Donald Tusk nie może kandydować na prezydenta, gdyż musi pilnować partii. Jest jak ojciec, któremu „córka się puszcza, jeden syn jest upośledzony, a drugi obrabia kioski”. Tak malowniczo zilustrował sytuację lidera PO Ludwik Dorn, przewodniczący Polski Plus
Można zastanawiać się nad właściwością obrazowania Dorna, ale nie można odmówić mu barwności, która ożywia naszą zuniformizowaną politykę. Zresztą kwiecistość języka byłego marszałka Sejmu nigdy nie przekracza granicy chamstwa, w którym specjalizuje się człowiek ze świńskim ryjem i gumowym penisem, ważny polityk PO, Janusz Palikot.
Wypowiedź Dorna wywołała jednak oburzenie nie w szeregach PO, ale pośród strażników poprawności politycznej z TVN 24. Program „Polska i świat” poświęcony był w dużej części potępianiu Dorna za… obrażanie niepełnosprawnych. Do seansu potępienia wciągnięci zostali ich opiekunowie i obowiązkowi eksperci. Chór domagał się przeprosin.
Na czym polegała zbrodnia Ludwika Dorna, nikt nie wyjaśnił. Przecież nie wyśmiewał on kalek (wiem, że tego słowa nie wolno używać), ale wskazał jedynie, że wymagają szczególnej opieki. Czy nie zgadzają się z tym poprawni? Czy więc chodzi o to, że w ogóle o kalekach mówić nie można? Przecież ich kłopoty winny być – i są – nagłaśniane.
Ten, wydawałoby się, mało ważny obrazek pokazuje obłęd, w którym grzęźnie poprawność polityczna. Nieustanne tropienie, czy aby jakaś wypowiedź lub zachowanie nie obraża jakiejś „mniejszości”, nieustanne cenzurowanie wypowiedzi. Prawdziwa współczesna inkwizycja.
Poprawność nie obejmuje jednak wszystkich. Realne obrażanie religii katolickiej albo katolików dokonywane jest pod szyldem eksperymentów religijnych i obrony wolności słowa. No, ale katolicy są większością, a większości żadne specjalne prawa nie przysługują.
Poprawność jest wygodna dla dziennikarskiej masy. Nie trzeba myśleć, a wystarczy sprawdzać wypowiedzi z księgą poprawnościowych zapisów albo reagować na zasadzie skojarzenia. Przytoczony przykład pokazuje, że działa ono już na zasadzie warunkowego odruchu.








Mm Pan, jak zwykle, rację, Panie Redaktorze. No może z małym wyjątkiem: katolicy (nie mylić z formalne ochrzczonymi!) w Polsce stanowią już wyraźną mniejszość (rzędu 20-30% w zalezności od diecezji) i może wreszcie też powinni zasłużyć na takie same prawa do wyrażania swoich poglądów, jak np. geje…
Panie Redaktorze
Odnośnie krytyki politycznej poprawności i jej opłakanych skutków dla debaty publicznej – całkowicie się z Panem zgadzam. Sam używam bez obawy i ochoczo takich słów, jak np. „Murzyn” czy „kaleka” – nie widząc w tym nic obraźliwego.
Ale … spójrzmy na kontekst wypowiedzi Pana Dorna.
“córka się puszcza, jeden syn jest upośledzony, a drugi obrabia kioski”
Nie uważam, aby Ludwik Dorn celowo chciał obrażać ludzi kalekich, gdyż kultury osobistej nie można mu odmówić. Jednak umieścił figurę kaleki pomiędzy rodzajem „zakał rodziny” czy kanalii wręcz. Oznacza to, że stygmatyzuje taką osobę jako negatywne obciążenie rodziny, kogoś „do poprawki”, zagrożenie, kogoś obniżającego prestiż rodziców czy rodziny jako takiej. Może dlatego to jest krzywdzące.
Wczoraj TVP INFO około północy pokazała świetny film dokumentalny na czym polega demokracja w wydaniu IZRAELSKIM na okupowanych terenach.
Czy poprawność polityczna nie pozwala wyemitowac tego filmu w przyzwoitych godzinach oglądalności ?.
