Paciorki dla „cywilizowanych”, rózga dla „populistów”

Wildstein na Niedzielę

Dominujące media europejskie i ośrodki opiniotwórcze biją na alarm. Na Węgrzech źle się dzieje. Też mi rewelacje — pomyślałby obserwator z Polski. Przecież to oczywiste. W minionym roku nastąpił spadek gospodarki tego kraju o ponad 6 proc. Spadek przewidywany jest również w roku obecnym. Dług publiczny Węgier sięga 80 proc. PKB. Zapaść gospodarcza i kulturalna widoczna jest na każdym kroku. Korupcja kwitnie. Energetyka Węgier prawie w całości sprzedana została Rosjanom. Rząd Węgier zachowuje się już nie jak sojusznik, ale moskiewski agent włączając się do budowy gazociągu południowego. Ten rosyjski projekt zablokować ma gazociąg Nabucco, który transportowałby gaz z Azji Środkowej przez kraje kaukaskie i Turcję i mógłby stanowić alternatywę dla rosyjskiej gazowej dominacji w Europie.

Okazuje się jednak, że nie to przeraża europejskie ośrodki opiniotwórcze. Lękają się one, że ci, którzy doprowadzili do tego stanu Węgry, mogą utracić władzę. Wszystko bowiem wskazuje na to, że w kwietniowych wyborach przejmie ją Fidesz, partia Victora Orbana. To konserwatywne ugrupowanie przedstawiane jest w opiniotwórczych ośrodkach europejskich jako nacjonalistyczno populistyczne zagrożenie.

Węgry stanowią dla Polski dobry punkt odniesienia i w niektórych aspektach przypominają ją w sposób wręcz zdumiewający. Można uznać, że wyglądają tak jak wyglądałaby Polska bez afery Rywina i kryzysu nią wywołanego; Polska po dwóch kadencjach rządach postkomunistów pod wodzą Millera i jemu podobnych.

W wyborach 2002 roku na Węgrzech władzę zdobyła postkomunistyczna partia socjalistyczna dzięki sojuszowi z Związkiem Wolnych Demokratów, partią do złudzenia przypominającą polską Unię Wolności. Była to partia stworzona przez dominującą grupę opozycji. Jej liderzy wywodzili się jednak z dawnych komunistycznych środowisk. Od 2002 roku istnieją na scenie politycznej wyłącznie dzięki sojuszowi z postkomunistami. Ci mają w rękach media. Zostały one po upadku komunizmu kupione przez zachodnich inwestorów, którzy nie dokonali w nich żadnych osobowych zmian. Nic dziwnego, że gros dziennikarzy węgierskich wyrasta z czasów komunistycznych lub jest formowanych przez dawnych „mistrzów”. Tym także tłumaczyć można, że skandale takie jak ujawnienie rozmów, w których premier Ferenc Gyurcsany przyznaje się do monstrualnej skali kłamstw swoich i swojej ekipy nie doprowadziły do jego upadku. Protesty przeciw rządowi były natomiast tłumione, a ich uczestnicy karani przez węgierski wymiar sprawiedliwości w sposób, który przypominać mógł komunistyczne czasy. Gdyż wymiar sprawiedliwości, całkiem jak w Polsce, Węgrzy dziedziczą bezpośrednio z komunistycznego okresu.

Mimo wszystko dziś na postkomunistów głosować chce paręnaście procent wyborców, a na Fidesz ponad czterdzieści. To wywołuje lęk „Europy”. Wprawdzie Fidesz ma się nijak do preparowanego mu w Europie (i na Węgrzech) wizerunku, ale można mieć pewność, że Orban usiłował będzie prowadzić podmiotową politykę.

Gdyż zachodni przywódcy  lubią politykę „ocieplenia”. Politycy ją uprawiający w nagrodę dostać mogą szklane paciorki, tzn. przepraszam, jakąś historyczną nagrodę. A jak są traktowani, pokazała reakcja Unii, a raczej brak tejże, na szykanowanie Polaków na Białorusi. A oto drobne prestiżowe przykłady.

Premier Donald Tusk z poważną ekipą udał się na wybory(?), powołanie(?) przewodniczącego Rady Europejskiej zwanego nawet wcześniej prezydentem. Kiedy przybył, okazało się… że przewodniczący już jest. Z kolei szef MSZ, Radosław Sikorski przybył do Brukseli debatować na temat powołania głównego „zagranicznego” przedstawiciela UE, w USA. Kiedy przybył… wiedzą już państwo. Można natomiast mieć pewność, że elity europejskie będą popierać ich w samej Polsce. Wolą przecież ucywilizowanych polityków.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(90) Komentarzy do “Paciorki dla „cywilizowanych”, rózga dla „populistów””

    -
  1. Alfred pisze:

    WITAM serdecznie
    Komentator z Nowej Zealandii przypomniał mnie cos ważnego.
    Otoz Pana odbiorcy zagranicą pragną i doceniają Pana trafne spostrzenenia w za kulisy polskiej rzeczywistosci politycznej.
    Znamy się na ogółach z grubsza jak te wszystkie lody sie kręci na wiejskiej. Czy te węgry, rumunia, czechy, itd sie różnią od IIIRP ? raczej nie bo korzenie wladzy i mentalnosci władzy są te same jak w IIIRP.
    Państwo, jego dobrobyt i duma narodu w swoje Państwo się nie liczy.
    Liczy sie tylko partia, przyjaciele partii , posady, pieniądze.
    Jak można byc dumny z takich państw post komunistycznych.
    Wszystkie mają podobne oblicze.

    Dobre 0

  2. jan i nina pisze:

    Zima u nas w tym roku wyjątkowo mroźna, śniegu nadmiar a więc biało.
    A nam codziennie wmawia się, że jest zielono.
    Wszyscy lubimy soczystą zieleń wiosny więc wierzymy, że jest pięknie,
    miło, wystarczy kochać się wzajemnie a problemów nie będzie.
    O ile pamiętam „wybitny mąż stanu” obiecał nam niedawno, że
    lepiej to będzie w 2030 roku ale kto by tam dopytywał o szczegóły.
    Irlandia też jakby w grę już nie wchodziła.
    Teraz skupimy się na wyśmiewaniu tych, którzy chcą poprawić o 10 lat szybciej to co w ostatnich 2 latach schrzaniono.

    Dobre 0

  3. stanko z W. pisze:

    @Eklos (07 marca 2010 at 10:24) – oto wyraża opinię – jeśli dobrze rozumiem – że sam, preparując mix z wystarczająco dużej ilości półprawd , może “udowodnić” wszystko – i to perfekcyjnie ,
    choć nieco przewyższa go p. Wildstein… ale to wątpliwy powód do dumy.

    Dobre 0

  4. stanko z W. pisze:

    Odnotowując zbyteczny udział min. Sikorskiego w „wyborach” przewodniczącego RE przyniesionego w teczce, jak za starych dobrych czasów, p. Wildstein nie zauważa jednak, że tamten stał się mądry po szkodzie i nie pojechał do Hiszpanii na wybory ministra SZ Unii.

    Dotyka też p. Michnika – mówiąc, że dzięki aferze Rywina Polska nie stoczyła się, na ‘plusy ujemne’ – ale nie wymienia go po nazwisku pewnie bojąc się dyżurnych blogowych PO.

    Dobre 0

  5. Frau Libido pisze:

    Porównując to co zostało powiedziane w tekście powyżej ze słowami Sikorskiego o rzekomym polepszającym się stosunkiem „europy” do Polski pod rządami Donalda T. można odnieść wrażenie, że Sikorski kłamał w każdym zdaniu. Tylko dlaczego on to robi? Prawda uwiera, pieniądze nie? Takich „patriotów” tośmy już mieli przed rozbiorami Polski. Powstały wtedy małe fortunki i założone zostały stare rodziny.

    Dobre 0

  6. zarazek pisze:

    co tam Wegry i ich Balaton, wczoraj Nam – milionom Polakow – obiecano ze za 10 lat bedziemy byczyli sie na plazach Hurgady

    ps: a wiedze o Wegrzech Pan chyba bierze z tego co PAP doniesie

    Dobre 0

  7. II pisze:

    Na kongresie PiS same niespodzianki. Jarosław prezesem, a Lech … kandydatem. PiS to partia prorodzinna, właściwie rodzinna, partia jednej rodziny.

    Dobre 0

  8. Henry pisze:

    Kamyczki się toczą ale czy będzie lawina ;-)

    Dobre 0

  9. Bogdan pisze:

    Niektóre komentarze możliwe do przyjęcia ale większość niestety NIE!!!Oczywiście z mojego punktu widzenia -Generalnie problemem dla UE są państwa naprawdę niezależne.Ktoś kto ma jakieś swoje poglądy taki właśnie jest.Zaszczuli Olszewskiego najszybciej jak się dało,zaszczuli Kaczyńskiego-no ten był wówczas nieco mocniejszy w parlamencie-ale w końcu się im przecież udało.Chcą gdzieś tam jacyś -może to i nawet ludzie-byście byli tyko masą,żyli w kontrolowanym pokoju,bez ducha,bez odniesień do historii.I najgorsze jest to że może im się udać.Taki wniosek po przeczytaniu tych tutaj i wielu innych komentarzy.

    Dobre 0

  10. rz pisze:

    „Polska po dwóch kadencjach rządach postkomunistów”
    WUT?

    Dobre 0

  11. mili pisze:

    Zapomnialem najwazniejsze, panie Wildstein tak trzymac, dziekuje za pana wypowiedzi.Pan ma kregloslup i to mi wystarczy.
    Buziaki!

    mili

    Dobre 0

  12. Miki Mol pisze:

    no pamietam jak tusk udawal powaznego polityka i jak kadzil o tym jak to beda wybierac prezydenta UE a jak dolecial okazalo sie,ze juz jest po wszystkim.no ale chociarz usmieszkow glupawych natrzaskal i go po plecach troche poklepali.

    Dobre 0

  13. Jan C. pisze:

    Mimo grozy, jaką powiało w felietonie z Węgier, jest tam i tak lepiej, jak w Polsce.
    Sondażownie, zapewne jak i w Polsce kłamią, ale i tak świadomość obywatelska jest tam znacznie większa. Na Węgrzech widok sklepów pełnych towaru od dawna nie robi żadnego wrażenia, więc i korzyści z ,,ucywilizowania,, , czy ,,zeuropeizowania,, nie widać.
    Populizm poprawnopolityczny tam nie działa. Najwyrażniej Węgrzy nie ulegli też wynarodowiającej emigracji w takim stopniu jak Polacy.
    W Polsce jeszcze działa, bo ogłupienie społeczeństwa jest stosunkowo większe – nawet PiS nazywany jest przez medialnych propagandystów partią populistyczną, choć to PO ,,rządzi,, pod bieżące badania opinii publicznej, pod ,,świadomość obywatelską,, , pod siłę ,,mediów,,. zawłaszczonych w obu krajach przez ,,obóz Targowicy,,. ,
    ,,obóz zdrady narodowej,, pod dyktando internacjonalistycznej, nawet globalistycznej magnaterii – postkomunistów, oligarchów i innych beneficjentów już ginącej ,,cywilizacji lichwiarskiej,, , którą można też nazwać ,,feudalizmem zadłużeniowym,, .

    Dobre 0

  14. mili pisze:

    Krak napisał:
    07 marca 2010 at 10:11
    Po pierwsze , kaleczenie nazwiska jest zbrodnia, po drugie moze tak troche
    doksztalcenia samodzielnego, troche ksiazek poczytac, jezeli pan wie o czym mowie.

    mili

    Dobre 0

  15. Eklos pisze:

    Preparując mix z wystarczająco dużej ilości półprawd , można „udowodnić” wszystko – Pan czyni to perfekcyjnie , lepiej nawet ja nie potrafię, ale to wątpliwy powód do dumy.

    Dobre 0

  16. mili pisze:

    voit napisał:
    07 marca 2010 at 07:36

    Jak kiedys wola Boska sprawi ze bedziesz pan w telewizji, to przestaniesz pan pisac bzdury.

    mili

    Dobre 0

  17. Krak pisze:

    Według Wilsztajna „Zachód ” jest zły – tak samo jak za „Komuny” .Nic dziwnego ze umacnianie sojuszu PIS z SLD .p.Wilsztajn nie widzi w tym nic złego – bo SLD jest „wschodnia” nie „zachodnia” tak jak PIS.

    Dobre 0

  18. wiech pisze:

    Panie Bronisławie.
    Przecież pan wie kto rządzi Jewropą, poprzez podstawionych agentów.
    Tak samo jest i w Polsce. Moskiewskie i berlińskie służby wywiadowcze mają teczki na prawie wszystkich rządzących. Cała nadzieja dla Polski w PiS-ie, tak jak dla Węgrów w Fideszu.
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  19. roman pisze:

    Kraje postkomunistyczne zostały „wyzwolone” w drodze długoplanowej polityki w której opozycja wywodzaca się z kręgów komuny miała odegrać główną rolę. Dowodem okrągły stół. Grupa Unii Wolności miała być gwarantem powstałego nowego układu. Planowany był nowy układ o charakterze kolonialnym, gdzie nowi władcy realizują swoja władzę poprzez wykupione media, organizacje pozarządowe (np. grupa wokół pana Smitha), poprzez zwykła korupcję, ponieranie wszelkich akcji w stylu ‘dziel i rządz” a także „chleba i igrzysk”. Efekty opisuje pan Wildstein w tym artykule. Efektem jest spustoszenie. Tak jak to bylo w koloniach w 19 wieku. Obywateli kraju doi sie i zamienia w nowoczesnych „niewolników” zależnych od telewizora. Wszytko to jest sterowane z Europy Zachodniej i USA.

    Dobre 0

  20. Ewakropkapl pisze:

    Gorąco życzę Węgrom wygranej Fidesz, chociaż od razu współczuję jej działaczom, mozołu i gigantycznej pracy naprawczej w każdej dziedzinie, a nade wszystko w gospodarce i życiu publicznym narodu. Obawiam się też, że obecnie rządzące koterie, po przegranej będą prowadziły politykę dywersyjną, głównie poprzez te same, „zachodnie” media. I tu nie trudno o analogie z Polską, chociaż większość mediów nie jest w „zachodnich” rękach…
    PiS zostawił polską gospodarkę w dobrej kondycji, więc nie mając tego rodzaju problemów co Węgrzy, przez trzy lata rządów PO, nadal głównym zadaniem pozostaje w a l k a z (byłym konkurentem)- PiS-em.
    Przy tej okazji, szczególnie w kwestii uzależnienia Węgier od rosyjskiego gazu, przypominam, że my właściwie do dziś n i e znamy całej prawdy o (długich) pertraktacjach W. Pawlaka z Rosjanami, w sprawie kupna gazu.
    Jak to możliwe, że NARÓD, którego byt, na kolejne dziesięciolecia, jest zależny od warunków tak ważnej, gospodarczo i politycznie umowy, nie wie na jakich warunkach została ona zawarta?!

    Dobre 0

  21. zadowolony pisze:

    dawni opozycjonisci tak do opozycji sie przyzwyczaili ze teraz sprawujac wladze sa znow w pozycji do interesow narodowych ,wystarczy dobrze pamiec sobie odswiezyc i z tej „opozycji” mozna bardzo dobrze zyc ustawiajac wsytskich krewnych i powinowatch i kolesiow zpod znaku Rych i Zbycha i Mira

    Dobre 0

  22. tessa pisze:

    Panie Redaktorze,czytam Panskie felietony z coraz wiekszym smutkiem.Z emigracji sledzi sie losy kraju z nieco innej perspektywy,nie maja znaczenia np rozgrywki personalne.Ale nie ma tez „balansu’w postaci obserwacji,jak podnosi sie poziom zycia w Polsce.Perspektywa przyszlosci kraju najbardziej kochanego wyglada wiec pesymistycznie.Czy mysli Pan inaczej?Prosze myslec tez o nas,kiedy pisze Pan felietony.
    Serdecznie pozdrawiam z Nowej Zelandii.

    Dobre 0

  23. and londek pisze:

    no i dowiedzielismy sie od autora ze wszystko co zle spotkalo nas po rzadach millera i jemu podobnych-tak za pierwszych rzadach lewicych jak i po drugich -tych z millerem to wlasnie oni wyprowadzali polske po kryzysie wywolanym przez prawicowych nieudacznikow ktorzy cala polityke sprowadzili do klepniecia konkordatu i po kryjomu zawieszenie krzyza w sali sejmowej, oraz teczek insynuacji,itp
    ale coz tam fakty- wildstein pogryziony przez psa szarika podupadl na zdrowiu psychicznym i pisze od rzeczy, nic dziwnego ze rzepa i TVP ledwo przeda majac taaaaaaaakich intelektualnych tuzow.

    Dobre 0

  24. Polihistor pisze:

    Należy sądzić, ze Węgry przyprawią Europę o znacznie poważniejszy ból głowy, niż można to sobie dzisiaj wyobrazić. Jako naród kwestionują oni bowiem porządek nie tylko pojałtański (który tzw. elity w Polsce przejęły z dobrodziejstwem inwentarza, i którego nie wolno publicznie kontestować), ale nawet powersalski – no, powiedzmy, potrianoński. Co z tego wyniknie, nie wiadomo.
    Z zazdrością jednak wypada patrzeć na naród, który nie zapomina o gnębionych tuż za granicą rodakach. Kudy nam do niego.
    A z młóceniem sprawy Polaków na Białorusi dałby Pan już spokój, jeżeli zamierza Pan ją wypreparowywać z kontekstu.
    Nie ma problemu Polaków na Białorusi. Jest ogromny problem Polaków na Ziemiach Zabranych, wcale nie mniejszy w innych ich częściach, niż na obecnej Białorusi. Niepodobna go rozkawałkowywać.

    Dobre 0

  25. pies na Burka pisze:

    A u nas, POpaprańców, wciąż nazywają prawicą.

    Dobre 0

  26. ranger pisze:

    Przepraszam-ale nic Pan nie wie o współczesnych Węgrach

    Dobre 0

  27. woj pisze:

    „Większość opiniotwórcza” skupiona wokół obozu mądrych i nowoczesnych straszy wciąż tym, iż politycy polscy powinni być akceptowani w Europie i na świecie. Niski kartofel odpada… Żeby przypadkiem nie było za kogo się wstydzić. Żeby broń Boże ktoś na świecie nie żachnął się z rozbawieniem na widok Polskiego Prezydenta i jego kontrowersyjnych poglądów na temat np. polityki energetycznej odmiennej od rosyjskiej. Powinien być to raczej wysportowany, prawoskrzydłowy napastnik, ewentualnie światły profesor lub wąsal-elektryk. To są właściwe towary eksportowe Polski. Na miejscu Europejskiego lub (albo tym bardziej Rosyjskiego ) polityka ja też wolałbym człowieka, z którym „można się dogadać” i który „nie stwarza problemów” dla MOJEJ polityki, która służy MOIM interesom. Wolałbym takiego rozmówcę, który nie stawiaia interesu swojego państwa na pierwym miejscu, jest sympatyczny i miło sie uśmiecha nawet wtedy, gdy splunę mu w gębę. No i oczywiściwe ten polityk powinien być popularny w swoim kraju, dzięki temu, że w ogóle chce z nim rozmawiać. Że jest ciepło przyjmowany w świecie, jest niekonfliktowy i przewidywalny, rozsądny i niemałostkowy. Z takim właśnie politykiem chciałbym robić interesy. Może czasami, w przypadku problemów na jego podwórku mógłbym mu jakoś pomóc… Coś doradzić jego rodakom, którzy zwątpili by w jego wizję przyszłości. Może on potem mógłby mi się jakoś zrewanżować. Jest przeciez tyle mozliwości…

    Dobre 0

  28. thorner pisze:

    To wszystko prawda. Można tylko dodać albo przypomnieć, że obecna ekipa rządząca od początku swojej kadencji stara się przywrócić stan sprzed afery rywina. Trzeba przyznać, że robi to z wielkim powodzeniem. O ile mnie pamięć
    nie myli, to Jarosław Kaczyński przewidział to już w dniu tego słynnego i długiego jak rzeka expose obecnego premiera. Niestety „cywilizowani” wyborcy są innego zdania i w tym tkwi polski problem. Jeszcze chwilka i będziemy mieć również prezydenta „cywilizowanego” Oj będzie się działo…

    Dobre 0

  29. Vito pisze:

    Najlepsze komentarze na temat ‘Czym jest Bruksela?’ znajda Panstwo na You Tube pod haslem Nigel Farage – to brytyjski europarlamentarzysta, ostatnio slynny z powodu zadania tzw. prezydentowi EU pytania ‘Kim Pan jest?’ Polecam!

    Dobre 0

  30. Maria Skalinska pisze:

    Co sie dziwic, jesli ktos kto chce powstrzymac islamizacje Europy nazywany jest ksenofobem i rasista a nie patriota! Za to wszystkie „przefarbowane” z czerwonych partie lewicowe sa DEMOKRATYCZNE-POSTEPOWE-REFORMISTYCZNE!!!!!Widac glowna zaleta obecnych politykow jest cynizm

    Dobre 0

  31. Stanisław pisze:

    Tylko normalność jest w cenie.Oszołomostwa w rodzaju IV RP nawet KK w Polsce nie pociągają a trudno uznawać KK za pozostałość komunizmu prowadzoną ręką mistrzów. Kto jest normalnością mniejszość czy większość ?

    Dobre 0

  32. rjk pisze:

    Wszedzie „moskiewscy agenci”,potomkowie Arpadow z z Berlusconim na czele.Nie ma jak czujnosc rewolucyjna.

    Dobre 0

  33. Jarosław O. pisze:

    Panie redaktorze, śledzi pan wydarzenia polityczne, procesy historyczne a pointy brakuje.
    Dokąd zmierzamy z tym fałszywym mitem „demokracji”?

    Dobre 0

  34. AZ pisze:

    Niestety. Nie mogę zrozumieć, jak to się dzieje, że Polacy zatracili „instynkt samozachowawczy”? Dzięki za ten niedzielny tekst, Panie Redaktorze.

    Dobre 0

  35. voit pisze:

    był pan prezesem telewizji i czy doprowadził ja pan do rozkwitu?raczej nie a zatem więcej
    pokory przy wypominaniu cudzych błędów – eunuch też wie jak i co z tego ……..

    Dobre 0

  36. megi pisze:

    Najwyższy czas na ponowne dojście do władzy PiS aby wreszcie uwolnić się od KLD, UD, UW, PZPO i uwolnić inicjatywę ludzi z Polski.

    Dobre 0

  37. leon pisze:

    Dodam gospodarka, bańki oraz nawet marki rodowe Węgier zostały sprzedane zagranicznym koncernom. Jest dowcip, że na Węgrzech, węgierskie zostały wyłącznie Węgierki i Węgrzy.To samo zamierza czynić herr Tusk ze swoim dworem, skutek będzie taki sam. A nas na zielono, bezrobocie systematycznie rosnie 13% ponad 2mln. dług rośnie lawinowo, wpływy do budżetu maleją, brakuje na wszystko, nie wspomnę o służbie zdrowia (poczyniania rządy Tuska to realizowanie hasła znanego za komuny, popierajcje partię czynem, umierajcie przed terminem). A Słonce Peru Tusk jedzie na Węgry grać w piłkę z ich premierem(który powiedział kłamałem, rano, w południe, i wieczorem) chyba po dodatkowe instrukcje, baluje na galach salonu, i urządza ciągłe igrzyska z prawyborami, Palikotem, Gowinem, Sekułę itd. A chmara dworskich dziennikarzy, (dołączyli do nich aktorzy i kabarety), karnie mu służy, karniej jak za komuny komunistom.

    Dobre 0

  38. Kaszmi pisze:

    Nasz świat ( krąg cywilizacyjny) zdominował cały świat. Każda dominacja prowadzi do pychy,a pycha do klęski. Wiara w siłę posiadanych środków materialnych niszczy inne niematerialne potrzeby ludzi . Powoli przestajemy być światem rodzin i narodów wzajemnie konkurujących i w ten sposób rozwijających się a stajemy się konsumującym stworem zdychającym z przeżarcia . To widać na każdym kroku, a w polityce w szczególności, gdzie wynajęte przez korporacje marionetki mają sprawnie zabezpieczyć żarcie i wydalanie i nic po za tym . Politycy-mężowie stany będą eliminowani bo przeszkadzają. Świat należy do korporacji a tym muszą rosnąć słupki.

    Dobre 0

  39. Jerzy Zak.43 pisze:

    W tekscie wyzej powinno byc oczywiscie Walmart a nie Wall-Mart ,okazuje sie ze tyle razy mozna wchodzic do sklepu i nie zapamietac nazwy.

