Breslau wraca do macierzy

Postulaty ze wszech miar słuszne czasem się spełniają; tylko zwykle inaczej, niż się spełnić miały.

Na przykład, tanie państwo – rzeczywiście Polska stopniowo się nim staje, ale tylko w tym sensie, że jest coraz tańsza dla Unii Europejskiej: listy przyznanych już unijnych dotacji do szkół wyższych czy inwestycji infrastrukturalnych skracają się z każdym tygodniem.

Podobnie z postulatem, aby postkomunistyczna lewica odcięła się wreszcie od swego historycznego bagażu i przestała sławić, na przykład, Gierka jako wzorowego gospodarza kraju albo Jaruzelskiego jako patriotę, który ocalił Polskę przed sowiecką okupacją. Do tego na razie daleko, ale kruszy się przywiązanie postkomunistów do innego z filarów komunistycznej propagandy – przechwalania się historycznym sukcesem Peerelu, za jaki uznawano w nim “powrót do macierzy” ziem zachodnich.

Lewicowa europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg z godną podziwu śmiałością oznajmiła, że należy wrócić do historycznej nazwy Breslau, przynajmniej jako równoległej, bo – “przestańmy sobie opowiadać bajki” – Wrocław nic nikomu nie mówi i można sobie na tym połamać język. Dochodzi do rzeczy tak skandalicznych, że niemieccy koledzy europosłanki boją się przy niej używać nazwy Breslau, myśląc, że mogłoby ją to urazić. A nawet że, jak opowiada “Gazecie” – inni jej znajomi Niemcy zagubili się na lotnisku we Frankfurcie, bo szukali w rozkładzie odlotów Wrocławia, a znaleźli Breslau, i nie wiedzieli, że to to samo.

To się co prawda nieco kłóci z argumentem posłanki, że używanie nazwy Breslau poprawi szanse promocyjne miasta, ale nie łapmy za słówka, tylko doceńmy śmiałą myśl. Oczywiście, gdyby zmienić nie tylko nazwę, ale w ogóle cały Wrocław na Breslau, byłoby jeszcze lepiej. Wszystko przed nami.

(178) Komentarzy do “Breslau wraca do macierzy”

  1. xyz napisał:

    przypomnial mi sie kawal z lat ‘70. W pociagu konduktor na kazdej kolejnej stacji wykrzykiwal “Zielona Gora, dawniej Gruneberg” za chwile, Zgorzelec, dawniej Gorlitz” po chwili “Wroclaw, dawniej Breslau”. W koncu jeden z pasazerow nie wytrzymal i wysiadajc zawolal: “Do widzenia! dawniej heil hotler!”

  2. Blazo napisał:

    Ten “powrót do macierzy” do dziś znakomicie funkcjonuje w umysłach Polaków. I choćby z tego powodu uważam za pożyteczne rozpowszechnianie nazwy Breslau.

  3. fritz napisał:

    A herr Zdrojewski zabraniajac wybudowania Muzeum Ziemy Odzyskanych znakomicie wczuwa sie w ducha czasu… dlatego wlasnie nazistowski (nie przez wybudowany ale symbolicznie ceniony, przez Polakow odbudowany) przybytek Hala Stulecia jest pielegnowany przez herr Zdrojewski. herr Zdrojewski zabronil rowniez budowy Muzeum Historii Polski. Po tym mozna poznac, ze herr Zdrojewski stoi na czele minsterstwa Kulutury i Dziedzictwa Narodowego.

    Eh, dla nie wtajemniczonych: chodzi o ministerstwo w Polsce a nie w Niemczech oczywiscie, co uwazny czytelnik moglby wnioskowac na podstawie jego verbotow. (verboten = zabraniac po niemiecku).

  4. Jaro napisał:

    Moze od razu zmienic na Festung Breslau? Jak powiedzial jeden z bohaterow seksmisji “Wyscie zwariowaly bosta dawno ch. nie mialy”

    Pozdrawiam Jaro

  5. Bolesław napisał:

    Breslau “umarł” w 1945 roku i niech tak już zostanie !!
    Gdyby tak jeszcze podłączyć Wrocław do Warszawy jakąś trasą szybkiego ruchu, choćby podobną do “katowiczanki “:):):) Ale żeby to zaistniało pewnie trzeba znowu czekać tym razem na “dolno ślązaka ”
    w Warszawie :) :)

  6. lekceważe.mihnika.copyright napisał:

    Pragnę zauważyć, że takie kretyńskie rozmowy odbywają się naprawdę. Ja rozumiem Niemców, że brakuje im inżynierów, murarzy czy hydraulikow. Ale nie przypuszczałem, że i psychiatrów. I chodzi sobie taka Lidia Geringer de Oedenberg po tym Bożym świecie i żaden miejscowy psychiatra nie wyciągnie do niej pomocnej dłoni…

  7. koham.mihnika.copyright napisał:

    kazda partia ma swoja szczypinska.
    Niedlugo beda ronic lzy nad bohaterem narodowych Wojciechem J. herbu Slepowron.

  8. uhr napisał:

    No i git. Teraz już rozumiem, dlaczego Zdrojewski odebrał finansowanie projektowi Muzeum Ziem Zachodnich we Wrocławiu…pardon…w Breslau , natürlich. To muzeum miało złą, skandaliczną nazwe!!!! Gdyby to było Muzeum Ziem Wschodnich….

  9. b.fan ziemkiewicza napisał:

    musi PiS jej zapłacił za to chlapnięcie, bo chyba nie jest aż tak durnowata…

  10. specjalista napisał:

    W trosce o połamane języki Niemców proponuję zamiast Kraków mówić Krakau, zamiast Warszawa , co się, z wielu powodów Niemcom żle wymawia, mówić Warschau, zamiast Gliwice – Gleiwitz , Opole – Opeln, Gdańsk- Danzig i zamiast Polski – Polen, a potem wprowadzić zamiast urzędowego języka polskiego, język nIemiecki i uczyć w szkołach historii Niemiec, geografii Niemiec i kultury niemieckiej.
    I kogo wyście wybrali fani PO czy aby napewno największym wrogiem Polski jest PiS?

  11. jaroslaw napisał:

    z jakiego PO jest ta poslanka?
    niemcy wywrocili jugoslawie prowokujac wojne balkanska(uznanie niepodleglosci chorwacji),a teraz bedziemy swiadkami nastepnych milowych krokow postepu..pan sikorski niech sie nie spieszy z tym kosowem.
    i jeszcze jedno-na pohybel z tym breslau

  12. EF napisał:

    Panie redaktorze – dwie sprawy:
    1.”Kronika dni oblężenia” – mam w ręce tę książkę księdza Peikerta o obronie “festung Breslau” – polecam tej pani i wszystkim, którym Breslau sie marzy.
    Przepraszam za “niepoprawność polityczną”, ale JAK ŚWIAT ŚWIATEM, NIE BĘDZIE NIEMIEC POLAKOWI BRATEM.
    Jestem starszym panem więc wolno mi niepoprawnym politycznie być,
    Pozdrawiam Pana wieczorową porą.
    EF

  13. jechu napisał:

    Szanowny Panie Redaktorze,
    nie znam Niemca, ktory nie wie jak teraz kiedys niemieckie miasta nazywaja sie po polsku. Wrecz przeciwnie, popisuja sie ta wiedza. Dotyczy to naturalnie ludzi , ktorzy
    z tymi prowincjami byli zwiazani.
    Pani Lidia Geringer nie jest warta Pana zachodu. Z przyglupami nie nalezy dyskutowac.
    jechu

  14. mil napisał:

    Jeżeli w końcu w naszym państwie nie będziemy zachowywali się jak NARÓD to życzenia tej p a n i mogą się spełnić w najczarniejszym scenariuszu… Jak do tej pory w imię interesów wąskich grup rozbija się tę jedność i odmóżdża młodzież.
    A to ONE WAY street…

  15. egawron napisał:

    Bardzo nierówne są ostatnie Pana felietony. Ten na przykład zawiera jakąś dziwną mieszankę nieprawdy (tej o niewykorzystaniu środków Unijnych dla wyższych uczelni), półprawdy, że kruszy się jakieś przywiązanie i to postkomunistów do polskości ziem zachodnich (???) Pan nie jest do tego faktu przywiązany? Nie posądzam Pana o postkomunizm. I na koniec daleko idących prognoz (za daleko, nawet jak na lekką formułę felietonu) sugerującą jakoby ktoś (kto?) w Polsce miał intencje służalczości wobec Niemiec? Nie. Naprawdę , to wszystko się kupy nie trzyma. Ostrze pióra , jak sądzę się Panu zakrzywiło i trafiło obok celu.

  16. jechu napisał:

    Chcialbym tylko dodac, Lwow, Wilno byly tez kiedys polskie.
    Jakos to nikogo nie interesuje. Tylko niemieckie , teraz polskie miasta sa interesujace.
    Ale przed ruskimi lepiej miec strach.
    jechu

  17. Vox Populi napisał:

    Moze lepiej po prostu ignorowac niemieckie zachcianki? Niechaj sobie u siebie nazywaja miasta jak chca, a od nazw polskich wara.
    Podobnie stanowczo winny byly wladze polskie powiedziec kolegom w Berlinie, ze “zwrot majatkow” nastapi po oplaceniu zniszczen wojennych wraz z odsetkami i oplatami za utrzymywanie majatkow przez dziesieciolecia. Wystarczylo raz powiedziec.
    Tamta propaganda lubi walic czasem w polski stol, bo mily jej dzwiek odzywajacych sie nozyc.
    Moze ktos wie dlaczego nie ma jazgotu za Odra w sprawie Koenigsberga, zwanego najsluszniej w swiecie Kaliningradem? Sa demony historii jakich zaden Niemiec nie odwazy sie laskotac!

  18. Blazo napisał:

    Tak tak. Idąc tropem myślenia wielu tu komentujących zmieńmy “Nad Niemnem” na “Nad Nimunasem” Mickiewicza na …. Wszak powrócili do macierzy!

  19. rolek napisał:

    Przez kilka lat siedzenia w Europarlamencie nie było jej słychać, w taki sposób, że usłyszałaby o tym media ogólnopolskie. Teraz zaprząta nam głowę trzeciorzędnymi sprawami.

    P.S. Doprawdy to ta pani powinna zmienić nazwisko na jakieś bardziej swojsko brzmiące.

  20. EKLOS z Gdańska napisał:

    Niezręczność oczywista i oczywiście prowokująca (komu to potrzebne każdy wie i rozumie) . Takich prowokacji będzie wiele ponieważ ” patrioci” gorączkowo poszukują takich kwiatuszków aby nie było spokoju. Natomiast dla tych którzy zwyczajnie – znają historię Europy oraz dobrą praktykę wspólnej kultury, sprawa może być dyskusyjna i powinniśmy o tym wiedzieć . Jest to jednak doskonały jad dla Ludu. Za takie motywowanie maluczkich można zapłacić i powinno się płacić. Mam nadzieje że Lud już tego nie kupi. Dla przypomnienia , była juz posłanka PO biorąca łapówkę , teraz jest posłanka lewicowa, oddająca Wrocław Niemcom ( w domyśle) ale byli też poważni posłowie PIS – u frymarczacy z posłanką Samoobrony stanowiskami a “ciemny lud” tego nie kupił. Tak delikatne operacje to sprawa trudna i ryzykowna , można “umoczyć ” nawet wszystko a szkoda bo opozycja powinna istnieć jak mówił klasyk – dla higeny. Pozdrawiam Szanownego Redaktora i życzę dalszych sukcesów w publicystyce.

  21. korte2101 napisał:

    Jaroslaw!!!!To jest europoslanka z SLD,ale mam inna propozyce,aby sama zmienila swoje nazwisko,tak abysmy nie musieli sobie lamac jezyka w Polsce.Nastepnie niech pani posel zwroci sie do:CHin,Japonii,Korei,Arabii o zmiane nazw miast,bo jakos trudno sie je wymawia.Glupich sie nie sieje,sami sie rodza.

  22. korte2101 napisał:

    b.fanziemkiewicza!!!!!!zaslepilo Cie z tej nienawisci,ona jest europoslanka z SLD.Moze nastepnym razem oskarzycie PIS za brak zimy w tym roku?Zycze trzezwego myslenia i bardziej czytania niz sluchania Niesiolowskigo.

  23. usiruf napisał:

    fritz, odczep sie od Zdrojewskiego.

    Rozumiem, ze mieszkajac w Niemczych (ktorych nienawidzisz, a jednak wyjechac z socjalu socjaliscie szkoda) jestes nieco niewtajemniczony, ale wiedz, ze dzieki Zdrojewskiemu Wroclaw najlepiej sie rozwinal ze wszystkich duzych polskich miast.

    Oby wszystkie miasta mialy takich prezydentow (no ale to juz zasluga Wroclawian – moja tez – ze tak sobie wybieralismy)

  24. toja napisał:

    … a po co się na drobne rozmienia ta pani. Powinna od razu, z grubej rury walić, niech “to” nazywa się: Generalgouvernement für die besetzten polnischen Gebiete – i po sprawie.

  25. tig napisał:

    Panie Wildstein .. Badz Pan konsekwenty i skoncz uzywac nazw:Wilno, Lwow, Moskwa, Paryz, Londyn, Nowy Jork, Kolonia, Monachium, Akwizgran, Praga. Zabron anglikom mowic Warsaw.

    Piszesz Pan jakies bzdety. Pani Lidia mowial o tym, ze trzeba uzywac rownolegle roznych nazw i ze przydalaby sie nazwa angielska dodatkowo, bo anglicy mowia “łok-loł”. Czyli i Wrocław i Breslau i może Vratislav?

  26. jacek napisał:

    Ale sie biednej poslance oberwalo.nie wiem skad tyle tutaj zawzietosci i nienawisci. Moze warto by zrobic badanie rozpoznawalnosci nazwy Wroclaw i Breslau i korzystac z tych nazw w zaleznosci od rynku na ktory jest skierowana promocja. Przy zalosnych budzetach reklamowych licza sie efekty. Trzeba sprawic zeby przyjechalo jak najwiecej turystow i na wlasne oczy sie przekonalo ze Wroclaw (Breslau) ,Gdansk (Danzig) to sa atrakcyjne ,nowoczesne POLSKIE MIASTA gdzie mieszkaja POLACY mowi sie PO POLSKU i naleza do POLSKI.Wtedy bedzie duzo trudniej pani Stainbach macic ludziom w glowach .Na pewno w Niemczech ,Austrii czy Szwajcarii bedzie latwiej dokonac skutecznej promocji korzystajac z nazw historycznych. Jezeli chodzi o anglosasow ,francje czy skandynawie to warto przeprowadzic badania .POLACY uzywaja nazwy MONACHIUM,NORYNBERGA,LIPSK,DREZNO,WIEDEN PARYZ WILNO i nie jest to przejaw mrzonek o wielkiej POLSCE.

  27. tig napisał:

    errata: panie Ziemkiewicz :) Przepraszam ;)
    Tam mi glowy wieczorem sie zeszly :P

  28. Amb napisał:

    Ona jest z LiD, a nie z PO

  29. Jożin z Prus Wschodnich napisał:

    Tak, tak.
    Kiedy “polscy patrioci” przestaną mówić Królewiec,
    wtedy “niemieccy patrioci” przestaną mówić Breslau.

  30. Lany napisał:

    No i mamy teraz znowu w Gruenbergu festiwal piosenki rosyjskiej http://www.polskieradio.pl/bis/wiadomosci/default.aspx?id=36754. Świat wraca do normy – normalności. Heil! (uzdrowienie) A wszystko dzięki miłości Tuska – cichy Don z Kaszub. Grunt to, żeby Wladi i Angi byli uśmiechnięci.

  31. daisy napisał:

    Niektorzy sprawe te bagatelizuja , a mnie ona niepokoi.
    Bo nie tylko o Wroclaw tu chodzi . Na Opolszczyznie niektore gminy posiadaja podwojne nazwy/ polskie i niemieckie.
    W niektorych urzedach mozna uzywac dwoch jezykow . W sejmie obecna jest mniejszosc niemiecka . Czasem mam wrazenie ze to nie Polacy uchwalaja takie ustawy . Jesli Polakow historia niczego nie nauczyla to niech sie ucza z geografii i popatrza w strone Serbii
    Silne panstwa jakos tych problemow nie maja
    We Francji np. mniejszosci narodowe nie istnieja chociaz Korsykanie mowia ze w takim samym stopniu sa Francuzami co Turkami. Na ich rewandykacje rzad odpowiada niezmiennie ze nie chce balkanizacji kraju .
    Nie chce u siebie .Natomiast bardzo chetnie popiera aspiracje Kosowa i jako pierwszy uznal ich niepodleglosc
    W tym kontekscie chcialam przypomniec ze nagonka na PiS zaczela sie w calej Europie zaraz po stworzeniu koalicji.Co mu zarzucano ? a no m. in. nacjonalizm .
    Czy nadal wszyscy wierza ze PO to wybor wylacznie Polakow ?

