Zagłaskać historię na śmierć

To, że autorytety oburzą się wystąpieniem Jarosława Kaczyńskiego z okazji rocznicy powstania Solidarności wiadomo było wcześniej. Przecież każda jego wypowiedź jest z natury rzeczy niedopuszczalna, a fakt, że występuje publicznie jest skandaliczny sam przez się. Kiedy Kaczyński się nie odzywał, jego wrogie milczenie gorszące było w dwójnasób. Henryka Krzywonos wiedziała więc, co powinno ją rozsierdzić. Właściwie z dokładnie takim samym tekstem („proszę nie buntować ludzi przeciwko sobie”) wystąpić mogłaby po przemowie Donalda Tuska. No, ale do premiera takie słowa są niedopuszczalne. Rozmawiając wcześniej z nim i prezydentem Krzywonos z pewnością utwierdziła się w wiedzy o tym, co powinno ją oburzać. Przypominam o tym, nie abym kwestionował prawo Krzywonos do rozmowy z kimkolwiek, ale dlatego, że gdyby zaatakowała Tuska po rozmowie z Kaczyńskim wszystkie telewizje pełne byłby przebitek zestawiających te wydarzenia. Ponieważ jest odwrotnie, nikt żadnego związku nie dostrzega. „Wyborcza” informująca o tym, w którym kierunku patrzył Kaczyński w konkretnych momentach swojego wystąpienia też tego nie zauważyła. Tylko, że to co piszę to właściwie banały, a chciałbym przyjrzeć się czemu innemu.

Otóż fakt, że dominująca grupa doradców w stoczni miała odmienne, dużo bardziej umiarkowane stanowisko niż przywódcy strajku, był powszechnie znany i opisany. Było to przyczyną wycofania się z ich grona Jadwigi Staniszkis. Doradcy m.in. naciskali z wszystkich sił, aby nie domagać się wypuszczenia więźniów politycznych uznając ten postulat za, w żadnej mierze, nie do przyjęcia przez władze. Do ich zdania przychylił się zresztą Lech Wałęsa, a stanowisko zmienił dopiero pod presją innych członków komitetu strajkowego. Waldemar Kuczyński w swoich pamiętnikach opisuje, że doradcy przygotowali również jako alternatywny plan propozycję rezygnacji z wolnych związków zawodowych (czyli późniejszej Solidarności) na rzecz reformy związków oficjalnych. Na marginesie Kuczyński wspomina także o poważnej roli jaką w strajku 1980 roku odegrał Lech Kaczyński. Dziś dziwnie o tym zapomniał.

Wróćmy jednak do doradców. Czy ich postawa oznacza, że byli zdrajcami i należy ich odsądzić od czci i wiary? Oczywiście, nie. Po prostu źle oceniali rzeczywistość polityczną nie doceniając dynamiki przemian i historycznej szansy. Sęk w tym, że nie zmienią swojego stanowiska i wynikającego zeń błędnej strategii w czasie późniejszym tzn. w okresie „karnawału” Solidarności w latach 1980-81 i potem. Ostatnim akordem tego będzie kunktatorstwo i zaniechania rządu Mazowieckiego, który jeszcze w 1990 roku potrafi obawiać się buntu „komunistycznych sektorów siłowych”. O szczególnej postawie doradców i ich antydemokratycznym nastawieniu mówił w wywiadzie-rzece pierwszy przewodniczący NZS-u Jarosław Guzy.

Dziś, w 30-stą rocznicę wydarzeń sierpniowych przypomnienie faktów okazuje się skandalem. Mamy adorować pomniki żywych i martwych w rodzaju Tadeusza Mazowieckiego, Lecha Wałęsy czy Bronisława Geremka. Nie wolno zastanawiać się nad ich wyborami. Możemy je wyłącznie czcić. No, chyba, że chodzi o Lecha Kaczyńskiego.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , ,

(208) Komentarzy do “Zagłaskać historię na śmierć”

    -
  1. związkowiec.. pisze:

    Dziękuję panie redaktorze za dobry tekst..!

    Tak niewielu jest odważnych i uczciwych dziennikarzy ,którzy na ulicy mogą spojrzeć ludziom w oczy.
    Apropos Mazowieckiego ,wystarczy przeczytać o jego przeszłosci z lat 50 tych
    o jego roli w atakach na biskupa Kaczmarka ,którego UB/urząd bezpieczęstwa/ więziła za prawdę i patriotyzm.

    Dobre 0

  2. Krok pisze:

    Ukrywanie faktow z sierpnia 80 jest nieudolne z racji relacji zywych swiadkow. Legena Lecha Walesy legla w gruzach po publikacji Cenckiewicza i Gontarczyka.
    Jesli nie jestesmy spisac wlasnej historii to po smierci np. p. Wyszkowskiego i Gwiazdy przekaz do mlodych Polakow bedzie jednostronny i oparty o wytyczne np. Adama Michnika. Ksztaltowanie swiadomosci obywateli rozpoczal Korwin Mikke i ANtoni MAcierewicz w 1992 roku. Wiemy jak to sie to skonczylo. Potem Jarek z bratem starali sie przekazac spoleczenstwu mechanizm ewolucji socjalizmu w rozowy kapitalizm dla wybranych. Lecha Kaczynskiego juz nie ma a Jarka staraja sie wyeliminowac.
    W przekazie do spoleczenstwa zabraklo informacji jakimi motywami kierowli sie koncesjonowani doradcy „S”, kim byli i skad sie wywodzili. To trzeba Polakom wyjasnic.
    Panom Kaczynskim jestem wdzieczny za nieugieta postawe w dazeniu do odslaniania faktow.

