Polityk, którego celem było przywrócenie ładu moralnego w naszej najnowszej historii. Człowiek przedstawiany jako kostyczny ponurak, który w rzeczywistości był osobą ciepłą i wesołą.
Lech Kaczyński. Prezydent. Wybitny Polak. Trudno uwierzyć, że nie żyje. Trudno się z tym pogodzić. Najlepszy prezydent, jakiego mieliśmy w III RP. Człowiek, którego wizerunek spreparowany przez przeciwników na użytek opinii publicznej tak zasadniczo różnił się od rzeczywistości, że wywoływał poczucie, iż żyjemy w dwóch nieprzystających do siebie światach. Człowiek niezwykle ciepły, przyjacielski, życzliwy ludziom. Te cechy wchodziły czasami w konflikt z jego polityczną misją. Strasznie trudno było mu odsuwać ludzi, których znał, a więc lubił, gdyż takie było jego naturalne nastawienie do współpracowników. Niezwykle trudno było mu wycofywać ofiarowane im zaufanie.
Jego osobiste nastawienie równoważył naturalny dla niego patriotyzm. Świadomość, że żyjemy we wspólnocie, dzięki której dopiero możemy osiągnąć pełnię człowieczeństwa, była dla niego czymś oczywistym. Tak jak i fakt, że nasza egzystencja nie wyczerpuje się w doraźnej teraźniejszości, ale rozpięta jest między sięgającą głęboko wstecz przeszłością a pokoleniami, które nastąpią i wobec których jesteśmy w głównej mierze odpowiedzialni za stan naszego wspólnego kraju.
Ta odpowiedzialność i solidarność z tymi, którzy byli i którzy nadejdą, była głównym imperatywem jego politycznego działania. To ona była źródłem jego polityki historycznej, w tym i takich jego osiągnięć jak budowa Muzeum Powstania Warszawskiego. Dlatego tak oczywiste dla prezydenta Kaczyńskiego było przywrócenie ładu moralnego w naszej najnowszej historii. Jego symboliczne działania w tej mierze, odznaczanie tych, którzy położyli zasługi w walce o wolność i niepodległość Polski, były działaniami nie do przecenienia.
Jego zaangażowanie w sprawę Polski powodowało, że bez kompleksów i złudzeń podchodził do polityki międzynarodowej. Do UE miał stosunek realistyczny. Nie uznawał jej za wcielenie kolejnej utopii, ale ważną instytucję, na którą patrzyć powinniśmy z perspektywy swojej racji stanu. Wiedział, że Polacy tak jak inne kraje Europy mają prawo w ramach Unii walczyć o swój interes i nie ma powodu, aby przyjmowali podrzędną pozycję. To znamienne, że jego realizm, w którym niczym nie odbiegał od przywódców państw zachodnich, wywoływał agresję i przedstawiany był jako postawa archaiczna.
Być może głębokie i autentyczne zaangażowanie czyniło go łatwiejszym obiektem niewybrednych ataków. Jego pasja dla sprawy polskiej była widoczna, a więc mogła stać się celem taniej ironii tak rozplenionej w naszych czasach.
Kiedy się okazało, że amerykańska tarcza antyrakietowa może nie zostać w Polsce zainstalowana, zaprosił mnie na osobistą rozmowę. Uważał, że jest ona niezwykle ważna dla strategicznego związania Polski ze Stanami Zjednoczonymi, co zasadniczo poprawiłoby nasze bezpieczeństwo. Odwołanie jej budowy poruszyło go, jakby poniósł osobistą, głęboką stratę. Sprawy publiczne bowiem, sprawy Polski były najgłębiej jego osobistymi sprawami.
To głębokie zaangażowanie w sprawy publiczne nie pozbawiło go dystansu do siebie samego, ciepłej ironii i poczucia humoru. Człowiek przedstawiany jako kostyczny ponurak był bowiem osobą wesołą i dowcipną. Wiedzą o tym doskonale wszyscy jego współpracownicy, przyjaciele i znajomi.
