Punkt siedzenia premiera

Z Peerelu każdy pamięta, co chce. Ja pamiętam braki. Na przykład brak foliowych torebek – także i pod tym względem za sprawą różnych nawiedzonych (jak również za sprawą pazerności sieci hipermarketów), właśnie do Peerelu wracamy.

Jako konsument czekam na sklepy, które zaczną reklamować się hasłem „tu się rozdaje darmowe reklamówki”, i obiecuję, że będę kupować tylko tam (a zostawiam w sklepach sporo).

Skojarzeniom moim towarzyszy coraz wyraźniejsze wspomnienie, że ilekroć w Peerelu czegoś brakowało, to zły okazywał się nie sam brak, tylko społeczeństwo. Na zasadzie: nie ma towarów w sklepach, bo pazerni ludzie wszystko wykupują. Od pewnego czasu słyszę od przedstawicieli rządzącej partii, że na polskich drogach jest tak niebezpiecznie nie dlatego, że są one wąskie, wyboiste i zatłoczone – tylko dlatego, że Polacy fatalnie jeżdżą. I że dla poprawy bezpieczeństwa trzeba im przykręcić śrubę, naustawiać nowych fotoradarów, podnieść grzywny, konfiskować prawa jazdy i samochody.

Owszem, Polacy jeżdżą źle. Dlatego że na wąskich drogach byle furmanka czy traktor blokuje człowieka na godzinę i gdy w końcu zdoła on zawalidrogę wyprzedzić, stara się nadrobić stracony czas. Poza tym trudno nie być na takich drogach wściekłym i zestresowanym i trudno, żeby się to nie odbijało na jeździe. To, jak Platforma Obywatelska swą indolencję w budowaniu obiecanych dróg usiłuje dziś pokryć pomstowaniem na złych kierowców, jest żałosne.

Pan premier raczył był szydzić z Kaczyńskiego, że tylko facet bez prawa jazdy może sądzić, iż fotoradary zastąpią nowe drogi. Nie wiem, czy Donald Tusk stracił prawo jazdy, ale zapewne zza kierownicy przeniósł się na tylne siedzenie rządowej limuzyny. A zmiana punktu siedzenia, wiadomo, pociąga za sobą zmianę punktu widzenia.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(164) Komentarzy do “Punkt siedzenia premiera”

    -
  1. Krzych pisze:

    Nie zgodzę się z poglądem co do torebek foliowych (z resztą poglądów zaprezentowanych w artykule – tak). Pomijając kwestie czysto ekonomiczne (taki piewca wolnego rynku, jak Pan Ziemkiewicz powinien wiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak darmowa zupa i że za tą torebkę i tak płaci – czy ją bierze czy nie, a tam ma wybór), to pozostaje kwestia odpowiedzialności za środowisko.

    Po pierwsze torebki foliowe są wszędzie – a ich niska trwałość przesądza, że w końcu (wcześniej niż później) wylądują na wysypisku lub w lesie i nigdy się nie rozłożą . W Europie panuje względny porządek, ale polecam Panu Ziemkiewiczowi wycieczkę do krajów tzw. Trzeciego Świata. Po czym można tam poznać, że zbliżamy się do miasta? Ano po tym, że już na kilkanaście kilometrów przed miastem pola są dosłownie usłane różnego rodzaju foliowymi woreczkami – jeden przy drugim, nie dalej niż pół metra. Horror. Nie trzeba daleko – wystarczy Afryka Północna i Bliski Wschód.

    Po drugie, torebki są z plastiku, a ten jest wiadomo – pochodnym produktem ropy naftowej. Czy aby mamy jej za dużo, żeby pozwalać sobie na takie marnotrawstwo?

    Po trzecie, co złego jest w tym, aby przy okazji tematu torebek zmusić rzesze konsumentów do chwilowej chociażby refleksji nad kwestią zanieczyszczenia środowiska oraz koniecznością oszczędzania zasobów naturalnych? Co złego jest w wyrobieniu nawyku (a w zasadzie powrotu do odwiecznego nawyku) korzystania po wielokroć z posiadanych rzeczy, zamiast ich wyrzucania?

    Nie interesuje mnie, czy stoi za tym „pazerność hipermarketów” (nawet nie wie Pan, jak blisko Pana retoryka zbliża się w tym miejscu do retoryki „dziennikarza” z okresu socjalizmu, atakującego bezosobowy „kapitał” czy „bankierów”), ważny jest pozytywny dla środowiska efekt – skoro teraz torba wystarczy mi – dajmy na to – na miesiąc, a wcześniej miesięcznie zużywałem ich kilkanaście, to chyba warto było? A nazywanie ludzi o odmiennych poglądach (a w tym wypadku najwyraźniej i wrażliwości) na sprawę ochrony przyrody „nawiedzonymi” na łamach takiego dziennika, jak „Rzeczpospolita” świadczy o tym, że zupełnie zatracił Pan poczucie dobrego smaku, kultury, wyczucia co do tego co i gdzie wypada pisać i mówić i odpowiedzialności za formułowane słowo.

    A tak na marginesie, Panie Zienkiewicz, nazywanie osób zatroskanych stanem czystości środowiska „nawiedzonymi” jest porównywalne z wyśmiewaniem się z osoby, która dba o czystość własnego obejścia. Ale o gustach i przyzwyczajeniach nie będę się rozwodził, bo jak wiadomo, jedni lubią jak im skrzypce grają, inni jak im nogi śmierdzą…. Dla mnie może Pan sobie nawet uszyć prześcieradło z plastikowych śmieci, nic mi do tego.

    Dobre 0

  2. Logis pisze:

    …też pamietam wywody Tuska z przedwyborczego okresu 2007 roku w stylu – PiS zamiast budowac drogi stawia fotoradary! A w kampani wyborczej 2007 roku było nawet o tym ,że PiS Zabił!! ZABIŁ (sic!) NA DROGACH KILKA TYSIęCY OSóB! Ten facet podobno ma 55% poparcia. A mnie nie wydaje się by w Polsce było aż tylu kretynów!
    pozdrawiam,

    Dobre 0

  3. Taxi pisze:

    Pan Rafał Z od czego by nie zaczął, skończy Tuskiem. Co pewnie (mam nadzieje, że jest to świadome) pozwala mu wskazać naczelnemu jak duże zainteresowanie jest jego beł „miau” ..em. Ogromny podziw dla zakończenia, twórcze!!!!!