    Dobre 0

  3. Waldemar pisze:

    agent.bolek.donosi napisał:

    +janek kos

    +fritz

    Mialem zamiar tez cos na ten temat napisac, ale po przeczytaniu Waszych wypowiedzi uwazam, ze jest to zbedne, bo temat zostal wyczerpany i nie ma potrzeby sie powtarzac. Slowa uznania. Polecam do przeczytania innym, szczegolnie „myslacym inaczej” czyli POmyslacym. Ach, przepraszam. Powinno byc POmylonym. Zastanawiajace jest tylko jak dlugo pozostana POmyleni. Zapewne zmienia radykalnie POglady, jak zabraknie kasy i nie bedzie co do garnka wlozyc, co juz niedlugo nastapi, nawet szybciej niz wiekszosc mysli.

    Dobre 0

  4. związkowiec.. pisze:

    Strach elit i salonu przed IPN a szczególnie przed zbiorem zastrzeżonym IPN
    mnie nie dziwi.
    TW,,Bolek,, TW,,Filozof,, TW,,Carex,,ten fron obronców starego układu a przeciwników lustracji boi się prawdy.
    Tusk pyta na zjezdzie solidarnosci ,gdzie jest 9 mln czlonkow skoro bylo ich w 1981 r 10 mln a dziś jest okolo 800 tyś?
    Ja odpowiem premierowi który gra wariata..
    1.w 1989 było w solidarnosci tylko 1.5 członków bo komunisci wprowadzając stan wojenny zlikwidowali związek oraz pozamykali liderów związkowych do więzień i internowali pozostałych aktywnych działaczy.
    Tak zastraszanony naród bał się w 1989 wstępować do Solidarnosci.

    Dobre 0

  5. 4rp pisze:

    czytając sens tego co jest napisane powyżej i poniżej, to większa połowa żałuje, że nie polała się wtedy krew

    Dobre 0

  6. este pisze:

    „Zgoda narodowa” jest mitem, podobnie jak pojęcie „rządu fachowców”. Takie mity znakomicie ułatwiają pacyfikowanie opozycji. Ciekaw jestem czy po Targowicy też nawoływano do zgody narodowej? Jeśli dobrze pamiętam, to pp. Michnik i Cimoszewicz też nam propozycję pojednania (w domyśle – na swoich warunkach) serwowali.
    Warto przypomnieć obrońcom Mazowieckiego i innych, że we Francji potępiono Petaina mimo, że był bohaterem I Wojny Światowej i chciał „ratować co się dało” w czasie II wojny.
    Ci, którzy mówią o nadużywaniu tragedii smoleńskiej, boją się , że jej wyjaśnienie może być śmiertelnym ciosem dla nich, kończąc definitywnie rządy miłości p. Premiera..

    Dobre 0

  7. zb. pisze:

    To, że autorytety oburzą się wystąpieniem Jarosława Kaczyńskiego z okazji rocznicy powstania Solidarności wiadomo było wcześniej. Przecież każda jego wypowiedź jest z natury rzeczy niedopuszczalna, a fakt, że występuje publicznie jest skandaliczny sam przez się—————————————————————–I tu jest sedno sprawy!! jest to chory czlowiek ziejący nienawiścia i trzeba go wyeliminować z polityki, to co ten czlowiek wyprawia w większości społeczeństwa budzi sprzeciw–co pokazują kolejne wybory przegrane przez pis i zaufanie do rządu!!

    Dobre 0

  8. emilia pisze:

    Najczęściej przytacza sie argument (o chwalebnej roli Geremka jako doradcy) słowa Lecha Kaczynskiego na jego pogrzebie. To były ostatnie lata, kiedy jeszcze szacunek dla zmarłego okazywany poprzez przemilczanie upadków i eksponowanie dobrych stron coś w tym kraju znaczył. 10 kwietnia był taką traumą dla naszego narodu, że podział na my i oni jest , uważam już ostateczny. Jeżeli Wałęsa potrafi powiedzieć, ze jedynym osiagnięciem Kaczyńskiego jest jego śmierć, jezeli Palikot grozi Jarosławowi, ze ten nie przeżyje tego roku, jeżeli prezydent chwali Pieronka za słowa „terroryści” o ludziach, którzy obowiązek uczczenie śmierci tylu ludzi stawiają ponad wszystko, jezeli.. jeżeli. Ludzie (tacy jak Kaczyński) , ktorzy potrafili w obliczu smierci zobaczyć czlowieka nawet w takich , z ktorymi byli w sporze odchodzą i to tragicznie, zostają Niesiołowscy, Palikoci, Krzywonosi, Wałesowie – osoby, które za nic mają zwykłą przyzwoitość , że zmarłymi „nie wyciera się ust” i nie wykrzykuje jak Krzywonos, ze brat -bliżnak znieważa swojego brata domagając się jedynie uczciwego sledztwa i pamięci.

