„Gazeta Wyborcza” próbowała utopić premiera Donalda Tuska. Co więcej, perfidnie zdecydowała się tego dokonać w morzu wazeliny. Czy nie ma kary na takie bezeceństwa?
„Gdyby Donald Tusk zechciał kandydować zostałby prezydentem i wziąłby triumfalny rewanż na Lechu Kaczyńskim. Wybrał inaczej, co budzi szacunek.” Tak redakcyjny komentarz zaczyna p.o. Michnika, Jarosław Kurski.
Niniejszym ogłasza on swoje prorocze dyspozycje. Mieć pewność kto wygra wybory na ponad pół roku przed ich terminem, przed rozpoczęciem się kampanii, to — w demokracji — deklarować swoje ponadludzkie kompetencje. W tym wypadku kompetencje „wyborcze”.
„W tym sensie Tusk jest pierwszym od czasów Tadeusza Mazowieckiego politykiem myślącym w perspektywie dłuższej niż jedna kadencja. Politykiem, który narzuca odpowiedzialny styl myślenia o polityce i państwie. To styl będący odwrotnością miałkich politycznych kłótni i płaskich PR-owskich efektów. Styl niezrozumiały dla ludzi, dla których polityka to tylko okładanie się pięściami, dopóki przeciwnik nie padnie na deski. Jak niedorzeczne są teraz ich komentarze. Mówią: ‘Tusk stchórzył’, ‘Tusk chciał przykryć komisję hazardową.’ Żałosne.” Proszę wybaczyć ten przydługi cytat, ale to nie tylko jego niewątpliwa uroda każe mi go przytaczać.








Już jesienią 2009 r padło hasło „wszystkie ręce na pokład”/dot. Platformy”/ – czyżby Platforma tonęła? Teraz widać, że kapitan chce dać drapaka kiedy widzi /wreszcie/ ogromną dziurę budżetową a swoich przybocznych wazeliniarzy – Schetyna, Drzewiecki, Chlebowski i inni – odpływających w kamizelkach /czyt. w komisjach „/ w siną dal.
Donaldzie, miej choć odrobinę honoru i odpłyń razem z Platformą na dno. Wtedy Naród zachowa Cię w „Świętej Pamięci” spłacając zaciągnięte długi.
Rząd będzie litą skałą, a na tej skale zbuduję pomyślność Polski, rzekło Słońce Peru swemu ludowi. Lud wysłuchał i popadł w zadumę: jak to możliwe, żeby jałowe i zerodowane luźne okruchy i zwykły piasek, przeistoczyć w skalny monolit? Trzeba być cudotwórcą, wspomaganym przez siły nadprzyrodzone! Ludzie małej wiary, nie wątpcie! Geniusz Kaszub to zjawisko wyjątkowe. Jest w szczególny sposób naznaczony przez Boga, o czym swego czasu doniósł ludowi Sławomir Nowak, jego wierny kapłan, choć przez geniusza ostatnio wyraźnie postponowany.
Bardzo dobry tekst. A panu Jarkowi Kurskiemu życzę, żeby wytarł sobie pianę i wazelinę z ust (i nie tylko z ust).
Pan nie komentuje decyzji Premiera Tuska-jak zawsze u Was demiurg Wyborczej.
Żałosne
Adekwatne będzie tylko jedno określenie. Wszyscy, próbujący tę rejteradę Tuska z pola walki przekuć w jego „sukces”, są żałośni. „…Gdyby chciał to wziąłby triumfalny rewanż…” Oczywiście Tuska po czterech latach walki, nagle oświeciło. Przypomina mi to bajkę Jean de La Fontaine`a o lisie, który będąc bardzo głodnym zapragnął zerwać trochę winogron. Ponieważ niestety, biedak nie potrafił doskoczyc do nich, po wielu próbach zrezygnowany stwierdził: – a takie jakieś zielone, i tak by mi nie smakowały. Wypisz wymaluj Tusk ze swoją „genialną” decyzją.
