Polityka wschodnia a partyjne gry

Jednym z uzasadnień rezygnacji z koncepcji jagiellońskiej przez rząd Tuska miała być podnoszona zwłaszcza przez ministra Sikorskiego „niewdzięczność” potencjalnych partnerów, szczególnie Ukrainy.

Przypominam: koncepcja jagiellońska polega na stworzeniu sojuszu państw zagrożonych rosyjskim imperializmem. Co rząd proponuje w jej miejsce, nie wiemy, gdyż mało kto uwierzy, że obecne władze Kremla zrezygnują z imperialnej postawy urzeczone ładnym uśmiechem Donalda Tuska.

Należy się zgodzić, że budowanie projektu jagiellońskiego jest trudne zwłaszcza z takimi partnerami jak współczesna Ukraina, Białoruś, a nawet Litwa. Polityka międzynarodowa nie jest jednak łatwa, a obrażanie się powinno być ostatnią metodą jej uprawiania.

Z perspektywy czasu okazuje się, że nawet dyktatura, jaką jest państwo Łukaszenki, powoli buduje poczucie tożsamości narodowej wśród Białorusinów. Między Moskwą a prezydentem Ukrainy pojawiają się już sprawy sporne i można liczyć, że będą one narastały.

Proponowana przez Niemcy na forum Parlamentu Europejskiego rezolucja potępiająca łamanie standardów demokracji przez Wiktora Janukowycza jakkolwiek na pierwszy rzut oka uzasadniona, prowadzi do zrównania Ukrainy i Rosji. Jest więc nieprawdziwa i, przede wszystkim, utrudnia oddziaływanie na Kijów i przeciwdziała strategii wciągania go w obszar przyciągania UE. Warto zwrócić uwagę, że Niemcy, tak niechętni piętnowaniu łamania praw człowieka i standardów demokratycznych w Rosji, okazują się wyjątkowo czuli na tego typu – na dużo mniejszą skalę – zjawiska na Ukrainie.

W tym kontekście zaangażowanie polskich posłów, zwłaszcza Pawła Kowala i Michała Kamińskiego, przeciw potępianiu Ukrainy było zgodne z polską racją stanu. I nie powinna w tej kwestii mieć nic do rzeczy ocena ich rozwodu z PiS. Dlatego oburzać muszą sugestie o ich nieczystych powiązaniach z ukraińskimi władzami. Polska racja stanu musi być ponad spory między- i wewnątrzpartyjne, a fakt, że PO traktuje politykę międzynarodową jako element walki o władzę, nikogo nie usprawiedliwia.


***

Redakcja dziennika „Rzeczpospolita” zaprasza wszystkich czytelników do wzięcia udziału w konkursie Rafała Ziemkiewicza „GIERKIZMY„. Najlepsze opisy, skąpane w oparach absurdu III RP, zostaną wyróżnione intrygującymi nagrodami.


Idea konkursu: absurdalnie prosta! ZAPRASZAMY!

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , ,

(136) Komentarzy do “Polityka wschodnia a partyjne gry”

    -
  1. Cosmopolitan pisze:

    @woj

    Najtańsi są jednak pożyteczni idioci, jak to już stwierdził Lenin. Chociaż agenci wpływu, którym czasem rzuci się jakiś ochłap (np. rólka w filmie), też są nie do pogardzenia.
    No i są te skopiowane archiwa peerelowskiego MSW…

    Dobre 0

  2. ewqa pisze:

    Wierzycie w przepowiednie?
    była przepowiednia, ze papież – Polak zmieni świat
    Była też przepowiednia o polsko – chińskiej granicy na Uralu…
    Może takie są siły natury?

    PS
    przyjemnie Was poczytać

    Dobre 0

  3. To ja pisze:

    Pełna zgoda z wyjątkiem : fraza „urzeczone ładnym uśmiechem Donalda Tuska” była by bliższa prawdy, gdyby brzmiała- urzeczone głupkowatym uśmiechem Donalda Tuska.

    Dobre 0

  4. woj pisze:

    W Polsce dominuje raczej koncepcja pro-moskiewska. Prosze wsłuchać sie chociażby w wiernopoddańcze i „tonujące nastroje” wypowiedzi posłów z SLD. Oni juz na zawsze zostaną orędownikami przyjaźni polsko-radzieckiej. Nie daleko pada jabłko od jabłoni… To jest niepojęte, że przedstawiciele narodu, który tyle wycierpiał od Rosji, mogą mieć jeszcze jakiekolwiek złudzenia.
    A może sie mylę? Może to jest robione z rozmysłem? Czy KGB, GRU, itp. to sa tylko twory umysłów skażonych teoriami spiskowymi? Czyw Polsce może być rosyjska agentura wpływu? W USA była. To może jest i u nas? Przecież jesteśmy w Nato, a USA to nasz sojusznik. Ja, na miejscu Rosjan, szpiegowską siatkę bym w Polsce utworzył. A Wy, drodzy czytelnicy? Co byście zrobili na miejscu Putina? Czy w Polsce opłacało by sie załozyć wysoko umocowaną agenturę wpływu?
    I jakie ta siatka miała by zadanie? Może zdyskredytowanie koncepcji jagiellońskiej, przy jednoczesnym umocnieniu przyjaźni polsko-radzieckiej (pardon-rosyjskiej)?

    Nie wspominam juz nawet o stylu PO w kontekście katastrofy smoleńskiej i zawirowań gazowych… Jak było, być może dowiemy się za parę lat. Może wikileaks nam pomoże?
    Kolejnym miernikiem tych sympatii jest stosunek do gen.Jaruzelskiego, stanu wojennego i PRL w ogóle. Przecież niektórzy dalej sadzą, że PRL była niepodległym państwem a Jaruzelski uchronił polski Naród przed przyjacielską pomocą.
    A wszystko to ze strachu…. Bo wiekszość społeczeństwa ma głęboko w d….ie polską rację stanu. Boi się o swoje miejsca pracy. Myśli o spokojnym bycie i żeby jeszcze kredyt spłacić, bo ci z Kruka zadzwonią.
    Żebyśmy tylko tych kredytów nie musieli nie spłacać w rublach, bo to różnie bywa. W 1939 też było bardzo fajnie i bezpiecznie. Porozmawiajcie ze swoimi dziadkami, to wam trochę na ten temat opowiedzą.

