Niespodziewana wojna o ratyfikację traktatu lizbońskiego przesłoniła nieco unijny szczyt w Brukseli. Niestety ze wszech miar dla nas fatalny. Konferencja poświęcona ograniczeniu przez Europę emisji tzw. gazów cieplarnianych przyklepała bowiem narzucone nam swego czasu przez Komisję Europejską limity, które są dla naszej gospodarki po prostu zabójcze. Oznaczają mniej więcej tyle, że z jednej strony będziemy musieli niebawem wydawać grube miliony na dokupywanie owych limitów od innych krajów, z drugiej zaś – ograniczać produkcję poniżej posiadanych mocy produkcyjnych. I w efekcie importować to, co moglibyśmy zrobić sami (jak to jest już od dłuższego czasu z materiałami budowlanymi).
Premier Tusk, który niedawno zebrał tak frenetyczne oklaski za „twarde” stawianie się Bushowi (co aż do obrzydzenia powtarzane – od tych samych, którzy niedawno jeszcze pouczali Kaczyńskiego, że w stosunkach międzynarodowych twardym być nie wolno, bo jesteśmy panną bez posagu i musimy się do partnerów przymilać), tym razem twardości okazał mniej więcej tyle co teletubiś. Z promiennym uśmiechem oznajmił dziennikarzom, że poprawki, które zgłosił, „dają szansę”, iż w przyszłości wynegocjujemy pewne ulgi i za parę lat Polacy nie będą musieli płacić za prąd o połowę więcej. W istocie owe „szanse” są dokładnie tyle samo warte co uzyskana przez prezydenta „na gębę” obietnica renegocjacji traktatu lizbońskiego, którą parę miesięcy temu poprzedni premier usiłował nam przedstawić jako wielki sukces brata.
Klamka zapadła, Unia traktuje klimatyczny kompromis prestiżowo i nie będzie już szansy zmienić tego, że dostaliśmy limity emisji CO2 jak kraj z energetyką opartą na atomie, a nie na węglu. Nie pozostaje teraz nic, tylko zacisnąć zęby i szybko budować elektrownie jądrowe.









Merkel Cudaka trzyma na krotkim sznurku, Putin straszy przed i po wizycie „twardego” Herr Cudaka czolgajacego sie na kolanach. W Brukseli kompletne fiasko a 100-letni paranoiczny dyplomatolek tzw.profesor/ale z matura!/ niejaki Wladek B. uwaza to wszystko za sukces D.D./Donalda Dyzmy/.
Niestety myślę, że pan redaktor uprawia bełkot informacyjny, który tak wesoło uprawia większość blogowiczów. Szkoda, bo mogłoby być ciekawie i pożytecznie a tak mamy masę idiotycznych komentarzy albo zupełnie nie na temat albo mijających się z wszelką logiką. Dlaczego wprowadzenie limitu na zużywanie energii jest takie dobijające? Mówimy przecież o lepszej efektywności chyba? Sposobów na produkcje energii i lepsze jej wykorzystanie jest wiele i warto o tym dyskutować ale narzucanie logicznych pułapek odbiorcom jest raczej nie na miejscu, choćby sprawa tzw. kar za przekraczanie limitśw energetcznych, przecież nikt nie powiedział, że trzeba trwonić kapitał na kary, raczej trzeba go inwestować w nowe rozwiązania – chyba o to chodzi przede wszystkim. Ale podejrzewam, że p.redaktor raczej chce antagonizować czytelników niż proponować poważną dyskusję.
Pozdrawiam i życzę zdrowia, szczególnie zaś spokoju psychicznego tym którzy kochają blogowe rozruby.
Polonus
A ja myslalem ze Tusk to Cud!
JerzyFan Pisze:”Ostateczne uregulowanie swoich stosunków z Niemcami i Rosją.”
Może to i pomysł ale musielibyśmy mieć lepszą armię
Zanim nas ze szczętem ROZBIORĄ to możemy – rzutem na taśmę – zawiązać KONFEDERACJĘ BARSKĄ???
Gornicy zapomnijcie o pracy. W Anglii obecnie w niekorych miastach wylaczaja swiatla uliczne po 24.00. Co za problem. Wylaczyc prad w nocy i mamy oszczednosci. A gornicy na bezrobocie.
Coz mamy kolejnego Nikodema DyzmeW tej warunkach sprawa ratyfikacji Traktatu nie powinna nie powinna wzbudzac zadnych emocji a nawet zainteresowania . Podpsywac jak leci nawet w ciemnosciach ni e znajac tresci
Szanowny Panie Redaktorze!
Polska w UE to jakieś grube nieporozumienie w znacznej części zawinione przez Niemców, którzy zaciekle i trochę bezmyślnie przyspieszali przyjęcie Polski do UE. Uważam, że Polska powinna byś wyrzucona z UE, a potem powinna się zająć własnymi bardzo poważnymi sprawami wewnętrznymi oraz problemami w stosunkach z najbliższymi sąsiadami, a w tym głównie:
1. Budową państwa opartego o całkowitą neutralność religijną.
2. Ostateczne uregulowanie swoich stosunków z Niemcami i Rosją.
3. Likwidacja systemu dwuwładzy z ostateczną likwidacją urzędu Prezydenta RP, badź odwrotnie: wprowadzenie systemu prezydenckiego.
