Nie zamierzam czytać nowej książki Jana Tomasza Grossa. Wystarczy mi, że przeczytałem poprzednią. Bo faktu, że była ona z założenia kłamliwa, można dowieść – jak to mówił pewien mądry rabin – stojąc na jednej nodze.
Przy wszystkich lukach w naszej wiedzy na temat tego, co się stało w Jedwabnem, wiemy na pewno, że jednego dnia wymordowano praktycznie całą żydowską ludność tego miasteczka. Gross twierdzi uparcie, że było to wynikiem pogromu, spontanicznego wybuchu nienawiści zamieszkałych tam Polaków, którzy po prostu pewnego dnia postanowili pozbyć się swych żydowskich sąsiadów.
W XX wieku zdarzyło się wiele pogromów i są one dość dobrze zbadane przez historyków. Co wiadomo ponad wszelką wątpliwość: odsetek zabitych rzadko przekraczał w nich 20 proc. zaatakowanych. To zrozumiałe – jeśli napaść miała charakter spontaniczny, zawsze pozostawały jakieś drogi ucieczki.
W Jedwabnem miała więc miejsce akcja zaplanowana i przygotowana: ktoś zawczasu zamknął drogi ucieczki, ktoś rozpisał dokładny scenariusz zbrodni. Nie mogli tego zrobić miejscowy szewc z rzeźnikiem, nawet jeśli odegrali pierwszoplanową rolę w realizacji tego scenariusza. Mogli to zrobić wyłącznie Niemcy. Rzecz oczywista. Tymczasem Gross tę oczywistość z góry odrzuca, bo mu nie pasuje do założonej tezy – dowodzi prawem i lewem, zupełnie się nie licząc z wymogami elementarnej rzetelności, że Niemcy pojawili się po czasie i tylko robili zdjęcia.
Ja dziękuję: to nie żaden historyk. To jakiś maniak opętany obsesją zemsty na Polakach za ich rzekome winy, które dla niego w ogóle nie podlegają dyskusjom ani nie budzą żadnych wątpliwości. Jeśli z nim ma być toczony dialog o trudnej polsko-żydowskiej historii, to z naszej strony właściwym partnerem takiego dialogu byłby ktoś w rodzaju Leszka Bubla.









Przepraszam za błędy ale pisałem swoje uwagi strasznie wzburzony.
Mam w nosie kto kogo mordował ponad 50 lat temu, nas mordowali niemcy i ruscy i nikogo to na swiecie nie obchodzi wiec koniec z tym samobiczowaniem sie, najpierw te roabiory, potem powstania, jeszcze pózniej nieszczesny okres miedzy wojenny no i komuniści i co zostało sorki ale tylko motłoch bo ten co umiał złożyć do kupy pare zdań albo został zamordowany lub wywieziony wzglednie zaszczuty, więc kto został prosze sobie odpowiedzieć na pytanie kto został przy życiu. nawiasem mówiąc jak roswelt sie dowiedział że żydzi są mordyowani w oswięcimiu to kategorycznie zabronił zbąbardowania oswięcimia, a sam był antysemitą i zabronił osiedlaniu sie żydów w ameryce w czasie wojny, o stalinie nie wspomne bo ten dopiero miał zdanie na ich temat, hitler kazdy wie, rząd francuski kolaboracyjny co robił każdy wie, wegrzy wiadomo, pogromy w rosji wiadomo, wypedzenia z hiszpani i wiele wiele więcej ale oczywiscie najgorsi są ci którzy pomagali czyli niech kazdy odpowie sobie sam
BRAWO Panie Rafale,wreszcie ktoś z publicysytów pokazał,że ma jaja.A temu internaucie , który pisze aby nie obrażać się na \grossa a podjąć z nim polemikę polecam artykuł w Rzepei,gdzie polonusi z USA opisują jak taką polemikę próbowali podjąć(p.Gross na spotkaniach zarzyczył sobie pytań na piśmie,nie muszę dodawać , iż żane z pytań mogących być kłopotliwymi nie zostało dopuszczone podobnie jak dziesiątki artykułów w rzekomo niezależnej prasie amerykańskiej.A co do pojednania polsko 0 żydowskiego , to wcale ono nie jest trudne , wystarczy wyłożycj ok.60 mld dolarow na rzecz organizacji(a nie obywateli będących spadkobiercami żydowskich włascicieli nieruchomości na ziemiach polskich ) i mamy po zawodach.Przestańmy wreszcie być politycznie poprawni.Zobaczcie jak oni obecnie chcą ponownie wydoić Niemców. Tym razem jednak się im nie uda.
