Ekologiści na drzewo

Parę słów o pożytku z foliowych torebek, zwyczajowo nazywanych reklamówkami, ściągnęło na mnie gromy ludzi zatroskanych o los planety i głęboko przekonanych, że planeta niczego bardziej nie potrzebuje niż histerii związanej ze wspomnianymi torebkami czy też gazami cieplarnianymi.

Pewnie się nigdy z zatroskanymi nie zrozumiemy, bo ja jestem prostym człowiekiem i moje horyzonty całej planety nie obejmują. Ograniczają się do mojego własnego kraju. Kraju, w którym papiernie sprowadzają makulaturę z Czech, ponieważ naszej nikt nie potrafi pozbierać. Kiedyś dziadkowie śmietnikowi wybierali do recyklingu przynajmniej karton (zwykły papier nigdy im się nie kalkulował), ale skutecznie zepsuto ich i zniechęcono do tej pożytecznej pracy zasiłkami.

W moim kraju huty szkła sprowadzają też stłuczkę szklaną z Ukrainy, bo naszych własnych butelek… patrz wyżej. Jesteśmy tak bogaci, że wszystko po prostu wywalamy, i to bynajmniej nie na śmietnik. W moim kraju śmieci wyrzuca się, gdzie popadnie, głównie w lasach.

Rzeczy, z którymi inni jakoś sobie poradzili, u nas okazują się kwadraturą koła, więc może i nic dziwnego, że nawiedzeni ekologiści, zamiast pomyśleć o nich, ochoczo łapią się na zachodnie mody i rozpętują histerię w sprawach duperelnych.

Proszę bardzo, kto chce, niech się bawi, ale nie dajmy się nawiedzonym terroryzować. Naturalnego środowiska od wieków już nie ma i nie będzie, chyba że się wymorduje kilka miliardów ludzi, a resztę zepchnie na powrót do epoki kamienia łupanego.

Nie w tym rzecz, żeby odmawiać ludziom osiągnięć cywilizacji, a zwłaszcza poprawiać sobie samopoczucie „czynami społecznymi”, ale żeby umieć gospodarować odpadami i energią. Akcje ekologistów, zamiast nas do tego zbliżać, raczej rozgrzeszają nasze zaniechania.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(153) Komentarzy do “Ekologiści na drzewo”

    -
  1. koja pisze:

    Jestem za tym,aby każdy obywatel czuł się ekologiem
    i dbał o środowisko na każdym kroku.
    Tak staram się postępować .Foliową reklamówkę
    można wielokrotnie wykorzystać !

    Jestem przeciw organizacjom ekologicznym,rodem
    z Gazety Wyborczej,w których zwykłe politykierstwo
    przytłacza rzeczywistą troskę o stan środowiska.
    Do czego to prowadzi,widzielismy na przykładzie
    Doliny Rospudy.

    Dobre 0

  2. lan pisze:

    ”W moim kraju śmieci wyrzuca się, gdzie popadnie, głównie w lasach.”- pisze Pan. Tak jest. A dlaczego?
    Dalej, poza czubek własnego nosa, nie widzimy. Dlatego można zarobić wskazując Niemcom miejsce gdzie mogą wysypać swoje śmieci. Kowalski spod granicy zrobi tak, a Krzycho z Wiejskiej inaczej, eksluzywnie. Notabene Ministerstwo Ochrony Środowiska wraz z PO ministrem wykreśliło Ochronę z nazwy.
    EGOIZM i GŁUPOTA. No i chyba brak kultury.
    Jan Paweł II wprowadził kategorię grzechu przeciwko środowisku naturalnemu (homilia, Zamość 12 VI 1999r.)
    W Apk 11,18 czytamy ”a nadszedł Twój gniew … aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię.” Niszczą ziemię dwa tysiące lat temu?
    Dodać należy, że polscy (i nie tylko) ekolodzy to obłudna gromadka, Rospuda im przeszkadza, ale rura pani Merkel i pewnego niedźwiedzia nie ???

    Dobre 0

  3. karbat pisze:

    redaktorze ,zenujacy poziom artykulu ,
    juz wiem dlaczego „Rzp” jest tuba PIS -u .

    Dobre 0

  4. timbarimba pisze:

    A co ma jedno do drugiego ? Nie rozumiem. Czy unieważnia to problem plastikowych toreb ? Czy fakt, że nie zbieramy makulatury ma oznaczać, że nie można zrobić nic sensownego w żadnej dziedzinie ?
    Typowe żenujące zagranie w stylu jeśli ktoś chce chronić żaby to wrzeszczymy o psach wałęsających się po okolicy, jak chcą uprzątnąć trawnik przed blokiem to wrzeszczymy czemu nie zajmą się segregowaniem śmieci.
    Po prostu manipulacja obliczona na poklask pisowyznawców, którzy na czele z Remuszką już się tu tłumnie zgłosili.

    Dobre 0

  5. Sceptyk pisze:

    Jak nie zmienimy PRAWA, to będziemy mieć duży problem cywilizacyjny. Ekologów (to są ekolodzy, a nie ekologiści – nie mylić z pseudo-nauką zwaną ekologią) trzeba traktować jak terrorystów z Al Kaidy. Oni we własnym interesie (lub interesie opłacających ich zleceniodawców – tak samo działa Al Kaida – też ma sponsorów) zablokują wszystko pod chwytliwymi hasłami. Obecnie praktycznie mogą dowolnie naruszać prawo bez żadnych kar. W końcu dojdzie do samosądów. Przy budowie zapory w Czorsztynie w ostateczności ciężarówka przejechała po ekologach, a rozsądny sąd rejonowy w Nowym Targu uniewinnił kierowcę. Nie żałuję rozwalonego ekologa. Jednak dopiero jakaś spektakularna akcja komandosów z wieloma zabitymi w akcji ekologami może pomóc. Zmarnowano okazję w Pątnowie, jak wleźli na komin, a to była dobra okazja, bo elektrownie trzeba chronić. No cóż, przeciętny człowiek nie ma żadnych korzyści z „dotacji” unijnych i mało go obchodzi ich wstrzymanie. Dla niego najbardziej ekonomicznym sposobem (a mamy kapitalizm) jest wyrzucenie śmieci gdzie popadnie – do lasu też.

