Herbatka lekarstwem na kryzys

Choć Tea Party nie ma jednego lidera, nie ma stabilnej struktury, to już dziś jest najpopularniejszą organizacją polityczną w Ameryce

Różnie pamiętamy daty. Jedne same stanowią historię, w innych ważniejsze są wydarzenia, które przyszły po nich. Rewolucja francuska – rok 1789, strzał z „Aurory” – rok 1917, krach na Wall Street – rok 1929, upadek muru berlińskiego – rok 1989. I teraz krach – rok 2009 . Czy zapamiętamy po nim szkody, jakie spowodował, czy wnioski, jakie z niego wyciągniemy?

Amerykanie w swojej historii mają jeszcze jedną datę, od której wszystko się zaczęło – rok 1776, osławiona herbatka bostońska (Boston Tea Party). Bunt przeciw kolonialnym podatkom, który przerodził się w rewolucję, a ta w amerykańską demokrację. Rewolucji już nie ma, ale duch buntowników przeciwko nadużyciom władzy pozostał. Tea Party to dziś spontaniczny ruch polityczny, który ogarnął całą Amerykę. Od kwietnia 2009 r. w różnych miastach USA tysiące ludzi wychodzą na ulicę. Demonstrują przeciwko rozrzutności polityków, nadmiernym podatkom, niefrasobliwej polityce budżetowej, pakietom stymulacyjnym, ograniczaniu wolności. Demonstracje, protesty i nade wszystko szum w Internecie: „Ile twoich podatków ma iść na tandetne samochody”; „Czy nakarmiłeś dziś rano swojego bankiera?”, „Więcej wolności, mniej długów”, „Zaczynamy od nowa”.

Przeczytaj cały artykuł

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(36) Komentarzy do “Herbatka lekarstwem na kryzys”

    -
  1. Krisznak pisze:

    Szanowny Panie,

    wkrótce będzie tak w Polsce. Musimy poczekać na wiosnę. Choć wiem, że zaraz odezwie się tłum malkontentów, którzy przypomną nam o naszym dziedzictwie, że się nie da, a mi się nie chce i kto to widział.

    Nasza scena polityczna już się wyczerpała. Not enough energy. By dalej ciągnąc te kłamstwa i pudrować imitacje Chin na kolor zielony.

    Dobre 0

  2. AMC pisze:

    W odróżnieniu od Polaków i innych Europejczyków, Amerykanie nie dyskutują polityki w pracy. W pracy nie mają na to czasu, bo pracują. Polityką zajmują się już w drodze do domu słuchając talk shows i nawet z samochodów biorąc w nich czynny udział. Po kolacji idą do Town Hall głosować za lub przeciw, na posiedzenie School Boards wysłuchać co władze wyczyniają lub zamierzają wyczyniać z ich dziećmi. Nie dają się zbyć byle wyjaśnieniom i wymówkom, idą podyskutować z księdzem czy pastorem, itd. Oczywiście nie codziennie, ale zawsze wtedy gdy zajdzie potrzeba, gdy czują, że ktoś chce zrobić na przekór ich oczekiwaniom. Amerykanie są naiwni jak dzieci, bo nie spodziewają się złych zamiarów ze strony przeciwników. Można ich łatwo oszukać, ale na krotko, bo zbiera w nich taka złość i energia, że zmiatają wrogów, by potem szybko i łatwo im wybaczyć. To najwspanialszy naród i żaden Obama mu niegroźny. To największa nadzieja ludzkości. God bless America.

    Dobre 0

  3. Damian pisze:

    Mała nieścisłość się wkradła Bostońskie picie herbaty to 16 grudnia 1773 roku, a nie jak w tekście 1776. Pozdrawiam autora

    Dobre 0

  4. Ef-ka pisze:

    Dziękuję Panu za tę dawkę rozsądku i wiary w ludzkie możliwości. Pozytywnie się Pan wyróżnia w zalewie głupoty, która nam codziennie ładują media… Czy jest takich jak Pan wielu w Polsce? Obawiam się, że nie, bo inaczej nie dalibyśmy się tak wodzić za nos przez tyle lat… Amerykanie nie są idealni ale mają w sobie poczucie wolności, sprawiedliwości, przedsiębiorczości i ogromne przywiązanie do własności i tożsamości narodowej. Tego im zazdroszczę i tego życzę moim rodakom.

    Dobre 0

  5. Kabbir pisze:

    No a właściwie dlaczego nie można by takiego ruchu zainicjować w Polsce? Przecież jesteśmy najbardziej amerykańskim narodem w Europie..

    Dobre 0

  6. Andronicus pisze:

    I za to lubię Amerykanów. Diagnoza Tocqueville’a o demokracji w Ameryce w większości nadal aktualna.

    Dobre 0

  7. Lewacka bujda pisze:

    Oczywiście w UE jest wiele przykładów absurdu (vide polityka rolna) hamujących rozwój. Należy o tym mówić i dyskutować. Także o formie i skuteczności pomocy publicznej w postaci pakietów stabilizujących. Ale to co uprawia p. Wróblewki to zwykła liberalna propaganda, nie podparta żadnym stosownym argumentem. Każdy by chciał niskich podatków (a najlepiej w ogóle nie? gruszki przecież same na wierzbie rosną), każdy uważa że urzędnicy tylko marnują kasę z naszych kieszeni a polityka budżetowa jest „niefrasobliwa”, zatem taka retoryka idealnie trafia do do osób (już daruje sobie złośliwości) naiwnie wierzących, że hasła „wolność” potrafi rozwiązać wszystkie problemy. Ba, przecież problemu tak na prawdę wcale niema. Nie istnieje masowy głód, zmiany klimatyczne, postępująca polaryzacja społeczeństw. Wystarczy tylko więcej „wolności”, nic poza tym. Ewentualnie jakaś wojna, oczywiście w celi niesienia owej „wolności”.

