„Gazeta Wyborcza” próbowała utopić premiera Donalda Tuska. Co więcej, perfidnie zdecydowała się tego dokonać w morzu wazeliny. Czy nie ma kary na takie bezeceństwa?
„Gdyby Donald Tusk zechciał kandydować zostałby prezydentem i wziąłby triumfalny rewanż na Lechu Kaczyńskim. Wybrał inaczej, co budzi szacunek.” Tak redakcyjny komentarz zaczyna p.o. Michnika, Jarosław Kurski.
Niniejszym ogłasza on swoje prorocze dyspozycje. Mieć pewność kto wygra wybory na ponad pół roku przed ich terminem, przed rozpoczęciem się kampanii, to — w demokracji — deklarować swoje ponadludzkie kompetencje. W tym wypadku kompetencje „wyborcze”.
„W tym sensie Tusk jest pierwszym od czasów Tadeusza Mazowieckiego politykiem myślącym w perspektywie dłuższej niż jedna kadencja. Politykiem, który narzuca odpowiedzialny styl myślenia o polityce i państwie. To styl będący odwrotnością miałkich politycznych kłótni i płaskich PR-owskich efektów. Styl niezrozumiały dla ludzi, dla których polityka to tylko okładanie się pięściami, dopóki przeciwnik nie padnie na deski. Jak niedorzeczne są teraz ich komentarze. Mówią: ‘Tusk stchórzył’, ‘Tusk chciał przykryć komisję hazardową.’ Żałosne.” Proszę wybaczyć ten przydługi cytat, ale to nie tylko jego niewątpliwa uroda każe mi go przytaczać.








Po prostu dawno temu Gie Wu postawiło na PO i służy jej wiernie-jak w sekcie- niezależnie od zaistniałych faktów.PIS jest dla niej ugrupowaniem wrogim.Natomiast Donald Tusk w końcu zorientował się, że dziura budżetowa jest tak duża, iż nie da się wygrać wyborów prezydenckich bez narażenia swoim dotychczasowym wyborcom bo trzeba łatać, a więc ograniczać wydatki.W każdym bądź razie cieszy mnie fakt, iż największy konkurent(co nie oznacza, że zwycięstwo miał w kieszeni) Lecha Kaczyńskiego zrezygnował.
Skoro rząd p.TUSKA tak wspaniale działa robi wszystkie niezbędne reformy,
jest uwielbiany poprzez politykę miłości przez całą Europę i Peru a sam
premier przez cały okres bycia szefem PO dążył do zamieszkania w pałacu
jest uwielbiany przez media i firmy propagujące jego zwycięstwo to rezygnacja
jego musi zastanawiać.Chyba przejrzał na oczy i się przestraszył .
Żadnych reform nie zrobił i to nie z winy Pana Prezydenta tylko swoich
ministrów którzy buble robili,polityka miłości nic nie dała,ludzie normalni są
zawiedzeni wzrostem bezrobocia i korupcji i wygrana w wyborach do pałacu
jest iluzoryczna.Jeszcze trochę i mam nadzieję że o Tusku zapomnimy,chyba
że historycy opiszą go jako najgorszego w historii i ostatniego premiera III Rp.
Frustracja wśród PISowskich dziennikarzy sięga zenitu.
Dwa lata bez przerwy pluli na Tuska, a ten zrobił im numer i nie kandyduje.
Dobrze, że chociaż nachapali się państwowej kasy w TVP, gdzie im Jarek załatwił robotę.
jak wyborcza nie pozwala zapomnieć o radiu maryja, tak rzeczpospolita nie pozwala zapomnieć o wyborczej..
U komentatorów organu Michnika wyczuwam nieszczerość. Szacunek dla walkowera to w Polsce raczej narracja niespotykana. Gdyby nie powaga sytuacji byłoby to nawet zabawne. Zwolennicy „płaskiej ziemi” a jakże, mają również rację bytu i mogą starać sie przekonać do tego Polaków. Mniejszość żydowska specjalizuje się w manipulacji ludu tubylczego, a brak rzeczowych argumentów i jazda po emocjach jest nalepszym tego dowodem.
Zimą każda porcja wazeliny bezcenna, a co dopiero popływać w niej . Tusku to ma życie -klawe…
Nigdy nie byłem antysemitą ale jak oglądam i czytam Wildsteina to czuję , że mógłbym nim być!
Podobnie kiedy oglądam filmy o komunizacji Polski!!! ( Choćby” Generał Nil”)
Skad tyle jadu w Panskim tekscie? Ano, wszyscy wiemy.
Ein Reich, ein Volk, zwei Katschoren.
A jednak zabrał się Pan za czytanie GW juz myślałem ze coś się stało bo w poprzednim artykule nie bylo nic o GW. To mnie utwierdza ze jest to dobra gazeta skoro tak pilnie Pan ja czyta.Ale czy na pewno wyjdzie Panu to czytanie na zdrowie ? Taka fascynacja gazeta może przerodzić się w obsesje .
