Niespodziewana wojna o ratyfikację traktatu lizbońskiego przesłoniła nieco unijny szczyt w Brukseli. Niestety ze wszech miar dla nas fatalny. Konferencja poświęcona ograniczeniu przez Europę emisji tzw. gazów cieplarnianych przyklepała bowiem narzucone nam swego czasu przez Komisję Europejską limity, które są dla naszej gospodarki po prostu zabójcze. Oznaczają mniej więcej tyle, że z jednej strony będziemy musieli niebawem wydawać grube miliony na dokupywanie owych limitów od innych krajów, z drugiej zaś – ograniczać produkcję poniżej posiadanych mocy produkcyjnych. I w efekcie importować to, co moglibyśmy zrobić sami (jak to jest już od dłuższego czasu z materiałami budowlanymi).
Premier Tusk, który niedawno zebrał tak frenetyczne oklaski za „twarde” stawianie się Bushowi (co aż do obrzydzenia powtarzane – od tych samych, którzy niedawno jeszcze pouczali Kaczyńskiego, że w stosunkach międzynarodowych twardym być nie wolno, bo jesteśmy panną bez posagu i musimy się do partnerów przymilać), tym razem twardości okazał mniej więcej tyle co teletubiś. Z promiennym uśmiechem oznajmił dziennikarzom, że poprawki, które zgłosił, „dają szansę”, iż w przyszłości wynegocjujemy pewne ulgi i za parę lat Polacy nie będą musieli płacić za prąd o połowę więcej. W istocie owe „szanse” są dokładnie tyle samo warte co uzyskana przez prezydenta „na gębę” obietnica renegocjacji traktatu lizbońskiego, którą parę miesięcy temu poprzedni premier usiłował nam przedstawić jako wielki sukces brata.
Klamka zapadła, Unia traktuje klimatyczny kompromis prestiżowo i nie będzie już szansy zmienić tego, że dostaliśmy limity emisji CO2 jak kraj z energetyką opartą na atomie, a nie na węglu. Nie pozostaje teraz nic, tylko zacisnąć zęby i szybko budować elektrownie jądrowe.









Tusk i ta cała PO i ich kumple z LiD to jedna wielka Targowica. Sprzedają interes Polski i jeszcze bezczelnie się naigrywają z Polaków. Bezwstydni dziennikarze z GW i innych postkomunistycznych
mediów okłamują naród. Mam wrażenie że tam pracują sami Maleszkowie.
zmiana klimatyczna jest obecnie traktowana jak 30-80 lat temu marksizm-leninizm (wzgl.maoizm u tych co rzadza w RFN, Francji, Hiszpanii, itd.itd.) i dlatego premieru Tusku ma taki promienny usmiech. Wie skad mu wyrastaja nogi i kwit.
Bedzie kupa smiechu, gdy Czesi, Slowacy i Wegrzy wynegocjuja w ciagu tego roku np.kilkanascie % podwyzszonych norm a my zero.
Tak samo bylo za nieboszczki komuny – Czesi i Wegrzy naprawde twardo negocjowali sprawy gospodarcze z Sowietami, Polacy robili co car chcial, ogon pdo siebie i udawanie przed spoleczenstwem.
No chyba ze chodzilo o powstanie, to co innego. A po powstaniu znowu dawalismy ciala jak trza, przez 20, 30 lat, do nastepnego powstania.
I czyz nie ma racji publicysta, ktory wprost pisze, ze Tusk jest tylko namiestnikiem w Polsce? Tak wlasnie postepuje namiestnik – duzo szumu, bzdur, udawania, a po cichu zdrada ineteresow kraju na skale nieprawdopodobna.
I z wszystkiego sami sie rozgrzesza.
Zapomniał pan niestety kiedy te limity zostały narzucone!Przypomne panu .To „rząd” tzw IV RP negocjował te limity.Pan Tusk podpisał to co „wynegocjowali” poprzednicy ,pańscy idole!!!”Twardo „negocjowali a wyszło ….jak to u nich …..fatalnie!Traktat tez miał być….genialny a obecnie sami negocjatorzy .na wyścigi ,mnożą problemy!Ot i cała „wielkośc ” tzw IV P i jej rządu!!!
Jak widać środowisko naturalne dla Pana redaktorze nic nie znaczy …
W komentarzu cynizm autora widoczny jest na milę.
Bo co zrobi Tusk to źle.
Wzmocnił warunki pertraktacji z amerykanami-źle.
Pertraktacja emisji gazów-żle
Dobrze byłoby jakby polski rząd dyktował wszystkie warunki całemu światu.
Dlatego mam pomysł : Autor na premiera.
Elektrownie atomowe rozwiaza szybko problem bezrobocia.
Amerykanie mieli swoj „Czernobyl”juz w 1945 roku i na raka
umiera rocznie pol miliona obywateli.
W ciagu zycia co trzeci amerykanin na to choruje .
