Niesmak

Niczyje mienie nie jest bezpieczne, dopóki trwa sesja parlamentu – pisał klasyk liberalizmu Fryderyk Bastiat.

Dosłownie w ostatnich godzinach skróconej kadencji posłowie rozdali 20 miliardów złotych tylko w roku przyszłym, nie licząc wydatków, które przegłosowali na lata następne. Mechanizm tej łaskawości był prosty – malutka partia, której przejęcie odpowiedzialności za budżet państwa na pewno nie grozi, rzuciła z sufitu wzięty pomysł, aby podnieść ulgę na dzieci. Rząd chce dać sześćset? To my żądamy dwa razy tyle.

„Bez kozery powiem pińćset” – jak w starym skeczu Laskowika i Smolenia: po tysiąc dwieście na twarz, wnioskuje wspomniana partyjka bez żadnego przeliczenia, symulacji kosztów, ot, po prostu, żeby się popisać (a czemu nie po pięć tysięcy?!). I oto, co się działo dalej – partia rządząca, zamiast wyśmiać wniosek i odesłać jego autorów do szkoły na poprawkę z dodawania i odejmowania, boi się zagłosować przeciwko, żeby nie wyjść na niewrażliwą społecznie. Poważna partia opozycyjna, która szykuje się do przejęcia władzy i powinna liczyć się z tym, że to na nią spadnie niewykonalne zadanie znalezienia na głupi pomysł pieniędzy, też się nie odważa być przeciw. To samo tchórzostwo paraliżuje Senat. Odpowiedzialni za kasę ministrowie protestują, ale premier, który w tej chwili bardziej niż premierem jest już szefem walczącej o głosy partii, ucisza ich. Mogę tylko się domyślać, jakim argumentem – oczywiście, że to bzdura, ale na razie sza, potem jakoś się z tego rakiem wycofamy. Oczywiście, potem jakoś się odkręci – tak jak się odkręciło głupie ustawy powodujące (kto jeszcze pamięta?) wirtualną dziurę budżetową Buzka wygłosowaną przez lewicę i odstępców z AWS. Ale pozostaje niesmak, że politycy od lewa do prawa nie mają u nas odwagi zaprotestować przeciwko oczywistemu nonsensowi. Że uważają Polaków za durniów niegramotnych w liczeniu, których kupuje się obietnicami bez pokrycia.

Chciałbym im rzucić w twarze, że się mylą, ale, bo ja wiem…

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(74) Komentarzy do “Niesmak”

    -
  1. leniuch102 pisze:

    becikowe ma sens. wszyscy rozdają becikowe: i niemcy i ruscy i hiszpanie.

    Dobre 0

  2. papugi pisze:

    Ludzie, czy wyscie oszaleli?!
    Przeciez to sa Wasze Pieniadze!
    Tak kochacie alimentacyjne naciagaczki, ze wolicie oplacic im dzidziusia z tajemniczym nieznajomym niz na wlasne dzieci?! Ktory jak podrosnie bedzie walczyl o prawo do eutanazji dla was(a co mnie k..a oni obchodza, frajerne zgredy?”), za decyzja lekarzy nie wasza – niz na swoje wlasne dzieci?!
    ***
    „no nie pamietam, kk…wa, moze Bekawa to bbyl!? Wyp…aj, dawaj szmal i wyp…aj!
    - jedno z nas pracuje w organizacji spolecznej, nie liczcie na zadna wdziecznosc za swoje pieniadze, raczej na szyderczy smiech z waszej durnoty i kose, jak przyzwyczaicie do kasy i przestaniecie placic!
    ***
    Chyba nie pisza tu sami bezdzietni? Bo jesli tak, to podejdzcie do lustra, przypatrzcie sie sobie i walnijcie cala sila karku w odbitego stwora. Bo to przez was dziura budzetowa(ZUS byl obliczony na sredni przyrost naturalny, KRUS na wysoki), przez was trudnosci ze szkolnictwem, przez was problemy z prawem do eutanazji(emerytow, naszych rodzicow w koncu, a jakze!). Wiec dziwic sie tylko, ze jeszcze macie ochote sie odzywac w tych kwestiach. Wasi rodzice nie po to dawali wam zycie, byscie wy je bezplodnie zakonczyli, glupiej niz unijne dorsze na Baltyku.
    ***
    A do ludzi w Polsce dzieki tej „Malej Partii” moze zacznie docierac dziwaczna prawda, ze podatek dochodowy to jest tylko „kolorowa okladka” setek innych podatkow i monopoli zrecznie ukrytych. I tak opodatkowane jest wszystko co macie wokol siebie. Podatek dochodowy to podstep, ktory ma odwrocic wasza uwage od rzeczywistego nakrecania cen tysiacem dziwnych ukrytych podatkow, przeszkod i przepisow, a jak patrze teraz jak beczycie jak te barany to az klawiatura opada. Nawet w cenie okularow sa podatki i oplaty „cechowe”! Dawniej mowilo sie, ze jak ktos nie mysli to niech chociaz dzieci robi, moze one beda lepsze. Teraz jak ktos nie mysli to pedzi tak-takiwac redaktorom, ktorzy dziwnym trafem pisza tez zupelnie odwrotnie do „Najwyzszego Czasu” – gazety Janusza Korwina Mikke i p.Michalkiewicza, ktorzy z ta „Mala Partia” ida do wyborow! Redaktorek zapewne smieje sie w kulak z waszego „patriotyzmu bezdzietnych zawistnikow”.
    PiS wymyslil tylko glupote zwana „przywroceniem funduszu alimentacyjnego” – chorym pomyslem premiujacym narkomanow, alkoholikow, oszustow i cale dno spoleczne.
    LPR stwierdzil, to czysta antynarodowa polityka, bo trzeba premiowac pracujacych rodzicow i ich uczace sie dzieci, i ze zamiast dawac z „funduszu” menelom, trzeba niezabierac az tyle tym, ktorzy w koncu utrzymuja ten kraj swoja praca i przygotowuja nastepcow.
    Jak chcecie, zeby zacpana menelowa ze srodmiescia wozila sie bryka po miescie w poszukiwaniu wodki po 24 za wasza kase, to faktycznie – PiS, PO to wasze partie.
    Ja wole LPR i UPR z ich „niezabieraniem” zamiast „dawania za bycie z.ebem”. Bo komus trzeba zabrac, by komus dac. A jak swiat swiatem, to nie bogatym sie zabiera. Oni maja konta na Bermudach, a zakupy robia w krajach bezpodatkowych przy okazji wakacji. To tylko was, szarakow, „rznie” sie na kazdym kroku jak przyslowiowego glupa.

    I jak wy smiecie narzekac na smiecie, skoro chcecie placic nagrode za zasmiecanie? Nauczono was beczec: „LPR zle! UPR to za mala partia!” i beczycie jak stara tasma Rywina. I jeszcze sie czuja „yntelygentni”, bo im cwaniaczkowaty redaktorzyna taki tekscik podsunal! Zalosni jestescie!

    Dobre 0

  3. NAIWNIAK pisze:

    możliwość uratowania przed pazernym fiskusem 1200zł na jedno dziecko to nie rozdawnictwo tylko posunięcie które powinien wykonać ulubiony ekonomista RAZ L. Balcerowicz gdyby był liberałem a nie apartczykiemz bezpieczniackiego nadania.

