Zdumiewająco mało komentowana jest decyzja umorzenia sprawy sterylizacji Wioletty Woźnej, matki Róży
Prokuratorzy uznali, że przestępstwo, jakim jest pozbawienie płodności, zagrożone (i słusznie) surową karą, w tym wypadku nie zachodzi. „W postępowaniu lekarzy nie stwierdzono znamion czynu zabronionego” – ocenili zabieg dokonany bez pytania pacjentki o zgodę.
Motywem lekarzy miała być troska o jej życie, co – przyjęli prokuratorzy – zwalnia ich z jakiejkolwiek odpowiedzialności. Życie to zagrożone byłoby, gdyby Woźna zaszła w ciążę kolejny raz. Lekarze, którzy dokonali sterylizacji, nie byli niczym ponaglani. Mogli przekonywać do jej konieczności pacjentkę, kiedy ta doszłaby już do siebie. Lekarze podjęli jednak decyzję o życiowych dla pacjentki konsekwencjach, nie pytając jej o zdanie.
Ich nieprawdopodobnej nonszalancji nie można wytłumaczyć niczym innym, jak pogardą dla prostej kobiety ze wsi. Działanie takie w stosunku do osoby z „wyższych sfer” z pewnością nie przyszłoby lekarzom do głowy. W odniesieniu do kobiety, która nie ma nawet zębów… Tak, jestem przekonany, że brak zębów zasadniczo zmienia status Wioletty Woźnej.
Tę samą pogardę widzimy dziś w orzeczeniu prokuratury. Widzieliśmy ją wcześniej w decyzjach sądów, które odebrały córkę Woźnej, uznając, że bardziej majętni rodzice lepiej wychowają dziecko.
III RP uczy takich postaw. Pamiętamy komentarz w „najbardziej opiniotwórczej gazecie Europy” o skutych rękach transplantologa. To, co wyprawiał owymi rękami transplantolog, zasłużonego komentatora III RP nie interesowało. Oburzenie wywołało potraktowanie ważnej osoby jak każdego innego. Jak byle mohera albo gościa z ciemnogrodu.
Ta pogarda dla „człowieka prostego” jakoś nie oburza polskiej lewicy. Nie widać protestów feministek przeciw aktowi naruszenia najbardziej elementarnych praw kobiety. Gdyby ktoś przekonywał ją, aby nie dokonywała aborcji, o, to co innego. W tym wypadku ideologia nie ucierpiała, a kto by się przejmował bezzębną babą ze wsi.








Szanowny Panie Redaktorze! Jak to jest dobrze, kiedy człowiek znajdzie coś co go oburza. Spora grupa jest właściwie bez przerwy czymś oburzona, to są ci najszczęśliwsi w swoim rodzaju. Oburzenie wywołać może czyn lekarzy, czyn sędziów, policji, dziennikarza czy nawet całej gazety. Jasno widać, że oburzeni cierpą na permanentny brak czasu nie pozwalacy im na szczegółową analizę oburzającego ich czynu. Ułatwiają oni sobie życie przez powierzchowne stosowanie niezawodnych kryteriów moralnych, czynnika tradycji narodowej oraz zasad religii. Najważniejszym dla oburzonych jest jednak przypisywanie winy za te haniebne czyny. Tu oburzeni przeszli samych siebie i jednoznacznie zadecydowali, że za to wszystko jednoznacznie odpowiada Donald Tusk i PO, oczywiście jako siedlisko wszelkiego zła. Ciekawi mnie ich szersza interpretacja zła zagrażającego Polsce. Czy zagnieździło się ono w PO i stamtąd emanuje na cały naród, czy może PO tylko skupia całe zło narodowe?
art. 192 kk: Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 156 kk: Kto pozbawia człowieka (…) zdolności płodzenia (…), podlega karze więzienia od roku do lat 10.
Art 26 kk: Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.”
Jak rozumiem, prokuratura stanęłą na stanowisku, że przyszłe ciąże pani Wioletty zagrażałyby jej życiu i zdrowiu; że w następną ciążę pani Wioletta zamierzała zajść nie schodząc nawet ze stołu operacyjnego („bezpośredniość niebezpieczeństwa”), że tych ewentualnych przyszłych ciąż nie można było uniknąć inaczej niż przez natychmiastowe ubezpłodnienie.
