<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zbawcy świata na wybiegu</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 01:10:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Lestek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-461</link>
		<dc:creator>Lestek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2009 12:15:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-461</guid>
		<description>@Kolumb/Polskie Forum

Zyjac wiekszosc mego zycia poza Polska i majac wglad do wielu kultur, widze, byc moze nadmiernie optymistycznie, nie tylko sposobnosc dla potencjalnie lepszych rozwiazan dla Polski obecnie, lecz takze szereg rozmaitych drog jak sie z obecnej &quot;matni&quot; wydostac. Stary system zamiera, jak wiekszosc z nas zadaje sobie z tego sprawe, i to z wielu powodow. Glownym jest to ze wigor, ktory powodowal wrost ekonomiczny i ekspansje intelektualna wypala sie/juz sie wypalil. Hedonizm, ktory zastapil poprzednie &quot;credo&#039;a&quot;, sam w sobie nie tworzy niczego nowego, a stere wyswiechtane pomysly moga byc tylko (okresowo) powtorzone kilka razy zanim stana sie niestrawnymi. Wydaje sie to normatywen we wszystkich dziedzinach: sztuce, rozrywce, konsumpcji, przemysle i jak widzimy ostatnio w finansach, gdzie smieci ladnie opakowane, z pieczatkami uznanych &quot;rating agencies&quot; byly sprzedawane na &quot;wolnym rynku&quot; w formie budzacych powszechne uznanie &quot;aktywow&quot;. I tak to ta bania pekla i przyslowiowy &quot;cesarz&quot; , wszyscy widza, jest bez szat. Wielu o tym wiedzialo od lat, lecz nikt nie byl na tyle smialy aby sie &quot;wychylic&quot;. Pogrobowcy starego systemu beda jeszcze starac sie aby ich przywileje nie zniknely zupelnie i aby powrocic do tego co zostalo wlasnie zdyskredytowane. Nie ma sie im co dziwic bo trudno przegonic kogokolwiek od przyslowionego &quot;koryta&quot; gdzikolwiek i kiedykolwiek.

Lecz im dalej spolecznosci beda pozwalac na przedluzanie egzystencji starych zespolow myslowych, opartych na nieobecnych juz obecnie, zalozeniach, ukladach, relacjach i przymierzach tym dluzej stan obecnej rownowago chwiejnej bedzie mial szanse przetrwac. I w Polsce i wszedzie indziej. Wiekszosc swiata jest w duzych klopotach i wiekszosc lize swe rany i potluczenia. Jest obecnie dobra pora aby malymi lecz zdecydowanymi krokami zmienic i wewnetrzne uklady wewnatrz Polski i przenegocjonowac uklady i zaleznosci z innymi. Nie w sposob gwaltowny czy obcesowy, lecz niemanifestacyjny a zdecydowany. W przeciwienstwie do mentalnego wyobrazenie wiekszosci Polakow, korzy mysla o sobie jako mieszkancow biednego i zacofanego kraju, tak nie jest, pomimo skali obecnego zdluzenia i kontekstu Uni Europejskiej. Problemem jest &quot;polska klasa wiodaca&quot; i jej polityczni przywodcy i w mniejszym stopniu wiekszosc spoleczenstwa, ktore pozwolo im i innym wodzic sie za nos tak przydlugawo. Madmierna konsupcja i chec bycia &quot;europejskimi&quot; bez wystarczajacej starej bazy ekonomicznej jest recepta na dalsze deficyty. Pora nastapila aby byc soba i przestac udawac ze jestesmy czyms innym niz w rzeczywistosci jestesmy. Raz te nowe definicje beda przyjete, wszystkie inne punkty odniesienia straca emocjonalna wartosc a zachowaja praktyczny, wymierny dystans i lub dowod ze ich, tak to naprawde, nie ma. To pozwoli ustalic nowe ustosunkowania do sasiadow i innych jednostek/grup/narodowosci/bytow z ktorymi obecne relacje sa czesto niestrawna mieszanina faktow, mitow, percepcji i obaw. 

A co do Chinczykow i innych Wschodnich Azjatow. Kultura i tradycja tych ludzi podkresla wspolprace i wieksze podporzadkowanie indywidulanych praw do praw/dobra calosci. Podkresla takze wspolprace i harmonie spoleczna i zapobieganie konfliktow raczej niz rozwiazywanie takowych, gdy sie zdarza droga sadowa/konfliktowo. Podkresla tez kontynuacje ustalonych tradycji i przekazywania wyuczonych umiejetnosciz pokolenia na pokolenie i nie wydawania konsumpcyjengo, hedonistycznego ponad stan, nakladow na investycje i kontrolowanych/przemyslanych zmian technologicznych. 

Porownanie do stanu obecnego w kraju naszych wspolnych przodkow pozostawie towarzyszom (staropolsko) blogowiczom.