Wprawdzie głosowałem za przystąpieniem Polski do UE ale teraz widzę że ta integracja staje się dla niej przekleństwem tak jak i dla całej Eyropy, która przegrywa rywalizację z USA i nowymi potęgami azjatyckimi. Nie wiem czy dojdzie do tego że będziemy witać skośnookich najeźdźców kwiatami, tak jak mieszkańcy Peloponezu witali w VIII – IX wieku słowian, bo tak mieli dość tego zbiurokratyzowanego, cisnącego podatkami, reżimu bizantyjskiego. W Polsce powstała cała warstwa, która swoją lojalnośc, z niskich pobudek (większe diety, lepsze hotele, panienki bardziej domyte), przeniosła z Moskwy do Brukseli. Najczęściej są to ci sami ludzie.
Wegla nikt na swiecie nie odrzuci jako jedna z kluczowych zrodel energii, bo prawie wszyscy maja wegiel. Jesli Niemcy i Francja (glowni gracze w UE) chca zeby Polska ograniczyla ‘wydzielanie’ CO2, to prosze bardzo, pomozcie nam finansowac kilka elektrowni atomowych. Ale do energii atomowej pomozcie nam tez wybudowac i zainstalowac kilka tysiecy wiatrakow produkujacych elektrycznosc na halach w Karpatach, nad baltykiem i gziekolwiek w kraju taka enrgia jest poplatna. A energia sloneczna tak rozpowszechniona w Niemczech. My tez powinnismy miec na kazdym dachu w kraju platformy przemieniajace energie sloneczna w elektrycznosc. Energia z oleju, czy z alkoholu tez by nam sie przdala, z pomoca UE. Wszystko jest mozliwe. Tusk i Kaczynski powinni zawsze pamietac, ze jest, ze istnieje ‘quid pro quo’. To znaczy my sie dostosujemy do ‘praw unii’ tak jak Merkel i Sarkozy chca, ale to ich bedzie kosztowac. Nic za darmo nie ma. Te wyjazdy naszych mlodych ludzi do Niemiec, Anglii, Irlandii i t.d., to jest polska tragedia. Tusk zamiast sie podlizywac Merkel i Sarkozemu i Kaczynscy zamiast sie klucic z Tuskiem i PO powinni rozmawiac z Sarkozym i Merkiel o przeniesieniu fabryk niemieckich i francuskich do Polski. Niech nasi produkuja, tak jak Niemcy, Anglicy, Francuzi. Potega Polski nie sa F16 samoloty z Ameryki, ani tarcza anty -rakietowa. My jestesmy potega teraz z ktora sie trzeba liczyc bo jestesmy wielkim rynkiem zbytu. Bez nas i bez innych krajow Eouropy takich jak Polska, niemiecki, francuzki i innych krajow zachodniej Europy przemysl bylby bardzo ale to bardzo biedny. Taki Tusk powinien powiedziec Sarkozemy, Brownowi, nam sie podobaja wasze Carefury i Teska i Biedronki, ale my chcemy tez te fabryki w naszym kraju co zapelniaja te sklepy. Wymiana powinna byc obustronna. Jesli ani jeden ani drugi ani inni w pszyszlosci polscy politycy nie przejda na temat polskiej ekonomii w UE, to bedziemy sprzatac domy u Anglikow i u Nemcow przez natepne wieki. Priorytyzm naszej przyszlosci: Co jest nawazniejsze dla terazniejszej i przyszlej Polski czy amerykanskie samoloty i antyrakiety (ktore niegdy nie beda uzywane na wojnie, bo wojny nie bedzie), czy zadowolenie ludzi pracujacych i zarabiajacych w przemysle polskim I GLOSUJACYCH NA MADRYCH I DOBRYCH POLITYKOW?
Tusk Twardy = dysk twardy?
UE kiedyś twierdziła, że Polsce wstępującej do UE w 2004r. zapewni te same limity do 2015r.
Czy Tusk niedostatecznie się uśmiechał a może tylko to robił, że wcześniej te limity zmniejszono?
A i tak premier Donald i jego spece od marketingu politycznego na pewno przedstawią wynik szczytu w Brukseli jako sukces.
Widze dwa zagadnienia.
1/ Do czego ma Polska nalezec ? Do wschodu, czy do zachodu ?
Czy tak jak przed wojna do niczego, z wiadomym skutkiem.
Jasne, ze powinna do zachodu, nawet jesli trzeba placic….
2/ Jak stworzyc mocna pozycje w ramach UE aby inni sie z Polska liczyli? Jedyna droga to wysoka kultura, silna ekonomia, innowacyjny przemysl, dobre prawo, uczciwe panstwo, zreczni politycy………..
A do tego trzeba zastepow madrych, energicznych, doswiadczonych i wyksztalconych ludzi……Skad ich brac ?
Od 25 lat pracuje jako inzynier elektronik w USA. Moze ktos mnie otrzebuje w RP ? Pytalem wilokrotnie. Jakos nikt. I moich kolegow inzynierow i profesorow tez nie.
Polska powinna bardziej niz do tej pory stawiac na energie odnawialna. Wiatr, woda, slonce.
