Dwadzieścia lat później

Mój kolega z tych łamów, Rafał Ziemkiewicz, przy okazji filmu Ryszarda Bugajskiego, „Generał Nil”, zaprezentował pastisz, który ośmiesza funkcjonujący w dominujących ośrodkach opiniotwórczych III RP stereotyp poprawnego przedstawienia (czy może raczej nieprzedstawienia) naszej najnowszej historii. Podrążę więc nieco ten temat.

Piątek. Czołówka organu III RP „Gazety Wyborczej”. „Nasze kino historyczne – „Katyń”, „Popiełuszko”, „Generał Nil” odrabia zaległości. Mówi wprost o tym, co przed 1989 r. było tabu.” Czytamy i jesteśmy nieco zaskoczeni. Tabu działało do 1989 roku, a filmy powstają 20 lat później. Dlaczego tak się dzieje, tego naczelny krytyk „Wyborczej” nie wyjaśnia. Pisze natomiast, że „siła filmu” polega na „przełamaniu stereotypu”: „Wybór był taki – albo życie, albo narodowe samobójstwo”. I znowu nieuprzedzony czytelnik popada w konfuzję. To po to, aby nam to powiedzieć Bugajski zrealizował swój film? August Fieldorf, tytułowy „Nil”, wiedział, że powstanie przeciw Sowietom nie ma sensu, wybierał życie, a nie „narodowe samobójstwo”. Mimo to został zamordowany. Może więc wybór nie był taki oczywisty? Trudno natomiast oprzeć się wrażeniu, że dla krytyka „Wyborczej” jest on jednoznaczny, choć naprawdę nie donosi się do przeszłości, a teraźniejszości. Jeśli w ten sposób strywializujemy przesłanie filmu Bugajskiego, to uznać go można za usprawiedliwienie PRL-owskiego konformizmu. Przecież: „trzeba było żyć”. W filmie identyczne nieomal kwestie o potrzebie życia wygłaszają do żołnierza AK zarówno Fieldorf jak i ubecki oprawca. Ale choć brzmią one podobnie, znaczą coś radykalnie odmiennego, czego, zdaje się, wyborczy krytyk nie dostrzegać. Zauważenie zasadniczej odmienności postaw w świecie PRL-u rujnowałoby strategię usprawiedliwiania komunistycznego zła i dowodziłoby, że nawet w tamtych upodlonych czasach wybory życiowe mogły być diametralnie różne.

Wyborczy krytyk udaje także, że nie dostrzega, iż to właśnie gazeta, w której wychwala film Bugajskiego, miała swój ogromny udział w tym, że obrazy takie powstają dopiero po 20 latach wolnej Polski, a tabu o tamtych czasach choć w zmienionej formie trwało w III RP. Wydaje się zapominać, że bezpośrednio po upadku komunizmu to jego gazeta głosiła, że mamy dość dnia wczorajszego, jesteśmy nim znudzeni i zbrzydzeni toteż najlepiej, aby pamięć o nim zakopać i przekreślić. Ledwie pojawiła się wolność, która otworzyła perspektywę refleksji i twórczej analizy naszej najnowszej historii, a już najważniejsze ośrodki opiniotwórcze tłumaczyły nam, że jesteśmy nią znudzeni. Mówiono nam, że pokazywanie niezłomnych postaci naszej historii i heroicznych zachowań zbiorowości jest tandetne, właściwe natomiast jest akcentowanie dwuznaczności tamtych czasów, co miało prowadzić do uznania, że odpowiedzialność za zło systemu rozkłada się równomiernie, innymi słowy, nikt nie jest za nie odpowiedzialny.

Fakt, że dzisiaj, wreszcie powstają takie filmy jak „Generał Nil” czy „Popiełuszko” jest klęską tamtego myślenia, a naszym zwycięstwem. Czołobitna czołówka „Wyborczej” poświęcona filmowi Bugajskiego jest aktem hipokryzji, ale hipokryzja to przecież hołd jaki występek składa cnocie.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(87) Komentarzy do “Dwadzieścia lat później”

    -
  1. Ibrahim pisze:

    Wyprane z wartości pokolenie, które wchodzi w dorosłe życie, nie jest zainteresowane losami, tych nielicznych, naszych kryształowych postaci.
    Całe dwudziestolecie szydzenia z postaci heroicznych i szlachetnych, przez różnej maści i koloru szumowiny moralne, okrzyknięte autorytetami, doprowadziło do pozbawienia młodych ludzi wrażliwości na to, co powinno być najważniejsze dla każdego człowieka. I niestety, tą robotę wykonali nasi – pożal się boże – inteligenci. Ktoś powyżej wpisał, że znów doszło do podziału „my i oni”. Nie mogę się z tym zgodzić, gdyż ten podział nigdy się nie zatarł, tylko, że pod szyldem „MY” przez wiele lat działali „ONI”. Kiedy nieliczni na początku tego 20-lecia zwracali na to uwagę i próbowali coś z tym zrobić, byli niszczeni w bardzo – czasami – bezwzględny sposób. Przez takie pomieszanie tych z tamtymi, została zagubiona prawda. Obłuda stała się codziennym pokarmem czerpanym z ideologicznych, sążnistych wypocin gazetowych. Kto uległ tym gazetom (a właściwie jednej największej „GW”) i nie zastąpił nimi papieru toaletowego, to teraz nie może zrozumieć, co jest wartością, a co zgnilizną moralną. Psychika ludzka działa w taki sposób, że można ją swobodnie ukierunkować, o ile nie przedawkuje się propagandy ideologicznej – zresztą zależy to od ilorazu inteligencji. Widać to po nakładzie „GW”.
    Jeżeli możemy coś jeszcze zrobić, to dokonać wstrząsu na miarę „SOLIDARNOŚCI”, który otworzy oczy uśpionemu i śniącemu o przyszłości opisywanej przez ideologicznych oszustów, radzących przeszłość wymazać z pamięci i historii.
    Oby stało się to jak najszybciej dla dobra naszej POLSKI.