Oczywiście istnieje szereg dalszych problemów jak np stosunki z USA. Wejście Polski do UE widziałbym gdzieś za 20 lat, wtedy również odejdą już ci widzący w UE jedynie szatana i ostoję niemoralności. Z tymi ludźmi teraz musimy się przecież liczyć. Oczywiście nastąpią dla naszych młodych bardzo ciężkie czasy np koniec pracy za granicą, ale niech sobie jeszcze poczekają. Ojciec Rydzyk nie jest przecież wieczny…
„Dziennik” napisał: Zachwycone Niemcy: „Jak ten rząd Tuska dużo zrobił”
„Dopiero jeden kwartał przy władzy, a tak bardzo wiele ten rząd osiągnął” – zachwyca się rządem Tuska publicysta niemieckiej gazety „Berliner Zeitung”.
Może Tusk powinien zostać kanclerzem jak taki dobry.
mirella Pisze: Twój komentarz trafił na biurko redaktora.
17 marca 2008 o 15:07
SLD chce połączyć referendum UE z in vitro. Ha, ha, stary zabieg z referendum 1946 r., zabieg zastosowany przez PPR (to partyjna babcia SLD – PPR, PZPR, SLD). Babcia SLD połączyła poparcie dla siebie z likwidacją Senatu i ……….. powrotem Ziem Odzyskanych do Macierzy. Oczywiście, że mimo tego zabiegu i tak sfałszowali wyniki tego referendum. Teraz wnuki najeźdźców zamierzają powtórzyć tę operację na Lechitach – po raz drugi??????????????
Tusk jest nie tylko duży ale WIELKI i budzi zawiść przegranych pod polskim waterloo 21 pażdziernika 2007 roku. To jak współczesna bitwa pod Grunwaldem przeciwko zakonnikom.
Polacy powinni posiadac wlasnego przemyslu ani energetyki. Moga pracowac w krajach UE jako tania sila robocza. Ich rodziny beda i tak wysylac te zarobione pieniadze zpowrotem do tych krajow jako zaplate za energie elektryczna i limity emisji CO2.
Inne narody, np Szwecja czy Francja czerpia ponad polowe energi elektrycznej z elektrowni atomowych:
Na terenie Francji istnieje 59 reaktorów jądrowych, a francuskie zużycie uranu wynosi 8,568 ton rocznie. Energetyka jądrowa zaspokaja 77% francuskiego zapotrzebowania na energię.
Dzieki temu te kraje nie musza tak bac sie limitow CO2, co Polska ktorej energetyka bazuje glownie na weglu.
W przeciwieństwie do Francji, w Wielkiej Brytanii brak jednoznacznego stanowiska odnośnie energii nuklearnej. Obecnie elektrownie jądrowe wytwarzają około jednej czwartej elektryczności w Wielkiej Brytanii.
Szwecja zas stopniowo odchodzi od energii nuklearnej. Rząd szwedzki podjął decyzję o stopniowej eliminacji energetyki jądrowej. Ostateczny termin realizacji tego planu był jednak wielokrotnie wydłużany i w rezultacie obecnie aż 52% zasobów energetycznych Szwecji pochodzi z elektrowni jądrowych.
W ostatnim Zielonej Księdze poświęconej energii w Europie Komisja Europejska stwierdziła, że polityka energetyczna pilnie wymaga dostosowania do raptownych skoków cen ropy i gazu na rynkach światowych. Komisja podkreśliła także konieczność zwiększenia koordynacji działań poszczególnych rządów oraz dywersyfikacji zasobów z uwzględnieniem źródeł odnawialnych. Komisja stwierdziła jednak, że zajmuje „neutralne stanowisko odnośnie energii nuklearnej – decyzja (…) zależy od polityki energetycznej poszczególnych krajów członkowskich.”
Tak wiec Polska wcale nie musi placic takich strasznych kar. Zbudowania paru elektrowni atomowych byc moze niedaleko od granicy z RFN na pewno pomoglo by zmniejszyc ilosc emitowanego CO2. Byc moze i unia by wtedy zmiekczyla stanowisko by nie miec paru elektrowni atomowych na swojej granicy.
Polska elektrownia atomowa miala stanac w Zarnowcu (tak, za komuny cos w Polsce budowano, nie tylko „prywatyzowano”).
Niestety rozpoczeta budowa zostala wstrzymana. Istnieja niepotwierdzone informacje o nacistach firm amerykanskich przez kanaly rzadowe USA by budowe oprzec na ich komponentach i technologii. W koncu doprowadzilo do skreslania calego programu z powodu zbyt wysokich kosztow.
Niestety Polska nie jest krajem niepodleglym, i wiele decyzji jest podobnie jak ta jest podejmowana w interesie zewnetrznych grup nacisku, czyli innych panstw lub grup kapitalowych.
Jest temu winny PiS jako ze w ciagu 4 lat swoich rzadow nie byl w stanie zrobic porzadku z mediami, oraz wytlumaczyc ludzia na czym polega interes RP.
W Polityce nie ma gorszego grzechu niz bycie nieskutecznym panie Rafale, a PiS taki grzech popelnil, i moze byc to grzech smiertelny.
Polska powinna zagrozić wystąpieniem z UE. Ponieważ w Unii nie nawet takich procedur, Komisja tak by spanikowała, że można by wycisnąć od niej kilka antysocjalistycznych ustępstw. Ale na to nie zgodzi się żaden socjalistyczny rząd, a zwłaszcza lewicowcy z PiS
A moze by sprobowac powiazac tarcze anty-rakietowa z FREE TRADE AGREEMENT with U.S i wypiac sie na U.E. , drodzy geniusze z
P.i.S i P.O. Zdaje mi sie jednak ze jedni i drudzy to t.zw. twarde lby wiec chyba trce czas.