Na szczęście nie tylko mnie przeraził piątkowy panegiryk politruka Kurskiego:)
a już się bałem, że tylko ja popełniam myślozbrodnię nieczczenia pana Tuska
Żałosny to staje się Pan w swojej natrętnej już i paologicznej juz niechęci do wszystkiego, co wiąże się z „Gazetą Wyborczą”. Chyba czas udać się na jakąś psychoterapię.
Ad rem: gdzie pan w tym wywiadzie widzi wazelinę, chyba w swojej wyobraźni. Według pana, jak powinno sie rozmawiać z premierem państwa polskiego, po chamsku. Nb. niech Pan poczyta wywiady Pańskich kolegów z Kaczyńskimi (np. „Wprost”). Tam dopiero wazelina wylewa się strmieniami a słodycz zbiera na mdłości.
I niech Pan nie manipuluje słownictwem dla swoich potrzeb. Recydywa nie jest pojęciem z języka prawnego, nie znajdzie Pan tego słowa w kodeksie karnym.
Owszem, używa się go do m.in. do określania powrotu do przestępstwa, ale nie tylko. Generalnie nie jest to pojęcie o zabarwieniu ujemnym.
A zawłaszczenie TV i radia przez PiS i SLD nie ma nic wspólnego z poglądami, na co wskazuje już zestawienie tych koalicjantów.
Wszedzie jest tak samo, gdzie otworzysz media tylko uwielbiany………………Tusk. To sie nazywa propaganda!!!! Klamia jak najeci , bo przeciez sa!!!!
Tak się zastanawiam, co widzą w Tusku jego zwolennicy? Dla mnie jest to człowiek nieznany, nijaki. Nie wiem co on tak naprawdę myśli i jakie ma idee. Nie umiem powiedzieć, czy jest patriotą. Mam wrażenie, że jest to facet bez charakteru, małostkowy i złośliwy a może strachliwy.
Jego decyzja o rezygnacji z kandydowania na prezydenta potwierdza raczej, że jest człowiekiem niepewnym siebie i koniunkturalnym.
Komorowski natomiast to typ krętacza i nadętego pyszałka. Zgadzam się z opinią Beaty Kempy na jego temat.
Sikorski – narcyz. Nie zapomnę jego karakułowej czapki na defiladzie z okazji 11.11, kiedy był ministrem obrony narodowej w rządzie Marcinkiewicza. Chciał błyszczeć nad wszystkimi.
Kaczyński – oprócz tego, że „mlaska”, to niezorganizowany i otaczający się kobietami – taki trochę babski król. Kompletnie niesprawiający wrażenia, że zrozumiał traktat lizboński. Czy usprawiedliwia go to, że inni też nie zrozumieli, albo nie chcieli zrozumieć? Mam za to wrażenie, że ma dobre intencje, jest mniej strachliwy od innych i myśli jak patriota. Że ważne jest dla niego dobro ogólne i ma poczucie sprawiedliwości.
Rozpacz PiS-u: Najpierw przez ponad dwa lata Wildstein i Migalski opowiadają o tym, jak to cała PO jest nastawiona na wprowadzenie Tuska do Pałacu Prezydenckiego. Piszą o kompleksie i chęci odwetu na Kaczyńskim. W tym samym czasie PiS wycelował armatę komisji hazardowej właśnie w Tuska, żeby dać Kaczyńskiemu choć cień szansy na reelekcję.
A teraz Tusk mówi, że go prezydentura nie interesuje. I w PiSie popłoch – nie wiadomo na kogo szukać haków, kogo ma zaatakować Kurski, a kogo przesłuchać posłanka Kempa. I o kim mają pisać swoje pseudofelietony Wildstein z Ziemkiewiczem. Więc będą tłumaczyć, że absolutny lider sondaży stchórzył przed facetem, który nie ma nawet szans na wejście do drugiej tury. Żenada.
Dla Tuska były, a może są nadal, takie możliwości:
1. pozostanie premierem i porażka Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich z kandydatem PO
2. pozostanie premierem i porażka Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich z kimokolwiek;
3. pozostanie premierem i zwycięstwo Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich;
4. zwycięstswo w yborach prezydenckich
5. porażka w wyborach prezydenckich.
1 jest optymalne, bo eliminuje PiS na rzecz PO, 2 jest na drugim miejscu, bo także eliminuje PiS, ale ogranicza PO, 3 jest na trzecim miejscu, ponieważ zachowuje status quo, co daje dobra pozycję wyjściową przed wyborami parlamentarnymi, 4 jest gorsze niż 3, bo wymaga rezygnacji Tuska z władzy i przywództwa w partii, co może prowadzić do sporów wewnątrz niej, 5 jest najgorsze, bo wzmacnia rywala.
