Wypowiedzieć religijną wojnę

Stwierdzenie, że osoba, która aborcji dokonała, dopuściła się zabójstwa, jest dla kogoś o innym niż katolicki światopoglądzie nie do przyjęcia – ogłosiła sędzia Ewa Solecka

To jaskrawy nonsens, gdyż można być niekatolikiem i radykalnym przeciwnikiem aborcji. Przeciwnicy aborcji mogą być (i są) wyznawcami innych religii, a także ateistami. Trudno uwierzyć, aby taka oczywistość nie mieściła się w głowie sędzi Soleckiej.

Weźmy jednak w nawias intelekt pani sędzi. Stwierdzenie powyższe wpisuje problem aborcji w wojnę religijną. Zgodnie z jej prostym przesłaniem katolicy są przeciwnikami aborcji, niekatolicy – jej zwolennikami. Środowiska feministyczne używające Alicji Tysiąc jako emblematu bardzo chciałyby zredukować spór o aborcję do poziomu wojny religijnej, a sprzeciw wobec niej uznać wyłącznie za katolicki dogmat. I w konsekwencji oburzyć się: jakim prawem niekatolikom narzuca się katolickie zasady? W tym duchu wyrok przeciw „Gościowi Niedzielnemu” uzasadniała sędzia Solecka.

Przy takim postawieniu sprawy ulatnia się cały moralny wymiar aborcji. Ot: „mój brzuch jest moją sprawą” – jak głosiły, a może ciągle głoszą, feministki. Wnioskiem z tego sloganu jest dopuszczalność aborcji do momentu wydobycia dziecka z brzucha matki.

Jednak zagadnienie nie dotyczy brzucha, ale tego, co w środku. A sprzeciw wobec aborcji jest wyborem moralno-cywilizacyjnym, a nie bezrozumnym przesądem. Nawet osoby, które deklarują niewiedzę co do momentu, w którym płód można uznać za człowieka, powinny być przeciwnikami aborcji.

Jeśli bowiem nie wiemy, czy coś jest człowiekiem, to miarą naszej moralno-cywilizacyjnej dojrzałości jest traktowanie tego czegoś jako człowieka. A przecież nawet zwolennicy aborcji uznają, że w pewnym momencie płód staje się człowiekiem, gdyż mało kto z nich postuluje możliwość jego likwidacji do momentu narodzin.

Wszystko to jednak kłopotliwe kwestie, dużo łatwiej sprawę sprowadzić do katolickiego przesądu.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(279) Komentarzy do “Wypowiedzieć religijną wojnę”

    -
  1. Miroslaw Matuszewski pisze:

    Ignorancja sedziny Soleckiej jest przerazajaca biorac pod uwage ogromna wladze jaka ona posiada.
    W Stanach Zjednioczonych ruch Obroncow Zycia jest o wiele zroznicowany niz w Polsce. Taka organizacja jak Feminists For Life reprezentuje kompletnie sekularny punkt widzenia przeciwnikow aborcji. Argumentacja przedstawiona w mediach tego ugrupowania stanowi swiezy powiew ideji w tak waznej sprawie. Jedno stwierdzenie tych Pan wrylo mi sie w pamieci: Aborcja to jedyny zabieg medyczny na ktory przychodza dwie calkowicie zdrowe osoby ale tylko jedna ma prawo wyjsc zywa.

    Dobre 0

  2. maciek pisze:

    „Jeśli bowiem nie wiemy, czy coś jest człowiekiem, to miarą naszej moralno-cywilizacyjnej dojrzałości jest traktowanie tego czegoś jako człowieka.”

    A ja na przykład, choć to pogląd może mało konserwatywny, za człowieka uważam kobietę, i co do człowieczeństwa kobiety nie mam wątpliwości (co do człowieczeństwa płodu natomiast niejakie mam). Próbując jej prawnie, przy asyście policji i prokuratorów, narzucić obowiązek donoszenia każdej ciąży, traktujemy ją natomiast jak inkubator.

    Jestem przy tym oczywiście przeciwnikiem aborcji. Uważam, że aborcja jest złem, uważam, że im mniej aborcji, tym lepiej. Jednak za jeszcze większe zło uważam kompletny zakaz aborcji. Per analogiam: jestem zwolennikiem wolności słowa, także dla głoszenia poglądów różnych Bubli, Rydzyków, Urbanów i tym podobnych, choć z Bublami, Rydzykami, Urbanami i tym podobnymi absolutnie się nie zgadzam. Jednak próba nałożenia im ustawowego kagańca byłaby złem wielekroć gorszym, niż konieczność znoszenia ich jadu w przestrzeni publicznej.

