Najważniejsza niezawisłość

Czy niezawisłość sędziowska jest celem wymiaru sprawiedliwości? Słuchając dyskusji na temat trzeciej władzy w Polsce, często można dojść do takiego właśnie wniosku.

Ostatnio sądy wypuściły z aresztu dwóch psychopatów znęcających się nad żonami. Jeden po uwolnieniu zamordował szwagierkę i jej partnera, którzy nie podali mu miejsca ukrywania się żony. Drugi spełnił uprzednią groźbę i zabił małżonkę. Sąd odmówił aresztowania pedofila, który po wyjściu z więzienia terroryzował ofiarę gwałtu i jego rodzinę. To wydarzenia z ostatnich dni.

Jedynie w wypadku „rażącej obrazy przepisów prawa” sędziego można pociągnąć do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Dla wszystkich jest więc oczywiste, że sędziowie, którzy podjęli opisane decyzje, nie poniosą z ich powodu żadnych konsekwencji. Sąd dyscyplinarny korporacji sędziowskiej w Polsce właściwie nie działa. Nie pociągnął on do odpowiedzialności żadnego z najbardziej nawet skompromitowanych sędziów PRL, którzy w wolnej Polsce nadal mogą zajmować stanowiska.

Rok temu Sąd Najwyższy ogłosił postanowienie uniemożliwiające śledztwo w sprawie sędziów, którzy wydawali wyroki na podstawie nieposiadającego jeszcze mocy prawnej dekretu o stanie wojennym, czyli łamali nawet prawo PRL. Już po roku 2000 sąd dyscyplinarny nie reagował na ujawnienie zażyłości przewodniczącego Wydziału Karnego sądu w Toruniu z bossem miejscowego gangu, co zapewniało przestępcy bezkarność. To nieliczne z wielu podobnych przypadków.

Młodzi sędziowie twierdzą, że sytuacja w ich profesji się zmienia. Chcę wierzyć, że jest wśród nich wielu, którym leży na sercu polski wymiar sprawiedliwości. Czy jednak w tym celu nie należałoby bardziej rygorystycznie podejść do samooczyszczenia własnej korporacji, a nie pocieszać się tym, że w innych nie jest lepiej?

Niezawisłość sędziowska to jeden ze środków, który ma tworzyć państwo prawa. W żadnym wypadku nie może być celem samym w sobie. Wymiar sprawiedliwości jest jedną z władz i – tak jak pozostałe – musi być poddany krytyce i osądowi społecznemu.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(110) Komentarzy do “Najważniejsza niezawisłość”

    -
  1. Krystyna Górzyńska pisze:

    @gajowy bronek

    Z wypiekami na twarzy uprzejmie odpowiadam:

    Z tego co mi jest wiadomo, ca najmniej 10 sędziów usunięto w tym trybie oraz 1 sędziego Sądu Najwyższego.

    @Klubokawiarnia

    Podaję – dla przykładu – jak wygląda nominacja sędziów do sądów będących odpowiednikami naszych sądów rejonowych i okręgowych w Kanadzie.

    Sędziowie są mianowani przez Ministra Sprawiedliwości prowincji.

    Proces wyboru sędziego rozpoczyna się od osobistych zgłoszeń kandydatów do specjalnego Komitetu /Judicial Advisory Committee/, będącego niezależnym ciałem, składającym się z reprezentantów Law Society, Canadian Bar Association, sędziów, „ludu” i policji. Law Society jest organizacją odpowiadającą m.in. za postępowania dyscyplinarne dotyczące prawników. Posiada oddziały w każdej prowincji. Np. w Ontario liczy 60 osób: 40 prawników, kilku przedstawicieli komisji sprawiedliwości prowincjonalnego parlamentu oraz /pozostali/ reprezentujący społeczeństwo. Działanie tego ciała uregulowane jest ustawą Law Society Akt. Law Society pełni też inne ważne funkcje. Ma za zadanie szerzyć kulturę prawną, występować w konsultacjach dotyczących wyboru sędziów, w konsultacjach dotyczących kodyfikacji, prowadzi programy pomocy prawnej i programy pro bono. Z kolei Canadian Bar Association jest stowarzyszeniem odpowiadającym m.in. za przeprowadzanie egzaminów dopuszczających do wykonywania zawodu adwokata, prokuratora i ewentualnie w przyszłości sędziego /Bar Exam/.

    Kryteria, które ma spełniać kandydat na sędziego ogłaszane są publicznie. Zgłaszając swoją kandydaturę, należy złożyć do komitetu Judicial Advisory Committee około stustronicowy formularz /Personal History Form/. Komitet „prześwietla” kandydata, sprawdzając każdy fakt podany w biografii /Personal History/ i przepytuje wszystkich podanych w referencjach, jak również przeprowadza swoje własne śledztwo. Proces jest dość długi i trwa nawet do roku. Następnie komitet ocenia kandydatów w trzystopniowej skali: „bardzo nadający się”, „nadający się” i „nienadający się”. Te oceny przekazuje ministrowi sprawiedliwości prowincji, a ten po konsultacjach z komisją sprawiedliwości parlamentu i gabinetem, mianuje sędziego.

    Do Sądu Najwyższego prowincji obowiązuje taka sama procedura, tylko nominuje Minister Sprawiedliwości Kanady oraz konsultuje w Parlamencie Federalnym. Przewodniczącego Sądu Najwyższego prowincji nominuje premier – procedura podobna. O wiele bardziej skomplikowana procedura obowiązuje podczas nominacji do Sądu Najwyższego Kanady.