    Dobre 0

  6. Ekolog pisze:

    Chyba autor chcial ekologom dolozyc, ale nieswiadomie ich poparl.

    Autorowi przeszkadzaja smieci. Ale dlaczego mysli, ze gospodarka odpadami jest dziedzina hobbystyczna? Obowiazki gmin maja wykonywac organizacje pozarzadowe czyli tzw. „ekolodzy”?

    Rozumiem, ze Autor tak przyzwyczail sie do nierobstwa gmin i administracji, ze zapomnial (albo nie wie), ze istnieje „ministerstwo srodowiska” a w wojewodztwach, powiatach i gminach „wydzial ochrony srodowiska”, ktore maja jakies obowiazki.

    To zapomnienie wiele mowi o polskiej rzeczywistosci.

    Dobre 0

  7. Ob. Serwator pisze:

    O tym jakie sankcje grożą Polsce za brak realizacji zobowiązań unijnych z rozdziału „środowisko” można poczytać tutaj – minister Maciej Nowicki: – http://www.przyjazni-srodowisku.pl/newsletter/nr47/maciej.html

    a posłuchać o zaniechaniach w gospodarce odpadami komunalnymi (trzeba poczekać aż się załaduje plik mp3) można tutaj: http://www.polskieradio.pl/_jedynkafiles/20070521153454/2008071810050704.mp3

    Dobre 0

  8. karbat pisze:

    bez partii Zielonych nie jest do pomyslenia zscena polityczny w zadnym cywilizowanym kraju.

    Prosze jechac do Krakowa i napisc sie wody z kranu ,pooddychac krakowskim powietrzem lub przejsc sie Alejami .karastrofa
    Prosze sie przejsc po rynku Krakowskm ze swiadomoscia ,ze duzy procent fekalii z nieszczelnych instalacji wodociagowych laduje w wodach podskornych.
    Od granicy ( Olszyna ) w kierunku Wroclawia ,najwiekszy szalet publiczny w EUROPIE , okoliczne lasy zas.ane nie do opisania ,upstrzone plastikowymi torebkami .SZOK

    Dobre 0

  9. TataOliwki pisze:

    Jak widać – sezon ogórkowy w pełni. Można więc pisać i pojęcia większego nie mieć o czym to się pisze.
    Widać Rafałowi Redaktorowi Panu żółć z wątroby przelewa się i na inne organa.
    Na szczęście świat nie jest taki, jakim kreśli go Rafał Redaktor Pan. Czarno-biała rzeczywistość, Bogu dzięki!, nie jest moją rzeczywistością.
    Kłaniam się nisko

    Dobre 0

  10. sanator pisze:

    Kilka niezwykle ciekawych wypowiedzi. Jestem członkiem Stowarzyszenia Lepsza Łódź, które w obszarze swoich zainteresowań ma między innymi sprawy ochrony środowiska. Interesują nas szczególnie działania możliwe do realizacji w ramach samorządu.
    Myślę, że organizacje pozarządowe powinny „w swoich” samorządach wywierać nacisk na MĄDRE działania proekologiczne. I w miarę możliwości szerzyć ekoedukację.
    Dyskutantów z listy powyżej, którzy zamieścili obszerne wypowiedzi informuję, że zamierzam je upowszechniać i wykorzystywać (z podaniem źródła) w działaniach proekologicznych w Łodzi. Jeżeli Państwo jesteście zainteresowani współpracą (lub przeciwnie, nie życzycie sobie tego) proszę o kontakt: andrzej@miodek.net
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  11. ok pisze:

    zamiast się cieszyć, że jest w ojczyxnie ktoś, kto pamieta o tym, żeby nie wyasfaltować Hali Gasienicowej, nie wystrzelać do ostatniego rysi w polsce albo nie zrobić z Puszczy Białowieskiej lotniska. Skąd ta złość i mściwe szukanie kogoś do bicia?

    Dobre 0

  12. pedr pisze:

    A co to ma do woreczków foliowych? Ile Pana rodzina ich zużywa tygodniowo? Około 20? Pomnóżmy to przez 10 milionów rodzin i 52 tygodnie – wyjdzie nam ponad 10 miliardów torebek rocznie zużytych (i wywalonych) tylko przez gospodarstwa domowe w Polsce. Gdzie się pomieszczą te dziesiątki miliardów torebek za 20-30 lat?
    Robić ekologom zarzut z tego, że walczą o torebki, podczas gdy nie jest załatwiona sprawa recyclingu, jest niepoważne. To tak, jak by powiedzieć, że głupie jest krytykowanie Michnika i Wyborczej, kiedy nie są rozwiązane o wiele ważniejsze sprawy opieki zdrowotnej, systemu edukacji, korupcji, zaufania społecznego itp.
    W tym sporze wierzących (w ekologię) i szyderców, stoję zdecydowanie po stronie Wajraków i Raczkowskich (w sprawie wojny z psimi kupami), nawet jeśli czasem przeginają (tak to już jest z wierzącymi).