Gazeta Wyborcza ma tę niesamowitą cechę, że każda bez wyjątku partia i siła polityczna , którą popierał Michnik, zniknęła z życia politycznego, tak było z UD, UW, Frasyniukami , SLD, i innymi. Tak będzie i teraz ku radości Polaków.
a „tusk w morzu wazeliny” nie jest obrazliwe.
czyżby europoseł przeszedł do platformy.
Nic nowego w GW w produkcji wazeliny w stosunku do popieranych osób i swojej polityki prowadzonej od ponad 20 lat.
Panie Redaktorze,
nech nam wazeliniarstwo dziennikarskie nie przesłania sedna. To Tusk rozpoczął ucieczkę do przodu na zasadzie „łapaj złodzieja”. Tyle że dziś to zawłanie brzmi gońmy kraje zachodnie i zawalczmy o „przełom cywilizacyjny”. W tle natomiast jest przełom, ale w komisji hazardowej. Przełom polega na tym, że komisja, mimo sabotażu sekuły, pokazuje mechanizm rządzenia PO w praktyce. A wyborcy PO to nie jest ciemny lud. Można było bez większego oporu wmówić jakim złem jest kaczyzm odbierajacy rzekomo szanse tak wielu zacnym obywatelom (szczególnie młodzieży), gdy narracja szła głównie w warstwie ideologicznej i estetycznej. Jednak Tusk wie, że trudno mu będzie wyjaśnić dlaczego kolesie na zapleczu jego rządu koszą konkretną kaskę, a przeciętny wyborca PO tylko wciąż się zadłuża coraz bardziej żeby być cool, albo jest bezrobotny, albo wciąż nie ma po co wracać z Londynu. Rola wazeliniarskich funkcjonariuszy dziennikarskich polega raczej na autentycznym ich przestrachu, że narzędzie utrzymania porządku w kraju przywiślańskim (vel republika bananowa) może utracić swoją skuteczność bez Tuska. Tym sposobem, uważam, można stawiać zasadnie wniosek, iż szef szefów dostał ultimatum od swoich szefów. I o tym warto rozmawiać!!!!
Ukłony dla Pana Redaktora.
Każdy, kto nie jest kaczystą, wie, że L. Kaczyński przegra. Ale p. Wildstein udaje, że tego nie wie.
Ciekawe jakie jeszcze boskie przymioty można przypisać ‘papudze’ Schetyny?!
Maczo Picu odczytuje pięknie zadane mu teksty ale zaskoczony pytaniem toczy wokół baranim wzrokiem i odpowiada ‘wymijająco”. Mówiąc „Polacy kocham was” ledwie może pokonać szczękościsk by nie wybuchnąć radosnym, teutońskim śmiechem.
i wybiorcza z jej chlamem redakcyjnym i samo Slonce Peru zostana zatopieni w najblizszym rozdaniu kart wyborczych. Wroca sprawiedliwosc, prawo i przyzwoitosc i odpowiedzialnosc panstwowa. Ta ostatnia zwlaszcza potrzebna jest w Polsce, gdzie Grzechy, Rychy, Zbychy i Mira zawlaszczyli caly kraj na swoje prywatne folwarki.
Link na Kurskiego mam zachowany, ku pamieci historycznej i wstydowi jego wnukow, dzieci pewnie takie same – nowa kasta ‘czerwonej arystokracji. Moze wnuki beda bardziej krytyczne, jak w przypadku niektorych zyciorysach Wielkich Autorytetow . niektorych oczywiscie.
Dzięki Panu wiemy, że GW jeszcze wydają.
To chwalebne pamiętać o bliźnich.
Dzięki Panu o nich nie zapomnimy.
Dla Tuska polityka jest celem nie narzędziem.
Bez pustosłowia i wazeliny by nie istniał.
Jakas bardziej zolta niz wazelina maz wychodzi z tego pisania.Jezeli juz „powinni rozliczyc” Tuska,Rzad, to na pewno nie dziennikarze(ci caly czas rozliczaja,szczegolnie z „Rz”) ale,w demokracji naszej umilowaniej- to wyborcy.
To nie jest nic odkrywczego. Mimo 20 lat które minęły od wymiany systemów,socjalizm zwycięża również w mysleniu .Nieubłaganie zbliżamy się do momentu w którym zakończy się krótki i wybiórczy ” piereryw” w normalności.
Ty też jesteś ładny
Zamiast robić gazetę,załóżcie panowie(Wildsztein,Ziemkiewicz,Semka end consorcjum ) Ośrodek Leczenia Uzależnień.
Wprawdzie takowe już istnieją lecząc z alkoholizmu,narkomanii,siecioholizmu ale bedziecie prekursorami w leczeniu uzależnienia od Gazety Wyborczej
Niech któryś z dziennikarzy waszej redakcji zrobi wywiad z J . Kaczyńskim a my porównamy ilość wazeliny . Sądzę że Będzie jednakowa .
Pozostaje zadac pytanie na ile decyzja Tuska zostala podjeta przez niego samego. Mam wrazenie graniczace ze nasz premier dostal polecenie, by dac sobie spokoj z kandydowaniem, aby utorowac droge do prezydentury komus znacznie znaczniej zasluzonemu od niego, bo przeciez agent Must wielkim czlowiekiem jest.
No ale zobaczymy jak to bedzie…
A, ja nie czytam, ani nie oglądam putinowskich mediów.Dla mnie TVN i GW, to cyngle rodem z PZPRu.
Panie Redaktorze,
Dziekuje, dobry, potrzebny tekst. Wazeliniarstwo kwitnie.
Pierwszorzedny, znakomity komentarz Panie Redaktorze !
Gazeta W. bedzie miala poczesne miejsce w muzeum hipokryzji, falszu i nikczemnosci.
Dlaczego Polacy nie spostrzegaja, ze krol (Tusk) jest nagi?
Moja poprzednia glossa do innego Panskiego artykulu sprzed tygodnia nie zostala dopuszczona przez moderatora z powodu, jak mniemam, uzycia czteroliterowego slowa rymujacego sie z zupa.
Serdecznie pozdrawiam Szanownego Pana i wielbicieli Jego talentu !
Dobre. Wyrazy poparcia.
Wyborcza rules! Nie ma jak pośmiać się z tych cudaków przy niedzieli…
Panie Bronisławie korzystam z okazji i błagam niech Pan w swoich telewizyjnych programach BW – NIE PRZERYWA SWOIM INTERLOKUTOROM. Niech Pan sobie w domowym zaciszu obejrzy ostatnie nagranie z M. Kamińskim. Kiedy wspomniany zmierzał do konkluzji – Pan mu przerywa i wrzuca następny temat bo ma Pan to w swojej rozpisce żeby się zmieściło w programie. NIECH PAN TEGO NIE ROBI!!! To jest maniera wszystkich niedouczonych, hucpiarskich i TVN-owskich dziennikarzy. Życzliwie pozdrawiam
gadzinowke – bojkotowac
Po kilku latach kąpieli w tej wazelinie pan premier przypomina coraz bardziej
figurę woskową, dlatego obowiązkowo musi być zawsze ustawiany na atrakcyjnym tle. Tło musi być dobrze dobrane, a premier we właściwych ujęciach.
Raz jako mąż stanu, raz jako swojak. Raz np. na tle Europy, raz na tle bazyliki w Licheniu. No i oczywiście słowa, słowa pełne troski o miliony Polaków,
a zatroskanie potwierdzone serdecznymi gestami, koniecznie z dłońmi złożonymi w kołyskę dającą poczucie bezpieczeństwa, szczególnie młodym przed którymi
otwierają się szerokie perspektywy o ile nie dopuszczą do władzy kaczorów.
…a Wildstein pływa w oceanie wazeliny
Szanowny Panie redaktorze, dziennikarze Rzeczpospolitej zaczynają mnie rozczarowywać. Nie po to kupuję Waszą gazetę, żeby się dowiedzieć, o czym bredzą ludzie Michnika. Popadliście w obsesję…
Czy sądzi Pan, że Tusk wygrałby wybory mając tylko poparcie GW? Nigdy w życiu. A zatem, jak zamierza Pan kształtować opinie Polaków – cytując „wazeliniarzy” z giewu?
Szanowny Panie, po co właściwie napisał Pan ten tekst? Pana czytelnicy wiedzą, że jest Pan stałym czytelnikiem GW i nie może wyzwolić się z jej mocy. Teraz jeszcze przedrukowuje Pan jej fragmenty komentując słowem: „Żałosne”. Pan niestety nie jest w stanie zrozumieć, że stawia siebie w złym świetle pisząc taki komentarz. Toczy Pan swoją prywatną wojnę z kolegami po fachu stawiając siebie ponad nimi. Czy nie czuje Pan obrzydzania do tego co pisze? Myślę, że nie. Dlatego komentuję pański komentarz w dosadny sposób, aby Pan poczuł odór unoszący się nad tekstami wychodzącymi spod własnego pióra. Poza tym te teksty są toksyczne i robią w głowach niezły zament. Brak szacunku do drugiego człowieka i brak pokory jest u Pana ogólnie znany, dlatego Pan porozumiał się wspaniale z Prezesem Jarosławem K. (jak swój ze swoim) i podjął się zajęcia, o którym nie miał Pan zielonego pojęcia, czyli został Pan prezesem TVP. Onegdaj, jak dziecko, tłumaczył się Pan ze swojej prezesury i to na wyraźną sugestię znajomych. A tłumaczył się Pan z tego co chciał, bo czuje się Pan bezkarny. Czemu nie pisał Pan o swoich osiągnięciach w TVP? Koledzy z GW, zapewne czując solidarność dziennikarską, ani razu nie zająknęli się o tym, jak Pan i „pańscy” ludzie rządziliście na Woronicza. Jakie buble „sadziliście”, które teraz wykwitły do rozmiarów katastrofalnych dla telewizji publicznej. Pańskie rządy rozpoczęły deregulację tej instytucji. A skończy się to wprowadzeniem zarządu komisarycznego. Jak napisałem wcześniej, nikt z kolegów na fachu z innych gazet nie dokonał egzegezy pańskich działań w tym zakresie. Pan nie ma żadnych oporów, aby komentować wypowiedzi ludzi wolnych i czyni to w sposób uwłaczający godności i solidarności dziennikarskiej. Za chwilę nikt nie będzie chciał z Panem rozmawić jak człowiek z człowiekiem, bo będzie się Pana obawiał. Wiem, że to co piszę i zawieszam w internetowej próżni nie zrozumie Pan, ale muszę wydać z siebie głos (może niedoskonały, ale jednak głos) w obronie wartości, które są Panu dalekie, wręcz nieosiągalne. Jako człowiekowi i dziennikarzowi, życzę Panu oświecenia, aby pańskie teksty pisane wzbijały się ponad poziomy i były ważne, teksty wypowiadane ze szklanego ekranu nie straszyły porządnych ludzi, i żeby Pan wypłynął na ląd z oceanu własnej, słownej modeliny.
PO rezygnacji z morderczego wrecz biegu ba POgoni do Palacu czekam na POddanie calego rzadu do dymisji wtedy dopiero bede mogla POwiedziec ,ze Tusk dojrzal i POwziol jedyna(przez 3-lata nirrzadow)sluszna decyzje.Nareszcie przyszedl PO rozum do glowy.Ale doPOki tego nie zrobi obawiam sie,z ten funkcjonariusz narobi jeszcze duzo zlego dla POLSKI bo to rzeciez zwykly ch……
I pomyśleć, że ten wazeliniasz III Rzeczpospolitej, konformista, hipokryta Jarosław Kurski nie mogąć znieść autokratyzmu i awanturnictwa Wałęsy odszedł ze stanowiska rzecznika Wałęsy i napisał na temat Wałęsy ksiązkę „Wódz” demaskując przewrotność, nielojalność, błazenadę Wałęsy po to aby dzisiaj zażarcie bronić tego kolejnego faryzeusza i zdrajcę idei „Solidarności” jakim stał sie Wałęsa i jednocześnie bronić wszelkich draństw salonu względem Rzeczpospolitej. I na takich kanaliach, konformistach, hipokrytach oparta jest „rzetelnośc” dziennikarska uwłaszczjąca uczciwości dziennikarskiej. Gazeta Wybiórcza swoimi kłamstwami, przekretami, nierzetelnośćią dziennikarska, ba wręcz nieobywatelska wpisuję sie w byłą komunistyczną Trybunę Ludu ogłupiając nieświadomą tego znaczna część spoleczeństwa, a szczególnie nieznającą tamtej rzeczywistosci zamanipulowaną młodzież kształtując wrogie Rzeczpospolitej pokolenie.
Dzięki „Rzeczpospolitej” skupiającej w swoim gronie takich uczciwych i niezależnych publicystow jak panowie Rafał Wildstain, Semka, Ziemkiewicz,….. jeszcze można wierzyć, że kiedyś manipulanci typu Jarosław Kurski i szajka z GW przestaną rządzić umyslami tego społeczeństwa i znikną z życia dziennikarskiego jak Trybuna Ludu. Oby tylko nie trzeba było jak w tamtym przypadku czekać kilkudziesięciu lat. Bo Polska straci.
Witam Pana Redaktora!
Wyborczej „nie czytuję wcale, a na pewno mało”, dlatego nie znałem wcześniej tekstów tych Gadomskiego, Kurskiego i Kalukina, ale myślę, że widząc jak wpływ ich organu propagandowego słabnie, szukają jakiejś innej formy zarobkowania, tak na wszelki wypadek, bo powyższe cytaty to gotowe teksty kabaretowe, w każdym razie, ja zdrowo ubawiłem się podczas lektury. Czyżby Janowi Pietrzakowi i Marcinowi Wolskiemu rosła groźna konkurencja na Czerskiej? A tak poważniej, to czy oni naprawdę wierzą w to, co piszą, czy tylko cynicznie manipulują faktami, ponieważ tylko to zostało im w starciu z realną polityką? To straszne, że ludzie tak oderwani od rzeczywistości, chcą ją kształtować według własnych o niej wyobrażeń. To straszne i bardzo niebezpieczne!
Pozdrawiam.
Niepoprawny – B.Wildstein
Gazeta Wyborcza powinna byc prawnie zlikwidowana,poniewaz jest instrumentem propagandy post-PRL-owskiego ukladu uzurpujacego sobie prawo do zarzadzania Polska.
Czy nie ma w Polsce sil polityczno-spolecznych,ktore by ujawnily prawde o korzeniach obecnej „wladzy” i o mediach stanowiacych instrument dywersji wobec demokratycznej Polski?
Przypomnijmy sobie expose Tuska,kiedy zostal premierem.
Czy nie jest kopia pod wzgledem wodolejstwa i dlugosci przemowien I-szych sekretarzy KC PZPR?
Czy metoda zarzadzania Polska przez Tuska nie przypomina wladzy komunistycznej,oglupiajaca i terroryzujaca narod klamstwem,intryga,bezprawiem i szantazem?
Wiemy,ze Tusk jest zalezny od swoich mocodawcow i nawet decyzji o swojej dymisji nie moze podjac bez zezwolenia tych co „zrobili” go premierem.
Teraz,kiedy widza komplikacje,kazali Tuskowi zrezygnowac z wymarzonego przez niego stanowiska prezydenta.
Duzo Panstwu wyjasni artykul Krzysztofa Wyszkowskiego w Gazecie Polskiej
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/30237
Pan też jest groteskowy. Czy naprawdę nie ma pan innych zmartwień?
A recydywa oznacza także: nawrót choroby, więc nie zaraz, jak pan mówi, powrót do przestępstwa. Pozdrawiam, Marysia.