Opinia publiczna powinna poznać nazwiska prokuratorów, którzy podpisali się pod takim wywodem.
Stanisław Remuszko
Przypomnę, że pierwszą wersją lekarzy (łatwo sprawdzić w relacjach medialnych) była rzekoma absolutna konieczność natychmiastowego ubezpłodnienia jako fragment doraźnych (śródoperacyjnych) działań ratujących życie pacjentki…
Uważam, że obecna decyzja prokuratury, podobnie jak tamta decyzja lekarzy, jest przestępstwem. Mam trzy pytania:
1. Czy została złożone zażalenie na tę decyzję?
2. Co na to RPO Janusz Kochanowski?
3. Co na to minister sprawiedliwości i (wciąż jeszcze) prokurator generalny Krzysztof Kwiatkowski?
oraz jedną prośbę: aby redakcja „Rzeczpospolitej” zechciała rzetelnie, bezstronnie i wyczerpująco poinformować czytelników o bieżącym stanie tej bezprecedensowej sprawy – w odrębnym obszernym materiale.
Stanisław Remuszko
Dlaczego Panstwo wszyscy sie dziwiecie? Przeciez jak swiat swiatem, biedni nie znaczyli nic. Nawet sprawa Polanskiego pokazuje: ze trzeba miec 3 mln euro dom w Alpach i slawne nazwisko a wtedy traktowany jestes lepiej niz inni.
Problem nie w tym, ze biedna kobieta bez zebow nie potrafi sie dobic sprawiedliwosci. Problem w tym, ze inteligencja z zebami nie potrafi i nie chce jej bronic.
Polit-poprawność i obsesje anty-michnikowe znowu zwiodły Pana Redaktora na manowce…
Oburza się pan losem pani Woźnej, ale ani słowem nie wspomina pan o losie jej dzieci, pozbawionych właściwej opieki ex definitione, do tego stopnia, że starsze już nie chcą się z nią spotykać. Pani Woźnej już dawno powinno się zaoferować skuteczny sposób powstrzymania rozrodczości, wtedy nie dochodziłoby do kolejnych dramatów a’la mała Róża w jej wykonaniu.
Nie mogę się oprzeć cynicznemu stwierdzeniu: do prowadzenia roweru potrzebna jest choć karta rowerowa, do płodzenia dzieci (a pani Woźna zajmuje się tylko płodzeniem, niestety, o wychowaniu i przekazywaniu wzorców nie ma tu już mowy) nie trzeba nic …
Przepraszam, potrzeba pana Władka Szwako, o ile dobrze pamiętam…
Oczywiście cała sprawa pani Woźnej tak naprawdę to tylko ucieleśnienie wieloletnich zaniedbań w polskiej edukacji, opiece społecznej i służbie zdrowia. Ale tego pakietu problemów nie rozwiązano do tej pory w żadnym państwie na świecie, więc dość sceptycznie patrzę i na naszą, polską perspektywę. Problem w tym, że kompleksowe rozwiązywanie podstawowych problemów społecznych jest nudne, żmudne, wymaga wielu lat systematycznej pracy i nie przynosi dochodów neo-biznesmenerii i ponadnarodowym gigantom, więc jest z góry skazane na porażkę. Próby rozwiązywania na poziomie ustrojowym, czyli różne odmiany -izmów i trzecich dróg potykają się o niedorosłość zarówno polityków jak i samego „odbiorcy” do takiego sposobu społecznego funkcjonowania. I tak kółko się zamyka …
Waaaaadza elit ,autorytetow,nadludzi,i pogarda dla ludu ,ludzi ciezkiej pracy,i wielkiej moralnosci, to odrodzenie nazizmu,hitleryzmu ,faszyzmu w nowej formie.NO PASARAN.Zatrzymac ekspansje rasistowskiej holoty.
Panstwo prawa MUSI gwarantowac PELNA Rownosc ludzi.
Ta komunistyczno-nazistowska banda rozbestwila sie juz na calego.Najwyzszy czas wziasc ja za morde,i postawic przed sadem.Sadownictwo i prasa w rekach agentury i kryminalistow !!!
Panie Pulkowniku Wolodyjowski ! Larum graja ! Ojczyzna w niebezpieczenstwie !
LUDZIE !!! POLACY !!!
Na ogol Pana krytykuje. Ale tym razem zastanawiam sie jaki jet profil mentalny i I.Q. komentatorow tego watku ktorzy PANA krytykuja.
Porazajace jest ze tak duzo osob uwaza ze wszystko jest w porzadku. W kazdym cywilizowanym kraku ktos poszedlby do wiezienia, a poszkodowana dostala odszkodowanie z wielome zerami.
BW kultywuje tradycje komuszych redaktorow.
Polprawdy, nie dopowiedzenia to normalka.
Teraz tez „przypadkiem” zapomnial powiedziec nam o czworce starszych dzieci „biednej kobiety”.
P.S.
to nie sa „sformułowania agresywnie obraźliwe” to jest stwierdzenie faktow o „publicystyce” p. BW
@RABOR: polecam poczytać np. http://www.aferyprawa.com/
Polska nierządem stoi i tak już od XVIII wieku.
Końca nie widać.
Pański populizm przegonił ten prezentowany przez szefa PiS i SLD razem wziętych – stał się pan autentyczną szpicą w tym względzie.
Żeby okazać coś co jest przeciwieństwem pogardy dla „człowieka prostego”, proponuję rozesłać, tym prostym ludziom, pół litra dziennie a problem załatwimy podwójnie bo będzie pojednanie i przyrost naturalny wzrośnie.
Ponieważ z niejednego piec chleb pan jadł, więc i sensownie radzi, tym niedouczonym lekarzom, że „nie byli niczym ponaglani. Mogli przekonywać do jej konieczności (sterylizacji) pacjentkę, kiedy ta doszłaby już do siebie.”
Jak rozumiem, według pańskiej wiedzy medycznej co to szkodzi, żeby zoperowanego, zaszytego pacjenta zwyczajnie wybudzić, zadzwonić do Redakcji, pogadać z pacjentką, powiedzieć jej o małym przyroście naturalnym, po czym znieczulić, czyli uśpić, rozciąć szwy i „de capo al fine”.
W podobnych przypadkach dobrze jest też trzymać kontakt z przedsiębiorstwem typu „Czarna róża” a poza tym to jest OK.
Wspomniano tu eutanazję jako następny etap upodlenia, który nastąpi w przyszłości.
Ależ eutanazję stosuje się już w Polsce.
Przecież odracza się operacje nie ratujące życia, planowane, w tym operacje wycięcia nowotworów.
Inaczej (taniej i mniej skutecznie) leczy się pacjentów po 40-ce a inaczej młodszych i to nie ze inny metabolizm.
W szpitalach onkologicznych są kolejki.
Skuteczność leczenia w Polsce i na zachodzie jest dramatycznie niższa.
Jeśli to nie jest eutanazja ekonomicznie słabszych, to co to jest?
Bo, oczywiście, za łapówkę, czy wpłatę do fundacji, leczenie będzie na czas i odpowiednie.
Najstraszniejsze jest to, że każdy z nas może być w sytuacji chorego, bądź rodziny chorego.
I wtedy ten stan który akceptujemy, bo nas w tej chwili nie dotyka, stanie się przerażającą rzeczywistością.
Po prostu ludzie biedni, prości, bez wyksztalcenia, chorzy i nie mający pieniędzy na leczenie, bezradni wobec swoich problemów – nie pasują do państwa sukcesu, jakim jest III RP. Ich po prostu nie ma prawa tu być!
Mieszkając na wsi codziennie obserwuję, jak są dosłownie wszędzie poniżani, jak się ich obraża i nimi pogardza…
Dziękuję, że Pan to zauważył!
Po drugie – dlaczego nie publikować nazwisk łajdackich sędziów. Żebysmy wiedzieli. Żeby sąsiedzi wiedzieli, koledzy szkolni, wszyscy.
Nazwiska poproszę!
Mnie martwi druga strona monety. Brak buntu i oburzenia ludności.
Niemiec Moller w swojej książeczce przyważył, że nikt tu nie staje w obronie drugiego człowieka, krzywdzonego na przykład, w pracy. Kogoś się gnoi, a inni patrzą i udają, że nie widzą. Współczują, ale prywatnie.
Brak odwagi cywilnej. Publiczne tchórzostwo. Czy to nie jest ruskie, sowieckie?