    Dobre 0

  13. Gosc pisze:

    Pozdrowienia dla pana redaktora i czytelnikow,
    Do pana sasa (post 23/07 00:29), rozczulil mnie pan swoim postem. Alez to byly sledzie za tow. Gomulki, mimo ze opakowane w Izwiestia. Za Gierka rowniez ta metoda byla uzywana, tylko chyba Izwiesti bylo mniej, za to Trybuny wiecej, nie wiem do tej pory czy to kwestia nakladu, czy preferencji czytelniczych. Pomimo opakowania, sledzie nie nasiakaly “jedynie sluszna ideologia”, zachowywaly swoj przedwojenny smak, chyba jeszcze byly przedwojennego chowu (to opinia moich rodzicow). Teraz takiego sledzia gdzie mozna znalezc? Jeden diabel wie. Albo same „czerwone“ albo w jakis takich opakowaniach nieekologicznych, w kolorach itd, natomiast sam sledz smakuje jak wstepniak do, przepraszam nie wypelnie, bo prawomyslnosc obowiazuje.
    A teraz do rzeczy. Uwaga pana Remuszki godna pochwaly, w przypadku jednak osoby majacej cos do powiedzenia, zrobmy wyjatek, w koncu demokracja obowiazuje.
    Dajac dobry przyklad, sygnalizuje w skrocie nastepujace spostrzezenia:
    1. Z ekologia, tak jak z prawomyslnoscia, ostatnio trzeba bardzo uwazac, zeby nie podpasc swiatowemu aeropagowi, lokalny, polski na razie w powijakach w tej materii.
    2. Z problemow “ekologicznych”, nabierajacych “kolorow” w dyskusjach oficjeli, a sluzacych do “utemeperowania” nieposlusznego elementu wymienic trzeba:
    a. demografie – wypada zastanowic sie nad zywotnoscia teorii maltuzjanskiej, pomimo uplywu lat, wiecznie zywa, co wiecej znajdujacej przytup autorytetow (i to o jakich nazwiskach, tylko nieliczni polscy “oswieceni” doszli do tychze mozliwosci). Uwaga pana Ziemkiewicza o “wymordowaniu paru miliardow ludzi”, byc moze bezwiedna, jest jak najbardziej rozpatrywana, oczywiscie bez tak “bezposrednich zwrotow jak “wymordowanie”, ale w efekcie rezultaty maja byc te same. Istnieli “specjalisci”, calkiem niedawno, zostawiajacy po sobie schede dla mlodych “preznych” do dopracowania, okreslajacy sensowna liczbe mieszkancow Ziemi na pareset milionow ludzi, co z reszta zrobic na razie nie jest powiedziane, w kazdym razie aktualne problemy ze swiatowa produkcja zywnosci wpisuja sie w ten scenariusz.
    b. uzyskiwanie/przerob/transport nosnikow energii – ilez tu mozliwosci do okreslenia, co jest dobre a co zle, rozpatrzmy tylko problem gazociagu baltyckiego, chociaz to nie ta skala co w przypadku zaopatrzenia w energie Indii czy Chin
    c. woda – bedzie to problem jeszcze powazniejszy niz z energia, bowiem wszystkie znane, ladowe zrodla maja ograniczona pojemnosc, odsalanie zas wody jest tak drogie, ze bedzie niemozliwe do osiagniecia przez wiekszosc krajow, jesli zostana do tego zmuszone (problem energii)
    d. emisja zanieczyszczen – znowu temat dlugi jak dzien bez sniadania, zatrzymajmy sie tylko przy emisjach CO2. Czyniac restrykcje do rodzimego podworka, calkiem mozliwe, ze Polacy beda zmuszeni do pozbycia sie swoich samochodow, z takim trudem sprowadzanych a pozniej reanimowanych przez miejscowych specjalistow, poniewaz poiom CO2 wydalanych do atmosfery nie bedzie w zgodzie z normami brukselskimi. Ilez bedzie roboty w zwiazku z tym dla producentow samochodow? Ale to inna para kaloszy
    Zyczac milego dnia I pozostajac do uslug
    Czytelnik
    Oczom niewierze, czyzby forum sie ustatkowalo?

    Dobre 0

  14. ok pisze:

    co wam wszystkim odbiło z tymi ekologami?! Z braku trzeźwego namysłu szukacie kozła ofiarnego? I to wśród tych, którzy – jako nieliczni w kraju – dbają o środowisko, starają się zmusić rząd do respektowania rozumnych rozstrzygnięć. To, ze jakiś kolo ma zysk w spieprzeniu torfowisk Rospudy i – mocą faktów dokonanych – chce przepchnąć projekt swoich koleżków, na którym przycina, i to za cenę zasyfienia ostatnich stanowisk rzadkiej przyrody w Polsce, jakoś was nie bulwersuje.

    Dobre 0

  15. koham.mihnika.copyright pisze:

    Panie Stanislawie Remuszko, z prawej strony ekranu jest taki suwaczek, mozna strone przeskrolowac w mig. Obowiazku czytania nie ma.
    Ja na przyklad dlugie posty przeskakuje. Byc moze sa blogowicze uwielbiajacy fryc-elaboraty. Niech maja. Komu to szkodzi?
    Jeden dlugi raz na jakis czas moze byc bardziej interesujacy niz wielokrotne pozdrowienia skierowane do wymierajacej kasty rozumnych.
    Swobody obywatelskie, w tym swoboda wypowiadania sie, moga byc uciazliwe. Ale to nas uczy wyrozumialosci.
    Pozdrawiam z godnoscia.

    Dobre 0

  16. koham.mihnika.copyright pisze:

    nalezy zobowiazac producentow torebek do umieszczenia na nich tzw. swietych obrazkow – Jezus z promieniejacym sercem, Matka Boska jak Maryla Rodowicz itd. Nikt tego nie wyrzuci, najwyzej zaniesie na plebanie. A tam zacny proboszcz zadba o przetopienie materialu. Bedzie jak znalazl do produkcji innych dewocjonaliow.
    Pomysl znakomity, z praw autorskich rezygnuje, 1% z zysku poprosze przekazac niewidomym.

    Dobre 0

  17. specjalista pisze:

    Dziasiaj, pod koniec lipca w Krakowie temperatura o godz. 12.00 wynosi 15 stopni! Rzeczywiscie mamy dramatyczne ocieplenie klimatu.
    Pozdrawiam histeryków.

    Dobre 0

  18. lekturka pisze:

    wojcio – nie mieszaj ekologii z ekologizmem. Próbowałeś kiedyś dyskusji z tymi „ekologami”? Czym innym jest rzetelna troska o środowisko a czym innym medialny, ideologiczny ekologizm, i w tym rzecz. Nie wyważaj więc otwartych drzwi.