    Obu adwersarzy uprzejmie pozdrawiam

    Dobre 0

  2. apos pisze:

    Panie Redaktorze !
    Caly ten obecny balagan zwany III RP polega na tym ze ciagle zyjemy w PRL-u ! Opisywany tutaj na forum przypadki CHAMSTWA sedziow i funkcjonowania calego obrzydliwego systemu zwanego jak na ironie systemem sprawiedliwosci bierze sie stad ze nikt nie przegonil tej podpory czerwonych jaka oczywiscie bylo „niezawisle sadownictwo” na cztery wiatry po niby-obaleniu komuny. To samo dotyczy psychopatow-nauczycieli z cuchnacego komuna ZNP – to co slysze od mlodziezy na temat tzw. nauczycielstwa mrozi mi krew w zylach, to zwyle znecanie sie nad slabszym, popisy chamstwa i nieudacznictwa ! Najgorsze jest to ze nie widac swiatla w tunelu…

    Dobre 0

  3. koj pisze:

    Przedstawieciele prawa powinni podlegać bardziej surowemu osądowi niz zwykli obywatele. Bezkarność (pozostałość po komunizmie) powoduje, że w strukturach prokuratur i sadów nadal pracują ludzie dyspozycyjni, a więc nie mający prawa moralnego osądu wobec innych ludzi.Kłania się brak lustracji!Zresztą jak wszędzie-na uniwersytetach, instytucjach państwowych itd.

    Dobre 0

  4. mąż żony pisze:

    Populizm w czystek postaci. Znowu. Nie można zamknąć człowieka za to, co potencjalnie zrobi (choć był juz taki film z Tomem Cruisem, ale to bajka przyszłości). Za groźby karalne ci ludzie dostaliby w zawiasach, więc nie moźna trzymać w areszcie człowieka, który nawet nie dostanie kary więzienia !!! To zamknijmy wszystkich wrogów czy nieprzyjaciół Pana Redaktora, bo MOŻE któremuś przyjdzie do głowy go pobić lub zabić. Ludzie, zastanówcie się, sąd nie jest od zapewniania bezpieczeństwa POTENCJALNEJ ofierze. Od tego są inne służby i biorą za to kasę. Sąd osądza czyny popełnione !!!

    Dobre 0

  5. jeryas pisze:

    Jak w każdej sytuacji, także i w tej może nas uratować tylko fritz.
    Oczywiście pod warunkiem, że wybierzemy mu PiS.

    Dobre 0

  6. riki costello pisze:

    „Czy jednak w tym celu nie należałoby bardziej rygorystycznie podejść do samooczyszczenia własnej korporacji, a nie pocieszać się tym, że w innych nie jest lepiej? ”

    Znamy to:czyszczenie złogów aż do Czabańskiego, Targalskiego,Skowrońskiego,etc…

    …wtedy „zadekretujemy zdrowy narodowokatolicki pluralizm” a kto go nie bedzie rozumiał w myśl Kaczyńskiego i Wildsteina to kanalia, esbek albo szumowina zwykła.

    „Niezawisłość sędziowska to jeden ze środków, który ma tworzyć państwo prawa. W żadnym wypadku nie może być celem samym w sobie. Wymiar sprawiedliwości jest jedną z władz i – tak jak pozostałe – musi być poddany krytyce i osądowi społecznemu.”

    Ważne, by był to osąd w słusznym wydaniu – najlepiej ziobrowsko- pisowsko-lustracyjnym,oblany niczym ciacho wyśmienitym zdrowo-chłopsko (KRUSowsko) Ziemkiewiczowym sosem i na dodatek przystrojony z wierzcha jak zwykle śmieszącymi tylko autora – biedafelietonami Rybińskiego.

    Dobre 0

  7. doctor pisze:

    Tak, tak, wymiar sprawiedliwości to jeden wielki układ i mafia. Jedno pytanie do szanownych, oburzonych obywateli: po co wobec tego chodzicie do sądów ?

    Prawda jest taka, że 99 % tych oburzonych poprzegrywało swoje sprawy w sądzie i dla nich wyjaśnienie może być tylko jedno – sędzia wziął łapówkę od przeciwnej strony. Nie może im się w ciasnych umysłach pomieścić, że może wyrok był zgodny z prawem i zebranym w sprawie materiałem dowodowym. To by było zbyt trudne do przełknięcia…

    A szanowny pan Wildstein jak zwykle pisze te same androny, np. o sędzim Wilkanowskim (to ten co miał być w zażyłości z bossem gangu w Toruniu). Może łaskawie pan redaktor Wildstein poinformuje swoich czytelników jak się skończył proces cywilny wytoczony Rzeczpospolitej przez Wielkanowskiego ? Czy doniesienia zawarte w artykule „Sędzia do wynajęcia” kiedykolwiek zostały potwierdzone przez kogokolwiek poza dziennikarzami Rzeczpospolitej ? To się nazywa obiektywizm ala Wildstein. Nie jest pan lepszy od gazowników z Wyborczej, panie Wildstein – prawda się nie liczy, liczy się dla pana tylko ideologicznie słuszny przekaz.

    Dobre 0

  8. Polak pisze:

    Uderzenie w sędziów, prokuratorów, policjantów zawsze znajdzie poklask.Dlaczego Pan Bronek nie pisze o samowoli i bezczelności dziennikarzy oraz ich wysokich płacach.Był przecież szefen TV i wie jak się robi pieniądze (z abonamentu emerytów) Kto powinien oceniać i sądzić dziennikarzy.Bóg i historia?
    A co do sędziów to należy skończyć z wyborami samorządowymi jak w spóldzielni oraz zakazać zatrudniania członków najbliższej rodziny.To jest proste ale tego nikt nie zrobi!A swoją drogą to sędziowie i prokuratorzy to nasi rodacy- polacy, a nie członkowie innych nacji.
    Ocenę prawną orzeczeń sądów zostawmy forum byłych ubeków, psycholi i samozwańczych prawników.Oni czekają na sądy ludowe.

    Dobre 0

  9. les pisze:

    wymiar spr.to najgrozniejsza mafia w polsce.bez zrobienia w tej stajni augiasza reform nie powioda sie zadne reformy w polsce

    Dobre 0

  10. XXYYZZ pisze:

    Pani GORZYNSKA zapomniala, ze w USA jest system prezydencki.
    Ale dlaczego zapomina, lub ni chce pamietac o setkach skörumpowanych sedziach i prokuratorach na wet na najwyzszych
    stanowiskach?