Ludzie sprawdzają się w niespodziewanych, trudnych sytuacjach. Rosyjska agresja na Gruzję, w odpowiedzi na którą Lech Kaczyński przybył natychmiast do zagrożonego Tbilisi, była jego próbą, którą przeszedł tak, że mogliśmy poczuć się dumni ze swojego prezydenta. Udowodnił, że zaangażowanie etyczne może się łączyć z polityczną racjonalnością.
Kaczyński przybył do Gruzji nie tylko, aby wyrazić solidarność z napadniętym narodem, ale aby zorganizować mu pomoc. Ściągnięcie grupy przywódców państw posowieckich do Tbilisi miało wielkie znaczenie dla zatrzymania ofensywy rosyjskiej. Znamienne, że przywódcy ci traktowali polskiego prezydenta jako swojego naturalnego lidera. A powstrzymanie imperialnych apetytów Moskwy leży w najgłębszym polskim interesie.
Nie uzmysłowiliśmy sobie jeszcze naszej straty. Wymiar postaci Lecha Kaczyńskiego pewnie potrafimy docenić dopiero z czasem.
Do uczestników dyskusji:
Ze względu na trwającą żałobę narodową prosimy o większą niż zwykle staranność i delikatność publicystyczną. W ten sposób wyrazimy szacunek dla tragicznie zmarłych, ich rodzin oraz pogrążonych w bólu i smutku Polaków.
Dziękujemy za nadesłane komentarze i serdecznie zapraszamy do portalu rp.pl
moderatorzy@rp.pl







Cześć Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego!
Chciałbym, naprawdę chciałbym gorąco, żeby w tych naszych, polskich, sercach zostało z tego co się dzisiaj stało cośkolwiek na dłużej niż kilka tygodni. Żebyśmy przestali opluwać się tym niekończącym się jadem nienawiści, przy każdej nadarzającej się okazji. Żeby wreszcie ta makabryczna katastrofa unaoczniła nam, nam wszystkim, nie żadnym „onym”, jak wadliwie funkcjonuje niestety mnóstwo rzeczy i spraw w Polsce i żebyśmy, my wszyscy, zaczęli pracować i wymagać, przede wszystkim od siebie, żeby ten stan rzeczy choć trochę zmienić.
W zasadzie mam dwie kwestie.
Pierwsza bardzo praktycznej natury. O wykreśleniu kwietnia spomiędzy miesięcy wiosennych. Tak naprawdę to zima. Głęboka, zdradziecka i zabójcza. Udaje co innego, by nas podejść.
I druga, związana z pytaniem do Istoty Najwyższej : czego Ty do diabła od nas chcesz? A skoro już chcesz, to proszę swoje pytania, zadawaj mniej dobitnie!
Już wyraziłem swój ból z utraty tulu wybitnych Polaków. A terza wzbiera we mnie złość.
Kaczyński był najlepszym prezydentem. Nie miałem co do tego nigdy wątpliwości. Może ten wstrząs otrzeźwi ludzi, którzy uwierzyli w debilną antykaczystowską propagandę produkowaną przez różne gazietki. Wystarczy skonfrontować Kaczyńskiego z różnymi Bolkami, Wałkami i gienierałami.
Nie głosowałem na Niego i nie miałem zamiaru tego robić, ale czuję wielki smutek. Nie tak powinien odchodzić Prezydent Polski. Nie myślałem, że wiadomość o Jego smierci tak mną wstrząśnie. Szczere kondolencje dla rodzin wszystkich ofiar tej strasznej katastrofy.
Trudno zebrać myśli, poukładać słowa, uciszyć burzę w głowie i w sercu żal żegnaj Prezydencie, pokój Tobie i wszystkim, którzy dzisiaj odeszli do domu Ojca…
[*] Moze teraz nastąpi zgoda narodowa. Żagnaj mój prezydencie!! Bóg z Tobą!!
Żegnaj Panie Prezydencie i módl się za nami u Boga.
