Barack Obama i Gordon Brown sprawiali wrażenie zatroskanych manifestacjami na ulicach Londynu i Strasburga, ale to ich słowa pobudziły nienawiść ulicy do wielkiego kapitału
W Londynie poleciały witryny banków. Tłum wdarł się do centrum obsługi klienta Royal Bank of Scotland i zdeptał komputery. W Edynburgu szefowi banku wybito okna w rezydencji. W Berlinie obrzucano centrum maklerskie czerwoną farbą. W USA demokratyczny senator Barney Frank zagroził ujawnianiem domowych adresów bankierów. Kierownictwo AIG zapewnia swoim menedżerom dyskretną ochronę.
A w Polsce? Ulicami Warszawy przeszło 300 związkowców. Pogwizdali, kilka opon spalili i pojechali. Z czym do gości?
Przeczytaj cały artykuł









Prosze Pana,
mozemy sobie „profesorowac”.
Chodzi o odpowiedzialnosc, niech kazdy robi co chce
w sferze finansow czy gospodarki, to jest kapitalizm.
Kiedy jednak panowie bankierzy zawalili ten system
to winnych nie ma. Podatnik musi zaplacic, o konsekwencjach nawet nie wspomne.
Recepta jest prosta, zarabiasz miliony, obracasz miliardami,
kiedy zrobisz blad jestes bankrutem, takze prywatnym.
Male przedsiebiorstwa tak funkcjonuja. Banki natomiast finansuja panstwa, zadluzajace sie bez miary, tych dlugow nikt nigdy nie splaci.
Tych zlodzieji trzeba jednak ratowac, bo jak jakis „madry ” Niemiec
powiedzial, one sa sytem relewant. Taki system to ja mam gdzies.
Kto z tych finansowych „fachowcow” jest bankrutem? Niestety nikt za nic nie odpowiada i to jest problem, nie kapitalizm.
Pompujac w rynek, juz nie miliardy a biliony „pustych” pieniedzy
doprowadza sie do ogromnej inflacji. A ona przyjdzie jak amen w pacierzu.
Juz nawet nie chce mi sie pisac, lewactwo wszelkiej masci widzi bledy w systemie kapitalistycznym. Ja uwazam ze za kazda decyzje, ktos musi odpowiadac i zostac ukaranym, jezeli byla bledna.
Niestety swiatowa finansjera i „politycy” to gangsterzy
ale naturalnie w majestacie prawa!
jechu
tak Polacy sa kompletnie spacyfikowani, niemal jak chłopi pańszczyźniani, którzy też sie nie buntowali gdy była rewolucja francuska i pare innych, i w odróżnieniu od swoich zachodnich bliźnich nie ulegali „populistycznej lewicy” tylko grzecznie wychodzili w pole. Takie sa i dzisiajsze zwiazki zawodowe a szczegolnie solidarność której etatowy pracownik marian Krzaklewski startuje z list antypracowniczej partii, a fakt ze w ogole facet ktory stal za kliką buzka i jej „reformami” ma jakby nigdy nic zwiazkową synekurke w Brukseli mowi sam za siebie.
Różnica polega na tym, że w XIX wieku inteligencja starała się ten stan rzeczy zmienić dzisiaj wychwala go pod niebiosa i „jest dumna”, że lud taki pokorny.
Dziekuje Panu,
za brak cenzury.
Nie wiem kto to cenzuruje na blogach Rzepy co ja wypoce, Pan jednak nie
skasowal mojej gadaniny.
Pozdrawiam Pana.
jechu
No to skoro mozna troche ponadawac to dzieki szefowi blogu.
Pan Ackermann szef prywatnego banku powiedzial ze on od
tego panstwa niczego nie chce.
Zrobila sie awantura, bo banki panstwowe wyrzucily do smietnika
miliardy. Tak nie moze byc, my politycy w bankowych sprawach
znamy sie najlepiej.
Wiec ty tez musisz oczekiwac pomocy.
