Punkt siedzenia premiera

Z Peerelu każdy pamięta, co chce. Ja pamiętam braki. Na przykład brak foliowych torebek – także i pod tym względem za sprawą różnych nawiedzonych (jak również za sprawą pazerności sieci hipermarketów), właśnie do Peerelu wracamy.

Jako konsument czekam na sklepy, które zaczną reklamować się hasłem „tu się rozdaje darmowe reklamówki”, i obiecuję, że będę kupować tylko tam (a zostawiam w sklepach sporo).

Skojarzeniom moim towarzyszy coraz wyraźniejsze wspomnienie, że ilekroć w Peerelu czegoś brakowało, to zły okazywał się nie sam brak, tylko społeczeństwo. Na zasadzie: nie ma towarów w sklepach, bo pazerni ludzie wszystko wykupują. Od pewnego czasu słyszę od przedstawicieli rządzącej partii, że na polskich drogach jest tak niebezpiecznie nie dlatego, że są one wąskie, wyboiste i zatłoczone – tylko dlatego, że Polacy fatalnie jeżdżą. I że dla poprawy bezpieczeństwa trzeba im przykręcić śrubę, naustawiać nowych fotoradarów, podnieść grzywny, konfiskować prawa jazdy i samochody.

Owszem, Polacy jeżdżą źle. Dlatego że na wąskich drogach byle furmanka czy traktor blokuje człowieka na godzinę i gdy w końcu zdoła on zawalidrogę wyprzedzić, stara się nadrobić stracony czas. Poza tym trudno nie być na takich drogach wściekłym i zestresowanym i trudno, żeby się to nie odbijało na jeździe. To, jak Platforma Obywatelska swą indolencję w budowaniu obiecanych dróg usiłuje dziś pokryć pomstowaniem na złych kierowców, jest żałosne.

Pan premier raczył był szydzić z Kaczyńskiego, że tylko facet bez prawa jazdy może sądzić, iż fotoradary zastąpią nowe drogi. Nie wiem, czy Donald Tusk stracił prawo jazdy, ale zapewne zza kierownicy przeniósł się na tylne siedzenie rządowej limuzyny. A zmiana punktu siedzenia, wiadomo, pociąga za sobą zmianę punktu widzenia.

(163) Komentarzy do “Punkt siedzenia premiera”

  1. Vitek napisał:

    Tak oczywiście “darmowa reklamówka” :) jak darmowe obiady, darmowa oświata itp. Nie bądźmy dziećmi, jej koszt nie jest przecież zerowy, ale po prostu ukryty w cenie innych produktów i tyle. A ci którzy (jak np. ja) nie są zainteresowani korzystaniem z tego udogonienia, są przez jego “darmowość” zmuszeni do sponsorowania go klientom takim jak p. Ziemkiewicz, zamiast mieć wolny wybór (czy chcę zapłacić za torbę czy nie). Już mniejsza o środowisko

  2. fritz napisał:

    “To, jak Platforma Obywatelska swą indolencję w budowaniu obiecanych dróg usiłuje dziś pokryć pomstowaniem na złych kierowców, jest żałosne.”

    Gorzej, to swiadczy o ostrym zapaleniu opon mozgowych (wyleczalne) albo o przewleklej schizofreni, nieuleczalne.

    Wszyscy wiemy, ze ryba gnije, choruje, od glowy.

    Teraz wybrazcie sobie, ze ta glowa na 5 lat bedzie glowa Prezydenta Polski.

  3. Ramikin napisał:

    Z całą resztą się zgodzę, ale o foliowych torebkach to za płytko. Mówił Pan do przekonanych, panie Ziemkiewicz, a resztę pan, delikatnie mówiąc zlekceważył. A dla mnie na przykład wcale nie jest jasne, że wycofanie torebek to taki zły pomysł. O ile wiem, to świństwo -naprawdę- jest problemem ekologicznym, nie jest to tylko wymysł lewaków.

  4. stanisław napisał:

    Na szczęście Kaczyńscy nie zmienili poglądów i wysadzają mosty budowne przez komunę mimo ,że upadła dzięki Wałęsie i Solidarności ! O czym donosiło również Radio Maryja strasząc szatanem po jej upadku ! Skoro naród zawierzyl Brukseli to polskiemu premierowi przyjdzie wkrótce obowiązek pisania sprawozdań jak wydano unijne pieniądze ! Takie proste ! O tekie zmiany walczyliśmy, wbrew Kaczyńskim ciągle z hamulcem w ręce ?

  5. variatus napisał:

    Rafaf Ziemkiewicz- czytałem Jego artykuły w GP i czytam obecne .Pozytyw w każdym słowie. Tak Trzymaj.

  6. Anasza napisał:

    @Vitek – a kto broni ci kupowania w supermarketach bez darmowych torebek? Niech będzie tak: Ziemkiewicz kupuje w sklepach z torebkami, Vitek w takich bez torebek. I wszyscy będą zadowoleni.

  7. Bartek napisał:

    Odnośnie reklamówek – zapychanie nimi śmietników (nie oszukujmy się, taka reklamówka średnio kończy swoją przydatność zaraz po wypakowaniu z niej zakupów) jest dośyć uciążliwe dla środowiska (czas rozkładu rzędu 300 lat). No ale jak Vitek zauważył, mniejsza o środowisko.

    Aby zobaczyć, że bez darmowych reklamówek (i otwartych sklepów w Niedziele tak przy okazji) da się żyć wystarczy spojrzeć za naszą zachodnią granicę. Jaki problem przynieść starą reklamówkę z domu? Jest ona leciutka i łatwo ją gdziekolwiek upakować. A jednak, mając w domu szafę pełną reklamówek i tak weźmiemy kolejną ze sklepu – bo darmowa.

  8. andrzej napisał:

    @Witek

    PO wprowadzeniu płatnych toreb, nie zauwazyłem by ceny spadły, więc kolego filozofia sie wali.
    Wrecz przeciwnie. Wszysrtko drożeje. Swoją drogą zapodał kolega piekny argument dla Kochających.
    Wszystko drożeje, bo ludzie zużywają coraz więcej toreb plastkowych.
    Nasz Maczo Picu pewnie się ucieszy !!!

  9. (za)pis napisał:

    Ludzie, dajcie spokoj reklamowkom, (czy jeszcze pamietamy, ze ową reklamowką za prl-u ludzie nazywali po prostu torbę plastikowa bez zadnych napisow, zatem nie reklamujacą niczego – jedna z niezliczonej liczby owczesnych paranoi), a wezcie sie za radary do czorta…

  10. latarnik napisał:

    Vitek chytrze poprowadził atak, ale po pierwsze produkty nie potaniały na skutek tego, że reklamówki podrożały, po drugie hipermarkety same ideologizują problem i ten element dydaktyczny jest nieznośny, po trzecie nie mają nic wspólnego z wolnością sytuacje przymusowe, pan Vitek mógł nie brać darmowej torebki. A ochrona środowiska ma jednak coś do rzeczy, jeśli jest wolnym, odpowiedzialnym wyborem człowieka (stworzenia na obraz Boży) wobec pozostałego stworzenia. Ale tego nie rozumie nawet p. Cezary Michalski. Różnica jest taka jak pomiędzy przymusowym a dobrowolnym leczeniem alkoholika. To pierwsze jest zawsze bez efektu.

  11. Alora napisał:

    wszyscy czkają na cud – premier też czeka…

  12. EKLOS z Gdańska napisał:

    A moze “polacy jeżdżą źle” bo tak zachowuje się przysłowiowy “pies spuszczony z łańcucha” . W zasadzie każdy może dzisiaj kupić “samochód” nawet za 500 zł i np 5 l benzyny i poszaleć . Często są to kierowcy bez praktyki i b. młodzi . Jestem pewien że conajmniej 1/3 kierowców aktywnych (szczególnie w sob/ niedz. ) spełnia takie niedobre kryteria. Posiadam dobry i szybki samochód oraz 45 lat praktyki za kierownicą (nigdy zawodowo) mam wszystkie mozliwe zniżki ubezpieczeniowe i jeżdzę (a raczej jeźdiłem) bardo pewnie. Ostnie lata to jest zwyczajnie wykładniczo narastający u mnie strach. Cały czas w czasie jazdy myślę co za chwilę strzeli do głowy kierowcom otaczającyh i nadjeżdzających pojazdów. Cały czas muszę sobie budować scenariusze na “drogę ucieczki” od sytuacji groźnych. Jest to bardzo męczace a często wożę swoich najbliższych (wnuki) i nie wyobrażam sobie sytuacji abym mógł ich narazić. Doszło do tego ze zaczynam sabotować wszelkie nienajkonieczniejsze wyjazdy aby obnizyć prawdopodobieństwo nieszczęscia. Za dowolną granicą (z wyjatkiem wschodniej) takich zachamowań nigdy nie mam. Co z tym robić ? Należy robić dużo i wszystko a głównie szybko – co wiedzą specjaliści. O czym tu więcej mówić !

  13. Vitek napisał:

    @Anasza

    > @Vitek – a kto broni ci kupowania w supermarketach bez
    > darmowych torebek? Niech będzie tak: Ziemkiewicz kupuje
    > w sklepach z torebkami, Vitek w takich bez torebek.
    > I wszyscy będą zadowoleni.”

    Przecież nie chodzi mi o zakazywanie czegokolwiek, po prostu skomentowałem jego opinię.

    Oczywiście że jako konsument wolę, aby supermarkety częściej kierowały się moją logiką niż Ziemkiewicza, bo wówczas będę miał bliżej do sklepu działającego po mej myśli. Wtedy będę jeszcze bardziej zadowolony.

    Bawi mnie także wiara w “darmowość”, którą Ziemkiewicz przy innych okazjach (słusznie) wyśmiewa.

    I ta analogia z PRL kompletnie się kupy nie trzyma – co ma piernik do wiatraka. Powszechne w PRL braki nie były powodowane pazernością sieci handlowych (Ziemkiewicz oskarża o nią hipermarkety), ani niczyim “nawiedzeniem” ideologicznym (bo w myśl doktryny to byliśmy potęgą przemysłową, a środowisko było ostatnim zmartwieniem jakie mogłoby czerwonemu przyjść do głowy); te braki były spowodowane ogólną niewydolnością systemu. Systemu, który – zauważmy – akurat rozdawanie różnych rzeczy “za darmo” poprzez ryczałtowe rozkładanie ich kosztu na wszystkich, miał wśród swoich zasad naczelnych :)

  14. bit napisał:

    Te fotoradary,to przecież nic innego,jak legalna możliwość kupowania sobie większych prędkości przez zasobnych.Chętni będą.Swiadomy wybór, punktów nie ma a rachunek przyjdzie pózniej.

  15. ethidium bromide napisał:

    W temacie toreb:
    Jakim problemem jest zabieranie ze sobą torby z domu jadąc (po dziurawych drogach) do sklepu? W dodatku torba z materiału jest dużo trwalsza.
    Plastikowe torby? Nie biorę!

  16. Artur napisał:

    Moim zdaniem sprawa jest prosta. Złapanie za jazdę po pijanemu – konfiskata samochodu i odebranie prawa jazdy do końca życia. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku po pijanemu – dożywocie. I kropka. Koniec z pieszczotami, za dużo ofiar.

  17. emka napisał:

    Pan Premier chyba po raz pierwszy w ciągu ostatnich trzech lat nie zwala winy na PiS, tylko na zmotoryzowanych rodaków. Warto odnotować to niekonwencjonalne wystapienie Pana Premiera. Może sie już nigdy więcej nie powtórzyć…

  18. Krzysztof 1 napisał:

    Panie Rafale wczoraj w wiadomościach TVP1 poinformowano Nas o 4 śmiertelnych wypadkach i po tym komentarz,że w głównej mierze przyczyną tych wypadków jest nadmierna szybkość.Jednak jeśli widz uważnie słuchał i oglądał tych relacji zapewne zauważył,że prawdziwą przyczyną i najważniejszą zarazem były rosnące blisko dróg DRZEWA!!!! I o tym jest cisza(a przecież od razu nasuwa się myśl konstruktywna o wycince tych przydrożnych zabójczych przeszkód),czy dlatego,że chroni je mocne lobby ekologiczne(m.in.reprezentowane przez niejakiego Wajraka z GW),które nad życie ludzkie stawia właśnie potężne twarde śmiercionośne kolosy!Najbardziej znanym przykładem niepotrzebnej śmierci jest śmierć brata naszej wspaniałej sportowej gwiazdy Otylii Jędrzejczak!Natomiast jeśli chodzi o temat foto-radarów wprowadzany przez rząd Donalda Tuska to zgadzam się z poglądem,że dla samego zwycięstwa w wyborach mówił rzeczy ,które później okazały się po prostu kłamstwem.Pozdrawiam

  19. wb napisał:

    Oczywiście, gdy reklamówki znikną (i związane z nimi wydatki) ceny znacznie spadną, pojawi się deflacja… Jakoś nie chce mi się wierzyć, że supermarket po prostu nie zwiększy swojego zysku (i to dwukrotnie, raz zaoszczędzi na reklamówkach, dwa zacznie zabierać klientom po 5zł za “ekologiczną” torbę papierową). Czysty zysk!

  20. alcybiades napisał:

    I jeszcze nielogiczność proszę Pana redaktora. Nie można pamiętać coś, czego nie było i czego się nie miało.

    ‘Z Peerelu każdy pamięta, co chce. Ja pamiętam braki. Na przykład brak foliowych torebek’

  21. koleś napisał:

    Za komuny co lato brakowało sznurka do snopowiązałek. Tego problemu, podobnie jak skupu butelek, komuna nigdy nie rozwiązała. Ale było o czym pisać.
    Teraz jesteśmy już wyżej cywilizowani i można zastanowić się nad technologicznie bardziej skomplikowaną niż sznurek torebką plastykową a problem skupu butelek rozwiązuje u mnie pan Stasiu, który regularnie przed północą z kosza na butelki “wydziabuje” te, które mu się podobają. Spontanicznie nawet rozwiązał problem puszek z metali lekkich – za komuny w ogóle nieznany!
    Jeśli zaś chodzi o problem dróg naszych, to myślę, że dopiero masowe strajki i nowy ruch zawodowy “Drożność” pozwoliłby, oczywiście po wprowadzeniu najpierw stanu wojennego a potem rozmów przy Okrągłej Oponie na uregulowanie paru spraw.
    Myślę, że jednak, jako że wzorce jeszcze mamy w pamięci, nasze Słońce Kaszub powinien wprowadzić kartki na jeżdżenie, ratując tymczasowo sytuację.

  22. andrzej londyn napisał:

    nigdy nie zaluje swoich decyzji- az do tej chwili- wejsc na blog RAZa tylko po to zeby sie z nim w 100% zgodzic to przejaw choroby pisbolszewickiej- cos zlego sie ze mna dzieje.

  23. Polishman napisał:

    Vitek
    nie badz Pan dzieckiem. U nas “na Zachodzie” torby plastykowe byly zawsze za darmo, poki swolocz ze wschodu nie zaczela garsciami brac czyli krasc toreb. Ich cena jest tak ulamkowa w kosztach supermarketow (dla klientow jest istotna), ze wliczanie kosztu torby w cene jest smieszne, po prostu nikt tego nie robil i nie robi.
    Wprowdzono torby za 5, potem 9 centow aby swolocz nie kradla, zas aby przy okazji zarobic. Dodatkowo dla ludzi ktorym zaszkodzilo tzw.ocipienie globalne wprowadzono torby ech, echo, tego – ekologiczne, za 50-90 centow, aby wyksztalciuchom dac moznosc do polepszenia sobie samopoczucia i przeczyszczenia sumienia.

    Takiej porcji mocno podbudowanych bzdur jak w Twoich/Panskich wypowiedziach dawno nie czytalem. Jestes lepszy niz kabaret, jesli Cie dziecie nie brac oczywiscie powaznie.
    Bez obrazy :)
    czolem harcerze

  24. Gosc napisał:

    Pozdrowienia panie redaktorze,
    Odnosze wrazenie, ze w wiekszosci przypadkow, pierwszych, zabierajacych glos forumowiczow, dotyka ten sam problem, to jest ociezalosc umyslowa. Zagloba zwykl mawial cos o kobyle inflanckiej w takich sytuacjach. Istnieje tez inna mozliwosc, jestem o tym przekonany, ze to “charty” z Gwna wyrywaja sie do odpowiedzi, miedzy innymi po to, aby odwrocic uwage od meritum zagadnienia i tym samym zdeprecjonowac tresc artykulu. Czyzby sam Maleszka ruszyl z pomoca? A wiec artykul jest o sposobach manipulacji spoleczenstwa, poczawszy od najglupszych spraw az po najwazniejsze, to jest oszukiwania spoleczenstwa, poprzez skladanie obietnic wyborczych (budowa drog…), a nastepnie przez wycofywanie sie z nich, przez samego premiera, w taki sposob, aby wina obarczyc samo spoleczenstwo. Metody, wypisz, wymaluj, przejete z “przodujacego systemu”. To wszystko.
    Czekam na odpowiedz etatowych Gwna : czy brakuje wam oleju w lepetynach (najlepsze to przegryzac siemieniem lnianym, podaje za Zagloba), czy tez to nowe instrukcje do walki z “wrogiem ideologicznym”.
    Z powazaniem (dla tych co nie musza przegryzac siemieniem lnianym)
    Czytelnik

  25. Jedno z dwojga – albo Tusk stracił prawko, albo niedawno cichaczem zmienił płeć…

  26. andrzej londyn napisał:

    w polsce zadnej,, wladzy nie zalezalo na tym zeby ulzycobywatelowi. Tylko Miller wylamal sie z tego klubu obnizajac akcyze na alkohol.

  27. kosmatymoteusz napisał:

    Ja dostaje chyba jakieś felerne lekramówki. Licząc na to, że ulegną biodegradacji za lat 300, jak mnie nieraz przekonywano, zapakowałem w nie nieco różnych bambetli i wyniosłem na balkon. A tu proszę ja ciebie po dwóch miechach strzępy same, folia w rękach się rozpada. A papier (bo mam tam też trochę gazet) tylko pożółkł. Z tymi lekramówkami to nie żadna ekologia, tylko niezły byznes. Ale wiadomo, jak coś sztuczne, to na pewno szkodliwe.

  28. pisowszczyl napisał:

    “Pan premier raczył był szydzić z Kaczyńskiego, że tylko facet bez prawa jazdy może sądzić, iż fotoradary zastąpią nowe drogi. Nie wiem, czy Donald Tusk stracił prawo jazdy, …..”

    Nic dodać nic ująć ????
    Niestety trzeba dodać !!!!
    Trzeba dodać pamięci wyborcom PO …, ale jak to zrobić ślepym i głuchym ???
    Proponuję internautom co nieco myślącym bojkotować te wszystkie portale które tendencyjnie ośmieszają wszystkich którzy myślą inaczej niż PO, portale których redaktorzy kopią i walą w PiS jak w bęben. Chyba wiadomo o które portale ( nie jeden portal !!) chodzi.