    Dobre 0

    • Vadim pisze:

      Czy pan wie cos o tak zwanej LINII KERZONA, wzdluz ktorej miala przebiegac wschodnia granica Polski wedlug umowy miedzynarodowej,zlekcewazonej przez Jozefa Pilsudskiego?

      Dobre 0

  5. vlad pisze:

    co za waskie pojecie swiata i historii wlasnego kraju -to jagielloni tez byli zagrozeni przez ruskich ??? chyba bylo odwrotnie. Przemycanie ideii nacjonalisty ukrainskiego gedrocicza, dla budowania wielkiej ukraniy kosztem Polski – to zaiste patrotyzm z gornej polki manipulatorow. Nie ma i nigdy nie bedzei pojednania z narodem, ktory dokonal holokaustu wolynskiego, za ten akt ludobojstwa – bedzie musial placic jak za katyn. Rezuny i ich poplecznicy za Bug !!

    Dobre 0

  6. Koja pisze:

    Należy prowadzić taką politykę,która nie pozwoli samcowi alfa
    porozumieć się z teflonową damą – ponad głowami państw unijnych.
    Tylko tyle i aż tyle.

    Dobre 0

  7. Toronto pisze:

    Budownaie mostow miedzy Ukraina a Polska na sile duzo Polske kosztuje. Popatrz rurociag polnocny. Gdyby rurociag polnocny biegl przez Polske w dluzszym okresie czasu byloby to z wieksza korzyscia dla Polskich obywateli i dla Ukraincow.
    Czas na to by Polska zaczela zachowywac sie jak Szwajcarzy!

    Dobre 0

  8. Jarowit pisze:

    @michalina….szkoda, że w szkole nie uczą już czytania ze zrozumieniem…

    Dobre 0

  9. Arturo pisze:

    Wiadomo, co wyszło w przeszłości z koncepcji jagiellońskiej. Rozbiory Polski.

    Dobre 0

  10. nikt pisze:

    j napisał:
    29 listopada 2010 at 23:59

    > do nikt-a czy ty wiesz Polaku kim jestes? bez Ukrainy,Litwy i Bialorusi-nigdy sie nie dowiesz…

    Nacjonalista ?
    To może jakieś rozwinięcie powyższego.

    Dobre 0

  11. 44 pisze:

    A widzieliscie wczoraj jak pieknie grała Barcelona? Na szczescie na świecie jest nie tylko polityka tropienie złodziei, układu, salonu…

    Dobre 0

  12. Michalina pisze:

    Tiaaaa, europejskie potępienie łamania demokracji przez zdecydowanie promoskiewską ekipę jest sprzeczne z polskimi interesami i wpycha Ukraine w łapy Rosji….. Hehehe, Pan Bronisław za duzo myśli o onaniźmie i mu zaszkodziło. No, ale jak się w stane wojennym wpierniczało na śniadanie chrupiące croissanty i zapijało espresso w Paryżu to mogło się wtedy utrwalić w tej głowie ze protestowanie przeciw łamaniu demokracji (wtedy w Polsce) jest sprzeczne z czyimkolwiek interesem i wpycha (wtedy Polskę) w łapy Moskwy….
    Panie Bronisławie, zabawniejszy był Pan jak siedząc na czołgu demaskował Pan serial „Czterej pancerni i pies” – taki mały chłopczyk z wielkimi literami BW. To było takie słodkie! Nawet pasuje do tego to ostatnie Pana odkrycie: onanizm…..

    Dobre 0

  13. senior Almagro pisze:

    Problem polega na tym, że rząd Tuska nie prowadzi żadnej polityki zagranicznej. Wewnętrznej zresztą także. Cała uwaga skupiona jest na PR i wystawianiu pleców do poklepywania.

    Dobre 0

  14. henryk d pisze:

    Zgoda. Tylko że każdy „polską rację stanu” widzi inaczej. Autora byłaby raczej dobra w czasach przeszłych. Do aktualnych się raczej nie nadaje. I tutaj jest problem.

    Dobre 0

  15. tkm pisze:

    niepotrzebnie zatrzymuje się pan w pół zdania
    „PO traktuje politykę międzynarodową jako element walki o władzę”
    i dlatego PiS prowadzi własną politykę międzynarodową

    Kaczyńscy zawsze prowadzili własną politykę międzynarodową

    Dobre 0

  16. tolek pisze:

    Redaktor Wildsztein !
    Polska nie ma ani stanu ani racji .Od tego jest KE .
    Koncepcja Jagiellonska rospadla sie .Kontrolowanie obszaru od Baltyku do morza Czarnego wymogala bardzo duza armie na ktora Polskie tam tych czasow nie bylo stac .Pzywodcy przychodza i odchodza jak i ideje .To co chce przywodca Ukrainy ,Bialorusi czy Litwy ,to nie znaczy ze narod chce tego samego ,im poporostu sie nawiazuje to prez rzad .Wybory w Moldawii !
    Ukraincy nie lubia Polakow ,inna religia ,obyczaje .Czy Polacy lubia Ukraincow ?
    Unia Europejska jest modyfikacja RWPG .Polska o tym wie ,Ukraina o tym wie a Rosja to tworzyla .Rzadza wszystkim Niemcy i wola dyskutowac z Rosja .Polska nie posiada kapitalu ,tylko prosi sie o inwestorow ,wiec pare poslow w Brukseli tylko tam sa jak stemple gumowe .Wszstkie kraje Europy Wschodniej stoja w kolejce po pieniadze ,jak zebracy.W Polsce boja sie pisac prawde ,ale chca byc potega ,nieomal posiadaja szesc lotniskowcow ,tysiac Abrams,dwa tysiace B 2 i trzy tysiace glowic nuklearnych .A w rzeczywistosci to kilka set Ursusow ,kilka barz na Wisle i Odrze i zlom z Zachodu .Taka koncepcja Jagiellonska i racja stanu .
    Show mi the money Bronku .Jezeli nadal bedziesz wierzyc w PiS to do niczego nie dojdziesz .Im Zachod nie ufa ,bo sa paranoiki .