  32. Dana napisał:

    Jak świat światem, nigdy Niemiec nie będzie Polakowi bratem. PO-wcy zachowują się jak idioci albo sprowiają wrażenie naiwniaków.Albo robią to celowo. Niemcy nigdy nie pogodzą się z utratą ziem zachodnich/Wschodnie Niemcy, Prusy Wschodnie/ . Tylko po to orędowali za Polską w UE aby “dyrektywami”, “komisjami” itp. unijnymi przepisami zmusić Polskę do oddania terenów straconych po II wojnie.Czy to jest niepoprawne politycznie czy tego naprawdę nikt nie widzi??!!

  33. rudi napisał:

    no tak, przeciez na rozkladzie lotow stoi tutaj u nas w RFN-ie np. Warschau i Krakau i Danzig a nie w jezyku Irokezow polskich. Moze bysmy tak juz droga promocji wprowadzili podwojne nazwy ? nasi bogaci wujkowie z Zachodu beda chetniej przyjezdzali do Krakau (brzmi swojsko jak Dachau.. :) niz do Krakowka.

    taaaaa, wszystko przed nami a zwlaszcza los nieszczesnej Serbii….

    przypominam sobie zadziwiajacy, choc momentami piekna konferencje (otwarta dla publicznosci) na uniwerku w B.. z okazji 40 rocznicy listu biskupow polskich do niemieckich. Arcyinteresujace wypowiedzi, zwlaszcza, ze nie bylo jednego slynnego “profesora” Wladka, zas arcybiskup Muszynski jednak wypowiedzial sie w tonie zdecydowanie propolskim, co niemile zaskoczylo i rozczarowalo gospodarzy. A gospodarzami bylo oprocz uniwerku jakies towarzystwo (dokladnej nazwy nie pamietam, a jakbym pamietal to bym i tak wam tam smutnym panom na sluzbie nie powiedzial) kontaktow czy kultury – bo chyba nie “przyjazni”, to bym im chyba jednak przez gardziolka nie przeszlo – niemiecko/poskiej. Wzialem sobie nawet formularz wpisowy z mysla, ze jak juz tutaj mieszkam na prawie stale, choc na walizkach, to moze zapisze sie do nich i wespre ich moja wybitna slowianska kultura i stylem koncyliacyjnym siedzenia na czubku barykady, okrakiem.
    Ale ale – spojrzalem do ich pisemka, i nagle, nagle cosik mnie zmrozilo w srodku, na szczescie kaloryfery szly na pelnym gazie, grzaly ze hej.
    Otoz pisemka nie zajmowaly sie specjalnie kultura polska widziana oczami naszych sasiadow niemieckich, tylko 2 sprawami: gdybaniem, kiedy i jak, jakie beda szanse wydebic z powrotem ziemie w Polsce, czyli na “terenach wschodnich” juz nie Rzeszy, bo jej nie ma, choc jej tereny wschodnie sa, jak usmiech jeszcze byl a ktora juz nie; i jakie tam nowe projekty ustawowe w Warschau sa planowane, za poznego Belki. Druga spraw byla jeszcze dziwaczniejsza jak na stowarzyszenie budowy mostow miedzy 2 narodami. Otoz pisano tam z nieklamana wrogoscia i oburzeniem o szowinistycznych kregach w Polsce, ktore podwazaja prawa bylych niemieckich mieszkancow do ich dawnych ziem, heimatow i latyfundiow junkierskich ….. Tego bylo mi jednak naprawde troszeczke za wiele, wiec zabralem tylko pisemka i formularze ze soba jako znaki czasu i folkloru; zreszta i tak pies z kulawa noga nie mial zamiaru agitowac mnie do swojej bandy, chyba gebe mam zbyt slowianska i to mimo ze dziad moj rodzony w Bochum, a jego ociec zginal pod Leodium za cysorza, za co onze przyslal dyplom gratulacyjny z data wrzesniowa 1914 mojej prababce, nomen omen Apolonii… nie Chalupiec ale tez swojsko polsko.
    To dobry pomysl z tymi Breslauami, madra ta pani eurodeputowana, pelna wspolodczuwania z bracmi Niemcami; a jeszcze lepszy pomysl z Krakau-Dachau

  34. marek napisał:

    Warschau tez sie Niemcom lepiej wymawia niz Warszawa. Wiec polecam ta nazwe tez zmienic. No i Oswiecim powinien znow nazywac sie Auschwitz..Krakow Krakau ,Allenstein Olsztyn ,Danzig Gdansk ,Czenstochow Tshenstochau itd…

  35. bullet napisał:

    To jest jakis obled,nie wiem co powiedziec,zamurowalo mnie.
    O ile dobrze pamietam,w dowodzie mam napisane,ze urodzilem sie we Wroclawiu,nie w Breslau.
    Lidka(jak inaczej mowic o tej…postepowej kobiecie?),powinna osiedlic sie poza Polska,zaczac pomagacp.Erice w budowaniu “muzeow prawd wszelakich”.
    Jako Wroclawiakowi jest mi glupio,smutno,straszno…
    Pozdrawiam-bullet.

  36. Miro napisał:

    A Oświęcim przemianować na powrót w Auschwitz i przenieść do centrum Berlina jako nasz wkład w upamiętnienie wypędzonych (przez komin oczywiście). Przepraszam, ale z tymi niemieckimi nostalgiami już nie można wytrzymać.

  37. oldgeorge napisał:

    Widać, że nawet w Parlamencie Europejskim wmawia się już innym posłom, że Ziemie Zachodnie i Północne to obszary Niemiec czasowo administrowane przez Polskę. Jeśli obecny rząd dalej będzie milczał przyzwalając na taką propagandę to już niedługo Powiernictwo Pruskie upomni się o zdecydowanie więcej ziem. Poprzedni rząd przynajmniej upominał się o prawdę historyczną i załatwiał te problemy – przykład z “polskimi obozami koncentracyjnymi”. To załatwił Kaczyński. Ale to się elitom nie podobało bo trzeba było się kłócić. A co robi p.Tusk i jego pomagier – p.Bartoszewski ? Milcząco zgadzają sie na muzeum d/s wypędzonych Niemców i, na dokładkę, rezygnują z budowy muzeum ziem zachodnich we Wrocławiu, które podkreślałoby polskie dokonania na tych ziemiach. Robi się to w ramach idiotycznej “polityki uśmiechów”, aby tylko w sondażach rosły słupki popierające p.Tuska.

  38. zwierze napisał:

    Niemcy maja tupet i jak kazdy tupeciarz, zyskuja kosztem zakompleksionych. I jak widze jak Tusku z podkulonym ogonem i wyszczerzonymi falszywie zebami umizguje sie do bauerow, to rozumiem, ze tupet wraca germancom. Moze troche jakiejs, cholera, godnosci rodacy ! W koncu bylo juz raz napisane ‘nie bedzie niemiec plul nam w twarz’ …

  39. Jaki wpływ mieszkańcy Wrocławia mieli na wybór Pani Geringer na posłankę do parlamentu europejskiego…? Obecnie też nie musi liczyć się w swoich wypowiedziach w Brukseli z wyborcami ,,und hier ist der Hund begraben”. A propos BRESLAU. Kiedy będąc w Niemczech w rozmowie z młodymi Niemcami z uprzejmości dla nich próbowałem używać nazwy BRESLAU ci jednak w rozmowie woleli używać nazwy Wroclaw.

  40. Jama napisał:

    Proponuję kompromis w sprawie Wrocławia. Można by nazwać go Nowy Lwów. Jest tam przecież Panorama Racławicka itd.

  41. milkman89 napisał:

    Pani Lidia zasłużenie nazywa się Geringer. Nie ma tylko informacji czego konkretnie ma za mało.

  42. JAF napisał:

    Pomysł pani de Oedenberg, to niczym samotna góra do zasiedlenia. A więc wszystko przed nakmi. Można więc do Breslau dorzucić nie tylko Danzing, ale Krakau, Warschau i wiele innych nazw polskich miast. I ułatwi to także oddanie Niemiecki właścicielom ich ziem zdobywanych przed iluś tam setlatami na naszym Zachodzie i jeszcze kilku nieco później skolonizowanych. Należy przypuszczać, iż zostanie to przyjęte za gest dobrej woli premiera Tuska wobec pani kanclerz Mercel Zresztą wrocławiania powinni żałować, że genialny pomysł pani de Oedenberg nie został zaproponowany nam wcześniej, bo wówczas projekt zorganizowania Światowej Wystawy nie we Wrocławiu, a w Bresłau, zyskałby poparcie podobnie myślących jak wspomniana pani.
    Platforma winna teraz przyspieszyć plan złożenia na salonach Berlina hołduw którym zobowiąże się do zmian nazewnictwa polskich miast i wsi na lepiej brzmiące w uszach Wielkiej Europy. Przepraszam: WIELKOEUROPEJCZYKÓW zamieszkałych między Odrą a Renem. A przy okazji przeprosić Jana Grossa i podobnie jak on myślących za dokonany przez nas holokaust. Już tylko przy okazji skromnie upomnę się (wzorem Kosowa), o niepodległość dla Kaszubów i Ślązaków. Nie przekreślając nadziei Wielkopolan, czy Małopolan. A później zobaczymy, co dalej?…
    PS. Życzę pomyślności ostatniemu (nie licząc “Naszego Dziennika” i Telewizji “Trwam”) wolnemu i niezależnemu pismu ogólnopolskiemu, czyli popularnej “Rzepie”. Pozdrowienia JAF

  43. kilpikonna napisał:

    Czy p. Ziemkiewicz, jako tęga głowa historiozoficzna i konsekwentny myśliciel, używa również nazw Wilno i Lwów w ich obecnym urzędowym brzmieniu – litewskim i ukraińskim?

  44. moher napisał:

    Mieszkam od 1945 roku we WROC ŁAWIU,TO JEST MOJE MIASTO.Nie mieszkam w żadnym breslau.Breslau zostało zburzone w 70 % i zostało przez Polaków podniesione i rozbudowane.Lwów pozostał daleko w mglistch wspomnieniach dziecka.I niech tak zostanie.

  45. droch napisał:

    Wypowiedź Pani Lidii Geringer de Oedenberg (nota bene, jakie długie nazwisko! jak ono fatalnie promuję Panią europoseł, można by je nieco skrócić, prawda?) jest g.ł.u.p.i.a. Tak to jest, gdy ktoś mówi szybciej niż myśli. I koniec. Ze względów historycznych tego rodzaju “promocja” jest obecnie co najmniej niecelowa. Może Rada Miasta Wrocławia powinna nawiązać kontakt z Philip Morris International i zmienić nazwę miasta na Marlboro City? Dobrze się wymawia, jest rozpoznawalne na świecie…
    Natomiast, faktem jest, że Monachium reklamuje się w krajach anglojęzycznych jako Munich.

  46. Janek napisał:

    Jakaż niezwykła jedność formy i treści. Idiotyczny felieton i idiotyczne WSZYSTKIE wpisy !!!!!!!

  47. knot napisał:

    ktos kto dokladnie sledzil sosunek Niemiec do Polski,po zjednoczeniu NRDi RFN, z taka alternatywa sie liczyl.
    To preludium do osiagniecia zamrozonych aspiracji.
    Obojetne kto bedzie rzadzil- nadrzedne cele sa zdefiniowane.
    Do niedawna byly utajnione, obecnie sa z coraz to wieksza przebiegloscia w sposob scisle kontrolowany ujawniane.
    Z pewnoscia niebawem odezwie sie fritz, a po nim Herwig Ploth
    z kontra. Nie wiem co Ploth bedzie mial w tej sytuacji do powiedzenia. Wiem natomiast ze fritz zaatakuje.
    Zaatakuje nie dlatego ze nienawidzi Niemcow za historie, ale dlatego ze dostrzega ponowne zagrozenie.
    Przypuszczam ze fritz juz dawno dostrzegl falsz i oblude, co uzasadnia jego aktywnosc.
    Gdyby doszlo do otwartego sporu midzy Niemcami i Polsk- Anlia i Franja nabiora wody w usta- to pewne, jak to ze Bartoszewski patrzy na te sprawy bez okularow.Gdyby je zalozyl, musialby dosrzec to co od dawna wisi w powietrzu.
    Pewnie jakis niemiecki polityk (a moze nawet dwoch) sie odezwie
    i skrytykuje pania Lidie- i co? I na tym sie skonczy!
    Nastepne podobne wypowiedzi przejda bez zmruzenia oka- bo i tu obowiazuje dawno opracowany schemat.

  48. corbeau napisał:

    Nie do końca z innej beczki. Studiuję toponomastykę naszego kraju (bardzo ciekawe pole do badań) i muszę przyznać, że nazwy nadawane po II wojnie światowej w naszym kraju są często śmieszne i nie pasujące do wcześniejszych, polskich, lub jak chcą ślązacy, słowiańskich nazw historycznych.
    Do czego zmierzam – od czasów rozbiorów prusacy zmieniali nazwy polskie. Od czasów Bismarcka proces ten się rozszerzył i przyśpieszył. Niemcy bardzo bali się utraty tych ziem, które my uznajemy jako “odzyskane” i zmieniali nazewnictwo utrwalone przez kilkaset lat. Kontynuacją tego procesu były zmiany dokonywane przez urzędników Hitlera. I tak kilkaset nazw miejscowych zmieniono w ciągu tylko jednego roku 1938. I te nazwy są dziś w niehitlerowskiej rzeszy federalnej przyjęte jako urzędowe. Pani posłana do P.O. jutro powie, że miasteczko Szczedrzyk (śląski Sczedrzik sprzed 1938 roku) będzie nazywał się Hitlersee. Bo przecież ani Sczedrzik, ani tym bardziej Szczedrzyk żaden Europejczyk nie wymówi!
    Dziś mniejszość niemiecka (może lepiej powiedzieć hitlerowska?) żąda przywrócenia nazw niemieckich, ale nie tych, którymi posługiwano się przez tysiąc lat, tylko tych z roku 1938.

    Dla obrazu z Mazur:
    Świętajno (Schwentainen) – Altkirchen, Biała (Bialla) – Gehlenburg
    ze Śląska:
    Polkowice (Polkwitz) – Heerwegen, Lewin Kłodzki (Lewin) – Hummelstadt, Domosławice (Domaslawitz) – Lindenhorst
    z Pomorza:
    Żukowo (Zukowken) – Treuenfelde, Jeleń (Jellentsch) – Hirschfelde, Wiatrów (Viatrow) – Steinfurt

    Nawet uwielbiający Hitlera Mazurzy mieli kłopot z tymi dziwnie dla nich brzmiącymi często nazwami i tak sobie dworowali z “chrztów pruskich”:
    A więc zdun Eugen Lawrenz szedł długą drogą wysadzaną brzozami do Panistrugi, z niczym innym jeno z życzliwością w sercu – szedł drogą, którą jego nogi znały, że tak powiem na pamięć – kiedy w pewnej chwili stwierdził, że stare drogowskazy do Marcinowa i Maleczewa zostały zastąpione innym: zamiast do znanych mu miejscowości, odgałęzienia drogi prowadziły teraz do Martinshöhe i Maleten. Sądził, że to pomyłka, albo durny żart, i poszedł dalej w kierunku Panistrugi, bo po prostu z tamtąd chciał powędrować do dalej do Skrzypek i Krzyżewa, jak to zawsze robił. [...]. Gdy zbliżał się do miejscowości Panistruga, jak zawsze nadfrunęły stada czajek, które machając skrzydłami zbiły się w gromadę i atakowały go z obu stron drogi, dopóki nie dotarł do gospody Thurowa. Stała tu tablica z nazwą miejscowości; była ona przemianowana i głosiła, że znajduje się w Herrenbach. Eugen Lawrenz poczuł się wtedy jak ogłupiały, że, jak twierdził jak twierdził, niczego nie potrzebował bardziej, niż kieliszeczka nikolaszki; tak więc wkroczył do gospody, gdzie przy narożnym stole z nieruchomym wzrokiem siedział żandarm Iwaschowski. Przepili do siebie, a potem zdun zapytał, czy w powiecie nie wybuchła przypadkiem jakaś nowa choroba, choroba zmieniania nazw, na co żandarm poradził pytającemu, aby na przyszłość nie zwracał się do niego per Iwaschkowski, ale Hausbruch, Waldemar Hausbruch.
    Rozeźlony Lawrenz ruszył do Krzyżewa, minął Królową Wolę, która nazywała się teraz Königswald, i z zamkniętymi oczami przeszedł przez Kałęczyny, obecnie Lanzendorf, powlókł się przez zaciszne Skrzypki, które przemieniły się w Geigenau [...] No i mamy, powiedział, zrobili z Mazur dom wariatów.
    fragment z:

  49. Sylwek napisał:

    Polacy kolonizują wioski po niemieckiej stronie Szczecina (Branderburgia).
    Jak będzie ich tam już odpowiednio dużo to wybiorą sobie własnego wójta, może zmienią nazwę wioski np na Jabłonowo albo Jaśminowo lub jak zechcą.
    Po przystapieniu do uni europejskiej staliśmy sie cześcią wspólnoty która być może zacznie nas też pokojowo kolonizować.
    Takie są tego koszty , bez względu jednak na nie chcę być członkiem tej wspólnoty.
    Alternatywą jest białoruś lub rosja i kilkanaście innych państw położonych dalej na wschodzie.
    Warto o tym pamietać .

  50. Danke napisał:

    Zakaz uzywanie niemieckich nazw w stosunku do miast, ktore przeszly pod drugiej wojnie swiatowej pod administracje polska, pochodzi z czasow glebokiego PRLu, w ktorym ukuto pojecie “ziem odzyskanych”. Demokratyczna Polska nie ma powodow, aby zabraniac uzywania na terenie Niemiec nazw Breslau, zamiast Wroclaw, Glogau zamiast Glogow, Gleiwitz zamiast Gliwice, czy tez Danzig zamiast Gdansk itp. Uzywanie niemieckich nazw polskich miast w promocji tych miast na terenie Niemiec moze tylko zwiekszyc skutecznosc takowych promocji. Od faktu uzywania niemieckich nazw miasta te nie stana sie mniej polskie. Polacy przeciez mowia Wilno, zamiast Vilnius, Lwow zmiast Lviv, Lipsk zamiast Leipzig, Nowy Jork, a nie New York, Paryz, a nie Paris,
    Praga, a nie Praha, Rzym, a nie Roma, Wieden, a nie Wien etc.
    Wiec o co chodzi? Uwazam, ze Breslau, Danzig, Warschau i Glogau, to piekne polskie miasta. Warto je odwiedzac i zostawiac w nich jak najwiecej pieniedzy. Dzieki tym pieniadzom mieszkancom Wroclawia, Gdanska, Warszawy i Glogowa bedzie sie zylo coraz lepiej.

  51. lisa napisał:

    Pani jak jej tam (niech sobie zmieni nazwisko na Nowak bo mam problem z zapamiętaniem) przesadziła, ale nad niektórymi aspektami tej wypowiedzi warto się zastanowić. Po pierwsze (a sama jestem z ziem zachodnich) zawsze mnie dziwili ludzie których irytuje gdy Niemcy używają niemieckich nazw tych miast. Ciekawa jestem czy sami mówią “Vilniaus” i “Lviv” zamiast “Wilno” i “Lwów”. Zapewne nie, i wcale nie musi to oznaczać że chcą zmieniać granice. Po drugie, nazwy takie jak “Wrocław” czy “Łódź” rzeczywiscie są dla obcokrajowców trudne. Nie znaczy to że mamy używać nazw niemieckich (bo niby dlaczego), ale może można by wymyśleć coś na bazie łaciny.

  52. Gandharwa napisał:

    Oj bez przesady, tez sie pan Ziemkiewicz z pania de Oedenberg uparli na synonimowe nazewnictwo. Jakos nikt w Polsce nie mowi “München” ale Monachium, Moguncja, Ratyzbona, Drezno, Lipsk i Kolonia mimo, ze wielu Niemcow czytajac te nazwy zachodziliby w glowe, w ktorej czesci Polski leza te miejscowosci.

    Niech kazdy narod sobie nazywa miasta swoje i obce tak, jak mu sie zywnie podoba. Czesi mowia na Genue “Janov” , Polacy na Roma “Rzym” a Niemcy na Wenecje “Venedig” i tak tez powinno byc.

    Lepiej zajmijmy sie wlasnym podworkiem. Na Slasku Opolskim zyje mniejszosc niemiecka, jednak nazw dwujezycznych, mimo teoretycznej mozliwosci nie ma. We wschodniej Slowacji zyje nieliczna mniejszosc lemkowska i nie bylo problemu z nazwami dwujezycznymi ( w cyrylicy ) …..wstyd!

    Jadac nowoczesna autostrada z Wroclawia do Drezna, Berlina lub Krakowa ze zdumieniem odkrywam, ze docelowy kierunek drogi to “Jedrzychowice” , “Olszyna” i “Korczowa”….Czy promocja malutkich wioseczek nadgranicznych w dobie Europy bez granic to nie kuriozum? Wstyd!

  53. armi napisał:

    Przeczytałem tekst (zgadnijcie który) trzy razy i za każdym razem się zmieniał. Czwarty raz czytać nie mam czasu

  54. armi napisał:

    Jak zauważyłem, zmieniały się również komętaże. Chyba jestem chory..

  55. Jarek napisał:

    Mysle, ze nie mozna miec Niemcom za zle, ze mowia Breslau. Ale znam paru poprawnych Niemcow i oni mowia z uporem maniaka, bo chca byc poprawnie politycznie – “Froclaf” – co naturalnie brzmi fatalnie, takze po niemiecku. Gdybym wymawial nazwe Wroclaw po polsku, tak jak Polacy, nie bylbym w ogole zrozumiany. Mysle tu nawet o zrozumieniu akustycznym.
    Sprawa jest zatem trudna. Ale jest tez faktem, ze miasto nazywa sie teraz Wroclaw. I trzeba sie tego trzymac. Obojetnie jak inne nacje beda to miasto nazywaly, nawet “Loklou”.

  56. kerczer napisał:

    Niby nikomu nie mozna zabronic uzywac slow i nazw jakich chca. Kazdy moze uzywac jezyka jaki uwaza za stosowne, jaki wyraza jego czy jej swiatopoglad, pochodzenie, wyksztalcenie, kulture i zyciowe dazenia.

    Jezyk jednak jest wazny, jezyk jednak wyraza wszystko – jezyk i slownictwo prowadza do czynow.
    Jezyk moze byc sztuczny, politycznie poprawny i ograniczac sie do tworzenie barw ochronnych, jezyk moze tez ujawnic lub zdradzic gleboko ukrywane przekonania i zadze. Jezyka wyrazi dume i sile i glebokie czlowieczenstwo, jak i rasizm, nienawisc, sluzalstwo i zdrade – jezyk prowadzi do czynow.

    Wczoraj jeden z kandydat na prezydenta USA, Obama zapozyczajac slowa od kilku innych slawnych politykow powiedzial:
    “Don’t tell me words don’t matter.
    ‘I have a dream’ — just words.
    ‘We hold these truths to be self-evident, that all men are created equal’ — just words.
    ‘We have nothing to fear but fear itself’ — just words.”

    Nie mowcie mi, ze slowa nic nie znacza.
    “Marzy mi sie…’ [Martin Luther King] — tylko slowa.
    ‘Uwazamy te prawdy za oczywiste, ze wszyscy ludzi sa stworzeni rowni’ [Thomas Jefferson] — tylko slowa.
    ‘Nie mamy sie niczego bac oprocz samego strachu’ [Franklin D Roosvelt] — tylko slowa”

    “Debile, bydlaki, karly moralne, pedaly, polacks, zydostwo, polnische Schweine, Breslau” – tylko slowa?

  57. Toronto napisał:

    Ja mysle ze te pomysly pani Lidki wzial sie ze natchnienia pana Donka ktory poroponuje wschodioeropejczykom milosc jakiej jeszcze nie zaznali. A wiec pani Lidka i pan Donek zorganizuja wschodnioeurpoejczykom Oktoberfest w Hali Ludowej na wzor tego jaki kiedys organizowal pewien pan z wasikiem. Oczywiscie chodzi o pelny komplet widzow. Gwiazda wieczoru ma byc niejaka Erika Stainbach.
    Podkreslam: wszelka zbierznosc nazwisk przypadkowa.

  58. Piotr Gumper napisał:

    Nazwa miasta jest sprawa drugorzedna.Wroclaw historycznie nie jest polskim miastem.Zostal odebrany Niemcom jako kontrybucja po przegranej wojnie.Nam dany na otarcie lez po utracie ziem wschodnich.TO SA FAKTY.Nie mozna nimi manipulowac.
    Poza tym korona “bialemu” z glowki nie spadnie, gdyby Polska miala duze miasto o historycznej niemieckiej nazwie.Ciagle jestesmy w Europie.Prawda?

  59. bullet napisał:

    @Danke
    Bylem w Monachium,Wiedniu,Aarhus…Rozmawiajac z tubylcami staralem sie uzywac,uzywalem tubylczej wymowy,moje starania byly doceniane,szczegolnie w Danii.W Polsce mowmy jak chcemy,promujemy dany kraj,dane miasto w swoim narzeczu,bedac jednak za granica bedziemy zupelnie niezrozumiali,wypowiadajac nazwe danego miasta po “swojskiemu”.
    Nieprzypominam sobie zadnego Niemca,ktory mowilby”Wroclaw”,po pierwszym polamaniu jezyka zaprzestawal staran.
    Gdyby Pansto widzieli te nieprzebrane rzesze(o kurcze:))niemieckich wycieczek po wroclawskim Starym Miescie…niekiedy mozna by Wroclaw odlaczyc od Polski,tak ich wielu…No i dobra ,niech przyjezdzaja i kupujac placa,zgoda…
    Resentyment do Polakow jest w w wyciczkowiczach olbrzymi,pytaja takze:A dlaczego tu jest bank,a tu jest sklep?Przeciez za mojego dziada…itd.Jak bylem w Wilnie nie pytalem Litwinow,dlaczego nie chca byc Polakami.

  60. Nie wracam napisał:

    Jezyk niemiecki w skali swiatowej juz nic nie znaczy. Niemcy maja apetyt na wiecej socjalu i to ich dialekt jeszcze bardziej pograzy, bo kto sie chce uczyc jezyka niewydolnej gospodarki. Tylko w europie srodkowej jeszcze maja jakies wplywy. proponuje rozmawiac z nimi po angielsku. nota bene ciekawa ewolucja pogladow niemieckich lewicowcow. Ciekawe kiedy znowu zaczna przyznawac sie do socjalisty Hitlera?

  61. Iks napisał:

    A może by tak Kotbus zamienić na Chociebórz.Lipska , Drezna i Miśni zamieniać nie trzeba.

  62. hugo napisał:

    Na wzor dawnej Unii Polski z Litwa,postepowa Europa moze nam niedlugo zaproponowac Unie Niemiec z Polska.
    Trzeba sie nad tym glebiej zastanowic-
    Frau Merkel czy Herr Tusk ?

  63. zet napisał:

    Lewicy nie przeszkadzał jakoś Wrocław przez 50 lat. Nie przeszkadzał też Stalinogród jak ktoś to jeszcze pamięta. Widać, żródła finansowania lewicy się zmieniły a razem z nimi poglądy. Teraz to się nazywa europejskość – dawniej wyraz na literę k.

  64. Col napisał:

    Tej pani powinna być odebrana funkcja europosła reprezentującego Polske w PE, bo z takimi poslami Polska jest skazana na zatracenie.

  65. Col napisał:

    Myślę,ze Niemcy tylko czekają na ratyfikacje przez Polskę traktatu lizbońskiego i dopiero przystąpią do odbiera nia Polski Polakom, z jej historycznymi dziejami, co robia już teraz, tworząc nowa historie Europy.

  66. Maciek z Gdańska/Danzig/Danzica/Gdunska napisał:

    A Gdańsk ma wiele imion i jest to bagactwo naszego, ponad 1000 letniego miasta. Jak jedziemy do Bremy to nie mówimy Bremen, jak do Mediolanu to nie Milano itd, itd. To, że miasto ma wiele imion to super sprawa i świadczy o jego wadze i miejscu w historii. Panie Rafale jest Pan bardzo błyskotliwym felietonistą i mądrym człowiekiem, ale tym razem się nie udało…

  67. aa napisał:

    Podobno bedziemy jednymi z pierwszych krajow, ktory uzna niepodleglosc Kosowa. Unia musi mowic jednym glosem! Prawda? Nie prawda! Ktos powiedzial, ze gdy rozum spi budza sie potwory… Wlasnie wbito ostatni gwozdz w trumne Jugoslawii. Czechoslowacja rozbita. Macedonia ( z prawie 40% Albanczykow) stoi na skraju tego samego co wydarzylo sie w Kosowie. Drodzy Panstwo, nie oszukujmy sie, my jestesmy nastepni. Jak do tego dojdzie? Bardzo prosto. Najpierw beda glosy by zmienic nazwy geograficzne na niemieckie albo zydowskie. Bedzie ich coraz wiecej. Za pieniadze Unii podsycane beda nastroje separatystyczne, tam gdzie ich nie ma. Nastepnie w wyniku paru kretynskich posuniec rzadu tego lub tamtego, przyjdzie nam zaplacic powiedzmy 35 do 50 mld zlotych kary. Nastepnie Swiatowa Rada Zydow wygra sprawe o odszkodowanie za pozostawione mienie, to bedzie jakies 100 do 150 mld dolarow. I my sami, bedziemy za tym glosowac, bo w Unii musi byc jednosc. Drodzy Panstwo, wszelkie wydazenia, male lub duze, nie zdazaja sie, tak po prostu. Wszystko jest organizowane. Rewolucje, wojny, przewroty, kryzysy finansowe i wystapienia politykow maja swoich rodzicow. Ktos stoi tam w cieniu, analizuje nasza reakcje, i przygotowuje nastepny cios. Wystapienie p.Lidii Geringer von Oedenberg nikogo nie powinno dziwic. Wkrotce bedziemy mieli wiecej takich wystapien, znowu pojawia sie ksiazki o naszym udziale w holokauscie, o zlym traktowaniu homosexualistow, o naszej wrodzonej niecheci do wszystkiego nowego, i naszej ksenofobii. Od Nas zalezy, czy Wroclaw bedzie Wroclawiem, czy Breslau. Jak dlugo bedziemy pamietac, kim jestesmy, skad przyszlismy i dokad chcemy, bez przymusu isc, tak dlugo Wroclaw pozostanie nasz.

  68. Sławek napisał:

    że pod rządami PO będzie źle, to przypuszczałem. Nie sądziłem jednak, że będzie aż tak tragicznie. Nie brałem także pod uwagę faktu, iż PO-Polska w tak szybkim tempie ulegać będzie wpływom UE i najbliższych sąsiadów i ekspresowo zatracać swoją osobowość. Co nas czeka nie wiem…bo gdy na chłodno oceniam poprzednią ekipę czyli PiS, której byłem sympatykiem, to ocena ta wypada fatalnie. Rodzi się zatem pytanie: jaka przyszłość przed tym krajem?

  69. Marvin napisał:

    Co do tej pani, to ona raz się już popisała-jako dyrektor festiwalu Wratislavia Cantans, kiedy jego ranga zeszła na psy. Całe szczęście, że nie została prezydentem Wrocławia (startowała w poprzednich wyborach). A tak przy okazji – że też są jeszcze w Polsce ludzie, którzy wierzą, że jej opcja(SLD-jakby ktoś miał wątpliwości) będzie bronić na forum międzymarodowym polskich interesów. Co do nazw miast -nie mam zamiaru odbierać Niemcom prawa do nazwy Breslau, czy Danzig. Niech jednak będą konsekwentni i mówią również Warschau, czy Krakau- wtedy będę rozumiał, że są to tylko niemieckie odpowiedniki i nie ma tym żadnych podtekstów historycznych (tak, jak u nas polskie nazwy niektórych niemieckich miast np. Kolonia, czy Lubeka). Jednak oficjalna nazwa miasta to co innego- wolałbym, żeby inne narody ( którym zarówno polskie, jak i niemieckie nazwy naszych miast niewiele mówią) skłaniały się ku naszym nazwom- i to jest zadanie dla naszych polityków, a nie durnowate, pseudoeuropejskie przymilanie się Niemcom i w ogóle komukolwiek.

  70. Marzencic napisał:

    To rzeczywiscie skandal z tym Breslau. Tak samo jak z Mediolanem czy Londynem i Paryzem. kazdy na swiecie powinien mowic Wrocław, Milano , London i Paris.
    A nam z Wrocka pozwolcie miec takie muzeum jakiego chcemy.
    P.S. PO mowiac potocznie spi i podpada patriotom, jezykoznawcom,
    historykom i prawnikom i wszelkim fachowcom z PiS-u.

