprowadzali na Ukrainie Holocaust (wymordowano mniej więcej dwa razy więcej Żydów niż potem Polaków).
    To swoiste kuriozum, że ambasada Izraela na Ukrainie siedzi cicho, gdy sprawcom Holocaustu stawia się pomniki.

  54. rudi napisał:

    oprocz Prawdy historycznej,w spoleczenstwach funkcjonuja przekonania i poglady oparte na historii, ale skomponowane w sposob wybiorczy – i to one dominuja a nie ustalenia neutralnych historykow; do tego tez odwoluje sie Michnik i spolka chcac abysmy wierzyli w swietego Walese obojetnie czy, ile i jak donosil.
    Kazdy narod ksztaltuje tak a nie inaczej swoja wersje historii – wlasnej i swego regionu. Stosunek Ukraincow do wlasnej historii i ludobojstwa na Polakach przypomina mi polityczno-medialny konflikt polsko-niemiecki i niemiecka wersej historii tamtych czasow, w ktorej Niemcy wymordowali 6 milionow Zydow, Polakom (ktorzy niedawno zeszli z drzew) dali mozliwosc pracowac w Niemczech, czasem przymusowo czasem nie, zas po II wojnie narod niemiecki zostal ciezko skrzywdzony wlasnie przez tych strasznych Polakow (a Czesi? Rosjanie?) mordami na “wypedzonych”.
    To mlyn ktory nie ma konca. Tylko wspolne konferencje historykow omawiajace detalicznie bolesne kwestie, dokonujace wspolnych wersji oraz zapisujac (jawne!) protokoly rozbieznosci – tylko to moze stac sie podstawa do dyskusji i pojednania.
    Nie bedzie tym np. wspolny podrecznik polsko-niemiecki, ktory zdominowany bedzie calkowicie przez strone niemiecka, ktora dobierze sobie takich historykow polskich jacy im odpowiadaja i ustali wersje wspolnej historii tak, jak wymaga tego niemiecka polityka historyczna.

    Ja wiem, ze Polacy w kwestii Ukraincow i Niemcow w kontekscie II wojny maja racje, a nie tamci.

    Ale co z tego, jesli my tej racji, prawdy historycznej nie bedziemy w stanie udowodnic ?!

    Tak jak przy przerwaniu ekshumacji w Jedwabnem. Tak jak dopuszczajac od 15 lat na “polskie obozy koncentracyjne” w mediach swiatowych, ktorego to zjawiska nie potrafimy zastopowac i nie zastopujemy, bo “miedzynarodowa” wersja historii funkcjonuje w glownym nurcie, polskie glosy taplaja sie w szuwarach, na ktore jestesmy skazani.

    Wielkie dzieki P.Ziemkiewiczowi za doskonaly komentarz

  55. Adam napisał:

    Zgadzam się z Panem średnio raz na kwartał i dziś właśnie jest ten dzień.

  56. zkob napisał:

    Jarema nie był Polakiem tylko z dziada pradziada Rusinem czyli według dzisiejszego nazewnictwa Ukraińcem.

  57. Brumowski napisał:

    Panie Rafale!
    UPA to nie tylko faszyści i zbrodniarze. Owszem, niektóre oddziały UPA mordowały okrutnie dziesiątki, a może i setki tysięcy niewinnych Polaków, ale proszę nie zapominać, że Ukraina nie była nigdy wcześniej (w istotnych dla sprawy czasach) niepodległym państwem, nie stworzyła struktury państwowej, więc i nie miała jednolitej siły zbrojnej, nawet konspiracyjnej, takiej jak np. AK.
    Okupowani przez sowietów i Niemców Ukraińcy, nie mając własnego rządu ani w kraju, ani na uchodźstwie, starali się stworzyć oddziały wojskowe, partyzanckie. Wielu tam było uczciwych ludzi, ale też wielu bandytów, zbrodniarzy. Wielu upowców-mordercóa to byli (jak pisze prof. Yale Timothy Snyder w książce tłumaczonej przez Magdę Mertę) dezerterzy z policji SS i dywizji SS Galizien, weterani holocaustu, którzy między 17 września a wojną sowiecko-niemiecką byli ochotnikami w sowieckiej milicji!!! Oni byli najlepiej wyszkoleni i uzbrojeni, ale nie stanowili większości. I nie było wśród Ukraińców nikogo, kto byłby zdolny ich z UPA usunąć lub skutecznie im się przeciwstawić. Moim zdaniem można mówić o współpracy Ukraińców z rodzimymi faszystami, ale nazywanie całej UPA, zwłaszcza w końcowym okresie wojny, jest grubą przesadą, bo był to ruch masowy i ukraiński, o bardzo różnych odcieniach politycznych. ]

    Proszę wybaczyć porównanie, ale czy Legiony Polskie można nazywać socjalistycznymi? Albo AK sanacyjną? To taka sama bzdura.

    Tylko działające państwo może kontrolować i korygować polityczne zabarwienie oddziałów zbrojnych. Ukraińskie państwo nie istniało, więc UPA miała bardzo wiele twarzy, zarówno ohydnych, zbrodniczych, jak i uczciwych i bohaterskich. Obawiam się, że gdyby nie kontrola i autorytet przedwojennych i wojennych polskich władz wojskowych i politycznych, polski ruch oporu też mógłby mieć twarz brzydszą, niż miał.

    Pozdrawiam!

  58. KaŚ napisał:

    Szanowny Panie Redaktorze!

    Uważam, że Pański felieton “Polityka na ostro” powinien przeczytać każdy, absolutnie bez wyjatku. I po kilka razy, żeby mu się utrwaliło. Jestem pod wrażeniem, dawno nie czytałam tak dosadnej i trafnej opinii na to co się wokół wyprawia.
    Chapeau bas !

    Kasia

  59. Wieslaw Tokarczuk napisał:

    Nadszyszkownik Kilkujadek słusznie zauważył problem antysemityzmu, warto go przypomnieć w kontekście OUN-UPA. Moje zdziwienie budził fakt braku reakcji Izraela na gloryfikację tych organizacji na Ukrainie. Wczoraj zacząłem szukać w internecie takich reakcji i coś znalazłem. Otóż w grudniu 2007 roku dyrektor Cenytum Szymona Wiesenthala ds stosunków międzynarodowych Szymon Samuels złożył oficjalny protest na ręce sekretarza Rady Europy Terry Dewisa protest przeciwko nadaniu tytułu Bohatera Ukrainy Romanowi Szuchewyczowi, niesławnej pamięci dowódcy UPA. (W piątą rocznicę powstania UPA z zadowoleniem przyjął od swoich podkomendnych pięć odciętych polskich głów (!). W proteście uzasadnił, że ten akt prezydenta Juszczenki naruszył zobowiązania Ukrainy jako członka Rady Europy do zwalczania rasizmu i zachowaniu pamięci o Holokauście. Źródło – SWC urges Council of Europe to condemn Ukrainian for rabid antisemitic outrburst that defamed Simon Wiesenthal and victims of the Shoah//Wiesenthal.com.27.12.2007.
    Jarosław Stećko w ukraińskim ruchu nacjonalistycznym to nie jest postać tuzinkowa. To wybitny działacz OUN Bandery, premier rządu powołanego w 1941 roku we Lwowie. Otóż w 1941 roku ten pan napisał:
    “Moskwa i żydowstwo – główni wrogowie Ukrainy. Dlatego stoję na stanowisku celowości przeniesienia Ukrainę niemieckich metod eksterminacji Żydów, wykluczając ich asymilację.”
    Źródło – Berkhoff. K. C., Carynniyk M. “The Organization of Ukrainian Nationalists and its Attitude toward German and Jews: Yaroslav Stets~ko~s 1941 Zhyttiepis/Harward Ukrainian Studies 1999 No 3-4
    Berkhoff to historyk holenderski.
    Zastępca dyrektora “Yad Vashem” w trakcie wizyty Juszczenki w Knesecie oświadczył z trybuny wprost, że posiada niezbite dowody udziału batalionu “Nachtigal”, a więc i Szuchewycza w pogromach Żydów we Lwowie w 1941 roku. 12 lutego grupa izraelczyków spaliła przed ambasadą Ukrainy w Tel Awiw ukraińskiej flagi na znak protestu przeciwko gloryfikacji UPA. Pani Anna Azari, była ambasador Izraela w Kijowie, obecnie w Moskwie, wypowiedziała się na temat heroizacji Szuchewycza – “my bardzo źle oceniamy ten fakt, takie wydarzenie nie powinno się powtórzyć”.
    Dziękując Panu Ziemkiewiczowi za wszystkie artykuły na temat ludobójstwa na Kresach proszę o zwrócenie uwagi na ten aspekt “działalności” OUN – UPA

