Nie było właściwie reakcji na niezwykle znaczący artykuł Romana Graczyka („TW „Targowska” czyli zawiść i pieniądze„). Tekst na konkretnym przykładzie tak dobitnie przygwożdżał hipokryzję przeciwników lustracji, że odpowiedzieć było im nie sposób.
Historyk, profesor UJ Andrzej Romanowski, któremu wszystko kojarzy się z lustracją, w wykładzie na temat zła tejże posłużył się kolejnym przykładem skrzywdzonego agenta. Skrzywdzoną była adiustatorka „Tygodnika Powszechnego”, a krzywdą odsłonięcie jej „niewinnych” kontaktów z SB, co, jak sugerował Romanowski, mogło doprowadzić do jej śmierci. Twierdzi on, że „polska lustracja to podeptanie ludzkiej godności”, a także przyczyna śmierci samobójczych albo wywołanych polustracyjnym szokiem. Historyk odwołuje się do „pogłosek”. Wykład wygłosił dla Trybunału Konstytucyjnego. Przypuszczalnie więc w następnym orzeczeniu tej instytucji na temat lustracji znajdziemy jego tezy. Wprawdzie są one od początku do końca fałszem i manipulacją, ale Trybunał Konstytucyjny zdążył już dokonać archimedesowego odkrycia, przeciwstawiając prawdę godności przy okazji zakwestionowania lustracyjnej ustawy.
A ofiara lustracji z „Tygodnika Powszechnego”? Umarła w wieku 82 lat bez żadnego widocznego związku z dużo wcześniejszym ujawnieniem, które zresztą bagatelizowała. Donosiła z zawiści i dla pieniędzy. Starała się szkodzić najbardziej, jak umiała, a swoje donosy opatrywała apelami w rodzaju: „dać im porządnie po kulach”. Oto pozytywny przykład wrogów lustracji, dla których każdy staje się męczennikiem, kiedy tylko ujawniona zostaje jego „niewinność”.
Jakieś reakcje jednak były. W „Tygodniku Powszechnym” Marian Stala demaskację przekłamań Romanowskiego nazwał „napaścią” i oburzał się na zbyt ostre sformułowania autora. O meritum ani słowa. Obok Józefa Hennelowa załamywała ręce nad „deptaniem smutnych mogił”. Czy oznacza to, że zmarłych nie wolno oceniać?
Ludzie są śmiertelni. Również dranie. Jest w tym jednak jakaś pociecha.








Szanuję Pana Redaktorze!
„Ludzie są śmiertelni. Również dranie. Jest w tym jednak jakaś pociecha.” Czyżby Pan redaktor rozpoczął samokrytykę?
@ciekawy i smutny
No panowie, ja rozumiem, że jestescie na etacie i koniecznie trzeba przywalić, bo nie będzie premii, ale tym razem to naprawde przegięliście i to zdrowo! Proponuję jeszcze raz przeczytać własne wpisy i w ciszy się zastanowić nad sobą a potem wykrzesać z siebie resztki przyzwoitości oraz odwagi cywilnej i przeprosić publicznie.
Elity III RP napawają mnie już tylko wstrętem, ci obrońcy: czerwonych siepaczy, konfidentów, agentów i TW!
Redaktorzy Żakowski i Mazowiecki zhańbili się broniąc zdrajcy zarzutem, że film nie pokazuje całej prawdy z jej istotnymi niuansami. Żakowski jako przykład przytoczył sytuację, gdy uwięziony Jacek Kuroń napisał list do Jaruzela, a ten łaskawie nakazał zwolnienie. Jakoś kojarzy mi się to z hitlerowskimi oprawcami – często amatorami klasycznej muzyki, którzy nawet w obozach koncentracyjnych tworzyli orkiestry złożone z wybranych więźniów, podczas gdy tysiące innych mordowano bez pardonu.
@ mastep
@Jurek Wawro
Nie emigruj – walcz, bo naszym dzieciom musimy zostawić jakieś w miarę porządne miejsce na ziemi, a nie burdel!
Nie walcz samotnie, szukaj sojuszników i pamiętaj – by ich znaleźć trzeba zrobić lustrację – koniecznie!