Jeżeli nawet redaktor dotyka problemu to czemu te jakies polityczne konotacje? czy IV RP byłaby w tym względzie lepsza?Prawda jest taka, że gdyby ta pani „bez zębów” i większość robotnków przeczuwała jaki będzie finalny efekt działań rewolucji silidarnościowej to do tej pory paliłaby świeczki w kościołach w intencji długiego żywota komuny i starego porządku. Bo paradosalnie wtedy oni i ich dzieci mieli szansę a teraz mogą co najwyżej borykać się z problemami egzystencjalnymi ( a na dobre zęby nie mówiąć o wyjściu z podrzednej klasy nigdy ich i niestety ich dzieci nie b,ędzie stać ).
I komu za to dziękować, chyba redaktor tez 2o lat temu nie spodziewał się takiego paradoksu obecnie
Panie Bronku,
nic dodać , nic ująć
Serdecznie pozdrawiam
liberte, egalite, fraternite
Jeszcze chyba nigdy nie zgadzałem się z panem redaktorem Wildsteinem tak intensywnie.
Byłbym wdzięczny za spokojne i wytrwałe kontynuwanie tematu – co pewien czas, w miarę pojawiania się nowych okoliczności.
BTW: a może wspólnie namówilibyśmy panią Wiolettę na wniesienie pozwu cywilnego przeciwko lekarzom (szpitalowi)? Chętnie dam pieniądze. Chyba że – również bez swej wiedzy i zgody – została pozbawiona konstytucyjnego prawa do sądu…
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam z respektem i z obywatelskim przerażeniem, bez uśmiechu…
Stanisław Remuszko
Trafił Pan w sedno sprawy. Rzeczywiście, feministki nie protestują chociaż nieodwracalnie okaleczono kobietę. Pogarda elit III RP dla prostych ludzi jest faktem. Do tych rzekomych elit trzeba również zaliczyć lekarzy. Właściwie to ich stosunek do człowieka niewiele się zmienił od czasów PRL-u.
Dla mnie komentarze o „bezzębnej babie” mówią same za siebie. Chciałoby się zawołać, nigdy więcej nazizmu.
Dla mnie najbardziej zastanawiające w tym wyroku było uzasadnienie sterylizacji, właściwie jego fragment. Powiedziano tam, że następna ciąża mogłaby być zagrożeniem dla zdrowia tej kobiety. Czyli ktoś „wie lepiej”, co jest dla niej dobre i za nią w tak ważnej sprawie decyduje.
Niemcy testowali techniki sterylizacji, żeby poradzić sobie z „problemem Słowian”. W telewizji niemieckiej wyświetlano świetny, choć porażający swoją konkluzją, film o eutanazji. Pokazano tam jak technika eutanazji ewoluowała, jak tworzył się zespół ludzi w nią zaangażowany, a także ciągłość pomiędzy eutanazją i obozami koncentracyjnymi. Taki film może pojawić się pewnie tylko w TV Trwam, a szkoda.
Obecnie zapanowała osobliwa moda. Kilka milionów polaków będących na emeryturze, z racji swojej wiary zostało naznaczonych jako MO”H”ERowe berety. Przypięto im opaski niczym Żydom w gettcie. Niczym w III Rzeszy obrońcy III RP prowadzą iście GEBELSOWSKĄ propagandę, codziennie „ryjąc berety” ale umysłowe młodej, światłej i yntlygentnej polskiej młodzieży. Akcja „Zabierz babci dowód” to dopiero początek. Już wkrótce od rządu popłynie hasło „Odbierz babci rentę” a po tym z brukseli „daj babci w czapę” lub „daj babci w beret”. Nikt się oczywiście nie zająknie dać babci w czapę, bo przecież starsi ludzie są tacy PASSE i nie są TRENDY. Więc najlepiej ich zlikwidować.
A Pan Panie Wildstein się jakąś babą przejmujesz. Za kilka lat dostanie zastrzyk z fenolu i będzie po kłopocie. W ramach polityki pro-rodzinnej będzie można sobie zastrzyk odliczyć od podatku. W końcu nam młodym wszystko się należy…. A staruchy i bezzębne do piachu….
