Politycy, zostawcie nasze powstanie w spokoju. Tym hasłem „Gazeta Wyborcza” atakuje czytelników już od około dwóch tygodni.
Można odnieść wrażenie, że to kombatanci Powstania Warszawskiego na łamach tego dziennika zażądali, aby politycy nie pojawiali się na Powązkach na uroczystościach rocznicy jego wybuchu. To oczywiście nieprawda.
„Gazeta” znalazła kilku powstańców, którzy byli oburzeni przebiegiem zeszłorocznych obchodów. Mieli zresztą powody. Tego typu uroczystości nie powinny być miejscem publicznego wyrażania dezaprobaty, a politycy powinni szczególnie dbać o zachowanie powagi obchodów.
To politycy jednak są reprezentantami narodu i domaganie się, aby władze państwa nie wzięły udziału w jednej z najważniejszych polskich rocznic historycznych, jest absurdem.
Niestety, można odnieść wrażenie, że „Gazeta Wyborcza” w sobie tylko wiadomym celu podgrzewa i „upolitycznia” (w wąskim sensie tego słowa) przebieg uroczystości. Charakterystyczny dla tego działania jest wywiad z Władysławem Bartoszewskim opublikowany w poniedziałkowym wydaniu tego dziennika. Trzeba podkreślić, że choć wielce zasłużony dla historii Polski, prof. Bartoszewski jest dziś mocno zaangażowany politycznie i nie stroni od niezwykle ostrych słów, które serwuje swoim przeciwnikom. Jego propozycje zawarte w wywiadzie również mają podtekst polityczny.
Trudno zrozumieć deklarację Władysława Bartoszewskiego, że „gospodarzem” rocznicy powstania powinny być władze Warszawy – poza faktem, że prezydentem stolicy jest akurat polityk PO Hanna Gronkiewicz-Waltz. Potraktowanie serio tego pomysłu byłoby redukcją znaczenia powstania do lokalnego wydarzenia, podczas gdy ma ono charakter ogólnonarodowy.
Jeszcze bardziej nieprzyjemny jest atak profesora na Muzeum Powstania Warszawskiego pod pretekstem, że jego twórcy są politykami PiS. Można to uznać za ich tytuł do chwały, a nie za obciążenie instytucji, która jest wzorcowym i jedynym, jak dotąd, tak atrakcyjnie zorganizowanym miejscem upamiętnienia naszej historii. Władysław Bartoszewski powinien nacisnąć na obecne władze, aby stworzyły coś porównywalnego – w tej mierze mamy jeszcze mnóstwo do zrobienia – a nie dezawuować twórców muzeum.
Czytając coś takiego, rzeczywiście ma się ochotę zawołać: „Zostawcie w spokoju muzeum i rocznicę!”.








A ja sie zgadzam z Henrykiem D. Reszty Polski naprawde malo intersuje zrwy powstanczy Warszawy, a jeszcze bardziej kto chce lub nie chce go zawlaszczac. Zal tylko jest tych mlodych ludzi, ktorzy ruszyli do bezsensowenj walki z glowami napchanymi frazesami.
Tylko zwycięzców się nie sądzi. Natomiast o zmarłych nie mówi się żle. Po co polityczne szopki na cmentarzach. Ciszej nad tymi trumnami. Tak sobie myślę.
Bufetowa wykorzystywala religie do swojej kariery(patrz artykul ks. zalewskiego w GP), teraz chce wykorzystac polska historie. Tylko ona moze byc gospodarzem narodowych uroczystosci wszyscy inni won.
GW uwielbia napuszczac Polakow przeciw Polakom, dyktowac kto moze ,a kto nie moze byc obecny w czasie naszych narodowych swiat, wynaradawiac i z rocznicy Powstania uczynic taka hucpe, aby to rozlalo sie w mediach calej Europy, niszczac ponownie wizerunek Polski.
@ Krystyna z 19.47
Dokładnie o to chodzi temu „organowi” aby pamięć Powstania nie „urosła” a już broń Boże nie „przeskoczyła” oporu w Getcie, które powstaniem nie było ( patrz M.Edelman w wywiadzie dla Polityki).
Podgrzewanie rzekomych konfliktów i straszenie nas różnymi bzdetami – to stały fragment gry tej gazetki.
Niech spoczywają w pokoju ( w kiosku).
Pan Redaktor napisał, że w kwestii upamiętniania naszej historii obecne władze też mogłyby coś ważnego zrobić. No to może warto przypomnieć, że w przyszłym roku przypada okrągła rocznica Katyńska. Nie mamy w W-wie ani pomnika, ani muzeum, ani mauzoleum. Nie słyszałem też o żadnym komitecie obchodów. Na Powązkach też będzie dużo ludzi i politycy.
KTO PAMIĘTA JAK W LATACH 93-99 ZESZŁEGO WIEKU GAZETA WYBORCZA DRUKOWAŁA PRZED KAŻDYM 1 SIERPNIA ARTYKUŁY O BEZSENSIE DECYZJI O WYBUCHU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO.PRÓBUJĄC W TEN SPOSÓB DEZAWUOWAĆ JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH ZRYWÓW POLSKI WALCZĄCEJ!!PAN PROFESOR BARTOSZEWSKI MA CHWALEBNY ŻYCIORYS BOHATERA NARODOWEGO.JEDNAKOŻ JEGO WYPOWIEDZI ODNOŚNIE BIEŻĄCEJ POLITYKI I WŚCIEKŁE ATAKI NA BRACI KACZYŃSKICH UWAŻAM ZA HANIEBNE „ROZMIENIANIE SIĘ NA DROBNE”
Ludzie którzy tworzyli historię lub ją dokumentowali ( Czuma, Bartoszewski, Kutz ) są teraz wrogami tejże, tylko z jakich powodów? Ci twardzi kiedyś, mężni Panowie ulegli POkusie i tyle, tylko tyle. Tfu!
Dzięki Powstaniu Warszawskiemu Warszawa ma Muzeum Powstania Warszawskiego.
za: http://www.zgapa.pl
Składający członkowie Armii Krajowej mówili:
W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny, Królowej Korony Polskiej,
kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia -
przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej,
stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary życia.
Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i rozkazom naczelnego Wodza
oraz wyznaczonemu przezeń Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny,
a tajemnicy dochowam niezłomnie cokolwiek by mnie spotkało.
Odbierający przysięgę mówił
Przyjmuję cię w szeregi żołnierzy Armii Krajowej, walczącej z wrogiem w konspiracji o wyzwolenie Ojczyzny.
Twoim obowiązkiem będzie walczyć z bronią w ręku.
Zwycięstwo będzie twoją nagrodą, zdrada karana jest śmiercią.
GW czci najchętniej powstanie z 43 r., co jest zrozumiałe, prowadzi przecież swoją politykę nacjonalistyczną. Powstanie Warszawskie będzie dla mnie najwspanialszą kartą historii Polski, na pohybel wszelkim krzykaczom. Polacy pokazali, że dla wolności gotowi są oddać to, co mieli najcenniejsze- własne życie. Nikt ich nie zmuszał do powstania, taka była ich idea i wola. Moralne karły, sprzątający g…a u Niemca, niech nie uczą nas, jak mamy postępować…
Takie głosy jak Henryka D. to dwadzieścia lat po wyzwoleniu z komunizmu kuriozum. To istotnie uzmysławia jak wielkie spustoszenie w głowach propaganda komunistyczna, sowiecka uczyniła, ale pokazuje też jak silne wciąż są postUBeckie wpływy w mediach i wiodących ośrodkach opiniowórczych.
Przepraszam za post za postem, ale właśnie przeczytałem wpis Stanisława:
„Mamy powody do dumy to 200 000 ofiar ludności cywilnej z powodu politycznych motywów powstania.”
Delikatnie mówiąc ogarniają mnie dość negatywne emocje, gdy czytam o „politycznych motywach powstania” (zwykle piszący takie zdania używają małej litery). Tego typu wpisy zdarzają się najczęściej na forum GW. rzadziej tutaj.
Pisząc o „politycznych motywach” Stanisław wraz z podzielającymi jego poglądy mają zapewne na myśli fakt, że AK deklarując to w założeniach akcji „Burza” zamierzało witać sowietów z pozycji gospodarza, nie zaś wyzwalanej ludności.
Polityczne powody? Przypomnę Stanisławowoi, bo najwyraźniej zapomniał, a może nie wie. Sowieci zaatakowali Polskę 17 września. Na zajętych ziemiach organizowali masowe wywózki ludności polskiej, za sam fakt bycia Polakiem groziła kula w łeb bądź zesłanie. Katyń nie był przypadkowym błędem sowieckiej propagandy, ale częścią zaplanowanych działań.
Stawianie oporu takim „wyzwolicielom”, sprzeciw wobec sprowadzenia Polaków do roli wyzwalananych bezwolnych ofiar to nie polityka. To walka o życie.
Oczywiście, przez cały PRL uczono nas w szkołach jak reakcjonistyczne, wywrotowe itp. itd. było AK. Ponieważ nie było możliwe zakłamanie pamięci o powstańcach, odmalowywano w jak najgorszym świetle dowódców AK (co było tym wygodniejsze, że część z nich została potem zamordowana przez komunistów, czy to w ZSRR czy w zsowietyzowanej Polsce). I jak widać – ta propaganda odniosła sukces.
„piszący te słowa to funkcjonariusz pisu”
Gębę funcjonariusza PiSu Gazeta W. przykleja każdemu kto nie jest jej tubą.
„Jestem, co roku na Powązkach i to, co się dzieje od kilku lat jest po prostu przerażające.”
Takie przyzwyczajenie z pracy w SB?
@Henryk D
Zgadzam sie w zupelnosci z panem, ze powstanie bylo kleska politczna i w sposob jasny militarna, bez cienia szansy na jakiekolwiek zwyciestwo zreszta. Poslano na zaglade kwiat mlodziezy polskiej, jaka zdolala przezyc okupacje. Dzieki temu latwiej bylo potem wprowadzac „przodujacy ustroj”.
Dzis o to nieszczesne zdarzenie tocza sie jarmarczne spory. Widac publicysci nie umieja wzleciec wyzej, nie umieja albo tez nie moga
Wobec tej tragedii sprzed lat moze lepiej byloby uszanowac pamiec ofiar nieszczesnej awantury AK i zachowac z rezerwa?
Czemu się Pan dziwi? Dla GW Powstanie zawsze było chłopcem do bicia. Teraz stało się narzędziem do przywalania przeciwnikom (to prawie „awans”). Nie da się ukryć, że tutaj PiS sam się podłożył (jak zwykle zresztą). To Kaczyński pierwszy palnął o „tych, co z AK”. Na reakcję nie trzeba było długo czekać.
To, że politycy dowolnej ze stron (GW to nie gazeta, to samodzielny organ polityczny wspierający wedle uznania to jedną, to druga partię) wykorzystują Powstanie jest smutne. I nie świadczy o nich dobrze. Pod jakim by sztandarem nie wznosili swoich okrzyków.
# Stanisław Pisze:
28/07/2009 o 09:16
Zachowania Kaczyńskich przypominają wspomnienia Breżniewa o przełomowym znaczeniu Małej Ziemi /Noworosyjsk/ dla rozgromienia faszystów bo tam był politrukiem i bohaterstwie żołnierzy Armii Czerwonej, atakowanych zajadle w dniu urodzin hitlera. W ramach prezentu ale bez skutku . Czy powstanie to taki prezent dla stalina.Tak sobie myślę dlaczego chrześcijanie zabijają tzw. wrogów narodowych w ramach bzdurnych ideologii przecież to też ludzie a Kościoły milczą a nawet błogosławią gestami papieży. Gott mit uns ! to znaczy po czyjej stronie narodzie wybrany.
==============================================
Co ten człowiek bierze? Co gorsza widzę postępujące spustoszenie.