    Dobre 0

  3. norge pisze:

    @A.L.
    „Slusznie. Aby wydawali wyroki takie jak chce PiS”

    Slusznie. A co? Moze, aby wydali takie wyroki jakie chce sld?

    Dobre 0

  4. 1983 pisze:

    Spór o legalizację aborcji jest jeszcze bardziej ogólnej natury. Dotyczy pozytywizmu prawniczego. Czy to ustawa decyduje o tym co jest moralne, czy może ustawa powinna stosować się do moralności? Rozum podpowiada rozwiązanie drugie, gdyż rozwiązanie pierwsze może się odwrócić przeciw człowiekowi i jego prawom.

    Dobre 0

  5. Mick pisze:

    Panie redaktorze, dobrze napisane. Wolę kiedy Pan pisze tak jak Pan mówi, mocno i bezpośrednio.

    Dobre 0

  6. Kasjan pisze:

    A kto to są „zwolennicy aborcji”? Czy to będą ci, którzy namawiać chcą kobiety ciężarne pragnące urodzić dziecko aby przerwały ciąże? Skorą są „zwolennikami aborcji”, to równocześnie logicznie i konsekwentnie muszą być przeciwnikami rodzenia, a więc kimś kto nie chce aby nowe ludzkie jednostki pojawiały się na świecie.

    Oczywiście totalny absurd. Nie ma „zwolenników aborcji” (generalnie, bo zakładając, że każdy nawet najgłupszy pogląd ma na świecie jakiegoś wyznawcę, być może gdzieś żyje i zwolennik aborcji) , są natomiast „zwolennicy legalizacji aborcji”. To ludzie, którzy uważają, że między matką a rozwijającym się w jej łonie płodem nie należy stawiać policjanta. Dziwne, ale wydaje się, że pogląd ten powinien być miły ludziom o poglądach konserwatywnych (plus jeszcze liberalnych), którzy niezbyt przychylnym okiem patrzą na ingerencje państwa z całym swoim aparatem przymusu w najdelikatniejsze sfery ludzkiego życia –np. w relacje między dziećmi a ich rodzicami. Tutaj natomiast postulują, aby państwo w tę niezwykle delikatną sferę relacji matki i rozwijającego się w jej ciele płodu chodziło z butami, z całą charakterystyczną dla siebie brutalnością. No cóż, nie pierwsza to i nie ostatnia niekonsekwencja w myśleniu konserwatystów.

    Dobre 0

  7. Arczio pisze:

    Najlepiej wszystkim wypowiedzmy wojnę…

    Dobre 0

  8. witold3481 pisze:

    Wie Pan jak sąd skwitowałby powyższy felieton?Otóż tak:
    „Felieton Wildsteina stanowi jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami sądu”. Wyrok sądu tej instancji jest dyskusyjny, ale Pańskie podejście do niego – nacechowane dziennikarką analizą, to wyraz niezrozumienia i języka, i doktryny prawa. Koniec i kropka. Jest na marginesie jedno „ale”. Otóż z sądów znika tzw. element społeczny jakim byli ławnicy. Miał to być w wymiarze sprawiedliwości tzw. element zdrowego rozsądku, pozbawiony doktrynerstwa i rutyny biurokratycznej.Na sali sądowej zostali już niemal wyłącznie sędziowie, którzy może nieco sprawniej prowadzą procesy, lecz to powoli doprowadza do zwyrodnienia tej władzy, przeistoczenia się w biurokratycznego potwora, który żyje statystykami i swoimi zasadami.Jakie są tego konsekwencje? Zapraszam na sale sądowe, gdzie widzimy jak sędzia za prokuratora osacza oskarżonego albo prowadzi spór za profesonalnego pełnomocnika dużej firmy.I wszystko w imię prawdy, która znajduje się…chyba w sądowych repertoriach.

    Dobre 0

  9. Q pisze:

    Można być katolikiem i liberałem, zwolennikiem antykoncepcji i aborcji, we wszystkim trzeba mieć rozsądek i widzieć dobro człowieka, każdego ! I najważniejsze, nalezy odrzucać zaślepienie ideologiczne i polityczne.

    Dobre 0

  10. AS pisze:

    Niestety w wielu sytuacjach widać, że brak logiki u sędziów i ogólnie prawników jest przerażający. Mataczenie odbywa sie juz na etapie tworzenia prawa, gdzie srodowiskowy bełkot zastepuje jezyk polski. W żadnej innej dziedzinie nie mozna na poczekaniu znaleźć pięciu profesorów, którzy twierdza na piśmie, że A to B, oraz nastepnej piatki, która twierdzi, że jest zupełnie odwrotnie.
    A w sprawie aborcji, stanowisko kościoła jest oczywiście wtórne do definicji poczatku życia i wiara lub niewiara w istnienie Boga nie ma nic do rzeczy do faktu, że życie zaczyna się w momencie poczecia, a nie kiedykolwiek póżniej (kiedy ???).

    Dobre 0

  11. Adam Inn pisze:

    Miarą naszej cywilizacyjnej doskonałości nie jest to jak żyją najsilniejsi w stadzie tylko najsłabsi. Płód/embrion nie przekształci się w nic innego jak tylko człowieka, inne gatunki byłyby odrzucone i nigdy nie przyjęte przez łożysko. Płód/embrion rozszarpany w celu usunięcia z ciała kobiety ginie ZAWSZE podczas takiego zabiegu. Aborcja to zabójstwo.
    P.S. Pani A. 30000 (oraz Pani sędzia) jest mi bardzo odległa. Przeczuwam, że jeśli jej dzieci będą karmione słowami z jej ust to o swoją eutanazję może być pewna. Czy będzie ona na życzenie już taki pewny nie jestem.

    Dobre 0

  12. mach pisze:

    Szanowny Panie Wildstein,
    jak zwykle podaje sie Pan za Kaplana jedynej Prawdy.Drugim wtajemniczonym w Wielka Prawde o ludzkim zyciu i o jego poczeciu
    jest Kosciol Katolicki.Gdyby sie Pan choc na chwile zastanowil nad tym,ze na swiecie jest kilka miliardow ludzi,ktorzy mysla inaczej niz
    Pan,i gdyby Pan wczul sie w sytuacje milionow kobiet ,ktorych zycie
    zmusza do aborcji,to byc moze nie pisal by Pan tycch absurdalnych
    zdan.To,co „Gosc Niedzielny” zrobil z Pania Tysiac,to jest nic innego
    niz kontynucja Inkwizycji,ktora jest i zawarta imanentnie w charakterze Kosciola.Ale na szczescie te aberacje malo kogo ruszaja

    Dobre 0

  13. Marek pisze:

    Panie Bronislawie , Znowu ma Pan racje,nie tylko katolicy inni tez sa przeciwni aborcji czyli zabijaniu nienarodzonego dziecka.Nie wiem kim jest pano sedzia Ewa Solecka, ale ze system doboru sedziow i nie tylko ,jest w Polsce bardzo wadliwy to fakt , a lustracja jak niektorzy wola dekomunizacja powinna miec miejsce dawno temu . Ale jeszcze nie jest za pozno.

    Dobre 0

  14. Serwacy pisze:

    Pani sędzia Ewa Solecka to trzecia władza to jest z feminizowana władza. Panowi walczmy o parytety

    Dobre 0

  15. Jerzy Canadol pisze:

    Panie redaktorze , popelnil pan blad merytoryczny piszac o glowie sedzi Soleckiej ….

    Dobre 0

  16. zwierze pisze:

    Najśmieszniejsze jest, że najbardziej wojujący ateista wwszechczasow – Richard Dawkins – uznaje dojrzały organizm za białkowe rozwinięcie kodu genetycznego. Innymi słowy, wg Dawkinsa osobnika nie ma – jest tylko samopowielający się kod genetyczny, który okresowo, w celu zwiększenia prawdopodobieństwa samopowielenia się, obudowuje się białkami, realizującymi lepiej samopowielenie.

    Według tego poglądu, człowiek – niezależnie czy jest zygotą, czy jest dojrzałym sędzią sądów powszechnych, powstaje w momencie połączenia się materiałów genetycznych ojca i matki, bo wtedy powstaje niepowtarzalny, jedyny na świecie zestaw genów.

    Nie ma innego momentu, w którym można zdecydować, że coś stało się człowiekiem – wg nowoczesnej biologii.

    Owszem, słyszymy bełkot, w rodzaju wywodów p. sędzi. Ale na ogół są to tzw. modne bzdury, czyli wywody kogoś kto nie rozumie o czym mówi, a koniecznie chce miec rację. Wyjątkowo lewicowe i liberalne.

    Po trzecie, gdyby zrobić z dowolnym zwierzęciem to co się robi z dzieckiem „w brzuchu” przy aborcji (oblanie solanką kogoś obdartego ze skóry, a potem rozerwanie na żywca na kawałki), to każdy byłby skazany za wyjątkowe znęcanie się nad zwierzęciem. Czy ludzki płód nie zasługuje nawet na taką obronę ?