  60. z lubelszczyzny napisał:

    dziękuję

  61. Henry napisał:

    Książka “Czerwone noce” Henryka Cybulskiego, pokazująca rzezie dokonywane przez “hordy Ukraińców”,ostatni raz była wydana w 1990 roku. A potem cisza???

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Cybulski

  62. stanisław napisał:

    Pan Osadczuk niech nie wygrywa sympatii Polaków kosztem pogorszenia stosunków z Rosją. Polacy z Rosjanami mają swoje rachunki ,które są w stanie uregulować samodzielnie ! Pan Osadczuk niech będzie ambasadorem pojednania za sprawy Wołynia a spełni ewentualnie swoją misję jak profesor Bartoszewski w stosunkach Polaków z Niemcami ! Nie jątrzyć to też sztuka i nie zadrościć usmiechów do Rosji przed uporządkowaniem poglądów własnych rodaków modlących się do tego samego Boga ! Czy przeprosił za Wołyń tak po chrześcijańsku i nazwał rzecz po imieniu ludobójstwem ?!

  63. senior Almagro napisał:

    Nadszyszkownik Kilkujadek Pisze:
    25/07/2008 o 02:45 itd.

    Popieram w całej rozciągłości! Książę Jeremi (czy też Jarema) Wiśniowiecki to niewątpliwie postać łącząca oba nasze narody w sposób idealny! Sam od urodzenia błahoczestywyj Rusin z krwi i kości znał zwyczaje i obyczaje swego ludu doskonale. Stosował się do nich z ukontentowaniem wzbudzając w pobratymcach lęk i strach, ale również szacunek. W latach późniejszych, katolickich również. Cóż… Takie były czasy i takie “metody perswazji” stosowano powszechnie. W tamtych rejonach właściwie do dnia dzisiejszego. Ja miałem przyjemność osobiście spotkać się z Xsięciem Wojewodą parę dni temu. A właściwie spotkać się z Jego zmumifikowaną pozostałością, przechowywaną w katakumbach Klasztoru Benedyktynów na Świętym Krzyżu. Trzeba przyznać, że nawet dzisiaj wzbudza respekt, mimo dość niewielkich – jak na wyobrażenie o takim wojowniku – rozmiarów. Sam więc będę postulował nazwanie jednej z ulic w moim mieście, Starachowicach (dwa kroki od Św. Krzyża), jednej z ulic imieniem Xsięcia Wojewody.

  64. Brumowski napisał:

    Poza tym gdyby za mordowanie Polaków odpowiedzialny byłby rzeczywiście ukraiński nacjonalizm, to mordowano by nie na Wołyniu, a w Galicji, gdzie struktury OUN i podobne były od zawsze najsilniejsze, jeszcze z czasów austriackich i wojny polsko-ukraińskiej.
    Tymczasem zaczęło się i było najsilniejsze na Wołyniu, w dawnym zaborze rosyjskim, gdzie nie było nawet prób utworzenia państwowości ukraińskiej od czasów XIV wieku. Mordy do Galicji przeniosły się z Wołynia, dużo później.

    Ta wiedza jest naprawdę bardzo ważna, żeby zrozumieć, o co tam chodziło.

  65. kaem napisał:

    Brawo Panie Rafale! Już zaledwie w kilka lat od postawienia takiej tezy na łamach “Najwyższego Czasu” wolno ją opublikować w Rzepie. No, no – gratuluję odwagi!

  66. jerzy trammer napisał:

    “Pada też argument, że wracanie do sprawy bestialskich mordów na Wołyniu zaszkodzi organizacji Euro 2012″. – to zdanie dobitnie wyraża współczesny obłęd polegający na tym, że za naczelny cel narodu i sens jego istnienia uchodzi zorganizowanie rozgrywek w piłkę nożną.
    Jerzy Trammer

  67. wojtek30 napisał:

    Brawo, Panie Rafale. Od pewnego czasu wychodzą z pod Pana pióra obiektywne felietony dotyczące ludobójstwa na Wołyniu i Podolu. Cieszy mnie, że nie boi się Pan pisać na te tematy tabu, szczegónie dla wielu polskich polityków. Haniebne i tchórzliwe zachowanie prezydenta nie powinno pozostać niezauważone. Pragnę również zwrócić uwagę na działalność w Polsce mniejszości ukraińskiej (Związek Ukraińców w Polsce). To jawnie antypolska, faszyzująca organizacja, która (za pieniądze z polskiego budżetu) często bez zgody miescowych polskich władz stawia pomniki ukraińskim bandytom

  68. Praktyk napisał:

    Brawo Panie Rafale,
    Zbyt delikatnie jednak nazwał Pan zachowanie komorowskiego ( piszę celowo przez małe k ) kunktatorstwem, ja bym to nazwał zdradą interesu narodowego, zdradą pamieci historycznej i policzkiem wymierzonym ofiarom bandytów z UPA i OUN. Rzeczy nazywać trzeba po imieniu. Słusznie zauważył ktoś , że komorowski ma jakąś antyrosyjską fobię, która przesłania mu zdrowy rozum. A może , to nie to, może na siłę szuka wytłumaczenia dla zbrodni ukraińskich? Tylko rodzi się pytanie czyje interesy on reprezentuje , polskie czy ukraińskie . Żydzi za Jedwabne zrobili hałas na cały świat i byli w tym solidarni. A niektórzy Polacy w osobie m.in komorowskiego zajmują się wyszukiwaniem usprawiedliwiania dla zbrodniarzy ukraińskich i utrzymywaniem dobrych stosunków z tymi którzy im budują pomniki.

  69. pszczółka napisał:

    Polska się wali, a Pan tu foliówki, Wołyń. Racja, ale ciągle w kółko to samo, do znudzenia… Poza tym jest wszystko w Polsce w porządku, tak?

    Marszałek Komorowski ws. Wołynia powiedział ”owszem to była zbrodnia. Ale dlaczego upierać się przy terminie ludobójstwo?” http://www.rp.pl/artykul/166748.html , natomiast prezydent Lech Kaczyński ”Oczywiście doszło do ludobójstwa na Wołyniu” http://www.rp.pl/artykul/162621.html
    Ale Pan w swoim domniemanym obiektywiźmie wrzucił wszystkich do jednego wora.
    Dlaczego ? – Z nakazu ?
    I w tym duchu wystukał Pan pean ”polityki na ostro”. Jak Pan gani zachowanie PiS na komisji sejmowej ws. imunitetu Ziobry to czemu Pan wytyka Kaczyńskim, że są dobrze wychowani. Tusk świetny gracz, pisze Pan. Dla mnie nie, ja go tylko widzę w krótkich spodenkach po okolicy biegać, wierzga Nowakiem, Palikotem i innymi Niesiołowskimi. Ja nie chcę aby scena polityczna stała się walką gladiatorów, kto komu prędzej i brutalniej łeb urwie, a redakcja ”Rz” machnie kciukiem ”literackim” na do-konanie. Na razie wygląda to tak, że rzuca się PiS na pożarcie lwom, przy pełnej widowni. A jak PiS raz ”ryknie”, to oburza się, że łamie zasady i nie pozwoli pożreć. To nie jest ostre, to jest niestrawne. Barbażyństwo!

