Gdyby ktoś kazał mi przed kolejną sierpniową rocznicą sprowadzić „Solidarność” do jednej osoby, wskazałbym swoją mamę. Przy całym szacunku do Wałęsy, Gwiazdy, Borusewicza czy Romaszewskiego.
Mama przez większą część życia nie była zwierzęciem politycznym. Problem komunizmu kwitowała opowieścią o żołnierzu armii Berlinga, który kwaterował u niej i u mojej babci pod Warszawą w 1945 roku. Żołnierz miał powtarzać: nienawidzę sukinsynów, i mówił to o Sowietach. Ale gdy mój ojciec twierdził, że przed wojną było wspaniale, mama, córka biednej drobnomieszczańskiej rodziny, powtarzała: wcale nie tak wspaniale. To nie rodziło poparcia dla komunizmu, ale pewną ambiwalencję. Reszta była produktem warunków. Mama musiała związać koniec z końcem, przy coraz dłuższych kolejkach. W wolnym czasie wolała rozmawiać o powieściach i filmach.
Tyle że 1980 rok odmienił mamę nawet fizycznie. Stała się po pięćdziesiątce rewolucjonistką. Wiosną 1981 roku wyjeżdżam z Warszawy na olimpiadę historyczną (byłem wtedy w liceum), a mama opowiada z błyskiem w oku, że zbliża się strajk generalny (Bydgoszcz) i że ona ma już miejsce, które będzie okupowała, w instytucie, który ją zatrudniał. Zrozumiałem powszechność rewolucji. I jeszcze jej uwaga: Piotr, ja w ogóle nie pamiętam emocji z Października ’56. Przespałam swoją młodość, muszę to nadrobić.
Po grudniowej nocy wielu jej znajomych znów uciekło w prywatność. A mama, przez sąsiadkę, stała się kolporterką, woziła torby pełne bibuły na odległe osiedla. Pomagałem jej czasem i tłumaczyłem: to nie na twoje siły, zostaw to nam. Nie dała sobie tego odebrać. Chodziła na manifestacje, co wiązało się z fizycznym ryzykiem. W 1983 roku przed warszawską katedrą tłum spychany przez zomowców przewrócił ją na ziemię.
Mam wrażenie, że stresy związane z wożeniem bibuły przyczyniły się do jej przedwczesnej śmierci w 1993 roku. Ze zdumieniem patrzyła pod koniec życia na takie szopki, jak licytowanie legitymacji „Solidarności” przez Zbigniewa Bujaka czy coraz bardziej rytualne narzekania na rzekome opozycyjne kombatanctwo.
Na pytanie, czy „Solidarność” to był związek, powstanie czy coś innego, odpowiem: dla mamy był to egzamin. Jakiego zwykła rzeczywistość po prostu nie oferuje. I ona go zdała. Jeśli mam dziś prawo do cząsteczki tego dziedzictwa, to także po mojej mamie.
Tagi: historia, obchody sierpniowe, Solidarność








Panie redaktorze piękną ma Pan kartę rodzinną należy ją pielęgnować i podtrzmywać. Mama nie dała się zniewolić i chylę przed nią głowę.Na marginesie pamiętam, że babcia jest słuchaczką R.M. i całuję jej rączki za to słuchanie na odległość. Redaktor naczelny nie zauważy mojego wpisu- myślę
Wielu rodaków pewnie mogłoby powiedzieć podobne słowa jak Redaktor, o swoich rodzicach, braciach, siostrach. Solidarność w latach 80. to była nadzieja dla wszystkich Polaków, nadzieja na normalność i lepsze jutro. Dlatego dziedzictwa Solidarności nie może zawłaszczyć sobie żadna partia, ani żadna polityczna elita.
Dziś zamiast bić się o mit Solidarności i wykorzystywać go do politycznych awantur, politycy powinni myśleć o przyszłości, nie dzielić na gorszych i lepszych Polaków.
Dziś Polska potrzebuje rozsądnych przywódców i dobrych fachowców, a nie politycznych fanatyków żyjących mitami przeszłości i podżegających do nienawiści.
może nalezy ograniczyć ilosc obchodów rocznic, co pare dni, tygodni jakieś obchody. Cześte obchody jałowoscią swoich rytualów nic nie wnoszą, słuzą politkom, 31 rocznica czegokolwiek powinna byc rocznicą prywatną a nie publiczną
jak dookoła nic się nie dzieje – trzeba pisać takie sentymentalne (ale jedynie słuszne) kawałki
W pełni popieram. „Salonowcy” i ich polityczni przyjaciele, pobratawszy się z komuną, mogliby już przestać wycierać sobie buzię Solidarnościową spuścizną.
Nie da się budować przyszłości, bez przeszłości. Przeszłość jako refleksja, wyciągnięcie wniosków, ale również jako ludzie, którzy się z reguły nie zmieniają. Nikt nie dzieli Polaków na gorszych i lepszych. Nie rozumiem jednak, dlaczego można sprawdzić listę członków AWS, PiS, PO, PSL, SLD itp, a nie można sprawdzić listy członków PZPR? Dlaczego ludzie należący w latach 70′ 80′ wstydzą się przynależności do SB? To może rodzić wąpliwości, dlatego PRZYSZŁOŚCI, bez przeszłości nie da się budować.
Szkoda iż Jarosław Kaczyński tak jak mama pana redaktora nie został rewolucjonistą tylko zaszył się w PANie gdzie dostrzegł go Lesiak by mu sfałszować lojalkę a on taki ważny bojownik dzisiaj
Szkoda, że Donald T. – patrz wyżej
Dlaczego nie ma ani słowa o dwóch twórcach „Solidarności” – Lechu i Jarosławie Kaczyńskich.
bo Jareczka tam nie bylo – proste
jak dokładnie posłuchasz co mówi jareczek
to będziesz wiedział dokładnie
Jak dokładnie posłuchasz do mówi jareczek to będziesz wiedział dokładnie co mówi jareczek- tylko tyle.
Zwyczajnie,bez żadnej uszczypliwości,dlatego,że nie byli jej twórcami.
Twórcami Solidarności było dziesiątki tysięcy, bez imiennych ludzi
- w zakładach pracy i na uczelniach.
Otoz to!
Zmarnowanie duzej czesci zapalu i bezinteresownosci ludzi ‘Solidarnosci”, m.in. naszych rodzicow, jest ciezkim przewinieniem czesci naszych przywodcow i mediow. Wyobrazmy sobie zycie wsrod ludzi, ktorzy maja do siebie pelne zaufanie i aprobate. Wyobrazmy sobie wiecej zakladow sprywatyzowanych jako spolki pracownicze, prawo, ktore nie krepuje a daje kredyt zaufania, wzajemne oczekiwania wysokich standardow moralnych w pracy, nizszy podatek korupcyjny i szara strefe. Stosunki spoleczne przekladaja sie bezposrednio takze na ekonomie, jezeli juz przeliczac to na pieniadze.
Panie Piotrze pański talent służący do naprawy Polski i Polaków to najlepsze dziedzictwo pańskiej Mamy.
Niedobitki morderców wprowadzających sowiecki porządek w Polsce powoli opuszczały więzienia.Jako chłopiec zapamiętałem rozmowę trzech dziwnych mężczyzn z moim ojcem rok 1953.Jeden z nich wyszedł z więzienia i katowni UB .Dwaj pozostali wierni mu żołnierze pytali mego Ojca o adresy jego braci mieszkających na Wybrzeżu.Tam udawały się resztki pozastałości po wolnej Polsce-tam najłatwiej można było się ukryć i zacząć organizować nowe życie.Tam właśnie zaczeła się Solidarność i Ci ludzie lub ich synowie pracowali w zakładach wybrzeża.Cześć ich pamięci.Panie Zaremba to wymaga badań i analiż do dzieła.
Miał Pan zapewne na myśli niedobitków mordowanych przez wprowadzających…
Czy z więzień wychodzili AKowcy (o ile przeżyli). Poza tym na Wybrzeżu byli też repatrianci z Wilenszczyzny. Podobnie było na Podkarpaciu, skąd pochodzę.
Tak, to jest temat do badań.
Ale wyszło, jak zwykle. Najpierw PZPR usiłowała wykorzystać „Solidarność” do walk frakcyjnych w PZPR (jak już wykorzystywała podobne, w większości spontaniczne ruchy w latach 1956 i 1969). Skoro jednak okazało się, że narodowi nie wystarczy zastąpienie Gierka przez Kanię, a z drugiej strony frakcja „twardogłowych” nie pozostała bezczynna, trzeba było wprowadzić „stan wojenny”, po którym do władzy doszła „lewica laicka”, czyli „eksperci” anektujący symbole „Solidarności”. Scenariusz znany już choćby z „Nie-Boskiej komedii” (Pankracy) Z. Krasińskiego.
@słoń w porcelanie
Może się mylę, ale te 90+ nie zauważyło ironii w Pana komentarzu?
Gratuluję !
Każdy widzi, co chce zobaczyć. Ja tam żadnej ironii nie widzę.
Takich Mam i Ojców było 10 milionów… pamietam swojego Ojca – wstąpił do Solidarności razem z całą POP swoejgo biura projektów- a potem odesłali legitymacje… to był koniec kariery… albo Ojciec kolegi- był szefem narzędziowni- pracowało tam 1000 robotnikow- Ktoś powiesił krzyż na hali produkcyjnej- a po stanie wojennym kazali jemu kierownikowi zdjąć- powiedział NIE- zwolnili go z pracy…
Niepotrzebnie daliśmy szansę esbekom – jestesmy winni sobie i pokoleniu naszych rodziców- lustrację i dekomunizację. I naszym dziadkom tym z Powstania i z zesłania…
Jest Pan super Panie Piotrze…
Masz racje jestesmy (lub jestescie nam) to winni tylko na ta lustracje i dekomunizacje jest juz za pozno. Za duzo Polakow bylo „umoczonych” w rozne formy wladzy komunistycznej. Postkomuna (i ich rodzinny) sie uwlaszczyla a kto ma kapuche ten ma wladze.
więcej wiary!!!! Oni juz nie maja Armii Czerwonej w Legnicy tylko szpilki czerwone czarownicy. Wystarczy mocno TUpnąć- i to tałatajstwo z POdkulonymi ogonami zniknie.
Możemy zarzucic ich moherowymi beretami. Idżmy wszyscy na wubory- kontrolujmy komisje wyborcze i won!!!
już raz wygralismy i co ? Musieliśmy się podzielić władzą z Lepperem…. Niestety patrząc realnie dekomunizacja to mit.
ciekawe dzięki komu? może sam do tego przyłożyłeś ręcę poprzez stawianie krzyżyka przy odpowiednim nazwisku na kartce do głosowania.
A potem Prezes wymieni sędziów i zrobi z nimi porządek! Jak bat’ko Łukaszenka na Białorusi!
Prezes Tusk już zadbał o odpowiedni porządek, wszędzie nie tylko w sądach. No może prawie. Brakuje chyba jedynie Drzewieckiego jako przewodniczącego GPW. Grabarczyka w NBP i kogoś w KNF
@Grzechu: A ilu to sedziów Tusku wymienił? Tak plus-minus?
A mi brakuje Kryże,Wassermana,Woyciechowskiego jako sędziów to prawdziwi Solidarnościowcy i patrioci
@wujojano
superPremier Tusk dokonał rzeczy niebywałej-odpolitycznienia wymiaru sprawiedliwości. Nie potrzeba tutaj podawać ani + ani -. Dokonano zbiorowego olśnienia sędziów i prokuratorów. Kto chciał to zobaczył jak wyszło wykonanie. Kto nie chciał niech zmieni Szkło Kontaktowe
Zapomniałem jeszcze dodać: Sekuła na szefa NIK, ale to już oczywista oczywistość.
Wtedy Republika Bananowa w pełni wdrożona i koniec rządów dopiero po św. Dygdy.
@Sand
łoncze sie w bulu i nadzieji, nie martw się sam Tusk wystarczy.
Co ty gadasz Ubukrol? Wg naszej prasy byl tylko Walesa, Krzywonos no i Michnik piszacy z wiezienia. Jakie 10 milionow?
Historię Solidarności napisano na nowo przy Okrągłym Stole.
Nie według całej. Według tej bardziej „naszej” to tamtych nie było, tylko bracia Kaczyńscy.
Nic nie rozumiesz wujojano, w tej historii nie ma wcale tych 10 mln. Są tylko Walesa, Krzywonos no i Michnik piszacy z wiezienia. Jak chcesz do dorzuć tam także Kaczyńskiego. To tak dla Twojego dobrego samopoczucia.
Owszem, po nazwisku tych 10 milionów nie ma w historii pisanej. Jeśli szanownemu prezesowi się to nie podoba, proponuję napisać taką, gdzie będą. Gdyby zaś miało chodzić o to, że nikt o nich jako ruchu społeczno-politycznym nie pisze, to zachodziłbym w głowę, co też łaskawca czytuje.
A czy ktoś pamięta żołnierzy Piłsudskiego?
Bez przesady. Solidarność to TYLKO Wałęsa:)
i Krzywonos
Z ciekawości zapytam: w jakim to zakładzie w narzędziowni
pracowało 1000 robotników ?
Narzędziownia to mała,wysoce wyspecjalizowana komórka
- na ogół na wydziale Głównego Mechanika.
Narzędziowiec,to wysokiej klasy fachman,tzw. złota rączka
a nie żaden robotnik.
Może był kierownikiem wypożyczalni narzędzi w zakładzie, w którym pracowało 1000 robotników?
Popieram, ale z uwagami.
1. Przede wszystkim do „Solidarności” należeli ci, którzy nie należeli do PZPR, zwłaszcza na początku.
2. Jeżeli ktoś był w PZPR i wtedy oddał legitymację, to mu chwała, ale pewnie bywały różne pobudki, czasem także koniunkturalne (wtedy, gdy związek liczył już 10 milionów).
3. Czasem aktywiści PZPR usiłowali podporządkować sobie „Solidarność” w ramach walki o „socjalizm z ludzką twarzą”.
I co z tej Solidarności zostało?-spisiało i do żłobu się rwie
Wałęsowie, Borusewicz, Rulewski ….
Ze żłobem to może różnie, ale tak się składa, że akurat ci nie spisieli.
zostało zostało… 10 mln tęskniących za prawem i sprawiedliwościa i ich rodziny… możecie sypać sand w oczy – PO żegnanie z PO friko nadchodzi
A niektórzy sobie sprywatyzowali GW, która (nie napiszę, bo mi cenzor już raz odrzucił).
A jeszcze inni dali się w…..bez mydła,przy prywatyzacji
GW – nie napisze którzy,bo…..
Tak samo jak Super Expres,Ruch,ale niedołęgi nie potrafili długo utrzymać
Coś w tym jest.
Wystarczy jeden wpis i wiemy z kim mamy do czynienia. Ale teraz przekroczyłes granicę podłosci. Obraziłes tę częsć członków Solidarnosci, która nie jest twojej opcji. A „do żłobu się rwie” to już rynsztok.
Wstydzić to powinien się Guzikiewicz i inni
„Dziecko” Solidarności, BENEFICJENTEM III RP?
Dziecko „Solidarności” zostało sierotą, a beneficjentami III RP zostali ci którzy „Solidarność” zwalczali. Ot, chichot historii ideowcy zostali wystrychnięci na dudka, śmietanę zbierają pracownicy i tajni współpracownicy służb specjalnych i ci którzy są zawsze z tymi co na górze, konformiści.
Jaka śmietanę? Kasa i apanaże to śmietana?
Ja mam czyste sumienie.Śpię spokojnie! Starzeję się spokojnie.
A wielu „tamtych” umiera przedwcześnie…ze strachu…
Śmietana to właśnie dobra materialne. Nie zauważam przerażenia u „tamtych” najwyżej rechot, że znów oni wygrali. Przypisywanie”im” czujnego sumienia to nadmiar optymizmu.
Z jakiego strachu ,już tych wszystkich agentów prezes dawno otoczył troskliwą opieką i krzywdy nie da zrobić
Bardzo piękne i proste słowa. Dziękuję. Myślę, że dla wielu ludzi w Polsce taki właśnie obraz życia w tamtych czasach jest najbliższy. Życie w tamtych czasach to był nieustanny egzamin dla większości rodziców i wielu wielu dzieci, o których też warto czasami wspomnieć /ja w 1981 lat 11/. Pozdrawiam
Tak, takich Mam i Ojcow bylo oromnie duzo i Oni brali w tym udzial nie dla chwaly, pieniedzy ani intratnych stanowisk ale z ogromnego przekonania ze tak trzeba, bo wreszcie nie chcemy by inne panstwo (ktorego z roznych przyczyn nie kochalismy) nas ograbialo z dorobku calego Narodu. Gdy ogloszono stan wojenny wykonywalam matryce do cotygodniowych gazetek w drugim obiegu, majac w domu 2 malych dzieci i pracownikow Urz.Bezpieczensytwa od czasu do czasu, pod byle pretekstem, co podnosilo poziom adrenaliny w sposob niewyobrazalny z uwagi na los moich dzieci gdyby cos poszlo nie tak. W piatkowe wieczory kolporter zabieral matryce by dalej zyla juz swoim zyciem, przy udziale kolejnych bezimiennych idealistow. I kiedy dzis patrze co zrobiono z tych naszych marzen o godnym zyciu, godnej pracy i placy tudziez pozostalych 19 postulatow, to krew mnie zalewa bo znowu dalismy sie wykorzystac jak dzieci dla grupki malych cwaniaczkow. I tak od ponad 20 lat mamy Igrzyska zamiast normalnego kraju.
Przyjdzie czas. gdy |v RP o PANU nie zapomni.
To juz nie ma zadnego znaczenia, zmarnowano zycie i idealy przynajmniej dwoch pokolen Polakow i najgorsze, ze zniszcono takze wiare w slowa ze „Polak to brzmi dumnie”. Jak moze brzmiec dumnie skoro takim Dyzmom i karierowiczom daje sie wodzic za nos?
Polak to brzmi dumnie… i zawsze będzie tak brzmiało-nikomu nic nie jestesmy winni- oprócz Panu Bogu ducha… głowa do góry- i na wybory!!!!
Dziękuję Panie Redaktorze,tak jak bym czytała mój własny życiorys,mam na myuśli rzecz jasna Pana Mamę nie siebie.Ja jeszcze żyję mimo izjak patrzę na to co zrobiono z naszym zwycięstwem żyć mi się odechciewa.A nade wszystko jak dzis jest komentowane to zwykłe ludzkie słowo – przyzwoitość.Ciągle jeszcze wierze,że „Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy” i w końcu sie o nas upomni.Zaciśnijmy zęby i idźmy z wiarą do wyborów!A moze sie okaze ,że ta osławiona opieka Boża nad nami to poprostu Gaz łupkowy,może uda nam sie te szansę wykorzystac dla dobra narodu w imię sprawiedliwości dziejowej i SOLIDARNOŚCi !
Ależ IV RP pamięta tylko o tych, którym chce dokopać!
To prawda! Chodzi nam o Jaruzelskiego i Kiszczaka.
I co będzie lepiej?
@ wojtek
dochodzenie do sprawiedliwości przynosi poprawę w społeczeństwie, ponieważ każdy bandzior 100 razy pomyśli zanim po raz kolejny przystąpi do gnębienia całego państwa, lub dopuści się innego przestępstwa. dochodzenie do sprawiedliwości nie przynosi poprawy bandziorom. Po której stronie jesteś sam oceń.
Ale po co dziś ścigać tych pozbawionych znaczenia, stojących nad grobem starych dziadków? Przecież krys słusznie pisze, że igrzyska już mamy, chyba nawet w nadmiarze!
Teraz też o Tuska, Komorowskiego, Nowaka, Schetynę i kilkudziesięciu innych.
Krys jeszcze ostatnia refleksja.