    Dobre 0

  9. noemi pisze:

    to wszystko prawda P.Redaktorze, „elyty” niezadowolone z buczenia stoczniowcow, a to wlasnie „my – mieso armatnie” od glosowania i mrowczej pracy w okresie „S” i stanu wojennego zaplacilismy najwyzsza cene, materialnie i gorycza, patrzac na rozpartego i zadufanego Borusewicza, przypominam sobie jego sp.zone Aline Pienkowska, najblizsza osobe Anny Walnetynowicz, to ONE zatrzymaly wychodzacych stoczniowcow…..teraz, teraz jak z kapelusza pojawia sie Krzywonos.ech szkoda gadac

    Dobre 0

  10. jacek pisze:

    Tusk , Sikorski , Klich i Arabski nieodwracalnie skompromitowali się już przed 10 kwietnia grając w jednej drużynie z Putinem przeciwko polskiej racji stanu : pozwalając na rozbicie polskich uroczystości katyńskich i “przygotowując” w skandaliczny sposób podróż najważniejszych ludzi w państwie do Katynia

    Tusk , Komorowski , Sikorski , Kopacz , Schetyna , Graś , Klich i Miller po 10 kwietnia weszli na zawsze do polskiej historii jako czarna karta i nowa Targowica , oddając śledztwo smoleńskie Rosjanom .

    Właściwie targowiczanie przy tych osobnikach wypadają nieźle , bo jakieś resztki wstydu i zażenowania zdradą im zostały .
    Zdrajcy z Targowicy nie zdobyli się na takie arcypodłe i arcypoddańcze gesty jak zaproszenie Ławrowa , żeby pouczał polskich ambasadorów , próbę odsłonięcia pomnika bolszewickich najeźdźców w święto 15 sierpnia , przepraszanie po rosyjsku za to ,że pomyliło się formacje wojskowe z której pochodziły smoleńskie hieny czy zabieganie u pani Clinton , żeby przypadkiem nie odwiedziła grobu polskiego prezydenta …
    Do takich rzeczy nawet targowiczanie by się chyba nie posunęli
    http://smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html

    Dobre 0

  11. mach39 pisze:

    agent.bolek.donosi,
    więc mam pytanie : czy autor ma jakąś popozycję „ostatecznego rozwiązania „ŻOB z lat 90-siątych i sprawy AGORY” ?

    Dobre 0

  12. jeryas pisze:

    agent.bolek.donosi napisał:
    05 września 2010 at 08:20
    Zapomniał pan napisać coś o pogromie kieleckim i Jedwabnem.
    Gratuluję nicka. Czy mógłby pan wyjaśnić, jak obliczył pan te 100% u Heleny Łuczywo. Może korzystał pan z dzieł Rosenberga.
    Szczególne podziękowania dla Pana Redaktora Wildsteina, autorytetu nr 1, za wywołanie demonów w rodzaju agenta bolka. Co za przemiły facet.

    Dobre 0

  13. fred pisze:

    Mazowiecki okazał się najgorszym z możliwych premierów. Całkowicie podporządkowany komunistom udzielił im ochrony polityczno-prawnej dzięki czemu uniknęli jakiejkolwiek odpowiedzialności. Tak naprawdę to była zdrada narodu. Zgoda na to, aby prezydentem został Jaruzelski przypomina czasy Targowicy. Zbyt dużo było w tym tamtm rządzie TW i dlatego nie oczyszczono państwa z szumowin.

    Dobre 0

  14. Prosta Baba pisze:

    Obawiam sie, ze zarowno Pan Redaktor jak i Pan Prezes znaczaco rozmija sie z prawda odnotowana w dokumentach:
    http://andsol.blox.pl/html

    Te dokumenty sa, istnieja, do wgladu. Pan Prezes, Pan Redator uprawiaja mitomanie.

    Dobre 0

  15. Arturo pisze:

    Niedługo Pan Wildstein będzie udowadniał, że to Kaczyński powinien był dostać Nagrodę Nobla, a nie Wałęsa. Życzę powodzenia!

    Dobre 0

  16. Henry pisze:

    FOTKA PlOtka

    Przebitka, o której pisze @autor:

    http://ludzki.salon24.pl/224026,spontaniczne-wejscie-krzywonos

    Jak wiele trzeba zmienić, aby nic się nie zmieniło ;-)

    Dobre 0

  17. Aska pisze:

    Do: agent.bolek.donosi.

    Jak pewnie sam zreszta zauwazyles, niektore linki potem wyparowuja a niektore sa potem znieksztalcane.

    Moja prosba do Ciebie i do komentujacych, wklejajcie wiecej ciekawych linkow!

    Dobre 0

  18. Wan_da pisze:

    Dobrze, ze redaktor Wildstein ukazuje inna, a przeciez prawdopodobna wersje wydarzen.