Rozpatrując ten model, łatwo zauważyć, że Tusk zachował się racjonalnie, bo jego decyzja sprzyja najlepszym wariantom dla jego partii. I tego właśnie nie rozumie red. Wildstein i większość blogiwczów.
I POMYSLEC ,ZE JAKO NASTOLATEK REGULARNIE CZYTALEM WYBORCZA HAHA
To zrozumiałe, że właśnie teraz trzeba było zwielokrotnić dawkę wazeliny bo ewidentnie widać, że z takim trudem tkana pajęczyna zasłaniająca nieudolność i w konsekwencji szkodliwość rządów tej ferajny Tuska zaczyna prześwitywać i pokazuje się prawda. Prawda, która dla normalnie przewidujących polaków była wiadoma już w czasie wyborów parlamentarnych 2007 i tuż po tych wyborach, że szydło obłudy polityków tej formacji i samego Tuska bardzo szybko wyjdzie z worka. I wyszło. Niezbyt długo czekaliśmy na ujawnienie afer. Misiak, który pisał ustawę stoczniową w taki sposób, żeby mogła zarobić na stoczniowcach firma, w której ma udziały. Lekką ręką 40 mln. Jednocześnie sprzedaż za bezcen wydziałów stoczni, które miały długi do zapłacenia. I upadająca stocznia, której brakowało pieniędzy na wypłaty dla pracowników, grzecznie oddaje te długi nowym właścicielom, którzy dostali w sumie kilkakrotnie większą kasę niż zapłacili. Hasło PO „by żyło się lepiej – kolesiom”. Swoją drogą to okazało się póżniej że stocznia wcale nie musiała upaść gdyby nie interesy kolesiów z PO. Francuzi potrafili okiełznać rozbuchaną p. komisarz i Komisja Europejska nie przeszkadzała w uratowaniu stoczni francuskich dotacjami z budżetu podobnie jak niemieckich. Ale we Francji nie rządzi Platorma niby-Obywatelska i Tusk. Musimy władzę nad państwem oddać właściwym gospodarzom czyli Prawu i Sprawiedliwości dopóki jeszcze coś zostało w naszych rękach. Pozdrawiam Red. Wildsteina i blogowiczów zatroskanych o Polskę a nie o PO.
Komentarze co GW pisze sa dla mnie wazne poniewaz od lat nie czytam tej tuby propangandowej.
Niech GW dalej trabi swoje glupoty, bedzie miala coraz mniej czytelnikow, a zostana tylko jej wierni klakierzy klamstw i pogardy dla prawdy o elitach PRLu i IIIRP.
Panie Redaktorze
Gazeta Wyborcza (jej geneza) to największe oszustwo obok okrągłego stołu w czasie odzyskiwania niepodległości.Gdyby Polska była normalnym krajem to oszustwo to powinno być wyjaśnione do bólu.A mamy to o czym pan redaktor pisze.Działalność tego pisma szkodzi elementarnym zasadom funkcjonowania państwa.Gdzie my żyjemy?Jak długo jeszcze ci szkodnicy będą mącić w głowach tzw.lemingom? Robić wodę z mózgu jak wymienieni przez pana w tym artykule.Jakie to smutne….
No, niestety, nigdy chyba nie będzie mi dane, przestać o tym mówić, że jesteśmy ofiarami naszego swojskiego stereotypu myślenia. Którego bronić będziemy tak, jak się broni niepodległości – jak to kiedyś z ekranów telewizorów zakpił Polakom w oczy sowiecki sukinsyn w ciemnych okularach. Raz tym dobrem o najwyższej wartości jest socjalizm, drugi raz władza partii, kiedy indziej religia w szkole, autonomia Kościoła katolickiego wobec państwa polskiego, albo potężny krzyż nocą oświetlony na Kamiennej Góre albo Giewoncie. Z kultu jednostki też nigdy nie zrezygnujemy. Jest to wpływ orientalnego sposobu myślenia, który nakazuje władcę czcić, jak idola i pozwala mu się przekształcić w satrapę lub inną postać dyktatora.
Kult ten, umocnoiny w czasach sowieckiej republiki, zwanej peerelem, naturalnie że jest przesiąknięty polską kulturą, a nawet przekonaniem, żeśmy przecież europejski naród, a nasz ustrój państwowy opiera się greckiej idei władzy ludu, czyli demokracji. No i tak się to wszystko, dokładnie po naszemu, turla. A dokąd to się tak turla? Ano, a kto to przewidzieć potrafi?
Obca jest nam idea nadrzędności państwa, jako najwyższego dobra. Państwa praworządnego. Obca jest nam myśl o praworządności, jako dobru najwyższym w państwie, służącym narodowi. Najważniejsze jest partyjniactwo. Uznana przez nas partia uzyskuje status uświęconej Bożym błogosławieństwem satrapii (bo jeśli nie Bożym, to czyim?). Sparodiowanej satrapii. Nasza partia może wszystko, bo ma na to nasze przyzwolenie. I bezwarunkowe poparcie – „wo szto by to nie stało” = „cokolwiek by się działo”. Taka partia ma zawsze rządzić. I zawsze ma rację. A gdy wrogowie ją podgryzają, trzeba ją bronić, również metodami „wo szto by to nie stało”. Wszelkie, nawet najbardziej pokrętne metody tej obrony, nie tylko są dozwolone. One leżą w najwyższym interesie partii, (a więc i państwa?). Można kręcić, można kłamać, można szeryfa, który wykrył aferę, zniszczyć. Co ja mówię można. Koniecznie trzeba.
A że cierpi na tym autorytet państwa? Ze lekceważona jest zasada praworządności? To nic. Najważniejszy jest przecie nasz interes partyjniacki. Ten sposób politycznego myślenia najlepiej demonstrują komisje śledcze parlamentu polskiego pod aranżacją PO czy SLD. Co tam praworządność, najważniejsze jest żeby sprawiedliwość była po naszej stronie – jak mówiła matka Pawlaka. Sami swoi! Mamy władzę, to sobie zakpimy z przeciwników. Nawet naciągając zasady praworządności ponad miarę. My , to nasza partia, a nasza partia, to władza państwowa. W ten sposób reprezentują państwo. Polskie kundle!
A, jeszcze jedna sprawa. Czego do pełni tego sielankowego pejzażu brakuje? A usosobienia przecież. Każda satrapia, nawet jawiąca się w postaci parodii, wymaga przecież twarzy. Ta satrapia ma twarz Donalda Tuska. Jest mi niezmiernie szkoda tego zdolnego polityka i – wbrew wściekłym i nonsensownym zarzutom opozycji – zaangażowanego patrioty polskiego, że pozwolił wziąć sobie swoją twarz na służbę teoretyków partyjniackiej satrapii. Ale twarz jego, w moich oczach, zawiera przeróżne oblicza: Komorowskiego, Wałęsy, Bartoszewskiego, Karpiniuka, Sekuły, Niesiołowskiego, Palikota, a nawet Pitery, Chlebowskiego itp.
III Rzeczpospolita stoczyła się do roli spariodiowanej partyjniackiej satrapii, z kultem jednostki. Jak za dawnych dobrych czasów.
dość już mam tej polskiej wojenki na górze, najpierw wałęsa z szaleństwem w oczach i siekierką w rękach, potem komuniści z pijanym kwaśniewskim, millerem, oleksym i jaskiernią stróżem prawości
potem kaczyńscy i ich utopijna wizja prawa i sprawiedliwości
teraz tusk i jego czereda jednorękich bandytów
daj mi panie boże żyć spokojnie
Komentowanie wydarzeń związanych z Tuskiem i całą tą bandą popaprańców, jest ponad moje siły.
Mam tylko apel do Pana Redaktora w związku z pańskim programem tv: zrób Pan coś, do jasnej cholery, aby program ten nadawany był o przyzwoitej porze. Wiem skądinąd, że wiele osób (w tym i ja), nie ogląda pańskiego programu (jak również, programu Pospieszalskiego), tylko ze względu na późną porę.
Nie bądź Pan gorszy od Rudego.
Pozdrawiam.
Panie Redaktorze,
gdyby nie Pan, nie byloby powodu zagladac do polskich gazet.
Przy okazji korzystam z mozliwosci zawiadomienia tych, ktorzy jeszcze nie zwrocili uwagi, ze
JUTRO , w PONIEDZIALEK NA KANALE TVP 1 o godz. 20.20 ODBEDZIE SIE PROJEKCJA FILMU GRZEGORZA BRAUNA „TOWARZYSZ GENERAL”
wraz z pozniejsza dyskusja. Filmy Brauna mozna tez obejrzec na youTube. W obecnej sytuacji, gdy polska telewizja , a zwlaszcza wszelkiej masci TVN-y, nie ustaja w udzielaniu tuby gen. Jaruzelskiemu & co, nie mowiac o Gazecie Wborczej, projekcja tego filmu o tej porze jawi sie jako wydarzenie wrecz przelomowe. Jedyne, co mi psuje nastroj to obawa, ze jesli w pofilmowej dyskusji nie bedzie Panow Wildsteina i Ziemkiewicza, to Michnik ze swoja zgraja ujadaczy znow gotow bedzie odwrocic kota ogonem i wmowic Polakom, ze czarne jest biale. Film jest niesamowicie logiczny, rzeczowy , inteligentny i uczciwy i oczywiscie sam sie broni, ale znajac zdolnosc Polakow do krytycznego myslenia – wszystko jest mozliwe , sadzac chocby po procencie poparcia dla generala w tej chwili.
