Żądałem swego czasu na łamach, aby odróżniać pojęcia: “gej” i homoseksualista, byłem nawet za ten postulat ciągany przez zawodowych odmieńców po prokuraturach, co uważam za dowód, iż miałem rację. “Gejostwo” to homoseksualizm polityczny, jedna z odmian lewicowości bazująca na niechęci do tradycyjnego modelu życia, konstytuujących go wartości, rodziny i Kościoła; to także rozpustny styl życia (samo określenie “gej”, często źle tłumaczone jako “wesołek”, oznacza człowieka bawiącego się). Homoseksualizm to skłonność seksualna. Kiedyś sądzono, że biorąca się z wyrafinowania w rozpuście, i ten pogląd do dziś warunkuje stosunek do homoseksualizmu dużej grupy konserwatystów. Dziś wielu naukowców twierdzi, że (przynajmniej w większości wypadków) jest wrodzona.
Nie jestem naukowcem, nie śledzę stanu badań w tej sprawie, ale jestem pisarzem (choć może mało to widać) i jako taki zbieram i śledzę wiele życiowych historii. I ta skromna działalność daje mi prawo, by protestować przeciwko pomysłom “leczenia” homoseksualizmu, takim jak kościelna inicjatywa, o której pisaliśmy wczoraj w “Rzeczpospolitej”. Znam wiele przypadków ludzi, którzy w imię wyznawanych wartości starali się wygrać z własnymi skłonnościami, wmówić sobie, że są tacy jak inni. Starali się mieć żony i dzieci. Unieszczęśliwiali w ten sposób kobiety, niszcząc im życie, unieszczęśliwiali dzieci, które rodziły się w chorych związkach i były w nich wychowywane, a w końcu i siebie samych, kiedy musieli przyznać, że nie potrafią wygrać z samym sobą (a kto to potrafi?). Nic z tego dobrego nie wynikało, samo zło.
Zdecydowanie nie lubię “gejów”, budzi mój sprzeciw sposób, w jaki lewica, po bankructwie swych tradycyjnych haseł, zaprzęgła ich do swej odwiecznej roboty niszczenia wartości, rozbijania rodziny i zbudowanych na niej wyższych struktur społecznych. Ale to nie powinno się przekładać na nasz stosunek do bliźnich, którym z jakiegoś sobie znanego powodu Stwórca tak, a nie inaczej zaplątał życie.





homoseksulaizm polityczny…?
nie no, gej to jednak określenie kogoś o określonej orientacji seksualnej przede wszystkim. To jest, panie kochany, taki trochę zabieg retoryczny, żeby lewicy przypisać skłonności homoseksualne
Ja wiem, co pan mysli ale jednak to, że wybiera pan np. określenie “gejostwo” a nie, powiedzmy, “libertynizm”, “swoboda duchowa”, “postawa otwarta”, “postawa akceptująca”, czy co oni tam mają na biżunco, świadczy o pewnej łapce, jak to się mówiło w domu Chopinów.
…dokładniej, że widać łapkę
Zienkiewicz napisal: “.. I ta skromna działalność daje mi prawo, by protestować przeciwko pomysłom “leczenia” homoseksualizmu, takim jak kościelna inicjatywa, o której pisaliśmy wczoraj w “Rzeczpospolitej”.
Panie Zienkiewicz,
Jesli ktos chce leczyc swoj homoseksualizm, w kosciele, czy w prywatnej przychodni, jakie ma Pan prawo ladowac sie z brudnymi buciorami w jego prywatne zycie i zabraniac mu tego???
Dlaczego Pan R.Z. nie lubi gayow skoro w PIS ie jest tylu kochajacych inaczj ???
jak to się ma do przekrętów Kaczmarka i jego kolesi?
Słuszna uwaga, Panie Rafale. Jest to jedno z wielu nieporozumień słownych, które są wplecione w kulturę, ale próby usuwania ich, choć szlachetne, w skali makro nie udadzą się. Dlaczego? A z tego samego powodu, z jakiego istnieje homeopatia, żyły wodne i tarot – by podać pierwsze z brzegu przykłady. Życzę dobrego dnia!
Myślę bardzo podobnie. Homosie zyją wśród nas i Bóg z nimi. Wiem, że mijam ich na ulicy, pracują, płacą podatki, często są wykształconymi, inteligentnymi ludźmi i świetnymi pracownikami. I jestem pewien, że spora część z nich jest przeciwna takiej hucpie jak parady wolności albo obrażaniu wszystkich, którzy głośno wypowiadają swój sprzeciw wobec homoreklamie. Nie są po prostu heterofobami – cokolwiek to może znaczyć. Zresztą- co tzn homofob?! Ktoś zna definicję? Jeżeli ktoś zna niech zastanowi się, czy wojujący homoseksualiści nie są właśnie heterofobami. Jakoś nie słychać o sankcjach, prześladowaniach i europejskich happeningach wobec tych, którzy obrażają większość seksualną.
Oj Panie Rafale,
idzie Pan na przetrwanie w okraku na barykadzie, unika Pan jak ognia podjecia aktualnych tematow, prosze mi wybaczyc, a.co ma nagle znaczyc temat gejow dzisiaj ??
Czy tez, jak tak jak ciezka husaria, czeka Pan na dalszy rozwoj walki miedzy gowniarzami, by na koncu wjechac i tryumfalnie przylaczyc sie do zwyciezcow ?
Smiac sie czy plakac ?
panie Rafale moze Pan nie zauwazyl ale jest obecnie w Polsce pare innych tematow poza pederastia
tematem homo zajmuje sie gazeta wybiorcza
i niech tak zostanie
od Pana oczekuje analizowania POLITYKI
Jakby pan zostawił z tego tekstu tylko środkowy akapit, to bym przyklasnął i może nawet uwierzył, że konserwatyści mają rozum i duszę. Ale nie, trzeba było napisać trochę bzdetów o niszczeniu wartości i innych takich.
Tym sposobem udowodnił pan, że ci, co wychodzą na parady równości i inne takie, to “geje”, czyli homoseksualiści polityczni, natomiast prawdziwi homoseksualiści oczywiście siedzą w domach i “walczą wewnętrznie” z samymi sobą, no bo oczywiście homoseksualizm to coś nienormalnego (tak napisali w Biblii i katechizmie, no a jak tam tak napisali, to tak jest). Oczywiście wszystko, co złe to lewica. No i Stwórca (a może jednak Stwórczyni?) oczywiście siedzi gdzieś tam i tworzy plany, w których “zaplątuje” (panie Ziemkiewicz, czy pan naprawdę to napisał?) życie wybranym jednostkom poprzez dowalenie im homoseksualizmem. Fajny Bóg (Bogini?), gratuluję Go (Jej?) panu.