  70. Jerzy z Dolnego Slaska. napisał:

    Wiem ze UPA mordowala Polakow , AK tez mordowala ze zemsty ludnosc Ukrainska . Nie zapomnijcie po wojnie o akcji WISLA .
    Znalem pare rodzin na Dolnym Slasku ktore wtedy byly wysiedlone,
    a niektore z tych rodzin tez wymordowano , tylko dlatego ze byli Ukraincami. To bylo 1946-47 roku. 2 Wojna Swiatowa byla straszna
    , kazdy narod ucierpial .Bez wojny byly by do dzisiaj problemy miedzy ludnoscia polska i ukrainska. A Wroclaw,Opole ,Gliwice ,Zielona Gora i inne miasta byly by niemieckie. Trzeba patrzec na przod.
    Nie zyje w Polsce , dlatego pozdrowienia dla wszystkich w kraju.

  71. Post84 napisał:

    Bronek napisał: “Uznanie niepodległości Ukrainy to wielki błąd, który wyjdzie nam bokiem. Dobre stosunki są bardziej realne z narodem rosyjskim, bo przeciętny Rosjanin jest bardziej ludzki, czego doświadczyli nawet zesłańcy syberyjscy. Natomiast wrogość wobec Polaków jest powszechna na Ukrainie i to szybko nie minie.”

    Widać że kompletnie nie znasz Ukrainy. Pojedź sobie choćby do Lwowa i pogadaj z Ukraińcami. Do Polaków jest co najwyżej niechęć, w większości przypadków są nam bardzo życzliwi (również Ci którzy wychwalają Banderę). Moskali na Ukrainie Zachodniej się nienawidzi jak psów.
    Na wschodzie Ukrainy traktuje się nas z zaciekawieniem bo jesteśmy dla niech nieco egzotyczni.
    A Rosja? Tak ją kochasz? Dogadamy się z nimi? Hehe spróbuj się dowiedzieć dlaczego wybuchły powstania listopadowe i styczniowe. Nie z podręczników, ale z poważniejszych opracowań. Z Rosją nigdy się nie dogadamy. To Imperium, które uważa nasze ziemie za ziemie w ich strefie wpływu. Nigdy nie byliśmy i nigdy nie będziemy dla Rosjan partnerem.
    A Pan Ziemkiewicz ma generalnie rację, po za tym, że powinien nieco poczytać o UPA.
    I jeszcze jedno. Wszystkim zainteresowanym polecam zapoznanie się z historią ataku polsko-ukraińskiego na Hrubieszów. To największa wspólna akcja sił postakowskich i UPA.

    Historia nie jest czarno-biała. Tzw. rzeź wołyńska była bezsprzecznie ludobójstwem. Tylko, że ludobójstwem dokonanym nie tylko na Polakach i nie tylko przez Ukraińców. Co nie zmienia faktu, że oczywiście głównymi negatywnymi bohaterami tamtych wydarzeń byli nacjonaliści ukraińscy.

  72. Karol Rapaport napisał:

    Od kiedy to prezydent stoi na drugim miejscu?

  73. vitpro napisał:

    Valde Bene !!!
    Bardzo doby komentarz.Nie Ukraina jest naszym wrogiem.Ale jednak jest nim myślenie niektórych Ukraińców.

  74. Gosc napisał:

    Pozdrownienia dla pana redaktora i czytelnikow,
    To dobrze, ze poruszyl pan, panie Rafale, temat rzezi wloynskiej i jej reminiscencji dotychczasowych lub przyszlych, wieloplaszczyznowo. Problem stosunkow polsko – ukrainskich jest jednak zbyt obszerny, aby mogl sie zamknac tylko jednym artykulem. Sadze, ze warto poswiecic temu zagadnieniu wiecej miejsca, a to z tej racji, ze rzez wolynska stala sie ostatnim akordem narastania sprzecznosci miedzy narodem ukrainskim i polskim, w ktorym ten ostatni popelnil jednak szereg ciezkich bledow w kreowaniu polityki wschodniej. Zastrzegam, ze mowic o bledach polskich, nie znaczy dla mnie rozgrzeszac ukrainskich morderstw. Mowic o tych problemach trzeba, aby uswiadomic polskiemu spoleczenstwu, ze pewne pomylki wyboru, zaniechania dzialan, dwoistosci prowadzenia polityki, moga i prowadza czesto do tragicznych nastepstw. Polacy, jak rowniez Zydzi zamieszkujacy Wolyn, Podole, a szerszym ujeciu, tereny wschodnie Rzeczpospolitej, zaplacili straszliwa cene za niemoc panstwa polskiego w rozwiazaniu podstawowych problemow egzystencjonalnych, dlatego ze stali sie najslabszym skladnikiem stron zaangazowanych w tym regionie. Nalezy pokrotce przypomniec jednak rozbudzanie sie nacjonalizmu ukrainskiego w XIX wieku, zaniechania czy zaniedbania polskich sfer inteligenckich, ziemianskich, jako tych posiadajacych wieksze mozliwosci finansowe i intelektualne, w lagodzeniu narastajacych sporow, dzialalnosc wreszcie metropolity Andrzeja Szeptyckiego, Polaka z urodzenia, Ukrainca z wyboru, ktory swoja polityka poglebil i ugruntowal jeszcze bardziej rozbieznosci miedzy dwoma narodami. Prosze przypomniec sobie gleboki smutek polaczony z placzem Jozefa Pilsudskiego, ktory po podpisanym pokoju ryskim, oznaczajacym dla Polski « zwyciestwo », dla Ukraincow zas katastrofe, przepraszal petlurowcow za tenze pokoj (notaberne Pilsudski nigdy sie z faktem pokoju ryskiego nie pogodzil, jesli chodzi o swoja polityke wschodnia). Tragedia polskiej polityki wschodniej przedwojennej bylo, ze u steru rzadow stal Jozef Pilsudski, majacy wizje federacyjna tej czesci Europy, a ktory zostal zmuszony do realizacji wytycznych Narodowej Demokracji, pragnoacej zpoloizowac te tereny za wszelka cene. Osadnictwo miedzywijenne na tych terenach, ekspedycje karne, itd, wpisywaly sie jakos w ten scenariusz. Sam problem OUN-UPA jest bardzo zlozony. OUN zostal zalozony orzez Konowalca, wspolpracownika Petlury. Prosze przesledzic dzialania Abwehry z lat 30, aby zrozumiec w jakim stopniu, OUN byl manipulowany przez Niemcy. Prosze zwrocic uwage na poparcie dla OUN, nastepnie UPA przez metropolite Szeptyckiego, w formie bezposredniej czy posredniej, prosze zauwazyc tez znaczace rozbieznosci w kierownictwie OUN-UPA, z lat 30-40, w ktorych wspomniany Bandera nie byl wcieleniem “diabla”. Na koniec prosze takze zauwazyc, ze Ukraincy walczyli z systemem sowieckim w sposob bardziej zdecydowany, niz Polacy. Wiem ze tym zdaniem moge sprowokoawac “gromy” czytelnikow, ale takie sa fakty. Temat jest bardzo trudny, nmusi byc omowiony szerzej, z zaakcentowaniem sytuacji Polski, czy to na arenie miedzynarodowej, czy lokalnej. Na koniec jeszcze osobista uwaga. Cmentarz Orlat dla nas polakow, to symbol poswiecenia, bohaterstwa, dla Ukraincow jest to symbol porazki 18 roku.
    Z powazaniem
    Czytelnik
    Pana artykul, panie Rafale o problemach obecnej sceny politycznej pierwszej jakosci.