Boże miej naszą Ojczyznę w Swojej Opiece.
panie Bronku, Polska potrzebuje dziś Pana. ktoś musi zastąpić tych, co odeszli.
„To znamienne , ze jego realizm ,w ktorym nie odbiegal od przywodcow zachodnich wywolywal agresje i przedstawiany byl jako postac archaiczna ” Dziekuje Panie Redaktorze za ten piekny artykul .
Aż trudno uwierzyć: kilkadziesiąt wpisów i ani jednego przeciw Prezydentowi! Podczas gdy na innych forach już wszystko wraca do „normy”.
Jakoś tak przytulnie tutaj – poczułem się u siebie.
honor i cześć dzieciom – rodzicom, ludziom czynów i wiary – elicie – rodakom,
odeszli do domu naszego Ojca -
a artykuł
przeczytałem …. i zrozumiałem ….
„Rosyjska agresja na Gruzję, w odpowiedzi na którą Lech Kaczyński przybył natychmiast do zagrożonego Tbilisi, była jego próbą, którą przeszedł tak, że mogliśmy poczuć się dumni ze swojego prezydenta. Udowodnił, że zaangażowanie etyczne może się łączyć z polityczną racjonalnością.”
i zawsze będę słyszał słowa Szczygły, który opowiadał jak pilot „stchórzył” i nie doleciał ….
Bronku oszczędzaj słowa (milcz)- ja wiem swoje – Ty swoje – nie dziel – kto był największy i w której pospolitej …
Prezydentura Lecha Kaczyńskiego powinna być drogowskazem i odnośnikiem dla jego następców. Oczywiście żeby go naśladować potrzeba wielkiej odwagi i siły charakteru… ale czy ktoś mówił że łatwo naśladować Bohatera? Panie Bronisławie… Odszedł Wielki Człowiek, na szczęście pozostali jeszcze Panu podobni… W tym cała nadzieja dla naszego kraju.
Pełny szacunek dla Pana Prezydenta. Znosił z godnością wiele upokorzeń od małych ludzi.
Ostatni który walczył za Polskę.
Odszedł Ten który Królom był równy.
Cześć Jego Pamięci.
Trudno bedzie przejsc do porzadku dziennego po takiej tragedii… Losy Polski sie decyduja w obliczu ogromnej straty. Odpowiedzialnosc spoczywa na tych, ktorzy beda potrafili kontynuowac niedokonczona misje. Zal, bol, gniew, duma, niezrozumienie i pustka…
Dziekuje za piekne slowa o Prezydencie. Szkoda, ze tylko w takich okolicznosciach mozna liczyc na brak obelg ze strony ludzi przez lata opluwajacych prawdziwych patriotow.
Mieszkam w USA, ale bol nie zna granic ani odleglosci geograficznych. Polonia zegna wszystkich, ktorzy oddali zycie sluzac ojczyznie.
Dlaczego? Czy kiedyś to zrozumiemy?
do stefana
dla mnie lepiej by było, jak by ciebie nie było;
Żegnam i opłakuję Mojego Prezydenta wraz z żoną Filipinką, którą zaprosiłeś do windy w szpitalu na Szaserów. Cześć Twojej pamięci Wielki Prezydencie.
Mimo wszystko,patrzmy ufnie w przyszlość !
Nie dajmy się pokonać przez Tragedię Katyńską.
Ufajmy potężnej sile Narodu Polskiego !
Panie Bronku w Was nadzieja cała.
Nie wiem, ile razy jeszcze będę musiała przeczytać, że Lech i Maria Kaczyńscy nie żyją, by w to uwierzyć.
Od rana o tym słyszę, ale coś w duszy wciąż krzyczy, że to niemożliwe. Nie mogę, nie chcę się z tym pogodzić.
Z prawie stu ludzi nie zostało nic, proch i pył, a do mnie to nie dociera.
Boję się pomyśleć, co dalej z państwem, któremu wyrwano kręgosłup.