Panie Bronislawie,
tak trzymac ,psy szczekaja ale karawana idzie dalej.Ja zdaje sobie sprawe ze polowa albo moze mniej niz polowa moich rodakow ma zrobiona wode z mozgu i dla nich jaruzel ,kiszczak i inni to wsapaniali ludzie ,a plk Kuklinski to zdrajca,ale trzeba pisac moze mlode pokolenie zrozumie.Serdecznie pozdrawiam i wytrwalosci.
Panie Bronisławie,znając niektóre orzeczenia TK trudno mieć wątpliwości co do kolejnych.Ale-od lat nurtuje mnie problem poziomu kadry naukowej wyższych uczelni.Zaczynałam studia na uniw. wrocł.,kiedy jeszcze było tam kilku przedwojennych profesorów,naukowców wysokiej klasy.Nimi słynął uniwersytet,chociaż był im.B.Bieruta.Wtedy wstydziliśmy się tego imienia, dzisiaj ,,kadry naukowej”-ludzi, których największym osiągnięciem jest niezgoda na lustrację.Boją się jej jak przysłowiowy diabeł święconej wody i obnażają w ten sposób żródła swoich naukowych sukcesów.Boją się nadal,mimo że Leon Kieres jako szef IPN bardzo niektórym z nich pomógł, i gotowi zrobić wszystko,by dowody ich draństwa nie ujrzały dziennego światła.I to są ludzie, którzy wychowują młodziez i mają jej dostarczyć rzetelnej wiedzy.Z tych samych zapewne pobudek salonowa pani Ziuta i jej podobni załamują ręce i wylewają krokodylowe łzy.Łączę serdeczne pozdrowienia.
@mastep:
„Nie emigruj – walcz, bo naszym dzieciom musimy zostawić jakieś w miarę porządne miejsce na ziemi, a nie burdel!”
Ja już jestem za stary na emigrację. Dlatego próbuję walczyć.
Ostatnio tutaj: http://www.fronda.pl/jurekw/blog/
zawsze sie klocilem z rodzicami o stan wojenny , do dzis . wiecej takich programow – ludzie zwyczajnie nie wiedza. ludzie chca wiedziec . wiecej takich programow o takich godzinach. „trzech kumpli” , „towarzysz general” wiecej takich programow – wlasnie tedy jest droga do niepodleglosci
prosze Pana, czy pan nie widzi ze czlony PZPR i TW ..to w tym kraju
najbardziej ceniony zasob ludzki na takich stanwiskach jak np: Prezydent RP,
minister w rzadzie itp itd. a jak dzisiaj ladnie wyrazali sie po filmie o ich bohaterze wojciechu J. redaktorzy Zakowski + Mazowiecki..no prosze Pana red-
miodzio..i juz jestem spokojny ze na tych peryferiach zostaniemy
Szczytem hipokryzji jest fakt, że takie artykuły wypisuje osoba, która najgorsze lata 80- te przesiedziała wygodnie na zachodzie z dala od ukochanej Ojczyzny. Też mi bohater.
Po przeczytaniu artykułu Romana Graczyka w „Rzeczpospolitej” (”TW “Targowska” czyli zawiść i pieniądze“) można zapaść w głęboki smutek… Nasuwa się refleksja: jak po marcu 1968 powstało wyrażenie „docent marcowy” tak po 20-leciu III RP pewnie powstanie wyrażenie „profesor okrągłostołowy”…
Panie Redaktorze,
rozumiem, że pociesza Pana szansa nawrócenia choć na łożu śmierci. Ale dla przestępców powinien być uczciwy proces, z możliwością obrony, aby nie było farsy ze sprawiedliwości jaką jest proces społeczny o którym Pan pisze ! Moja konkluzja jest inna, mamy ustrój anty-sprawiedliwości, który a-priori powoduje że dranie idą w zaparte do końca. Mam więc przeciwne uczucia niż Pan ! Z poważaniem !
Red. Wildstein pomstuje:
Na szczytach hipokryzji III RP
Nie było właściwie reakcji na niezwykle znaczący artykuł Romana Graczyka (”TW “Targowska” czyli zawiść i pieniądze“). Tekst na konkretnym przykładzie tak dobitnie przygwożdżał hipokryzję przeciwników lustracji, że odpowiedzieć było im nie sposób
Czemu ten niedouczony polonista nie zerknie do internetu i nie zapozna się z definicją hipokryzji. A jest ona taka:
Hipokryzja (od gr. hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i wyciągnąć z tego jakieś korzyści.
