Rok sceptyka

Ekolodzy traktują daty jak drogowskazy. Szczyt Ziemi Rio’92, Kioto’97, Natura 2000, Cap-Trade 2005, konsensus klimatyczny 2007, Rospuda 2008… Niech zatem rok 2009 zamiast kopenklapą okrzyknięty będzie rokiem sceptyka. Uczonego, który miał odwagę zadawać pytania, podważyć sfałszowane badania naukowe. Uśmiercić ideologie ocieplenia. Nie naukę, nie starania o czystsze powietrze, ale terror ekomniejszości nad resztą świata. Tendencyjne prognozy pogody

Ekolodzy niezdarnie bronią się, tłumacząc, że e-mailowe manipulacje to tylko taka uczona retoryka. Że nie mieli na myśli kasowania e-maili, tylko błędne dane. Że ich sztuczki to tylko nowe metody pomiarów, a nie taki sposób gromadzenia danych, żeby ukryć brak dowodów na wzrost temperatur – co zresztą w innych e-mailach sami przyznawali.

Zaufania i, co ważniejsze, monopolu na naukową prawdę nie odzyskają. Dziś nawet lewicowy „New York Times” publikuje teksty sceptyków, jak Don Easterbrook czy Wallace Broecker, dowodzących, że temperatury na Ziemi ani drgnęły od 12 lat. Profesor Richard Lindzen jest najchętniej czytanym naukowcem „Wall Street Journal”. Od lat powtarza, że emisja CO2 na Ziemi musiałaby się zwiększyć czterokrotnie, żebyśmy mogli dostrzec jej wpływ na klimat.

Profesor Patrick Michaels z promującego wolny rynek Cato Institute przyznaje, że znów otwierają się przed nim łamy naukowych czasopism do niedawna zarezerwowanych dla katastrofistów, takich jak „Climate Research” czy „Geophysical Research Letters”. Michaels dowodzi, że niewielkie ocieplenie jest częścią stabilizacji temperatur po tzw. małej epoce lodowcowej XV – XIX w. Od czasów wiosny ludów (rok 1848) średnia temperatura wzrosła zaledwie o 1,5 stopnia Celsjusza.

Naprawdę dużo zmieniło się od ujawnienia e-mailowej ekokonspiracji. Paul Hudson, prezenter pogody w BBC, przyznaje dziś, że wiedział o felernych e-mailach, ale o nich nie powiedział. Jego zwierzchnicy obiecują śledztwo. Okazuje się, że nawet prognoza pogody w dzisiejszych czasach może być tendencyjna i politycznie drażliwa. Czy podobne dochodzenia będą prowadzone na amerykańskich i europejskich uczelniach? Co z redaktorami cenzorami pism naukowych, którzy dopuszczali jedynie słuszne publikacje?

Jednak to nie e-maile, ale brutalne prawa ekonomii pogrzebały szanse na porozumienie w Kopenhadze. Chiny i Indie odpowiedzialne za 26 proc. emisji CO2 nie widzą możliwości cięć wyższych niż tempo wzrostu ich PKB. Australia rezygnuje z limitu CO2, bo – jak twierdzi premier Kevin Rudd – powoduje on nieracjonalne koszty społeczne. Rada Europy rozmyła swoje wcześniejsze deklaracje, a Kongres Stanów Zjednoczonych mimo obietnicy prezydenta Obamy o 17-proc. redukcji CO2 raczej nie ratyfikuje traktatu. Co prawda Obama odgrażał się, że policzy się „z tymi, którzy podważają naukowe dane”, ale to nie dane zostały podważone. W gruzach legła cała ideologia.

Przeczytaj cały tekst

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(54) Komentarzy do “Rok sceptyka”

    -
  1. gandharwa pisze:

    Panie Tomaszu

    Szanuję pana komentarze i opinie, ale teraz to pojechał pan po bandzie. Proszą nie utożsamiać ekologii z panelem IPCC ekologia to szersze pojęcie. Ekolodzy mają się czym zajmować oprócz obliczania danych klimatycznych i bronienia wielorybów. Szczególnie w Polsce jest wiele do zrobienia.

    Ja wielokrotnie krytykowałem antyekologiczny kurs rp.pl nie dlatego, że jestem jakimś ekstremistą ale dlatego, że taka apoteoza węgla kopalnego, jaka się na łamach tej gazet często odbywa, szkodzi naszemu krajowi.

    Nikt nie każe przechodzić tylko na energię odnawialną, ale ignorując ogólnoświatowe trendy tracimy bardzo wiele na przyszłość, bo energia odnawialna to nie tylko ochrona klimatu, ale przede wszystkim rozwój technologii , przemysłu i usług.

    Będziemy wspierali tylko odkrywki węgla brunatnego, to staniemy się importerami technologii i urządzeń do produkcji bioenergii a eksporterami czarnej czy brązowej energii.

    Nie wiem, czy tego akurat chcemy?

    Dobre 0

  2. MaybeLogic pisze:

    W wielu artykułach w Rz jest mowa o e-mailach, które wyciekły do internetu. Internet jest duży i mimo mojej dość dużej wprawy w wyszukiwaniu informacji nie mogę tych e-maili odnaleźć. Ponieważ z natury jestem sceptykiem chciałbym je móc sam przeczytać, tym bardziej, że kody i dane, które rzekomo też wyciekły są od dawna publicznie dostępne (np. http://www.realclimate.org/index.php/data-sources/ ).

    Dobre 0

  3. marco pisze:

    @MaybeLogic …
    wczorajsza Rzepa przedstawila ten glos

    http://www.rp.pl/artykul/9133,400140_Strzelecki__Klimatgate_.html

    a wnim link do ‘najpelniejszego zestawu’, w ktorym rzeczywiscie mozna sie pogubic (bylem tam) http://www.anelegantchaos.org/cru.

    @ Autor
    chapeau bas za celne sformulowania ‘zdrowo jedząca, energooszczędna i sikająca pod prysznicem mniejszość’ ale przede wszystkim za konsekwentne obnazanie slabosci tej konstrukcji jaka jest mitologia ekologow. Czy ktos odwazy sie zlozyc wniosek o odebranie Al’owi Gore jego Nobla za wprowadzanie ludzi w blad? Czy ktos odwazy sie powiedziec glosno ze komitet pokojowej nagrody Nobla jest albo slepy albo stronniczy albo sluzalczy, co w kazdym wypadku dyskwalifikuje go: Zreszta ostatnia nagroda tylko poglebia te negatywna ocene.

    Pelen szacunek Panie Redaktorze – i czestszych wystepow w Sniadaniu Prasowym Trojki, przyjemnie slucha sie Panskich wywodow.

    Dobre 0

  4. Vitold pisze:

    Pan Tomasz poraz kolejny :) Zawsze mnie zastanawia czy redaktorzy Rzepy ktorzy „odwazyli” sie podac swoje artykoly pod krytyke blogowcow, czytaja te krytyki czy je poprostu … pie…sza:) Niestety wydaje mi sie iz w wypadku pana Tomasz to jedna to drugie :) A dlaczego tak mysle, otorz dlatego iz jest to bodajrze drugi jesli nie trzeci jego artykol na temat ClimateGate, ktory jest…identyczny jak poprzednie :) Mimo iz blogowcy przedstawili panu Tomaszowi kilka punktow w jego porzednich artykolach, ktore mowiac bardzo ogolnie odnosily sie do niespujnosci jego niektorych tez I stwierdzen… pan Tomasz dalej nonszalancko „jedzie” po ClimateGate jak na starje kobyle… chyba tylko dla poklasku jego osobistych fanoow :)
    Jak I w jego pierwszym artykule zgadzam sie w zupelnosci z panem Tomasze iz „naukowcy” klimatyczni oraz elity ktore ich popieraly, osmieszyli sie zupelnie tymi emielami (tak nawiasem mowiac jak to jest ze ESHELON ktory podsluchuje WSZYSTKICH mieszkancow europy na ich telefonach, emialch I czasami w domu, nie „dokopal” sie do tej afery, a musiala to zrobic jaks „banda” nastolatkow/anarchistow… to dopiero jest interesujace), to jednak mysle iz pan Tomasz z tego „szczytu” moralnego zywcistwa momentalnie stoczyl sie po pochylni wlasnych dogmatow, odwrotnych ale rownie niebezpiecznych jak te ktore przyswiecaly klimatologom. Drogi panie Tomaszu, nie wiem jak to panu przekazac teraz kiedy jest pan w tej „eufori zywciestwa” ale Globalne Ocieplenie to PRAWDA! Byc moze my temu nie jestesmy winni tak jak tego chca niektorzy, i z pewnoscia nie powinnismy odwracac efektow naszeego wplywu na nature przez …podatki, ale prawda jest calkowicie po stronie … liczb. Jedna zecz ktora uchodzi panskiej uwadze , a szkoda, to fakt iz wszyscy skeptycy ( I tutaj mowie o prawdziwych naukowcach) ktorzy badali te sprawe zgadzaja sie praktycznie jednomyslnie iz Ocieplenie jest faktem, roznica polega jednak na tym iz oni uwarzaja iz to ocieplenie jest NATURALNYM procesem spowodowanym, albo przez natura (prady oceaniczne, natezenie elektoropmagnetyczne ziemi, etc) albo co jest o wile bardziej parawdopodobne przez …slonce oraz promieniowanie kosmiczne. Obawiam sie ze nie znajdzie pan wileu naukowcow ktorzy twierdzili by iz zadne ocieplanie I zmaina klimatu nie ma miejsca… (tak nawiasem mowaic zastanawiam sie czy zaklad pan juz w swoim mieszkaniu w Polsce klimatyzacja… klimatyzacja w Polsce?…przeciez to bylo nie do pomyslneia jeszce 10 lat temu I nie dlatrgo ze technologi nie bylo, tylko dla tego iz nie bylo to …POTRZEBNE!)
    Wiec naprawde zgadzam sie z panem, z pewnoscia bedzie to „rok sceptyka”…ale nie bedzie to „rok ochodzenia”. Prawda jest taka iz miedzynarodowa spolecznosc MUSI sie zaczacz przygotowywac do efektow Globalnego Ocieplanie ktora beda widoczne „golym okiem” od 2012 przez najblizsze 100 lat, jak to zrobimy to zalezy od „nas”…NAS to znaczy spolecznosci miedzynnarodowej a nie naukowcow I politykow. Wiec prosze bardzo niech pan jeszce pojedzi po tych glupich zadufanych w sobie naukowacach, nalezy im sie, ale nich pan pamieta ze za para lat ktos moze po panu sie tak przejchac (jesli jeszce bedzie to konieczne bo moze pan sam „ujzy prawde” :) kiedy bedziemy sie opalac na …Syberi :)

    Dobre 0

  5. Kapol pisze:

    Na odcinku ocieplenia i CO2 skorumpowani naukowcy i skorumpowane media , uczestniczące w tym procederze, z inicjatywy A.G, ponoszą całą winę za oszukiwanie społeczeństw Świata dla własnej korzyści osobistej i grupowej korzyści politycznej, ekonomicznej, finansowej oraz próby ograniczenia rozwoju całych rejonów biedniejszych.

    Kiedy USA pozbyły sie całej gospodarki na rzecz Chin, wcześniej odmawiając podpisania protokółu z Kyoto na temat ograniczenia emisji CO2 i torpedując wnioski na temat USA ze strony innych krajów, zaczęły mówić o ociepleniu klimatu chcąc wymusić płacenie haraczu przez gospodarki całego świata na ich rzecz, kiedy bez gospodarki miałyby wpływy finansowe ogromnej wartości , ograniczając jednocześnie rozwój całych regionów.

    Ten największy skandal korupcyjny nie powinien rozejsć się po kościach, dla sprawiedliwości światowej.

    Dobre 0

  6. zapytajnik pisze:

    czym tow. Tomasz różni się od tzw.ekologów ???
    niczym, bo jest tak samo nieomylny i jako jedyny ma patent na rację !!!!

    Dobre 0

  7. droch pisze:

    Panie Redaktorze, jedno pytanie – oczywiście, za utrzymywaniem, że żadnych objawów globalnego ocieplenia nie ma, wcale nie stoi wielki biznes, prawda? A DDT było całkiem nieszkodliwe…

    Dobre 0

  8. soso pisze:

    Temat ostatnio w modzie. Ba, nie tyle temat co wykazanie sie skrajnym sceptycyzmem wobec ocieplenia klimatu i wplywu CO2.

    Prawda pewnie jak zwykle lezy posrodku. Jednak trzeba byc czujnym. Warto przypomniec, ze gdyby nie podnoszenie tego typu problemow to moze do dzis posypywalibysmy dzungle DDT czy slalibysmy do atmosfery miliony ton siarki. Dzis wydaje sie nam oczywiste, ze DDT to smierc podobnie jak siarka czy azbest. Ta historia lubi sie powtarzac.

    Problem ocieplenia klimatu czy generalnie zanieczyszczenia srodowiska stanie sie bardziej oczywisty moze za 20 czy 40 lat. Ale wowczas cena moze byc wyzsza. Dlatego tez nie warto z buta trakotwac tematu. W koncu to nie Al Gore jest tak charyzmatyczny by snuc tezy z sufitu wziete a reszta swiata idzie za nim jak szczury za grajkiem.

    pzdrw

    soso

    Dobre 0

  9. wiesiek pisze:

    Pociag z inwestycjami, nowymi technologiami do „ratowania Ziemi” juz ruszyl. Na koncu czeka sciagana globalnie gora pieniedzy w wielkich ilosciach.

    Nie jest wazne, czy jest ocieplenie, czy go nie ma, czy czlowiek ma wplyw, czy nie. Ten pociag bedzie raczej trudno zatrzymac.

    Smiem twierdzic, ze mamy problemy z priorytetami. Nie ma zadnego znaczenia kto ma racje.

    Tracimy czas na spor religijny zamiast koncentrowac sie na tworzeniu nowych miejsc pracy i technologii, ktore beda bardziej praktyczne i przydatne ludzkosci niz loty na ksiezyc, przemysl hazardowy, czy zbrojeniowy. W dodatku, ze to nowy i szybko rosnacy rynek i pieniadze na rozwoj juz sa dostepne.

    Dobre 0

  10. fritz pisze:

    Swietny tekst. Swietny opis praktyk propagandowych.
    Zreszta jeden do jednego popierajacego nie z ekologicznych, tylko zupelnie innych przyczyn Tusk.
    A ostatnim przykladem tej dzialalnosci jest katastrowanie IPN, jak to pieknie pan Semka obok okreslil, czy tez po prostu morodowania… bo IPN przestanie byc IPNem, tylko wlasnie drugim.. CBAA .. Centralnym Biurem Anty Antykorupcyjnym (zwalczajacym tych ktorzy korupcje zwalczaja) co w przypadku IPN przeklada sie na biuro glorifikacji Kiszczaka.

    Dobre 0

  11. marco pisze:

    @ redaktor prowadzacy: dziekuje raz jeszcze za pomoc w poprawieniu literowek. Pozdrawiam, mk

    Dobre 0

  12. JJ pisze:

    Ekologia to cos wiecej niz nauka to religia…maile to jedynie maly element tego co robia tzw ruchy ekologiczne…
    W najnowszym dokumencie ktowy wyciekl z ONZ mozemy przeczytac:

    The UNEP That We Want1 Reflections on UNEP’s future challenges
    Prangins, Switzerland, September 17, 2007 Mark Halle

    Vision
    Addressing the current environmental challenges requires the environment to move to the centre of political and economic decision-making. It follows that UNEP must evolve from being a marginal player at the intergovernmental level to becoming a central player.

    The Narrative
    The environment should compete with religion as the only compelling, value-based narrative available to humanity. To do that, however, it will have to make itself relevant well beyond the world of those already concerned with the environment, including very prominently its own formal constituency. Indeed, unless UNEP succeeds in recasting the debate, it is highly likely that the economic community will do it—badly, and on its own terms. It is already happening in the field of climate change.

    …This will help shift the focus to economic management and away from the environment per se. It will help shift the focus to the root causes of our environmental challenges and away from the challenges themselves. And it will place UNEP in charge of the environmental hinterland on which economic development depends if it is to deliver prosperity, stability and equity.
    Such a focus will help UNEP rise above the limitations that its governance structure places on it in reality. It is not so much a counsel to move away from a focus on governments but to supplement it. And with governments, the focus should be on recruiting to the cause those countries that will be the most significant over the coming 20 years—such as China and India.

    The Issues
    Finally, there is a strong case for a UNEP role in adaptation—ensuring the sort of resource management in developing countries that will allow them to withstand the effects of climate change, matched with a series of related commitments on the part of the North. It was clear to the group that UNEP should not enter into competition with other UN players on country-level adaptation projects at the operational level.