    Dobre 0

  11. Maribor pisze:

    Kniecznie zawód sedziego uwieńczeniem kariery . To sprawi , że za stołami sędziowskimi zasiadać bedą ludzie z obszerną wiedzą i doswiadczeniem prawnym i społecznym . Obecnie orzekajacy ,głównie w pierwszej instancji to ludzie posiadający wyłącznie wiedzę teoretyczną . A tak a propos teorii to może do programu studiów wprowadzić także psychologię .
    I jeszcze jedno -konieczne nagrania rozpraw.
    Dziękuje p. BW za podjecie tematu

    Dobre 0

  12. kmicic pisze:

    @nyjack
    „Nie tylko w Polsce sa klopoty z sedziami. Dzisiaj CNN poinformowalo o aresztowaniu kilku sedziow w stanie Pennsylvania

    Sam sobie przeczysz „ARESZTOWANIU kilku sędziów” – wyobrażasz sobie w Polsce aresztowanie sędziego ???

    Dobre 0

  13. Sad powinien byc niezawisly ale nie nieomylny.Zly sedzia powinien odpowiadac za swoja prace….Tak jak wszyscy inni.Nietykalnosc tworzy niezdrowa kaste nietykalnych.
    A swoja droga to poki w Polsce nie zacznie sie prawdziwej walki z korupcja i mafijnoscia we WSZYSTKICH srodowiskach to malo sie zmieni.

    Dobre 0

  14. kruchy pisze:

    Czy zamiatanie pod dywan powstrzymuje chwilowo krecenie
    lodow ?

    Dobre 0

  15. Vilam pisze:

    Pan to jesteś człowiek Renesansu! Na wszystkim się Pan zna. Czy istnieje choćby jeden temat, na który nie miałby Pan nic do powiedzenia?

    Dobre 0

  16. gliwer pisze:

    Czemu Pan nic nie wspomniał o sędzim Kryże, który w stanie wojennym ferował wyroki wobec opozycjonistów, a za Kaczyńskiego został wiceministrem sprawiedliwości?? Nie pasował do Pańskiej koncepcji artykułu?? Ma Pan pretensje do SN, że nie chce karać sędziów?? A za co?? Wszak ten Pan też z tych, a jak awansował !!! I to w rządzie, który za rzecz podstawową uznał zlustrowanie wszystkich Polaków od Mieszka I począwszy !!! A kogo się nie da zlustrować, to chociażby podsłuchiwać !!! Może się coś znajdzie ???
    Pewne rzeczy muszą dojrzeć jak owoce w sadzie. Musi wymrzeć pokolenie sędziów z PRL (albo chociażby przejść na emeryturę). I musi się to stać naturalnie… Wbrew pozorom wystarczy 30-40 lat od 1989 roku.. jesteśmy więc w połowie drogi. Zgadzam się tutaj z większością opinii pani Krystyny Górzyńskiej, co do sposobu wyłaniania i mianowania sędziów, chociaż … „diabeł tkwi w szczegółach”… ale mysl jest słuszna…
    Pan Redaktorze jest natomiast, w gorącej wodzie kąpany… Polecam ponowne przestudiowanie historii PRL raz jeszcze (tak Pan z nią wszak walczył). W latach powojennych sędziów słusznych i własnych mianowało się szybko i na rozkaz. Co narobili?? Może Pan zapomniał…. I każde mieszanie polityków we władzach sądowniczych tak się kończyło, kończy i kończyć będzie. Natomiast ustawowe określenie czym jest immunitet sędziowski i na jakiej zasadzie może być cofnięty…. owszem – jak najbardziej. Sędzia bowiem nie jest ponad prawem.

    Dobre 0

  17. Alina Dyrcz pisze:

    Panie Bronislawie nie wierzę już w żadne rządy prawa ,tu nad Wisłą ,najważniejsze są znajomości ,bycie razem z tymi „słusznymi” .Słusznych i „fachowców” namaszcza Wyborcza i TVN jak się jest z nimi to nic mu nie grozi ,choćby byl najwiekszym nikczemnikiem (doktor .G.)albo zwykłym łapówkarzem (pani Sawicka).

    Dobre 0

  18. Michal 47 pisze:

    Ktos wyzej napisal, ze artykul jest trafny i realnie pokazuje wymiar
    sprawiedliwosci. Naprawde realnie to moglbym opisac go ja pokazujac przypadki tylko moich „autopsyjnych” z nim kontaktow.
    Wystarczy jeden, bo nie wymaga wdawania sie w szczegoly. Dedy
    kuje ten przyklad p. Sedziemu /z/Kaszub. Sad Okregowy w Wwie
    odmawia mi odszkodowania /powodztwo cywilne, wystepuję bez
    adwokata/, a Sad Apelacyjny na podstawie TYCH SAMYCH dowodow,
    ani jednego wiecej, przyznaje mi je,a kasacja zostaje oddalona to
    jak to swiadczy o profesjonalizmie sedziego w Sadzie Okregowym?
    Odpowiem p.Sedziemu z Kaszub : o profesjonalizmie nie swiadczy
    w ogole, bo nie ma on tu nic do rzeczy. Swiadczy o braku OBIEKTYWIZMU, bo sprawa byla z rodzaju tzw. oczywistych – obowiązek zaplaty odszkodowania zawarty byl w akcie notarialnym
    podpisanym przez pozwanego.
    Problemem polskiego wymiaru sprawiedliwosci nie jest brak profesjo
    nalizmu, lecz brak obiektywizmu, z domieszka cynizmu,bezdusznosci
    i bezwstydu! Z korupcja w tle.!

    Dobre 0

  19. poor pisze:

    życzę zdrowia Panu Bronisławowi, za aktualny, rzetelny przedmiot dyskusji („oni” przecież uwierzyli Międzynarodówce „sędziami wówczas będziem my” – tak śpiewali a niektórzy nadal nucą pod nosami takuju piesniju) i coś z tym fantem musi być zrobione, bo himera działa

    Dobre 0

  20. E-misjonarz pisze:

    Sędziowie takjak inni przedstawiciele ubekistanu wiedzą skąd wyrastaja im nogi, nie dziwi wiec takie a nie inne orzecznictwo w głośnych pseudopolitycznych procesach ostatnich lat,a bajki o niezawisłości należy odłożyc na lepsze czasy.