  71. stanisław napisał:

    Jaka macierz ! Breslau jako nazwa historyczna ! bo ziemie zmieniały właścicela w ramach prywatej własności przynależność państwowa był przypadkowa lenno,posag,zdomycz wojenna. Więcej tu elementów czeskich w pradziejach iż niemieckich. Tzw. ziemie zachodnie to zdobycz wojenna Polski w wyniku drugiej wojny co na tych ziemiach było normą a księstwo brzesko-legnickie/wg. alfabetu/ zniemczone zostalo odzyskane jako łup wojenny i inne utracone według ówczesnie obowiązujących zasad uwałaszczania się na cudzym majątku. Pani europoseł jest śmieszna bo to komuniści pilnowali polskości nazw jak niepodleglośći a uzywanie nazw niemieckich bylo traktowane jao propaganda faszyzmu. O czym świadczą np. czterej pancerni i inne o propagandowym wydzwięku z fabułą przygodową. Kulturalni europosłowie niemieccy otrzymują ściągi na temat wrazliwiśći europosłów z Polski i tematów tabu jak uzywanie niemieckich nazw miast czy teorii Darwina czy w których miastach Polski hitler jest honorowym obywatelem. Pani euro przy prezentacji powołać sie na pochodzenie z Breslau pewnie ich trafi szlag z wrażenia i jednego niemca mniej /jak zyczy LPR/ to żart. Na drogowskazach podawac nazwę bieżącą oraz nazwy historyczne i robić kasę jeżeli jest zapotrzebowanie i sentymenty bo nie ma drugiego Breslau. Czy Lwów to nie odpowiednik Breslau dla swoich a jak oni to dziś nazywają to nie problem polityczny ale sentyment. W dobie wielojęzycznego nazewnictwa historycznych miast Breslau wpisuje się w standard.

  72. Andrzej z Helu napisał:

    A Jaruzelski (vel Wolski) zostanie niedługo bohaterem narodowym.
    Tylko czy na pewno polskim?
    Biologia już robi swoje.
    A biedna posłanka ciągle swoje i swoje. Ludzie lewicy zagubili się w labiryntach Europy.

  73. Grzesiek napisał:

    Jesli ktos byl dluzej w czterojezycznej Szwajcarii,
    nie rażą go nazwy dwujęzyczne na tablicach miejscowosci,
    w dokumentach, na drzwiach sklepow itd.
    Np. Biel/Bienne, Basel/Bale, Freiburg/Fribourg.
    Dlaczego my Polacy na Moenchen mowimy Monachium,
    a na Koeln – Kolonia?
    Dlaczego wiec w wielojezycznej Europie nie mozemy pisac i mowic
    mowic Gdansk/Danzig, Wroclaw/Breslau?
    Moim zdaniem wtedy dopiero Niemcy zaczeliby kojarzyc te nazwy
    i uswiadamiac sobie ich lokalizacje i historie.

    Grzegorz z Gdanska

  74. Dydek napisał:

    Kap , kap , kap ….. kropla drąży skałę. Szkoda tylko , że Polacy od wieków ciągle głupi i naiwni.

  75. senior Almagro napisał:

    Niezorientowanym spieszę wyjaśnić, że wspomniana Frau Oedenberg była swego czasu “bohaterką” skandalu. Mianowicie dziennikarz którejś z polskich gazet poprosił – przedstawiając się jako Niemiec – o wywiad, w którym miała obsobaczyć nasz kraj. Konkretnie i za określoną kwotę. Frau Oedenberg zgodziła się bez mrugnięcia okiem. To tak gwoli ścisłości, żebyśmy wiedzieli z kim mamy do czynienia.

  76. buba napisał:

    A ja widzialem reklame: Przyjezdzajcie do Lizbony. Wakacje w Pekinie.
    To znaczy ze roscimy sobie pretensje do tych terenow i juz nie Polska od Baltyku do Tatr tylko od Atlantyku do Pacyfiku? :D

  77. Dydek napisał:

    @Piotr Gumper Pisze:
    Historia , drogi panie to jednak nieco więcej niż kilkadziesiąt lat. Jak się chce zabrać głos , to dobrze byłoby wiedzieć cokolwiek na temat.

  78. andy napisał:

    Czy jakiś polak jadąc do Koln (nad o powinien być umlaut czyli dwie kropeczki, ale klawiatura nie ma) nie mówi przypadkiem, że do kolonii się wybiera, podobnie do Munchen (umlaut nad u) albo New York czy Roma libo Paris, Ben Jing, Beograd, czy wspominane już Vilnius. Czy jadąc do niemieckiego Chociebuża mówicie o Panowie i Panie że tam jedziecie, czy też, że do Cottbus??? Zresztą akurat tam tablice są dwujęzyczne mimo, że łużyczan jest garsteczka, albo już ich zupełnie nie ma.

    Czy tego chcemy, czy nie i czy się z tym godzimy czy nie Niemcy jadąc do Giżycka mówią, że jadą do Lotzen, a miast Kętrzyna do Rastenburg’a. Tu zresztą mamy do czynienia z takim “spolszczeniem nazwy”, że szczęka opada. Giżycko zwane przez polskojęzycznych mieszkańców Mazur zwane było Lec, ale komuś się zachciało uczcić Gizewiusza. Pobliski Olsztyn zwany wcześniej Allensteinem czyli kamieniem nad Łyną (Alle-Łyna) powinien w zgodzie z logiką nazywac się teraz Łynosztynem, a zamiast nazwy Bartoszyce używać się winno tradycyjnej – używanej przez Polaków przed wojną Barsztyn.

    W bliskim (odległość) obwodzie kaliningradzkim (Kaliningrad, Królewiec, Konigsberg) od paru ładnych lat na “witaczach” wykonanych z solidnego żelbetonu używa się nazw kilkujęzycznych np. Bagrationowsk, Prussiche Eylau, Iława Pruska. I jakoś dzwony cerkiew nie biją na alarm…

  79. sosna napisał:

    To może od razu parę nazw przygotujmy Wrocławiowi – inną dla Niemców, inną dla Węgrów a jeszcze inną dla Adglików czy Szwedów. No bo każdy język ma swoje uwarunkowania i różnym nacjom odmienne trudności sprawia wymówienie tego samego słowa. Już widzę te kilkujęzyczne tablice w naszych miastach!
    Tylko czy za jakiś czas będzie wiadomo o jakie wogóle miasto chodzi?
    Pani Lidio! Skąd się pani urwała?

  80. Wohreck napisał:

    Demografia, chłopie, demografia. Nie na salonach, a w łóżkach wszystko się rozstrzygnie.

  81. Roman H. napisał:

    Zmutowane genetycznie czerwone pająki “wracają do korzeni”.
    Juz w listopadzie 1932r KPP na VI zjeżdzie postulowali przekazanie G.Śląska i Gdańska gdzie “Imperializm Polski ustanowił swe panowanie”.
    Tu wbrew pozorom nie chodzi o nazwy miast.Celem podstawowym jest wmawianie zwłaszcza młodemu pokoleniu “europejskości” wg nowych wersji “politgramoty” oraz zastapienie tradycyjnego patriotyzmu – opowieściami o J 24 czy “Czterech pancernych i pies ich ….’”.
    Zatrudniaja znakomitych fachowców już drugiego pokolenia “inzynierów dusz” (patrz “asy” z GW) czasem puszczając balon próbny w rodzaju propozycji tej “europosłanki”, badając reakcje która pozwala na dalsze planowanie.
    “Gałąż pod ciężarem zgięta” (Miłosz) było jednak właściwszym rozwiązaniem “problemu” niż “gruba kreska”.

  82. senior Almagro napisał:

    @ Maciek z Gdańska
    Oczywiście, że MY mówimy /piszemy Brema a nie Bremen, Londyn a nie London i Nowy Jork a nie New York. Anglik też nie powie Warszawa czy Kraków tylko Warsaw albo Cracow. Tu jednak chodzi o coś innego. To MY mamy być przyzwyczajani do Breslau a nie Wrocław. Po eksperymencie precedensie Kosowskim przyjdzie czas (nie dzisiaj i nie jutro, ale zapewne przyjdzie) na następne. Taki na przykład euroregion Niederschlesien ze stolicą w Breslau, bo któż wie co to takiego województwo dolnośląskie i Wrocław?

  83. Kiwaczek napisał:

    Myślę,ze nazwisko tej pani trzeba zmienic,bo nie da sie go wymówic.

  84. zembaty napisał:

    A może ta pani Lidia Geringer de Oedenberg, Europoseł z Wrocławia zresztą zmieniłaby nazwisko, bo ja też nie wiem, skąd ona jest i gdzie ona leży, i ciągle mi się to myli???

  85. robertpk napisał:

    Panie Rafale Kochany

    w jednym swoim tekście na tej samej stronie internetowej RZ narzeka pan na manipulacje GW dotyczące Grossa i Rydzykowców…

    a wdrugim dokonuje podobnej manipulacji z tym co powiedziała Ta europosłanka

    czytałem

    kontekst był “ODROBINĘ ” inny

    ciekawe jest również to, że sam pan sie umiescił w gronie “normalnych i zdroworozsądkowych” natomiast do kotła “oszołomów” wrzucił pan środowiska GW i RM.

    czyżby próba kreowania rzeczywistósci ?

    Panie Rafale, dla mnie jest Pan tak samo wiarygodny jak ludzie z GW ..

  86. witalis napisał:

    Witam
    fritz – tak trzymać. Pozdrawiam. A minister (czekawe od czego magister) Zdrojewski woli dofinansować muzeum Żydów, a nie historri Polski. W końcu naród wybrany, a Polacy to nawet nie gęsi, ale zdaniem dowcipnisiów :( (( z PO zaledwie kaczki. No cóż PO Kosowie może czas POmyśleć o niePOdległości Śląska i POmorza, Alzacji i Lotaryngii, kraju Basków i Grenady etc. Granic i tak nie ma, a dyrygentom Unii Europejskiej łatwiej będzie wodzić za nos 100 krajów niż 27. No i prześcigniemy wreszcie Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.

  87. marzencic napisał:

    @stanislaw.
    Chcialoby sie zaspiewac za Ray-em Charlsem – Wilno on my mind. Ujal Pan zgrabnie wszystko co mozna na ten temat powiedziec.
    P.S. Musze przyznac ze denerwuja niemieckie walczyki w Spizu*). ale w tym cale pol-Niemca**) , ze wlascicel toczy polskie piwko na czeskej licencji glownie dla spragnionych z Deutschland.
    *)Spiz- knajpa mieszczaca sie w Ratuszu wroclawskim.
    **)pol-Niemca – Szkopul.

  88. marius30 napisał:

    @danke – danke za Twoj rozsadny komentarz. A wszystkim oburzonym pseudopisopatriotom (wlacznie z autorem felietonu i fritzem) polecam przeczytac zamiast Nasz Dziennik ksiazke “Mikrokosmos” autorstwa Davies+Moorhaus. Moze troche zmadrzeja?

  89. oldgeorge napisał:

    @fritz
    Nie wydaje się Panu, że niemieckie elity polityczne i media mają za złe Kaczyńskiemu za uporządkowanie na arenie międzynarodowej sprawy tzw.”polskich obozów koncentracyjnych”? Niemcy przeszli teraz do etapu wybielania swojej roli w czasie II Wojny Światowej. Wizyta p.Merkel na pokazie filmu “Katyń ” miała pokazać całemu światu, że to Rosjanie są winni tej zbrodni a nie Niemcy, jak to jeszcze niektórzy twierdzą (gł.Rosjanie). Doszła do tego wzrastajaca rola Polski u sąsadiów tj.Czechy, Litwa, Ukraina co powodowało pomniejszanie roli Niemiec. Stąd taka nagonka mediów niemieckich na niego i wydaje się , jego frustracja, co było widać podczas wypowiedzi do reportera radia RMF.

  90. Gobbo napisał:

    A Mikrokosmos czytaliście? Każda epoka niesie swoją nazwę. Teraz jest Wrocław. Tylko trzeba trochę mózgiem ruszyć. Jak bym ja się zgubił na lotnisku w Balicach, bo chciałem jechać do Monachium a tam jak wół stoi Munchen, i nie wiedziałbym że to to samo, to nie najlepiej świadczyłoby o ogólnym poziomie wykształcenia. My Możemy mówić Wilno, Niemcy mogą mówić Breslau, angole London – i tyle. Ale nazwy ustala każdy we własnym zakresie

  91. Roman H. napisał:

    Właśnie w tej chwili w TVN 24 pani Geringer wyjasnia że “autorem pomysłu jest Gazeta Wyborcza a nie ona “.
    Jak to dziwnie wykazuje korelacje z moim poprzednim postem !!

  92. gervazy napisał:

    Wrocław jest polski i to , że kiedyś był niemiecki, nie ma znaczenia – był też czeski i jeszcze wcześniej polski, tak jak cała ziemia na której obecnie żyjemy często zmieniała właścicieli.
    Jeszcze w XVII-tym wieku mieszkańcy okolicznych wiosek w rejonie Hamburga mówili językiem słowiańskim. Nazwa Berlin też nie jest niemiecka i nie wciskajcie nam kitu o niemieckości tych ziem. Jak któś mówi o ziemiach niemieckich niech się przyjrzy nazwą wsi i małych miejscowościwe wschodnich częściach Niemiec.
    Pani Geringer coś się pomyliło, czasy hitlera już minęły – mam nadzieję, choć sprawa Kosowa otwiera puszkę Pandory i ….
    historia lubi się powtarzać..

  93. kol napisał:

    No przeciez nasz premier jest niemieckiego pochodzenia moze to ukłon w jego strone.B ył ostatnio w Berlinie moze jak kleczał przed Merkel to jej to obiecał.Brawo wyborcy Platformy!!!!!!!!!!!!!.

  94. rmstemero napisał:

    @iks:
    “A może by tak Kotbus zamienić na Chociebórz.Lipska , Drezna i Miśni zamieniać nie trzeba.”
    U bram miasta Cottbus stoi wielka jak dom tablica, na ktorej napisane jest Witamy w Chotiborz. Wszystkie miasta dolnych i gornych Luzyc maja od dziesiecioleci podwojne nazewnictwo i nikomu to nie przeszkadza.
    Mysle, jednak ze pomysl poslanki LiD nie jest pomyslem najlepszym i przypomina mi on graniczaca z obledem i nadgorliwoscia polityczna poprawnosc wiekszosci znanych mi Niemcow lamiacych sobie jezyk na slowie Szczecin chociaz w dowodzie jak wol stoi napisane ze miejscem ich urodzenia byl Stettin. Niech sobie Polacy nazywaja Wroclaw Wroclawiem a Niemcy niech mowia Breslau. Z faktu ze moiwmy Poczdam lub Monachium nie wynikaja wcale zadne rewizjonistyczne lub wielkomocarstwowe ciagoty. Gdyby jednak Niemcy wpadli na pomysl aby uzywac Poczdam zamiast Potsdam to bardzo by mnie to zdziwilo.
    Z drogiej strony calkowitym obledem jest zachowywanie sie jak Ukraincy domagajacy sie aby caly swiat lamal sobie jezyk na slowie Lviv. Dla nas jest to Lwow, dla reszty swiata Lemberg. I tak jest dobrze.
    Kojarzenie nazw miast z rewizjonistycznymi ciagotkami przypomina niezwykle tego goscia ktoremu wszystko sie kojarzylo.

  95. Jerry napisał:

    Po pierwsze, do aa: “Gdy rozum śpi, budzą się UPIORY”. Jak się chce być nacjonalistą, to wypada choć trochę znać kanon literatury polskiej.

    Po drugie, uważam że pani Europoseł ma rację, choć jest z niesłusznej moim zdaniem opcji. Zawsze mnie śmieszyło, kiedy będąc we Wrocławiu czytałem w materiałach reklamowych po niemiecku nazwę Wrocław, albo Ostrów Tumski zamiast Dom Insel (nie mówię o materiałach po angielsku, francusku, hiszpańsku, bo to inna sprawa; tam się powinno promować nazwę Vratislavia). Podobnie jek mnie śmieszy, kiedy będąc w Wilnie czytam materiały reklamowe o Vilniusie i o Matce Bożej z Auśros Varta :-) . Litwini mieli jednak na tyle rozumu, zeby na tablicy na wprost ołtarza zostawić ryngraf Marszałka z napisem “Matko, dzięki Ci za Wilno”. Jeżeli możemy w folderach turystycznych pisać Warschau i Krakau i nawet Danzig, to nie pisanie Breslau świadczy tylko o naszych kompleksach. Tak na marginesie, naljepszy kolorowy film reklamowy o Krakowie zrobili hitlerowcy w 1940 roku.