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego pani Sowińska nie zgłosiła się do redaktora po ekspertyzę w sprawie Twinky Winky, wszak on nie kryje się z tym, że jest ekspertem od nawozów i od świata w tym od teletubisiów ich preferencji i torebek. Łatwość w przypisywaniu innym osobom teletubisiowych cech wskazuje na absolutną fachowość redaktora akurat w tym względzie podobnie z nawozami ale już ze światem sprawa się komplikuje. Pisowskie rządy w MSZ jeszcze długo będą nam się czkawką odbijać. Zresztą nie tylko tam. Twardość Tuska, bez wieloletnich działań dyplomatycznych nie miałaby większego znaczenia Zyskała za to skala twardości Mohsa od dzisiaj rozpoczyna się teletybisiem a nie jak poprzednio talkiem i tak:
1. teletubiś (kiedyś talk)
2. gips
3. kalcyt
4. fluoryt
5. apatyt
6. ortoklaz
7. kwarc
8. topaz
9. korund
10. diament
Twardość absolutną można mierzyć za pomocą sklerometrów,
obecnie za pomocą redaktora Ziemkiewicza.
Miejmy świadomość, że to dopiero początek. Jeszcze parę głupkowatych uśmiechów, jeszcze parę razy poklepią Tuska po pleckach i okaże się, że Jose Luis Idiotero to przy naszym „wodzu” gigant umysłu i mistrz dyplomacji.
Dobrze Pan pisze, szkoda że wcześniej tak Pan agitował za wejsciem do UE.
Nowoczesna kontrybucja.
To będzie płaciła Polska w postaci opłat za limity, bo za szybko chciałaby sie rozwijać.
Co na temat takiego hamulca powie nam cudotwócrca Tusk ?
Jak można przyśpieszyć i olbrzymim ciężarem opłat.
Czyli Unia bedzie znów (podobnie jak przed przystąpieniem ( okresia stowarzyszenia) do Unii) nas doiła.
# oldgeorge Pisze:
16/03/2008 o 22:15
Jest przynajmniej kilka rozwiązań tego problemu:
1) część Polaków wyjedzie z Polski “na roboty” do Niemiec, Francji itd.
2) zawsze można oddać Niemcom ziemie zachodnie i północne i wtedy limity emisyjne wystarczą dla tak okrojonej Polski.
I będzie CUD !!!
………………………………………………………………………….
Bez przesady – na pewno Niemcom wystarczy wieczysta dzierżawa Ziem Odzyskanych.
Zagospodarują na powrót Sudety – przywrócą lokalne koleje, drogi oraz odbudują zmarnowane przez PTTK schroniska.
Wtedy autochtoni (m.in. Łemkowie, Ukraińcy od 60 lat zamieszkujący dzięki „Jałcie” Ziemie Odzyskane) poproszą o samodzielność jako terytorium pod opieką europejską.
Niemożliwe – a może jednak.
@obywatel
Na wszystkie Pana pytania odpowiadam:nie!
Ostatnim politykiem dbajacym o interes Polski byl Dziadek.
Po nim juz tylko miernoty przyszly.
Dzisiaj juz tylko polityczna poprawnosc(lewacka ideologia) jest uznawana za postep,
reszta to oszolomy zacofane. Jezeli zas chodzi o dziennikarzy, to chcialbym takiego zobaczyc, ktory wyda walke wlasnej portmonetce.
Pozdrowienia
jechu
Panie Redaktorze
Jeśli dojdzie do przedteminowych wyborów (oby tak się stało!!), czy media stać będzie na obiektywne dostarczenie społeczeństwu, czyli wyborcom informacji o sytuacji w jakiej znajduje się nasz kraj?
Czy dziennikarze znajdą w sobie dość odwagi by poinformować o dotychczasowych i planowanych poczynaniach PO?
Czy służba Państwu i obywatelom może się jeszcze przebić w naszym życiu publicznym na plan pierwszy? Czy jesteśmy już tylko skazani na na takie marketingowo-pijarowskie popłuczyny w rodzaju Tuska?
Dlaczego tak trudno Polsce być wolnym krajem?