Fafique moim zdaniem trafił w sedno sprawy. Panie Rafale, to oczywiste, że Grossowi nigdy nie chodziło o prawdę, ale wykorzystanie jakiegokolwiek, nawet z gruntu fałszywego pretekstu do oczerniania Polaków. Szkoda, że osoby popierające G. nie dostrzegają, że nie tylko trudno pokochać oszczerców, ale również i tych którzy ich tolerują. Nikomu nie jest dziś potrzebne sianie nienawiści między narodami, które najwięcej ucierpiały podczas II Wojny. Dobrze, że stać Pana i Rzeczpospolitą na zwrócenie uwagi na takie problemy, a zwłaszcza na tych, którzy zapominają o tym, że ten kto sieje wiatr zbiera i burze. Gross wie, że burza jest mu niezbędna, aby wogóle zaistniał, bo przecież jako przeciętniak nadmiarę ambitny, nic innego nie potrafi, a dla forsy, jak widać uczyni wszystko, tzn. nie cofnie się przed najobrzydliwszym kłamstwem.
Widać po komentarzach, że temat stosunków społecznych polsko-żydowskich budzi silne emocje. I to jest zrozumiałe w Polsce, gdzie wiedza na ten temat jest znaczna, ale Gross nie napisał swojej książki dla Polaków, ale adresatami jego kłamstw są Amerykanie, którzy nie mają zielonego pojęcia o tych stosunkach. I na tym polega perfidia tego pseudohistoryka. Obecnie po znalezieniu łuski stosowanej w mauzerach, którą odkopano pod głową pomnika Lenina wiadomo było kto tam strzelał, również podczas przerwanej ekshumacji okazało się, że nie obroni się podawana przedtem liczba żydowskich ofiar i te powody wstrzymały dalsze badanie zdarzeń w Jedwabnem, po to aby teraz oszołomy w rodzaju Grossów mogły rozpowszechniać dalej swoją „wiedzę”. Nie dziwię się też takim tu piszącym jak „obalmykaczyzm”, bo przyjęty nick świadczy o tym, że takim typom po prostu przeszkadza polski patriotyzm, bo ja za takich uważam braci Kaczyńskich.
panie Rafale, za słowo polactwo pana nie lubię, za ten artykuł, lubię! Polecam też b.dobrze napisaną książkę prof.J.R.Nowak „100 kłamstw Grossa” i obszerny artykuł L.Żebrowskiego w Naszym Dzienniku z 4.01.`07
pozdrawiam
W przypadku pogromu w Jedwabnem, ma pan racje i jest to logiczne co pan napisal. W tym okresie okupacji nic nie moglo sie dziac bez wiedzy Niemcow. Przerwanie ekshumacji w Jedwabnem przez rabina z niemiec swiadczy, ze pewne falszerstwa p. Grossa musialy byc zatarte.
Pogrom w Kielcach byl wyrezysowany przez UB, i zostalo juz to
udowodnione. Pan Gross napisal nowy scenariusz na ten temat
aby Polakom dopiec.
Dlaczego p. Gross nie zajmie sie obecnym niemieckim antysemityzmem. W zeszlym roku zbezczeszczono ponad 300
zydowskich cmentarzy w RFN. Bundestag powolal specjalna
komisje, ktora ma zajac sie tym tematem.
A moze powinien p. Gross napisac ksiazke na temat katow pocho-
dzenia zydowskiego z UB, tresc takiej ksiazki nie musialaby byc
falszowana. Trzymam z Panem Redaktorze.
przedstawione tutaj w opiniach liczby zabitych 250 zydow a nie 1500 jakze niby podawal gross w ksiazce (nie czytalem jej) mialoby umniejszac ogrom zbordni ??, czy zabicie czlowieka za czyjas namowa jest jakakolwiek okolicznoscia lagodzaca ??, zbrodnia pozostaje zbrodnia, a wielokrotna zbrodnia popelniona w wielu miejscach w polsce powinna dac do myslenia, gross nie pozwala nam o tym zapomniec tak jak my nie dajemy zapomniec niemcom o ich zbrodniach, oczywiscie nie umniejsza to w zaden sposob bohaterstwa polakow w chwilach proby, nalezy pamietac ze to polacy sa najczesciej odznaczani przez zydow jako „sprawiedliwych wsrod narodow swiata”, jest to swiadectwo szlachetnej, pieknej, postawy polakow w chwilach najwyzszej proby, lecz nie mozna jej przecistawiac postawie polakow w walce z komunizmem jak wczesniej probowal to robic red. lisicki, piekne szlachetne czyny nie wymaza tych ktorych nalezy sie wstydzic, ich negacja czy umniejszanie nie spowoduje ze znikna, ciagle beda plama w historii narodu, postawa ziemkiewicza i lisickiego na pewno nic w tym wzgledzie nie zmieni
Czy jeszcze jest możliwa rzeczowa dyskusja?