    Po trzecie, w latach osiemdziesiątych świeżo po studiach pracowałem w pewnym Instutucie, który dziś po kilku zmianach nazw się nazywa Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości. Kwestia nazewnictwa polskich miast na Ziemiach Zachodnich była i wtedy tematem drażliwym i dosyć ważnym z punktu widzenia dostarczania listów przez pocztę. Zalecenie było takie, że list, i co gorsza, paczka, z adresem z niemiecką nazwą mial być z definicji zwracany do nadawcy nawet w oczywistych sytuacjach typu Stettin zamiast Szczecin. Podczas pewnej konferencji międzynarodowej razem z kolegą, bawiliśmy się jednym z pierwszych edytorów tekstów, i sporządzając listę obecności przy adresie NRD-owca wygłupialiśmy się i wpisaliśmy Berlin (Ost), zamiast oficjalnego albo samego Berlin, albo Berlin Hauptstadt der DDR. Zrobiła się karczemna awantura. Jeden z rosjan, z którym piliśmy wódkę po paru flaszkach wezwał tego gościa i powiedział mu żeby się zamknął, bo następnym razem będzie miał napisane Berlin, Sowjetische Zone :-)

    To tyle na temat sporów związanych z nazewnictwem. Niech sobie przedstawiciele innych narodów nazywają nasze miasta jak chcą, a jeżeli chcemy ich pieniędzy z turystyki, powinniśmy się do tego dostosować. Niezgoda na to świadczy tylko o naszych kompleksach. To jest tak samo śmieszne, jak pomysł Litwy żeby promować po angielsku nazwę Lietuva, zamiast Lithuania.

    Po czwarte, też mnie wkurza na niemieckich lotniskach kiedy widzę Genf, Venedig, Mailand, zamiast Geneve, Venice albo Venezia, czy Milano. Ale tylko dlatego że zanim się nauczyłem, nie wiedziałem dokąd lecę.

    I po piąte, też mnie wkurza kiedy słyszę kartoffel zamiast erdapfel, i pfannkueche zamiast palatschinke. I to jest pointa.

    Centuś

  96. rmstemero napisał:

    @senior Almagro:
    trafil Pan jak kula w plot szkodzac przy tym prawdopodobnie naszym narodowym interesom. Bo to nie Polacy maja problem z wyludnianiem sie regionow nadgranicznych lecz Niemcy. Najlepszym przykladem jest eksodus Szczecinian do pobliskich gmin po niemieckiej stronie. Jesli trend ten sie utrzyma jeszcze jakies 12 lat to bedziemy mieli pierwsze miejscowosci po niemieckiej stronie z przewaga ludnosci polskiej. I z polskimi szkolami, burmistrzami i prasa.
    Wroclaw w ostatnich 20 latach raczej urosl. Podobnie jak Zielona Gora. Cottbus po niemieckiej stronie stracil 30% ludnosci. Jak tak dalej pojdzie to istotnie moze dosjc na skutek migracji do powstania Euroregionu ale z przewaga polskiej ludnosci i dominacja polskiej kultury oraz gospodarki. Po niemieckiej stronie tansze sa dzialki budowlane, lepsza infrastruktura. Gigantyczny pustostan. Tansze domy i mieszkania niz w porownywalnych ludnosciowo miastach w Polsce.
    Podobnie stalo sie zreszta na granicy niemiecko belgijskiej i niemiecko dunskiej.

    Ogarnia mnie smiech gdy przypomne sobie biadania ze przyjdzie Niemiec i wykupi nasza polska ziemie. Cena ziemi w Polsce jest wyzsza. A Berlin jest wykupywany przez Brytyjczykow, Irlandczykow i Skandynawow. Niemeic gdy ma ochote wykupywac jedzie do Toskanii albo do Portugalii. I naprawde nie jest zainteresowany poletkiem za barakiem popegeerowskim we wsi Jozkowo male. Do ktorego, aby dotrzec, potrzebuje wiecej czasu niz gdy leci do Nowego Jorku.

  97. Jerry napisał:

    Aha, i do rmstemero: Cottbus, a nie Kotbus pisze się po łużycku “Chociebuż”, i w Polsce stosujemy tę nazwę :-)

  98. rmstemero napisał:

    @autor: a tak na marginesie Panie Rafale to po sprawdzeniu faktow musze przyznac ze rzetelnosc panskiego tekstu przypomina najgorsze wykolejenia Naszego Dziennika i Gazety Wyborczej. Nie dlatego ze pisze pan nieprawde. Dlatego ze przemilcza pan wybiorczo niewygodne dla postwionej tezy fakty. Lidia Geringer de Oedenberg nie jest Niemka. Jest Warszawianka a nazwisko ma po bylym mezu. Zreszta tez Polaku. Jjej propozycja istotnie dotyczyla podwojnego nazewnictwa. Ale nie w Polsce lecz w akcjach marketingowych na terenie Niemiec ktore maja pomoc miastu i wypromowac je jako atrakcje turystyczna. Pomijajac fakt ze byc moze nie byl to socjotechnicznie najlepszy pomysl – imputowanie tej Pani wspierania niemieckich ciagot rewizjonistycznych jest absurdem. Istotnie uplasowal sie Pan pomiedzy Rydzykiem i Michnikiem.

  99. smuff napisał:

    Z tego co wiem, (może to mit, który wbił mi Michnik w łepetynę?) na Opolszczyźnie są już miejscowości o dwu nazwach, starej niemieckiej i nowej polskiej. My walczymy z Litwinami o pisownie nazwisk, chyba też o miejscowości. Polską pisownie. Jak zacznie pana litewski odpowiednik (Ziemkiewiczius) pisać dla jakiejś litewskiej gazety Polacy z “Kowalskim” będą mogli się pożegnać, będzie “Kowaliciuskis”, no bo zdrada narodowa, polska okupacja, hańba, głupota, komu to służy, …… Drogi panie, warto? Dla mnie to Wrocław, i dla ~37 000 000 rodaków też. Dla Niemców będzie to zawsze Breslau, tak jak dla nas Lwów, Brześć, cały wschód, kiedyś polski, teraz ukraiński, białoruski, litewski. I tyle. Jak ja nazywam Kijów czy Lwów Ukraińcy mają pewnie w…. głębokim poważaniu. Na pewno snu to im nie zakłóca. I panu też ten Breslau niech myśli nie mąci.

  100. Herwig Ploth napisał:

    @ knot

    Przyłączam się do wypowiedzi Danke i GANDHARWA.

    Uważam dyskusje tej Pani za śmieszne.
    Mam dyplom polskiej uczelni „wrocławskiej” i nigdy z tym dyplomem nie miałem problemów w Niemczech.

    A dyskusja pokazuje jak łatwo można jeszcze grać na starych skrzypcach PRL-owskich.

    Mnie się najbardziej podoba jak Włosi mówią na Monachium – „Monaco di Bavaria”. A tym się nikt we Włoszech czy Niemczech nie przejmuje.

    P.S.: GANDHARWA, zdjęcia z Drezdna są fantastyczne.

  101. senior Almagro napisał:

    Panie “mstemero”. Pan się chyba wczoraj obudził ze snu wieloletniego? A o co chodzi tzw. “wypędzonym”, “Ziomkom” i ich zstępnym w trzecim już chyba pokoleniu? A dlaczego w niemieckich szkołach wciąż obowiązują mapy z granicami z 1937 roku? A po co te wszystkie “widoczne znaki” itd? To tak dla jajec? A “exodus” tych kilkuset Polaków za niemiecką granicę jest coraz skuteczniej powstrzymywany przez neonazistowskie bojówki. O skandalicznych działaniach niemieckiej policji wobec przekraczających granicę, której ponoć już nie ma, Polaków pisze prasa w całej Polsce. Ba! Okazuje się, że niemieccy funkcjonariusze zapuszczają się na tereny polskie! Już realizują to o czym napisałem.

  102. Emil napisał:

    Kiedys wielki uczona Einstein powiedzial: o ile mozna sobie wyobrazic ze wszechswiat nie ma konca ? co do tego to nie jest pewny ale , ze glupota ludzka nie zna granic to tego jest pewny ! Ot i mamy zywy przyklad. A propos mam dla tej Pani pytanie : kto i kiedy nadal prawa miejskie temu miastu i jak ono sie wtedy nazywalo ?

  103. rmstemero napisał:

    @Jerry: dziekuje za poprawienie. I aby byc calkiem poprawnym: Na tablicy u wrot miasta napisane jest “Witajśo do Chóśebuza!”

    I zeby nie byc calkiem goloslownym: http://www.cottbus.de/index.dsb.html

  104. senior Almagro napisał:

    @ Jerry
    Chociebuż to po polsku. Po dolnołużycku to Chóśebuz albo Chośebuz a po górnołużycku Choćebuz. To tak gwoli ścisłości.
    A względem nazewnictwa naszych miast: nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się oburzał kiedy Niemiec nazwie Warszawę Warschau, Anglik Warsaw a Francuz Varsovie. To normalne i zdrowe. Jednak także nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie temu Niemcowi czy Anglikowi, nie mówiąc już o Francuzie, proponował aby zmienił nazwę swojego miasta na bardziej “europejską”, bo jego rodzima jest trudna do wymówienia dla obcokrajowca. Proste?

  105. SOP78 napisał:

    To, że Wrocław przez kilkaset lat nazywał się Breslau, to fakt. Mógłby się dalej tak nazywać, gdyby dwóm panom z wąsikiem nie zachciało się rozpętać drugiej wojny światowej. To nie nasza wina, że Breslau teraz to Wroclaw, ale gdyby nie wojna byłyby także Wilno i Lwów, zamiast Vilnius i Lvov. Miliony ludzi nie musiałby opuszczać swych domów i swego dobytku, swych małych ojczyzn, w których pozostały groby przodków, i emigrować pod przymusem na nowe ziemie. 63 lata po tych wydarzeniach czas chyba zaakceptować ten stan rzeczy, choćby nawet był on uznany za niesprawiedliwy, gdyż innej, poza kolejną wojną, alternatywy nie ma.

  106. TM napisał:

    A dokładnie, po łużycku pisze sie nie “Chociebuż” (to polska nazwa) ale “Chóśebuz”. Na codzien sami Serboluzyczanie z Dolnych Luzyc mowia o Chociebużu po prostu „město” (miasto).
    Uzywanie nazw serskich na obszarze Luzyc a proba wprowadzenia nazwy “Breslau” to sa zupelnie rozne sprawy. Gdyby isc tym tropem, to w ramach wzajemnosci powinnismy zmienic na slowianskie prawie wszystkie nazwy miejscowe w Niemczech az do Łaby (polecam atlas nazw ks. Kozierowskiego), w koncu historycznie tez to byly osady slowianskie i mialy swoje nazwy slowianskie zanim przyszli tam Niemcy…
    Pozdrawiam

  107. Herwig Ploth napisał:

    @ knot

    Uwagi rmstemero są prawidłowe.
    A w Niemczech oprócz skrajnych prawicowców nikt się tym nie przejmuje.

    Ja też kupiłem sobie domek w Hiszpanii.
    Bezpośrednio mam sąsiadów z Anglii i Szwedzii. Gramy w karty, a każdy musi przynosić swoje trunki – ode mnie żądają zawsze “Steinhager”, za którym sam nie przepadam. Ale zawsze jest fantastyczny ubaw.

  108. Diana napisał:

    No cóz, nie zapominajmy ze miecz jest obosieczny i na tej samej zasadzie Polacy moga moze wolac oddajcie nam Lwów i reszte ziem pod Kijowem. Co na to Europa

  109. WK napisał:

    Do rmstemero: Wrocław w ostatnich 20 latach niestety nie urósł – przeciwnie: liczba ludnosci miasta spadła.
    Wbrew propagandowemu szumowi (EXPO, EURO, największa impreza sylwestrowa na Rynku, itd.) rozwija się wyraźnie słabiej niż Kraków lub Poznań (demografia, inwestycja infrastrukturalne, szkolnictwo wyższe, ogólnie warunki życia – por. ubiegłoroczny raport o stanie miast Pricewatershouse Coopers).
    O czym informuję jako zmartwiony tym faktem wrocławianin.

  110. enhance napisał:

    Po przeczytaniu panskiego artykulu w dzisiejszej Rzepie : “Jestesmy skazani na bezsilnosc”, mozna wpasc w depresje.

  111. raul napisał:

    Pewno niedługo trzeba będzie reklamowac Warszawę jako Warschau. Jakby jakis turysta nie wiedział gdzie Warschau lezy, to zawsze mozna dodac że chodzi o Warschau w Generalnej Guberni.

  112. Krzysztof 1 napisał:

    Ciemnota nie pierwszy i nie ostatni raz zatriumfowała po lewicowej stronie życia politycznego.Szkoda gadać!

  113. fritz napisał:

    usiruf Pisze:

    19/02/2008 o 22:26
    fritz, odczep sie od Zdrojewskiego.

    “Rozumiem, ze mieszkajac w Niemczych (ktorych nienawidzisz, a jednak wyjechac z socjalu socjaliscie szkoda) jestes nieco niewtajemniczony, ”

    blad a nawet dwa, a moze i trzy. Zdolny jestes. :)

    “ale wiedz, ze dzieki Zdrojewskiemu Wroclaw najlepiej sie rozwinal ze wszystkich duzych polskich miast. ”

    Fakt, ze herr Zdrojewski okazal sie dobrym administratorem w niczym nie pomniejsza jego wybitnie antypolskiej dzialalnosci w najlepszym Bismarckowski stylu… Otto bylby dumny z hakaty, Kulturkampf, jaka prowadzi herr Zdrojewski z Polska Kultura.

    Przykladem tej walki z Polskoscia herr Zdrojewski jest np. ksiazka do nauki wspolnej “historii”: nazisci w Niemczech umra ze szczescia biroac ja do reki.

  114. rmstemero napisał:

    @almagro: Skad sie urwalem? Chetnie wyjasnie. Mieszkam zarowno w Polsce i w Niemczech od wielu, wielu lat. Mam urodzone w Niemczech dzieci mowice ladniejszym i bogatszym polskim niz wiekszosc ich rowiesnikow w Polsce. W ich podrecznikach nie ma granic Rzeszy z 1937 roku jako aktualnej wschodniej granicy. W mojej niemieckiej firmie pracuja mlodzi Niemcy ktorzy nie reprezentuja sugerowanych przez Ciebie pogladow ani tez nie maja ze mna problemow jako Polakiem. Nie znam nikogo z neonazistowskich bojowek ale ich status tutaj jest porownywalny ze statusem i liczebnoscia bojowek OPN. Idioci i cofnieci w rozwoju nieudacznicy ktorzy z braku wlasnych osiagniec z ktorych mogliby byc dumni sa dumni z przynaleznosci do Narodu wyciagajac z tej dumy wniosek iz implikuje ona pogardzanie innymi nacjami sa wszedzie. Nawet w Polsce.
    I dlatego uwazam koletywne oskarzanie Niemcow o jakies “ciagoty” za idiotyzm. Nie ma zadnych Niemcow jako takich. Kazdy jest inny. Przynajmniej dopoki nie przyjdzie znow jakis demagog i nie wyjasni im ze maja dziejowa misje. Sadze ze w tym wzgledzei Niemcy nie roznia sie obecnie od innych nacji. Moze nawet sa bardziej ostrozni i przewrazliwieni niz na przyklad my.

  115. rmstemero napisał:

    @WK: a to dopiero. To smutne. Chodzac po ulicach tego wspanialego miasta trudno odniesc takie wrazenie. Z drugiej strony mam nadzieje ze sytuacja nie jest az tak dramatyczna jak we Frankfurcie nad Odra gdzie trzeba masowo wyburzac domy bo 40% mieszkan stoi pusta.

  116. Konstanty52 napisał:

    b.fan ziemkiewicza Pisze:

    19/02/2008 o 20:59
    musi PiS jej zapłacił za to chlapnięcie, bo chyba nie jest aż tak durnowata…

    Otóz jest, niestety.
    Jestem wrocławianinem i kajakarzem. Co dwa lata, w te parzyste (w tym roku też) odbywa się międzynarodowy spływ kajakowy na trasie Wrocław- Szczecin. Bierze w nim regularnie udział kilkudziesięciu kajakarzy niemieckich, w większości ludzi starszych, mających po 60 i 70 lat. I co dwa obserwuję, jak ci Niemcy starannie wymawiają nazwę mojego miasta: “WROCŁAW”. nigdy “Breslau”, choć są wśród nich i tacy, którzy sie w Breslau urodzili… Jako historyk patrzę na te ich zachowania uważnie i szacunkiem.

