Witold Gadomski, publicysta „Gazety Wyborczej”, oderwał się na chwilę od swej ulubionej tematyki gospodarczej, aby przejechać się po Dorocie Kani i Radzie Etyki Mediów, która jego zdaniem powinna Kanię jednoznacznie potępić, a nie wywiązała się z tego obowiązku, gorzej, wzięła dziennikarkę w obronę.
Co do Kani sprawa jest prosta – to dziennikarka niesłuszna, ujawniła zbyt wiele brzydkich spraw ludzi powiązanych z establishmentem, postawiła zbyt wiele tez politycznie nie do przyjęcia i, co gorsza, zbyt dobrze je uargumentowała, żeby teraz pozwalano sobie na jakiekolwiek wahania, skoro pojawiła się okazja, by ją dyskredytować. Nawet jeśli dyskredytuje ją osoba tak mało wiarygodna jak Marek Dochnal i nawet jeśli on sam nie potrafi wskazać żadnej korzyści, jaką niby załatwiła mu dziennikarka w zamian za pożyczkę wziętą od jego noszącej inne nazwisko teściowej i spłaconą zgodnie z umową. Wiadomo, że jak się kogoś opluje, to różne draństwa opisane przez oplutego można będzie uznać za nieco oczyszczone.
Najśmieszniejsza jednak jest pryncypialna krytyka Rady Etyki Mediów jako ciała „zupełnie niereprezentatywnego” i złożonego z osób w większości „sympatyzujących z PiS”. Śmieszne jest to, że gdy swego czasu REM skrytykowała za rzekomo antysemicki felieton Stanisława Michalkiewicza, to jej orzeczenie natychmiast potraktowane zostało przez towarzystwo Gadomskiego jako świętość, jako słowa autorytetów zamykające wszelką dyskusję. Rada Etyki orzekła – nie ma wątpliwości. Ale kiedy to Kalemu ktoś ukraść krowy… to orzeczenia autorytetów okazują się „niereprezentatywne”.
Co tu gadać, po prostu „Gazeta Wyborcza”, jaką wszyscy znamy i kochamy.









ludzie przestancie tego szmatlawca wybiorcza brac do reki.czy nie macie polskich gazet?
Dwulicowosc GW to juz normalne. To gazeta dla kapusiow i czerwonych.
Gazeta jest chyba prowadzona przez ludzi, którzy mają niesamowitą smykałkę do interesów. Hmm, godne pozazdroszczenia. Codziennie jakieś smakowite kąski w tej Gazecie – a to seria wydawnicza, jakieś CD’iki, poradniki, zestawy kolekcjonerskie. Od przedszkolaków po emerytów. Znają się na biznesie chłopaki jak mało kto. Chyba mają to w genach…
„Co tu gadać. Ziemkiewicz nie istniałby bez Michnika i Gazety. [...] ”
Sądząc po ilości czytelników GW – nigdy dość przypominania o tym, że Michnik i jego świta, to oszuści intelektualni. To opinia poety.
Moja jest inna.
Stanowczo się z red. Ziemkiewiczem nie zgadzam. On uważa, że Michnik robi te wszystkie durnoty kierowany jakimś politycznym planem.
A ja sądzę, że w tym wypadku fizjonomia wiejskiego głupka jest wyjątkowo odpowiednia do pełnionej roli….
Co tu gadać, po prostu Rafał A. Ziemkiewicz, jakiego wszyscy znamy i kochamy.
wesolych swiat
Znowu Michnik się pokazał w lodówce?
To się chyba da leczyć?
Panie Rafale, muszę stwierdzić że zdecydowanie lepiej wychodzi Panu pisanie o GW niż o sprawach dla Polski zasadniczych.
Rozumiem z tego, że Rzepie zostały nakreślone ścisłe granice w których może się poruszać – dozwolona jest krytyka GW oraz ferajny Michnika natomiast gdy przychodzi do rzeczywiście kluczowych dla Polski kwestii macie karnie stanąć w szeregu i „krakać” jak reszta mediów, tak?