    Dobre 0

  17. geozak pisze:

    Mleko się wylało i z rozpadu ZSRR powstało kilka państw w części azjatyckiej jako satelity Rosji.
    Kaukaz za wyjątkiem Gruzji są to strefa wpływów Rosji .Część zachodnia
    to duża niezależność Litwy,Estonii,Łotwy .Ukraina i Białoruś to pierwsza linia
    gdzie Rosja chce umocnić swe wpływy.
    Trzeba stwierdzić ,że oddalanie się tych państw od Rosji będzie się pogłębiało
    niezależnie czy będziemy prowadzili politykę jagielońską czy Premiera Tuska
    -tu i teraz- czyli praktycznie nie przeszkadzania głównym graczom Niemcom
    i Rosji.
    Oceniając powyższe co napisałem wyżej to:
    1.Polityka Jagielońska jest niekorzystna szczególnie dla Niemiec i oczywiście Rosji.
    Niemcy nie chcą mieć pod bokiem partnera który organizuje Wyszogrady i inne
    śmieszne ugrupowania.
    2.Rosja jest wręcz w beznadziejnej sytuacji strategicznej.Część azjatyckich państw
    obecnie uzależnionych od Rosji znajdzie się pod wpływem politycznym i gospodarczym
    Chin które są zdecydowanie bardziej atrakcyjnym partnerem niż zacofana i biedna
    Rosja.
    3.Region Kaukazu to jeszcze gorszy wrzód gdyż wymaga ciągłego zaangażowania
    Rosji i olbrzymich pieniędzy w dodatku Turcja staję w tym rejonie do konkurencji.
    4.Najbardziej korzystną sytuację mają Niemcy i nie przypuszczam aby ich elity
    polityczne i gospodarcze przystały na kondominium w Polsce na linii Wisły.Niemcy
    stosują sprawdzoną polityką małych kroczków Langsam aber sicher jak to mówiono
    w czasach mojego dzieciństwa.Nie wolno pałaszować od razu za dużo, gdyż można dostać niestrawności.Stopniowo będą szli na zachód i to nie powinno nas martwić
    W Bawarii jest katolicyzm i jak twierdzi Prezes radzą sobie doskonale.Dlatego GW, SLD i Palikot to najwięksi szkodnicy dla Narodu i Polski walczący z katolickim kościołem.
    5.Rosja desperacko chce włączyć Europę zachodnią w tym NATO w proces modernizacji
    i sojuszów i wykorzystuje Afganistan,Iran jako karty przetargowe ale to już są blotki.
    Iran będzie miał broń atomową i wróci problem tarczy ,zaś Afganistan zostanie
    stopniowo podporządkowany Chinom.Dlatego banie się Rosji i zawieranie z nią układów błoby szczytem głupoty elit z zachodniej Europy.Dodatkowo mamią przeciwwagą dla USA i Chin co jest glupotą dla nas a dla nich ratunkiem.
    6.Rosja to kraj który ma szanse się rozwijać w strefie czysto etnicznie rosyjskiej.
    Pacjent musi znależść się na odwyku imperialistycznym i stopniowo uczyć się
    demokracji.
    7.Polska ma wiele do zrobienia w sprawach reform,pokolenie znające knut rosyjski
    stopniowo będzie schodziło z areny politycznej.Rusofile i agenci wpływu stawiają na złego konia.
    8.Sumując Panie Bronku pisanie o polityce jagielońskiej mija się z celem i takie
    tuzy jak Kowal i Kamiński spałaszowali z oligarchą dobry obiad-na zdrowie.
    9.Stół zastawiony dania na wspólnym talerzu podane(UE,NATO) Zadaniem naszej
    polityki powinno być pałaszować bezczelnie smaczniejsze kąski.Możemy robić różne
    pozorowane wolty -radziłbym Radkowi wyjazd do Ankary i paru ministrom.
    Ostro upierałbym się o przystąpieniu Turcji do UE.

    Dobre 0

  18. Kibic pisze:

    A może by tak politykę piastowską? Na XXI wiek to może by tak wskrzesić Piasta Kołodzieja?. Wszak wtedy Ruś Kijowska była już dość zaawansowana cywilizacyjnie i coś o niej musiał słyszeć?

    Zabawne że twierdzi Pan w tytule że w sprawach Rosji Polska powinna mówić jednym głosem, ale zaraz potem okazuje się, że to ma być Pańska wersja tego głosu. O ile wiem, długoterminową polityką zagraniczną ma się zajmować urząd prezydenta RP.

    Tymczasem Rosja dopiero próbuje jakoś się znaleźć w nowym wieku – tak jak zresztą Uraina. Polska ma pewne niewielkie wyprzedzenie w tej sprawie. Czy Pan występuje tu jako ekspert od dolin i innych inetresujących zagłębień i wypukłości? Czy tylko w ramach usług PR dla „krewnych i znajomych…”?

    Przyszłóść Rosji będzie bardzo ważna dla przyszłości Zachodu i wzajemnie. Kiedy ostatnio popatrzył Pan na globus albo przeczytał coś o geopolitycznej sytuacji Rosji i EU? Już niedługo naciski wschodniej Azji na surowce Syberii będą gigantyczne, a zagrożenie Islamem i tureckimi kuzynami od południa destabilizujące. Demografia i aparatura instytucjonalna kiepska.