    Dobre 0

  4. horachte pisze:

    Zwracam uwage szanownych Panstwa, ze ulga zmniejsza co prawda obiazenia podatkowe, ale nie idzie to w parze ze zmniejszeniem wydatkow Panstwa. Co oznacza po pierwsze, ze Panstwo (w naszym imieniu) bedzie musialo wiecej pozyczac, po drugie, ze bedzie musialo wiecej zwrocic. Zaplacimy za to wszyscy, a zarobia na tym glownie nabywcy obligacji. A ze sa to czesto podmioty zagraniczne, oznacza to, ze NETTO postepowanie owych dwoch duzych partii nas ZUBOZY. Dodatkowo oznacza to, ze
    kiedy koniunktura sie pogorszy, zabraknie duzo wiekszych kwot niz gdybyte cudowne ustawy nie zostaly uchwalone. Oznacza to, niestety, ze rzad bedzie w efekcie musial znowu ciac wydatki na slepo. Bo budzet Panstwa to ok 50.000 pozycji i tego nie daje sie racjonalnie optymalizowac inaczej niz w bardzo dlugim okresie czasu. To z kolej oznacza, ze nawet w srednim okresie Panstwo Polskie nie bedzie w stanie prowadzic jakiejkolwiek sensownej polityki inwestycyjnej. Co na dluzsza mete oznacza, ze spoleczenstwo bedzie BIEDNIEJSZE, bo dochody biora sie w duzej mierze z inwestycji.

    Teraz zaproponuje Panstwu wykonianie nastepujacego zadania z matematyki/finansow:

    1. Jezeli przychody Panstwa wzrosly rocznie o 35 mld z powodu dobrej koniunktury, a deficyt wynosi dalej 28 mld (a naprawde 35-40),
    to ile wyniesie ten deficyt, jezeli koniunktura sie pogorszy, i przychody spadna o 35 mld?

    2. Jakie punkt (1) bedzie miec skutki dla Panstwa

    (Za brak polskiej czcionki przepraszam)

    Dobre 0

  5. Świadek pisze:

    Może jednak Pan, Panie Redaktorze, zamiast krytykować, przedstawi własny niezawodny i genialny plan gospodarczy dla Polski. Taki, żeby i wilk był syty i owca cała. Tak bardzo nie dziwię się asekuranckiej postawie największych partii, wobec nieobliczalnego społeczeństwa. To ono przecież niedawno opowiedziało się za rządami postkomunistów i oligarchów różnej maści. Po prostu decydować racjonalnie i bez ryzyka można tylko w światłym i kompetentnie zaangażowanym społeczeństwie. Poza tym zgadzam się z tymi
    komentatorami, którzy widzą problem poruszony przez Pana w sposób bardzie wszechstronny. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  6. zbaraniały pisze:

    LUDZIE!!! To nie jest żadne rozdawnictwo, to jest nieodbieractwo. Przecież te pieniądze zostaną wydane lub zaoszczędzone, a urzędas nie położy na nich swojej ciężkiej łapy. No. Zrozumcież!!!

    Dobre 0

  7. danny pisze:

    Niesmak Panie Rafale,
    Przydalaby sie Panu reedukacja liberalna, bo chyba Pan calkiem zapomnial czego Pan sie nauczyl przy UPR i Najwyzszym Czasie. Podobny syndrom do przypadku Pani Zyty Gilowskiej gdy dorwala sie do zarzadzania kasa panstwowa.

    Dobre 0

  8. gerwazy pisze:

    KRUSowiec nie powienien innym zagladac do kieszeni. Zwlaszcza rodzinom z dziecmi. Jesli budzet daje rade z rolnikami (brak podatków, doplaty do ubepzieczenia), a rolnikiem moze zostac praktycznie kazdy, wysupla i dla dzieci. Nieladnie p. Ziemkiewicz tak innym zalowac w sytuacji gdy sie samemu korzysta z przywilejow troche naciaganych.

    Dobre 0

  9. Olleo pisze:

    „Dosłownie w ostatnich godzinach skróconej kadencji posłowie rozdali 20 miliardów złotych tylko w roku przyszłym”

    Nie rozdali, a zwrocili i nie 20mld, a ok. 7, z tego tylko jakies 2-3 ponad to, co i tak chcial rzad zwrocic.