    Dobre 0

  21. Henryk D. pisze:

    Orzekanie w/g własnego sumienia ma sens, jeżeli ma się sumienie. Uważam, że z tym nasza Temida ma coraz więcej problemów. Myślę, że sędziami coraz więcej osób zostaje z przyczyn innych niż merytorycznych.

    Dobre 0

  22. Skazany pisze:

    Osobiści miałem w swoim życiu tylko raz styczność z procedurą karną w nadzwyczaj błahej sprawie. Ponieważ czynu przestępczego nie popełniłem do sądu na rozprawę prowadzoną w sadzie grodzkim w trybie uproszczonym poszedłem bez adwokata. Miałem przygotowane opinię profesora prawa karnego co do zaistniałego czynu. Jakież było moje zdziwienie a wspomnianego profesora również gdy sąd odrzuca wszystkie dowody świadczące o braku czynu zabronionego, mimo, że część z nich znajdowała się w aktach sprawy dołączone przez prokuratora. (o dołączeniu opinii nawet nie chciał słuchać i potraktował ten wniosek z agresją jako pouczanie sądu)
    Wszystkie moje wyjaśnienia były przerywane przez sędziego. Już pod koniec rozprawy sędzia nawet nie słuchał moich wypowiedzi zajmując się „grzebaniem” w protokole pisanym elektronicznie.
    Wyrok skazujący (grzywna) był dziesięciokrotnie wyższy niż proponował prokurator. Jeszcze większe zdziwienie wzbudził fakt, że w protokole znalazły się moje wypowiedzi, których na rozprawie nie było a usunięto wypowiedzi które miały miejsce. W takiej sytuacji odwołanie oczywiście nic nie dało. Gdyby w sądach nagrywano przebieg rozprawy i usługi adwokackie były dostępne nie byłbym obecnie tzw „przestępcą” Taki sąd bez ławników, obrońcy i bez utrwalenia rzeczywistego przebiegu rozprawy jest fikcją sprawiedliwości. Sędzia w porozumieniu z protokolantem decydują o losach człowieka. Każdemu radzę jeżeli do sądu to z adwokatem nawet za ostatni grosz. W polskim sądzie nie należy liczyć na sprawiedliwość.

    Dobre 0

  23. Klubokawiarnia pisze:

    Redaktor Bronisław zabrał się za sędziów. I dobrze, szkoda że ma tak krótką pamięć. Zabrakło mi w tym tekście dobrych przykładów, zwłaszcza jednego z niedalekiej przeszłości, gdy pewien sędzia, syn znanego komunistycznego sędziego piastował wysokie stanowisko w strukturach władzy. Ówczesny Minister Sprawiedliwości forsował awans tego sędziego (o niezbyt chlubnej przeszłości) do sądu apelacyjnego. Pikanterii wszystkiemu dodaje fakt, iż Pan sędzia to specjalista od prawa karnego, natomiast jego kolega minister chciał go wcisnąć do wydziału cywilnego. na szczęście tak nielubiany przez P. Redaktora samorząd sędziowski sprzeciwił się i z ciepłej posadki nici były.
    Teraz odniosę się do kilku kwestii poruszonych przez Panią Krystynę Górzyńską:
    „1/ Nominacje sędziowskie nie mogą pozostać w rękach samorządu sędziów. Obecna kompetencja Prezydenta jest czysto formalna i jeszcze kwestionowana przez korporację sędziowską. Sędziów, a przynajmniej SSO, SSA i SSN powinien powoływać parlament /lub prezydent za radą i zgodą Parlamentu/ po wnikliwej PUBLICZNEJ procedurze badania kandydatury”
    – co to znaczy publiczna procedura badania kandydatury ? kto miałby ją badać i w oparciu o jakie kryteria ? Kompetencja Prezydenta jest formalna, bo osoba piastująca obecnie to stanowisko już udowodniła, że nie można dać jej w tym zakresie zbytniej swobody. Nie sam fakt odmowy mianowania sędziów jest bulwersujący lecz to, że Pan Prezydent nie był łaskaw podać ŻADNEGO powodu swojej decyzji. Może kierował się względami estetycznymi, politycznymi lub jakimikolwiek innymi – tego nie sposób dociec.
    „ 3/ Należy wprowadzić procedurę impeachmentu sędziów i prokuratorów łamiących prawo – przez publicznie działającą Komisję parlamentarno-obywatelską. W żadnym przypadku nie może wejść w życie Ustawa uniezależniająca prokuraturę od jakiejkolwiek FAKTYCZNEJ kontroli społecznej, co proponował tandem profesorów Zoll – Ćwiąkalski.”
    - no tak, piekarz, nauczyciel i budowlaniec ocenią sędziego w ramach speckomisji. Dobry pomysł. Kierować się będą ludowym poczuciem sprawiedliwości, bo wiedzy co do ewentualnych uchybień sędziego to te osoby mieć nie będą.

    Dobre 0

  24. Piotr pisze:

    Wymiar sprawiedliwości w Polsce to w większości sędziowie skorumpowani, niekompetentni. uwikłani w donosicielstwo do SB i posłuszni tej zbrodniczej organizacji, W Polsce nie ma wymiaru sprawiedliwości. Jest organizacja działająca w imię interesów swojej grupy ludzi a przy okazji zajmującą się innymi sprawami np sądzeniem .

    Dobre 0

  25. JerzyFan pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze! Poruszył Pan niezwykle delikatny temat niezawisłości sędziów w Polsce. Niezawisłość sędziów związana jest silnie z przestrzeganiem etyki zawodowej oraz posiadaniem, czy nie posiadaniem honoru przez poszczególnych przedstawicieli tego specyficznego zawodu. Czy może być tak naprawdę niezawisły ktoś kto nie ma honoru? Niestety, honor wyparły takie pojęcia jak „realne spojrzenie na świat”, przyjęcie „postawy życiowej” czy wreszcie relatywizm moralny i rozstanie się z tzw. „naiwnością”. Czy obecnie jakiś polityk czuje się skompromitowany politycznie i sam odchodzi, bo np bezpośrednio stał za kimś niegodnym i skorumpowanym? Nigdy! Czy młodzi coś tutaj zmienią? Jaki będą mieli w tym interes? Nasz honor pozostał jedynie w słowach, nie będzie Niemiec pluł nam w twarz… co działa na mnie znacząco wymiotnie.

    Dobre 0

  26. nyjack pisze:

    Nie tylko w Polsce sa klopoty z sedziami. Dzisiaj CNN poinformowalo o aresztowaniu kilku sedziow w stanie Pennsylvania
    za przyjmowanie lapowek (ok. $2.5 mln) za bezpodstawne skazywania mlodocianych przestepcow na kary wieloletniego wiezienia. Oskarzenia czesto dotyczyly spraw o kradzierz papierosow, kol rowerowych i innych spraw malego „kalibru”. Lapowkodawcy, to prywatne wiezienia, ktorym glownie chodzilo o „odpowiednia ilosc osadzonych” by otrzymac federalne lub stanowe subwencje. Wiem ze malo ma to wspolnego z sytacja w Polsce opisywana przez forumowiczow, ale …nie tylko u was w Polsce tak zle.

    Dobre 0

  27. Rafal Ryszard pisze:

    „Jeden po uwolnieniu zamordował szwagierkę i jej partnera, którzy nie podali mu miejsca ukrywania się żony. Drugi spełnił uprzednią groźbę i zabił małżonke”
    - jakby pozostali przy zyciu krewni ofiar skrecili karki psycholom, to by sie to nazywalo „terroryzm”.
    A dwa wieki temu tak powstala silna Ameryka… Za czasow mojej mlodosci wszystkim podobaly sie westerny, gdzie szwarz charakter dostawal sie do piachu przy pomocy obywateli, nie czekajac na szeryfa czy sedziego…
    Cywilizacja bialego czlowieka ginie.

    Dobre 0

  28. Sauelios pisze:

    Najparszywsi sędziowie peerelowscy – mordercy w togach – śpią spokojnie, bo według ich kolegów z Sądu Najwyższego nie istnieje takie zwierzę w przyrodzie jak morderstwo sądowe, czyli umyślne skazanie niewinnego na śmierć z powodów politycznych mimo braku dowodów. Ci ludzie wykształcili tabuny późniejszych „prawników”, a ci kształcą obecnych. Badziewna nauka badziewnego prawa przepływa z pokolenia na pokolenie. A że sędziowie wypuścili z aresztu psychopatów, a ci popełnili kolejne czyny zabronione? Ha, „to nie my zabiliśmy”, odpowiedzą sędziowie.

    Dobre 0

  29. Clement pisze:

    Mlody sedzia to nieporozumienie. Mamy chyba najgorszych sedziow na swiecie, dlatego, ze szkolimy ich za lawami sedziowskimi. Nabieraja tam nawykow, mysla schematycznie i… bronia swojej kasty.
    Nominacja sedziwska powinna byc uwienczenie dlugoletniej, nienagannej kariery prawniczej. U nas jest to proces przypominajacy zdobywanie uprawnien mistrzowskich, jak w zawodzach hydraulika lub mechanika; troche stazu, troche nauki i …wyzwolenie na mistrza-asesora. Najwazniejsze cechy dobrego jurora to charakter, wszechstrone doswiadczenie zyciowe i stabilizacja socjalna.W naszym systemie gdzie „sedziowie” sa takze prokuratorami i awokatami, assesor nie zdobedzie tych przymiotow orzekajac drobne sprawy i imozolnie wspinajac sie od nizszej do wyzszej jurysdykcji. Dlatego dla tej kasty „niezawislosc” to cel sam w sobie; taki atrybut zawodowy bez ktorego sedzia „z tasmy” bylby tylko zwyklym „pencil pusher”, urzednikiem sadu. Dlatego ci ludzie nie maja zadnego prestizu, ani u „wladzy”, ani w spoleczenstwie.
    Przykre, ale niezawisle prawdziwe.
    Tyle powinnismy zmienic. Czy wystarczy czasu?

    Dobre 0

  30. gajowy bronek pisze:

    Pani Krystyna Górzyńska z wypiekami na twarzy pisze jak to w Ameryce nawet prezydenta można usunąć z posady, jak trzeba, nie mówiąc o prostych sędziach.
    Interesowało by mnie ile prezydentów i sedziów usunięto w USA z urzędu, przez ostatnie sto lat, na mocy tych pięknie brzmiących ustaw?

    Dobre 0

  31. grzeg pisze:

    Myślę, że niektórzy pod nazwą niezawisłości próbują pomieścić zbyt wiele różnych treści. Gdyby było tak, że o wyrokach sądów się nie dyskutuje, moglibyśmy podarować sobie i jawność rozpraw. Bo po co, jeśli sąd jest nieomylny?

    To jak z każdym ludzkim urządzeniem. Zbytnia mitologizacja stwarza różne niebezpieczeństwa. System wymiaru sprawiedliwości wymaga wypośrodkowania różnych, sprzecznych ze sobą wartości, by niezależność mogla się realizować najpełniej. Przejrzystość i możliwość krytyki sprzyjają poprawie rozwiązań.

    Kontrola społeczna jest potrzebna i w pewnym sensie sprzyja niezawisłości sędziów. O wyrokach należy dyskutować, tylko niech ta dyskusja będzie na odpowiednim poziomie. Tak jest wszędzie. Krytyka akademicka może zmienić precedens. O wyrokach sądów należy dyskutować.

    Z tymi aresztami faktycznie jest jakiś problem systemowy, związany z praktycznym funkcjonowaniem dyżurów aresztowych. Nie znam się na prawie karnym, ale ktoś powinien przemyśleć rozwiązania, które mamy.

    Dobre 0

  32. Krzysztof pisze:

    Największe przestępstow inteligentów z opcji Mazowieckiego, to niedoprowadzenie do rzeczywistej lustracji środowiska siędziowskiego i prokuratorskiego po 1989 roku. Autorytety moralne robią wodę z mózgu „średnio” orientującemu się w prawie społeczeństwu. W większości sędziowie i prokuratorzy wykorzystywani są do rozgrywek politycznych. W tej procedurze są bezkarni. Jeżeli będzie taka wola polityczna zrobienia porządku w palestrze jak jest do chwili obecnej to nic się nie zmieni – a sędziowie nie będą ostro karani za jawne, karygodne błędy jakie popełniają.

    Dobre 0

  33. fritz pisze:

    Bardzo dobry tekst.

    Konieczna jest zmiana konstytucji. Ta zmiane moze przeprowadzic jedna partia PiS. Innej nie ma.

    A wiec, jezeli ktos chce zmiany tej patologicznej sytuacji musi wszystko zrobic, zeby PiS wygrala wybory wiekszoscia konstytucyjna.

    Dobre 0

  34. antypostkomuch pisze:

    Trafny, słuszny a przede wszystkim REALNIE oddający polski wymiar sprawiedliwości artykuł.
    Pozdrowienia Panie Bronku.

    Dobre 0

  35. sędzia(z)Kaszub pisze:

    Bić sędziów i patrzeć, czy równo puchną!!!
    Proponuję nominować na stanowiska sędziowskie ludzi posiadających certyfikat dyplomowanego jasnowidza, żeby wydając decyzję, wiedzieli, że gość powinien za kradzież komórki dostać dożywocie, bo za 5 lat, w pierwszy dzień wiosny o godz. 10.15 w Opolu, przy ul. Wiosennej 17 m. 98 zabije bagnetem wz. 1924 byłą i do tego drugą teściową swojego najlepszego przyjaciela Kazika M. z Rolbika nad Zbrzycą.
    A poważnie rzecz ujmując – my, sędziowie, nie jesteśmy świętymi krowami. Jeśli decyzja była błędna (tzn. nie była w żaden racjonalny sposób uzasadniona i nie mieściła się w ramach tzw. uznania sędziowskiego, które też ma swoje granice), sędzia-wizytator sprawę potraktuje odpowiednio i niech nikogo o to głowa nie boli. Nawet ocena Wybitnego Dziennikarza post factum, z perspektywy tego, co się stało później, to standart porównywalny z wróżeniem z fusów… proszę wybaczyć, ale nie róbmy ludziom wody z mózgu.
    Na przyszłość proponuję zapoznać się z aktami (a przynajmniej sprawdzonymi faktami) sprawy, czytać więcej przepisów i literatury fachowej. Pisząc tekst w tak opiniotwórczej gazecie, trzeba być do rozmowy przygotowanym.
    Z życzeniami jeszcze większego profesjonalizmu

    Dobre 0

  36. rabor pisze:

    A może rozwiązaniem byłaby KONKURENCJA KORPORACJI ?

    Poza oczywistą czystką dekomunizayjną, I mean.

    Dobre 0

  37. nowy pisze:

    Jestem mlodym pracownikiem w zakladzie. Nie mam zadnych szans na wprowadzenie jakichkolwiek zmian w naszym zespole, nawet takich najmniejszych!! Tak samo jest wszedzie tam, gdzie nowy pracownik zastaje stare uklady. A korporacje prawnicze? Absolutnie nie do ruszenia.

    Dobre 0

  38. Piłsudczyk pisze:

    Sprawa rozwodowa w Sądzie Okręgowym w Kielcach w listopadzie 2008 roku. Ogromny gmach świeżo wyremontowany tak z zwnątrz jak i w środku. Jest bardzo stylowo i kosztownie. Remont musiał pochłonąć ogromne środki. Dziwnym przypadkiem (?) zapomniano np. o niepełnosprawnych interesantach czyli nie ma ani podjazdu dla wózków ani windy ale kto by tam troszczył się o motłoch.
    Wchodzimy na salę rozpraw wezwani przez megafon. Obecny jest pozwany jak i powódka oraz czworo świadków – wszyscy w wieku ok. 40/50 lat. Za stołem siedzi około 30-letna pani sędzia orzaz dwie ławniczki i protokolantaka. Jeden ze świadkówpo wejściu usiłuje usiąść (52 letni korpulentny inżynier)
    - Gdzie!!! Przyszliście do sądu a nie na posiedzenie – zdecydowanym głosem rzuciła pani sędzia
    Facet poderwał sie na nogi jak oparzony.
    Po wstąpnych formalnościach pozwany zapytał czy może zamknąć okno bo ma niedosłuch lewego ucha i niesłyszy dobrze co sie mówi.
    Nie! – powiedziała sędzia. Po czym każdemu zeznającemu nakazywała mówić głośno i wyraźnie bo pozwany jest „trochę głuchy”.
    Przez cały przebieg rozprawy sędzia poganiała zeznających (no proszę mówić, no proszę mówić), nie pozwalając na najmniejsze choćby zastanawianie się. Traktowała wszystkich na sali z wyraźną wyższością i pogardą.
    Po rozprawie zapytałem stojącego na dole policjanta czy jest tu bufet bo chciałem napić się herbaty – przyjechałem z innego miasta.
    - bufet owszem jest ale tylko dla adwokatów sędziów i prokuratorów.
    - ale ja chce zpałacić czy to komercyjny bufet?
    Tak tam sie płaci ale ja pana nie wpuszczę, no chyba, że pan jest prawnikiem. Niech pana idzie na miasto.
    Ci, którzy nie zetkneli się z tzw wymaiarem sprawiedliwości w Polsce nie mają pojęcia jak jest to nieudolny, niekompetentny i wrogi człowiekowi system. Sędziowie ze swą nietykalnością są jądrem zepsucia i zgnilizny systemu prawnego w Polsce (przepraszam nieliczne chwalebne wyjątki – wierzę że takie są, choć ja nie spotkałem)

    Dobre 0

  39. andrzej2000 pisze:

    Kultury i poczucia odpowiedzialności nie da się zadekretować. W Polsce musi pójść jakiś przykład z góry, który pozwoli zaktywizować się ludziom uczciwym i z poczuciem odpowiedzialności.

    Dobre 0

  40. Jedyna nadzieja w kryzysie.Na podstawie kłótni elit partyjnych PiS kontra Platforma widać raczej, że będzie się pogłębiał. Wówczas rozżalone bydło wyborcze zacznie wierzgać z rozpaczy i dojdzie wówczas do zmiany konstytucji i powstanie społeczeństwo obywatelskie, które zacznie samo decydować kto personalnie ma sprawować władzę nie zaś elity partyjne. A propos: historia minionych cywilizacji znała już chyba przypadek, że największą władzę w państwie mieli sędziowie; tak jak u nas. Elity partyjne zmieniają się ale sędziowie stale są ci sami i lepiej im nie narażać się.

