Trzy gimnazjalistki brutalnie pobiły swoją szkolną koleżankę. Nagrały to na telefon komórkowy. Fragmenty nagrania pokazała jedna z telewizji. Dziewczynki wymierzają ofierze fachowe razy i kopniaki. Dokładnie tak jak męscy chuligani, których mogły oglądać na ekranie. Przepraszam, od jakiegoś czasu tę męską specjalność przejęły również kobiety.
Od kilkunastu lat, zgodnie z zasadą parytetu, kobiety w kulturze masowej cechować muszą się co najmniej taką samą jak mężczyźni brutalnością i być w tym równie skuteczne. Kruche blondynki, w pojedynkę, uderzeniami stóp i dłoni rozbijają w puch bandy sprawnych atletów.
Znaczący jest przykład prawodawcy współczesnego kina popularnego Quentina Tarantino. W jego pierwszych, ociekających przemocą filmach kobiety pełnią raczej tradycyjne role, co wywołało oskarżenia o męski szowinizm. Reżyser wziął to sobie do serca, bo już w dwóch częściach filmu „Kill Bill” to kobiety są głównymi dysponentami przemocy i dystansują w tym mężczyzn. Liczba samców zabitych przez Umę Thurman gołymi czy wyposażonymi w rozmaite przyrządy rękami idzie w setki. W kolejnym obrazie Tarantino, „Death Proof”, bohaterki zachowują się jak komandosi, którym udało się wreszcie wyrwać na przepustkę.
Prezenterka, pokazując filmik, zdumiewała się agresją dziewczynek. Nie zdawała sobie chyba sprawy, że popełnia tym samym myślozbrodnię, ulega przesądom patriarchalnej kultury, które chcą przypisać kobiety do zaprojektowanych im przez mężczyzn ról. Oczekiwanie od kobiet większej delikatności to represjonowanie ich agresywności, spychanie ich na pozycję istot – choćby fizycznie – słabszych. Na to współczesna kobieta nie powinna się zgodzić. Dziewczynki masakrujące swoją koleżankę rewindykowały swoje prawo do agresji, a więc i brutalności. Trudno wyobrazić sobie pełne równouprawnienie bez równouprawnienia również w tej sferze.








Dlaczego po opisanych przez NiK przewałach w TVP ten człowiek jeszcze nie siedzi?
@mirek
cieszę się, że opinie o psychiatrach może pan jedynie wyrobić sobie na podstawie lektury. I życzę, aby tak pozostało. Może rzecz w tym, że wyjątkowo kiepsko trafiłem – zawsze miałem wybór, choćby udzielając odpowiedzi na pytanie, jakiej płci lekarza bym wolał. Z drugiej strony jednak wypadałby, by przez te kilka lat studiów obił się im o uszy chociaż skrót BPD.
pozdrawiam
mnie moja ex wykruszyła lewą górą 1 do tej pory nie mogę wyjść z podziwu i dojść do stomatologa
Jak zwykle, gdy przeczytam jakiś tekst p. Wildsteina ( a zdarza się to rzadko), mam to samo odczucie – autora cechuje typowy mizoginizm, tym razem pod pozorem ‘współczucia’ dla kobiet/dziewcząt ‘dążących’ do równouprawnienia.
Brzydko !
Hmmm…a ja uważam,że tutaj zasadniczym problemem jest to,że…że Polsce na dziś wychodzi to zliberalizowanie naszego życia do tego stopnia,że Polacy,jak widać i dzieci,w poczuciu bezkarności mnogości wszelkiego luźnego postępowania,postępuje i tak,jak w tym przypadku:/
fajnie ze pan to zauwazyl.na kazdym kroku spotykam sie z dziwna ekspansia kobiet i roznych form kobiecych ktore sa agresywne(reklamy,filmy,fundacje,a nawet ulotki na rozne tematy)nie mowiac o perfidnych zdradach niby tych kruchych i kochajacych istot.wazne zeby nie sprzedac przyjazni za lepszy telewizor czy ladniejszy pokoj.maly czlowiek wielkiej wiary miki mol.pozdrawiam.
