<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Niepoprawne'</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/wildstein/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/wildstein</link>
	<description>Bronisław Wildstein</description>
	<lastBuildDate>Sun, 14 Mar 2010 18:47:01 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Adwokaci na dnie od Edi1234567</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2008/07/23/adwokaci-na-dnie/#comment-70162</link>
		<dc:creator>Edi1234567</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 18:47:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/2008/07/23/adwokaci-na-dnie/#comment-70162</guid>
		<description>Witam wszystkich. Porażają mnie posty pisane przez prawników. Twierdzą oni że nie można generalizować i wszystkich prawników pakować do jednego worka. Przecież w prosty sposób można spowodować zmianę sposobu postrzegania prawników. Trzeba po prostu wyciąć chorą tkankę. Kto ma to jednak zrobić, korporacja tego nie zrobi a tylko ona ma jakąś władzę nad adwokatem. Miałem ostatnio przypadek w którym adwokat złożył apelację do niewłaściwego sądu. Efektem tego było oddalenie apelacji z powodu niedotrzymania terminu. Nic mu nie mogę zrobić, po prostu przełknąć i płacić przegraną sprawę. Nie jestem w stanie udowodnić że sprawę bym wygrał gdyby mój pełnomocnik jej nie sp.... .</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich. Porażają mnie posty pisane przez prawników. Twierdzą oni że nie można generalizować i wszystkich prawników pakować do jednego worka. Przecież w prosty sposób można spowodować zmianę sposobu postrzegania prawników. Trzeba po prostu wyciąć chorą tkankę. Kto ma to jednak zrobić, korporacja tego nie zrobi a tylko ona ma jakąś władzę nad adwokatem. Miałem ostatnio przypadek w którym adwokat złożył apelację do niewłaściwego sądu. Efektem tego było oddalenie apelacji z powodu niedotrzymania terminu. Nic mu nie mogę zrobić, po prostu przełknąć i płacić przegraną sprawę. Nie jestem w stanie udowodnić że sprawę bym wygrał gdyby mój pełnomocnik jej nie sp&#8230;. .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Oswajanie PRL-u od balsamlomzynski</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/03/10/oswajanie-prl-u/#comment-70160</link>
		<dc:creator>balsamlomzynski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 14:32:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=445#comment-70160</guid>
		<description>Panie Redaktorze:
pogubić się można, bo z ofiary PRL stał się Pan teraz, być może nieświadomie, beneficjentem oswajania SLD, czyli jednak w jakiejś mierze PRL, poprzez sojusz medialny PiSu z SLD. Gdyby bowiem Panu zajrzeć w oglądalność, to przecież by Pańskiego programu w ogólne nie było. Z tym się Pan chyba zgadza?

Z drugiej strony, mam wrażenie, że prezesowi PiS nie podobały się Pańskie niedawne, mało dla sympatyczne dla niego pytania (mnie one ucieszyły, bo odczarował Pan władzę prezesa nad całym tłumem dziennikarzy). W każdym razie, raz jeszcze, na otarcie łez:

http://balsamlomzynski.blox.pl/2010/03/285-Diabel-i-perkulator.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Redaktorze:<br />
pogubić się można, bo z ofiary PRL stał się Pan teraz, być może nieświadomie, beneficjentem oswajania SLD, czyli jednak w jakiejś mierze PRL, poprzez sojusz medialny PiSu z SLD. Gdyby bowiem Panu zajrzeć w oglądalność, to przecież by Pańskiego programu w ogólne nie było. Z tym się Pan chyba zgadza?</p>
<p>Z drugiej strony, mam wrażenie, że prezesowi PiS nie podobały się Pańskie niedawne, mało dla sympatyczne dla niego pytania (mnie one ucieszyły, bo odczarował Pan władzę prezesa nad całym tłumem dziennikarzy). W każdym razie, raz jeszcze, na otarcie łez:</p>
<p><a href="http://balsamlomzynski.blox.pl/2010/03/285-Diabel-i-perkulator.html" rel="nofollow">http://balsamlomzynski.blox.pl/2010/03/285-Diabel-i-perkulator.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Oswajanie PRL-u od Oszolom do am wpis z 13.03.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/03/10/oswajanie-prl-u/#comment-70159</link>
		<dc:creator>Oszolom do am wpis z 13.03.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 14:06:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=445#comment-70159</guid>
		<description>O jakiej to etyce &quot;zemsty z nienawisci&quot;ze strony Pana red. B. Wildsteina Pan pisze? Prosze podac jakikolwiek przyklad takiej &quot;zemsty&quot;, no chyba, ze ma Pan na mysli dzialania rzadow SLD a nie rzetelny warsztat dziennikarski B. Wildsteina.
Ja moge natomiast bez problemu Panu podac przyklady zemsty fundowanej mi (zwyklemu mlodemu czlowiekowi) przez PRLowski i postPRLowski  aparat wladzy za moich mlodych lat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O jakiej to etyce &#8220;zemsty z nienawisci&#8221;ze strony Pana red. B. Wildsteina Pan pisze? Prosze podac jakikolwiek przyklad takiej &#8220;zemsty&#8221;, no chyba, ze ma Pan na mysli dzialania rzadow SLD a nie rzetelny warsztat dziennikarski B. Wildsteina.<br />
Ja moge natomiast bez problemu Panu podac przyklady zemsty fundowanej mi (zwyklemu mlodemu czlowiekowi) przez PRLowski i postPRLowski  aparat wladzy za moich mlodych lat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Oswajanie PRL-u od Ewakropkapl</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/03/10/oswajanie-prl-u/#comment-70158</link>
		<dc:creator>Ewakropkapl</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 10:10:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=445#comment-70158</guid>
		<description>Panie Bronisławie, co się dzieje...? Dziś 14.03. dochodzi południe i NIEDZIELA! Gdzie &quot;Wildstein na niedzielę&quot;? Od Pana artykułu zaczynam niedzielny byt i jak tu się odnaleźć, przecież przyzwyczajenie, to druga natura...Mam nadzieję, że jest Pan zdrów, czego życzę!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Bronisławie, co się dzieje&#8230;? Dziś 14.03. dochodzi południe i NIEDZIELA! Gdzie &#8220;Wildstein na niedzielę&#8221;? Od Pana artykułu zaczynam niedzielny byt i jak tu się odnaleźć, przecież przyzwyczajenie, to druga natura&#8230;Mam nadzieję, że jest Pan zdrów, czego życzę!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Oswajanie PRL-u od Kapelusznik</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/03/10/oswajanie-prl-u/#comment-70157</link>
		<dc:creator>Kapelusznik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 03:24:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=445#comment-70157</guid>
		<description>Szanowny Panie Redaktorze,

PRL - żyje! 

Wystarczy przejrzeć wpisy w tym blogu, by się o tym przekonać. Mamy tu zatem „recenzenta”, który komentuje metodycznie wszystkie (sic!)  fragmenty, a bywa nawet – pojedyncze zdania, wybranych wpisów (prawdę mówiąc, pierwszy raz spotkałem się w Internecie z tego typu działalnością). Przypomina to jakoś cenzurę PRL-owską. Czujne oko PRL-owskiego cenzora przebiegało absolutnie wszystkie linijki potencjalnie wrażego tekstu, wszystkie znaki pisarskie, czyniło to wielekroć, zaś ołówek gotów był do bezkompromisowej interwencji tak często, jak wymagał tego interes &quot;ludowego państwa&quot;. Bywało, że zmieniano każde zdanie tekstu. Różnica – w stosunku do PRL - polega oczywiście na tym, że komunistyczna cenzura miała niewątpliwy przywilej działania prewencyjnego. O ile prostsze było wówczas bronienie prawdy! I jeszcze jedna rzecz – nie dość, że, przepraszam za sformułowanie, zalatuje z owych &quot;recenzji&quot; ulicą Mysią, to człowiek jest ponadto wystawiany na ciężką próbę „smakowania” poczucia humoru a la „Szpilki” z okresu panowania śp. red. Witold Fillera.