    Dobre 0

  2. Pan Redaktor napisał:
    …Przecież: „trzeba było żyć”. W filmie identyczne nieomal kwestie o potrzebie życia wygłaszają do żołnierza AK zarówno Fieldorf jak i ubecki oprawca. Ale choć brzmią one podobnie, znaczą coś radykalnie odmiennego…
    Ja Panu wierzę, ale na czym konkretnie ta radykalna odmiennośc miałaby polegać? Nie dałoby się tego objaśnić choć jednym zdaniem?
    Stanisław Remuszko

    Dobre 0

  3. Jacek pisze:

    W Krakowie „Generała Nila” można zobaczyć tylko w 2 kinach. Czy w innych miastach sytuacja wygląda podobnie?

    Dobre 0

  4. RYSA pisze:

    Dziś wydaje się, choć nie w sposób dosłowny i z równym natężeniem, że wybór PiS jest takim samym „samobójstwem” jak wybór walki z narzuconą przez sowietów władzą. Zaczyna pojawiać się jedynie słuszna partia wyłaniająca się z „partii okrągłostołowej” przyciągająca do siebie ludzi o bardzo odmiennych poglądach.

    Potrzeba będzie wielu lat, by nasze wnuki oceniły czy taki wybór był słuszny. Póki, co trzeba postępować zgodnie ze swoimi przekonaniami. Dla dobrego obserwatora codziennego życia takie postępowanie i taki wybór jest oczywisty. Coś, co jest budowanie na kłamstwie nie ma prawa przetrwać, bo i fundamenty tej budowy nie są trwałe. W 1989 roku wykorzystano do budowy nowej Polski część fundamentów, na których zbudowano władzę tych, którzy uśmiercili generała Nila. Nowi budowniczowie, którzy zechcą kontynuować budowę na tych samych fundamentach nie zbudują niczego trwałego.

    Dobre 0

  5. zetjot pisze:

    do „stirnera”
    Czy wg. pana „filmy” to są takie utwory , w których musi występować albo van Damme albo Seagal ?

    Dobre 0

  6. zetjot pisze:

    do ” gajowego bronka ”
    Czy pan słyszał kiedyś o zjawisku zwanym hipokryzją ?
    I czy nie sądzi pan ,że temat gen.Nila w Gaz Wyb to przejaw hipokryzji ?

    Dobre 0

  7. zetjot pisze:

    do „antypoda”
    Trafny pseudonim – jesteś człowieku na antypodach racjonalnego myślenia. Rok śmierci gen.Nila to rok 1953 , dodajemy za panem 20 lat i co nam wychodzi ? – rok 1973. Czy w roku 1973 lub ‘ 74 ukazało sie coś na temat gen.Nila ? Ma pan jakieś dane ?

    Dobre 0

  8. zetjot pisze:

    do „eklosa”
    Nie rozumiem pańskiego argumentu – dlaczego Wildstein miałby być dyskryminowany poprzez zabieranie mu przez pana prawa do wolności wypowiedzi. Za parę chwil może podyskutujemy na ten temat w trochę innym ujęciu.

    Dobre 0

  9. 80 latek pisze:

    Nigdy nie miałem zaufania do tego co pisze GW ponieważ kojarzy mi się ta gazeta z Bermanem,Michnikami i Maleszką.

    Dobre 0

  10. fritz pisze:

    mm Pisze: 19/04/2009 o 14:16

    …Wręcz obsesyjnie myślicie o GW i III RP, każde polskie zjawisko polityczne tłumaczycie sobie przez pryzmat tych pojęć.

    *** Przeciez obecnie jest III RP

    ….Dajcie sobie spokój, pis nie wygra już żadnych wyborów. Maski opadły, Polacy zobaczyli co oznacza marka “Bracia KAczyńscy”.

    *** Zgadza sie, prawie. Maski wlasnie zaczynaja opadac. Polacy zobaczyli co oznacza marka Bracia Kaczynscy i dopiero powolutku zaczynaja widziec, co znaczy tuskizm. Marka Kaczynski bedzie sie zmieniac. Tuskizm w swoich zalozeniach i celach jest olbrzymim niebezpieczenstwem dla Polski, oznaczaja przeksztalcenie jej w virtualne nieistniejace panstwo.. natomiast Polska Kaczynskich to Polska realna, silnie zakotwiczona w Europie i reprezentujaca podobnie jak Niemcy, Francja czy Holandia swoja racje stanu.

    …Ludzie nie są tak głupi jak sądzicie.

    *** Masz oczywiscie racje. I dlatego wlasnie PiS wygra nastepne wybory. Niestety, czesc spoleczenstwa zostala juz do tego stopnia zdeorientowana, ze bedzie dalej tuskizm popierac. Na razie przynajmniej.