Panie Beronisławie kochany nie ma pan wiekszych zmartwień tylko agresją się pan zajoł wolał bym lekcję chicago albo jakiś ciekawszy artykulik o polityce agresja jest niczym więcej jak okazaniem słabości z powodu braku argumentów merytorycznych to tak jak z wojną czyli uprawianiem polityki zagranicznej w pewien mniej lub bardziej cywilizowany sposób cos o tym mówią konwencjegenewskie nic sie nie zmieniło od 120 lat w tej dziedzinie
przeciez wszyscy wiemy, ze Bog stworzyl kobiete, azeby swiatlo panskie dawalo przez nia zycie. wszyscy wiemy, ze kobiety pod wieloma wzgledami znacznie odstaja od mezczyzn, przez co sa od nas zalezne, maja swoja funkcje i nie powinny robic nic bez naszej zgody. przeciez krwawia regularnie co miesiac przez piec dni, ich muskulatura jest watla, i w dodstku Pan dal im macice i jajniki.
to przez lewactwo i bezbozne pomioty, kobiety moga teraz pobierac nauki i glosowac, a nawet postepowac niezgodnie z wytcznymi Pana! przez co doprowadzily do wielu tragedii – Bog przeciez na poczatku dal Ewie takie same prawa jak Adamowi – i zobaczcie co sie stalo! szatan na pewno probowal przmowic do Adama, ale to Ewa go posluchala! dlatego od tamtego wydarzenia, Pan dal nam mezczyzn jasne wytyczne co do roli kobiet, niestety wspolczesnosc niszczy wiare i porzadek rzeczy, ale Pan niedlugo nadejdzie i wtedy wszystkie lewacie duniny beda prosic o przebaczenie!
Panie redaktorze, gratuluje jakze madrego, natchniownego (przez Pana), konkretnego i glebokiego tekstu!
Nie wiadomo co ten artykuł ma wnosić…Zamiast marudzić o równouprawnieniu, autor by się lepiej zastanowił czemu w dzisiejszej kulturze jest tyle agresji.
Nie wiem na czym opiera się teza że feministki pragną by kobiety były równie agresywne jak mężczyźni. Na studiach na liberalnym zachodnim uniwersytecie, odniosłam raczej przeciwne wrażenie – profesorowie i studenci piali o równouprawnieniu bo wierzyli że kobiety stworzą jakiś nowy, wspaniały świat pozbawiony przemocy. To ja, osoba o poglądach raczej prawicowych się z nich śmiałam bo wierzę że kobiety w gruncie rzeczy nie zmienią nic – kiedy już dochodzą do władzy zachowują się tak jak mężczyźni.
Przynajmniej jeżeli chodzi o mnie mogę powiedzieć jasno że „kobiecej łagodności” nigdy we mnie dużo nie było. Biologia ogranicza mnie o tyle że mam mniejsze możliwości, ale gdybym miała iść za głosem serca to byłabym w jakimś Iraku z karabinem w garści. Czego oczywiście aż tak nie widać bo kulturowo jestem uwarunkowana do tego żeby zachowywać się grzecznie i miło
Tylko śmiać mi się chce jak ktoś próbuje mi wmawiać że kobiety są „z natury” łagodniejsze – ja wiem co we mnie siedzi. Nawiasem mówiąc Kill Bill to fajny film.
@schizoafekt
schizoafekt says:
„uwielbiam takie powieszchowne „zgłębianie” tematu.”
Niepotrzebna ironia. Moja wypowiedz miala na celu zachecenie do pulicystycznego rozwiniecia tematu zwiazanego z Borderline Personality Disorder w skrocie BPD a nie podania wyczerpujacej informacji na ten temat.
schizoafekt says:
„Otóż podobno z tym ’3/4 osób z BPD to kobiety’ to mit – po prostu profil psychologiczny osoby z Borderline i zdrowej kobiety jest zbieżny, stąd taka przewaga pań z tą diagnozą.”
Sugerowane podobienstwo profilow nie jest przekonywujace i chyba obrazliwe dla zdrowych kobiet. Zrodlem tej iluzji jest fakt ze u kobiety glowna role w poznawaniu otoczenia gra intuicja. Kobieca intuicja jest wynikiem biologicznego powolania kobiety do rodzenia dzieci. Mowiac skrotowo roznica jest taka ze kobiety cierpiace na BPD dzialaja impulsywnie aby zranic uczucia partnera a zdrowe kobiety urzywaja intuicji
aby budowac silniejsze wiezy z partnerem. Profil morze byc podobny ze wzgledu na trudne do rozroznienia pomiedzy intuicjia i impulsywnoscia.
schizoafekt says:
„Problem w tym, że psychiatria, w przeciwieństwie do prawie wszystkich innych gałęzi medycyny (może poza chirurgią plastyczną), służy głównie do trzepania kasy. To, że przypadkowo poprawa stanu zdrowia sprzyja przyciąganiu klientów do gabinetów oczywyście wymusza pewien postęp, ale nieznaczny.”
Stwierdzenie to jest rownierz obrazliwe dla psychiatrow. Zdiagnozowanie objawow BPD niezwykle trudne ze wzgledu na manipulacyjna postawe pacjeta.
Pacjeci z BPD czesto nie sa uczciwi wobec psychiatrow i psychologow. Dlatego aby lekarz poprawnie zdiagnozwal osobe z zburzeniami osobowosci musi z nim spedzic wiele godzin na rozmowach. Czas ten nie jest dla „trzepania kasy” ale dla rzelelnej diagnozy.
schizoafekt says:
„Plotki głoszą, iż BPD jest to fizyczne uszkodzenie pewnych obszarów mózgu,
ale jakoś zamiast badać te obszary (ośrodek limbiczny) na obecność prawidłowości dla tego schorzenia, zaleca się jedynie sprawdzenie cech charakteru danej osoby, niekiedy zachowania.”
Wydaje mi sie ze BPD jest wynikiem zachamowania rowoju emocjonalnego we wczesnym dziecinstwie. Przyczyna tego zahamowania moze byc trauma zwiazana z silnymi przezyciam dziecka. Na przyklad nadurzycia seksualne lub emocjonalne zaznane we wczesnym dziecinstwie. Sugerowane „Uszkodzenie” nie musi byc fizycznie wykrywalne ze wzgledu na ograniczenia technologi medycznej. Wymaga to wielu lat intensywnych wysilkow badawczych aby usprawnic technologie.
schizoafekt says:
„Twierdzenie, że ktoś ma BPD ponieważ się objada, nadużywa alkoholu i łatwo zraża się do ludzi, (…)”
Tego nie bylo w mojej wypowiedzi. Ale skoro juz… Mysle ze osoby z BPD maja podwyrzszona sklonnosc do wspomnianych slabosci.
schizoafekt says:
„P.S. nie dziwię się pana podejściu do BPD – skąd pan ma mieć dokładne informacje o schorzeniu, o którym duża część lekarzy nie słyszała, a reszta głównie przeczące sobie nawzajem plotki.”
Dobrym startem dla proby zrozumienia czym jest BPD warto odwiedzic strone http://www.bpdcentral.com
Jest tam (niestety po angielsku) sporo informacji na ten temat. Bardzo dobra jest ksiazka ktora strona ta promuje „Stop Walking on Egshells”. Mysle ze dobrze by bylo aby ktos przetlumaczyl ja na jezyk polski.
Pozdrawiam
Cytuje: „Ale czy to są materiały na żony, nawet kochanki, takie odporne na wszystko monstra? Ćwiczące w siłowni, jeżdżące ogromnymi jeepami z komórką przy uchu? Często spotykam takie wilczyce modliszki. Trzeba temu schodzić z drogi, bo w walce o prymat są bardziej bezwzględne od facetów.”
Bedzie ad personam: Ty ciapo cholerna! Ty walachu bez jednej iskierki meskosci! Ty slabiutki, pogardy godny czlowieczku!
Uzasadnienie: tak, ja tez takie spotykam. I uwielbiam te spotkania. Jest cos niesamowicie pociagajacego w rownej RYWALIZACJI z kobieta – takiej, gdy nie wiadomo, czy sie wygra, czy przegra. Nie potrzebuje usluznej, zahukanej niewiasty, ktora bedzie mi przytakiwac – dla mnie takie panie sa zalosne. Potrzebuje rywalki, rownie mocnej co ja, a jeszcze lepiej – silniejszej, lepszej. JA jestem bezwgledny i oczekuje TEGO SAMEGO od kobiety. JA bywam brutalny i oczekuje, ze skonfrontowana z ta cecha kobieta – zamiast ZALOSNIE, OBRZYDLIWIE plaszczyc sie przede mna czy plakac – ODPLACI mi tym samym.
Oczywiscie tego samego oczekuje od mezczyzn, choc u nich nie jest to akurat tak pociagajce i satysfakcjonujace – moze gdybym byl gejem… Coz, nie jestem, wole kobiety, ale kobiety o wskazanych wyzej cechach. I prosze – nie rozsmieszajcie mnie: ze kobiety „naturalnie” takie nie sa. Bylyby, gdyby zwolennicy wychowywania dziewczynek do bycia „damami” nie byli w wiekszosci. Bylyby, pozostawione samym sobie: bo albo by byly agresywne, brutalne i skuteczne, albo martwe. Mowiac o naturze.
Stad prosba – przestancie, ludzie, produkowac tasmowo rozmemlane, pochylone nad garami gesi. Jak sami jestescie zbyt slabi, to poszukajcie sobie jakiejs muzulmanki, ale nie zabraniajcie innym osiagac tego, co sie w zyciu liczy: sily.
Pozdrawiam.
zetjot, logiczne, poprawne (politycznie) rozumowanie, ale mit, że testosteron jest odpowiedzialny za agresję, został niedawno obalony
Niektóre kobiety myślą, że ideałem kobiety jest obojnactwo tj. zawieranie w ciele kobiecym sublimatu kobieto-mężczyzny. W rezultacie wychodzi … damski Golem.
Ale to chyba moda w pewnych środowiskach.
Jakie mam szczęście, że moja ukochana żona nie jest taka. Chyba dlatego, że ma kochającego męża.
pzdr
Milton
@zetjot
czy tylko testosteron? naprawde problem dziewczecych band istnieje. pisalem, ze nie wnikam w proporcje – mniej czy wiecej. Wiem tylko, ze zjawisko jest nowe (relatywnie). Nie wierze w dziewczece bandy w Polsce miedzywojennej. Moze jakis margines ale nie to co dzis.
Jest takze cos takiego jak agresja slowna. Slyszysz pewnie ten rynsztok jakim posluguja sie dziewczyny na ulicy – wyrazy lataja jak mlotki. Jezeli to nie testosteron to jest cos innego ale cos jest
pzdrw
soso
Co autor własciwie chce powiedzieć? Ma nas nie dziwić agresja żenska, jako że ma byc równouprawniona?
PROSTACTWO wychowało dzicz i mamy teraz ——RADOSNY KICZ. Bezstresowi ,bezwolni , bezmyślni, słodko upojeni, rozstrojeni, bez żadnych korzeni——mocno wyzwoleni. A fe………..
A powiadają, że w Grecyi to są takowe kobiety gorgony, które jak spojrzą na człowieka, to aż on kamienieje ze zgrozy, niczym czytelnicy Rzplitej po felietonach redaktora Wildsteina. Podobno żyje też gdzieś bitne plemię Amazonek, pramatki naszych feministek, które to owe Amazonki sobie pierś jedną obcinają, coby lepiej razić z łuku, mężów porywają i robią z nimi niecne rzeczy. Uważajcie niewinni czytelnicy, uważajcie, coby i Was która Amazonka nie porwała!!!
Równouprawnienie jest w tym zawarte że dziś autor filmu o Jaruzelskim i Wałensie powiedział wprost w tvp info że krajem rządzą obce wywiady rosyjski niemiecki francuzki amerykański i brytyjski Niemcy i Rosja stanowią trzon rozbioru nie widzialne staje się widzialnym poprzez nie umiarkowanie w jedzeniu i piciu zgubi ich chciwość bo kiedyś znów tryśnie ponad skorupą lawa duch jest nie zwyciężony
@ soso
Nieprawdziwa jest twoja teza o agresywnosci kobiet.Poziom testosteronu u kobiet jest znacznie niższy niż u mężczyzn a co za tym idzie mniejsza jest sklonność do przemocy. Przypadki przemocy wśród dziewcząt opisywane ostatnio są efektem uwarunkowań kulturowych – naśladowanie chłopców i chęć uczestnictwa w tak postrzeganej subkulturze.Stało się tak jak to opisuje Wildstein – natura ośmieszyła ideologię równościową suflowaną nam przez lewicę.
Brakuje jeszcze w artykule zdania: Baby z powrotem do kuchni i lozka ! I to poslusznie !
@ buldog z 17 grudnia 2009 at 09:59
,,Agresywnych kobiet będzie coraz więcej bo mężczyźni to lubią!,,.
*** Uwazam, ze jednak nie !.
Mezczyzni lubia kobiety, ktore wiedza, czego chca, ale pod warunkiem, ze wybieraja ich i pozostaja wierne.
Jakakolwiek kobieca agresywnosc, zwlaszcza narzucanie sie , budzi meskie obawy o nielojalnosc takich kobiet i w efekcie od nich odrzuca, albo sklania do ,,jednorazowego uzycia,, zgodnego z marzeniami lewakow – zwierzakow.
W efekcie maja sie czym przechwalac kolegom, ale ich zycie uczuciowe staje sie pustnia, a nawet nienasyconym seksoholizem, zyciem bez ludzkigo celu, zyciem przegranym.
Z kole kobiety bardzo szybko sie wypalaja i staja arodzinne i aspoleczne, niezaleznie od tego, czy widza, ze sa traktowane instumentalnie, czy mysla, ze to one instrumentalnie traktuja mezczyzn.
KOEDUKACJA
Koedukacyjne szkoły powodują wzrost agresji u dziewcząt i zniewieścienie u chłopców.