Widzimy też kilka „chwytów” erystycznych (po 50 groszy sztuka), przypominających propagandę PRL-u jak i  metody stosowane przez SB.  Tak więc dowiadujemy się, że red. Wildstein „czmychnął”. Stawiane też są pryncypialne pytania – a czemu to pozwolono właściwie wyjechać red. Wildsteinowi do Francji?!  Nie dość zatem, że artykuł napisał nam tchórz (człek mężny chyba nie „czmycha”?) i człowiek niemoralny, to jeszcze tak naprawdę nie wiadomo, z kim miał konszachty! A może to – agent, strojący się teraz w piórka moralizatora?! Zresztą, agentem jest też zapewne internauta darexsp! No, no, ładne towarzystwo... Do tego dochodzą wzruszające opowiastki o młodości i okresie zdobywania wykształcenia w PRL-u. Powiadają nam coś w rodzaju: zakochałem się w czasach PRL, proszę państwa, a więc nie był to chyba zły ustrój?! Zwalająca z nóg logika! W analogiczny sposób można by pewnie dowodzić, że III Rzesza wcale taka zła też nie była. Wystarczałoby wziąć na świadka Niemca, który zakochał się, najlepiej z wzajemnością (lepiej zabrzmi), w okresie panowania NSDAP. Bliźniaki, zdrowe i bystre, dopełnią pozytywnego obrazu. 

Po wpisie Oszoloma (13 marca 2010 at 14:29) PRL żyje już pewnie dużo mniej komfortowo. Rzekłbym nawet, że ma kolejny kryzys. W każdym razie, dementi na razie jakoś brak.

Prawdziwy komunista nie poddaje się wszakże łatwo. Zwłaszcza, gdy pełni funkcję internetowego trolla.
Tak więc, towarzysze? Naprawdę chcecie, żeby młode pokolenie przyjęło, iż na posterunkach MO bito na dzień dobry? I że na paszport czekało się 7 lat?  I że były bieda, smród i brud? Że urzędy traktowały człowieka jak śmiecia? Że zupak wylewał z pracy &quot;bez dania racji&quot;? I że miały miejsce jeszcze setki znacznie gorszych rzeczy?