    Zagrożenie z tamtego kierunku wynikałoby głównie z niekontrolowanego rozpadu Rosji. Naszemu przecież Zachodowi nie chodzi o bufor zaporowy przed Rosją, ale o bufor Rosyjski przed Azją. Chłodna i racjonalna polityka Polski może wykorzystać i wytargować sporo okazji na wzmocnienie gospodarcze. A taki sukces stworzy o wiele większe przyciąganie grawitacyjne w naszym, miejmy nadzieje spokojnym i bogacącym się ubocznym zakątku świata.

    Dobre 0

  19. z zagranicy pisze:

    Boje sie bardziej o demokracje w kraju sasiadujacym z Ukraina… od zachodu.

    Dobre 0

  20. Lubicz pisze:

    Bronisław Wildstein należy do nielicznyh komentatorów, którzy rozumieja sytuaje geopolityczna Polski i trafnie komentuja jej polityke zagraniczną. Prowadzona pod atrakyjnym hasłem poprawy stosunków z Rosją i Niemami jest niestety bałamutna, poniewaz nie bierze pod uwagę prowadzonej przez te kraje, coraz bardziej otwarcie zsynchronizowanej polityki, wymierzonej w podstawowe interesy Polski. Obecne uśmiechy Kremla temu nie przeczą. Są one wynikiem osłabienia Rosji w wyniku trwałego spadku cen gazu, będąego głównym od 8 lat instrumentem geopolitycznej ofenzywy Putina. Skutki tego spadku odkryły słabość podstawowych struktur gospodarzych, społecznych i narodowych obbrzymiego ale fatalnie rządzonego od w wielu lat państwa. Szukanie rozwiązania, reform i łagodzenia relacji z Europa jest oczywiście obiecującą drogą, szczególnie dla nieznających Rosli rusofilów. Jest to jednak łamanie odwiecznej filozofii rządzenia wielonarodowym państwem. Można życzyć Rosji powodzenia na tej drodze. To leży w interesach Polski jak je rozumi B. Wildstajn ale w Rosji stoją niej potężne siły sprzeciwu, które są gotowe na wszystko co siłowiki potrafią, nie koniecznie za zgoda tych, którzy chcą Rosję ratować. Całej tej złożoności spraw rządząca nami ekipa nie jest w stanie ogarnąć. Dali tego dowód oczywisty w sprawie gazu łupkowego, budząc się o conajmniej rok za późno z ręką w nocniku. Dlaczego tak sie dzieje można wyjaśnić nie tylko twardym snem. Ale i tak brudu jest u nas dostatek. Dla lepszego samopoczuia lepiej go nie mnożyć. Panu Bronisławowi dziękuję i zazdroszczę możliwośi publikowania tak waznej dla Polski prawdy.

    Dobre 0

  21. jerzy pisze:

    Szanowny Pani Redaktorze, zanim zacznie Pan pisać o Ukrainie najpierw niech Pan się douczy co się tam dzieje. I może jednak nie, albo przynajmniej nie tylko od politycznych pupili, którzy jak wiele wskazuje postanowili założyć partię za pieniądze ukraińskich oligarchów.

    Zanim Pan zacznie pisać o polskiej racji stanu niech Pan pojedzie na ukraińską prowincję i zobaczy codzienną nędzę zwykłych obywateli zamienionych przez oligarchiczny reżim w klasę nowożytnych niewolników i nową rasę panów – oligarchów żyjących w luksusach o jakich przeciętnemu Europejczykowi sięnawet nie śniło.

    Zapomniał Pan jak wygląda świat, w którym władza może wszystko a obywatel nie ma żadnych praw, świat przeciw jakiemu Pan ponoć występował w czasach SKS-u? Niech Pan pojedzie na Ukrainę i zobaczy na własne oczy. Naprawdę będzie Pan przekonywał Polaków, że polską racją stanu jest wspieranie systemu upodlenia bratniego narodu?

    Może i tak. Ja pamiętam, że w 1863 r. mój prapradziad walczył pod sztandarem, na którym obok Orła i Pogoni był także Archanioł Michał. I walczył nie pod hasłem bratania się z tymi, którzy gnębią i poniżają ale pod hasłem „Wolni z wolnymi. Równi z równymi”. I chciałbym, by polscy politycy i publicyści tę tradycję, a nie doraźne szubrawe projekciki polityczne uważali za polską rację stanu.

    Pisze Pan, że skala łamania praw obywatelskich na Ukrainie jest o wiele mniejsza. Ciekawe na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Jakoś nawet rosyjscy analitycy przyznają z podziwem, że Janukowyczowi w dziele zaprowadzania autorytaryzmu w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy urzędowania udało się więcej niż Putinowi w ciągu całej pierwszej kadencji.

    Oligarchiczna Partia Regionów w drodze sfałszowanych dzięki wydatnemu wsparciu Pańskich pupili Kowala i Kamińskiego wyborów lokalnych opanowała wszystkie szczeble władzy. Tam, gdzie jakimś trafem wygrali kandydaci opozycyjni rozpoczęła się sterowana przez Janukowycza akcja ich zastraszania. Jak oznajmił tuż po wyborach „opozycyjnym merom pourywałby głowy”. W kraju w którym kilka lat temu po podobnej enuncjacji innego prezydenta funkcjonariusze milicji zamordowali opozycyjnego dziennikarza Georgija Gongadze, którego ciało znaleziono w podkijowskim lesie bez głowy takie oświadczenia mają jednoznaczny wydźwięk.