    Dobre 0

  19. macieja pisze:

    Tekst dobry i na czasie.Widac,ze trzeba stale odswiezac pamiec niektorym panom.A co z Pana programem w TVP?Nie uwaza Pan,ze takimi komentarzami oddala sie jego emisja w niebyt?

    Dobre 0

  20. jacek pisze:

    Jeszcze przejmą związki i będzie jak kiedyś ,nazywano to ,,po linii i na bazie”,wszyscy są wspaniali w ramki i na ścianę ,przypominają doskonałość komunistów.

    Dobre 0

  21. yacho pisze:

    panie Bronku, przeciez doskonale wie pan co mówi prezes i co powiedzial przy okazji rocznicy. Pan prezes emocjonalnie odsądzal ekspertów od czci i wiary. Czy 30 rocznica podpisania porozumień sierpniowych to oczywiście dobry moment zeby jarosław kaczyński którego tam nie było, chwalil swojego ś.p. brata i ganił niezyjącego geremka oraz obecnego tam mazowieckiego? Czy może należało na ten moment zrezygnowac z chęci przemożnej chęci oplucia „różowych hien które po plecach robotników pięły się do władzy”? cytat z klasyka – chyba pan pamięta kto to.
    Frasyniuk skomentowal to brutalnie ale odpowiednio.

    Dobre 0

  22. Lubiany Filut pisze:

    Bardzo dobry tekst, p. Wildstein.

    PS. A na marginesie walki w obozie postsolidarnosciowym, Rzeczpospolita w innym miejscu znowu pokaze jaki to cudowny jest Grzes Napieralski, albo chociaz umiesci jego ladne zdjecia.

    Dobre 0

  23. exx pisze:

    Doradcy z pzpr-owskim stażem

    Dobre 0

  24. zbig pisze:

    Panie redaktorze proszę niezagłaskiwać lepiej podać, że służby prl-u miały ponad 70 szpicli , wtyczek, informatorów wśród strajkujacych.

    Dobre 0

  25. AdamW pisze:

    „Dziś, w 30-stą rocznicę wydarzeń sierpniowych przypomnienie faktów okazuje się skandalem.”

    Obchody rocznicy Solidarnosci to nie jest odpowiednie forum by koncentrowac sie na tym co dzieli zamiast na tym co laczy.
    Byc moze w tych goracych dniach sierpniowych scieraly sie rozne wizje taktyki negocjacji. Od tych bardziej ugodowych po te bardziej radykalne. Chodzilo o to by jak najwiecej utargowac ale by nie przekroczyc granicy wiodacej do rozlewu krwi. Ale jakie to ma znaczenie z okazji rocznicowej?
    Co powodowalo Jaroslawem Kaczynskim by wlasnie w tym momencie o tych podzialach mowic? Czy on zawsze musi sie koncentrowac na tym co dzieli i autorytatywnie pouczac jaka postawa jest prawidlowa?
    Tym bardziej, ze kto, w jakim stopniu i w jakim momencie negocjacji jaka linie reprezentowal nie jest tak calkiem jednoznaczne.
    Lech Kaczynski na pogrzebie Geremka mowil, ze byl on jednym z dwoch- trzech kluczowych ludzi bez ktorych porozumien sierpniowych by nie bylo. Takie stwiedrdzenie chyba wykraczalo poza zwykla kurtuazje wymagana na okolicznosc pogrzebu.

    Dobre 0

  26. Irek z Gdańska pisze:

    Panie Bronisławie,

    nic dodać, nic ująć. Nie od dzisiaj historię piszą zwycięzcy. Często jednak zwycięzcy zbyt szybko odtrąbywali swoje zwycięstwo.

    Z poważaniem

    Dobre 0

  27. soso pisze:

    Panie Bronislawie. W zasadzie ma Pan racje. Ale.. Nie wiem, czy to jest eleganckie wytykac owe slabosci czy bledy elit intelektualnych tamtych dni wlasnie teraz, wlasnie na 30-rocznicy. Moim zdaniem nie jest to eleganckie. Nie jest eleganckie jakiekolwiek wytykanie komukolwieg i czegokolwiek w takiej chwili. Daletego zle oceniam ton wystapien wlasciwie wszystkich ‘bohaterow’ obchodow.

    I jeszcze jedno – w koncu takze slabi czy nie dosc silni ludzie tamtych dni jak Mazowiecki czy Geremek (zalozmy, ze tak mozna ich oceniac) byli tam i byli po wlasciwej stronie. To takze wymagalo odwagi.

    pzdrw

    såså

    Dobre 0

  28. agent.bolek.donosi pisze:

    ________________________________________________________________

    Chciałem jeszcze odpowiedzieć Tuskowi na jego pytanie DLACZEGO ZWIĄZEK LICZĄCY KIEDYŚ PRAWIE 10 MLN, DZISIAJ TO NIESPEŁNA MILION OSÓB?

    Otóż proszę pana Związek nareszcie oddzielił Ziarno od Plew.

    Pozbył się ze swoich szeregów ES-beków i innej maści wywrotowców i śmieci.

    Po prostu postawił na Jakość!