Cieszę się, że zabrał pan głos kolejnej dziedzinie społecznego życia, ale dla dobra osób zainteresowanych niech pan lepiej pisze książki.
Kiedy akurat teoria ewolucji zabrania istnienia dziedzicznej cechy, która powoduje brak potomstwa. Nawet najmniejsze obniżenie liczby potomstwa powinno prowadzić do eliminacji cechy. A tutaj mamy prawie całkowity brak potomstwa. Ten gen powinien być błyskawicznie wyeliminowany, albo Darwin się mylił. Albo, albo. I nie ma co mydlić oczu siostrami homoseksualistów, które ponoć mają dużo dzieci (włoskie badania cytowane przez GW) – każda, każda z nich musiałaby mieć przynajmniej 4 dzieci.
Jeżeli zaś nie jest to cecha determinowana genetycznie to da się ją zmodyfikować, jak mówią naukowcy “fenotypowo” czyli na gruncie objawów. Czyli leczyć. Tyle.
A propos rozwiązłości – niech Pan popatrzy na żaby w stawie, wiosną. Odpowiednio nabuzowane hormonami są w stanie złapać zamiast samicy nawet kawałek kija. Kilka z nich łapie np. martwe samice i … inne samce. Są w stanie złapać się piętrowo – kilka osobników naraz. Perwersja, czy pomyłka ?
I niech Pan popatrzy w telewizor, kolorowe pisma, bilbordy – ktoś o wysokim libido może różne rzeczy robić, nie radząc sobie z sobą samym.
A do unieszczęśliwiania kobiet mamy wystarczająco dużo seksualnych chuliganów, agresywnych chamów lub alkoholików. To Pan twierdzi, że świata nie da się całkowicie uzdrowić, to ponoć utopia – nie ? Ludzie są wolni, kobiety też mają prawo do swoich błędów. Zresztą homoseksualizm to nie tylko problem męski – również pewien procent Panów będzie miał wyleczoną partnerke.
Podsumowując – pudło, Panie Rafale
gruzy wkoło,polityczne świństwo na każdym rogu,zakłamanie i fałsz wyziera z każdego zakątka,jedni przeciwko drugim,łże elity zamieniły się miejscami,a on odważnie kroczy naprzód.Wiem,że cięzko,bo frukta albo tu,albo tu.
KUNKTATORSTWO,śmierdzące KUNKTATORSTWO mości felietonisto bagatelny…
“Znam wiele przypadków ludzi, którzy w imię wyznawanych wartości starali się wygrać z własnymi skłonnościami, (…) musieli przyznać, że nie potrafią wygrać z samym sobą (a kto to potrafi?). Nic z tego dobrego nie wynikało, samo zło.”
Kto potrafi? Pierwszy z brzegu porządny ksiądz, który wierność wyznawanym wartościom potrafi postawić wyżej niż własną seksualność. Każdy facet, dla którego lojalność wobec x-letniej żony jest ważniejsza niż laski poznane w delegacji. Człowiek tym się różni od zwierząt, że umie być wierny wartościom abstrakcyjnym. No a prawdziwa miłość (także do abstraktów) czyni cuda…
Po to dostaliśmy od Boga/Natury/ewolucji [niepotrzebne skreślić] instynkt seksualny, aby się rozmnażać. Każde użycie tego instynktu w sposób nie mający na celu prokreacji jast niezgodne z naturą (Bogiem, ewolucją – niepotrzebne skreślić). I jako takie warte jest zwalczania. Choćby u samego siebie…
A Bóg – tak czy inaczej – zaplątał życie nam wszystkim. Między innymi po to, żebyśmy wzajemnie pomagali sobie te supełki rozwiązać. Ucząc się przy okazji Miłości, solidarności i innych takich. Po to tu jesteśmy…
J. (ale się nafilozofowałem
Lewactwo uwielbia wykorzystywać slabszych do wlasnych celow. Najpierw dzieci, robotnicy, dzis mniejszosci seksualne, wszystko dokladnie po to o pan opisal, by niszczyc, nie budowac. Tak naprawde obchodza ich homosie czy kiedys robotnicy na tyle, na ile moga byc uzyteczni.
Wypowiedź Pana jak zwykle słuszna i trafna. Czytałem kiedyś Pana felietony w “Newsweeku” do czasu kiedy był normalna gazetą. Teraz niestety to taka samam szmata jak wybiórcza. Pozdrawiam serdecznie.
I couldn’t agree more – jakoś w języku ojczystym nie ma bardziej dosadnego określenia zgody z czyimś poglądem. Kiedyś miałem Pana za “oszołoma” ale w miarę mojego dojrzewania coraz bardziej nasze poglądy na świat się zbliżają. W zasadzie nie pamiętam już Pańskiej wypowiedzi, z którą bym się nie zgadzał.
Niektórzy z poprzednich komentatorów odmawiają Panu prawa do komentowania spraw społecznych – to trąci faszyzmem, nieprawdaż? Czy może być coś gorszego od lewaka – faszysty (co za obrzydliwa hybryda!!!)? Bart przekroczył już wszelkie granice przyzwoitości odmawiając rozumu i duszy temu, kto się z nim nie zgadza… Ale to takie typowe dla myślenia lewicowego…
Co do homoseksualizmu, proponuję gejom by przyjęli taką samą postawę jaką mają w stosunku do religii: “to jest wasza prywatna sprawa, nie afiszujcie się z tym, bo to obraża nasze uczucia”.
ehhh, ten Ziemkiewicz i tego jego fobie…
No no no.
Ładny wyważony felieton. Brawo! Za takim RAZem tęskniłem. Jeszcze tylko napisać że na klimatologii też się nie zna i wycofuje ze swoich szkodliwych opinii i globalnym ociepleniu
@Szurmierz
RAZ nikomu niczego nie zabrania. Pokazuje tylko jałowość (a wręcz szkodliwość) tego podejścia. Czyżby trafił w jakąś czułą strunę?
do apolinarego: jeżeli uważasz, ze normalnym jest jak jeden pan wkłada drugiemu do pupy to gratuluję świetnego samopoczucia z faktu posiadania ultraliberalnego światopoglądu podlanego cynizmem – pewnie uważasz, ze jest Ci z tym do twarzy. Homosie /niektórzy/ sami wplątują swoją prywatną sferę zycia do polityki i trudno wymagać od dziennikarzy /niektórych/ by powstrzymali się od “zabierania głosu w kolejnej dziedzinie społecznego zycia”
Z tego co mówią co poniektórzy psycholodzy wynika,
że homoseksualizm nie jest uwarunkowany genetycznie,
hormonalnie, czyli biologicznie.
Jest wytworem różnych przeżyć. Z wypowiedzi co niektórych
psychologów wynika, że żaden z homoseksualistów nie miał
normalnych relacji w rodzinie, z której wychodził. A zwłaszcza
z ojcem. Więc może jednak homoseksualizm da się leczyć.