Wiadomość z ostatniej chwili. Nasz musi kandydować.
Partia polityczna PiS, zdecydowany faworyt we wszystkich wyborach, postanowiła wyłonić kandydata na prezydenta RP w prawyborach. Partia przedstawia dwóch kandydatów:
1. Lech Kaczyński
2. Kaczyński Lech.
Obaj są znakomici, chociaż jeden gorszy od drugiego. Przedstawiamy to w tak skromny sposób, ponieważ, jest oczywistą oczywistością, że jeśli jeden jest gorszy od drugiego, to drugi jest lepszy od pierwszego lub na odwrót.
Prawybory odbędą się na specjalnej konwencji, w której wezmą udział delegaci kółeczek PiS. Oto jej program:
1. Powitanie delegatów przez Prezesa PiS i wyjaśnienie im, dlaczego dwaj kandydaci sa lepsi od jednego;
2. Prezentacja kandydatów przez aklamację delegatów;
3. Dyskusja nad kandydaturami przez aklamację delegatów;
4. Powołanie Komisji Skrutacyjnej;
5. Głosowanie delegatów, którego dokona Prezes w ich imieniu;
6. Liczenie głosów przez Komisję Skrutacyjną;
7. Ogłoszenie wyników;
8. Wystąpienie wybranego kandydata meldującego Prezesowi o wykonaniu zadania, które zostanie wykonane w przyszłości;
9. Zamknięcie konwencji.
Szczegółowe sprawozdanie z konwencji będzie można przeczytać w dzienniku „PiSpolita” w przeddzień prawyborów, usłyszeć w RM i zobaczyć w telewizji „Trwam”. Wcześniejsze ogłoszenie sprawozdania ma na celu uniknięcie machinacji ze strony „Gazety Wyborczej” i innych sił postkomunistycznych.
Coś w tym jest!
Ostatnio zadziwiło mnie gdy hałasujący imprezowicze tłumaczyli się „w końcu są ostatki”. No, były! Tylko czy w Wielki Post będą pościć? Nie, będą dalej imprezować aż do Świąt!
Tak więc nie wolno obrażać żadnych zboczeńców ani głupków, ale można do woli jeździć po normalnych wmawiając im nienormalność!
To nie taki znowu obłęd, w USA np. jest to o wiele bardziej rozwinięte – chodzi
oczywiście o kasę i to bardzo dużą, innego rodzaju profity też pewnie wchodzą w grę, a u nas od dłuższego już czasu wszystko zmierza w tym kierunku.
‘syn uposledzony’ to oczywiscie Palikot. Mysle, ze taka metafora jest do przyjecia – mnie to nie razi
pzdrw
soso
Winston napisał:
18 lutego 2010 at 12:30…
Wie Pan, kiedyś jeden Hiszpan mówił do mnie po angielsku, ja odpowiadałem mu po niemiecku i dobrze się rozumieliśmy… Słuchacze kulali się ze śmiechu, tylko taki jeden siedział nadąsany…
@Krol53
Napisałeś odnośnie terminu „wykształciuch”:
„I oto, między innymi, mam pretensje do Dorna! Użycie przez niego, spowodownego zapewne chęcią bycia oryginalnym i “kolorowym” (jeszcze jedna wada) za wszelką cenę, złego tłumaczenia z rosyjskiego…”
Jak trafnie przetłumaczyć Sołżenicynowskie „образованщина”? To istotnie problem! Spójrzmy jednak na sprawę pragmatycznie – znacznie większy problem w tym, że u nas Polsce obrazowańszczina liczna dosyć.
Pozdrawiam serdecznie!
PS Pewnie to niezbyt nieistotne, ale „wykształceniec” jednym jednym ze stosunkowo niewielu słów, jakie rymują się z „Zieleniec”.
@Kapelusznik
Twój (wszak jesteśmy -per ty?) komentarz świadczy o tym, że Darwin się mylił, lub, że wyjątki potwierdzają regułę.
Dorzucę tylko, pewien aneks, do Twojej opinii na temat Największego Romana w naszej historii, Wesołego Romka z domkiem na przedmieściu, nie licząc.