Żaden fragment tekstu Wildsteina nie wskazuje jakoby Romanowski, Stala lub Hennelowa cokolwiek udawali, itd. Red. Wildstein chyba mniema, że jeśli on uważa, że A, a ktoś inny, że nie-A, to ten drugi(a) jest hipokrytą. Gigant publicystyki, jak go ktoś nazwał przez pomłkę, zapewne myśląc zgoła przeciwnie. No i przez to został hipokrytą wedle Wildsteina.
@ R.H
To nie dla każdego są pierdoły, tacy ludzie, LUDZIE-NIEZLUSTROWANI, mieli większy wpływ na życie niektórych, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. I to wcale nie jest nudne, to nie ta kategoria zdarzeń, ja to po prostu wiem.
@tristesse says:
01 lutego 2010 at 21:17
Hennelowa nie była posłanką I kadencji, więc nikt nie może pamiętać jej miny z 1992r.
Niektórzy mogą pamiętać,.Posłanką była.
http://orka.sejm.gov.pl/ArchAll2.nsf/90faebcb8740c764c12568160030aa2d/402b9b8dc7ad2a02c1256815004bfb32?OpenDocument
Dranie są śmiertelni, ale ich drańska mentalność tak głęboko zakorzeniła się w umysłach niektórych przedstawicieli „salonu”, że trudno mieć nadzieję, że dranstwo kiedyś się skończy. Dowiodła tego choćby dzisiejsza dyskusja po filmie o Jaruzelskim emitowanym w pr. I TVP, a prowadzona przez Rafała Ziemkiewicza. Obrońcy „ludzkiej godności”w osobach Żakowskiego i Mazowieckiego tak dramtycznie bronili „człowieka honoru”, że aż popadli w śmieszność, gdy sami deptali przy tym godność autorów fillmu i występujących w nim osób. Z braku argumentów na temat przedstawionych faktów kolaboracji sowieckiego generała, słyszeliśmy o Pisowskiej telewizji, która rzekomo nie miała prawa emitowania tego filmu, o partyjnym do końca, zmarłymniedawno (nie mągącym sie bronić!) prof. Wieczorkiewiczu, czy historyku, który jest niewiarygodny, bo był pułkownikiem w wojsku (Jaruzelski oczywiście zasługuje na wiarę, choć był generałem i I sekretarzem!). Drańswo jest nadal silne i gotowe bronić draństwa, a za ofiarami systemu, frajerami, którzy oddali życie w walce przeciwko komunizmowi, nikt się nie ujmie…
Panie Redaktorze. Właśnie obejrzałem w I programie TVP film o jednym z największych drani, jakich nosi polska ziemia. „Towarzysz generał” zrobił wrażenie nawet na mnie, facecie 60-letnim, który jako student Wyższej Szkoły Morskiej był naocznym świadkiem krwawego czwartku, 17 grudnia 1970r. na końcowym kolejki Gdynia-Stocznia. Jak długo jeszcze jakiś ułamek moich podatków, będzie przeznaczony na utrzymanie zdrajcy „Wolskiego”.
I jeszcze jedno. Skundlenie „salonowców” żakowskich i mazowieckich przekracza granice tolerancji do wygłaszania opinii w „pisowskiej tv”.
Przepraszam za wyrażenie , ale zajmowanie się pierdołami pisanymi przez pana Romanowskiego nie jest w dobrym tonie Panie Bronisławie.
A tak na marginesie , na łamach tego organu widzę jakieś młode twarze z nazwiskami Romanowski i Mazowiecki ? To już takie rodzinne profesje?
Od kapowania i innych draństw to nie umierali, tak?! Teraz na starość im się przypomniało co wyprawiali, kiedy trzeba było swoją ” nadambitną postawę” i chęć lizusostwa ówczesnym aparatczykom pokazać, a samemu się wykazać. Zbierali punkty, większość donosicieli oprócz typowych nawiedzonych komuchów. Taki był wg. mnie główny motyw działań kapusió, donosicieli i różnych takich aktywistów. Wydaje się że, do końca byli tylko drańmi.
Jestem po seansie(w TVP1) dokumentu p.t.:Towarzysz generał” i poza katuszami powrotu do wspomnień z ponurych lat PRL-u, które przecież pamiętam, przeżyłam wstrząs w trakcie przysłuchiwania się dyskusji dziennikarskiej, po projekcji filmu.