    Dobre 0

  29. spolakos pisze:

    1980 roku doradcy przejęli miód wypracowany przez miliony strajkujących pracowników. Swojego klienta potraktowali przedmiotowo, by zrobić własne interesy. Sprawili, że adwokat stał się ważniejszy od bohaterów sprawy.
    Gdyby nie Robotnicy Sierpnia to Mazowiecki wygłaszałby nadal swoje mądrości o dialogu chrześcijaństwa z marksizmem w Klubach Inteligencji Katolickiej .
    Ale czy można odwrócić to zdanie i spytać: czy bez doradców Robotnicy Sierpnia nie mieli by pracy, nie zamknięto by stoczni, nie musieli wyjeżdżać masowo za granicę?
    Dzisiaj doradcy mają się dobrze, a ich klienci?

    Dobre 0

  30. MW pisze:

    Nie chodzi o to, że były różne stanowiska doradców. To są fakty znane od zawsze. Zresztą doradcy są od tego aby przedstawiać różne punkty widzenia. Pani Krzywonos zaprotestowała przeciwko budowaniu kolejnego pomnika dla Lecha Kaczyńskiego gdyż z przemówienia pana prezesa można było wywnioskować, że gdyby nie Lech Kaczyński to właściwie nie byłoby Solidarności a to jest oczywista nieprawda. Wypowiedź pana prezesa wpisuje się logicznie w cały ciąg działań mających na celu zbudowanie legendy jego brata. Zrobienie z niego nieomal polskiego de Gaulle ‘a, zbawcy narodu zabitego w dodatku przez zdrajców w porozumieniu z ruskimi.
    Nie chodzi o to by ” adorować pomniki żywych i martwych” ale chodzi o to by nie budować fałszywej legendy. Lech Kaczyński ma swoje zaszczytne miejsce w historii czego wystarczającym symbolem jest grób na Wawelu ale Solidarność nie jest jego dzieckiem i tego nikt i nic nie zmieni.

    Dobre 0

  31. agent.bolek.donosi pisze:

    A może najwyższy czas napisać w końcu PRAWDĘ?

    Prawdę dotyczącą komu tak najbardziej zależy na tym, żeby było źle?

    Kto na tym zyskuje i co? Trochę czasu już upłynęło od publikacji „Michnikowszczyzny”, więc warto byłoby dopisać dalszą część.
    Komu tak naprawdę zależy na konfliktowaniu społeczeństwa?
    Nie mogę pojąć dlaczego Tusk dał się pewnemu środowisku wciągnąć w tą rozgrywkę. Fakty mówią same za siebie. Nie trzeba być medioznawcą, żeby dostrzec codzienne manipulacje medialne głównych organów propagandowych rządu: Gazety Wybiórczej i TVN oraz ich satelitów: Onet i Radio TOK, że nie wspomnę o wątpliwej jakości dyżurnych „autorytetów”. Na ten temat można byłoby napisać pracę doktorską! Przykład z ostatnich dni?
    Weźmy np. malutki dział propagandy pt. „przedruki z prasy zagranicznej”.
    GW dokonuje przedruków z prasy zagranicznej i trąbi o tym na cała Polskę tylko w dwóch przypadkach:

    1. Kiedy wychwalają Tuska,
    2. Kiedy ubliżają albo wyśmiewają Kaczyńskiego lub PiS.

    Nie ma żadnych przedruków kiedy świat pisał o niedotrzymywanych obietnicach Tuska i PO (np. Washington Post), kiedy świat pisał o chamskim zachowaniu Bartoszewskiego i Wajdy (np. La Figaro) itd. itp.

    Co serwują nam na co dzień te „organy”?
    Czy rozliczają władzę z ich obietnic?
    Czy domagają się zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom (kolejna powódź i kolejne tragedie).
    Czy mają plany pomocy najuboższym?
    Czy ustawy, które niby tworzą dotyczą przyszłości lepszego życia Polaków czy tylko wybranych, swoich (ustawa hazardowa)?
    Nie!
    Oni skupiają się ciągle na tym co robi Kaczyński, co robi PiS, co ktoś powiedział, kto na nich napluł, czy Kaczyński pierdnął, czy też to nie był on, czy SukinKot miał rację i jaki to wspaniały był z niego ojciec i mąż tylko ta niedobra żona udawała, itp. itd.

    To nie PO doprowadziła do takiego ogromnego POdziału społeczeństwa.
    Oni zostali tylko wykorzystani przez środowisko, o którym napisałem powyżej, a przytoczona znikoma – ze względu na brak czasu – ilość FAKTÓW, zdaje się to POtwierdzać w 100%. Z resztą mam zapisanych kilkaset ich artykułów, gdyby w razie czego, przyszło mi się bronić w „ich” sądach.
    Tylko jaki mają cel?
    Czy naprawdę chcą doprowadzić do wojny domowej, do której nawoływał Wajda?
    Nie jest to pytanie retoryczne, a raczej takie, nad którym należałoby bardzo poważnie się zastanowić. Historia Polski pokazuje, że na wojnach, utarczkach czy konfliktach domowych zawsze korzystał ktoś trzeci! Czyżby tym razem było to środowisko, o którym mówi redaktor Cichy, swego czasu przyjaciel i prawa ręka Michnika, że przytoczę fragment jego wypowiedzi:
    „ … Tak się składa, że ludzie Agory byli w większości pochodzenia żydowskiego. Nie było to ani żadnym przypadkiem, ani żadnym powodem do wstydu. Ale nie można oczekiwać od ludzi z takim backgroundem, że nagle staną się piewcami Narodowych Sił Zbrojnych…”
    „…Misja Heleny, która jest stuprocentową Żydówką, polegała zawsze na
    chronieniu polskich Żydów przed jakimkolwiek złym losem. To zadanie wykonała w stu procentach. Była komendantką ŻOB w latach 90. Nie można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po 1981, czy że generał Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej i wszystkich, obojętnie jak zapisanych w historii Polaków żydowskiego pochodzenia przed jakimkolwiek nieszczęściem…”
    Panie Komorowski!