W której jedna ze stron przedstawia argumenty (weryfikowalne fakty, liczby, daty, nazwiska itp.), a druga strona do tych argumentów NAJPIERW po kolei się ustosunkowuje, niczego nie pomijając, a POTEM przedstawia swoje racje, do których strona pierwsza itd.?
Do takiej publicznej rozmowy zawsze potrzebne jest miejsce. Jeśli nie może nim być „Rzeczpospolita”, to uprzejmie stawiam do dyspozycji swój internetowy kawałek podłogi, gdzie też piszę o Żydach:
http://www.remuszko.pl
Ludzi rozumnych pozdrawiam serdecznie i z respektem : – )
Stanisław Remuszko
Grafomaństwo Grossa jest czystą propagandą i to rodem z głębokiego komunizmu. Grossa ( i jemu podobnych) nie interesuje historia czy fakty (sto czy tysiąc zabitych, kto ich zabił, z czyjej inicjatywy, kto kierował a kto pomagał, jak było w przypadku Jedwabnego), nie mają one żadnego znaczenia. Liczy się tylko cel, jak się to opowiada (według założonej z góry tezy) i jakie to opowiadanie przyniesie dla nich korzyści. Cel jest chyba jasny – oplucie i oskarżenie Polski a następnie zmuszenie jej do przyznania się do niepopełnionych win i przeproszenia, na końcu zaś żądanie od Polski miliardów dolarów dla Żydów za skutki II wojny światowej.
Po 1945 r. do 1968 r. znaczną część odpowiedzialnych stanowisk w UB , sądownictwa, wojska, milicji w PRL zajmowali obywatele pochodzenia żydowskiego, co zostało już udokumentowane. Dlaczego wtedy, gdy żyli świadkowie i istniała możliwość konfrontacji, pozyskiwanie opinii z pierwszej ręki, pokrzywdzeni Żydzi nie upominali się o utracone majątki oraz nie żądali ukarania Polaków rzekomo winnych mordów dokonanych na Żydach. Były natomiast sfingowane procesy w których sędziowie pochodzenia żydowskiego wydawali wyroki śmierci na patriotów polskich. Aby ustalić winnych pogromu Żydów w Kielcach należy wcześniej ustalić kto pełnił w tym czasie wysokie stanowiska w UB, wojsku i milicji. Zaniedbaniem był i jest fakt, że nie podano do publicznej wiadomości wyników śledztwa i nie przekazano ich zainteresowanej stronie n.p. ambasadzie Izraela w Polsce. Powinno ukazać się w Polsce rzeczowe, historyczne opracowanie zaistniałego zdarzenia. Jako człowiek urodzony w 1940 r. mam dyskretną pretensję do mieszkającego w Polsce dorosłego pokolenia wspólnie mieszkających Polaków i Żydów, że pierwsze pięć lat życia musiałem spędzić przymierając głodem w małej, zimnej piwnicy. Żyjące w tym czasie dorosłe pokolenie Polaków i Żydów nie zabezpieczyło przed bandyckim najeźdźcą (Niemcy) wspólnej Ojczyzny-Polski. Byli i tacy, którzy uciekli pozostawiając swój majątek na pastwę losu. Beztroska tego pokolenia zakończyła się dla Polski tragicznie. Wymordowano ok. 6 mln bezbronnych ludzi, spowodowano wywóz setek tysięcy Polaków na nieludzką ziemię. Efektem napaści Niemiec była utrata wykształconej, patriotycznej inteligencji w niemieckich i rosyjskich obozach zagłady oraz zniszczenie ok. 70 % majątku narodowego. Lekkomyślność aliantów i zwycięstwo Sowietów wpędziły nasz kraj w dalsze 45 lat niewoli, czego do dziś odczuwamy skutki. Trudno było przewidzieć, że po wyzwoleniu przez Solidarność narodów Europy pojawią się ludzie z amnezją nie pamiętający i nie znający historii II wojny światowej rozpętanej przez Niemcy. Pojawiają się natomiast co raz częściej ludzie nieodpowiedzialni, o obłąkańczej wyobraźni, którzy