    Aż pojawia się taka od brukowej kostki głupsza “pani poseł” i psuje to, co z trudem przez lata budujemy…

  117. Jerry napisał:

    @ rmstemero & senior Almagro: I stand corrected. Macie rację co do nazwy miasta Cottbus, przepraszam.

    @ raul: Warszawę i Kraków reklamuje sie od lat jako Warschau I Krakau, nawet za komuny jeśli dobrze pamietam, i dziś sami anglicy (a może irlandczycy :-) ) się spierają czy powinni pisać Cracow czy Krakow na reklamach Ryanaira.

    A tak na marginesie, wisi u mnie na ścianie francuska mapa z 1691 roku zatytułowana “Royaume de Pologne et Environs” i na niej jest napisane Dantzick i Bresslaw (Sorry, ale scharfes S mi nie wychodzi w moim kompie).

    Pozdrawiam.

  118. usiruf napisał:

    fritz,

    Nie bede ciagnac dyskusji, bo jest dla mnie zbyt oderwana od rzeczywistosci. Nawet nasi najwieksi lokalni idioci nigdy nie zarzucali Zdrojewskiemu “antypolskiej dzialalnosci w najlepszym Bismarckowski stylu”

    Choc nawet zabawne masz te fobie. Wiec sie nie zrazaj i pisz dalej herr fritz, pisz dalej.

  119. Locke napisał:

    Szanowny Panie RAZ

    Myślałem że stać Pana na więcej. Przedstawił Pan trzy luźno ze sobą związane akapity, a każdy na inny temat. Jeżeli to “Breslau” miał być myślą przewodnią Pańskiego felietonu, to wypadało by potraktować temat odrobinę staranniej.

  120. Jan napisał:

    A dlaczego nie nazwać by Kaliningradu Koenigsbergiem? Czyż nie brzmi lepiej? Odwagi Niemcom dodaje rozbita jedność narodu polskiego, podkopana “wspaniałymi” wystapieniami “autorytetów” polskich. Młodzież nie identyfikuje się z narodem, pogubiła się ich tożsamość etniczna i brak im instynktu samozachowawczego. To wszystko sprawia, że coraz to nowe Frau będą miewały takie pomysły. I i co najgorsze, jeżeli się nie odnajdziemy, te pomysły mogą zostać wcielone w życie w naszej cudnej Europie.

  121. koham.mihnika.copyright napisał:

    wlasnie slucham Powtorki z Rozrywki – Wroclaw rulez :D

  122. corbeau napisał:

    @ Jerry. Breslau to nowa nazwa. Na mojej mapie jeszcze XVIII wiecznej jest Breslaw. Prusacy mieli manię zmieniania nazw. Strach przed polskością prowadził do wykrzywiania historii, więc nie ma się co dziwić dyktaturze ciemniaków.
    Jedna uwaga. Na niemieckich znakach drogowych nie znalazłem Bogatyni. Jest Reichenau.
    Czy powinniśmy zmienić wszystkie nazwy na dwujęzyczne? Ostrołękę na Scharfenwiese, Pułtusk na Ostenburg a Łódź na Litzmannstadt?
    Kolejna ciekawostka. Jadą c Litwy do Polski nie znajdziemy tablicy z nazwą Suwałki (ani Grodno). Jest Suvalkai i Gardinas. A po polskiej nie znajdziemy Wilna, tylko dziwoląg Vilnius. Wszyscy stosują się do zasady swojego języka.
    Ale jest jeden naród wyjątkowy w Europie…

  123. Vox Populi napisał:

    @daisy:
    “We Francji np. mniejszosci narodowe nie istnieja chociaz Korsykanie mowia ze w takim samym stopniu sa Francuzami co Turkami”. To spora nowosc. Milion Portugalczykow, rzesze Arabow, pol miliona Polakow i nie ma mniejszosci.
    Dalej – Bretonczycy, Alzatczycy, Baskowie.
    Ambicja Korsyki jest nie niepodleglosc, ale wolnosc w “zagospodarowywaniu” paryskich pieniedzy.
    Baskowie maja tak silne dazenia niepodleglosciowe, ze trzeba byc Daisy aby ich nie dostrzec.

  124. senior Almagro napisał:

    @ mstemero
    Chwała Ci, że dzieci swoje wychowujesz dobrze i że po polsku tak ładnie mówią. No cóż… Są, jak sądzę, Polakami, to może i powinni.
    Co do dalszej części, to ja chyba żyję na Księżycu i czytam prasę marsjańską…. Nie kolekcjonuję wycinków prasowych na ten temat, ale ostatnimi czasy co i rusz czytałem o napaściach na Polaków, oraz innych przybyszów zza granicy w Niemczech. Być może nasza prasa i w ogóle media są przewrażliwione, a może w Niemczech tak to spowszedniało, że się nie zwraca na to uwagi. We wschodnich landach coraz większą popularność zdobywają partie w typie NPD i są już reprezentowane w miejscowych strukturach władzy. Większość z pokazywanych w TVP aktywistów tych organizacji to ludzie młodzi, trudno więc mówić o jakichś zaszłościach itp. Związki “wypędzonych”, ziomkostwa itd. a zatem ich założenia i cele są popierane przez najwyższe władze BRD z Panią Kanclerz na czele, więc nie jest to jakiś nic nie ważny margines jak sugerują niektórzy. Podręczniki w różnych Landach są różne więc może akurat nie trafiłeś. Ja widziałem na własne oczy. Wrażliwość przeciętnego Polaka znającego co nieco historię (często na własnej, rodzinnej skórze) jest zaś wyczulona na wszelkie niemieckie ciągotki do misji dziejowych, nawet w fazie embrionalnej. O tym, że takie ciągotki jako naród mają chyba nie muszę Cię przekonywać. Świadczy o tym historia ostatnich stu kilkunastu lat w Europie. Dwie straszne wojny światowe wywołane zostały nie przez krasnoludki a właśnie przez Niemców. Tych od Bismarcka, Hakaty i NSDAP, ale także tych od Goethego, Schillera, Kanta i Heideggera. Coś w nich jest, że od czasu do czasu durnieją bez reszty. Niestety. Pozdrawiam.

  125. kinga napisał:

    Szanowni ludzie mediów,czy wam sumienie nie wyrzuca ze renegatów
    promujecie właśnie wy.Wiem że na ta panią głosowało wiele młodych
    osób opierających się na lekturze codziennej prasy wrocławskiej.

  126. kinga napisał:

    Niestety,renegaci są promowani przez lokalne media na uzytek naiwnej niedokształconej młodzieży.

  127. fritz napisał:

    usiruf Pisze:

    20/02/2008 o 12:45
    fritz,

    Nie bede ciagnac dyskusji, bo jest dla mnie zbyt oderwana od rzeczywistosci. Nawet nasi najwieksi lokalni idioci nigdy nie zarzucali Zdrojewskiemu “antypolskiej dzialalnosci w najlepszym Bismarckowski stylu”

    ——-

    Bo wtedy ta sympatyczna strona herr Zdrojewski nie ujawnila sie po prostu.

    Jego coming out jest nieprawdopodobnym zaskoczeniem, extremalnie nieprzyjemnym. To jest zreszta paskudnym elementem polskiej rzeczywistosci: nieprawdopodobna ilosc polakofobow, nazistow i faszystow roznorakich kolorow.

    Byla znana ludziom polecajacym go na stanowisko mininistra Polskiej Kultury i Dziedzictwa.

  128. lo napisał:

    ”corbeau” dzięki za Twój rzeczowy głos.
    Serdecznie pozdrawiam!

  129. W.W. napisał:

    Jedno jest pewne ci, którzy tak bardzo chcieliby mieć Breslau i Krakau, Danzig i Warschau cierpią na wielki kompleks polskości, to zakompleksione kreaturki z chatinek. A tak przynajmniej z nazwy byliby Niemcami. Ach, ach, co za niesprawiedliwość urodzić się Polakiem i jeszcze musieć mówić po polsku. A fe!

  130. Buffalo napisał:

    Trzeba wyraźnie dwie kwestie. Pierwsza to niedorzeczna propozycja owej europosłanki, by Polską nazwę miasta zastąpić niemiecką lub obie uznać za oficjalne. Równie sensowna byłaby propozycja, by Niemcy nazywali Braunschweig Brunszwikiem a Munchen Monachium.
    Druga kwestia to nazewnictwo miast położonych za granicą w języku danego kraju. Tu stwierdzam stanowczo, że nie ma absolutnie nic niewłaściwego w tym, że Niemcy nazywają Wrocław Breslau, Kraków Krakau a Gdańsk Dantzig. To są przecież niemieckie nazwy tych miast. Jeśli to się komuś nie podoba, to konsekwentnie powinien mieć pretensje do Francuzów za np. Varsovie i Cracovie no i przede wszystkim za Pologne, a do Anglików za Warsaw i Poland. A na Węgrów powinien się obrazić najbardziej, bo pozwalają sobie nazywać nasz kraj Lengyelorszag. No a przede wszystkim ten, kto ma za złe Niemcom, że nazywają polskie miasta po niemiecku powinien zaprzestać używania polskich nazw miast niemieckich i mówić Munchen, Koln i Leipzig zamiast Monachium, Kolonia i Lipsk. Podobnie nie powinien też używać np. nazwy Lwów tylko Lviv, bo tak to miasto nazywa się po ukrainsku.

  131. Pawel Wiatr napisał:

    To ma byc Munich a nie Monachium??

  132. fritz napisał:

    oldgeorge Pisze:

    20/02/2008 o 09:50
    @fritz
    Nie wydaje się Panu, że niemieckie elity polityczne i media mają za złe Kaczyńskiemu za uporządkowanie na arenie międzynarodowej sprawy tzw.”polskich obozów koncentracyjnych”?
    —-
    Och to rowniez. Ale najciekawsze jest to, ze z cala inicjatywa wyszla Rzepa. Rzad PiS poparl ja a pozniej zdolal doprowadzic do okreslenia Auschwitz jako niemieckiego obozu koncetracyjnego.

    ——
    Niemcy sa najbardziej “zli” na Kaczynskich dla tego, ze zaczeli przeksztalcac Polske w panstwo suwerenne, prowadzace wlasna polityke, uwalniajace sie “uscisku” Niemiec. Zreszta, smiertelnego uscisku. Dokladnie w tym uscisku zamykaja teraz pownie Polske dzieki herr Tusk. W tym sensie rzad herr Tusk nie jest niczym innym jak wlasnie reprezentantem niemieckiej administracji w Polsce.

    ——
    “Niemcy przeszli teraz do etapu wybielania swojej roli w czasie II Wojny Światowej.”
    —-
    Zgadza sie. Wszystkimi byli winni nazisci. No i Polacy, ktorzy z nimi wspolpracowali.

    —–
    ” Wizyta p.Merkel na pokazie filmu “Katyń ” miała pokazać całemu światu, że to Rosjanie są winni tej zbrodni a nie Niemcy, jak to jeszcze niektórzy twierdzą (gł.Rosjanie).”

    To swoja droga, ale to byl rowniez gest, mam wrazenie, w stosunku do Polski.
    —-

    ” Doszła do tego wzrastajaca rola Polski u sąsadiów tj.Czechy, Litwa, Ukraina co powodowało pomniejszanie roli Niemiec. ”
    ——-
    Rzad PiS wzmocnil pozycje Polski, ale z cala pewnoscia nie oslabil Niemiec. Co rzeczywiscie oslabilalo pozycje Niemiec i to wrecz zasadniczo to Prezydent Sarkozy, ktory

    a) zakonczyl 40 lat trwajaca wojne Francji z USA od czasow deGaulla i polozyl w ten sposob kres niemieckiej hegemonii w kontaktach USA na kontynencie: Amerykanie maja teraz w Europie nowego, poltycznie bardzo waznego partnera Francje, ktory jest w Radzie Bezpieczenstwa i ma bron atomowa.

    b) stworzyl Unie Srodziemnomorska (zwiazek Francji, Wloch i Hiszpani) pare tygodni temu stwarzajac w ten sposob rzeczywiscie zdecydowana przeciwwage do Niemiec. Niemcow trafia doslownie szlag od tego momentu: oto powstalo now jadro europejskie i Niemcy sa nazewnatrz.

    To jest wspaniala sytuacja dla Polski. Tragedia polega niestety na tym, ze Niemcom udalo sie umiescic wlasnie wlasna administracje, rzad herr Tusk. I jak widzimy, herr Tusk ani herr Sikorski nie odbyli juz od miesiecy zadnej wizyty we Francji a innych kontaktach nic sie nie slyszy.

    “Stąd taka nagonka mediów niemieckich na niego i wydaje się , jego frustracja, co było widać podczas wypowiedzi do reportera radia RMF”

    Celem polityki Niemiec jest absorbcja Polski. Cel ten jest realizowany teraz przez (nie)rzad herr Tusk a przedtem przez rzady SLD. Polski Rzad PiS chce normalnej Polski, suwerennej Polski w ramach Uni Europejskiej (o ile nie zdazy sie rozpasc): dlatego bedzie zawsze wsciekle atakowany przez wszystkie media na swiecie znajdujace sie w rekach Niemcow, a wiec 85% gazet wydawanych przez Niemcow w Polsce, w Niemczech i miedzynarodowe dziennik w rekach Niemcow, np. Newsweek czy FT.
    Po prostu za to, ze istnieje.

    Dla nastepnego rzadu PiS olbrzymim plusem jest wlasnie powstanie Uni Srodziemnomorskiej Sarkozego.

  133. rmstemero napisał:

    @almagro: naturalnie ze dwie ostatnie wojny swiatowe nie zostaly wywolane przez krasnoludki lecz przez Niemcow (chociaz w przypadku pierwszej Niemcy i Austriacy uwazaja ze przez Serbskich nacjonaliswo i dazenia do hegemonii wszystkich aktorow zdarzenia, poglad dla mnie raczej kontrowersyjny). Wierz mi jednak: trzeciej nie wywolaja. To narod najbardziej pacyfistyczny i masochiostyczny w Europie. W przypadku kazdego konfliktu chowaja sie pod lozko, wywieszaja biala flage z okna i krzycza cichutko: frieeeeeden!!!!
    Czyli w tym wzgledzie moje osobiste i wieloletnie doswiadczenia oraz obserwacje nie pokrywaja sie z optyka pewnej czesci prasy w Polsce. Wybacz ale pozostane jednak przy tym co sam widzialem i czego sam doswiadczylem. Jesli sie myle – a wolalbym nie – to posypie sobie glowe popiolem. Poki co jednak to pozwole sobie wlozyc informacje o popieraniu NPD przez pania Merkel miedzy bajki. To piramidalna bzdura nie posiadajaca zadnego uzasadnienia w pozamedialnej rzeczywistosci.

  134. Roman H. napisał:

    @ kinga Czytasz tylko siebie ! Wyjasniłem wyżej a oglądałęm wypowiedz tek kobiety w TVN , że nie była autorka pomysłu !!
    Oczywiście nie mam do niej cienia sympatii bo jest dla mnie przedstawicielka postkomuchów i rzekomą soc-demokratka!

  135. koszyk napisał:

    Tylko ludzie zakompleksieni piszą takie teksty. Jesli od samej nazwy zewnętrznej ma zależeć tożsamośc Wrocławia i wrocławian, to współczuję nam wszystkim. Tekst fałszywy, bo nie oddający istoty tego co posłanka powiedziała.

  136. Jerry napisał:

    @ senhor Almagro: moje doswiadczenia są takie, że łatwiej się dogadać, tak po ludzku, z byłymi NRD-owcami, niż z tymi z ex-BRD. Mają podobne doświadczenia. Oczywiście najlepiej sie gada z ruskimi po trzech flaszkach :-) . I oczywiście NPD jest problemem większym niz u nas goście zamawiający pieć piw, nie przeczę, ale mówię o normalnych ludziach. U nas też to jest problemem, sądząc po co poniektórych wyznawcach PiS na tym forum. Nie są, od razu zaznaczam, bohaterami mojej bajki, ludzie PO, ani tym bardziej LiD. Chodziłem do szkół i pracowałem w różnych krajach, głównie USA, i chciałbym po prostu żeby i u nas było normalnie. Mniej podatków, więcej wolności, i niech sie politycy zajmą sobą, to będzie zdrowiej.