Gazeta wyborcza nie tylko Tuska wyprowadziła na manowce. W 1995r zrobiła to z moim ówczesnym idolem Wałęsą. Przez ich nagonkę w tamtym czasie Wałęsa przegrał wybory, co wówczas uznałam za zdradę gazety, ponieważ to umożliwiło wygraną Kwaśniewskiego. Tak się jakoś dzieje, że GW nie niszczy tylko aparatczyków PRL. Widocznie uznali, że Tusk nie wygra wyborów, ponieważ wszystkich afer jego ekipy nie będzie można zatuszować. Teraz trzeba będzie poczekać na to, na kogo postawi Michnik i jego mocodawcy. Niedługo dowiemy się o tym z GW i TVN-u.
Zdaje się, że zastąpiła zmiana funkcji prasy we współczesnym świecie. Ze służby obywatelowi do pracy nad obywatelem.
@były, krótko, podwładny z 02.25 Może jestem przewrażliwiony, ale deklaracja „muszę wydać z siebie głos” jakoś bardzo brzydko mi zapachniała tym głosem.
@dziadek.Czy to sprawiedliwe i rozsądne,aby naród spłacał długi
zaciągnięte za nieodpowiedzialnego człowieka i jego ekipę ?
Osobiście uważam,że jeżeli nie ma innego wyjścia,to najpierw
należy zlicytować majątki winnych tego zadłużenia.
Trzeba zmienić prawo,tak,aby było ono przestrogą dla rzadzących !
Wildstein liczy na na niepamięć czytelników i widzów. A pamiętamy jego TVPIS i całodzienną propagandę prorządową. Ja pamiętam wpuszczenie na wizję Rybińskiego po jego leadzie w Dzienniku: Koniec Polski Kiszczaka i …. Seans nienawiści godny Orwella. I tak nietrafny. A może Rzepa przypomni sobie kuriozalny wywiad z Rymkiewiczem i jego ugryzienie żubra. To przecież było zupełnie na serio. Albo – to już poziom dna i niżej – hymny i peany Wolskiego. Wildstein, Ziemkiewicz, Janke itd muszą zrozumieć, że przegrali razem ze swoimi mentorami. Zamiana Polski na skansen ( razem z Gruzją i Ukrainą ) nie powiodła się. Sztandar PIS wyprowadzić!
Pana felietony powinny ukazywać się również w „Fakcie”, „SE” lub jakiejś innej „Pani Domu”… Krótko mówiąc – powinny trafiać pod strzechy. Czytelnicy „GW” i „RzP” to dość zamknięte (a także coraz mniej liczne) i spolaryzowane towarzystwo. Miliony dusz w tym kraju są do wzięcia!
Skoro niektórzy tak mlaskają za tuskiem powinni przeczytać (sprawdzić ) jak to w 2005 roku niektóre media, a na ich zlecenie formowane sondaże czyniły tuska zwyciężcą. Obywatele nie jełopy i zagłosowali wedle własnej wiedzy, teraz też tak będzie, nie uda się mimo wysłków niektórym ośrodkom medialnym wykreować opowiadacza bajek na poważnego kandydata do prezydentury.
Mimo że L. Kaczyński to nie jest jakaś szczególna postać, niemniej dziś jest prezydentem RP, który wcześniej wygrał w wyborach z Tuskiem.
Kaczyński nim został prezydentem RP był prezydentem Warszawy, był ministrem sprawiedliwości, był prezesem NIK, jest profesorem.
Niby co się w postawie L. Kaczyńskiego zmieniło od ostatnich wyborów ? Co istotnego zrobił Tusk dla Polaków z swoim rządem ?
Tusk to typowy aparatczyk partyjny, który jedynie przy wsparciu podobych jemu „geniuszy” ku uciesze gawiedzi ogłasza jedynie jakieś plany i dalej opowiada dyrdymały w formie „obiecuj obiecywać ” a ideowo i „programowo” wypisz wymaluj – zet chlebowski.
Tuska Polacy przecież już raz go nie chcieli ! Teraz lepiej obiecuje ?
Zapewniam, że w najbliższych wyborakch parlamentarnych też będzie tak, że jak przed głosowaniem sondaże „wciskają” , że PiS ma tylko 24% poparcia, to tuż po zakończeniu głosowania okaże się, że będzie 28,6%.
Jak sondaże opowiadają przed głosowaniem, że PO ma 42% poparcia, to tuż po zakończeniu głosowania okaże się, że jest to 15,2%.
Jak sondaże opowiadają przed głosowaniem, że PSL ma 4% poparcia, to tuż po zakończeniu głosowania okaże się, że będzie to 8,1%.
Nawet 8,5% popracia SLD dostanie za szczere „józiolenie” i obietnice poprawy.
