Historia prasy to historia sporów o idee. Tradycyjne papierowe gazety może i są w odwrocie, ale spór pozostał. „Rzeczpospolita”, niezależnie, czy w debacie toczonej na tradycyjnych kolumnach, w Internecie czy na tabletach i w telefonach, będzie wierna konserwatywno-liberalnym ideałom. Pewnie pozostaniemy w tym trochę osamotnieni. Ale z pełnym przekonaniem idziemy pod prąd głównego nurtu lewicujących dziś mediów. Tak rozumiemy nasze logo i tytuł gazety.
Destrukcyjne idee panoszące się dziś na ulicach Rzymu, Aten, Madrytu, o zgrozo, nawet na Wall Street i znajdujące swoich popularyzatorów w Polsce potrzebują zdroworozsądkowego odporu. Nie uważamy, że wybijanie szyb w bankach i demontowanie rynków kapitałowych jest cool i jazzy. To, że walka prowadzona jest za pomocą iPhone’ów, a ideolodzy nazywają się „oburzonymi” – a nie anarchistami czy marksistami – nie czyni ich mniej niebezpiecznymi.
Manipulowanie wskaźnikami budżetowymi, żeby dług publiczny nie przekroczył 55 proc. PKB, zaciąganie astronomicznych długów i podkradanie pieniędzy z rezerwy demograficznej uważamy za nieodpowiedzialność, a nie – jak chcą lewicowi publicyści – polityczny realizm rządu.
Nawet jeśli krzyże ze szkół i z parlamentu będą usuwane pod szczytnymi hasłami, nie zmienia to faktu, że w rzeczywistości jest to naruszanie podstawowej wolności obywatelskiej do manifestowania przekonań.
Wszelkie parytety, choćby ustanawiało się je w szlachetnych celach, pozostaną niczym innym jak tylko instytucjonalną dyskryminacją. A gdy dotyczą prywatnych spółek, są pogwałceniem prawa do stanowienia o własności prywatnej.
Lewicowe i skrajnie prawicowe media mimo wzajemnych antypatii mają ze sobą zaskakująco wiele wspólnego. To głębokie przekonanie, że społeczeństwo jest jak rzeźba, którą doktrynerzy mogą dowolnie formować. Sterować procesami społecznymi, a gdy materia okazuje się oporna, osiągać swoje cele, napuszczając jedne grupy społeczne na drugie.
Nam bliższy pozostanie koncept, że motorem wszystkich przemian są te same naturalne procesy rządzące światem i ludzkością od tysiącleci. Najważniejszym z nich jest przywiązanie do wolności osobistych. Wiara, że indywidualnie określane cele, marzenia i własna droga do dobrobytu zawsze są ważniejsze od kolektywnych dogmatów.
Stąd nasze przekonanie, że prawo czy podatki stanowione z zawiści o fortuny przedsiębiorców nie wyrównują szans i nie podnoszą dobrobytu, ale – jak każda nieprawość – w ostatecznym rachunku prowadzą do zubożenia nas wszystkich. Podobnie zresztą jak obciążanie podatników kosztami specjalnych przywilejów dla wybranych mniejszości – mundurowych, sędziów, prokuratorów, górników, rolników.
Deregulację, upraszczanie prawa i znoszenie barier administracyjnych uważamy za powinność rządzących, a nie uprzejmość czy objaw słabości wobec środowisk biznesowych. Prywatyzacja nie powinna być ostatnią deską ratunku dla budżetu, ale świadomą polityką uzdrawiania rynku i przeciwdziałania korupcji.
Przez wolność mediów rozumiemy nie tylko prawo do swobodnej publikacji, ale też niestosowanie nacisków politycznych za pomocą reklamodawców zależnych od Skarbu Państwa. Chcemy skończenia z fikcją mediów publicznych, które zajmując się głównie realizowaniem oczekiwań rządzących partii, nie dają głosu ludziom i środowiskom politycznie „niepokornym”.