    Dobre 0

  19. tektura pisze:

    Czy myśli Pan ,że zabranie zasiłków spowoduje że problem śmieci zniknie? I staniemy się potęgą z odzysku

    Dobre 0

  20. jarek pisze:

    Wszystko prawda, ale warto przypomnieć, kto to wszystko zaczął. Ekologowie? Być może też. Głównie jednak radni w kilku miastach, którzy zaczęli wprowadzać debilne zakazy.Zaczęło się od Łodzi, a potem… U mnie w Zabrzu tez ta sprawa stanęła na posiedzeniu Rady Miasta. Kto zaczął? Radny, który niczym dotychczas sie nie popisał. teraz ma swoje 5 minut. Pieprzy na sesjach, do gazet i gdziekolwiek tylko może. Takich to właśnie mamy ekologów

    Dobre 0

  21. wojcio pisze:

    Aj, strasznie dużo uproszczeń, półprawd i, jak to nazywam na własny uzytek, prawd objawionych. Przyjrzyjmy się niektórym „antyekologicznym” mitom.
    1. „Idee ekologiczne to domena skrajnej lewicy” – nie i jeszcze raz nie ! Fakt, że lewica często wypisuje eko-hasła na swoich sztandarach, nie znaczy, że ma na nie monopol. Np. ruch ekologiczny w Polsce kształtował się w latach 80-tych w wyraźnej opozycji do tzw. „systemu”, obwinianego (słusznie !) za środowiskowe zniszczenia. Hasło ekolodzy = lewica to rażące uproszczenie.
    2. W kwestii nieszczęsnych torebek foliowych – ich szkodliwośc dla środowiska jest bezdyskusyjna (polecam lekturę). Co do rozwiązań – jak słusznie ktoś zauważył – wprowadzenie toreb papierowych nie całkiem ów problem rozwiązuje. Poziom odzysku opakowań foliowych jest dramatycznie niski – i tu widze pole do działania. Własna torba na zakupy uber alles – używam z powodzeniem od kilkunastu lat (!!!) bawełnianej.
    3. „Środowiska naturalnego juz nie ma” – paradne doprawdy ! Skoro nie ma – to dajmy sobnie spokój z tym całym środowiskiem, tak ? Nawet jeśli uznamy, że resztki dzikiej przyrody nie są juz „naturalne”, to czy znaczy to, że ich ochrona nie ma juz sensu ?
    Że nie potrzebujemy Puszczy Białowieskiej czy Tatr, chronionych przed zadeptaniem lub rozparcelowaniem na budowlane działki ? Dyskusja o „naturalności” wydaje mi się dyskusją semantyczną, nie merytoryczną. Lasy nietknięte siekierą drwala (sa jeszcze takie na świecie) pewnie są odrobinę „nienaturalne” – zanieczyszczenia docieraja wszędzie – ale co z tego ?
    Generalnie – mniej zacietrzewienia, więcej wymiany poglądów poproszę. Kwitowanie niewygodnych opinii mianem „oszołomstwa” może i utwierdza we własnej nieomylności, ale zamyka na rzeczywistość, która nie zawsze bywa zero-jedynkowa.

    Dobre 0

  22. Ob. Serwator pisze:

    O tym jak można zadbać o swoje domowe odpady napisał na tym blogu „Anonim” o godz. 23:04

    oraz ktoś podpisany „nawet jeśli nikt od nas nie wymaga – wymagajmy sami od siebie” o godz. 21.47

    Dobre 0

  23. lekturka pisze:

    Aby w Polsce dostąpić zaszczytnego miana ekologa nie należy w żadnym wypadku kończyć odpowiednich studiów, mieć tytuły naukowe i znać się na rzeczy. Wystarczy tylko kupić sobie łańcuch i umieć przypiąć się do sosny, najlepiej na wprost jakiegoś buldożera. Resztę załatwi pan Wajrak i inne nawiedzone media. Inna rzecz, że tym sposobem można sparaliżować nawet rozwój całego kraju a rządowi narzucić plany budowy paru wytwórni furmanek, bo przecież czymś jeździć trzeba, ale cóż.
    Patrzyłem na tych ludzi pod Augustowem. Figę ich obchodzi, że przez miasto /uzdrowiskowe!/przejeżdżają tysiące tirów. Mają prostą receptę: wybudować kładki nad jezdnią. Co z oddychaniem i hałasem, o tym cisza. A tak w ogóle, to ciekawi mnie to, czy mieli oni na ten czas jakieś urlopy z pracy, czy wolne w szkołach i na uczelniach? Kto ich tam utrzymywał i karmił?
    A MOŻE ONI Z TEGO ŻYJĄ? Myślę o tym bo wkrótce pewnie siądą na innych newralgicznych miejscach i z przejęciem będą pleść dyrdymały. Jest jednak sprawa, którą mam im do zaproponowania, skoro tacy pryncypialni. Szykuje nam się gazrurka na Bałtyku – o wiele bardziej niebezpieczna dla ludzi, co jest dla nich mało istotnym argumentem, ale też dla środowiska szeroko pojętego. Czekam więc na moment gdy rozpocznie się budowa owej rury. Wierzę, że zobaczę ich na łodziach, pontonach, statkach i tratwach, skutecznie krzyżujących plany wielkich tego świata. Liczę, że obrzydliwie obłudna Komisja Europejska tak podejrzanie zaangażowana w obronę dziewiczości Rospudy, z proporcjonalną do wagi sprawy determinacją porwie się się na panią kanclerz Anielę M. jak porwała się na nasz rząd; wtedy może mnie do siebie przekonają jedni i drudzy. A póki co niech mi nie wchodzą w drogę, bo odżałuję parę złotych na kilo jaj. I jak pan Redaktor słusznie podpowiedział: za wory, do lasu i zbierać wszelki śmieć. Dać w tym dziele również szansę ekologistom międzynarodowym tak ochotnym na zloty do naszego kraju. Będzie to dosyć trudne dla nich, bo będzie tam bez telewizji, ale cóż, może zdzierżą.
    A do pana redaktora mam prośbę by wyjaśnił kiedy czytelnikom naturę owego przedziwnego medialno- -ekologistowsko-brukselskiego sojuszu.