Abstrahując od samych haków, które są synonimem słowa fakt, ale tylko wtedy gdy mowi o nim, któryś z Kaczyńskich, razem czy z osobna, bohater twojego komentarza ma osobliwe poczucie godności. Można je , nieco metaforycznie, przedstawić sytuacją gdy awanturujący się w lokalu gastronomicznym (z wyszynkiem lub bez), zastanie wyproszony przez obsługę, w skrajnych przypadkach brutalnie – podnosi się, ” z godnościom i kulturom osobistom”,otrzepuje wdzianko, i oddala się w sobie znanym kierunku, konstatując – to niegodne mnie towarzystwo, wychodzę!
Pozdrawiam!
Co autor chciał powiedzieć ? Czy dzieci budzą zatroskanie Dorna ? Nie !
Jemu chodzi o ojca,który nie wiedzieć za co,jest ukarany takimi dziećmi
i musi z tego powodu niezmiernie cierpieć.
Podobnie musi cierpieć Tusk.Zrezygnował przecież z kandydowania, tylko
po to,aby jeden, z jego kalekiej trzódki,mógł się jeszcze bardziej wzbić
w górę.
Czy można Dornowi mieć to porównanie za złe ?
Ciekawym uzupelnieniem do obledu poprawnosci, ktoremu pare dni temu ulegl rowniez Wildstein w przypadku hakow Kaczynskiego jest wypowiedz Krasnodebskiego w Rzepie.
To, ze antypolskie media wydawana przez Niemcow i GW w ten sposob zaatakowaly Kaczynskiego nie powinno dziwic. Przeciez czekaja rozpaczliwie na szanse przykrycie afery hazardowej.
To, ze jednak niektorzy a wlasciwie prawie wszyscy redaktorzy Rzepy rowniez jemu ulegli, pokazuje, jak dalego psychoza, a wlasciwie obled, stadnego myslenia siega:
http://www.rp.pl/artykul/9133,435683_Krasnodebski__Hak_na_Kaczynskich.html
Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam.
koleś napisał:
18 lutego 2010 at 08:52
Mistrz Samogłosek Przeciągłych typu “e” i “y” Ludwik Dorn, powinien wpierw zatroszczyć się o własne zęby – bo jak wierzyć w dobre intencje człowieka, który, jeśli o siebie nie dba, to o mnie ma zadbać? Żart chyba!
Ludwik Dorn mówi niechlujnie, przeciąga, stęka …………
————————-
W PO jest tak wielu kalekow jezykowych, ze na miejscu „kolesia” 100 bym sie zastanowil wywolujac ten temat.
Zacznijmy od Tuska. Zwracanie sie do dziennikarzy na briefingach per „wy”.
Zwrotu Szanowni Panstwo, czy po prostu grzeczne prosze panstwa – nie zna nasz maly historyk. Wali zawsze na „wy”. wy to, wy tamto !! co za sowietyzm, ohyda.
Albo jezyk angielski pana Tusk’a. To dopiero kabaret, pycha !! -zwlaszcza „live” bez kartki. Tarzam sie ze smiechu – bo to j. angielski Nikodema Dyzmy, taki samiutki !!!
Moja rada, Tusk’emu przysluguje prawo jako premierowi poslugiwac sie jezykiem, ktory dostatecznie opanowal. W moich kryteriach oceny jego zdolnosci jezykowych – , choc uliczny – jest to TYLKO j. polski.
Angielski niech zostawi tlumaczom i zdolniejszym od siebie.
@Kambei Shimada
Cyt : „Może dlatego tak to rozjusza wykształciuchów, którzy myślą, że “wykształciuch” to znaczy “człowiek z wyższym wykształceniem”.
I oto, między innymi, mam pretensje do Dorna! Użycie przez niego, spowodownego zapewne chęcią bycia oryginalnym i „kolorowym” (jeszcze jedna wada) za wszelką cenę, złego tłumaczenia z rosyjskiego spowodowalo nagonkę na PiS. Gdyby użył , funkcjonującej obok, formy „wykształceniec”, nie narobiłby szkody swojemu ugrupowaniu.