Dla L. Kaczyńskiego historia jest ważna tylko wtedy, gdy za jej pomocą można uprawiać politykę.
gajowy bronek Pisze:
28/07/2009 o 08:10
……………………
Proponowała bym się jednak zdecydować. Albo używa pan „H” albo „CH”.
Jeśli już „ABSTRACHUJĘ” i „CHOŁOTA”, to dlaczego HOŁD? W samą treść postu nie wnikam, bo i nie ma jak zwykle w co. Bzdet goni bzdet.
Zachowania Kaczyńskich przypominają wspomnienia Breżniewa o przełomowym znaczeniu Małej Ziemi /Noworosyjsk/ dla rozgromienia faszystów bo tam był politrukiem i bohaterstwie żołnierzy Armii Czerwonej, atakowanych zajadle w dniu urodzin hitlera. W ramach prezentu ale bez skutku . Czy powstanie to taki prezent dla stalina.Tak sobie myślę dlaczego chrześcijanie zabijają tzw. wrogów narodowych w ramach bzdurnych ideologii przecież to też ludzie a Kościoły milczą a nawet błogosławią gestami papieży. Gott mit uns ! to znaczy po czyjej stronie narodzie wybrany.
Nie czytam GW z zasady; wywiad z Bartoszewskim pare osob komentowalo juz na roznych blogach i ponoc ten czlowiek byl oburzony ze w zeszlorocznych obchodach przyjechali ludzie z poza Warszawy…, dla mnie Powstanie Warszawskie jest jedna z najcenniejszych wydarzen w histori Polski. Kazdy Polak czci pamiec tych wspanialych, dzielnych mlodych ludzi, ktorzy swoim bohaterstwem zasluzyli na wieczna chwale! Ciekawa jestem jaki procent obecnych mieszkancow Warszawy jest powiazany z tamtym pokoleniem wspanialych idealistow? Jak smie Bartoszewski i jemu podobni uzurpowac sobie racje kto ma prawo brac udzial w uroczystosciach? napewno nie powinno tam byc Tuska, ktorego Poska historia mierzi przeciez.
Panie Bronislawie, czekalam na Pana odpowiedz na obrazliwe wypowiedzi pani Holland i pare dni temu zobaczylam Pana (jak zwykle madry) artykul a ze bylo bardzo pozno obiecalam sobie przeczytac nastepnego dnia, nastepnego dnia juz nie moglam go znalezc….dlaczego? Bardzo serdecznie pozdrawiam Pana i prawdziwych czytelnikow Rzepy.
Szanowni Państwo, proszę pamiętać, że piszący te słowa to funkcjonariusz pisu! Gazeta, w której pisze to pisowski organ, taka „trybuna ludu”. Nie zapominajmy o takich faktach kiedy coś komentujemy. Nie dajmy się nabijać w butelkę. Czy to GW czy RZ czy Dz filtrujmy informacje przez nasz organ mózgowy!!!
Duga sprawa to naprawdę chamskie reakcje ludzi podczas uroczystości pod pomnikiem. Jestem, co roku na Powązkach i to, co się dzieje od kilku lat jest po prostu przerażające. Przez ostatnie 4 lata jestem świadkiem wyzwisk typu: ten to zdrajca, kapuś, agent; ta to hiena, dziwka itd. itp. Słychać gwizdy i buczenie. Hańba! Wstyd!
A komentarz „To politycy jednak są reprezentantami narodu” niech Pan skieruje do swojego pryncypała!!!!
Nie miałem uprzednio tej możliwości, ale brakowi owemu zadość czynię obszerną cytatą z „Dziennika” Witolda Gombrowicza (Dziennik 1953-1956, Wyd Literackie, 1986, s. 195-196), odnosząc ją do niniejszego felietonu, jak i poprzedniego – ” Gombrowicz w grobie się przewraca”.
„Felietony nie zamierzają dostać się do mojej prawdy, tylko do mojej… żeby ją przyszczypnąć. Felietony nie mogą ze mną polemizować, gdyż ich chytre i głupie kalkulacje nakazują przemilczać mnie i nie robić mi reklamy. Dla Felietonów wszystko w ogóle sprowadza się do personaliów, do głupiej taktyki i równie głupiej strategii. (…)
To zaszczebiotanie naszego życia publicznego przez felieton skończy się niedobrze. Wszystko zamieni się nam w siekaninę i w wieczyste podrygiwanie przed czytelnikiem. Nie ma mowy, aby w tych warunkach mogło sie urodzić coś nie na miarę żurnalizmu.
Króluje już nawet nie pompatyczny, dawniejszy, frazes, ale anegdota. Jesteśmy gronem turystów przerzucających się dowcipkami i powiedzonkami. A na pustce naszej bezmyślności, na kupie zblazowanej, felietonowej nicości rozsiadł się nasz odwieczny Wiersz Liryczny i wyje w niebo jak zmokły pies.”
“podprowadzonych” przez znających fakty dowódców.*
Ktoś podszedł do sprawy statystycznie pisząc,że :
–oni orientują się co najwyżej ,gdzie leży centrum handlowe i droga wylotowa do ich rodzinnych stron.
65 % warszawiaków (taktowniej należałoby użyć okr. :”zamieszku-
jących na obszarze m. st. W-wy”) –nie chce rozpamiętywać wyda-
rzeń sprzed 65 lat(1000 szkół na 1000 lecie).
Dlaczego tak jest ?
Głównie dlatego,że owe magiczne 65 lub więcej % nazwijmy za autorem wpisu–warszawiaków–to ludność napływowa–z wiosek i małych miasteczek–którzy przyjeżdżają do W-wy dla szmalu i kariery–nie utożsamiając się ze stolicą,a więc i z Powstaniem .W skrajnych przypadkach nie nawidzą tego miasta czując się w nim osamotnieni i zagubieni(dosłownie!: wystarczy na ulicy wytypować typowego „mieszańca W-wy” i zapytać się dajmy na to jak dojść na Plac Napoleona–choć nie ,to za trudne,niech będzie Plac Powstańców Warszawy–też za trudne
No cóż , już Ignacy Krasicki pisał w swym „Hymnie do miłości Ojczyzny”:
„Wolności ,której nie docieka
Gmin jarzma zwykły, nikczemny i podły”….
Autor wpisu dalej zastanawia się :ciekawe jak będą
się zachowywali w minucie ciszy(mowa o tych 65%)
Już tam GieWu i inne „o nastawieniu patriotycznym” massmedia udzielą odpowiedniego instruktarzu ,jak się zachować i jaką przybrać postawę na wypadek….(„…a gdyby tu kiedyś było przedszkole –w przyszłości…”.Mistrz Bareja wszystko przewidział–jest coraz bardziej aktualny !)
Jeśli chodzi o Pana pełniącego obowiązki profesora,to znów na myśl przychodzi Krasicki:
„Święta miłości kochanej Ojczyzny
Czują Cię tylko umysły poczciwe”….
„GW” i okolica patronująca nienawistnikom do wszystkiego co Polskie, co narodowe – zostawcie nasze Powstanie w spokoju!
AD REM
„Postępowanie polskojęzycznej gazety jest skandaliczne, obrzydliwe i oburzające.” Za:
http://www.rp.pl/artykul/9157,340951_Ziemkiewicz__Nie_przepraszajmy_pochopnie.html
@Henryk D. 27/07/2009 o 21:31
O Termopilach pamięta się dłużej choć klęska była większa !
@Bruno nie pisze 27/07/2009 o 22:38
Udało mi się przeczytać to co redaktor wyrzucił
Pozdrawiam
Przy bufecie to najważniejsza bufetowa, ale na cmentarzu
# Świadek Pisze: 27/07/2009 o 22:07 ; „…Powstanie było wynikiem zbrodniczej głupoty ówczesnego dowództwa
AK, ale również naturalną, patriotyczną reakcją tamtejszej młodzieży…”
Nietrudno o p a t r i o t y z m wśród 20 – 25-latków czekających na walkę z Niemcami, „podprowadzonych” znających fakty dowódców.
W ten sposób Stalin, bez wysiłku, pozbył się tylu obrońców „polskości”, którzy praktycznie popełnili samobójstwo. Wiadomo było też, że „sojusznicy” z zachodu nie wywrą nacisku na Stalina żeby pomógł powstańcom. Stawianie w takiej sytuacji na powstanie (a może jednak się uda) było błędem strategicznym. Jak się okazało, kosztował on życie wielu istnień ludzkich.
Cześć tym, którzy oddali życie w tym bezsensownym zrywie.
Jak to zostawcie „nasze powstanie”. Które powstanie przywłaszczyła sobie Wyborcza? Chyba nie chodzi im o Powstanie Warszawskie, ale o powstanie w gettcie?… bo jeżeli nie to byłby kolejny szczyt bezczelności.
Napisze tak – żenujacy tekścik.
Już drugi komentarz widzę w dzisiejszym wydaniu który dotyczy Gazety Wyborczej.
Rzepa szczerze mówiac nie ma godnosci.
Jak piesek obszczekuje większego psa i nic z tego nie wynika.
Jesteście łagodniejszą wersją Naszego Dziennika i macie państwo stałe grono czytelników i nic ponadto. Czyli Rzepa stoi w miejscu.
TO CO PISZE WYBORCZA MA SENS.
TO POLITYCY A GŁÓWNIE PREZYDENT ŚCIAGNEŁI „powstańców” ktorzy buczeli i gwizdali na Pana Bartoszewskiego.
CZY CI LUDZIE KTÓRZY TO ROBILI SĄ ZWIĄZANI Z POWSTANIEM ?
CZY TO SA UCZESTNICY POWSTANIA ?
(proszę nie cenzurować wypowiedzi)
Zastanawiam sie tylko co ma wspólnego „wybgazeta” , ciało obce bądź co bądź, z naszym Powstaniem Warszawskim”?
Ponieważ w kwestii obchodów rocznicy powstania warszawskiego na Powązkach zabierają głos również żarliwi dyskutanci spoza stolicy, niewiedzacy o czym gadają wyjaśnię.
Wielkim paradoksem jest dla wielu w tym dla mnie, że celebrowanie tej rocznicy na Powązkach za komuny było bliższe, swoim kameralnym charakterem ze względu na swoją czystość, spontaniczność, autentyzm, niż obecnie.
Abstrachuję od znanego epizodu z reakcją upolitycznionej chołoty.
Uważam, że prezydent ze swoją świtą, barierkami, dla nadania splendoru obecności głowie państwa, kamery TV na rusztowaniach, to wszystko zniekształca wspomniany klimat zadumy i skupienia przekształcając znany zakątek Powązek w miejce festynu raczej niż hołdu bohaterom.
No cóż… „profesor” Bartoszewski już dawno temu stracił kontrole nad tym co mówi.
Przyjdzie Kaczyński na uroczystości razem ze stadem wyjców i znowu będziemy mieli szopkę a nie uroczystości.
@waldemar: sam sobie przypomnij.
Robienie politycznej propagandy z patriotycznych uroczystości przerabialiśmy za rządów Mazowieckiego, Bieleckiego, Suchockiej i Millera.
Wycie, gwizdy i kalanie pamięci to domena „publicystów” z TVN i Wybiórczej
Pan Bartosiewicz ,stając w szeregach PO, przekreślił swój życiorys, za który Polacy go szanowali.
A może ten życiorys nie jest tak wspaniały i dlatego tak szybko stracił na wartości?
Prof. Bartoszewski to naprawdę „zasłużony obywatel”bo
by przezyć w powojennej Polsce po zwolnieniu GO przez Niemców z Oświęcimia”,to naprawdę trzeba się było nowej władzy zasłużyć,
a i same zasługi musiały być wielkiego kalibru,bo rentę z tych
„zasług” prof. czerpie pełnymi garsciami ,aż do dzisiaj.