    Nie byłem pana wyborcą, ale skoro zapewniał pan, że hasło wyborcze Jarosława Kaczyńskiego “POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA” nie są i panu obce, to może już najwyższy czas POkazać i to udowodnić, bo w niedługim czasie będzie za późno. Za późno na Polskę…

    Dobre 0

  32. Piotr pisze:

    Mamy PRL bis i to w najgorszym wydaniu. Tusk przebił Jaruzelskiego. Gdyby nie UE to mielibyśmy zamordyzm taki , że Jaruzelski gwizdałby z podziwu.

    Dobre 0

  33. Stawol pisze:

    Widać dzisiaj kim ci doradcy byli, a moim zdaniem wszyscy byli TW SB, i do czego Polskę doprowadzili, bo biorąc władzę w swoje ręce prowadzą Polskę na zatracenie, a prezydent, który mówił,że Polskę doprowadzić trzeba do stanu aby się nigdy nie podniosła, dzisiaj realizuje praktycznie te wypowiedzi, ogłaszając je podczas wizyt zagranicznych.

    I to nie jest zagłaskiwanie historii, a tworzenie nowych groźnych dla Polski faktów.

    Dobre 0

  34. krzyhoo1 pisze:

    „To, że red. Wieldstein będzie podważał słowa premiera Mazowieckiego oburzonego na niedopuszczalną i podłą manipulację zawartą w wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego z okazji rocznicy powstania Solidarności wiadomo było wcześniej”. Czekam teraz na felieton nt. Henryki Krzywonos, że nie miała uprawnień motorniczego tramwajów, nie chodziła na msze polowe w stoczni, popijała z gwinta z chłopakami ze stoczni (takie zawoalowane sensacyjki już pisowcy bohaterowie tu i ówdzie puszczają), no i że wogóle to po pijaku rzuciła się na bogu ducha winnych funkcjonariuszy SB, którzy by nic się nikomu nie stało i w jedynie w obronie własnej ją z lekka skopali doprowadzając do wiadomych skutków. No, na co pan red. czeka? Do pióra!!!! Bronić IVRP

    Dobre 0

  35. tadeusz jasinski pisze:

    podpisuje sie pod tym komentarzem ,teraz stalo sie modne dokopać Kaczyńskiemu.
    Jednak to jego ocena przez te lata była trafna.Zaniechania Mazowieckiego i spółki do dziś się mszczą i są nie do naprawienia.
    A pani Krzywonos jakimś dziwnym trafem następnego dnia promowała swoje wspomnienia,wiec może niebyLa w swym wystapieniu taka sprawiedliwa.Pozdrawiam

    Dobre 0

  36. Welamen pisze:

    Świetny komentarz Panie Bronisławie, mamy dwie prawdy Prawda i gów. Prawda a poza tym pozdrowienia dla moderatora który w ten niedzielny poranek musi weryfikować nasze posty.

    Dobre 0

  37. pin pisze:

    poprawcie link do tego blogu na stronie głównej

    przebieg zjazdu solidarności znakomicie odzwierciedlił polską sytuację polityczną
    komentarze prasowe nic nie wyjaśniły ani nie zaciemniły
    mówiły najwięcej o ich autorach
    np. że refleks pana Bronisława to pięć dni
    najbardziej podoba mi się Wyszkowski

    Dobre 0

  38. Bartlomiej pisze:

    Bardzo dobrze napisane !

    Ale nie wiem czy wszyscy to zrozumieja,……..no obawiam sie ze salon tego napewno nie zrozumie, bo oni maja wybiorcza pamiec i rozumieja tylko to co chca i co sluzy im do utrzymania sie przy korycie, a czasy ida trudne………..

    POlska jest dzisiaj krajem POgardy dla Prawa i Sprawiedliwosci i nie mam tutaj na mysli partii JK PiS……………

    Pozdrawiam pana redaktora z USA

    Bartek (ex-wroclawianin)

    Dobre 0

  39. gekon pisze:

    No cóż, Pierwsze dwa zdania po pozbawieniu ich zabarwienia ironicznego można w całości uznać za prawdziwe. Tak właśnie jest. Zdanie Kaczyńskiego o manipulowaniu prawdą pominął pan celowo, czy może pan zapomniał? Jeśli ktoś, kto jeszcze kilka tygodni temu odgrywał „zranioną owieczkę”, aby w dzień po wyborach prezydenckich zamienić się w ociekającego krwią „wilka” oskarża kogokolwiek o manipulację to jego wiarygodność natychmiast spada w bezdenną przepaść i w pełni zrozumiała jest trauma, którą z tego powodu odczuwają teraz Kluzik-Rostkowska i Poncyliusz.