    To jest jakis horror…

    Dobre 0

  13. Waldemar pisze:

    Mała korekta, premier Australii Kevin Rudd nie stał sie ekosceptykiem. To całkiem ktoś inny, nowy lider opozycji Tony Abbot tak twierdzi. Co mysli Kevin Rudd to nie jestem pewien, myślę, że chciał tylko utopic opozycję (długa historia i nie bedzie zrozumiana poza Australią), albo chce metodą przymusu eksportować „ekologiczne” technologie do krajów Trzecieg Świata. Ale narazie to panele słoneczne w Australii maja nalepkę „MADE IN….CHINA”.
    A komentarze takich ekspertów jak np Vitold, to należy włożyć do szufladki z ekspertami od … ortografii. Nie przekonują mnie żadne argumenty osób piszących z takimi błędam i ortograficznymi.

    Dobre 0

  14. SOP78 pisze:

    Ekologia to szerokie pojecie. A eklodzy, to zarówno zadymiarze, dla ktorych to hasło jest jedynie pretekstem do manifestowania swojego istnienia, jak równiez ludzie naprawdę zaniepokojeni sytuacja przyrody na świecie. Biosfera, ktorej częścią jest człowiek i bez której i on istnieć nie może, kurczy sie gwałtownie z winy czlowieka. Wyglada na to, że nasz gatunek uwziął się, by podcinać gałąź, na ktorej sam siedzi.
    Systematyczne „wydzieranie” przyrodzie coraz to nowych terytoriów owocuje masowym wymieraniem gatunków zwierząt i roślin, powiązanych ze sobą naturalnymi łańcuchami, co narusza kruchą równowagę ekologiczną.
    W przeszłości także cwilizacje ludzkie doprowadzały do zniszczenia przyrody, a w konsekwencji do własnego upadku. Miało to jednak chcrakter lokalny, a ocalali z zagłady ludzie mogli zostawić swoje domostwa i przenieść się w inne miejsce. Dzisiejszy zasieg cywilizacji ma jednak charakter globalny i taki też chcrakter mają zniszczenia w przyrodzie. Tylko w razie katastrofy uciec już nie ma dokąd…

    Dobre 0

  15. Zbyszek pisze:

    Wreszcie pękła zmowa milczenia w sprawie tego całego „ocieplenia”. Tyle że wielki biznes już nie odpuści, na CO2 chce zarabiać (żarówki, turbiny itd) wiec będzie ciężko się przebić prawdzie nt CO2.

    Dobre 0

  16. twojcikiewicz@poczta.onet.pl pisze:

    Najśmieszniejsza jest rozpaczliwa obrona róznych ekoświrów, którzy rzucili się tu do obrony tej skompromitowanej ideologii. Po prostu są ludzie robiący na tym kasę. Jest ich zbut dużo i dlatego tak zajadle bronia swoich idiotycznych idei. Już dawno mówiłem że wpływ człowieka na globalne ocipelenie (??) to debilizm dla ludzi ograniczonych umysłowo.

    Dobre 0

  17. przyrodnik pisze:

    A mnie martwi coraz bardziej widoczna niechęć ” środowisk prawicowych ” do problemów „rzeczywistej „ochrony przyrody !!!Czy jestescie wyznawcami ” chińskiego modelu rozwoju ” ???? Zniszczyc jest łatwo, odtworzyć trudno !!! Wiele państw zachodniej UE ma teraz tego typu problem !Polska może tego jeszcze uniknąć !!!

    Dobre 0

  18. Ziggi pisze:

    Polemika z artykułem pani Michalak z Greenpeace (Rzepa, 30 XI) – spory tekst z odnośnikami do źródeł

    http://tekstowisko.com/ziggi/60687.html

    Dobre 0

  19. cc pisze:

    Ciekawy artykul pokazujacy niewidoczna z ziemi ciemna strone ksiezyca. Niemniej jednak znaczne uproszczenia, przerysowania, zeby nie rzec przeinaczenia we fragmentach o ktorych cos-tam swojego wiem niezbyt pozwalaja mi wierzyc w reszte, ktora jest moze i nawet prawdziwa, ale juz mniej latwa do sprawdzenia. W sumie tekst tak stronniczy i narzucajacy punkt widzenia, ze gdyby nie ciemnogrodzka tresc to moglby sie wydrukowac w wyborczej.

    Dobre 0

  20. tomek pisze:

    z ekologami jest podobnie jak z pacyfistami z lat 80-tych.większość z nich ufa swoim liderom,tylko tak jak w latach 80-tych manipulowała wszystkim kgb tak teraz robi to eko-biznes

    Dobre 0

  21. oldgeorge pisze:

    @Vitold
    Artykuł jest o naukowym oszustwie na wielką skalę a nie o problemie zmian klimatycznych jakie zawsze występują i będą występować na Ziemi.

    @gandharwa
    Pana pomysł na rozwijanie w Polsce techniki w tak szerokim zakresie wymagałby olbrzymich nakładów finansowych na badania, które, z reguły, kończą się negatywnie. Dlatego, przy ograniczonych finansach, rozwija się jedynie te kierunki badań, których wyniki można wykorzystać u siebie w kraju, np.pozyskiwanie energii z węgla. Jeśli te badania będą kontynuowane to dochodzi się do rozwiązań optymalnych, które mogą być przedmiotem sprzedaży do innych krajów. Nie wyobrażam sobie aby polscy naukowcy mieli zajmować się np. warunkami hodowli pingwinów w klimacie umiarkowanym. A taki temat też można wymyślić. Tylko, po co?
    Weźmy na przykład silnik stosowany w samochodach. Jego konstrukcja jest cały czas doskonalona. Proszę porównać silnik obecny z silnikiem sprzed 100 lat. Zaaaaasadnicza różnica. To się nazywa postęp techniczny.

    Dobre 0

  22. DA pisze:

    Dziękuję za kolejne

    trzeźwe

    spojrzenie na realia świata,
    w którym przyszło nam żyć.

    Dobre 0

  23. Kris pisze:

    Panie Redaktorze.
    W tej problematyce lepiej pytać FIZYKÓW, bo oni nie wróżą z fusów jak ci inni „badacze” szukający korelacji gdzie popadnie!