Tak to jest że co tak właściwie politycy kombinują to widać wyraźnie po tym co robią po wuborach,a nie po tym co obiecywali przed wyborami.Mnie jako normalnego obywatela interesuje własny portfel-przez jego pryzmat oceniam każdy rząd.Kaczor miał być brzydki środki masowego ogłupiania społeczeństwa z koszerną gazetką bez napletka i TVN na czele wylewały kubły pomyj na PiS nawet kotu Pusiowi i Sabie się oberwało.Na koniec tej medialnej wrzawy i cyrku Donek z marsową miną oskarżył Kaczora o to że wiosną były przymrozki i zdrożały jabłka.W telewizji wypowiadały się medialne autorytety z których zrobiono nieomylną radę mędrców i bożków ala świętych krów których nie można ktytykować.Ten różowy salon ćwierć a niekiedy półineligentów media wypromowały jako polską inteligencję,a to tylko mierne wykształciuchy.Dowód to światowy ranking uczelni proszę tam zajżeć zobaczyć na którym miejscu są nasze uczelnie.Co możę nauczyć posłanka Senyszyn studentów z Gdańska-jak zdobyć nagrodę jobla w stylu Bolka.Młodzież ulegając modzie i trendy pobiegła jak stado baranów do urn zagłosować jak kazali półinteligenci i agenci z uczelni.Mochery i ciemnogród przegrał i nastały rządy jasnogrodu.Miał być cud i wszyskim lepiej, a wyszedł czeski film.Jaki jest bilans rządów Platformy do tej pory.Na początek Polacy stracili kilkanaście miliardów na giełdzie,żywność zdrożała o 10%,uczelnie straciły przyznane środki ,funt staniał o 2zł.(już nie ma po co wracać tam życie jest tańsze).Do służb wracają starzy i wypróbowani w przekrętach agenci.Będą bardzo wysokie podwyżki paliwa,energii i gazu, a przez to wszyscy stracimy.W normalnych krajach nikt tak wysokich podwyżek nie zrobi bo gospodarka tak gwałtownych zmian nie wytrzymuje.Po podpisaniu idiotycznych planów ograniczenia emisji gazów bez okrasu przejściowego stajemy się krajem importerów,przegrywamy wojnę gospodarczą na całej linii.Mało mnie obchodzi co rząd cudaków z Platformy gada -po owocach ich poznacie,w moim portfelu jest coraz mniej dudków.Natomiast platfusy odejdą od koryta na pewno dużo bogatsi tak jak w latach 90-tych.Pozdrawiam wszystkich uczciwych i porządnych rodaków.
Widać juz czarno na białym, że rząd Tuska nie dba o kraj, społeczeństwo, ale jedynie o prywatę. Nie jest ani odrobinę lepszy od rządu PiSowskiego, a może nawet bardziej nieudolny, ale media tego nie rozdmuchują; siedzą na tej samej kanapie?
Dzięki,Sowa, za przybliżenie sprawy Traktatu Lizbońskiego. Polska byłaby krajem demokratycznym, gdybys mógł sie podpisać swoim imieniem i nazwiskiem bez obawy o jakiekolwiek szykany, podobnie jak wielu innych internautów.
Na niedawnej (3-4 marca) konferencji New Build Europe w Dusseldorfie wysoki rangą przedstawiciel koncernu energetycznego RWE publicznie oświadczył w referacie otwierającym obrady, że jeżeli zostaną wprowadzone wszystkie planowane limity emisji CO2 a następnie pełny system nabywania uprawnień na aukcjach to jedynym rozsądnym wyjściem dla Polski będzie wystąpienie z Unii Europejskiej.
I to jest naprawdę istotny temat do publicznej debaty w naszym kraju: być albo nie być możliwości cywilizacyjnego rozwoju.
No! tym razem pan redaktor tarfil w sedno. Przewaznie mam zastrzenia do podejscia pana redaktora ale tym razem jest dla mnoe OK. Z tym, ze nalezloby wskazac na koszty inwestycji w energetyke atomowa. Wszystko kosztuje …. Zamist wykorzystywac swoej zasoby energetyczne tzn. węgiel, będziemy musieli wydawac pieniądze na zakup limitów, inwestycje modernizacyjnej i last but no least , na budowe elektrowni atomowych (ile kosztuje wybudowanie 1 średniej atomówki?).
Toruń chce wiercić do ciepłej wody ale don Tusku im nie pozwala więc będą smrodzić węglem i innymi śmieciami. Komu się chce wiercić jeśli ma opał na składzie. Marnuje się szanse jak zwykle.
Łabędzi śpiew Donalda
http://henryk-grzybowski.blog.onet.pl/
Co zrobić mogę, co mogę?
Gdy podstawiają mi nogę.
USA i Europa,
Biurokracja i hołota,
Związkowcy i opozycja,
Lekarze i koalicjant.
Ciągle podstawiają nogi,
I żyć nie dają rządowi.
Witam,
ciekaw jestem czy hinduski właściciel hut stali będzie korzystał z przyznanego nam limitu emisyjnego czy z azjatyckiego? A co z innymi internacjonalistycznymi POsiadaczami POlskiego majątku?
Co do traktatu to proponuję zebrać od wszystkich POpierajacych go POsłów oświadczenia (na wzór majątkowych), że zaPOznali się z jego treścią i zobowiązują sią do bezwzlędnego przestrzegania wszystkich zawartych w nim oraz KPP zasad, niezależnie czy je zrozumieli, czy dopiero zamierzają zrozumieć. Wskazane byłoby też dołączenie świadectwa POczytalności zawierającego aktualny współczynnik inteligencji POsłów. Przy IQ POniżej 50 należałoby ich zwolnić z tego obowiązku.
min.Jan vel Vincent vel Rostowski o tuskcudach http://www.senat.gov.pl/k7/dok/sten/004/13.HTM#A00113
W całym wpisie Pana Redaktora najistotniejszy wydaje mi się końcowy apel o budowę elektrowni atomowych. To jest rzeczywiście sprawa na dziesięciolecia i ogromnie ważna.
Jeżeli w jakiejś dziedzinie warto wzorować się na Francji to właśnie w tej. I między bajki należy włożyć opowieści zagrożeniach. Cywilizowany świat korzysta z energii atomowej od kilkudziesięciu lat, a jakoś o poważnych wypadkach (na zachodzie, czy w Japonii), związanych z produkcją energii atomowej nie słychać.