    Dobre 0

  40. Jerzy Zak.43 pisze:

    Na kazdego satelite znajdzie sie jakis inny sposob mimo ze ukryl sie za tarcza o nazwie NATO lub UNIA EUROOEJSKA.Sprytne Kaczory graly troche na nosie moznym w unii.Polityka wygladala na siermiezna ale w miare skuteczna.Z grupsza mozna opisac ,graja w karty przy stole nas tam niema weszlismy dosalonu za pozno ktos wyszedl do ubikacj my siadamy na lawke ,on wraca krzyk, zwalniami mu miejsca ale sami siedzimy i dalej sie rozpychamy.Na naszym podworku pozwalamy na kopanie jam Lwu ktory bedzie patrzyl na lewo i prawo.
    .Wielki Lew chcial ustawic drogie zabawki trzeba bylo mu moscic gniazdo tym bardziej ze tygrys ze wschodu ryczal groznie a z zachodu robil dobra mine do
    zlej gry.Z Wielkim Lwem bylismy na wojnie w Iraku ,dobra byla wojna dla naszych rycerzy ,zamiast pic wodke w koszarach ,w Iraku wielki Lew nie wymagal wiele a mysmy sie uczyli.Trzeba bylo nam siedziec do konca i pchac sie z nim na defilade zwyciestwa .W gniezdzie wielkiego Lwa urzeduje inny moze nawet bardziej sklonny pozwolic nam na udzial w defiladzie i wynagrodzic za trudy i na pewno by uwierzyl ze nasi rycerze nie moga byc w Afganistanie, mamy ich malo ale jesli wielki Lew nie potrzebuje w Iraku to nasz honor rycerski kultywowany od wiekow nie pozwala opuscic przyjaciela.Kaczory poszly przegnane w zarosla.Jeden jeszcze ma gniazdo pod zyrandolem tylko pozostalo mu mieszanie w nominacjach jeneralow wojska i policji,robi sie cwany ,wygladzil piorka i nawet nie nabral sie na trik Glownego Ksiegowego oby podzyrowal: wielkie oszczedzanie; czyli ciecie zoldu dla rycerzy w wojsku i policji-i tak spadnie na niego wina.
    Gdy doszedl Tusk do wladzy wielki zwiastun zmian znalazl fachowcow od polityki .Radek nie usiadl na lawce gdzie wepchaly sie wstretne kaczory maniery oxfordzkie i plaszcz by ulegl zgnieceniu.Irak to ;be; Afganistan to przygoda pamieta to z czasow mlodosci(moze jego przygody maja sie tak do realiow jak Kapuscinskiego).Aby jakas niemiecka gazeta nie nazwala Tuska burakiem mianowal Wezyra wszelkich autorytetow Bartosza Szewskiego ktory jak to ludzi bliscy sadu ostatecznego wybaczyl niemaszkom wiekszosc grzechow,gdyby zabili ojca Kaczorow w powstaniu tez by zapisal na plus bo Kaczory nie rozumieja zeby wciaz przypomiac sprawki kulturalnego narodu i wszedzie mocowac tablice.
    Czasy sie zmienily Niemcy daja pieniadze na sciezki rowerowe ,nawet daja duzo na autostrade wschod-zachodp beda po niej proly samochody z maszynami do Rosji.Gofiarze z Platformy krzyczeli Vivat Europa wszystkie ciemnogrody zostaly zakrzyczone ,pastwiono sie nad Kaczorem ze zwleka z podpisem.Dlugopis okazal sie ostrozny bo sie zepsul.Teraz nastaly inne czasy.U wielkiego Lwa nastal kryzys,wywiozl wszystkie maszyny do Chin brakujace zamawial u Niemca w czym dawal duzo pacy sasiadom.Teraz juz nawet Chiny potrafia robic te podrobki.Wielcy demokratyczni Carowie ze
    wschodu zazdroszcza Chinom okazalo sie ze pospieszono sie zobalaniem SOJUZA
    Chinski plan modernizacji mozna skopiowac nawet rok temu w Moskwie uczyl tego glowny Wezyr Chin.Ogloszono wielki plan modernizacji Angela,Sarkozy,Bertulsconi maja klopoty pomoga lepiej modernizowac Rosje niz placic bezrobocie.Dlatego w Kalingrodzie wymyslono nawet Solidarnosc odblokowano zalew wislany ma to byc Hongkok pod wspolnym zarzadem Niemiec i Rosji, Bialorus bedzie wielkim magazynem skladowym.Kraj Nadwislanski bedzie autostrada i trasa kolejowa zas fabrki z niego przewiezie niejaki Frasyniuk i znajda sie na Ukrainie w czym Polacy pomagaja niasac ogien sztafety europejskiej.Co robi wielki Lew za oceanem-laboratoria pracuja pelna para,nanotechnologie zmienia oblicze tego kraju,powstaja nowe zrudla energii ,nawet chca pokryc moj dom folia ktora dostarczy energii elektrycznej,elektrownie atomowe mozna bedzie kupowac w WALL-MART itp.Potrzeba znowu slac tu szpiegow.
    Wszystko co napisalem juz sie stalo i jest duze prawdopodobienstwo stania.\
    sie.PS.Uwazam ze nie trzeba parytetow kobiecych -Pani Krystyna Grzybowska -jest najbardziej kompetetnym komentatorem spraw politycznych-pisze w Gazecie Polskiej.

    Dobre 0

  41. KGB Zyje pisze:

    Ten sam scenariusz postkomunistycznych zmian w przynajmniej dwu krajach, sugeruje ten sam kierowniczy osrodek, KGB.