Ciekawe jak to jest wkrajach wysoko uprzemyslowionych, a nawet w tych „nieekologicznych ” USA. Prawie wszedzie, nawet w najbardziej dzikich zakatkach tych krajow widzi sie panele energi slonecznej. Na cowboyskich ranchach, w parkach narodowych, przy szosach etc.
Skarzenie sie na limity emisji CO2 to prozne biadolenie.
Nic na to nie poradzimy.
Szanowni Rozmowcy,
patrze na to troche z boku.
Jednego tylko nie moge zrozumiec. Pan Sikorski chce dorzynac, pan Tusk
„im” nie popusci. Dla kogo ci wszyscy panowie pracuja? Czy w Polsce juz nikt z nikim nie rozmawia?
Zal tylko ze brakuje Dziadka, aby tych warcholow wszystkich rozpedzil!
jechu
Myślę,ze przecietny obywatel zupełnie się zagubił w kulisach tej „wojny o traktat i KPP”. Dlaczego nie ma rzetelnej informacji
opartej o treści traktatu i Karty Praw Podstawowych. Dlaczego
rząd i media nie przedstawią uczciwie i bez podtekstów walki partyjnej – zwykłemu obywatelowi polskiemu jakie są potencjalne korzyści a jakie potencjalne zagrożenia wynikajace z tych dokumentów dla niego samego oraz Polski jako całości.
Dlaczego media nie tłumaczą tych trudnych przecież spraw tylko opisują kulisy kłótni i sprzecznych ze sobą pogladów opcji LID -owsko PO-owskiej oraz PiS-owskiej. Wiadomo juz od 2005 że były Premier J.Kaczyński i obecny Premier Tusk robili i nadal robią sobie wiele rzeczy na przekór z pominieciem istoty dobra narodu mając na uwadze głównie interesy swoich partii lub nawet bardziej prywatne (prezydentura) oraz, że ineresem LiD-u jest pogrążyć zarówno PO jak i PiS. Dla Polski nie jest ważne czy wygra ten czy tamten Pan – polski obywatel i tak będzie płacił za ich decyzje. Co nam z tego ,ze dziś będziemy wytykać jednemu czy drugiemu gdzie i co powiedział. Jezeli nawet, ktos popełnił błąd a jest czas jeszcze cos naprawić to należy to zrobić. Nie mówmy o refererendum w sytuacji , gdy zwykły obywatel nie zna i nie rozumie w całości tych dokumentów bo bedzie to zwykła parodia . Dlaczego Polacy nie znają podpisanych z imienia i nazwiska opinii specjalistów z dziedziniy prawa miedzynarodowego dotyczących tej sprawy. Być może bardziej “oblatany” obywatel dotarł do tego, że prof. Zoll miał do KPP zastrzeżenia podobne do PiS -u , ze takie same lub zbliżone mieli naukowcy UJ z Klubu Jagielońskiego. Nie znając treści KPP zwykły obywatel nie wie ,ze art 21 pkt.1 mówi wyraźnie : ” zakazana jest wszelka dyskryminacja ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub światopogląd, opinie polityczne lub wszelkie inne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub ORIENTACJĘ SEKSUALNĄ.”. Ten równoległy zapis może osłabić Artykuł 9 mówiący:”Prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw” , ponieważ nie definiuje on tak jak nasza Kostytucja (Art. 18) „małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny” wyróżniając jednocześnie w Art.71 matkę jako osobę rodzącą potomstwo. Tymczasem już w wielu krajach Europy zabrania się uzywać słów „ojciec i matka” ( jako dyskryminujace homosesualistów) zastępując słowem rodzice. Wspomnę jeszcze opinię jaka wyraził Pan Marek Antoni Nowicki, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, który był od 2003 r. członkiem powołanej przez Komisję Europejską Sieci Niezależnych Ekspertów Unii ds. Praw Podstawowych w której stwierdza m.innymi,że
“Polska będzie musiała zapewnić wszystkie bez wyjątku prawa w niej zawarte na tym samym poziomie co inne kraje UE.” Czy w świetle przytoczonych tu tekstów obawy o nacisk jaki moze nastąpić sa rzeczywiście nieuzasadnione?
Warto dodać , że negatywnie na temat KPP wypowiadał się prof. Roberto de Matei z Włoch i Stefane Buffetaut z Francji. Jeżeli ktoś zacznie zgłębiać dalej temat to dowie się, ze autorem projektu KPP zgłoszonym w 2000r była europejska socjaldemokracja , która zawsze swoimi działaniami uszczęśliwiać chce świat swobodą obyczajową wynikajaca z innych niż chrzescijańskie źródeł. Że w tym projekcie dopuszczała eutanazję (Art.3 pkt.2), ze taktycznie wycofała się z tego wobec braku chwilowo akceptacji innych liberalnych frakcji. Nie zdziwi wówczas fakt,ze LiD tak mocno walczy o wycofanie zapisu ograniczonego stosowania KPP!!