Mamy wstep do rozlamu w PiS! Pan Jarek probuje machac szabelka w celu ukrycia faktu ze traci kontrole nad swoim miniPZPRkiem. Nikt nie zatrzyma juz ruchu PiSu w dol rowni pochylej… Pytanie, co po nieuniknionym krachu? Rozpad na PiS Lechoslaw i PiS Jaroslaw. Moze sojusz z Jurkiem i Tadkiem? Cokolwiek by sie nie stalo dziennikarze RP i TVP info beda musieli sie przefarbowac (byle nie na brunatny).
To, ze Tusk nic nie osiagnie w sprawie emisji CO ² bylo wiadomo od poczatku. Polska podpisala protokol w Kioto i musi spelnic warunki umowy. Stara Europa miala wiecej czasu na przygotowanie sie do jej spelnienia, co odczuli na wlasnych kieszeniach jej obywatele. Odbywalo sie to stopniowo, producenci i handlarze pradem mieli czas na przystosowanie sie do nowych wymogow na rynku energetycznym, co spowodowalo w efekcie oczekiwana konkurencje. Polska wchodzi na ten rynek kompletnie nieprzygotowana.
Budowa elektrowni atomowej i produkcja pradu z energii atomowej jest bardzo droga. Jej budowa kosztuje kilka mialiardow euro. Istotne jest tez miejsce budowy . Musi byc budowana w poblizu duzej ilosci wody, potrzebnej do chlodzenia reaktorow. Samo paliwo jadrowe podrozalo od 2000 roku wielokrotnie. Odpady radioaktywne musza byc skladowane w pewnym miejscu i zabezpieczane przez miliony lat do czasu ich unieszkodliwienia. To kosztuje niewyobrazalne pieniadze. Bardzo drogi jest tez transport tych odpadow, ktory przy kosztach ich przechowywania jest kropla w oceanie. Utrzymanie samej elektrowni jest rownie drogie, w zwiazku z duzymi kosztami zapewnienia bezpieczenstwa. Poza tym elektownia atomowa potrzebuje do produkcji olbrzymiej ilosci energii przy zalozonej wydajnosci 40%. Dla inwestorow budowa elektrowni atomowych jest oblozona ryzykiem inwestycyjnym. Dlatego w USA, pomimo zwolnien podatkowych i ulatwien w przepisach, nikt nie kwapi sie do jej budowy a bank swiatowy nie udziela zadnych kredytow. Obecnie budowana elektrownia w finskim Olkiluoto jest polpanstwowym konsorcjum. Dopiero obecnie budowana we Francji Arewa ma szanse na osiegniecie wzglednie niskiej ceny ok . 3,2 mld euro, pod warunkiem, ze jej budowa nie trwa dluzej cej anizeli 57 miesiecy, a produkcja pradu bedzie trwala 60 lat. Jesli koszty beda wyzsze akcjonariusze Siemensa i obywatele Francji beda musieli poniesc roznice w kosztach.
Prad jak surowce sprzedaje sie na gieldzie. Tam osiaga sie nawet z jednego eurocenta (dopiero po odpisaniu kosztow inwestycji!!) za kilowat 5 eurocentow. Nie mam zadnych watpliwosci, ze polska elektownia atomowa tez skozysta z tej mozliwosci. W efekcie konsument pradu nie bedzie odciazony, bo prad z elektrowni atomowej bedzie kosztowal go tyle samo co wyprodukowany z wegla (z emisja CO²).
Pozostaja tylko gazyfikacja wegla, oszczednosc energii i zrodla odnawialne
Przecież ten cały D. Tusk to drugi Marcinkiewicz. Bije pianę, pozuje ładnie do zdjęć, przymilnie się uśmiecha, ale nic w rzeczywistości
nie robi. Wszystko to jedna gra pozorów. Facet i jego polityczni
kolego nie mają żadnych pomysłów na politykę wewnętrzną i zagraniczną. Ot co.
Mieszkam na Podtatrzu, pod ktorym znajdują się wielkie zasoby gorącej wody. Koszty ogrzewania domów tą wodą skalkulowane przez firmę zarządzajacą zasobami wody i jej dystrybucją do poszczególnych odbiorców nie są onkurencyjne w stosunku do węgla i koksu. Dlatego nad Zakopanem i okolicznymi wsiami nadal unosi się smog ograniczając walory rekreacyjne tego regionu.
Jeżdżę po Polsce i wszędzie na wsiach i w mniejszych miastach widzę kłęby dymu z domów ogrzewanych węglem. Ludzie oddychają w zimie straszliwie znieczyszczonym powietrzem.
A jednocześnie – jak czytam, pod terytorium Polski znajdują się gigantyczne złoża wód termalnych.
Może jednak zamiast panikować należałoby wykorzystać przepis o kwotach CO2 do uporządkowania polskiej energetyki i np. skutecznego uruchomienia wspomnianych zasobów geotermalnych?
Być może będzie to kosztowne i trudne dla przemysłu, ale nareszcie zaistnieje szansa, aby dzięki kwotom na CO2 odetchnąć w Polsce w przyszłości czystszym powietrzem?