    P.S. Chyba nie przypadek, że większość naiwnie wierzących w bajania liberałów są osobami religijnymi. Wnioski chyba są oczywiste. Niektórzy lubią się okłamywać.

    Dobre 0

  8. oldgeorge pisze:

    Ciekawie i ze swadą napisany artykuł. Jednak brakuje mi wniosku co można byłoby zrobić w Polsce, w najbliższym czasie. Bo lewackie pomysły są obecnie propagowane i wdrażane do życia w sposób nachalny – vide polskie szkolnictwo.

    Dobre 0

  9. oldgeorge pisze:

    Po chwili namysłu przypomniałem sobie, że jest w internecie namiastka sprzeciwu wobec ekoterrorystów, którzy rozpanoszyli się w Polsce. Ta strona była podana przez „Rzeczpospolitą”: http://www.podziekujciezielonym.pl.
    Wyraża poglądy osób mających serdecznie dość tej plagi pseudoekologicznych pomysłów, które skutecznie hamują postęp cywilizacyjny. Przykłady znajdziecie na wspomnianej stronie.

    Dobre 0

  10. romano pisze:

    Na stare lata zostanie nam herbata, pasuje do sytuacji jak znalazł.

    Dobre 0

  11. romano pisze:

    Jestem miłośnikiem cejlońskiej ma swój specyficzny smaczek

    Dobre 0

  12. Lewacka bujda pisze:

    @oldgeorge napisał:

    Wyspa Wielkanocna jest doskonałym przykładem takiego „postępu cywilizacyjnego”. Pozwolę sobie zacytować wiki:
    „Drzewa rosnące obecnie na wyspie (głównie eukaliptus i akacja) mają ok. 50 lat i zostały przywiezione z Chile. Kiedyś znajdowały się tam lasy tropikalne, ale tubylcy prawdopodobnie doszczętnie je wycięli budując łodzie, domy i transportując moai. Spowodowało to wyjałowienie gleby i klęskę głodu”
    Przypuszczam, że tam także jakiś lokalny wróblewski propagował „wolność” (do wyrębu wszystkich drzew) oraz „rozwój”. Nie było natomiast tych wstrętnych lewackich ekoterrorystów.

    Dobre 0

  13. Henry pisze:

    PTP

    Polish Tea Party ;-)

    Dobre 0

  14. mili pisze:

    @Lewacka bujda napisał:
    17 lutego 2010 at 13:19

    „Przypuszczam, że tam także jakiś lokalny wróblewski propagował “wolność” (do wyrębu wszystkich drzew) oraz “rozwój”. Nie było natomiast tych wstrętnych lewackich ekoterrorystów.”

    A ja przypuszczam ze tam pan Sobiesiak chcial wybudowac wyciag narciarski.
    W podobnej sprawie ale w Polsce, skowytu „zielonych” czyli niedojrzalych czerwonych,
    nie slyszalem, to pewnie bylo niebezpieczne.

    mili

    Dobre 0

  15. romano pisze:

    Najgorsze w tym piciu herbatki jest to że nie dowiem się kto to byli ci wywiadowcy wokół mnie w Amsterdamie jak taki pryszczaty młokos co siedział na ławce i ten który mnie obserwował pod albert hein i był kiedy kupowałem auto ten z ławeczki też dochodzi do tego jeszcze taki który poszedł za mną na policję kiedy zgłaszałem zaginięcie dokumentów

    Dobre 0

  16. Wan_da pisze:

    Gdy pomysle ze oligarchowie rosyjscy w ciagu kilku lat „dorobili” sie miliardow $, w tym samym czasie gdy wiele ich krajanow zyje w lepiankach, to doznaje olsnienia.
    Cos w rodzaju ukazu Boga.
    Chcialbym miec na kazdej scianie portrety M. Gandhi, M.L. Kinga, N. Mandeli i Matki Teresy.
    Nawet Stalin staje sie mniej straszny.
    Czy ludzkosc moze wypracowac, w miare rozsadny system rzadzenia?
    Co tam Tea Party?