Dr Andrzej Grajewski, historyk, dziennikarz i publicysta przestrzegał przed niebezpiecznymi „furtkami”, jakie stwarza niejasność zapisów Karty Praw Podstawowych. Ostrzegł, że „furtki” te mogą spowodować niebezpieczny wyłom, którym dla swych manipulacji posłużą się silne w UE „lobby” homoseksualne i feministyczne.
Być może warto się zastanowić poważnie dlaczego stojąca na wysokim poziomie dyplomacja brytyjska stanęła na stanowisku,że
Wielka Brytania zastrzegła sobie m.in., że w stosunku do niej Karta nie przyzna żadnych praw, które można by egzekwować, ponad te, które gwarantuje brytyjskie prawo. Do zapisu tego dołączyła Polska i brzmi on:
„Artykuł 1
1. Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.
2. W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty nie stwarza praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym.
Artykuł 2
Jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa.”
Wydaje się ,ze warto walczyc o pozostawienie tego zapisu, gwarantującego Polsce zachowanie minimum niezależnosci w sprawach tradycyjnych wartości i nie ulegania presji określonych środowisk UE.
Warto jeszcze dodać,ze pewne zagrożenia płyną z zapisu Art.17 pkt.1 KPP który mówi: : Kazda osoba ma prawo do władania, używania, dysponowania i przekazywania w drodze spadku swego mienia nabytego zgodnie z prawem ” , a w dalszej części zastrzega
iż w szczególnych przypadkach ma prawo do uczciwego odszkodowania wypłaconego we właściwym terminie. Warto podkreślić, ze w tym przypadku KPP nie mówi o prawie krajowym natomiast sam punkt w pewnymzakresie pokrywa sie z zapisem Konstytucji Art.64). Zagrożenie to wydaje się dotykac osób ,które weszły w posiadanie ziemi i nieruchomosci na terenach uzyskanych w wyniku decyzji zmian terytorialnych po II WŚ.
Nie wiadomo ile jeszcze takich spraw kryje traktat dlatego
uważam, że należy zacząć traktować POLSKIEGO OBYWATELA , z którego podatków żyją Partie polityczne( na ustach zaś których demokracja odmieniana jest we wszystkich przypadkach) jako PODMIOT ich polityki a nie PRZEDMIOTOWO jak w PRL-u jako masę której podaje sie tylko wyselekcjonowane informacje i która w odpowiedniej chwili – zgodnie z zaleceniami ma wrzucić kartkę do urny a poza tym nie myśleć i płacić podatki.
Zarówno Unia Europejska jak i Parlament Europejski nie sa instytucjami w których nie wystepuje ostra walka o interesy własnych narodów, róznych grup interesów czy też nowych tendencji „filozofii wartosci”. Oddelegowana zaś przez Polskę “Rada mędrców” przenosi na teren PE nieukrywane wewnętrzne, krajowe tarcia przenieszone z polskiego zaplecza partyjnego. ( Jakoś takich objawów nie obserwuje się w reprezentacjach innych narodów wspólnoty choć i tam istnieją wewnetrzne tarcia w ich krajach). Dlatego też na sprawe traktatu europejskiego, jako dokumentu, który bedzie stanowił o podstawę dalszych naszych losów nalezy patrzeć z punktu widzenia maksymalnego zabezpieczenia interesów Polski i Polaków , a nie interesów Partii lub też mniej lub bardziej okazywanej dezaprobaty innych Krajów. Niech za pewien charakterystyczny przykład posłuży fakt zdecydowanego sprzeciwu Francji na propozycje zapisu w preambule traktatu stwierdzenia „o dziedzictwie religijnym” Europy.
Z tego co wiem, a duzo podrozuje po swiecie, to cenom energii W USA nawet nie pomogla odstapienie od przylaczenia sie do Ukladu w Kyoto.
W Niemczech, tu gdzie mieszkam, cena energii elektrycznej w przeciagu ostatnich 5 lat podwoila sie. Jeszcze przed 2-ma laty placilem za 3000 kWh okolo 400 Euro, teraz juz 650 Euro.
Od stycznia cena energii w Niemczech podskoczyla o okolo 20-30%.
To samo melduja moi znajomi z kalifornii i Nowego Jorku, gdzie ceny energii podskoczyly o okolo 30%.
Limity emisji CO2 nie powinny miec wplywu na ceny energii. Jezeli juz, to minimalne.
oto właśnie cała polityka pana Tuska i spółki, wierzyć się nie chce że tylu ludzi nabrało się i dalej nabiera na jego chytry marketing.
Już sobie wyobrażam jaki byłby jazgot gdyby takie „osiągnięcie” przypadło w udziale Kaczorom! Media trąbiłyby o tym od rana do wieczora nie zostawiając suchej nitki.
Ale, ale – dlaczego wojnę o traktat nazywa Pan „niespodziewaną”?
Nie spodziewał się Pan, że nasz miłościwy premier będzie tak zajadle występował przeciw polskim interesom?
No cóż, prawdę mówiąc mimo wszystko ja tez nie.