Czas też, żeby ton medialnych sporów w Polsce dojrzał do naszych czasów. Nie będziemy marnować miejsca, publikując odpowiedzi na osobiste przytyki ze strony lewicowych mediów, nie zamierzamy zajmować się wymianą impertynencji.
W pianie medialnego partyjniactwa poginęło całe mnóstwo ważnych spraw. Problemów i wartości, w które głęboko wierzymy i których – mogą Państwo być pewni – będziemy konsekwentnie bronili.
Tagi: konserwatyzm, liberalizm, rzeczpospolita, Rzepa, Tomasz Wróblewski









Panie Red. Wróblewski…
Jako nowy red. naczelny bardzo ważnej dla mnie gazety, wydawnictwa – i pewnie jeszcze wielu ludzi w Polsce tak myśli – nieźle Pan zaczął. Mam nadzieję, że to nie PR – tylko prawdziwe przemyślenia. Bo mimo wszystko, zmiana red. nacz. Rzeczpospolitej w obecnym czasie jest „zastanawiająco zbieżne” z linią myślenia Partii Zwycięskiej.Nie tylko 100 % udziałowca…
Pozdrawiam.
Żegnaj, Rzepo!
Oby nie!
Drogi „red bulu”, czy jesteś w stanie wytłumaczyć jakim cudem twoi ulubieńcy z nadania IV RP narobili aż 12 mln strat?
Czy państwem też byście tak zarządzali jak gazetą?
Zyski Grupy Agora SA z nadania III RP spadają. Jak oni zarządzają tą gazetą?
Nie podzielam zdania wielu kolegów internautów komentujących z egzaltacją , i już z góry wiedzą co będzie w przyszłości … Biznes to biznes , musi przynosić zysk . P. Paweł Lisiecki , przecież nie umiera , o co chodzi ??? Przecież nowy naczelny wyjaśnia się jasno … Obecnie to nie piszący , kształtują poglądy czytającego , tylko czytelnik czyta to co chce usłyszeć , a na rynku zawsze znajdzie coś dla siebie , proste …
Chciałem spytać o konkret . Kupuję elektroniczną wersję tygodnika Uważam , że …
Czemu kosztuje on tyle samo w wersji elektronicznej i papierowej ??? elektroniczna powinna być tańsza o cenę nośnika kosztów druku transportu etc … ???
to sie stalo mozna roznie komentowac, ale na pewno nie jest to biznes.
Jesli tak byloby, to polityka = biznes, a to jest bzdura.
To czysta polityka, bez biznesu. Rzepa bedzie miala jeszcze wieksze problemy finansowe a tak naprawde skazana jest na duzy spadek, bo gazet o podobnym profilu (GW, Dziennik) i tanszych jest na rynku dosc
W ich przypadku cena odzwierciedlala jakosc (korekta, poziom tekstow, itp.)
Po owocach ich poznacie. Piękne słowa na początek.
Po owocach poznamy czy Rzeczpospolita nie zostanie kolejną Gazetą Wyborczą.
Czy receptą ze strony rządu na kryzys nie będzie zamknięcie niezależnych mediów?
Czy fala propagandy ma ukryć realny obraz polskiej gospodarki?
Czy rząd będzie opierał się na monopolu mediów, które będą miały jeden cel atak na pisowską opozycję?
Jaka będzie rola w tym układzie medialnym „nowej” Rzeczpospolitej?
To jest kredo typowo prawicowego pisma, bardzo mocno prawicowego a nie konserwatywno-liberalnego.
Postać Tomasza Wróblewskiego nie jest szerzej znana,zobaczymy co ta zmiana przyniesie .
Pan Wróblewski chce zmieniać ton sporów medialnych i jako pierwszy krok w tym kierunku publikuje list, w którym w każdym akapicie straszy mnie lewicowymi mediami. No cóż, cieszę się, że w mojej ukochanej Rzeczypospolitej nic się nie zmienia. Alleluja i do grobu!