    Trzeba być wyjątkowo zakłamanym, aby zabijania tego „zwierzątka” nie nazwać po imieniu – dzieciobójstwem. A jak się obrońcy „brzucha” zapatrują na topienie kociaków ? Okrutne, nie ?

    Dobre 0

  17. Leszek Ostrowski pisze:

    Wydaje mi się ,że sprawa nie jest jednak TAKA PROSTA ! Przeciwnicy aborcji różnych wyznań ,religii ,a nawet ateiści jak wszyscy ludzie ,kierują się tak zwanym prawem naturalnym ,które wpisane jest w sumienie KAŻDEGO bez wyjątku człowieka i o ile on go nie zagłusza pozwala w sprawach moralności dokonywać właściwego wyboru – w tym przypadku być przeciwnikiem zabójstwa kwalifikowanego zwanego dla niepoznaki aborcją! Wielu jednak ludzi ,w tym i katolików słabo ,albo wcale go nie odczuwa. W przypadku katolików jednak istnieje obowiązek bezwzględnego podporządkowania się nauczaniu Kościoła ,który pod karą ZACIĄGNIĘCIA AUTOMATYCZNEJ EKSKOMUNIKI zabrania dokonywania aborcji i pomagania w niej !!! Własne poglądy na tą sprawę nie mają najmniejszego znaczenia ,lecz orzeczenie Papieża ,który – co jest DOGMATEM WIARY jest NIEOMYLNY w sprawch wiary i moralności !!!

    Dobre 0

  18. Wronski pisze:

    Polska nie jest panstwem demokratycznym,ani panstwem prawa,dopoki wszyscy komunistyczni prawnicy,(nie tylko sedziowie nie zastana wyrzuceni z pracy) z ujawnieniem ich przeszlosci PUBLICZNIE.Drugim warunkiem jest postawienie ich przed sadem, jezeli istnieja dowody wykorzystywania funkcji w celach przestepczych (mafijnych,komunistycznych,ludobojczych,itp.)…
    Jak wynika z powyzszego nie jest to jakis drobiazg,ani dodatek.
    Naprawde jest tak ,ze albo oni zwycieza ,albo my -narod polski,albo komunizm,w jakiejkolwiek formie „na obecnym etapie” albo Polska i,wolnosc ,i demokracja.Dotychczas oni sa gora.Jedyna szansa,to Kaczynscy i PIS.

    Dobre 0

  19. nobo pisze:

    panowie A.L. i Bruno chyba nie zrozumieli tekstu Wildsteina. komentujac wypowiedz freda, popelnili dokladnie ten sam blad co pani sedzia. lustracja wymiaru sprawiedliwosci (albo srodowisk akademickich, ksiezy itd) nie jest pogladem tylko i wylacznie pisu. sprowadzenie lustracji do wojny pis-wszyscy bylo zabiegiem celowym i do dzisiaj gloszonym przez media (i lubiani przez nich politycy). o lustracji i dekomunizacji (w takiej czy innej formie) mowi takze platforma, a takze sporo ugrupowan bedacych poza parlamentem.

    Dobre 0

  20. wolnościowiec pisze:

    Nie to ,że wyrok niespójny i kontrowersyjny, to jeszcze mieszający sprawy katolikówi niekatolików. Nie, sorry ale mam wrażenie,że tym razem feministki( i persony im przychylne) zrobiły coś w rodzaju eugeniki dla ubogich. A sądy i komuniści ( dzisiaj tą rodzinę można nazwać postkomuchami, tak konkretniej wg. mnie), no coż, bajorko jakie jest każdy widzi.

    Dobre 0

  21. euro67 pisze:

    Brawo Panie Bronku!
    Nie wiem czy zwrocil Pan uwage na zachowanie P. Sedzi w samym momencie oglaszania wyroku. Jej podniesiony glos i jakies zacietrzewienie… Radze obejrzec to jeszcze raz.

    Dobre 0

  22. Świadek pisze:

    Niestety, wiele przemawia za tym, że Solecka naprawdę nie wie o czym mówi! Co gorsza, prawników o takim poziomie intelektualnym
    i moralnym, jak ona, jest w naszej PRL-bis sporo. To są po prostu popłuczyny rzekomo obalonego systemu, którym pozwolono dowolnie i bezkarnie kazić naszą obecną rzeczywistość! Nie tylko zresztą dotyczy to prawników! Oczywistości o których Pan pisze są dla nich
    niedostępne. Trzeba bardziej drastycznej łopatologii, choćby i wojny
    religijnej, a tak naprawdę walki o ogólnoludzkie, prawdziwe wartości!