To ze panstwowe banki tzw. Landesbanken sa prowadzone przez
tych fachowcow „politykow” to tak troche przemilczano.
Banki sa bankami, czy zlodzieje nimi rzadza czy politycy
to przeciez niczego nie zmienia.
Zaaplikowano kuracje tym bankom, czyli dodrukowano szmalu, ktorego nigdy nie bylo, aby ratowac banki, ktore tez wirtualnym szmalem szastaly
na prawo i lewo.
I teraz te mizerne banki trzeba upanstwowic, bo urzednicy panstwowi
to najlepsi bankierzy. Juz nawet przeklinac nie warto.
Zlodzieje i winni tego syfu to POLITYCY.
Zmeczylem sie troche, juz mi sie nie chce.
Jezeli kogos to interesuje to moze sie zmobilizuje.
Pozdrawiam Pana Wróblewskiego
Panstwowe banki jak Landesbank obracaja moimi podatkami.
Nie mam szans aby tego uniknac.
To po prostu kradziez.
U pana Ackermann musze mu moja forse powierzyc.
To wlasnie jest ta roznica miedzy zlodziejem panstwowym
a prywatnym przedsiebiorcom.
Panie Wroblewski, zrozumie to ktos?
Pozdrawiam Wielkanocnie.
jechu
Dziękuję za przypomnienie osoby Zygmunta Wrzodaka , który po ujawnieniu afery Rywin-Michnik wszedł na trybunę sejmową i oświadczył ,aby w tej sprawie powołać komisje sejmową. To od jego pomysłu ten świat nad Wisłą już nie był taki sam jak poprzednio .
Przy okazji zadał pytanie o co chodziło Rywinowi w tej propozycji korupcyjnej w stwierdzeniu „” że wszystko będzie jak najbardziej koszerne” odpowiedzi do tej pory się nie doczekaliśmy.
W porzo gość ten Zyga.
Teraz mi tak wpadlo Cosa Nostra jest mi sympatyczniejsza
Czy ktos z kolegow Wlochow potrzebuje kelnera!
jechu
..”Banki może i nękają nas wyższymi ratami, ale z drugiej strony to im zawdzięczamy największy w powojennej historii boom mieszkaniowy. Dzięki bankom, prywatnym firmom, a nie obietnicom – zbudujemy 3 mln mieszkań.”
Oj poniosło Pana ciut za daleko. Czyżby nie zdawał Pan sobie sprawy, że ten boom jak to Pan określił to efekt sprytnego podkręcania cen przez cwaniaków, którzy tuż po „obaleniu” komuny kupowali nieruchomości hektarami. W miastach i tuż pod miastami.
Dobrze poinformowani prominenci, wspierani przez najdziwniejsze firmy głównie z Europy wywindowali ceny nieruchomości do nierealnych i odstających od realiów cen. Ba, aby rachunek się zgadzał należało jedynie wyśrubować ceny materiałów budowlanych aby Kowalskiemu wydawało się, że budować można tylko drogo…
Tak, bardzo drogo. Materiały budowlane potrafiły w szczytowych okresach kosztować kilkadziesiąt procent więcej od ich odpowiedników produkowanych na zachodzie przez zachodnich robotników opłacanych 3-4 razy lepiej niż rodzimi najemnicy.
(Dziś w RP można było znaleźć informację o cenie mkw apartamentu ok. 100m w Miami, USA. Cena od 2700zł (nie USD) za mkw.)
Ustawione wysokie ceny nieruchomości + podkręcone wysokie koszty budowy wypompowały z Polski kilkanaście miliardów USD.
Realnego pieniądza.
A nie kreowanego przez bank przy udzielaniu kredytu. Pieniądze te bez „pomocy spekulantów” mogłyby stanowić dobrą bazę do zdrowego rozwoju gospodarki, w oparciu o zdrowy, nie spekulacyjny krajowy kapitał.