    Dobre 0

  4. S-ta pisze:

    obiecane drogi, obiecana praca i dużo więcej przez PO, takie są rezultaty zawierzenia tej partii przez nieświadomy naród. A dzisiaj wszystko drożeje, gospodarka coraz to w gorszym stanie i cisza, czyżby dziennikarze tego nie zauważali? szkoda, bo wszystko szło w dobrym kierunku, a teraz to wszystko zostanie zniszczone.

    Dobre 0

  5. stanisław pisze:

    Panie redaktorze informacja ,że „premier siedzi ” zelektryzowała opinię publiczną ale na szczęście była to kaczka ! I wszystkim ulżyło ! Normalność wróciła !

    Dobre 0

  6. IVAN GROTESKAWY pisze:

    Szydło,w końcu,z wora wychodzi,za sprawą głupoty,która cięgiem,prowadzi z nim swoje eksperymenty.

    Dobre 0

  7. Waldemar pisze:

    Pisze pod swoim imieniem „Waldemar”, ale widze, ze juz inny Waldemar takze powyzej sie wypowiedzial, wiec dla rozroznienia dodam w Podpisie „1″.
    Pan redaktor pisze: …Od pewnego czasu słyszę od przedstawicieli rządzącej partii, że na polskich drogach jest tak niebezpiecznie nie dlatego, że są one wąskie, wyboiste i zatłoczone – tylko dlatego, że Polacy fatalnie jeżdżą. I że dla poprawy bezpieczeństwa trzeba im przykręcić śrubę, naustawiać nowych fotoradarów, podnieść grzywny, konfiskować prawa jazdy i samochody.

    Owszem, Polacy jeżdżą źle. Dlatego że na wąskich drogach byle furmanka czy traktor blokuje człowieka na godzinę i gdy w końcu zdoła on zawalidrogę wyprzedzić, stara się nadrobić stracony czas. ”
    Z tym blokowaniem drogi na godzine przez byle furmanke czy traktor nikt rozsadny zgodzic sie nie moze, bo nigdy do czegos takiego nie dochodzi. Jest to tylko ozdobni, rodzaj zwrotu retorycznego majacy wzmocnic argumenty redaktora. Ale nie wzmacnia. Wrecz przeciwnie.
    Panie radaktorze. Sprawa zasadnicza: drogi buduje sie nie z dnia na dzien tylko latami, ba dziesiatkami lat. Tak jest z wielu powodow:
    a. prawnych (przeciagajace sie wywlaszczenia gruntow, a takze kwestionowanie wynikow przetargow przez firmy, ktore przegraly)
    b. finansowych: braku dostatecznych pieniedzy
    c. organizacyjnych: braku mocy przerobowych u wykonawcow

    Jest jeszcze kilka innych powodow, ale poprzestane na tych wymienionych powyzej, aby nie rozwlekac swojego wywodu.

    Poniewaz drog nie da sie zadnemu rzadowi tak PO-wskiemu jaki i PiS-owskiemu czy kazdemu innemu wybudowac za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki, a ludzie na drogach gina codziennie – trzeba wiec szukac takze (nie tylko, ale TAKZE) innych srodkow zaradczych. Jakkolwiek nie popieram i nigdy nie popieralem Tuska i jego rzadow z przyczyn zasadniczych i az nadto oczywistych: NIE ZNOSZE BYC BEZCZELNIE OSZUKIWANYM, NIE ZNOSZE GDY KTOS MA MNIE JAKO WYBORCE ZA TAK NAIWNEGO (CZYT: GLUPIEGO) IZ OBIECUJE MI GRUSZKI NA WIERZBIE, A CZYNI TO W JEDYM JEDYNYM OCZYWISTYM CELU: PCHANIA SIE DO WLADZY PO TRUPACH KOSZTEM POSLUGIWANIA SIE NAJZWYKLEJSZYMI OSZUSTWAMI, KTORE KAZDY JAKO TAKO NORMALNY CZLOWIEK I OBYWATEL ROZPOZNAJE BEZ PROBLEMU!!! Okazuje sie, ze w kraju mamy bardzo malo „jako tako normalnych”. Wiec, nie popierajac Tuska uwazam, ze rzad ma obowiazek czynic wszystko co mozliwe, aby wypadki i niebezpieczenstwo na drogach ograniczyc. A co do stylu jezdzenia Polakow dam przyklad nastepujacy: w okresie, gdy w Berlinie stacjonowali jeszcze Amerykanie samochod prowadzony przez Amerykanina zatrzymywal sie ZAWSZE przed przejsciem dla pieszych, gdy kierowca widzial zblizajacego sie dopiero do przejscia przechodnia. Niemiec w takiej sytuacji nie zatrzymywal sie z reguly nigdy. Jednak i Niemiec zatrzymuje sie z reguly zawsze przed przejsciem dla pieszych, gdy widzi ze przechodzen juz stoi i czeka. Polak zas Z ZASADY nie zatrzymuje sie nigdy (o zadkich wyjatkach nie wspominam, bo jedna jaskolka wiosny jeszcze nie czyni). Dopoki przechodzen nie zdecyduje sie „na chama” wejsc na zebre (zaznaczam, ze mowie wylacznie o wyraznie oznakowanych przejsciach i zachowaniach tamze polskich kierowcow) ryzykujac zdrowie i zycie, nikt sie nie zatrzyma. Mozna korzenia zapuscic! Albo innych kwiatek: fontanny blota i brudnej wody z kaluz, ktorymi opryskuje sie przechodniow, jak dotad calkowicie BEZKARNIE. Jesli dodac do tego nie tylko zbyt szybka jazde, wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych, na skrzyzowaniach, zakretach, liniach ciaglych itp. – to mamy obraz tego co sie dzieje na polskich drogach. A ograniczenia szybkosci obowiazuja wszedzie na swiecie: i w Szwajcarii i w Niemczech i w Danii i w kazdym innym kraju, mimo ze drogi tam sa idealne.
    Gdyby wprowadzic dyscypline chamstwa kierowcow, a takze braku ich odpowiedzialnosci to ide o kazdy zaklad, ze Polacy w tej jednej dziedzinie dzierzyliby niezawodnie palme swiatowego pierwszenstwa pozostawiajac wszystkie inne nacje daleko w tyle. Gdy do tego dodamy, ze wszystko to dzieje sie w krajz fatalchych w duzej czesci drog i nie mniej fatalnego stanu technicznego znakomitej wiekszosci pojazdow – to wynik jest taki, jaki mamy: ilosc ofiar smiertelnych taka jak w Niemczech mimo, ze Niemcy maja ponad dwa razy tyle ludnosci co Polska i pewnie 6-8 razy wiecej pojazdow.
    Czy w tej sytuacji sluszne jest krytykowanie rzadu za zamiar ustawienia wiekszej ilosci radarow, wzmozenia kontroli i zaostrzenia kar za wykroczenia? Mysle, ze stoi Pan tym razem po calkiem falszywej stronie i kruszy Pan kopie o niesluszna sprawe.

    Polakow trzeba wziac za przyslowiowa morde krotko, jeszcze krocej – ot kawaleryjska szkola, jak zwykl mawiac niejaki Dyzma. Trzeba eliminowac sposrod grona „kierowcow” zwyklych bandytow poslugujacych sie na drogach samochodem jako rodzajem broni wymierzonym w innych uczestnikow ruchu w tym calkowicie bezbronnych i bez szans w tych starciach przechodniow. Trzeba nie tylko karac sprawcow wypadkow, ale takze odbierac prawa jazdy za ewidentne, grubianskie wykroczenia drogowe. Kazde zaostrzenie przepisow w Polsce w tej dziedzinie uwazam za calkowicie sluszne. Pana apel o wyrozumialosc dla tych potencjalnych bandytow – bo trzeba ich nazywac po imieniu – uwazam za niedopuszczalny, a wrecz nawet naganny. Dziwie sie jak powazna, ogolnokrajowa gazeta w tym kraju i znany dziennikarz moga tak nisko upasc aby apelowac o wyrozumialosc dla przekraczajacysz szybkosc, poniewaz wczesniej stracil nieco czasu przy wyprzedzaniu furmanki lub traktora. A nie wpadl Pan na pomysl, ze kierowca musi wczesniej tak planowac swoj czas przejazdu, ktory uwzglednia takze przeszkody w ruchu? Jesli tego nie umie lub nie chce i liczy, ze wyjdzie mu srednia 100km/h, to z gory zakladal popelnianie wielu wykroczen, liczac sie takze z mozliwoscia dokonania przestepstw i powinien prawa jazdy nie posiadac!!!!

    Moj apel jest inny jak Pana redaktora:
    SKONCZYC Z BANDYCTWEM I BRAKIEM ODPOWIEDZIALNOSCI NA POLSKICH DROGACH ZA KAZDA CENE, TAKZE ZA CENE WPROWADZENIA DRAKONSKICH KAR.
    W tym zamierzeniu popieram rzad Tuska. Poparlbym kazdy inny rzad, nawet rzad wcielonego diabla.
    Waldemar1

    Dobre 0

  8. Gosc pisze:

    Do czytelnikow, zamieszczajacych posty nie z obowiazku, wyznaczonego przez PolWych GWna,
    Adresuje post do pewnej grupy czytelnikow tzw „dobrej woli”, ale, byc moze z racji poniedzialku, lekko otepialych. Czytacie „Rzeczpospolita”, pretendujecie do miana inteligencji polskiej. Niektore jednak posty wskazuja, ze ze zrozumieniem glownej intencji autora, sprawiaja wam klopot. Dla was sprawa reklamowek stala sie oto najwazniejsza. Prosze przeczytac moj post z dnia poprzedniego. Dajecie sie manipulowac przez „chartow” z GWna, wedlug starych ubeckich metod, tj metod polegajacych na wyakcentowaniu tematu zastepczego z tekstu, w tym wypadku, reklamowek. zamiast problemu niedotrzymywania umow wyborczych, i przerzucaniu odpowiedzialnosci i winy na spoleczenstwo przez „rzad”, co rowniez stanowi ubecka/porpagandowa rodem z PRLu, metode. Chyba jednak to stanowi najwazniejsze przeslanie w powyzszym tekscie. Prosze przeczytac uwaznie tekst, nastepnie posty, nastepnie zauwazyc, w jaki sposob jestescie panstwo manipulowani wedlug starych, ubeckich/ propagandowych z PRLu metod. Cel jest ten sam, metody sa bardziej wyrafinowane, w porownaniu z np artykulami z „Zolnierza Wolnosci”. Prosze wyrobic w sobie wiecej spostrzegawczosci, krytyki i analizy w stosunku do tego co sie czyta, mowi, pisze. Poziom postow, jak na inteligentow, czasami jest slaby. Oczywiscie mamy „wolnosc”, mozecie panstwo pisac o wszystkim i o niczym, ale umiejetnosc rozumienia teksu i zabierania glosu w zgodzie z tematem jest bardzo przydatna w zyciu.
    Z powazaniem
    Czytelnik

    Dobre 0

  9. breslaw pisze:

    Pierwszy raz do rzeczy od niepamiętnych czasów.
    Do tego złodziejskie pomysły na homologacje „amerykanów”.
    I nie ma się kto wziąść za oszustów z Przeglądów Technicznych, któezy bez badania dopuszczają każdy złom bez hamulców i z cieknącym olejem. Ciekawe ilu posłów ma udział w takim biznesie bo na samochody raczej ich stać.