    Dobre 0

  23. jj pisze:

    Według Uniwersalnego Słownika Języka Polskiego nazwa kobiety wykonującej zawód sędziego to „sędzina”. Sędzia to nazwa dla mężczyzny!

    Dobre 0

  24. Nosferatu pisze:

    Bardzo trafne. Należy jeszcze tylko dodać, że przeciwnicy aborcji sami niepomiernie ułatwiają zadanie swoim adwersarzom odwołując się nieustannie do argumentacji religijnej. Jest rzeczą całkowicie zrozumiałą, że człowiek wierzący wywodzi swój sprzeciw wobec aborcji z przesłanek religijnych, ale powinien on mieć świadomość, że nie może on używać argumentacji religijnej wobec ludzi, którzy nie podzielają jego przekonań religijnych. Czyniąc w ten sposób strzela sobie samobója, gdyż daje zwolennikom aborcji do ręki argument, że spór o aborcję jest sporem religijnym – takim samym, jakim byłby np. spór o zakaz jedzenia mięsa w piątek. W obronie życia religia nie jest do niczego potrzebna – wystarczy się odwoływać do wiedzy medycznej i praw człowieka.

    daje im do utwierdza ich tylko w przeświadczeniu, że spór o aborcję jest sporem religijnym, gdy tymczasem

    Dobre 0

  25. Bruno pisze:

    „mój brzuch jest moją sprawą”

    Ale to co jest w brzuchu już nie.

    W Rosji na trzy zajścia w ciążę dwa płody są usuwane… liczba mieszkańców Rosji maleje o około 700 000 osób rocznie!

    Dobre 0

  26. TYTUS pisze:

    Wyrazy szacunku dla pana redaktora Bronislawa Wildsteina. Dziwi tylko, ze wszyscy zajmuja sie dwiema wrednymi babami .Jaki jest los tego dziecka co mu rodzona a wyrodna matka nie chciala dac pozyc?

    Dobre 0

  27. Krzysztof Matejewski pisze:

    „Jeśli bowiem nie wiemy, czy coś jest człowiekiem, to miarą naszej moralno-cywilizacyjnej dojrzałości jest traktowanie tego czegoś jako człowieka.”
    Otóż to zdanie jest chyba kluczowe w całym sporze moralnym o aborcję. Ten spór toczy się nie pomiędzy katolikami i ateistami (a co na to muzułmanie i wyznawcy Judaizmu?), lecz pomiędzy tymi, którzy mają odwagę powiedzieć „nie wiem” a tymi którzy, „wiedzą lepiej”. To wątpliwość, świadomość własnej ograniczoności poznawczej nakazuje podejście takie, jakie sformułował Autor w powyższym zdaniu. Pycha, przekonanie o swojej wszechwiedzy i swoim panowaniu nad światem pozwala głosić, że „to coś” nie jest jeszcze człowiekiem. Czy tu naprawdę tak trudno o skojarzenie z pewnym systemem, który dzielił przedstawicieli gatunku homo na nad- i podludzi?

    Dobre 0

  28. tomxp pisze:

    redaktorze!
    jak zwykle ma pan racje , lol

    nie rozuniem jednak dlaczego piszesz dobrodziej ze
    >Nawet osoby, które deklarują niewiedzę co do momentu, w którym płód można uznać za człowieka, powinny być przeciwnikami aborcji.

    Dobre 0

  29. piotr pisze:

    Panie Bronisławie, niby wszyscy znamy polskie sądy, ale poznanie ich z autopsji to w niektorych wypadkach terapia szokowa.
    Mialem i mam (walcze caly czas) do czynienia z takimi przypadkami, ze wlos staje deba! Okregowki gdzie paniusie maja gdzies przepisy, a nawet wyroki i wskazania SN, i ustalaja same sobie jedynie sluszne postanowienia i to bez merytorycznego uzasadnienia – a niech ma! Dalsza sciezka jest prawie niemozliwa, bo w wielu przypadkach okregowka/apelacja to ostatnia instancja i nikt nie kontroluje ich decyzji! To jest panstwo w panstwie!
    A nawet biorac SN jako ostatnią deske ratunku w niektorych przypadkach to gratuluje temu ktorego sprawa, po pierwsze, trafi przed oblicze SN, a po drugie uzyska pozytywny wynik. O I instancjach to lepiej czasami juz nic nie mowic… Zaorac to (post)komunistyczne bagno!