A tak, nie tylko jesteśmy biedniejsi jako naród, ale kolejne dwa pokolenia będą także biedniejsze i słabsze spłacając odsetki od kredytów zaciągniętych w panicznym baranim pędzie.
A z tych wypompowanych miliardów bankierzy (albo mafiozi) mogą wyczarować biliony, które jedynie iluzorycznie napędzają gospodarkę, a w zasadzie konsumpcję, powiększając zniewolenie ludzi. Tak , bo to konsumpcja zniewala i podporządkowuje sobie jednostki, grupy i całe społeczeństwa.
I nie ma znaczenia czy ta konsumpcja będzie w kraju kapitalistycznym czy też już kierującym się w stronę komuny (np. UE). Bo nie jest to tak istotne. Istotny jest sposób kreowania pieniądza.
Panie Redaktorze, przy calym szacunku: wolny rynek nie moze istniec w prozni. Czy jest wolny rynek w Chinach? Czy jest takowy w Meksyku? W USA w obecnym wieku? NIE MA I NIE BYLO.
Jednymi z podstawowych zasad, aby wolny rynek mogl w przeszlosci (ODLEGLEJ) funkcjonowac sa: ROWNOSC SZANS i ROWNOSC WOBEC PRAWA.
Z polskiego podworka: rownosc szans: vide aplikacje po prawie, (albo zatrudnianie absolwentow glosujacych na tego, tfu, posla od swinskiego ryja). Rownosc wobec prawa: no, tu juz sie tylko smiac (a jak ktos uwaza, ze jest, to niech sie zbada na okolicznosc POmrocznosci jasnej).
W USA JESZCZE nie jest jak w peerelu, ale czerwony B. Hussain jest na dobrej drodze do zlego.
Dziwi mie wiedza Autora o tym co wie Obama (no i jak myśli żona i córka Prezydenta)! Mniej „ludzie” mieliby pretensji do bankierów gdyby zgodnie z prawidłami wolnego rynku poszli „do piachu” a nie wypłacali sobie wysokie premie z publicznych pieniędzy (za doprowadzenia swoich instytucji do upadku?). Tak więc choroba wywołuje chorbę! No i dodatkowo demoralizację i oderwanie elit finansowych od rzeczywistości w ostatnich kilkunastu latach porównać można tylko do zabaw carskich elit wobec kłopotów gospodarczych Rosji! Na szczęście „lud” nie jest obecnie tak biedny to i reakcja mniej krwawa.
Pan Wrobleski nie wytrzymal i musial przylozyc Kaczynskiemu. Slepy jest natomiast na coraz wieksze zlodziejstwo rzadu pana Tuska i ukladzikow wokol jego partii. Najwazniejsze to nienaganny PR. Kaczynski to moze i socjalista ale czlowiek uczciwy. Natomiast panu Tuskowi mozna wiele zarzucic, ale nie to, ze reprezentuje uczciwa partie i rzad. Rowniez jakos tych wielkich reform wolnorynkowych po ponad poltora roku jakos nie widac. Dalej jest republika kolesiow, kapitalizm kompradorski niewiele rozniacy sie od jakiejs republiki bananowej. Po wielkich zapowiedziach gabinetu cieni na temat zmian i wielkiej krytyce socjalistow Kaczynskich mamy u wladzy Palikotow, Misiakow i Karnowskich no i oczywiscie specjalistke od lodow p. Sawicka. Do tego jest jeszcze taka jedna pani od skorumpowanego dorsza za 8 zlotych. Osobiscie wole juz uczciwego socjaliste jak Kaczor, niz bande zlodzieji z kukielka w postaci Slonca Peru na czele. No ale pocieszmy sie. Niedlugo bedziemy druga Irlandia
Wesolych Swiat dla wszystkich ktorzy je obchodza
Czy mógłby Pan uzasadnić swoje spostrzeżenie:
„Gdyby sukces gospodarczy zależał od kilku mądrych ludzi na eksponowanych posadach, to komunizm byłby najlepszym systemem pod słońcem.”