    Kowal i Kamiński płaczliwie opowiadają że szef SBU Choroszkowski to zwyczajny polityk, jak każdy inny. A i Pan jak widać nie ma nic przeciwko ich biesiadom z nim. No to może najpierw by Pan troszkę poczytał. Na początek wystarczy wypowiedź wiceprzewodniczącego komisji spraw zagranicznych ukraińskiego parlamentu, który określa Choroszkowskiego jako człowieka Putina w ukraińskich władzach i stwierdza: „Dzisiaj taki człowiek nie może być nawet najmniejszym ukraińskim urzędnikiem. Choroszkowski nie może mieć dostępu do ukraińskich tajnych informacji , ponieważ on może wypełniać polecenia wyłącznie Rosji i żadnego innego kraju”.

    Rosyjski Pan jak sądzę zna.
    http://glavcom.ua/news/28729.html

    Ciekawe co by Pan powiedział o francuskich politykach biesiadujących z Kiszczakiem parę miesięcy po wprowadzeniu stanu wojennego…. No cóż ale ślepa miłość polityczna nie zna granic.

    I pomyśleć, że jeszcze parę minut temu miałem do Pana szacunek…

    Dobre 0

  22. andrzej-londyn pisze:

    nie ma sensu na sile ciagnac ukrainy do europy- duzo sie mowi n.p o rurociagu polnocnym—– nikt z publicystow nie przypomina jednak faktow ze …………polnocna rura jest wynikiem ,,ujecia,, sie za ukraina

    Dobre 0

  23. Antarjani pisze:

    Wódz skrajnych nacjonalistów ukraińskich opcji „Swoboda” Oleh Tiahnybok, którego organizacja wygrała wybory lokalne 31 października na Ukrainie zachodniej, głosi hasła terytorialne „Wielkiej Ukrainy” jak to czynili w latach 30. i 40. XX wieku jego ounowscy poprzednicy Stepan Bandera i Roman Szuchewycz. Tiahnybok w swoim powyborczym wystąpieniu ogłosił, powiadamia ukraińska agencja informacyjna „PolitRada”, iż będzie rozszerzał granicy państwa ukraińskiego, bo obecne granicy są niesprawiedliwe. W Galicji od niedawna pojawiły się tendencje separatystyczne. Teraz odwrotnie trzeba myśleć o tym, jak zwiększyć terytoria Ukrainy. Powinniśmy zapomnieć nawet o rozmowach o separatyzmie. Kiedy zjednoczyła się Zachodnioukraińska Republika Ludowa z Ukraińską Ludową Republiką – to terytoria wtedy były większe w 1,6 razy od terytoriów współczesnej Ukrainy” – stwierdził lider banderowców Tiahnybok. Teraz powinniśmy porzucić małe mieszkanko, w którym teraz żyjemy i przenieść się do Wielkiej Ukrainy – oświadczył lider „Swobody”.
    natomiast syn watażki UPA Romana Szuchewycza – Jurko w swoim niedawnym przemówienie wzywał prawdziwych Ukraińców, aby zabrać Rosji niesprawiedliwie zagarnięty Kubań.
    Lider „Swobody” Tiahnybok nie ukrywa, iż jest zwolennikiem twardej ręki w rządzeniu państwem. Teoretycznie i paktycznie ideologia „Swobody” jest oparta na faszystowskiej doktrynie „Nacjonalizmu” Dmytra Doncowa. Obecny ataman nacjonalistów uważa, iż Ukraina powinna kroczyć drogą, którą dla niej wskazał prowidnyk OUN Stepan Bandera. Interesy nacji oświęcają wszystkie środki w osiągnięciu celu w tym i morderstwa masowe.
    Polska przez współczesnych banderowców jest odbierana jednoznacznie wrogo. Terytoria polskie od Przemyśla, Chełma i do Krakowa łącznie są uważane za terytoria sobornej Ukrainy.
    Polacy teraz tak samo jak i w okresie II wojny światowej nie chcą widzieć niebezpieczeństwa ze strony nacjonalistów ukraińskich spod znaku OUN-UPA, którzy dochodzą do władzy na zachodniej Ukrainie. Czyżby historia niczego nie uczy? Tysiące niewinnie zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich Polaków – to tylko epizod historyczny?, jak to określił kiedyś nasz strategiczny „przyjaciel” Wiktor Juszczenko.

    Dobre 0

  24. Antarjani pisze:

    Pamiętajcie, że polskie władze odrzuciły propozycję Rosji, dotyczącą budowy gazociągu, który omijałby Ukrainę. Polska wtedy odrzuciła tę ofertę, bo przyjaźń z Ukrainą była ważniejsza.

    Dobre 0

  25. Antarjani pisze:

    Panie redaktorze, chyba zainfekował Pana wirus Giedroica. Ukraina, polska racja stanu – to powielanie bełkotu Giedroica. Jest to wyjątkowo szkodliwa bzdura. Polska niepodległa istniała bez wolnej Ukrainy wiele setek lat, w tym blisko 400 lat z Ukrainą w granicach Rzeczpospolitej.
    To w imię tej ‘racji stanu’ ś.p. Prezydent Kaczyński bratał się z Juszczenką – piewcą Bandery i UPA. Na grobach pomordowanych w Hucie Pieniackiej, Kaczyński wbrew prawdzie historycznej mamrotał o ‘siłach trzecich’, bojąc się powiedzieć prawdę.
    W interesie Polski jest, by Ukraina oddzielała ją od Rosji, ale musi to być Ukraina przyjazna Polsce. Jednak jeśli jest tak, że w zachodniej części kraju sławi się organizacje faszystowskie to obawiam się, że przy okazji “hodowania” Ukrainy antyrosyjskiej, wyhodujemy sobie też Ukrainę antypolską. Przykład: w filmie “Było sobie miasteczko” (o zabiciu Polaków w kościele w Kisielinie) dziecko ukraińskie powiedziało: “w tym kościele Ukraińcy i Polacy prowadzili wojnę”. W rzeczywistości, ta “Wojna” polegała na wymordowaniu Polaków zgromadzonych na mszy. Podobnie było w tysiącach innych wsi i osiedli polskich na Kresach. Ta “wojna” ukraińsko-polska, to była jak “wojna” hitlerowsko-żydowska w Treblince lub Gettcie Warszawskim.