Dla mnie wyznacznikiem konserwatyzmu Rzepy są nazwiska jej publicystów. Jeśli oni zostaną, uwierzę.
to co Pan pisze jest dziwnie chaotyczne, zbior zdan nie trzymajacych sie jakiejs wiodacej mysli. To nie wrozy dobrze.
Bylem codziennym gosciem na http://www.rp.pl, rano, w poludnie i wieczorem.
Po tym Panskim statement wiem, ze nie bede kupowal (bardzo drogiej) Rzepy w kiosku, a moje wizyty na Waszej stronie zanikna w najblizszych tygodniach do zera. Zera absolutnego.
Bo prawdziwe pytanie, na ktore Pan nie odpowiedzial w swym krotkim komentarzu brzmi tak:
- czy moze dobrze funkcjonowac panstwo (polskie, jakiekolwiek panswto demokratyczne) be jednej wielkiej gazety krytycznej i publikujacej fair zachowania opozycji parlamentarnej ??
Panski tekst bardzo mnie rozczarowal i zasmucil.
Trudno aby po czyms takim zyczyc dobrze czemus, co idzie w kierunku ograniczania demokracji w Polsce.
Rzepo – bye bye. Nieodwoalnie
rudi – popieram w 100%. Moje wizyty też zanikają do 0%. Wynoszę się gdzie indziej. Dzięki wszystkim za wszystko!
Będę bardzo dokładnie przyglądał się linii Rzepy. Jedno potknięcie i wyrzucam waszą gazetę do śmietnika. Tak jak ja – zrobi tysiące czytelników. Jedna wyborcza wystarczy. Wy macie być inni – tacy jak byliście.
„Nawet jeśli krzyże ze szkół i z parlamentu będą usuwane pod szczytnymi hasłami, nie zmienia to faktu, że w rzeczywistości jest to naruszanie podstawowej wolności obywatelskiej do manifestowania przekonań.”
Panu Redaktorowi chyba co się pomieszało. To właśnie obwieszanie publicznych budynków symbolami jednej religii jest naruszeniem wolności obywatelskiej. „Rzepa” chyba cierpi na schizofrenię – publikuje na swoich stronach fantastyczny artykuł Wojciecha Sadurskiego, a jednocześnie jej świeżo upieczony naczelny pisze takiego „babola”. Coś tu nie tak…
Trzymam jednak Pana Redaktora za słowo w tej kwestii::
„Czas też, żeby ton medialnych sporów w Polsce dojrzał do naszych czasów. Nie będziemy marnować miejsca, publikując odpowiedzi na osobiste przytyki ze strony lewicowych mediów, nie zamierzamy zajmować się wymianą impertynencji.”
bo te słowne i jałowe potyczki były naprawdę żenujące. I to z obu stron. Aczkolwiek takie postawienie sprawy może odebrać sens pisania niektórym redaktorom.
Żegnam Pana Red.Lisickiego z pretensją,że w swoim czasie nie potrafił zapobiec upokorzeniu biskupa Wielgusa.Niestety „Rzepa” była wówczas przeciwko biskupowi.
Bardzo ladny manifest programowy. Mam nadzieje, ze najblizsze tygodnie i miesiace pokaza, ze jest on realizowany przez nowa redakcje. Moze byc pan pewien, ze czytelnicy beda patrzyli, czytali i oceniali. Jesli ocenia zle i zauwaza, ze praktyka mija sie z pieknymi deklaracjami to zapewniam pana, ze przestana czytac.
Podobnie ma sie sprawa z tygodnikiem ”Uwazam Rze”, ktorego rynkowy sukces jest rezultatem reprezentowanej konserwatywno-zdroworozsadkowej linii. Jesli ta linia sie zmieni to gwarantuje, ze zamiast lidera wsrod tygodnikow opinii pan Hajdarowicz bedzie mial drugie ”Wprost” i bedzie musial, jak redaktor z kita, szukac miejsc w ktorych bedzie mozna rozkladac jego tygodnik w ramach bezplatnej ”dystrybucji promocyjnej”.