    Co do poprzednich głosów dotyczących innych krajów, w pełni się zgadzam, Kiedyś na Litwie też zgubiłem drogę bo drogowskazy wszystkie kierowały na Gardinai, a nie na Grodno/Hrodna. Zresztą wciąż ładne miasto, i czyste, co się w posowieckiej przestrzeni rzadko zdarza. I też pamiętam jak w tymże Grodnie jedna starsza miejscowa kobieta w farze na Rynku (obecnie Sowiecki Plac) mówiła do nas że “tu jest Polska i macie tu wrócić”. We Wrocławiu się z tym nie spotkałem, choć w różnych częściach Europy mówią do mnie na początek głównie po niemiecku; może mam taki wygląd. To tak a propos dyskusji.

    I na koniec, kiedyś i ja mówiłem na Kaliningrad “Królewiec”. Zanim tam nie pojechałem. Większego syfu nie widziałem w życiu, nawet w Afryce, to co tam się się dzieje, nie da się opisać. A byłem na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Dlatego od pewnego czasu mówię “Kaliningrad”. I z tego względu módlmy się żeby niemcy nie mówili “Wrocław”.

    Poza tym kocham Hong Kong. Pozdrawiam :-)

  137. Manfred napisał:

    Ciekawy jestem reakcji turystów przyjeżdżających do Bytomia na Górnym Śląsku – dawniej Beuthen O/S.Zapewne pomyślą,że tak wyglądały miasta zaraz po II wojnie światowej.Bytom jest tego doskonałym przykładem.Przerazające, rozwalone i częściowo wysadzone w powietrze w latach 60-tych centrum, dzielnice zrównane z ziemią np.część Rozbarku, Bobrek itp,itd.
    Czy rację miał “Zelazny kanclerz”?

  138. Jot napisał:

    @”Ale sie biednej poslance oberwalo.” – oj, bo sie wzrusze.

    Nastepna poslanka z SLD, ktora nic nie potrafi zrobic i ratuje popularnosc plotac kontrowersje. Taki bardziej obrzydliwy szeny-szum.

    Radze zbankrutowanym poslom lewicy, zeby dla odzyskania popularnosci nasladowali gwiazdy muzyki. Panie moglyby nosic obroze, stringi i rozowe wlosy afro, a Kalisz na przyklad zrobic operacje plastyczna nosa i fotografowac sie z szympansem.

    …no moze nie z szympansem, dziennikarze pomyla go z kolegami Kalisza. :]

  139. stanisław napisał:

    @ Almagro Czy Bog zdurniał wyznaczając Papieża Niemca jak sugerujesz szanowny Panie ?. Czy narody konfliktowe nie wydają zarazem geniuszy ? Można sprawdzić ilu noblistów pochodzi z Breslau i okolic 20 a ilu naszych po 1945 roku ? Oczywiście to nie wina nazwy Wrocław. Może przesadzę ale historia tych terenów przypomina historię Jerozolimy bo przechodzily z rąk do rąk czy nie można tego uszanować i utrwalić bez nacjonalizmów. Kiedyś rządziły dynastie i rody oparte o więzy krwi i poddaństwo a patriotyzm państwowy nie istniał bo państwo to my a nawet religia w jednej osobie. Gdzie mój pan tam moja ojczyzna. Historię Dolnego Śląska często pokazuje telewizja czeska dużo faktów i obiektywnych komentarzy polecam.

  140. riget napisał:

    hehe, ale sie Pna zblaznil. trzeba bylo chociaz dac linka do tego wywiadu! Geringen mowi tylko tyle, zeby na lotniskach, w zagranicznych katalogach, folderach, etc uzywac ROWNIEZ starej niemieckiej nazwy miasta Wroclaw. wystarczy pojechac, poleciec na Zachod, zeby zrozumiec o czym ona mowi.
    no ale czy to jest wazne? wazne, zeby napisac glupi komentarz bo za to placa.
    jak Pan jezdzi po niemieckiej autostradzie w kierunku warszawy, ma Pan warschau i warszawa, podobnie wroclaw i breslau. ale trzeba miec troche rzetelnosci, zeby to zrozumiec. tak jak po poslkiej stronie jest wilno i vilnius, albo lwów i lvov.

  141. riget napisał:

    fritz, Ty naprawde masz takie poglady? facet, przeciez Ty bredzisz gorzej niz kaczynski z macierewiczem razem wzieci! jak Cie czytam to nie wiem, z zakladu zamknietego piszesz? w ogole jezdzisz gdzies? masz jakis kontakt ze swiatem? masz jakies przepustki? pogady jak u jakiegos xix wiecznego wiesniaka, ktory wyjechal do rawy mazowieckiej raz na odpust i tyle jego zycie widzialo.

  142. pies_na_lewizne napisał:

    Polska winna promowoc Wroclaw za granica pod nazwa Vrotslav.

    Polska winna takze zwrocic sie do obcych krajow (przez ONZ?) aby uzywaly tej pisowni w swoich jezykach.

    W ostatnich dziesiecioleciach jest wlasnie taka tendencja, aby obce kraje przyblizaly swoja pisownie do oryginalnego brzmienia nazwy miasta w ojczystym jezyku kraju w ktorym sie znajduje.

    Przykladem tego jest chocby Beijing. Na Zachodzie od wiekow znany byl jako Peking a w ostatnich latach kraje zachodnie zmienily swoja pisownie na Beijing. I mamy Beijing Olympics a nie Peking Olympics.

    Albo Mumbai zamiast zwyczajowego Bombay.

    W obecnych politycznie-poprawnych i kulturowo-swiadomych czasach jest taka tendencja i zadnego z zagranicznych krajow taka prosba nie powinna urazic czy nawet zdziwic.

    No, moze Niemcy, ale przeciez niekt ich nie bedzie zmuszal do zmiany. Jak beda dalej chcieli uzywac nazwy Breslau to nikt im tego przeciez nie bedzie probowal zabronic.

    Ale my uzywalibysmy nazwy Wroclaw na wlasny uzytek, i Vrotslav na uzytek zagranicy.

    Proste.

  143. stanisław napisał:

    @ pies Krakowskim targiem jest Kędzierzyn- Kożle może być Wrocław -Breslau jako pseudonim artystyczny miasta historycznego w wersji eksportowej.

  144. grzeg napisał:

    Dyskusja jest z lekka bezprzedmiotowa, bo co to znaczy wrócić do dawnej nazwy? Ani pani Europoseł, ani nikt inny nie wprowadzi dwujęzycznych tablic, bo to niemożliwe i spotkałoby się z ogromnym i słusznym oburzeniem.

    Nikt natomiast nie broni niemieckim wydawcom map, atlasów czy przewodników używać niemieckich nazw, podobnie jak na naszych mapach znajdziemy Monachium, Moguncję, Lipsk, etc i nie żądamy od niemieckiego rządu, by wprowadził dwujęzyczne tablice czy oficjalne nazwy. Nikt nie zabroni też polskim wydawcom zamieszczenia niemieckich nazw na przykład w nawiasie.

    Co do oficjalnej nazwy, to przecież nie można jej narzucić obecnym mieszkańcom. Chyba, żeby im wmówić, że to oni byli oprawcami “wypędzonych”, do których tak naprawdę zawsze miasto należało.

    Miasto należało do też Czechów, Austriaków, a w końcu do Polaków. Niech Wrocław będzie dumny ze swojej niemieckiej i polskiej historii tak pięknie opisanej przez Normana Daviesa, kiedy jeszcze Znak wydawał głównie wspaniałe książki.

    Davies pokazuje, że szczekaczy, którzy jątrzą tylko, Wrocław nie potrzebuje. Szczekaczy dziś mamy wielu, nie tylko panią europoseł. Może Znak wyda coś, co wykaże, że Polacy są tylko nieproszonymi gośćmi na tej odwiecznie germańskiej ziemi, choć odradzałbym taką publikację, bo do reszty zrujnuje nadwątloną ostatnimi czasy reputację wydawnictwa.

  145. LZ napisał:

    Myślę, że problem tkwi w ignorancji europosłów, na którą nic nie poradzimy. Ja tam na przykład wiem, że jeśli na mapie nie znajdę Lipska, to szukam Leipzig; jeśli nie znajdę Monachium to szukam München… jeśli nie widzę drogowskazu na Paryż, to nie mam pretensji, że napisali Paris.

    Węgrzy zapewne wiedzą, że istnieje państwo Polska, Poland – a nie tylko Lengyelorsag.

    Przypomina mi się przygoda: podczas wycieczki do Bułgarii, wiele lat temu, błądziliśmy długo, bo “pilot” nie mógł znaleźć Warny. Na mapie była tylko jakaś BAPHA

  146. LZ napisał:

    I jeszcze jedno: Jadąc ze Słowenii w stronę Włoch, aż do samej granicy były drogowskazy Trst.

    Dopiero po włoskiej stronie pojawiła sie tablica Trieste.

  147. knot napisał:

    @Herwig Ploth

    punkt widzenia zmienia sie wraz z zmiana punktu spojrzenia.
    Mimo iz mieszkamy po tej samej stronie Odry, widze sprawy inaczej.
    Byc moze jestem przewrazliwiony i brak mi obiektywizmu.
    Zyczylbym Panu i sobie abym byl w bledzie.

  148. ewam napisał:

    ostatnio w szczecinie w urzędzie wojewódzkim też się pojawiły jakieś napisy niemieckie. Podobno oryginalne???? hahahaha

  149. elkot napisał:

    @rolek ma racje , ta pani powinna swoje nazwisko zmienić, a może oddać mężowi, czas najwyższy.Pewnie się teraz za nią mąż wstydzi.Szkoda, że kobietę stać na rozwód ale już na zwrot nazwiska nie. Jako mieszkanka Wrocławia i zarazem sąsiadka tej kobiety, wstydzę się za nią.
    W szkole średniej na lekcji j.niemieckiego któryś z kolegów powiedział Breslau wymieniając nazwę naszego miasta i do dzisiaj nie zapomnę oburzenia pani profesor i całej klasy.

  150. uhr napisał:

    @riget
    Zero merytoryki w twoim wpisie. Nie ośmieszaj sie, dziecko, twoje wyzwiska na nikim nie robi ą wrażenia.

  151. Clement napisał:

    Dziekuje za przypominanie Polakom o “piatej kolumnie” , ktora dabrze sie ma, posrod nas. Zaczyna sie tak niewinnie; drobnymi ulatwieniami dla obcokrajowcow… Kiedys ta sluzalczosc wobec innych, do reszty nas zgubi.
    Oficjalne nazwy miast to tak jak imie i nazwisko.Nie piszemy ich w obcym jezyku, tylko w taki sposob jak sa pisane oryginalnie. Nie ma problemu gdy Niemiec wymawia Wroclaw breslaw, to jest jego wybor. Problem w tym, ze tenze Niemiec nie odczyta Breslau jak wroclaw. Sami stwarzamy im argumenty, ze te polskie ziemie, nie sa tak naprawde polskie.
    Do neofitow cosmopolityzmu europejskiego; dzieki takim zapatrywaniom , oraz ignorowaniu historii, mozemy stracic panstwo,identycznosc narodowa ,i w efekcie stac sie nikim- rezydentami Zwiasku Europojskiego. Tylko jak sie pozbieramy do kupy, gdy ten Zwiazek runie. Liga likwidatorow UE ewentualnie daruje nam jakis rezerwat.
    Chyba nikt nie ma watpliwosci, ze EU rozpadnie sie.Slowa “To nie potrwa wiecznie”,wyryte byly na pierscieniu Salomona? Najmadrzejszego z wladcow.. nieprawdaz?
    @ aa- swietna analiza tego co sie wokol nas dzieje. Szkoda, ze tak niewielu to zauwaza. Rok 1914 nie powtorzy sie, jednakze mozemy liczyc na nowa zimna wojne. Racje ma J.Kaczynski, ze z Kossowem powinnismy postepowac ostroznie. Ale dla naszej publiki; co tam taki wie.

  152. Ja-nek napisał:

    Mieszkam we Wrocławiu i zawsze bedę mieszkał we …..Wrocławiu!Z dużą przyjemnościa jednak od paru lat odkrywam ślady Breslau w moim miescie !To naprwde fascynujące zajęcie .Dopiero niedawno dowiedziałem się ,ze pracowałem przez 31 lat w ….pierwszym publiczym szpitalu w Breslau ,gdzie przez 47 lat dyrektorował pewien niemiecki lekarz!Gdzie była pierwszy Zakład Patologii .To drobiazg ale lepiej pozwala mi zrozumiec i poznać miasto w którym mieszkam!Co do Muzeum Ziem Zachodnich to uważam decyzję p Zdrojewskiego /pozdrawiam/ za ….słuszną!Wrocław najdłużej był /tak panie Z/ ….niemiecki ,potem czeski a w końcu polski!Żadne zaklęcia tego nie zmienią ,a Muzeum w proponowanym kształcie to jedynie ….propagamnda i odpowieć na działania p Steinbach.!PS Co pan sądzi o książkach p Krajewskiego .które dzieją się w niemieckim Breslau a bohaterem jest delikatnie zdegenerowany inspektor Mock?Zakazać ,przenieśc akcję do “pastowskiego ” Wrocławia czy też…….?Sam już nie wiem,czekam na podpowiedź.?

  153. Stary Polak napisał:

    Tym ludziom żądającym zmiany nazwy Wrocławia na niemiecką nazwę Breslau, potrzeba by przeżyć chociaż miesiąc w w jakimś niemieckim obozie, być w pomieszczeniu krematorium, albo być bitym przez gestapo – dzisiaj by nie chcieli słyszeć o zazwie Breslau.
    Ponieważ gestapo już nie ma, proponuję
    tych niepolaków i głupich Polaków powiesić na słupie jak Musoliniego

  154. Ja-nek napisał:

    PS2 Dla pańskiej wiedomości!Ten szpital w którym pracowałem i który ma tak długą i ciekawą historię został ….zlikwidowany decyzją Marszałka Woj ,z …..PISuaru, niejakiego Wróblewskiega !Zapewne w trosce o ….polskośc Wrocławia!Nie będzie Niemiec…….Prawda?

  155. as napisał:

    Jednym z podstawowych praw fizyki jest zasada wyrownywania cisnien. Prawo to , zastosowane do cywilizacji, mowi, ze wyzsza, bardziej ekspansywna, lepiej zorganizowana cywilizacja pochlania slabsza. Popatrzmy na historie pogranicznych terenow Niemiec.
    Alzacja, Adyga, Sudety……. i Slask. Slask byl juz skolonizowany za Piastow i dopiero Stalin przesunal wszystko na zachod, ale problem od tego nie zniknal. Jak zawsze zdecyduje historia formowana sila kultury, cywilizacji.
    Zdecyduje sila polskiej cywilizacji na tych ziemiach, bo zawsze w koncu moze byc plebiscyt……

  156. Frater napisał:

    Dzięki Panie Rafale, jakże pomocna w zrozumieniu tego zagadnienia jest Pańska książka “Michnikowszczyzna”.Jakże obecnie aktualna. Tak dalej trzymać. Frater.

  157. jentyk napisał:

    Choć redaktor Ziemkiewicz robi co może w tej mierze, czego niniejszy tekst jest dowodem, trudno przypuścić, że jest pospolitym durniem.

    Bo przecież, jak słusznie zauważa jeden z dyskutantów, nikt w Polsce nie jeździ do Leipziga ani do Dresdena, ani do Parisa, ani do Londona, a już zupełnie nikt nie wie, co to jest Firenze.

    Czyli redaktor Ziemkiewicz celowo robi Czytelnikom wodę z mózgu. To się jakoś nazywa i to we wszystkich powyższych językach. Niech sobie redaktor Ziemkiewicz sam dośpiewa.

  158. stanisław napisał:

    @ Clement Nareszcie J.Kaczyński zachowuje się jak Putin .Bo Kosowo to jak Czeczenia w Rosji a Putina trzeba wspierać przed efektem domina. A prezydencka ukochana Litwa uznała podobnie Łotwa i Estonia dlaczego bo były Kosowem ZSRR. Czy nasze władze przestraszyly się Putina i zaczynaja jeść z jego ręki a mniejsza Litwa nie boi się Putina? Po co ostrożność,żeby nie drażnić niedzwiedzia jak hitlera przed wybuchem wojny a jak sie skonczyło wiemy . Kiepskich doradców mamy u boku biologicznych ? czy gruzinskie wino uderzyło do głowy bo piękna Abchazja czy czupurna Osetia nie zasługują na samodzielność ? Gdzie polska tradycja popierania narodów wybijajacych się na niepodległość w ramach likwidacji więzień narodów. Czy istnieje naród watykański a jest państwo na podstawie zgody faszystów włoskich z ukochanym Duce? PIS szczególnie p. Karski błądzi mówiąc o definicji państwa czemu przeczy byt Watykanu. Gdzie były służby specjalne bo nasze władze się pogubiły z kim trzymać a mają ambicje zajmować się polityką zagraniczną jaką forsuje Bush. Nie ma numeru telefonu do Białego Domu to radzę Onet jak z upadkiem satelity bo tam pisali że wuj sam uznał KOSOWO. Kamiński zaspał ? Sejmowa ptasia epidemia rozszerza się ?

