Moskwa dużo już dostała, ale kremlowska lista zakupów jest znacznie dłuższa. Dmitrij Miedwiediew liczy na zrozumienie amerykańskiego prezydenta idealisty – pisze publicysta
Barack Obama przytuli dziś kolejnego wroga Ameryki. Dwaj poprzedni wciąż nie są pewni, co tak naprawdę się stało, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych pokajał się za Zatokę Świń oraz za Kennedy’ego i oferował współpracę komunistycznemu reżimowi Nikaragui. Potem w Kairze przepraszał muzułmanów za amerykański brak zrozumienia dla odmienności kulturowej.
Wizyta w Moskwie potrwa zaledwie do środy, ale kilka ukłonów Obama wykonał zawczasu. Przekonał NATO do odnowienia stałego dialogu z Rosją, puszczając w niepamięć inwazję wojsk rosyjskich na Gruzję i łamanie wszystkich kolejnych postanowień o rozejmie i wycofaniu żołnierzy. Tematem dyskusji nie będzie też Kirgistan – mała republika do niedawna goszcząca amerykańskie wojska. Nie ma tam już Amerykanów, są za to Rosjanie i doradcy polityczni. To nie przypadek, że demokratyczna opozycja albo uciekła z kraju, albo siedzi w więzieniu.
Ukraina pozostaje niezależna, ale nikt poważny w Waszyngtonie nie wraca już do mrzonek o przyjęciu jej do NATO. Tarcza antyrakietowa to historia, podobnie zresztą jak naboje do obiecanych nam patriotów.
Jeszcze dwa miesiące temu słyszeliśmy, że pewne ustępstwa są konieczne w zamian za pomoc Rosji w rozbrojeniu nuklearnym Iranu. Ustępstwa były, ale Rosja ani myśli demontować czegoś, co sama pomagała instalować. Mało tego, lukratywny kontrakt z Teheranem na dostawę rakiet S-300 ziemia-powietrze też zostanie zrealizowany.





obama nie ma seca to nie ma takiego problemu kłamie cały czas bo za to mu płacą
zresztą jest lweoręczny jak wszyscy satanistyczni prezydenci stanów
ot, to jest prawie calkowite streszczenie wszystkich polskich fobii. Jeszcze brakuje pare watkow, ale napewno pan to nadrobi w nastepnym blogu. Powodzenia.
Moim zdaniem – to jest historyczne spotkanie … Sam fakt, że to Obama jedzie aż na trzy dni do Moskwy ma ogromny wydźwięk symboliczny …
Spotkanie Baraka, Wołodji, Dimy i Sjergieja będzie miało charakter przeglądu co ich łączy, a co ich dzieli – pozostanie odłożone na potem …
To spotkanie, daleko od od administracji waszyngtońskiej, będzie początkiem nowej epoki porozumienia rosyjsko-amerykanskeigo jakiego jeszcze nie było …
Panie Wroblewski, panski artykol wyglada jakby byl napsiany 20 lat temu
Te same frazesy, te same “standarty”…te sama ideologia (Rosja , wrog nasz (I calego swiata) wieczysty
)…Pan pisze tak jakby przez ostatnie dwadziescia lat sie nic nie zmienilo, jakbysmy dalej zyli w swiecie Zachod vs. Wschod
Smiechu warte 
) ktore utrzymoaj “pax america”… inni by powedzieli “trzymaja za morde” 
Oczywiscie kazdy logicznie myslacy czlowiek zdaje sobie sprawe ze Rosja jest… jak jest, poprostu Rosja…demokracji tam nie zasiejesz, bo zbirzesz anarchie I rozpad panstwa…Rosyjski elity polityczne doskonale to wiedza… Rosja ma swoj “styl” czy sie nam to podoba czy nie (mnie osobiscie nie, ale nie namawiam do zniszczenia), I wszelkie porownywania do zachodu nie maja sensu. Szczesc im Boze I ogarek na droge…
Ale zostawmy juz Rosje I zuc my okiem na Ameryke…. Czyz to nie przypadkiem amerykanskie firmy, opentane na punkcie robienia pienedzy, doprowadzily do tego kryzysu swiatowego…na ktory Rosja I ..Polska ucierpia rowniez? Czy to nie amerykanskie zachcianku imperialne doprowadzily do wojen na bliskim wschodzie, ktore tak naprawde jeszce sie dobrze nie zaczely? Czy to przypadkiem nie USA ma 800 baz wojskowych rozsianych po calym swiecie (nie zapominajmy o tych w kazdej byle republice sowieckiej
Wiec kiedy opisuje pan jakze dokaldnie wszystkie “grzechy” Kremla moze bylo by na miejscu chociaz wspomniec o niektorych grzechach Waszyngtonu?
Umiesz liczyć?
Licz na siebie!
Zamiast szukać oszczędności w MON, nalezy szkolić wojsko zawodowe ( a nie tak jak jest dziś , że piloci lataja parę godzin w roku). Trzeba projektowac SAMEMU nowe bronie i systemy uzbrojenia.
Trzeb zlecac projektowanie broni polskim politechnikom i instytom, trzeba zlecac produkcje broni polskim fabrykom !
Trzeba zorganizowac Armię Terytorialna, gdzie służba jest obowiązkowa – wykonywana w w promieniu 50 km od miejsca zamieszkania.
Trzeba wprowadzic klauzule, ze w przetargach organizowanych przez Państwo Polskie faworyzowane bedą firmy świadczące usługi na rzecz obronności kraju. Nalezy przyjąc, ze w konkursach na stanowiska panstwowe, przy tej samej ilosci punktow faworyzowany bedzie ten kandydat, ktory służył w Wojsku Polskim.
Dość skamlenia o atrapy rakiet nazwanych, nome omen
, “patriot”… i sledzenie z podkulonym ogonem co zrobią z nami agent kgb z jednej ztrony i janczar dzialaczy komunistycznych z drugiej!
Panie Wroblewski, pan Gudzowaty pisze o pana roli w nagonce na niego:
http://gudzowaty.blog.onet.pl/Z-cyklu-o-sobie-Przyklady-agre,2,ID381821278,n
w ramch kamapni prasowej skierowanej przeciwko niemu w czasie, kiedy byl pan redaktorem naczelnym Newsweeka. Uzyto do tego spreparwanej mini ankiety. Sprawa ta jest od wielu lat w sadzie. Pan twierdzi, ze to nie pan, tylko kolezanka, jak pisze p.G. a nielubieni biznesmeni stali sie znienawidzonymi.
Czy moglby pan cos na ten temat powiedziec, jak wygladala manipulacja sluzb specjalnych?
Dziekuje.
iluzja to jest jak w monachium w 1938 coś w ten deseń
zażarta walka o pokój jak to mawiał błazen stalina nikita siergiejewicz
obama jest leworęczny to u niego serce pracuje tylko z lewej strony a co to znaczy macie wyjaśnione zresztą nie obama jest ważny ale ci co go ustawili
Polacy! Co czytasz? Jest to – absurdu … Czy chcesz, aby wierzyć w jego opowieści? Prawda jest nie jesteś zainteresowany? Pozdrowienia z Rosji!