    Dobre 0

  24. Dysia pisze:

    A myśmy zostaliśmy z ‘ekologicznymi’, drogimi, energooszczędnymi żarówkami…

    Już kilka lat wcześniej Ś.P. Michael Crichton w swojej powieści (z 2004) Państwo Strachu (State of Fear) dokonał gruntownej analizy zjawiska ‘globalnego ocieplenia’ – w książce będącej, de facto, rozprawą naukową (z b. bogatą bibliografią) ukrytą pod pozorami trilera, rozprawił się z mitem ociepleplenia klimatycznego.

    Oczywiście tendencja do ograniczenia zanieczyszczeń, ochrony środowiska naturalnego jest słusznym kierunkiem dla rozwoju naszej cywilizacji, ale ostatnio zaczeliśmy mieć do czynienia z eko-terrorem i fanatykami jedynie słusznej opcji! A czym się kończą wszelkiego typu fanatyzmy – mieliśmy okazję doświadczać aż nadto w XX wieku…

    Dobre 0

  25. inżynier pisze:

    Panie Tomaszu
    Bingo.
    Od wielu lat twierdzę, że organizacje ekologiczne to organizacje przestępcze,
    Pozdrowienia

    Dobre 0

  26. autochton pisze:

    @twojcikiewicz@poczta.onet.pl: to wcale nie są idtiotyczne idee.
    To są niebezpieczne idee rodem z narodowego- i miedzynarodowego SOCJALIZMU który potrafi miliony zamordować bo wie czego ludziom (niektórym na ogól i swoim) potrzeba.
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  27. Vitold pisze:

    @oldgeorge
    O, I’m sorry George, I must have read a diffrent articale than :) Chociaz chwileczke, przeciez pan Tomasz jednak obala jakiekolwiek ocieplenie i nawoluje przy pomocy Cato Institute do…wolnego rynku :) (tak nawiasem mowiac dla tych ktorzy maja odrobine oleju w glowie zapraszam do zasiegnieci informacj na temat Cato Institute ) …Czyli..hulaj dusza piekla nie ma :) Bravo, panie Tomku…a dla starego pana Georga pytanie …czy pan czytal caly ten artykol czy tylko odcinek o „naukowcach” ? :)
    I jeszce jedno z gory przepraszam niektorych urazonych czytelnkow za moja ortografie…oczywiscie moglbym ich zadowolic wypisujac byle jakie bzdury, byle tylko ortografia byla poprawna..czyz nie tak?

    Dobre 0

  28. Bolek Patriota NIE TW pisze:

    @ Vitold

    Czy ty przypadkiem nie piszesz do nas z Mongolii ? Jezeli to prawda, to twoj jezyk polski i ortografia sa DOSKONALE !!! Chcialbym tak pisac po mongolsku jak ty piszesz po polsku……………

    Dobre 0

  29. Stanisław pisze:

    Terroryści lichwiarze,terroryści ekolodzy,terroryści hazardziści,terroryści motoryzacyjni,terroryści islamscy,terroryści stoczniowcy,terroryści górnicy a nawet rolnicy można mnożyć..Tak sobie myślę kto ich utrzyma ?! bo chodzi tylko o kasę.

    Dobre 0

  30. Kapol pisze:

    Chemitrals, to jest rozpylane przez wtajemniczone siły środków szkodzacych zdrowiu społeczeństw, należy do stałych środków wpływania na liczebność populacji i napędzania klientów-pacjentow do placówek WHO i im podległych. Takie są również przyczyny upartego propagowania globalnego ocieplenia, drogą fałszywych danych ,rozpowszechnianych przez skorumpowane media i skorumpowanych naukowców.

    Dobre 0

  31. koham.mihnika.copyright pisze:

    MaybeLogic says:
    03 grudnia 2009 at 19:47

    nie moge podac linku, bo nie przejdzie. to jakies 60 MB do sciagniecia. problem w tym, ze pliki sa w jakichs dziwnych rozszerzeniach, chyba z programow naukowych albo nie daj Boze, z Maca.
    W samych majlach cos mozna znalezc, ale na to trzeba czasu.

    Dobre 0

  32. senior Almagro pisze:

    Kasa, kasa, kasa. Dla krewnych i znajomych Królika. Regułą przecież jest kiedy protestujący przeciwko np. wycince drzewa stojącego na środku drogi, zasypaniu malarycznego bajora na łące, bo może kiedyś pojawi się tam zabłąkana kijanka, czy reperacji asfaltowej nawierzchni drogi, bo w szparze dwa lata temu znalazł na chwile bezpieczną przystań żuk gnojarek, dostają kasę – natychmiast protesty ustają. Jak nożem uciął. Widać z chwilą pobrania odpowiedniej gratyfikacji zagrożenia mijają, a opisywane zwierzątka i roślinki osiągają stan nirvany.

    Dobre 0

  33. msp1 pisze:

    Ludzie się kształcą i nie ma dla nich roboty. Pomimo zachęt do kupowania, nawet na kredyt, towarów na rynku jest za dużo. Nic dziwnego, że wymyśla się dla nichę różne zajęcia, byleby nie musieli być bezrobotnymi, bo to źle wpływa na psychikę. Walka z klimatem, z dyskryminacją i innymi wymyślonymi problemami, ma zapewniać im poczucie społecznej przydatności i psychiczny komfort. Płacą za ich pozorne działania ci, którzy robią coś naprawdę pożytecznego, a w porównaniu z nimi zarabiają niewiele.

    Dobre 0

  34. kpharck pisze:

    Wspomniał Pan BBC… Akurat w drodze do pracy słuchałem BBC na 648kHz. O climategate wypowiadali się na antenie sami kłamcy twierdzący że wśród ujawnionych emaili nie było niczego co podważałoby integralność badań dowodzących ocieplenia.