    Dobre 0

  41. KS1 pisze:

    Mam aktualnie sprawę w sądzie. „Przypadek” doskonale wpisujący się w treść artykułu i wielu komentarzy, DOBITNY przykład służebności prokuratury wobec sprawców. Ludzie, którzy powinni stawać w obronie sprawiedliwości, stają w obronie przestępczości, w sposób zorganizowany i czują się bezkarni. Realizują zlecenia przestępców.

    Dobre 0

  42. KS pisze:

    W minionym roku w jednej sprawie miałem w jednej sprawie dwa wyroki w iście wałęsowskiej mentalności :za a nawet i przeciw.Byłem u mądrych sędziów/mam55 lat i troszkę w życiu widziałem/którzy wmawiali mi ,że sędziowie to mądrzy ludzie a tylko ja jestem nierostropny i nie rozumiem sedna sprawy,ale ja po tym wszystkim myślę,że polscy sędziowie nie są niezawiśli i dla nich ,jak i dla polskiej grandy politycznej liczą się stanowiska/nawet po trupach/i słynna maksyma „kasa misiu ,kasa”,a tak dla przypomnienia,proszę podać ilu sędziów wydawało w stanie wojennym wyroki niezgodne z prawem i konstytucją a ilu został0o zweryfikowanych.

    Dobre 0

  43. nerwowy pisze:

    A ja napisze tylko, ze nic sie nie zmieni, jesli do wladzy nie dojda sily, ktore beda chcialy rzeczywistych zmian i beda mialy w parlamencie odpowiednia do zmiany konstytucji liczbe poslow. Szanse na to sa wiec marne. Ale zawsze istnieje czysto hipotetycznie taka mozliwosc. Heh.

    Dobre 0

  44. tm pisze:

    Wiara, że korporacja sędziowska sama sobie będzie sprawiedliwym sędzią jest równie sensowana jak wiara, że przestępcy sami będą przychodzić do więzień z prośbą o cele na 10 lat. Nie widać żadnych skutecznych mechanizmów oczyszczania zarówno tej jak i innych zamkniętych korporacji. Wniosek może być tylko jeden. Patologie w polskich sądach będą się powiększać i utrwalać. Tym bardziej, że w innych dziedzinach nie jest lepiej. I jest to stan chroniczny, na pewno na dziesiątki lat…

    Dobre 0

  45. rudi pisze:

    w RFN sedzia wydal wyrok w zawiasach wobec osoby, ktora zwabila poprzez interent zadnego mocnych wrazen delikwenta, zabila go a nastepnie upiekla i czesciowo spozyla. W Anglii skazano na 2 lata zakazu odwiedzin ulubionej najpy starego dementa, ktory zabil swoja zone poniewaz ta zabraniala mu chodzic wlasnie do tej knajpy. Inny sedzia w Szkocji bodaj skazal na 3 lata wiezienia bez zawieszenia kochajacego inaczej goscia, ktory notorycznie kochal sie ze swoja kobyla (nie swoja zona – zona wlasnego konia) pod zarzutem jakoby wykorzystywal seksulanie kobyle wbrew woli. A przeciez jak te wole kobyly sedzia okresli? Wszak gdyby ja draznil konskie, tfu, ludzie zaloty wlodarza mogla go po prostu kopnac, a ta nic. Wiec czy to bylo wykorzystywanie? seksualne konia ?
    Chby zostane sadyta-psychopata o kryminogennych skolonnosciach. Bede mial murowana pewnosc, ze mi sie upiecze, w razie co.
    I to w calej Europie, zdaje sie, krazy ten duch debilizmu jurysprudencji

    Dobre 0

  46. GAMA pisze:

    Uważam, że dożywotne mianowanie sędziego i to w jednym miejscu (mieście) jest bardzo niedobrym zwyczajem.

    Jest to bardzo dobra droga do demoralizacji (nawet porządny człowiek po pewnym czasie będzie się czuł prawie jak bóg) i korupcji.

    Drugim korupcjogennym czynnikiem jest fakt, że sędziowie zarabiają mało w stosunku do adwokatów, których stawki są naogół brane z księżyca. A sędziowie i adwokaci to system naczyń połączonych.

    Trzecim czynnikiem który ma wpływ na jakość sądów, to protokołowanie. Trudno sobie wyobrazić, że protokolantka będzie się sprzeciwiała ingerencji sędziego, a przecież protokoły są zapisywane w pamięci komputera, którą bardzo wygodnie jest zmienić. Sprawy powinny być nagrywane, jak to proponowano.

    W trakcie rozprawy w których uczestniczyłem bez adwokata, byłem wielokrotnie nagabywany (przez p. sędzinę) abym wziął do sprawy adwokata. Byłem tez traktowany w sposób bardzo nieuprzejmy (bardzo delikatnie mówiąc) w przeciwieństwie do adwokata strony przeciwnej.
    Oczywiście nie wziąłem adwokata, ponieważ koszty adwokackie przekroczyły by wielokrotnie wartość sprawy. I mam wrażenie, że dlatego sprawę przegrałem.
    Treść uzasadnienia wyroku była taka bezsensowna, że sam się wstydzę za wymiar sprawiedliwości.
    Moje doświadczenia wynikają z mojej styczności z Sądem dla Krakowa Podgórza.
    Osobiście mam bardzo małe nadzieje, że w polskim sądownictwie coś zmieni sie na lepsze.

    Dobre 0

  47. Grzegorz Skręt pisze:

    NIc dodać, nic ująć. Pozdrawiam

    Dobre 0

  48. Stanisław pisze:

    A w czyim imieniu sędziowie wydają wyroki tego odpowiedzialność . Problem nie w sędziach. Najważniejszy dlaczego w społeczeństwie wyznaniowycm jest taki wysoki poziom przestępczości. Czy 10 przykazań nie wystarczy i Sąd Ostateczny ? Dlaczego świeccy ingerują z miernym rezultatem w boskie zrządzenie świata doczesnego ? Sędzia jest tylko człowiekiem rzekł pewien biskup. Czy tu jest przyczyna marności świata ludzkiego ? Niedoskonalego od zarania ? A może nie nam wystawiać cenzurki grzesznikom bo co ma wisieć nie utonie. Tak sobie myślę .