    Dobre 0

  11. zetjot pisze:

    do „wybiórczego.
    Czy istnieje „GazWyb”?
    Czy Gaz Wyb recenzowała film Bugajskiego ?
    Czy to nie Gaz Wyb kiedyś pisała o AKowcach mordujących Zydów ?
    Istnieją więc konkretne powody by o niej pisać.
    Czy też może Gaz Wyb to taka kapliczka do ktorej pan zanosi modły i nie można pańskich uczuć religijnych naruszać ?
    Oczekuję wytłumaczenia się , tak , bo z błędów należy się tłumaczyć, szczególnie jeśli występu8je się pod pseudonimem.

    Dobre 0

  12. victor pisze:

    Piedziesiat lat pozniej

    …prosze sobie przypomniec co pisal BW…i niemal po siedemdzieieciu latach- nowe pokolenia srodowiska GW poszly dalej od Wildsteina gloszac dzis, ze sytem PRL’u byl zbrodniczy a po okraglym stole popelniono wiele bledow…powolano nawet latajace komitety uswiadomienia narodowego, ktore maja na celu zapoznanie spoleczenstwa z historycznymi faktami: w imie milosci i pojednania narodowego zebysmy tworzyli jedno, jedna rodzine….

    Dobre 0

  13. Rózga pisze:

    @ R.H.
    Pisze Pan to samo co ja miałbym do powiedzenia (choć zbyt kulturalnie wdaje się Pan w polemikę z niewartymi uwagi komentatorami).
    W jednym muszę zaprotestować: Bierut był Polakiem, niestety, podobnie jak wielu kundli i renegatów przedtem i potem.
    Stanisław August był Polakiem, a nawet Kazimierz, nie wiadomo ( a raczej wiadomo ) dlaczego i przez kogo nazwany Wielkim.
    Doczekamy może innego spojrzenia na historię, nie tylko tą najbliższą.
    Dowiemy sie może na przykład, dlaczego dobre do 1938 roku stosunki
    z Niemcami nagle sie popsuły i dlaczego znależliśmy sie w wojnie po niewłaściwej stronie, czego skutkiem było m.in zakładanie „polskich obozów koncentracyjnych”.
    A może niczego sie nie dowiemy i nie będziemy nawet wiedzieć, czy tym razem jesteśmy po właściwej stronie.
    W każdym razie, dołączam do prośby, aby zobaczył Pan film i potem
    coś o nim napisał.
    Pozdrawiam też p.Bronisława, którego uważam za uczciwego dziennikarza i patriotę.

    Dobre 0

  14. zbyszek pisze:

    zawsze czekam na Pańskie refleksje, bo w nich jest prawda, a tak niewiele jest jej w polskojęzycznych mediach. Czytam je z uwagą ale i smutkiem Proszę sie nie przejmować tą szczekaniną sprzedajnych ich jest napewno mniejszość.

    Dobre 0

  15. FJR1300 pisze:

    Wypociny Panie Redaktorze, po to tylko aby zapelnic szpalte.
    Na pytanie dlaczego filmy o prawdzie historycznej powstaja dopiero teraz odpowiedz jest prosta: dopiero teraz sa na to pieniadze.
    Prosze sobie przypomniec w jakim stanie byl nasz kraj po przemianach ustrojowych.
    Zgadzam sie z potrzeba ukazania wspanialej postawy wiekszosci naszego narodu podczas zawieruchy wojennej. Koniecznym jest takze ukazanie „ciemnej” strony medalu, kolaborantow pracujacych dla obojga najezdzcow, zachowanie ludnosci o roznorakich korzeniach zamieszkujacych teren RP.
    Nie ma jedynie poprawnej prawdy, jako narod kiedys musimy uporac sie z kwestia tego ze nie zawsze byla ona krysztalowa.
    Z dystansu czasu jest to coraz bardziej latwe.

    Dobre 0

  16. R.H. pisze:

    @” Eklos ”
    Błądzenie opłotkami tematu ,zamiast odpowiedzi postawione Panu pytania , jakoś nie odzwierciedlają zamiłowania do nauk ścisłych.jeśli tematem forum będzie filozofia , chętnie przeczytam uwagi o „instynkcie” i wiedzy o sobie i swojej rodzinie.
    Takiej wiedzy o red Wildsteinie Pan nie posiada ! A mimo to przemyca w swoim tekście esbeckie pomówienia. I powodu takiego
    postępowania chciałem się dowiedzieć.
    Ale ponieważ opanował Pan fragment nauk pisania „ketmanem” ( patrz def. Miłosza) – rezygnuję z dalszej wymiany zdań!

    Dobre 0

  17. rock on! pisze:

    moze jednak czas zmienic tytul/nazwe bloga na cos zwiazanego z GW? w koncu to GW poswiecona jest wiekszosc wpisow, GW ukazywana jest jako najwieksze zlo, raka ktory toczy Polske, z GW jest wieczna polemika, z GW szyrdestwa, kpiny, GW winna wszystkiemu.

    zostawiajac na boku moj prywatny osad na temat przyczyn (lekka choroba psychiczna?), zupelnie obiektywnie nalezaloby zmienic nazwe tego bloga na cos bardziej zwiazanego z tematem notek…

    nie sadzi Pan?