  29. Waldemar napisał:

    Problem “reklamowek” calkiem rozsadnie rozwiazalo wiekszosc sklepow w Montrealu (prawdopodobnie rowniez i gdzie indziej).
    W sklepach sieci np. “Metro” pakujacy zawsze pytaja, czy zapakowac w plastik, czy w papier (jedno ani drugie nie jest doliczane do rachunku).
    Mozna poprosic o zapakowanie zakupow w torbe z bardzo mocnego tworzywa laczonego z materialem, ktora przez lata moze sluzyc jako torba na zakupy.
    Taka wielorazowka kosztuje 1 dolara a uzycie jej do zapakowania nastepnych zakupow daje 15 centow znizki przy rachunku.

    O polskich drogach niestety nie da sie powiedziec nic dobrego … w zeszlym roku wypozyczylem samochod na wyjazd z Warszawy w Bieszczady i z powrotem.
    Poniewaz przywyklem do szerokich i w miare dobrze utrzymanych drog w Kanadzie (miejscami dalekie od idealu, ale mimo wszystko niezle) jazde samochodem w Bieszczady uznalem za sport ekstremalny i zadna sila nie mogla mnie zmusic do jazdy z powrotem do Warszawy (cale szczescie ze znajowmy wracal w tym samym czasie i mogl poprowadzic).
    Poniewaz wracalismy w “lykend” z soboty na niedziele, mialem okazje podziwiac wielokrotnie nawalonych “Kubicow” i ich wyczyny.
    Resztki wlosow normalnie ze strachu stawaly deba!
    Po drodze naliczylem kilkanascie wypadkow, w tym kilka z pewnoscia z ofiarami smiertelnymi … znajomy twierdzil, ze to nic nadzwyczajnego!!!

  30. konserwatystka napisał:

    Bzdura z tymi torbami… sztuczne futro waży ze 3 kilo i normalni inaczej zachwalają jako ekologiczne… hm.. logiczne inaczej.

  31. Świadek napisał:

    Zupełnie nie zgadzam się z Redaktorem. Pomimo, że zawsze byłem antykomunistą, muszę przyznać, że za PRL-u drogi gruntowe brukowane itp. zastąpiono asfaltowymi. Nie była to zasługa komunistów, lecz narodu, który mimo niego robił wiele pożytecznych rzeczy! Obecnie jesteśmy nadal zbyt ubodzy, aby z dnia na dzień pokryć kraj siecią autostrad. To jest tylko możliwe w wyborczych obietnicach! Póki co, musimy jeździć po takich drogach jakie są. Jeździć bezpiecznie, czyli przestrzegać przepisów ruchu drogowego, być w stanie trzeźwym, mieć sprawny pojazd! Nie wiem dlaczego kierowcy łamiący te standardy mają być niekontrolowani i bezkarni. Czy Pan Redaktor wzywa do anarchii na na drogach tylko dlatego, że są one złe? Problem torebek foliowych, choć jest znacznie mniej ważny, jednak też nie jest tak beztrosko jednoznaczny. Zgadzam się z Krzysztofem 1, że drzewa powinny zniknąć z poboczy dróg. Pozdrowienia.

  32. normalny napisał:

    Vitek (20/07/2008 o 20:00) napisał, że nie chce partycypować w kosztach związanych z rozdawaniem torebek foliowych przez markety. Idąc tym tokiem rozumowania chcę aby wyłączono światło w sklepach, bo ja mam noktowizor i nie chcę ponosić dodatkowych kosztów światła zawartych w cenie produktu. Czy mam podać kolejne przykłady …ogrzwanie, ochrona, systemy inforamcyjne, lady i półki. Można dojść do wniosku, że to wszytko nie jest potrzebne no i jest nieekologiczne …

  33. Weredyk napisał:

    W komunie brakowalo tylko NORMALNOSCI, dokladnie tak jak dzis. Nic sie wiec nie zmienilo i wierzcie mi ze dlugo w tym kraju jeszcze nic sie nie zmieni. Takie nasze geny niestety.

  34. maciek napisał:

    ‘Jako konsument czekam na sklepy, które zaczną reklamować się hasłem „tu się rozdaje darmowe reklamówki”, i obiecuję, że będę kupować tylko tam (a zostawiam w sklepach sporo).’

    Łomatko… i to pisze wannabe liberał… TANSTAAFL, Rafale! There Ain’t No Such Thing As A Free Lunch! (And no free plastic bag, either.)

  35. kaem napisał:

    Myślę, że teraz to już przegięli. Ten pomysł z radarami jako panaceum na wszystkie problemy drogowe w Polsce jawi mi się jako zwykłe szydzenie z ludzi, jak plucie w twarz milionom obywateli. Przypominam definicję – obywatel to taki ktoś, kto się obywa bez… tym razem porządnych dróg i autostrad. Mam nadzieję, że tym razem dziennikarze (bo tylko ich głos jest w miarę słyszalny poza jazgotem tzw. polityków) nie odpuszczą. To jest przecież nic innego, jak skok na naszą kasę. W dodatku pozabudżetowy, czyli zwykła, pospolita kradzież.
    Przy okazji tematu fotoradarowego chcę zwrócić uwagę na pracę polskiej policji. Moim zdaniem to ci panowie i panie w niebieskich mundurkach ponoszą odpowiedzialność za bardzo duży procent problemów na drogach, także wypadków. Działalność policji drogowej ogranicza się wyłącznie do nakładania (czasami wręcz wymuszania) mandatów. Żadnej pomocy, żadnego regulowania ruchu – tylko czyhanie na kasę. A potem opowieści o tym, że za wszystko zło na polskich drogach odpowiada “nadmierna prędkość i pijani kierowcy”. Może wreszcie ktoś (z dziennikarzy) przyjrzy się bliżej pracy tej formacji. Podstawowe pytanie: jaki jest udział nakładów na policję drogową w całości nakładów na polską policję (podobno wiecznie niedofinansowaną). I pewnie jak kolejna kpina zabrzmi uzasadnienie tych nakładów: przecież “drogówka” może się poszczycić największą “wykrywalnością”. “Wykrycie” jazdy bez pasów jest traktowane na równi z ujawnieniem sprawców np. pobicia. Czekam na to, aż któraś z poważnych redakcji (oczywiście nie te z Czerskiej) zajmie się tym problemem. A rozdmuchiwanie problemu reklamówek może sobie chwilowo darujmy.

  36. Vitek napisał:

    > Vitek
    > nie badz Pan dzieckiem. U nas “na Zachodzie” torby plastykowe
    > byly zawsze za darmo, poki swolocz ze wschodu nie zaczela
    > garsciami brac czyli krasc toreb. Ich cena jest tak ulamkowa
    > w kosztach supermarketow (dla klientow jest istotna), ze
    > wliczanie kosztu torby w cene jest smieszne, po prostu nikt
    > tego nie robil i nie robi.

    Grosz tu, grosz tam, supermarkety ścigają się między sobą właśnie o te grosze i ułamki.

    Dziwnym trafem najtańsze sklepy w Wielkiej Brytanii – czyli dyskonty niemieckie, jak Aldi czy Lidl – to te same, które naliczają opłaty za reklamówki.

    Oczywiście, że nie są najtańsze *tylko* dzięki tym opłatom – ale dzięki ogólnej polityce “cięcia kosztów” której ta odpłatność jest jednym z elementów.

    Podejrzewam, że wymiernym, skoro utrzymywanym wbrew przyzwyczajeniom konsumenta i często ku jego niezadowoleniu.

    > U nas “na Zachodzie” torby plastykowe byly zawsze za darmo,
    > poki swolocz ze wschodu nie zaczela garsciami brac czyli krasc
    > toreb.

    Napływ podludzi z Europy Wschodniej nie jest powodem wprowadzania tej odpłatności, co łatwo wykazać, ponieważ ten sam trend występuje w krajach, gdzie te przeklęte psy się nie dopchały (np. Japonii albo Kenii; praktycznie we wszystkich krajach uprzemysłowionych).

    Zresztą np. w Irlandii plastikowe torebki zabił podatek narzucony przez rząd, a nie decyzja supermarketów. Czy mam wobec tego rozumieć, że ci sklepowi złodzieje tak dopiekli rządowi aż odwinął się im podatkiem? :)

    Prawdziwym powodem tego co się dzieje, jest nacisk na korporacje, by były “społecznie odpowiedzialne”, co się przejawia m.in. mniej lub bardziej (w tym wypadku bardziej) sensownymi ambicjami ograniczenia zużycia energii, materiałów itd., krótko mówiąc tzw. ekologicznymi.

    > Takiej porcji mocno podbudowanych bzdur jak w Twoich/Panskich
    > wypowiedziach dawno nie czytalem. Jestes lepszy niz kabaret,
    > jesli Cie dziecie nie brac oczywiscie powaznie.
    >
    > Bez obrazy :)

    No od obecnych kabaretów to wszystko jest lepsze, a że moje bzdury mają mocną podbudowę to ja wiem i trudno żebym się o to obrażał. Dla mnie śmieszne jest tłumaczenie, że na całym Zachodzie zaczyna się kasować za foliówki bo Słowianie upychają je po kieszeniach.

  37. Ob-serwator napisał:

    Panie Redaktorze! Pan premier chyba cierpi na amnezję w sprawie obiecanek przedwyborczych, które powinien realizować i o tym wyborcy powinni pamiętać w następnych wyborach. A propos stanu naszych dróg to jeśli ktoś ma wątpliwości to niech jedzie do Niemiec skąd właśnie wróciłem po dwóch miesiącach pobytu, nie mówmy już o autostradach ale i odrogach lokalnych po których jezdzi się przepisowo do 100 km na godzinę, ale jeżeli jest ograniczenie do 30km to jest przestrzegane, bo każdy wie że musi być uzasadniona przyczyna dla której ten znak postawiono. Jadąc od Wrocławia do Warszawy ma się wrażenie, że fotoradary (częściej ich atrapy) mają zastąpić budowę dróg – faktycznie są to tańsze inwestycje.
    W Polsce dobrych dróg długo nie będzie bo przecież z podatku na rozwój dróg, który płacimy przy zakupie paliwa ok. 30% na ten cel jest przeznaczona-co na to posłowie? nic! Jest to jedno wielkie oszustwo wszystkich użytkowników dróg. Włączone światła też miały poprawić bezpieczeństwo i co? ilość wypadków wzrosła a kierowcy płacą za dodatkowe zużycie paliwa w jasne słoneczne dni, budżet ma się lepiej bo akcyza w cenie paliwa wysoka. Jeszcze odnośnie żle jeżdżących kierowców: po takich drogach ci którzy chcą dobrze jezdzić mają duże trudności, natomiast znikomy procent stanowią zwykli piraci i chuligani drogowi , którym wogóle do skóry nie dobiera się policja, a często patrole typowych mandatołapów stoją na wylotach z terenów zabudowanych lub nawet w lesie (aż dziw że się też wilków nie boją). Pozdrowienia dla Redakcji Rz.

  38. Vitek napisał:

    > Bzdura z tymi torbami… sztuczne futro waży ze 3 kilo i normalni
    > inaczej zachwalają jako ekologiczne… hm.. logiczne inaczej.

    Owszem “ekologiczny” to słowo wytrych którego się nadużywa… nawet lody “Eko” były :) ))

    Ale to zestawianie, że niby futro ciężkie a woreczek foliowy lekki, jest mądre inaczej, jeśli uwzględnić że np. w Wielkiej Brytanii rozdaje się rocznie 18 MILIARDÓW tych torebek.

    Jak myślisz, ile sprzedaje się rocznie sztucznych futer? :)

  39. Zeromski napisał:

    Prędkość to killer No 1 na polskich drogach proszę Pana! (statystyki pokazaują to dobitnie) I nie należy tego tłumaczyć frustracją z powodu złego stanu dróg. Gdyby tak było, to w Warszawie nikt nie pędziłby 120-130 km/h Puławską i Niepodległości. Takich widzę codziennie na kopy. To wszystko potencjalni zabójcy. Bardzo cenię sobie pańskie obserwacje, ale ta jest niestety nietrafiona. Póki nie będzie lepszych dróg, niech stawiają te kamery jak najgęściej, a nwet jak już będą drogi – niech tam zostaną. Gratulacje za ‘Czas wrzeszczących staruszków”. Pierwsza Pana książka, którą przeczytałem do końca. Zdecydowanie najlepsza z trylogii.

    pzdr.

    Zeromski

  40. Sylwek napisał:

    Przynajmniej tu się zgadzamy.
    Pazerne, opresyjne państwo planuje montować radary na których liczy zarobić 800 000 mln zł. Tzn. bisnes ten a jakże powierzony ma być oczywiście prywatnemu sektorowi. Ładny grosz tyle tylko że pójdzie w całości z naszych kieszeni. Perspektywa mało zachęcająca. Drogi poszły w odstawkę.
    Nikt rozsądny na to godzić się nie powinien.

  41. usiruf napisał:

    1. Nie ma darmowych rzeczy. Kto jak kto, ale eks-UPR powienien to pamietac
    2. W niektorych krajach torebki foliowe sa extra opodatkowane i jak takich ingerencji nie lubie, tak tu ma to chyba sens
    3. Drogi – Tusk tu zawodzi

  42. koleś napisał:

    @maciek: mylisz pojęcia

  43. jerzy napisał:

    Jeszcze jedna zawoalowana chwalba PISU – ktory nota bene w ciagu 2 lat rzadow nie zrobil literalnie nic w sprawie budowy autostrad czy drog(wybudowano 5 km autostrady) za to teraz wrzeszczy ze inni nic nie robia a oni tacy byli wspaniali.Zamiast pomoc rzadowi w rozwaizaniu tego trudnego jak widac problemu to tylko kladzenie klod podnogi przy kazdym posunieciu rzadowym i to ma byc ta rzeczowa opozycja – to jest krancowy przyklad prywaty i zle zrozumianego wlasnego interesu, no coz ale na ograniczenia umyslowe nie ma rady. (Ktore to ograniczenia sa prezentowane nam przy kazdym wystapieniu ktoregokolwiek przedstawiciela PISU)Sprawa torebek w sklepach swiadczy tylko o indolencji handlowcow w Polsca. Na calym swiecie (przynajmniej w USA masz wybor plastic or paper i na tym koniec) Wypisywanie bzdetow na temat tychze torebek w PRL czy potem jest tylko wypelnieniem t.zw. wierszowki przez p.Redaktora (jesli to mozliwe) bowiem ta sprawa nie powinna byc zadnym problemem w cywilizowanym kraju.i tyle
    Z powazaniem

  44. Janusz T. napisał:

    Szanowny Panie redaktorze w zupelnosci sie zgadzam.
    Zona moja co sobota robi zakupy z moimi synami (corki na studiach).
    Jestem zadowolony ze nie uczestniczem w ich wyprawach-dlugich.
    Produkty spozywcze przechowuja w torbach termicznych .
    Co do radarow to jest glupota inwestycyjna , potrzeba autostrad ,
    gdzie istnieja zakazu dla furmanek,traktorow i innych powolnych
    srodkow lokomocij.Radary nie rozwiarza istniejacych problemow.
    Zmiana punktu siedzenia jest oczywiscie zmiana punktu widzenia.
    Bardzo dziekuje, fajnie to Pan wyrazil.Serdecznie pozdrawiam
    Janusz Terajewicz

  45. zgrywus.r napisał:

    “Nie wiem, czy Donald Tusk stracił prawo jazdy, ale zapewne zza kierownicy przeniósł się na tylne siedzenie rządowej limuzyny. ”

    *********************************

    Pewnie tak. Na zdjęciu z fotoradaru, który zarejestrował przekroczenie prędkości przez samochód wiozący Jarosława Kaczyńskiego, widać wyraźnie, że Kaczyński siedzi obok kierowcy. I zapewne dlatego ma lepszy ogląd spraw.

  46. iwanów andrzej napisał:

    Mistrzu,coś dzisiaj słabiutko.A czytam i oglądam prawie wszystko co tworzysz. Czyżby gorszy dzień. Z pozdrowieniami

  47. kocham Polske napisał:

    Sięgam pamiecią do propagandy wyborczej POmylencow,jak przypomne sobie te oszalałe oczy Tuska,Nowaka,Komorowskiego, Niesiolowskiego,Pitery,Bartoszewskiego i innych nawiedzonych “przedstawicieli ludu pracujacego yentelegentow i matki wystraszonych przez Kaczorow dzieci ” to naprawde zastanawiam sie za co Opatrznosc karze Narod polski takimi nawiedzonym i pazernymi na koryto…kłamstwa,kłamstwa i kretactwa. Jak tym ludziom nie wstyd tak łgac ,jak nie wstyd patrzec rano w lustro i nie pluc na swoj widoczny w lustrze wizerunek…Najwazniejsze w wychowaniu dzieci jest zakodowanie nawyku do mowienia prawdy,jak ci wyzej wspomniani moga zyc wsrod swoich bliskich i nie wstydzic sie za te kretactwa,puszyc sie ze swych stanowisk i nie miec wstretu do wyłudzonych od spoleczenstwa pieniedzy z tym zwiazanych,czy oni maja chociaz odrobine wstydu i honoru…obrzydzenie.Jedno jest pewne …przytomni wyborcy nabiora rozumu i rozlicza ich jak Leppera,Begerowa i Łyzwinskiego….

  48. jasiu napisał:

    Liberalizm w wydaniu PełO, to państwo i prawo dla bogatych.
    Kogo stać na mandaty ten jest bezkarny.
    Kogo stać na prawnika, ten ma rację.
    Kogo stać na lekarza, ten ma dostęp do “darmowej” opieki medycznej.
    Kogo stać na łapówkę, ten robi biznes.
    I TAK MA BYĆ CIEMNY LUDZIE!

    I najważniejsze, ciemny ludzie: Precz z kaczyzmem!

  49. andrzej.k napisał:

    Piotr Gabryel był pierwszy domagając się zniesienia ograniczenia prędkości na drogach, autostradach i w miastach i my go w tym apelu popieramy. Czas to pieniądz!
    A radar kosztuje, podobnie jak i znak ograniczenia prędkości. Również policjant namierzający nas ręcznie – to zbędne koszty.
    Pamiętać też trzeba, że gdy ktoś kupuje nową limuzynę z sześciocylindrowym motorkiem to nie po to, żeby podążać z taką samą prędkością jak jakaś stara Toyota Yaris.

  50. Waldemar napisał:

    Co mozna powiedziec o premierze, ktory zanim zostal premierem, na wiadomosc ze PiS swego czasu zaproponowal instalacje fotoradarow darl szaty i gebe, ze PiS mysli tylko i wylacznie o kontrolowaniu i karaniu obywateli, natomiast po dorwaniu sie do koryta sam zamierza zrobic dokladnie to samo, tyle ze na wieksza skale?

    Slowo “hipokryzja” jakos somao przychodzi na mysl … tudziez wiele innych okreslen.

  51. QW napisał:

    Te fotoradary z nowym cennikiem to zwykły bandytyzm. Gdzieś czytałem że koszt 300mln Euro we Francji zwrócił się po 8miu miesiącach. Co oznacza, że przychody przewyższyły dotychczasowe właśnie o tę sumę. To już nie jest śmieszne, to jest podatek na tych którym się chce jeździć i forowanie drogowych ślamazar, ostatnio wyprzedzałem taką kolumnę ośmiu, wyprzedzanie było dozwolone, kolumna jechała 50km/h a ograniczenie było do 80ciu. Ponieważ co jakiś czas jechałem na czołówkę musiałem się wciskać i część trąbiła, mimo, że było bezpiecznie, ale żaden pewnie nie pomyślał że skoro był wcześniej to mógł sam wyprzedzać, ot po prostu dopust boży, pierwszy się wlecze a wyprzedzanie to niebezpieczny manewr…

  52. zibi1952antoni napisał:

    Herr Tusk to dziedziczny nieudacznik.Zaliczyl czlonkostwo kilku partii,ktore skompromitowane lub z braku poparcia wyborcow odeszly w niebyt.Pozostal wierny jednej TW Bolek.Takim byl zawsze.Slugus Bolkow,salonow,Moskwy,Berlina.Manipulowany manipulatr .Nalezy zaprzestac kontynuowania tradycji wyboru na prezydentow,premierow/desygnowania/ genetycznych idiotow.

  53. roo napisał:

    W Australii plasikowa torebka na zakupy rozlatuje sie na powietrzu po 3-4 miesiacach. Mozna zrobic ze rozleci sie po miesiacu. Tu tez tzw “ekologowie” proponuja wprowadzenie oplat za plastikowe torby. Ludzie zaczeli uzywac takie zielone(hehehe- ekologiczne), ktore sa zrobione z wlokna poliamidowego. Taka torba po kilku latach tez sie zuzyje i trzeba ja wyrzucic. Ona rozlozy sie dopiero po 800(osmiuset) latach. Te plastikowe torby na zakupy uzywamy takze jako torby na domowe smieci. Jesli je wycofaja lub wprowadza oplate trzeba bedzie kupowac specjalne torby na smieci. Kto na tym zarobi a kto straci?

  54. alpal napisał:

    Tusk to gruszki na wierzbie i techniczne cudenka przerozne. Gruchy na wierzbie mamy jak melony a cudenka jprzerozne, to niemieckie radarki najnowszej generacji, ktore wala zdjecia trzech aut jednoczesnie, jadacych na roznych pasach. Z rozna predkoscia oczywiscie.

  55. Wiktor napisał:

    Dać ludowi temat do rozwazań i niech dywaguje!!! Przecież na świecie już prawie wszystko wymyślono, tylko w Polsce ciągle się wymyśla. W hipermarketach nawet flamastry i długopisy są szczelnie zapakowane. A jogurty, woda moneralna, soki to niby z konwi nalewają do baniek???

  56. Fort napisał:

    Typowy przyklad blednego rozumowania, i z torebkami, i z radarami.

  57. Henryk D. napisał:

    “To, jak Platforma Obywatelska swą indolencję w budowaniu obiecanych dróg usiłuje dziś pokryć pomstowaniem na złych kierowców, jest żałosne.”
    Problem budowy drug jest trudny i dotychczas łamały sobie zęby wszystkie rządy. Niedawno o rozwiązaniu tego problemu mówił Tusk. Podstawą ma być wprowadzenie dobrego prawa.
    Oczywiście tego nie zauważa autor bo to nie jest po jego linii.
    Najwygodniej wyszydzać próby zdyscyplinowania kierowców.
    Każda okazja jest dobra, żeby dokopać wrogowi.Słusznie lub nie. I to jest u dziennikarz żałosne.

  58. zdzich napisał:

    Radary,radary i jeszcze raz radary.To koniecznosc bo policji mamy malo.Polska policja jest naprawde za grzeczna jesli juz sie ja spotka.Przeciez jazda z komorka przy uchu,zajezdzanie drogi na pasach to polska specjalnosc.W Niemczech nie jezdzi sie na drogach lokalnych powyzej 70 km a tam gdzie blisko drzewa jedzie sie 40 km i milo jest tak jechac podczas upalow i Niemiec sie z tego cieszy bo wie,ze juz za duzo zabetonowal ziemi i za duzo zniszczyl przyrody.Polowa polskich kierowcow wymaga powaznych badan psychologicznych.Naprawde nie kazdy moze byc kierowca.

  59. w_bond napisał:

    Jak zwykle się z Panem zgadzam, ostatnio robiłam zakupy w pewnym supermarkecie i musiałam wrzucić zakupy do samochodu luzem, gdyż nikt mnie wcześniej nie poinformował, że nie dostanę nawet płatnej siatki.

  60. KRUS napisał:

    Najlepiej widać hipokryzję po redaktorze KRUS-owcu. Gdy w TVP zapytano go o KRUS pięknie uciekł od tematu…

  61. marzencic napisał:

    @EKLOS z Gdańska . Dziekuje za ten komentaz. Mam takie same odczucia i dodalbym jeszcze na temat pieszych i rowerzystow na drogach. Za PRL byly nieoswietlone furmanki , a dzisiaj sa nieoswietleni rowerzysci i piesi. Co przeszkadza nam Polakom
    kupic kawalek odblaskowego swiatelka albo zalozyc kamizelke ? A druga sprawa to przejscia dla pieszych.
    Dlaczego w calej Europie szanuje sie pieszego tylko nie w Polsce.
    P.S. RZ czepia sie PO za kazda decyzje. Mial pewnie ciezkie dziecinstwo i dziadek z Batalionow Chlopskich uczyl go spojrzenia na
    rzeczywistosc.

  62. koleś napisał:

    Problem reklamówek (foto. w linku): jestem ciekaw ile % klientów bierze ze sobą jakiś plecak, reklamówkę, siatkę na zakupy:)) do sklepu większość chodzi bez tych rzeczy, nowe przyzwyczajenie wygenerowane przez kapitalizm (zostaliśmy “rozpieszczeni” przez dobrobyt tzw.) ja chodze do sklepu z plecakiem i satką materiałową. Nic sie nie urywa wygodnie jest i ludzie nie zaglądaja do zakupów…Tutaj chodzi o przyzwyczajenia i zwykłą konsekwencję (było za darmo a teraz nei jest – nie lubimy jak się cos od nas odbiera) …widuję ludzi, którzy każdy produkt potrafią zapakowac do plastiku, widuję ludzi, którzy zaraz po wyjściu ze sklepu wyrzucaja folowy woreczek na ulicę..tutaj chodzi o kulturę, przyzwyczajenia i świadomość.
    RADARY: Tusk to hipokryta oraz populista, który z liberalizmem ma tyle wspólnego co Lepper z fizyka kwantową. Każdy myślący człowiek powinien to wiedzieć.

  63. waga napisał:

    Taka sama indolencja PO jak i PiS-u. PiS zwalał winę na “układ” (chyba Słoneczny?), a PO na kierowców, a obie bandy nic nie robią. Dobrze, że UE dała trochę kasy, to przynajmniej nowy asfalt tu i tam położą.
    Ale jest to typowo polskie – zamiast naprawić koleiny w drodze to daje się znak “uwaga, koleiny na odcinku 25 km” i jak kierowca na nich się wyłoży to będzie to jego wina, bo “nie dostosował prędkości do warunków jazdy”, a nie nierobów z Dyrekcji Dróg.
    Pod tym względem jesteśmy podobni do Rosjan…

  64. Piotr napisał:

    Przepraszam, ale nie do końca zgodzę się z Autorem. Prawda, że fotoradar nie zastąpi nowych dróg, że łatwiej jest wprowadzić drakońskie kary i instalować fotoaradary niż budować drogi; prawdą jest, że wcześniej dzisiejsza władza krytykowała poprzednią, że zamiast budować stawia radary. Ale co to ma wspólnego z samą ideą, która jest jak najbardziej ok??
    Kierowców w Polsce należy wychować bo jeżdżą jak barany bez wyobraźni i narzekanie na zły stan dróg jest tylko przykrywką dla ich głupoty. Wystarczy spojrzeć na dane policyjne z ostatniego weekendu. Porażające….i to żadna wina stanu dróg tylko po prostu głupota. Wystarczy że Polak wyjedzie do Niemiec, do Czech i nagle staje się pokorny i zdejmuje nogę z gazu. Czy dlatego, że tam są lepsze drogi??? NIE…tam fotoradar jest co kilka kilometrów a kary są takie, że pomysły naszych polityków to pikuś.
    Moim zdaniem należy przestać wiązać kwestie budowy dróg z wychowywaniem kierowców poprzez min. fotoradary i wysokie kary.To są całkowicie różne sprawy. Jeżeli Panu Redaktorowi chodzi o zwrócenie uwagi na obłudę PO to ok, ale na Miłość Boską nie w ten sposób, bo jak widać z komentarzy to żółć zalewa dobry plan zwiększenia bezpieczeństwa. Czy droga ma koleiny, czy też nie fotoradary są jak najbardziej potrzebne.
    BTW…niedawno jakiś kretyn zabił siebie i swoją rodzinę koło Siewierza bo jak podały media straciłm panowanie nad autem bo “zbyt gwałtownie zahamował przed fotoradarem”. Pytanie wina była fotoradaru czy może jakości drogi?? a może wina tego nieszczęsnego idioty???
    P.S. a co do foliówek to całkowicie się zgadzam:)

  65. pecus Vladislaii napisał:

    PO – prawdopodobnie najgorsza partia na świecie
    Cud – towar reglamentowany; cudopodobny

  66. andrzej londyn napisał:

    jerzy
    jacy byli kaczynscy -kazdy wiedzial-slusznie poszli w odstawke–
    tusku jednak obiecal walke z korupcja glownie w uproszczeniu prawa a wiec odebrnie tempym urzednikom niepotrzebnych kompetencji- tutaj mam najwiekszy zarzut pod adresem PO.
    wysylanie policyjnych patroli na ulice i nakladanie norm mandatowych to……………zwykle sk…. wbec obywateli. A jak obywatele sie wkurza i zaczna sie ladnie zachowywac to co? niewinnych beda karac? Zniecierpliwoscia czekam na efekt pracy palikota.- jesli tutaj beda takie same efekty jak przy budowie autostrat to utwierdze sie tylko w przekonaniu ze tandem Miller-Belka to niedoscigniony wzor dla POpaprancow z prawicy tej od kaczek i tej od tusku.

  67. andrzej londyn napisał:

    w gb-za, fotke, z fotoradaru placi sie 60funtow i 3pkt-
    t.j marna dniowke – w polsce slyszalem o 500zl czyli 1/4 miesiecznej pensji. Dlaczego w polsce urzedasy mysla tylko o tym zeby ,,dowalic,,obywatelowi?

  68. Henryk napisał:

    Znaki będą malowne
    |_@_|_@_|_@_|_@_|

    Wrażeń mamy, co niemiara,

    Rząd nie bardzo się dziś stara,

    Ceny rosną, WIG zaś spada,

    Gospodarka się roz-pa-da.

    Ropa droga niesłychanie,

    Podróże też nie są tanie.

    Premier kiwa w le(w)o w prawo,

    Byle było miło, żwawo.

    Radary już ustawione,

    A przetargi załatwione,

    Stocznie będą zatapiane,

    A szpitale zamykane.

    Nie zachwycisz się tym cudem,

    To zostaniesz ciemnym ludem.

    Wszak reformy i konkrety,

    To nie premier T.(en) niestety.

  69. zet napisał:

    cieszy mnie wycofywanie reklamowek ze sklepow. dopoki nie ma przymusu wycofania reklamowek to zostana sieci i sklepy ktore beda je rozdawac i pan redaktor moze tam kupowac – wolny rynek dzialal bedzie bez zarzutu. Widac natomiast ze pan redkator spedza malo czasu w tzw plenerze (rzeka, las). To co tam mozna spotkac to zgroza wszedzie raklamowki i inne zuzyte plastiki. Ich mniejsza liczba na rynku oznacza ze mniej ich bedzie w lasach. Nie wiem czy ich wycofywanie to efekt dzialalnosci ekologistow – jesli tak to chyba pierwszy raz na cos sie przydali.

  70. RafałP napisał:

    Mieszkam przy małej ulicy, na dawnym osiedlu stoczniowym. miejsc do zabawy dla dzieci, “co kot na płakał” i siłą rzeczy, co jakiś czas, dzieciaki przebiegają z jednej na druga stronę. Takie jest prawo dzieci (dziecko to nie komputer – zapewne Pan Rafał o tym wie – choć dziewczynki są może bardziej karne). Prawo prędkości na tej ulicy 40 km. Niestety mało kierowców to respektuje (w naszym “katolickim narodzie polskim” wyobraźni i jakiejkolwiek ludzkiej wrażliwości u tych osobników na prawdę też co kot na płakał). W tych miejscach zdecydowanie stawiałbym radar i KASOWAŁ.
    Albo pozwolić rodzicowi wymierzyć samodzielnie sprawiedliwość, osobnikowi, który skrzywdzi dziecko samemu wymierzyć sprawiedliwość (zdaję się, że w warunkach EU takie prawo nie jest realne). Niestety polskie prawo (odnośnie ochrony zwykłych ludzi przed bandziorami czy ludźmi bez wyobraźni – np. piratami drogowymi) to funta kłaków warty zbiór bajek.

  71. stanisław napisał:

    W komunie za chwilowe braki w zaopatrzeniu odpowiedzialni byli spekulancji ! W ramach trójek sklepowych przeszukiwali sklepy i łapali za posiadanie już trzech kostek margaryny lub trzech butelek oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia po umyciu z DDT ! To parafianie jak ormowcy pomagali zapełnić luki towarowe na rynku demaskujac spekulantów i wyciagając ukryte skarby żywnościowe ! Wrogów ludu należało demaskować jak teraz liberałów i lichwiarzy przechrzonych na bankowców ! Komuna jak Janosik zabierała bogatym a dawał biednym aż się skarbonka wyczerpała ! Czego nie rozumieją w amerykańskim Kongresie żądając zwrotu ? Czy za obalenie komuny świat nie powinień darować długów Polsce !? Przecież jej obalenie byłoby droższe niż długi !Niech zwracają komuniści i jej propagandyści medialni skąd np. pieniądze na gazetę wprost od biednego sekretarza kc pzpr !? Pytam wprost !

  72. Michal napisał:

    Nie rozumiem jak się mają reklamówki do reszty całkiem zgrabnego tekstu?
    A propos reklamówek. Niech Pan nie kupuje foliowych, bo to naprawdę szkodzi środowisku!

    Michal

  73. zwierze napisał:

    jako wyrzucajacy domowe smieci wiem, ze w wiekszosci skladaja sie z reklamowek i butelek PET. Pan Ziemkiewicz kawaler, jada po knajpach wiec tego nie widzi, jak ekspedientka kazda pierdolke opakowuje w reklamowke ….
    Po co nam ten klopot plastikiem?

  74. Alex napisał:

    Zbyt dużo jeżdżę po polskich drogach, aby zgodzić się z tym co pisze p. Ziemkiewicz. Stan większsości dróg jest fatalny, ale to nie on decyduje o tylu tragicznych wypadkach. Odpowiedzialni za ten stan rzeczy jesteśmy MY – kierowcy, którzy dopuszczamy się ciągłego przekraczania dozwolonej prędkości oraz łamania podstawowych przepisów.. Widziałem wielu potrąconych pieszych (dzieci na pasach!!), samochody rozcięte przez drzewa, widziałem wiele sytuacji w których kierowcę oraz jadących z nim pasażerów ratował tylko cud.. NADMIERNA PRĘDKOŚĆ I ŁAMANIE PODSTAWOWYCH ZASAD, proszę Państwa, cechuje wielu polskich kierowców, wielu z nas.. idą one w parze z brakiem wyobraźni, pośpiechem, arogancją, chamstwem, głupotą.. W Anglii fotoradary trzymają kierowców w ryzach bo mandaty są dotkliwe a strach przed nimi duży.. Mam 31 lat, przejechałem ok 350 tys km, miałem 1 wypadek, nikogo nie zabiłem.. daj Boże tak dalej..

  75. Jot napisał:

    Asfalt na drogach wyrowna sie sam, bo w rzadzie nie ma nikogo, kto by sie znal na drogownictwie.

    A na powazne – ten rzad ponosi porazki we wszystkim, ze co sie wezmie – od obrony rakietowej po latanie drog. Klotliwosc politykow i jazgot medialny rosna z kazda taka porazka rzadu.

  76. mona napisał:

    Jestem powypadkowa, byłam ciężko uszkodzona ( jako pasażer). Jeżdżę więc według “zasady Zasady”, mówiącej, że wszyscy na drodze są pijani, poza mną.Krótko mówiąc – “czytam” znaki, puszczam tych, którzy w widoczny sposób są w pracy, itp. Część kierowców mi dziękuje, ale większość patrzy na mnie tym okiem, co na psa, nawet jesli im umożliwię włączenie sie do ruchu, skręt w lewo – itd.
    Jakoś dojeżdżam do celu.Ile razy człowiek naprawdę spieszy sie na tyle, żeby łamac przepisy?To, o czym pan pisze – świadczy o panu,a zarazem usprawiedliwia jasniepańskie ciągoty korwinowskie: rolnik na drodze to cham blokujący przejazd jaśnie- Ziemkiewiczowi .
    Trochę wstyd, nieprawdaż?

  77. Magda napisał:

    No Panie Ziemkiewicz , zawiodłam się na całej linii z tymi reklamówkami. Skoro Pan tyle zostawia w sklepach , to chyba nie żal Panu 50 gr na biodegradowalną, bądź 3 zł na płócienną torbę. Zalecam także troszkę bardziej wyedukować się w kwestiach ekologicznych, nie pisałby Pan więcej takich głupot.

  78. edek45 napisał:

    Za komuny owijano towary w “Prawdę”, po rozpakowaniu towaru można se bylo poczytać, a następnie użyć ją zgodnie z przeznaczeniem. To byla ekologia a nie to co teraz.

  79. antoni napisał:

    Tusk nie zmienił się, uważa słusznie, że w potoku ciągle nowych kłamstw i niedorzeczności, te poprzednie zostana zapomniane.
    Zobaczymy co w Polsce można zbudować na kłamstwie, tzn. na pogardzie.

  80. TomKs napisał:

    Wypadki nie biorą się z jazdy szybkiej, tylko złej. Często po prostu zbyt szybkiej, zgoda. Ale jaka prędkość jest bezpieczna, to może ocenić tylko kierowca, nie żaden fotoradar.
    Tym bardziej, że prędkość określona w przepisach (ogólnych lub znakiem) NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z BEZPIECZEŃSTWEM! Poczytajcie sobie kodeks. To tylko górna dozwolona granica i służy tylko i wyłącznie do zbierania mandatów.
    Od fotoradaru znacznie lepszy byłby policjant. Oczywiście taki, któremu rzeczywiście zależy na bezpieczeństwie, a nie zbieraniu mandatów/łapówek.