    Dobre 0

  17. Vitold pisze:

    Sprubujmy jeszce raz :)
    Panie Tomaszu, czytam panskie artykuly z zaciekawieniem nie dla tego ze sie z panem zgadzam czy tez popieram teorie ktore pan wyklada w swoich esejach, ale dlatego iz jest bardzo interesujace „widziec”, czytac :) , polskiego neokenserwatyste :) Oczywiscie niektorzy z czytelnikow musza wiedziec o panskich powiazanich z radykalna „konserwa” jaka przedstawia Newsweek Polska.
    Any way, wracajac do panskiego artykolu o Tea Party… niby wszystko sie zgadza , nieby ma pan fakty w porzadku ale tak naprawde przedstawia pan, jak zwykle zreszta :) kolejna neokonserwatywna iluzja, czy inaczej mowiac propagande. Z panskiego artykuly wynika iz Tea Party movment to jakas „republikanska” odpowiedz na „demokratycznego” Obame, oraz nowe wcielenie Friedmanowskiwgo „wolnego rynku” :) To oczywiscie jest absurd, I nie prawda. Fakt iz partia republikanska od dluzszego czasu „przymila” sie I prubuje przejac kontrole nad tym ruchem wcale nie znaczy ze byla/jest jego zalozycielem czy nawet ze go popiera (oczywiscie nie moze popierac poniewaz prawdziwe zadanie ktore wysuwaja organizatorzy tego ruchu sa calkowicie przeciwne lini politycznej republikanow…czy demokratow :) ). Prawda oczywicie jest iz „oficjane” zzalozenie Tea Party movment skrysatlizowalo sie po wprowadzeniu w zycie przez Obame American Recovery and Reinvestment Act of 2009, ale trzeba pamietac iz ten akt byl tylko przedluzeniem Bushowskiego Economic Stimulus Act of 2008 , Emergency Economic Stabilization Act of 2008 I Troubled Assets Relief Program . Tea Party movment byl juz aktywny za czasow prezydentury Busha , in fact , jezeli mozna by bylo szukac „ojca” to byl by nim Ron Paul liberaterianski kongresmen z Texasu… dodam tylko iz partia republikanska w ostatnich miesiacach „wydziedziczyla” kongresmena z jakiejkolwiek roli w ich parti. Ron Paul a co za tym idzie Tea Party movment, wzywal do usunieci podatkow, zakonczenia wojny w Iraku I Afganistanie, zamkniecia Federal Reservs Bank I tak dalej. Pan Tomasz pisze ze „ludzie sa wsciekli”…to prawda panie Tomaszu, ludzie sa wsciekli, na demokratow, Obame, republikanow , Busha, Kongres ale przedewszystkim ludzie sa wsciekili na Banki I Big Bussines ktory zada I otrzymuje wszystko od KAZDEJ ekipy waszyngtonskiej. Ludzie sa wsciekli ale rowniez ludzie zaczynaja myslec w ameryce I widziec brak jakiej kolwiek reprezentacji ich pogladow w tym systemie politycznym, I prawda jest taka ze socjal nie ma z tym wiele wspolnego, I jest tylk zaslaona dymna ktora politycy I „dzienikarze” tacy jak pan prubuja przedstwaic jako glowne „zlo” systemu. Ale to nie socjal zbankrutowal ameryke tylko , wojan w Iraku I „stymulus” dla bankow, ktore dzisja rozdaja milionowe bonusy jakby sie nic nie stalo! Ludzie zaczynaj rozumiec ze jdyny sposub aby zyc godnie I w DEMOKRATYCZNYM panstwie to pozbyc sie obydwu parti, republikansjkiej I demokratycznej ktore sa tak przezarte korupcaj jak Kongers I Rzad USA. Powodem tego upadku sa oczywiscie… pieniadze, pieniadze ktore plyna nieustanna zeka do politykow od korporacji ktore po pozbawieniu ameryki miejsc paracy (no coz o wiele bardzie im sie oplaca produkowac w Chinach za glodowe stawki niz w „deomokratycznych” krajach gdzie kirwoercy ciezarowke starjkuja, pielegnniarki, strajkuja…I kto tam jeszce strajkuje panie Tomaszu?) szykuja sie na przejecie wszelkich wartosci majatkowych ktore sa w prywatnych reakch…ale jak pan zauwazyl panie Tomaszu Tea party rosnie w sile, jezeli tylko uda im sie trzymac stery w prawdziwym kietunku a nie dac sie oglupiac jakims neokonserwatywnym idiotom to byc moze okarza sie sila ktora naruszy dotychczasiowe status quo w Ameryce. Ja zycze im tego z calego serca.

    Dobre 0

  18. ko pisze:

    Po ograbieniu przez Wielkie Banki i ich pracowników, budżetów państw i wypłaceniu sobie za to jeszcze premii w wysokości setek tysięcy $, pielęgniarki, kierowcy, górnicy też mają prawo do ubiegania się o kasę! Dokładnie takie samo prawo jak te ostoje wolności gospodarczej, postępu i efektywności ekonomicznej!
    Brak realnej, ustrojowej konkurencji dla kapitalizmu jest dla niego zagrożeniem śmiertelnym. Objawy już widzimy: w wysokorozwiniętych krajach wąska kasta menadżerów zarabia krocie, a pracownicy realnie coraz mniej! Możemy się cieszyć, że nas to nie dotyczy (wręcz nam sprzyja) tylko jak długo? A mówienie, że im się aż takie wynagrodzenia należą, jest równie uzasadnione jak wmawianie dawniej chłopstwu, że szlachcie się należy, bo …….. bo się należy i już!
    Na dłuższą metę, taki rozkład dochodów zabije gospodarki tych państw, a potem koło historii się obróci!

    Dobre 0

  19. Herwig Ploth pisze:

    Panie redaktorze,

    —- Żeby niemieccy bezrobotni powiedzieli prezydentowi UE Hermanowi Van Rompuyowi, że trzy lata na płatnym bezrobociu, to nie jest europejski styl życia, ale europejska degeneracja. —-

    Już tylko rok, reszta to Hartz IV, tzn. minimum socjalne po spożyciu wszystkich oszczędności. :)
    Degeneracja – to armia ponad 25 milionów bezrobotnych.