    Dobre 0

  18. Kazimierz pisze:

    Panie Bronku , serdecznie dziękuję , za mądre , logiczne artykuły
    na które zawsze czekam . Nie będę komentował wypowiedzi z którymi generalnie nie zgadzam się . Ludzi ,którzy ślepi są na prawdę
    nie warto pouczać , oni mają WŁASNY INTERS by tak się zachowywać.
    Dzisiaj widać jak na dłoni , że mimo tak zmasowanych , bezwzględnych akcji przez ostatnie dwadzieścia lat , mających zakłamac przeszłość naszego Narodu
    i ich samych , ponieśli klęskę . Prawda jest prawdą i to mi wystarcza .
    Pozdrawiam
    Kazimierz

    Dobre 0

  19. R.H. pisze:

    @ „Gość” z 13.45
    Zapewne ,obiektywnie biorąc ma pan rację i Pana radę poważnie wezmę pod uwagę. Wyjaśniałem już kiedyś że zostałem zakwalifikowany do „jaskiniowych antykomunistów” i stąd emocjonalne moje reakcje.
    Wynikają one z „bliskiego spotkania” czerwonych kapturków w minionej epoce ( aresztowanie i uwięzienie) , prześladowanie rodziny , pochodzenie z Ziem Zabranych , znajomości prawdziwej historii i metod skundlenia społeczeństwa stosowanych przez czerwoną zarazę.
    Oczywiście można określać polakami- Moczara ( Demko),Dzierżyńskiego, Mienżyńskiego ,Jagodę ( z Łodzi) , syna kolejarza Rokossowskiego, ,Świerczewskiego Bieruta Różanskiego itp postaci ale jest to wybitnie subiektywna ocena-jak Pan słusznie zauważa – z braku definicji.
    Czemu nie uważam ich za moich rodaków, odpowiem Panu zwrotką wiersza ppor J Szepańskiego ps „Ziutek” z „Parasola”
    „Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco
    Jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
    I jak bezsilnie zaciskamy ręce
    Pomocy prosząc,podstępny oprawco” (Czerwona Msza t II s 590)

    Ci co nie zdążyli do Andersa to zupełnie inna sprawa.Co z niej zdezerterowali np Berling – także inny przypadek. Ale w/wym dla mnie polakami nigdy nie byli !
    Pozdrawiam !

    Dobre 0

  20. mm pisze:

    Poziom głupot wypisywanych przez (niektórych) redaktorów Rz i forumowiczów – wazeliniarzy pisu w rodzaju fritza osiągnął wręcz niebotyczną wysokość. Ja osobiście współczuję takim sfrustrowanym ludziom…
    Wręcz obsesyjnie myślicie o GW i III RP, każde polskie zjawisko polityczne tłumaczycie sobie przez pryzmat tych pojęć.

    Dajcie sobie spokój, pis nie wygra już żadnych wyborów. Maski opadły, Polacy zobaczyli co oznacza marka „Bracia KAczyńscy”.

    Ludzie nie są tak głupi jak sądzicie.

    A poza tym wyluzujcie, jest wiosna.

    Moja rada dla redaktora Wildsteina i forumowiczów pis: uprawiajcie więcej seksu.

    Jeśli w ogóle macie z kim.

    Aha, i zapalcie w trakcie światło.

    Dobre 0

  21. EKLOS z Gdańska pisze:

    @ RH
    Jezeli powołuję sie na mój instynkt i buduję opinie ,to jestem w sytuacji następującej: Ja o sobie , swojej rodzinie i naszej historii wiem wszystko. Jezeli na tym tle buduję takie opinie jak przedstawiam ,to co mam sądzić o Panu jeżeli Pan tak mnie ocenia. Pozostaje jak to mówią głęboka refleksja i pewnie korekta , albo utrzymanie pozycji. Coraz częsciej dochodze do swojego (prywatnego) wniosku , że to ja mam rację i to mi wystarcza , Panu pewnie też wystarcza Pana opinia i na tym pozostańmy.

    Dobre 0

  22. Kronos pisze:

    Polecam film o Generale Nilu ” Tak mordowano bohaterów” na youtube

    Dobre 0

  23. fritz pisze:

    Henry Pisze: 19/04/2009 o 11:02

    W dzisiejszej Rzepie oprócz artykułu Zdzisława Krasnodębskiego analizującego współczesność jest też świetny i wyważony artykuł historyczny Bogdana Musiała

    http://www.rp.pl/artykul/61991,292965_Moskwa__wybiera__Bermana.html

    *** Artykul jest doskonaly, szczegolnie wypowiedzi ambasadora ZSRR Liebiediewa w drugiej czesci wywiadu
    One sa wrecz rewelacyjnym podsumowaniem pracy IPN, jego ksiazek o strukturach bezpieki.
    Rowniez pokazuja jak bardzo z punktu widzenia historycznego jest sluszne okreslenia zydokomuny dla ustroju politycznego w Polsce.

    Cytat: Trzon kierowniczy partii stanowią: Bierut, Berman, Minc. Czwartym w tej grupie jest Zambrowski. Wśród nich jedyny Polak to Bierut”. (Reszta to zydzi)

    Cytat: „W aparacie Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego, począwszy od zastępców ministra i włączając wszystkich kierowników departamentów, nie ma żadnego Polaka. Sami Żydzi. W departamencie wywiadowczym pracują sami Żydzi”.