A ja nie na temat:
Zastanawiam się nad trafnością tytułu tej rubryki. I tak sobie myślę, że jest podwójnie zabawny – bo tak naprawdę to w to „między” nic się wcisnąć nie da. Jak to zauważą, to powstanie koncern TRWAngoraM
A Pana RAZ pozdrawiam ponownie i dziękuję za kolejny dobry artykuł
Swoją drogą naprawdę dziwne, że Tuska nie wolno oceniać po 100 dniach, a Kaczyńskiego wolno było… i ludziska nie widzą, że Ci, co kopali Kaczora, za to samo głaszczą Donalda.
A wciąż nie ma odważnego głośno powiedzieć , że król jest nagi! bo
„nasze elity” prześcigają się w przekonywaniu jakie to śliczne fatałaszki.
Szkoda komentować działania i poczynania Tuska, bo on prowadzi Polskę do ruiny, a nie do cudu gospodarczego.
Cytat: „Premier Tusk, który niedawno zebrał tak frenetyczne oklaski za “twarde” stawianie się Bushowi (co aż do obrzydzenia powtarzane – od tych samych, którzy niedawno jeszcze pouczali Kaczyńskiego, że w stosunkach międzynarodowych twardym być nie wolno, bo jesteśmy panną bez posagu i musimy się do partnerów przymilać),…. tym razem twardości okazał mniej więcej tyle co teletubiś. Z promiennym uśmiechem oznajmił dziennikarzom, że poprawki, które zgłosił, “dają szansę”, iż w przyszłości wynegocjujemy pewne ulgi i za parę lat Polacy nie będą musieli płacić za prąd o połowę więcej. ”
Doskonale zauwazone.
Na czym polega roznica w stawianiu sie USA a Uni.
Ano w USA antypolski herr Tusk bronil niemieckich interesow w brew polskiej racji stanu, dlatego „stawial” sie torpedujac tarcze. Zgode na budowe tarczy musi wyrazic Moskwa.. to jest dokladnie to, o czym herr Tusk zadecydowa.
A ta zgode Moskwy musza wymusic USA.
Prezydent Bush byl tak zdegustowany ta antypolska i proniemiecka postawa herr Tusk, ze stwierdzil, ze ON, prezydent Bush, l”ove Poland”. herr Tusk oklamal natychmiast prezydenta Busha, stwierdzajac, ze on rowniez.
http://wiadomosci.onet.pl/1708869,11,item.html
W sprawie emisji CO2 chodzilo tylko i wylacznie o polskie interesy, o polski przemysl, o konkurencyjnosc polskiego przemyslu, o polskie miejsca pracy.
Nie bylo wiec najmniejszego powodu, zeby sie „glupio” upierac.
Najlepsze jest to, ze siostra herr Tusk upierala sie jak glupia w sposob zupelnie nieodpowiedzialny walczac o interesy niemieckiego przemyslu samochodowego (Niemcy buduja duze samochody z duzymi silnikami zanieczyszczajacymi w potworny sposob atmosfere CO2 w porownaniu z mniejszymi i czystszymi silnikami) i stalowniczego … no i Merkel dostala swoje.
Straszny JK stworzyl by junktim miedzy tym co dostaja Niemcy i Polska, cala prasa wydawana w Polsce okrzyczalaby go antyeuropejczykiem podobnie jak sprawie zabezpieczenia wynegocjowanego przez Polske formy traktatu, ale za to w Polsce kazdy Polak mialby wiecej pieniedzy i iles tam setek tysiecy miejsc pracy w przemysle nie zostoloby jaki dzieki herr Tusk, zniszczonych.
Tego drobnego faktu oczywiscie nikt ani Ziemkiewich ani Lisicki nie zauwazyliby.. tak samo jak nie moga pojac o co chodzi w preambule.
W istocie owe “szanse” są dokładnie tyle samo warte co uzyskana przez prezydenta “na gębę” obietnica renegocjacji traktatu lizbońskiego, którą parę miesięcy temu poprzedni premier usiłował nam przedstawić jako wielki sukces brata.
Burza, celowo wywolana przyslonila jeszcze jeden sukces Tuska i jego kompanow. Sukces polityki miekkosci wobec Niemiec i Rosji. Nie tak dawno Prezydent i Jarek K ostrzegali, ze Tusk i jego rzad sprzedaje Ukraine i Gruzje Rosji. I coz? Okazuje sie, ze Rosja bedzie pomagala NATO w Afganistanie. To wynik ostatnich rozmow Merkel z Rosjanami, jej wizyta ze zlamaniem protokolu dyplomatycznego w Rosji aby pogratulowac przyszlemu prezydentowi??!! W zamian, Niemcy forsuja odlozenie czlonkowstwa Ukrainy i Gruzji w NATO na blizej nieokreslona przyszlosc! Niemcom i Rosjanom o to chodzi! Aby Polska nie miala tych dwu krajow za mocnych sojusznikow i partnerow! Dodajmy do tego polnocna rure i poludniowa tez i mamy pelen obraz sytuacji. A jak Tusk i jego ekipa ma zamiar zabezpieczyc Polakow? Tego nikt nie wie! Targi o Patrioty! Po co one Polsce? Wojna nie bedzie prowadzona w Europie wojskiem i najazdami, te czasy na starym kontynencie sie skonczyly, teraz wojne prowadzi sie przy pomocy ENERGII! Can not conquer them, buy them! Albo uzaleznij od ENERGII! I to Rosjanie i Niemcy konskwentnie realizuja.