Zastanawia mnie jeden fragment w oswiadczeniu: ”…Nie będziemy marnować miejsca, publikując odpowiedzi na osobiste przytyki ze strony lewicowych mediów, nie zamierzamy zajmować się wymianą impertynencji…”
Czy mam rozumiec, ze nowa Rzepa nie bedzie podejmowala polemiki z GW? A w jaki w inny sposob redaktorzy Rzepy beda mogli pokazac, ze ich poglady roznia sie od tych prezentowanych przez GW? A moze linia nowej redakcji bedzie ”nie draznic niedzwiedzia”.
Noc coz, jak to mowia nasi bracia od misiow – ”Pozhiviom-uvidim”!
N.O.
Ciekawe kto zrezygnuje z pisania dla Rzepy?
Ten, kto nie zostanie poproszony o kontynuację.
Czytajcie to nowi właściciele, czytajcie i zobaczcie, że ludzie głupi nie są. Zwłaszcza czytelnicy „Rz” i „Uważam Rze”. Zmiana kierunku gazety spowoduje odpływ tych osób… a może o to chodzi?
Odpłynie tysiąc starych mieteł,przybędą setki tysięcy ludzi mądrych,wykształconych
Droga Mietlo, witamy w twej osobie przedstawiciela tej nowej elyty.
Czy termin „prawicowo-liberalna” nalezy rozumieć jako „PO-lubna”?
Jeśli tak, to podziękuję.
Witam!
Sprawdzimy to „expose” w najlbliższych tygodniach…..
Dość interesujące są ostatnie dwa akapity.
Lisicki się obraził, a ja mam nadzieję, że pańskie słowa to wreszcie koniec „a Wyborcza napisała…”
No, jeśli poczuje siostrzaną miłość, to pewnie będzie koniec. Twoja nadzieja nie jest płonna. Szampana Art otwieraj.
Życzę WAM wiele sukcesów.
Zobaczymy co z tych deklaracji nowego red.zostanie.
Gazeta, żeby po nią sięgano, powinna przynosić nie tylko informacje – jej obfitość mamy w internecie, niestety pomieszaną ze wszelkim śmieciem – ale też stawiać tezy, argumentować, kształtować opinię publiczną. Dotychczasowa Rzepa taka była, choć nie ukrywam, że czasem z niesmakiem czytałem dramatycznie stronnicze artykuły, zaś pewnych autorów po prostu unikałem. Nie jest żadnym odkryciem, że pod kierownictwem red. Lisickiego Rzeczpospolita była (jest?) gazetą pro-pisowską, przez co traciła nie tylko obiektywność, ale też klientów, którzy nie chcieli finansować tej opcji politycznej. Życzę nowemu Naczelnemu, żeby Rzepa poszerzyła grono klientów, a przede wszystkim żeby dotrzymał słowa i unikano bezsensownych polemik z dziennikarzami z Czerskiej. Róbcie swoje, po swojemu, ale róbcie to porządnie.
Pożyjemy zobaczymy. jak pozwalniaja albo odejdzie duza czesc publicystow, to zabieram sie z nimi i zostawiam rzepe i uwazam rze. Chce zeby rzepa byla konserwatywno-liberalna i obiektywna. Tych wartosci nie znajduje w innych mediach, wiec prosze Pana Wroblewskiego o ich zachowanie w rzepie i uwazam rze.