    Dobre 0

  24. Gosc pisze:

    Pozdrowienia Panie R.H, jak i niektorym Czytelnikom,
    Pana posty sa b. cenne, jednak tym razem w poscie z 11 :45 ulega Pan niepotrzebnym emocjom. Na film powinien Pan isc, zaprosic przytem jak najwieksza liczbe Pana znajomych, dlaczego, nie mowie, bo jest Pan zbyt inteligenty na to. To, ze rezyser filmu nazwal polakiem Bieruta, co Panu, a dodaje, ze rowniez mnie sie nie spodobalo, nie znaczy ze film jest niewarty uwagi. Slowa rezysera i protest Pana swiadcza li tylko o tym, ze Pojecie Polaka, Polskosci, Polski jest do tej pory nieprecyzyjne, nie uleglo ono omowieniu po ’89. Tak wiec wielu z nas intuicyjnie probuje zapelnic to Pojecie Trescia, bardziej lub mniej odpowiednia. Wbrew Pana oburzeniu, to dobrze, ze rezyser okreslil Bieruta polakiem, bowiem w ten sposob umozliwia dyskusje o Tresci, o ktorej wspomnialem wyzej. Wydaje sie jednak, ze rezyser mial rowniez na mysli wiecej osob, niz Bieruta. Prosze sprobowac odpowiedziec sobie czy np. moczarowcy byli polakami, czy tez nie, bo przeciez oprocz Moczara i jego bandy, jesli poszukac glebiej, znajdzie sie rowniez w ich otoczeniu osoby, ktore pretendowaly do miana Polakow. Jak ujac ten problem? a przeciez jest to jeden z przykladow.
    Z powazaniem
    Czytelnik

    Dobre 0

  25. pies.na.Burka pisze:

    „Wyborczy krytyk udaje także, że nie dostrzega, iż to właśnie gazeta, w której wychwala film Bugajskiego, miała swój ogromny udział w tym, że obrazy takie powstają dopiero po 20 latach wolnej Polski, a tabu o tamtych czasach choć w zmienionej formie trwało w III RP.”
    Pamiętam doskonale początek tzw. „transformacji”.
    W telewizji (TVP i innych, powstających wtedy jak grzyby po deszczu stacjach), jedynymi filmami zahaczającymi o historię Polski, były filmy (a było ich sporo, tak polskich, jak i zachodnich), o bohaterstwie i martyrologii narodu żydowskiego. To jedyne skojarzenie, jakie przychodzi mi na myśl, wspominając tamten okres.

    Dobre 0

  26. Tomasz Kobrzycki pisze:

    Trudno się dziwić iż GW a tak naprawdę jej redaktor naczelny nie palili się do opisywania wydarzeń historycznych związanych z gen .Nilem i żołnierzami AK , torturami jakimi posługiwała się wobec nich UB oraz sfingowanymi procesami.Moim zdaniem ma to kontekst osobisty i rodzinny .Po pierwsze w UB znaczący odsetek stanowili narodowi współbracia pana redaktora naczelnego ,,GW”. Byli to UB-cy najbardziej gorliwi a polscy patrioci byli ich wrogami których z racji narodowościowych nienawidzili. I nie jest to wcale antysemityzm wyrażony z mojej strony tylko fakt historyczny oparty na historycznych dokumentach.
    Po drugie wszyscy wiemy kim byli rodzice redaktora ”GW ”i na rzecz jakiego obcego mocarstwa pracowali , wiemy kim był brat pana redaktora,a mianowicie stalinowskim sędziom.Stawiam więc tezę iż związki narodowościowe i rodzinne miały wpływ na to iż takie wydarzenia jak śmierć generała Nila i innych polskich patriotów były dla redaktora i jego linii nie do przyjęcia.Wszak bohater wydarzeń z marca 1968 roku który pobudował sobie spiżowy pomnik za życia musie być bez skazy zarówno w przeszłości jak i w przyszłości.
    A obrona komunistycznych współbiesiadników okrągłego stołu była tylko pochodną rodzinnych kompleksów oraz próba rozwodnienia niegodziwości jakich najbliższa rodzina redaktora dopuściła się wobec Polski I Polaków.
    Jak widać bardzo szybko podchwycili to postkomuniści którym opłacało się zacieranie własnego dziedzictwa i niechlubnej historii, była więc to swoista symbioza między linią,, GW ”,jej naczelnym, a postkomunistami,częścią elit które robiły kariery jeszcze w PRL- u nie za prace czy zdolności ,ale za zwykłe kapowanie na SB na swoich kolegów z pracy bądź też znajomych.Do tego przyłączył się tez cały establishment który na powiązaniach z dawnym aparatem partyjnym i represyjnym zbudował swoje fortuny. Tak więc prawda z najnowszej historii Polski nie miała prawa wyjść z po za archiwów.
    Jak widać postkomuniści i ,,GW” uwierzyli w skuteczność tezy zawartej w książce Orwella ,,Rok 1986′.’ iż ,,Kto kontroluje przeszłość, kontroluje teraźniejszość.Kto kontroluje teraźniejszość kontroluje przyszłość”.Pozdrawiam.

    Dobre 0

  27. R.H. pisze:

    @ Eklos z 12.53
    Chciał pan odgrywać na tym forum ( na pozostałych również) – mistrza elegancji- a wyszło jak widać „miękkie podbrzusze” własne! Pancerz który pan zakłada jest dziurawy i sączy się z niego – inwektywa .
    Podziwiam pana „instynkt” połaczony z wiarą w „Stwórcę” z którym zapewne ma pan bezpośrednią łączność ! Pozazdrościć

    Dobre 0

  28. z Paryża pisze:

    Wyborcza nie wydaje mi się aby była demokratyczną gazetą. Identycznie zachowuje sie i w tym temacie, narodowej kinematografii.