    Skoro bylo Gilowska stac lekka reka rozdac (a nie zwrocic) kilka tysiecy wyzszych wczesniejszych emerytur jeszcze przez pare lat, skoro bylo ja stac rozdac wyzsza place minimalna, skoro PiS bylo stac rozdac emerytury gornicze wycofujac ustawe z TK, skoro nagle na ostatnia chwile kilka miliardow sie znalazlo na dziurawa sluzbe zdrowia, to niech teraz „liberalna” minister finansow niech nie placze, ze brak 2-3mld po stronie wplywow zrujnuje budzet.

    Bylo ciac wydatki? Na to jej stac nie bylo, a mamy ich ponad 70% sztywnych w budzecie – w coraz wiekszym budzecie.

    Dobre 0

  10. Marysia pisze:

    Pana Ziemkiewicza zawsze bardzo lubiłem. Podobne bieguny mają się niby odpychać. A On mnie przyciąga pomimo, że tak samo myślę. Jak to wytłumaczyć? A może to jest cud? Dziękuję serdecznie.

    Dobre 0

  11. Krzysiek pisze:

    Drogi Panie Rafale,

    Czytam Pańskie teksty od lat (pierwsze w „Najwyższym Czasie”) i dziwi mnie bardzo, że akurat Pan myli rozdawnictwo z niezabieraniem. Tym bardziej jestem zdziwiony, że, o ile pamiętam, nie miał Pan nic przeciwko „rozdawnictwu” w postaci zwolnienia połowy Pańskich dochodów jako twórcy z podatku dochodowego.

    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  12. Konserwatywny liberał pisze:

    Szanowny Panie Ziemkiewicz,
    to co Pan napisał jest nie do wiary, przecież Panu powinno zależeć na obniżeniu podatków dochodowych, a ta ulga jest właśnie dość powszechnym obniżeniem podatku – o tyle sensownie skierowanym, że dotyczącym ludzi stanowiących o przyszłości tego narodu (dzieci sa przyszłością)
    Pana analiza jest bardzo krótkowzroczna (bieżąca sytuacja budzetowa) i generalnie błędna – otóż następstwem tego obniżenia podatków powinna być redukcja którejkolwiek pozycji z absurdalnych wydatków naszego rozdętego budżetu – wtedy nie groziłby nam wzrost deficytu budżetowego, ale to jest już wyższa ekonomia

    Dobre 0

  13. Leszek pisze:

    Dziwi mnie ta żonglerka słowami typu: sejm rozdał, rząd dał, budżet stracił itd. Najzwyklej w świecie zapłacimy o kilka procent mniejszy podatek i tyle. A część pieniędzy i tak trafi do budżetu. Nie schowam tych pieniędzy do skarpety, tylko je wydam na potrzeby dziecka i rodziny. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  14. Robert pisze:

    Panie Rafale,
    choć z całą sympatią sekunduję Pańskim wywodom, tym razem trafił
    Pan kulą w płot. Zadziwiająca niekonsekwencja jak na przenikliwego ekonomistę i zwrot w kierunku słusznie zwalczanych ideologów ekonomii
    politycznej socjalizmu z GW. Przecież ten ruch bez „zamachu” na ustawę PIT istotnie obniża koszty pracy. To jest dobre i dla przedsiębiorców i dla pracowników bo tylko 3% z nich jest w tak dobrej sytuacji że nie ma to dla nich znaczenia. A po za tym pieniądze zatrzymane w rodzinach, które
    mają dzieci to inwestycja w przyszłość, a nie marnotrawstwo na wiecznie
    głodną biurokrację. Brawo Kaczyński, trzeba mieć refleks żeby korzystać
    jak przeciwnik chce sobie strzelić gola.