Ładne słowa, ale… na razie przestaję kupować Rz. Zobaczę, jak będzie ewoluowała strona w Internecie, kto z redaktorów straci pracę, kto pozostanie, jaka będzie realizacja credo naczelnego w niedalekiej przyszłości i jak się zachowa w sytuacjach trudnych dla rządu. Na razie nie ufam panu H. więc do nowego naczelnego też podejdę z dystansem. Jeśli Rzepa stanie się tylko cieniutką gałązką, „karcąco” miziającą rząd – natychmiast zrezygnuję z wszelkich z nią związków. Nie podoba mi się impertynencja pana H. już na starcie – choćby w postaci odpowiedzi na apel SDP. Jeśli się nie zgadzał, mógł po prostu odpuścić. Takie wyzłośliwianie się może być przejawem egocentryzmu, złośliwości i braku dystansu. Mam nadzieję, że tak nie jest, ale na razie pozostaję nieufny jako dotychczasowy stały czytelnik Rz.
Czystek ciag dalszy. Panie Wroblewski mi nie jest po drodze z Panem. Niestety coraz mniej naszych gazet.” Uwazam rze” pewnie tez przejmie jakis pana kolega. Zle sie dzieje w panstwie polskim. Szkoda – wielka szkoda!!!!
Po polityce kadrowej nowego naczelnego przekonamy się czy jego powołanie to była motywowana politycznie kastracja Rzepy, czy też decyzja biznesowa.
Mimo, że w gruncie rzeczy zgadzam się z tym co pan napisał, to jakoś podskórnie panu nie wierzę. Spór w dzisiejszej Polsce ma charakter ideowy. Nie da się przesunąć jego ciężaru na gospodarkę. Działanie w tej sferze ma charakter wtórny do tego co dzieje się na poziomie politycznym. Tu nie miejsca na kunktatorstwo. Lisicki i tak był za miękki. Kupowałem „Rzepę” w piątki i soboty a czasem w tygodniu. Niestety, ale chyba przestanę.
Rzepa to jej publicyści. Poczekamy, zobaczymy. Początek piękny ale to tylko słowa.
Panie Redaktorze.
Jest Pan w pewnym sensie bardzo podobny do Tuska.
Tusk obejmując rządy a także później też wiele mówił
o wolności, niezależności, pluraliźmie, odpolitycznieniu mediów
, swobodzie wypowiedzi itp. itd.
I jaki jest stan na dzisiaj?
Prawie wszystkie media których główną rolą powinno być
patrzenie władzy na ręce i rozliczanie rzadzących
stały się tubą propagandową rządu.
Artykuł wstępny to tylko często nic nie znaczące słowa
i nie realizowane później zamierzenia i objetnice.
Ale nie mam uprzedzeń do Pana, nie znam dokladnie Pana
poglądów i zawodowej przeszłości i zamierzeń.
Bedę w tym temacie polegał na reakcji uznanych i szanowanych
publicystów Rzeczpospolitej dla których kupuję i czytam
Rzeczpospolitą.
Jeśli oni odejdą uznam jako Czytelnik że Rzeczpospolita
przestała być gazetą dla mnie.
Szkoda, miałem sentyment do red. Lisickiego, mam nadzieję, że się nie zawiodę. Nawet nie próbujcie zmieniać URze, bo więcej Was nie kupię.
Od 7 lutego z nr.1 kupuję „Uważam Rze” ! Nowego naczelnego będziemy oceniać po owocach! Ja od dzisiaj przestaję kupować!
Nie ma czegos takiego jak „konserwatywno-liberalna”? Czy ma to oznaczac konserwatywny liberalizm, czy moze Konserwa liberalna. Czy nie mozecie byc zwykla gazeta jak np. Frankfurter Allgemeine Zeitung, na takim poziomie, bez tego jak nazywacie Konserwatyzmu i Lieberalizmu w jednej postaci?
Niestety, wszystko u nas musi być ideologicznie naznaczone.
Panie Redaktorze,
Mam nadzieję, że okreslenie „konserwatywno-liberalna” rozumie Pan tak jak ja. Pański wpis daje nadzieję, że tak jest. Zobaczymy, jak bedzie Pan realizowal to „credo”. Trawestując Tuwima: „Radio to wspaniały wynalazek, jeden ruch ręki i..nic nie słychać”.