    Dobre 0

  24. foliowy worek pisze:

    Śmietnikowy recykling powinien być objęty opieką KRUSu to jak Pan objęty nią jesteś o czym sam Pan pisałeś i nie byłoby wtedy zawiści o zasiłki inne
    Pozdrawiam radośnie życząc Panu by nie musiał Pan po śmietnikach odzysku czynić

    Dobre 0

  25. Michał pisze:

    Nisza ekologiczna i egzystencjalna, jaką stworzył sobie homo sapiens na tej planecie już dawno przekroczyła granice naturalne (czyli populacja ludzka na poziomie ca 1 mln osób na całą planetę) i wcale nie zanosi się na to by tendencja uległa odwróceniu. Wszystko oczywiście kosztem innych stworzeń, a w ostateczności samego siebie, zresztą ten ogon własny zjadamy coraz bardziej. Antropocentryzm przez Pana przemawia- a jakże- zresztą nie odbiega Pan w tych poglądach od innych stworzeń tego gatunku, to zachowanie naturalne w przyrodzie, przetrwać i rozmnożyć się. A reszta? Po nas choćby potop, nie? ;)

    Dobre 0

  26. Henryk, pisze:

    Wszystko OK. Ale te plastkowe torebki/reklamówki to jest cholerne badziewie. Jest wszędzie najbardziej rzuca sie w oczy….

    Zdaję sobie sprawe, że w miastach powietze jest zanieczysczone, a na wsiach ziemia jest skazona nawozami sztucznymi.

    Ale jeśli ktoś twierdzi , że dla niego jest OK, że plastkowe torebeczki, wpychane przez sprzedawców z uporem maniaka, fruwaja i wiszą na gałęziach drzew oraz znajdują sie w każdym zakątku naszego kraju to chyba on jest miszigene …

    Z czystego poczucia estetyki ( a nie z ekologicznej histerii) te plastikowe badziewie powinno byc zlikwidowane !

    Dobre 0

  27. RYSA pisze:

    Gdzieś około 1990 r. moja nstoletnia wówczas córka nauczyła nas segregowania śmieci. Czy kto z Państwa ma w domu kosz z trzema pojemnikami na segregację śmieci? Ja mam i pojemniki na szkło, papier i plastiki w odległości 120 m od domu. I co z tego? Korzystam z nich ale jednocześnie w promieniu 100 m od tych pojemników ( około 1 m3 każdy) jest około 250 gospodarstw domowych i pojemniki są one oprózniane 1 (jeden) raz w tygodniu!

    I bez polityki się nie obejdzie. W moim mieście (170tys) od wielu lat w „temacie” śmieci, funkcjonuje absolutny monopolista, firma prywatna, sprywatyzowana w swoim czasie, powiązana poprzez ludzi z SLD-PO. Segregowanie odpadów ich nie obchodzi, ich aktywność przejawia się głównie w „wyłapywaniu” tych, którzy jeszcze „dobrowolnie” z nimi, „nie podpisali” umowy na wywóz śmieci i poszukiwaniu terenów gdzie mogliby je składować i niedopuszczaniu do naszych śmieci konkurencji. Ot ekologiczna firma.

    Pytanie czy gdyby to byli ludzie z PiS byłoby tak samo? Chciałoby się, żeby lokalni liderzy partyjni, mając takie wpływy, pomagali organizować nam lepsze życie w naszych małych ojczyznach a nie zajmowali się sobą i umacnianiem swojego miejsca „przy korycie”.

    Dobre 0

  28. konrad pisze:

    … tak, ma Pan rację… w ostatnim czasie kilkakrotnie w supermarketach trafialem na harcerzy ( lub jakichs wolontariuszy ) pakujących zakupy do plastikowych torebek ( zbierali pieniążki na obóz… ) – niestety świadomość ekologiczna tych dzieci była żadna – zakupy które zazwyczaj pakuję do 2 „reklamówek” rozochocone dzieci pakowały mi do 6… na myśl przychodzi stare powiedzenie „MYŚL GLOBALNIE, DZIAŁAJ LOKALNIE”
    PILNUJMY SIE SAMI – RZĄD – JAK WIEMY – ZA NAS SMIECI NIE WYRZUCI DO ODPOWIEDNIEGO POJEMNIKA!
    POZDRAWIAM

    Dobre 0

  29. bigmac pisze:

    Szkoda, że Pan Rafał tym razem ulega ogólnonarodowej tendencji potępiania wszystkiego, co pochodzi z niewłaściwej strony spektrum politycznego. Problemem Polski jest niemożność prowadzenia racjonalnej dyskusji z różnych pozycji. Dla „prawicy” to nie honor przyznać w czymkolwiek racji „lewicy”, i oczywiście vice versa. Widać to zresztą po wpisach na forach interetowych – na forum GW króluje absolutnie bezkrytyczny antykaczyzm, u Pana też jest podobnie jednowymiarowo.

    Co się zaś tyczy tych nieszczęsnych torebek, to są one plagą wszystkich biednych krajów. Niekoniecznie trzeba ich całkiem zakazywać, ale z rozdawnictwem w ilościach hurtowych należy koniecznie skończyć. Kto chce mieć wygodę (dla mnie wątpliwą, zważywszy na jakość torebek), niech płaci, tak jest w każdej dziedzinie życia. A jak zapłacę, to mam do rzeczy zupełnie inny stosunek, a przede wszystkim zastanowię się, czy naprawdę tego potrzebuję.

    Myślę, że ludzie rozumni nie mają z tym problemu, podobnie jak z usuwaniem psich kup i parkowaniem w taki sposób, żeby nie przeszkadzało to innym. Dla reszty potrzebny jest bat w postaci prawa.

    Dobre 0

  30. mietek pisze:

    Brak skupu makulatury wiec nie zbieram ,nie segreguje-wyrzucam a szkoda bo w skali miesiaca jest tego fura..
    Butelki po napojach-wyrzucam razem ze smieciami.W skali duzego miasta kilka osob ma prace,zatrudnienie przy segregacji..Ze podwyzsza to koszty wywozu,oplat miesiecznych?-bzdura,firma „opiekujaca” sie smieciami i tak podwyzsza nasze oplaty,kiedy chce i jak chce a ze najczesciej sa to firmy zagraniczne to i tak zyski takiej firmy nie pozostaja w kraju..
    Zalegaja u mnie 2 stare telewizory,kilka zelazek,stara wieza,jeden monitor,golarka,suszarka-co z nimi zrobic skoro moge je wymienic tylko gdy kupuje cos nowego?.Te nowe przywiozlm z zagranicy bo lepsze,mniej awaryjne…
    a teraz pytanie praktyczne: jak ,bez opakowania foliowego przyniesc ze sklepu rybe ??..Niech ci madrale i zakichani ekolodzy nosza ja sobie pod pazucha,ja i tak bede uzywac platikowych torebek….