    Dobre 0

  15. Orim pisze:

    Panie Rafale,
    Ta ulga jest w istocie zmniejszeniem podatku. Dlatego jest OK.
    Jak Państwu Polskiemu brakuje w budżecie z tego powodu na dopłaty do nierentownych hut, kopalń, stoczni czy KRUS-ów to niech łaskawie zrezygnuje z tego socjału, a wtedy budżet wytrzyma.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  16. Michał pisze:

    W chwili zagrożenia (wybory tuż tuż!) wszyscy stają się bojaźliwymi stroniącymi od ekonomicznej prawdy populistami, ci z lewa, prawa, ze środka, z góry, spod stołu i ze stolca wprost. Jeśli nie obiecają kiełbasy, to… pies z kulawą nogą do urny nie zawita. Naści piesku kiełbaska (Kmicic to?) ;)

    Dobre 0

  17. Szymon Czarnik pisze:

    Ogólnie zgadzam się z autorem, że od obniżania podatków ważniejsze jest cięcie wydatków (bo wtedy podatki i tak się obniży – ale bez ryzyka rozdęcia deficytu budżetowego), ale retoryka tego tekstu jest żenująca.
    Cytat z Bastiata jest totalnie nie na miejscu, bo ulga podatkowa polega właśnie na tym, że więcej mienia zostanie rodzinom w kieszeni. A określenie faktu obniżki obciążeń podatkowych o 20 miliardów mianem „rozdania 20 miliardów” zakrawa na schizofrenię – szczególnie, jeśli wychodzi to spod pióra osoby uważającej się za liberała, niechby i konserwatywnego. Rozumiem, że jeśli p. Ziemkiewiczowi posłowie obniżą podatek o powiedzmy 1000 zł. rocznie, to on ich pocałuje w rękę, że dobrzy panowie mu tyle kasy „dali”. A może uniesie się honorem i takiego „podarunku” nie przyjmie…?

    Dobre 0

  18. lukasz pisze:

    A gdzie tu wina Michnika i spolki?

    Dobre 0

  19. ABC pisze:

    O ile sobie przypominam Premier apelował do Sejmu o odrzucenie podwójnego becikowego. Ale grunt to zrobić Kaczyńskim na złość. B. Komorowski parę tygodni temu stwierdził, że należy wszystko robić aby decyzje tego rządu kompromitować i go osłabiać. Komu to służy?

    Dobre 0

  20. Edward Kłosowski pisze:

    Może właśnie od „dodawania i odejmowania” zacznie się nawrót do uczciwego postępowania w polityce. Ja oczekiwałbym adekwatnych reakcji ze strony merytorycznych urzędników np. Zyty (dymisja) ale nic z tych rzeczy. Wszyscy (bez wyjątku) dostosowują się do konwencji narzucanej przez populistów. A dla red. Ziemkiewicza brawa , ale nieśmiałe. Myslę że jak stwierdzi że osamotniony biegnie w stronę zwyczajnego rozumu szybko zawróci ,bo każdy chce dostać swoje. Jakie to smutne. Pozdrawiam KE,

    Dobre 0

  21. Grisza pisze:

    Panie Ziemkiewicz, Panu jeszcze nie wywietrzal z glowy UPR i fascynacja panem JKM.A przynajmniej jego pogladami na gospodarke.Skoro tak, to moze by Leszek Miller wystartowal jednak razem z Giertychem i Jurkiem. Nie wiem , jak mozna byc takim durniem.Czyzby dostrzegl Pana Adam Michnik i stad poczul sie juz Pan tak dobrze?

    Dobre 0

  22. Belfanior pisze:

    No właśnie kto jak kto ale Pan Panie RAZ powinien rozumieć i podkreślać różnicę pomiędzy DAWAĆ a NIE ZABIERAĆ. O ile dobrze pamiętam wydźwięk całokształtu Pańskiej publicystyki to jest Pan zwolennikiem zmniejszenia podatków. Czemuż więc zamiast cieszyć się, że zostały zmniejszone częstuje Pan czytelników socjalistyczną demagogią mylącą rozdawanie pieniędzy z zaniechaniem ich rabowania.

    Dodatkowo w swoich obliczeniach prezentuje Pan typowo socjalistyczne podejście do ekonomii. Z pańskiego elaboratu wynika, że dodanie ulgi (zmniejszenie podatku) podatnikowi wiąże się bezpośrednio z odjęciem jej z wpływów do budżetu (piesze Pan wprost o dodawaniu i odejmowaniu a konkretnie wysyłaniu polityków na powtórkę z tej dziedziny).