Zróbcie coś z tym, do diabła! Na pewno to jakoś przynajmniej wytłumaczycie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny Panie Redaktorze,</p>
<p>PRL &#8211; żyje! </p>
<p>Wystarczy przejrzeć wpisy w tym blogu, by się o tym przekonać. Mamy tu zatem „recenzenta”, który komentuje metodycznie wszystkie (sic!)  fragmenty, a bywa nawet – pojedyncze zdania, wybranych wpisów (prawdę mówiąc, pierwszy raz spotkałem się w Internecie z tego typu działalnością). Przypomina to jakoś cenzurę PRL-owską. Czujne oko PRL-owskiego cenzora przebiegało absolutnie wszystkie linijki potencjalnie wrażego tekstu, wszystkie znaki pisarskie, czyniło to wielekroć, zaś ołówek gotów był do bezkompromisowej interwencji tak często, jak wymagał tego interes &#8220;ludowego państwa&#8221;. Bywało, że zmieniano każde zdanie tekstu. Różnica – w stosunku do PRL &#8211; polega oczywiście na tym, że komunistyczna cenzura miała niewątpliwy przywilej działania prewencyjnego. O ile prostsze było wówczas bronienie prawdy! I jeszcze jedna rzecz – nie dość, że, przepraszam za sformułowanie, zalatuje z owych &#8220;recenzji&#8221; ulicą Mysią, to człowiek jest ponadto wystawiany na ciężką próbę „smakowania” poczucia humoru a la „Szpilki” z okresu panowania śp. red. Witold Fillera.</p>
<p>Widzimy też kilka „chwytów” erystycznych (po 50 groszy sztuka), przypominających propagandę PRL-u jak i  metody stosowane przez SB.  Tak więc dowiadujemy się, że red. Wildstein „czmychnął”. Stawiane też są pryncypialne pytania – a czemu to pozwolono właściwie wyjechać red. Wildsteinowi do Francji?!  Nie dość zatem, że artykuł napisał nam tchórz (człek mężny chyba nie „czmycha”?) i człowiek niemoralny, to jeszcze tak naprawdę nie wiadomo, z kim miał konszachty! A może to – agent, strojący się teraz w piórka moralizatora?! Zresztą, agentem jest też zapewne internauta darexsp! No, no, ładne towarzystwo&#8230; Do tego dochodzą wzruszające opowiastki o młodości i okresie zdobywania wykształcenia w PRL-u. Powiadają nam coś w rodzaju: zakochałem się w czasach PRL, proszę państwa, a więc nie był to chyba zły ustrój?! Zwalająca z nóg logika! W analogiczny sposób można by pewnie dowodzić, że III Rzesza wcale taka zła też nie była. Wystarczałoby wziąć na świadka Niemca, który zakochał się, najlepiej z wzajemnością (lepiej zabrzmi), w okresie panowania NSDAP. Bliźniaki, zdrowe i bystre, dopełnią pozytywnego obrazu. </p>
<p>Po wpisie Oszoloma (13 marca 2010 at 14:29) PRL żyje już pewnie dużo mniej komfortowo. Rzekłbym nawet, że ma kolejny kryzys. W każdym razie, dementi na razie jakoś brak.</p>
<p>Prawdziwy komunista nie poddaje się wszakże łatwo. Zwłaszcza, gdy pełni funkcję internetowego trolla.<br />
Tak więc, towarzysze? Naprawdę chcecie, żeby młode pokolenie przyjęło, iż na posterunkach MO bito na dzień dobry? I że na paszport czekało się 7 lat?  I że były bieda, smród i brud? Że urzędy traktowały człowieka jak śmiecia? Że zupak wylewał z pracy &#8220;bez dania racji&#8221;? I że miały miejsce jeszcze setki znacznie gorszych rzeczy?</p>
<p>Zróbcie coś z tym, do diabła! Na pewno to jakoś przynajmniej wytłumaczycie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Sprawa Grzegorza Brauna od Zbigniew Okpisz</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/02/16/sprawa-grzegorza-brauna/#comment-70156</link>
		<dc:creator>Zbigniew Okpisz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 22:15:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=418#comment-70156</guid>
		<description>Panie Bronislawie!  Serdeczne dzieki za Pana program BWP w TVP 1. i za  Panska wspaniala postawe prawdziwego polskiego patrioty!. Dopoki bedziemy mieli takich ludzi Kultury (przez duze K) jak Pan i Pan Braun to Polska nie zginie. 
A jezeli chodzi o sprawe p. Brauna, to jako zywo przypominaja mi sie czasy zdziczalej komuny jaruzelskiej, kiedy to chodzilismy na manifestacje i msze sw. za ojczyzne, a zdziczale hordy zomowcow urzadzaly nam zadymy, palowania i kapiele jakuzzi , kolorowana woda z armatek wodnych</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Bronislawie!  Serdeczne dzieki za Pana program BWP w TVP 1. i za  Panska wspaniala postawe prawdziwego polskiego patrioty!. Dopoki bedziemy mieli takich ludzi Kultury (przez duze K) jak Pan i Pan Braun to Polska nie zginie.<br />
A jezeli chodzi o sprawe p. Brauna, to jako zywo przypominaja mi sie czasy zdziczalej komuny jaruzelskiej, kiedy to chodzilismy na manifestacje i msze sw. za ojczyzne, a zdziczale hordy zomowcow urzadzaly nam zadymy, palowania i kapiele jakuzzi , kolorowana woda z armatek wodnych</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Oswajanie PRL-u od Oszolom</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/03/10/oswajanie-prl-u/#comment-70153</link>
		<dc:creator>Oszolom</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 13:29:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=445#comment-70153</guid>
		<description>Bicie po twarzy &quot;na dzien dobry&quot; na komendzie przez porucznika MO. 7 lat czekania na paszport. 2 lata niewolniczej pracy w OC. Ponizanie w urzedach jesli sie nie mialo popracia komunistow. Bieda, brud,smrod. Zdewastowane zabytki kultury materialnej. Odwolane kursy autobusow PKS z braku akumulatorow, ogumienia i paliwa. Rzygajacy, ciagnacy po chodniku &quot;kalasznikowa&quot; poijany w sztok ZOMOwiec. Arogancki tepy cham w mundurze pulkownika LWP wyrzucajacy mnie z pracy bez podania przyczyny. Pijany sierzant Nowak z  MO straszacy pistoletem spokojnych ludzi wypoczywajacych na plazy w Lagowie lubuskim. Zwykla codziennosc PRLu w oczach mlodego wowczas czlowieka. Oswajanie tego dziadostwa i upodlenia to cofanie sie do epoki kamienia lupanego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bicie po twarzy &#8220;na dzien dobry&#8221; na komendzie przez porucznika MO. 7 lat czekania na paszport. 2 lata niewolniczej pracy w OC. Ponizanie w urzedach jesli sie nie mialo popracia komunistow. Bieda, brud,smrod. Zdewastowane zabytki kultury materialnej. Odwolane kursy autobusow PKS z braku akumulatorow, ogumienia i paliwa. Rzygajacy, ciagnacy po chodniku &#8220;kalasznikowa&#8221; poijany w sztok ZOMOwiec. Arogancki tepy cham w mundurze pulkownika LWP wyrzucajacy mnie z pracy bez podania przyczyny. Pijany sierzant Nowak z  MO straszacy pistoletem spokojnych ludzi wypoczywajacych na plazy w Lagowie lubuskim. Zwykla codziennosc PRLu w oczach mlodego wowczas czlowieka. Oswajanie tego dziadostwa i upodlenia to cofanie sie do epoki kamienia lupanego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Oswajanie PRL-u od am</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/03/10/oswajanie-prl-u/#comment-70152</link>
		<dc:creator>am</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 12:59:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=445#comment-70152</guid>
		<description>Panie Redaktorze, zakłamywać historii nie wolno! Zgoda! Ale też nie można budować  lepszego świata w oparciu o etykę &quot;zemsty z nienawiści&quot;! Amen!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Redaktorze, zakłamywać historii nie wolno! Zgoda! Ale też nie można budować  lepszego świata w oparciu o etykę &#8220;zemsty z nienawiści&#8221;! Amen!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Oswajanie PRL-u od Kapelusznik</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/03/10/oswajanie-prl-u/#comment-70151</link>
		<dc:creator>Kapelusznik</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 11:23:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=445#comment-70151</guid>
		<description>Wiele, wiele lat temu, w jednym z pochodów pierwszomajowych - wskutek niedopatrzenia odpowiedzialnych za jego przebieg - niesiono transparent ze słynnym napisem: &quot;XX LAT CYGAŃSTWA W PRL&quot;. 