Reszta to już prosta konsekwencja
@mirek
uwielbiam takie powieszchowne „zgłębianie” tematu. Otóż podobno z tym „3/4 osób z BPD to kobiety” to mit – po prostu profil psychologiczny osoby z Borderline i zdrowej kobiety jest zbieżny, stąd taka przewaga pań z tą diagnozą. Problem w tym, że psychiatria, w przeciwieństwie do prawie wszystkich innych gałęzi medycyny (może poza chirurgią plastyczną), służy głównie do trzepania kasy. To, że przypadkowo poprawa stanu zdrowia sprzyja przyciąganiu klientów do gabinetów oczywyście wymusza pewien postęp, ale nieznaczny. Nie damy przecież zamienić lat terapii zarówno psychologicznej, jak i „lekarstwami” na kilka tygodni przyjmowania skutecznych tabletek. Dlatego naukowcy robią co mogą, by nie wykrywać, czym jest schizofrenia, albo BPD. Plotki głoszą, iż BPD jest to fizyczne uszkodzenie pewnych obszarów mózgu, ale jakoś zamiast badać te obszary (ośrodek limbiczny) na obecność prawidłowości dla tego schorzenia, zaleca się jedynie sprawdzenie cech charakteru danej osoby, niekiedy zachowania. Twierdzenie, że ktoś ma BPD ponieważ się objada, nadużywa alkoholu i łatwo zraża się do ludzi, to tak, jakby lekarz twierdził, że ktoś ma złamaną kość piszczelową, bo nie jeździ na rowerze, a już nie dociekał, czy ma to związek z bólem kończyny i czym ten ból może być spowodowany.
Stwierdzenie BPD jest opłacalne dla psychiatry, gdyż nie wyklucza podawania ŻADNEGO leku( zwałaszcza tego, ża którego wypisanie lekarz dostaje najlepsze nagrody )jaki dotąd nie został zakazany prawnie, poza tym gwarantuje, iż będzie można określić terapię jako „trudną”, a co za tym idzie, pobierać dodatkowe opłaty za wizyty u psychologa (wspomnę tylko, iż za sukces w tej dziedzinie uważa się zmianę tego schorzenia w inne – osobowość narcystyczną).
Natomiast twierdzenie, iż jeśli jedna na pięćdziesiąt kobiet ma BPD to dużo jest dziwne, bo przecież przeważnie wśród pozostałych czterdziestu dziewięciu procent małżeństw dochodzi do tragedii.
P.S. nie dziwię się pana podejściu do BPD – skąd pan ma mieć dokładne informacje o schorzeniu, o którym duża część lekarzy nie słyszała, a reszta głównie przeczące sobie nawzajem plotki.
Kościół zwalcza się sam.Czy Panowie już sie zlustrowali ? Nadal mnie pouczają nawet w sprawach najzupełniej *przegranych* vide sprawa senatora w sukienusi.
Agresywnych kobiet będzie coraz więcej bo mężczyźni to lubią!
Rzeczywiście świat, a przynajmniej nasz świat, zmierza do samozagłady. Cywilizacja, jak powstała w Europie jest teraz politycznie nieporpawna. Niszczone są jej podstawy równie gorliwie, jak za czasów tow. tow. Mao czy Stalina. Lewactwo wszelkiej maści za cel w dzisiejszych czasach wzięło sobie przede wszystkim noralną rodzinę i tradycyjne w niej role kobiet i mężczyzn. Z równym, co wyżej wymienieni towarzysze, zwalcza także Kościół jako ostoję tych wartości postrzeganych przez elity (?) za opresyjne i zacofane.
Wyniki tych działań mamy w postaci mi.in. takich spraw, jak opisana przez Pana Redaktora. I wszystko wskazuje na to, że lepiej to już było…
Polecam wczorajszy artykuł http://www.rp.pl/artykul/406782_Snajperki__plotkary__anioly.html o agresji wśród kobiet. Nie wiem komu ubrdało się, że cywilizacja matriarchalna byłaby pozbawiona agresji, pełna kwiatów, uśmiechów i miłości. To znaczy z zewnątrz może by i była, ale walki „pod dywanem” byłyby o wiele bardziej wyrafinowane i okrutne. A świat bardziej pokręcony i wredny. My mężczyźni jesteśmy prości
. Rozróżniamy 16 kolorów, itp. Jak mamy coś do kogoś to walimy w mordę, a nie podchodzimy z uśmiechem na ustach i nożem w kieszeni (oczywiście to uproszczenie). Nie mam nic przeciwko równouprawnieniu (wręcz przeciwnie), ale nie ma nic gorszego niż kobiety usiłujące być równie męskie jak mężczyźni.
My, mężczyźni, powinniśmy bronić energicznie naszego wyłącznego prawa do chamskich zachowań i wszelkiej agresji. Jak odpuścimy na tym polu to co nam zostanie, czym się będziemy wyróżniać?