Kazdy czytelnik może dokonać takiego Tuwimowego wyboru.
Pozdrawiam.
Nieukrywam, że mam duże obawy związane z zmianami, pożyjemy zobaczymy.
Co tydzień wydaje pieniądze na Plus Minus i Uważam Rze i chciałbym robić to nadal, zobacze czy nowe kierownictwo mi to umozliwi.
Mam nadzieję, że pozostaną to tytuły rózne od reszty jeżeli nie to cóż trzeba będzie pożednać się z wartościowymi gazetami.
Różnorodność jest potrzebna więc chociaż często nie zgadzałem się z opiniami piszących tu redaktorów, trzymam za was kciuki.
Panie Wroblewski.
Rzeczpospolita, wraz z Uwazam Rze jest dla mnie nie tylko oaza poprawnej polszczyzny ale i nadzieja, ze normalnosc, rozsadek i szacunek do tradycji jest w programie i byc moze sercach zespolow redakcyjnych.
Natomiast czytajac tych kilka wpisow moge sie tylko domylec co Pan moze czuc.
Rudi. Bye, bye!
Glos z Panamy. Bye,bye !
…. z ciekawosci; gdzie Pan/Pani kupuje Rzepe w Panamie ?
W Panama City nie widzialem ani jednego newsstand z wylozona Rzeczpospolita.
Nawet taka na wpół prorządowa „Rzeczpospolita” tych, co pociągają za sznurki, nie zadowala. Trzeba, żeby była upodobniona do gazet manipulujących na granicy realnego świata i Wielkiej Ściemy. Nawet uległy redaktor Lisicki nie może być tolerowany…
Beton się wzmacnia namacalnie, a istniejące tu i ówdzie pęknięcia i szpary też mają być zaklajstrowane. Od teraz wszysko musi być jednolite.
W pluraliżmie sterowanym innej drogi, jak obok tej ściany, nie ma.
Nie ma i wsio!
Może nie będzie tak źle ale gdyby jednak było to się pożegnamy, zrozumiano?
Nie wierzę Panu. Jestem od wielu lat wierną czytelniczką Rzepy i UważamRZe, kupuję je z powodu znakomitych nazwisk autorów, cenię sobie treści, które przekazywały te gazety. Teraz pewnie będzie to kalka Newsweeka i Wprost – jedynie słuszna linia. Nawet sobie Pan nie wyobraża jak żal ściska mi serce, że już więcej nie kupię tych gazet
Witam serdecznie,
(fragment wypowiedzi niezgodny z regulaminem §7 pkt 10.2)
Redaktor naczelny tak kiedyś prestiżowej gazety powinien rozumieć jaki wpływ na ludzkie zachowania mają nadchodzące zmiany.
Udało mi się sprawdzić to co poznałem i zrozumiałem dawno temu.
Byłem prenumeratorem „Rzeczpospolitej” i jak wielu innych byłych czytelników udał się w inne miejsca,które nam odpowiadają.
Czy wrócimy ?
Pozdrawiam
Życzę sukcesów na nowym stanowisku. Pomysł ignorowania lub ograniczenia odpowiedzi państwu spod czerwonego prostokąta jest słuszny. Krytyka podpalania banków i wybijania szyb w instytucjach finansowych również jest chwalebna. Jednak przekreślanie wszystkich propozycji protestujących już nie jest słuszne. Przykładem niech będzie krytyka tragicznie niskiej liczby lokali socjalnych w dyspozycji samorządów, akurat w tej kwestii „oburzeni” mają rację. Krytyka bezrefleksyjnego zadłużania państwa, stosowania sztuczek finansowych w celu ukrycia przekroczenie progów ostrożnościowych i niszczenia FRD powinna mieć miejsce bardzo często. Dodałbym krytykę nadmiernego deficytu, rozrostu administracji, nepotyzmu, utrudniania życia przedsiębiorcom, kolesiostwa i fikcyjnej walki z korupcją. Żeby nie było zbyt pięknie powołam się na kogoś z kimś zazwyczaj zupełnie się nie zgadam, minister Rostowski w niedawnym wywiadzie powiedział, że obecne stawki podatku PIT czyli 18 i 32% są najlepszą z możliwości, akurat w tym przypadku minister ma rację. Jeszcze raz życzę sukcesów.