Wykształceni wiedzieliby o co chodzi, wykształciuchy, wzięłby to za pochwałę, jakąś wyższą formę inteligencji, mędrca nad mędrcami, i zamiast się obrazić, wygłaszaliby peany na cześc Pana Posła!
A, co do komentarza. Pełna zgoda!
Pozdrawiam!
Szanowny Panie Redaktorze,
tzw. poprawność jest tutaj zapewne jedynie środkiem w walce z kimś, kto może nie tyle zagraża Najlepiej Wypadającej W Sondażach Partii, co pozwala sobie bezceremonialnie na Jej recenzowanie. Zwracano już na to uwagę we wcześniejszych wpisach.
Zresztą, poprawność potrafi być także orężem w ręku – niepoprawnych!
Przykładem służę. P. Roman Giertych doniósł – w Rzepie zresztą – iż p. Jarosław Kaczyński zareagował onegdaj „purpurą” na propozycję wpisania do ustawy praw „konkubinatów jednopłciowych”. Jest oczywiste, że przekaz ten trafi – purpurowo na białym – do ogółu poprawnie myślącej publiczności, w szczególności do bezpośrednio zainteresowanych takim wpisem do ustawy. Jasne też, że nie przysporzy to p. Kaczyńskiemu popularności w tej części społeczeństwa. P. Roman Giertych jest wszakże, o ile mnie pamięć nie myli, bardzo mocno niepoprawny akurat w kwestii związków jednopłciowych, że o proponowanym przezeń onegdaj zakazie ich propagowania jedynie wspomnę. No tak, ale jest to fakt – określmy go w ten sposób – podrzędny. Nadrzędny wydaje się być tutaj inny bezsporny fakt – p. Roman Giertych nie lubi zbytnio p. Jarosława Kaczyńskiego.
Zostańmy jeszcze przy działalności publicznej p. Romana Giertycha. Otóż – jak wiadomo – oskarżył on p. Jarosława Kaczyńskiego o działalność „hakową”. Dzielność tego oskarżenia wydaje się być spora, bo brak chyba jakichkolwiek dowodów – no ale jak się ma dowody, to każdy umie być twardzielem, prawda?
Niektórzy powiadają, że Platforma Obywatelska przeżywa teraz pewne kłopoty i p. Roman Giertych idzie jej po prostu z odsieczą (atakowanie przeciwnika to też forma obrony). Jeśli tak istotnie jest, to absolutnie nie rozumiem krytyków p. Romana! Jest on przecież z zawodu adwokatem i jako taki często z pewnością występował jako obrońca, zapewne nawet w bardziej beznadziejnych przypadkach! Przypomnijmy w tym miejscu elementarną zasadę – każdy, nawet ktoś w najbardziej oczywisty sposób łamiący zasady, ma prawo do obrony! I niczego nie zmienia tu fakt, że Platforma Obywatelska ma bardzo licznych obrońców, skupionych w Zespołach Adwokackich położonych m. in. przy ul. Czerskiej i ul. Wiertniczej. Są to po prostu – obrońcy z urzędu. Oni muszą, i już. P. Roman Giertych natomiast niczego nie musiał – jest więc obrońcą z wyboru. Własnego.
Z poprawnością, wszelakiej maści, trzeba walczyć na każdym polu i najlepiej metodą ośmieszania „swołoczy”, że określę tałatajstwo to słowem kryminalisty S. W przeciwnym wypadku w\w zamkną nam buzie, sami zaś wrzeszcząc z każdego zaułka. Zauważcie jak niektórym wszystko kojarzy się z prawicą, Kaczyńskimi, PIS-em…, zboczeńcy czy z obowiązku? Pozdrowienia dla p. Wildsteina, tak trzymać!