    W kwestii reklamówek zaś: Wszystkim ekofanatykom proponuję policzyć jaki procent produkcji plastiku (a niechby tylko opakowań jednorazowych) stanowią te znienawidzone torebki. Sam jestem ciekaw wyniku, stawiam na mniej niż 1%.
    Na całej akcji najlepiej wyszły hipermarkety. Rekord pazerności pobił Carrefour, który sprzedaje torebki po 60 groszy, czyli na oko, z 20-krotnym przebiciem. Już tam nie chodzę.
    Niestety, wszystkie akcje ekologów kończą się w ten sposób, albo jeszcze gorzej (np. biopaliwa). Od dawna twierdzę, że wszyscy ekolodzy to idioci. Oprócz tych paru cwaniaków, co całym tym interesem kręcą i wyciągają od nas niezłą kasę. O środowisko dbać trzeba, ale rozsądnie!

  81. DODO napisał:

    Znowu nic o Michniku i Gazecie Wyborczej. Zawiodłem się. To może chociaz Pan Rafał coś o KRUSie napisze. W końcu zna temat, że tak powiem, “od podszewki”.

  82. barbara napisał:

    zibi 1952.
    W tym wieku nie wypada ubliżać innym.Widocznie wczoraj oglądałeś TV Trwam i naładowałeś akumulatory nienawiścią.Jeżeli nie potrafisz zabrać głosu w sprawie artykułu–merytoryczne O.,to wejdź na inne forum.Czytania ze zrozumieniem tekstu uczą już w szkole podstawowej.
    Jeżeli chodzi o wypadki.
    Owszem nie mamy dobrych dróg,ale co drugi kierowca wypadku trafiający do oddziału ratunkowego jest albo pod wpływem alkoholu,albo środków odurzających.Mówimy o skutkach a nie o profilaktyce.

  83. bosman_plama napisał:

    Oj, panie redaktorze, oj.
    A zatem kiepscy kierowcy są winą rządu? Oczywiście Tuska, gdzieżby tam Kaczyńskiego, który przecież wraz z całą resztą Polski ratował i kierowców. I gdyby tylko udało się wprowadzić lustrację absolutną, kierowcy jeździliby lepiej, a wypadków byłoby mniej. Zamiast tego liberałomasoni pod komendą Tuska wcielają w życie plan wybicie Prawdziwych Polaków za pomocą furmanek blokujących wąskie drogi.
    I wszystko byłoby tak pięknie gdyby nie fakt, że autostrady zależą wprawdzie od rządu, ale powstające w całej Polsce drogi lokalne i obwodnice są remontowane i budowane na potęgę a jeździ się po nich i szybciej i lepiej niż po naszych – pożal się Boże – autostradach. Musiałaby na takie drogi wyjechać chorągiew furmanek pod dowództwem hetmana Leppera, albo innego światłego pułkownika rolników Ziemkiewicza, żeby drogę taką zapchać. Jasne, że to nie zasługa rządu, ale samorządów lokalnych. Ale też trudno tym rządowi przywalić, a przecież właśnie narzędzia do walenia na oślep, byleby w właściwych wrogów, Pan szuka.

  84. senior Almagro napisał:

    # stanisław Pisze:
    20/07/2008 o 20:21

    “Na szczęście Kaczyńscy nie zmienili poglądów i wysadzają mosty budowne przez komunę mimo ,że upadła dzięki Wałęsie i Solidarności ! O czym donosiło również Radio Maryja strasząc szatanem po jej upadku ! Skoro naród zawierzyl Brukseli to polskiemu premierowi przyjdzie wkrótce obowiązek pisania sprawozdań jak wydano unijne pieniądze ! Takie proste ! O tekie zmiany walczyliśmy, wbrew Kaczyńskim ciągle z hamulcem w ręce ?”

    Twierdzę z cała odpowiedzialnością, że facet, który napisał powyższy cytat, zwariował.

  85. Kresowiak napisał:

    Warto porównać drogi polskie z białoruskimi. Kiedy jedzie się z Warszawy do Moskwy, przez kraj Łukaszenki podróżuje się bardzo dobrą autostradą.

  86. stanisław napisał:

    Najlepszym odcinkiem drogi w Polsce jest A-4 granica -Przylesie…autostrada budowana przez hitlera w celu agresji na Polskę i dalej jako Drang nach Osten ! Czy Polacy patrioci nie powinni się domagać jej rozebrania w imię walki z germańskim elementem! Czy duch hitlera nie straszy czarnymi punktami na autostradzie w ramach zemsty zza grobu?!

  87. senior Almagro napisał:

    barbara Pisze:
    21/07/2008 o 09:43

    “zibi 1952.
    W tym wieku nie wypada ubliżać innym.Widocznie wczoraj oglądałeś TV Trwam i naładowałeś akumulatory nienawiścią.Jeżeli nie potrafisz zabrać głosu w sprawie artykułu–merytoryczne O.,to wejdź na inne forum.Czytania ze zrozumieniem tekstu uczą już w szkole podstawowej.”
    A to cytacik z apolitycznej Barbary. Palce lizać! Perełka. Ojciec Nadredaktor “Wybgazety” by się nie powstydził!!

  88. miron napisał:

    Donald Tusk m.in. na trupach ofiar wypadków samochodowych zbijał swój kapitał polityczny przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Wtedy wmawiał Polakom, że wypadki na drogach i przeogromna liczba ofiar to wynik rządzenia przez PiS. “Hiena cmentarna” – tak chyba nazywa się tych, co na grobach szukają nieuczciwego zysku. Ale na nieszczęściu innych nie można się dorobić – oby pamiętali o tym przyszli wyborcy.

  89. BET napisał:

    Do variatusa
    Jako stary wiarus pamiętam felietony Rafała Ziemkiewicza z początków legalnego “Najwyższego Czasu”(ok.1989-1993 – pismo kupowałem regularnie). Facet błyszczał niepoprawnością polityczną i ideą narodowo-konserwatywną. Kiedy zaczął “tworzyć” po różnych “Wprostach”, a nawet “Machinach”, to już nie był ten sam Ziemkiewicz. Przerobił się na demokratycznego liberała i zgoła skrajnego proamerykańskiego globalistę. Paradoksalnie zbliżył się do Michnika, choć dla jego obecnych czytelników jest to niewarygodne, lecz dla wiarusów dość oczywiste. Ziemkiewicz pozostał dobry, ale to już nie to, co kiedyś….

  90. Artur z L napisał:

    Reklamówki? To najbardziej nieadekwatna nazwa na to czym dotychczas raczyły nas szczodrze surohiprmarkety. Już wolałbym, by na prawdę obniżyli ceny, bo żywność i artykuły chemiczne, że nie wspomnę gadżetów elektronicznych, są proporcjonalnie do polskich wypłat co najmniej 4 razy za drogie w Polsce (w porównaniu z UK).
    Poza tym jest coś romantycznego w tej PRLowskiej “siatce” ze stylonu z plastykowymi kółkami jako uchwyty.

    Drogi? W tym przypadku Polacy idą błędnym tropem Anglików. Jeśli w Polsce mamy złe, koślawe i wąskie ulice, to proponuję wycieczkę do Londynu – wyleczyłby się niejeden Polak z kompleksów.
    Autorowi artykułu przyznaję w jednym rację: polscy włodarze dziwnym trafem skwapliwie naśladują pomysły tzw Zachodu jeśli są one nastawione na łapczywe sięganie do kieszeni obywatela. Szkoda że nie widzą u swych Zachodnich sąsiadów tych pomysłów, które do kieszeni obywatela przyciągają pieniądze jak magnez.

  91. IKS napisał:

    Platforma obłudy
    W kampanii wyborczej Tusk twierdził , że wypadki drogowe to wina rządu Kaczyńskiego.Anonimowi kłamcy Tuska z rozpędu obwinili PIS nawet za te wypadki, które miały miejsce na 2 miesiące przed objęciem władzy przez PIS.Potem po wyroku sądowym musieli przepraszać.Teraz – jak to u obłudników bywa – za wypadki nie odpowiada już rząd tylko czynniki obiektywne.Podobnie zresztą jest z cenami żywności.Kiedy rządził PIS za wzrost cen żywności odpowiadał rząd [ tak twierdził Tusk w debacie z Kaczyńskim] .Teraz kiedy ceny żywności rosną jeszcze bardziej Tusk umywa ręce i twierdzi , że wzrost cen żywności spowodowany jest oczywiście przez czynniki obiektywne.W kampanii wyborczej Tusk straszył także, że jeżeli PIS wygra wybory to benzyna będzie po 5 zł.PIS jak wiadomo przegrał , a ceny benzyny zbliżają się do 6 zł.Kolajny raz okazuje się , że Tusk powinien straszyć Polaków nie Kaczyńskim lecz sobą.Teraz okazuje się , że kampania wyborcza PO to było jedno wielkie kłamstwo.W kampanii Tusk i inni politycy PO powtarzali znany slogan , że to nie surowość prawa zmniejsza przestępczość tylko nieuchronność kary.A teraz proszę- mówili jedno , a robią odwrotnie.
    Ostatnio w wypadku drogowym zginął znany polityk.Według Tuska za wypadki drogowe odpowiada rząd.Tak więc można śmiało powiedzieć , że Tusk zabił Geremka.
    Aby wszystkim żyło się lepiej-wszystko musi być odwrotnie , bo jeśli polityk w kampanii mówi prawdę tak jak posłanka Sawicka to idzie za to siedzieć.Choć dzisiaj minister Kopacz realizuje plan skorumpowanej posłanki PO.I tak to te niby kłamstwa posłanki PO Sawickiej stają się prawdą, a ta niby prawda głoszona przez polityków PO w kampanii- jednym wielkim kłamstwem.
    Tylko proszę mnie znowu nie kasować , bo nie jest moją winą to, że prawda obraża polityków.

  92. breslaw napisał:

    Pierwszy raz do rzeczy od niepamiętnych czasów.
    Do tego złodziejskie pomysły na homologacje “amerykanów”.
    I nie ma się kto wziąść za oszustów z Przeglądów Technicznych, któezy bez badania dopuszczają każdy złom bez hamulców i z cieknącym olejem. Ciekawe ilu posłów ma udział w takim biznesie bo na samochody raczej ich stać.

  93. Gosc napisał:

    Do czytelnikow, zamieszczajacych posty nie z obowiazku, wyznaczonego przez PolWych GWna,
    Adresuje post do pewnej grupy czytelnikow tzw “dobrej woli”, ale, byc moze z racji poniedzialku, lekko otepialych. Czytacie “Rzeczpospolita”, pretendujecie do miana inteligencji polskiej. Niektore jednak posty wskazuja, ze ze zrozumieniem glownej intencji autora, sprawiaja wam klopot. Dla was sprawa reklamowek stala sie oto najwazniejsza. Prosze przeczytac moj post z dnia poprzedniego. Dajecie sie manipulowac przez “chartow” z GWna, wedlug starych ubeckich metod, tj metod polegajacych na wyakcentowaniu tematu zastepczego z tekstu, w tym wypadku, reklamowek. zamiast problemu niedotrzymywania umow wyborczych, i przerzucaniu odpowiedzialnosci i winy na spoleczenstwo przez “rzad”, co rowniez stanowi ubecka/porpagandowa rodem z PRLu, metode. Chyba jednak to stanowi najwazniejsze przeslanie w powyzszym tekscie. Prosze przeczytac uwaznie tekst, nastepnie posty, nastepnie zauwazyc, w jaki sposob jestescie panstwo manipulowani wedlug starych, ubeckich/ propagandowych z PRLu metod. Cel jest ten sam, metody sa bardziej wyrafinowane, w porownaniu z np artykulami z “Zolnierza Wolnosci”. Prosze wyrobic w sobie wiecej spostrzegawczosci, krytyki i analizy w stosunku do tego co sie czyta, mowi, pisze. Poziom postow, jak na inteligentow, czasami jest slaby. Oczywiscie mamy “wolnosc”, mozecie panstwo pisac o wszystkim i o niczym, ale umiejetnosc rozumienia teksu i zabierania glosu w zgodzie z tematem jest bardzo przydatna w zyciu.
    Z powazaniem
    Czytelnik

  94. Waldemar napisał:

    Pisze pod swoim imieniem “Waldemar”, ale widze, ze juz inny Waldemar takze powyzej sie wypowiedzial, wiec dla rozroznienia dodam w Podpisie “1″.
    Pan redaktor pisze: …Od pewnego czasu słyszę od przedstawicieli rządzącej partii, że na polskich drogach jest tak niebezpiecznie nie dlatego, że są one wąskie, wyboiste i zatłoczone – tylko dlatego, że Polacy fatalnie jeżdżą. I że dla poprawy bezpieczeństwa trzeba im przykręcić śrubę, naustawiać nowych fotoradarów, podnieść grzywny, konfiskować prawa jazdy i samochody.

    Owszem, Polacy jeżdżą źle. Dlatego że na wąskich drogach byle furmanka czy traktor blokuje człowieka na godzinę i gdy w końcu zdoła on zawalidrogę wyprzedzić, stara się nadrobić stracony czas. ”
    Z tym blokowaniem drogi na godzine przez byle furmanke czy traktor nikt rozsadny zgodzic sie nie moze, bo nigdy do czegos takiego nie dochodzi. Jest to tylko ozdobni, rodzaj zwrotu retorycznego majacy wzmocnic argumenty redaktora. Ale nie wzmacnia. Wrecz przeciwnie.
    Panie radaktorze. Sprawa zasadnicza: drogi buduje sie nie z dnia na dzien tylko latami, ba dziesiatkami lat. Tak jest z wielu powodow:
    a. prawnych (przeciagajace sie wywlaszczenia gruntow, a takze kwestionowanie wynikow przetargow przez firmy, ktore przegraly)
    b. finansowych: braku dostatecznych pieniedzy
    c. organizacyjnych: braku mocy przerobowych u wykonawcow

    Jest jeszcze kilka innych powodow, ale poprzestane na tych wymienionych powyzej, aby nie rozwlekac swojego wywodu.

    Poniewaz drog nie da sie zadnemu rzadowi tak PO-wskiemu jaki i PiS-owskiemu czy kazdemu innemu wybudowac za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki, a ludzie na drogach gina codziennie – trzeba wiec szukac takze (nie tylko, ale TAKZE) innych srodkow zaradczych. Jakkolwiek nie popieram i nigdy nie popieralem Tuska i jego rzadow z przyczyn zasadniczych i az nadto oczywistych: NIE ZNOSZE BYC BEZCZELNIE OSZUKIWANYM, NIE ZNOSZE GDY KTOS MA MNIE JAKO WYBORCE ZA TAK NAIWNEGO (CZYT: GLUPIEGO) IZ OBIECUJE MI GRUSZKI NA WIERZBIE, A CZYNI TO W JEDYM JEDYNYM OCZYWISTYM CELU: PCHANIA SIE DO WLADZY PO TRUPACH KOSZTEM POSLUGIWANIA SIE NAJZWYKLEJSZYMI OSZUSTWAMI, KTORE KAZDY JAKO TAKO NORMALNY CZLOWIEK I OBYWATEL ROZPOZNAJE BEZ PROBLEMU!!! Okazuje sie, ze w kraju mamy bardzo malo “jako tako normalnych”. Wiec, nie popierajac Tuska uwazam, ze rzad ma obowiazek czynic wszystko co mozliwe, aby wypadki i niebezpieczenstwo na drogach ograniczyc. A co do stylu jezdzenia Polakow dam przyklad nastepujacy: w okresie, gdy w Berlinie stacjonowali jeszcze Amerykanie samochod prowadzony przez Amerykanina zatrzymywal sie ZAWSZE przed przejsciem dla pieszych, gdy kierowca widzial zblizajacego sie dopiero do przejscia przechodnia. Niemiec w takiej sytuacji nie zatrzymywal sie z reguly nigdy. Jednak i Niemiec zatrzymuje sie z reguly zawsze przed przejsciem dla pieszych, gdy widzi ze przechodzen juz stoi i czeka. Polak zas Z ZASADY nie zatrzymuje sie nigdy (o zadkich wyjatkach nie wspominam, bo jedna jaskolka wiosny jeszcze nie czyni). Dopoki przechodzen nie zdecyduje sie “na chama” wejsc na zebre (zaznaczam, ze mowie wylacznie o wyraznie oznakowanych przejsciach i zachowaniach tamze polskich kierowcow) ryzykujac zdrowie i zycie, nikt sie nie zatrzyma. Mozna korzenia zapuscic! Albo innych kwiatek: fontanny blota i brudnej wody z kaluz, ktorymi opryskuje sie przechodniow, jak dotad calkowicie BEZKARNIE. Jesli dodac do tego nie tylko zbyt szybka jazde, wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych, na skrzyzowaniach, zakretach, liniach ciaglych itp. – to mamy obraz tego co sie dzieje na polskich drogach. A ograniczenia szybkosci obowiazuja wszedzie na swiecie: i w Szwajcarii i w Niemczech i w Danii i w kazdym innym kraju, mimo ze drogi tam sa idealne.
    Gdyby wprowadzic dyscypline chamstwa kierowcow, a takze braku ich odpowiedzialnosci to ide o kazdy zaklad, ze Polacy w tej jednej dziedzinie dzierzyliby niezawodnie palme swiatowego pierwszenstwa pozostawiajac wszystkie inne nacje daleko w tyle. Gdy do tego dodamy, ze wszystko to dzieje sie w krajz fatalchych w duzej czesci drog i nie mniej fatalnego stanu technicznego znakomitej wiekszosci pojazdow – to wynik jest taki, jaki mamy: ilosc ofiar smiertelnych taka jak w Niemczech mimo, ze Niemcy maja ponad dwa razy tyle ludnosci co Polska i pewnie 6-8 razy wiecej pojazdow.
    Czy w tej sytuacji sluszne jest krytykowanie rzadu za zamiar ustawienia wiekszej ilosci radarow, wzmozenia kontroli i zaostrzenia kar za wykroczenia? Mysle, ze stoi Pan tym razem po calkiem falszywej stronie i kruszy Pan kopie o niesluszna sprawe.

    Polakow trzeba wziac za przyslowiowa morde krotko, jeszcze krocej – ot kawaleryjska szkola, jak zwykl mawiac niejaki Dyzma. Trzeba eliminowac sposrod grona “kierowcow” zwyklych bandytow poslugujacych sie na drogach samochodem jako rodzajem broni wymierzonym w innych uczestnikow ruchu w tym calkowicie bezbronnych i bez szans w tych starciach przechodniow. Trzeba nie tylko karac sprawcow wypadkow, ale takze odbierac prawa jazdy za ewidentne, grubianskie wykroczenia drogowe. Kazde zaostrzenie przepisow w Polsce w tej dziedzinie uwazam za calkowicie sluszne. Pana apel o wyrozumialosc dla tych potencjalnych bandytow – bo trzeba ich nazywac po imieniu – uwazam za niedopuszczalny, a wrecz nawet naganny. Dziwie sie jak powazna, ogolnokrajowa gazeta w tym kraju i znany dziennikarz moga tak nisko upasc aby apelowac o wyrozumialosc dla przekraczajacysz szybkosc, poniewaz wczesniej stracil nieco czasu przy wyprzedzaniu furmanki lub traktora. A nie wpadl Pan na pomysl, ze kierowca musi wczesniej tak planowac swoj czas przejazdu, ktory uwzglednia takze przeszkody w ruchu? Jesli tego nie umie lub nie chce i liczy, ze wyjdzie mu srednia 100km/h, to z gory zakladal popelnianie wielu wykroczen, liczac sie takze z mozliwoscia dokonania przestepstw i powinien prawa jazdy nie posiadac!!!!