Czy nie wstyd, że najodważniejszą w Waszym gronie okazuje się kobieta? Moje wielkie wyrazy uznania i szacunku dla niej!
We wtorkowej Rzepie żali się Pan, że niby pojąć nie może co kieruje Kaczyńskim. A nie przyszło Panu do głowy, że obecnie postawił na szalę wszystko i ryzykuje praktycznie całą swoją polityczną przyszłością dla czegoś tak współcześnie egzotycznego dla większości polityków jak dobro Polski i polska racja stanu?
Panie Rafale, są takie sytuacje, że jeśli nie pozwalają pomóc to trzeba przynajmniej zamilknąć aby nie szkodzić – proponuję żeby Pan to sobie w duchu rozważył i może koncentrował się dalej raczej na Michniku i GW niż innych sprawach.
Dobry tekst.
A moze ktos z Rzepy poszedl zapytac sie Lecha Welese o to co sadzi o GW.
Dawno sie nie smialem…
dlaczego rzepa nie zwiekszy nakladu o 10%, szczegolnie dotyczy to miast ponizej 50 tys zwracajac uwage na wydania weekendowe a moze badania rynkowe cos by powiedzialy?
Między Michnikiem a Wałęsą był jeszcze Miecio Wachowski.
TVP pokazała dokument n/t z pobicia w Bydgoszczy Jana Rulewskiego w marcu 81 oraz zachowania się NSZZ”S”po marcu 81. Dokument dostarcza wielu fantastycznych odpowiedzi na temat owoczesnej panny”S”; sposobu podejmowania decyzji, roli doradców/ Geremek, Kuroń/, matactw Wałęsy. Ukazuje owoczesne zachowania liderów „S”! Bez jakichkolwiek wątpliwości można wyczytać manipulacje tzw głównych doradców np. Geremka wykorzystującego ambicje Wałęsy do monopolizowania władzy. Wałesę usuwającego Annę Walentynowicz i Gwiazdę. No i oczywiśćie ukazuje ten materiał rzecz przerażającą, to mianowicie ,że już od pierwszych dni rolę olbrzymią w otoczeniu odgrywał Miecio Wachowski. Okazuje się ,że jako kierowca Wałęsy brał udział w rozmowach, negocjacjach z rządem Rakowskiego w sprawie pobicia działaczy związkowych na sesji rady narodowej w Bydgoszczy a także w sprawie planowanego strajku generalnego. Na uwagę jednego z członków krajówki/ Lecha Dymarskiego/, że jakim prawem kierowca Wałęsy uczestniczył w tych negocjacjach Wałęsa w swoim jak zwykle kretyńskim stylu odpowiedział, że każdy z wyznaczonych negocjatorów strony związkowej mógł kogoś przyprowadzić! Pozornie brzmi to absurdalnie, ale to fakt , że doradcami Wałęsy był nie tylko Geremek ale także Wachowski!! Oczywiście przy takich doradcach wynik negocjacji był do przewidzenia i strona związkowa niczego nie osiągnęła a chodziło m.in. o bezpieczeństwo dla działaczy związku.Wymowa dokumentu jest porażająca. Wachowski i Geremek negocjowali z Rakowskim, Cioskiem, Kanią !
Panie Rafale! Serdecznie Panu radzę więcej energii poświęcić pisaniu kryminałów, a komentowanie rzeczywistości zostawić bardziej wypoczętym i z większym do polityki dystansem. Przed paroma laty lubiłem czytać Pana komentarze, ale zużył się Pan i nadto demonstruje swoje poglądy. Jeszcze raz: czas odpocząć! Pozdrawiam
@borabora
aby używać pluralis maiestatis, trzeba być monarchą. Dziennikarze używają pluralis modestiae.