    Dobre 0

  30. Ernest Treywasz pisze:

    Polityka demokratyczna to sfera emocji letnich. Sfera wiary letniość wyklucza, podobnie jak spór o istotę i zródła prawa, który jest siłą rzeczy pochodną spraw z pogranicza życia i śmierci (aborcja, eutanazja, zapłodnienie in vitro, kara śmierci ect.)
    Dlatego sędzia Solecka, choć w swoim uzasadnieniu wyroku bez wątpienia w sposób dość bezrefleksyjny poruszała się utartymi koleinami pewnych powszechnie przyjętych klisz i uproszczeń, to jednak dotkneła sprawy ważnej.
    Czy mozliwa jest koegzystencja w ramach wspólnej cywilizacji, wspólnego prawa ludzi, dla których zródłem norm jest Objawienie Boskie z ludzmi dla których prawo jest niczym więcej niż tylko pewną społeczną konwencją, zrelatywizowaną do aktualnych w danej epoce przekonań ta temat moralności?
    Uchylając się od kategorycznej odpowiedzi, pozwolę sobię jedynie na zaznaczenie mojego coraz silniejszego sceptycyzmu w tej kwestji, co siłą rzeczy musi kontrastować z głębokim przekonaniem B.W. o możliwości osiągnięcia konsensusu w moralnie kontrowersyjnych sprawach pomiędzy przedstawicielami różnych światopoglądów.

    Dobre 0

  31. borys m pisze:

    Bo trzeba mieć odwagę, przyznać się do tego, że jest to zabójstwo, dozwolone przez prawo, a nie używać słów zastępczych: usunięcie ciąży, skrobanka, wyłyżeczkowanie, pozbycie się problemu. Radziłbym przeczytać wyznania trzeźwo myślącego ginekologa:
    Metamorfoza ”mordercy nienarodzonych”
    http://wyborcza.pl/1,75480,7070403,Metamorfozy.html

    Dobre 0

  32. Deborah Patataj pisze:

    Panie Wildstein !
    Zamiast wylewac pomyje na sedzie Solecka niech pan przyjmie do wiadomosci ze prawa Alicji Tysiac zostaly naruszone co potwierdzil wyrok Trybunalu w Strassburgu i wyrok sadu polskiego. A ze to nie podoba sie klerowi i prokoscielnym dziennikarzom jest oczywiste. Bo to ich ofiara wlasnie jest pani Tysiac.
    I prosze nie sugerowac ze ma pan jakas pojemniejsza glowe od sedzi Soleckiej. Osobiscie watpie w to.

    Dobre 0

  33. Andrzej Mnich pisze:

    Pański wywód logiczny jest poprawny, o ile pani sędzia rzeczywiście dokonała takiego uproszczenia. Sądzę jednak, że po prostu nieumiejętnie się wyraziła. Sam zdaje się Pan podzielać taki pogląd („Trudno uwierzyć, aby taka oczywistość nie mieściła się w głowie sędzi Soleckiej.”)
    A dalej niestety już nie jest tak prosto i logicznie, jak chciałby Pan to widzieć. W swoich logiczno-moralnych rozważaniach zapomniał Pan , że często aborcja wiąże się z dokonywaniem innych wyborów. Zapomniał Pan, że czasami chodzi o wybór pomiędzy życiem i zdrowiem matki i dziecka. Tu się dokonują wybory, o których przesądza stan wiedzy współczesnej medycyny, a nie doktrynalna obrona płodu, czy jak Pan woli poczętego dziecka.
    Ponadto Pan, jak i cały front antyaborcyjny dokonujecie zamachu na demokrację, w istocie rozwalając jej filar, jakim jest niezależne sądownictwo. W moim głębokim przekonaniu metody jakie stosujecie, w tym Pańska publicystyka, są elementem szantażu wobec niezawisłych sądów. Jest sprawa, jest wyrok, są procedury odwoławcze i ostateczne rozstrzygnięcia. Jest oczywiste, że ani Pan, ani wiadome środowiska nawet prawomocnego wyroku sądu nie zaakceptują. Pan nic nie zrozumiał z nowoczesnej demokracji. Nie wiem w takim razie po jaką cholerę Pan był opozycjonistą w PRLu? O co Pan walczył?

    Dobre 0

  34. michal pisze:

    Jest to tak oczywiste, że p. Bronisław Wildstein napisze cos tak skrajnego i pozbawionego zdroworossądkowego dystansu ,bez głebszych przemysleń. Redakcja powinna mu ograniczyć pensję, bo tak przewidywalne skrajne sądy nic nie wnosza doNaszego społecznego dialogu.