Uklony, lestek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Kolumb/Polskie Forum</p>
<p>Zyjac wiekszosc mego zycia poza Polska i majac wglad do wielu kultur, widze, byc moze nadmiernie optymistycznie, nie tylko sposobnosc dla potencjalnie lepszych rozwiazan dla Polski obecnie, lecz takze szereg rozmaitych drog jak sie z obecnej &#8222;matni&#8221; wydostac. Stary system zamiera, jak wiekszosc z nas zadaje sobie z tego sprawe, i to z wielu powodow. Glownym jest to ze wigor, ktory powodowal wrost ekonomiczny i ekspansje intelektualna wypala sie/juz sie wypalil. Hedonizm, ktory zastapil poprzednie &#8222;credo&#8217;a&#8221;, sam w sobie nie tworzy niczego nowego, a stere wyswiechtane pomysly moga byc tylko (okresowo) powtorzone kilka razy zanim stana sie niestrawnymi. Wydaje sie to normatywen we wszystkich dziedzinach: sztuce, rozrywce, konsumpcji, przemysle i jak widzimy ostatnio w finansach, gdzie smieci ladnie opakowane, z pieczatkami uznanych &#8222;rating agencies&#8221; byly sprzedawane na &#8222;wolnym rynku&#8221; w formie budzacych powszechne uznanie &#8222;aktywow&#8221;. I tak to ta bania pekla i przyslowiowy &#8222;cesarz&#8221; , wszyscy widza, jest bez szat. Wielu o tym wiedzialo od lat, lecz nikt nie byl na tyle smialy aby sie &#8222;wychylic&#8221;. Pogrobowcy starego systemu beda jeszcze starac sie aby ich przywileje nie zniknely zupelnie i aby powrocic do tego co zostalo wlasnie zdyskredytowane. Nie ma sie im co dziwic bo trudno przegonic kogokolwiek od przyslowionego &#8222;koryta&#8221; gdzikolwiek i kiedykolwiek.</p>
<p>Lecz im dalej spolecznosci beda pozwalac na przedluzanie egzystencji starych zespolow myslowych, opartych na nieobecnych juz obecnie, zalozeniach, ukladach, relacjach i przymierzach tym dluzej stan obecnej rownowago chwiejnej bedzie mial szanse przetrwac. I w Polsce i wszedzie indziej. Wiekszosc swiata jest w duzych klopotach i wiekszosc lize swe rany i potluczenia. Jest obecnie dobra pora aby malymi lecz zdecydowanymi krokami zmienic i wewnetrzne uklady wewnatrz Polski i przenegocjonowac uklady i zaleznosci z innymi. Nie w sposob gwaltowny czy obcesowy, lecz niemanifestacyjny a zdecydowany. W przeciwienstwie do mentalnego wyobrazenie wiekszosci Polakow, korzy mysla o sobie jako mieszkancow biednego i zacofanego kraju, tak nie jest, pomimo skali obecnego zdluzenia i kontekstu Uni Europejskiej. Problemem jest &#8222;polska klasa wiodaca&#8221; i jej polityczni przywodcy i w mniejszym stopniu wiekszosc spoleczenstwa, ktore pozwolo im i innym wodzic sie za nos tak przydlugawo. Madmierna konsupcja i chec bycia &#8222;europejskimi&#8221; bez wystarczajacej starej bazy ekonomicznej jest recepta na dalsze deficyty. Pora nastapila aby byc soba i przestac udawac ze jestesmy czyms innym niz w rzeczywistosci jestesmy. Raz te nowe definicje beda przyjete, wszystkie inne punkty odniesienia straca emocjonalna wartosc a zachowaja praktyczny, wymierny dystans i lub dowod ze ich, tak to naprawde, nie ma. To pozwoli ustalic nowe ustosunkowania do sasiadow i innych jednostek/grup/narodowosci/bytow z ktorymi obecne relacje sa czesto niestrawna mieszanina faktow, mitow, percepcji i obaw. </p>
<p>A co do Chinczykow i innych Wschodnich Azjatow. Kultura i tradycja tych ludzi podkresla wspolprace i wieksze podporzadkowanie indywidulanych praw do praw/dobra calosci. Podkresla takze wspolprace i harmonie spoleczna i zapobieganie konfliktow raczej niz rozwiazywanie takowych, gdy sie zdarza droga sadowa/konfliktowo. Podkresla tez kontynuacje ustalonych tradycji i przekazywania wyuczonych umiejetnosciz pokolenia na pokolenie i nie wydawania konsumpcyjengo, hedonistycznego ponad stan, nakladow na investycje i kontrolowanych/przemyslanych zmian technologicznych. </p>
<p>Porownanie do stanu obecnego w kraju naszych wspolnych przodkow pozostawie towarzyszom (staropolsko) blogowiczom.</p>
<p>Uklony, lestek</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-461" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('461', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-461-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kapol</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-460</link>
		<dc:creator>Kapol</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2009 07:50:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-460</guid>
		<description>Nie zajmą się zagadnieniem praw człowieka, bo z ich inicjatywy człowiek ma tych praw coraz mniej , a jest dążenie aby pozbawić go wszystkich praw, nawet prawa do życia, bo oni czują sie panami życia i śmierci i to jedna określona nacja.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie zajmą się zagadnieniem praw człowieka, bo z ich inicjatywy człowiek ma tych praw coraz mniej , a jest dążenie aby pozbawić go wszystkich praw, nawet prawa do życia, bo oni czują sie panami życia i śmierci i to jedna określona nacja.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-460" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('460', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-460-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan C.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-459</link>
		<dc:creator>Jan C.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2009 07:48:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-459</guid>
		<description>Lestek Pisze: 

25/09/2009 o 20:43 
Widze, ze ma Pan duza wiedze w temacie Arabow. Dodam, ze rzeczywwiscie trudno podpatrzyc, tajemnice ich sposobu przygotowywania poslkow, bo najczescej wychodzili z kuchni, kiedy ja cos przygotowywalem, a poza rym swoje potrawy bardzo dlugo gotuja. Jdnoczsnie mocno je rozdrabniaja i daja duzo przypraw, a nawet koloranty. To wszystko przypomina tradycyjna kuchnie chinska. Mozna to nazwac ,,jang-izowaniem ,, pozywienia, a wiec robieniem go dodajacym meskich cech charakteru,,.
Takie pozywienie byloby bardzo dobre dla Polakow, ktorzy zostali  w ostatnich kilkudziesieciu latach, a w II wojnie swiatowej swiadomie rozpijani przz Niemcow, jako ze alkohol jest napojem slnie jin-izujacym, a wiec pomnazajacym kobiece cechy charakteru.
Poza tym ostatnio wyplynela sprawa znacznego wzrostu zachorowac na cukrzyce i choroby nadcisnienia, a sa to typowe choroby z niedostosowania jedzenia do trybu zycia,  pory roku, w tym i jego prze-jin-izowania.