Teraz wiem, że powinnam poprzestać j e d y n i e na obejrzeniu filmu! Nadal nie wierzę w to co usłyszałam… Dziennikarze Mazowiecki i Żakowski w y b r a n i a l i W. Jaruzelskiego, wbrew dokumentom z filmu i wcześniej, powszechnie znanym faktom. To jest przecież dalszy ciąg tego słynnego stwierdzenia A. Michnika, że sługus ZSRR, winny m.in. śmierci rodaków w 1970roku i 1981r i represjom stanu wojennego, jest człowiekiem „h o n o r u”! I nie uspakaja mnie fakt, że są to dziennikarze z tego samego pnia co Michnik! Degrengolada, całkowity upadek …, nawet jeżeli się weźmie pod uwagę, że po 20 latach, ciągle muszą się bać takich Jaruzelskich ?
Panie Bronisławie, to ciągle ten sam co u Pana temat- rzeka, tylko pozornie odbiegający, ale nieustająco o kłamstwie i mizerii ludzkiej…
Dla niektórych Stalin wiecznie żywy
Czytałem artykuł Romana Graczyka i w pełni zgadzam się z Pańską oceną. A o TP mogę powiedzieć tyle- czytałem- w czasie przeszłym. Tygodnik stał się jakoś „monochromatycznym” pismem. Nawet tryptyki pani Ewy Szumańskiej są jakoś „ideowo” spójne z felietonami pani Hennelowej. Smutne. Pozdrawiam
@Jurek Wawro
Nie emigruj – walcz, bo naszym dzieciom musimy zostawić jakieś w miarę porządne miejsce na ziemi, a nie burdel!
Przepracowałem w PRL-u prawie 40 lat.Umarł bym w nieświadomości jacy ludzie ze mną pracowali.Traktowałem ich jak bliskich kolegów a niektórych jak przyjaciół.To dzięki Pana liście zorientowałem się jakie żmije mnie otaczały i dlaczego bardzo długo nie awansowałem.Uświadomiłem sobie też niespodziewane awanse niektórych,nagrody i delegacje zagraniczne.
Serdecznie Panu dziękuję.
Gdzie są te tabuny wszelkiej maści drani i zaprzańców, którzy wydawali rozkazy, i tych co pałowali… Żadnej kary.. Co mi zrobisz jak mnie złapiesz.. Złapiesz? pocałuj mnie w nos, śmieją się z nas. Dziękujemy panom, panie Tusk, Mazowiecki, i wam podobnym. Było miło, a teraz będzie jeszcze lepiej. Warto było fechtować na nocnej zmianie http://www.informacje.int.pl/nocna-zmiana.html, MB
Artykuł Graczyka był naprawdę dobry i poruszający. Dzieki niemu trochę się nauczyłem o TP, bądź co bądź najważniejszej gazecie tamtych czasów. Ale najbardziej wymowna jest ta cisza. Zamilczeć prawdę na śmierć – chyba o to chodzi.
Smutne. Ale zazwyczaj umierają nie ci, co powinni.
Widać deratyzacja królewskiego grodu przeprowadzona przez I sekretarza KW, tow. Domagałę („jak ślepe szczury z kanałów miejskich powyłaziła reakcja wszelkiej maści” – tak grzmiał o opozycji demokratycznej i studentach Krakowa w roku 1968…) okazała się skuteczna, ale konserwatyzm niektórym profesorom UJ nadal dolega.
Oportunizm owego historyka od „Tygodnika Powszechnego” dzielą z nim też inni rzekomi koryfeusze obecnej reakcji – już spłowiałej maści – nie tylko z królewskiego grodu…
Zgadzam sie, dranie też są śmiertelne, tylko dlaczego dłużej żyją od porządnych ludzi?. Poza tym nikt ich nie chce ukarać. A z lustracją to od początku było źle prowadzone. Komuchy przy okrąglaku sobie wynegocjowały bezkarność i teraz dalej rządzą. 20 lat po upadku ich ustroju stanowią bezkarną mafię, która opanowała wszystkie dziedziny życia.
Panie redaktorze mogę Panu przedstawić jak mnie załatwiła, ale nie wiem czy będzie to bezpieczne. pozdrawiam.