    Dobre 0

  26. tom_89 pisze:

    @cenzura jest be
    Krytyka PO jest motorem wszelkich działań, motorem życia, tlenem red.Wildsteina.
    Zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że PiS rządzić nie będzie przez najbliższe wiele, wiele lat. A z tym trudno się pogodzić.

    Dobre 0

  27. j pisze:

    do nikt-a czy ty wiesz Polaku kim jestes? bez Ukrainy,Litwy i Bialorusi-nigdy sie nie dowiesz…

    Dobre 0

  28. auu pisze:

    Koncepcja jagiellonska poniosla kleske w rozbiorach – choc na pozor wygladala nowatorsko i dobrze.
    Niestety ukrytych wad bylo wiele ze slaboscia i egoizmem glownej sily na czele.
    Aby jakakolwiek koncepcja miala sens, to lider musi miec cos do zaoferowania – idee i sile.
    Uczestnikom to sie musi po prostu oplacac.
    Pamietac tez nalezy, ze towarzyszyc bedzie przeciwdzialanie typu dziel i rzadz.
    A wiec nalezy zaczac od koncepcji piastowskiej – wzmocnienia Polski i uczynienia jej liczaca sie sila w Europie.
    Inne drogi to mzonki.

    Dobre 0

  29. dziadek45 pisze:

    @E.Z.22:52
    Pierwszym i zasadniczym błędem było tworzenie przez PO i sprzyjające tej partii media kampanii totalnej nienawiści wobec PIS. To wtedy stracił na powadze zarówno urząd prezydenta jak i polityka zagraniczna. Nikt nie mówi, że zwolennicy PO są zdrajcami ani, że PO działa zawsze przeciwko polskiej racji stanu. Twierdzi się natomiast, że ta racja jest często błędnie postrzegana.
    Dziś kiedy Pan Prezydent strzela kolejnego Bronka to wytka się mu to bezceremonialnie nie dostrzegając przy tym pozytywnych posunięć.
    Minister Sikorski wcale nie góruje nad Panią Fotygą ani inteligencją ani zdolnościami dyplomatycznymi i każdy jego błąd budzi otwarte politowanie.
    Tak to przemysł pogardy stworzony w imię doraźnych interesów zniszczył
    zasadę jedności w wybranych sprawach zachowywaną w pierwszych latach wolności mimo oczywistych różnic w programach politycznych poszczególnych ugrupowań.

    Dobre 0

  30. Scyzoryk pisze:

    Jaki „projekt jagielloński” ….. ?
    Jaka „koncepcja jagiellońska” ….. ?

    A gdzie ta Jagiellonia ?
    Chyba Autor ma na myśli jakieś „gierki” raczej.

    Dobre 0

  31. ewqa pisze:

    zgadzam się z guru, TomTomemi z nikim.

    Pamiętajmy, że Litwa, Białoruś, Ukraina i Rosja to są wolne, niezależne kraje i wszystkie szukają usilnie własnej drogi. Kazdy kraj inaczej.
    Nie odtworzymy Rzeczpospolitej od morza do morza.
    Jeżeli potrafimy, korzystając z pomocy Unii i własnej zaradności dobrze się zorganizować, uporzadkować w koncu zapaść gospodarczą po komunie i i odnieść sukces, będziemy dla naszych wschodnich sasiadów wzorem do nasladowania. I samę będą sie starały o dobre sasiedztwo i przynależność do Unii Europejskiej.
    Tak jak Rosja. Czy ten kraj się zmieni? 50/50
    Ukraina to niezwykły kraj, zwyciezca 2 wojny swiatowej – największe zdobycze terytorialne. Ale nie mam wrażenia, że są to nasi przyjaciele. W czasie wojny zachowywali się jak dzikie zwierzęta i nie widzę z ich strony żadnej skruchy,
    Nie było im łatwo, Rosjanie doprowadzili ich do klęski głodowej – ale stało się to na ich własne życzenie, wybrali związek z Rosją. Ukraina zrobiła pierwszy krok w dobrym kierunku, ale ma jeszcze długa droge przed soba, podobnie jak te pozostałe kraje.
    Trudno sie ucywilizowac w ciągu paru lat

    Polityke zagraniczna Sikorskiego oceniam pozytywnie

    Dobre 0

  32. cenzura jest be pisze:

    rewelacja.. po prostu REWELACJA…

    trzeba zaiste gumowego poczucia rzeczywistości, żeby wątek kontaktów Kamińskiego i Bielana z Ukraińcami (oraz pachnącego niezdrowym podnieceniem ich komentarza ze strony J.Kaczyńskiego) podsumować krytyką PO…

    Panie Wildstein, na swój sposób jest Pan prawie wielki. Co prawda na swój sposób i prawie, ale jednak….

    Dobre 0

  33. nikt pisze:

    guru napisał:
    29 listopada 2010 at 22:29

    > Kto ci zaszczepił do głowy, ze Rosję można cywilizować??? USA wszczepiają demokracje w Iraku i Afganistanie i nic to nie daje.

    Problem z nimi jest taki, że są to państwa islamskie, gdzie silną rolę odgrywa religia. A islam nie lubi Zachodu.

    Rosja jest państwem świeckim, z dużym udziałem prawosławia ( czyli zasady chrześcijańskie, ). Nie słychać w niej nawoływań do agresji przeciwko Zachodowi. Fakt, że ZSRR była wojna przeciwko zachodowi, wygląda na to, że to czysto polityczna wojna. Rosjanie pełną garścią czerpią z kultury zachodu i nie widać w tym jakiegoś obrzydzenia ani agresji. Ludzi w Rosji widzę bardzo pro-europejskich i trzeba im tylko trochę pomóc.