Za to jest światełko w tunelu, oby tylko nie za póżno – zauważam że coraz więcej ludzi jest zaszokowanych postawą pana Tuska, w tym równiez tych którzy niedawno na niego głosowali.
Jak tak dalej pójdzie to kariera tego „polityka” skończy się szybciej niż ktokolwiek przypuszcza, no chyba że spróbuje wariantu węgierskiej lewicy zgodnie ze sprawdzoną zasadą „raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy”. Teraz widać, że przy odpowiednim wsparciu mediów w zasadzie wszystko stało sie możliwe
Mogło być tak pięknie. Mogliśmy mieć POPiSowy rząd jakiego nie miał nikt na świecie. Mogło, gdyby nie urażona duma i zawiedzione ambicje Donka z gdańskiego podwórka.
Nie daleko pada jabłko od jabłoni. Donek odziedziczył swoje fobie po ojcu chrzestnym gdańskiego podwórka, Lechu Solidarnym. Lechu, który do dziś, jako przykładny chrześcijanin, nie wybaczył braciom Kaczyńskim, że ośmielają się mieć własne zdanie na temat solidarności, i na dodatek inne niż on. Namaścił więc Donka z gdańskiego podwórka i posłał na Platformie Obywatelskiej na wielką krucjatę przeciwko giaurom Ojca Rydzyka w moherowych beretach i zapyziałym karłom reakcji, zabarykadowanym w konserwach PiS-u.
Ale to już było – i przecież miało nie wrócić więcej. Tak twierdził sam następca Lecha, Aleksander Złotousty. I choć nawoływał „nie idźcie tą drogą!”. Czym prędzej POpędzili, jak zwykle. A „miała tu być jakość, wyszło – psiakość – jakoś”.
I to by było na tyle.
Pozdrawiam wszystkich.
Więcej w temacie wyższości ping-ponga nad szachami w kolejnym poście.
Ciekawe co na to Chiny? Czy się wzruszą europejską troską o ochronę środowiska, czy może raczej będą skutecznie konkurować przy pomocy tańszych (bo nie obciążonych kosztami dwutlenkowęglowymi) produktów. Unia europejska to też SOWIETY tyle, że brukselskie.
I już wiadomo po co jest ta kolejna pyskówka wokół traktatu lizbońskiego. Awantura bez żadnej merytorycznej dyskusji; nie licząc kilku blogów i stron internetowych, w tym blogu Rzepy (ale tylko niektórych uczestników, niestety nie pańskich kolegów redaktorów). Burda rozdmuchana przez POlityków i „niezależne” media.
Założę się, że w sprawie limitów, poza nielicznymi chwalebnymi wyjątkami w rodzaju p. redaktora, wszyscy ” niezależni” dziennikarze znów nabiorą wody w usta, a POlitycy jeśli uda się ich wywołać do tablicy pójdą w zaparte i ogłoszą kolejny wielki sukces rządu i dyplomatołów, głosząc wszem i wokół, że dzięki ich nieugiętej postawie negocjacyjnej w ogóle jeszcze będziemy mogli kupić jakąś energię elektryczną. A jak się komu cena nie podoba, to może wrócić do kierata.
Pozdrawiam p. redaktora i oczekuję wreszcie pańskiego merytorycznego głosu w dyskusji o ratyfikacji trakatu lizbońskiego.
Szkoda, że Tusk jest miękki tam,gdzie polski premier powinien być twardy- czyli w Moskwie,Berlinie i Brukseli.
Witam
laczego Austria i Niemcy demontują niezamortyzowane, działające elektrownie atomowe ?
Z tego co pisze P.Krzysztof Puzyna namawianie do zbudowania elektrowni atomowych w Polsce to skandaliczne , antypolskie zachowanie z wielu względów . Zainteresowanych , w tym i R.Ziemkiewicza kieruję do odnośnych publikacji Pana K.P. w internecie.
PS czy to prawda , że paliwa dla elektrowni atomowych zabraknie za ok 30 lat i zanim się one zamortyzują , trzeba je będzie demontować a gigantyczne długi na ich zbudowanie i rozbiórkę zrobią z Polaków zakładników banków międzynarodowych na wiele pokoleń? I dalej
ale czy POlszewicy cos z tego moga zrozumiec
Panie Rafale,
ogladalem dzis Pana program „O co chodzi” na temat traktatu reformujacego.
Widzę, ze udaje Pan, tak jak wielu innych redaktorow i polityków, (których naród wybrał nie po to. aby się mądrzyli, lecz po to, aby bronili jego interesów!), że NIC Pan nie rozumie. Media zamiast dyskutować o chyba najważniejszej dla Polski sprawie, usiłuja wszystkich patriotycznie myślacych ludzi po prostu ZAKRZYCZEC.