Prawie cały „pełnosprawny” okres swego życia przeżyłem w socjaliźmie i nie widzę takiej możliwości. Wszyscy ludzie musieliby być klonami.
Wolny rynek jest wśród sklepikarzy, fryzjerów itp. itd. bo jest ich dużo. Gdy firm jest kilka to jest to kanapa a nie wolny rynek. Kto ustala pobory prezesów wielkich firm, które nie mają praktycznie swego właściciela (akcje to nie to samo)? Wolny Rynek? A może raczej Kanapa?
Za całe zło należy winić zły system finansowy świata, czy to się komuś podoba czy też nie,
Nie może być tak,że prywatny Bank Anglii i amerykański FED tworzą pieniądze z powietrza, w ilościach jakie są potrzebne do zniewolenia Narodów i całych społeczeństw ,poprzez stosowaną lichwę , która daje dziewięciokrotne przebicie na dolarze tj. za jednego pożyczonego dolara trzeba oddać razem z kapitałem pożyczonym 9 dolarów.
Nasuwa się pytanie, jaki Naród i społeczeństwo to wytrzyma ???
Nie może być tak, że system finansowy Świata ogranicza rozwój państw, Narodów i całych społeczeństw i prowadzi do ich zubożenia i w konsekwencji do niewolnictwa, bo globalizacja tj. centralizacja władzy i gromadzenie coraz większych bogactw w rękach nielicznych, gdy ogromna większość nie ma co do garnka włożyć, prowadzi do panowania 13 rodzin Iluminatów nad Światem i robi to bez empatii , gotowa do zniszczenia 80 – 95 % populacji Świata , różnymi metodami, od GMO poczynając, poprzez trucizny w pokarmach i wywołanie wojny kończąc, co zdarzyło się juz kilka razy tj. Rewolucja Francuzka, I i II wojna światowa, Rewolucja Rosyjska, wszystkie ruchy takie jak Wiosna Ludów i wiele wojen współczesnych. To wszystko dla pomnażania majątków tej grupy ludzi poprzez wspieranie obydwu walczących stron, które zostały sprowokowane do tych walk przez tych samych ludzi i ich pieniądze.
Czy o to chodzi w tym sztucznym zatroskaniu, gdy rzeczywiście reprezentują interesy tych 13 rodów, z królową brytyjską na czele i dużej grupy Iluminati /Oświeconych/ i rodów arystokratycznych, którzy nigdy nie zrezygnowali z władzy, a sami są tylko pionkami w tej grze ???
To wszystko wiąże się z władzą cywilizacji pozaziemskiej przybyłej na Ziemię przed około siedmioma tysiącami lat , czego dowodem są symbole i wierzenia sięgające starożytnych religii i religii obecnie istniejących na świecie stworzonych przez te cywilizacje dla panowania nad ludźmi planety Ziemia.
My Ziemianie powinniśmy się obudzić z letargu, w który nas wprowadzono, i walczyć o odzyskanie naszych praw, które nam są zabierane coraz bardziej. Coraz więcej ludzi budzi sie z tego transu i rozumie ,że trzeba walczyć o spokój i miłość na Ziemi, aby nie były przez nich prowokowane wojny dla ich korzyści, bo ludzie na Ziemi nie maja o co walczyć ze sobą, a mogą współpracować dla dobra nas wszystkich.
Walczmy z Nowym Porządkiem Świata, bo on prowadzi do wyniszczenia ludzkości, bo taki jest cel tej pozaziemskiej cywilizacji i tej grupy Iluminatów / Oświeconych/, zorganizowanych w kluby Bilderberga, różne organizacje Stosunków Międzynarodowych, Komisje Trójstronne itp. ,itd.
@KfG Pisze:
10/04/2009 o 08:59
Zdecydowanie kanapa!
I ta kanapowa szajka zlodzieji na ktorej siedza „politycy” i „bankierzy”
urzadzila nam ten kryzys.