    Dobre 0

  34. fred pisze:

    Najmniejsze wydatki na obronność w Europie ma Litwa – 1,2% PKB. Na Łotwie i Estonii jest podobnie, odpowiednio 1,3% oraz 1,5% PKB. Państwa które powinny mieć najwyższe budżety wojskowe wydają najmniej w Europie na swoje bezpieczeństwo licząć, że inni będą płacić za ich bezpieczeństwo. Izrael wydaje na obronność ponad 8% PKB.
    Pribałtika szuka frajerów, którzy zapłacą za ich bezpieczeństwo. Jeśli nie chcą płacić na swoją obronę to ich sprawa ale niech później nie mają pretensji, że nikt ich nie traktuje poważnie.
    Polskie myśliwce nie powinny więcej za darmo ochraniać przestrzeni powietrznej Pribałtiki. Nie jest naszą misją płacenie z własnej kieszeni za bezpieczeństwo innych państw, podobnie jest z misją afgańską.

    Dobre 0

  35. nikt pisze:

    student napisał:
    29 listopada 2010 at 21:49

    Naiwność….

    Dlaczego. Jedynie słuszna droga. Koncepcja Jagiellońska była słuszna w czasach gdy żołnierz chodził piechotą lub na koniu. Aby wejść do Polski trzeba było przejść przez Ukrainę lub Litwę. Korzyści były obopólne. Polska wojowała na obcym terenie ( nie niszczyła własnego ), zaś Litwa i Ukraina miała pomoc w Polsce w odparciu agresora.

    A teraz. Rejsowe samoloty latają do Moskwy bez międzylądowań. To bombowce nie mogą ?
    Po morzu pływają statki, a nasze wybrzeże nie jest bronione, co za problem zrobić desant. I w czym tu pomoże Ukraina. Pisząc noty protestacyjne ? A może nałoży na Rosję embargo ? Przecież ich gospodarka jest dużej mierze uzależniona od Rosji. Tam ma olbrzymi rynek zbytu i pobiera dobra naturalne od Rosjan. Jaki interes ma Ukraina w tym, że się postawi Rosji. No pytam się jaki ? Żaden lub niewielki. Ukraina będzie dbała o swój państwowy byt, interes i dobro obywateli. A my ? Radźmy sobie sami.
    Więc proponuję rozwiązanie, niegłupie.
    Wystarczy spojrzeć, na reformy polityczne Gorbaczowa i postawę Rosjan po puczu Janajewa. Co dał powiew wolności w Rosji i jak naród zareagował na próbę odebrania tej wolności. Daje dużo do myślenia.

    Dobre 0

  36. E.Z pisze:

    Tylko, że te sugestie w sprawie posła Kowala wychodziły z PIS i mediów z tą partią związanych m.in z GP. Szkoda, że pan redaktor tego wyraźnie nie wyartykułował. Może też warto zastanowić się, czy nie jest błędem stwierdzenie, że PO kieruje się walką o władzę, skąd Pan to wie, jak może pan tak arbitralnie o tym pisać. To właśnie ten podział – my, patrioci, dla których ważna jest racja stanu, oni zdrajcy, ci, którzy mają to gdzieś. Uważam, że się Pan myli. Tak jak republikanie mają inną wizję niż demokraci nie oznacza, że jedni z nich nie kochają swojej ojczyzny, nie dbają o jej rację stanu.

    Dobre 0

  37. Ewakropkapl pisze:

    Tymczasem, (oczekując na telewizyjną adaptację, świetnej „Doliny Nicości”B.Wildsteina) polecam pozycje prof. Andrzeja Nowaka, wybitnego znawcy dziejów Rosji i stosunków polsko-rosyjskich:” Od Polski do post-polityki”. Książka, dla zainteresowanych poruszaną tu tematyką, będzie niezwykle interesująca. Omawia, m.in. , zagadnienie stosunków Rosji z Polską i resztą Europy, które determinują naszą rzeczywistość, szczególnie w ostatnich miesiącach 2010roku. Gorąco polecam!
    .

    Dobre 0

  38. fritz pisze:

    Ciekawe, opoznienie reakcji Wildsteina do wydarzenia jest tak gigantyczne, ze jest to demonstracyjne pokazanie poparcia dla szalupy zwodowanej przez sluzby. Ciekawe dlaczego Wildstein szalupe popiera?

    Dobre 0

  39. jerzy pisze:

    Cos tu jest nie w porzadku, prezydent Ukrainy zostal wybrany legalnie w wyborach powszechnych, prowadzi polityke taka jaka uwaza za stosowna i pozadana dla siebie i dla Ukrainy wiec o co chodzi, ze sklania sie do ukladow z Rosja – Jego sprawa, jakie ma korzysci za strony UE czy nawet Polski, owe slowa potepiajace wylozone przez Niemcy i poparte przez tych dwoch ex PiSowskich spin doktorow nie maja nic wspolnego z polska racja stanu, ciekawe jak by polscy dziennikarze zareagowali gdyby takie slowa potepienia zostaly wytoczone na temat tego co sie dzieje w Polsce (owe klotnie politykow i partii potrzymywane ochoczo przez dziennikarzy Rz.co juz samo w sobie przeczy trosce o dobro Panstwa), co jest o wiele grozniejsze dla Panstwa Polskiego niz owe gesty pro-rosyjskie czy inne Janukowicza dla Ukrainy, to dopiero bylby raban, wara od polskich spraw i tp.i td. jest to t.zw. mieszanie sie do wewwnetrznych spraw innego panstwa co jest niedopuszczalne, kazde panstwo ma prawo do gotowania wlasnej zupy i nikomu nic do tego tak dlugo jak dlugo to nie zagraza innym, i tyle.
    Z powazaniem

    Dobre 0

  40. guru pisze:

    Do nikt:
    Kto ci zaszczepił do głowy, ze Rosję można cywilizować??? USA wszczepiają demokracje w Iraku i Afganistanie i nic to nie daje. To samo z UE i Rosją. Nawyki społeczne są zbyt silne. Rosja od wielu wieków ma swoich carów i zdaje się, ze przywykli bo maja też z tego korzyści. Wdrażanie tego typu idei fix jest niebezpieczne. W Rosji wystarczy ja będzie stabilnie.