Nie chcę słuchać żalów i krokodylich łez ze strony tych, którzy nazywali Go małym i śmiesznym, gdy żył. Ciekawe, co mają do powiedzenia teraz.
Żegnaj, Panie Prezydencie!
Historia doceni Twoją wielkość.
To smune, że Lech Kaczyński zginął tak tragicznie, ale nie ma co ukrywać – prezydentem dobrył nie był i dobrze, że już go nie będzie w polityce.
Wciąż trudno mi uwierzyć w to co się stało.
Wciąż mam nadzieję że się obudzę i to wszystko okaże się jakimś sennym koszmarem …
Katyń 2
Dziękuję za wzruszający artykuł, oby było jak najwięcej podobnych opinii. Osobiście mam świadomość niepowetowanej straty. Zginął kwiat polskiej polityki, niezależności i szlachetności. Lech Kaczyński był Wielkim Prezydentem. Zawsze byłam z Niego dumna i Polski solidarnej, silnej i nowoczesnej, o którą walczył. Pustki , którą po sobie pozostawili długo nie zapełni nic i nikt.
Zginął mój prezydent. Zginęła nasza elita. Każdy z tych ludzi kochał Polskę i dla niej, dla nas chciał jak najlepiej. Łączymy się w bólu z rodzinami ofiar i cierpimy jak wszyscy Polacy, osieroceni.
„najgorsze jest to, że większość Polaków nigdy nie zrozumie ile straciła”
Właśnie!
Braciom Kainom, synom Polskiej ziemi,
Którzy ją obcym chcą dać w zaprzedanie
Nienawiść posiać pomiędzy swojemi,
Królestwo Boże racz przywrócić Panie
Nieszczęsnym, którzy wiecznie gonią zyski
I swych srebrników zliczyć nie są w stanie,
Dla których nie ma nic, prócz własnej miski
Królestwo Boże racz przywrócić Panie
Tym co w niewoli zatracili ducha
Tym co nie wierzą w lepszych dni nastanie
Dla których miarą szczęścia sytość brzucha
Królestwo Boże racz przywrócić Panie
Od wsi spokojnych do rozległych grodów
Niech na miłości wolna Polska wstanie
Niechaj przykładem świeci wśród narodów
Królestwo Boże racz przywrócić Panie
Wiersz napisany przez Jana z Kościelca Podgórskiego
Po Powstaniu styczniowym 1863, nie jestem pewien
Ostatniego wersu, być może brzmiał:
Królestwo Boże pobłogosław Panie
Ból po stracie Wielkich Polaków. Razem z nimi odeszla część mojego świata – moja nadzieja. Przyjmij Ich dobry Boże i pozwól spotkać się z Nimi w Twoim – LEPSZYM – świecie.
Miał ideę, żył dla Polski, najgorsze jest to, że większość Polaków nigdy nie zrozumie ile straciła.
Poznałem go 30 lat temu w więzieniu w Strzebielinku i nigdy więcej się nie spotkaliśmy. Jak został Prezydentem pomyślałem, że rzeczywiście skończył się w Polsce komunizm. To był mój Prezydent.
Czy my Polacy wyciagniemy wnioski z faktu , ze tych paredziesiat osob , ktore mialo odwage walczyc o nasze Polskie interesy odeszlo na zawsze. Co nas teraz czeka? , falszywe lzy , sztucznie grobowe miny „naszego” rzadu? Minie kilka tygodni i machina niszczaca nasz kraj juz bez zadnych przeszkod bedzie nas lyberalizowac.
Świetnie ubrana w słowa istota sprawy.
Polska bez prawicowego prezydenta?
Wlasnie pan, panie Bronislawie odzidziczyl szalenie wazna funkcje opiniotworcza.
Do wyborow zostalo 60 dni. Wierze ze pana gazeta podtrzyma na duchu narod polski
i pomoze Polakom wybrac nowego Prezydenta RP.
Przy obecnym podziale wladzy, Polska potrzebuje rownie silnego I prawicowego
Prezydenta.