    No i jeszcze pełne obłudy zdanie – „Po prostu źle oceniali rzeczywistość polityczną nie doceniając dynamiki przemian i historycznej szansy”. A kto doceniał i dobrze oceniał? Kto wtedy wiedział jak daleko można się posunąć? Kiedy będzie można jeszcze pofikać a kiedy nastąpi przegięcie i przyjadą chłopcy z pałami, może nawet na pancerzach czołgów? Kto wiedział dokładnie i nieomylnie, kto ma rację a kto się myli? Wszak historia polskich zrywów robotniczych nie stała po stronie radykałów. Wprost przeciwnie, stanowiła niezwykle sugestywne ostrzeżenie. W takich przypadkach surowa historyczna ocena dotyczy strzelających, ale i również tych, którzy bezbronnych prowadzą pod lufy. Dobrym przykładem jest tutaj polityczna i militarna ocena Powstania Warszawskiego. Grono radykalnych działaczy szeroko komentuje swoje prorocze poglądy sprzed 30 lat? A może byłoby tak, że gdyby strajkujący w całości zastosowali się do ich radykalnych propozycji to nie byłoby teraz ani tych strajkujących robotników ani ich radykalnych doradców z panią Staniszkis włącznie a może nawet na czele? Choć może nie na czele, bo widać wyraźnie, kogo kreuje się obecnie na postać, która stała na czele. Wszyscy wiemy jak skończył się „festiwal Solidarności”. Czy trzeba bardziej sugestywnego argumentu na to jak mogły się skończyć bardziej radykalne żądania?

    Zastanawiam się, co panem kieruje, kiedy bierze pan w obronę Jarosława Kaczyńskiego, bo w istocie swej, taki jest cel tego postu. Litość , solidarność, empatia, przynależność do określonej formacji ludzkiej? Partia Prawo i Sprawiedliwość rozpada się na naszych oczach i pan zapewne to dostrzega. Rozpada się, bo prezesowi tej organizacji już po prostu na niej nie zależy. Jest za inteligentny, aby nie rozumieć, że używając obecnej retoryki zdoła jedynie zebrać jakieś 20 % głosów najwyżej. Presowi chodzi jedynie o pamięć po swoim bracie. Pierwszy krok już został zrobiony. Jest nim Wawel. Dalej będą spontanicznie powstawać komitety budowy pomników prezydenta Kaczyńskiego a także środowiska próbujące tworzyć historię na nowo. Obok tego jest oczywiście przemożna chęć znalezienia winnych katastrofy samolotu i najlepiej by było gdyby to był Putin, (co nie jest niemożliwe), bo wtedy bez przeszkód i nie na wyrost można byłoby mówić o męczeńskiej śmierci.

    Dobre 0

  40. JerzyFan pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze! Bardzo ciekawi mnie gdzie w całości polskich przemian umieściłby Pan samego siebie. Obserwując Pańskie wypowiedzi z ostatnich lat jestem coraz bardziej pewny, że wszystko to co Pan pisze jest nierozerwalne z osądami dokonywanymi przez Jarosława Kaczyńskiego. Bracia Kaczyńscy przedstawiali poglądy zawsze stosowne do swoich aktualnych potrzeb politycznych, zupełnie nie przejmując się tym czy ludzie pamiętają lub nie pamiętają co mówili oni na dany temat w przeszłości. Jarosław Kaczyński podjął obecnie próbę przekonania Polaków o tym, że dotychczasowa ocena roli jaką odegrał wraz ze swoim bratem na początku przemian lat osiemdziesiątych była niesprawiedliwa. Pan, Panie Redaktorze, przyznał w tym Jarosławowi Kaczyńskiemu rację. Gdyby jeszcze udało się np IPNowi podbudować te racje odpowiednią dokumentacją, to może się zdarzyć nawet coś takiego, że wszystko to bardzo pomoże PISowi wygrać najbliższe wybory parlamentarne.

    Dobre 0

  41. observer pisze:

    pamiec ludzi jest krotka i zawodna, panie Bronislawie. czasmi jednak ‘bardziej sie oplaca’ myslec po linii.