O historii Polski mowi sie czesto ze historia Polski to historia rodow szlacheckich Lubomirscy, Zamojscy Potoccy, Radziwillowie …
Obecnie mowi sie ze historia Solidarnosci to Walesa, Michnik, Mazowiecki…..
Jak skonczyla sie Polska Zamojskich, I Lubomirskich juz wiemy, nie wiemy jak sie skonczy III Rzeczpospolita
Wiemy, tylko nie wierzymy – podobnie jak tamta.
A i rozgrywający będą ci sami
Mam nadzieje,że nasze dzieci tez będą pamietały swoich rodziców z tamtych czasów.
Nie zastraszono i nas.Udało nam zachować godność i rodzinę.
Zwalniano nas ,straszono,izolowano.Dziś córka,urodzona w czasie stanu wojennego tez
działa.I mamy mieszane uczucia.Dumę z jej dzielności i patriotyzmu i obawę o nią. Tez jest ciężko myślącym samodzielnie i nie „lemingowato.”
Swoja drogą nigdy w nawet najczarniejszych snach nie myślałam ,że tamte straszne czasy zakłamania,niszczenia ludzi WRÓCĄ !!!
Nie bój się Kaczyński już nie wróci do władzy(ja też byłem w Solidarności)
Czułe, szczere, na pewno prawdziwe i tak ogólnie „a’propos” w przypadku Piotrka Zaremby, ale w przypadku dziennikarza „politycznego” infantylne.
Wspomnienie o własnej matce INFANTYLNE!??? Przecież całość :S” składa się z takich małych cegiełek.Bo my działacze tamtych czasów działaliśmy wierząc w sens tej działalności. I to może było infantylne.nasza wiara w to ,że coś zmienimy!
Jak można napisać o infantylizmie wspomnień pełnych dumy i czułości dla swojej Mamy. Kim pan jest krzychu, czy potrafi pan wykrzesać z siebie trochę ciepła w stosunku do ludzi? To co pan proponuje to nie racjonalizm, ale oschłość i to właśnie jest infantylne. Dojrzały człowiek nie wstydzi się dać wyraz swoim uczuciom.
Panie Piotrze, to jest najlepszy artykuł w dzisiejszej „Rz”…
- a to mój ostatni w niej komentarz.
Pani Ewo,
nie pozwólmy im stawiać kropek…. póki jeszcze możemy publicznie stawiać- kropki i przecinki- jeszcze jest szansa- czyta tę nasza interpunkcję w wazelinie- tysiące ludzi- i dla nich piszemy… Proszę nie znikać…
Szanowny zwykły…, niezwykły Polaku.( Koleżanka zawiadomiła mnie, o Pana powyższym komentarzu). I jeszcze ten raz tu zajrzałam, a z uwagi na Pana niespodziewaną i wielce wzruszającą dla mnie wypowiedź, odpisuję.
Otóż, jak przed paroma minutami odpowiedziałam (w innym miejscu innemu panu), „Rz” czytam już sporo lat i wtedy, gdy było to powszechnym „obciachem”, a wszyscy dookoła czytali tylko(lub przede wszystkim) Gazetę Wyborczą, ale przecież wszystko ma swój koniec… Pozostawiam te moje ulubione „trzy kropki”(…), które są czymś niedopowiedzianym i zarazem zapowiedzią ciągu dalszego… Bo u mnie, póki żyję, zawsze jest jakiś ważny ciąg dalszy, dlatego tak trudno postawić kropkę, na którą dzisiaj się zdecydowałam. (Teraz będę pisała tylko dla siebie i najbliższych).
Nie potrafię pisać „poprawnie”, (co nie znaczy, że używałam wulgaryzmów!) i nie chcę być ciągle cenzurowana, przy tym co w Ojczyźnie wyprawiają; nie mój rząd, nie mój prezydent, nie moje media, zwłaszcza w ostatnim czasie(patrz komisja Czumy!) muszę opuścić blogi „Rz”.
Nie będzie wielkiej straty, bo przecież pisze tu wielu prawdziwie zatroskanych rodaków, takich jak Pan. Podziwiałam Pana komentarze i proszę nadal pisać, za mnie, za siebie i za tych, którzy już nie mogą tego czynić . Pozdrawiam Pana serdecznie i bardzo gorąco dziękuję za miłe słowa.
Strata jest zawsze gdy znika głos rozsądku. Czy warto zostawiać pole chwalcom nie naszego prezydenta, nie naszych (niektórych) mediów itd.? Nawet w chwili, gdy uważamy, że Rzepa dryfuje w niebezpiecznym kierunku? Oczywiście należy uszanować decyzję p.Ewy i mieć nadzieję, że inni się nie poddadzą mimo wszystko. Contra spem spero.
Ewakropkapl,
Zycze Pani wszystkiego najlepszego!
I ostatni raz(sic!) pozwalam sobie nie zgodzic sie z Pani komentarzem.
Tekst P.Zaremby uwazam za jeden z najgorszych, jakie napisal!
Ale co do cenzury (bez „”), to ma Pani racje!
Dziwne rzeczy sie dzieja: ostatnio skasowano(na roznych forach!) w calosci moje trzy komentarze…. z pewnoscia nie zawieraly zadnych wulgaryzmow! Na moje e-maile… nie raczyl odpowiedziec nikt!