Modle sie aby Polacy rozumieli pelny wymiar prezydenta ktory celowo I ze zrozumieniem
Wstrzymywal pewne zmiany, lub zabiegal o wpowadzenie w zycie innych.
Polsko, nie obawiaj sie!Strata tak zacnych ludzi, nie zmieni naszego
patrotyzmu i Jestem pewny ze w czasie tego kryzysu wybierzemy bardziej gorliwie i trzezwiej
Polegli w służbie Najaśniejszej jak kwiat kwiatu rycerstwa
Odszedł MÓJ Prezydent. Na Niego głosowała moja rodzina i na Niego zamierzaliśmy głosować ponownie. Niepowetowana strata dla Polski, dla nas wszystkich. Zginął prawdziwy Człowiek Honoru, wielki Polak, wspaniały człowiek. Cześć Jego pamięci. I cześć pamięci wszystkich, którzy w tej strasznej katastrofie zginęli. Dziękuję Panie Redaktorze za to wspomnienie.
Odszedł Wielki Polak który od 1968r. walczył o wolną i godną Polskę. Swoim życiem dawał przykład patriotyzmu. Dążył do tego, aby Polacy byli dumni ze swego państwa.
Dziś hipokryci z wiadomych stacji telewizyjnych, radiowych i gazet, tych które patriotyzm Pana Prezydenta i świadomość narodową Polaków nazywali ksenofobia, zaściankiem itp. leją krokodylowe łzy.
Pewien naczelny, pewnej gazety w hipokryzji przeszedł sam siebie.
Ci podli, mali ludzie powinni milczeć.
Wielki Człowiek! Czy smutek na obliczach wczorajszych krytykantów jest prawdziwy?
Pokój Ich duszom. A my-Polacy do roboty wypełniając testament jaki nam pozostawili.
Każdy z nas dziś stracił kogoś bliskiego, kogoś drogiego i Polska nie będzie już taka sama.Panie Bronisławie łączmy się w bólu i rozpaczy.
Mam nadzieję, że Polacy teraz zrozumieją, jakiego wielkiego mieli Prezydenta.
I niestety mam jakoś tak dziwnie podobne zdanie do Przemka z 10 kwietnia 2010 o 19:28 który napisał:
A może odeszli bo za dużo jeszcze mogli zrobić?
L. Kaczyński, J. Kurtyka, Z. Wasserman …
albo do kogoś innego … (złej) ustawy o IPN nie zawetuje ….
['']['']['']
Odszedł Wielki Człowiek , pozostają z nami jego dokonania. Nie zawiedżmy Go. Zegnaj Lechu Kaczynski ,Mario Kaczynska. Jesteśmy z Was dumni..
Żal Prezydenta, żal pozostałych osób…
Jezu obdarz ich miłosierdziem, a nam daj odczytać właściwie Twój znak…
Prezydent RP Lech Kaczyński powinien być pochowany na Wawelu obok Marszałka i Królów Polskich.
Człowiek honoru – mój Prezydent. Człowiek szlachetny w pełnym tego słowa znaczeniu
…do końca…
A może odeszli bo za dużo jeszcze mogli zrobić?
L. Kaczyński, J. Kurtyka, Z. Wasserman …
To był mój Prezydent, Wielki Prezydent.
Żal straszny, Pani Maria, Jego Anioł i tylu Innych Wspaniałych ludzi.
Boże, dlaczego? I znowu Katyń – miejsce, w którym pozostają Najlepsi! A co z nami?
Wieczne odpoczywanie racz IM dać Panie
Pamietam prosby ojca- nie krzywdzie sie nawzajem, bo strasznya bedzie ta chwila tekiedy nagla smierc zabierze jednego zwas i nie bedzie mozliwosci go przeprosic.
(…)
Dziękuję P.Redaktorowi za szlachetne słowo o niedocenianym Wielkim Prezydencie Lechu Kaczynskim ;
dzisiejsza obezwładniająca tragedia spina koszmarny los polskich patriotów sprzed 70 lat ;
może jest szansa na przebudzenie przynajmniej częsci Polaków??