Jesli chodzi o koraniczna zasade rownosci prawnej, to tez jest ona do podpatrzenia, z tym, ze nie tyle w stosunku do rownouprawnienia, co do tolerancji. Tolerancja, z zacieraniem granic miedzy osobami tolerowanymi, a udzielajacymi tolerancji jest samobojcza dla tych ostatnich.
Rowniez samo rownouprawnienie musi byc kulturowo, religijnie i moralnie wyraznie odrozniane od rownosci, gdyz daje ono tylko prawa wyjatkowe i tymczaswe i nigdy  nie moze dotyczyc rownouprawnienia dobra, ktore reprezentuja udzielajacy rownouprawnienia i zla , ktore chcieliby rownouprawniac, chcacy rownouprawnienia, albo uwazajacy, ze im sie ono nalezy. Dla rownouprawniajacych i rownouprawnianych prawo staje se rowne, ale sprawedliwosc musi byc rozna. Niedopuszczalne jest poslugiwanie sie taka, ktora rownouprawnia zlo. Ostatni skandaliczny wyrok sadu w sprawie Alicji 1000 jest tu najlepszym przykladem naduzycia rownouprawnienia. 

Wazne tez, ze zwraca Pan uwage, ze muzulmanie oczekuja wobec tolerowanych ,,uznania swej podrzednej, pelnej ograniczen pozycji spolecznej,,. 
Jednoczesnie na obcym terenie sami w sposob naturalny przyjmuja pozycje podporzadkowanych gospodarzom.
To tez bardzo wazna sprawa dla Polski, jak i Europy, gdze jest ich juz bardzo duzo, a bedzie wiecej. 
Jak dalej bedziemy poprawnopolitycznie zacierali roznice miedzy rownoscia, rownouprawnieniem i tolerancja, to po rostu nas zdomnuja, a nasze prawa zastapia swoimi. Nie wolno tez przesadzac, z rownouprawnianiem mniejszosci jako takich. Powinny one pozostawac w sferze tolerancji, albo i nietolerancji, jesli zagrazaja naszemu prawu, czy stanowi moralnosci.
Dobrego dnia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lestek Pisze: </p>
<p>25/09/2009 o 20:43<br />
Widze, ze ma Pan duza wiedze w temacie Arabow. Dodam, ze rzeczywwiscie trudno podpatrzyc, tajemnice ich sposobu przygotowywania poslkow, bo najczescej wychodzili z kuchni, kiedy ja cos przygotowywalem, a poza rym swoje potrawy bardzo dlugo gotuja. Jdnoczsnie mocno je rozdrabniaja i daja duzo przypraw, a nawet koloranty. To wszystko przypomina tradycyjna kuchnie chinska. Mozna to nazwac ,,jang-izowaniem ,, pozywienia, a wiec robieniem go dodajacym meskich cech charakteru,,.<br />
Takie pozywienie byloby bardzo dobre dla Polakow, ktorzy zostali  w ostatnich kilkudziesieciu latach, a w II wojnie swiatowej swiadomie rozpijani przz Niemcow, jako ze alkohol jest napojem slnie jin-izujacym, a wiec pomnazajacym kobiece cechy charakteru.<br />
Poza tym ostatnio wyplynela sprawa znacznego wzrostu zachorowac na cukrzyce i choroby nadcisnienia, a sa to typowe choroby z niedostosowania jedzenia do trybu zycia,  pory roku, w tym i jego prze-jin-izowania.</p>
<p>Jesli chodzi o koraniczna zasade rownosci prawnej, to tez jest ona do podpatrzenia, z tym, ze nie tyle w stosunku do rownouprawnienia, co do tolerancji. Tolerancja, z zacieraniem granic miedzy osobami tolerowanymi, a udzielajacymi tolerancji jest samobojcza dla tych ostatnich.<br />
Rowniez samo rownouprawnienie musi byc kulturowo, religijnie i moralnie wyraznie odrozniane od rownosci, gdyz daje ono tylko prawa wyjatkowe i tymczaswe i nigdy  nie moze dotyczyc rownouprawnienia dobra, ktore reprezentuja udzielajacy rownouprawnienia i zla , ktore chcieliby rownouprawniac, chcacy rownouprawnienia, albo uwazajacy, ze im sie ono nalezy. Dla rownouprawniajacych i rownouprawnianych prawo staje se rowne, ale sprawedliwosc musi byc rozna. Niedopuszczalne jest poslugiwanie sie taka, ktora rownouprawnia zlo. Ostatni skandaliczny wyrok sadu w sprawie Alicji 1000 jest tu najlepszym przykladem naduzycia rownouprawnienia. </p>
<p>Wazne tez, ze zwraca Pan uwage, ze muzulmanie oczekuja wobec tolerowanych ,,uznania swej podrzednej, pelnej ograniczen pozycji spolecznej,,.<br />
Jednoczesnie na obcym terenie sami w sposob naturalny przyjmuja pozycje podporzadkowanych gospodarzom.<br />
To tez bardzo wazna sprawa dla Polski, jak i Europy, gdze jest ich juz bardzo duzo, a bedzie wiecej.<br />
Jak dalej bedziemy poprawnopolitycznie zacierali roznice miedzy rownoscia, rownouprawnieniem i tolerancja, to po rostu nas zdomnuja, a nasze prawa zastapia swoimi. Nie wolno tez przesadzac, z rownouprawnianiem mniejszosci jako takich. Powinny one pozostawac w sferze tolerancji, albo i nietolerancji, jesli zagrazaja naszemu prawu, czy stanowi moralnosci.<br />
Dobrego dnia.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-459" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('459', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-459-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lestek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-458</link>
		<dc:creator>Lestek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 18:43:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-458</guid>
		<description>@Jan C.