Inna sprawa, że nie jest to takie łatwe.
ta kościelna inicjatywa nie jest oparta na przymusie – leczy się kto chce , generalnie ktoś , komu homoseksualizm przeszkadza. Ci , którzy czują się z tym dobrze – nie są pacjentami i tyle. Czemu by nie pomagać ludziom , którzy szukają pomocy ???? Kiedyś czytałem wywiad z Holendrem , który leczy homoseksualistów. Odsetek powodzeń był zaskakująco wysoki. Co prawda – wśród tych , którzy chcieli się leczyć , bo im ich homoseksualizm przeszkadzał. Jeśli w ogóle jest to uwarunkowane genetycznie ( na razie nie ma na to dowodów , no chyba że w prasie typu fakt czy wyborcza
) to nie we wszystkich przypadkach. Skłonność do pisania prawą ręką jest też uwarunkowana genetycznie – i można to zmienić. Skłonność do tycia również…
Szanowny Panie Rafale, przyjmując Pana koncepcje o nieomylności Stwórcy należy przyjąć, że stworzenie armii homoseksualistów miało na celu przysporzenie osobników, których zadaniem jest dokonywanie dzieł malarskich i tymże podobnych na chwałe samego Stwórcy, bez zawracania im głowy takimi heteroseksualnymi skutkami ubocznymi, jak choćby kłopoty w utrzymywaniu rodziny. Osobiście bliższym mi pogląd, że jednak Stwórcy w jego akcie tworzenia ktoś namieszał, napiętnowawszy przy tym i samo dzieło. Bo jak inaczej interpretować dysonans psychologiczny z oczywistą “fizjologiczną niewygodą” nie na etapie jakichś tam “software’owych” umizgów, ale w ramach pełnych “hartware’owych” praktyk.
Jedynym logicznym wytłumaczeniem w/w zjawiska wydaje się mi zatem ujętym refleksją, że “prawdziwa namiętność ofiar i cierpienia wymaga”.
A jednak wielu homoseksualistów zostało wyleczonych i mają normalne rodziny. Mówimy o faktach i trzeba je przyjąć do wiadomości. Oczywiście, nie zawsze uda się pomóc i mogą się zdarzyć tragedie. Jednak na ile można pomóc, na tyle trzeba boefekty pozytywne takich działań są i trzeba je docenić.
Do apolinary: proponuję czytać ze zrozumieniem…
I znowu pisze pan o rzeczach, o których nie ma pan pojęcia!
Faktycznie, prawdopodobnie większość gejów ma poglądy lewicowe. Ale jest też bardzo wielu gejów (nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach europejskich i USA), którzy prowadząc gejowski styl życia i tak się definiując, deklarują przywiązanie do konserwatyzmu. Choć tego kompletnie nie rozumiem, są geje (znam ich osobiście), którzy nawet głosują na PiS. Tak! Odwiedzają gejowskie sauny, chodzą na gejowksie dyskoteki i biorą udział w Paradzie Równości a głosują na PiS! Utożsamianie bycia gejem z lewicowością to zbytnie uproszczenie.
Definiowanie geja jako osoby prowadzącej “rozwiązły tryb życia” to już prymitywizm. Wy – konserwatyści – tak CHCECIE widzieć gejów i zamykacie oczy na fakt istnienia wieloletnich związków. Równie prawdziwe byłoby zdanie, że “rozwodnicy prowadzą rozwiązły styl życia”.
Zdanie, że geje są włączeni do lewicowej akcji rozbijania rodziny to już – proszę wybaczyć – poziom Giertycha i Wierzejskiego! Czy prawo do zawarcia związku partnerskeigo (dającego prawo np. do dziedziczenia i uzyskiwania informacji o chorym partnerze) odbiera coś tradycyjnym rodzinom? Nich pan pomyśli, zamiast powtarzać stereotypowe wyświechtane konserwatywne hasła.
Jakoś nie widzi Pan że homoseksualiści to na ogół ludzie bardzo bogaci, i tworzą swoistą “mafię – strukturę” wzajemnie się popierającą i lansującą we wszystkich dziedzinach , a szczególnie kariery zawodowej i politycznej. Światem rządzą jak mówi przysłowie: żydzi, jezuici, rudzi i pedały. Poważnie: jak się chce dokopać lewicy to nawet się próbuje poprzez pedałów.A ja widzę, że wśród obecnie rządzących jest zdecydowanie większy procent pedałów, rozwodników, byłych PZPR-owców i innych swołoczy niż za rzadów poprzedników. Pan nie widzi tego ???
I tu się z Panem nie zgadzam, jeśli chodzi etiopatogenezę homoseksualizmu; w pełni rozumiem inicjatywę kościelną; zresztą to nic nowego, ponieważ leczeniem homoseksualizmu już dawno zajmuje się IPiN na Sobieskeigo; tam uważa się, że homoseksualizm nie jest uwarunkowany genetycznie, czy Bóg tak namieszał, tylko to, że ludzie wychowywali się w patologicznych rodzinach (w szerokim tego słowa znaczenia); najpierw zaczyna się od utożsamiania się z przeciwną płcią na płaszczyźnie psychologicznej (bardzo wielu neurotyków, a nawet, ba pacjentów onkologicznych, zwłaszcza tzw. amazonki), dochodzi do zmian funkcjonalnych, czyli inaczej rozregulowania fizjologicznego, a dopiero po jakimś czasie (gdy osobnik nie poddał się psychoterapii, czy nie zmienił swojego myślenia i zachowania) pojawiają się zmiany strukturalne; ponieważ sama natknęłam się w swoim życiu na kilku homoseksualistów i poznałam ich życiorysy, koncepcja psychoanalityczna (tylko nie ta XIX – wieczna na miłość Boską!) jest jak najbardziej wiarygodna i trafna.
“Znam wiele przypadków ludzi, którzy w imię wyznawanych wartości starali się wygrać z własnymi skłonnościami, wmówić sobie, że są tacy jak inni.” – z wmawiania sobie czegoś na siłę nigdy nic dobrego nie wynikało; wmawianie sobie, to nie kilkuletnia psychoterapia, która polega na żmudnej pracy, zarówno emocjonalnej, jak i intelektualnej pod okiem mistrza, albo inaczej człowieka odpowiednio przeszkolonego.
Co do leczenia homoseksualistów – nie lepiej po prostu dać im możliwość, by stanęli do walki ze swoją chorobą (tak, chorobą, przypomnę tu pana Tadeusza Bilikiewicza, znanego na świecie polskiego psychiatrę i jego prace)? Bez przymusu (w końcu chorego do leczenia zmusić nie można), ale z zaleceniem?