    Dobre 0

  35. agent provocateur pisze:

    fajnie obśmiał pan ekologów, zwłaszcza fraza „sikający po prysznicem” i „zdrowa żywność” jest niezwykle udana, ale im pan dosolił, niestety prawda jest taka, że jest pan zwykłym gryzipiórem i pismakiem do rzepy, więc może pan sobie pozwolić na pseudoefektowne frazy godne ucznia 3 klasy liceum (jędrna dosadność – cnota trafiająca dla młodych ludzi, którzy w końcu widzą, że ktoś „pokazał jak to naprawdę wygląda”, wali prostu z mostu i się nie patyczkuje), brawo, licealistów tym sobie pan zdobył

    pomijam wątek z histerią globalnego ocieplenia, twierdzę tylko, że utożsamianie ekologii z dobrze medialnie się sprzedającym Alem Gorem dowodzi, że dużo panu płacą w redakcji za płodzenie gazetowych gniotów, a nabijanie się z jedzących zdrową żywność ludzi mówi wiele o pana zwyczajach kulinarnych – pewnie je pan zdrową „Delmę” na śniadanie, szynkę „Kanapkową” za 7,89 kilogram (tak, tak, może pan uwierzyć, tyle ludzie czasem wydają za kilogram mięsopodobnych ochłapów) oraz chleb „spożywczy”, bo przecież nie warto jeść lokalnej żywności rolników (droższej, ale naszej – dla pana to tylko ideologia nienawiści i humbug), tylko kitrane z Hiszpanii pomidorki czy czosnek z Chin (!)

    pana problemem jest to, że żeby kupić sobie dosadnością języka zwolenników (lub wielbicieli) używa pan tych samych metod co pseudoekologowie od Gore’a: słownej manipulacji i przekłamania

    Inaczej przecież mieszkałby pan w tak zdrowym miejscu jak Pekin i objadał się zdrowymi fast-foodami, które ci niedobrzy ekologowie wykpiwają i sikał z rozmachem do rzeki – a co!

    a jak pan jest taki kozak i mówi wprost gniewnym, władczym tonem (typowym dla ludzi mających pisać sobie w gazetach ale nic poza tym) o tym, że dopłaty do rolnictwa zabijają żyjące z rolnictwa kraje trzeciego świata, to niech pan powie jak rozwiązać ten problem? po prostu zabrać? wielkim plantatorom bawełny ze Stanów? producentom mleka z Holandii i Francji?jak ograniczyć niesprawiedliwe praktyki WTO, dotyczące np. ceł importowych na towary przetworzone w Indiach?
    takie problemy już dawno zauważyli fair0tradowcy i ekologowie

    pan może sobie tylko pisać ucieszne artykuły dla rozochoconej gawiedzi, siedząc za biurkiem i sikając do porcelanowego klozetu z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, niech pan jednak waży słowa, bo pisząc o nadużyciach, sam pan je popełnia;

    to ekolog czy działacz społeczny zapyta, czy w Sudanie jest woda
    ale co tam, to banda rozpieszczonych dzieciaków, którzy kręcą własne lody przy tej całej hucpie, prawda?

    Dobre 0

  36. Henry pisze:

    GLOBALNI KRĘTACZE

    Przez dopłaty amerykańskiego rządu do ekologicznych paliw system ekologiczny Ziemi zostaje rozregulowany, co powoduje nie tylko wycinanie lasów tropikalnych, ale i głód milionów ziemian. W taki sam sposób dopłaty amerykańskiego rządu do nieruchomości rozregulowały rynek finansowy doprowadzając do kryzysu ekonomicznego.
    Ekolodzy pełnią rolę pożytecznych idiotów dla machinacji amerykańskiej biurokracji i amerykańskiej finansjery. Na szczęście polska nauka nie dostała jeszcze od ferajny Ala Gora dotacji na walkę z globalnym ociepleniem czyli na największy przekręt w XXI wieku i może dzięki temu zdobyła się na racjonalny opis sytuacji. Stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem jest jasnym wystąpieniem przeciwko klimatycznej hucpie.

    http://www.kngeol.pan.pl/images/stories/pliki/pdf/2.Stanowisko_KNG_w_sprawie_zmian_klimatu.pdf

    Stanowisko PANu powinno być podstawą decyzji polskiego rządu. Także wszelkie poparcie na blogu dla globalnej hucpy powinno zaczynać się od krytyki stanowiska PAN ;-)

    Dobre 0

  37. piotr hoffmann pisze:

    ciekawe czy nadal ma wejść w życie w naszym eurokołchozie wylobbowany zakaz sprzedaży telewizorów plazmowych na rzecz lcd – argumentem było tak jak w Australii, że mają dużo większe zużycie prądu, przez co wpływaja na ocieplenie klimatu…….

    niezależnie od tego jak potoczy się historia, tzn. czy sie klimat ociepli czy nie, warto (opiram to na swoim doswiadczeniu z budowy domu) zainwestować w nowe technologie (pasywność, rekuperacja i takie tam podobne)

    Dobre 0

  38. Zetka pisze:

    Globalne ocipienie!

    Grandziarze wypłukują dolary z powietrza przy pomocy „pożytecznych” zielonych idiotów!

    Dobre 0

  39. Mrówka pisze:

    No to wreszcie wiemy czego się trzymać Znaczy jest dobrze jeżeli chodzi o ochronę środowiska i tylko tak dalej. Jeszcze trochę i takie kraje jak Chiny czy Indie trochę się jeszcze rozwiną na modłę europejsko-amerykańską i będzie pełna nirwana na Ziemi.
    Wiadomo, człowiek jest najważniejszy (znaczy JA) i co tam reszta.
    A my w Polsce będziemy dalej fedrować węgiel z dziur o głębokości ponad 1 km. i rozpaczać po kolejnych wybuchach metanu.
    Nowe technologie ? A po co ?
    Wiadomo, że lepiej już było; z tym że najlepiej było za Gierka.