    Dobre 0

  42. ebd pisze:

    Jeśli jedyna alternatywa w zamian za posłuszne wysyłanie wojsk do przejmowania kurków z ropą nazywanego wojną z terrorem zrzeka się utrzymywania 40-letniego herkulesa, to Polacy wybierają poklepywanie po plecach — od tego przynajmniej nie giną ludzie tylko dlatego, że pewnemu krajowi nie opłaca się eksplorować złóż na Alasce.

    Dobre 0

  43. NIHIL pisze:

    Panie Wildstein, Wiktor Orban to z całą pewnością nie jest odpowiednik J. Kaczyńskiego. Różnic między nimi jest wiele. Orban jest inteligentny, Kaczyński nie jest. FIDESZ należy do Europejskiej Partii Ludowej, partia Kaczyńskiego nie należy. Orban bywa skuteczny, Kaczyński jest zupełnie nieskuteczny itd.

    Dobre 0

  44. kici pisze:

    znowu nic o GW … Eeeeee…

    Dobre 0

  45. Kazio pisze:

    Myślę, że europejskie ośrodki przeraża nie to , że socjaliści stracą władzę, ale to, że do fatalnego stanu gospodarki Węgry mogą sobie zafundować ostry konflikt ze Słowacją i Rumunią (co już było za poprzednich rządów Orbana). Tych konfliktów Unia słusznie boi się najbardziej.
    Jak wyglądałaby Polska bo dwóch kadencjach Millera trudno powiedzieć bo do tego trzeba być wróżbitą (Pan Redaktor W. zapewne jest!) Natomiast dzięki Bogu mamy rządy Tuska i na tle Europy (zwłaszcza Wschodniej) wyglądamy całkiem dobrze. I oby tak dalej!

    Dobre 0

  46. dąb-rozwadowski pisze:

    Węgry stanowią dla Polski dobry punkt odniesienia i w niektórych aspektach przypominają ją w sposób wręcz zdumiewający. Victor Orban gdy Fidesz był u władzy pojechał na obóz zimowy czwartoligowej węgierskiej ekipy(tak podały serwisy) i obrady rządu zostały zawieszone!.Toż to dobry punkt odniesienia.Napastnik Donek jak kupi właściwe obuwie skrzydłowemu karpunikowi to se z bratankami pogadają.

    Dobre 0

  47. observer pisze:

    o biedna Europo – NKWD wyrolowalo cie i wprowadzilo trojanskiego konia w postaci postkomunistycznych krajow. moze nie jest jeszcze za pozno – obudzcie sie.

    Dobre 0

  48. Świadek pisze:

    Sytuacja staje się gorsza niż za czasów ZSSR, ponieważ Zachód coraz bardziej przypomina komunistów, z ich skłonnością do zawłaszczania i narzucania – tyle, że pod maską monstrualnej hipokryzji. Kraje z byłego bloku komunistycznego nie tylko, że nie mają się na kim oprzeć w walce z pozostałościami po komunistycznym systemie, ale wikłane są przez „postępowy” zachód w coraz to bardziej absurdalną i wręcz toksyczną ideologię i praktykę! W zasadzie powinny
    się razem i solidarnie temu przeciwstawić!

    Dobre 0

  49. mili pisze:

    „Komuchy won na smietnik Historii!”
    Ani Wegry, ani Polska tak nie zawolaly, wiec mamy problemy.
    Mamy „ludzi honoru”, ” autorytety moralne”, „elyty salonowe”, „niezalezna prase”,
    „inteligentne przekaziory”, ” niezaleznych dziennikarzy”, mam dalej wymieniac?
    To ostre przerysowanie, ale jak panowie Wildstein i Ziemkiewicz dostana zakaz publikacji,
    to znajde stara kose.

    mili

    Dobre 0

  50. Andrzej pisze:

    Ciekawe kiedy u nas ludzie się połapią, że to cybernetyka społeczna z elementami medialnego prania mózgów? Z perspektywy Brukseli Polska, Węgry i Czechy to jeden obszar. Możliwe więc, że mają jednolitą strategię symulacji władzy politycznej w naszych krajach. A to bardzo pouczające, bo wtedy jest wielce prawdopodobne, że uczą się na przykładach. Nie dziwi więc romans PO z pewnym Romanem G. bo trzeba „oszołomom” odebrać trochę głosów. Nie zdziwi także rychły „profilaktyczny” atak na PIS. Jeszcze nie wiadomo jaki, ale do wiosny coś wymyślą.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.