Panie Rafale!
No świetnie. Pełna zgodność co do puenty. No może z wyjątkiem “Stwórcy” co to zaplątuje i różne takie duby smalone…
Dziś od rana nie takiego jednak tematu oczekiwałem od Pana. I chyba nie jestem tu wyjątkiem….
Pozdrawiam!
Świetnie pan wybrnął panie Ziemkiewicz. “Wszyscy” oczekiwali ognistych komentarzy i pamfletów na temat obecnej hucpy – a tu klops.
W sumie się nie dziwie, co tu komentować.
Sondaże typu “Czy demokracja jest zagrożona?” (patrz onet.pl) czy pomruki chorego umysłu na temat “pełzającego zamachu stanu” (patrz Michnik).
Trzeba spokojnie przeczekać aż kurz opadnie, wtedy będzie widać kto jest hieną cmentarną a kto martwy leży na polu bitwy.
Pozdrawiam,
Pan Tofelek
dopowiedzenie (uzupełnienie zdania z nawiasu) – testy psychologiczne “różnej maści” wykazują, iż bardzo wielu neurotyków, ludzi cierpiących na depresje reaktywne a nawet, ba pacjentów onkologicznych, zwłaszcza tzw. amazonek (choć czasami trudno stwierdzić, czy wśród amazonek – kobiet po amputacji piersi – utożsamianie z płcią męską na płaszczyźnie psychologicznej występuje przed odjęciem piersi, czy po; ale studiowanie ich życiorysów pozwala przypuszczać, że jednak przed) właśnie utożsamia się z płcią przeciwną, czyli kobiety z mężczyznami, a mężczyźni z kobietami. Na pewnym etapie życia u kobiet, dominującym rodzicem był ojciec, a u mężczyzn – matka; z różnych przyczyn, np. brak jednego z rodziców, kobieta dominująca w związku małżeńskim (dotyczy to homoseksualnych mężczyzn), albo brak kobiety i przejęcie jej funkcji opiekuńczych przez ojca, bądź ojciec apodyktyczny, nieszanujący żony (to ostatnie odnosi się do kobiet utożsamiających się z mężczyznami).
Panie Rafale!
Tylko aktywiści gejowscy twierdzą że homoseksualizm jest wrodzony bo jak do tej pory tylko jeden naukowiec ogłosił taką rewelację szybko zresztą obaloną, jak się okazało zmiany w mózgu rzekomo świadczące o genetycznym uwarunkowaniu homoseksualizmu, były spowodowane zażywaniem narkotyków, przez ludzi uczestniczących w badaniu. Ponieważ jednak gejowska propaganda jest mocna to i okazało się że i Pan skądinąd rozsądny człowiek też wierzy w tą bzdurę. Na drugi raz lepiej niech się Pan zapozna z tematem zanim coś napisze. A tu ściągawka: http://www.odwaga.oaza.org.pl
“jestem pisarzem”-to brzmi dumnie,i niekiedy na wyrost-co inzynier,to inzynier…
Odnośnie lewactwa i utożsamiania się przez nie z różnego rodzaju zaburzeniami osobowości; jeśli ktoś uczestniczył w warsztatach szkoleniowych w IPiNie (i nie tylko), odbył tam staż, bądź pracował/pracuje w ośrodku leczenia nerwic i zaburzeń osobowości, pewnie już dawno zauważył, że wśród rodziców, którzy wychowali dzieci na osoby z zaburzeniami osobowości, przeważali ateiści, a nawet czynni członkowie PZPR-u; wystarczy wniknąć w życiorysy tych ludzi i poznać ich relacje z życia rodzinnego w trakcie terapii; tylko w ten sposób można wyrobić sobie jakieś zdanie nt. istoty homoseksualizmu i zw. z wyznawaniem określonego systemu wartości (a co zatem idzie preferowaniem określonych nurtów politycznych) przez ich rodziców. Samo studiowanie książek, czytanie nt. uwarunkowań genetycznych nie wystarczy.
Pewnie, że teorie genetyczne dla laika w zakresie psychologii, a zwłaszcza psychoanalizy, są b-j zrozumiałe, bo pojęcie koncepcji psychoanalitycznych jest dla nich niemożliwe drogą wyłącznie rozumową -studiowanie technik i teorii psychoanalitycznych odbywa się przez praktykę, a więc z uruchomieniem emocji i trwa wiele lat. Więc nie ma co się dziwić, że ktoś woli czytać jakieś niezweryfikowane zresztą do końca doniesienia o wpływie genów.
Pragnę jednak zaznaczyć, że podobne teorie o determinacji genetycznej, dotyczyły niedawno chorób onkologicznych, a także schizofrenii, ale, jak wskazują najnowsze badania genetyczne, prowadzone w polskich szpitalach onkologicznych, nie stwierdza się korelacji na poziomie istotnym, pomiędzy genami, a zapadalnością na choroby onkologiczne. Jednocześnie badania psychologiczne wskazują, na nieprawidłowości w reaktywności emocjonalnej (uwarunkowanej czynnikami wychowawczymi) u wspomnianej grupy pacjentów, co wskazywałoby na dziedziczenie, przekazywanie z pokolenia na pokolenia, pewnych wzorców radzenia sobie ze stresem i reagowania emocjonalnego.
“zaprzęgła ich do swej odwiecznej roboty niszczenia wartości, rozbijania rodziny i zbudowanych na niej wyższych struktur społecznych”
A niby dlaczego przyznanie praw cywilnych związkom gejowskim miałoby rozbijać rodziny? Wręcz przeciwnie, wzmocniłoby je.
zgadzam sie z postawiona teza, ze gej to przede wszystkim ktos, u kogo rozwiazlosc seksualna determinuje wszystkie postawy zyciowe; tak przynajmniej sa przedstawiani w mediach – tak tez zachowuja sie ich przedstawiciele; gej moim zdaniem jest tu podobny do heteroseksualnych playboyow, czy nimfomanek – dla tychze osob sfera seksualna zycia jest najwazniejsza; nie widze przyczyn, dla ktorych tego typu osobom nalezy zapewniac jakiekolwiek przywileje prawne – bo niby dlaczego angazowac jakiekolwiek srodki na poczet uciech seksualnych?
inna sprawa ma sie z homoseksualistami – bo wielu z nich zyje w spokoju i na uboczu, probujac poukladac sobie swoje trudne zycie; znam taka osobe i wyraza ona poglad, ze geje w mediach wypaczaja obraz homoseksualizmu i zamiast pomagac spoleczenstwu zrozumiec problemy homoseksualnych osob, pogarszaja ich wizerunek; dla wielu osob homoseksualizm kojarzy sie jedynie ze smiesznymi ubiorami i uprawianiem seksu na platformach podczas tzw. “parad milosci”
Nie znam homoseksualisty, który miałby zdrowe dzieciństwo (czyli nawzajem kochających się, szanujących i wspierających rodziców, którzy we właściwy sposób wyrażają dzieciom miłość, wsparcie i stawiają wymagania). Jestem przekonany, że w 95 procentach wypadków, to nie determinacja genetyczna (choć genetyka nie jest całkowicie bez znaczenia) ale niezaspokojona potrzeba właściwej relacji na ogół z ojcem – i to tak w przypadku chłopców jak i dziewcząt.
Bardzo często zwłaszcza w Polsce wiąże się to z alkoholizmem, przemocą no i oczywiście z wykorzystaniem seksualnym nieletnich.
Szanowny Panie Rafale, istnieją terapie nie tylko dla osób zmagających się alkoholizmem ale także dla dzieci z rodzin alkoholowych (DDA). Zapraszam do zapoznania się z tematem, a przekona się Pan, że mechanizm jest bardzo podobny jak w przypadku homoseksualizmu. Zgadzam się natomiast, że nie wolno “leczyć się na siłę” np. żeniąc się z niekochaną osobą, bo to oczywiste wyrządzanie krzywdy, a skutek odwrotny do założonego.
PS. Inicjatywa jest nie “kościelna” ale “przykościelna” – jak większość inicjatyw tzw. społeczeństwa obywatelskiego.
czy, jesli moge to robic tylko z dziewczynami, jestem lesbijkiem?
tak tylko pyta, pan pisarz ma tyle wiadomosci, jak to pisal Chmielowski w Nowych Atenach -
NOWE ATENY
ALBO AKADEMIIA WSZELKIEJ SCIENCYI PEŁNA,
NA RÓŻNE TYTUŁY JAK NA CLASSES PODZIELONA,
MĄDRYM DLA MEMORYJAŁU,
IDIOTOM DLA NAUKI, POLITYKOM DLA PRAKTYKI,
MELANKOLIKOM DLA ROZRYWKI ERYGOWANA
ALIAS
O BOGU, BOŻKÓW MNÓSTWIE, SŁÓW PIĘKNYCH WYBORZE,
KWESTYJ CUDNYCH WIELE, O SYBILLÓW ZBIORZE,
O ZWIERZU, RYBACH, PTAKACH, O MATEMATYCE,
O CUDACH ŚWIATA, LUDZI RZĄDACH, POLITYCE,
O JĘZYKACH I DRZEWACH, O ŻYWIOŁACH, WIERZE,
HIEROGLIFIKACH, GADKACH, NARODÓW MANIERZE,
CO KRAJ KTÓRY MA W SOBIE DZIWNYCH CIEKAWOŚCI,
CAŁY ŚWIAT OPISANY Z GRUNTU W SŁÓW KRÓTKOŚCI.
CO WSZYSTKO STAŁO SIĘ WIELKĄ PRACĄ AUTORA TU ENIGMATICE WYRAŻONEGO:
IMIĘ WIOSNA ZACZYNA WIELKIEJ NOCY BLISKO
GŁOWĘ W PIWIE I MIODZIE ZAWRACA NAZWISKO.
TO JEST
PRZEZ XIĘDZA BANEDYKTA CHMIELOWSKIEGO
DZIEKANA ROHATYŃSKIEGO, FIRLEJOWSKIEGO,
PODKAMIENIECKIEGO PASTERZA .
Homoseksualizm to jest przede wszystkim biznes. To jest prostytucja homoseksualna, to jest pedofilia. Środowiska homoseksualne zawsze były uważane za wysoce kryminogenne,tam zdarzały się najobrzydliwsze zbrodnie.W 1990 r, przez aklamację, czyli głosowanie, zboczenie to zostało usunięte z listy chorób psychicznych, bez jakiejkolwiek rzeczowej argumentacji i prawdziwych badań naukowych. Postęp ten był poprzedzony podobnym zachowaniem Amerykańskiego Tow. Psychiatrycznego w 1973, na fali tzw “new age”.Oświadczono wtedy, że nie było nacisku lobby homoseksualnego (jak wiadomo wiadomości nie zdementowane nie są prawdziwe). Faktyczna liczba genetycznie uwarunkowanych przypadków, nie przekracza 2,5 promilla(nie procenta) w populacji ludzkiej. Natura kompensuje to zaburzenie np. większą wrażliwością,zdolnościami artystycznymi itp. Dlatego w środowisku tym przeważają ludzie majętni ( vide kreatorzy mody.np). I dlatego “biznes homoseksualizm” tak się rozprzestrzenia. Agresja tego środowiska to wykorzystywanie go przez lewicę na całym świecie do celów politycznych – dezintegracji społeczeństwa, zamieszek itp.”Postęp” doprowadza do wprowadzania nowych praw, które mogą zniekształcać, albo w końcu unicestwić tradycyjną rodzinę, dając pole do manipulacji procesem wychowawczym i sterowania rozwojem społeczeństw. To wszystko wygląda bardzo groźnie, jeśli będzie się rozwijało w obecnym kierunku.
Do ech: proponuję pisać z sensem…
niektórzy uniszczęśliwiają cały naród… i kota
Chytry zabieg, ale nie taki znowu nowatorski. Dzisiejsze “nie mam nic przeciwko homoseksualistom, to gejów nie lubię” to kopia dawniejszego “nie jestem antysemitą, tylko antysyjonistą”.
A “gay” oryginalnie jak najbardziej znaczyło właśnie “radosny”, “wesoły”, a nie “bawiący się”. Zajrzyj do literatury. (Sam się swego czasu uśmiechnąłem pod wąsem, czytając, że “Aslan’s voice was so gay”. Widać C.S. Lewis pół wieku temu nie przewidział tej zmiany w języku.)
Pan na porzadnego geja tez nie wyglada. A pisarz? Pisze pan pewnie do szuflady. Niech pan zrobi solidny kurs i wezmie sie za cos pozytecnzego, bo niedlugo to i Gazeta Polska moze nie zaakceptowac panskiego talentu.
Podoba mi się Pańskie rozróżnienie na homo i gejów. To fakt, że takie poplątanie genetyczne nie wpływa na to jakim się jest sapiens. Homoseksualistów zinstrumentalizowano, aby wykreować gejów. Być gejem dzisiaj, to jak dawniej palenie po kryjomu. Tylko, że wtedy nikt nam palarni nie zakładał, za to były “pałace młodzieży” – do indoktrynacji. Smutne, że dzisiaj odbywa się owa indoktrynacja kosztem ludzkiego cierpienia.
Pozdrawiam
Tak w ogóle, to proponuję (RAZ-owi i dyskutantom, których wypowiedzi, w tym i niniejszej, i tak nikt nie przeczyta) generalnie zajmowanie się jakimś wybranym obszarem rzeczywistości, a nie wypowiadanie się na wszelkie możliwe tematy, cokolwiek rzucą w felietonie. To jednak jest dosyć pożyteczna rzecz mieć pojęcie o czym się mówi.