    Pamiętam bardzo kwaśne recenzje z Katynia (młode pióra), które potem, dopiero razem z sukcesem u widowni i nominacją do Oscara zmieniły się na przychylne. Poczatkowy zamysł był taki: trochę pochwalić, ale generalnie zganić. A młodym udowodnić że film słaby, nudny, płaski, zrobiony bez głowy. Czyli raczej argumenty artystyczne. Bo nie temat.

    W ostatnich latach ta gazeta zrobiła sieczkę w umyśle mojej bratowej. Dla niej najwazniejszą sprawą jest , jak się wyraziła, „równosc ludzi” i ten szczytny ideał ma być osiagnięty. Ci kórzy się jemu sprzeciwiają nie mają głosu i już sa skazani na klęskę.

    „Równosc ludzi”, ale gdzie? pytam. W jej zakładzie pracy? W bloku mieszkalnym, w państwie, na świecie? Tu refleksja się kończy, gdyż jej gazeta tego nie precyzuje. Chodzi o „równośc ludzi”. Jedno z tych wspaniałych haseł, które umożliwia pewnej grupie ludzi posiadać przywileje, władzę i dostatek.

    Filmy Popiełuszko i Nil zaczęły powstawac za rządów PiSu, LPR, Samoobrony, swoje premiery kinowe za to mają za Tuska.

    Po prostu ich autorzy zdążyli.

    Dobre 0

  29. fritz pisze:

    Cytat: Jeśli w ten sposób strywializujemy przesłanie filmu Bugajskiego, to uznać go można za usprawiedliwienie PRL-owskiego konformizmu.

    *** Postkomuna robi wszystko, zeby ten film wlasnie w ten sposob strywializowac. Komunistyczna dyktatura, ktora po wojnie wymordowala okolo 200’000 przede wszystkim przedstawicieli Polskiej Inteligencji, ktora odrzucala wspolprace z zydokomuna, wlasnie jak general Nil, ma stac sie normalna, apetyczna.

    ….. Fakt, że dzisiaj, wreszcie powstają takie filmy jak “Generał Nil” czy “Popiełuszko” jest klęską tamtego myślenia, a naszym zwycięstwem.

    *** A zaczely powstawac dzieki temu, ze PiS wygral wybory.
    Jezeli maja powstawac dalej, PiS musi wygrac nastepne wybory. To znaczy sie, Polacy aby moc byc wolni i zaczac poznawac wlasna historie, musza wybrac PiS wiekszascia konstytucyjna.

    W przeciwnym przypadku grozi nam to, czego wlasnie probki dostalismy: naloty na uczelnie, zakaz prac historycznych na „niewygodne” tematy, ktore ponownie stana sie tematami zakazanymi, wynaradawianie mlodziezy w szkolach poprzez likwidacje nauki historii i literatury polskiej w szkolach.

    Tuskizm jest dlatego olbrzymim niebezpieczenstwem dla demokracji w Polsce i dla przyszlosci Polakow. Dwie bardzo dobre publikacje w Rzepie:

    Tytul: Pokusa aksamitnej dyktatury
    http://www.rp.pl/artykul/9133,291682_Semka__Pokusa_aksamitnej_dyktatury_.html

    Tytul: Rewolucja Tuska
    http://www.rp.pl/artykul/61991,292618_Krasnodebski__Rewolucja_Tuska_.html

    Dobre 0

  30. gajowy bronek pisze:

    Chybionym pastiszem Ziemkiewicza dziennikarstwo groteskowo-konserwatywne, kultywowane przez „trzech przyjaciół”, zmieszało się ostatecznie ze sztuką kabaretową, ku zdumieniu i zakłopotaniu najwierniejszych czytelników.
    Pastisz Ziemkiewicza to był wyjazd pługiem śnieżnym w środku lata.
    Żeby zrozumieć jego bełkot a przede wszystkim sens Wildstein musiał natychmiast następnego dnia wesprzeć kolegę swoim autorytetem czyli kolejnym dziennikarskim gniotem, żeby wytłumaczyć przeciwko komu i czemu był ten pastisz.
    A wszystko dlatego, że „Wyborcza” jak pisze Wildstein dokonała aktu hipokryzji.
    Ta hipokryzja przejawiła się tym, że pół piątkowego numeru, nieoczekiwanie poświęcono przypomnieniu niepośledniego męstwa i patriotyzmu generała Fieldorfa a wszystko to na tle peanów na cześć filmu Bugajskiego.
    Żeby na tym nie skończyć, redakcja „Wyborczej” zorganizowała spotkanie z reżyserem.
    Teraz nie pozostaje nic innego niż, żeby z kolei Piotr Semka uzasadnił pojawienie się komentarza Wildsteina co wzmocni sens fircykowatego pastiszu Ziemkiewicza.

    Dobre 0

  31. stirner77 pisze:

    Po pierwsze, może krytyk GW po prostu recenzuje film i wisi mu kontekst polityczno-społeczny ostatnich 20 lat. Jeśli redaktor dodatku sportowego pisze o meczu, to nie musi nawiązywać do tego, że Adaś ustawiał się z Olkiem i Leszkiem. Choć, oczywiście, Wildstein ma rację co do tego, czemu filmy typu „Generał Nil” nie powstawały w III RP.

    Po drugie, teraz przez następne 20 lat będzie się kręcić „lekturowe” adaptacje pięknych życiorysów (vide „Popiełuszko”). Może potem zacznie się kręcić filmy.