    Dobre 0

  10. IKS pisze:

    Platforma obłudy
    W kampanii wyborczej Tusk twierdził , że wypadki drogowe to wina rządu Kaczyńskiego.Anonimowi kłamcy Tuska z rozpędu obwinili PIS nawet za te wypadki, które miały miejsce na 2 miesiące przed objęciem władzy przez PIS.Potem po wyroku sądowym musieli przepraszać.Teraz – jak to u obłudników bywa – za wypadki nie odpowiada już rząd tylko czynniki obiektywne.Podobnie zresztą jest z cenami żywności.Kiedy rządził PIS za wzrost cen żywności odpowiadał rząd [ tak twierdził Tusk w debacie z Kaczyńskim] .Teraz kiedy ceny żywności rosną jeszcze bardziej Tusk umywa ręce i twierdzi , że wzrost cen żywności spowodowany jest oczywiście przez czynniki obiektywne.W kampanii wyborczej Tusk straszył także, że jeżeli PIS wygra wybory to benzyna będzie po 5 zł.PIS jak wiadomo przegrał , a ceny benzyny zbliżają się do 6 zł.Kolajny raz okazuje się , że Tusk powinien straszyć Polaków nie Kaczyńskim lecz sobą.Teraz okazuje się , że kampania wyborcza PO to było jedno wielkie kłamstwo.W kampanii Tusk i inni politycy PO powtarzali znany slogan , że to nie surowość prawa zmniejsza przestępczość tylko nieuchronność kary.A teraz proszę- mówili jedno , a robią odwrotnie.
    Ostatnio w wypadku drogowym zginął znany polityk.Według Tuska za wypadki drogowe odpowiada rząd.Tak więc można śmiało powiedzieć , że Tusk zabił Geremka.
    Aby wszystkim żyło się lepiej-wszystko musi być odwrotnie , bo jeśli polityk w kampanii mówi prawdę tak jak posłanka Sawicka to idzie za to siedzieć.Choć dzisiaj minister Kopacz realizuje plan skorumpowanej posłanki PO.I tak to te niby kłamstwa posłanki PO Sawickiej stają się prawdą, a ta niby prawda głoszona przez polityków PO w kampanii- jednym wielkim kłamstwem.
    Tylko proszę mnie znowu nie kasować , bo nie jest moją winą to, że prawda obraża polityków.

    Dobre 0

  11. Artur z L pisze:

    Reklamówki? To najbardziej nieadekwatna nazwa na to czym dotychczas raczyły nas szczodrze surohiprmarkety. Już wolałbym, by na prawdę obniżyli ceny, bo żywność i artykuły chemiczne, że nie wspomnę gadżetów elektronicznych, są proporcjonalnie do polskich wypłat co najmniej 4 razy za drogie w Polsce (w porównaniu z UK).
    Poza tym jest coś romantycznego w tej PRLowskiej „siatce” ze stylonu z plastykowymi kółkami jako uchwyty.

    Drogi? W tym przypadku Polacy idą błędnym tropem Anglików. Jeśli w Polsce mamy złe, koślawe i wąskie ulice, to proponuję wycieczkę do Londynu – wyleczyłby się niejeden Polak z kompleksów.
    Autorowi artykułu przyznaję w jednym rację: polscy włodarze dziwnym trafem skwapliwie naśladują pomysły tzw Zachodu jeśli są one nastawione na łapczywe sięganie do kieszeni obywatela. Szkoda że nie widzą u swych Zachodnich sąsiadów tych pomysłów, które do kieszeni obywatela przyciągają pieniądze jak magnez.

    Dobre 0

  12. BET pisze:

    Do variatusa
    Jako stary wiarus pamiętam felietony Rafała Ziemkiewicza z początków legalnego „Najwyższego Czasu”(ok.1989-1993 – pismo kupowałem regularnie). Facet błyszczał niepoprawnością polityczną i ideą narodowo-konserwatywną. Kiedy zaczął „tworzyć” po różnych „Wprostach”, a nawet „Machinach”, to już nie był ten sam Ziemkiewicz. Przerobił się na demokratycznego liberała i zgoła skrajnego proamerykańskiego globalistę. Paradoksalnie zbliżył się do Michnika, choć dla jego obecnych czytelników jest to niewarygodne, lecz dla wiarusów dość oczywiste. Ziemkiewicz pozostał dobry, ale to już nie to, co kiedyś….

    Dobre 0

  13. miron pisze:

    Donald Tusk m.in. na trupach ofiar wypadków samochodowych zbijał swój kapitał polityczny przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Wtedy wmawiał Polakom, że wypadki na drogach i przeogromna liczba ofiar to wynik rządzenia przez PiS. „Hiena cmentarna” – tak chyba nazywa się tych, co na grobach szukają nieuczciwego zysku. Ale na nieszczęściu innych nie można się dorobić – oby pamiętali o tym przyszli wyborcy.

    Dobre 0

  14. senior Almagro pisze:

    barbara Pisze:
    21/07/2008 o 09:43

    „zibi 1952.
    W tym wieku nie wypada ubliżać innym.Widocznie wczoraj oglądałeś TV Trwam i naładowałeś akumulatory nienawiścią.Jeżeli nie potrafisz zabrać głosu w sprawie artykułu–merytoryczne O.,to wejdź na inne forum.Czytania ze zrozumieniem tekstu uczą już w szkole podstawowej.”
    A to cytacik z apolitycznej Barbary. Palce lizać! Perełka. Ojciec Nadredaktor „Wybgazety” by się nie powstydził!!

    Dobre 0

  15. stanisław pisze:

    Najlepszym odcinkiem drogi w Polsce jest A-4 granica -Przylesie…autostrada budowana przez hitlera w celu agresji na Polskę i dalej jako Drang nach Osten ! Czy Polacy patrioci nie powinni się domagać jej rozebrania w imię walki z germańskim elementem! Czy duch hitlera nie straszy czarnymi punktami na autostradzie w ramach zemsty zza grobu?!

    Dobre 0

  16. Kresowiak pisze:

    Warto porównać drogi polskie z białoruskimi. Kiedy jedzie się z Warszawy do Moskwy, przez kraj Łukaszenki podróżuje się bardzo dobrą autostradą.