  75. Fort napisał:

    Dzialalnosc prezydenta Juszczenki, wzieta jako calosc, jest dla Polski korzystna.
    Sa, takie czy inne zgrzyty.
    Ale, jak pan redaktor doskonale wie…wszystko jest wzgledne.

  76. telemach napisał:

    Wie Pan co Panie Ziemkiewicz, ja sadze ze szkoda ze nie ma juz Giedrojca pomiedzy nami. On przed takimi latwymi uproszczeniami przestrzegal. Naturalnie ze Wolyn byl zbrodnia i tragedia. Ale redukowanie naszych stosunkow z Ukraina do tego nieslawnego epizodu naszej wspolnej historii jest zalosna pomylka. Podobnie jak byloby pomylka potepienie wszystkich Polakow jako rezunow na podstawie oceny powstania Jakuba Szeli. prosze poczytac: sceny byly raczej identyczne. Nalezy naturalnie nazywac sprawy po imieniu i nie wolno milczec w obliczu zbrodni. Jest jednak taki maly szkopul: tozsamosc ukrainska formuje sie nieszczesliwie wokol tradycji ktore nam sie raczej niedobrze kojarza. O tym trzeba z Ukraincami rozmawiac. Rozmawiac a nie potepiac bo nasza wspolna historia nie zaczela sie bynajmniej w 1943 roku lecz poprzedzona byla stuleciami, ktore my zapisalismy w swych podrecznikach historii jako misje cywilizacyjna a Ukraincy jako kolonizcje, wynaradawianie, rabunek i ucisk. Przypomina mi to stosunek Polakow do Niemcow: te same idiosynkrazje, te same strachy, kompleksy, zale i uogolnianie wlasnych krzywd.

  77. Kulawy napisał:

    Pomniki UPA stoja nie tylko na terenie tzw.”Ukrainy zachodniej”,ale rowniez na terenie tzw.”III RP”(czy jaki tam numer jej towarzycho z Mgdalenki nadaje…),a wiec PRL-UBis…a to juz jest prawdziwe,nazwijmy to ze wzgledu na cenzure-”kuriozum”.O tym banderowiec “POST84″ i inni jego dyzurni kumple nie pisza…

  78. Marvin 24 napisał:

    Generalnie- zgadzam się z tym, co napisał Post84 . Jak ktoś liczy na dogadanie się z Rosją kosztem Ukrainy jest dla mnie albo zdrajcą , albo idiotą.
    Zbrodnie UPA i OUN były koszmarne- co do tego nie ma wątpliwości. Należy to nazwać po imieniu bez żadnego zabawiania się w polityczną poprawność a la Komorowski. Jednakże niepodległa (czyt. nierosyjska) Ukraina jest jak najbardziej w naszym interesie! I jeśli ktoś tego nie rozumie, niech idzie do psychiatry, albo do Putina po wypłatę.
    Panie Rafale! Czytam Pańskie książki w wielu sprawach mam identyczne poglądy, lecz błagam- pisząc o zbrodniach UPA i OUN niech nie lansuje Pan jednocześnie NDeckiego (prorosyjskiego i dlatego tak chętnie zaadoptowanego przez komunistów) spojrzenia na Ukrainę. O ile Narodowcy dobrze rozumieli i czuli sprawy pogranicza zachodniego (Śląska, Pomorza, czy Wielkopolski), to byli zupełnie pozbawieni wyczucia w sprawach dotyczących Kresów Wschodnich.
    A tak swoją drogą- może wreszcie ktoś kiedyś przypomni sojusz Piłsudskiego i Petlury w walce z bolszewizmem i to, że w Rydze zachowaliśmy się wobec Ukraińców tak, jak później Amerykanie wobec nas w Jałcie.

  79. jsw napisał:

    Zapomniana zbrodnia wołyńska. Zapomniana przez ludzi i Boga. I nie jest to żaden rewanżyzm, ale powrót do naszej historii i nie bójmy się pokazywać naszych ran. Nie rozdrapywać i ubolewać-pokazywać i pamiętać o tych, którzy tego doświadczyli i ich rodzinach pozbawionych dzieci, matek, ojców i dziadków.
    Niezależnie od wszystkiego, tzn ludzi, uwarunkowań i innych, Polaków, w tym wyznania hebrajskiego, na Wołyniu wymordowano i to jest istota, a nie obrona tej czy innej doktryny czy postawy politycznej. Nie ma usprawiedliwienia i być nie może. Co nie wyklucza poprawnych, czy nawet przyjacielskich stosunków z dzisiejszą Ukrainą, bo nie trzeba się obwiniać, ale trzeba wiedzieć, to wystarczy.
    Rzeczywistość jest skomplikowana, ale historia się nie dzieje, historię sie pisze!!! I pamiętajmy o tym.

  80. szczegół z Iławy napisał:

    Panie Górecki
    Może ekspedycję karną wyślesz na Warmię, zamieszkałą w dużej mierze przez potomków z Akcji Wisła.

  81. Gerard Górecki napisał:

    Marvinie i Poście84,

    rusofilem nie jestem, do psychiatry się nie wybieram, byłem zaś parę razy w Moskwie, Rostowie, na północnym Kaukazie, we Lwowie, na Pokuciu, Podolu tudzież Kijowie. Kontakt z Ukraińcem z zachód od Zbrucza jest przykry z częstotliwością wystarczającą, żeby sformułować tezę, że dzieje się tak zbyt często. Nie jest miło, kiedy cieć w Politechnice na ul. Sapiechy (obecnego plugawego “patrona” tej ulicy pomijam) mówi do ciebie “won” kiedy chcesz sfotografować biust Zachariewicza bo rozmawiasz po polsku (choć muszę oddać, że już jakaś kobieta – pracownik naukowy albo pracownik dziekanatu jest do tego stopnia uprzejma, że otwiera drzwi auli głównej by pokazać ją kilku turystom z Polski). Nie jest fajnie gdy jakiś dziad wzywa policję bo chcesz wejść do kawiarni w kamienicy Sobieskiego, nie kupując jednocześnie biletu do muzeum (tak jakby był to zestaw obowiązkowy). Robi się też niesmacznie kiedy po zejściu z Howerli jakaś kuchta z, dawniej legendarnego, schroniska na Zaroślaku wysyła Cię po jedzenie do Kijowa, bo mówisz po polsku.

    Sorry, rozdrabniam się, ale tylko po to by oddać jak skrajnie odpychające mogą być kontakty z tamtejszymi ludźmi. Jednocześnie, przy całym bagażu leninowsko-stalinowskiego ludobójstwa, relacje ze zwykłym Rosjaninem są zwykle przyjazne. Nie ma tam tej chorej zawziętości i wręcz nienawiści.
    Nie trzeba wreszcie nawet tam jeździć, by poczuć skrajną niechęć i odrazę do “gierojów” z tzw. UPA, i uznać, że NKWD i Gestapo, to jednak lżejszy kaliber. Trzeba było doprawdy mocno się starać by ich przejść w sadyźmie i sprawić by ludzie traktowali kulę w łeb jak miłosierdzie.

    Ci, którzy uważają każde dobre słowo o Rosjanach za spisek i zdradę mylą się oczywiście i szkoda nawet tę tezę rozwijać.

    A Ukraina nie jest i nie będzie naszym przyjacielem do czasu gdy Lwów będzie przez nich okupowany. Wszystkim patriotom, którzy się na to zaplują dedykuję strofę z Hemara:

    “… Że się nie będę się bratał z żadną rodzinną szują
    z tych co się Lwowa wyparły i jeszcze zbójom dziękują.”