winę za tragiczne skutki dla pokoleń rozpętanej II wojny światowej przez Niemcy usiłują przypisywać Polakom, którzy przeżyli piekło na ziemi. Najdziwniejsze, że naród żydowski, który tak dotkliwie ucierpiał od Niemców z powodu wojny pozwala samozwańczym, cynicznym obrońcom fałszować historię i dążyć do skłócenia Polaków i Żydów, dla których Polska była przez wieki ich wspólną ojczyzną. Pomijam tu skrajne, patologiczne przypadki mające miejsce po obu stronach w czasie okupacji hitlerowskiej w Polsce. To oburzające, że w liberalnym systemie wywalczonym przez Solidarność jest miejsce na wydawnictwo polskie szkalujące tych którzy za wolną Polskę oddali życie i bronić się nie mogą. Z oburzeniem odbieram „twórczość” pana J. T. Grossa jako swoiste robienie biznesu na nieszczęściach ludzkich. Nie wiem, dlaczego z powodu tej publikacji o rzekomych zdarzeniach z którymi nie mam żadnego związku mam być postrzegany jako Polak-antysemita. Życzyłbym Polakom aby byli traktowani w Izraelu tak jak Żydzi traktowani są w Polsce. Na pewno publikacje (spóźnione rewelacje) Grossa nie służą pojednaniu Polaków i Żydów. Obarczanie Polaków antysemityzmem z powodu wyznawania religii katolickiej to nie tylko brak elementarnej tolerancji wyznaniowej ale jest zwyczajną głupotą.
Zastanawiam się dlaczego kwestia udziału Niemców w pogromach jest tak kluczowa. Jeśli pan Gross się myli co do tej kwestii, czy to go całkowicie dyskwalifikuje? Jeśli były inspirowane czy planowane przez Niemców, to były mniejszym złem?
Szanowny Panie Redaktorze!
Gross to nie historyk i nie maniak. To wyrachowany, cyniczny biznesmen. Przymiotniki są ważne, bo biznes jak jedzenie, może być smaczny i obrzydliwy.
Trzeba głośno o tych kłamstwach krzyczeć, bo niedługo p. Gross zrówna nas z nazistowskimi zbrodniarzami, już tacy jak p. Gross postarają się o to! Żydzi nienawidzą nas bardziej niż swoich oprawców! Cały świat mówił o polskich obozach koncentracyjnych, to działanie celowe! Dziękuję Panie Rafale za ten tekst, wczoraj czytałam o książce Grossa artykuł napisany przez P. Lisieckiego. Polska potrzebuje takich dziennikarzy. Pozdrawiam serdecznie.
Dzieki Ci @toja
nikt nie zadaje sobie, ze strachu przed ostracyzmem i etykietka, nawet trudu opowiedziedzenia lub udokumentowania przyczyn wybuchu nienawisci do Zydow, nie tylko w Jedwabnem. Nie wziela sie z morowego powietrza. Dzieki GW i tak zwanym postepowym mendiom i „profesorom” temat zostal zamkniety dla publicznej dyskusji. Powiedziec, ze Zydzi dzialali przeciw Polsce, wydawali Polakow NKWD i na ich bagnetach dozynali watahe (Z Sikorskiego) to jest antysemityzm. Bo Zydzi to swietoszki, muchy by nie skrzywdzili! Kiedys na onecie wrzucilem posta o swoim zdumieniu po przeczytaniu ksiazki o zydowskiej uzbrojonej mafii, pospolitych bandytach w USA. Post nie przeszedl. To tyle w temacie.
Czy ktoś wyjaśni mi fakt, dlaczego wydawnictwo „Znak” wydało nową książkę Grossa? Wydawnictwo zasłużone publikacją dzieł Jana Pawła II wydaje książkę z założenia antypolską, zręsztą jak i pierwsza – mało faktów mnogość interpretacji i kłamstw. Czy ja czegoś nie rozumiem?
Dlaczego za „kłamstwo Oświęcimskie” ściga się pisarzy a za opluwanie Polski i Polaków i kłamstwa o naszej historii nie?
Facet się podpisuje, znany jest też wydawca. Dlaczego k****a nikt nic nie robi!?