@hepik
nakład nie świadczy o czytelnictwie (zwroty). O czytelnictwie nie świadczy nawet sprzedaż (biura, samoloty itp.).
Panie Redaktorze,
Gazeta Wyborcza nazywała się dla mnie Wyborczą, kiedy święcie wierzyłem, że to co w niej czytam jest prawdą objawioną, a jej czytanie jest czymś nobilitującym, ważnym naszego kraju, czytając ją uważałem się za kogoś lepszego, mądrzejszego. Było to w latach 90′. W ciągu ostatnich kilku lat wiele się zmieniło, od kiedy tata (chwała mu za to)otworzył mi powoli oczy (wcześniej dochodziło do kłótni między nami na forum nazwijmy to UrodzinowoImieninowoŚwiątecznym) nie pozostaje mi nic innego jak nazywać to wydawnictwo Wybiórczą. Proponuję przerzucić się na tą nazwę. Obecnie, ta kupa papieru, nie zasługuje na swój tytuł. „Wyborcza” tak piękny tytuł, i sięgnął bruku.
W imię czego, powstaje pytanie?
Dochnal jakieś kwitki jednak przedstawił, a pani Kania potwierdziła, że wzięla pożyczkę. Na rynkowych warunkach bank nie udzielił jej pożyczki, a ona ją dostała od teściowej Dochnala, która wg. umowy nie zażądała ani zabezpieczenia pożyczonych pieniędzy ani wynagrodzenia w postaci stopy procentowej. Ciekawe czego w zamian zażądala teściowa Dochnala?
Jednak Witek w swoim komentarzu lepiej uzasadnił swoje zastarzeżenia do decyzji REM a pan broni Kani argumentem, który zaraz sam podwarza (że niby super dziennikarka śledcza ale nie wiedziala od kogo bierze kasę). Weź się pan nie kompromituj.
kupiłem mieszkanie, wziąłem kredyt w banku..
cholera, że też mnie nikt nie chce pożyczyć pieniędzy za darmo….
Skoro GW to wielkie „be” to po co p.Redaktor tyle rzeczy o niej i jej dziennikarzach pisze, w prawie kazdym artykule? To nusi byc jakas choroba ne daj boze psychiczna.
Z powazaniem
I coz takiego sie stalo,ze dziennikarka pozyczyla od firmy tym sie trudniacej pieniadze,na procent zgodnie z umowa i je oddala w ustalonym terminie. nie widze tu zadnej korupcji,ani czegos niestosownego,obojetnie,kim osoba pozyczajaca byla.Gw wyborcza z byle glupoty zrobi sensacje,po to by przykryc wlasciwe afery.Michnik juz zrobil ofiare z doktora Garlickiego,z Sawickiej,burmistrza Helu,a teraz jego pokrzywdzona przez los jest osoba Dochnala,a potem Peczaka itd.Moze by tak zajal sie swoja rodzina i ich przestepcza dzialalnoscia w czasie UB,jak Stefan Michnik skazujacy ludzi na kare smierci za patriotyzm i walke z okupantem.Proponuje Michnikowi ,aby zajal sie swoimi przyjaciolmi/Kiszczak,Jaruzelski,Kwasniewski,Walesa/a odczepil sie od niezaleznych dziennikarzy.Serdecznie pozdrawiam pana redaktora i Pania Kanie.
To moze Rada Etyki Mediow wezmie sie za tego Gadomskiego. Nie, to nie byloby najlepsze rozwiazanie. Na to czeka GW. Jedyna szansa jest wprowadzenie jeszcze wiekszej konkurencji na polskim rynku medialnym. Niestety „ktos”, czy tez „grupa ktosiow” uparla sie, aby do tego nie dopuscic i zrobic nam tutaj druga Rosje. Kto nas uratuje od zaglady??????????????????????????