    Co, Lwów to pies? Już nas nie obchodzi, już miłość i braterstwo?! Pewnie słusznie nam go ukradli?! I mam w nosie, że Rosjanom się to akurat podoba. Tak jakby była to ostateczna miara rzeczy i definitywne kryterium.

    Gerard Górecki

  82. Cyrus napisał:

    Każdemu należy pochylić czoło przed niwinnymi ofiarami, a głowom państwa przede wszystkim.
    Jeśli teraz, kiedy Ukraińcom najbardziej zależy na wsparciu Polski przy ich staraniach o wejście do struktur euroatlantyckich nie chcą potępić zbrodniarzy spod znaku OUN/UPA, co więcej stawiają im pomniki jak Stepana Bandery we Lwowie, to już tej morderczej przeszłości się nie wyrzekną. Będzie to ich częścią tożsamości narodowej.
    Polska właśnie teraz przed wejściem Ukrainy do struktur zachodnich może najbardziej odziaływać na przeprowadzenie na Ukrainie rozliczenia z przeszłością.
    Mając na uwadze politykę państwa to trzeba pamiętać, że to Rosja doprowadziła do upadku I RZECZYPOSPOLITEJ, a nie powstania kozacko-ukraińskie, w roku 39 było podobnie.
    Jak powiedział Z. Brzeziński Rosja bez Ukrainy już nie jest mocarstwem.
    Szkoda, że Juszczenko w czasie zaprzysiężenia miał wypożyczoną z polskiego muzeum buławę Chmielnickiego, który sprowadził nieszczęście na RZECZPOSPOLITĄ i na Ukraińców o którym największy poeta ukraiński Taras Szewczenko ustami matki Ukrainy napisał:
    …Oj Bohdanku
    Nierozumny synu
    Spójrz no teraz na swą matkę
    Spójrz na Ukrainę

    …Oj Bohdanie, gdybym czuła
    Że zgubisz nas wszystkich
    Udusiłabym cię w łonie
    Zabiła w kołysce…..

    Chmielnicki w końcu związał się z Rosją, a ta później unicestwiła Kozaków i zrusyfikowała Ukrainę.
    Były przecież postacie historyczne po stronie kozacko-ukraińskiej, które współpracowały z Polakami jak hetmani Sahajdaczny, Wychowski czy ataman Petlura.

  83. nerwowy napisał:

    No wlasnie i tu zachodzi pewna sprzecznosc. Kaczynski nie przyjezdza na obchody rzezi wolynskiej w imie pojednania z narodem ukrainskim, a tymczasem z drugiej strony granicy prezydent Juszczenko swobodnie odslania pomniki nacjonalistow z UPA odpowiedzialnych za te rzezie. Nie ma wiec rownowagi dyplomatycznej w tych zjawiskach. O co wiec dba pan prezydent Kaczynski i jego poplecznicy w tej sprawie? Natomiast kompletnie nie zgadzam sie z panem Ziemkiewiczem, iz czlonkowie UPA nie byli i nie sa Ukraincami. Nie rozumiem dlaczego nacjonalista nie moze przynalezec do wlasnego narodu, a tym bardziej mordowac w imie jego celow czy to chorych czy tylko obronnych? Trzeba zrozumiec, ze tereny Malopolski Wschodniej byly regionem ideologicznym zarowno dla Polakow jak i Ukraincow przez co miejsce to stalo sie swoistego rodzaju wylegarnia nacjonalizmu. Takim konfliktom w przyszlosci moze zapobiec tylko czystosc etniczna kazdego z panstw narodowych. Jednak to raczej malo realne, gdyz obecnie wiekszosc panstw na swiecie jest wieloetniczna. Dlatego cieszmy sie, ze juz takich problemow w zasadzie nie mamy na wlasnym terytorium (bo czy mozna uznac za taki Gorny Slask?). A jak panu Ziemkiewiczowi sie nie podoba to niech rusza z szabelka na Ukraine, bo nie wiem czy wie, ale Polska nie jest ani potega militarna ani ekonomiczna i na pewno mu w tym nie pomoze bez wyraznego powodu.

  84. Piotr Paweł R napisał:

    ET Pisze:

    24/07/2008 o 23:44
    Jest jeszcze jeden, wyjatkowo bulwersujacy aspekt tej sprawy. Komorowski w swoim ostatnim wywiadzie dla Rz. przypisuje odpowiedzialnosc za ludobojstwo na Wolyniu sowietom (sic!). …. Tylko w imie czyjego interesu brednie wygaduje marszlek sejmu RP?
    Odpowiedź jest prosta i tragiczna – własnego!

  85. Maxim$55 napisał:

    Zgadzam się z panem!
    Od dawna z niepokojem obserwuję kontakty naszych polityków z “pomarańczowymi” banderowcami z Ukrainy i zastanawiam się dlaczego są tak krótkowzroczni???
    Żenada!!!!

  86. folt37 napisał:

    Panie Rafale, dużo internautów podziela pańskie stanowisko, bo inteligentnie wstrzelił sie Pan w nasz sposób oceny polskiej historii. Lubimy licytować się kto bardziej jest poszkodowany w krwawych porachunkach narodowościowych, w tym także na Wołyniu (zginęło moich dwóch braci stryjecznych z rąk ukrainców), bo to umniejsza nasze, wobec Ukrainców poczucie winy. Kto to wyważy? Wiem od moich krewnych z Wołynia o wielu, bardzo wielu nieprawościach Polaków wobec Ukrainców i o późniejszych barbarzyńskich okrócieństwach Ukrainców na Polakach i polskich na nich odwetach, niemniej okrótnych. To była tragedia tej ludności. Co dzisiaj wypada zrobić z tą obopulną pamięcią? Uczcić ofiary (wszystkie ), przebaczyć sobie winy (wszystkie) i zająć się budowaniem dodrosąsiedziej zgody w ramach Zjednoczonej Europy – Wielkiej Naszej Wspólnej Ojczyzny.
    To jest droga do spokoju sumienia oraz troski o losy przyszłych pokoleń!
    Czym skończyły się ropamietywania dawnych, odległych krzywd w byłej Jugosławi powinno nauczyć nas pokory wobec historii ze świadomością win wspólnych, bez róznicowania ich wielkości.
    Grzech jest grzechem, a po akcie pokuty czeba żyć lepiej zwalczjąc pokusy buty i wywyższania się nad innymi. Nie jesteśmy bez winy. Warto to przypominać. Ciągle.

  87. Rybak napisał:

    Dziękuję Autorowi za przypominanie w Rzepie tej ukrywanej historii Kresów.

  88. POkręt napisał:

    TYM RAZEM PUDŁO.
    Przykro pisać ale RAZ dał ciała. No ale Każdemu raz może się zadażyć.
    Logika artykułu opiera się na Wadliwym założeniu że, pomarańczowi i niebiescy są tak samo proeuropejscy i demokratyczni, mają równy dystans do Rosji Putina i GRU (w pamiętnych wyborach prezydenckich Putin poparł Juszczenkę i się dystansował od niebieskich Janukowicza?, kurek gazowy uruchomił wtedy jak Janukowycz został premierem? te fakty to oczywista oczywistość – Polsce jest równo po drodze z Juszczenką i Janukowyczem. Wieszczenie końca Juszczenki to też zdaje się najlepsze zajęcie ukraińskich mediów zależnych od Rosji (Gratuluję towarzystwa Redaktorze)
    Euro 2012 to małe miki w porównaniu z utratą REALNEGO SZOJUSZNIKA na ukrainie. Cała polityka wschodnia kaczora idzie wtedy do piachu, NIESTETY.
    Co do Wołynia. Fakty są bezsporne. Zbrodnia Okrutna. Rany niezagojone. Wybór Kaczyńskiego Tragiczny. NIe było dobrych rozwiązań. NIESTETY
    Trochę jednak załamujący jednotronny ton komentarzy na Forum.
    Ludzie myślcie głową nie sercem.
    Pozdrawiam

  89. Post84 napisał:

    Drogi Gerardzie. Piszesz o przykrych kontaktach z Ukraińcami we Lwowie. Sam się z takimi spotkałem, ale wiem z doświadczenia że ogólne chamstwo z jakim się można spotkać (zwłaszcza w lokalach – nie jest przypadkiem, że miałeś w nich problem) trzeba zrzucać na myślenie podobne do tego za komuny u nas. Ukraina zachodnia to niestety skansen typowej da państw komunistycznych mentalności. Sam tego doświadczyłem wielokrotnie.