Mając parasol ochronny wpływowego ,,środowiska Gottwalda”
,,historyk” Gross może kłamać i pluć na Polaków bezkarnie.
Inny historyk D.Ratajczak za niepochlebne opinie o Żydach został skazany na niebyt i jest bez pracy.
Myślę że jakieś 60 – 65 mld.USD zmieniłoby radykalnie spojrzenie tego „historyka” na problem żydowski w Polsce.Pozdrawiam.
Pan temu panu dziękuje, ja mu dziękuję, ale czy UW mu też podziękuje? Czy podziękuje mu magistrańcik i doktorańcik z x uniwersytetu. Napisane jest napisane. Kontry potrzeba i to na tym samym poziomie. A u nas euforia w mediach i na uczelnich. Bo my jesteśmy tacy samokrytyczni. Tacy cacy europejscy.
Problem w tym, że Gross najpierw postawił sobie tezę, a potem na gwałt ją dokumentuje, to jest zwykłe partactwo. A jak mu po drodze coś nie wyszło to inni z zewnątrz to łatają farsą. A fee panie profesorze z Princeton. Pańscy niemieccy koledzy są na pewno z pana zadowoleni, a to już wystarczy prawda? Ręka ręke myje. A prawda – no cóż? Cóż to jest prawda jak powiedział pewien Piłat i umył ręce.
J.T Gross to łachudra, który powinien mieć w Polsce dożywotni status PERSONA NON GRATA i absolutny zakaz wstępu na terytorium RP.
Rafał – aż dziwne, że jeszcze cały peleton łże-wyborczych jeszcze Ciebie nie zaatakował, ze ten tekst oczerniający niemców to niejako atak na herr Tuska i poprawność poglądów politycznych podlizywaczy.
Drogi Pani Redaktorze – jestem prawdziwie zasmucony żeby nie powiedzieć zniesmaczony, iż po raz kolejny poddaje Pan w wątpliwość patriotyzm naszego kaclerza czy raczej premiere. Zrzucanie ohydnej zbrodni na święty naród niemiecki jest, w świetle aktualnych starań polskiego rządu, do prawdy oburzające! Kaczynscy i ich zaplute karły reakcji już nigdy nie wrócą do realnej wladzy w Polszcze. Nigdy!
Do tego z drugiej strony kuli
Facet przestan bredzic i dopasuj sie intelektualnie do tego blogu.To ze Zydzi sa Zydami to jest oczywista oczywistosc !
Swoją drogą to ciekawe dlaczego ta książka nadal nie może ukazać się w Polsce… Niemcy już w pół roku po jej amerykańskiej premierze w 2000 roku mogli ją przeczytać. Czyżby ktoś nie chciał aby zrobiło mu się przykro?…
Chciałbym kiedyś przeczytać opracowanie rzeczowo rozpatrujące współpracę Judenratów w gettach z Niemcami. Oczywiście zrobione przez Żydów. Zwłaszcza ich rolę w przygotowywaniu transportów do obozów śmierci.
do „oblanykaczyzm”:
Gross nie jest profesorem, chyba ze otrzymal jakas katedre od ktoregos uniwerku w Stanach za swe uslugi. Sam przyznaje w swym dziele, ze nie posluguje sie warsztatem historyka, bo CALEJ dokumetacji nie analizuje; buduje tylko pewna interpretacje na podstawie pewnych dobranych faktow, lub tego, co przedstawia jako fakty, a wiemy ze bardzo dowolnie z tym postepuje.
W sumie – wartosc pamfletu, nie warta zajmowania sie przez powaznych ludzi.
Byli i sa Polacy antysemici, a nawet zwierzecy antysemici, sam slyszalem obrzadliwe rzeczy na moje wlasne nieskalane do tego czasu uszy. Byli szmalcownicy, byla i jest gora wrogosci i niecheci. Rzecz w tym, ze to nie jest nic nadzwyczajnego. Polacy nienawidza komunistow i antykomunistow, Ruskich i Szwabow, etc, etc.
Tutaj gdzie mieszkam Niemcy nie cierpia Polakow, i to chyba w swej duzej wiekszosci. I co z tego? Nikogo to nie interesuje, nikt nie pisze, ze nalezy im tego zakazac lub ich za to ukarac a najwazniejsze – nikt nie buduje na setki lat trwajacej niecheci Niemcow do Polakow jakiejs straszliwej teorii.