Pozostaje z szacunkiem,
Agape.
Proszę jednak pozostać, Pani komentarze … CZYTA SIĘ , czego nie można powiedzieć o niektórych wpisach, artykułach.
Piekny artykul ! Zal tylko, ze koniec koncow zwyciezyli Mazowieccy, Michnicy i inni zwolennicy „grubej kreski”. Szkoda !
Przegraliśmy bitwę- to prawda. Walka jednak jeszcze nie jest skończona. Mazowieccy, Geremkowie Michniccy, jak i Tuskowczyccy zostaną zapamiętani jako (..samocenzura…). Polacy szanują prawdziwych bohaterów, nigdy zdrajców i tchórzy. Na tym polega zwycięstwo. Oszustwo może przynieść zwycięstwo tylko na krótko, by potem przynieść tym większą hańbę.
koniec końców zwyciężył każdy kto w tym czasie podjał tę trudną i niebezpieczną w PRL decyzję- opowiedział się po stronie marzenia o Polsce wolnej- o Polsce sprawiedliwej i praworządnej. To marzenie przyniosło zwycięstwo- a ruskie czołgi wyjechały chyłkiem z naszego kraju. Pozostał przerażony tow. Szmaciak. Nie przyszło nam do głowy, że nadal będzie kradł i sprzedawał Polskę. Zwyciężylismy wtedy zwyciężymy teraz- Dzisiejsi ojcowie i matki mają takie same marzenie jak nasi Rodzice. O Polsce wolnej praworządnej i sprawiedliwej- solidarnie opowiemy sie po Jej stronie- dziś nie musimy bać się kapusi i zwolnienia z pracy za poglądy – pójdziemy na wybory i zrobimy porządek. PO rządek się skończy.
Bezimienni bohaterowie Pańska Mama, Mój Brat i Siostra i również moja Mam, która odeszła do Pana – pamiętam jak wznosiła rękę z palcami w kształcie litery V, jak układała krzyż z kwiatów pod Kościołem po śmierci Grzegorza Przemyka.
Bardzo rzadko komentuję /choć czytam dokładnie wszystko/, bo uważam to za głos „wołającego na puszczy”. Dziś nie wytrzymałam i proszę Autora i komentatorów pokażcie choć jeden, jedyny postulat gdański spełniony, dzięki tym matkon, siostrom, braciom nie wspominając o sobie. Jaka dziedzina polityczna, gospodarcza, finansowa, naukowa, produkcyjna, usługowa została oszczędzona. Wybaczcie nie o paszport we własnej szufladzie walczyłam, nie o wikłanie sie w układ z UE tuż po wyjściu z układów moskiewskich. Nie o gruzy Ursusa, wspomienie fabryki kabli ożarowskiej czy o nieczynne dzwigi stoczniowe jako symbol,nie o rugowanie historii z programów nauczania, nie o oskarżanie o polski holokaust. Nie będę wyliczać o co nie walczyłam, powiem że „próbowałam” jak robiła to Matka Redaktora walczyć o wolny kraj w Europie bez obcych wojsk, o wolne media, o normalność jaka panowała na zachód od NRD. Co zostało? Kilkakrotny rabunek ciężko zarobionych pieniędzy /to kryzysy-ile ich było?/, przydomek „mohera”, i głodowa renta rodzinna. Może lepiej, że nie wszyscy doczekali by dojść do takich wniosków. Jak myślicie????
Bardzo ladne i wielu ma podobne wspomnienia.
Tylkop dlaczego takie Kwachy i inne sie tak panosza.
Pilsudzki by powiedzial” Panowie sa proszeni o opuszczenie sali”.
Grzecznie i demokratycznie.
To dotyczczy wszystkich politykow i ci co im pomogli rozkrasc majatek panstwowylub przerobic na „g”.
I ojciec i matka Pana Redaktora mieli rację. II RP była krajem ubogim, bo po rozbiorach i I wojnie św. nie mogła stać się nagle zamożna! Natomiast była piękna, gdyż demokratyczna, suwerenna i bardzo patriotyczna! Piękna zapałem, ofiarnością i pracowitością! To w jej atmosferze wyrosło wspaniałe pokolenie, które – gdyby nie agresja sąsiadów – szybko uczyniłoby Polskę krajem pod każdym względem zasobnym! „Solidarność”, niestety, dogłębnie zinfiltrowana przez agenturę PRL – zawiodła! Nie zdołała zapobiec zablokowaniu przez komunistów ani lustracji, ani reedukacji historycznej i patriotycznej społeczeństwa! Ani celowej deprawacji młodzieży! Obecnie można liczyć jedynie na instynkt samozachowawczy narodu, na patriotów skupionych w PiS i na drastyczne błędy rządu! Nade wszystko w boską sprawiedliwość!
PO, który cynicznie chroni przed odpowiedzialnością i faworyzuje byłych dygnitarzy PRL!
Połowa IV RP to PZPR
Twoja odpowiedź do powyższego tekstu jest żałosna. Nie ma żadnego odniesienia, podobnie jak reszta twoich wpisów. Masz pierwsze miejsce pod względem liczby wpisów i ostatnie po względem „mądrosci”.