@ Zbych
O tych kontach polskich polityków w Szwajcarii mówił nie tylko Dochnal. Pisała o nich szwajcarska prasa, powołując się na ustalenia tamtejszej prokuratury, badającej firmy powiązane z Łapińskim i Naumanem. Proszę sprawdzić w archiwum.
Kupowałem GW od pierwszego numeru. To był czas nadziei na zmiany. Piękny czas.Jeszcze wtedy mieliśmy VOA,BBC, RFI itd. Miałem wtedy 25 lat i pisałem pracę magisterską.Około numeru 60-go, zacząłem czegoś nierozumieć… i odrzuciłem tą ideologię.Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że ktoś nas sprzedaje…
Polecam MYŚLĄCYM Polakom.
wycofanie sie p. michnika z polityki. zaistnialo po zapoznaniu sie z archiwum .
Wiadomo, że jak się kogoś opluje, to różne draństwa opisane przez oplutego można będzie uznać za nieco oczyszczone.
**********************************
Wiadomo? Skąd? Stosuje redaktor taką metodę?
Oplucie Gadomskiego uwiarygodniło Kanię czy też nie?
Kazdy myslacy czlowiek powinien Michnika razem z jego „towazystwem ludzi honoru” omijac szerokim lukiem. Podobnie powinno byc z GW. Michnik nie bylby w stanie szkodzic Polsce, gdyby nie czytenicy jego „gadzinowki”. Wystarczy, ze nikt tego szmatlawca nie kupi przez tydzien i rura zmieknie panom sprzedawczykom…
>“Gazeta Wyborcza”, jaką wszyscy znamy i kochamy.
Czy Pan Redaktor wyraza sie w pluralis maiestatis, czy tez robi sobie z nas zwykle jaja? Jesli znamy i kochamy (nos, Dei gratia)
to wylacznie w cudzyslowie, a w ogole to uwazamy, ze bez Panskiej „Wyborczej” swiat bylby znacznie zdrowszy i lepszy.
„osoba tak mało wiarygodna jak Marek Dochnal”
Brawo, panie Ziemkiewicz. Dochnal zaczal opluwac waszych – i nagle jak za dotknieciem rozdzki czarodziejskiej stracil wiarygodnosc. Bo kiedy mowil o rzekomych szwajcarskich kontach towarzyszy z PZPR, byl krynica madrosci.
No cóż oceny są różne, tak jak różne są interesy piszących.
Panie RAZ !
Lepiej niech się pan spełnia jako chłop małorolny słuchając równolegle radia Maryja. Bowiem ciągle reklamuje pan Gazetę Wyborczą a Michnik i GW olewają pana. Pisanie jest cienkie, program w TVPiS też słaby jedynie jeszcze w radiu się pan sprawdza a w radiu Maryja mógłby pan zostac gwiazdą.
Należy tylko chciec bo tam jest pana miejsce……..
Jankow Pisze:
Ktoś tę gazetę jeszcze czyta?
Ziemkiewicz,Wildstein…na pewno.Plus jakieś co najmniej 400 tys ludzi ,bo taki nakład mają
Cienka argumentacja. Wiadomo, że tonący brzytwy się chwyta, być może p. Kania nic p. Dochnalowi nie załatwiła, ale on po prostu może liczył że załatwi, np. napisze coś w jego obronie? Nie okazała wdzięczności, nie oddała przysługi za przysługę, no to p. Dochnal jej dokuczył. Proste wyjaśnienia są najlepsze – jak twierdził właściciel brzytwy niejaki Ockham.
gazetowiczu – wyborcza wodeczka stanowi wzor nie dlatego, ze jestescie tam wszyscy w GW genialni i z Jasnogrodu, ale ze tak ustawila swoje interesy od 1989, wyjechala na grzbiecie Solidarnosci zeby ja szybko kopnac w d….