Na dowód tego, ze nie wszyscy myśla tak jak PO, media i Pan, odsyłam Pana do mojego tekstu, którego jakas niewidzialna ręka nie dopusciła na stronę główna S24:
http://reytan24.salon24.pl/index.html
Pozdrawiam
Już kiedyś pisałam ,że Donald T, to „cipuś w farmazonach”.Niczego dobrego nie należy się po premierze spodziewać.Jest niezbyt mądry i tyle. Pozdrawiam.
Nie mam nic przeciwko temu, by za głupotę obecnego rządu, płacił otumaniony przez oficjalne media elektorat PO i PSL (PiSu też).
Niech płacą 65 miliardów Żydom, niech płacą durnym urzędasom z Brukseli za wielkie ekourojenie, w które wierzą tylko ekobarany.
Janusz Korwin-Mikke na swoim blogu już 10 razy udowodnił, że ludzkość nie ma żadnego liczącego się wpływu na globalne ocieplenie. To wszystko jedna wielka granda bandy cynicznych złodziejaszków wykorzystujących ekologów w roli pożytecznych idiotów rozgłaszających szkodliwe bzdury.
Jeden rozbłysk na słońcu może spowodować zmiany w klimacie milion razy większe niż cała działalność ludzkości razem wzięta.
No ale bezmyślni biurokraci z UE mają to gdzieś – w końcu na ekohisterii będzie można robić wielkie przekręty.
nie przypominaj nam pan sposobu negocjacji przez kaczynskich plus fotyga bo znowu bedziemy mieli koszmary nocne- czas zapomniec o tej kompromitacji poczawszy od afery kartoflanej po odrzucenie karty praw podstawowych.
albo raczej pamietajmy zeby nie bylo powtorki z roku2005
NIGDY IECEJ KACZYZMU–
1) RAZ, prosze nie uzywaj zwrotow typu „…są dla naszej gospodarki po prostu zabójcze” – biorac pod uwage zmiany demograficzne wsrod czytelnikow RZ w ciagu ostatnich 2 lat (mozna spojrzec chociaz na to Forum) mozna sie zalozyc, ze spora grupa zrozumie Cie doslownie i znowu zacznie sie to ujadanie jak to Niemcy i Zydzi Polske niszcza.
2) Unia ma sporo glupich praw, ale standardy ekologiczne na pewno lepsze niz my. Czemu premier mialby dla nas negocjowac jakies dziwne prawo abysmy mogli smrodzic wiecej niz inni? Przeciez wtedy do konca swiata PL bedzie miala energetyke oparta na weglu.
3) Elektrownie jadrowe w PL to piekny pomysl, ale biorac pod uwage kto siedzi w Sejmie i w Palacu Prezydenckim zupelnie nierealny
Panie Rafale przykład o ograniczeniu emisji CO2 jest dobitnym przykładem na to,że nie zawsze z interesem Polski interes UE musi być taki sam!Czy,właśnie dlatego Polska nie powinna zabezpieczać się przed takimi sytuacjami w przyszłości?Czy ten krótki okres członkostwa nie jest wystarczającym na to ażeby czasami nawet wynajdywać różnego rodzaju prawne kruczki(choćby preambuła),które pomogą Polsce na skorzystanie z nich w razie kłopotów?W razie gdyby UE nie chciała Nas słuchać albo w razie gdyby inne kraje zamierzały coś osiągnąć naszym kosztem(rura Bałtycka)?Czy np. ograniczenie emisji CO2 nie skazuje Nas na zwiększenie zakupów gazu z Rosji?Czy Polska faktycznie będzie w stanie wybudować elektrownie jądrowe przy takim środowiskowym zielonym natarciu(patrz Rospuda)?Czy właśnie bracia,którzy bez kompleksów przedstawiają to co ich boli,nie chcą dobrze dla Polski?!Teraz tym bardziej trzeba być przewidującym,ale jednocześnie każdemu przedstawicielowi narodu musi zależeć albo nie może być im przynajmniej obojętne to co dotyczy Polski!Właśnie ten jeden warunek musi być spełniony,brak neutralności w sprawach Polski!Pozdrawiam.
I właśnie atomowe budować trzeba a nie węglowe czy też brunatne koło Gopła.
Robić trzeba to co Francja.
Ach, szkoda pisac. Nasz glos i tak wraca do nas jak bumerang, nie trafiajac przy tym po drodze nikogo. W Polsce poruszanie takich spraw nic nie daje, gdyz wazniejsza od tego jest obrona zdobyczy III RP, ktora to tak dlugo i dzielnie wytrzymywala krwiozerczy atak ze strony dwoch braci i reszty zwolennikow idei IV RP. Jednak jest cien nadzieji… Tusk prowadzi gre o sumie zerowej, ktora nieuchronnie zmierza do konfliktu. Zaspokojenie wymagan i potrzeb wszystkich grup zawodowych nie bedzie mozliwe. Przwileje przyznane jednym, zrodza pytania w umyslach drugich. Jednak dla wszystkich pieniedzy nie starczy. Na kim Tusk oprze swa wladze? To chyba wiadomo. Pytanie ile czasu mozna pokladac wszelkie nadzieje w dobrze zaplanowanej propagandzie? W koncu brak mozliwosci artykulacji swych potrzeb przez jedna z pokrzywdzonych stron zwyciezy i wtedy Donald Tusk moze surowo zaplacic za swoje falszywe obietnice.