    Moj apel jest inny jak Pana redaktora:
    SKONCZYC Z BANDYCTWEM I BRAKIEM ODPOWIEDZIALNOSCI NA POLSKICH DROGACH ZA KAZDA CENE, TAKZE ZA CENE WPROWADZENIA DRAKONSKICH KAR.
    W tym zamierzeniu popieram rzad Tuska. Poparlbym kazdy inny rzad, nawet rzad wcielonego diabla.
    Waldemar1

  95. IVAN GROTESKAWY napisał:

    Szydło,w końcu,z wora wychodzi,za sprawą głupoty,która cięgiem,prowadzi z nim swoje eksperymenty.

  96. stanisław napisał:

    Panie redaktorze informacja ,że “premier siedzi ” zelektryzowała opinię publiczną ale na szczęście była to kaczka ! I wszystkim ulżyło ! Normalność wróciła !

  97. S-ta napisał:

    obiecane drogi, obiecana praca i dużo więcej przez PO, takie są rezultaty zawierzenia tej partii przez nieświadomy naród. A dzisiaj wszystko drożeje, gospodarka coraz to w gorszym stanie i cisza, czyżby dziennikarze tego nie zauważali? szkoda, bo wszystko szło w dobrym kierunku, a teraz to wszystko zostanie zniszczone.

  98. Taxi napisał:

    Pan Rafał Z od czego by nie zaczął, skończy Tuskiem. Co pewnie (mam nadzieje, że jest to świadome) pozwala mu wskazać naczelnemu jak duże zainteresowanie jest jego beł “miau” ..em. Ogromny podziw dla zakończenia, twórcze!!!!!

  99. Logis napisał:

    …też pamietam wywody Tuska z przedwyborczego okresu 2007 roku w stylu – PiS zamiast budowac drogi stawia fotoradary! A w kampani wyborczej 2007 roku było nawet o tym ,że PiS Zabił!! ZABIŁ (sic!) NA DROGACH KILKA TYSIęCY OSóB! Ten facet podobno ma 55% poparcia. A mnie nie wydaje się by w Polsce było aż tylu kretynów!
    pozdrawiam,

  100. Krzych napisał:

    Nie zgodzę się z poglądem co do torebek foliowych (z resztą poglądów zaprezentowanych w artykule – tak). Pomijając kwestie czysto ekonomiczne (taki piewca wolnego rynku, jak Pan Ziemkiewicz powinien wiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak darmowa zupa i że za tą torebkę i tak płaci – czy ją bierze czy nie, a tam ma wybór), to pozostaje kwestia odpowiedzialności za środowisko.

    Po pierwsze torebki foliowe są wszędzie – a ich niska trwałość przesądza, że w końcu (wcześniej niż później) wylądują na wysypisku lub w lesie i nigdy się nie rozłożą . W Europie panuje względny porządek, ale polecam Panu Ziemkiewiczowi wycieczkę do krajów tzw. Trzeciego Świata. Po czym można tam poznać, że zbliżamy się do miasta? Ano po tym, że już na kilkanaście kilometrów przed miastem pola są dosłownie usłane różnego rodzaju foliowymi woreczkami – jeden przy drugim, nie dalej niż pół metra. Horror. Nie trzeba daleko – wystarczy Afryka Północna i Bliski Wschód.

    Po drugie, torebki są z plastiku, a ten jest wiadomo – pochodnym produktem ropy naftowej. Czy aby mamy jej za dużo, żeby pozwalać sobie na takie marnotrawstwo?

    Po trzecie, co złego jest w tym, aby przy okazji tematu torebek zmusić rzesze konsumentów do chwilowej chociażby refleksji nad kwestią zanieczyszczenia środowiska oraz koniecznością oszczędzania zasobów naturalnych? Co złego jest w wyrobieniu nawyku (a w zasadzie powrotu do odwiecznego nawyku) korzystania po wielokroć z posiadanych rzeczy, zamiast ich wyrzucania?

    Nie interesuje mnie, czy stoi za tym “pazerność hipermarketów” (nawet nie wie Pan, jak blisko Pana retoryka zbliża się w tym miejscu do retoryki “dziennikarza” z okresu socjalizmu, atakującego bezosobowy “kapitał” czy “bankierów”), ważny jest pozytywny dla środowiska efekt – skoro teraz torba wystarczy mi – dajmy na to – na miesiąc, a wcześniej miesięcznie zużywałem ich kilkanaście, to chyba warto było? A nazywanie ludzi o odmiennych poglądach (a w tym wypadku najwyraźniej i wrażliwości) na sprawę ochrony przyrody “nawiedzonymi” na łamach takiego dziennika, jak “Rzeczpospolita” świadczy o tym, że zupełnie zatracił Pan poczucie dobrego smaku, kultury, wyczucia co do tego co i gdzie wypada pisać i mówić i odpowiedzialności za formułowane słowo.

    A tak na marginesie, Panie Zienkiewicz, nazywanie osób zatroskanych stanem czystości środowiska “nawiedzonymi” jest porównywalne z wyśmiewaniem się z osoby, która dba o czystość własnego obejścia. Ale o gustach i przyzwyczajeniach nie będę się rozwodził, bo jak wiadomo, jedni lubią jak im skrzypce grają, inni jak im nogi śmierdzą…. Dla mnie może Pan sobie nawet uszyć prześcieradło z plastikowych śmieci, nic mi do tego.

  101. ABK napisał:

    Panie Ziemkiewicz, zgadzam sie z panem w sprawie torebek. Argumenty „zielonych“ przeciwko torebkom foliowym nie potrafia mnie przekonac, gdy do wyprodukowania torebek papierowych trzeba wycinac wielkim wysilkiem posadzonych miliony drzew, a nie kazdy produkt da sie zapakowac w „ekologiczna“ torebke bawelniana. A co z duzym zuzyciem wody i energii przy produkcji “ekologicznych” opakowan. Torebki foliowe, stanowiace ulamkowa czesc produkcji tworzyw sztucznych, moga byc powtornie przetwarzane. Niemcy maja pod tym wzgledem spore doswiadczenie, a Chiny zrobily z recyklingu odrebna galaz przemyslu. Nawet sprzedawana przez nich odziez produkowana jest z roznych domieszek chemicznych, odzyskiwanych z plastikowych opakowan. Jesli na swiecie niemozliwa jest rezygnacja z tworzyw sztucznych nalezy je sortowac i wykorzystywac moziliwie najdluzej w celu dalokosieznej ochrony srodowiska oraz konsumentow przed coraz wyzszymi cenami ropy naftowej, niezbednej do ich produkcji.
    Przekonal mnie pan tez, ze Tusk w swojej propagandzie wyborczej wysmiewajac PiS-owska „nieudolnosc“ w budowaniu autostrad oraz plany sprowadzenia do Polski duzej ilosci radarow padl ofiara wlasnej demagogii. Poniewaz na swiecie nikt nie potrafi budowac autostrad w okresie krotszym anizeli 5-ciu lat, wliczywszy w ten okres planowania budowy, nie mozna liczyc na cud w wykonaniu obecnego rzadu, chyba, ze do jego sukcesow zaliczymy umiejetnosc wykorzystania wysilku jego poprzednikow.
    Budowa autostrad rozni sie od biegow sztafetowych tym, ze wygrywaja albo przegrywaja wszyscy uczestnicy jednej sztafety a w polityce przegrywaja ci, ktorzy bieg zaczeli, wygrywaja ci co dobiegli do mety. PO ma do finiszu 4 lata, PiS mial tylko 2 na wstepnych etapach.
    Mimo wszystko popieram instalacje radarow. Sa one niezbedne dla ochrony bezbronnych, szanujacych przepisy uzytkownikow drog.
    Chociaz zachodnia Europa posiada lepsze drogi anizeli Polska, radary nie budza tam zadnych niemilych skojarzen. Wiekszosc rozumie, ze ich zadaniem jest zapewnienia ogolnego bezpieczenstwa w ruchu drogowym.
    Przy obecnym stanie polskich drog do wyboru pozostaja trzy mozliwosci: bezpieczne osiagniecie celu ze strata czasu, osiagniecie celu z pogwalceniem przepisow drogowych z mozliwymi ofiarami, lub wcale, tak jak zdarzylo sie to prof. Geremkowi. Wszystkim zycze tej pierwszej, bez straty czasu.

  102. piotrp napisał:

    Wiwat zdrowy rozsadek i logika!

    Tak przy okazji do Pana Vitka. Mam, a raczej moja zona. powazny problem z brakiem darmowych reklamowek w “niektorych” hipermarketach.
    Moge Pana zapewnic, ze nie zauwazylem, by ceny z tego powodu poszly choc o pare groszy w dol. Dziekuje!

  103. Kierowca napisał:

    Cenię Pana publicystykę, ale Pana rozumowanie jest szokujące:
    jakiegoś kierowcę zablokował na drodze traktor, innego zdenerwował zły stan dróg, więc muszą być oni wściekli, zestresowani i to usprawiedliwia łamanie prawa i narażanie życia (a od czasu do czasu także zabijanie) innych ludzi.

    Idąc tym tokiem:
    - odczepmy się od zestresowanych (z powodu niskich zarobków, nawału pracy) lekarzy i nie czepiajmy się, że biorą łapówki,

    - odczepmy się od zestresowanych trudami życia codziennego rodziców, którzy maltretują swoje dzieci,

    - odczepmy się od kibiców zestresowanych złą grą naszych piłkarzy i nie miejmy pretensji, że urządzają burdy i demolują pociągi po meczach,

    itp.

    Odczepmy się od wszystkich, którzy łamią prawo. Niemal każdy z nich może podać podobne usprawiedliwienie dla swoich wyczynów.

  104. Mrówka napisał:

    Foliowe torebki to tylko pewien sygnał problemu. Problem doskonale widać w podmiejskich i podwiejskich lasach. Polskie społeczeństwo brudzi i śmieci na potęgę. Ja rozumiem, prawo, gmina, wywóz smieci, ale KTO wywala te hałdy odpadów do lasu ?
    No przecież nie krasnoludki.
    A foliówki i zużyte plastikowe torebki to już naprawdę horror.
    Wiem jak było u nas, kiedy jeden z olbrzymich światowych koncernów produkujacych napoje chłodzące spróbował wprowadzić tzw. plastikowe butelki zwrotne (trwałe i wielokrotnego użytku).
    Coś takiego funkcjonuje w Finlandii.
    U nas nic z tego nie wyszło, bo kochani rodacy najpierw używali tych butelek do przechwywania różnych świństw, a dopiero potem zwracali do ponownego wykorzystania i koncern musial się z tego wycofać.
    I sprawa się rypła, jak zwykle zresztą.

  105. Gajowy napisał:

    Foto-radary to ratunek i opamiętanie dla polskich dróg na których następuje coraz większy odjazd. Ludzie jeżdżą agresywnie, w szczególności przedstawiciele handlowi w służbowych samochodach którzy wiecznie gdzieś się śpieszą, to prowokuje agresję u innych, zwyczajnie jadących do pracy, jest coraz więcej tragicznych wypadków. Trzeba to powstrzymać. To prawda, że podstawowym problemem jest brak dobrych dróg szybkiego ruchu, ale wiele opcji politycznych ma tu swoje “zasługi”. Drogi szybko nie powstaną i trzeba jakoś powstrzymać tę agresję jaka panuje na tym co jest.

  106. telemach napisał:

    Pan redaktor upatruje zrodla naszej polskiej niedoli w rzadach PO. Ja osobiscie nie widze ani zadnej istotnej roznicy pomiedzy stosunkiem do gospodarki i infrastruktury posrod minionych ekip, ani tez zadnego ugrupowania ktore byloby sklonne zaprezentowac nam spojny i logiczyn sposob obchodzenia sie z problemami w przyszlosci.
    A tak na marginesie: jakie rozwiazania pan postuluje?

  107. mim napisał:

    Biedna Polska.
    Spójrzmy prawdzie w oczy: nie umiemy jeździć i nie umiemy poruszać się po ulicy jako piesi. Polskie cwaniactwo nie omija i ulic: skróce sobie, wyminę, ominę (przepis), gdzie mi się akurat chce. Dlaczego? Bo mi się tak chce! Bo jest wolność, wróciła normalność, wszystko wolno! Przepisy są po to rzeby je łamać.
    A wysoko na tronie siedzi Tusk z zamkniętymi oczami i rządzi polską… głupotą.
    Polacy chodzą, na przełaj i to od dawna – we wszystkich dziedzinach.
    I tak droga jest winna, samochód winny, radar winny, pociąg winny, drzewa winne (drzewa to przestępcy), a jakie winne są wiaty autobusowe, zawsze inny winny. My zaś zawsze święci.

    Zaś co do ekologii, to jesteśmy wielkimi anty. To nie dziwi, dopiero co wskoczyliśmy do basenu ”Zachód”, to się jeszcze kolorowy plastik podoba. Nawet premiera plastikowego żeśmy wybrali. Jego skutki to terra incognita. Narazie nasyćmy oko!
    Lecz i to minie. Samo życie nas skoryguje. Przyjdą alergię (już są), choroby gastryczne, pulmonologiczne (już są), będzie boleć, trudno. Na Zachodzie świadomość ekologiczna posuwała się ślimaczym tempem jakieś 16 lat, teraz nagle wzrosła. Więc, jestem dobrej myśli, byleby nie było za późno.
    Póki co apel:
    RODACY!
    NIE WYRZUCAJCIE ŚMIECI DO LASU – nawet tych niemieckich…!!!

  108. Buffalo napisał:

    @Bartek 20/07/2008 o 20:36
    “Odnośnie reklamówek – zapychanie nimi śmietników jest dośyć uciążliwe dla środowiska (czas rozkładu rzędu 300 lat). ”

    Konia z rzędem temu, kto znajdzie na wysypisku śmieci cienką torbę foliową lub jej rozpoznawalne resztki po upływie dziesięciu lat. Trzysta lat rozkładają się przedmioty tysiąc lub więcej razy grubsze niż te torebki. Kto nie wierzy, niech zrobi prosty eksperyment wywieszając torebkę foliową na balkonie i sprawdzając, co z niej zostaje po upływie kolejnych lat. Nie lekceważę ochrony środowiska, ale nie dajmy się zwariować tym, którzy szukają okazji do dodatkowego zarobku na konsumentach. Poza tym, jeśli torebki foliowe zostaną zastąpione papierowymi, to ile hektarów lasu zostanie z tego powodu dodatkowo wyciętych w imię ochrony środowiska?

  109. Hella napisał:

    “Gość” napisał mądrze (dziękuję za to), a tu kolejny post i to rozmiarów monstrualnych, dokładnie potwierdzający to, co “Gość” miał na myśli.
    To jest właśnie ta nasza yntelygencja – można nią manipulować i to wcale nie używając wyrafinowanych metod. Prymitywne metody są nadal w stu procentach skuteczne.
    Analizuję wypowiedzi na różnych formach, różne komentarze na blogach (ot, zwichnięcie zawodowe socjologa) i widzę, że myślenie samodzielne, umiejętność interpretowania SAMODZIELNEGO tekstu jest najbardziej deficytowym zjawiskiem w naszej rzeczywistości. Jestem tym przerażona, nie wiem, co będzie najlepsze w tym wypadku: siedzieć i płakać czy podjąć jakieś działania, które prawdopodobnie będą skazane na niepowodzenie, ale sumienie moje na łożu śmierci będzie spokojne….
    To się tyczy również wszystkich wykształconych, którzy tak się oburzyli na wieść, że Ziemnkiewicz nie dba o środowisko naturalne (gdzie jego porawność polityczna w tym względzie) i że wyżywa się na frakcji obecnie rządzącej poprzez szukanie zastępczych tematów typu radary. Na dodatek sam uważa się za lepszego od innych bo mówi otwarcie że czasem się spieszy jadąc samochodem..
    Inteligencja czytelników…. koń by się uśmiał

  110. Stefan_Malesa napisał:

    W 2007 roku większość wypadków spowodowali kierujący pojazdami, byli oni sprawcami 38 434 wypadków (co stanowi 77,6% ogółu). W wyniku tych zdarzeń śmierć poniosły 3 753 osoby, a 52 240 zostało rannych.

    Głównymi przyczynami wypadków było:

    - niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – 11 978 wypadków,

    - nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu – 9 286 wypadków,

    - nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego (nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych oraz nie ustąpienie pierwszeństwa pieszemu – 5 419 wypadków.

    http://www.zmpd.pl/aktualnosc.php?akt_id=2611&menu_id=41

  111. liberal napisał:

    Ma Pan świętą rację – ja osobiście od kiedy Carrefour przestał dodawać jednorazówki a zdziera po 60 groszy za też plastykową torbę, Przestałem tam kupować bo ile do cholery można mieć niby ekologicznych toreb co to są ekologiczne po warunkiem, że wrzuci się je do kompostownika – co to ja mam w domu kompostownik ??? a wyrzucać kilka toreb po 60 groszy każda to aż taki rozrzutny nie jestem. To samo z drogami, jak rok temu kłóciłem się z kolegami, że jeżdżenie na światłach w pogodny dzień to bez sensu -/jak nie widzisz dobrze w normalny dzień to idź do okulisty !!!/ , byłem wyśmiewany. jak po roku okazało się, że poza zużyciem paliwa nic tu nie wzrosło to teraz będą się wycofywali z durnego pomysłu a czy widział Pan aby w W-wie /w której to pracuję/ drogówka zatrzymała faceta w koparce co to tarasując drogę codziennie dojeżdża do pracy na budowę ??, zero reakcji. Itd.. itp.. Niestety niejaki Premier tak jest skoncentrowany aby komuś nie podpaść przed wyborami prezydenckimi, że na reformy liczyć nie ma co. Zamiast wybudować już dawno kilka elektrowni jadrowych to bedziemy spalali węgiel aż opłaty za CO2 puszczą nas z torbami bo rząd boi się kilku oszołomów, że przykują się do drzewa itp.. itd.. I dobrze, że młodzież głosuje nogami – mają przynajmniej szansę no normalne życie na które moje pokolenie nie miało szans/1951/ i tylko nadziwić się nie mogę, że nie mamy na tyle rozumu jako naród /bo indywidualnie to i owszem/ aby odesłać klasę próżniaczą/polityków/ do pracy.