Tak GW urabiala spoleczenstwo, ze niektorzy sie po prostu przyzwyczaili i juz. Wielu boi sie „obciachu”, czyli zachowywac sie onokonformistycznie, np. jak ludzie dojrzali, a wyborcza wodeczka ma poziom argumentacji „komandosow” lewicy, czyli gownazerii. Wielu innych, jak np. osoby w mojej rodzinie kupuja wyborcza dla ogloszen lub dla najszerszego dzialu kulturalnego, reportazowego, wiadomosci ze swiata itp.
Z braku laku biora GW. To nie wzorzec z Sevres, tylko „nasz okupant” jak powiedzilaby Boy. GW to tuba oportunistow
W czasach PRL,ktore dla wiekszosci uposledzonych umyslowo przez prywatne media wyborcow Tuska sa zamierzchla historia,istniala manipulacja faktami i dziennikarze sluzacy tej propagandzie.Wiekszosc jednak mimo pracy w prl-owskich massmediach miala zdrowy kregoslup moralny i wykorzystywala wszelkie luki w cenzurze,aby przemycac prawde.Istniala wielki autorytet uczonych,literatow i artystow z ktorym bardzo liczyly sie wladze komunistyczne,nadawalo Radio Wolna Europa ujawniajace wiekszosc manipulacji prawda.
To powyzsze zjawisko bylo nieformalna opozycja do PZPR.Zjawisko to wciagalo w swoja sfere wiekszosc spoleczenstwa,coraz bardziej uswiadomionego,do tego stopnia ze mowilismy o wladzy „oni” a obywatele byli „my”.
Dzis nie ma autorytetow,tamci szlachetni ludzie odeszli na zawsze lub starosc wylaczyla ich z dzialalnosci spolecznej,wiekszosc dziennikarzy ma tak elastyczny kregoslup,ze nie jest on w stanie utrzymac sie w rygorze honoru i moralnosci ,wiec niszcza zdrowy rozsadek spoleczenstwa na niespotykana skale porownywalna do stopnia opanowywania umyslow w najbardziej totalitarnych panstwach.
Massmedia staly sie fabrykami „uzytecznych idiotow” sluzacych jako wyborcy populistycznej wladzy i alibi dla dzialan tej wladzy szkodzacej prawidlowemu rozwojowi kraju.
A takiej ilosci sprzedajnych dziennikarzy i politykow nie bylo nigdy w historii Polski.Jest to zjawisko powstale na bazie upadku humanizmu,patriotyzmu i chrzescijanstwa.Ludzie nie znaja takich pojec jak wstyd,grzech,honor,szacunek.
Wielki udzial w tej degeneracji moralnej ma postkomunizm nieformalnie rzadzacy w Polsce,dysponujacy mediami i bezgranicznymi fortunami , korumpujacy szantazem czy judaszowymi srebrnikami cale grupy spoleczne w jednym tylko celu,aby zachowac wladze i fortuny a takze zatrzymac Polske w integracji z Zachodem.
dochnal , kaczmarek , sawicka itd.przesladowani przez 4 rp. sa bochaterami gw.p. michnik obecni e tlumaczy spoleczenstwu co to jes t demokracja. tacy ludzie oskarzaja panstwo, wymiar sprawiedliwosci .
Dziennikarka śledcza jak dziecko we mgle – cudne bo można uratować albo jej fachowość albo moralność – nie wiem co ją bardziej pogrąża.
Co do redaktor – nie rozumiem też wziął pożyczkę czy nie lubi logiki?
Żydzi szykują się na Iran. Amerykańska gospodarka pada. Kogo jeszcze obchodzi michnik i jego śmieszna drużyna? Rozmawiajmy o sprawach poważnych! Panowie Redaktorzy.
TVP wzięta, i można jechać po całości.
Teraz prawicą będzie Wołek z Lisem a lewicą – Paradowska.
Te Piast, a może by tak w końcu Michnika olewać zacząć?