    Przeprowadzając to rozumowanie od drugiej strony uzyskuje się wynik: zwiększenie podatków powoduje zwiększenie wpływów do budżetu. A to jak wiadomo jest bzdura, bowiem wysokie podatki hamują gospodarkę i wskutek tego zmniejszenie wpływów do budżetu – Polska jest tego najlepszym przykładem.

    Zechce się Pan wytłumaczyć z tej sprzeczności?

    Krzywa opisująca zależność pomiędzy wpływami do budżetu a wysokością podatków nie jest wcale prostą jak by wynikało z dodawania i odejmowania, ba nie jest nawet monotoniczna – ma jak wiadomo maksimum. Po której stronie tego maksimum znajdujemy się Pana zdaniem teraz?

    Dobre 0

  23. Janusz pisze:

    Drogi Panie Rafale !

    Publicysta u korzeniach wolnorynkowych, a za takiego Pana trzymam, powinien dostrzec ogromną różnicę pomiędzy rozdawaniem pieniędzy a NIEZABIERANIEM ! W owym głosowaniu chodziło przecież o obniżenie tego co zabiera państwo a nie o rozdawanie. Chyba warto to poprzeć, zgadzam się ze słowami Wojciecha Popieli: „Czemu 1200 zła nie 4800 ? I czemu tylko tym co mają dzieci ? W sytuacji gdy każdy nasz sąsiad oprócz Niemiec ma niższy podatek dochodowy…

    Dobre 0

  24. Jan Stawski pisze:

    Do przedmówcy: Nie zawsze, Panie Ryszardzie. Jeśli takie zmniejszenia doprowadziłyby do mocnego zachwiania równowagi gospodarczej, to wszyscy mocno byśmy to odczuli w następstwie kryzysu finansowego. Zmiany muszą być spójne – ciąć trzeba i podatki, i wydatki. Poza tym, jeżeli zmniejszanie podatku dochodowego ma polegać na tworzeniu gąszczu ulg, to korzyści będa znacznie mniejsze, niż kiedy zmniejszy się go dla wszystkich.

    Dobre 0

  25. Popieram ulgi na dziecko.

    Dobre 0

  26. kochana Polska pisze:

    Czy miał Pan kiedyś doczynienia z odwagą polityczną wna polskiej scenie real polityk?Poza życzeniową interpretacjom wyborczej,raczej nie.To jedno,drugie wychodzące z pierwszego,niejako kontynuacja to ogromna dawka nie wiem jak to ując pragmatyzmu plitycznego,chyba nie bardziej pasuje koninkturalnego widzi mi sie.Przy tak niskiej swiadomości nas polakow gdyby jakas ideowa partia majaca na sercu nasze dobro,zrezygnowała z tej ustawy,w zamian dosala by kopa od wyborcy!!!Dlatego decyzje muszą byc gładkie,proste w sam raz na jeden raz!Aco dalej?ano nic myśl i trudż się obywatelu!

    Dobre 0

  27. Wojtek Zachariasz pisze:

    RYSZARD

    Ależ p. Rafał doskonale zdaje sobie z tego sprawę i to jest właśnie niepokojące.

    Dobre 0

  28. goral pisze:

    Jezeli zmaleja wplywy do budzetu to oczywiscie normalny Rzad nie wyda tych pieniedzy (i dobrze). Ale Rzad bedzie wolal je dodrukowac i zwalic wine na Parlament. Ekonomii nalezy uczyc Rzad, Sejm jest od ustalania podatkow i basta, a Rzad od wydawania tych pieniedzy na cele wspolne i tylko tych pieniedzy. Mnie cieszy ograniczanie przez Parlament zapedow Rzadu do marnowania pieniedzy podatnika. Moze Pan Rafal zapomnial juz o podstawowych zalozeniach klasykow ekonomii liberalnej wtym autora cytowanego we wstepie. Im mniej kasy ma Rzad tym lepiej.