Ja wiem,że prawda boli,ale tak już jest,że PIS chce lustrować innych mając agentów i towarzyszy w swoich szeregach
Solidarność była w zwykłych ludziach.W telewizyjnych działaczach został tylko pęd do stanowisk i kryzys tożsamości.
Okrutni są dla nas politycy, którzy zaprzepaścili szanse na normalne państwo!
To nie okrucieństwo to cynizm w prostej postaci.
Politycy? Przecież sami się nie wybrali. Wybrali ich obywatele. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.
Moj stosunek do „Solidarnosci” uksztaltowal sie po przeczytaniu postulatow sierpniowych z 1980. Powszechna emerytura w wieku 45 lat, kazdemu mieszkanie i podwyzki za darmo i inne podobne banialuki. W tym momencie zrozumnialem, ze miejsce „Solidarnosci” jest w kabarecie….Swietowanie tych postulatow jest osmieszaniem sie. Tu jeszcze dodam, ze bedac wtedy studentem na PW widzialem dzialanosc bojowek „S” (a wlasciwie NZSP) rozbijajcych wyklady, ublizajace profesorom, wzywajace do nieuctwa i promujacych swoich kumpli….To byl ich program lepszej Polski, ktory zreszta wiernie realizuje sie dzisiaj (najlepszy polski uniwersytet poza pierwsza piecsetka).
taaak, od „legitymacji” solidarności bardziej opłacała się legtymacja SB. Zpunktu widzenia praktycznego tak. Jednak czy człowiek to wyłącznie pragmatyzm?
SB pełna kulturka, pałki nie nadużywała, tylko wobec warchołów. Nikogo nie zabijali do nikogo nie strzelali. Mieszkanie dostawali z marszu i kiełbasę w sklepie, bez kolejki!
Jednak tym czym była solidarność to coś więcej niż emerytura i mieszkanie. Jakoś nikt na świecie nie patrzy na to zjawisko jako coś śmiesznego. Ale zawsze znajdą się jakieś „polaczki”
Ja też byłem wtedy studentem PW, byłem bity pałkami bo nienawidziłem kłamstw PRL. Wierzyłem w prawdomówną, nową RP. I co z tego wyszło? Coraz więcej cenzury na odmienne zdanie co do działalności rządu i państwa.
@kinkus „Powszechna emerytura w wieku 45 lat, kazdemu mieszkanie i podwyzki za darmo”
Przestrzegam wszystkich przed „kinkusem”, notorycznym dezinformatorem i fałszerzem.
Z postulatów sierpniowych z 1980:
9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, dla mężczyzn do 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 dla mężczyzn bez względu na wiek.
19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.
Można dziś dyskutować nad realnością niektórych oczekiwań, ale trzeba wiedzieć, że SB i MO miały wówczas: zagwarantowany postulat 9, mieszkanie poza kolejnością i wiek emerytalny właśnie 45 lat! Trzeba też wiedzieć, że ówczesny okres wyczekiwania na mieszkanie, po wniesieniu pełnego wkładu na tzw. „książeczkę mieszkaniową”, wyznaczano wtedy na 20, 25, a nawet 30 lat.
(Mnie osobiście na początku lat 80-tych obiecano podłączyć telefon już w roku… 2005!)
Dodam jeszcze, że postulaty musiały być „socjalne”, bo jakiekolwiek inne były traktowane jako „polityczne”, czyli przez władzę zakazane, bo zmierzające do obalenia ustroju!
Pamiętacie, jak władze zarzucały, że w statucie „Solidarności” nie było wzmianki o „kierowniczej roli PZPR”? Na to (o ile pamiętam) Wałęsa odpowiedział, że w jadłospisie stołówkowym też nie ma takiej wzmianki.
……
Za to teraz podobnie, wszędzie należy wychwalać dobrodziejstwa wynikające z przynależności do UE, bo wpisaliśmy sobie kierowniczą rolę UE…
No to panie redaktorze, po takim wzruszającym wspomnieniu, może słówko o tych, którzy dopiero teraz pokazują znak V i śpiewają „ojczyznę wolną racz nam zwrócić, panie”? Mamusia przybiegała do domu i opowiadała Kaczyńscy, Kaczyńscy czy jednak raczej Wałęsa, Wałęsa? Piszę to z lekka ironicznie bo chyba jestem w wieku pańskiej matki i nie pamiętam, żeby obecni pana ukochani bohaterowie Solidarności przykuwali się pod ruską ambasadą. Pan prezes podskakuje im teraz. Jak już można. A innych, panie redaktorze, prawdziwe ZOMO ganiało.
Szacunek panie redaktorze dla pana mamy i dla pańskiego poświęcenia dla sprawy.
Poświęcenie i idea to obecnie deficyt, niestety.
Egzaminy zdaje się całe życie.W takim rozumieniu Solidarność
egzamin przegrała z kretesem , – co jest oczywistą oczywistością
i czego doświadczamy na własnej skórze po dziś dzień.