Watpie ze zycie jako &quot;dhimi&quot;/niepelnoprawny czlowiek, w krajach w ktorych Koran i Szaria sa podstawa prawa i normatyw spolecznych jest atrakcyjne dla nie-mulzumanskich mniejszosci, czy byly one zydowskie, chrzescijanskie, hinduskie, buddyjskie czy tez obojetne religijnie/nieokreslone. Koran wyraznie mowi ze zasada rownosci prawnej moze sie aplikowac tylko w stosunku do ludzi ktorzy sa czescia mulzumanskiej spolecznosci a inni &quot;monoteisci&quot; (lecz nie &quot;politeisci&quot;) maja prawo do opieki ze strony i panstwa i spolecznosci mulzumanskiej pod warunkiem uznania swej podrzednej, pelnej ograniczen pozycji spolecznej.

Obserwacje, ktore Pan przytoczyl, mogly byc spowodowane wieloma przyczynami, lacznie z ograniczeniami finasowymi naklaniajacymi wszystkich do tymczasowego kompromisu, faktem ze i Pan i mulzumanscy wspolmieszkancy Pana byli (prawdopodobnie) na obcym gruncie (nie we wlasnych krajach) a takze ze w wypadku przygotowywania jedzenia, pragneli oni utrzymac separacje skladnikow i metod gotowania ze wzgledu na spoleczne/religijne (&quot;halal&quot;) ograniczenia z ktorymi, byc moze, Pan nie byl obznajomiony.

Nacjonalizm arabski jest dosyc nowym fenomenem. Do I WS byl prawie nie istniejacy, a mieszkancy Lewantu uwazali sie za czlonkow &quot;Dar-es-Salaam&quot;/mulzumanow, poddanych kalifa/przywodcy swiata mulzumanskiego, ktorym byl Sultan Turcji Ottomanskiej/Osmanskiej. Nawet po tej I WS i podzielenia arabskiego Bliskiego Wschodu pomiedzy Wielka Brytanie i Francje nie bylo tam wyraznych odrebnych narodow arabskich z wyjatkiem Chrzescijan w LIbanie (Katolicy/Maronici i Prawoslawni), Chrzescijan Nestorianskich w Iraku i Syrji i Druzow (glownie w Libanie i poludniowej Syrji).  Wszystkiego razem okolo 10-15 % calosci. Liban, Palestyna, Transjordania i Syria bylu czescia regionu zwanego Wielka Syria. Jezykiem &quot;lingua franca&quot; wszystkich byl i jest lokalna odmiana jezyka arabskiego. Fenomen osobnej osobowosci Palestynczykow ustanowil sie w wyniku nienormalnych warunkow, jakiemu ludzie ci zostani poddani w wyniku powstania Izraela, czesciowego eksodusu i w wyniku egoistycznych celow przywodstw osciennych arabskich krajow. Oczywiscie raz ta osobna definicja zakorzenila sie w mentalnosci tych ludzi, stalo sie to rzeczywistoscia. Jest zawsze latwiej wypuscic (bezmyslnie) dzina z butelki niz go tam  z powrotem zakorkowac.

jest to w pewien sposob podobne, do sytuacji np. Kaszubow, ktorzy pomimo utrzymania swej dawnej pomorskiej/slowianskiej mowy, sa w duzym stopniu rozni w sposobie myslenia i zachowaniu od np. &quot;Polakow&quot; z Warszawy czy Krakowa, do takiego stopnia ze moznaby ich uwazac za inny narod lub przynajmniej narodowosc. Samych Polakow tez moznaby historycznie podzielic na potomkow dawnej szlachty i oraczy. Pomimo (obecnie) wspolnej mowy i historii, mity dziejowe sa pamietane i odbierane odrebnie przez swiadomych czlonkow tych dwoch grup. Oczywiscie jest tez obecnie ta trzecia grupa, tych profesjonalnych oportunistow starajacych sie zawsze ustawic prawidlowo/z wiatrem, ktorzy zreszta istnieja tez w wiekszosci innych spoleczenstw.