    W przeciwieństwie do Ciebie, miałem okazję gadać ze zwykłymi mieszkańcami Lwowa (zwłaszcza młodymi). Nie byli to inteligencji, a zwykłe, “osiedlowe” chłopaki. Na dzień dobry powiedzieli mi co myślą o Banderze (a myślą coś zupełnie innego niż przyjęło się myśleć u nas w Polsce). Mimo, że raczyliśmy się wódką atmosfera była bardzo przyjazna. Dlaczego? Długo by o tym pisać, ale generalnie dlatego, że po prostu Ukraińcy są nam przychylni. Nie zgadzaliśmy się we wszystkim, ale nie o to przecież chodzi.

    Lwów jest okupowany? Zabawne, bo według Ukraińców to my przez 600 lat go okupowaliśmy. Mają oni swoje racje my mamy swoje. Jeśli oni okupują Lwów to co Niemcy mają powiedzieć o naszej obecności we Wrocławiu czy Szczecinie?

    Nie darzysz Ukraińców żadnym ciepłym uczuciem, więc o czym mamy dyskutować? Dla Ciebie są źli, są okupantami. Spróbuj się postawić w ich roli. Gdyby Lwów nie był Ukraiński, nie było by z pewnością Ukrainy. Lwów jest kolebką świadomości narodowej naszych wschodnich sąsiadów.
    Zajmuję się Lwowem i stosunkami polsko – ukraińskimi i wiem dzięki temu, że to nie jest takie proste. Lwów chcesz w Polsce? Hehe a co zrobisz z okolicami Lwowa w których ZAWSZE dominowali Ukraińcy? Wymyśl coś mądrego.

    Od XVIII wieku Rosja prowadzi wobec nas taką samą politykę. Trzeba mieć Polskę pod butem. Europa i ewentualne partnerstwo to Niemcy.
    “Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”. Nie widzisz tego?
    Napiszę tak. Ukraińcy nigdy nie negowali prawo Polski do suwerenności. Mieli pretensje tylko o część ziem, które my uważaliśmy za swoje. Odpowiedz sobie sam jak to wyglądało (a w pewnym sensie wygląda – patrz próby przejęcia polskiego przemysłu energetycznego) z Rosją.

    I jeszcze. Lwów do Polski? Gadałem sobie kiedyś na ten temat z Polakiem, który jako jeden z niewielu uchował się podczas tzw. akcji repatriacyjnej. Powiedział mi on ładne ukraińskie powiedzonko: Kijów to my Wam damy, a Lwów to sobie sami nałapcie.

  90. Gos napisał:

    Do pana Cyrusa,
    Prosze wybaczyc za uwage, ale upadek Polski zaczal sie wlasnie od powstan Chmielnickiego, prosze dokladnie postudiowac historie. Rok 39′ : armia regularna musi toczyc nie raz ciezkie potyczki z dywersantami”, uciekinierzy polscy z rozbitych oddzialow marza o przekroczeniu Bugu, aby znalezc sie na terenach rdzennie polskich, bo inaczej nie znajduja w ogromnej wiekszosci przypadkow pomocy u ludnosci miejscowej, lata 42-43 niepowodzenie “Wachlarza” na wschodzi od rzeki Bug, to rowniez niemoznosc oparcia sie o miejscowych (oczywiscie nie mowie o duzych osrodkach miejskich, tak daleko polozonych jak Brzesc), to sa tylko nieliczne fakty mowiace o nastrojach na tamtym terenie. Co do postaci historycznych, wspomnianych przez Pana, ani jeden nie doznal pelnego zadoscuczynienia ze strony Polski, w przypadku Petlury, Polska istotnie nie mogla mu wiele ofiarowac. To sie nazywa glupota polityczna, nawet lesli chodzi o nas Polakow.
    Z powazaniem
    Czytelnik

  91. szczegół z Iławy napisał:

    PAN Gerard Górecki 16.46
    Skoro rosjanie to taki wspaniały naród, to niestety zapomniałeś “podziękować” im, za Wielki Głód na Ukrainie (1932-33), który pochłonoł do 15 mln ofiar śmiertelnych!!!
    “Podziękuj”moskalom również za wywózki wiele milionów Polaków w głąb Rosji, którzy po wyrzuceniu z wagonów towarowych na pustkowiu gineli z głodu i chorób. Z okresu teraźniejszego “ruskim” nie zapominać “wyzwolenia” Czeczeni.
    Od siebie dodam, że wskazana bylaby wizyta w gabinecie fachowca od emocji, ponieważ ten przypadek wskazuje o niemożliwość delektowania się nawet kawą w ukraińskich kawiarniach.

  92. edek45 napisał:

    W trakcie akcji Wislo zniszczono górali karpackich Bojków i Lemków, ich wspanialą kulturę i obyczaje. Po co? Ci ludzie – ich dzieci odwiedzają rodzinne strony i placzą. Nikt nie jest tak zżyty z rodzinnymi stronami jak górale. Co Oni Mieli wspólnego z UPA?

  93. stanisław napisał:

    Dlaczego Kościoły nie przepraszają za zbrodnie owieczek ! Dziel i rządz i licz kasę !?Kościoły wyhamujcie, pokażcie ludzkie oblicze bo ani prawosławie ani katolicyzm nie wyszły ze słowiańskiej ziemi i mentalności !

  94. Grzegorz napisał:

    Zgadzam się z Panem że cały narod ukraiński nie odpowiada za rzezie, ale zapewno wie Pan że Roman Szuchiewicz, jedyn z tych który w 100% jest odpowiedzialny za tą straszną zbrodnie, został bohaterem Ukrainy. Jak by Pan skomentował takie zachowanie Pana Juszczenko?

  95. jechu napisał:

    Moze szybko zapomnimy o Konzentrationslager?
    Przeciez to tez nie jest dla Niemcow sympatyczne.
    Ukraincow i Niemcow powinnismy traktowac tak samo!
    jechu

  96. ziut napisał:

    Prezydentowi RP,Marszalkowi Sejmu,wszystkim “politycznie poprawnym” politykom oraz szanownym internautom polecam ksiazke autorstwa dr.Leona Popka “WOLYNSKI TESTAMENT”.Ja dnia 30.08.1943r. stracilem trzech stryjkow i ciocie wraz z ich rodzinami /lacznie 23 wraz z dziecmi/ pomordowanymi w bestialski sposob przez kurenie Tarasa Bulby.

  97. @ edek45 ; @ lison ; @ zkob;

    Alez oczywiscie ze Ksiaze Jeremi Wisniowiecki byl Rusinem!

    Co nie zmienia faktu, ze jednoczesnie byl magnatem Rzeczypospolitej Obojga Narodow i ojcem (moze nie najlepszega ale zawsze…) krola Polski Michala Korybuta Wisniowieckiego.
    Zreszta spora czesc wladcow Polski rowniez nie byla Polakami.