Staszny los zgotują nam ci liberalni, nowocześni i wykształceni humwejbini…
Do
docent says:
07 grudnia 2009 at 21:55
Czytaj Pan jeśli potrafisz:
http://www.bibula.com/?p=16324
Faszyzm to ideologia socjalizmu ograniczona do narodu wybranego. Wszelkie analogje są uzasadnione. Zaświadczy o tym pan Janek.
No cóż,
salon dostęp na salony selekcjonuje, żeby ktoś brzydkim zapachem atmosfery pięknego różnienia się nie zepsuł. Taka selekcja coś mi przypomina, ale boję się o tym napisać, bo to co mi się kojarzy jest zarezerwowane tylko dla ofiar skrajnie prawicowej Narodowo-Socjalistycznej Partii Pracujących Niemiec.
Gdyby matka zwyczajnie Różę wyabortowała, to byłoby jej święte prawo do decyzji i tego prawa broniłaby sama laureatka nagrody strasburskiej, Alicja Tysiąc. Lekarze, w imię salonowej czystości estetycznej wykluczyli p. Woźną z grona zdolnych do rozrodu. Ale ona nie ma prawa do obrony przed wykluczeniem, bo na salonie brzydzą się bezzębnością.
lekarze, prokuratorzy, „dziennikarze” salonowi za to zaplaca, na nich tez przyjdzie kolej, im sie tylko wydaje, ze sa elita, ich kiedys tez wykastruja,
Polska juz od dawna nie jest krajem chrzescijanskim, prawdziwe elity zostaly wymordowane przez naszych sasiadow, to co zostalao to niedobitki
w naszym kraju za autorytery uchodza tacy ludzie jak Boni, Kwasniewski, Walesa, Michnik, Maleszka, Niesiolowski…..
szkoda gadac
Gdy prokuratura ogłosiła,że kastracja była czymś dobrym dla matki Róży ,to od razu przyszło mi na myśl ,że to jest początek oczyszczania rasy jak w III Rzeszy.
Nawet za komuny tak nie było.Bezkarność Garlickiego i obecne rządy utwierdziły i lekarzy i prokuratorów o swojej bezkarności.Pewnie dlatego nikt nie zareagował odpowiednio na to przestępstwo,bo to oznaczało by walkę z wiatrakami.
Czytałam kiedyś artykuł krytykujący klikę lekarzy transplantologów ,sposób pozyskiwania organów,to łódzkie anioły śmierci z karetek nic w porównaniu z tym co tam się dzieje.Bezkarność Garlickiego daje także bezkarność transplantologów.Należy być ostrożnym ,bo gdybym np.uległa wypadkowi ,to ja z uwagi na rzadką grupę krwi mogłabym być potraktowana pawulonem,a rodzinie powiedzieli by,że nie miałam szans. Kto by tam wiedział,że wycięli mi jakiś organ.
Jest widoczne gołym okiem, że Polskę zżerają cztery mafie: polityków, prawników, lekarzy i bandytów. Wszystkie powiązane, wszystkie potężne i wszystkie za nic mające równość obywatelską.
„Co jest dobre dla gesi jest rownie dobre dla gasiora”, mowi popularne amerykanskie porzekadlo ludowe. Jestem pewien ze wielu „zachodnich” adwokatow podejmie sie reprezentowac p. Wilette Wazna pro-publico-bono aby „ubabrac” i nos Polski i polskiego rzadu w blocie. W gruncie rzeczy jej ludzkie i obywatelskie prawa zostaly zlamane i ponosla ona niepowetowana strate. Byc moze takie „ubabranie” (i odszkodowanie dla p. Woznej) jest niestety obecnie konieczne aby ukrucic samowole profesji medycznej i poczucie bezkarnosci tej prawnej. Smutne lecz pradopodobnie bardziej skuteczne.
Lestek
Dziękuję Panu, że jeszcze jest ktoś kto potrfi z wrażliwością spojżeć na problem, nazwać go po imieniu i o tym napisać. Jak upominać się o szcunek dla ludzi? Nasze media pełne są pozerstwa, puski, pychy, … głupoty. To oglądają małe dzieci i młodzież. Jak nauczyć je, że człowiek jest wartością niezależnie od stanu, wieku, koloru skóry, wyznania czy zewnętrznej estetyki?
Dziś moje dziecko z odrazą skomentowało zachowanie męszczyzn pijących koło sklepu nocnego. Wywiązała się rozmowa. Konkluzja ostateczna była taka, że wszycy nosimy coś czego się wstydzimy, co jest naszą kulą u nogi, tylko jedni na wierzchu inni w ukryciu. Jedni bardziej inni mniej świadomie.
Czy coś z tej rozmowy w moim dziecku zostanie? Czy Pana felietonik pobudzi kogoś do refleksji?
Cóż, prawdę mowić trzeba, niezależnie od tego czy jest to miłe czy nie.
Bardzo serdecznie pozdrawiam.
Marek
czytam komentarze. Ktos widzi stronniczość mediów w ocenianiu prokuratury, ktoś tłumaczy „dyskrecję” mediów dramatem tej Pani. uznaje temat za „drobny”.Jacenty i docent umocnią się pewnie w swych racjach antprawicowych antyoszołomów, czytajac „lekko” ekstremalne porównanie III RP do III Rzeszy.
Proszę Państwa, najważniejszy jest chyba jednak akapit: „Lekarze, którzy dokonali sterylizacji, nie byli niczym ponaglani. Mogli przekonywać do jej konieczności pacjentkę, kiedy ta doszłaby już do siebie. Lekarze podjęli jednak decyzję o życiowych dla pacjentki konsekwencjach, nie pytając jej o zdanie.” Jak to się dzieje, że ktoś w swoim pojęciu jest AŻ TAK mądry, nieomylny, nadrzędny, śmiały wobec bliźniego? Jak, kiedy wyhodowaliśmy taki nadgatunek? Chyba zaczęliśmy już w szkole? Przecież działania wynikające ze świadomej bądź odruchowej pogardy dla „szarego luda” czy „ciemnej masy”, to domena nie tylko owych sterylizatorów. Nie widzimy tego dookoła, co dzień?
hmmm.. od czego by tu zacząć?.. Głąby, które tu się wypisują (‘jacenty wprostak’,
‘Sam’, ‘docent’.. może gdybyście doświadczyli bezpłodności, tak, po męsku – medycznie stwierdzonej – grzmotnęłoby to Was po głowie.. wiem co mówię.. niech Bóg ma Was w swojej opiece.. wybaczam Wam..
Panie Jacenty wPROSTAK widać u Pana chamską szkołę waszego idola z PEŁO Palikota!
Widać inaczej nie możecie taka wasza natura! Domyślam się dlaczego!
„BYŁEM W ZOMO BYŁEM W ORMO TERA JEZDEM ZA PLATFORMOM” I wszystko jasne?!
Widstein przyzwyczaił czytelników do swoich obsesji ale co za dużo to niezdrowo. Jego znienawidzona gazeta właśnie stanęła w obronie P. Woźnej. Zupełnie niesłusznie. Dlaczego a priori odrzucać stanowisko lekarzy, że ratowali jej życie? A może też pochylić się nad problem społecznym: dzieci P. Woźnej musi codziennie doglądać kurator sadowy bo nie ma pewności czy nie dzieje się im krzywda. A P. Woźna nie radzi sobie nie tylko z dziećmi ( starsze nie chcą jej znać ) ale z sama ze sobą. Życie jest bardziej skomplikowane niż w przemówieniu przywódcy PIS.
Trudno zrozumieć brak reakcji „wolnej” prasy. Nie dostają z centrali sterowania mediami tematów czy co?
Dodam inny bulwersujący fakt ( a raczej fakty ).
Otóż policja strzela sobie ostatnio do samochodów za to że się nie zatrzymali do kontroli. Nieważne że mogą zabić kierowcę, pasażera czy też inne niewinne osoby w okolicy. Policja mataczy twierdząc że to policjant był zagrożony, ale o dziwo strzały są oddawane w plecy uciekających.
Rozumiem że ucieczka zamiast zatrzymania jest karalna, ale nie karą śmierci na Boga i to wymierzaną przez policjanta na miejscu!!!
A co na to prasa? Nic.
W stanie wojennym cała prasa rozpisywała się jak to żołnierz strzelał do samochodu z rąbanką który nie zatrzymał się i dał dyla.
My teraz już jesteśmy blisko takiego stanu, a nawet dalej. Nawet wtedy była to sensacja, dzisiaj rzecz niewarta uwagi.
Uważajcie na siebie panowie redaktorzy, policja czuwa.