  112. SOP78 napisał:

    Zdaniem Tuska ustawienie fotoradarów i obowiązek jazdy z włączonymi w dzień światłami załatwiają problem bezpieczeństwa na drogach. A nie załatwiają! Jak pokazały statystyki w okresie po wprowdzeniu obowiązku jazdy ze światlami zginęło ponad240 osob więcej, niż w okresie, gdy ten bzdurny przep[is nie obiowiązywał. podobnie będzie z fotoradarami. Nie poprawią bezpieczeństwa, a wywolają dodatkową wściekłość kierowców. Rządzie PO! Budujcie drogi, zamiast utrudniać życie kierowcom i zmuszać ich do coraz większych wydatków na drożejące paliwo poprzez niepotrzebnie wypalane w celu oświetlania dróg w ciągu dnia!

  113. Endrju napisał:

    & Gosć

    zgadzam się. wszyscy skupili się tutaj na torebkach. wyb gaz dzisiaj rzucila nowy temat zastępczy: elektrownie atomowe. i sie zaczna jałowe dyskusję. tylko o tusku i jego rządach cicho sza

    & Krzysztof1

    to nie drzewa zabijaja ludzi tylko ludzie zabijają sie o nie praktycznie w każdym wypadku źle jadąc. akurat przypomnij sobie jak to Otylia jechała jak wariat. to ona zabila brata nie drzewo. na warmii wycinano stare jeszcze pruskie przydrozne aleje własnie argumentując tak jak ty. natomiast satystyki policyjne mówiły, że kierowcy albo byli pijani albo łamali przepisy. nie karz więc innych (drzew) za swoje winy

  114. euroentuzjasta napisał:

    W budowaniu autostrad rząd PO jest równie nieudolny i bezsilny, jak jego poprzednik z PiS. Za te zaniedbania – i wiele innych – zasługuje na słuszną krytykę. Co nie oznacza, że nie można go pochwalić za inicjatywę instalowania fotoradarów, które mogą pomóc w zmniejszeniu liczby ofiar wypadków.

    Niestety zdanie pana Ziemkiewicza o “pokrywaniu indolencji PO w budowaniu obiecanych dróg pomstowaniem na złych kierowców” jest równie demagogiczne, jak wyborcze stwierdzenie Donalda Tuska o facecie bez prawa jazdy… Demagogiczne i niebezpieczne, bo w pewien sposób owych złych kierowców rozgrzesza.

    Pan Ziemkiewicz oburza się, że rząd dla poprawy bezpieczeństwa chce “przykręcić śrubę, naustawiać nowych fotoradarów, podnieść grzywny, konfiskować prawa jazdy i samochody.” Otóż wysoka grzywna i zawieszenie prawa jazdy dla taksówkarza, który wiezie mnie wieczorem przez centrum Warszawy z szybkością ponad 100 km/h ulicą, na której obowiązuje ograniczenie do 50 km/h nie szokuje mnie. Nie szokuje mnie konfiskata pojazdu kierowcy, który prowadząc pod wpływem alkoholu bezpośrednio zagraża życiu innych…

    Jeśli dobrze zrozumiałem, pan Ziemkiewicz sugeruje, że po wyprzedzeniu powolnej furmanki mamy moralne prawo do przyspieszenia powyżej obowiązującej prędkości – bo przecież zostaliśmy niesprawiedliwie opóźnieni przez zawalidrogę. Mamy również zapewne moralne prawo wyprzedzać na trzeciego lub na czwartego – przecież zestresowani jesteśmy złym stanem drogi. Mamy też moralne prawo usiąść za kierownicą po alkoholu – przecież musimy wrócić do domu, i co z tego, że drogą nie bedziemy jechać sami.

    Jest dość ironiczne (tragikomiczne?), że we wszystkich trzech przypadkach – indolencji rządów PO, PiS i wcześniejszych; pirackiej jazdy na polskich drogach; i niezbyt obywatelskiej postawy pana Ziemkiewicza w powyższym artykule – głęboką przyczyną jest brak poczucia dyscypliny i poszanowania prawa w naszym społeczeństwie.

    Historycznie jesteśmy wytłumaczeni latami zaborów, okupacji i komunizmu – omijanie przepisów i prawa, działanie indywidualne bez względu na dobro ogólne było wtedy akceptowaną normą. Ale czas chyba to zmienić…

    Bez poszanowania prawa i dyscypliny społecznej nie zbudujemy autostrad ani sprawnego państwa. Dobra wiadomość: zmianę możemy zacząć od samych siebie – na przykład przestrzegając przepisy drogowe.

    Pozdrowienia dla wszystkich,

  115. stanisław napisał:

    Kapitalistyczne woreczki foliowe wyparły gazetowe “tytki” ze sklepów z porządnej komunistycznej trybuny ludu ! Komu to przeszkadzało ! kiedy było bardziej ekologicznie ? Czy wolność za taką cenę popłaca ? Przesadą jest twierdzenie o 300 letnim unieszkodliwiania cienkiej folii przez rozkład. Przypomina informacje o mijających się pierwszych parowozach, z możliwością przewrócenia się na boki od podmuchu lub strach przed pierwszymi samochodami ,które musiał poprzedzać piechur z latarnią ! Przyroda jest lepsza w destrukcji ale element estetyczny jest fatalny fruwające strzępy na drzewach i ogrodzeniach ! Takiego widoku Europa nam zazdrości ! Bardziej niż oblepionych g…. krów przypominających pancernika ! Temat słuszny i pryncypialny !

  116. koham.mihnika.copyright napisał:

    najgorsze sa te drzewa pedzace sto piecdziesiat na godzine. pewnie pedza do Wajraka.
    Panie Krzysiu, czesto pan tak miewa?

  117. Michał napisał:

    Oj, chyba się Panu udało za taką furmanką przesuwać dłuuugo w ostatni weekend, ale nie ma co dopingować innych do “nadrabiania” straconego czasu za furmanką, bo skutki mogą być opłakane, jeśli się przekroczy kolejne ograniczenia prędkości. Taki doping to w sumie nakłanianie do łamania przepisów, “bo i tak wszyscy łamią”. Stan dróg jest, jaki jest i szybko się go nie zmieni, ale o bezpieczeństwie swoim i innych uczestników ruchu trzeba pamiętać, nie ma co dokładać do tysięcy zniczy na drogach kolejne. Większa restrykcyjność wobec łamiących przepisy użytkowników dróg niestety jest potrzebna, widocznie inaczej nie da się obecnie ograniczyć liczby ofiar na tych drogach, które mamy.

  118. senior Almagro napisał:

    Właśnie przeczytałem na Onecie, że w ostatni weekend zginęło na polskich drogach 47 osób. Bardzo dokładnie przypominam sobie, że nasze Słońce Peru oskarżając Kaczyńskich o rzeź na drogach zarzekało się, że wypadku przejęcia władzy przez PO, ofiar nie będzie. Po prostu nastąpi cud i w imię polityki miłości wariaci drogowi będą jeździć bezpiecznie. Słyszałem też cosik o natychmiastowej budowie autostrad, dróg szybkiego ruchu itp. pierdołach. I co? Ano nic. Autostrad jak nie było tak niema. Dróg szybkiego ruchu też. Wariatów drogowych tylko jakby przybyło. Ofiar przybyło również i to ilość wręcz zastraszająca. Jak na sporej wojnie. Czy to ta miłość takie spustoszenie sieje?

  119. koham.mihnika.copyright napisał:

    Twierdzę z cała odpowiedzialnością, że facet, który napisał powyższy cytat, zwariował.

    masz pan racje, widac wieloletnie doswiadczenie wlasne. Gdzis sie pan uchowal? Z tym intelektem przenikliwym jak wzrok prezesa.

  120. analityk napisał:

    Zwiększanie kar zwiększy pokusy korupcyjne – jak mandat kosztuje 100zł to nie za bardzo jest się czym dzielić, ale już przy 500 – po połowie z policjantem i każdy jest zadowolony – tak to PO – kreowana w reżimowych mediach na światłą i postępową pcha nas w kierunku modelu rosyjskiego – tam właśnie obowiązują wysokie mandaty za przewinienia drogowe.

  121. Buffalo napisał:

    @Gosc
    A co Ty, mądralo, napisałeś w sprawie zasadniczej, tj. niedotrzymywania obietnic wyborczych? Nic! Zamiast tego dajesz upust swojej chorobliwej wyobraźni o manipulowaniu przez Gazetę Wyborczą wypowiedziami uczestników tego blogu. Potrafisz tylko ziać nienawiścią. W ten sposób nikogo do rzeczowej dyskusji nie zachęcisz. Ale Tobie przecież nie chodzi o rzeczową dyskusję, lecz o to, by na tym forum wypowiadali się tylko ci, którzy mają “jedynie słuszne poglądy”, to znaczy takie jak Twoje. Twoim marzeniem jest zapewne blog przypominający rubrykę “Czytelnicy piszą” w Trybunie Ludu i Żołnierzu Wolności. Tęsknota za “ideowo-moralną jednością narodu” jest, jak widać, głęboko zakorzeniona w umysłach niektórych ludzi. Ale, na szczęście, to se ne vrati, jak mawiają Czesi.

  122. jeryas napisał:

    Niejaki

    # zibi1952antoni Pisze:
    21/07/2008 o 03:56 – pisze obelgi następujące:

    “Herr Tusk to dziedziczny nieudacznik.Zaliczyl czlonkostwo kilku partii,ktore skompromitowane lub z braku poparcia wyborcow odeszly w niebyt.Pozostal wierny jednej TW Bolek.Takim byl zawsze.Slugus Bolkow,salonow,Moskwy,Berlina.Manipulowany manipulatr .Nalezy zaprzestac kontynuowania tradycji wyboru na prezydentow,premierow/desygnowania/ genetycznych idiotow.”

    Należy zauważyć, że prześcignął swojego mistrza Herr fritza.
    Niewykluczone, że pobierał lekcje u Seniora Almagro.

    Osobnicy pokroju wyżej zacytowanego sami wydają o sobie świadectwo.
    Odczuwają dzikie zadowolenie, że ktoś ich zauważył.

  123. jeryas napisał:

    Do Seniora Almagro

    Zapomniał pan o Słońcu Żoliborza.
    Powinien pan poszukać szczęścia w innej galaktyce.

  124. Aga napisał:

    Coz punkt widzenia zalezy od punkty siedzenia, coz lubi Pan piszac o premierze Tusk, lepiej to niz pisac o Leperze, Coz dam panu rade, niech pan pisze o Tusku, przeciez to premier, byc moze prezydent przyszły, ale czasami zastanowiam sie czy pan wie jaki punkt widzenia premiera Tuska który nie jest człówiekiem zacofanym, tylko europejski. Czasami warto sie zachowac normalnie, bez nie potrzebnych wyskoków, coz przeciez jest Pan polonistą, i pisze teksty
    pozdrawiam bardzo serdecznie

  125. andrzej londyn napisał:

    mimo wszystko-lepiej dla Polski ze rzadzi Tusku. Gdyby dalej rzadzil Wielki Wuc wczesniej lub pozniej z braku laku rozwalilby Uklad Sloneczny.

  126. beatle napisał:

    Panie Rafale, pragnę gorąco Panu podziękować za wspaniałą patriotyczną postawę w kwestii ludobójstwa wołyńskiego. Oglądałem Pana wczoraj w Polsacie i muszę powiedzieć, że jestem niezwykle wdzięczny, że przełamuje Pan zakłamaną poprawność polityczną większości mediów i polityków – także tych którzy udają patriotów. Do dziś mam w pamięci opowiadania dziadka o tym jak razem z garstką kolegów bronili podprzemyskich wsi przed bandami UPA i Banderowców. Szkoda, że o tych zbrodniach, męczeństwie Polaków i bochaterstwie cywilów możemy dowiedzieć się z nielicznych relacji – i brak na ten temat oficjalnych źródeł. Dla IPNu to powinien być priorytet, bo jest to do dziś jedna z najbardziej zakłamanych i spychanych na margines tragedii dziesiątek tysięcy Polaków.

    Dziękuję Panu z całego serca!

  127. Gosc napisał:

    Do Buffalo,
    Odpowiadam tylko i wylacznie dla zasady. Panski imiennik, ten prawdziwy, slynal z min. z “wielkiej geby i z malego rozumu”. Post pana nie trzyma sie kupy, jak zwykle, u pewnej kategorii myslicieli. Istotnie jestem “madrala”. W tym sie zgadzamy. Co do odpowiedzi dotyczacej meritum sprawy, o czym mamy dyskutowac? Jesli cos bedzie adekwatnego do mojego poziomu “madrali”, moge (ale nie musze) odpowiedziec. Poza tym chcialbym, zeby uzywal pan formy grzecznosciowej w postach, jesli oczywiscie nie jest pan pracownikiem GWna, wtedy doskonale rozumiem emocje.
    Z powazaniem
    Czytelnik
    PS Choroby u mnie nie stwierdzono, szczegolniej zas odnoszacej sie do stanow emocjonalnych. Nienawisci w sobie nie nosze, bo jestem chrzescjaninem. Co powoduje, ze pisze min. powyzsze posty? Byla kiedys mowa (ktoz to taki? ma pan okazje blysnac wiedza) o niesieniu kaganka oswiaty (mam do tego podstawy) posrod “ludu”, wiec traktuje to jako swoj obowiazek. Niestety, dyskusja bylaby inna, gdyby posty wiekszosci z czytelnikow mialy cos do rzeczy w materii. Tak nie jest, czesc to etatowi pracownicy polWychu, czesc to “uzyteczni idioci”, czesc osoby zdezorientowane, zas czesc to osoby majace cos do przekazania, z ktorymi z checia dyskutuje. Moje posty kierowalem do osob zdezorientowanych. To wszystko.

  128. hepik napisał:

    Jechałem przez Wiedeń niedawno.I nawigacja co kilometr ,dwa o radarze uprzedzała…Tusk im te radary fundował tam wcześniej?
    A drogi ,szerokie,proste…i nikt na radary nie narzeka i dozwolonej 50-tki nie przekracza…chorzy czy cóś,że 200 km tam nie jeżdżą,jak pewien dziennikarz motoryzajcyjny po W-wie?

  129. Piotr Bernacki napisał:

    Szanowny Panie Redaktorze!
    My, jako Polacy powinniśmy się nauczyć: jak budować dobre drogi i jak po nich jeździć, jak chronić środowisko (nie używając foliowych reklamówek)…. itd., itp.. może wtedy Polska i Polacy nie będą pośmiewiskiem dla Europy i cywilizowanej części ludzkości. Oczywiście wszystko pod przewodnictwem i z namaszczenia Pana Prezydenta Kaczyńskiego. Z wyrazami szacunku,

    PS Tylko, kto odważy się wyjaśnić te zawiłe kwestie polityki wewnętrznej Panu Prezydentowi Kaczyńskiemu? Po tym jak Pan Prezydent kulturalnie, taktownie i z pełnym szacunkiem rozmawiał na temat Negocjacji w spawie tarczy antyrakietowej z Panem Ministrem Radosławem Sikorskim?

  130. ed napisał:

    co ma Pan Kaczyński do radarów? no szanowny Panie Piotrze, nienawiść nienawiścią tylko gdzie meritum?

  131. lekceważe.mihnika.copyright napisał:

    Krzysztof 1 Pisze:

    20/07/2008 o 21:25
    “…Jednak jeśli widz uważnie słuchał i oglądał tych relacji zapewne zauważył,że prawdziwą przyczyną i najważniejszą zarazem były rosnące blisko dróg DRZEWA!!!! …”
    —————————————————————–
    Ach te, spacerujące po drogach drzewa… Gdyby nie one, to w polsce żyłoby o wiele wiecej idiotów. A tak…

  132. andrzej londyn napisał:

    niech zgadne- pisbolszewicy wlasnie w tej chwili cierpia katusze,zolc, zlosc, bezradnosc, i malosc -

  133. Gosc napisał:

    Do pana Bufallo w szczegolnosci, do czytelnikow innycch w zaleznosci od upodoban,
    Wezmy pod uwage post takiego pana Piotra Biernackiego. Forma podniosla, slownictwo przyzwoite, tresc w punktu formalnego tez. A jednak. Pluf, salonowiec nie uniknal wpadek. Pierwsze to ze Pan Prezydent Rzeczpospolitej Lech Kaczynski (tytul powienien byc pelny, takze z imieniem, uwaga na marginesie) nie zajmuje sie sprawami “polityki wewnetrznej” (odnoszac sie do zasugnalizowanych spraw, rozchodzi sie tu o sprawy gospodarcze). Od tychze spraw jest rzad, w szczegolnosci ministrowie i ministerstwa. Prezydent Kaczynski ma prawo, a rzad ma obowiazek (podkreslam obowiazek) dostarczac prezydentowi wszelkich mozliwych informacji na temat polityki miedzynarodowej. Co do kultury, taktu, to jest to sprawa wzgledna, Jozef Pilsudski traktowal pewnych ministrow jak “platne damy do towarzystwa”, a wiec prezydent Kaczynski ma jeszcze pewna marze manewru.
    Z powazaniem
    Czytelnik

  134. lekceważe.mihnika.copyright napisał:

    Buffalo Pisze:

    21/07/2008 o 14:33
    “… Ale, na szczęście, to se ne vrati, jak mawiają Czesi…”
    —————————————————————————–
    Bzdur nawypisywałes tyle, że mogłbyś niejakiego stanisława “uczyć zawodu”. I najważniejsze. Jesli podpierasz się jakimś zdarzeniem, to pierwsze sprawdź czy funkcjonuje ono naprawde, czy tylko w obiegu publicznym. Zacytowanego powyżej, powiedzonka nie przypisuj Czechom, gdyż oni go nie znają! To wymyślili podobni tobie poligloci…

  135. alina napisał:

    Oj pamiętam tych Karpiniuków ,Chlebowskich i ,Grabówi wielu wielu innych z PO jak ,wyśmiewali się z Kaczyńskiego i mieli receptę na wszystko ,dosłownie na wszystko.Jacy oni byli “mądrzy ” .Dziś widzimy że tylko w “gębie ” są mocni

  136. Vitek napisał:

    > argumenty „zielonych“ przeciwko torebkom foliowym ni
    > potrafia mnie przekonac, gdy do wyprodukowania torebek
    > papierowych trzeba wycinac wielkim wysilkiem posadzonych
    > miliony drzew, a nie kazdy produkt da sie zapakowac
    > w „ekologiczna“ torebke bawelniana.”

    A kto pakuje zakupy w papierowe i kto się tego domaga?
    Ja na zakupy biorę po prostu plecak (a na większe, torbę typu neseser)

    > Tak przy okazji do Pana Vitka. Mam, a raczej moja zona.
    > powazny problem z brakiem darmowych reklamowek
    > w “niektorych” hipermarketach.
    > Moge Pana zapewnic, ze nie zauwazylem, by ceny z tego
    > powodu poszly choc o pare groszy w dol.

