Posts Tagged „prokuratura”<

Co z tą prokuraturą

19 wrz 2010

Cieszymy się. Polski sąd stanął na wysokości zadania i wypuścił Ahmeda Zakajewa. Cieszę się również, ale zgodnie ze swoim powołaniem szukam dziury w całym. Nie trzeba się zresztą specjalnie wysilać.

Działania niezależnej prokuratury budzić muszą niepokój. Słyszymy, że nie miała ona innego wyjścia niż zatrzymać Zakajewa. To nieprawda. W wypadku Zakajewa zderza się kilka norm prawnych. Wprawdzie Rosja wystosowała za nim list gończy, a ponieważ należy do Interpolu, to zgodnie z konwencją ONZ, obowiązuje on we wszystkich państwach członkowskich, ale, równocześnie, Zakajew uzyskał status uchodźcy w Wielkiej Brytanii, kraju członkowskim UE. Ten status daje mu możliwość swobodnego podróżowania po krajach UE, które winny mu zapewnić bezpieczeństwo. Nie uzyskują go ludzie, którzy popełnili poważne przestępstwa, m.in. terroryści. Czy rozstrzygnięcie angielskiego wymiaru sprawiedliwości, który nadawał Zakajewowi status uchodźcy, a więc obejmował go konwencją, którą podpisała również Polska, nie powinno mieć większego znaczenia dla prokuratury polskiej niż żądania Moskwy?

Przecież doskonale wiemy, że Rosja nie jest krajem praworządnym, zwiększa liczbę więźniów politycznych skazywanych z kryminalnych paragrafów, przeciwnicy władzy bywają skrytobójczo zabijani i to nie tylko na terenie kraju, ale również za granicą jak przywódcy czeczeńscy, a ostatnio uchodźca polityczny w Anglii, Aleksander Litwinienko. Wszystko wskazuje na to, że próba otrucia byłego prezydenta Ukrainy, Wiktora Juszczenko jeszcze jako kandydata do tego urzędu, dokonana została na polecenie Moskwy. Listę przykładów, które dowodzą, że Rosja Putina jest zaprzeczeniem państwa prawa można by mnożyć. A w UE procedurę sprawdzającą wobec Zakajewa zastosowała również Dania dochodząc do identycznego co Anglia wniosku. Francja, którą trudno oskarżyć o rusofobię, skreśliła go z listy osób ściganych. A polscy prokuratorzy uznali, że furda UE, wiążące jest dla nich postanowienie prokuratury rosyjskiej.

To w rękach prokuratury jest decyzja, jakie środki zapobiegawcze będzie stosowała wobec osoby, którą postawiła w stan oskarżenia. Oskarżony może odpowiadać z wolnej stopy. Polska prokuratura wystąpiła o 40 dni aresztu dla Zakajewa. W tym kontekście nie chce się już przypominać jej nadgorliwości, która przejawiła się w aresztowaniu zdążającego do prokuratury czeczeńskiego przywódcy.

Jakoś dziwnie kojarzy się mi to z oskarżeniem byłego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. Oskarżeniem, które prokurator ogłosił zanim nie nabrało ono mocy prawnej, ale, tak przypadkowo, tuż przed drugą turą wyborczą. Niezależna prokuratura…

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Nie będzie końca politycznej wojny

4 lip 2010

Przed drugą turą wyborów prezydenckich pojawiły się opinie, że optymalne dla Jarosława Kaczyńskiego i PiS byłoby nieznacznie je przegrać. Pozwoliłoby to wzmocnić partię przed wyborami parlamentarnymi, które dają realną władzę. PO, która nie mogłaby już posługiwać się alibi „złego” prezydenta, ponosiłaby pełną odpowiedzialność za stan kraju, co stawiałoby ją w niekorzystnym położeniu. Reprezentanci takich poglądów nie brali pod uwagę dynamiki procesów społecznych. Zwycięstwo Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich byłoby symbolicznym odwróceniem trendu, który, wydawałoby się, zdominował polskie życie polityczne po wyborach 2007 roku.

Przewaga partii Donalda Tuska wspieranej przez dominujące ośrodki opiniotwórcze w kraju wydawała się miażdżąca. Nie naruszyła jej afera hazardowa, która w normalnych warunkach demokratycznych prowadziłaby, jeśli nie do upadku, to do zasadniczego spadku notowań rządu. Nie wpłynęła na nie indolencja rządu, który wprawdzie usiłował maksymalizować swój stan posiadania, podporządkowując sobie kolejne instytucje państwa, ale nie wykorzystywał swojej władzy do jakichkolwiek działań na rzecz jego poprawy.

 

Przeczytaj cały tekst

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Wyskok dziennikarki

26 maj 2010

We wtorkowej „Kropce nad i” Monika Olejnik pouczyła posłankę PiS Elżbietę Jakubiak, że Polska to nie Rosja i polski premier nic w sprawie śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej nie może zrobić. Wszystko jest przecież w rękach niezależnej prokuratury.

Zdziwił mnie ten rusofobiczny wyskok u dziennikarki TVN 24, gdyż, jak dowiedziałem się ostatnio z polskich mediów, wskazanie na autorytarny charakter rosyjskiego państwa to objawy rusofobii właśnie. Nie o tym jednak chciałem, ale o sprawie poważnej.

Dobrze, aby dziennikarze wiedzieli, o czym mówią. Przyczyny katastrofy smoleńskiej, jak każdej katastrofy lotniczej, bada specjalna, powołana do tego komisja. Tego dotyczy konwencja z Chicago z 1944 roku, na której zastosowanie po 10 kwietnia przystaliśmy wbrew naszemu interesowi, i tego dotyczyło rosyjsko-polskie porozumienie z 1993 roku na temat katastrof samolotów wojskowych, do którego powinniśmy byli się odwołać. Decyzja, na jakiej zasadzie powołana zostaje taka komisja, zależy od władz państw. Tak było zresztą i w tym wypadku. Przecież premier Tusk nie neguje, że to on podjął decyzję w tej sprawie, a nie prokurator Seremet. Komisja ma przedstawić wyniki swojego śledztwa i dopiero na ich podstawie, niezależnie od siebie, prokuratury polska i rosyjska będą mogły dokończyć śledztwo w sensie prawnym, tzn. postawić zarzuty lub odstąpić od nich.

To fundamentalne rozróżnienie ulega dziś zatarciu, gdyż w wypadku niewygodnych pytań premier zaczyna opowiadać o niezależności prokuratury polskiej, a dziennikarze kiwają głowami. Oczywiście nie ośmieliłbym się posądzać ich o stronniczość – zwłaszcza Moniki Olejnik – ale elementarnej wiedzy, zwłaszcza przy tak autorytatywnych stwierdzeniach, jakie przytoczyłem, mam prawo wymagać. Inna sprawa to bezkrytyczne powtarzanie za rządem (również Olejnik), że porozumienie z 1993 roku jest nieprecyzyjne i dlatego należało wybrać chicagowską konwencję. Co konkretnie miało utrudnić działanie komisji powołanej na partnerskiej zasadzie na mocy porozumienia z 1993 roku, nie usłyszeliśmy dotąd. Może Olejnik dopyta o to premiera?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop