Każdy chętnie uwierzy, że nie potrzeba żadnych wysiłków ani ofiar. Niepodległość sporo kosztuje, ale daje w zamian dużo więcej. Jak nigdy od setek lat stoi ona w zasięgu naszych możliwości. Pytanie: “czy będziemy chcieli chcieć”.
Pytanie o to czy stać nas na niepodległość jest niepokojące. Niepokoi zwłaszcza częstotliwość jego zadawania. Nie jest ono właściwe dla narodów w dobrej kondycji. Wątpliwości na ten temat nie mieli Polacy w okresie międzywojennym. Mogli narzekać na to co zrobiliśmy z naszą niepodległością, obawiać się o jej zagrożenia, ale tak postawione pytanie, które właściwie kwestionuje prawo Polaków do suwerenności było absolutnym marginesem.
Owszem, również wtedy pojawiały się ugrupowania, jak komuniści, które niepodległość Polski uznawały wręcz za obciążenie. Były one jednak zupełnie nieznaczące w skali narodu. Dziś, w środowiskach opiniotwórczych wątpliwości na temat perspektyw naszej niepodległości są na porządku dziennym. Część z nich zakłada, że tradycyjne rozumienie niepodległości jest już przestarzałe i postęp wymaga od nas abyśmy się jej zrzekli na rzecz mitycznej Europy uosobionej w UE. Część uznaje, że w globalizującym się świecie Polska jest zbyt słabym podmiotem, aby niepodległość utrzymać, a więc powinna poszukać sobie najlepszego z możliwych patrona. Niedawno tekst w tym duchu popełnił w „Rzeczpospolitej” publicysta, wydawałoby się, przywiązany do wartości narodowych i o konserwatywnych przekonaniach.
Postawy te jednoczy wyobrażenie dziejowych determinacji, które to, ich rzecznicy, w przeciwieństwie do mas naiwniaków, są w stanie rozpoznać i wyciągnąć z nich wnioski. Nic nie nauczyły wyznawców ducha czasu nieustanne i obciążone ponurymi konsekwencjami pomyłki im podobnych w XX wieku. Pewnie nie nauczą już nigdy. W rzeczywistości zamiast wcielać się w proroków rozpoznających “nieuchronne procesy dziejowe” lepiej wyciągnąć wnioski z historii, która kompromitowała wszelkie takie usiłowania.
W tym kontekście odpowiedź na pytanie: czy Polaków stać na niepodległość, jest wyjątkowo prosta. Jeśli uznają, że ich nie stać, to niepodległości mieć nie będą; jeśli odpowiedzą, że tak, to mają szansę ją utrzymać i wzmocnić. I na tym można by tekst zakończyć. Warto jednak choćby wskazać rzeczy takie jak: rolę niepodległości narodowej współcześnie, a także pozycję Polski na międzynarodowej mapie.




Na jakiej podstawie uważa się pan za Polaka?
Tak, Nas Polaków stać na niepodległość!
Prezydent Lech Kaczyński i obóz patriotów wokół PiS jest jedynym gwarantem i siłą sprawdzczą niepodległości Rzeczpospolitej!
Nie wszystkich patriotów wymordowali rosjanie i niemcy. Prawdziwe polskie elity odradzają się. Powoli ale się odradzają!
Musimy zbudować silne Państwo. Bardzo silne. Musimy, i mamy ku temu warunki, byśmy byli silniejsi od niemców. Niemcy tego właśnie się obawiają. Stąd też ta “europejska” retoryka. To zwykłe lewactwo i antypolska dywersja.
My Polacy będziemy silni. Odbudujemy Rzeczpospolitą!
Równocześnie z budową silnej gospodarki i patriotycznego obywatelskiego społeczeństwa musimy zbodować BARDZO SILNĄ ARMIE.
Musimy sami się obronić przed ewentualną, jednoczesną agresją rosji i niemiec. SAMI!!! Nikt nam nie pomoże.
Musimy przywrócić pobór do wojska! Rezygnacja z niego to tani chwyt wyborczy Tuska ale i też celowe niszczenie Polski przez PO!!!
Armia Polska MUSI liczyć co najmniej 200.000 żołnierzy służby stałej, 24 godziny na dobę broniących Rzeczpospolitej. Z tego 100.000 może być z poboru.
Narodwe Siły Rezerwy muszą liczyć co najmniej 100.000!!!! Razem 300.000!
Musimy stworzyć Gwardię Narodową, jednostki obrony terytorialnej. To nie pospolite ruszenie ale szkolone oddziały. Ich liczebość musi być 3, 4 razy większa niż sił podstawowych, czyli okoła 1 miliona!!!
Musimy we współpracy z USA zbudować 2000 supernowoczesnych czołgów, takich jak Abrams. Potrzebujemy 300 F16 / F35. Potrzebujemy 500 bojowych helikopterów. No i oczywiście TARCZY ANTYRAKIETOWEJ. I Marynarki Wojennnej!!!
Armia MUSI bez przerwy ćwiczyć!
Po wygranych wyborach przez Lecha Kaczyńskiego, po przejęciu przez PiS władzy i zmarginalizowaniu wrgów Polski (SB, SLD, część PO) MUSIMY wynegocjować od rządu USA pożyczkę na zbudowanie Polskiej Armii. Prawdopodobnie około 20 mld $. Mamy 10 lat aby te plany modernizacyjne zrealizować!
Rosja czasu nie traci, niemcy też!
Musimy być tak silni aby strach przed straszliwymi stratami jakie im zadamy ostatecznie uniemożliwiała jakikolwiek atak na Polskę!
Panie redaktorze, obywatele! O Niepodlełość MUSIMY walczyć, teraz w czasie względnego pokoju zwłaszcza!
I oby się Nam dzieci dużo rodziło, i oby były dobrze wychowane! Polaków powinno być 50 mln, co najmniej!
Jeszcze Polska nie zginęła!
Tak, stać. Ale pod warunkiem, że każdy pracujący Polak będzie zarabiał min. 5 tys. złotych (i to faktycznie, a nie według danych GUS-u). Niestety to jednak byt określa świadomość, tę narodową również. Strasznie trudno jest być bezrobotnym patriotą; nieco lżej pracując “na kasie”…
Z Poznania, Zielonej Góry, Szczecina, Wrocławia znacznie bliżej do Berlina niż do Warszawy; na razie tylko z geograficznego punktu widzenia…
Bardzo słuszne pytanie, chociaż w związku z tym, że tak często słyszymy opinie poddające w wątpliwość nasze uprawnienia do niepodległości, należy pytać również:
Dlaczego nie stać nas na niepodległość, czy dlatego, że jesteśmy nygusami, którym nie chce się wysilać, czy też nygusami są tylko ci, którzy tak twierdzą, bo nie ulega wątpliwości, że niepodległość wymaga stałego wysiłku i codziennej troski, a wdzisiejszym świecie wszystko chcą robić za nas.
Chcieć to móc, a już na pewno nie da rady bez chęci.
Wierze ze jest pan uodporniony na te ataki przygłułpów ale warcając do pana tezy to mysle ze jeszcze bedziemy walczyli o Polske z bronią w ręku
inaczej sie nie da
gryfita a na jakiej podstawie ty sie uwazasz za Polaka???
gryfita
Autor jest przykładem człowieka pochodzenia żydowskiego, który czuje i myśli po polsku. Chwała mu za to. A co tobie nie pasuje w jego postawie?
Pytanie jest źle postawione. Powinno być: “czy Polacy chcą niepodległości”.
Jako Polak odpowiem: tak, ale nie bezwarunkowo.
Obawiam się, że Polska nadal będzie się staczać kierunku odwrotnym do republikańskich ideałów (co dobrze odzwierciedlają epitety w rodzaju “bydło” i “wataha”). Jeśli ktoś ma mnie w ten sposób traktować – to jest mi wszystko jedno kto to będzie – polski ćwierćinteligent, Rosjanin, czy Niemiec. Myślę, że nawet obelgi obcych są mniej bolesne.
A ponieważ nie zanosi się na żadną republikę, tylko rozwój tuskolandii – konsekwentnie opowiadam się za podziałem kraju. Myślę że projekt niepodległej Galicji jest realizowalny.
“Establishment ten [...] kreował wizję Polaków jako ksenofobicznej, zaściankowej wspólnoty, działającej na zasadzie plemienno-religijnych odruchów, która nie dorosła ani do demokracji, ani do współczesnej Europy.”
Jeśli diagnoza ta jest trafna (a są powody ku temu by tak sądzić), to dobrym testem na to czy Polacy chcą niepodległości byłoby załatwienie sprawy tego establishmentu. Najlepiej tak jak opisał J.M. Rymkiewicz.
Swietne rozważania. Trafne spostrzeżenia. Dobra mysl dla Polski i o Polsce.
Niestety historia IIIRP pokazuje, że nikt we wladzy i jego otoczenia co kolwiek chce poswięcić dla Polski i Narodu. Tylko brać i krasć ile się da, kłamac i tuszować prawdę.
Ferdynand Ossendowski, gdyby miał napisać kolejny rozdział w tomie ‘Najwyższy Lot’, nie mógłby nawet rozpocząć rodziału na temat poswięcenia władzy IIIRP i ich klakierów na dobro Polski.
Ani zdania byl nie napisał.
Polecam czytać ten tom Ossendowskiego aby wczuć sie jak Polacy kiedys kochali swoją Ojczyznę. Bronisław Wildstein i jego podobno myslące koledzy walczą piórem dla dobra Polski. Dziękuję Wam za to.
@ vis:ty to wszystko na poważnie?
Przypomina to strategię Korei Północnej.Tak sobie myślę, że być może jesteś emerytowanym wojskowym?No chyba że zapomniałeś o tabletkach.
Świetny tekst. Głębokość spostrzeżeń porównywalna z wnikliwością Z. Brzezińskiego. Ponieważ jestem sceptykiem, z przykrością myślę, że autor perły rozsypuje w błocie i niewielu przejmie się narzucającymi się wnioskami. W każdym razie gratuluję wnikliwości i świetnego języka.
Bardzo wazny artykul i wypowiedz.Sa jeszcze Polacy,ktorzy konia nie tylko widza,lecz i nazywaja.
Co nie oznacza,bym ze wszystkim z Waszecia sie zgadzal.Powtarza Pan w zasadzie communis opinio o nacjonalizmie jako zrodla I i II wojny swiatowej.
Tymczasem czynnikiem sprawczym byl imperializm,co ,jako zywo ,nie jest identyczne.Imperializm podbudowuje sie lingo narodowym,ale niekoniecznie (Prusy).Moze grac na fortepianie religijnym,rasowym,i zreszta dowolnym,ale jest od nich czyms roznym.W jezyku polskim odzwierciedla to roznica miedzy patriotyzmem a nacjonalizmem.
Jasne jest ,ze agresywny nacjonalizm jest najbardziej aktywny i powszechny tam ,gdzie nawet slowa nacjonalizm nie uzywa sie (swiadomie) do siebie.Jest on tam tak silny,powszechny i oczywisty,ze nie wymaga dodatkowej indoktrynacji,czyli UJAWNIANIA przez nazywanie,co pociaga za soba utrate punktow propagandowych za granica. Mowa jest oczywiscie o krajach protestanckich.Protestanci (i psycho-kultury utworzone pod wplywem religii protestanckich) to introwertyczni cholerycy z obsesja paranoiczna i pedanci z natrectwem kontroli calego otoczenia.Katolicy (takze cale narody) to ekstrawertyczni histerycy ,ktorzy niestety najglosniej wrzeszcza o rzeczach,w ktorych niedomagaja.
Polakow nie da sie dzisiaj zaliczyc do zadnej z tych kategorii.Narod ten,podobnie jak i jego inteligencja, ulegl bowiem krytycznej destabilizacji w latach 1951-1953.Od tego czasu toczy sie zacieta wojna o jego systemowa restabilizacje. Jest to zupelnie mozliwe (sa precedensy),ale niekonieczne.Wynik tej walki,co innymi slowy zauwaza takze Pan Bronislaw Wildstein,jest nadal niepewny.
Jest to polskie byc albo nie byc.Niestety,dopoki jestesmy slabi ,nie mamy przyjaciol.
Na szczescie mamy potezne wsparcie cywilizacyjne w rzymskim katolicyzmie.
Dlatego moge powiedziec z czystym sumieniem.Jezeli chcemy powrotu Wolnosci i Majestatu Rzeczpospolitej oraz odrodzenia sie moralnosci w naszym i europejskim zyciu publicznym,musimy dazyc do rozkwitu i poglebienia naszej duchowosci religijnej.Punktem wyjscia takiego Renesansu musi byc nasza, znienawidzona przez wrogow,religijnosc ludowa.
O Boże ! Epidemia jakaś czy co? Panie redaktorze ma pan chyba niezłą zabawę
Stać nas jak najbardziej, ale jak elity będą się zaczytywały w GW to z tego nic nie wyjdzie.
Nareszcie jakaś rzeczowa,wyważona wypowiedź z Pana strony.
Bez atakowania Michnika i “Gazety Wyborczej”, co na Waszych łamach stało sie już uciążliwe.
Moim zdaniem nigdy nie było w naszej sytuacji jakiegoś “niepodległościwego prześwitu” w takim rozumieniu, jak Pan to przedstawia. Z komunizmu wyszliśmy kompletnie zrujnowani pod względem gospodarczym i moralnym.
Nie było opcji prowadzenia samodzielnej polityki w takim rozumieniu jak w dwudziestoleciu międzywojennym, bo sytuacja geopolityczna była zupełnie inna, chociazby z uwagi na postępującą już globalizację.
Mogliśmy albo tworzyć RWPG-bis albo rzcic się, trochę w ciemno, w ramiona Zachodu. Chwała twórcom III RP, że wybrali ten drugi wariant.
Mozemy narzekać oczywiscie, że nie należymy tam do wiodących decydentów, ale taiej pozycji nie wywalcza się krzykiem ani dyplomatycznymi podchodami.
Taka pozycja uzależniona jest przede wszystkim od potencjału gosodarczego, i, co za tym idzie, militarnego, a wtym jeszcze długo bedziemy daleko w tyle.
Trzeba sie teraz skupić na “pracy organicznej” i nadrabiać zaległości cywilizacyjne, a szabelki na razie pochować po szafach, korzystając z osłony, jaką, mimo wszystko daje nam przynależność do struktur zachodnich.
W tym kontekście obecny rząd postępuje słusznie jadąc “na gapę” (ściślej na koszt zachodnich sąsiadów) przez kryzys.
Alternatywą jest kierowanie potężnych środków w sektor obronny, co, jak rozumiem, Pan sugeruje.
Oczywiście musiałoby to odbyć się kosztem naruszenia interesów wielkich grup społecznych, podwyższenia podatków, ograniczenia rozwoju, czyli cofania się cywilizacyjnego. Wątpię,aby było na to minimum przyzwolenia społecznego.
Takie przyzwolenie było w latach 1918-39, ale była to diametrialnie inna sytuacja, stan permanentnego zagrożenia sąsiedztwem dwóch wrogich mocarstw itp.
Alegoria „Zwierzyńca” jest równie stara jak i ciągle aktualna. Społeczeństwa w swojej istocie mają wiele cech stada bydła. Jedne mniej, drugie więcej. Nasze akurat więcej.
Ma to zapewne uzasadnienie dziejowe, ale to nic nie zmienia. A jeżeli, to na gorsze. My po prostu, kochamy tych, którzy prowadzą nas jak bydło do rzeźni. Ono też kocha swoich poganiaczy ową miłością bydlęcą, durną i mroczną. Bo bydło kieruje się instynktami. Jest emocjonalne i spontaniczne. A już samego RZEŹNIKA to wręcz ubóstwia. Szczególnie to młodsze, zwołujące się esemesami gdy oborowi sypią do koryta. Albo tylko obiecują, że sypną.
Panie Bronku – suuuper
Ja od lat mieszkam za oceanem ale przeciez i tak umre Polakiem. To co sie dzieje w Polsce i Europie to kolejny stalinowski eksperyment, ktory nigdy sie – daj Boze – nie powiedzie……moze, czesciowo, za 500 lat, w drodze ewolucji…..?
@ “gryfita”
Ja nie wiem czy Pan Bronek jest Zydem, zydem, ateista, Chrzescijaninem, itp. NA PEWNO jest POLAKIEM – i to na 110%. I to jest najwazniejsze.
Podobne pytanie, ale raczej zadane wprost: “czy jeszcze chcemy być Polakami, czy tylko Europejczykami”, jest coraz bardziej zasadne. Aktualna polityka D, Tuska, dla którego “polskość”- to” pustka”, z zadziwiająco niepojętym poparciem społecznym (z uwzględnieniem ostatniego spadku popularności), zmierza do unicestwienia wszelkich wartości, które mieszczą się w pojęciu “niepodległość”. Jedynie można mieć nadzieję, że część popierających ten rząd(nadal, mimo afer)nie jest świadoma zagrożeń dla naszej państwowości.
Niestety, dopiero po wpisie zainteresowałam się wcześniejszymi komentarzami. Stanowczo protestuję przeciw zaśmiecaniu tego blogu szowinistycznym grubiaństwem, którego przedstawiciel ukrywa się pod pseudonimem “gryfita”.
Zadawać tego rodzaju pytanie człowiekowi, który od lat udowadnia,swoją postawą i artykułami, że troszczy się o nasze polskie sprawy. Pan Bronisław(i jeszcze paru dziennikarzy w Rzepie) obnaża szalbierstwa, które mogą szkodzić naszej niezawisłości gospodarczej i politycznej. W moim pojęciu Pan Wildstein jest Polakiem nie tylko z urodzenia, ale z zasług i bezkompromisowej postawy w trudnych czasach PRL-u, czego nie można powiedzieć o wielu Polakach. Ponadto, fakt, że Pan redaktor zamieścił na swoim blogu, tak prymitywny wpis powinno być wielce pouczające dla osobnika “gryfita”.
Przeczytałam cały tekst , jest świetny.Czy “będziemy chcieli chcieć ” , mam nadzieję , że tak , chociaż obecnie rządzący przeczą tej tezie.Konieczne pospolite ruszenie przeciwko obłudzie Tuska i jego ekipy.Musimy bronić naszej POLSKIEJ PAŃSTWOWOŚCI.
@bodzio
I dlaczego to Ty? Właśnie Ty !!!.
Wprowadziłeś Michnika i gazietkie na tę stronkie. Hę?.
Może Ludność nie ma na “szable” bo wydaje znaczne kwoty na zbędne tytuły prasowe.Hę ?.
Jesteś cenzorem czy prowokatorem?. Już bez “Hę”.
@gryfita
Nicka to ty masz pochodzenia teutońskiego a więc europejskiego.
Ja utrzymuję że pochodzę spod wspólnej wielu “rajskiej jabłonki”. Możesz mnie śmiało nazywać Żydem nawet przez małe “ż”.
W młodości wmawiano mi że człowiek pochodzi od małp człekokształtnych.Więc: może i nie jesteś Żydem.
@ Ewakropkapl z 20:09
Dziękuję. Zrobiłaś z tym “zoo-logicznym” gryfitą lepsze rozliczenie niż ja.
Panie BRONKU. Jak zwykle doskonale. Także w TVP.
Z zapartym tchem, czytalem ten tekst, który, tak gruntownie podchodzi do spraw, nie wiem za czyją przyczyną, spraw tabu. A, przecież to istota naszego jestectwa, po komuniźmie. Kto, angażuje wszystkie sily, by zatuszować w naszych duszach patriotyzm? kto, placi? To, co stalo się już w Polsce(nie tylko), nie jest przypadkowe, nie jest dziwnym zbiegiem okoliczności. Polskie elity, nieprzygotowane, wyuczone wasalstwa, przegapily najważniejsze: wybicie się na prawdziwą niepodleglość. Ja, zwykly obywatel tego kraju, narodu, potrzebuję wlasnego państwa, jak ojca i matki, bo tylko oni, prawdziwie, troszczą się o mnie, martwią, jak mam klopoty(przytulą). Państwo, od gminy, powiatu, regionu takie powinno być. Ogólne, międzynarodowe prawo, do mnie, w mojej obronie nie dotrze, jest bezduszne. Zawsze chętnie, wezmę udzial, przyczynię się do powstania takiego ruchu, który poprzez szerokie propagowanie, uświadamianie, przekonywanie obywateli, spoleczeństwa, jakie skutki przyniesie, już nie za dlugi czas, obecna sytuacja, do której, dzisiejsza elita wciąga, naszą, wspólną przecież ojczyznę. Panie Bronislawie, to pan m.in. odpowiedzialny jest, za skuteczne oddzialywanie na umysly Polaków, codzienna persfazja, jest najskuteczniejszym narzędziem.
Brawo p Bronilawie!!! Sadze jednak że Panskie słuszne ze wszech miar mniemanie o przedmiocie niepodleglosci podziela niestety tylko margines naszej wspolnoty Reszta spacyfikowana przrez naszych pseudoliderów ulega powierzchownej urodzie ich hasłowego bełkotu. Ten cyniczny i głupi “salonowy” esatblishment pozbawia nas coraz bardziej narodowego spoiwa. Dla swoich ochlapow, wladzy i popularnosci gotow jest zaprzedac sie kazdemu diablu nawet tanio i bez zadnego respektu dla dobra ogólu
polskę stać na niepodległość pod warunkiem,że zrobi się coś z mediami.ich dyspozycyjność do prowadza do ołabienia rp.te curevki z po myślą że co ,że są kim?sprzedają nas .głęboko więżę w to,że naród dobrze wbierze i zmiecie tych którzy ,są beszczelnymi mataczami,osłabiającymi pl.po =nasi ludzie ,nasz biznes ,nasza prawda,nasz polska. masz oczy to patrz. twój wybór nasza polska
jestem załamany uległością mediów.czy ta dyspozyyjność mediów świadczy o tym ,że już nas nie ma.czy ja obywatel rp mogę się spytać tusk czy sprzedałeś
olskę, czy platforma obywatelska jest ważniejsza od emeryt ow,czy prawda to jest towar spieprzony ,bubel.czy obywatel pl może liczyć na odrobinę wsparcia od państwa.czemu propaganda rządowa buduje barykady między emigrantami a tublcami w rpl.widać w tym radziecką szkołę.całe te 1.7 procent wzrostu pkb to pieniążki emigrantów.czemu dziennikarze nie potrafią przełożyć tych krętactw finansistów na normalny jężyk.czy rp to jest bantustan?czemu platforma zieje jadem nienawuśći,czemu wszystkiemu są winni ludzie ucziwi?ja nie utożsamiam się z platformą , bo to są śmierdziele zalęknieni ,maluczkie błazny.czekam na wy rok sprawiedliwy.
proszę was panowie z komisji ,zróbcie rachunek sumienia.jeśli się okaże ,że macie rozbieżności z własnym sumieniem,to proszę was o prawdę.obywatel rp
Uważam,że w dzisiejszych czasach,tym bardziej zarządzanych tak jak w Polsce przez wszystko zliberalizowane przez liberałów,ludzie szczególnie młodzi zatracili tak szeroko pojęty patriotyzm…jak i myśl,że niepodległość jest Nam-Polsce wręcz niepotrzebna!
Pozdrowienia Panu, Redaktorze i niektorym Czytelnikom,
Swietny artykul, obserwacje i wnioski. Prosze zapoznac sie z pismami polskich pisarzy politycznych XIX w. co znaczy nie miec Ojczyzny i zyc w poddanstwie. Pisma nadal aktualne.
Z powazaniem
Czytelnik
Prosze kontynuowac prace oswiatowa, bo stawka jest najwyzsza.
Bardzo dobry tekst, Panie Wildstein.
III RP, elity z Tusk, postkomuna i spolecznoscia zydowska daza do rozpuszczenia Polsk w Uni, to znaczy sie do likwidacji Polski na plaszczyznie politycznej i poprzez wynarodowienie Polakow.
Ich dzialanie w tym kierunku sa niezwykle konsekwentne.
Polska na plaszczyznie miedzynarodowej defacto przestala istniec, zostala zdegradowana przez Tusk do czegos o statusie politycznym niemieckiego landu.
Procesy wynaradawiania Polakow przyjely wrecz monstrualne rozmiary, z ktorych nawet Bismarck bylby dumny.
Tuks zlikwidowal nauke historii Polski w szkolach, zlikwidowal rowniez nauke litertury polskiej w szkolach.
Dzieci polskie w Polsce przestaly byc wychowywane w Kulturze Polskiej, wyrosna na wynarodowiona biologiczna mase, bez wlasnej kultury i literartury, a wiec bez swiadomosci narodowej.
Jedynym szansa na zatrzymanie tych procesow jest udzielenie w wyborach poparcia PiS, Jaroslowowi Kaczynskimu i reelekcja Lecha Kaczynskiego.
Do PiS nie ma teraz alternatywy.
Cytat: Roztrwoniliśmy wyjątkowo korzystną koniunkturę. W czas, kiedy ład światowy staje się na powrót kruchy, weszliśmy z armią zredukowaną do kontyngentu interwencyjnego i bez planów obrony wobec potencjalnej agresji.
*** Mysmy, Polacy, jej nie roztrwonili. Polacy z wyjatkiem rzadu PiS nie sprawowali dotychczas wladzy w Polsce.
Wladze w Polsce sprawowala antypolska postkomuna czy tez jak teraz, rowniez antypolska administracja.
Dlatego wlasnie nie dopuscila do powstania w Polsce amerykanskiej tarczy.
Dlatego rowniez dazy za wszelka cene do wprowqadzenia euro, co jest gospodarczym samobojstwem.
Cytat: Niepodległość i wola
Problemem Polaków jest brak wiary we własne siły. Wyobrażenie, że inni mają nam zapewnić bezpieczeństwo jest drugą stroną niewiary, że sami potrafimy to dla siebie zrobić.
*** To nie sa Polacy, tylko wlasnie antypolska jak w przypadku tego rzadu, administracja, ktora calkowicie niszczy i paralizuje, doslownie, mozliwosci Polski w tworzeniu potencjalu obronnego.
Michnikowszczyzna jest rowniez extremalnie antypolska, Polski Patriotyzm jest dla niej rasizemem, a cenia Tusk dlatego wlassnie, jak to Urban powiedzial w wywiadzie dla Dziennika, ze wlasnie z mitem suwerennosci Polski skonczyl.
Jeszcze raz: tylko zdecydowane poparcie dla PiS w wyborach moze te powstrzymac te procesy a Suwerennosc Polski nie bedzie kwestionowana.
Gosc says: 31 stycznia 2010 at 11:26
Prosze zapoznac sie z pismami polskich pisarzy politycznych XIX w. co znaczy nie miec Ojczyzny i zyc w poddanstwie. Pisma nadal aktualne.
*** Z literatura rowniez.
Dlatego wlasnie Tusk zlikwiodowal nauke literatury polskiej, zeby do tego nie doszlo.
Historia Polski konczy sie na podzialach Polski.
Uczen nigdy nie dowiaduje sie, ze Polska niepodleglosc odzyskala.
Proste?
W zasadzie mogę ten tekst podsumować z gorzka satysfakcją, że powtarza wszystkie tezy które głoszę od sześciu lat, wpierw podpisując je “ET”, a ostatnio już pod własnym nazwiskiem. Można oczywiście znalezć jego mielizny i błędne uliczki, jak to czyni np. Reytan, słusznie przypomianjąc że to nie nacjonalizm a imperializm jest największą zmorą europejskiej historii, ale generalnie tekst jako całość broni się dobrze.
Jeśli czegoś mi w nim brakuje, to pogłębionej analizy zjawiska narodu. Autor zauważa, że naród jest również zjawiskiem moralnym, zapomina jednak o zródłach moralności. Warto byłoby przynajmniej zaznaczyć, że jest to również wspólnota w której ludzi łącza nie tylko zobowiązania wobec pobratymców, lecz rownież a może przede wszystkim – poprzez wiarę – wobec Stwórcy. Dlatego zjawisko narodu poza sferą polityczną i kulturową ma też pewien istotny wymiar metafizyczny. Innymi słowy – to nie jest tak, że w narodzie jakiaś wiara jest wyznawana. Jest raczej tak, że Wiara prawdziwy naród tworzy, w pewnym sensie na wzór najstarszego spośród żywych narodów, czyli narodu żydowskiego.
Oczywiście narody zsekularyzowane mogą trwać jeszcze czas jakiś w sentymencie do określającej je kultury i symboli, pod warunkiem że żyją w sprzyjających po temu warunkach. Jeśli jednak warunki te zmienią się raptownie, narody te muszą upaść jak spróchniałe kłody.
Ale to temat dość kontrowersyjny, i na osobne, obszerne rozważania.
Jeszcze jedna, mała lecz jak sądzę znacząca uwaga. Warto zachowywać rozróżnienie pomiędzy pojęciami narodu, ludu, społeczeństwa. Sądzę że nawet w przypadku Stanów Zjednoczonych Ameryki, w których demokratyczny mit jest silnie interioryzowany, suweren – czyli coś takiego jak “naród amerykański”, jeśli nawet występuje, to jest jedynie pewną świadomą politycznie emanacją całego społeczeństwa USA. Warto tez podkreślić, że demokracja dążąc do zniesienia podziału na społeczeństwo i naród, siłą rzeczy pojęcie “narodu” zubaża treściowo i trywializuje politykę jako taką.
Co to jest “niepodleglosc”?
Czy to nie – podleglosc?
Komu i w jakiej formie?
Militarnie dzis kazdy jest nie-podlegly.
Gospodarczo?
Kulturowo?
Już dwa miesiące minęły od kiedy Polska FORMALNIE straciła niepodległość podpisując konstytucję europejską. Więc nie ma TERAZ o czym pisać.
Jak by Pan miał wątpliwości to formalnym wyznacznikiem niepodległości jest traktat z Montevideo z 1933.
W przypadku Polski niepodległość dotyczy stanu naszych relacji z ościennymi mocarstwami: Niemcami i Rosją. Kto twierdzi co innego – bredzi lub sciemnia.
Depolonizacja tego kraju to platforma polityczna żywiołów nam wrogich. Skromne i rachityczne próby przywrócenia podmiotowości Polakom przez ugrupowanie prawa sprawiedliwego zakończyło się wdeptaniem ich w ziemię. Pozostało kilka szabel,
w tym Pan Bronisław, ale nas jakoś mało. Niepodległość zawsze jest warunkowana natomiast u nas jest przewnieniem karalnym w przestrzeni publicznej.
Jak wiadomo u naszych sasiadów kwitnie konserwatyzm i poczucie przynależności narodowej./vide – Ukraina/. U nas politycy III Rz-tej hołdują kosmopolityzmowi i europcentryzmowi. Dziwne !!!!!
Potwierdzeniem tej polityki jest sytuacja Muzeum Niepodległości w Warszawie ul. Solidarności 62. Obecne władze samorządowe woj. mazowieckiego prowadzą dziwaczną politykę. Instytucja krzewiąca postawy patriotyczne i narodowe/ m.in wśród młodzieży/ od 18 listopada 2009 r. pozbawiona jest dyrektora. Dotychczasowy dyrektor oraz założyciel tego muzeum dr Andrzej Stawarz został pozbawiony stanowiska /bez podania przyczyny/. Jest to bardzo dobry dyrektor placówki /ostatnio odnaczony ordererm św Stanisława/ krzewiący postawy niepodległosciowe i patriotyczne.
Chciałbym, żeby Pan zbadał przyczyny odwołania / jeśli jest to możliwe?/
dr Andrzeja Stawarza wielce zasłużonego dla polskiej nauki,kultury narodowej,środowisk patriotycznych.
Może hasło niepodległość ,patriotyzm- politykom III Rz-poltej jest już zbędne !!!!!!
@Kapelusznik-dot. ostatniego Pana komentarza.
CHAPEAU BAS !
Zapraszam: wtorek (Każdego tygodnia) TVP 1 godz. 23:10.
Szkoda że około południa przerwano naszą konwersację. Może nawet “W samo południe” jak mi się wydaje Slesingera.
Panie Bronisławie do zobaczenia i usłyszenia we WTOREK.
1 Dobry i potrzebny tekst. Ciekawe jak na pytanie postawione przez Pana w tytule odpowiedzieliby Polacy gdyby Kanclerz Niemiec zaproponował Polsce przyłączenie się do RFN. W zamian zaproponował takie same prawa jak Niemcom, takie same zarobki, takie same wolności, własny rząd i premiera tak jak w każdym z niemieckich landów.. Myślę, że ilość Polaków, którzy przyjęliby taką propozycję nie byłaby mała. Nawet nie dlatego, że nie są Polakami, nie chcą nimi być czy nie potrafią walczyć o niepodległość ale dlatego, że mogą mieć inne cele, inne marzenia i inne inspiracje niż życie w niepodległym Narodzie. A Pan nie ma prawa nakazywać ludziom co mają robić, co myśleć, czego chcieć i o co walczyć. Bo niby na jakiej podstawie? Na takiej, że robi to Pan w imieniu Narodu i dla dobra Narodu?
2. Finlandia? Wzór do naśladowania w stosunkach z Rosją? Przecież to uosobienie podległości wobec Rosji – siedzimy cicho i robimy co karzecie więc zostawcie nas w spokoju. 3. Ciągłe mitologizowanie II RP jako idealnego państwa Polaków. Jest Pan chyba historykiem więc tym bardziej taka postawa nie wynika z braku wiedzy ale z celowego pomijania podstawowych faktów. Polityka II RP doprowadziła do utraty terenów wschodnich, mordowania Polaków przez niemal wszystkie okoliczne narody, ponad 50 letniej okupacji i indoktrynacji komunistycznej po której jeszcze długo nie będziemy mogli się pozbierać. Dodatkowo daliśmy sobie wymordować elitę społeczeństwa, która kształtowała niepodległą Polskę. Czy naprawdę uważa Pan, że taką politykę powinniśmy naśladować?
4. Oni. Oni przewijają się na szczęście przede wszystkim w komentarzach do Pana artykułu. Oni nie potrafią, oni rozkradają Polskę, oni oszukują, oni nic nie robią.. A co robi każdy z nas? Niepodległość naszego kraju zależy przede wszystkim od nas a nie od nich. Czy problemem Polaków jest brak wiary we własne siły? Czy można tak powiedzieć o 2 mln ludzi, którzy niejednokrotnie nie znając języków wyjeżdżają na zachód w poszukiwaniu lepszego życia i radzą sobie w takich warunkach nie najgorzej? A może o tych, którzy obalili komunizm? O narodzie, którego wojska zdobywały i Moskwę i Berlin a przez niemal 100 lat dysponowały armią, której nie był w stanie nikt pokonać? Problem dzisiejszej Polski to kompletne niezrozumienie swojej historii. Utrata niepodległości i rozbiory do dziś są dla nas olbrzymim szokiem historycznym, którego nie potrafimy przetrawić. To już Niemcy powoli wychodzą z traumy po Hitlerze a my nadal nie rozumiemy tego co się stało z I i II RP. Dodatkowo propaństwową elitę nadającą ton społeczeństwu to my musimy dopiero wykształcić bo niemal całą straciliśmy w ostatnim stuleciu. I nie jest to wina ani obecnej PO ani PIS ani SLD.
5. Jest pewna różnica między konserwatystami a niekonserwatystami. Ci pierwsi uważają, że wszystko już było, nic się nie zmienia i nie powinno się zmieniać. Skoro ludzie się od wieków mordowali to będą mordować się i w przyszłości. Przecież prawa „boskie” dane nam przez Boga są niezmienne. Ci drudzy uważają, że po tych mordach jednak coś pozostaje i dzięki temu możemy się zmieniać, stawać się lepsi, przerwać ten krąg morderstw w imię Narodu. Dokładnie z takiego myślenia wzięła się UE. Żeby przerwać wzajemne mordowanie się Francuzów i Niemców, dlaczego akurat ich? Bo wiadomo, że ani się nawzajem nie wymordują ani jedni nie są w stanie wymordować drugich. Postawię tezę kontrowersyjną i w poprzek ale idąc tokiem Pańskiego myślenia w zbliżających się czasach naszą niepodległość może zagwarantować tylko i wyłącznie odpowiednia liczba rakiet z głowicami atomowymi. Droga jaką podąża Izrael w zagwarantowaniu sobie bezpieczeństwa jak na razie jest skuteczna. Tylko, że w naszym przypadku spowodowałoby to V rozbiór Polski.
6. Walka o naszą niepodległość nie zacznie się za rok lub dwa. Ta walka cały czas trwa. Człowiek nie żyje tak jak chce ale tak jak potrafi, trzeba zrobić dużo żebyśmy żyli tak jak chcemy a nie jak potrafimy.
niedźwiadek says: 01 lutego 2010 at 09:14
Depolonizacja tego kraju to platforma polityczna żywiołów nam wrogich.
***Tak, to platforma Tusk.
….Skromne i rachityczne próby przywrócenia podmiotowości Polakom przez ugrupowanie prawa sprawiedliwego zakończyło się wdeptaniem ich w ziemię.
*** Praktycznie wszystkie media postakomuna i KL-D (szefem byl Tusk) podarowano Niemcom. TVN jest rowniez tuskowski i niemiecki.
Rowniez film jest zrodlem depolonizacji.
Praktycznie wszystkie filmy laczy jedna rzecz, sa w mniejszym lub wiekszym stopniu antypolskie, obrzydzajace polskosc, zwalczajace wszystko co polskie.
Do jakiego stopnia to srodowisko jest zdegenerowane pokazuje najlepiej fakt, ze nie powstal ani jeden film o Solidarnosc, jednej z najwazniejszych wydarzen 20 wieku.
To jest ciekawe, ale XX wiek mozna tak podsumowac.
Rosja: bolszewizm nieludzk i stalin, gulagi. Zbydlecenie.
Niemcy: niemiecki nacjonalsocjalizm i hitler, Auschwitz. Zbydlecenie extremalne
Polska: Solidarnosc i JP II. Wolnosc.
XXI wiek:
Unia Europejska: Niemiecki Trybunal stwierdza po przyjeciu traktatu deficyt demokracji w Uni. Deficyt demokracji oznacza dyktatura a kazda dyktatura jest faszyzmem.
Traktat jest produktem Niemcow, niemckiego nacjonalizmu. Niemcy staly sie ponownie ojczyzna faszyzmu.
Owszem, pod warunkiem, że odsunie się od władzy kosmopolitów i wykształciuchów , mających za nic takie słowa, jak służba dla Ojczyzny, a nie dla własnych interesów. Tylko wtedy można promować w szkole, kulturze i mediach dumę narodową, patriotyzm, które to wartości są celowo pomijane w świadomości społecznej. Czy Polaków stać na takie wybory? Wątpię ( choć chciałabym się mylić), bo 20 lat plucia przez polskojęzyczne media na Polskę zrobiły swoje. Młodzież nie zna historii, nie interesuje się polityką, bez której nie sposób dokonywać właściwych wyborów.Dla większości liczy się “ciepła” posadka, kasa i nic poza tym. A niepodległość to dla wielu nic nie znaczące hasło. Szkoda, bo patriotyczna mniejszość cierpi widząc, że kraj o takim potencjale, jak Polska jest wciąż “bękartem” dla Rosji i Niemiec. Uczmy się od Finów, Estończyków-tam wiedzą, co to godność narodowa i dbałość o interesy narodu.
W Koreii Południowej panowała długo dyktatura wojskowa. Coś podobnego do naszego WRONu. Wszystko zakończyło się po protestach i pojednaniu narodowym(nie było polowania na teczki). Co więcej do władzy właściwie doszli dyktatorzy po połączeniu z opozycją.
No łatwiej by nam było o coś na styl Koreii Płd. gdyby w Polsce było mniej ludzi pokroju B.Wildsteina. Wiadomo, że pojednanie z tym człowiekiem nie wchodzi w grę, bo najpierw trzeba mu teczke pokazać.
Zgadzam się z KAŻDYM zdaniem artykółu Pana Redaktora! Uważam jednak ,że trzeba określić dokładniej kim są wzmiankowane “elity”. Są to osobnicy tak się sami określający – i z własnej nominacji oraz wzajemnie potwierdzający sobie ten status! Ich siła tkwi w posiadaniu władzy nad środkami masowego przekazu ,które przejęli drogą “prywatyzacji” ,czyli podstępnego i nieuczciwego przejęcia majątku narodowego i związkowego. Dla tego to oni określają w przestrzeni publicznej to co jest polskim interesem narodowym. Jeśli chodzi o niepodległość i suwerenność ,to oczywiście zależy ona tylko od chęci WIĘKSZOŚCI Narodu i jedynie PIS DAJE RĘKOJMĘ że będzie ona uwzględniona w polityce państwowej. Natomiast w Europie wiara ,że: “człowiek z natury jest dobry” była i jest rozpowszechniana “z dobrodziejstwem inwentarza” w pierwszym rzędzie przez Masonerię – jej twórcę 300 lat temu ,od której przejęła ją Lewica i tym należy tłumaczyć niezmienną siłę tej ideologii! Wolnomularstwo jako protektor partii liberalnych ,takich jakimi są np. Wolni Demokraci w R.F.N. czy W ISTOCIE Platforma Obywatelska w Polsce (konserwatywni p.p. Gowin lub Mężydło są jedynie “użytecznymi idiotami” służącymi za “listki figowe”) wraz z Socjaldemokratami i Socjalistami są GŁÓWNĄ PODPORĄ tego sposobu myślenia!!! Ono też stoi za bezwzględnym pacyfizmem ,zabronieniem kary śmierci ,a nawet wegeterianizmem ,eutanazją ,aborcją ,wolnym seksem i prezerwatywami ,prawami homoseksualistów i zwierząt ,”globalnym ociepleniem” ,”In Vitro” lub “róbta co chceta!” oraz oczywiście walką z polskim nacjonalizmem i atysemityzmem w czym jest zblatowane z tymi kołami żydowskimi .które w zamian za korzyści materialne gotowe są zapomnieć Niemcom “Holocaust” i obciążyć nim Polaków i Katolikow . NARÓD jako taki jest WROGIEM ,bo BRONI jednostki w swoich strukturach społeczno – religijnych przed dobraniem się do niej aby uzyskać absulutną władzą nad nią ,tak aby ją swobodnie przekształcać i zmieniać w kierunku amoralnym !Dla tego takim samym wrogiem jest też Kościół Rzymskokatolicki z Papieżem na czele………..
Korei oczywiście miało być.
Wspolczesny czlowiek , na ogol nie podwaza sensu ochrony gatunkow w przyrodzie.
Wie, ze roznorodnosc, i ilosc gatunkow jest niezbedna do przetrwania ekosystemu.
Trudno sobie wyobrazic swiat z jednym drzewem z jednym ptakiem i jednym zwierzeciem.
Podobnie jest z kulturami.
Dla przetrwania czlowieka jako czlowieka potrzebna jest roznorodnosc kultur, ktora moze przetrwac jedynie, gdy wiele narodow ma moznosc rozwijania swej specyfiki.
Za kazda kulture odpowiada dany narod, i niepodleglosc jest mu potrzebna by to mogl czynic.
Tak wiec narod rezygnujacy ze swej niepodleglosci jest nieodpowiedzialny, czyni szkode i sobie i kulturze swiatowej.
Podobnie ten kto pozbawia jakis narod niepodleglosci szkodzi sobie niszczac system kultury swiatowej.
Jan Pawel II poswiecil temu tematowi przemowienie w paryskiej siedzibie unicef
Zastanawijaca jest proba powiazania rozwoju gospodarczego z niezaleznoscia i jakoby swietnoscia krajow jak; Irlandia oraz Finlandia. Nie wydaje mi sie jakoby jedno mialo wiele wspolnego z drugim. Nalezy pamietac ze kraje jak Irlandia staly sie tym czym sa dzisiaj w duzej mierze dzieki UE. Co wiecej w oparciu o dane departamentu stanu USA, Finska armia ma 35000 gdzie polska 140000 jednostek. Byc moze modernizacja polskiej armii wraz z proba tworzenia Europejskiego odpowiednika jest droga ktora powinnismy obrac?
Zgadzam sie ze nie powinnismy spoczac na laurach, jednakze rowniez nie angazujmy sie w topienie srodkow na cos co jak na razie jest pustoslowiem. Rzecz o ktorej pan Wildstein zapomina to wykorzystywanie szans i okolicznsci jakie daje UE i region (poki Rosja slaba a Niemcy politicznie w niemocy),a nie kolejne bitki i szarza w duchu Polskosci. Najpierw badzmy mocnie ekonomicznie i stad budujmy nasza pozycje w regionie i na swiecie. W innym przypadku bedzie to kolejne powtarzanie historii.
@Andrzej who said 13:21:
“@Kapelusznik-dot. ostatniego Pana komentarza.
CHAPEAU BAS !
Zapraszam: wtorek (Każdego tygodnia) TVP 1 godz. 23:10.
Szkoda że około południa przerwano naszą konwersację. Może nawet “W samo południe” jak mi się wydaje Slesingera.
Panie Bronisławie do zobaczenia i usłyszenia we WTOREK.”
Got it
Poczekajmy wszakże do 15:10
Dziękuję za miłe słowo i pozdrawiam!
PS Tak więc – do wtorku!
@Kapelusznik z 01 lutego at 15:16
Dziękuję za pozdrowienia, które odwzajemniam.
Przepraszam za pomyłkowe podanie jako rezysera filmu “W samo południe” (High Noon).Slesingera. Powinno być:Fred Zimmermann.
Czy oczekiwanie do 15:10 to:” 15:10 do Yumy ” (3:10 to Yuma) -Delmera Devisa ?.(czyżby jakies fatum wisiało nad moją głową?).
Lubiałem też “Siedmiu wspaniałych” ( The Magnificient Seven)-Johna Sturges”a.
Gdybym mógł przesłać cokolwiek drogą internetową ,to w nagrodę za dotychczasowy dialog przesłalbym Panu butelkę dobrego “Johnnie Walker”a z Kilmarnock.
Przesyłam Panu Wyrazy Szacunku.
@Kapelusznik-uzupełnienie do Andrzej z 19:37.
Do niedawna miałem nadzieję na polskie uosobienie szeryfa z High Noon ale się zawiodlem. Nomen omen mojego imiennika.
Porazajaca prawda , artykul powinien byc to czytany w szkolach.
@Andrzej 01 lutego 2010 at 19:37:
“Gdybym mógł przesłać cokolwiek drogą internetową ,to w nagrodę za dotychczasowy dialog przesłalbym Panu butelkę dobrego “Johnnie Walker”a z Kilmarnock”
Serdecznie i szczerze dziękuję! Czasem wirtualny Walker smakuje bardziej niż prawdziwy – i tak jest właśnie w tym przypadku!
Co do szeryfa – jest taka czcionka, co się ładnie, z francuska, zwie ’sans serif’ (po polsku nazywamy ją ‘bezszeryfową’). Póki co, polski model polityczny jest chyba raczej bezszeryfowy. Nawet czasami zatrudnia się szeryfów sensu stricto, aby model polityczny bezszeryfowym pozostał.
BTW – w Polsce często mylone są pojęcia “sheriff” i “marshal”. Wydaje się jednak, ze marszałek (dobrze przetłumaczyłem wieloznaczne słowo “marshal”?) szeryfem raczej nie zostanie.
@Kapelusznik z 02 lutego at 12:12
Witam Pana zwielką radością.
Przepraszam z góry że ten komentarz sprawi Panu pewne rozczarowanie. Przyczyną tego jest natłok informacji medialnych dnia dzisiejszego.Także giełdowych (dot. “G.W.).
Jednak przyczyną podstawową: zadany mi przez Szanownego Pana problem -” polskiego modelu politycznego “. Jego celu i ” formy ( być może sposobu) realizacji. Ogólna politologiczna definicja państwa jako aparatu przemocy panujących nad resztą społeczeństwa jest mało mówiąca. Problematyka modelu politycznego państwa wymaga szerokiej chociaz niezbyt głębokiej analizy. Może to przedłożyłem zbyt anachronichnie, ale to celowy skrót myślowy.
Podstawową trudnością opisania problemu przedłożonego przez Pana są jak niżej :
1) celowość – wątpię aby ten opis został zastosowany w “realu”
2) szersze pojęcie czasu w tym zbliżający się w około 2012 r. wg. Nostrodamusa ” czas Apokalipsy, (związek z pk. 1).
3) możliwość ” wylania nas z blogu ” przez Pana Redaktora Wildszteina, a być może i wydawcę “Rz”
4) ewentualnie interwencja stosownych służb. Osobiście jestem zwolennikiem mocnych służb.
Co do pozostałych Przepraszam za forme skrótową.
– literki : zostawiam
– słowo ” sheriff ” – a) współcześnie nadawany przez królową GB tytuł honorowy. Pomijamy.
– b) urzędnik lokalny o uprawnieniach administracyjno-sądowych.
To ten przedmiotowy (w naszym wydaniu właśnie rozstrzeliwany. Pomocnicy też.).
Dlaczego film “W samo połódnie” ?. – ok. godz. 12 stwierdziłem brak naszych komentarzy na blogu. Protest.
Nasz dialog za sprawą 15:10 skierowal się na słowo ” sheriff “. Bohater filmu szeryf Will Kane grany przez Gary Coopera ma oprócz wymowy “twardego isprawiedliwego ” stróża prawa także polski wymiar. Podczas wyborów do Sejmu i Senatu w 1989 r. plakat z Garym Cooperem na tle napisu ” Solidarność ” zachęcał do wzięcia udziału w wyborach pod hasłem : ” W samo południe 4 czerwca 1989 “.
Filmową partnerką Coopera była pózniejsza księżna Monaco Grace Kelly. Przez mariaż z księciem Rainerem weszła w koligacje z wieloma rodami arystokratycznymi w tym i polskimi. Rody te organizują swoje coroczne zjazdy. Od kilku lat media podają także udziął rodziny naszego zainteresowanego w tych spotkaniach , co nie pozostaje bez związku z autorytetem kraju.
- słowo ” marshal “- istotnie w formie rzeczownika to marszałek. Jego rdzeń jest istotnie, zaprzeczeniem dostojeństwa urzędu . Oznacza : błoto. Zycie jest pełne paradoksów.
Nasze społeczeństwo jest jak ‘kipiatok’ lub gejzer. Społecznie ze względów historycznych, wielokulturowych, narodowościowych nieukształtowane. Po zakończeniu audycji Redaktora będę wiedzial więcej o szansach marszałka.
Z uszanowaniem – dobranoc.