    Dobre 0

  17. senior Almagro pisze:

    # stanisław Pisze:
    20/07/2008 o 20:21

    „Na szczęście Kaczyńscy nie zmienili poglądów i wysadzają mosty budowne przez komunę mimo ,że upadła dzięki Wałęsie i Solidarności ! O czym donosiło również Radio Maryja strasząc szatanem po jej upadku ! Skoro naród zawierzyl Brukseli to polskiemu premierowi przyjdzie wkrótce obowiązek pisania sprawozdań jak wydano unijne pieniądze ! Takie proste ! O tekie zmiany walczyliśmy, wbrew Kaczyńskim ciągle z hamulcem w ręce ?”

    Twierdzę z cała odpowiedzialnością, że facet, który napisał powyższy cytat, zwariował.

    Dobre 0

  18. bosman_plama pisze:

    Oj, panie redaktorze, oj.
    A zatem kiepscy kierowcy są winą rządu? Oczywiście Tuska, gdzieżby tam Kaczyńskiego, który przecież wraz z całą resztą Polski ratował i kierowców. I gdyby tylko udało się wprowadzić lustrację absolutną, kierowcy jeździliby lepiej, a wypadków byłoby mniej. Zamiast tego liberałomasoni pod komendą Tuska wcielają w życie plan wybicie Prawdziwych Polaków za pomocą furmanek blokujących wąskie drogi.
    I wszystko byłoby tak pięknie gdyby nie fakt, że autostrady zależą wprawdzie od rządu, ale powstające w całej Polsce drogi lokalne i obwodnice są remontowane i budowane na potęgę a jeździ się po nich i szybciej i lepiej niż po naszych – pożal się Boże – autostradach. Musiałaby na takie drogi wyjechać chorągiew furmanek pod dowództwem hetmana Leppera, albo innego światłego pułkownika rolników Ziemkiewicza, żeby drogę taką zapchać. Jasne, że to nie zasługa rządu, ale samorządów lokalnych. Ale też trudno tym rządowi przywalić, a przecież właśnie narzędzia do walenia na oślep, byleby w właściwych wrogów, Pan szuka.

    Dobre 0

  19. barbara pisze:

    zibi 1952.
    W tym wieku nie wypada ubliżać innym.Widocznie wczoraj oglądałeś TV Trwam i naładowałeś akumulatory nienawiścią.Jeżeli nie potrafisz zabrać głosu w sprawie artykułu–merytoryczne O.,to wejdź na inne forum.Czytania ze zrozumieniem tekstu uczą już w szkole podstawowej.
    Jeżeli chodzi o wypadki.
    Owszem nie mamy dobrych dróg,ale co drugi kierowca wypadku trafiający do oddziału ratunkowego jest albo pod wpływem alkoholu,albo środków odurzających.Mówimy o skutkach a nie o profilaktyce.

    Dobre 0

  20. DODO pisze:

    Znowu nic o Michniku i Gazecie Wyborczej. Zawiodłem się. To może chociaz Pan Rafał coś o KRUSie napisze. W końcu zna temat, że tak powiem, „od podszewki”.

    Dobre 0

  21. TomKs pisze:

    Wypadki nie biorą się z jazdy szybkiej, tylko złej. Często po prostu zbyt szybkiej, zgoda. Ale jaka prędkość jest bezpieczna, to może ocenić tylko kierowca, nie żaden fotoradar.
    Tym bardziej, że prędkość określona w przepisach (ogólnych lub znakiem) NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z BEZPIECZEŃSTWEM! Poczytajcie sobie kodeks. To tylko górna dozwolona granica i służy tylko i wyłącznie do zbierania mandatów.
    Od fotoradaru znacznie lepszy byłby policjant. Oczywiście taki, któremu rzeczywiście zależy na bezpieczeństwie, a nie zbieraniu mandatów/łapówek.

    W kwestii reklamówek zaś: Wszystkim ekofanatykom proponuję policzyć jaki procent produkcji plastiku (a niechby tylko opakowań jednorazowych) stanowią te znienawidzone torebki. Sam jestem ciekaw wyniku, stawiam na mniej niż 1%.
    Na całej akcji najlepiej wyszły hipermarkety. Rekord pazerności pobił Carrefour, który sprzedaje torebki po 60 groszy, czyli na oko, z 20-krotnym przebiciem. Już tam nie chodzę.
    Niestety, wszystkie akcje ekologów kończą się w ten sposób, albo jeszcze gorzej (np. biopaliwa). Od dawna twierdzę, że wszyscy ekolodzy to idioci. Oprócz tych paru cwaniaków, co całym tym interesem kręcą i wyciągają od nas niezłą kasę. O środowisko dbać trzeba, ale rozsądnie!

    Dobre 0

  22. antoni pisze:

    Tusk nie zmienił się, uważa słusznie, że w potoku ciągle nowych kłamstw i niedorzeczności, te poprzednie zostana zapomniane.
    Zobaczymy co w Polsce można zbudować na kłamstwie, tzn. na pogardzie.

    Dobre 0

  23. edek45 pisze:

    Za komuny owijano towary w „Prawdę”, po rozpakowaniu towaru można se bylo poczytać, a następnie użyć ją zgodnie z przeznaczeniem. To byla ekologia a nie to co teraz.

    Dobre 0

  24. Magda pisze:

    No Panie Ziemkiewicz , zawiodłam się na całej linii z tymi reklamówkami. Skoro Pan tyle zostawia w sklepach , to chyba nie żal Panu 50 gr na biodegradowalną, bądź 3 zł na płócienną torbę. Zalecam także troszkę bardziej wyedukować się w kwestiach ekologicznych, nie pisałby Pan więcej takich głupot.