    Dobre 0

  42. Jacek Sz pisze:

    … dziekuje Panu !!!! po prostu po ludzku dziekuje…

    Dobre 0

  43. janek kos pisze:

    Do niedawna bylo ich dwóch. Dwóch chłopców do bicia. A za co ich tak biją? Ano za uczciwość i trzymanie strony Prawdy. Ostał sie jeden. Bije Go każdy, jest to w modzie, ot rozrywka „lekka miła i przyjemna”. Kaczyński jest be bo się odezwał jeśli się odezwie. Kaczyński jest be bo się nie odezwał, jeśli się nie odezwie. Istotne jest by potępić Kaczyńskiego bez względu na to co powie. A jak nic nie powie, to tym bardziej potępić bo to milczenie Kaczyńskiego to dowód na to iż Kaczyński jest naprawdę bardzo niebezpieczny. I to jest polska “demokracja” pod wodza jedynie słusznej mafii PO…
    Jesteśmy świadkami moralnego obsunięcia się narodu, moralnej degrengolady. Gdyby większość społeczeństwa miała wymiotny odruch na wszelkiego rodzaju kłamstwa, oszustwa i pomówienia to PO NIGDY by nie doszło do władzy. Nie zaistniałoby na scenie politycznej.
    Ci cyniczni a jednocześnie prymitywni ludzie zdobyli poklask tylko dlatego iż mają poparcie większości społeczeństwa. Ten jeden fakt, tzn. dojście Tuska do władzy i utrzymanie tej władzy świadczy nie o jakości partii PO ale o skundleniu społeczeństwa. Większość Polakow to ( z politycznego punktu widzenia) cyniczne, prymitywne gamonie i dlatego Tusk (czy też inny hohsztapler) może czuć się w Polsce bezpieczny. W związku z tym pański artykuł to, niestety, typowe “wołanie na puszczy”.

    Dobre 0

  44. Mkaszub pisze:

    A kogo ja mam dzis czcic bedac uczestnikiem tamtych strajkow znajac tamte wydarzenia i tych dzisiejszych” ludzi honoru”.Dla mnie ci wszyscy dzisiejsi podpowiadacze historii to banda zeszmaconych cwaniakow ktora dorwala sie do wladzy i zyje na ciele naszej Ojczyzny.Dla mnie te PONTONY i inni nie maja moralnego prawa mowic mi jaka byla historia tylko dlatego ze zaprzyjaznione stacje sa wstanie zrobic wode z mozgu mlodziezy ciagle manipulujac.Tekst jakze prawdziwy i jakze smutny majac na wzgledzie prawde historyczna.

    Dobre 0

  45. Darek pisze:

    świetne spostrzeżenia, mnie również ciągle zdumiewa fundamentalna niesprawiedliwość wobec J.K Jasne, każdy ma wady, ale czym że one są wobec urągającym godności atakom hien politycznych i dziennikarskich? więc rodzi się pytanie – po co oni tak się wściekają, może nie mogą znieść tego, że on jest inny niż oni, ma zasady, wizje polski i honor – oni potrafią tylko kąsać jak komary.. nie chcą dopuścić – czy świadomie? – do normalnej, sprawiedliwej konfrontacji poglądów i wizji. Dlatego tak jak śp.Lecha, tak i Jarka gryzą po kostkach, aby poszczę pić mu nogawki i ogłaszać: „popatrzcie jak on wygląda, nie traktujmy go poważnie…”

    Dobre 0

  46. fritz pisze:

    Przypominanie faktow jest skandalem. Zwlaszcza kiedy robi to JK.
    Tak strasznym skandalem, ze Ziemkiewicz nazywa to przypominaniem faktow w zlej intencji politycznej (sic!) Przeciez to jest zabojcza forma cenzury. Przeciez wszystko,co nie jest chwaleniem ukladu i Tuska jest w zlej intencji politycznej. Ziemkiewicz klase pokazal. Za to w dobrej intencji politycznej wedlug Ziemkiewicza, JK musialby przypominac antyfakty (tzn. nie istniejace fakty) i czcilby doradcow, ktorzy w sposob ewidentny bronili systemu. Jak bardzo ilustruje najlepiej gruba krecha Mazowieckiego, stworzenie WSI przez Komorowskiego i puszczenie Polakow w 1990 w skarpetkach przez rzady Mazowieckiego, Walesy a potem Bieleckiego (jego zastepca byl Tusk). Postkomuna sie za to do bolu uwlaszczyla.
    Mowinie o tym i o obecnej katastrofalnej sytuacji finansowej Polski jest wyrazem po prostu zlej intencji politycznej wedlug Z. A wiec zakazane.

    Panie Wildstein, bardzo dobre sfokuzowanie belkotu medialnego.

    Dobre 0

  47. zet.szary obywatel pisze:

    Historia zatoczyła koło i mamy „folwak zwierzęcy” opisany genialnie przez Orwella – wraz z nowomową!

    Dobre 0

  48. Art pisze:

    Pan redaktor dobrze ocenił „rzeczywistość polityczną, dynamikę przemian i historyczną szansę” i zwiał na zachód. To jest dopiero poprawność polityczna i bohaterstwo.

    Dobre 0

  49. Doświadczony pisze:

    Ponieważ władza ogłupia a władza absolutna ogłupia absolutnie doszło do tego, że wytypowane przez władzę osoby można jedynie czcić. Nie wolno nawet zastanawiać się nad ich przeszłością.Niezależny związek zawodowy ma stać się również od władzy zależny.To paranoja.To zaczyna przypominać czasy komuny.Aż strach pomyśleć co nasi władcy będą jeszcze narodowi w stanie zaproponować ?

    Dobre 0

  50. Benek F. pisze:

    Panie „magistrze”…”we wiedzy”, a nie „w wiedzy” i „ze wszystkich sił” zamiast „z wszystkich sił”. ;)

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.