    O ile rozumiem że ta niewygoda może irytować (jak pisał przy innej okazji Ziemkiewicz, “wiem jak człowiek reaguje na odmawianie mu czegoś do czego przywykł”), o tyle trudno pojąć, jak może się to stać “poważnym problemem” – czy tak trudno wpaść choćby na rozwiązanie które ja sam stosuję?? (patrz wyżej)

  137. Gosc napisał:

    Do pani Agi,
    (Poswiece troche czasu na dysputy dzisiaj, ale jutro juz tego nie bedzie).
    Czy moglbym uzyskac od Pani znaczenie slow “zacofany czlowiek” i europejczyk, ktore to maja odnosic sie do p. premiera Tuske? Przyznam sie, sie ze pomimo przeczytania tekstu Pani, niewiele zrozumialem. Poniewaz jestem kims, kto z checia sie uczy, takze z wypowiedzi innych osob, chcialbym rowniez zrozumiec przeslanie w pani wypowiedzi.
    Z powazaniem
    Czytelnik

  138. stanisław napisał:

    Kaczyński ma uszy jak radary od ciągłego podsłuchiwania lub przesłuchiwania szeptem ! Aby wróg z kgb nie podsluchał !

  139. Buffalo napisał:

    Do Gosca
    “Wielce Szanowny” Panie,
    Trudno stosować formy grzecznościowe w odpowiedzi na post insynuujący blogowiczom otępienie lub działanie na zlecenie Gazety Wyborczej. Zeby jednak nie wyjść na kompletnego chama pozwolę sobie wyrazić mój bezgraniczny podziw dla Pana równie bezgranicznego poczucia swej intelektualnej wyższości. Jedno tylko mnie intryguje. Jak Pan godzi przekonanie o swym wybitnym intelekcie z określaniem nielubianej gazety mianem “gówna”. Chyba że za przejaw nieprzeciętnego intelektu uznać lekkie zawoalowanie tego słowa poprzez opuszczenie litery “ó”. Mi jednak bardziej kojarzy się to z poziomem intelektu gościa spod budki z piwem. Jeśli, jak Pan pisze “niesie kaganek oświaty” pośród ludu, to mogę z tego powodu wyrazić jedynie moją głęboką troskę o Pańskie “młodzieży chowanie” (tu Pan może błysnąć). Obawiam się, że to co Pan niesie, to nie tyle kaganek, co “kaganiec oświaty” (tu ponownie może Pan błysnąć). Młodzież ma myśleć tak, jak każe Pan Nauczyciel, bo w przeciwnym razie zostanie zaliczona do czytelników “GóWna”, “osobników otępiałych” lub “użytecznych idiotów”, albo do wszystkich tych kategorii naraz.

  140. Anonim napisał:

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Prawie zawsze zgadzam się z Panem, ale tym razem w sprawie dróg – nie.
    Często jeżdżę tunelem na Wisłostradzie, gdzie dozwolona szybkość wynosi 50 km/godź. Nie jestem święty i pozwalam sobie na jazdę z szybkością 70 km/godź – również dlatego, że gdybym jechał z prędkością dozwoloną, to co parę dni miałbym rozwalony kufer. Pomimo tego, że znacznie, bo aż o 40 %, przekraczam limit, to nie pamiętam przypadku, aby na tym krótkim odcinku nie wyprzedziło mnie co najmniej kilkunastu kierowców. Wśród nich są i tacy, którzy jadą co najmniej 100 km/godź. Droga w tunelu spełnia wszystkie standardy i nic nie usprawiedliwia tych co nie stosują się do obowiazujących przepisów. Cóż więc można zrobić z nimi ? Wybudować jeszcze jeden – lepszy – tunel ? Drogi w Polsce są rzeczywiście w złym stanie i jest ich za mało, ale zmotoryzowana dzicz zrozumie tylko wymowę kija – uderzenie po kieszeni, zabranie prawa jazdy, w ostateczności konfiskatę samochodu lub więzienie. Dlatego w pełni popieram instalowanie fotoradarów, co oczywiście nie oznacza, że usprawiedliwiam wieloletnie zaniedbania w dziedzinie budowy dróg.
    Z poważaniem
    Grajek08

  141. RYSA napisał:

    Panie Redaktorze
    Skupię się na ostatnim zdaniu :” A zmiana punktu siedzenia, wiadomo, pociąga za sobą zmianę punktu widzenia”
    Jak się siedziało w wygodnych ławach opozycji i prosze wybaczyć określenia “szczekało i warczało” bez ponoszenia konsekwencji za słowa, to punkt siedzenia był jak muzyka: lekki, łatwy i przyjemny oraz wygodny.
    Po wyborach trzeba było nauczyć się rządzenia, boć przecie nie było się wcześniej Premierem a ze względu na osobiste przymioty nie chciało się obserwowć innych i uczyć się od nich. Pan Pierwszy Minister przecież musi się nauczyć nawet, gdzie w Ministerstwie znajduje się, za przeproszeniem, kibel a co dopiero mówić o tzw “urzędowaniu”. Zwykle każdej nowej władzy potrzeba pół roku żeby “nauczyć się chodzć do WC”. A tu niedługo minie rok i dalej “robimy w gacie” bo nie nadążamy ( przepraszam za porównanie, ale samo się nasuwa). A jeszcze trzeba myśleć o kilku sprawach jednocześnie, pracować od rana do wieczora, świątek piątek i w niedzielę bez kopania ukochanej piłki. Nie wyobrażam sobie jak można rządzić krajem tak dużym i tak uwarunkowanym jak Polska, pracując jak urzędnik od gwizdka do gwizdka, nawet kiedy ostatni gwizdek jest w piątek czy sobotę o 22: bo w niedzielę musi kopać z kolegami piłkę.
    Punkt widzenia się zmienił – każdy coś od niego chce, potrzebuje, są jakieś zobowiązania, trzeba podejmować trudne decyzje, rozmawiać nie tylko z kolegami. Otoczenie twierdziło, że wie wszystko i jak wszystko zrobić, a tu klapa. Para idzie w gwizdek propagandowy i rozliczeniowy. Taki to jest właśnie nowy punkt widzenia nowego premiera. A nie wszyscy Premierzy byli tacy.

  142. Andrzej z Dublina napisał:

    torebki torebkami. Ale nasz premier Tusk – to jest kłopot. Miał nas odwiedzić po wyborach i co?- Boi się?

  143. zwolennik PiSu napisał:

    Coraz bardziej drażni mnie to, że lewica ukradła program gospodarczy PiSu. Właściwie pomiędzy programem gospodarczym PiSu a lewicy nie ma istotnych różnic.

  144. Anonim napisał:

    Do pana Bufallo,
    Zakoncze milo dzionek, uprzejmie odpowiadajac na panski post. Powtarzam, ze posty moje byly zaadresowane do osob niezorientowanych w metodach inzynierii tlumow. Mysle, ze chetni moga wykorzystac moje uwagi. Praca bedzie celowa. Ze z moim intelektem nie jest zle, moge to takze zauwazyc, czytajac m.in. rowniez pana posty. Opuszczenie literki “o” to nie sprawa posiadania intelektu, lub jego braku, to umiejetnosc panowania nad emocjami i sympatia, jaka darze panie czytajace moje posty. Oczywiscie moge wyrazic to dosadniej, postaram sie zastosowac do sugesti pana nastepnym razem. Nie kryje, ze uwazam GazWyb za szmatlawiec (albo jak pan woli gowno, panie wybacza), pisany przez polinteligentow, mowiacych po polsku i przeznaczony dla polinteligencji polskiej (mozemy rozpoczac debatem nad tym problemem). Co do efektow niesienia “oswiaty kaganek”, moge pana zapewnic, o mojej fachowosci w tej dziedzinie. Uznanie mam, nie potrzebuje byc falszywie skromnym.
    Z powazaniem
    Czytelnik

  145. niunia napisał:

    Pan andrzej londyn słusznie wszedł w kosmos. Rzeczywiście jedni chcieliby rozwalić Układ słoneczny, a innym marzy się przekęcić Drogę Mleczną na lody śmietankowe.

  146. grzeg napisał:

    # zgrywus.r Pisze:
    21/07/2008 o 00:10

    “Nie wiem, czy Donald Tusk stracił prawo jazdy, ale zapewne zza kierownicy przeniósł się na tylne siedzenie rządowej limuzyny. ”

    *********************************

    Pewnie tak. Na zdjęciu z fotoradaru, który zarejestrował przekroczenie prędkości przez samochód wiozący Jarosława Kaczyńskiego, widać wyraźnie, że Kaczyński siedzi obok kierowcy. I zapewne dlatego ma lepszy ogląd spraw.
    ————————————————————

    Jarosław Kaczyński nie miał zapewne tak wytrawnego szofera jak Mietek Wachowski. Zapewne stąd ten gorszy ogląd spraw. Tusk chce mieć lepszy i dlatego o Mnietków dba, jak może.

  147. grzeg napisał:

    # Buffalo Pisze:
    21/07/2008 o 14:33

    @Gosc
    A co Ty, mądralo, napisałeś w sprawie zasadniczej, tj. niedotrzymywania obietnic wyborczych? Nic! Zamiast tego dajesz upust swojej chorobliwej wyobraźni o manipulowaniu przez Gazetę Wyborczą wypowiedziami uczestników tego blogu. Potrafisz tylko ziać nienawiścią. W ten sposób nikogo do rzeczowej dyskusji nie zachęcisz. Ale Tobie przecież nie chodzi o rzeczową dyskusję, lecz o to, by na tym forum wypowiadali się tylko ci, którzy mają “jedynie słuszne poglądy”, to znaczy takie jak Twoje. Twoim marzeniem jest zapewne blog przypominający rubrykę “Czytelnicy piszą” w Trybunie Ludu i Żołnierzu Wolności. Tęsknota za “ideowo-moralną jednością narodu” jest, jak widać, głęboko zakorzeniona w umysłach niektórych ludzi. Ale, na szczęście, to se ne vrati, jak mawiają Czesi.
    ——————————————————————————

    Rzeczowo, dlaczego nie lubię wyborczej… Oto krótka lista jej strategicznych manipulacji.

    1. Konserwatyzmu nie ma, jest tylko nacjonalizm.
    2. Endecja była polską odmianą hitleryzmu.
    3. Komunizm był jakościowo lepszy od faszyzmu.
    4. Mówienie o najnowszej historii uwłacza godności wybitnym żyjącym ludziom.
    5. Prawdy nie warto dociekać. To polowanie na czarownice.
    6. Demokracja to system, w którym rządzą dawni komuniści i ich nowi koledzy. Gdy rządzi ktoś inny, demokracja jest chora.
    7. Polska to kraj ciemnogrodzian, agresywnych “katoendeków”, których trzeba oświecić.
    8. Wolność i demokracja zostały już osiągnięte. Miast pluralizmu, należy wzmacniać siły postępowe, wspierające “społeczeństwo otwarte.
    9. Demokrację wywalczyła garstka wybitnych postaci, z Wałęsą i Michnikiem na czele.
    10. Ludzie nie są w stanie zrozumieć prawnej i gospodarczej złożoności UE. Zamiast tego trzeba dać im ideologię europejską.

    To 10 kłamstw, którym przeciwstawiam 10 tez prawdziwych.

    1. Konserwatyzm istnieje w opozycji do drobnomieszczańskich populizmów, komunizmu, faszyzmu, nawet nacjonalizmu.
    2. Korfanty Goebbelsem nie był. Dmowski nigdy nie planował holocaustu.
    3. Komunizm jest w swoich podstawowych założeniach złem, takim samym jak faszyzm.
    4. Niemówienie o najnowszej historii oznacza pogardę dla tych, co zginęli (ks. Popiełuszko, S. Pyjas i wielu innych).
    5. Prawda jest wartością samą w sobie. Nie przeczy godności.
    6. Demokracja… (nie, Churchill wyraził to lepiej :) )
    7. Polska jest pięknym i wspaniałym krajem. Nie powinniśmy dać się wpędzać w kompleksy. Polak nie jest jakościowo różny od Francuza czy Anglika.
    8. Wolność i demokrację należy umacniać. Pluralizmem i dyskusją. Otwartą. Nie powtarzaniem tych samych banałów z różnych stron.
    9. Solidarność była ruchem masowym. To właśnie solidarność (przez małe “s”) i to, że ludzie przestali się bać, przerosło komunizm.
    10. Unia Europejska to świetna inicjatywa. Warto o niej mówić rzeczowo, a nie tylko banały.

  148. dali napisał:

    Oto lista kar niektórych krajów UE:
    Dania:
    1. alkohol za kierownicą – miesięczny zarobek
    granica promil – 0,5
    2. przekroczenie szybkości 20 km/h – 70 do 270 Euro
    3. czerwone światło nieprzestrzegane – 135 do 200 Euro
    4. nieprawidłowe wyprzedzanie – 140 Euro
    5. nieprawidłowe parkowanie – 70 Euro

    RFN
    1. od 250 Euro
    0,5
    2. do 35 Euro
    3. 50 do 200 Euro
    4. 30 do 125 Euro
    5. od 5 do 50 Euro

    Francja
    1. od 135 Euro
    0,5
    2. od 90 Euro
    3. od 90 Euro
    4. od 90 Euro
    5. od 10 Euro

    Grecja:
    1. od 100 Euro
    0,5
    2. od 50 Euro
    3. od 350 Euro
    4. od 350 Euro
    5. od 40 Euro

    Wielka Brytania
    1. do 6500 Euro
    0,8
    2. od 75 Euro
    3. od 120 Euro
    4. od 120 Euro
    5. od 40 Euro

    Irlandia
    1. od 1270 Euro
    0,8
    2. od 80 Euro
    3. od 80 Euro
    4. od 80 Euro
    5. od 80 Euro

    Czechy
    1. od 1000 Euro
    0
    2. od 40 Euro
    3. od 35 Euro
    4. od 35 Euro
    5. od 60 Euro

  149. Buffalo napisał:

    Panie Gosciu Anonimie,
    Wybaczy Pan, że jeszcze raz zakłócę Panu spokój “dzionka”. Był Pan łaskaw napisać: “uważam GazWyb za szmatlawiec pisany przez polinteligentow, mowiacych po polsku i przeznaczony dla polinteligencji polskiej”.
    W związku z tym proszę o potwierdzenie, czy dobrze Pana zrozumiałem.

    1. Nazywa Pan GW szmatławcem ponieważ poglądy i opinie w niej prezentowane są sprzeczne z Pańskimi. Czy tak?

    2. GW pisana jest Pańskim zdaniem przez półinteligentów. Czy to znaczy, że do tej kategorii zalicza Pan także uznawanych przez zdecydowaną większość Polaków (i nie tylko) za wybitnych intelektualistów, twórców, hierarchów Kościoła Katolickiego i polityków publikujących w tej gazecie? Czy do pólinteligentów zalicza Pan także pochowanego dziś profesora Geremka?

    3. Czy Pańskie określenie piszących w GW jako “mówiących po polsku” jest eufemistycznym określeniem osób pochodzenia żydowskiego?

    Jeśli na choćby jedno z powyższych pytań zechciał Pan odpowiedzieć pozytywnie, to sprawa jest jasna. Żadnych wątpliwości co do do szczególnego rodzaju Pańskiej inteligencji być nie może. Wtedy jasne się staje, dlaczego czytelników GW uważa Pan za półinteligentów. Po prostu nie jest Pan w stanie przyjąć do wiadomości faktu, że Pańskie poglądy nie są niepodważalne i jedynie słuszne. Nie jest Pan w ogóle zdolny do jakiejkolwiek refleksji intelektualnej i merytorycznej dyskusji. Pan się dobrze czuje tylko w gronie potakiwaczy, których uznaniem Pan się chwali. A skromność jest rzeczywiście cechą Panu zupełnie obcą. Za to zarozumiałości i samouwielbienia Panu nie brakuje.

    Jeśli zechce Pan łaskawie odpowiedzieć, to proszę nie posługiwać się kolejnym nickiem, lecz użyć jeden z dwu wcześniejszych.

  150. Vitek napisał:

    Chociaż pytania nie do mnie, to i ja odpowiem

    > Był Pan łaskaw napisać: “uważam GazWyb za szmatlawiec
    > pisany przez polinteligentow, mowiacych po polsku i
    > przeznaczony dla polinteligencji polskiej”.
    > W związku z tym proszę o potwierdzenie, czy dobrze
    > Pana zrozumiałem.
    >
    > 1. Nazywa Pan GW szmatławcem ponieważ poglądy i opinie
    > w niej prezentowane są sprzeczne z Pańskimi. Czy tak?

    Problem “GW” polegał nie poglądach samych w sobie (skądinąd często oburzających, czego oczywistym przykładem była choćby apoteoza Kiszczaka), ale na olbrzymiej sile tej gazety (dziś już słabszej), która umożliwiała jej zagłuszanie lub ośmieszanie oponentów, zamiast podejmowania z nimi debaty.

    Typowym dla brukowców (np. “NIE”) chwytem jest np. “polemizowanie” za pomocą publikowania czyichś zdjęć w pozie czy sytuacji mającej budzić negatywne skojarzenia itd.

    “GW” uwielbiała stosować takie zabiegi, np. podczas debaty w sprawie Jedwabnego, polemiki śp. prof. Strzembosza zilustrowano jego zdjęciem, w krótkich spodenkach harcerskich. Rzeczywiście Strzembosz był działaczem harcerskim, tylko że nijak miało się to do przedmiotu sporu – no, ale pokazywało go jako niezbyt poważnego faceta, który chociaż łeb siwy, lata w krótkich spodenkach. I w pewien sposób odejmowało mu wiarygodności, przynajmniej w oczach przeciętnego czytelnika “GW”.

    > 2. GW pisana jest Pańskim zdaniem przez półinteligentów.
    > Czy to znaczy, że do tej kategorii zalicza Pan także uznawanych
    > przez zdecydowaną większość Polaków (i nie tylko) za wybitnych
    > intelektualistów, twórców, hierarchów Kościoła Katolickiego
    > i polityków publikujących w tej gazecie?

    Większość Polaków informacje, kto jest wybitny, czerpie właśnie z najpopularniejszych mediów, więc błędne koło się zamyka. “Wybitni” zawsze dobrze wiedzą skąd wiatr wieje i z nielicznymi historycznymi wyjątkami podpinają się pod “nurt główny”, a to pisząc ody dla Lenina, a to dla Unii Europejskiej, bo to oznacza honory, publikacje, apanaże, doktoraty honoris causa itd.

    > Jeśli na choćby jedno z powyższych pytań zechciał Pan
    > odpowiedzieć pozytywnie, to sprawa jest jasna. Żadnych
    > wątpliwości co do do szczególnego rodzaju Pańskiej inteligencji
    > być nie może.

    …i to właśnie rozumowanie lepiej streszcza istotę półinteligencji, niż jakiekolwiek wywody :) Skoro oplułeś “ałtorytet” – koniec. Jesteś barbarzyńcą. Prosty algorytm cię rozsiekał. “GW” przez dłuższy czas miała monopol na projektowanie takich algorytmów, których stosowanie znacznie ułatwiało uchodzenie za inteligencję – uzbrojony w nie czytelnik wiedział “co myśleć wypada”, a czego nie wypada.