Odnosząc się do niektórych wpisów z tego wątku, lekko zmodyfikuję wzmiankowany napis: &quot;XX LAT CYGAŃSTWA O PRL&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele, wiele lat temu, w jednym z pochodów pierwszomajowych &#8211; wskutek niedopatrzenia odpowiedzialnych za jego przebieg &#8211; niesiono transparent ze słynnym napisem: &#8220;XX LAT CYGAŃSTWA W PRL&#8221;. </p>
<p>Odnosząc się do niektórych wpisów z tego wątku, lekko zmodyfikuję wzmiankowany napis: &#8220;XX LAT CYGAŃSTWA O PRL&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Oswajanie PRL-u od Robert_c</title>
		<link>http://blog.rp.pl/wildstein/2010/03/10/oswajanie-prl-u/#comment-70150</link>
		<dc:creator>Robert_c</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 01:51:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/wildstein/?p=445#comment-70150</guid>
		<description>Oswajanie PRL odbywa się już od kilku miesięcy w TVP. 
I Pan, panie Wildstein, aktywnie w tym uczestniczy. 
Nie wstyd panu? Bo mnie tak. Wstydzę się za pana.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oswajanie PRL odbywa się już od kilku miesięcy w TVP.<br />
I Pan, panie Wildstein, aktywnie w tym uczestniczy.<br />
Nie wstyd panu? Bo mnie tak. Wstydzę się za pana.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