Egzamin natomiast zdała ta część „solidarnych” przez którą
rozumiem różnego rodzaju kapusiów i esbeków w szeregach
związku – czego z resztą też doświadczmy do dziś (niestety).
Piekne, panie Piotrze.
..ze zdumieniem patrzyla na szopki Bujaka… z jeszcze wiekszym prawdopodobnie obrzydzeniem patrzylaby na dzisiejsza III RP.
Ona zdala pieknie egzamin, ciekawe, czy syn da rade?
Bo na razie ma jeszcze nie.
Epoka późnego Gomułki; drugoligowy mecz piłkarski w byłej stolicy Polski. W trakcie przerwy, na murawę weszło trzech kibiców , dziś zapewne okrzyknięto by ich manelami, którzy odśpiewali : „Przeżyliśmy Bolesława, przeżyjemy i Wiesława; Przeżyliśmy najazd szwedzki, przeżyjemy i sowiecki … ” . Niewiele, niestety z wiadomych powodów więcej nie zdążyli …
CZY i ONI ewentualnie ich dzieci, DZISIAJ, też mogą zaliczać się do, choćby tych kontestujących, ELIT Polski poczerwcowej?
Panie Piotrze, jestem o jakieś 15 lat starsza od Pana, więc i mamę miałam starszą od Pańskiej. Zachowanie naszych mam było podobne. Jestem dumna ze wszystkich mam … i tatusiów oczywiście.
Wystawił Pan znakomite świadectwo o sobie, które pośrednio zawdzięcza Pan swojej dzielnej Mamie. Wzruszyłem się mimo podeszłego wieku i dziękuję.
P.s. Nie zawsze się z Panem zgadzam ale to o czy Pan napisał jest wartością absolutną. Szkoda, że prawie niespotykaną.
Ja pamiętam pałowanie w Poznaniu w marcu 1968 roku, pełne napięcia chwile w świetlicy Stoczni Szczecińskiej w grudniu 1970 roku a potem pierwszą wizytę Papieża i wreszcie 2 tygodnie strajku w sierpniu 1980 w porcie szczecińskim. Tak, wielu z nas przechodziło tę drogę budzenia się z letargu, stopniowego podnoszenia głowy i wreszcie radości z odzyskanej na półtora roku wolności. Tego poczucia wolności, którego nie stłamsił mrok nocy stanu wojennego. Było nas prawie 10 milionów. Cieszy mnie to, że na tym forum odezwali się tacy, którzy przeszli drogę podobną do mojej. Podobną do Mamy p.red.Zaremby. Czy zostało w nas coś z tamtych czasów?Gdzie dziś jesteśmy?
W państwie, które założyło ponad 1.300.000 podsłuchów (wg. oficjalnych danych, ile naprawdę sam Donald T. nie wie)
jaki ładny tekst!
Piekne slowa panie Redaktorze. Wzruszylam sie… dziekuje.
Bardzo piękny i wzruszający tekst. Dla mnie przede wszystkim piękne świadectwo miłości syna do mamy, wyraz wdzięczności rodzicom za to co od nich otrzymaliśmy, jak nas wychowali i ukształtowali, za ich codzienny trud. Dawno nie czytałam tekstu, który tak mnie poruszył. Dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.
Panie Piotrze dziekuje za ten artykul nie wiem czy dopuszcza co do Pana napisze
1-sze bez Pana Mamy i jej podobnych nie byloby bohaterow typu Walesa, Michnik, Mazowiecki, bujak itd.
2-drugie tacy jak Pana Mama ryzykowali czesto wiecej niz nasi bohaterowie dlaczego ?
To bardzo proste gdyby SB przykladowo pobilo Pana Mame prawie nikt o tym by nie wiedzial
gdyby zas pobilo Michnika, Walese pol swiata by o tym wiedzialo. Tym wlasnie roznia sie cisi bohaterzy 1980-89 od tych innych.
„Solidarność” była ruchem, który zjednoczył w celach ludzi skądinąd nie mających ze sobą nic wspólnego. Dlatego był to ruch tak wielki, zdolny zmienić Polskę, i dlatego też tak szybko po ’89 stracił wszelkie znaczenie a wręcz stał się narzędziem w rękach polityków.
Dzieci są wizytówkami swoich rodziców.
Meżczyżni odnoszący sie z miłościa i szacunkiem do swoich matek, są godni najwyższego szacunku i uznania. Pana wzruszający tekst świadczy tyle samo o Panu, Panie redaktorze, jak i o Pana Matce.
Matki Polki nie są mitem.
Serdecznie pozdrawiam
osv
Bardzo pięknie napisane.
Serdecznie pozdrawiam Panów Redaktora i OSV.
Taa. Solidarność srolidarność – byłem w SB werbowałem, inwigilowałem, podsłuchiwałem
Potem przyszła Srolidarnolść i poprosiła czy nie mógłbym inwigilować podsłuchiwać werbować, dezinformować i to robiłem . Nie widzę różnicy. Jak powiedział kot na Saharze. Nie ograniam tej kuwety.
Każdy z nas (mam na myśli 50+) nosi w sercu i w pamięci Swoją Piękną Solidarność.