    Idac dalej za analogia, nalezaloby powiedziec, ze Polakami rowniez nie byli niejaki Adamus Mickieviczus (Litwin – w dodatku pochodzenia Zydowskiego), Juliusz Slowacki (Ukrainiec) … et cetera ad infinitum…

    Odnoscie proponowanych przeze mnie pomnikow Ksiecia Jeremiego Wisniowieckiego – moznaby wystapic do rzadu Urainy o zezwolenie wystawienia jednego pomnika w Zbarazu i drugiego pod Beresteczkiem.

    Prowokacja? No coz, tak jakby.

  98. Antarjani napisał:

    Ma się wrażenie, że w mózgach Ukraińców powstała jakaś ciemna, groźna fabryka śmierci, która produkuje zło. Bo jak inaczej wytłumaczyć sobie, że grupa bandytów z UPA wpada do wsi i morduje po kolei rodzinę po rodzinie, dom po domu. A za ojcami idą 12-, 15-letni synowie i córki, i dorzynają niedobitych. To są fakty. Znane są przypadki, kiedy banderowcy mordowali ludzi, a ukraińskie dziewczęta zapalały ogniska i śpiewały pieśni radości. Czy to można nazwać tylko zdziczeniem? Chcę powiedzieć bardzo mocno. To, co się stało na Kresach, to klęska ludzkości, człowieczeństwa, dziejowy kataklizm, który wstrząsnął naszą cywilizacją. Hitlerowcy stworzyli bezduszną machinę do zabijania. Machina sowiecka nie działała tak sprawnie, ale też była beznamiętna. Nigdzie jednak nie było takiego delektowania się ludzkim cierpieniem.
    Mordy na polskich Kresach wyróżniają ukraińskich faszystów. Powiadam, oni traktowali życie ludzkie jak zabawę. Krew, przerażenie, krzyki, straszliwe cierpienie, rozpacz, wbijanie gwoździ w mózg, ścinanie kosą głów ludzi zakopanych w ziemi i szyderczy rechot zbrodniarzy. Przedłużali wymyślne agonie, by się cieszyć. Jeśli nie zmierzymy się z tragedią na Kresach, długo jeszcze będzie cierpieć nasz naród, ale i złe idee rozwijać się będą na Ukrainie.
    Stanisław Srokowski

  99. Marvin 24 napisał:

    Drogi Gerardzie! Akurat moja rodzina pochodzi ze Lwowa. Sam mam nostalgiczno-emocjonalny stosunek do tego w dużej mierze polskiego miasta. Jednakże to co głosisz o obecnej ukraińskiej okupacji Lwowa to political fiction. Lwów został nam odebrany nie przez Ukraińców, lecz przez Sowietów, gdzie pierwsze skrzypce grali tak kochani przez ciebie Rosjanie, lub – co gorsza – zrusyfikowani nie-Rosjanie. Tak bardzo chcesz powrotu Lwowa do Polski? I może liczysz na to, że Rosja wspaniałomyślnie pójdzie z Polską na taki układ w imię “odwiecznej przyjaźni polsko-radzieckiej”, czy może “panslawistycznego braterstwa”?
    Po pierwsze – nie przypominam sobie, żeby Rosja czymkolwiek chciała się z nami dzielić, raczej lubiła połykać w całości i nas i Ukraińców (Lwowa zresztą też nam po Jałcie nie dała).
    Po drugie- czy marzy ci się jatka w stylu jugosłowiańskim, gdzie narody rżnęły się nawzajem jak bydło podpierając “historycznymi prawami do danych ziem” ? Zresztą- mówiąc o rzeziach polsko-ukraińskich analizujemy zbrodnie OUN i UPA, lub mówimy o polskich akcjach odwetowych, natomiast nikt nie zastanawia się nad tym, że straciliśmy na tym i my i Ukraińcy, zaś jedynymi beneficjentami tej rżniętki byli najpierw Niemcy a później Sowieci ?
    Po trzecie – zakładając nawet cudowne zrządzenie losu, że ziemie wschodnie IIRP do nas wracają (Rosja i Ukraina musiałyby chyba przestać istnieć, lub ulec radykalnemu zmniejszeniu) to jak wyobrażasz sobie zagospodarowywanie tych zniszczonych, biednych i zacofanych terenów w dodatku z ludnością niepolską (znacznie bogatsi Niemcy wciąż się dławią po przyłączeniu DDR)?

  100. Cyrus napisał:

    Do Pana Gos

    Po powstaniach kozackich RZECZPOSPOLITA nie upadła po potopie szwedzkim się odrodziła, ale realizacja wytycznych testamentu cara Piotra I położyła kres istnieniu RZECZYPOSPOLITEJ.

  101. Cassius Dio napisał:

    Może warto zacząć od tego, że “pomarańczowa” Ukraina jest projektem amerykańskim i uzasadnienia polskich polityków na temat znaczenia “samostijnej” dla Polski lub naszego “strategicznego” partnerstwa są jedynie piarem. “Pomarańczowa” Ukraina tak jak i Gruzja stanowią ‘cierń’ za pomocą którego jankesi chcą ugrać jak najwięcej w ich relacjach z Rosją. Chodzi tu o interesy sitwy, która rządzi w Waszyngtonie, a nie o interesy kogokolwiek w tym regionie (Ukraińców, Polaków, Gruzinów, Rosjan czy zwykłych Amerykanów). Marszałek Komorowski w powiedział to na co mu jego inteligencja i wiedza pozwoliły. Nie przesadzałbym z ich oceną…

    Twierdzenie, że Ukraina rządzona przez nacjonalistów gloryfikujących zbrodniarzy jest w polskim interesie państwowym jest jedynie wynikiem głupoty, bezmyślności, cynizmu lub wszystkiego po trochu, ale nie mądrości. I to bez względu na to czy będziemy się tu powoływać na nieboszczyków Piłsudskiego, Giedroyca czy na kogokolwiek innego. Ukraina rządzona przez nacjonalistów stać się może problemem dla Polski, a nie dla Rosji która ma broń nuklearną. Z tego też powodu, Ukraina nie stanowi żadnej istotnej bariery dla pocisków balistycznych ze wschodu.
    Twierdzenie, że Rosja nie odrodzi się bez Ukrainy ma charakter retoryczny. Rosja nie potrzebuje Ukrainy ani jako spichlerza, ani jako centrum przemysłowego. Z czym się Rosja jednak nie pogodzi to przekształcenie Ukrainy w bazę dla wrogiego jej kraju, czyli Stanów Zjednoczonych.
    To co wyróżnia rzezie na Wołyniu to nie sam fakt mordownia ludności cywilnej – podczas drugiej wojny światowej czyniły to wszystkie strony konfliktu. Wyróżniającą cechą jest sam charakter rzezi – bestialstwo, które cofnęło nas do okresu średniowiecza. Mordowano tam ludzi nie tylko po żeby ich zabić, ale także po to żeby się nad nimi pastwić, żeby ofiary jak najwięcej cierpiały.
    Zrobienie ze zbrodniarzy pokroju Szuchewicza czy Bandery bohaterów narodowych mówi wiele o współczesnej Ukrainie. Przede wszystkim o tym, że tego sztucznego państwa nie stać jest na lepszych bohaterów.