Można oceniać! Ludzie ludzi oceniają! Tak było, jest i będzie. A ci co krzyczą by nie oceniać niech wejdą do jaskiń i ryją litera po literze I N F O R M A T Y Z A C J A. No i niech z tych jaskiń nie wychodzą bo teren na zewnątrz nadal pozostaje skażony powszechnym doinformowaniem i ocenianiem!
A my jeszcze w roku 2359 będziemy piep…ć o lustracji…
„Ludzie są śmiertelni. Również dranie. Jest w tym jednak jakaś pociecha.”
No tak – ale ten medal ma też drugą stronę. Jak pisał poeta: „historia długa, życie krótkie”. Dlatego prawi ludzie najrozsądniej robią uciekając z ubekistanu na emigrację wewnętrzną bądź zewnętrzną.
Artykul oddaje swietnie sytuacje i stan III RP.
Czysta postkomuna broniona przez TK.
Reakcja TP jeszcze raz przypomniala, czym stal sie tygodnik, ktory przed wiekami nalezal do tych przyzwoitych.
Rywalizuje bezposrednio z Polityka.
P.S. Prosze, dranie sie odzywaja… zycze dlugiej i wyczerpujacej agoni.
A ja, Panie Redaktorze, uwazam, ze jest Pan jednym z niewielu, niestety, kompetentnych i prawych osób pracujących w tym zawodzie i znam wiele osób, ktore podzielają moje zdanie. Cenimy Pana za bezkompromisowość, uczciwość oraz odwagę
Poprzez te ciągłe kłamstwa salon naprawdę w końcu doprowadzi do tragedii w Polsce. Będzie prawdziwa rewolucja… tym razem bez ludzi pokroju Wałęsy, Michnika i Kuronia. Na marginesie dodam, iż smutne to, że tytuł profesorski, niegdyś kojarzony z najwyższym prestiżem społecznym, teraz jest tylko swoją wydmuszką.
Przepraszam, ale o kim mowa w tekście, kto miał 82 lata…? Szukam w pamięci i nie mogę wyłowić informacji. :/
Nie od dziś znajduję pociechę w myśli, którą wyraził Pan swoim ostatnim zdaniem;
z wyrazami szacunku
w.z.
,,Ludzie są śmiertelni. Również dranie. Jest w tym jednak jakaś pociecha,,.
Jest i sprawiedliwość – jak za życia ,,smutni,, to i groby maja ,,smutne,, i deptane.
Oni swoją satysfakcję, zaspokojenie swoich pożądań brali garściami już za życia.
Oczywiście ładnie jest doszukiwać sie dobrych stron w życiu tych ,,smutnych,, , a gdy ich nie widać – milczeć,
ale też i nie wolno pozwalać na stawianie im pomników, bo może dojść do tego, że już za życia będą je chcieli mieć, by póki mogą, zapobiegać ,,myślozbrodniom,, ich odbrązowiaczy w imię prawdy, a więc i fundamentu moralności dla przyszłych pokoleń (casus Wałęsy i IPN),
czy będą je wznosili ich kontynuatorzy, tym ochoczej, im większe ich zbrodnie trzeba ich pomnikami przykryć (Lenin, Bandera) – pomnikami, których nie byli godni.
Wieczną za to pamiecią i poszanowaniem grobów cieszą się ci, co żyli życiem godnym człowieka, co dawali światu radość i nadzieję, dawali ofiarnie to, co mieli najlepsze, aż po dar z własnego życia.
Ci co tworzyli ,,dobro wspólne,, , szerzyli cnoty obywatelskie z myślą o szeroko i ponadczasowo pojętej wspólnocie ludzkiej w której żyli, a o swój interes dbając na końcu, zgodnie ze swoją realistycznie ocenianą pozycją we wszechświecie, czy wobec Boga.
Hennelowa nie była posłanką I kadencji, więc nikt nie może pamiętać jej miny z 1992r.
Po prostu w 3. RP pojęcie prostej przyzwoitości jest demode:)
Okrągły stół z powyłamywanymi nogami – to nie wprawka logopedyczna tylko fundament III RP. Niestety!