    Dobre 0

  25. mona pisze:

    Jestem powypadkowa, byłam ciężko uszkodzona ( jako pasażer). Jeżdżę więc według „zasady Zasady”, mówiącej, że wszyscy na drodze są pijani, poza mną.Krótko mówiąc – „czytam” znaki, puszczam tych, którzy w widoczny sposób są w pracy, itp. Część kierowców mi dziękuje, ale większość patrzy na mnie tym okiem, co na psa, nawet jesli im umożliwię włączenie sie do ruchu, skręt w lewo – itd.
    Jakoś dojeżdżam do celu.Ile razy człowiek naprawdę spieszy sie na tyle, żeby łamac przepisy?To, o czym pan pisze – świadczy o panu,a zarazem usprawiedliwia jasniepańskie ciągoty korwinowskie: rolnik na drodze to cham blokujący przejazd jaśnie- Ziemkiewiczowi .
    Trochę wstyd, nieprawdaż?

    Dobre 0

  26. Jot pisze:

    Asfalt na drogach wyrowna sie sam, bo w rzadzie nie ma nikogo, kto by sie znal na drogownictwie.

    A na powazne – ten rzad ponosi porazki we wszystkim, ze co sie wezmie – od obrony rakietowej po latanie drog. Klotliwosc politykow i jazgot medialny rosna z kazda taka porazka rzadu.

    Dobre 0

  27. Alex pisze:

    Zbyt dużo jeżdżę po polskich drogach, aby zgodzić się z tym co pisze p. Ziemkiewicz. Stan większsości dróg jest fatalny, ale to nie on decyduje o tylu tragicznych wypadkach. Odpowiedzialni za ten stan rzeczy jesteśmy MY – kierowcy, którzy dopuszczamy się ciągłego przekraczania dozwolonej prędkości oraz łamania podstawowych przepisów.. Widziałem wielu potrąconych pieszych (dzieci na pasach!!), samochody rozcięte przez drzewa, widziałem wiele sytuacji w których kierowcę oraz jadących z nim pasażerów ratował tylko cud.. NADMIERNA PRĘDKOŚĆ I ŁAMANIE PODSTAWOWYCH ZASAD, proszę Państwa, cechuje wielu polskich kierowców, wielu z nas.. idą one w parze z brakiem wyobraźni, pośpiechem, arogancją, chamstwem, głupotą.. W Anglii fotoradary trzymają kierowców w ryzach bo mandaty są dotkliwe a strach przed nimi duży.. Mam 31 lat, przejechałem ok 350 tys km, miałem 1 wypadek, nikogo nie zabiłem.. daj Boże tak dalej..

    Dobre 0

  28. zwierze pisze:

    jako wyrzucajacy domowe smieci wiem, ze w wiekszosci skladaja sie z reklamowek i butelek PET. Pan Ziemkiewicz kawaler, jada po knajpach wiec tego nie widzi, jak ekspedientka kazda pierdolke opakowuje w reklamowke ….
    Po co nam ten klopot plastikiem?

    Dobre 0

  29. Michal pisze:

    Nie rozumiem jak się mają reklamówki do reszty całkiem zgrabnego tekstu?
    A propos reklamówek. Niech Pan nie kupuje foliowych, bo to naprawdę szkodzi środowisku!

    Michal

    Dobre 0

  30. stanisław pisze:

    W komunie za chwilowe braki w zaopatrzeniu odpowiedzialni byli spekulancji ! W ramach trójek sklepowych przeszukiwali sklepy i łapali za posiadanie już trzech kostek margaryny lub trzech butelek oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia po umyciu z DDT ! To parafianie jak ormowcy pomagali zapełnić luki towarowe na rynku demaskujac spekulantów i wyciagając ukryte skarby żywnościowe ! Wrogów ludu należało demaskować jak teraz liberałów i lichwiarzy przechrzonych na bankowców ! Komuna jak Janosik zabierała bogatym a dawał biednym aż się skarbonka wyczerpała ! Czego nie rozumieją w amerykańskim Kongresie żądając zwrotu ? Czy za obalenie komuny świat nie powinień darować długów Polsce !? Przecież jej obalenie byłoby droższe niż długi !Niech zwracają komuniści i jej propagandyści medialni skąd np. pieniądze na gazetę wprost od biednego sekretarza kc pzpr !? Pytam wprost !

    Dobre 0

  31. RafałP pisze:

    Mieszkam przy małej ulicy, na dawnym osiedlu stoczniowym. miejsc do zabawy dla dzieci, „co kot na płakał” i siłą rzeczy, co jakiś czas, dzieciaki przebiegają z jednej na druga stronę. Takie jest prawo dzieci (dziecko to nie komputer – zapewne Pan Rafał o tym wie – choć dziewczynki są może bardziej karne). Prawo prędkości na tej ulicy 40 km. Niestety mało kierowców to respektuje (w naszym „katolickim narodzie polskim” wyobraźni i jakiejkolwiek ludzkiej wrażliwości u tych osobników na prawdę też co kot na płakał). W tych miejscach zdecydowanie stawiałbym radar i KASOWAŁ.
    Albo pozwolić rodzicowi wymierzyć samodzielnie sprawiedliwość, osobnikowi, który skrzywdzi dziecko samemu wymierzyć sprawiedliwość (zdaję się, że w warunkach EU takie prawo nie jest realne). Niestety polskie prawo (odnośnie ochrony zwykłych ludzi przed bandziorami czy ludźmi bez wyobraźni – np. piratami drogowymi) to funta kłaków warty zbiór bajek.

    Dobre 0

  32. zet pisze:

    cieszy mnie wycofywanie reklamowek ze sklepow. dopoki nie ma przymusu wycofania reklamowek to zostana sieci i sklepy ktore beda je rozdawac i pan redaktor moze tam kupowac – wolny rynek dzialal bedzie bez zarzutu. Widac natomiast ze pan redkator spedza malo czasu w tzw plenerze (rzeka, las). To co tam mozna spotkac to zgroza wszedzie raklamowki i inne zuzyte plastiki. Ich mniejsza liczba na rynku oznacza ze mniej ich bedzie w lasach. Nie wiem czy ich wycofywanie to efekt dzialalnosci ekologistow – jesli tak to chyba pierwszy raz na cos sie przydali.