Ursa Minor says:
16 grudnia 2009 at 23:33
Całuję rączki z głębokim uszanowaniem… Dawno nie czytałem tak mądrej wypowiedzi.
To mówiłem ja, mężczyzna z własnym zdaniem na temat kobiet
Coś w tym jest… słyszałem, że snajper SWAT ma rozkaz najpierw zabić kobietę w grupie napastników, jeśli taka znajduje się w tej grupie.
Przeraza mnie mysl o tym, ze moje wnuczki pojda do szkoly.
Feministki/rownouprawnienie. Dluuuuuugi temat.
W Norwegii, pewnie najdalej rozwinietej w propagowaniu „sprawiedliwosci spolecznej”, rozpatruje sie poprawke do niedawno uchwalonej ustawy o bezplciowych zwiazkach malzenskich (to doslowne tlumaczenie tytulu). Zrorowanie w prawach wszelkich zwiazkow. Tj. kobieta-mezczyzna, kobieta-kobieta, mezczyzna-mezczyzna.
Otoz, chodzi o aby kobiety zyjace samotnie mogly sie zapladniac sztucznie finansujac przedsiewziecie z kasy panstwowej.
Autorka poprawki zapytana o intencje powiedziala:”jak sie powiedzialo A (vide powyzsza ustawa) to trzeba i B.
Tak, w skrocie, wyglada sposob myslenia tych co naprawiaja swiat.
Frycek von Hayek says:
17 grudnia 2009 at 04:21
Czy jest jakas sznasa, ze niejak Kopacz tak zalatwi caly ten nie-rzad???
………………………………………………..
Szansa jest duża, ale czy młody, wykształcony elektorat z dużych miast to zrozumie? Mam ogromne wątpliwości. Wystarczy popatrzeć co i jak wypisują tu, na forach, różni starsi i młodsi wyborcy PO. Im Kopacz pasuje jak najbardziej. Krew z krwi i kość z kości.
>Z kolei zniewieściały mężczyzna budzi także pewne zniesmaczenie. <I tu od razu pomyślałem o Prince,amerykańskim piosenkarzu,dokładnie zdepilowanym i odartym z męskości.A tak w ogóle to u nas chyba nie jest jeszcze tak żle,wystarczy sobie przypomnieć poparcie jakim się "cieszyła" partia Gretkowskiej.
Nie zrzucajmy winy na kobiety, one lepiej potrafią przystosować się do współczesnej cywilizacji: są bardziej odporne psychicznie od mężczyzn, szybciej się regenerują, nie wyniszczają się używkami, bardziej pilnie się uczą. Można by tak wymieniać jeszcze i jeszcze. Ale czy to są materiały na żony, nawet kochanki, takie odporne na wszystko monstra? Ćwiczące w siłowni, jeżdżące ogromnymi jeepami z komórką przy uchu? Często spotykam takie wilczyce modliszki. Trzeba temu schodzić z drogi, bo w walce o prymat są bardziej bezwzględne od facetów.
Zgadzam się.
Zauważyłem, że w biznesie mężczyźni często łamią reguły.
Kobiety często nie wiedzą, że są jakieś reguły.
W praktyce mężczyzna nie ma szansy na odpowiednią reakcję.
Jeśli postępuje twardo, traktując kobietę jako równoprawnego partnera, to jest brutalem, m.s.s. Jeśli zachowa się miękko, to też przegra.
Kobiety używają mitu o swojej słabości żeby osiągać swoje cele.
A to tylko mit. Może są słabsze fizycznie, ale kopią w czułe miejsca i z zaskoczenia.
Z czasem coraz bardziej rozumiem dlaczego pewne cywilizacje dają więcej praw mężczyznom.
Czy jest jakas sznasa, ze niejak Kopacz tak zalatwi caly ten nie-rzad???
Nie lubię dzisiejszych wojujących feministek.
Kobiety, chcące za wszelką cenę wejść w męskie buty, co gorsza uzurpujące sobie cechy przypisane od zawsze wyłącznie mężczyznom (nie mylić z prawami obywatelskimi) są jakimiś paskudnymi karykaturami kobiet.
To samo zresztą dotyczy mężczyzn.
Kobieta w każdej sytuacji powinna być damą i nie aplikować sobie testosteronu, bo skutki takiej kuracji zawsze są opłakane. Deformują kobiece ciało i fatalnie wpływają na sferę umysłowości.
Z kolei zniewieściały mężczyzna budzi także pewne zniesmaczenie.
Pomieszanie ról nikomu nie wychodzi na dobre. Ideałem jest pewna harmonia między płciami. Jednak życie często zaskakuje – w ciele kruchej blondynki może wyzwolić się nagle, w pewnych sprzyjających okolicznościach owłosiony, brutalny cham. Katastrofa gotowa!