Ludwik Dorn o PO. „Tusk jest jak ojciec, który nie chce opuszczać rodziny, bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony…” Ludwik Dorn zaskoczył wszystkich. Odnosząc się do decyzji Donalda Tuska o niestartowaniu w wyborach prezydenckich powiedział, że motywem, który kierował premierem, nie jest dobro Polski, ale strach o to, co dzieje się w szeregach Platformy Obywatelskiej. Tusk jest jak ojciec, który może wyjechać na pięcioletnie wakacje, o których marzył przez całe życie, ale nie chce opuszczać rodziny, bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony, drugi kioski obrabia, bratowa ciężko chora, a szwagier ma kasyna – mówił Ludwik Dorn w jednej ze stacji TV. Zdaniem przewodniczącego koła poselskiego Polska Plus „bez Tuska Platforma rozejdzie się jak wszy po kołnierzu, albo zejdzie na psy, albo zaczną się tam po prostu zarzynać”. – Pan premier zobaczył przy okazji afery hazardowej, jaka jego partia naprawdę jest – mówił
Można nazwać język jakim posługuje się Ludwik Dorn tak, jak pan to nazywa, “kwiecistym”.
Można nawet wybaczyć mu arogancję z której słynął, gdy był ministrem najważniejszego resortu, a potem marszałkiem sejmu i kuluary sejmowe wykorzystywał jako miejsce spaceru dla swojego psa.
Moża powiedzieć, że bywał oryginalny, gdy udzielając wywiadu, przed kamerą, zamiast odpowiedzi kazał dziennikarce obserwować mowę swojego ciała i słowa zastępował wzruszeniem ramion.
Ale dlaczego histeryzować, gdy nie wszystkim jego publiczne występy przypadają do gustu?
Standardy i normy łże Platformy!!! Pewien Fircyk – bez krępacji. Cud obiecał POlskiej nacji. Trafnie uznał: lud to kupi. Wielce ciemny, mocno głupi. W PeO młodzież uwierzyła. Do urn wartko POdążyła. I we Wronkach i w Pułtusku. Dali głos Donaldu Tusku. No nareszcie, jest nadzieja. Naród wybrał czarodzieja. No i w końcu stał się cud. Czary mary, są afery, wyszedł SMRÓD ..” Biedna nasza Polska cała, POpaprańców se wybrała. Teraz płacze, klnie i szlocha. Donek ludu już nie kocha. Ci co cuda ogłaszali, wrednie naród oszukali. Ci co w cuda uwierzyli, se kłopotów przysporzyli. Wiersz dobry ale nie mój. Przepraszam za drobne w nim moje zmiany i pozdrawiam nieznanego mi autora!! ” … słowom naszym, Zmienionym chytrze przez krętaczy, Jedność przywrócić i prawdziwość : Niech prawo zawsze prawo znaczy, A sprawiedliwość – sprawiedliwość . ” –JULIAN TUWIM
Nareszcie jakiś Pana artykuł, z którym się całkowicie zgadzam.
Elucidatorowi serdeczne gratulacje!
@ Homo homini…
Czy pan umie czytać ze zrozumieniem.Wypowiedź Dorna nie dotyczyła niepełnosprawnych lecz mentalności Tuska. U pana z informacją jest jak w Radiu Erewań.
Oczywiscie, że p. Dorn nie wyśmiewał się z kalek, ale dał okazję tzw. autorytetom moralnym i poprawniakom politycznym do faryzejskiego gorszenia się – gorszy się najgorszy, to cechuje obłudników.
Mam wrażenie że tzw,, Salon,, czyli ludzie biorący wzory maślowe z GW , nigdy nie zrozumieją felietonu red. Wildsteina i jego toku myślenia.Salon nigdy nie zajmie się przeszloscią Wałęsy bo dla sanonu to ikona.Salon czyli PO nigdy nie pozwoli żeby ludzie dowiedzieli się jak wyglądały prywatyzacje za min. lewandowskiego, obecnie komisarza w Unii Europejskiej.Salon walczy z wartosciami chrzescijańskimi.Salon popiera Jurka Owsiaka czyli tzw,,róbta co chceta,,Salonu nie interesuje przeszlość polityków, czy aktorów ,pisarzy takich jak Tw Szczypiorski.Polecam książkę Waldemara Lysiaka Rzeczpospolita kłamców SALON..to doskonala książka która obnaża Salon.Panie red. Wildstein jest pan ikoną dziennikarstwa.