Pozdrowienia, Lestek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Jan C.</p>
<p>Watpie ze zycie jako &#8222;dhimi&#8221;/niepelnoprawny czlowiek, w krajach w ktorych Koran i Szaria sa podstawa prawa i normatyw spolecznych jest atrakcyjne dla nie-mulzumanskich mniejszosci, czy byly one zydowskie, chrzescijanskie, hinduskie, buddyjskie czy tez obojetne religijnie/nieokreslone. Koran wyraznie mowi ze zasada rownosci prawnej moze sie aplikowac tylko w stosunku do ludzi ktorzy sa czescia mulzumanskiej spolecznosci a inni &#8222;monoteisci&#8221; (lecz nie &#8222;politeisci&#8221;) maja prawo do opieki ze strony i panstwa i spolecznosci mulzumanskiej pod warunkiem uznania swej podrzednej, pelnej ograniczen pozycji spolecznej.</p>
<p>Obserwacje, ktore Pan przytoczyl, mogly byc spowodowane wieloma przyczynami, lacznie z ograniczeniami finasowymi naklaniajacymi wszystkich do tymczasowego kompromisu, faktem ze i Pan i mulzumanscy wspolmieszkancy Pana byli (prawdopodobnie) na obcym gruncie (nie we wlasnych krajach) a takze ze w wypadku przygotowywania jedzenia, pragneli oni utrzymac separacje skladnikow i metod gotowania ze wzgledu na spoleczne/religijne (&#8222;halal&#8221;) ograniczenia z ktorymi, byc moze, Pan nie byl obznajomiony.</p>
<p>Nacjonalizm arabski jest dosyc nowym fenomenem. Do I WS byl prawie nie istniejacy, a mieszkancy Lewantu uwazali sie za czlonkow &#8222;Dar-es-Salaam&#8221;/mulzumanow, poddanych kalifa/przywodcy swiata mulzumanskiego, ktorym byl Sultan Turcji Ottomanskiej/Osmanskiej. Nawet po tej I WS i podzielenia arabskiego Bliskiego Wschodu pomiedzy Wielka Brytanie i Francje nie bylo tam wyraznych odrebnych narodow arabskich z wyjatkiem Chrzescijan w LIbanie (Katolicy/Maronici i Prawoslawni), Chrzescijan Nestorianskich w Iraku i Syrji i Druzow (glownie w Libanie i poludniowej Syrji).  Wszystkiego razem okolo 10-15 % calosci. Liban, Palestyna, Transjordania i Syria bylu czescia regionu zwanego Wielka Syria. Jezykiem &#8222;lingua franca&#8221; wszystkich byl i jest lokalna odmiana jezyka arabskiego. Fenomen osobnej osobowosci Palestynczykow ustanowil sie w wyniku nienormalnych warunkow, jakiemu ludzie ci zostani poddani w wyniku powstania Izraela, czesciowego eksodusu i w wyniku egoistycznych celow przywodstw osciennych arabskich krajow. Oczywiscie raz ta osobna definicja zakorzenila sie w mentalnosci tych ludzi, stalo sie to rzeczywistoscia. Jest zawsze latwiej wypuscic (bezmyslnie) dzina z butelki niz go tam  z powrotem zakorkowac.</p>
<p>jest to w pewien sposob podobne, do sytuacji np. Kaszubow, ktorzy pomimo utrzymania swej dawnej pomorskiej/slowianskiej mowy, sa w duzym stopniu rozni w sposobie myslenia i zachowaniu od np. &#8222;Polakow&#8221; z Warszawy czy Krakowa, do takiego stopnia ze moznaby ich uwazac za inny narod lub przynajmniej narodowosc. Samych Polakow tez moznaby historycznie podzielic na potomkow dawnej szlachty i oraczy. Pomimo (obecnie) wspolnej mowy i historii, mity dziejowe sa pamietane i odbierane odrebnie przez swiadomych czlonkow tych dwoch grup. Oczywiscie jest tez obecnie ta trzecia grupa, tych profesjonalnych oportunistow starajacych sie zawsze ustawic prawidlowo/z wiatrem, ktorzy zreszta istnieja tez w wiekszosci innych spoleczenstw.</p>
<p>Pozdrowienia, Lestek</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-458" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('458', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-458-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zadyma</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-455</link>
		<dc:creator>zadyma</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 17:52:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-455</guid>
		<description>@kuba

Cywilizacje padają nie tylko ze względów ekonomicznych ale przede wszystkim z powodu zdemoralizowania moralnego i upadku rodziny. A działa tu schemat:

- społeczeństwo się bogaci
- staje się coraz bardziej zorganizowane
- zorganizowanie tworzy socjalizm
- socjalizm zdejmuje z ludzi odpowiedzialnośc
- to służy rozpadowi rodziny (opieka społeczna, emerytury - ludzie przestają miec dzieci i coraz mniej się nimi zajmują, bo nie widzą korelacji między ilością dzieci i ich dobrym wychowaniem a bezpieczeństwem na starośc)
- nowe pokolenie jest mocno zdemoralizowane, i demoralizuje się w postępie geometrycznym
- dzieci jest coraz mniej więc i pieniędzy również
- populację zastępują inne czy to drogą wojny czy napływu i wyższej dzietności.

Do tego dochodzi mechanizm, który opisałeś i już mamy pełen obraz upadku.

Brak demokracji przeciwdziała temu procesowi (vide przeciwdziałanie pornografii przez Chiński rząd aby nie demoralizowac społeczeństwa) ale podwyższenie jakości życia w końcu prowadzi do jej powstania, co tylko pogłębia proces.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kuba</p>
<p>Cywilizacje padają nie tylko ze względów ekonomicznych ale przede wszystkim z powodu zdemoralizowania moralnego i upadku rodziny. A działa tu schemat:</p>
<p>- społeczeństwo się bogaci<br />
- staje się coraz bardziej zorganizowane<br />
- zorganizowanie tworzy socjalizm<br />
- socjalizm zdejmuje z ludzi odpowiedzialnośc<br />
- to służy rozpadowi rodziny (opieka społeczna, emerytury &#8211; ludzie przestają miec dzieci i coraz mniej się nimi zajmują, bo nie widzą korelacji między ilością dzieci i ich dobrym wychowaniem a bezpieczeństwem na starośc)<br />
- nowe pokolenie jest mocno zdemoralizowane, i demoralizuje się w postępie geometrycznym<br />
- dzieci jest coraz mniej więc i pieniędzy również<br />
- populację zastępują inne czy to drogą wojny czy napływu i wyższej dzietności.</p>
<p>Do tego dochodzi mechanizm, który opisałeś i już mamy pełen obraz upadku.</p>
<p>Brak demokracji przeciwdziała temu procesowi (vide przeciwdziałanie pornografii przez Chiński rząd aby nie demoralizowac społeczeństwa) ale podwyższenie jakości życia w końcu prowadzi do jej powstania, co tylko pogłębia proces.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-455" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('455', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-455-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pawel</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-454</link>
		<dc:creator>Pawel</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 16:54:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-454</guid>
		<description>widac czytelnicy maja wiecej rozumu i zrozumenia sytuacji niz dziennikarze, dla tych co znaja angielski polecam ksiazke&quot;arguing with idiots&quot; Glenn Beck jest autorem</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>widac czytelnicy maja wiecej rozumu i zrozumenia sytuacji niz dziennikarze, dla tych co znaja angielski polecam ksiazke&#8221;arguing with idiots&#8221; Glenn Beck jest autorem</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-454" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('454', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-454-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan C.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-452</link>
		<dc:creator>Jan C.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 16:42:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-452</guid>
		<description>@ Lestek 

25/09/2009 o 14:29 
@Jan C.