    Dobre 0

  41. TomTom pisze:

    Pan wierzy Kaminskiemu, temu od Pinocheta? Oh tak, ten i jego kumpel Bielan, rzeczywiscie moga byc wiarygodnymi emisariuszami Polski na Ukraine. Bedzie polityka zagraniczna ala Pani Fotyga, co to juz nazwala winnych katastrofy Smolenskiej… Putina i Tuska. A ona byla ministrem spraw zagranicznych…
    Jaka polityka Jagiellonska? Ukraina wybrala prezydenta, ktory otwarcie mowi o niecheci do UE, Litwa chce prowadzic wlasna wielkosciowa polityke i odgradza sie od Polski (glos Bialorusi w UE), a Bialorus… niech najpierw ludzie sie tam obudza i zrzuca tego wataszke.
    Masz pan Panie Wildstein sny megalomana…

    Dobre 0

  42. klex47 pisze:

    …..a w tym kraju ktoś rządzi i robi politykę ? ….czy ktoś kojarzy że z ekranów
    leci pikantna propaganda rodem z PRL z momentami rodem z za wschodniej
    granicy?

    Dobre 0

  43. Janek Es pisze:

    Podzielam pogląd w całej rozciągłości. Gratuluję

    Dobre 0

  44. student pisze:

    „Zaszczepić w nich europejskiego ducha. Jak już złapią bakcyla, to sami pogonią swoich władców od imperialistycznych zapędów.”

    Naiwność….

    Dobre 0

  45. Krak pisze:

    Pan redaktor chyba nie jest zbyt kompetentny żeby zajmować się polityka wschodnia. A może jak każdy Polak zna się na wszystkim ?
    Zostawmy demokratycznie wybranemu rządowi odpowiedzialność za politykę zagraniczna – jak im się nie powiedzie to się rząd zmieni.

    Dobre 0

  46. zwykły Polak pisze:

    Donald Tusk- idzie wielkimi szagami w kierunku rozbicia Polski na autonomiczne regiony – ciążące ku wielkim stolicom Eurosji – na zachód od Wisły- ku Berlinowi – na wschod od Wisłu ku Moskwie. Samorządność- dotacje z Unii dla posłusznych- figa z makiem dla nacjonalistów. Wymrzecie jak dinozaury- po co nam duża Ojczyzna Polska- jak macie żyć w małych kaszubach Kociwiach Warmia i Mazury-Śląsk, Bieszczady… regionalne stroje- regionalne potrawy… skanseny zwane w USA rezerwatami.Strategia jagiellońska zastapiona strategią Fryderyka Wielkiego – Prusy granicza z Austrią i Rosją. Epizod zwany Polska wlasnie sie kończy- z wielka przewagą w sondażach. Jaki to mądry naród- wybiera przyszłość. Watahy dinozaurów sie dorżnie- albo zamknie w Parku Jurajskim krakowsko częstochowskim.

    Dobre 0

  47. józiu pisze:

    Czy dobrze rozumiem, że Redaktor wykopuje topór wojenny przeciw Kaczyńskiemu? A co, jeśli Kamiński z Kowalem nie chcieli potępiać Ukrainy nie dlatego, że tak widzieli polską rację stanu, ale dlatego, że byli np. szantażowani przez ukraińskie siły rządowe?

    Dobre 0

  48. marcin pisze:

    Merkel z Putinem odetchnęli z ulgą po wyborze Komorowskiego na prezydenta.
    Teraz tylko zastanawiają się czy Polskę podporządkować Niemcom a Ukrainę Rosji a może odwrotnie.Jest też opcja aby Polskę A pod tymczasowym zarządem namiestnika Tuska dać Niemcom a Polskę B z namiestnikiem Komorowskim Rosji.
    Ci dwaj ustępliwi, potulni i tchórzliwi ,,przywódcy” Polski zachowują się jak kundle przymilające się do swego ,,pana” Putina i ,,pani” Merkel oraz ujadające na bezbronne zwierzątka żyjące w ich królestwie czyli opozycję.
    I nie tylko zachowanie tych pseudoprzywódców Polski po katastrofie smoleńskiej jest na to dowodem.

    Dobre 0

  49. nikt pisze:

    > W tym kontekście zaangażowanie polskich posłów, zwłaszcza Pawła Kowala i Michała Kamińskiego, przeciw potępianiu Ukrainy było zgodne z polską racją stanu.

    Pan raczy żartować. Wyjedź Pan na Ukrainę, pożyj tam trochę o Twoją rację stanu wybijesz sobie sam z głowy.
    Panie Wildstein czasy się zmieniły. Chce się Pan bronić przed Rosją, to jest proste rozwiązanie. Trzeba pokazać zwykłym ludziom w Rosji, jak się żyje na zachodzie. Zaszczepić w nich europejskiego ducha. Jak już złapią bakcyla, to sami pogonią swoich władców od imperialistycznych zapędów.
    Nie potrzebny jest wtedy płot w postaci Ukrainy i Litwy.
    Ukraina nie raz pokazała, że są w niej silnie nacjonalistyczne ciągoty. W razie konfiktu zagra w swoim własnym interesie a nie w interesie Polaków. Trzeba o tym pamiętać układając międzynarodowe gierki.

    Dobre 0

  50. pytanie pisze:

    Czy ktoś kojarzy kiedy będzie leciała w TVP ta pikantna produkcja z momentami według scenariusza red. Wildsteina?

    Pewnie wybiorą jakąś późną porę emisji?

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.