    Dobre 0

  32. EKLOS z Gdańska pisze:

    @ RH
    Sam to wymyśliłem (instynktownie) ale reakcja świadczy ze trafiłem w „miękkie podbrzusze” , które zresztą za sprawą Stwórcy ma każdy tylko w róznym stopniu. Niektórzy założyli pancerz , ale wystarczy go odchylić i wszystko widać.

    Dobre 0

  33. GAMA pisze:

    A cóż Michnikowi pozostało?
    „Jak sie nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”.

    Dobre 0

  34. antypod pisze:

    Ale to płaskie jak płótno żaglowe. Gdzie są inne dzieła na świecie rozliczające znaczące momenty historyczne już nazajutrz? Właśnie cezura 20 lat jest powszechna, po tym czasie zwykle pojawiają się dzieła mogące się zdobyć na artystyczną syntezę, a nie na czytankowy ton. Tak było od stuleci, choć wtedy nie było kina, tylko literatura. A arcydzieła komentujące na bieżąco (np. „Dziennik Anny Frank” albo Perechodnika) są liryką historyczną, piękną, oświetlajacą historię z punktu widzenia jednostki, ale subiektywną, nie o to chodzi Wildsteinowi, tylko o wielką syntezę historyczną. Myli rzeczy.

    Dobre 0

  35. R.H. pisze:

    @ AMC z 11.51
    „Zaorać IPN” – to sen , marzenie i hasło jednoczące tak pozornie różne środowiska jak – redakcję „wiodącego organu” Michnika, funkcjonariuszy UB i SB oraz ich kolejnych miotów pokoleniowych, aparatczyków partyjnych -dzisiaj „znakomitych ” bankowców i „prezesów”, kapusiów z wymiaru „sprawiedliwości” i wyższych uczelni , oraz niestety niektórych „pasterzy” Kościoła !!!!
    Co ich łączy? STRACH !!
    Cała ta „ferajna” żyje w stresie ,bo nie wiedza co zostało w dokumentach IPN,czego nie zdążono spalić, co wyniesiono, jaka jest zawartość szafy Kiszczaka i segregatorów na Łubiance .
    Jeszcze nie wiedzą , że determinację obrony IPN przez obywateli można porównać do walki o niepodległość , bowiem ta jednostka jest jej integralna częścią. Niech spróbują !!!!
    Będzie to ich prawdziwy ” bój ostatni”
    Pozdrawiam !

    Dobre 0

  36. d-d pisze:

    Zwycięstwo moralne jest, i to jest wspaniałe. Choć walka o przeszłość toczy się nadal – styl rządów PO, czy spory wokół IPN są tego widocznym dowodem.

    Tu nie można też nie wspomnieć – to jest nie do przecenienia co Pan osobiście zrobił publikując tzw listy Wildsteina. Chylę czoło.
    Z czasem rodacy to bardziej docenią, jak ocena historyczna doceni znaczenie sporów o przeszłość w historii Polski po 1989 r.

    ————
    Pozwolę sobie niejako „dopisać” do pańskiego felietonu – dlaczego właśnie spory o przeszłość są tak kluczowe (i zażarte)?
    Otóż nie tylko dlatego że kryje się za nimi usprawiedliwianie i ucieczka od odpowiedzialności za niegodziwe zachowania. Spór o przeszłość oznacza spór o nazwanie rzeczy po imieniu, czyli o porządek rzeczy i wartości. Zatem wbrew temu co wielu próbuje usilnie wmówić – są właściwie sporem o przyszłość, o wartości na jakich ma być budowana.

    To co powinno alarmować to fakt, że do dziś w Polsce tą przyszłość buduje się na kłamstwie i manipulacji, o potwornych rozmiarach.
    Społeczeństwo jest manipulowane – podsuwa mu się sprzeczne oceny moralne, manipuluje faktami historycznymi, stosuje moralny szantaż, oraz niejako w konsekwencji karmi błędnymi kryteriami porządku społecznego, awansu i sukcesu. To jest gigantyczna skala zakłamania.
    A znane tego skutki to np. nieustanne podziały w społeczeństwie, poczucie bezkarności u winnych, niesprawiedliwości u skrzywdzonych, korupcja polityczna i pospolita, naginanie demokratycznych procedur, niski prestiż i sparaliżowany rozwój kraju i wiele, zbyt wiele innych.

    Dobre 0

  37. Lobo pisze:

    Znowu jest „my” i „oni”.

    Nie o taką Polskę walczyliśmy…

    Szacun, Panie Bronisławie.

    Dobre 0

  38. R.H. pisze:

    @ Eklos z 11.34
    Co prawda należy pan, wg własnej deklaracji, do tych 10 % „matematyków”, ale pana tekst z pogranicza inwektyw pod adresem Autora , jakoś przeczy żelaznej logice ulubionego przedmiotu.
    Proszę kawa na ławę napisać :
    1 dlaczego postać redaktora ” nie jest zbyt klarowna za sprawą pana przyjaciół ( było Was trzech)”
    2 gdzie Wildstein osobiście oświetla swoją postać
    3 co oznacza ten termin „znalezienie się nawet przez przypadek w szarej strefie”
    Punkt 1 i 3 to dokładne insynuacje SB i wątpię czy zechce pan nam wskazać ŻRÓDŁA pana tekstu.

    Dobre 0

  39. do wybiórczy pisze:

    gdyby michnik stworzył wybiórczą, a nie ją DOSTAŁ, twoja wypowiedź miałaby więcej sensu.