    Dobre 0

  31. Grim Sfirkow pisze:

    Oddolnie coś niecoś się dzieje. W gminach organizuje się segregację i z moich obserwacji wynika, że ludzie biorą udział. Zwyczajnie się opłaca: zamiast dwóch kubłów śmieci jest jeden, a zabranie każdego kosztuje.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  32. OBIEKTYWNY pisze:

    Iloraz inteligencji ludzi nie rozumiejacych zagrozenia, jakie stwarzaja zalegajace w gornych warstwach atmosfery ziemskiej gazy cieplarniane ( glownie dwutlenek wegla), oceniam na bardzo bliski ZERU.

    Dobre 0

  33. marzencic pisze:

    1. A jak Pan RZ utylizuje swoje domowe smiecie?
    2. Nikt nie wspomnial o bogatym zrodle pozywienia i mineralow dla much jakim sa psie odchody zostwiane na skwerka i trawnikach ?
    3.Mysle ze trzeba jednak zwierzecej tresury i wielu mandatow aby uczynic z nas ludzi w zakresie sortowania odpadow.
    4. Rzeczywiscie publiczna z nazwy telewizja moglaby nadac w czasie reklamowym pare spotow o sortowaniu smieci. Sam widzialem w zagranicznej telewizji reportaz o dunskim miasteczku gdzie mieszkancy dostaja po 5000 duskich koron na lebka poniewaz miasto oszczedza tyle na utylizacji smieci dzieki sortowaniu.

    Dobre 0

  34. Marek pisze:

    No jak juz Rzepa pisze na pierwszej stronie „polakow” to…

    „Finanse osobiste. Banki starają się latem zarobić na urlopach polaków. Pieniądze na wakacyjny wypoczynek można dziś dostać, nie odwiedzając nawet oddziału banku”

    Dobre 0

  35. ~¨~ pisze:

    Ekologiści w celu ochrony przyrody:
    zablokowali budowę obwodnicy w najmniej szkodliwym wariancie, przez co w dalszym ciągu istniejącą drogą, bez żadnych zabezpieczeń, przez środek NATURY 2000, po wąskiej drodze, w sąsiedztwie kanału augustowskiego i Rospudy jeżdżą TIRy z przewożąc wszelakiego rodzaju świństwa. Wypadki już były i tylko cudem udało się wyłapać wycieki ropy i innych substancji toksycznych do kanału augustowskiego. Jak tak dalej pójdzie, to kiedyś się nie uda wyłapać i już nie będzie czego chronić w okolicy Augustowa.
    Biopaliwa – przyniosły skutek w postaci przyspieszonej wycinki lasów tropikalnych i kryzysu żywnościowego,
    torebki papierowe – papiernie są jednymi z najbardziej szkodliwych środowiskowo zakładów przemysłowych,
    sprzeciw na spalarnie śmieci – problemy z miejscem na składowiska, co niesie za sobą podniesienie opłat czyli zwiększa się ilość śmieci w lasach,
    zakaz wycinek sanitarnych w lasach dotkniętych plagą np kornika drukarza – obumieranie setek hektarów lasów,
    akcja zgaś żarówkę na godzinę – zwiększenie poboru prądu i problemy energetyczne związane z nagłymi skokami mocy,
    No cóż ekologiści żyję z tego co robią więc efektem jaki ma zostać osiągnięty nie jest ochrona przyrody, tylko zysk.
    I tak a’propos, jak to ujęła pewna pani z organizacji mieniącej się za ekologiczną, g… ekologów obchodzą wartości cenne przyrodniczo, jeżeli są poza NATURĄ 2000

    Dobre 0

  36. Gall Anonim pisze:

    No oczywiscie gospodarka odpadami powinna byc priorytetem. Ale kazdy w swoim zakresie jest w stanie cos dla srodowiska zrobic i „reklamowki” to tez jest mozliwosc.
    Ale publiczne wolanie o szubienice dla ekologow to niestety faszystowskie, Panie Redaktorze… za podobne czyny w innych krajach przychodzi prokurator… .

    Dobre 0

  37. Marian Broniszewski pisze:

    Ja tez jestem prosty chlopak ze wsi, ale sie normalnie z p. Redaktorem nie zgadzam, fakty sa takie ze brak torebek wymusil na mnie zabieranie do sklepu siatki tekstylnej dzieki czemu w skali roku okolo 100 torebek plastikowych mniej wywalam, w skali kraju troche tego bedzie. Fakt faktem u nas smieci sie nie segreguje tylko np wyrzuca do lasu, ale to kwestia zapoznien cywilizacyjnych mentalnych itd – Polska krajem debili i burakow jest – niestety.
    pozdrawiam serdecznie

    Dobre 0

  38. Greg pisze:

    Krótko mówiąc wszystko przez Michnika i GW !

    Dobre 0

  39. nerwowy pisze:

    Popieram wniosek Remuszki w sprawie ograniczenia liczby maksymalnych znakow umieszczanych w komentarzu. To powinno nieco uporzadkowac dyskusje.

    Dobre 0

  40. Kaszub pisze:

    Na Kamczatce niedźwiedzie rozszarpały 2 geologów, a reszta zabarykadowała się w obozowisku i jest oblężona przez kilkadziesiąt zwierząt. Na pomoc jedzie grupa wyposażona w broń do ewentualnego odstrzału. Ekolodzy protestują głośno, więc ktoś im zaproponował, aby w geście solidarności – z niedźwiedziami, przywiązali się do drzew w pobliżu osaczonych geologów. Cholera, nikt sie nie złosił.!.!.!.!.!.!.!.!