Drogi Rafale, jest jeszcze jedno rozwiązanie, a może nawet kilka. W polityce nie ma sytuacji, która nie miałaby kilku rozwiązań. Często niektóre z nich są po prostu złe. Ale tym razem sądzę, że wyłączanie Polski z róznych szkodliwych polityk unijnych jest akurat rozwiązaniem dobrym. Antywęglowa strategia jest jednocześnie strategią antyprzemysłową, więc znajdziemy wielu sprzymierzeńców.
Z tą energetyką jądrową- jeszcze dłuuuuga droga do pozyskiwania energii w ten sposób, podobnie jak ze źródeł odnawialnych. Obecny stan polskiej energetyki nie jest najlepszy, potrzeba mld euro na jej „reanimację”- zbyt wiele strat przy przesyłaniu, marnotrawstwo, nieefektywne zarządzanie, plus nieefektywne wykorzystywanie przez odbiorców (głównie przedsiębiorstwa). Pójdziemy w ślady Szwedów (oszczędności), Francuzów (e. jądrowa), czy może kogoś innego? Równolegle ceny gazu i ropy będą drożeć, podobnie ceny węgla, który jest coraz droższy w wydobyciu, a związki zawodowe szybko nie odpuszczą tematu wzrostu wynagrodzeń. Oj nie wygląda to różowo…
Traktat trzeba ratyfikować, kilka elektrowni atomowych też by się przydało a z Bushem jak nie tupniesz to nic nie wygrasz.
Funkcjonowanie Polski od jesieni 2005 przypomina walke piratow z handlarzmi niewolnikow na jednym statku. Statek plonie i niedlugo pojdzie na dno. Walczcy nie zwracaja na to uwagi tylko zamieniaja sie co jakis czas strojami. Dzisiaj piratami sa ci z PiS. Kim sa niewolnicy pod pokladem zgadnijce Panstwo sami.
P.S. Moze w wielki tydzien powspominamy najwiekszgo Polaka w historii Polski i pojdziemy jego droga pojednania, szacunku i zrozumienia dla kazdego z nas.
Pozdrawiam serdecznie wszyskich zwolennikow spiskowej i niespiskowej teorii dziejow.
Ze zdumieniem słuchałam niedzielnej audycji, zastanawiając się, czy czasem nie robi Pan za Madonnę, p.t.- „Aby było głosno”.
Wszystkie dotychczasowe poczynania Tuska świadczą o jednym: zrobi wszystko „za jeden uśmiech”.
Kaczyńskim chodzi o budzenie sumień, o myślenie, niezależnie od wysokości „słupków”. Państwo rozmawiacie o czystym koniunkturaliźmie.
Czyli – gęś z prosięciem.
Cicho o rządzie Tuska
W kolejnych programach informacyjnych nie mówi się nic o tym co robi rząd Tuska.W informacjach dominują tematy zastępcze.Dobrze nie ma mówić co i dlatego nie mówi się nic.Ochrona medialna jaką teraz ma Tusk przypomina tą , którą kiedyś miał Kwaśniewski.Osiemnastu dziennikarzy widziało słaniającego się na nogach prezydenta , a napisał o tym tylko jeden.Ci , którzy oślepli tłumaczyli to troską o reputację naszego kraju.Podobnie jest dzisiaj z Tuskiem.Kolejne jego gafy i nieudolność są tuszowane – oczywiście dla podniesienia reputacji naszego kraju.Te same media z wielką zajadłością atakowały Kaczyńskiego i nikt nie martwił się o to , że reputacja naszego kraju na tym ucierpi.Kolejna wpadka Tuska w Brukseli jest tuszowana wywołanym przez PO konfliktem w sprawie traktatu z Lizbony.Jak zwykle PO przy pomocy przychylnych mediów odwraca kota ogonem twierdząc , że PIS jest przeciwny ratyfikowaniu traktatu.Machina propagandowa PO działa tak dobrze , że na tą szopkę dali się nawet nabrać niektórzy publicyści z Rzepy.PIS walczy o gwarancje , które spowodują , że traktat i towarzyszące mu dokumenty nie zostaną zmienione przez ten lub następne rządy.Tusk i Sikorski już w tydzień po podpisaniu traktatu mówili , że będą go zmieniać.I tak to wygląda- PIS, który chce gwarancji niezmienialności traktatu według propagandy PO jest przeciwnikiem tego traktatu , a PO, która chce go zmienić jest największym zwolennikiem tego traktatu.Sprawa jak widać jest prosta , ale propaganda jest po to żeby z prostych spraw robić takie, których nikt nie rozumie.
Składkę do UE płacimy żywym pieniądzem , otrzymując w zamian środki na określone cele , które niekoniecznie sprzyjają rozwojowi.Jednocześnie UE tworzy przepisy , które w wyraźny sposób będą blokować nasz rozwój.Kiedy zachód budował swój dobrobyt nikt jeszcze o ekologii nie mówił.Kraje zachodniej Europy przez kilkadziesiąt lat wycofywały się z energi opartej na węglu, a teraz chcą żeby w Polsce trwało to zaledwie lat kilka.Autostrady budowali jak chcieli i gdzie chcieli.Teraz stworzyli takie przepisy , że dróg i autostrad najzwyczajniej w świecie budować się nie da.Narazie profity z UE są większe od strat, ale przy tak nieudolnym rządzie jak rząd Tuska nieuchronnie zbliża się czas kiedy profity bedą mniejsze od strat spowodowanych europejską biurokracją.Z powodu limitów na emisję gazów nasz przemysł bedzie pracował na pół gwizdka.Rynki przejmą kraje dysponujące lepszymi technologiami.Znajomy pracujący od kilku lat w Belgii powiedział , że przez te wszystkie lata nie widział tam ani jednego bociana.Oznacza to , że tam osuszyli wszystko co się da , a teraz z Polski chcą zrobić skansen gdzie będą przyjeżdżać i oglądać bociany.Tak to wygląda ta europejska solidarność.tak samo solidarna jak z Tuska jest mąż stanu.Aby wszystkim żyło się lepiej- wszystko musi być odwrotnie.