  159. Slav napisał:

    Nie ma potrzeby na nowa nazwe Wroclawia albo przywrocenie “starej”, poniewaz miasto jest juz znane pod swa nazwa lacinska Vratislavia, ktora napewno mozna by z duzym sukcesem propagowac w krajach anglojezycznych. Breslau jest tylko bardzo ochydnym zniemczeniem wczesniejszej czeskiej nazwy miasta, po co chcialby ktos sie w tym babrac nie mam pojecia i nie chce spekulowac.

  160. jentyk napisał:

    Pan Slav bredzi od rzeczy. Breslau to jest niemiecka nazwa miasta Wrocław, jak Monachium jest polską nazwą miasta München (”ochydnym spolszczeniem”? przy okazji: po polsku pisze się “ohydny”, samo h, ale wiadomo, rze najgorentsi patrioci na tym forómnie majom najwienksze kuopoty z polżczyznom). I tyle.

  161. Tadeusz napisał:

    Wydaje się, że Pan Ziemkiewicz podrzucił temat zastępczy (odciągający od innych, ważniejszych tematów), który nie zasługuje na tak ożywioną dyskusję, bo nic nie zmieni (w praktyce i w świadomości). Ludzie jak mówili tak będą nadal mówić. Polacy będą stosować historyczne nazwy polskie miast niemieckich, a Niemcy niemieckie nazwy miast polskich, itp.

  162. Blazo napisał:

    Wszystko by było w jak najlepszym porządku, gdyby postulatu z Breslau nie wysunęła pani Lidia Geringer de Oedenberg. Tylu pociesznych polityków jest w LiD, a takie bulwersujące różnej maści fanatyków sprawy do dyskutowania proponuje osoba o nazwisku bardziej niemieckim niż kanclerz Niemiec.

  163. Slav napisał:

    Zgadza sie Panie jentyk Monachium jest spolszczeniem i zapewne stalo by sie ohydnym (dziekuje za korekte) spolszczeniem gdyby ktos w Niemczech wyszedl z inicjatywa zmiany nazwy miasta aby ulatwic jego wymowe Polaka. Samo slowo Breslau nie znaczy nic w jezyku niemeickim i jest pochodzenia czeskiego od zalozyciela miasta Preclava, ktory z polska byl znany jako Wracislaw. I tyle.

  164. jentyk napisał:

    Panie Slav, nie kompromituj się Pan bardziej, niż Pan absolutnie musisz. Nikt nie wysunął propozycji “zmiany nazwy”, tylko propozycję jej stosowania tam, gdzie jest łatwiejsza do wymówienia. A gadanie, że “Breslau” nic nie znaczy po niemiecku, to już żałosne. A co “Paryż” albo “Tuluza” znaczą po polsku? Chyba, że Pan się zamierzasz obrażać na Francuzów, że mówią “Pologne”, albo na Niemców za “Polen”…

    Nawet Pan nie podejrzewasz, jakie paskudne kompleksy Panu wyłażą przy tej okazji. Bo Ziemkiewicz oczywiście tylko chytrze manipuluje swoimi Czytelnikami. Z Panem mu się świetnie udało.

  165. HeS napisał:

    Z nazwami jest problem. Ciekaw jestem czy na lotniskach niemieckich nazwy miast europejskich piszą po niemiecku, czy w oryginale (to jest wyznacznik, jak traktują Polaków). Jeśli loty do Paryża, Mediolanu, Londynu są opisywane z użyciem oryginalnych nazw, to by rzeczywiście znaczyło że Breslau nie jest “za granicą”, tylko w Niemczech.

  166. stepokura napisał:

    poprawiam błędy
    Ktos tu napisał, ze szczekacych jest wielu, i nie nalezy się nimi, jak i ich opiniami przejmowac,poniewaz w rzeczywistosci niechodzi w tej chwili o podwójna nazwe miasta jako Wroclaw, czy jak chcą niektórzy na Breslau. Sprawa jest dosyc powazniejsza, chodzi o podział terytoralny narodu polskiego w celu jego oslabienia, i to są pierwsze zorganizowane próby wysondowania i drązenia tego tematu. Podzielono Czechoslowacje, dzieli sie narody balkanskie, Nic więc dziwnego, ze chce się podzielic tak wielki naród jak Polske, którym, gdy nie bedzie rządził rząd PO [mam nadzieje], zalezny od interesow obcych rządów i, nie dbający o interesy własnego narodu,w ramach tej akcji deziformacji, znajduje sie juz ludzi podatnych na to, o czym świadczy ostanio przeprowadzony wywiad z prf. Miodkiem, który udowadniał, ze wprowadzenie tej nazwy ,jest, ze wszech miar słuszne.
    Przekonywuje mnie to, zej est to zorganizowana akcja prowadzona przez osrodki, nie reprezentujace intesów narodowych.
    Popieram równiez w calej rozciągłosci opinie wyrazoną przez postowicza piszącego pod nickiem “aa”

  167. Witam!

    Przykro mi, że padli Państwo ofiarą manipulacji, za którą całkowitą odpowiedzialność ponosi redakcja Gazety Wyborczej. Gazeta ta wyjątkowo nierzetelnie streściła i skomentowała wywiad, jakiego udzieliłam „Gazecie Wrocławskiej – Polska”, dodając od siebie słowa jakich w ogólne nie powiedziałam! Dociekliwych zachęcam do przeczytania pełnej wersji wywiadu umieszczonej na mojej stronie http://www.lgeringer.pl. W wywiadzie tym w żadnym razie nie proponowałam zmiany nazwy miasta ani tym bardziej powrotu do przedwojennego nazewnictwa ulic. Stwierdziłam jedynie, że należy znaleźć dla naszego Wrocławia nazwę angielską ułatwiającą jego promocję za granicą. Zaproponowałam również, aby reklamując nasze miasto narodom Europy wykorzystywać nazwy, jakimi określają Wrocław w swoich językach Francuzi, Włosi, Hiszpanie czy Niemcy. O tym, że jest to praktyka normalna na całym świecie, można się przekonać, wchodząc do pierwszego z brzegu biura podróży. Francuzi zapraszają nas do Paryża, a nie do Paris. Brytyjczycy zachęcają nas do zwiedzania Londynu i Edynburga a nie London i Dùn Éideann, Niemcy polecają nam festiwal piwny w Monachium a nie w München. Uważam, że my, Polacy, członkowie wielkiej europejskiej rodziny, nie mamy powodu, by zachowywać się inaczej, niż pozostali jej członkowie. Tej zasadzie podporządkowuję moją działalność w Parlamencie Europejskim. Zawsze staram się promować Wrocław jako polskie miasto dziedziczące spuściznę kulturową wielu narodów Europy.
    Zamieszanie wokół udzielonego przeze mnie wywiadu bardzo mnie zmartwiło. Dziwię się, że wielu poważnych polityków dało się wplątać w absurdalna dyskusję bez próby wyjaśnienia jak wygląda prawda. Trudno. Dziwi mnie także histeryczna reakcja Gazety Wyborczej, pragnącej uchodzić za proeuropejski organ ludzi otwartych i światłych. Fakt, że Wrocław powinien należeć do elitarnego klubu miast posiadających nazwy w różnych językach świata powinien być dla nas powodem do dumy, a nie do frustracji.

    Z wyrazami szacunku dla Czytelników Gazety Wyborczej

    Lidia Geringer de Oedenberg

  168. Piotr napisał:

    Witam,

    zatem teraz może się pan czuć podpuszczony przez GW. ;-) A angielską nazwę mogliby sobie sami Anglicy wymyśleć, bo faktycznie—pośród wielu— i jej brakuje.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Names_of_European_cities_in_different_languages:_U-Z#W

  169. Slav napisał:

    Panie jentyk przestan czlowieku bredzic, bo coz po nazwie miasta skoro nikt nie bedzie jej uzywal albo znal i nie zaistnieje ono w swiadomosci ludzkiej? Oczywiscie niemcy moga nazywac Wroclaw jak chca, Breslau, albo trelemorele, malo mnie to obchodzi. Aczkolwiek mysle ze innym nacja powinnismy dac szanse wytorzyc wlasne odpowiedniki nazwy Wroclaw, tak jak to sie stalo w polskim z Paryzem, Tuluza i wielu innymi miastami. Lacinska nazwa powinna byc uzywana przez nas do promocji miasta jako ze nie ciazy na niej negstywny bagaz historyczny i dla wiekszosci jezykow europejskich bedzie ona napewno latwiejsza niz Breslau. Wroclaw nie jest jedynym przypadkiem ekwilibrystyki uklonow w strone niemiec ze strony niektorych “polskich” politykow. W Toruniu tez jakis medrzec wymyslil projekt postawienia pomnika Hermannowi von Salza, krzyzakowi, ktory podobno zalozyl miasto. Co prawda mieszczanie torunscy wiele wiekow temu wypowiedzieli sie co sadza o krzyzakach burzac ich zamek w miescie, ale kogo to obchodzi. Oczywiscie tez bylo to uzasadnione dobrem miasta i jego promocja jako ze krzyzactwo jest bardzo trendy i tlumy beda walic ogladac to dzielo. Co dalej, festiwal muzyki germanskiej? Kto wie z Polakami jak Pan jentyk ktorzy widza patryjotyzm w ortogartfi a nie w tresci wszystko jest mozliwe.

  170. jentyk napisał:

    Panie Slav kochany – fakt, ze woli Pan histeryczne pokrzykiwanie i sprowadzanie dyskusji na manowce, od merytorycznej wymiany zdan, jawnie dowodzi, jak solidne ma Pan argumenty.

    A Panska kiepska polszczyzna wystaje nawet spod braku znaczkow (”innym nacjom”). Zamiast wymachiwac bialo-czerwonym sztandarem, do Elementarza Falskiego, Panie szanowny.

  171. Slav napisał:

    Panie jentyk czas uniesc glowe z nad elementarza i rozejrzec sie w kolo siebie. Kto wie byc moze dojrzysz wtedy ze nie wszyscy Polacy uczyli sie polszczyzny w Polsce, nie wszyscy tez maja okazje poslugiwac sie nia na codzien. Nie wiem czy Pan wiesz ale przez wieki miliony z nas rozproszylo sie po swiecie. Panscy germanscy koledzy mieli w tym wiele “zaslug”. Dla niektorych z nas ta polszczyzna wyrosla na bardzo nieprzyjaznym gruncie, jedank wbrew sterotypom i lekcewazeniu dalej jak umiemy przekazujemy ja naszym dziecia i napewno zadnym jentykom nie damy odebrac sobie prawa glosu. Co do merytorycznosci Panskich wypowiedzi to sprowadza sie ona jedynie do personalnych atakow na redaktora Ziemkiewicza a teraz na mnie, i przypomina bardzej skowyt zarzynanej swini niz wywazona debate.

  172. jentyk napisał:

    Polskiego mozna sie porzadnie nauczyc wszedzie. Kiedy sie ktos wypowiada bardzo bunczucznie w patriotycznym a nie merytorycznym tonie, powinien przynajmniej pisac poprawnie. Tu sie zaczyna patriotyzm.

    Nikt Panu glosu nie odbiera, szanowny Panie. Ale kiedy Pan brednie publikuje, to prosze sie nastawic na to, ze ktos to Panu wytknie. Takie przepisy.

    Redaktor Ziemkiewicz dal duza plame, merytoryczna i moralna. Nie pierwszy, nie ostatni raz. A Pan najwyrazniej w ogole nie zrozumial o co chodzi w calej sprawie.

    Czolko.

  173. TM napisał:

    @ Konstanty52 Pisze:
    “Jestem wrocławianinem i kajakarzem. Co dwa lata, w te parzyste (w tym roku też) odbywa się międzynarodowy spływ kajakowy na trasie Wrocław- Szczecin. Bierze w nim regularnie udział kilkudziesięciu kajakarzy niemieckich, w większości ludzi starszych, mających po 60 i 70 lat. I co dwa obserwuję, jak ci Niemcy starannie wymawiają nazwę mojego miasta: “WROCŁAW”. nigdy “Breslau”, choć są wśród nich i tacy, którzy sie w Breslau urodzili… Jako historyk patrzę na te ich zachowania uważnie i szacunkiem.”

    Bo wiedza kim Pan jest. Ja poznalem Niemcow (w Niemczech to bylo…) ktorzy dopoki ode mnie nie dowiedzieli sie ze jestem Polakiem mowili przy mnie “Gruenberg”. Dopiero potem zaczeli sie przy mnie poprawiac i mowic “Cilona Gora” na Zieloną Górę.

    Co to za motywacja zmian nazw? Czy Francuzi np. martwia sie, ze nikt nie wypowie Saint-Etienne, Les Deux – Eglises, Oradorus sur Glame itd itd Czy zmieniaja nazwy swoich miast? Jesli jakas nazwa zwyczajowo i historycznie ma odpowiednik (Paryz, Varsovia, Monachium), to niech jest. Ale nie tworzmy na nowo takich bzdur i potworkow. Litwini posluguja sie nazwa Vilnius, chociaz tez mogliby stwierdzic ze dawne polskie “Wilno” jest latwiejsze w wymowie. Ale tego nie zrobili.

  174. Slav napisał:

    Oczywiscie Pan jentyk byl wszedzie i przesledzil losy wszystkich Polakow i wie ze kazdy znich mogl nauczyc sie Polskiego co najmniej w stopinu literackim. Moze to byc dla Pana szokiem ale powiem panu ze nie wszyscy polscy patrijoci mowili poprawna polszczyzna, a niektorzy nawet znali ja bardzo szczatkowo. Im tez bys Pan odebral prawo do czucia sie Polakami? Nie Panu wyznaczac gdzie sie patryjotyzm zaczyna albo gdzie on sie konczy.

    Wracajac do tematu, w moich wypowiedziach nie bylo nic bunczucznego, a co do merytorycznosci moich wypowiedzi to wskrocie takie jest moje zdanie. Nie ma potrzeby przez nas Polakow uzywania albo propagowania nazwy Breslau na arenie miedzynarodowej, jest nazwa lacinska i ja mozna uzuwac, albo pozostac przy Wroclawiu. Niemcy moga nazywac misto jak im sie podoba jest to ich sprawa. Odnies sie Pan do tego i przestan byc zfrustrowana polonistka. Napewno tez bedziesz pan w stanie uzasadnic swoje ataki i oswiecic nas maluczkich w jaki to spsob redaktor Ziemkiewicz dal plame moralna i merytoryczna, i o co w tej calej sprawie chodzi. Czekamy.

  175. BaskaD napisał:

    Witam Was,

    Tak sobie weszlam z jakiegos linka na Yee.pl – a tam calkiem niezly test jest na IQ
    wyszedl mi wynik 106 (test stworzyl przewodniczacy Mensy to wynik sie liczy)
    Mozna sie porownac z innymi krajami bo ranking jest z calej unii .
    Polska na 3 miejscu. Pomyslalam sobie ze jakby wiecej osob zrobilo to Polska moglaby byc na 1 miejcu…

    Rozpocznij test na inteligencje

  176. Jerzy Gondol napisał:

    A my mówimy Wilno czy Vilnius?
    Miasta mają swoje nazwy w różnych językach.
    Po polsku Nowy Jork, po angielsku New York.
    Po polsku Moguncja, po niemiecku Mainz.
    Po polsku Kowno, po litewsku Kaunas.
    Po polsku Warszawa, po niemiecku Warschau.
    Po polsku Wrocław, po niemiecku Breslau.
    Jeśli po polsku mówię Lwów, Wilno, Stanisławów, Łubnie, a nie Lwyw, Wilnius, Iwano-Frankowsk, Lubny, to nie mam prawa żądać od Niemca, żeby mówiąc po niemiecku łamał sobie język nazywając na przykład Bromberg Bydgoszczą.

  177. wroclawianin napisał:

    Szczerze nie mialbym nic przeciwko przemianowaniu Wroclawia na Breslau. Co wiecej mysle ze pomysl ten moglby spotkac sie z niemalym poparciem ze strony prawdziwych wroclawian.

    Zupelnie powaznie – Gruss aus Breslau !

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.