    Dobre 0

  41. mil pisze:

    Ekofile przeprowadzają różne akcje, najczęściej po to żeby zrobić zadymę, jednak tak jak pisze R.Z. brak efektów ich działań w sprawach kluczowych. Lasy są zasypane róznym g…em np azbestowymi płytami z dachów PGR-owskich obór, telewizorami lodówkami i Bóg jedyny wie czym jeszcze. Dzikie wysypiska wyrastaja jak grzyby po deszczu.”Biznesmeni” prowadzący interes polegający na wywożeniu szamb wylewają je gdzie popadnie ( zatruwając wodę), chłopi wycinają każde niezaewidencjonowane drzewo, wałęsające pieski żywią się w lesie. Mysliwi-legalni kłusownicy, zaopatrują całe rodziny i nie tylko w ekologiczne mięsko.Przemysł truje po swojemu. Hulaj dusza piekła nie ma. Na zadupiach nie ma nikogo kto deptał by po piętach tym wandalom i karał. I w zasadzie jedyna rola ekologów to uświadamianie tzw. „społeczeństwu” czym sięto może skończyć. Jedyna rada na to wszystko to powołanie zamiast kilku formacji opłacanych przez państwo ( straz leśna, straz rybacka, straż łowiecka, strażnicy przyrody itd itp +) jednej niezależnej odzadnej branży formacji np na wzór kanadyjskiej Straży Zasobów Naturalnych ( rangers)która by operowała w terenie i na wszystko to co nie jest teraz ochraniane miała oko. I karac, karać jeszcze raz karać.Na pewno by na siebie zarobili. Tylko wtedy będzie porządek.

    Dobre 0

  42. Mrówka pisze:

    Wygląda na to , ze trzeba będzie sie wynieść do Finlandii. Tam potrafią sobie radzić ze śmieciami, a poziom życia jest nieco wyższy niż w Polsce.
    U nas wokół kazdego problemu jaki się pojawia wybucha dyskusja, w której nastepuje podział na lewaków i konserwatystów i cała energia idzie w to, aby pokazać kto ma rację. Nikt nikogo nie próbuje przekonać, ani tymbardziej zrobić czegoś co pomoże dany problem rozwiązać, lub chociaż załagodzić.
    Cała para idzie w to, żeby pokazać, że „oni” są głupi i działają na czyjeś polecenie.
    A śmieci w lasach przybywa. Tych niemieckich też….

    Dobre 0

  43. eko.obywatel@gmail.com pisze:

    Odpowiedź na poniższe pytania odsłania przyczyny katastrofalnej sytuacji w polskiej gospodarce odpadami komunalnymi siedem lat po podpisaniu unijnych zobowiązań akcesyjnych!!!
    Zmarnowano w sposób karygodny czas na wdrożenie europejskiego programu naprawczego narażając Rzeczpospolitą na sankcje finansowe i utratę unijnych dotacji…
    ——————————————————————–

    1) Czy to prawda, że z państw Unii Europejskiej tylko Polska i Węgry mają odmienny system organizacyjno-logistyczny zasad gospodarki odpadami komunalnymi?

    2) Czy są kraje UE w których plan gospodarki odpadami jest tylko na szczeblu krajowym a mimo to składowanie odpadów na składowisku jest już poniżej 5 %?

    3) Czy to prawda, że po podpisaniu zobowiązań akcesyjnych w 2001 roku – nie dokonano „europejskich” zmian systemowych aby wprowadzić unijne zasady organizacyjno-logistyczne do modelu zarządzania gospodarką odpadami komunalnymi w Polsce?

    4) Czy to prawda, że głównie na skutek niespotykanego lobbingu przeciwników reform w tej dziedzinie – dwukrotnie (w roku 2002 i 2005) parlament odrzucał projekty proeuropejskich reform systemowych gospodarki odpadami komunalnymi, nawet głosami partii deklarujących poparcie dla integracji europejskiej?

    5) Czy to prawda, że mimo największych opóźnień infrastrukturalnych w zakresie instalacji dla gospodarki odpadami komunalnymi – odsetek wykorzystanych środków unijnych jest w tej dziedzinie najniższy?

    6) Czy to prawda, że nielicznym inwestorom, zagraża to, że nieosiągnięcie przez nich deklarowanych w studium wykonalności efektów ekologiczno-ekonomicznych gospodarki odpadami komunalnymi spowoduje konieczność zwrotu dotacji – co może być katastrofą dla samorządów?

    7) Czy to prawda że ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym jest „martwa” w zakresie przedsięwzięć dla infrastruktury gospodarki odpadami komunalnymi (przyczyny: chaos z własnością odpadów a więc i z decyzyjnością o kierunkach zagospodarowania odpadów)?

    8) Czy to prawda, że – o istotnych zagadnieniach gosp. odpad. komun. – decydują w dużej mierze urzędnicy z innych resortów niż ministerstwo środowiska, urzędnicy z natury rzeczy niewiele wiedzący o aspektach ochrony środowiska w tej dziedzinie municypalnej?

    9) Czy to prawda, że administracja rządowa nie ma w zasadzie skutecznych instrumentów do posiadania bieżącej wiedzy w zakresie stopnia realizacji zobowiązań unijnych na poszczególnych obszarach administracyjnych – a więc tym samym zobowiązań Państwa ?

    10) Czy to prawda, że polskie przepisy praktycznie uniemożliwiają wytwarzanie kompostu handlowego z frakcji organicznej zawartej w odpadach komunalnych – wskutek czego kompost kwiatowy sprowadzany do wielu sieci handlowych jest z zagranicznych przetwórni odpadów organicznych?

    11) Czy to prawda, że administracja rządowa nie posiada (poza zarządami komisarycznymi w gminach) skutecznych narzędzi do dyscyplinowania samorządów dla realizacji zadań z zakresu zobowiązań międzynarodowych w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi?

    12) Czy to prawda, że UOKiK oraz Sąd Antymonopolowy opierając się na krajowych przepisach – uchylał te decyzje administracji gminnych, które chciały bezpośrednio stosować w gospodarce odpadami komunalnymi zapisy Dyrektywy Ramowej o odpadach?