Trzykrotnie darzalo mi sie dzielic mieszkanie z muzulmanami roznych narodowosci i jako cudzoziemiec i chrzescijanin nie mialem z nimi najmniejszych problemow. W mojej ocenie wszyscy byli bardzo sympatycznymi, milymi, wyjatkowo zyczliwymi i usluznymi ludzmi. Kiedy wchodzilem do kuchni, najpierw zdejmowano z palnikow gazowych swoje garnki, a pozniej, pytano, co chce sobie przygotowywac. Starczylo zakaszlac pare razy, bo odrobinka jedzenia gdzies podrazniala krtan, juz pukano do  drzwi, zeby spytac, czy nie potrzebuje pomocy.
Jednak miedzy innymi narodowosciami muzulmanskimi utrzymywal sie we wszystkich przypadkach ogromny dystans. Dzielila ich wzajemna nechec, a nawet wrogosc, jakies zadawnione, a nie przebaczone winy. To prosci ludzie i z cala chwalebna prostota traktuja i zasady moralne.
To, ze udzielaja gosciny Palestynczykom, ktorzy utracjili domu w wyniku najazdu izraelskiego, robia na zasadzie TOLERANCJI. Nie wiem dlaczego Pan oczekuje  dla nich  rownouprawnienia w krajach gosciny. Dlaczego inne kraje mialyby dzielic sie z nimi swoim posiadaniem, zwlaszcza, ze z czasem mogloby dojsc do ich asymilacji w krajach pobytu, a wiec wynarodowienia Palestynczykow, przez co krzywda, jakiej zaznali od Izraela zostalaby im zapomniana bez przebaczenia, bez pojednania, bez perspektywy na pokojowe wspolzycie w przyszlosci, gdyz zzawsze znajdzie sie ktos, komu bol ni przeszedl.

Sam Pan pisze, ze dzisiejsi izraelczycy, to glownie dawniejsi mieszkancy krajow arabskch, czy ich juz potomkowie.
Jako cudzoziemcy w tych krajach zaznawali gosciny i zapewne umieli zgodnie wspolzyc. 
Dlaczego wiec nie dogadali sie dobrowolnie z Arabami, ze chca mieszkac razem, ze chca za to odpowiednio zaplacic i zyc dalej w pokoju , zyc w stosunkach dobrych jak dtychczas, w TOLERANCJI wzajemnej. Widzialem zdjecie synagogi w Tangerze - cos niesamowitego - ogromna polkula nad miastem. Natomiast sami Zydzi, gdy juz mieli ustanowiony Izrael, przeksztalcili sie w faszystow, rasistow i antyantysemitow. 
Tu cala wina i obowiazek pokrycia wszelkich kosztow spoczywa na Izraelitach, a i to nie wiadomo, czy wobec ogromu zaznanych przez muzulmanow krzywd , kidykolwik zaznaja spokoju w Izraelu, bedacym czescia Palestyny.

Pyta Pan:
,,Dlaczego do tej pory polskie spoleczenstwo nie wymusilo na sukcesywnych rzadach ramowej pomocy dla etnicznych Polakow z bylego ZSRR, ktorzy by chcieli stamtad wyjechac, czy do Polski czy tez dalej. To jest niestety “a propos” tutaj,,.

*** w sumie, to juz odpowiedzialem powyzej - bo sie asymilowali w miejscach swojego pobytu. Byla wieksza grupa z Kazachstanu, ale nie umiala sobie poradzic w naszej rzeczywistosc i zamierzala wracac. Zapewne tez i wrocila.

Oczywiscie przeogromny to grzech zaniedbania ze strony polskich rzadow, ze natychmiast, kiedy przybyli pierwsi chetni do powrotu, nie uruchomiono wszelkich im potrzebnych srodkow pomocowych, aby sie mogli reasymilowas, pomoc im w nauczeniu sie poprawnej polszczyzny pomoc w znalenieniu mieszkan w jakims skupisku, pomoc w znalezieniu pracy. Koszty tego z penoscia nie bylyby duze, a przyjechaliby zapewne ludzie mlodzi, zdolni, pelni sil, dobrzy patrioci, ktorzy mimo uplywu dlugiego czasu przechowali skarby polskiej kultury i katolickiej wiary.
 Bez tzw, woli politycznej nic na razie nie mozna zrobic.

Co do mozliwosci oddzialywania spoleczenstwa na polityke rzadow, to dopiero teraz mozna obserwowac niewielkie mozliwosci, dopiero teraz odbudowuje sie swiadomosc i determinacja spoleczenstwa ku zyciu i to zyciu godnemu czlowieka.. Niepowetowane szkody spowodowala emigracja kilku milionow najzdolniejszej , swiadomej, odwaznej, wyksztalconej mlodziezy. Bylo nawet kiedys powiedzonko - ,,Normalni? - Wyjechali do Irlandii,,. Do tej pory niepodzielnie w praktyce, domnowala komunistyczno - postkomunistyczno - liberalistyczno  - poprawnopolityczno - zydowska i kryminalna mafia z wszechobecnymi ukladami i brudnymi lapami tajnych sluzb. Caly czas znaczna czesc spoleczenstwa zyje w zastraszeniu, jak za komuny, bojac sie nawet miedzy znajomymi szczerze wymieniac poglady. Brak lustacji i dekomunizacji zbiera swe koszmarne zniwo. Jest chyba powszechne przekonanie, ze starzy agenci tajnych sluzb, sa teraz agentami nowychi  - podobno nawet lustracja ich nie moze ruszyc.
Duzo zlej roboty zrobil mit Zachodu jako El Dorado. 
Wyglada na to, ze to wszystko bylo potrzebne, aby spoleczenstwo zaczelo sobie cenic krajowa rzeczywistosc i zapragnelo budowac ja , a wraz z nia i swoja przyszlosc.