Bylo sporo Zydow, ktorzy byli i sa antypolscy, ktorzy wydawali tysiacami Polakow na smierc KGB w 1941 r., ktorzy tworzyli UB po 1945 r. i byli winni smierci Polakow… i co z tego ? Czy bedziemy tworzyc uogolnienia w rodzaju Bubla-Grossa, ze Zydzi nienawidza Polski versus Polacy sa antysemitami z natury..?!
To jest ……. nie powiem ze glupie (bo to sie samo narzuca), ale zajmowanie sie takimi „dzielami” jak Grossa jest bezsensowne i calkowicie NIENAUKOWE, drodzy obroncy Grossa !
Przeczytałem drugą książkę tego pana.
Należy określić to jednym słowem ” żałosne ”
Swoją drogą dlaczego tego pana bronią takie osobistości jak Bartoszewski,Michnik,Passent,Kwaśniewski ,…..także media GW,polityka,tvn24,polsat …..
Chciałbym aby ten wieeeelki pisarz wiedział że Gomułka oczywiście Wiesław (przepraszam PO za zbieżność nazwisk ) to pogonił Żydów z Polski , nie był to polityk prawicowy .
Warto także przekazać temu panu aby kiedykolwiek chociaż wspomniał że w Jedwabnem to najpierw Żydzi wydali Polskich żołnierzy Niemcom ,że w czasach II – giej wojny światowej to przede wszystkim Polacy ( lub tylko ) ukrywali Żydów za co bardzo często ginęli .
Najważniejsze pytanie : KIEDY on PRZESTANIE NAS POLAKÓW OBRAŻAĆ ?
Gdyby jakikolwiek Polski pisarz napisał jedną książkę w tym stylu to na pewno pseudopolitycy grzmieliby wszędzie , SZANUJMY SIĘ POLACY ,ŻEBY NAS SZANOWANO
Tak to kolejna głupota została napiętnowana… B. dobrze Panie Rafale. Życzę dalszych sukcesów w naprawianiu świata!
Czy podczas lektury „The Holocaust Industry” Normana Finkelstein’a było Ci również przykro?
Drogi Rafałku!
Do niedawna mialem takie samo zdanie jak Ty.
Koncentrowałem sie na Grossie.
Któregoś dnia, po tej lekturze, dotarło do mojej świadomości:
no i co z tego, że pogrom odbył się z podpuszczenia Niemców, z ich kierowniczą rolą (te: odcięte drogi ucieczki) ?
Drogi – jakże ostatnio jednostronny i mało twórczy – Rafału.
No i co z tego?
Rozgrzeszasz tę zabójczą tłuszczę mordującą niewinnych, w tym kobiety i dzieci?
Chcialbyś oddychać powietrzem Jedwabnego?
Kto się tam boi? Ci którzy chcieliby złożyć kwiaty na pomniku, czy ci którzy by im powybijali za to okna?
I tak w ogóle, to chodzi Ci, Drogi Rafałku, o jakieś wartości?!
W wolnym społeczeństwie każdy oszołom może wydać książkę. Rozwiązaniem problemu książek o napastliwej treści jest ich przemilczanie. Pisanie o nich na lewo i prawo robi im reklamę. Tworzenie w Polsce antagonizmów międzu Polakami a Żydami jest nikomu niepotrzebne. Dlatego krytycznie o tej książce powinien wypowiedzieć się ktoś ze środowisk żydowskich. Tylko czy znajdzie się wsród nich taki śmiałek?
Kiedy czytam komentarze robi mi sie przykro. Wynika z nich, ze autorzy nie sa bron Boze antysmitami, tylko Zydzi sa Zydami, polakozercami i zasluzyli sobie na ten los i pgarde. Nawet jezeli Gross stawia sprawe zbyt osrto, to nalezy z nim polemizowac, szukac wspolnego stanowiska. Niestety Ziemkiewicz i jego poplecznicy dowodza, ze Gross ma racje, przynajmniej jezeli chodzi o Ziemkiewicz i Bubla. Tych dwoch rozni jedynie sposob wypowiadania a nie poglady.
Ziemkiewicz jest wyjatkowym facetem – cynicznym, oszukanczym, bez zadnej proby rozmowy z kims inaczej myslacym. Nadmierna ambicja polaczona z grafomanstwem daje takie wyniki. To przykre, jak przykro jrst czytac Ziemkiewicza, Woldsteina, czy Rybinskiego.