Ale jak juz napisalem, winnych nie ma i nie bedzie, przeciez zaden gangster
nie oskarzy drugiego gangstera. Lubie politykow tak jak bankierow,
najchetniej w kajdankach.
jechu
@tatko Pisze:
10/04/2009 o 06:58
Ma pan racje, do grona fachowcow zaliczam tez
p.Pitere. Ona robi takie tajne raporty ze musza byc zniszczone
zanim przyjaciel czy wrog ma szanse sie z nimi zapoznac.
Wiadomo ze smiac sie niewypada, wiec raczej tylko plakac.
Pozdrawiam.
jechu
Szanowny Panie Tomaszu Wróblewski,
zycze Panu sympatycznych Swiat Wielkanocnych
a sobie wiecej Pana dzialalnosci dziennikarskiej.
jechu
Jeszcze rozwijajac mysl Jechu. Tu jest pewna smieszna pomylka. Otóż w ostatnich latach nastapiła olbrzymia koncentracja kapitału. Wydaje mi się, że to własnie jest główny sens globalizacji. I teraz – niewidzialna ręka rynku sprawdza sie w odniesieniu do firma małych, srednich gdzie kiedy ja splajtuje będzie to nieszczęściem dla mnie i mojej rodziny, natomiast ogólnie będzie z tego nawet pozytek, bo ten który działa w tej samej branży wyciągnie z mojej porażki wnioski. Natomiast jeżeli kapitałami na swiecie zarzadza może kilka tysięcy ludzi, to bład jednego człowieka, kilku ludzi może przekłożyć sie na gigantyczny kryzys I na dodatek taka sytuacja wg chociażby prawa Murhy’ego ale i kilku innych poważniejszych teorii zarzadzania nastapic musi. I tu żadna niewidzialna ręka rynku nie zadziała, zwłaszcza że Ci ludzie w porównaniu do kwot którymi zarządzaja, maja stosunklowo niewielki osobisty majatek, którego nawet w dobie kryzysu nie utraca, czyli de facto moga mieć i maja mentalność naszego urzędnika z Urzędu Skarbowego. I to nie jest już ten liberalny kapitalizm, który tak wychwala autor
Obawiam się , że mamy do czynienia nie tylko z kryzysem gospodarczym ale także z kryzysem demokracji.Proszę zauważyć ,że działalność polityków nie jest uwarunkowana
dążeniem do dobra wspólnego lecz kadencyjnością i zabieganiem o to by zostać wybranym na nastęoną kadencję. To skłania polityków do tworzenia określonej ideologii , którą karmii się wyborców.
Po drodze gubią się kryteria politycznego rozliczania za efekty polityki – związek przyczynowo-skutkowy zostaje zerwany a polityka spełza na manowce. Narasta chaos a wtedy politycy
proponują zwiększenie ingerencji państwa i tworzy się w ten sposób sprzeżenie , mechanizm błędnego koła powodujący totalitaryzację ustroju. W Polsce przy okazji dyskusji historycznej nad dwudziestoleciem III RP i rolą Wałęsy te totalitarne zapędy widać nawet lepiej niż na starym Zachodzie.
@kssen Pisze:
10/04/2009 o 11:57
„I tu żadna niewidzialna ręka rynku nie zadziała, zwłaszcza że Ci ludzie w porównaniu do kwot którymi zarządzaja, maja stosunklowo niewielki osobisty majatek, którego nawet w dobie kryzysu nie utraca, czyli de facto moga mieć i maja mentalność naszego urzędnika z Urzędu Skarbowego. I to nie jest już ten liberalny kapitalizm, który tak wychwala autor”
Gratuluje Panu/Pani,
swietnie napisane.
Dodac natomiast musze ze ci „oni” nawet za nic nie odpowiadaja
i to wlasnie jest wielkim swinstwem.