Zastanawiające jest jedno, że skoro Donald Tusk od roku wiedział, że nie będzie kandydował, to czemu zwlekał z przeprowadzeniem reformy finansów? Przecież już rok temu mógł oznajmić, że nie bierze udziału w wyborach prezydenckich i przedstawić plan reformy, przygotować odpowiednie ustawy wraz z aktami wykonawczymi. Dziś już bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. Dlaczego tego nie zrobił…? Jednym słowem przez rok dział na szkodę państwa, ponieważ posiadając wiedzę, o tym, że nie wystartuje, nie podejmował żadnych działań modernizacyjnych. To dopiero jest oszustwo.
Panie Bronislawie, jak zwykle super. dziekuje!
Przez nieuwagę niedokończyłem zdania w poprzednim komentarzu.Powinno ono brzmieć: Natomiast walczył jak lew o bezsensowne zniesienie abonamentu radiowo-telewizyjnego, nawet przeciw wskazaniom Unii Europejskiej
Kiedy na bieżąco komentowałam proklamację D.Tuska o rezygnacji z prezydentury, to nawet zdziwiłam się, że nie padł żaden argument z PiS-em w tle. Skomentowałam, to co usłyszałam najwyraźniej ustami samego premiera: „Donald Tusk, jednak nie wystartuje w wyborach prezydenckich, bowiem -doszedł do przekonania, że prezydentura- to n i e jest realna władza!!! Dlatego chce pozostać premierem by nadal wspaniale r z ą d z i ć i walczyć z…deficytem… (Oczywiście rezygnacja nie jest spowodowana aferą hazardową i gorszymi wynikami sondażowymi). Ponadto, równie zaskakująco, D.Tusk jednak ma inne upodobania i nie lubi pałacu (na mieszkanie, oczywiście).
-Więcej władzy, władzy, władzy dla D. Tuska!”
A jednak! To wszystko ciągle przez ten PiS, czego dowiadujemy się dzięki GW ( i tylko pośrednio przez p. Bronisława, bowiem nie czytuję tejże gazetki). Premier zamiast spokojnie wygrać sobie wybory prezydenckie musi pilnować rządowego fotela, w obawie przed pisowską „obsesją powrotu do władzy”, co widzi „w ich oczach”(oczywiście oczach pisowców!). I teraz już nie wiem czy powinnam zmienić mój zapis? Bo jak premier (dla GW) mówi, że to nie on chce tej realnej władzy, tak o b s e s y j n i e tylko PiS, to pewnie znowu się musimy „bać” tego „przestępczego” PiS-u. Jednak możemy spać spokojnie, bo premier chce nam „zminimalizować”, to co widzi w oczach PiS-owców, ale jak i co… o czym to było…? Och, zbyt mądre są pytania w GW, a jeszcze mądrzejsze odpowiedzi dzisiejszego premiera.
Zastanawiam sie co tak Was PISiaczkow apokalipsy zdenerwowalo w decyzji premiera. (przypomne, premiera cieszacego sie ciagle ogromnym poparciem spolecznym)? Wydaje sie, ze straciliscie glowe bo misterny plan wali sie w gruzy. Genialny Strateg z Zoliborza prowadzi swojego Titanica i mial juz wytlumaczenie: Najwiekszy Geniusz Narodu, przegral wybory z Tuskiem z winy „polskojezycznych miediow”, „nagonki Wybiorczej” i oczywiscie glupoty narodu niedoceniajacego geniuszu BRACI. A jak sie wytlumaczy przegrana naszego Geniusza z kimkolwiek innym? Bedzie trudniej, nieprawdaz?
A co do Gazety „Wybiorczej” Panie Niezlomny, to im jeszcze lat potrzeba aby dorownac ilosci wazeliny ktora Pan sie wysmarowal i to za nasze, podatnikow pieniadze.
Konkluduje pan komentarze Wyborczej na temat decyzji Tuska słowem – żałosne ale, żeby sprawę zamknąć należy dodać iż podobne poglądy wyraziło również paru publicystów spoza zespołu Michnika.