    Dobre 0

  20. z Australii pisze:

    Artykuly pana Redaktora przypominaja mi wstepniaki z „The Economist”. Tez zawsze jest prosto i jasno. Problem niestety jest w tym, ze prosto i jasno nie jest. Ameryka nie jest w niebezpieczenstwie bo ma za wysokie podatki i Obama chce dac szanse okolo 40 milionom ludzi otrzymania przyzwoitej opieki zdrowotnej.

    Vitold – pisz bo warto Cie poczytac.

    Pozdrowienia z Australii

    (Na bezrobociu mozna tu byc cale zycie- a bezrobocie 5% – a
    to historia!!

    Dobre 0

  21. bostończyk pisze:

    @vitold najcelniej określił sytuację Tea Party. Jej genezę powstania, przyczyny i dążenia.

    Amerykanie mają dość oszukującego do establishment-u z obydwu partii. Tak demokratycznej jak i republikańskiej bo obserwując ostatnie dekady rządów czy to republikanów czy demokratów zauważają, że ich cięzka praca nie przekłada się na lepszy i łatwiejszy żywot tylko establishement bawi się ich kosztem obojętnie która strona akurat rządzi. Amerykanie między czasie tracili miejsca pracy, które establishement wyeksportował do Chin lub do NAFTA, zadłużyli się po uszy łatwymi naciągającymi kredytami przez banki, które niekontrolowane doprowadziły ich piękny kraj na skraj bankructwa przy idiotycznej polityce ekonomicznej obydwu partii establishment-u. I teraz widząć, że nie mają reprezentacji w skorumowanych politycznie obydwu partiach szukają dla siebie wyjścia. Czy znajdą wyjście to się okaże. Najbardziej zagrożoną partią przez Tea Party są republikanie bo hasła Tea Party odbiegają od politycznej poprawności partii demokratycznej, którą Tea Party poprostu gardzi, a są zbliżone do partii republikańskiej, ktora wogóle zaprzestała ich realizacji dla własnego bicia piany i układów partyjnych własnego establishment-u i te hasłą przejmuje skutecznie Tea Party.

    Czy w Polsce jest możliwość zaistnienia antyestablishment-owej Tea Party w sytuacji totalnej manipulacji i poddatności na manipulację społeczeństwa umiejętnie manipulowanego przez salon III Rzeczpospolitej i obecnej dominacji PO chroniącej salon zależy od świadomości społeczeństwa.

    W Polsce taką antyestablishment-ową Tea Party było i jest PiS ale zmasowany propagandowy atak na tę partię i poddatne na te ataki społeczeństwo spowodowało, że PiS ma trudne pole do wykorzenienia z atmosfery kraju establishment III Rzeczpospolitej dbajacy jedynie o własny interes jak obydwie partie w USA tak demokratyczna jak i republikańska.

    Jezeli społeczeństwo polskie, po latach budowania „Cudu” przez PO, podobnie do Amerykanów zrozumie, że jest wpuszczone w kanał wtedy może zaistnieje szansa, że PiS zrobi z salonem III Rzeczpospolitej porządek tak jak Tea Party chce zrobić porządek z ich waszyngtońskim salonem.

    Dobre 0

  22. umpa pisze:

    Z zainteresowaniem przeczytalam komentarz @Vitolda
    i zgadzam sie z nim w 100%.
    Ron Paul byl jedynym rozsadnym kandydatem , ale wiadomo
    bylo , ze nie przejdzie.
    Obawiam sie , ze do Tea Party podlacza sie ci co zwykle
    i wyjdzie tak jak zwykle. Tak jak do Obamy .
    W USA coraz czesciej porownuja go do GWB.
    Co do systemu opieki zdrowotnej to nie obchodzi
    mnie czy bedzie panstwowy czy nie , obchodzi mnie natomiast
    to czy jesli strace prace i zdrowie bede mogla sie leczyc
    czy raczej trafie na tzw. death board.
    Najwieksza firma ubezpieczeniowa w CA wlasnie podwysza premie
    chociaz miala ogromny profit.
    Wzruszyla mnie bardzo Sarah Palin fantazjujaca o tym co
    reforma Obamy moze zrobic jej dziecku, a ona taka biedniutka,
    prawda? Nie bedzie jej stac na lekarza. Podobnie placz Glen Becka
    opowiadajacego o swojej corce z porazeniem mozgowym
    ktora dzieki wspanialej opiece lekarskiej moze chodzic do szkoly
    i dobrze sobie radzi. Ciekawe jak radzi sobie dziecko
    z porazeniem mozgowym albo zespolem Downa jesli jego rodzice
    stracili prace i ubezpieczenie ?
    Juz za kadencji Obamy firma w ktorej pracuje przesunela kilka
    tysiecy miejsc pracy z USA do krajow egzotycznych.
    Zaczynaja jednak dzialac prawa rynku pracy.
    Obserwuje , ze ci nowi fachowcy zza ocanow sa coraz to slabsi .
    Najgorsze jest to , ze nie bedzie ich kim zastapic bo w USA
    ubywa skills.
    Kiedys, moze wkrote, obroci sie to przeciwko globalnym
    korporacjom ktorym najlatwiej jest oszczedzac na placach.
    Wezmy Toyote, ilosc przeszla w „jakosc”.
    Ten natepny eksperyment z Miedzynarodowym Podzialem
    Pracy moze sie tez nie udac .