    Dobre 0

  33. Henryk pisze:

    Znaki będą malowne
    |_@_|_@_|_@_|_@_|

    Wrażeń mamy, co niemiara,

    Rząd nie bardzo się dziś stara,

    Ceny rosną, WIG zaś spada,

    Gospodarka się roz-pa-da.

    Ropa droga niesłychanie,

    Podróże też nie są tanie.

    Premier kiwa w le(w)o w prawo,

    Byle było miło, żwawo.

    Radary już ustawione,

    A przetargi załatwione,

    Stocznie będą zatapiane,

    A szpitale zamykane.

    Nie zachwycisz się tym cudem,

    To zostaniesz ciemnym ludem.

    Wszak reformy i konkrety,

    To nie premier T.(en) niestety.

    Dobre 0

  34. andrzej londyn pisze:

    w gb-za, fotke, z fotoradaru placi sie 60funtow i 3pkt-
    t.j marna dniowke – w polsce slyszalem o 500zl czyli 1/4 miesiecznej pensji. Dlaczego w polsce urzedasy mysla tylko o tym zeby ,,dowalic,,obywatelowi?

    Dobre 0

  35. andrzej londyn pisze:

    jerzy
    jacy byli kaczynscy -kazdy wiedzial-slusznie poszli w odstawke–
    tusku jednak obiecal walke z korupcja glownie w uproszczeniu prawa a wiec odebrnie tempym urzednikom niepotrzebnych kompetencji- tutaj mam najwiekszy zarzut pod adresem PO.
    wysylanie policyjnych patroli na ulice i nakladanie norm mandatowych to……………zwykle sk…. wbec obywateli. A jak obywatele sie wkurza i zaczna sie ladnie zachowywac to co? niewinnych beda karac? Zniecierpliwoscia czekam na efekt pracy palikota.- jesli tutaj beda takie same efekty jak przy budowie autostrat to utwierdze sie tylko w przekonaniu ze tandem Miller-Belka to niedoscigniony wzor dla POpaprancow z prawicy tej od kaczek i tej od tusku.

    Dobre 0

  36. pecus Vladislaii pisze:

    PO – prawdopodobnie najgorsza partia na świecie
    Cud – towar reglamentowany; cudopodobny

    Dobre 0

  37. Piotr pisze:

    Przepraszam, ale nie do końca zgodzę się z Autorem. Prawda, że fotoradar nie zastąpi nowych dróg, że łatwiej jest wprowadzić drakońskie kary i instalować fotoaradary niż budować drogi; prawdą jest, że wcześniej dzisiejsza władza krytykowała poprzednią, że zamiast budować stawia radary. Ale co to ma wspólnego z samą ideą, która jest jak najbardziej ok??
    Kierowców w Polsce należy wychować bo jeżdżą jak barany bez wyobraźni i narzekanie na zły stan dróg jest tylko przykrywką dla ich głupoty. Wystarczy spojrzeć na dane policyjne z ostatniego weekendu. Porażające….i to żadna wina stanu dróg tylko po prostu głupota. Wystarczy że Polak wyjedzie do Niemiec, do Czech i nagle staje się pokorny i zdejmuje nogę z gazu. Czy dlatego, że tam są lepsze drogi??? NIE…tam fotoradar jest co kilka kilometrów a kary są takie, że pomysły naszych polityków to pikuś.
    Moim zdaniem należy przestać wiązać kwestie budowy dróg z wychowywaniem kierowców poprzez min. fotoradary i wysokie kary.To są całkowicie różne sprawy. Jeżeli Panu Redaktorowi chodzi o zwrócenie uwagi na obłudę PO to ok, ale na Miłość Boską nie w ten sposób, bo jak widać z komentarzy to żółć zalewa dobry plan zwiększenia bezpieczeństwa. Czy droga ma koleiny, czy też nie fotoradary są jak najbardziej potrzebne.
    BTW…niedawno jakiś kretyn zabił siebie i swoją rodzinę koło Siewierza bo jak podały media straciłm panowanie nad autem bo „zbyt gwałtownie zahamował przed fotoradarem”. Pytanie wina była fotoradaru czy może jakości drogi?? a może wina tego nieszczęsnego idioty???
    P.S. a co do foliówek to całkowicie się zgadzam:)

    Dobre 0

  38. waga pisze:

    Taka sama indolencja PO jak i PiS-u. PiS zwalał winę na „układ” (chyba Słoneczny?), a PO na kierowców, a obie bandy nic nie robią. Dobrze, że UE dała trochę kasy, to przynajmniej nowy asfalt tu i tam położą.
    Ale jest to typowo polskie – zamiast naprawić koleiny w drodze to daje się znak „uwaga, koleiny na odcinku 25 km” i jak kierowca na nich się wyłoży to będzie to jego wina, bo „nie dostosował prędkości do warunków jazdy”, a nie nierobów z Dyrekcji Dróg.
    Pod tym względem jesteśmy podobni do Rosjan…

    Dobre 0

  39. koleś pisze:

    Problem reklamówek (foto. w linku): jestem ciekaw ile % klientów bierze ze sobą jakiś plecak, reklamówkę, siatkę na zakupy:)) do sklepu większość chodzi bez tych rzeczy, nowe przyzwyczajenie wygenerowane przez kapitalizm (zostaliśmy „rozpieszczeni” przez dobrobyt tzw.) ja chodze do sklepu z plecakiem i satką materiałową. Nic sie nie urywa wygodnie jest i ludzie nie zaglądaja do zakupów…Tutaj chodzi o przyzwyczajenia i zwykłą konsekwencję (było za darmo a teraz nei jest – nie lubimy jak się cos od nas odbiera) …widuję ludzi, którzy każdy produkt potrafią zapakowac do plastiku, widuję ludzi, którzy zaraz po wyjściu ze sklepu wyrzucaja folowy woreczek na ulicę..tutaj chodzi o kulturę, przyzwyczajenia i świadomość.
    RADARY: Tusk to hipokryta oraz populista, który z liberalizmem ma tyle wspólnego co Lepper z fizyka kwantową. Każdy myślący człowiek powinien to wiedzieć.