Felieton jak manifest.
Panie redaktorze – „expoze” wyważone, więc należy mieć nadzieję, że „Rzepa” nie pójdzie drogą „Dziennika” i nie stanie się (lepszej jakości) tabloidem, preferującym poprawność polityczną jedynie słusznej i postępowej siły tych, co to „czerwone książeczki” zamienili na czekowe i udają demokratów (ludowych oczywiście).
„my”, „nam” to właściwie „Kto” i „komu”? W czyim imieniu pisze Autor ? Czyje to są przekonania? To co podobało mi się w rzepie to różnorodność (publikowanie żakowskiego, wołka czy nawet biedroń się trafił – nie ma co poszukiwać podobnych przykładów w innych gazetach), ale zarazem wyrazistość i dominujący konserwatyzm – było jasne czego można się spodziewać. Szkoda będzie jeśli zostanie tylko konserwatywna wyrazistość, chociaż może powinienem mieć nadzieje, że przynajmniej tyle zostanie.
Osobiście nie mam złudzeń. To koniec „Rzepy” w obecnym kształcie i jest to element walki rządu z wolnością prasy.
Panie Wróblewski!
Deklaracje to jedno. Czyny drugie. Pilnie będziemy patrzyli Panu na ręce. Jeżeli pod Pana kierownictwem „Rzepa” czy „URz” staną się kolejnymi klakierami Partii Miłości i „tu i teraz” to ja już złamanego grosza na Wasze produkty nie wydam. Zobaczymy jak się to rozwinie. Lisickiemu udało się stworzyć prawdziwy dream team ,złożony z wybitnych publicystów i dziennikarzy. Stworzył tygodnik opinii ,który od razu podbił rynek. Dla konserwatywnej części czytelników Lisicki coś zrobił. Dziś kiedy został wywalony chciałbym mu podziękować z całego serca. Czynami dowiódł ,że kierował się mottem „media powinny działać w interesie głosujących”. Lisicki ma wielkie dokonania ,Pan pewnie przyszedł zgasić światło.
Kończę przygodę z Rzepą, a za kilka dni przestanę kupować URze. Mam nadzieję, że podobnie zrobią pozostali czytelnicy i spadniecie do poziomu Przekroju.
Mam spore wątpliwości co do Pańskich deklaracji – są trochę rozmyte. Chyba celowo. Nie jestem też pewien czy aby po kolei nie zaczną znikać z łamów tak inteligentni publicyści jak Ziemkiewicz, Wildstein,Zaremba. To świetne pióra – żadna gazeta w Polsce nie może się takimi pochwalić. Rzepa pójdzie zapewne w kierunku złagodzenia wizerunku – bo tego od właściciela oczekiwał Skarb Państwa. To nie będzie żadne szaleństwo w rodzaju Wyborczej bo ich trudno przegonić w politycznej poprawności ale z pewnością jakiś zwrot w tamtym kierunku nastąpi. Niezależnie od Pańskich chęci i dobrej woli (których nie podważam) gazety żyją z reklam – również tych wykupowanych przez spółki skarbu państwa. Zbyt długo żyję na tym świecie abym uwierzył, że nie będzie to miało wpływu na to co publikujecie. Niestety.
Znam Pana publikacje i wypowiedzi od wielu lat i zawsze uważałem Pana za rozsądnego dziennikarza. Życzę Panu jednak na tym stanowisku przede wszystkim odwagi. Głównie w patrzeniu na ręce władzy – w Polsce tego brakuje najbardziej. Opozycję mamy już ostrzalaną z każdej możliwej pozycji. Wystarczy po prostu pisać prawdę, a nie kreować rzeczywistość. Tylko tyle i aż tyle.