A zatem Pan Bronislaw podpisuje sie pod „égalité”. A jakby troche pogrzebac po jego felietonach, to i „liberté” i „fraternité” tez by sie znalazlo.
Absurd? niezupelnie. Swietna formula. A ze ta formula splynela kiedys krwia? owszem, prawda, ale to w wersji francuskiej — bo po polsku niemal to samo haslo („nie ma wolnosci bez solidarnosci”) kojarzy sie duzo lepiej.
Pozdrawiam serdecznie.
Jak zwykle kulą w płot, Panie Redaktorze. „Najbardziej opiniotwórcza gazeta Europy”, jak Pan z pewną jednak przesadą nazywa Gazetę Wyborczą, była jedną z tych, które całą sprawę rozdmuchały i jednoznacznie stanęły po stronie Pani Woźnej, o czym łatwo się przekonać:
http://wyborcza.pl/8,76842,6989174.html
O ile mnie pamięć nie myli, to właśnie po tekście na pierwszej stronie GW prokuratura wszczęła śledztwo. Więc może nie ma sensu decyzji prokuratury łączyć z III RP i przy okazji dogryzać GW?
A jeżeli Pan uważa, że „Zdumiewająco mało komentowana jest” ta decyzja, to polecam:
http://wyborcza.pl/1,75478,7329278,Sterylizacja_bez_pytania___dla_prokuratury_jest_w.html
Dziękuję bardzo za ten humanitarny artykuł, i zgadzam się w 100 % .
Lewica ma w d… bezzebną kobiecinę , jak i wszystkie elity 3 RP .
Pogarda dla po PGR biedoty … No niestety nie mieli takiej siły przebicia jak Górnicy i stoczniowcy nikt im odpraw nie dał .
Smutne
a mne przeraża co raz bardziej problem rodziców czy też samotnie wychowującym, którym pod każdym pretekstem zaczyna się zabierać dzieci – ” w imię prawa ” tłumacząc mnie i innym bezzębnym moherom, że to dla dobra dzieci. Niektórzy zaczynają się niebezpiecznie bawić w samego Pana Boga : aborcja, sterylizacja a na koniec eutanazja. Ale te zachcianki zahamuje fakt gdy te przypadki dosięgną ich samych lub ich bliskich. Bo III RP jak w kawale z brodą wprowadziła komunizm i socjalizm robiąc doświadczenia na ludziach a nie na królikach.
Polska służba zdrowia jest od założenia w 1945 skorumpowana do szpiku kości. Nikt niewłaściwy się nie przeciśnie lub nie utrzyma, a jeśli tak to chwała za waleczność. A to za mało.
Można pacjenta „naprawić bez jego zgody” jak w kiedyś ZSRR, można popełniać błędy podczas leczenia, podczas operacji itd. i żaden minister nie podskoczy. A co? Najbardziej zastanawiające jest to, że niemal 40 milionów umysłów nie może tego naprawić. Czy to takie trudne wprowadzić zakaz wykonywania zawodu za błąd w sztuce w zawodzie, który wymaga zaufania. Otóż trudne, ponieważ polskie sądownictwo jest w dokładnie takim samym stanie jak służba zdrowia.
…Ich nieprawdopodobnej nonszalancji nie można wytłumaczyć niczym innym, jak pogardą dla prostej kobiety ze wsi.
*** Taka nonszalacje okresla sie jako pogarde wyzszej rasy do nizszej rasy, a wiec po prostu nazizm.
Lekarka popelnila przestepstwo. Powinna pojsc do wiezienia.
Umorzenie sprawy jest zbrodnia przeciwko panstwu prawa. Prokuraturzy powinni pojsc siedziec i dostac zakaz pracowania w zawodzie.
Mam nadzieje, ze to nie koniec sprawy, ze bedzie kontynuowana w razie koniecznosci az do Strassburga.
Mam nadzieje, ze po wygraniu Pani Wioletty Woźnej zostanie otworzona sprawa przeciwko prokuratorom, ktorzy sprawe umorzyli z powodu zlamania prawa.
Tak, Panie Redaktorze. Obecne „elyty” przyjely postawe bylych „wlascicieli Polski Ludowej”. Ta sama arogancja, pogarda dla zwyklego czlowieka; moze tylko bez wsparcia (na razie) ze strony SB, MO, ORMO, ZOMO, WSW i palkarzy z „aktywu robotniczego”.