    Dobre 0

  40. marzencic pisze:

    @EKLOS z Gdańska . Dziekuje za ten komentaz. Mam takie same odczucia i dodalbym jeszcze na temat pieszych i rowerzystow na drogach. Za PRL byly nieoswietlone furmanki , a dzisiaj sa nieoswietleni rowerzysci i piesi. Co przeszkadza nam Polakom
    kupic kawalek odblaskowego swiatelka albo zalozyc kamizelke ? A druga sprawa to przejscia dla pieszych.
    Dlaczego w calej Europie szanuje sie pieszego tylko nie w Polsce.
    P.S. RZ czepia sie PO za kazda decyzje. Mial pewnie ciezkie dziecinstwo i dziadek z Batalionow Chlopskich uczyl go spojrzenia na
    rzeczywistosc.

    Dobre 0

  41. KRUS pisze:

    Najlepiej widać hipokryzję po redaktorze KRUS-owcu. Gdy w TVP zapytano go o KRUS pięknie uciekł od tematu…

    Dobre 0

  42. w_bond pisze:

    Jak zwykle się z Panem zgadzam, ostatnio robiłam zakupy w pewnym supermarkecie i musiałam wrzucić zakupy do samochodu luzem, gdyż nikt mnie wcześniej nie poinformował, że nie dostanę nawet płatnej siatki.

    Dobre 0

  43. zdzich pisze:

    Radary,radary i jeszcze raz radary.To koniecznosc bo policji mamy malo.Polska policja jest naprawde za grzeczna jesli juz sie ja spotka.Przeciez jazda z komorka przy uchu,zajezdzanie drogi na pasach to polska specjalnosc.W Niemczech nie jezdzi sie na drogach lokalnych powyzej 70 km a tam gdzie blisko drzewa jedzie sie 40 km i milo jest tak jechac podczas upalow i Niemiec sie z tego cieszy bo wie,ze juz za duzo zabetonowal ziemi i za duzo zniszczyl przyrody.Polowa polskich kierowcow wymaga powaznych badan psychologicznych.Naprawde nie kazdy moze byc kierowca.

    Dobre 0

  44. Henryk D. pisze:

    „To, jak Platforma Obywatelska swą indolencję w budowaniu obiecanych dróg usiłuje dziś pokryć pomstowaniem na złych kierowców, jest żałosne.”
    Problem budowy drug jest trudny i dotychczas łamały sobie zęby wszystkie rządy. Niedawno o rozwiązaniu tego problemu mówił Tusk. Podstawą ma być wprowadzenie dobrego prawa.
    Oczywiście tego nie zauważa autor bo to nie jest po jego linii.
    Najwygodniej wyszydzać próby zdyscyplinowania kierowców.
    Każda okazja jest dobra, żeby dokopać wrogowi.Słusznie lub nie. I to jest u dziennikarz żałosne.

    Dobre 0

  45. Fort pisze:

    Typowy przyklad blednego rozumowania, i z torebkami, i z radarami.

    Dobre 0

  46. Wiktor pisze:

    Dać ludowi temat do rozwazań i niech dywaguje!!! Przecież na świecie już prawie wszystko wymyślono, tylko w Polsce ciągle się wymyśla. W hipermarketach nawet flamastry i długopisy są szczelnie zapakowane. A jogurty, woda moneralna, soki to niby z konwi nalewają do baniek???

    Dobre 0

  47. alpal pisze:

    Tusk to gruszki na wierzbie i techniczne cudenka przerozne. Gruchy na wierzbie mamy jak melony a cudenka jprzerozne, to niemieckie radarki najnowszej generacji, ktore wala zdjecia trzech aut jednoczesnie, jadacych na roznych pasach. Z rozna predkoscia oczywiscie.

    Dobre 0

  48. roo pisze:

    W Australii plasikowa torebka na zakupy rozlatuje sie na powietrzu po 3-4 miesiacach. Mozna zrobic ze rozleci sie po miesiacu. Tu tez tzw „ekologowie” proponuja wprowadzenie oplat za plastikowe torby. Ludzie zaczeli uzywac takie zielone(hehehe- ekologiczne), ktore sa zrobione z wlokna poliamidowego. Taka torba po kilku latach tez sie zuzyje i trzeba ja wyrzucic. Ona rozlozy sie dopiero po 800(osmiuset) latach. Te plastikowe torby na zakupy uzywamy takze jako torby na domowe smieci. Jesli je wycofaja lub wprowadza oplate trzeba bedzie kupowac specjalne torby na smieci. Kto na tym zarobi a kto straci?

    Dobre 0

  49. zibi1952antoni pisze:

    Herr Tusk to dziedziczny nieudacznik.Zaliczyl czlonkostwo kilku partii,ktore skompromitowane lub z braku poparcia wyborcow odeszly w niebyt.Pozostal wierny jednej TW Bolek.Takim byl zawsze.Slugus Bolkow,salonow,Moskwy,Berlina.Manipulowany manipulatr .Nalezy zaprzestac kontynuowania tradycji wyboru na prezydentow,premierow/desygnowania/ genetycznych idiotow.

    Dobre 0

  50. QW pisze:

    Te fotoradary z nowym cennikiem to zwykły bandytyzm. Gdzieś czytałem że koszt 300mln Euro we Francji zwrócił się po 8miu miesiącach. Co oznacza, że przychody przewyższyły dotychczasowe właśnie o tę sumę. To już nie jest śmieszne, to jest podatek na tych którym się chce jeździć i forowanie drogowych ślamazar, ostatnio wyprzedzałem taką kolumnę ośmiu, wyprzedzanie było dozwolone, kolumna jechała 50km/h a ograniczenie było do 80ciu. Ponieważ co jakiś czas jechałem na czołówkę musiałem się wciskać i część trąbiła, mimo, że było bezpiecznie, ale żaden pewnie nie pomyślał że skoro był wcześniej to mógł sam wyprzedzać, ot po prostu dopust boży, pierwszy się wlecze a wyprzedzanie to niebezpieczny manewr…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.