Polacy przy calej gamie swoich wad nie dadzą się wymanewrować poprzez medialne chućpy niektórych cwaniaków !
Finał będzie taki, że W.Pawlak zostanie premierem a J.Kaczyński wicepremierem z posadą ministra spr.wew i administracji a marszałkiem Putra.
Reszta „rozpiski” koalicyjnych etatów w dwie godziny będzie ustalona. Przed wyborami będzie tak, że ze dwóch byłych studentów przyzna ze skruchą i jeden emeryt też, że to Palikot kazał im wpłacić swoje pieniądze na kampanię i były już poseł skończy gorzej – znacznie gorzej – jak Andrzej L. W pierwszych tygodniach po wyborach jakieś 27, też już byłych posłów PO, w prokuraturze Wrocławiu dobrowolnie podda się karze, a za następne kilka miesięcy nikt już nie będzie pamiętał kto był w „małe piwo” kto w „duże piwo” a Tusk jako znany miłosnik nocnych rogrywek będzie startował na prezesa PZPN i najpewniej tę posdę zdobędzie. Wziązku z tym, że kasyn ma być więcej o 50, nie będę tu uprzedzał, kto 20 nowych kasyn będzie miał, niech internauci pytają, dlaczego Tuskowi tak zależało by kasyn przybyło o 100%.
Wiadomo, na wiarogodność Kurskich trzeba nałożyć współczynnik 0,5…
a niefałszywą medialną manikiurzystką polskiego Obamy jest (od r. 2007) pani Monika (według moich nasłuchów radia Zet).
Panie redakrorze,
… powinniśmy zwrócić się do Polonii Amerykańskiej, tej najbardziej prawej i wpływowej, tej czystej prawicy, niedotkniętej chorobą liberalizmu o bardzo aktywną pomoc w ratowaniu Rzeczpospolitej.
Potrzebujemy mądrych, wpływowych ludzi i ogromnych środków pieniężnych. Polonia musi Nam pomóc. Przecież wszyscy jesteśmy Polakami! Teraz toczy się wojna o Polskę! Nie czołgami ale bronią równie śmiertelną. Tą bronią jest kłamstwo!
Musimy wynająć najlepszych specjalistów od wizerunku i kampani wyborczych. Każde pieniądze zapłacimy za niepodległość!
Panie redaktorze, proszę wykorzystać swoje wpływy i kontakty!
Chwalcy Tuska na tym blogu: opamiętajcie się !
Jeżeli jesteście ślepcami, to przynajmniej w słuchujcie się w to, co ględzi
wasz wódz w swych mowach o świetlanej przyszłości,która was czeka …za 50. lat !
Przecież to czysty obłęd.Premier Tusk sieje spustoszenie kraju wieksze od najstrszliwszego tsunami. Was też ono dosięgnie,nie łudżcie się !
Panie Redaktorze,
bóg pana łaską nieskazitelnej wiedzy jedynej i słusznej obdarzył, a potem zesłał nam prawdziwym polakom -
by wskazał pan namaszczonym palcem belzebuba i szeregi opętanych po_paprańców – i by wspierał nas pan w ich unicestwieniu –
byśmy zaprowadzili nowy porządek na świecie –
amen
jakoś to przeżyjemy -
Ostatnie zdanie Pana Wildsteina jest prawdziwe ale w odwrotna strone. Żałosne jest to co pisze ten wielki przeciwnik Michnika oraz wielki przyjaciel Braci K. i PiS. Pan Bronislaw jest w pelni przewidywalny. Moge sie zalozyc co napisze za tydzien.
Bardzo dobrze punktujący artykuł dziennikarskie hochsztaplerstwo współgrające z nieudacznictwem rządu PO. Ktoś tu na forum napisał, że nie powinien się pan zajmować „GW”, jednak któż ma to robić jak nie wy sami dziennikarze. Kto ma ukazywać nędzną kondycję pismaków, jak nie inni dziennikarze. My najwyżej dokonamy wyboru kupując gazetę, a czasami, ci zdolniejsi, jak kataryna przejmą waszą rolę. Jestem pełna podziwu dla pana determinacji i braku konformizmu w ukazywaniu kłamstwa trawiącego naszą elitę.
Uważny czytelnik
„Prezydent zawetował tę ustawę.
- Złożymy ją ponownie i będziemy testować prezydenta. Nie odpuszczę tej sprawy w czasie kampanii prezydenckiej.
Dziś urzędnicy prezydenta pytają szpitale publiczne, jaka jest ich kondycja, a to oni sami rok temu zablokowali szanse uratowania tych szpitali! To więcej niż cynizm, to podłość! Są działania w polityce, które zasługują na ten epitet. Zamknęli ludziom możliwość dobrego leczenia, narazili szpitale na komornicze bankructwa, skazali publiczne szpitale na zagładę, a dzisiaj udają obrońców pacjentów.”