Powyże komentarze dobitnie pokazują że dwie strony w tym sporze nigdy się nie dogadają bo jedna ma klapki na oczach i nic widziec nie chce, tylko powtarza jak mantre teze o polskim antysemityzmie: płonące synagogi we Francji nie zasługuja na wzmianke, ani tym bardziej krytyczny namysł, za to wyssane z palca brednie owszem. A od profesorów z Princeton należałoby wymaghac elementarnej przyzwoitości i rzetelności. No, chyba że to „Profesor”.
Tak samo jak Malowany Ptak J Kosinskiego , ktory po latach okazal sie falszywka, ale przez wiele byl ” klasycznym” przykladem jakoby polskiego antysemityzmu wyssanego z mlekiem matki Polki tak samo ” falszywe dziela ” Grossa wywoluja juz ( szczegolnie w USA ) kolejna faze nagonki w srodowiskach zydowskich na Polske.
Te wszystkie niesprawiedliwe dla nas opinie ida szybko w swiat ( dzisiaj znacznie szybciej i skuteczniej niz za czasow Kosinskiego ) dorabiajac nam gebe super – antysemitow.
Moze IPN powinien zajac sie wreszcie wyjasnienim tych spraw do konca.Jest to niezmiernie wazna sprawa , ktora na pewno sama sie nie wyjasni. Z czasem moze byc tylko gorzej. Jest to rowniez idealny temat dla Pana Bartoszewskiego, ktory ma sie zajmowac w nowym rzadzie wlasnie trudnymi sprawami . Niech wreszcie Pan Profesor udowodni wszystkim Polakom ze jest gotow rzeczywiscie podjac sie trudnych tematow i skutecznie je rozwiazywac.
Pamiętam, że jednym z „pewników” w książce Grossa była liczba spalonych Żydów w Jedwabnem. Gross był pewien, że było ich co najmniej 1500. Potem, już w czasie odsłaniania mogiły, okazało się, że antropologowie na podstawie wymiarów odsłoniętej mogiły oszacowali tę liczbę na maksymalnie 250 ofiar. Następnego dnia żydowski rabin przybyły ze Stuttgartu (mówił po polsku w dzienniku TVP), który nadzorował odsłanianie grobu zakazał dalszych prac. W jego odczuciu, mogłyby „zakłócić spokój duszy pomordowanych”. Zastanawia mnie dlaczego wcześniej tego nie uczynił… Coś zaczęło się nie zgadzać?…
Bardzo zwięźle i w samo sedno. Jak zwykle
Podziwiam Pana pisarstwo, zawsze czekam na kolejne teksty. Kiedy będzie nowa książka?
pozdrawiam
grzechu
święta racja pana Ziemkiewicza.Dobrze,że jest grupa dziennikarzy,którzy potrafią skrytykować Grossa,bo poprawność polityczna każe uznać za prawdę wszystko co napisze Gross.A ktoś musi nas bronić przed tym antypolonistą
Panu Ziemkiewiczowi gratuluje samopoczucia i taktu z wystawianiem przed Profesora Grossa z Princeton Leszka Bubla.
Zaiste polski antysemityzm jest bardzo bardzo osobliwy i drugiego takiego chyba w Europie nie znajdziesz.
To co pan powiedzial jest zwyczajnym lajdactwem.
Postuluję ustanowienia Leszka Bubla przewodniczącym polsko-izraelskiej komisji do spraw trudnych!
Zaden z historykow czy publicystow nie probowal porownac zbrodni w Jedwabnem z podobnymi zbrodniami na Ukrainie, Bialorusi czy Litwie w tym samym czasie, gdy Niemcy hitlerowskie zaatakowaly Zwiazek Radziecki okupujacy tamte tereny, rowniez Jedwabne.
Mam identyczne odczucia co do rzetelnosci „pisarstwa” pana Grossa,
i nie ma w takich, jak powyzsza opinia Rafala Ziemkiewicza zaprzeczania ciemnych i wstrętnych cech naszego rodzimego kołtuństwa, co mylnie zinterpretowal „b.fan ziemkiewicza”.
Chodzi tylko o to, ze pogrom(?) w Jedwabnem nie mógł być „oddolną inicjatywą” tych z naszych ziomków, którzy w ten czy inny sposób brali udział w tej zbrodni.