…napisał kombatant, którego głównym czynem kombatanckim była znajomość z Pyjasem. Nie pisz Pan o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Irasiad z bratem i Alikiem i tak już Pana nie lubią.
O dziwo za czasów sprawowania urzędu przez PiS czułem duch patriotyzmy w narodzie – a po wypowiedziach p. Bartoszewskiego jakoś tak diwnie patriotyzm się rozmienia na drobne….
Kobatanci mają święte prawo życzyć sobie albo nie życzyc obecnoci niektórych odób na swoich uroczystosciach. J np niezycze sobie obecn sci ani bufetowej ani p. Bartoszeskiego po ich wilokrotnych wypowiedziąch na tematy polityczne. Powstnie było aktdem nie tylko militarnycm ale i politycznym i Powtańcy mają prawo do swych sympatii i antypatii w sprawach uczczenia ich pamięci i wspołpracy niektórych osob ze środowiskami tą pamięć kalającymi i ich obecnościa na urozystościach..
Do Świadeka
Urodziłem się przed r 39. Przeżyłem więc okupację, czasy stalinowskie, PRL, wojnę Polsko-Jaruzelską i dalsze przemiany. Im jestem starszy tym więcej wątpliwości w sprawie naszej walki „o honor” bez szans na zwycięstwo. Dochodzę do wniosku, że nie warto. Przy pełnym szacunku dla zwyciężonych. Narody które zachowują się inaczej lepiej na tym wychodzą.
Z poważaniem: Henryk D.
Panie Redaktorze, no to jak jest z tym profesorem, którym to tytułem przyozdobił pan nazwisko naszego narodowego autorytetu? Przysługuje mu, czy nie?
Rocznica Powstania jest na Powazkach obchodzona od 1946r. Byly Rodziny pomordowanych ludnosc Warszawy i modlitwy odmawiane za zmarlych. Najwieksze uroczystosci odbywaly sie za komuny . Dopiero za rzadow PIS u w Warszawie wprowadzono TVP PR i mowy politykow wraz z barierkami . Rodziny powstancze przestaly istniec. Ogloszono swiatu ze Bra cia Kaczynscy stworzyli nowe Swieto i tradycje !!!!!!!!!!! A co bylo do tej pory ??? Ta bolesna rocznica stala sie trampolina sukcesu dla wielu politykow. Dlatego POWSTANCy i ich RODZINY domagaja sie przywrocenia swietnosci i powagi tej Rocznicy. Nie powinno byc przemowien TV i PR a tylko modlitwa i jeden wieniec od NARODU.
Bartoszewski jest aktywny wszędzie tam gdzie jest żydostwo,
nigdy tam gdzie jest sprawa polska.
Co powiecie na taką ciekawostkę. Otóż Bartoszewski został przez
Niemców zwolniony z obozu w Auschwitz. Powód? Zły stan zdrowia!
Ha, ha, ha… Dobry kawał!
„Niechaj ci, co zwykli mówić prawdę, nie liczą na niczyje poparcie na tym świecie.” – Monteskiusz.
Mamy powody do dumy to 200 000 ofiar ludności cywilnej z powodu politycznych motywów powstania. 40 karabinow powstańcow przeciwko Sowietom i hitlerowi. Politycy chcą tłumaczyć,że to był zwrotny moment w II WS, bardziej przełomowy niż Stalingrad. A przy okazji pokazać cudze życiorysy z dziadkiem w tle i swoje „my z korzenia AK” i nie jesteśmy polskojęzyczni i cieciami niemieckich interesów. Tak sobie myślę komu wystawić rachunek za zbiorowe samobójstwo w Warszawie, ówczesną świętą wojnę.
Po pierwsze Bartoszewski nie jest profesorem, a niezasłużone wywyższanie go umacnia go w przekonaniu,że wszystko mu wolno.
Po drugie Bartoszewski nienawidzi Polski od zawsze, co widoczne jest od dlugiego okresu czasu w jego wystąpieniach i działaniach .
Dlatego nie może on byc zadnym autorytetem w sprawach Polski
Zdelegalizowac „Gazete Wyborcza” !!!