    Dobre 0

  23. Lewacka bujda pisze:

    Miło poczytać komentarze Vitolda oraz Ko. Owszem, niestety prawda jest taka, że polityka Stanów Zjednoczonych nie zmieniła prawie w ogóle, dalej trwa wojna, banki otrzymały to co miały otrzymać (nie wiem jak ktoś mógł nawet przypuszczać, ze w takim układzie pakiet stymulacyjny przyczyni się do poprawy sektora realnego oraz niższego bezrobocia), czyli polityka Busha trwa w najlepsze. I zarzucanie czegoś Obamie jest po prostu propagandą dla gawędzi. Nie jestem specjalistą od systemu ochrony zdrowia, ale system w którym utrata pracy oznacza śmierć (jak ktoś na nieszczęście zachoruje) jest po prostu nieludzki. Urynkowienie doprowadzi do zmierzania sektora w kierunku monopolizacji, tj. będzie mniej świadczeń po wyższych cenach.
    Btw., jakoś nie słyszę o gigantycznych problemach, bezrobociu itp. w krajach skandynawskich, pomimo olbrzymiego tak znienawidzonego przez p. Wróbleskiego socjału. Oczywiście nie ma uniwersalnych rozwiązań, które wszędzie się sprawdzą, ale bezrefleksyjne rzucanie hasłami typu „wolność” w celu krzewienia ideologii mnie mierzi.

    Dobre 0

  24. Vitold pisze:

    Dziekuje bardzo za mile komentarze :) zadko zdaza mi sie takowe slyszec…za zwyczaj to mnie tutaj od „sovieckich szpiegow” i „komuchow” wyzywaja :)
    Obawiam sie jednak ze te nieliczne glosy rozsadku jakie toutaj slysze sa tylko … „nieliczne” a wiekszosc polskiego spoleczenstwa oraz publicystow uprawia dobrze znany z czasow komunizmu styl… „my mowimy jak jest a wy wierzycie we wszystko” jednym slowem …propaganda dla mas. Przerazajace jest dla mnie ososbiscie jak bardzo spoleczenstwo III Rzeczpospolitej przypomina spoleczenstwo PRL-u w swoim propagandowo zaprogramowanym zaslepieniu …. bezgraniczna wiara w w USA, begraniczna niechec wrecz nienawisc do socialnego liberalizmu, „milosc” kapitalizmu w najgorszej postaci. Polacy mimo „wolnych” mediow nadal nie maja zielonego pojecia „o co jest gra” i „who is who” w tej grze, i to sie tyczy nie tylko spoleczenstwa jako calosci ale rowniez dziennikarzy, politykow. Te niezrozumienia sa najbardzie widoczne w komenatrzach polskich publiscytwo ze swiata a glwonie z USA, i komentarzy do tych „wiadomosci” na blogach rzepy. To jest przykre zeby nie powiedziec zalosne…wyglada na to iz po upadku komuny (i tutaj musze dodac iz wyjechalem z karaju przed tym wydarzeniem i mieszka za atlantykiem juz od 22 lat) wszystko co „traci” „socjalizmem”, „liberalizmem” czy poprostu rozsadkiem jest mieszane z blotem, opluwane i osmieszane. A wszytskio co chwali „wilekiego brata” (tym razem z za oceanu), „kapiltalizm” (najlepiej w 19-wiecznej formie) i „wolny rynek” jest wychwalan pod niebiosa.
    Well wydaje mi sie ze polscy publicysci potzrebuja odrobie „niezaleznosci” i wywazenia w swoich opiniach.
    Wracajac na moment od polityki miedzynarodowej, USA obecnie przechodzi transformacje ktora moze to panstwo poprowadzic w wielu kietunkach ale dwa ktore sa obecnie widoczne golym okiem jako najbardziej prawdopodobne nie wrozom nam wszystkich nic dobrego. Pierwszy kierunek to oczywiscie destablizacja oraz spoleczny rozpad spowodowany albo ekonomiczna niemoznoscia zadu USA do zapewnienia kontynuacji obecnego modelu spoleczno-ekonomicznego, albo uaktywnienie ruchu secesyjnego spowodowane niechecia spoleczenstwa do zadu federalnego. W tym przypadku rozpad i wojna domowa w USA jest calkowcie mozliwa. Drugi kierunek , o wiele bardzie niebezpieczny moim zdaniem, to przeksztalcenie republiki amerykansjkiej w defacto imeprium (czy pod flaga „demokracji” i „republiki” czy pod sztandarami „nowgo faszyszmu”, nie ma naprawde znaczenia) kierowane przez niewielka elit ktorej celem bedzie utrzymnie kontroli nad strategicznymi surowcami (ropa, uran, etc) oraz spoleczna inzyneria skierowan w kierunku zredukowanie zruznicowanego spoleczesntawa w jedniolita „mase” robotnicza (system komunistyczny w „powloce” kapitalistyczne…redukcaj kasy srednie, propganda mediow w kierunku komercjalizmu i aljenacji oraz w koncowej fazie rozpad podstawowych „blokow” spolecznych jak …rodzina).
    Oczywiscie kazdy, a z pewnoscia pan red. Wroblewski :) moze powiedziec ze to absurd, konspiracja i fantastyka… ale fundamenty pod te transformacje zostaly juz polozone (patriot act, kontrola mediow, militarna obecnosc w regionach „porzadanych” , etc) at eraz nastepuje w bardzo szybkim tepie (iscie amerykanskim :) ) budowa „scian” i „murow” tego systemu. Kiedy i jak nastapi ta zmian trudno powiedziec, jedno jest jednak absolutnie pewne , a mianowicie to iz ta zmiana NASTAPI, i nastapi wkrotce.
    Ja juz od dluzszego czasu nie wiaze nadziei na zadna pozytywna zmaina ktora mogla by te nadchodzace przemiany zatrzymac. Obawiam sie ze Tea Party movment niestety rowniez nie bedzie mial takiego dramatycznego wplywu na polityke ameryki (osobiscie obawiam sie ze juz wkrotce ruch ten rozpadnie sie na dwa odlamy…”polityczny” ktory „pobierze sie” z partai reupublikanska oraz „militarny” ktory stanie sie oraganizacja „terrorystyczna” ). „karty zostaly rozdane” jak to sie tutaj mowi i kazdy kto ma jeszce resztki rozsadku jasno widzi iz spoleczenstwo amerykasnkie dostalo tylko „dwujki” i „trujki” a ci ktorzy juz wkrotce beda nami rzadzic maja nie tylko wszytskie „asy” „krole” i „damy”… ale rowniez rekaw pelen asow :)