Marna jest kondycja religijna Polaków, jeżeli to prawda, iż atakuje się religie, katolickość Polaków, a stado owieczek nic na to. Rozumie, że tylko Pan to zauważa, a cała reszta nie. To utwierdza mnie w przekonaniu, że jest Pan właściwą osoba na niewłaściwym miejscu.
Pozdrawiam
Jedyną grupą społeczną którą wolno bez ograniczeń poniżać, wyzywać, obrażać w wolnej Polsce są katolicy.
Niestety taka jest prawda.
@ petrek59 napisał:(17 lutego 2010 at 23:40)
„Masz rację Bronku.
Politykom prawicy trzeba pozwolić mówić. (…)”
i dalej wyliczył – jak stary pieniacz – tylko osiem skrupulatnie zanotowanych wpadek typu słynne ‘wykształciuchy’. Kiepsko z pamięcią, opuściłeś Pan jeszcze inne słynne wpadki polityków prawicy – prawda – liberalnej: „bydło”, świński ryj etc.
p. Dorn objasnil postepowanie P.Tuska i jego propagandzistow bardzo obrazowo. Chwala mu za to. Poprawnosc musi obowiazywac po obu stronach. Przeciez wiekszych chamow jak w platformie i w srod jej zwolennikow trudno znalesc w innej partii.
Panie Bronisławie,
Niech Pan sobie wyobrazi, że jest Pan osobą lekko niepełnosprawną umysłowo, nie na tyle jednak, by nie rozumieć takiej wypowiedzi – i nagle Pan słyszy, że Pańska niepełnosprawność zostaje wymieniona „na jednym oddechu ” i zrównana z „puszczaniem się córki” i „obrabianiem kiosków” – jak Pan by się poczuł ???
Wielki szacunek dla Pana Dorma, że w tym POpapranym świecie absurdów i zakłamania zachowuje „zdrowe” proporcje. Od kiedy powstała niejaka stacja TVN, życie medialne w Polsce dosięga dna. Wszelkiej maści karierowicze, hipokryci, dyspozycyjne buraczane głowy, wazeliniarze lgna do tej stacji jak pszczoły do miodu. Natomiast odbiorcami są najczęściej ludzie młodzi, których bardzo łatwo oszukać i wmówić największą nawet bzdurę, a także ludzie, którzy gdy plują na nich, to mówią, że deszcz pada.
a ja sobie mysle ze ta cala ich (PO) poprawnosc polityczna to zaslona dymna jest po to, zeby nie nazywac rzeczy po imieniu, bo zaraz obraza majestatu i mozna sobie dalej lody krecic w „pedzacym kroliczku” i na cmentarzu na stacji i na lotnisku. W komisji hazaedowej PO pokazala gdzie ma Polakow czyli bardzo geleboko …….w apud. Chlebowski chcial sie z akogos tam pomodlic na cmentarzu i trafil na…….alez szczesci a moze cud……
W Polsce wiadomości życia codziennego kreują w większości dziennikarze typu chorągiewki,tak się ustawiają skąd „wieje”wiatr i kasa, i widzą tylko co dla nich jest słuszne,a gdzie Polska i Polacy?,a ostatnia wypowiedź’betonowego”premiera-niuprawnionego ze względu na swą przeszłość do cenzurowania jakiejkolwiek partii,bo istnieje dzięki grubej kresce-oczerniająca kilka milionów Polaków,i co ?nic,cisza!
No i słuszne jest potępienie tych ciotek poprawności z innych mediów. Ja BW, złodziej, upośledzony syn …. oraz … (wpisać cokolwiek ślina na język przyniesie), nie widzę w tym nic złego, więcej jestem dumny z tego że jestem chamem i wszelkie potępienie używania słów jak wyżej uważam za obłęd.
Tak więc po stwierdzeniu, że BW jest zdrowy, do sprawdzenia pozostaje zdrowie Rzepy. Wszystko wskazuje, że też cieszy się nieustającym zdrowiem! Obłęd to inni!