    Dobre 0

  40. fagusp pisze:

    Panie Redaktorze, niestety ta hucpa będzie miała ciąg dalszy i szybko się nie skończy. Na dziś dzień nie ma żadnego alternatywnego tematu, który tak jak globalne ocipienie i płynące z niego zagrożenia równie silnie oddziaływałby na wyobraźnię mas. Alternatywy nie ma. Jeżeli nie znajdzie się nowy konik a stary polegnie to co się wydarzy? Katastrofa. Ludzie, którzy cała swoją egzystencję opierają na walce z ociepleniem stracą nagle podstawy ekonomiczne bytu. Przecież poza walką ze zmianami klimatycznymi nie potrafią nic więcej. I co, pójdą teraz kopać rowy żeby mieć za co nędznie wegetować? A co z biznesem? Przecież te miliardy zainwestowane w tworzenie technologii i kolejne wpakowane w budowę nieefektywnych obiektów wytwórczych OZE muszą się zwrócić z godziwym zyskiem. Globalny szwindel to dziś potężna gałąź gospodarki i nie widać żadnych znaczących sił politycznych, które miałyby interes w przecięciu tego węzła gordyjskiego. I tak psy będą szczekały, a karawana będzie jechać dalej.

    Dobre 0

  41. Andzia pisze:

    Stwórca dał nam węgiel byśmy z niego korzystali . Arabowie tą prawdę powtarzają o ropie naftowej, biorą pieniądze za ,które ulepszają swoje ciężkie w tamtych warunkach życie. Mądrzy ludzie na świecie nie ulegli dyktatowi cwaniaków ekologicznych dlatego się rozwijają. Ale my mamy Premiera Donka ,który jak „kania dżdżu” potrzebuje jakiegoś sukcesu. Dlatego za namową speców od wizerunku powtarza ekologiczne bzdury o konieczności obniżenia przez nas emisji CO2, bez oglądania wyliczeń jak gigantyczne straty przyniesie to naszej Ojczyźnie.
    Ekologom i tak przeszkadza wszystko. Niedawno czytałem, że sprzeciwili się budowie farmy wiatrowej bo ponoć ma być stawiana na szlaku przelotu dzikich gęsi. Nie interesuje ich fakt ,ze dzikie gęsi jak widzą jakiś obiekt ruchomy to przezornie omijają to miejsce. Elektrownia wiatrowa w Polsce musi być budowana w takim miejscu, które zapewni jak najlepsze przepływy powietrza i nie można sobie przenosić w dowolny grajdołek.
    Najbardziej śmieszy i zarazem martwi mnie fakt ,że Parlament Europejski już pracuje nad całkowitym zakazem używania węgla i drewna do ogrzewania domów od 2020r. Jest to horror. Rosja zakręci kurek z gazem a my będziemy musieli zamarznąć lub iść do więzienia (takie będą alternatywy).
    Dla zwolenników ekologii jeżeli czują takie „śmigła w swoich tyłkach”, że coś trzeba robić bo zginie świat polecam niech zainteresują się zasadami ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU a wszystko będzie dobrze.
    Niech ich szczere czasami młodzieńcze ideały nie będą cynicznie wykorzystywane przez ekoterrorystów.
    Pozdrawiam autora tekstu.

    Dobre 0

  42. mirwit2 pisze:

    Dość przyzwoite przedstawienie fałszerstw i nadużyć sekty (zgodnie z tym co post JJ z godz. 21.59 przedstawia) ociepleniowej przedstawia dokument z 30.11.09:

    http://scienceandpublicpolicy.org/images/stories/papers/originals/Monckton-Caught%20Green-Handed%20Climategate%20Scandal.pdf

    Dobre 0

  43. Bacz pisze:

    Nie rok.
    Politykom i oligarchom, którzy węszą za katastrofami aby im bohatersko dać odpór za pieniądze podatników, a przy okazji się samemu nachapać i lokajom polityków i oligarchów: sprzedajnym naukowcom, trzeba patrzeć na ręce zawsze, a nie tylko przez rok.
    O tym dlaczego CO2 nie powoduje ocieplenia pisałem na swoim blogu, klikaj na niebieski Bacz

    Dobre 0

  44. _sceptyk pisze:

    Jako sceptyka zawsze mnie powala ignorancja humanistów (a w tym Tomasza Wróblewskiego). To właśnie humaniści stają się wojującymi ekologami i piszą bez zażenowania teksty takie jak Tomasz Wróblewski. Ten głos to nic innego jak kopia stwierdzeń ekologów z lekko zmienionymi sformułowaniami. Tekst nie niesie żadnego przekazu – jest zlepkiem przypadkowych zdań – brak w nim odniesienia do rzeczywistości – to bardziej wróżba przypominająca uzdrawiaczy, telekinetyków, różdżkarzy, etc.

    Tomaszu, wiem, że przez swoje braki w wykształceniu, niemożności analizy i myślenia logicznego nie jesteś w stanie zrozumieć, co jest złego w napisanym przez ciebie tekście, jakie popełniasz błędy i dlaczego ten tekst to pseudonaukowe bzdury.

    Moje kondolencje
    Sceptyk

    PS
    Nie powołuj się na sceptyków, bo nim nie jesteś i NIGDY nie będziesz. Nie potrafisz myśleć krytycznie.

    Dobre 0

  45. curator61 pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze, Slowa uznania naleza sie Panu za otwarte podjecie tego tematu. Ochrona srodowiska zostala zawlaszczona przez lewactwo narzucajace polityczna poprawnosc, zakazy coraz to bardziej limitujace osobiste wolnosci i coraz to inne teorie, ktorych jedynym celem jest wzbudzenie leku przed „imminentnie” zblizajaca sie katastrofa, a wszystko w imie uszczesliwienia ludzkosci. To smierdzi na odleglosc totalitaryzmem spod znaku Danka Cohn-Bendita. Fagusp ma racje piszac o globalnym szwindlu z wydychanym przez wszystkich dwutlenkiem wegla, szwindlu uprawianym teraz juz na coraz wieksza skale przez wszystkie szczeble „wladzy”, od Brukseli po gmine.