Feministki, które walczą by na siłę pozbawić kobiety przywilejów im należnych działają pod wpływem chorej ideologii lewackiej, a ta jak wiadomo generuje w sobie wszystko co najgorsze.
Dlatego lewactwo w każdej postaci powinno się ścigać oraz tępić w zdecydowany i optymalny sposób.
To mówiłam ja, KOBIETA! (parafrazując Jarząbka
Serdecznie pozdrowienia dla Autora.
Bardzo dobrze ze Pan Redaktor porusza ten temat. Nalezalo by go rozwinac o dalsze elementy takie jak werbalna i emocjonalna agresja kobiet. Wiele malozenstw jest z tego powodu rozbitych a dzieci okrutnie cierpia.
Na przyklad, takim „popularnym” zaburzeniem osobowosci u kobiet jest tzw. „Bordernline Personality Disorder”. Zaburzenie to charakteryzuje sie swoistym okrucienswem emocjonalym i jest w wielu przypadkach jest przyczyna rozpadu malozenstw i wielu cierpien doznanych przez dzieci. Wsrod osob cierpiacych na to zaburzenie jest ponad 80% kobiet. A zaburzenie to jest bardziej powszechne niz nam by sie to wydawalo.
Panie redaktorze, zachecam pana do rozwiniecia tego tematu bez wzgledu na wrzask jaki moga podniesc feminiski. Wierze ze rozwinieta publiczna dyskusja na ten temat moze pozytywnie wplynac na wymiar sprawiedliwosci w orzecznictwie rozwodowym a szczegolnie o prawach ojca do opieki nad dziecmi.
Pozdrawiam
Podoba mi sie ten tekst. Jednak jest Pan myslozbrodniarzem. Partia wewnetrzna III RP nie moze jedynie doscignac swych odpowiednikow z partii wewnetrznej Federacji Rosyjskiej w fizycznej likwidacji swych oponentow politycznych, czyli myslozbrodniarzy.
@ja
niewiele wiesz – bardzo powszechnym zjawiskiem sa mlodociane gangi dziewczynek w wieku 12-16 lat. powszechny jest mobing czy nawet otwarta fizyczna agresja. Nie wiem czy jest to mniej powszechne niz w grupach chlopcow ale czy to wazne? Wazne, ze takie zjawisko istnieje i nie jest marginesem, wierz mi
pzdrw
soso
Rownouprawniene jest aktem laski, aktem swiadomym i dobrowolnym, aktem indywidualnym, wykluczajacym narzucanie go jakakolwiek przemoca, terrorem, zadnym aktem prawnym.
Kazdy akt prawny musi miec swoje korzenie w moralnosci z jej fundamentem – prawda i sprawiedliwosci, oraz demokracji, jako sprawiedliwosci wspolnotowej z jej fundamentem –,,wolnoscia, rownoscia i braterstwem,, , wystepujacymi zawsze w harmonijnym zwiazku i nakladajacymi nieprzekraczalne granice kazdej ludzkiej dzialalnosci po to by chronily istote czlowieczenstwa i zgolnosc przezycia spolecznosci ludzkiej.
Wszelkie wspolczesnie modne eksperymenty z rownouprawnianiem kobiet i mezczyzn to tylko zabawa zdemoralizowanych dekadentow, szukajacych sposobu na samobojcza rozrywke.
Natura nie po to tworzy SPECJALIZACJE plci, by ktos ja mogl bezkarnie zacierac.
Najprostsze przewidywalne skutki rownouprawnienia plci , to ,,walka plci,, z konsekwencja zaniku popedu plciowego, lub seksoholizmami, nerwicami i depresjami, po ucieczke do zycia w nalogach, po wszelka degeneracje i zbrodnie.
Juz emancypacja kobiet przybrala wystarczajaco tragiczne zniwo w postaci zanikania rodzin wielopokoleniowych, a teraz rownouprawnienie wytycza droge da zaniku rodziny, a wiec juz wszelkiej odpowiedzialnosci, wszelkiego wychowania, wszelkiej samodyscypliny.
Wszystko robi sie kosztowne, wszystko na kredyt…
Takie beda Rzeczpospolite, jakie matek chowanie (dopiero pozniej mlodziezy).
To w pierwszym rzedzie od matek zalezy poziom moralny mlodziezy, jej zdolnosc do przezycia, jej wzrost w koniecznych do tego cnotach charakteru.
dobre szyderstwo:) Kinga Dunin tego panu nie wybaczy
Pyszny, bardzo zjadliwy tekst. Zachęcam do użycia go w dyskusji z miłymi paniami zbierającymi podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o parytetach.