Pozdrawiam serdecznie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Lestek </p>
<p>25/09/2009 o 14:29<br />
@Jan C.</p>
<p>Trzykrotnie darzalo mi sie dzielic mieszkanie z muzulmanami roznych narodowosci i jako cudzoziemiec i chrzescijanin nie mialem z nimi najmniejszych problemow. W mojej ocenie wszyscy byli bardzo sympatycznymi, milymi, wyjatkowo zyczliwymi i usluznymi ludzmi. Kiedy wchodzilem do kuchni, najpierw zdejmowano z palnikow gazowych swoje garnki, a pozniej, pytano, co chce sobie przygotowywac. Starczylo zakaszlac pare razy, bo odrobinka jedzenia gdzies podrazniala krtan, juz pukano do  drzwi, zeby spytac, czy nie potrzebuje pomocy.<br />
Jednak miedzy innymi narodowosciami muzulmanskimi utrzymywal sie we wszystkich przypadkach ogromny dystans. Dzielila ich wzajemna nechec, a nawet wrogosc, jakies zadawnione, a nie przebaczone winy. To prosci ludzie i z cala chwalebna prostota traktuja i zasady moralne.<br />
To, ze udzielaja gosciny Palestynczykom, ktorzy utracjili domu w wyniku najazdu izraelskiego, robia na zasadzie TOLERANCJI. Nie wiem dlaczego Pan oczekuje  dla nich  rownouprawnienia w krajach gosciny. Dlaczego inne kraje mialyby dzielic sie z nimi swoim posiadaniem, zwlaszcza, ze z czasem mogloby dojsc do ich asymilacji w krajach pobytu, a wiec wynarodowienia Palestynczykow, przez co krzywda, jakiej zaznali od Izraela zostalaby im zapomniana bez przebaczenia, bez pojednania, bez perspektywy na pokojowe wspolzycie w przyszlosci, gdyz zzawsze znajdzie sie ktos, komu bol ni przeszedl.</p>
<p>Sam Pan pisze, ze dzisiejsi izraelczycy, to glownie dawniejsi mieszkancy krajow arabskch, czy ich juz potomkowie.<br />
Jako cudzoziemcy w tych krajach zaznawali gosciny i zapewne umieli zgodnie wspolzyc.<br />
Dlaczego wiec nie dogadali sie dobrowolnie z Arabami, ze chca mieszkac razem, ze chca za to odpowiednio zaplacic i zyc dalej w pokoju , zyc w stosunkach dobrych jak dtychczas, w TOLERANCJI wzajemnej. Widzialem zdjecie synagogi w Tangerze &#8211; cos niesamowitego &#8211; ogromna polkula nad miastem. Natomiast sami Zydzi, gdy juz mieli ustanowiony Izrael, przeksztalcili sie w faszystow, rasistow i antyantysemitow.<br />
Tu cala wina i obowiazek pokrycia wszelkich kosztow spoczywa na Izraelitach, a i to nie wiadomo, czy wobec ogromu zaznanych przez muzulmanow krzywd , kidykolwik zaznaja spokoju w Izraelu, bedacym czescia Palestyny.</p>
<p>Pyta Pan:<br />
,,Dlaczego do tej pory polskie spoleczenstwo nie wymusilo na sukcesywnych rzadach ramowej pomocy dla etnicznych Polakow z bylego ZSRR, ktorzy by chcieli stamtad wyjechac, czy do Polski czy tez dalej. To jest niestety “a propos” tutaj,,.</p>
<p>*** w sumie, to juz odpowiedzialem powyzej &#8211; bo sie asymilowali w miejscach swojego pobytu. Byla wieksza grupa z Kazachstanu, ale nie umiala sobie poradzic w naszej rzeczywistosc i zamierzala wracac. Zapewne tez i wrocila.</p>
<p>Oczywiscie przeogromny to grzech zaniedbania ze strony polskich rzadow, ze natychmiast, kiedy przybyli pierwsi chetni do powrotu, nie uruchomiono wszelkich im potrzebnych srodkow pomocowych, aby sie mogli reasymilowas, pomoc im w nauczeniu sie poprawnej polszczyzny pomoc w znalenieniu mieszkan w jakims skupisku, pomoc w znalezieniu pracy. Koszty tego z penoscia nie bylyby duze, a przyjechaliby zapewne ludzie mlodzi, zdolni, pelni sil, dobrzy patrioci, ktorzy mimo uplywu dlugiego czasu przechowali skarby polskiej kultury i katolickiej wiary.<br />
 Bez tzw, woli politycznej nic na razie nie mozna zrobic.</p>
<p>Co do mozliwosci oddzialywania spoleczenstwa na polityke rzadow, to dopiero teraz mozna obserwowac niewielkie mozliwosci, dopiero teraz odbudowuje sie swiadomosc i determinacja spoleczenstwa ku zyciu i to zyciu godnemu czlowieka.. Niepowetowane szkody spowodowala emigracja kilku milionow najzdolniejszej , swiadomej, odwaznej, wyksztalconej mlodziezy. Bylo nawet kiedys powiedzonko &#8211; ,,Normalni? &#8211; Wyjechali do Irlandii,,. Do tej pory niepodzielnie w praktyce, domnowala komunistyczno &#8211; postkomunistyczno &#8211; liberalistyczno  &#8211; poprawnopolityczno &#8211; zydowska i kryminalna mafia z wszechobecnymi ukladami i brudnymi lapami tajnych sluzb. Caly czas znaczna czesc spoleczenstwa zyje w zastraszeniu, jak za komuny, bojac sie nawet miedzy znajomymi szczerze wymieniac poglady. Brak lustacji i dekomunizacji zbiera swe koszmarne zniwo. Jest chyba powszechne przekonanie, ze starzy agenci tajnych sluzb, sa teraz agentami nowychi  &#8211; podobno nawet lustracja ich nie moze ruszyc.<br />
Duzo zlej roboty zrobil mit Zachodu jako El Dorado.<br />
Wyglada na to, ze to wszystko bylo potrzebne, aby spoleczenstwo zaczelo sobie cenic krajowa rzeczywistosc i zapragnelo budowac ja , a wraz z nia i swoja przyszlosc.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-452" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('452', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-452-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuba</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-451</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 16:17:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-451</guid>
		<description>Lestku!
Absolutnie się zgadzam i nie zaprzeczam. Chodziło mi o Chiny przedkomunistyczne, które nie zostały zdominowane przez swoje prowincje tak jak Starożytny Rzym.
Co do nadchodzących zmian natomiast nie jestem takim optymistą.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lestku!<br />
Absolutnie się zgadzam i nie zaprzeczam. Chodziło mi o Chiny przedkomunistyczne, które nie zostały zdominowane przez swoje prowincje tak jak Starożytny Rzym.<br />
Co do nadchodzących zmian natomiast nie jestem takim optymistą.<br />
Pozdrawiam.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-451" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('451', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-451-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: A.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-450</link>
		<dc:creator>A.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 15:30:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-450</guid>
		<description>ABK - mylisz się w kwestii konieczności stawiania znaków drogowych. Taki odgórny protekcjonizm oducza ludzi ostrożności i &quot;orientowania się&quot;. Jest kilka miast w Azji, gdzie nie ma znaków drogowych, a średnia ruchu jest większa niż w naszych metropoliach, zaś współczynnik ilośi wypadków do przepływu pojazdów nie większy. Ostatnio czytałem, ze zlikwidowanie ograniczeń i znaków drogowych w jednym z małych miast w Anglii przyczyniło się do zmienjszenia liczby wypadków. 
To może się wydawać absurdalne, ale niestety wszelkiego rodzaju protekcjonizm jest już wpisany w naszą mentalność i trudno się z tego otrząsnąć.