Przypomnę, że Tusk przegrał rywalizację o prezydenturę z Lechem Kaczyńskim w wyniku „merytorycznej” rywalizacji gdy okazało się, że ma dziadka spontanicznego hitlerowca.
Gdyby nie ten fakt, który odkrył i nagłośnił arcyposeł Jacek Kurski, to może myślałbym inaczej o kwestiach jakie pan porusza.
Ale skoro życie jest tak brutalne…
Jak zwykle bardzo tafne spostrzeżenia.Chciałbym tylko zwrócić uwagę na te DWA I PÓŁ STRACONYCH LAT. Rzeczywiście powinno o to być napiętnowane,że pan premier dopiero teraz zrezygnował z prezydentury i przez ponad dwa lata nie wprowadzał żadnych reform bojąc się utraty popularności a tym samym swojego elektoratu.Czy nie jest to naganne?Natomiast walczył jak lew (tracąc dużo czasu naszych parlamentarzystów,opłacanych zresztą z pieniędzy podatników)
Serdecznie pozdrawiam
Panie Redaktorze,
w tej śmieszności polityków PO i sekundujących im dziennikarzy wiodących medów rozwaliła się i leży jak krowa tragedia. Ten kolejny nowy początek spotka się z pozytywnym rezonansem wszystkich tych, którzy weń wcześniej już wpadli.
Pozdrawiam,
dodam
Mdło mi się robi jak obserwuje te sztuczki PO, czemu one maja słuzyc na pewno nie budowaniu normalnej płaszczyzny do dyskusji politycznej. Jestem obserwatorka życia politycznego, a zarazem konsumentką wszystkich idiotyzmów, które produkuje obecna ekipa rządząca. Chciałabym stanąć twarzą w twarz i wysyczeć z cała zajadłością , wy perfidni, podli ludzie o niskim poczuciu obowiązku wobec nas, obywateli. co wy wyprawiacie. Myślałam ze po rządach komunistów nie będzie mi dane, słuchać podobnych słów, do słów byłych kacyków PZPR-u. O jedynie słusznej linii partii i o warchołach. Działanie polityków PO jest anty państwowe ponieważ, przykład idzie z góry w dół. W samorządach mamy do czynienia z naganą postawą burmistrzów , którzy chętnie adaptują wzorzec zachowań polityków PO. Opozycja nie ma do kogo i na kogo się powołać w obronie interesów lokalnych społeczności. Zostaje osamotniona, tracąc przy tym nadzieje na to, że wygra zdrowy rozsądek z lokalnym nepotyzmem i szemranymi układami. Zamiast budować społeczność obywatelską , tworzy się coraz większa grupa anty-społeczna. Miało być tak pięknie, a jest zniechęcenie i coraz więcej popiołów po spalonych nadziejach
A tak pięknie mogłoby być, gdyby ludzie pozbyli się swojego zacietrzewienia, pozwolili innym mieć swoje zdanie, wsłuchali się czasem w to, co tamci mówią, odłożyli na bok niezłomne przekonanie, że to oni zawsze i w każdych okolicznościach mają rację. Jakże pięknie mogłoby w Polsce być! Niestety mamy dziennikarstwo, które służy zarządzaniu ludzką nienawiścią, politykę polegającą na wykończeniu i unicestwieniu konkurenta, media jako narządzie ogłupienia i sprzedaży, życie publiczne pełne tchórzostwa i obłudy. Kraj sukcesu.
Zadaję sobie pytanie – Ile osób czytających „Wybiórczą” daje wiarę w to co tam jest pisane ? Bo jeżeli czyta teksty w rodzaju
cytowanych wyżej to bez wątpienia trzeba z rozumem być na bakier aby z tym się zgadzać.
Skad w panu tyle nienawisci.I tak wiadomo ze Kaczynski bedziel mlaskal nam nastepne 5 lat, co pana pewnie cieszy.I o co panu chodzi?
To zaiste zadziwiające jak często ludzie własne mniemania biorą za rzeczywistość.
Wojciech Edward Leszczyński