    Dobre 0

  40. AMC pisze:

    Na marginesie Pana wypowiedzi chciałem przypomnieć, że u progu wolności Michnik lansował tezę, że nie ma już państw w pełni suwerennych, że nie ma co marzyć o niepodległości i tym podobnych mrzonkach. Ciekawe, że ten pupil międzynarodowego lewactwa nie mówił tego Francuzom, Niemcom, Anglikom, itd. Zapomnijmy o przeszłości, zapomnijmy o niepodległości, uderzmy się wszyscy w piersi za grzechy i patrzmy śmiało w przyszłość- takie były wtedy hasła GW. Zupełnie to samo mówili kaci z okresu Rewolucji Francuskiej, gdy nadszedł czas rozliczeń. Nawiasem mówiąc tych wielkich też nie rozliczono, a Bronisław Baczko wylewa dzisiaj krokodyle łzy nad „białym terrorem”, gdy ofiary wzięły sprawiedliwość we własne ręce i wybili kilkaset lokalnych płotek rewolucji. Pod tym względem jesteśmy bardziej cywilizowani of Francuzów. Nasi jawni i tajni agenci mają się dobrze i chyba już nic im nie grozi. Jeszcze trochę boją się IPN-u, dlatego chcą go zaorać.

    Dobre 0

  41. R.H. pisze:

    Nie pójdę na ten film. Pomijam GS która ma ostatnio zwyczaj podczepiania się do znanych postaci jak Moczarski , Herbert, a teraz Fieldorf, ponieważ ICH „autorytety” okazały się kapusiami. Podkreślają w swej recenzji brak w tej postaci „nienawiści” – programowa gadka Michnika.
    Ale głównym powodem dla którego filmu nie chcę widzieć jest wypowiedz reżysera że to MY go zabiliśmy wszak Bierut był „Polakiem” i odmówił łaski .Szczytem bezczelności jest nazywanie tego osobnika polakiem!!!. Po wejściu czerwonej zarazy,zrzekł sie obywatelstwa, przyjął sowieckie, wstąpił do WKP(b), całe zycie był agentem NKWD i funkiem Kominternu!! „POLAK” ??

    Dobre 0

  42. EKLOS z Gdańska pisze:

    Panie redaktorze ! Doradzam trochę wstrzemięźliwości a najlepiej odczekania kilku dni , niechaj wypowiadają się wszyscy inni. W moich oczach pana postać nie jest zbyt klarowna za sprawą Pana przyjaciół ( byLo Was trzech) . Pana osobiste oświetlenie swojej postaci jest tylko jednym z punktów widzenia spraw. Stosowane i uzywane przez Pana ocen przesadząjących ,często wydaje mi się nieuprawnione. Ja nie podzielam Pana pewności siebie. Niekiedy nawet znalezienie się przez przypadek w szarej strefie , wymaga conajmniej wstrzemięźliwiści.

    Dobre 0

  43. Gosc pisze:

    Pozdrowienia Panu, Redaktorze i niektorym Czytelnikom,
    Tekst Genialny.
    Apel do Czytelnikow : Prosze zapraszac Waszych Bliskich, a takze znajomych do czytania „Rzeczpospolitej”, jest to rowniez nasz wklad w dziele odzyskiwania przez Polske Niepodleglosci.
    Z powazaniem
    Czytelnik

    Dobre 0

  44. picodella pisze:

    Rękopisy nie płoną, prawda pokona kłamstwo, powoli wracamy do źródeł.

    Dobre 0

  45. Henry pisze:

    LAWINA RUSZYŁA

    W dzisiejszej Rzepie oprócz artykułu Zdzisława Krasnodębskiego analizującego współczesność jest też świetny i wyważony artykuł historyczny Bogdana Musiała
    http://www.rp.pl/artykul/61991,292965_Moskwa__wybiera__Bermana.html
    który obiektywnie opisuje aspekty polskiej historii najnowszej, przy okazji pozwala zrozumieć „wybiórcze” zachowania i komentarze ;-)

    Dobre 0

  46. mietek666 pisze:

    świetny tekst Panie Bronku, nie myślałem o tym w taki sposób…
    pozdrawiam

    Dobre 0

  47. ABBA pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Wiemy nie od dziś, że GW przejawia wysoki stopień hipokryzji.
    Np. z jednej strony publikuje albumy, specjalne dodatki poświęcone Ojcu Św.Janowi Pawłowi II, a z drugiej strony ustawicznie kpi i ośmiesza Kościół i jego wyznawców. Wytyka medium toruńskiemu nietolerancję, a sama zionie nienawiścią i dyskryminacją. Niby rozumie Polaków, ale nie przeszkadza jej to w szczuciu i obwinianiu ich za winy, których nie popełnili.
    GW to klasyczny przykład doktrynerstwa, braku wyobraźni i oporu przed postępem. To taki dinozaur medialny.

    Dobre 0

  48. maddalena pisze:

    czyli jednak jest jakieś światełko w tunelu?

    rewelacyjny jest ostatni fragment o hipokryzji

    Dobre 0

  49. swan pisze:

    Bolesna prawda o dwudziestoletnim zapóźnieniu.

    Dobre 0

  50. wybiórczy pisze:

    Panie Wildstein!

    Znowu GW wszystkiemu winna!?! Trzeba było dwadzieścia lat temu utworzyć własny ośrodek opiniotwórczy, a nie teraz pieprzyć bez sensu!Doktora, psia!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.