@fritz
„Ten, wydawałoby się, mało ważny obrazek pokazuje obłęd, w którym grzęźnie poprawność polityczna. Nieustanne tropienie, czy aby jakaś wypowiedź lub zachowanie nie obraża jakiejś “mniejszości”, nieustanne cenzurowanie wypowiedzi. Prawdziwa współczesna inkwizycja.
*** Ależ nie. Ten obłęd objawie się tylko wtedy, kiedy chodzi w wypowiedzi wszystkich z wyjątkiem Tusk, PO i michnikowszczyzny, co jest właśnie świetnym przykładem “upośledzenia” umysłowego tych środowisk upapranych.
Dornowi można tylko pogratulować.
Tak się składa, że na świecie są upośledzeni.
Określenia tego można również w odpowiednim kontekście używać.
Ludzie, którzy tego nie rozumieją, są upośledzeni.
Tylko jak się nazywa te upośledzenia.. ach, prawda, obłęd umysłowy pewnego rodzaju.
Obrażanie katolików należy do dobrego tonu w tym obłędnym michnikowszczyźnianym świecie.”
Zgadzam się z tym komentarzem w 100% – tak najprawdopodobniej wygląda nasza „rzeczywistość”
Wszystkich oburzonych brakiem poprawnosci mozna by od biedy zrozumiec, gdyby nie te mega hipokryzja i manipulanctwo TVN 24….
@ iwona;
Ja też nie obraziłabym się, gdyby jakaś nawiedzona fanatyczka, wymyslała mi od głupków z powodu popierania PO. Twoi przyjaciele pozwalają ci na posiadanie dziwactw i fanaberii- i tak to potraktuj . Widać oprócz sympatii politycznych masz jakieś zalety.
@ Stan:
Poprawność polityczna nie jest potrzebna. Chyba myli ją Pan z kulturą. Wydaje się, że dzisiaj każdy powinien móc wyrażać swoje poglądy. Czasy wyrazicieli jedynej prawdy – mam nadzieję – minęły.
Jak rozróżnić poprawność od kultury pokazał mi dzisiaj redaktor „Rz”, który ostatnio nie zamieścił mojego komentarza do jednego z felietonów, ponieważ w złych emocjach zawarłam w nim mocno nieeleganckie sformułowanie. Dzisiaj jestem mu za to wdzięczna:)
@ fremmed z 08.13
Dał pan właśnie pokaz poprawności pisząc , ze „nie jest prawdą że u władzy są sami nieuczciwi ludzie”-”Są też zwyczajnie niekompetentni ..”
Prawidłowo pana tekst powinien być następujący:
„Nie jest prawda że u władzy są sami złodzieje. Bądzmy obiektywni. Są też zwyczajni idioci..”
Dostrzega pan różnicę ?
Można pod przykrywką poprawności dowalić dziennikarzom lub politykom ale można też pod przykrywką felietonu o poprawności dowalić nielubianej partii.
Gdyby to miał być felieton o poprawności wystarczyło zacząć od bardziej neutralnego przykładu.
„POstępaki” w natarciu!
Petrek 59 – poparcia ubywa bo ten naród z każdym miesiacem durnieje.
petrek59 napisał:
Masz rację Bronku.
Politykom prawicy trzeba pozwolić mówić. Niech mówią, mówią jak najwięcej to wystarczy. Policzmy obrażonych w 4ej RP:
1. Ci co stoją tam gdzie ZOMO
2. Ci co nie z AK
3. Wykształciuchy
4. Łże elity
5. Małpa w czerwonym
6. Stokrotka
7. Dr Mirosław G.
8. Upośledzeni
Lista wydłuża się, poparcia w sondażach ubywa. Śmiało mówcie dalej.
He, no popatrz tylu obrażonych od 2005 – nieładnie! be i fuj! XD
Ten PiS to na prawdę okropny jest!!!
To w ramach poprawnosci może nie politycznej ale obyczajowiej nie mowmy juz premier RP ale don Vitto , a zamiast partia PO po prostu mafia NIc wiecej nie trzeba dodawac w ramach tej poprawnosci polit.