    Dobre 0

  25. bostonczyk pisze:

    @vitold tym razem to juz bredzisz. USA jest krajem ludzi preznych nadal z ogromnym potencjalem. Juz niejednokrotnie lewacy, komuchy i roznej masci dewianci grzebali Ameryke. Tym razem ty probujesz. Nie pasuje USA? To czemu tam mieszkasz? Zawsze mozna na Bialorus i dolaczyc do zwolennikow Lukaszenki i jego socjalizmu jak ci w USA nie pasuje. Co do Polski to faktycznie z propagandy komuny w PRL-u niewiele Polacy sie nauczyli bo wchlaniaja propagande PO podobna tej PRL-owskiej jak narkoman marihuane i glupieja z poparciem tej POstkomunistycznej partii.

    Dobre 0

  26. Vitold pisze:

    @bostonczyk…. no i zaczelo sie :) A kto powiedzial ze ja mieszkam w USA ? :) Poraz kolejny doszlo do jakiegos nieporozumienia, co swiadczy o tym iz ty rowniez jestes mimo wszytsko „zarazony” ….propaganda mediow.
    Kto powiedzial ze jestem „za” socjalizmem ? Tak nawiasem kto powiedzial ze jest cos takiego jak …socjlaizm??? Moja wypowiedz dotyczaca polskich komentarzy miala na celu uswiadomienie czytelnikom i publiscystom iz popadanie z jednej skarajnosci (lewica/socjalizm/komunizm) w druga (kapitalizm/neokapitalizm/wolny rynek) nie jest logiczne … i napewno bledne!
    Wytlumaczmy sobie cos odrazu, ja kategorycznie odmawiam uzywanie tych absurdalnych porownan I klasyfikacji (Lewica/pravica, kapitalizm/socjalizm, republikanie/demokraci) ktore sluza tylko jednemu… KONTROLI…przez tych ktozy uzywaja ich I rozumiej ich przydatnosci. W Ameryce nie ma parti republikanskiej I demokratycznej , jest tylko JEDNA partia, partia GREED. Na swiecie nie ma, I nigdy nie bylo „walki” pomiedzy komunizmem/socjalizmem a kapitalizmem/wolnym rynkiem…jest walka o …KONTROLE…kontrole surowcow, kontrole populacji I kontrole informacji. To ze na Bialorusi sysyem kontroli „nzaywa” sie …Lukaszenko…niezmiena postaci zeczy , to znaczy tego iz w Ameryce system kontroli nazywa sie … ” demokracja” (tak na marginesie…jaka „demokracja” :) starozytni grecy ktorzy uprawiali demokracje przewracaja sie w grobach :) Plato , ktory demokracj NIENAWIDZIL skreca sie ze smiechu I zlosci:)…. Za to rzymscy cesarze I senatorzy ze zrozumeineiem kiwaja glowami…tak, tak my te „demokracje” znamy ..nazywa sie ona REPUBLIKA…czyli wladza dla kilku I …igrzyska dla reszty :) tak nawiasem mowiac jak tam Polska sobie radzi na igrzyskach…bo ja juz od 11 lat nie ogladam telewizji…wziolem sobie do serca te napisy na scianach przed wyjazdem z polski „TV KLAMIE” …to byla/jest …PRAWDA :) ) Czy rozruzmiasz ten fakt? Lukaszenko kontroluje Bialorus tak jak, „demokracja” kontroluje ameryke…to ze amerykanie (przynajmniej narazie) maja wiecej do wlorzenia do garka, wieksze samochody I moga jezdic na wakacj do Mexyku nie zmienia postaci zeczy ze sa TAK samo (a moze I wiecje) KONTROLOWANI jak bialorusini…poniewarz nie potrafia sami myslec, I nie rozruzniaja juz rzeczywistosci od iluzji (najlepszym tego przykladem bylo „wybranie” na prezydenta (nie moge tu wstawic slowa ktore bym chcial bo mi cenzura zaraz ten artykul skasuje , ale wiesz jakie slowo chce tutaj napisac)…Georeg W. Bush !). Kolejny przyklad to Obama…”Yes we can” , „CHANGE”, itp, itd…a od pierwszeg dnia w Bialym Domu polityka DOKLADNIE TAKA SAMA JAK …Busha :) zadnej „change” nie bedzie :)
    Tak ameryka ma potencjal, tak amerykanie to dobry narod…ale sa tak zmuzdzeni (chyba gorzej niz my za komuny) ze wedlug mnie nie sa juz w stanie powtorzyc tego niesamowitego wyczyny z przed 250 lat I …obalic tyranie ktora ich trzyma na bardzo krotkiej smyczy. I to jest prawda panie „bostonczyk” ktora karzdy myslacy czlowiek w USA musi stawic czola I zapytac sie …czy jestem wstanie przyjac to do wiadomsci I zrobic cos z tym…czy lepiej wlaczyc TV I pograrzyc sie w iluzji ktora mnie uspokoi I zapewni ze bede mial prace, bede mogl splacic dom I karyt kredytowe …. You know what I mean ?
    Przyszedl czas na …”pobutke”, bedzie jak na kacu ale wole miec kaca na „zywo” niz zyc cale zycie w …iluzji. A co do moich „przepowiedni” odnosnie ameryki …wel, mozesz je brac na powaznie mzoesz je uznac z bzdury, ale jezeli nie widzisz do okola siebie (w Bostonie zakladam :) ), tak jak pan Wroblewski :) ze „ludzie sa wsciekli” to chyba nie zdajesz sobie sprawy co naprawde sie dzieje wokol ciebie. System moze sie wydawac „niezniszczalny” I „wieczny” …ale tak jak Rosja Carska, jak CCCP…to jest juz gigant na glinianych nogach I tylko od nas zalerzy czy kiedy upadnie to zmiazdzy nas swoim upadkiem …czy uwolni od wirtualnego niewolnictwa?