Mam tylko nadzieje, ze owi pogardzani zwykli ludzie nie zapomnieli ostatnich linii wiersza: „… ze kiedys wreszcie zamkna bary, no i wystawia ci rachunek”.
Szanowny Panie!
Pogarda dla człowieka najlepiej jest opisana w Piśmie Świetym. Wnioski z tych tekstów zbudowały cywilizację Łacińską. Obecnie ta najbardziej subtelna cywilizacja upada. Jak Pan myśli; sama upada czy też są liczni i silni „pomocnicy”?
Aha, oskarżonego sędziego grał Burt Lancaster a młody Maximilian Shell jego obrońcę.
Na mnie najwieksze wrażenie wywołała scena, gdy Shell broni sędziego używając takich samych sztuczek jak prawnicy III RP a ten wstaje i pyta, czy znowu jesteśmy tak daleko.
Daje do myślenia…
Przykre to, ale redakator B.W goni w piętkę, a atak na Garlickiego dowodzi tego ponad wszelką watpliwosć.
No bo to przecież Garlicki z Michnikiem wysterylizowałi w „salonie „prostą babę bez zębów, n’cest pas ?
(Po co ja to piszę – przecież i tak to wytnięcie jak setki innych postów, w imie wolności słowa ( Dla Wildsteina oczywiście !)……
Dzieki wysłuchaniu Panskich gosci w kafejce internetowej, zrozumiałem na czym polega III RP.
Zamiast pojęc:
dobro i zło
obowiązują
estetyczne i nieestetyczne.
Kastracja Pani Róży w normalnych pojeciach jest złem bo jest grzechem,
natomiast III RP onacza pewnie estetyczne załatwienie sprawy, gdyz biedna kobieta wychowująca dzieci budziła niesmak u elit.
Kiedyś Pan B. Wildstein to był dla mnie guru.
Słuchałem tego co mówi, czekałem na jego opinie
w wielu sprawach. No ale później rozmienił się na drobne .
I tak jest do dziś . Bezzębna baba ze wsi . Brrr .
Panie Redaktorze, widziałem kiedyś wspaniały filrm o jednym z procesów po wojnie, gdzie przedstawiono los chorych i sterylizowanych w III Rzeszy.
W rolach głównych Marlena Dietrich i Spencer Tracy.
Tak jakoś mi się to skojarzyło, mam więc pytanie: jaka jest różnica pomiędzy III RP a III Rzeszą?
Początki jakoś dziwnie podobne by nie powiedzieć identyczne.
Pogarda z jednej a nienawiść z drugiej strony. Smutne ale prawdziwe – nikt nie uczy się na historii. Rewolucja francuska? Nam to się nigdy nie przydarzy. Do czasu… aż znowu polecą głowy…
Naście lat temu rozmawiałem z moja znajomą, która uczyła niemieckiego, tłumaczyła z tego języka i ogólnie rzecz biorac, była mocno przesiąknięta kulturą niemiecką. Pamiętam lekki szok, kiedy oświadczyła, ze problemem niepełnosprawnych umysłowo jest miedzy innymi ich popęd, nad którym nie panują. Ich nieodpowiedzialne działanie powinno być w jakiś sposób kontrolowane, dlatego sterylizacja, jej zdaniem, jest jak najbardziej wskazana – „przecież coś z TYM trzeba zrobić”.
O ile zwykle jestem dośc skłonny do polemiki, kiedy nadarza się okazja, o tyle wtedy po prostu mnie zatkało. „Jakie to niemieckie” pomyślałem tylko, i „całe szczęście że żyje w Polsce”.
Tymczasem życie dopisuje puentę. „Europeizujemy” się niestety coraz szybciej.
Również zwróciłem na to uwagę, dziwił mnie lakoniczny ton oświadczenia prokuratury.
Dobrze że Pan o tym pisze. W demokratycznej bieżączce tej sprawy nie wolno odpuścić.
Jeśli chce pan rozgłosu i komentarzy w całej polskiej prasie to proszę się poddać sterylizacji . {Najlepiej przed kamerami telewizji Trwam!}
Odwagi!!!
Prokuratura to była be za ministrowania Ziobry. Teraz jest cacy, więc, wicie rozumicie, towarzysze, lepiej nie nagłaśniać.