No i mieszanie Boga (ktoś tu się wypowiadał nawet w imieniu ewolucji) do opisywanych spraw jest niesmaczne i głupawe.
Ostatni fragment tekstu ukazał oblicze autora w całej okazałości. Homoseksualiści od biedy ujdą z ich popapranym żywotem, geje są źli, bo ich widać. Pan mówi mniej więcej tak: “Homoseksualiści niechby sobie już nawet byli i kręcili sie cichaczem po dworcach, ale wyjść na ulice, to już upadek tradycji i rodziny”. Takie miłowanie i szacunek, to se w d… należy wsadzić…
Ano Panie Rafale, może gdyby w Pana i poprzednim pokoleniu tak wielu homoseksualistów nie pożeniło się, tylko zostało gejami, to ta rodzina by mocniej stała….
Panie Redaktorze!
Proszę nie mieszać do wszystkich spraw ludzkich Pana Boga. Ludzie mają
- wprawdzie ograniczoną – ale wolną wolę. Co do homoseksualizmu, to przyczyny są różne. Część przypadków ma podłoże genetyczne, inne – nabyte, rozwojowe. Niektórym pomaga leczenie, większości nie! Jedni cierpią
z powodu swojej inności, drudzy nie. Wreszcie, część z nich buntuje się p-ko
społeczności, religii, zastanej rzeczywistości, natomiast inni nie upatrują wydumanych wrogów. Takie “bunty” i różne nastawienia wobec otoczenia i aktualnie dominujących wartości, nie dotyczą tylko homoseksualistów. Nie warto mieszać ich ze sprawami bieżącej polityki. Co do Pana Boga, to tylko On wie, dlaczego jest tak a nie inaczej. W każdym razie nie mógł nas stworzyć równie doskonałymi, jak jest sam. Nie mógł nas stworzyć Bogami
Wystarczy, jeśli prowadzi nas, przez całą naszą nędzę ku zbawieniu, do stanu bezgrzeszności. Piszę to jako specjalista w omawianej dziedzinie. Pozdrawiam Pana Redaktora – proszę sięgać głębiej!
Przychodzi facet do lekarza i krzyczy od progu:
-Panie doktorze, mam straszny problem…Jestem gejem!
-Gejem, powiada Pan? Hm… Czy jest Pan artystą? Pisarzem, malarzem, piosenkarzem?
-nieee….
-to może projektantem mody, wizażystą chociażby?
-eeee..nieee…Ja to Panie doktorze zwykły tokarz jestem…
-Tokarz??? To Pan jest zwykły pedał a nie żaden gej…
Pozdrawiam
Swietne uporzadkowanie pojec.. za to geje musza nienawidzic Rafala a homos po prostu… kochac
RAZ to publicysta który jako jeden z niewielu potrafi miec dystans do siebie i co za tym następuje, do innych.
Proszę porównajcie go np. do takiego Żakowskiego. Obaj mają
“dziennikarską charyzmę”. Ale tylko RAZ nie daje się poniesc
emocjom i zachowuje prymat rozsądku nad emocjami, nastrojami, własnymi fobiami.
Szkoda, że wyrzucili Pana z TOK FM, bo Pana audycja należała do moich ulubionych. Niestety teraz radio zostało już całkowicie “jednomyślne”…
Wyraz “gej” trafił do polszczyzny z języka angielskiego, w którym “gay”, to przymiotnik rzeczywiście oznaczający “wesoły”. W XVIII w. stał się on eufemistycznym epitetem członków towarzysta Hellfire Club, zbierającego się na tajnych spotkanianch w jaskini pod miejscowością Beaconsfield w hrabstwie Buckinghamshire. “Wesołki” z Hellfire Club, znani z hulaszczego trybu życia, podejrzewani byli m.in. o satanizm i praktyki homoseksualne.
Teresa Bałuk-Ulewiczowa
Do niektórych na tym forum…
Drodzy nie oskarżajcie Boga o grzech, o jakiekolwiek patologie czy też inaczej błędy genetyczne. Biblia (polecam jej codzienną lekturę – nikt nie będzie żałował czasu spędzonego nad Nią) mówi wyraźnie skąd wziął się grzech i mówi, w jaki sposób być uwolnionym z niewoli jakiegokolwiek grzechu: alkoholizmu, wszelkich zboczeń seksualnych, fobii, nienawiści i wszelkich innych zniewoleń. W kilku zdaniach nie da rady opisać tego tematu, jakim jest grzech obecny w życiu każdego człowieka, wybawienie od niego przez Boga w Chrystusie i praktyczne zastosowanie tegoż wybawienia w życiu każdego, kto tego wybawienia pragnie. Zainteresowanych odsyłam do lektury Listu do Rzymian z Biblii oraz wykładu jego (bardzo praktycznego na mp3), który można ściągnąć z www. derekprince pl, kaznodziei bardzo znanego w kręgach ewangelicznych, przyjaciela kardynała Suensa, przemawiającego w licznych kościołach rzymskokatolickich. Jego nauki pomogły wielu ludziom uwolnić się od niszczących ich patologii m.innymi związanymi z seksem.
panie rafale,
brawo! trafnie ujete zjawisko. ja nie rozumiem komentarzy panskich zacietrzewionych krytykow, ktorzy z zasady musza sie nie zgadzac z tym co ma pan do powiedzenia. czy taka maja prace, czy maja w tym jakis osobisty interes, a moze ci ludzie cierpia na psychiczna przypadlosc zwana masochizmem? tak sie nieustannie katowac bulwersujacymi ich tekstami? przeciez to zdrowe nie jest. maja pana (przynajmniej tak twierdza) za idiote, a wciaz panskie teksty rozkladaja na pierwiastki niczymm mullowie koran.
nie wiem komu bardziej wspolczuc panu czy im. tak czy inaczej panu dziekuje za kolejny sensowny tekst, a pana czytacielom zycze konskiego zdrowia.
remus brawo!!!
-Tato, chyba jestem gejem.
-Poważnie? A masz Porsche?
-Nie.
-A masz willę na Lazurowym Wybrzeżu?
-Nie.
-No to jesteś pedałem, a nie żadnym gejem.
Tak dla uporządkowania pojęć, bo nie każdy rozumie, o co chodzi RAZ-owi:
homseksualista – człowiek o orientacji homoseksualnej;
gej (gay) – członek lub sympatyk ruchu aktywnie (czy wręcz agresywnie)domagającego się prawa homoseksualistów do akceptacji (w praktyce podchodzenia na kolanach do tezy, że homoseksualizm jest normalnością i to z gatunku tych pozytywnych, wesołych czy konstruktywnych). Temu służy m.in. gra słów: ‘gay’=człowiek wesoły, zabawowy, pozytywny
(w domyśle – w takiej postawie nie ma żadnej traumy, urazów z dzieciństwa, etc., jest czysta radość; a przeciwnicy ruchu gejowskiego to siłą rzeczy osoby ponure, wsteczne i negatywne). Taka mała manipulacja.