    Dobre 0

  27. Vitold pisze:

    Mowiac szceze jestem pod wrazeniem wlasnych „przepowiedni” z mojego blogu kilka godzin temu….wlasnie dowiedzialem sie ze samolot zostal uzyty w ataku an biuro IRS w Austin, TX. Wiadomosci podaja iz czlowiek ktory dokonal tego aktu byl …powiazany z ruchem Tea Party !…komenatorzy juz mowia o …”terrorystycznych poczynaniach ludzi zwiazanych z Tea Party” !!!! Niesamowite …historia rozwija sie przed naszymi oczami…
    Co ty na to „boston?

    Dobre 0

  28. bostończyk pisze:

    Ja na to jedynie, że potwierdzasz jedynie to, że jesteś kolejnym nawiedzonym lewakiem, który również zapewnie wierzy, że zamach na World Trade w NY dokonał rząd USA. A skoro nie mieszkasz w USA to skąd to możesz wiedzieć co myśli Main Street. Skoryguj swoje nawiedzone informacje o tym samolocie bo znowu piszesz bzdury. I zacznij korygować polską ortografię bo błędy poganiaja błędy. Zacząłeś z sensem, a skończyłeś beznadziejnie zupełnie nie rozumiejąc zagadnienia i zjawiska Tea Party.

    Dobre 0

  29. Vitold pisze:

    @bostonczyk
    „Main Street” :) a ktora to ulica jest wedlug ciebie …”main” :) FOX czy CNN ? :) Nie rozsmieszaj mnie :) Z tego co piszesz (odnosnie 9/11) wynika jasno ze cala wiedze o Tea Party posiadasz z FOX news I wypowiedzi Gllen Beck :) Bo gdybys naprawde wiedzial cos o tym ruch to wiedzialbys rowniez iz 9/11Truth movment jest rowniez czescia Tea Party movment. A juz kompletnie osmiesza sie wypisujec te bzdury I nazywajac mnie „lewakiem” (jestem prawo reczny :) ) Czlowieku nie znasz mnie po pierwsze, po drugie nie czytasz tego co pisze a po trzecie …nie myslisz. Jezeli tobie sie wydaje ze jestes „konserwtysta” bo masz kilak pistoletow w domu I nienawidzisz podatkow…to kto tutaj jest nie powazny, ja czy ty ? :)
    Any way, ponioslo mnie troche , sorry. Poczytaj moje wypowiedzi dobrze (I wybacz za bledy ortograficzne :) ) I pomysl przez chwile bez uprzedzen o czym mowie. W USA nie mieszka ale czeto bywam , bo moj dom jest tylko 17km od granicy :) wiec „troche” znam ameryka , pominawszy juz ze mam przyjaciol (amerykanow z dziada pradziada…a nie tak jak ty I ja emigrantow :) ) w najbardziej „konserwatywnych” zadupiach ameryki (wolal bym powiedziec patryiotycznych, ale moze bys tego nie zrozumial).
    I wracajac do Joseph Stack, to uwarzam ze byl to bardzo odwarzny I powarzny czlowiek (zeby nie powiedziec bohater), I to ze media robia z niego teraz „manaiak” I „terroryste” nic nie zmieni. Polecam przeczytac jego list w calosci (mimo iz media odwoluja sie do tego listu nazywjac go „rumbling”) , tragedia jest to iz ludzie ktorym otwieraja sie oczy na zeczywistosc ktora ich otacza czasami tego nie moga zniesc…tak zreszta jak ci to napisalem…I siegaja po srodki ostateczne. Miejmy nadzieje ze inni jezeli juz zdecyduja dzialac beda mniej „rozrzutni” jesli chodzi o ich zycie I zycia niewinnych ludzi. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  30. Ewakropkapl pisze:

    …I pogawędzili sobie( powyżej) Kanadyjczyk(?) z Amerykanofilem(?) …
    -A przecież, od zarania dziejów ludzkości w kolejnych cywilizacjach, wszelkie istotne kryzysy, w tym ubożenie mas, były przyczynkiem do rebelii czy wielkich rewolucji. Te zaś, dokonywały nie koniecznie pozytywnych przewrotów, a z uwagi na liczbę wszelkich spustoszeń i ofiar nie należy przeceniać ich zdobyczy.
    Zbyt wielka dysproporcja w podziale dóbr, w każdych czasach, może doprowadzić do krwawych zamieszek, ale, jak pokazują przykłady, tej przestrogi nie słyszą najbogatsi…
    To tyle w kwestii przemian i tzw. ruchów wolnościowych.

    Dobre 0

  31. clom pisze:

    No i pewnie poniższy wpis na blogu Pana Wróblewskiego była ostatnim w rp.pl . Od dzis Pan Wróblewski przewodzi konkurencji.

    Z jednej strony żal z powodu braku tak dobrego pióra na rp.pl, a z drugiej myśl że trzeba się rozwojać i że ma Pan ciakawą misję do spełnienia.

    Życzę powodzenia i dziękuję

    Dobre 0

  32. Molas pisze:

    Mamy Nową Listę Katyńską. Jest o czym myśleć; kto namówił Prezydenta Kaczyńskiego na lot samolotem, kiedy było już uzgodnione, że pojedzie z Wdowami Katyńskimi, pociągiem. Kto wycofał dziennikarzy z samolotu, i dlaczego, nawet stokrotka o tym nie wiedziała. Jeden z polskich reporterów słyszał dziwny odgłos silników i był na pogorzelisku (lądowali Jakiem wcześniej) i co go zdumiało to brak ciał! Podczas ucieczki z kamerą milicja go złapała, kasetę wyrwała, nie wiem czy ten człowiek jeszcze żyje. Na rosyjskich portalach zaraz po katastrofalnym zamachu pojawiły się informacje, że ogon samolotu leży 1 kilometr od resztek kadłuba, a teraz przyszła wiadomość z Rosji, że identyfikacja zwłok będzie trudna. Sączą się informacje, prawdy nigdy nie usłyszymy, internauci rosyjscy mówią o zniknięciu (zaaresztowaniu) kierownika ruchu lotniczego i o tym, że żadnej mgły nie było, z ziemi widać było krążący samolot, który przepuścił do lądowania tajemniczego transportowca. Tnijcie, wycinajcie, cenzurujcie. Dla mnie to całe PO jest skończone! Nocna zmiana II. Polska stracona dla uczciwych ludzi.

    Dobre 0

  33. anna pisze:

    Vitold ! co za ortografia i gramatyka, a tresc zalosna – do ostatniej lawki w pierwszej klasie szkoly podstawowej maaaaaaaaarsz !

    Dobre 0

  34. Czesław Jan pisze:

    SZANOWNY PANIE REDAKTORZE,
    CZY NAPRAWDE MUSI PAN WYSTĘPWAC W SUPERSTACJI Z P. PARADOWSKĄ . W POLSACIA BYŁ BUMERANG I TA AUDUCJA BYŁ A DOBRA ,DOWCIPNA. , BRANIE UDZIALU Z TRĄ PANI CHYBA JEST BARDZO WATPLIWĄ PRZYJEMNOŚCIĄ.

    Dobre 0

  35. Izkarioza pisze:

    anna – jeśli jesteś nauczycielką, to posiadasz przygotowanie pedagogiczne. Nie zrozumiały dla mnie jest Twój brak tolerancji, w stosunku do zaległości ortograficzno gramatycznych Vitolda. Ten Polak, urodził się i wychował, poza granicami swojej Ojczyzny. Chciałbym znać język angielski, na jego poziomie znajomości polskiego.

    Dobre 0

  36. Krzysiek03000 pisze:

    Wkradła się chyba mała pomyłka do Pana tekstu, Panie Redaktorze.
    Ówczesna fala niezadowoleń była spowodowana nie nałożeniem podatku na herbatę w Bostonie, ale rosnącym w zastraszającym tempie bezrobociu z powodu odebrania możliwości emisji pieniędzy przez samych amerykanów, oraz nakazowi pożyczania ich na procent od banków Wielkiej Brytanii, państwa do którego należały kolonie w Ameryce Północnej.
    Niestety te manipulacje na stałe przyjęły się ogólnego poziomu wiedzy.
    Zainteresowanych tymi wydarzeniami zachęcam do googlowania na temat kredytu społecznego, bankową kreacją pieniądza.
    A tak na marginesie to czy ktoś zastanawiał się nad tym dlaczego CIĄGLE brakuje nam pieniędzy, mimo tego że już dawno odeszło się od pokrywania ich wartości w złocie?
    Pozdrawiam!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.