Powstanie Warszawskie stanowi zagrozenie, dla swiat proponowanych chociazby przez Wyborcza.
gw zaczyna ustalac,kto moze ma prawo uczcic powstancow.przypomniala mi sie dluga i bardzo polityczna wypowiedz michnika , podczas pogrzebu pr.geremka
ciekawy komentarz… ciekawy głównie ze względu na kompletne zaślepienie opinii. Warto by Pan Redaktor przypomniał sobie za czyich czasów sprowadzono każdą uroczystosc do żenującej politycznej propagandy. Czyje grono popleczników wyło i gwizdało na składających kwiaty czy przemawiających. Czyje grono popleczników kalało pamięć ludzi zasłużonych.
Wiec niech Pan Redaktor przetrze oczy i uszy, nie wiesza się od razu GW (której zreszta nieznoszę) do gardła tylko zaapeluje: „Politycy, przez pamięc poległych nie wykorzystujcie tej rocznicy do politycznych manifestacji. Wyraźcie jasny protest przeciwko żenującym zachowaniom jak wycie, szczekanie czy gwizdanie na kogokolwiek.”
Ale tak cieżko powiedzieć Panie Redaktorze, prawda? Cięzko bo trzeba by było przyznać ze powiedzenie „my stoimy tam gdzie wtedy a oni tam gdzie stąło zomo” jest haniebne. A tak pod płaszczykiem zajmowanych funkcji można przemycić każdego politykiera.
Przez lata GW widziała w Powstaniu z jednej strony syndrom nieudacznictwa a z drugiej antysemityzmu Polaków. Teraz krzyczy o „naszym powstaniu”. Nie wystarczy zawłaszczenie Powstania w Getcie Warszawskim, wyrzucając z jego panteony Organizacji Żoołnierskiej współpracującej z AK?
Dzisiaj dzieci stalinowców rozliczają te same środowiska co ich rodzice. W końcu to oni czują się do tego namaszczeni, bo to oni zwarli szyki, kiedy żądali powrotu do źródeł marksizmu-leninizmu w czasach Gomółki… Byli przecież pierwszą uznaną opozycją w PRL-u. Nie mieli przecież nic wspólnego z „bandami”…
Ich rodzice uzurpowali sobie prawo do rozliczania całego polskiego społeczeństwa z gehenny okupacji. Oni uzurpują sobie wyłączność na prawo do oceniania zarówno czasów wojny jak i czasów tzw. realnego socjalizmu, a także lat próby wybijania się na niepodległość. Czy nie jest chichotem historii, że środowisko czerwonej arystokracji z czasów budowania stalinizmu w Polsce, nadal stanowi awangardę w ocenianiu zjawiska zwanego Polskością? Awangardę, która również ma moc wpływania na międzynarodową opinię publiczną w tej mierze.
W 1989 roku miałem nadzieję, że zostanie wskrzeszone poczucie sprawiedliwośći zamordowane przez lata komunistycznego terroru. Pomyliłem się. Gdyby mi ktoś powiedział, że Adam Michnik będzie tępił środowiska niepodległościowe, a przyznawał elicie komunistycznej prawo do obrony dobrego imienia – nie uwierzyłbym. Jakże bardzo sie pomyliłem. Zaufałem ludziom, którzy nie mieli ani etycznych ani intelektualnych oporów by niszczyć tradycyjną myśl niepodległą.
Dzisiaj to ci ludzie bronią przed politykami Powstania Warszawskiego. Przed kim? Przed społeczeństwem i jego najwyższym reprezentantem – jakim jest Prezydent RP? Zwłaszcza obecnym?
Co za czasy. Rzeź Wołyńską przemilczano, by nie psuć relacji z Ukrainą, a szef polskiego rządu był akurat na Ukrainie….
Myślę, że czas najwyższy budować na nowo wolność słowa w Polsce i od nowa tworzyć jej autorytety (dotychczasowe milczą w sprawach społecznie ważnych).
Polska to nasza Wspólna Sprawa. I nikt nie ma prawa nam tego odebrać.