Zapłakałby się chłopina bez poklasku… Od czegóż jednak jego bezmyślni klakierzy…
he he he…
Szczeka Pan na tego Michnika i szczeka.A Michnik Pana najnormalniej w świecie olewa. I słusznie robi.Szczekających kundelków najlepiej jest OLEWAĆ.
Jankow’owi do sztambucha – otóż GW czyta P. Ziemkiewicz,ja oraz parę innych osób,co powoduje,iż ogólny nakład Wyborczej jest większy niż Rzepy i Naszego…pardon – Waszego Dziennika, razem wziętych.Bo odkąd Dziennik /niebieski/ zaczął być anty PiS-owski to mu chyba drgnęło…Pozdrawiam wszystkich przeciwników,Wyborczej też. Wciąż stanowi dla was wzór i punkt odniesienia.Bo przecież nie kompleks,chyba..
Pan chyba zartuje – z jednej strony pisze Pan, ze pani Kania ‘ujawniła zbyt wiele brzydkich spraw ludzi powiązanych z establishmentem (…) i, co gorsza, zbyt dobrze je uargumentowała’ a zaraz potem sugeruje, ze pani Kania nie wiedziala, od kogo pozycza pieniadze (od noszącej inne nazwisko teściowej).
To z jednej strony ktos jest dziennikarzem sledczym znajacym od podszewki establishment, a z drugiej nie wie, od kogo pozycza pieniadze?!
A moze to jest naturalne – Pan tez od przypadkowych, nieznanych blizej ludzi pozycza duze sumy, a oni chetnie je Panu uzyczaja?
Rece opadaja, jak sie czyta Pana teksty…
REM jest niereprezentatywna i jest propisowska. Gdy zostanie zaatakowany PiS, to REM potępia metody dziennikarza, który ujawnił machlojki PiS, ale gdy te same metody zostaną użyte przeciwko wrogom PiS, to REM milczy, albo broni dziennikarza.
Pani Kania brała pieniądze od podejrzanej osoby. Gdyby dotyczyło to dziennikarza GW, to zachłystywałby się pan z oburzenia na tego dziennikarza. Ale ponieważ Kania jest dziennikarką propisowską, to ona jest święta i wara komuś do niej.
Pana Witolda Gadomskiegonie nie satysfakcjonuje stanowisko Rady Etyki Mediów (REM). Zpewnie byłby zadowolony, gdyby swoją opinię o Dorocie Kani przedstawił REM Jan vel Magma II vel Urban Jerzy – przyjaciel Adama Michnika.
Ktoś tę gazetę jeszcze czyta?
No nie wiem, moze obracam sie w zlym srodowisku, ale czy ktos jeszcze (poza jej redakcja) ma watpliwosci co do GW?
Przeciez przylapanie GW na manipulacji czy etyce Kalego to tak jak przylapanie na manipulacji goscia Rozmow Niedokonczonych w RM albo komentarza w Naszym Dzienniku.
Ok, no moze te z GW sa odrobinke subtelniejsze, ale roznicy prawie nie widac.
Panie Redaktorze Pan też wpisuje się w syndrom Kalego jak Dochnal miał mówić o kontach SLD w Szwajcarii to dla Pana gazety był wiarygodny. Pana koledzy aż z zachwytu nad tym nie narobili w spodnie a teraz jak ujawnił jak to najsłynniejsza dziennikarka śledcza nie umiała wyśledzić że pożycza forsę bez procentu od teściowej Dohnala chłopina znów stał się dla Pana nie wiarygodny .Nie uważa Pan że ma Pan alergię na Gazetę i Michnika
Pan chyba żartuje z tą Kanią?
Co tu gadać. Ziemkiewicz nie istniałby bez Michnika i Gazety.
Nędza.
Kompleks.
Ale ten Michnik, to musi mieć wielkie….
i tu niech sobie autor dopisze to, czego mu brakuję.
Dziekuje Redaktorze za Pańskie artykuły – są zawsze celne .
Reszta jak wyżej.