A sprawę kompletnie zaniedbał PiS, kiedy rządził, podobnie jak limity cukru… Ale redaktor woli udawać sklerozę…
To wcale nie jest zadna niespodzianka, to dzialanie na liberalno-bandyckie sprywatyzowanie tych zakladow . a ci co te zaklady kupia , a juz wiadomo kto, posiadaja takie limity w nadmiarze, Tusk oglosi to jako sukces , ze polska nie musi placic za dodatkowe limity, i nic nie bedzie musialo drozec, ale po bardzo krotkim czasie nowi wlasciciele zlikwiduja zaklady w naszym kraju, jako niepotrzebna konkurencje, nas obywatele sa potrzebni tylko jako sprzataczki nianie i budowlancy do najgorszych prac na budowach. pa pa pa
Jaki jest pan T.? – każdy widzi. Jaka jest Unia i co w niej znaczymy? To się okaże – już niebawem.
Pozdrawiam
SAS
Panie Rafale, a rozgrywanie Tuskiem pana Sarkozego? przez panią Merkel?
Czyż nie był to Jej majstersztyk?
A co na to pan Profesor Bartoszewski? POmatołek, czy Tuskomatołek?
Elektrownie atomowe też. Ale najpierw referendum w sprawie Traktatu lizbońskiego.
No właśnie !(jak mawia p.Józek , znany hodowca kurczaków ). Jeszcze Panie Rafale cos na temat konferencji Don Tuska na której „objawił się” jako wielki przyjaciel Ukrainy i państw basenu Morza Czarnego. Czytając niemiecką prasę odniosłem wrażenie że p.Merkel wzięła „na krótki pejczyk” naszego Dona i przekazała m.in.Jemu co ma forsować jako przeciwwagę dla Sarkoziego (promocja państw basenu Morza Sródziemnego ) I ten człowiek na konferencji prasowej ogłasza się jako Wielki Przyjaciel Ukrainy.A fe Donaldzie .Oddaj co cesarskie Angeli.
Jednym słowem – kolejna kompromitacja PO
Nie pozostaje nic innego jak uruchomic inwestycje i te emisje zanieczyszczen zredukowac to wartosci wynegocjonowanych. A moze dodatkowe fundusze z EU wynegocjowac? To sa tysiace nowych miesc pracy w Posce. Nie potzreba zaraz elektrowni atomowych budowac. A nam bedzie sie zylo czysto i zdrowo.
Glowa do gory panie Ziemkiewicz nie zalamywac sie.
No tak – TUSK nawet porażki …medialnie obraca w zwycieństwa lub chociażby stwarza pozory, iż uzyskał jakieś osiągniecia. Mam tego dość!!!!
Pozostaje tez opuszczenie wspolnoty europejskiej, ktora uparcie zaciska sobie sznur na szyi. Tylko jak powiedziec o tym stadu, ktore zmierza do masarni?
Co prawda to prawda Panie Redaktorze. Rozwój oparty na spalaniu węgla i gazu ziemnego (nomen omen) zaczyna się powoli kończyć. Podobnie jak same zasoby paliw kopalnych. Należy jeszcze pamiętać o tym, kto dysponuje większością tych jeszcze dostępnych. Tak, że rzeczywiscie trzeba budować elektrownie atomowe i intensywnie prowadzić badania na poziomie nauk podstawowych (matematyka, fizyka, biologia in.).
Trzeba wreszcie pieniądze przeznaczane na dopłacanie do węgla przeznaczyć na finansowanie badań naukowych.
Pieniędzy wydamy znacznie mniej, a wyniki bedą o niebo (albo nawet o dwa nieba) lepsze. A zdolnych ludzi jeszcze trochę w Polsce jest (na razie).
Niektórzy w UE psują klimatyczny kompromis: http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_070609/plus_minus_a_6.html
P.Redaktorze, czy mógłby Pan zastosować sie do własnej propozycji: zacisnąć zęby i słów mówionych nie przelewać na klawiaturę w rzepie?, pójdzie Pan na taki kompromis?, pożyteczny dla Polaków.
„Konferencja poświęcona ograniczeniu przez Europę emisji tzw. gazów cieplarnianych przyklepała bowiem narzucone nam swego czasu przez Komisję Europejską limity, które są dla naszej gospodarki po prostu zabójcze”.
To tak wygląda wolnorynkowa, liberalna, konkurencyjna gospodarka? Widać deklaracje jedno, a praktyka drugie. Niby można się rozwijać, ale zaraz znajdzie sie bacik w postaci kontrowersyjnych limitów CO2. Jezeli okazałoby się, że tzw. gazy cieplarniane nie wpływają na klimat to spryciarze wymyślą na poczekaniu powód zastępczy. Niedługo nie będzie można oddychać… to przecież emisja CO2. Z daleka czuć przekrętem… z tak hołubionej przez nomen omen liberałów Unii.