Kiedyś myślałem, że tezy Friedmanna stosować można wyłącznie to gospodarek cywilizacji chrześcijańskiej, czy postchrześcijańskiej, bo od innych cywilizacji odróżnia je uznawanie za wartość ludzkiego współczucia, które ma silny korygujący wpływ na zachowania gospodarcze. 
W tej chwili wydaje się że to są bardziej uniwersalne spostrzeżenia, co pokazują właśnie Azjaci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ABK &#8211; mylisz się w kwestii konieczności stawiania znaków drogowych. Taki odgórny protekcjonizm oducza ludzi ostrożności i &#8222;orientowania się&#8221;. Jest kilka miast w Azji, gdzie nie ma znaków drogowych, a średnia ruchu jest większa niż w naszych metropoliach, zaś współczynnik ilośi wypadków do przepływu pojazdów nie większy. Ostatnio czytałem, ze zlikwidowanie ograniczeń i znaków drogowych w jednym z małych miast w Anglii przyczyniło się do zmienjszenia liczby wypadków.<br />
To może się wydawać absurdalne, ale niestety wszelkiego rodzaju protekcjonizm jest już wpisany w naszą mentalność i trudno się z tego otrząsnąć.</p>
<p>Kiedyś myślałem, że tezy Friedmanna stosować można wyłącznie to gospodarek cywilizacji chrześcijańskiej, czy postchrześcijańskiej, bo od innych cywilizacji odróżnia je uznawanie za wartość ludzkiego współczucia, które ma silny korygujący wpływ na zachowania gospodarcze.<br />
W tej chwili wydaje się że to są bardziej uniwersalne spostrzeżenia, co pokazują właśnie Azjaci.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-450" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('450', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-450-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: empiryk</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/comment-page-1/#comment-449</link>
		<dc:creator>empiryk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 15:01:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wroblewski/2009/09/24/zbawcy-swiata-na-wybiegu/#comment-449</guid>
		<description>Wszystko to co Pan pisze jest oczywistą prawdą, ale dla tych, którzy jej szukają. A BĘDZIE JESZCZE GORZEJ!!! Lawina zakłamania rośnie w oczach i w końcu spadnie, zbierając swoje żniwo. Kiedy? Pożyjemy, zobaczymy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko to co Pan pisze jest oczywistą prawdą, ale dla tych, którzy jej szukają. A BĘDZIE JESZCZE GORZEJ!!! Lawina zakłamania rośnie w oczach i w końcu spadnie, zbierając swoje żniwo. Kiedy? Pożyjemy, zobaczymy.</p>
<p> <img style="padding: 0px; border: none; cursor: pointer;" onmouseover="this.width=this.width*1.3" onmouseout="this.width=this.width/1.2" id="up-449" src="http://blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/images/3_16_up.png" alt="Dobre" onclick="javascript:ckratingKarma('449', 'add', 'blog.rp.pl/wroblewski/wp-content/plugins/comment-rating/', '3_16_');" title="ciekawa wypowiedź" /> <span id="karma-449-total" >0</span></p>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