    Warto jednak zwrocic uwage i na inny aspekt ochrony srodowiska. Ten nasz, osobisty. Przyznajmy, z reka na sercu, ze nie zawsze pamietamy lub nie myslimy o malych przejawach zlego traktowania najblizszego nam srodowiska, w miescie i na wsi, w parku i w lesie. Niesposob wyliczyc swinstewka, ktore niemal codziennie popelniamy w stosunku do szeroko pojetej natury. Gdyby ten aspekt stal sie prominentnym tematem medialnym, lewacka propaganda utracilaby w jakims stopniu swa nosnosc, zwlaszcza posrod niezdecydowanej lub nieznajacej zagadnienia czesci spoleczenstwa.

    Dobre 0

  46. pueblo pisze:

    Czarny PR zrobił swoje, wnioski są smutne

    Przemysł dał radę i powoli dusi „problem handlu emisjami CO2″, który od początku jest gorzką pigułką, a energii chce się sprzedać więcej bo to zysk.

    Ukręcenie tematu efektu cieplarnianego to:

    Po co oszczędzać energię ? przecież wszystkim firmą zależy na sprzedaży jak największej ilości energii bo tam jest marża i zysk (handel emisjami CO2 stymulował procesy racjonalizatorskie),

    Nie będzie zmiany mentalności w „dużym przemyśle” – nikomu nie wydaje się śmieszne, że 95% polskich dostawców energii REKLAMUJE się jako super ekologiczni ;-) ))) . Na każdej stronie producenta jest „poradnik” w którym „ekologiczne ogrzewanie” to podłogówka na prąd;-)))))))))))))))
    W kraju w, którym ponad 90% energii to węgiel jest to mocno śmieszne.

    Gdyby handel emisjami stymulował firmy do zmniejszenia emisji CO2 to:

    Zmieniłaby się mentalność po co wstawiać nowy kocioł lub blok energetyczny na węgiel ? i przez 50 lat kupować węgiel ? nie lepiej ocieplić domy, wymienić okna i założyć podzielniki ciepła z automatycznymi głowicami termostatycznymi itp. ?

    Zamiast pchać pieniądze w nowe moce wytwórcze, może lepiej poprawić wydajność już zainstalowanych, większość polskich ciepłowni miejskich wymaga poważnej modernizacji.

    Czy nie warto skierować strumień pieniędzy z energetyki węglowej na NOWE TECHNOLOGIE ? – handel emisjami naprawdę zmienia mentalność zarządzających koncernami energetycznymi.

    Przecież mniejsza emisja CO2 z kominów to jednocześnie mniejsza emisja NOx
    SOx, pyłu, metali ciężkich, dioksyn i furanów ?

    Bezpieczeństwo energetyczne – tyle się o tym trąbi, a gdy handel emisjami CO2 stymuluje ten proces poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na energię to jest BEEEEE ?

    Biomasa (spalanie) nie jest liczona jako emisja CO2 w systemie handlu emisjami – naprawdę nie chcecie dać zarobić ROLNIKOM ???

    Mniej wydobytego węgla – mniej zginie górników.

    Zostanie więcej energii (wegla dla przyszłych pokoleń).

    Będą stymulowane nowe sektory gospodarki „nowe technologie energetyczne”

    Walka z efektem cieplarnianym poprzez system handlu emisjami jest świetną metodą modernizacji gospodarki, zmiany mentalności sprzedawców energii, metoda oszczędzania energii (węgla) dla przyszłych pokoleń, więc jeśli nawet teoria efektu cieplarnianego jest „błędna” to zyski z wprowadzenia systemu handlu emisjami są KAPITALNE.

    Dobre 0

  47. PLK pisze:

    @Autor
    „Dzięki sceptykom powietrze już dziś wydaje się trochę czystsze.”
    Kardynalny błąd!
    CO2 nie jest zanieczyszczeniem powietrza tylko ważnym jego składnikiem.

    Dobre 0

  48. A.L. pisze:

    Cala prawda o „ekologach”:

    „Al Gore has come under fire for making personal gain from his mission to save the planet ? after charging pound 3,300 a minute to deliver a poorly received speech.
    The former American Vice-President was also accused of being „precious” at the London event, demanding his own VIP room and ejecting journalists, despite hopes the star-studded gathering would generate publicity for the fight against global warming.
    Many of the audience at last month’s Fortune Forum summit were restless as Mr Gore, who has won both a Nobel Peace Prize and an Oscar for his campaigning work this year, delivered the half-hour speech that netted him pound 100,000.

    http://tinyurl.com/yz73bnp

    Firma Pana Gora zarobila ponoc w tym roku 150 milionoa dolarow. Na propagandzie

    Dobre 0

  49. przyrodnik pisze:

    Mam niestety wrażenie, że dla wszystkich prawicowych dziennikarzy i polityków ” ochrona przyrody ” jest tylko kulą u nogi, która nie pozwala na rozwój i dobrobyt !Pare lat temu Pan Jarosław Kaczyński w jednym z wywiadów „zazdrościł ” chińczykom ich modelu rozwoju !!A więc betonowanie i niszczenie wszystkiego co nas otacza !!Tego chcecie PANOWIE ??????

    Dobre 0

  50. Antarjani pisze:

    To NIE ekolodzy to wymyślili, ale pseudo naukowcy i pseudo biznesmeni, aby wyciągnąc kasę!! Podszyli się pod ekologów, bo to akurat było modne i na czasie.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.