Powyżej fragment tekstu z wywiadu Tuska, jak chcieli dobrze i zły Prezydent. Premier rządu ma miłość na ustach i wizje które zapowiada i nie może zrealizować. Zrobimy i nic, taki lider to szkody dla kraju i tak już zmęczonego różnymi zabawami. Za co się nie zabiorą to im nie wychodzi, bo ktoś przeszkadza. Mam nadzieję iż ten cyrk z rządzeniem Polską przez pseudo fachowców skończy się jak najszybciej.
Panie Bronisławie cieszę się że Pan pisze, życzę wszytkiego dobrego i wytrwałośći. Józef
trudno GW nazywać gazetą. To biuletyn jedynie słusznej opcji zatrudniający myślących według określonego schematu
Panie Redaktorze,
Na szczęście oprócz wrażej GW jest i jedyniesłuszna Rzepa,
która dla równowagi utopi premiera i nieoszłego prezydenta
w beczce dziegciu, serwując może i łyżeczkę cukru drugiej kategorii,
w imię powagi i wyważania racji.
Zawsze wtedy gdy sprawa się zaciera , idzie w sukurs wazelina. Pis wystrzelił już całą amunicję i wszystkie granaty zaczepne a tu prawie nic się nie dzieje , została tylko wazelina – mamy więc ciekawą deklarację Poncyliusza o gotowości rozmowy o planie Tuska. To rzeczywiście wazelina na tle jednoznacznych opinii o Tusku artykułowanych od ponad dwu lat , zawsze i wszędzie i to przez wszystkich wysokich i najwyższych z PIS-u.
PRL – bis wraca.
Panie Bronisławie jesteście jedyną wyspą myśli demokratycznej w Polsce. Tak trzymajcie. Prawda sama się obroni a kłamstwo i manipulacja czym „wyżej wejdzie” tym z głośnym hukiem na śmietnik historii wyleci.
Życzę zdrowia i serdecznie Pana pozdrawiam.
Czegokolwiek by Tusk w swoim wystąpieniu nie powiedział brzmiałoby nie prawdziwie a POprawne media tłumaczyłyby z tzw. polskiego na nasze.
Posłowie PO, którzy murem stoją za działaniami rządu kompromitują się również.
Coraz bardziej widoczna jest niszczycielska prywatyzacja przeprowadzana obecnie w kraju oraz brak prawidłowego zarządzania przez Ministerstwo Skarbu podlegającym im spółkom.
PSL powinien wystąpić z koalicji. Z Platformy winna wyłonić się frakcja Państwowców
i wspólnie z PiS i SLD mógłby powstać nowy układ sił , który sformułowałby rząd ratujący polską gospodarkę.
Czy to jest takie skomplikowane??? Czekanie na wybory jest zgodą na pogrążanie Polski w zależności finansowe i powiększanie zadłużenia państwa.
Dlaczego nikt nie zauważa prostego faktu że niejaki Tusk D. MUSI pozostać premierem aby dokończyć interesy z Rysiami i spółką? Brało się pieniążki na kampanię – przyszła pora zapłacić. Niestety przyjaciele (!) pana Tuska zostali złapani za rączki więc pan Donald musi sprawy wziąć w swoje ręce, czego przykładem są np. działania Platformy w komisji „hazardowej”. Bo o tym że szef „wodzowskiej” partii o niczym nie wiedział uwierzą może pierwszoklasiści.
No, nareszcie jest znowu o GW. Czyż jest nieprawdą, teza mówiąca o tym, że Pan Redaktor bez rzeczonego dziennika nie może żyć. Skoro piszą i będą pisać tylko dyrdymały – po cholerę treści tej gazety tak Pan zajmują. Większość tutaj piszących, a darzących GW głęboką nienawiścią dalej ją czyta. Czy nie ma tu jakiejś sprzeczności?
Sprawa jest bardziej skomplikowana dla Tuska, bo stał się on teraz zakładnikiem Boniego, który wymyślił sposób na obronę premiera. Tym sposobem było wmawianie opinii publicznej i posłom, że zanim Kamiński doń przybył z podsłuchami, to on już pracował nad nową ustawą. Swoją drogą ilu znajomych prawników musiało się głowić zanim „adwokatus diaboli” Boni wystapił w sejmie i zaskoczył wszystkich nową linią obrony. Donald Tusk po odsunięciu na boczny tor Schetyny, Drzewieckiego, Chlebowskiego, Nowaka i Szejnfelda, oddał się ratując siebie, we władanie Boniego, a przez niego stał się zakładnikiem Wyborczej i elitarnego jądra III RP. Dlatego go teraz bardziej bronią. Znowu Donald jest swojakiem i będzie chodził na pasku elit. Dlatego ta radość na Czerskiej z jego decyzji. Znowu Partia GW odzyskała dla siebie wpływ na premiera. To GW z Bonim i Bieleckim wybiorą kandydata dla PO w wyborach prezydenckich. To Jaro Kurski, Gadomski, Wroński czy Czuchnowski będą teraz ze zwiększoną siłą atakować Lecha Kaczyńskigo i bronić syna marnotrawnego Tuska. Kłamstwa i walka o byt GW będzie ich ostatnim bojem, bo jak przegrają to padną na dobre.