Jaka będzie Rzepa, to wyjdzie w praniu za jakis czas… Każdy przejaw podlizywania się do Tuska i kazdy przejaw zamykania ust na ogłupianie społeczeństwa (trwające w wielu polskich mediach) będzie początkiem końca Rzepy. Tego nie życzę.
Najogólniej – pełna zgoda co do „ustawienia busoli” na konserwatywny liberalizm z jedną drobną uwagą , co do „manipulowania wskażnikami i podkradania pieniędzy”. Czynności takie – pewnie nie przynoszą władzy chwały , ale przecie każdy – zanim ostatecznie splajtuje stara się to ukryć a w międzyczasie często zdarza się wybrnąć z kłopotów. Te nasze kłopoty (które eksplodowały za rządów Tuska) , mają dosyć łatwe do zidentyfikowania przyczyny , wielokrotnie leżące wśród poprzedników oraz wywołane siłami wyższymi. Każdy przecie pamięta , kto i dlaczego budował przywileje grupowe , oraz bez sensownie „obniżał podatki” a klęski i katastrofy , oczywiście obnażały także państwo i jego słabości , ale Państwo buduje się po przez wieki a Polska jest jaka jest i właśnie dlatego często ją kochamy. Mądre i perspektywiczne rządzenie, to ideał do którego warto dążyć i stosownych liderów wybierać. Tych najgłośniejszych – warto oglądać i to z obu stron a to trudne nawet dla OBYWATELI , których tez nie mamy w nadmiarze. Ja pozwalam sobie zwrócić uwagę PANA REDAKTORA NACZELNEGO o skupienie swej pieczy , nad uczciwością dziennikarską publicystów Rzepy. Widzę tu wielu , którzy „dar Boga” – niekiedy zwany talentem , często wykorzystują do budowania zafałszowanego obrazu rzeczywistości a zwłaszcza jej przyczyn i skutków. Dla łatwowiernego , lub plemiennego czytelnika , to trucizna dawkowana bezboleśnie , ale z szkodą wielką. Osobiście miewałem problemy z niektórymi moimi wpisami (które się nie ukazywały) , choć właśnie one (moim zdaniem) trafiały w sedno demaskując niecne praktyki „utalentowanych” publicystów. Nie było nigdy problemów z publikacją prymitywnych pyskówek , nawet z pewną zawartością inwektyw – gorzej z cytatami . Celują w tych praktykach niestety najbardziej utalentowani (o największej ilości wpisów komentujących) . Nie chcę wymieniać nikogo , ale razi mnie najbardziej to wtedy , gdy osobisty przykład lub przeszłość winne budować samoograniczenia szczególnie w sferze ocen , krytyki i kpiarskich wypowiedzi na temat spraw poważnych i istotnych dla Polaków. Każdy człowiek ma swoją historię , dorobek, zasługi i obszary ciemne (wszak jesteśmy ludem grzesznym) i warto o nich pamiętać , kiedy wchodzi się na łamy i kształtuje się ludzkie dusze. To inżynieria odpowiedzialna i pożyteczna – lub groźna – dla społeczeństwa obywatelskiego.
Właściwie to od dziś wszyscy powinni przestać kupować Rzepę i przyglądać się nowym posunięciom Wróblewskiego, jeżeli będzie tak jak mówi to wracamy…
a tak było normalnie
no widze ze to juz koniec :normalnej Rzepy” szkoda, juz tylko ;niezalezna pl; pozostaje. nic o prawdzie, honorze, patriotyzmie, tylko kasa sie liczy. szkoda
Nie sądzę aby w tym przypadku zmiany w Rzepie były związane z nadzieją na lepszą kasę. Nie o kasę tu idzie, każdym razie nie o kasę ze sprzedaży prasy.