W podręczniku dla izraelskich anty-terrorystów jest wskazanie, że jeśli w grupie terrorystów są kobiety, to najpierw należy je zlikwidować, gdyż są najgroźniejsze. Wrodzone okrucieństwo kobiet w pełni ujawniło się w czasie Rewolucji Francuskiej. To one ruszyły na Wersal i zmasakrowały gwardzistów. Straszne tricoteuses (robiące na drutach) siedziały na galeriach Trybunału Rewolucyjnego i tupaniem domagały się głów, po czym zbiegały na dziedziniec i wygrażały skazańcom ładowanym na wózek katowski, a potem towarzyszyły im aż na szafot i nie przerywając roboty na drutach rechotały po spadnięciu każdej głowy, nie zawsze wiedząc do kogo ta głowa należała. Doszło do tego, że po obaleniu Robespierre’a władze Republiki, mając na względzie zachowanie się kobiet w czasie Terroru, zabroniły im działać w partiach politycznych, przysłuchiwać się obradom, a nawet plotkować na ulicy w gronie liczniejszym niż pięć osób.
Co na to pani Manuela Gretkowska?
Codzienne wbijanie do glowy panienkom, ze dorownuja pod kazdym wzgledem facetom powoduje wiecej rozczarowan niz radosci.
Wystarczy poobserwowac jak sie obie srtony wobec siebie sie zachowuja.
Panienki z muskulami to z reguly lesbijki albo „nie do uzycia”, kilka atrakcyjnych, jezeli przejawiaja feminizm po kilku rozczarowaniach z chlopcami tyja i robia sie „nie do uzycia”.
To sa te lagodne strony uboczne, dramatyczne; to przemoc w domu, w szkole czy w bezposrednim obcowaniu, oczywiscie ze strony „panow”.
„Chcesz rownouprawnienie to masz!”
Rzeczywistosc to nie Tarantino czy Cameron, bywa brutalna.
Normalny mezczyzna z reguly nie reaguje na „babskie bajery”, ale sprowokowany potrafi dowalic. Wtedy konczy sie rownouprawnienie, znowu mezczyzna jest takim jakim zawsze byl. Brutalem, a kobieta slaba plcia.
Ale bełkot. O co ci tak naprawdę chodzi? Jak się wychowywały w domach gdzie z dziećmi się nie rozmawia tylko od razu tłucze po ryju no to nic dziwnego że się tak zachowują. Nikt nigdy nie zachęcał dziewczyn do używania przemocy w ramach równouprawnienia, żadne środowiska lewicowe ani feministyczne, więc niepotrzebnie uderzasz w te środowiska. Trochę ci nie wyszła ta krytyka. Ta prezenterka był zdumiona ich agresją nie dlatego że od kobiet oczekuje się większej delikatności, tylko dlatego że jest to rzadziej spotykane wśród dziewczyn i to jeszcze w takim młodym wieku. Generalnie i od kobiet i od mężczyzn oczekuje się przestrzegania prawa, więc nie może być mowy o żadnym równouprawnieniu- mężczyźni prawa do przemocy również nie mają.
Kobiety sa takze agresywne z natury, szczegolnie miedzy soba ale takze spolecznie. Ta naturalna sklonnosc jest jednak silnie tlumiona poprzez kulture, szczegolnie kulture katolicka czy muzulmanska. Stad Pana Redaktora zaskakuje odkrycie agresywnosci kobiet ukazywanej w innych kulturach. Niestety, pewnie jestesmy skazani na podazanie w tym kierunku – agrasja kobiet bedzie coraz to normalniejszym zjawiskiem.
W polityce jest podobnie – wymagana poprawnosc polityczna skutecznie hamuje okazywanie agresji, obu plci. Stad politycy mezczyzni i politycy kobiety nie roznia sie wiele od siebie jak dlugo sa ubrani
pzdrw
soso
he he dokładnie. Bo kobiety parytetowo muszą być oczywiście lepsze od mężczyzn – czytaj swoich świń ojców a przecież mama ma zawsze tutaj rację. Muszą być one niezależne i samowystarczalne – nawet w kwestii posiadania dzieci. A co tam jakiś tam facet – będzie następny, i do tego słabszy może?
Powiem TAK: JAKIE WYCHOWANIE I RODZINA – TAKIE ŻYCIE. JAKA MATKA – TAKA NATKA A JABŁKO NIE DALEKO PADA OD JABŁONI. A co dopiero mówić o słabszym naczyniu? I komu Panie redaktorze ?
Jeden nauczyciel z zawodówki wyjaśnił mi na czym polega różnica:
chłopcy biją, aż ofiara ma dosyć
dziewczyny biją dopóki napastnik nie ma dosyć