    Dobre 0

  29. Pyzol pisze:

    Zdumiewa mnie pan.

    P a n przeciwko pozostawieniu ludziom w rekach ich pieniedzy????

    Koniec swiata, pani Popiolkowa ( ze zacytuja klasyka:)

    Kaska

    Dobre 0

  30. YKW pisze:

    @ Autor,

    nie protestował Pan, gdy PiS przyklepał emerytury górnicze, gdy przedłużono obowiązywanie emerytur pomostowych, gdy Skarb Państwa przejął długi kopalń wobec ZUS. Nie protestuje Pan, gdy co roku miliardy są pompowane w KRUS (ciekawe dlaczego ?), nie budzi Pańskiego sprzeciwu wyłącznie milionów ludzi spod PIT-a.
    Za to Pańskie oburzenie budzi ulga, z której będą mogły skorzystać już małżeństwa zarabiające 30 tys. zł rocznie. Ulga niepremiująca, tak jak ulga budowlana czy internetowa, konsumpcji ludzi zamożnych. Uważa Pan, tak jak Gilowska, że człowiek z pensją 1200 zł netto miesięcznie to bogacz ?

    Dobre 0

  31. Księgowy pisze:

    Mam takie sam poglad na ta sprawę jak pan Ziemkiewicz, ale muszę też stwiedzic obiektywnie, ze zawidłem się na Jarku Kaczyńskim bo po „liberałach” to można się było wszstkiego spodziewać

    Dobre 0

  32. Voltaire pisze:

    Jak dotąd było tylko Pana redaktora stać na to, żeby rzucać w twarz Michnikowi i opozycji… Nie ma to jak konformizm pod płaszczykiem nonkonformizmu.

    Dobre 0

  33. Miki pisze:

    Może powie Pan na kogo będzie głosować w nadchodzących wyborach.

    Dobre 0

  34. K pisze:

    Politycy lubią rozdawać nieswoje i wykorzystują sytuację .

    Dobre 0

  35. Jarecki pisze:

    Szanowny Panie Rafale, Pan był kiedyś w UPR i chciał Pan radykalnego obniżenia podatków. To właśnie się stało. Dlaczego Pan teraz protestuje ?

    Dobre 0

  36. An pisze:

    I znowu chce Pan by Polacy byli nadal gołodupcami z bogatymi urzędasami. Oto cały PiS !!!

    Dobre 0

  37. ondzio pisze:

    a może podejść do tego jeża z innej strony… po prostu od kogoś państwo nie weźmie pieniędzy dzięki czemu ludzie wydadzą te pieniądze lepiej, co byłoby w zgodzie z kalsyką liberalizmu, a decyzja w tej sprawie dość rozsądna, państwo w VATach, CITach i innych akcyzach i tak połowę tego szybko przejmie

    Dobre 0

  38. Zbigniew pisze:

    Panie Ziemkiewicz, cenię pana za tzw. zdrowy rozsądek ale w tym przypadku nie bardzo rozumiem ten protest… Nie jest to rozdawnictwo tylko ulga, co oznacza że pieniądze ludzi zamiast przechodzić przez budżet (przy okazji opłacając bandę darmozjadów zwanych urzędnikami), zostaną w kieszeni podatników, którzy o wiele lepiej potrafią je wykorzystać.

    Dobre 0

  39. zenek pisze:

    Panie Rafale, ulga (na dzieci, na cokolwiek) oznacza w praktyce zmniejszenie obciążeń podatkowych. Co prawda nie wszystkich obywateli, ale dość licznej grupy, a to już coś. Pomijając wszelkie ideologiczne i partyjne uzsadnienia, efekt jest taki, że ludziom pozostaje w kieszeniach więcej pieniędzy – i o to chodzi. Gdyby Samoobrona i SLD zaporponowały ulgę podatkową od np. niebieskich oczu, to czy byśmy protestowali? Rządzą nami socjaliści, różnych proweniencji, więc wielkiej nadziei na poprawę mieć nie można, ale jeśli ci socjaliści z jakichś powodów działają na korzyść obywateli, to dobrze. Nie ma co histeryzować.