  151. Vitek napisał:

    W ogóle wielcy mi “wybitni”, ludzie pokroju literata Szczypiorskiego, który do esbecji donosił na własnego ojca a potem dla “eurokariery” podlizywał się Niemcom na wyścigi. I kto będzie go czytał za 20 lat, już teraz jest to nazwisko na pół zapomniane. Podpompowane medialną klaką sława i “wybitność” nieraz są bardzo nietrwałe.

  152. Buffalo napisał:

    @grzeg
    Przypisywane przez Pana Gazecie Wyborczej “strategiczne manipulacje” nie mają żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Są całkowicie bezpodstawne. Stanowią zlepek opinii reprezentatywnych dla tych, którzy tej gazety nie czytują, bo mają “wyrobione zdanie” na jej temat. I tych, którzy od czasu do czasu do niej zaglądają, ale tylko po to, by znależć tam wyrażony na łamach czyjś pogląd lub wyrwaną z kontekstu wypowiedź potwierdzające z góry przyjętą tezę. Zamieszczonej często obok polemiki już nie chcą zauważyć. W taki sam sposób można by podobnego rodzaju zarzuty sformułować pod adresem każdej gazety.
    A poza tym, Panowie i Panie nielubiący lub wręcz nienawidzący GW, ten dziennik czytuje wielokrotnie większa liczba osób, niż jakikolwiek inny ( nie licząc jednego czy dwóch tabloidów). A nie jest to gazeta adresowana do ludzi kiepsko wykształconych. Jesteście więc w zdecydowanej mniejszości. Czy to nie skłania Was do refleksji. Może jednak nie macie monopolu na rację i prawdę? Cóż Wam przeszkadza w podjęciu dyskusji opartej na rzeczowych argumentach i faktach zamiast na sloganach i inwektywach?

  153. Buffalo napisał:

    @Vitek
    Większość Polaków nie czytuje żadnej gazety “informującej kto jest wybitną postacią świata nauki, filozofii, kultury i polityki. Ta większość czytuje co najwyżej tabloidy i ogląda publiczną telewizję. To te media kształtują jej świadomość. Pytanie retoryczne: czy te media też są opanowane przez Gazetę Wyborczą?
    Pytanie nieretoryczne: dlaczego zabierając głos w imieniu Goscia Anonima pominął nie ustosunkował się Pan do trzeciego mojego pytania doń skierowanego. Czy dlatego, że boleśnie trafiłem w sedno?
    A z czynieniem zarzutu pisania o Leninie lepiej zachować ostrożność. Po pierwsze dlatego, że jeśli myślimy o tym samym autorze, to napisał on odę do Stalina a nie Lenina. A po drugie, jak twierdzą zorientowani w sprawie, na dorobek Lenina w zakresie nauk prawnych powoływał się w swoim doktoracie Lech Kaczyński. Na wszelki wypadek zaznaczę, że obowiązek cytowania Lenina w pracach naukowych był w Związku Radzieckim. W Polsce autorzy czynili to z własnej nieprzymuszonej woli (przynajmniej po roku 1956).

  154. Vitek napisał:

    > Większość Polaków nie czytuje żadnej gazety “informującej
    > kto jest wybitną postacią świata nauki, filozofii, kultury i
    > polityki. Ta większość czytuje co najwyżej tabloidy i ogląda
    > publiczną telewizję. To te media kształtują jej świadomość.
    > Pytanie retoryczne: czy te media też są opanowane przez
    > Gazetę Wyborczą?

    W sensie bezpośrednim oczywiście nie, ale Agora (ten koncern to przecież nie tylko gazeta) odegrała główną rolę w ustanowieniu polskiego odpowiednika politycznej poprawności. Której owszem hołdują główne stacje telewizyjne.

    > Pytanie nieretoryczne: dlaczego zabierając głos w imieniu
    > Goscia Anonima pominął nie ustosunkował się Pan do trzeciego
    > mojego pytania doń skierowanego. Czy dlatego, że boleśnie
    > trafiłem w sedno?

    Z żydowskiego pochodzenia samego w sobie trudno robić komukolwiek zarzut, nie robię z genealogii argumentu w sporze więc niezbyt mnie ta kwestia interesuje. To że “Gazeta” reprezentuje opcję filosemicką jest naganne o tyle, o ile łączy się z ze stosowaniem przekłamań czy insynuacji (jak np. osławiony artykuł Górnego o “mordowaniu Żydów” w Powstaniu Warszawskim). Na wypowiedzi które podważały, ośmieszały, czy obarczały bagażem negatywnych skojarzeń identyfikowanie się z polskością, łamy tej “Gazety” zawsze były otwarte (zob. np. absurdalny tekst o patriotyzmie bodaj dr. Żukrowskiego).

    > A z czynieniem zarzutu pisania o Leninie lepiej zachować
    > ostrożność. Po pierwsze dlatego, że jeśli myślimy o tym
    > samym autorze, to napisał on odę do Stalina a nie Lenina.

    Nie myślałem o żadnym konkretnym autorze, bo była ich cała kohorta. Zjawisko jest niepodważalne i nie rozumiem, z czego ma wynikać wymóg “ostrożności”.

    > A po drugie, jak twierdzą zorientowani w sprawie, na dorobek
    > Lenina w zakresie nauk prawnych powoływał się w swoim
    > doktoracie Lech Kaczyński. Na wszelki wypadek zaznaczę, że
    > obowiązek cytowania Lenina w pracach naukowych był w Związku
    > Radzieckim. W Polsce autorzy czynili to z własnej nieprzymuszonej
    > woli (przynajmniej po roku 1956).

    No ale co ta niewątpliwie frapująca ciekawostka ma do rzeczy? Czy w jakiś sposób obala to co napisałem?

    Ja tylko stwierdzam, że tzw. “intelektualiści” zawsze ciążą do poglądów modnych w danym czasie, więc udowadnianie słuszności jakichś linii politycznych, poparciem owych intelektualistów, jest odwracaniem przyczyny ze skutkiem.

    Narodowy socjalizm, niby prymitywny z natury, w czasach jego triumfów czynnie popierał jeden z najwybitniejszych europejskich filozofów swoich czasów Martin Heidegger – dzisiaj jakieś pogolone szczyle i bezrobotni. Ale czego to jest barometr? Tylko tego, jak dana doktryna miewa się w_określonym_czasie.

    Kastę “wybitnych” wzięło pod lupę wielu dobrych autorów, ja polecam m.in. “Intelektualistów” P. Johnsona i “Lekkomyślny umysł” Marka Lilli.
    Mechanizm jest niezmienny, a morał taki, żeby przed “wybitnością” nie padać na kolana.

    A czy o Stalinie pisała Szymborska a o Leninie Broniewski czy odwrotnie, jakie to niby ma znaczenie.

  155. Vitek errata napisał:

    o powstańcach pisał Cichy, nie Górny, przejęzyczyłem się

  156. Gosc napisał:

    Do pana Bufallo,
    Zaspakajam pana ciekawosc,
    1. Autor (logo) nick zostal z pewnoscia zmieniony przez moderatora, nie mam zwyczaju uciekania przed odpowiedzialnoscia. Wyslalem poprzedni post pod logo “Gosc”.
    2. Pan Vitek odpowiedzial adekwatnie do problemu, dziekuje Panu za wyreczenie, dla informacji pana Bufallo podaje ze p. Ziemkiewicz zrobil rowniez analize problemu niejeden raz. Moze my zaczac znowu, ale chyba mija sie to z celem.Chociaz?
    3. Odpowiedz na pytanie 3: Wykazuje sie pan odruchami psa Pawlowa. Zabawne. Czyzby przewrazliwienie? Za polinteligencje polska poslugujaca sie jezykiem polskim nazywam twor ktory odpowiada pojeciu, ktore specjalisci okreslaja pojeciem czlowieka sowieckiego. Pojecie “czlowieka sowieckiego” jest szerokie, z tej racji mieszcza sie w nim ludzie roznych zawodow, wyznan, kultur, wyksztalcenia. Najbardziej rozbawil mnie argument o “Hierarchow Kosciola”. Zdaje sie ze zostal tylko jeden, a w epoce chwaly bylo ich trzech. Co do autorytetow, parunastu (parudziesieciu?) poznalem lepiej, jakos tak sie dziwnie sklada ze akurat do tych, zwiazanych z GW, mam opinie jak najgorsza i nie wynika to z uprzedzen a z poznania. W tym jest roznica miedzy nami.
    4. Co do nakladu gazet. Powinienem byl napisac cos do sluchu, ale dwa wnioski z tego plyna:
    a. Polinteligentow w Polsce jest wiecej niz inteligencji : Pewnik. “Upust krwi” w latach 81-88, zwiazany z emigracja polityczna glownie, osiagnal liczbe 800 tys, w wiekszosci inteligentow, najprezniejsze jednostki, najbardziej swiadome (mowie o przecietnej)
    b. Czytelnicy GW wchodza do klubu wzajemnej adoracji, osob zlajdaczonych wspolpraca dobrowolna z systemem komunistycznym w PRLu bylo 6-8 milionow (lacznie z rodzinami). Tak wiec 400 tys. “intelektualistow” czytajacych GW wcale mnie nie dziwi.
    c. Lata 90 to poczatek dorastania w Polsce generacji urodzonej w juz w systemie komunistycznym z rodzicow z korzeniami komunistycznymi. Poziom umyslowy tych ludzi, biorac pod uwage uwarunkowania srodowiska, jak i kaliber moralny, dla mnie jest zaden.
    d. Oczywiscie ze jest to gazeta przeznaczona do ludzi slabo wyksztalconych, wsakzuje na to przekroj calosciowy gazety, jak i poziom artykulow, wliczajac w to tak zwanych mozgowcow (oczywiscie srednia wymagan wzrasta wraz z poziomej zabierajacego glosc)
    e. Co do inteligencji, refleksji, wyciagania wnioskow, oczytania itd, zapeniam pana, ze niczego mi nie brakuje, zarabiam tym na zycie, calkiem godziwe.
    f.
    Z powazaniem
    Czytelnik
    Z checia poswiece panu wiecej czasu na rozmowe, kiedy opadna emocje z pana strony

  157. Vitek napisał:

    Ciągnąc jeszcze obumarły wątek reklamówek, wspomniałbym o absurdzie we włoskich supermarketach, gdzie oprócz foliowych torebek na owoce, sklepy udostępniają foliowe rękawiczki do macania tych owoców :) )
    Rękawiczki są oczywiście jednorazowe, więc kosz jest ich pełen, a trudno zrozumieć sens tego wynalazku – zabezpiecza owoce przed dotykiem gołą ręką, ale przecież i tak każdy w domu umyje te owoce przed spożyciem.
    O ile pieczywa nie da się umyć, o tyle jabłka tak, tym bardziej że tak czy siak były opryskane chemicznie i takie musiały przyjechać do sklepu.
    Stawiam tzw. złoto przeciw orzechom że gdyby zrobić małą rewolucję likwidując te rękawiczki, to by sprowokowało setki wściekłych komentarzy, że jak tak można, przecież tak się nie da, żarcie owoców obmacanych cudzą łapą to powrót w mroki Średniowiecza itd :)
    Ponieważ przyzwyczajenie jest jak to się mówi drugą naturą, a jeśli durne to chyba nawet tym bardziej chwytliwe

  158. grzeg napisał:

    @Buffallo

    To ja zapytam, jak uczciwa, przyzwoita gazeta może dawać takie tytuły:

    “Lewica zrobi wielką przyjemność PiS i jego wyborcom”
    “Pogrzeb Geremka – dobra twarz Kościoła ”

    Supozycje zawarte w tych nagłówkach przekreślają jakąkolwiek rzetelność. Mamy tezę i udowadnianie tezy.

    Spośród moich 10 “strategicznych manipulacji” GW, pierwszy tytuł to odzwierciedlenie numeru 6, drugi numeru 7. Jakiekolwiek głosowanie przeciwko projektom rządu i PO to “robienie przyjemności PiS”, a to przecież wrzód na tyłku demokracji. Dobra twarz Kościoła? Więc jest i zła. Co więcej, ta zła jest bardziej reprezentatywna, skoro trzeba aż tak wyjątkowych sytuacji jak pogrzeb Geremka, żeby Kościół odsłonił tą dobrą.

    Ciekawe. Właśnie wpadłem na pomysł, że można by pisać doktoraty na temat “strukturalne ujęcie linii redakcyjnej GW”.

  159. Hella napisał:

    To wielka przyjemność czytać polemikę “Gościa” z Buffalo i pana Vitka.Dziękuję im za przyjemność. Niestety podziękowania moje nie dotyczą osoby o pseudonimie Buffalo. bardzo dużo zostało już tutaj powiedziane, więc nie będę zawracać nikomu głowy. Chciałabym opowiedzieć o jednym zdarzonku, któreznakomicie ilustruje to, o czym mówił “Gość” i “Vitek”. Otóż: spacer po jednej z nadmorskich miejscowości, wokół mnostwo straganów z badziewiem. Wśród tgo badziewia stragan z obrazkami z bursztynu. Jeden obrazek przedstawiał starozakonnego (że posłużę się cyt. z Wiecha) i podpis: “Żyd w sieni, pieniądze w kieszeni” Młoda kobieta, znana mi doskonale, osoba wykształcona i uważana w swoim środowisku za iteligentkę mówi całkiem poważnie patrząc na obrazek: “Czy to nie jest przejaw antysemityzmu?”
    Czy muszę dodawać, że kobieta ta od lat jest stałą czytelniczką GW??

  160. Jarek napisał:

    Zgadzam sie z p. Krzysztofem 1 w kwestii drzew oraz z opinia, ze nadmierna predkosc, brawura i alkohol sa przyczynami nieszczesc.

    BTW, kiedys nauczyciel BHiP powiedzial, ze najwiecej wypadkow spowodowanych jest nie przez ludzi, ktorzy rozpoczynaja prace ale przez starych wyjadaczy, ktorzy przeceniaja swoje umiejetnosci.
    Mysle, ze to jedna z naszych cech narodowych – my wszystko wiemy, na wszystkim sie znamy i nie sluchamy rad innych.

    Zaskoczyl mnie taki rozrzut opinii i sposobu rozumienia tego samego tekstu, doszukiwanie sie podtekstow i wyciaganie wnioskow.

    Panie redaktorze – prosze o wiecej optymizmu od czasu do czasu.

    Pozdrawiam Wszystkich,

  161. Buffalo napisał:

    @grzeg
    Pyta Pan “jak uczciwa, przyzwoita gazeta może dawać takie tytuły:
    “Lewica zrobi wielką przyjemność PiS i jego wyborcom”
    “Pogrzeb Geremka – dobra twarz Kościoła. ”
    A następnie stwierdza:
    “Supozycje zawarte w tych nagłówkach przekreślają jakąkolwiek rzetelność.”

    Zupełnie nie rozumiem, dlaczego wymienione tytuły miałyby świadczyć o nieuczciwości i nierzetelności GW. Czyżby Pan sądził, że takie głosowanie Lewicy, które zdecyduje o pożądanym prze PiS wyniku, nie sprawi tej partii i jej wyborcom wielkiej przyjemności? Chyba że uważa Pan, iż sam fakt choćby biernego poparcia stanowiska PiS właśnie przez Lewicę, jest dla tej partii obrazą. No ale właśnie na tym m.in polega demokracja, że każda partia sam decyduje o swoim stanowisku.
    Cóż fałszywego jest w drugim tytule? Absolutnie nic. Zła twarz Kościoła jest faktem, którego tylko ślepy i głuchy nie zauważa. Wystarczy wspomnieć choćby Radio Maryja i jego “Rodzinę”. To właśnie przedstawiciele tej kościelnej “rodziny” rozwinęli przed jednym z kościołów transparent, na którym wypisali podziękowanie Bogu za śmierć Bronisława Geremka. Złą twarzą Kościoła są także ci proboszczowie i biskupi, którzy odostępniają ambony Jerzemu Robertowi Nowakowi dla szerzenia antysemityzmu (na marginesie dodam, że ta postać akurat nieźle pasuje do charakterystyki “wybitnych” przedstawionej w poście Vitka z 21/07/2008 o 19:45). Złą twarzą Kościoła są ci księża, którzy molestują seksualnie kleryków i dzieci, a anwet posuwają się do tego, by prosić lekarzy o pozbawienie życia swego nowo narodzonego dziecka (patrz dzisiejsze wydanie GW, s. 2). Złą twarzą Kościoła są wreszcie wszyscy ci jego hierarchowie, którzy nie przeciwstawiają się skutecznie tym przejawom zła lub wręcz niektóre z tych przejawów otwarcie wspierają.

    Podsumowując, to raczej Pana i kilku innych moich polemistów stosunek do GW wynika z traktowania własnej supozycji jako nie podlegającego dyskusji twierdzenia.

    @gosc, 21/07/2008 o 21:33

    W swojej odpowiedzi przedstawił Pan tego rodzaju “logikę” wnioskowania, która każe mi Pana zaliczyć do tej kategorii “prawdziwej polskiej inteligencji”, której nikt nie jest w stanie “wmówić, że białe jest białe, a czarne – czarne”. W tej sytuacji nie sądzę, by dłuższa rozmowa z Panem miała jakikolwiek sens. Jednak za samą chęć poświęcenia mi czasu dziękuję.

  162. Borowy napisał:

    Ciekawe… czasami mam wrażenie, że opornie, ale społeczeństwo stopniowo dojrzewa. Mam nadzieję i wierzę w to, że społeczeństwo jakoś rozliczy Donalda Tuska i PO za niespełnione obietnice. Ludzie oczekiwali zmian na lepsze, a tu mamy powrót pełną parą do III RP z czasów przed aferą Rywina. Tj. układów, układzików quasi-gangsterskich, rządów-nie-rządu “nieomylnej” “elity”, nepotyzmu itp. Czy ludzie będą to znosić bez końca?

  163. RafałP napisał:

    Nie wylewać Tuska z radarem.
    Nie przepadam za Tuskiem nie trawię samozwańczych “postępowych elit”
    (to pojęcie w PL należałoby przedefiniować) ale zdecydowanie popieram radary i ostre karanie bandytów zwanych eufemistycznie kierowcami. Słusznie w dzisiejszej RzePie pisze pani Ewa Łabno-Falecka (…system fotoradarów nie zastąpi budowy dróg… ale wielu ludziom pozwoli dożyć do ich zbudowania). Jak ktoś chce pędzić niech jedzie tam gdzie są autostrady. Polskie drogi, szczególnie osiedlowe w miastach, czy przecinające wioski to nie miejsce dla rajdowców. Pomijam już chamowate trąbienie na kierowców jadących przed takim osobnikiem “zbyt wolno”. Pomijam też inny aspekt kultury kierowców – wielokrotnie przechodziliśmy (szczególnie na urlopie wychowawczym żona) z dzieciakami na wózku przez ulice, na palcach przy jednym i drugim dziecku mogę policzyć samochody, które raczyły nas przepuścić. Ks. abp Gocłowski kiedyś lubił używać w swoich listach
    pięknego sformułowania “my katolicki naród polski”; może katolicki należałoby zmienić na “schamiały”.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.