Organizacje gejowskie walczą nie tylko o tolerancję dla homoseksualistów (zresztą robią to w sposób tak prowokacyjny, iż z góry można przewidzieć społeczne skutki tej walki), bardziej o prawo do rozwiązłego stylu życia (ktoś widział zwolenników heteroseksualizmu wypinających w trakcie manifestacji gołe tyłki na platformach, lub promujących lokale będące de facto domami schadzek?).
Tak jak odpowiednikiem homoseksualisty jest heteroseksualista, tak odpowiednikiem “geja” jest raczej “hulaka” czy “dziwkarz”.
Zacytuję jeszcze z pamięci dawny felieton RAZa: W sumie aktywistom ruchu gejowskiego chodzi o dobro samych homoseksualistów mniej więcej w takim samym stopniu, co komunistom chodziło o dobro robotnika. Homoseksualiści powinni trzymać się od organizacji gejów z daleka – we własnym, dobrze pojętym interesie.
“Homoseksualizm to skłonność seksualna. (…) Dziś wielu naukowców twierdzi, że (przynajmniej w większości wypadków) jest wrodzona.”
Wielu tak twierdzi, wielu inaczej. Ja pamiętam artykuł w jakimś Świecie Nauki, w którym przeciwko tezie o genetycznym podłożu homoseksualizmu podawano przykład bliźniaków jednojajowych (czyli o takich samych genach), z których jeden był homo a drugi hetero.
Co do meritum – zgadzam się. Generalnie “leczenie” różnych patologii małżeństwem najczęściej kończy się tragedią.
Byly minister spraw wewnetrznych (z nadania PISu) oskarza swa wlasna formacje o naduzywanie sluzb specjalnych do walki politycznej. Sluzby specjalne zgarniaja bylego ministra przypadkowo zupelnie w przeddzien jego zeznan przed sejmowa komisja ds. sluzb specjalnych. Prokuratura uwalnia bylego ministra od zarzutu dokonania przecieku, podnoszac jednoczesnie zarzut skladania falszywych zeznan w ramach postepowania wyjasniajacego dotyczacego czynu ktorego zdaniem prokuratury nie dokonal, Premier odkrywa macki ukladu ktory przybral postac biznesmana (ktory nie mogl zdradzic niczego bo jest osoba prywatna), goscia od ubezpieczen (tez z nadania PISu), bylego szefa policji (rowniez z nadania PISu), babci klozetowej i bylego szefa CBS (z nadania PISu). Niezalezna zupelnie prokuratura usiluje wszystkich zapuszkowac. W przypadku biznesmana ma podejrzenia ale ich nie zdradzzi – niech sie zloczynca sam domysli, jak by byl niewinny to by nie byl podejrzany. Lud wiwatuje. Ojcowie okraglostolowej demokracji lamentuja.
A pan panie Rafale odkrywa ze homoseksualizm jest polityczny , szczegolnie jesli chodzi o gejostwo bo wtedy nie tylko polityczny lecz lewicowy. Jest to istotny komentarz do tego co sie obecnie w Polsce dzieje. Lepiej Pan nie mogl. To sie nazywa TIMING
Ja Szanowni Panstwo mam poprostu bol glowy i niesmak. W dawnych dobrych czasach i dobrych rodzinach uczono ze gentelman nie dyskutuje swojego zycia seksualnego w towarzystwie. Dlaczego? Dlatego ze moze to wywoalc u rozmowcow niesmak. To rada dla gay’ow czy homeseksualistow.
Tak wlasnie. Bo nawet jak jestem tolerancyjny i nie obchodzi mnie czy ktos robi to z psem czy z kotem to dyskusja z nim o pozycjach czyni mnie chorym.
Zgadzam sie ze w dobie kontynuacji nowomowy czyli mieszania pojec potrzebne jest okreslenie na tych ktorzy wywieszaja swoje brudy na ulicach. Ja znam takie… chamy.
“(samo określenie “gej”, często źle tłumaczone jako “wesołek”, oznacza człowieka bawiącego się)”
Niekoniecznie. Warto znać angielski i wiedzieć, że jeszcze przed WW2 słowo “gay” oznaczało po prostu “wesoły”.
Dobrym przykładem jest choćby imię “Gaylord” (vide “Meet the Parents”) czyli jakby nasz “Radosław”.
“Ale to nie powinno się przekładać na nasz stosunek do bliźnich, którym z jakiegoś sobie znanego powodu Stwórca tak, a nie inaczej zaplątał życie.”
A jeżeli ktoś się jąka, to też należy go postrzegać jako poplątanego?
Ech, quasi-postępowość… po prostu, ludzie.
Cały artykuł jest jakiś taki… semantycznie poplątany. To tak jakby wartościować słowo “twierdza”, ale piętnować “zamczysko”.
Grafomania? (O-o!)
Zgadzam się z J. Działalność gejowska byłaby usprawiedliwiona, gdyby homoseksualiści byli naprawdę prześladowani. Tak nie jest! Myślę, że większość z nich (homos) zdaje sobie sprawę, że geje źle ich reprezentują
i że ze względu na swoją niezawinioną inność, kłócącą się z prawami natury,
nie mogą dla siebie żądać niektórych naturalnych praw, np. do małżeństwa,
wychowywania dzieci. Natomiast jasne jest, dlaczego gejowski aktyw, dołącza do anarchistycznych gejowskich ruchów. Pozdrawiam Pana Redaktora!
Do Ireneusza.
Oczywiście że oskarżanie jakiegokolwiek boga o wszelkie plagi egipskie nie ma sensu. Dla osoby niewierzącej w boga.
A propos Biblii, którą tak pilnie studiujesz każdego dnia to czy zwróciłeś uwagę jaki obraz Boga się z niej wyłania?
Ktoś kiedyś policzył ile istnień ludzkich uśmiercił biblijny Bóg. Wyszło z podsumowania dokładnie 2.270.365. Suma ta nie uwzględnia ofiar Potopu, Sodomy i Gomory, śmierci spowodowanych przez Boga “nasłanymi” plagami, głodem i pożogą (brak danych…). Dla porównania biblijna postać o nazwie Szatan ma “na koncie” słownie dziesięć ludzkich śmierci.
Pozdrawiam
Panie Rafale, pana wiadomości w tej sprawie mają wartość historyczną. Otóż homoseksualizm jest uleczalny i to od dość dawna. Nie jest to skłonność wrodzona, jest to skutek zaburzeń hormonalnych lub psychologicznych.