    Dobre 0

  35. Jahos pisze:

    @Fred z tego co pamiętam do sędzina Solecka dopiero co dostała nominację sędziowską. Co do dekomunizacji w pełni się z Tobą zgadzam.

    Dobre 0

  36. Przemek-malina pisze:

    Brawo!!! Dziękuję za racjonalny głos.Aborcja jest zabiciem dziecka niezależnie od światopoglądu matki tak jak 2+2=4.Pragnąłbym aby zwolennicy aborcji zdali sobie wreszcie sprawę ile milionów ludzi już straciliśmy. Wyobraźmy sobie rodzinę: skrajna nędza, ojciec alkoholik, matka chora na gruźlicę, czwarte dziecko w drodze. Matka otrzymuje zgodę na „zabieg ” ze względów społeczno-zdrowotnych.Wszystko OK tylko …. nie rodzi się Beethoven.Pozdrawiam

    Dobre 0

  37. Tomasz A.S. pisze:

    @A.L.
    Jeżeli stawiasz z jednej strony sędziów o rodowodzie komunistycznym a z drugiej o rodowodzie PiS, to robisz chyba świadomie błąd logiczny w celu manipulacji. Jednak i tak wybieram sędziów o rodowodzie PiS.
    Do dziś płacimy za błąd Strzembosza, który nie od razu nie zdekomunizował wymiaru sprawiedliwości!

    Dobre 0

  38. A.L. pisze:

    Bruno: „Otworzyć dostęp do zawodów prawniczych!”

    Juz bylo: „Nie matura lecz chec szeera zrobi z ciebie inzynier… ehem, chcialem powiedzic, prawnika”

    Wlasnie prawnicy z awansu spolecznego a bez matury, za to solidni ideologicznie wydawali wyroki w latach piecdziesiatych.

    Widac Pan Bruno tesknie wspomina tamte czasy

    Dobre 0

  39. fred pisze:

    .L. Pisze:
    29/09/2009 o 21:47
    Slusznie. Aby wydawali wyroki takie jak chce PiS

    Nie takie jakie chce PIS, takie jakie chce ponad 95% Polaków. Wszystkie komunistyczne męty i zdrajcy muszą ponieść karę, nie chodzi mi nawet o więzienie. Wystarczą wyroki skazujące i dożywotni zakaz sprawowania jakichkolwiek fukcji publicznych. Dopiero wtedy będziemy normalnym państwem, bo na samą myśl, że krajem rządzą m.in. PRL-owscy kapusie ogarnia mnie obrzydzenie i nie czuję się, żebym żył w wolnej Polsce tylko w przepoczwarzonym PRL-u.
    Moja rodzina doznała od zdrajców Polski strat materialnych i nie wybaczę im do końca życia. I nic na to nie mogę poradzić, tak już jest. Czuję po prostu do nich niesłabnącą nienawiść.

    Dobre 0

  40. jerzy pisze:

    Pewnie, ze poglad Sedziny (jesli udowodniony) ze katolicy to przeciwko a inni wszyscy to za aborcja jest wyraznie ograniczony. Jednak przypuszczam, ze wywod ten byl uzyty tylko w tej konkretnej sprawie biednej p.A.Tysiac, jako efekt tej nieslychanie durnej i nieposkromionej nagonki srodowisk koscielnych i wlasnie katolickich (dajacych wlasnie swiadectwo braku zdrowego rozsadku czy wlasnie zupelnie zacietrzewionej glupoty) na p.Tysiac, tylko dlatego, ze zadala sprawiedliwosci i poszanowania swoich praw obywatelskich i godnosci, ktorej p.Sedzina calkiem slusznie przyznala racje, i tyle.
    Z powazaniem

    Dobre 0

  41. RJF pisze:

    Dokładnie tak, jak red. Wildstein pisze – ja na przykład jestem niewierzący, ale zdecydowanie przeciwny aborcji.

    Nie potrzebuję wierzyć w duszę nieśmiertelną czy zbawienie itp., żeby widzieć coś niewłaściwego w wysysaniu rurkami ludzkiego płodu i spuszczaniu go w kawałkach z wodą.

    A jednak we wszelkich dyskusjach (na forach publicznych itd.), kiedy ten temat się pojawi, jestem z miejsca, w ciemno, klasyfikowany jako „katolik”. Myśl, że mogę nim nie być, nie przychodzi nawet „pro-choicowcom” do głowy – po prostu nie mieści się w ich wizji świata.

    Dobre 0

  42. marcopolo pisze:

    Dla tej kategorii sedziow, co Solecka, zabicie swini, czy kota, czy jakiegos innego bydlecia jest wieksza zbrodnia, niz zabicie nienarodzonego dziecka. A moze sa oni przekonani, ze ich poczatki bezmyslnego zycia nie zaczely sie od brzucha ich matki?

    Dobre 0

  43. wojna pisze:

    Widzę, że Nasz Dziennik i Rzeczpospolita z chęcią w tę wojnę się zaangażowały.

    Pytanie tylko, czy z pożytkiem dla samej gazety?

    Dobre 0

  44. autochton pisze:

    @Bruno: a z mafią o nazwie „prokuratura”?
    Sedziowie podlegają jeszcze jakiejś kontroli, prokuratorzy nie.
    Prokuratura jest poza wszelką kontrolą!
    I to świadczy najdobitniej o degrengoladzie „bezmiaru niesprawiedliwości” w tym kraju.

    Dobre 0

  45. fred ,
    Podzielam twoją opinię ale aparatczycy raz zdobytych stołków nigdy nie oddadzą. Lustracja i dekomunizacja stała się ideą raju utraconego o którym można pomyśleć w długie jesienne wieczory.
    Polem walki o wolność słowa bedzie sąd wyższej instancji.

    Dobre 0

  46. obsadka pisze:

    Pani sędzia po prostu się skompromitowała. Przypuszczam, że dała wyraz ideologii, którą wyznaje, bo nie podejrzewam, żeby myślała aż tak prymitywnie.

    Każda aborcja sprawia, że jakiemuś konkretnemu człowiekowi z jedynymi na świecie, niepowtarzalnymi cechami – nie będzie dane żyć. I to jest niewątpliwe zło. Tu nie potrzeba być katolikiem, wystarczy ogólnoludzka moralność. Chyba, że ktoś jest tej moralności pozbawiony. Można nie nazywać tego zbrodnią. Niektórzy nawet zamordowanie już narodzonego człowieka, nazywają np. eliminacją. Ale użycie eufemizmu nie wpływa na ocenę moralną czynu.

    Dobre 0

  47. Liza pisze:

    Jestem za zyciem. Rowniez za przewietrzeniem wymiaru polskich i nie tylko ” niezawislych sadow ” Rozumiem ,ze bolesny zwrot majatkow bylym wlascicielom,bedzie polegal na anulowaniu wszystkich ponad prawem akt sprzedazy,gruntow za dzialki budowlane.itp. po 1989 roku i wczesniej jako bezsprawne decyzje administracyjne ministrow ,wojwodow. prezydentow,burmistrzow i wojtow oraz wszystkich komisji majatkowych dzialajacych z razacym naruszeniem prawa K.c i firm doradczych bioracych udzial w bolszewickim zlodziejskim procederze wyzwalnia Polakow z ich ziem. Roszczenia rowniez winne byc pokryte z majatkow paserow, a nie Skarbu Panstwa . Z sieci i od siebie. Pana tekst dla dziewczat i kobiet do przemyslenia. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  48. Bruno pisze:

    @fred Pisze:
    29/09/2009 o 21:35
    „Trzeba wypowiedzieć wojnę sędziom o komunistycznym rodowodzie. Przez 20 lat tak mataczą w sprawach o ukaranie zbrodniarzy komunistycznych, że nikt jeszcze nie poniósł kary.”

    Dodałbym jeszcze do tego „korporacje adwokackie” o mafijnej organizacji, tym różniące się od „korporacji kieszonkowców” że kiwają klientów na większe kwoty.

    Otworzyć dostęp do zawodów prawniczych!

    Dobre 0

  49. A.L. pisze:

    fred: „Trzeba wypowiedzieć wojnę sędziom o komunistycznym rodowodzie.”

    Slusznie. Aby wydawali wyroki takie jak chce PiS

    Dobre 0

  50. fred pisze:

    Trzeba wypowiedzieć wojnę sędziom o komunistycznym rodowodzie. Przez 20 lat tak mataczą w sprawach o ukaranie zbrodniarzy komunistycznych, że nikt jeszcze nie poniósł kary. Trzeba ich wszystkich (którzy mataczyli w śledztwach razem z prokuratorami) wywalić na zbity pysk.
    PS. PIS powinien zgłosić projekty ustaw o dekomunizacji sądów i prokuratury. PO musiało by jednoznacznie się opowiedzieć po stronie prawdy lub po stronie zbrodniarzy, w tym ZOMO-wców. Tylko w ten sposób można wykazać, kto jest mocodawcą PO i dlaczego nie chcą oczyścić państwa.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.