    Dobre 0

  40. sceptyk pisze:

    po raz pierwszy od bardzo dawna zgadzam się z autorem tekstu!
    :)
    ale się porobiło… Rafałek na odwyku od GW czy co?

    Dobre 0

  41. gucio pisze:

    jak najbardziej sie zgadzam dobrze napisane ale czemu to wahanie w ostatnim zdaniu? i tak nas maja politykierzy wszystkich masci w glebokim powazaniu jestesmy dla nich tylko kartka wyborcza wiec moze chociaz powiamy im co o nich myslimy …choc i tak to wolanie na puszczy ale choc malutka satysfakcja

    Dobre 0

  42. Bolesław pisze:

    No tak i jak tu wybierać ? Jeśli Lewica i Prawica są tak nieodpowiedzialne.
    Pozostaje głosować na PARTIĘ KOBIET :)

    Choć zastanawiam się czy nie powinno się wprowadzić zmian w Ordynacji Wyborczej, a mianowicie „siła głosu” obywatela powinna być uzależniona od wysokosci płaconych podatków :) Mielibyśmy wtedy jasna sytuację :) np. przy 30% frekwencji poparcie sceny politycznej mogłoby osiagnąc nawet powyzej 50 %, a nie jestem pewien czy czasami nie przekraczało by 100% :)
    A jaki zysk mielibysmy My Obywatele ? Proste nie musielibyśmy oglądać
    bilboard-ów i clipów wyborczych

    Dobre 0

  43. Logik pisze:

    Maleńka partai jest znana ze swego nie myslenia, a w szzególności, w kategorich dobra Polski, choć jej lider usiluje pozowac na narodowca. Ale poparły ją duże partje w tym PO to już jest bardzo dziwne i daje dużo do myślenia. Ja w każdym razie na tą duża nie zagłosuję, bo stała sie dwukrotnie ekonomicznie niewiarygodna – przy drugim becikowy i teraz.

    Dobre 0

  44. fraglesi pisze:

    Bo oni mają nas za durniów i to jest … nasza wina

    Dobre 0

  45. Jasiek pisze:

    Załóżmy , że za 10 lat będzie kryzys finansowy z powodu nieodpowiedzialnego rozdawnictwa. Konsekwencje spadną na zwykłych obywateli .Ale to oni wybrali parlament .
    Nikt inny odpowiedzialności nie poniesie .

    Dobre 0

  46. M.J.Baranski pisze:

    Co by nie mowic o madrosci wyborcow to jednak w swojej masie oni to kupuja co widac po skladzie kolejnych sejmow.Wazne ustawy powazny parlament przeprowadza na poczatku kadencji a nie zajmuje sie duperelami.Kaczynski od dawna wiedzial ze bedzie skracal kadencje nie musial wiec przy pomocy Dorna wszystko odkladac na ostatnie posiedzenie.

    Dobre 0

  47. Ryszard pisze:

    Szanowny Panie Rafale.
    Mechanizm, który Pan opisał, był taki właśnie i politowania godny. Ale przecież nawet głupi lekarz przepisze czasem nienajgorsze lekarstwo. Przypominam, że ulga jest w swej istocie zmniejszeniem podatku dochodowego, a to ZAWSZE jest dobre. Pozdrawiam!

    Dobre 0

  48. MM pisze:

    Uczyć „ciemny naród” ekonomii!!!

    Dobre 0

  49. dyktafon_cyfrowy pisze:

    przynajmniej raz z sensem, udało się nawet uniknąć słow: michnik, wyborcza.
    Brawo, red. Z. Może jeszcze coś z Was wyrośnie.

    Dobre 0

  50. koham.mihnika pisze:

    ci kupowani, to klientela partii geniusza prawa pracy oraz ozdobnegio nakrycia glowy.
    reszta, wie czym to pachnie.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.