Pozdrawiam, Panie Bronisławie. Niedzielnie i z nadzieją
PO i „GW” są siebie warci.Kompletne dno.Myśle że zostaną kiedys odpowiednio rozliczeni.
Widocznie Pan Czempiński swoje groźby wobec Tuska zrealizował.
Piesek któremu właściciel daje żarcie nie powinien tej rączki gryźć, a premier Tusk zapomniał z czyjej rączki dostał władzę – wydawało mu się, że jest rzeczywiście naznaczony przez Boga geniuszem.
A co do GW to, niestety dla niej, jest ona opiniotwórcza ale w drugą stronę; stąd te podrygi.
Prosze Pana, to tam w tych „gazetach” to nie wazeliniarstwo, to przekret myslowy – by jednak na swoje wyjsc. Juz mialem zapytac po co to robia, ci od tych „gazet” a przeciez odpowiedz przyszla mimochodem; „ROBIA TAK BY WYJSC NA SWOJE”. Obrazanie przy tym inteligencje milionow to dla nich niewazne, a moze zasiejemy niepewnasc, watpliwosc, moze kogos przekonamy o naszych racjach, moze kogos upewnimy, ze my je mamy „ueber alles”.Nie wiem wszakze jak daleko siega to „wyjsc na swoje”; gloryfikacja Mazowieckiego wiele tlumaczy /farbowane lisy to w naszej polityce codziennosc/. Podobnie jak wiele tlumaczy zajmowanie sie Tuskiem jako takim a nie jego programem. Lament bo „napadaja” na Tuska, na meza stanu, na ikone i itd. w tym tonie, natomiast boja sie pisac, ze wytyka sie Tuskowi brak propolskiego programu rzadzenia; krytykuje sie, ze stracil dwa lata, ze ponownie obietnice sklada, ze lekcewazy urzad Prezydenta, ze Polakow ma za idiotow, ze Irlandia – wzorzec i przetarg wyborczy – na garnuszku w Unii, ze optowanie za wspolna waluta bylo bez sensu /chwala Bogu Polska nie weszla do „euro”/, ze premier bryluje w otoczce cwaniackiej i PaRszywej retoryki, ze coraz bardziej widoczne sa jego umoczenia w szemrane uklady, ze brutalizuje dyskusje polityczna, itd., itp. Ten caly chaos medialny wydaje sie nie miec konca i sprawia, ze pozornie nie wiadomo o co chodzi, jezeli zas nie wiemy …to znaczy, ze chodzi o pieniadze, o dalsza grabiez tego co polskie. „Rozdrapia nas kruki i wrony” tak cytowalismy Wieszcza w owa noc grudniowa a nie wiedzielismy, ze ta noc byla po to by gdy przyjdzie taki czas,”nocna zmiana” mogla usilne rabowac nawet w dzien jasny.
Są jeszcze wśród nas ludzie, pamiętający niesławne czasy komuny i w jaki sposób reagowała ona na ujawnienie swych błędów i zbrodni. Otóż ówcześni Naczelni i ich podkomendni pisali pod dyktando mniej więcej tak: „w tych trudnych chwilach Partia (z dużej litery) jeszcze raz pokazała swoją siłę, przyznając się do błędu, a naród (z małej litery) jeszcze raz pokazał swe przywiązanie do szczytnych ideałów socjalizmu, zacieśniając jeszcze mocniej swe szeregi wokół Partii”. A czołowy wykształciuch tamtych czasów, niesławnej pamięci Władysław Gomułka, dodawał „Psy szczekają, a karawan idzie dalej”. Oczywiście chodziło o karawanę, ale Gomułka chyba nie znał tego słowa. Okazuje się, że dobre czasy dla dziennikarzy do wynajęcia wcale nie skończyły się. Dla ludzi Partii też nie, bo jest i SLD i PO. Wydaje się jednak, że Tusk nie zrobiłby w tamtych czasach wielkiej kariery. Z jego ideą powszechnej miłości skończyłby na pozycji sekretarza POP w PGR Pupy Wielkie.
Cytuję:”Nie tęsknię za Michnikiem. Jego następca w próbach naśladowania go, mimo wszystko, wydaje się dużo bardziej groteskowy. ”
______________________________________________________________
Pan redaktor Kurski to jednak inny format niż Adam Michnik. I ja szczerze życzę mu stanowiska Redaktora Naczelnego GazWybu. Nawet dla lemingów będzie to trudne do zniesienia.
Pozdrawiam.