Jest oczywiste, że bez „chętnych” Jedwabian zbrodnia nie mogłaby być przez nich dokonana, ale przede wszystkim bez zgody i inspiracji rządzacych wówczas na tych terenach Niemcow, najmniejszych na nią szans nie było…
„Nie mogli tego zrobić miejscowy szewc z rzeźnikiem, nawet jeśli odegrali pierwszoplanową rolę w realizacji tego scenariusza.”
Ale fakt, że – jak sam piszesz! – miejscowi odegrali pierwszoplanową rolę w tej zbrodni, wyszedł na jaw właśnie dzięki pierwszej książce Grossa. Czyż nie za to właśnie nienawidzimy tego „maniaka opętany obsesją zemsty na Polakach za ich rzekome winy, które dla niego w ogóle nie podlegają dyskusjom ani nie budzą żadnych wątpliwości”? Przecież to właśnie przez tego maniaka Grossa Jedwabne może budzić wątpliwości i podlegać dyskusji.
„Jeśli z nim ma być toczony dialog o trudnej polsko-żydowskiej historii, to z naszej strony właściwym partnerem takiego dialogu byłby ktoś w rodzaju Leszka Bubla.”
Czyli Gross jest reprezentantem „nie naszej strony”? Brawo, Rafale. Powtórne brawo, ba, standing ovation za to, że w ogóle przez pióro Ci przechodzi sugestia, by Bubel mógł reprezentować „naszą” stronę. Mnie osobiście by w życiu do głowy nie przyszło, by coś takiego sugerować nawet w figurze retorycznej. Najmniejszym wspólnym mianownikiem mnie i Bubla jest przynależność do gatunku Homo sapiens. Że Ty poczuwasz się do bliższej z nim wspólnoty – szacunek za szczerość, ale chyba już za nic innego.
@ byly fan –
Ziemkiewicz nie zaprzecza, ze tta zbrodnia zostala dokonana polskimi rekami. Sugeruje natomiast, ze przygotowali ja Niemcy. Natomiast Gross tego nie chce widziec, poniewaz nie pasuje mu do zalozenia.
Dosyc prosty tekst.
Swiatli Polacy wiedza, ze bywaly sytuacje, ktorych powinnismy sie wstydzic. jednoczesnie przypominamy, ze uratowalismy spora ilosc Zydow, o czym swiadczy ilosc drzewek zasadzonych na te okazje.
O tym tez Gross nie chce wiedziec i wsadzil glowe w piasek.
Dobry tektst. Gross to nie jest historyk, to kłamca. Posługuje sie wieloma kłamliwymi danymi. Nie mozna dyskutowac rzeczowo o Jedwabnem w oparciu o jego wymysły.
Rowienski
Klamstwo powtarzane wiele razy…..niestety.
Czy Pan przeczyta, czy nie, to nie ma najmniejszego znaczenia, bo to nie Pan jest adresatem tego dzieła. Książka jest skierowana, jak sądzę, do Polaków o żydowskich korzeniach, którzy mają niewiele wspólnego z żydowskością, a którzy mają się poczuć zagrożeni i tym samym bardziej solidarni z diasporą żydowską i z Izraelem. Wzmocnienie podziału Polaków na Żydów i Aryjczyków nie jest produktem ubocznym, ale celem tej publikacji. To w jakim stopniu te bzdury przystają do rzeczywistości jest zupełnie nieistotne ani dla autora ani dla tych, którzy propagują ten rodzaj twórczości.
Nic dodac, nic ujac. Dziekuje.
trudno przychodzi nawet światłemu Polakowi, że inni Poalcy mogli dopuszczać sie zbrodni. Toć my zawsze bylismy rycerscy! Niestety, wiejskie i lumpenproletraiackie polactwo było na wskroś antysemickie i dopuszczało się zbrodni na Żydach, zbrodni o których do niedawna nawet nie wiedzieliśmy. Chowanie głowy w piach nic nie zmieni.
Pan Rafał Ziemkiewicz
Jako jeden z niewielu ma Pan odwagę mówić o szerszym kontekście historii Żydów w Polsce. Prosze tak dalej bo w mediach jest takich niewielu. Nikt juz nie wspomina o roli
NKWD po 45 r. doradcach pochodzenia Żydowskiego etc. Jest to CAŁA PRAWDA której nie można skracać.
pozdrawiam
WF
P.s.
Jestem z wykształcenia historykiem /też zajęcia z kultury Żydów w Polsce / a zawodu propagatorem wina. Ostatnio siedzieliśmy ook siebie w poczekalni TVP 2 w pytaniu na śniadanie