Pare linkow dla informacji –
http://www.geocraft.com/WVFossils/GlobWarmTest/start.html
http://www.nytimes.com/2008/03/07/books/07book.html?ref=science
http://www.eoearth.org/article/Energy_profile_of_Germany#Electricity
http://lightbucket.wordpress.com/2008/02/28/energy-mix-and-carbon-emissions-country-by-country/
maly wyjateczek -
…After clearing the ground, Mr. Bryce gets to work demolishing cherished green beliefs about alternative energy sources. Ethanol, in particular, drives him wild. Fuel derived from corn has channeled billions in subsidies to Midwestern farmers and agribusiness, he writes, despite glaring shortcomings. It is expensive to produce and requires enormous amounts of water when irrigation comes into play. It produces much less energy than gasoline while emitting more pollutants into the air.
Detroit loves ethanol because it can use it to inflate fuel-efficiency ratings on their cars artificially. The mammoth Chevy Suburban, produced as a flex-fuel vehicle capable of burning both ethanol and gasoline, magically boosted its fuel efficiency to 29 miles per gallon from 15, since under federal rules only a vehicle’s gasoline consumption need be factored into the equation. Ethanol, in other words, has allowed American car manufacturers to produce more gas guzzlers and contribute to increased imports of foreign oil.
The problem with corn and other alternative fuel sources boils down to cost and output. Fuel made from switch grass, another potential solution to the energy problem, costs a lot to produce, delivers a lot less energy than petroleum and would require, like corn, vast areas of farmland to meet a meaningful percentage of current energy needs. …
GUSHER OF LIES
The Dangerous Delusions of ‘Energy Independence’
By Robert Bryce
Illustrated. 371 pages. PublicAffairs. $26.95.
Zanim zabierze sie glos, warto cos przeczytac.
Szanowny Panie Redaktorze,
To nie na temat, chociaz ten felieton mi uswiadomil to, co chce napisac…
Chcialam kupic jakis tygodnik na samotne weekendowe dni na wsi. I tu piojawil sie problem: P? nie!,N? nie!,W? tez nie! Moze jakies weekendowe wydanie ktoregos z dziennikow? Nie!!!!!! Nie ma juz gazet, ktore chce czytac. I tu olsnienie: nie ma juz gazet, ktore chce czytac, tak jak nie ma partii, na ktora chce glosowac. Ze smutkiem pomyslalam, ze to ma ze soba zwiazek.
Nie chce traktatu lizbonskiego przyjetego przez niechcianych politykow, polskich i europejskich, nie chce Europy, ktora deklarcje o zbiciu szklanej sciany miedzy obywatelami Unii i jej zarzadcami zamieniła na apel: obywatele, jedzcie wate z cukru, moze kiedys do nas (urzedniczej elity) sie dostaniecie, wowczs o demokracji pogadamy.
Chce wyjechac. Nie do Irlandii (uff… tu Donald odetchnal: nie bedzie musial walczyc o moj powrot). Moze do Tybetu? ( A swoja droga: co teraz powiedza ludzie z AI? Zawsze mowili, ze nie wspieraja Kurdow, bo walczac o wolnosc stosuja przemoc, a wspieraja Tybetańczkow, bo umieraja w niewoli z godnoscia. Taka ladna smierc…. No nie?)
Kochani niechętni ochronie środowiska,
Trzeba coś nowego wymyślić, bo powrotu na drzewa nie ma. Nie zmieścilibyśmy się. Jeżeli chcemy jako Ludzie wziąć kolejny zakręt Historii musimy znaleźć nowe, wydajne źródło energii. Inaczej się nie da i dlatego trzeba inwestować w naukę, a nie w górnictwo.
Zwróćcie kochani uwagę, że w naszych kopalniach węgiel jest wydobywany z ok.1000 m. W jaki sposób wytrzymamy konkurencję z np.Chinami ?
Reasumując, kłania sie fizyka, chemia, biologia i inne….., a nie tzw „prosty rozum”.
Tusk jak jedzie do A.Merkel niech sobie zalozy czpke kolejarska po dziadku. Moze wtedy wiecej zalatwi chocby emisji CO.2, ktora ma wplyw na pogode jak pokojowa nagroda dla A. Gora na pokoj chocby w Tybecie.
Panie Rafale. W sprawie tarczy mamy jakieś agrumenty, zaś w sprawie CO nie za bardzo. Dlatego łatwiej nam pograć z USA. Podobnie, jak teraz PiS po raz pierwszy w tej kadencji ma na coś wpływ. I wpływa, aż miło. A jeśli chodzi o CO, to czas myśleć o budowie elektrowni atomowych i innych tego typu rozwiązaniach, a nie wiecznie domagać się specjalnego traktowania. Martwi mnie, że będzie nas to kosztować duże pieniądze, ale tyle właśnie kosztuje konserwatyzm gospodarczy.