No nareszcie cos na temat naprawde wazny. Przez ostatnie kilka dni wszyscy w kolko zajmowali sie przepychanka PiS-u z PO na temat traktatu. Nie ujmujac zadnej ze stron, cala ta historia przyslonila szczyt w Brukseli, ktorego wyniki, w odroznieniu od ratyfikacji traktatu, odczuje finansowo kazdy Polak. Oczywiscie, wszystkie zapewnienia pana premiera o twardych rokowaniach nalezy miedzy bajki wlozyc. Efekty sa takie jak zwykle – poklepanie po plecach i przyklepanie niekorzystnych dla Polski rozwiazan. No coz zacytuje Jerzego Urbana: ” rzad sie jakos wyzywi….”. Nic wiecej klepiacym biede Polakom powiedziec sie nie da. A Platformie ciagle rosnie …98%???
Szanowny Panie Rafale. Jako wieloletni czytelnik „N.Cz.” pamiętam pańskie euroentuzjastyczne zachwyty, zakończone zresztą rozstaniem z tym tygodnikiem. A dzisiaj co? Oczy się powoli otwierają? Zaczyna Pan rozumieć co to jest UE? Zacisnąć zęby i budować energetykę jądrową? Pan kpi, czy o drogę pyta?
Szanowny Panie Redaktorze,
Żeby nie miał Pan wrażenia, że jestem szalonym człowiekiem wypowiem się na temat energii atomowej.
Odnośnie do pomysłu budowy elektrownii jądrowych to chcę Panu przypomnieć, że Polska nie jest producentem paliwa jądrowego. Przy obecnym pędzie innych państw do budowy takich elektrownii obawiam się, że za kilkanaście lat zacznie brakować paliwa jądrowego a jego producenci m.in.Rosja stworzą znowu jakiś „OPEC jądrowy” i będą dyktować warunki jego sprzedaży.
Dodatkowym problemem będą odpady radioaktywne, których składowanie jest mocno utrudnione przez różnych ekoterrorystów, z którymi liczy się Bruksela. A potrafią oni udupić każdy, nawet najbardziej sensowny, projekt.
Tak właśnie się sądziłem.
Spór o ratyfikację traktatu nie przysłoni niekompetencji, miałkości i po prostu zwykłego oszustwa wszystkich klakierów Tuska o jego niby twardej postawie, poważaniu, jakie ma w UE (bo np. klepią go po plecach).
Media oczywiście nie będą o klęsce premiera w Brukseli wspominać, bo zawsze wyciągają jakiś temat zastępczy a teraz mają jeszcze wojnę o traktat.
I właśnie tak będzie wyglądać zacieranie tej fatalnej klapy Tuska na brukselskim szczycie.
Tusk z uśmiechem będzie opowiadał dalej o tym, co robi dla Polaków a tzw. autorytety będą chwalić go, że jest taki europejski, że zawsze idzie na ręką Brukseli i dba o interes UE.
Szkoda tylko, że nie umie zadbać o interes Polski a tylko ciągle o tym mów. Bardzo to przykre.
Elektrownie jądrowe? Panie Redaktorze, przecież to wiadomo od dawna, ale opór lobby węglowego jest bardzo, bardzo silny…
Panie RAZ, zapomnial wol jak cieleciem byl… Pamietam Pana z „Najwyzszego Czasu”, wtedy i Panu znany byl poglad, ze panstwa biedne powinny brac przyklad z bogatych, ale nie z sytuacji obecnej, tylko czasu, kiedy sie bogacily… Nie patrzec na czerwone, rozpadajace sie USA, ale na Ameryke wieku 19 i poczatku 20-go. Przeciez ta „unia” nas wykonczy. „Nie pozostaje teraz nic, tylko…” – zadnego zaciskania zebow, ale WYPISAC sie z tej czerwonej zarazy…Do diabla z tym traktatem, odrzucimy go w referendum!!!
Szanowny Panie Redaktorze
Jest przynajmniej kilka rozwiązań tego problemu:
1) część Polaków wyjedzie z Polski „na roboty” do Niemiec, Francji itd. bo tam brakuje robotników do pracy: pozostali – przeniosą się w dużej części na wieś i będą uprawiać rolę. A polski przemysł nie będzie musiał pracować dla 35 milionów Polaków tylko np.dla 20 mln bo tyle będzie mieszkańców w Polsce po zamknięciu wielu przedsiębiorstw ,
2) zawsze można oddać Niemcom ziemie zachodnie i północne i wtedy limity emisyjne wystarczą dla tak okrojonej Polski.
Oba rozwiązania, choć szokujące, są możliwe do zrealizowania przez obecny rząd, który obiecywał Irlandię w Polsce. Przypomnę Panu, że Irlandia ma bardzo dobrze rozwiniete rolnictwo i mieszka w niej ok.4 mln ludzi. Tym sposobem p.Tusk zrealizuje swoje obietnice wyborcze. I będzie CUD !!!