Pozdrowienia Swiateczne.
jechu
A jeśli już pisze Pan Redaktor tak szeroko o populistach, to może warto dodać D. Tuska, który ze względu na popularnośc nie chce ruszyć np. nauczycieli – grupę, która ma wielkie wymagania i naprawdę niewiele robi. Dlaczego rząd, który jest niby taki liberalny godzi się na ciągłe wakacje w szkołach? Bo rządzą nami populiści, którzy mają gładsze, garnitury niż Pan Wrzodak, ale to są populiści. Do tego ludzie którzy nigdy, niczego sami nie zrobili.
Jeszcze jedna sprawa związana z uleganiem wpływom. Niech pan redaktor zobaczy jak rozdzielane są pieniądze w POiG- tam, to dopiero widać jak „bezstronny” jest obecny rząd i jakimi „merytorycznymi” kryteriami się kieruje.
a policjanci ida na emeryture w wieku 35 lat, to samo wojskowi, strazacy itp. I to jeszcze jakie emerytury – liczone w 75% w stosunku do ostatniej pensji, i to jakiej pensji, tak samo zreszta maja sedziowie tylko im sie jeszcze dolicza do pensji aktualnie obowiazujacej. A sądy i policję to mamy takie że hej. Przedtem rzad ugial sie tak samo przed tirowcami ktorzy nadal nie placa za niszczenie polskich drog, a tu sie okazuje że wszystkiemu winni nauczyciele.
Po pierwsze Pana artykuł bardzo mi się podoba. A teraz to co mi się nie podoba. Ludzie są jednak chciwi, niestety z moich doświadczeń wynika, że ci bogatsi są bardziej chciwi (może dla tego są bogatsi???)
Taka jest chyba ludzka natura. Co jest z mojego punktu widzenia bardzo smutne, niepokojące, irracjonalne. Jestem z zawodu kapitanem
i widziałem na własne oczy jak rok temu w czasie koniunktury statek pod moją komendą był zarzynany, 130 000 ton, 1USD za tonę za dzień, to jest dużo pieniędzy. Tłumaczenie firmy było ……. DZIWNE, „trzeba wykorzystywać koniunkturę”. Dla mnie to JEST DZIWNE tak samo jak zarzynanie kury znoszącej złote jaja.
Teraz stawki spadły do 0.35 USD za tonę i tłumaczenie się jak zwykle znalazło „jest kryzys, nie ma pieniędzy na części, ludzi (redukcje), utrzymanie statku.
Jak zrozumiałem główną tezę Pana artykułu „wszyscy jesteśmy winni kryzysowi, poprzez naiwność, chciwość, głupotę” niestety, muszę się z tym zgodzić, winni jesteśmy wszyscy, a co gorsze, to podejrzewam, że ci „drobni ciułacze” nawet bardziej (en masse).
Niestety dla bogatszych, (a priori mądrzejszych) chyba ich rola polega na poniesieniu większych kosztów kryzysu, przynajmniej w liczbach bezwzględnych, sorry na tym właśnie polega kapitalizm.
brgds Capt. L. Polczyk
wielki kapital to ludzie, ktorzy doprowadzaja do bezrobocia dziesiatkow milionow ludzi i nedzy ich rodzin, rujnuja gospodakji calych krajow (jak Azji Pd-Wsch. 12 lat temu) a jednoczesnie zachowuja prywatne bogactwo.
Kogo Pan broni ??? Ja naprawde nie rozumiem Pana i nie wiem, skad takie skrajnie libertarianskie poglady na Rzepie.
Widze w stopce ze byl Pan naczelnym Newsweeka. To cos tlumaczy. Nie tlumaczy jednak tego, dlaczego propaganda wielkich Szu z Wall Street ma zajmowac cenne miejsce w internetowym wydaniu Rzepy. Moze lepiej do tego nadalaby sie GW albo Polityka ?
Panie Redaktorze,
Obawiam się, że Pański optymizm jest przedwczesny i populizm wróci szeroką ławą także pod postacią niepokojów społecznych.