W Austgralii hodowcy mieli problem z bardzo drogimi trykami, które nie chciały kryć owiec, a za to interesowały je inne tryki. Zlecili naukowcom znalezienie rozwiązania tego problemu. Po serii badań naukowcy doszli do wniosku, że tryki-homo, mają zaburzenia hormonalne i po ich usunięciu tryki te zaczęły interesować się owcami.
Podobnie jest u ludzi, a w USA jest sporo klinik, które specjalizują się w leczeniu z homoseksualizmu i dobrze prosperują.
Wyniki lubelskiej organizacji nie rzucają na kolana – 30% oznacza, że leczą głównie metodami psychologicznymi, ale w przypadku zaburzeń hormnalnych nie osiągną sukcesu – tutaj jest potrzebny endokrynolog i psychog, a nie sam psycholog.
do Thrak…
Polacy z Biblii się naśmiewają, ale jeżdżą na saksy do krajów, które w XVI, XVII, XVIII wieku przyjęły Biblię za fundament (tzw. protestantów), na którym organizowali swoje życie społeczne: Niemcy, Szwajcaria, Holandia, Szwecja, Norwegia, Dania, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Kanada, Australia.
Swego czasu w telewizji był wyświetlany serial – Metropolie świata. Bohaterem jednego z kolejnych odcinków był Montreal. Do przełomu lat 50/60 – tych były to praktycznie dwa miasta – część protestancka i część katolicka, które żyły samodzielnym życiem. W części protestanckiej było niewielkie bezrobocie, czyste ulice a i patologii społecznych jakoś mniej a w drugiej części odwrotnie (czy to przypadek?). Podobnie w Niemczech rząd federalny wpompował miliardy marek w Bawarię w latach 60 tych XX w. by wyrównać poziom życia Bawarczyków (rzymsko katolików) do poziomu życia w landach północnych (protestanckich). Czy Polacy nie powinni się zastanowić, dlaczego tak wychodzi, że nie ma krajów protestanckich źle zorganizowanych, biednych, oczywiście i tam były kryzysy i problemy, ale porównajmy ich i nasze życie. W Polsce 3 – pokolenia żyły w kręgu Biblii w wieku XVI i na początku XVII, byliśmy wtedy potęgą w Europie, zazdroszczono nam. Potem odrzuciliśmy Biblię i wybraliśmy rzymsko katolicyzm (tzw. kontrreformacja), szybko stoczyliśmy się w fanatyzm, ciemnotę, dewocję, wojny religijne (słynne przedmurze rzymsko katolicyzmu) z Turcją, Szwecją, Rosją i utratę wolności – rozbiory. Ciągle to słynne Polskie piekiełko i wątpię, że z niego wyjdziemy bez Biblii, z której Polacy kpią i „odmrażają sobie uszy” na złość Panu Bogu. Co do ofiar, o których wspomniałeś to będzie ich jeszcze więcej (tak mówi ostatnia Księga Biblii) i wcale mnie to nie oburza, tak jak nie oburza mnie, że Bóg zniszczył cywilizację przed potopową ludzi bez serca, degeneratów moralnych i bez żadnych hamulców seksualnych (prawdopodobnie skażonych wszelkimi chorobami wenerycznymi) zbuntowanych przeciwko swemu Stwórcy. Co do tzw. bogów, o których wspominasz to gdzie są cywilizacje, narody, które ich czciły? Nie ma narodów chrześcijańskich, są tylko mniej lub więcej będące pod wpływem nauk biblijnych a to przekłada się na życie tych narodów jak wspomniałem wyżej, u nas tej nauki jest bardzo mało, a naśmiewanie się z Biblii (nie znając jej treści) i szydzenie z Boga, którego ona ukazuje nie zbuduje nam NORMALNOŚCI, o której tyle się teraz mówi i pisze.
To jest niezrozumialy belkot pana pisarza. Gratuluje glebi przemyslen. Oby tak dalej.
Ja tam uwazam, ze p.Rafal nie ma rowno pod sufitem, zajmujac sie gejami. Chyba ze jest gejem. A jesli nie, to niech odpowie, czy geje badaja z kim on sypia (jesli sypia), i czy to jest prawicowe czy lewicowe.
poczytajcie Panstwo troche na temat “Gender Revolution” a stwierdzicie , ze pan Ziemkiewicz slusznie rozgranicza te dwa pojecia
Na poparcie przedstawionego w felietonie rozróżnienia między homoseksualistą a gayem przedstawiam fragment z blogu pewnego Amerykanina, zdeklarowanego gaya: “not that Sen. Craig is Gay. He’s not. He’s a sick man with homosexual tendencies, but homosexual tendencies do not make someone Gay. Gay is reserved for people who claim their sexuality, and are proud of who and what they are.”
http://rlbtzero.typepad.com/dancing_with_myself/
Tym razem zgadzam się w 100% z autorem.
A co do komentarzy blogo-kaznodziejów na temat praw natury, chciałbym zauważyć, że NIC NIE MOŻE SIĘ STAĆ WBREW PRAWOM NATURY
(chyba, że jest to CUD).
Nie istnieją więc zachowania sprzeczne z prawami natury. Chyba, że je zaliczymy co kategorii cudów, co chyba nie jest po myśli wspomnianych kaznodziejów. Howgh!
Panie Rafale…. Jaki Stwórca? Ja miałem Pana za nieprzejednanego LIBERTARIANINA.
Cool.
[URL=http://honda-pricing.mercedesarticals.cn/i-love-my-car.htm#] i love my car [/URL]
http://honda-pricing.mercedesarticals.cn/i-love-my-car.htm i love my car
[URL=http://car-kits.mercedesarticals.cn/2006-ford-escape-owners-manual.htm#] 2006 ford escape owners manual [/URL]
http://car-kits.mercedesarticals.cn/2006-ford-escape-owners-manual.htm 2006 ford escape owners manual
[URL=http://dodge-hats.mercedesarticals.cn/1993-dodge-truck-bumpers.htm#] 1993 dodge truck bumpers [/URL]
http://dodge-hats.mercedesarticals.cn/1993-dodge-truck-bumpers.htm 1993 dodge truck bumpers
[URL=http://derkes-bentley.mercedesarticals.cn/parkers-used-car-valuation.htm#] parkers used car valuation [/URL]
http://derkes-bentley.mercedesarticals.cn/parkers-used-car-valuation.htm parkers used car valuation
[URL=http://hummer-britain.mercedesarticals.cn/subaru-sti-turbos.htm#] subaru sti turbos [/URL]
http://hummer-britain.mercedesarticals.cn/subaru-sti-turbos.htm subaru sti turbos
Cool.
Sorry
interesting