    13) Czy to prawda, że te właśnie samorządy nie posiadając odpowiedniego zaplecza prawniczego (jesteśmy stosunkowo „świeżym” krajem unijnym w którym wiedza o unijnych regułach nie była dotąd przedmiotem wykładów akademickich) – nie potrafiły wykazać w postępowaniu przed tymi organami prymatu prawa unijnego nad krajowym w tej dziedzinie?

    14.) Czy to prawda, że w procesach legislacyjnych doradcami dla strony parlamentarno-rządowej byli ci sami prawnicy i kancelarie prawnicze, które wcześniej przyjmowały zlecenia od grup nacisku sprzeciwiających się „europeizacji” systemu gospodarki odpadami komunalnymi?

    15) Czy opinie prawników pracujących wcześniej na zlecenie lobbystów – opinie o konieczności zmiany Konstytucji RP dla przeprowadzenia „europeizacji” gospodarki odpadami komunalnymi – nie były decydujące w odrzuceniu legislacyjnych projektów zmian systemowych?

    16) Czy to prawda, że jedynym przedstawicielem strony rządowej czynnie protestującym w 2005 r. przeciwko uleganiu naciskom lobbystów w tworzeniu szkodliwego dla polskiej racji stanu kształtu prawa w zakresie gospodarki odpad. komun. – był ekspert a nie funkcjonariusze rządowi?

    17) Czy to prawda, że mając przed sobą narodowe zadanie w postaci koniecznego zaangażowania społeczeństwa w selektywne gromadzenie odpadów domowych – Polska jest jedynym krajem nie wykorzystującym potencjału Telewizji Publicznej? Czy nie jest żenujące to, że tylko na ekranach nielicznych odbiorców zagranicznej telewizji Animal Planet można obejrzeć edukacyjne spoty które powinny być częścią narodowej kampanii ekoedukacyjnej emitowanej przede wszystkim w TVP?

    18) Program naprawczy dla zeuropeizowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi – wymaga wprowadzenia zmian w wielu ustawach będących pod „patronatem” kilku resortów rządowych. Czy prawdą jest to, że mimo katastrofalnej sytuacji nie jest jeszcze powołany zespół międzyresortowy do pracy nad taką reformą systemową?

    19) Czy wobec powyższych pytań nie jest tak, że zgodzić się trzeba z opinią, że jeśli ktoś w 2008 r. kwestionuje potrzebę europeizacji systemu gospodarki odpadami komunalnymi – to jest albo głupcem albo zainteresowanym w utrzymywaniu sytuacji szkodliwej dla polskiej racji stanu?
    —————————
    Oto linki do diagnoz w zakresie przyczyn katastrofalnego stanu w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi oraz do propozycji terapii aby uniknąć bolesnych skutków dalszych zaniechań dla budżetu i prestiżu Rzeczpospolitej…
    http://samorzad.pap.com.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=szablon.depesza&dep=38882&data=&_CheckSum=1580972333

    http://samorzad.pap.com.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=szablon.depesza&dep=38193&data=&_CheckSum=1861737460

    Dobre 0

  44. antekk pisze:

    Jan Pietrzak powiedział, że kapitalizm w Polsce będzie wtedy, gdy zostanie rozwiązany problem skupu butelek.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  45. zyg18 pisze:

    Widać że las i rzekę poznaje pan z tv jak całą rzeczywistość.Najlepiej foliowe torby służą dekoracji każdego potoku .Wiszą latami w łozinach popękane włóczą się w korytach rzek a nad nimi stada dyndających na powierzchni plastikowych butli .To są duperele które większa woda podnosi a wiatr wiesza je jeszcze wyżej i furkocą triumfalnie i na wierzchołkach drzew.To my duperele przeżyjemy nie jednego autora tego forum a pana Rafała też kochamy

    Dobre 0

  46. Janek pisze:

    Nie rozumiem dlaczego butelki po piwie 0,5l są zwrotne ale już 0,66 nie.

    Dobre 0

  47. waga pisze:

    Dobre, dobre…
    W czasach zimnej wojny zachodni partie zielonych były, jeśli nie sponsorowane przez ZSRR, to przynajmniej odpowiednio prowadzone. Dzięki temu tanim kosztem można było urządzac protesty pod amerykańskimi bazami w Niemczech przeciwko stacjonowaniu w nich Pershingów i inne takie akcje z cyklu „walka o pokój”.
    Teraz, jak ZSRR zdechło, to zieloni nie bardzo wiedzą, co ze sobą zrobić, ale szczęśliwie znaleźli nowe zajęcie – torpedowanie wszelkich inwestycji pod pozorem ochrony okresów lęgowych jakichś wyliniałych jemiołuszek, które i tak w przeciągu 20 lat same powyzdychają. A że działalność ta jest opłacalna, bo inwestor w ramach rewanżu za cofnięcie protestu daje hojny bakszysz zielonym – interes się kręci jak ta lala…
    Teraz pewnie dogadali się z hipermarketami, żeby sprowadzać z Chin „ekologiczne” płócienne torby, nie mówiąc juz o warunkach pracy robotników je wytwarzających. Sklepy zielonym dadzą bakszysz, a oni będą w mediach trąbić jak to wspaniale, że już żaden żółw w Polsce nie zadławi się plastikową torbą.
    Ciekawe co będzie dalej? Może wycofają ze sklepów mydło (bo przecież mydliny rozkładają się dłużej niż istnieje kosmos), a wprowadzą kostki sprasowanego piasku z popiołem – tym przecież kiedyś się szorowano i było ok.

    Dobre 0

  48. edek45 pisze:

    Srodek lipca, zimno jak diabli, a podobno klimat się ociepla.

    Dobre 0

  49. wwwn pisze:

    A może by jakiś ekolog spowodował, że można by i w naszym kraju kupić proste urządzenie – rezerwuar do WC napełniany wodą spuszczaną z umywalki? To więcej uczyni dla środowiska niż goście przywiązani do drzew!

    Dobre 0

  50. Kapitalizm i wolnosc pisze:

    Swietnie, ze poruszyl pan sprawe modnych ostatnio eko-durni. Oni gdzies maja srodowisko. Interesuje ich tylko publicity wokol siebie samych.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.