Najwieksi dranie i manipulatorzy świadomości są miedzy innymi w GW wystarczy zacytować katarynę
” Adam Michnik:Poza wymiarem konkretnym ta sprawa, niech mi wolno będzie powiedzieć, ma wymiar bardziej ogólny. Ta sprawa ujawnia głęboki konflikt, który dzieli Polskę, który dzieli nas, Polaków. Ten podział biegnie pomiędzy Polską ludzi uczciwych a Polską skorumpowaną, Polską łapówek, Polską mętnej, zagmatwanej mafijnej kombinacji. Tak, to są dwie różne Polski. dziś fundamentalny podział w Polsce to jest podział wedle stosunku do korupcji. I wierzę głęboko, że szanowna komisja spowoduje, że uzyskamy odpowiedź na pytanie, czy w tej sprawie wygra Polska skorumpowana albo taka, która daje przyzwolenie na korupcję, czy też wygra Polska, która korupcję chce demaskować, demaskuje i będzie demaskować, Polska czystych rąk. To takiej Polski potrzebujemy. (…) Ta sprawa stała się wstrząsem dla opinii publicznej i myślę, że dobrze, że tak się stało. Oznacza to, że polskie społeczeństwo nie jest przeżarte i nie jest zdeprawowane korupcją, że nie godzi się na korupcję, że korupcja nas moralnie porusza i oburza. Dlatego można mieć nadzieję, że ten skandal będzie miał funkcję oczyszczającą. (wystąpienie przed komisją śledczą ds. afery Rywina)
Witold Gadomski: Media z oburzeniem opisują pomoc udzielaną przez urzędników i polityków firmie Winterpol budującej w Sudetach ośrodek wypoczynkowy z nowoczesnymi wyciągami. (…) Dzięki przychylności rozmaitych instytucji formalności przy budowie były załatwiane od ręki, a czasami urzędnicy akceptowali dokonane wcześniej przez inwestora działania, wydając stosowne decyzje z datą wsteczną. Dla skrupulatnego kontrolera była to zatem samowola budowlana legalizowana dopiero po fakcie. Taką interpretację przedstawił podczas przesłuchania przed komisją śledczą Mariusz Kamiński, który nie posiadał się z oburzenia dlatego, że inwestycja powstała w rekordowym tempie. Nie jestem naiwny i rozumiem, że pomoc urzędników udzielona właścicielom spółki Winterpol nie musiała być bezinteresowna. Zapewne nie wszystkim biznesmenom sprzyjają w tym samym stopniu, co jest niesprawiedliwe i wypacza rynkową konkurencję. A jednak nie potrafię wykrzesać z siebie oburzenia, jakim pałają niektórzy dziennikarze i były szef CBA na biznesmena, który skrupulatnie i skutecznie zabiega o swoje interesy. Dzięki temu powstał wspaniały ośrodek wypoczynkowy o standardach zbliżonych do europejskich. Czy za dużo mamy takich ośrodków w Polsce? To, że biznesmen działa także w branży hazardowej, nie ma tu nic do rzeczy. Jego celem jest osiąganie zysku. Jeśli państwo uznaje hazard za legalny, dlaczego mamy go potępiać? (…) Czy można mieć za złe biznesmenowi, że – mówiąc potocznie – chodzi za swoimi sprawami? Że dopinguje urzędników, stara się zaprzyjaźnić z osobami mającymi wpływ na decyzje? Przecież tak się dzieje na całym świecie. (…) A w Polsce od kilku lat panuje absurdalna atmosfera podejrzliwości w kontaktach polityków z biznesem. To jest właśnie nienormalne.”
Gdy to się czyta to mdli od hipokrycji.
A Hennelowa to też zakłamane babsko , pamiętam jej minę podczas tzw „nocy teczek”
miał racje Kisiel ze nie znosił „Srodowiska” Tygodnika Powszechnego a zwłaszcza Hennelowej, co dał wyraz w swych „Dziennikach”
**Ludzie są śmiertelni. Również dranie. Jest w tym jednak jakaś pociecha.**
Nie wierzylem ze znajdzie Pan tyle odawgi zeby napisac samokrytykie.
Na uczelniach nadal jest żywy PRL w profesorskich głowach. Jedyne, co kolejne rządy z tym robią, to obniżanie nakładów na naukę. Ale PRL wymyślił wieloetatowość i korporacje, skrzętnie chronione przez trybunały…
Dlaczego KK nie popiera lustracji ? Ze strachu ? Tak sobie myślę ,że wróżenie z ubeckich i esbeckich fusów w wykonaniu IPN i napalonych interpretatorów historii przestaje być modne a nawet odkrywcze. To obsesja !
Tak, panie W. Dranie sa smiertelni, a Pan tez Dran.