  102. wojcio napisał:

    Temat, jak widać, rozpala emocje. Wiele na forum mądrych (i mniej mądrych) analiz, opinii….. Ale, tak koniec końców – co jest naprawdę w tym wszystkim ważne ? O co tak naprawdę chodzi ? Nie o to przecież, czy Lwów powinien być znowu polskim Lwowem (pozdrowienia dla Gerarda), nie o akcje kolonizacyjne, nie o Wiśniowieckiego i Chmielnickiego, nie o idiotyczne wyliczanki: my-im, oni-nam, nie o niepodległą (czy pomarańczową, czy niebieską) Ukrainę. Większośc tych spraw jest ważna, ale sednem jest przecież coś innego.
    Żeby ludzie mogli się ze soba porozumieć – choćby tylko co do ustalenia kwestii, w których mają inne zdanie – potrzebna jest pewna, ogólnie choćby zarysowana, wspólnota wartości, przyprawiona odrobiną dobrej woli. Jeśli dwoje ludzi ma zupełnie inne pojęcie nt. tego. co jest dobre a co złe, co przyzwoite, a co moralnie nie do przyjęcia – trudno mówić o jakimkolwiek porozumieniu. Dyskusja o Wołyniu dotyka sprawy absolutnie podstawowej, która (mam nadzieję) jest oczywistą oczywistością w naszym kręgu kulturowym i nie podlega dyskusji. Chodzi o zasadę “nie zabijaj”, o szacunek dla ludzkiego życia. Jeśli uznamy tę zasadę jako swoją, moralna ocena wydarzeń na Wołyniu jest jednoznaczna. Nie ma wtedy miejsca na relatywizowanie zbrodni, na tropienie “hostorycznych uwarunkowań”. Jeśli ktoś nie potrafi nazwać zła po imieniu, to …. no własnie, co wtedy ?
    Czy ludzi, którzy stawiają pomniki UPO-wcom, a ich imionami nazywają szkoły, możemy a priori uznać za podłych (lub, w najlepszym razie, za idiotów) ? Pokusa trudna do odparcia….
    Wierzę jednak, że dialog z takimi ludźmi (niektórymi przynajmniej) ma sens, że może nie wiedzą, że przecież nie są z innej planety, że zwykła ludzka przyzwoitość nie jest im chyba obca….
    Elementarna przyzwoitośc nakazuje uznać to, co sie wydarzyło na Wołyniu, za zbrodnię. I nie tylko na Wołyniu – również w Jedwabnem, Oświęcimiu, Srebrenicy… Potępić zabójców, opłakać ofiary – to nie jest poza zasięgiem zwykłego człowieka.

  103. giodo napisał:

    Często słyszy się argument, że te pomniki np. zbrodniarza z OUN-UPA Kłyma Sawura i oznaki bezkrytycznego uwielbienia dla innych zbrodniarzy-nacjonalistów nie są za to, że oni dopuścili się masowej zbrodni na polskiej ludności cywilnej lecz za to że walczyli o wolną Ukrainę, głównie z ZSRR.
    Zgoda. Sądzę, że faktycznie te pomniki zbrodniarzy zazwyczaj nie są stawiane im za to, że kierowali mordowaniem na masowa skalę polskiej ludności cywilnej ale myślę, iż nawet przy takim założeniu trzeba wziąĆ pod uwagę, że są one stawiane MIMO TEGO, ŻE KIEROWALI ONI MORDOWANIEKJM POLSKIEJ LUDNOŚCI CYWILNEJ i tu jest problem. Oprócz tego dochodzi jeszcze problem mówienia prawdy. Gdy ukraińscy nacjonaliści umieszczają w Janowej Dolinie pamiątkową tablicę, na której napis głosi, że ma upamietniać wygraną bitwę UPA z polskim i niemieckim okupantem to trudno uznać, że kłamstwo jest tu przypadkowe. Przypominam, że w Janowej Dolinie nie dosżło do żadnej bitwy lecz do masowego mordu na polskiej ludności cywilnej (ok. 600 osób). Polska samoobrona stawiła słaby opór a Niemcy zamkneli się w swoim budynku i ostrzeliwując przeczekali tam rzeź. Pisze o tym m.in. Grzegorz Motyka.

  104. bastion44 napisał:

    Na początek chciałbym sprostować kilka nieścisłości,które zauważyłem w niektórych komentarzach.Pan Brumowski pisze:”Poza tym,gbyby za mordowanie Polaków,odpowiedzialny byłby rzeczywiście nacjonalizm ukraiński,to mordowano by nie na Wołyniu,ale w Galicji,gdzie struktury OUN,były od zawsze silniejsze,jeszcze z czasów austryjackich i wojny polsko-ukraińskiej.”Chciałbym zauważyć,że OUN powstała dopiero w 1929r.,a w czasach austryjackich nikt jeszcze nie myślał o takiej organizacji.
    -Pan Wojtek pisze:”Brawo Panie Rafale.Od pewnego czasu wychodzą z pod Pana pióra obiektywne felietony,dotyczące ludobójstwa na Wołyniu i Podolu”.Chciałem przypomnieć,że ludobójstwo w wykonaniu UPA,miało miejsce nie tylko w wyżej wymienionych krainach,ale również od Sanu po Zbrucz.
    -Pan edek45:”W trakcie akcji “Wisła”,zniszczono górali karpackich Bojków i Łemków{…}.A ja się pytam:Kto im kazał popierać obłędną ideologię ukraińskiego nacjonalizmu?!.Do kogo mają teraz pretensję?!.Czy do państwa polskiego,czy do swoich prowidnyków?!.Przecież były sotnie UPA stworzone przez Łemków i Bojków.I one też mają swój udział w zbrodniach ludobójstwa.
    -Na zakończenie odpowiadam jeszcze raz Panu Brunowskiemu.W latach II wojny światowej Ukraina,podobnie jak Polska miała swój rząd na emigracji.Był on nawet uznawany przez III Rzeszę.Jego zbrojnym ramieniem była tzw.”Poleska Sicz”-M.Borowca{”T.Bulba”}.Banderowcy z OUN ukradli nawet nazwę jego oddziałom i nazwali swoje oddziały UPA.Dezercja z policji była zaplanowana na rozkaz Głównego Prowodu OUN.Jacy byli inni faszyści na Ukrainie,oprócz OUN?.UPA nigdy nie walczyła z Niemcami,oprócz przypadkowych potyczek.Natomiast z czerwonymi partyzantami staczała bitwy i potyczki,przeważnie ponosząc porażki.W wielu wypowiedziach jest dużo miejsca poświęconego Lwowowi.Proponuję nie poruszać tego tematu,tylko miasto Lwów nazwać krótko:Banderstadt.
    -Panie Rafale-świetny artykuł!!!.Oby takich więcej!!!.

  105. lutek napisał:

    Tak sie zastanawiam czy Whrmacht to tez byli byndyc?
    bo jezeli tak, to dlaczego niemcy buduja im pomniki ?
    jak ktos nie wierzy to niech jedzie do niemiec i zobaczy, nawet w najmniejszej wiosce sa pomniki upamietniajace poleglych zolnierzy wehrmacht’u w II wojnie.. czy to sa pomniki bandytow? pewnie tak… mam wrazenie ze podobna sytuacja jest z UPA na ukrainie z tym ze UPA to nie byla oficjalna Ukrainska armia lecz samozwanczy ruch faszystowski..

  106. kuciapka1938 napisał:

    Skąd w tobie się wzięło przekonanie że jesteś bardzo mądry i na wszystkim się znasz. Zabierasz bezkrytycznie głos na każdy temat. U nas o takich jak ty mówi się “przemądrzały” Jak cię widzę w telewizji jak się mądrzysz i na widzów spoglądasz spod czoła to mi treścią żółądka cofa. Trochę pokory. Co do proPiSowskich poglądów to myślę że to nie jest bezinteresowne z twojej strony tylko jest to wyrachowanie podbudowane finansowo co cię zupełnie dyskwalifikuje i pogrąża. Myślę że choć sam brniesz jak ćma do świecy to jest choć trochę w tobie czegoś takiego jak instynkt samozachowawczy i to cię może uratować dla społeczeństwa. Amen

  107. Marcin napisał:

    http://www.genocide.pl Pamiętajmy o tych, którzy zostali zamordowani w bestialski sposób, tylko dlatego, że byli POLAKAMI.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.