„Poprawność” sięga już niestety bruku. Dorn i tak był delikatny , ponieważ nie wskazał personalnie w otoczeniu „ojca” , kogo uważa za upośledzonego lub obrabiającego , co prawda nie kioski- lecz państwo ! A wskazanie takich postaci , nie nastręcza specjalnych trudności obserwatorom tzw „komisji” w tym zarówno świadków , ekspertów jak i „komisarzy”.
Sięgnęła już ona -poprawność- wszystkich dziedzin w tym awiacji gdzie pedały są „sterownicami nożnymi” i jedynie rowerzyści jeszcze pedałują. Biblią „poprawności” jest oczywiście wiadomy organa pana Adama M.(ochrona danych osobowych) gdzie bandytę określa się jako „człowieka honoru”, kapuś robi za „ofiarę” systemu, a gienierał za „mniejsze zło”. I słusznie , bo jak kiedyś zeznał na łamach tej gaziety jej naczelny, wstrętna mu jest mowa nienawiści !
Pozdrawiam miłych forumowiczów !!
Pan Dorn, po raz kolejny pokazal, ze jest zwlyklym, nieokrzesanym prymitywem z dyplomem wyzszej uczelni. Tu nie chodzi o obrarzanie ludzi niepelnosprawnych, poglady polityczne, etc. Problem polega na braku kultury i poszanowania dla widzow przez P. Dorna. Pan Dorn nie rozumie, ze kulture osobista wynosi sie z domu. Dypolm uczelni, ani zajmowanie kiedys wysokich stanowisk panstwowych jej nie zastapia. Odnosze wrazenie, ze Pan redaktor takze nie zroumie istoty problemu tej wypowiedzi. Rola dziennikarza jest tepienie wszelkiego chamstwa i prymitywizmu w zyciu publicznym, a nie jego obrona. Mlotek, niezalenie czy jest ze zlota, srebra czy zelaza, zawsze pozostaje mlotkiem.
Poprawność polityczna jest potrzebna choćby po to, żeby pan redaktor mógł się obnosić dumnie ze swoją niepoprawnością.
Jedni za tym, drudzy za tym i dzięki temu jest jakiś ruch w medialnym interesie.
Mistrz Samogłosek Przeciągłych typu „e” i „y” Ludwik Dorn, powinien wpierw zatroszczyć się o własne zęby – bo jak wierzyć w dobre intencje człowieka, który, jeśli o siebie nie dba, to o mnie ma zadbać? Żart chyba!
Ludwik Dorn mówi niechlujnie, przeciąga, stęka i duka jak kiepski uczeń czytający z elementarza (a wszakże to poeta!) – i… ośmieszyć coś lub kogoś jest łatwo (co, panie Ludwiku, jak się czyta o swoim uzębieniu, miłe to, co?), natomiast oczekiwałbym od niego nie złośliwych słów o jego konkurencji (moje stare pytanie brzmi: Czy jeśli Kaśka nawyzywa na Maryśkę, to jest przez to mądrzejsza?), ale propozycji rozwiązań – wszak jest politykiem, prawda? Czy też tylko się za takiego podaje?
@iwona
Zgadzam się. Wystarczy posłuchać hip-hopa aby zrozumieć że język poprawności nikogo już poza tvn24 nie bierze a zwłaszcza młodych. Ten przeszczep z zachodu po prostu się nie przyjął. Nawet w PO język Palikotów czy innych cmentarnych gawędziarzy poprawny politycznie nie jest. Dorn powinien powtórzyć to samo tylko jeszcze dobitniej, jeśli tak bardzo media chcą to z użyciem innych porównań. Na jego miejscu zwołałbym konferencję i przywalił PO z grubszej rury, a że narobili dużo szumu to musieliby to pokazać. To by ich oduczyło zaczepek. Nie tłumaczyć się bo to woda na młyn tej zgrai, tylko walić między oczy – w najgorszym razie okrzykną go skandalistą.
a ja się zastanawiam dlaczego Dorn nie wypowie się o Jarusiu Kaczyńskim podobnie? Przecież „celem każdego lidera partyjnego jest prezydentura” jak przeczytałem na łamach Rzepy.
To dlaczego Jaruś wysyła brata? Boi się przegranej? A może jedna PiS by się rozleciało?