    Dobre 0

  49. Andrzej pisze:

    Panie Redaktorze
    Opisane przez Pana zjawisko dotyczy wszystkich tzw. „korporacji „. Mamy najlepszych lekarzy( nieomylnych ) , prokuratorów , sędziów , notariuszy , rewidentów biegłych itd..Sędziowie to ludzie zaufania publicznego , posiadający immunitet , właściwie nietykalni – popełniają błędy, które w konsekwencji powodują utratę życia niewinnych ludzi. Może trzeba podawać ich nazwiska , zdjęcia , adresy . Niech przestaną być anonimowi dla nas , niech się zaczną wstydzić , niech wstydzą się ich szefowie , a może minister Czuma ?
    Pozdrowienia

    Dobre 0

  50. Krystyna Górzyńska pisze:

    Oczywiście, że niezawisłość sędziów nie powinna być celem samym w sobie.

    Osobiście jestem zwolennikiem następujących zmian w Konstytucji:

    1/ Sędziowie są mianowani przez Prezydenta za radą i zgodą Parlamentu.

    2/ Wprowadza się wybory powszechne na stanowiska szefów prokuratur wszystkich szczebli.

    3/ Sędziowie i prokuratorzy pozostają na swoim urzędzie dopóki sprawują go nienagannie.

    4/ Sędzia i prokurator zostaje usunięty z urzędu w razie postawienia przez Parlament w stan oskarżenia i skazania za sprzeniewierzenie się zasadzie niezawisłości lub inne przestępstwo albo ciężkie przewinienie.

    Na tle ostatniej zmiany na stanowisku Ministra Sprawiedliwości warto zauważyć, że nie ma w Polsce takiego „szeryfa”, który byłby w stanie samotnie uporządkować zły stan organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

    Są w Polsce sędziowie i prokuratorzy niezawiśli, podlegający tylko ustawom, godnie sprawujący urząd. Przestrzegający prawa. Dający gwarancję bezstronności w stosunku do uczestników postępowania.

    Zgoła inaczej przedstawia się sytuacja, gdy analizą objąć prokuraturę i wymiar sprawiedliwości w całości.

    Środowisko prokuratorów i sędziów wymknęło się spod kontroli. Ministerstwo Sprawiedliwości, KRS, Biuro RPO oraz prezesi Sądów i szefowie prokuratur nie reagują na nadużycia, a często je aktywnie tuszują, a nawet – wydaje się – wcale nie tak rzadko w nich uczestniczą.

    Co trzeba zatem zrobić? Sięgnąć do zmian ustawodawczych. Co najmniej wprowadzić następujące zmiany:

    1/ Nominacje sędziowskie nie mogą pozostać w rękach samorządu sędziów. Obecna kompetencja Prezydenta jest czysto formalna i jeszcze kwestionowana przez korporację sędziowską. Sędziów, a przynajmniej SSO, SSA i SSN powinien powoływać parlament /lub prezydent za radą i zgodą Parlamentu/ po wnikliwej PUBLICZNEJ procedurze badania kandydatury.

    2/ Prokuratorzy funkcyjni winni być powoływani w drodze wyborów.

    3/ Należy wprowadzić procedurę impeachmentu sędziów i prokuratorów łamiących prawo – przez publicznie działającą Komisję parlamentarno-obywatelską. W żadnym przypadku nie może wejść w życie Ustawa uniezależniająca prokuraturę od jakiejkolwiek FAKTYCZNEJ kontroli społecznej, co proponował tandem profesorów Zoll – Ćwiąkalski.

    Zmiany, na które wskazuję, mają charakter ustrojowy. Są one jednak konieczne, gdyż nie może być tak, aby w konsekwencji błędnych lub stronniczych prokuratorskich i sądowych decyzji tysiące niewinnych ludzi /Sumlińscy, Kluskowie, Olewnicy i inni nieznani szerokiej opinii publicznej/ traciło wolność, firmy, majątki, dobre imię, zdrowie, etc.

    Polskie prawo procesowe nie jest doskonałe, ale nawet to prawo, gdyby było przestrzegane, uniemożliwiałoby „pomyłki” prokuratorskie i sądowe. Bowiem polskim podstawowym problemem jest nieomal całkowita bezkarność prokuratorów i sędziów. Oni nie muszą przestrzegać prawa procesowego, bo za błędy lub stronniczość w praktyce nie odpowiadają.

    Polski ustrój organów ochrony prawnej jest fatalny. Sędziowie i prokuratorzy zapewnili sobie prawo do tego, że społeczeństwo nie ma nad nimi żadnej kontroli. Samorządy prokuratorski i sądowy wskazują kandydatów na prokuratorów i sędziów. KRS praktycznie sędziów powołuje /kompetencja prezydenta jest w tym zakresie nieomal formalna/. Oba samorządy prowadzą sądy dyscyplinarne i bez ich zgody nie można pozbawić prawa do pełnienia funkcji żadnego prokuratora, ani sędziego. Choćby wszyscy wokół wiedzieli, że jest „czarną owcą”.

    Ten system jest chory. W ugruntowanych demokracjach nominacje oraz impeachment sędziów i prokuratorów nie jest powierzany ich samorządom. Sędziów mianuje najczęściej władza ustawodawcza po rzetelnej publicznej procedurze „prześwietlenia” kandydata.

    W USA sędziowie federalni są powoływani przez prezydenta za radą i zgodą senatu, a sędziowie stanowi są wybierani w powszechnych wyborach stanowych. Podobnie – w trybie powszechnych wyborów – są powoływani prokuratorzy. Odwoływanie niegodnych pełnienia funkcji funkcjonariuszy publicznych odbywa się poprzez publicznie prowadzoną procedurę impeachmentu.

    Konstytucja Stanów Zjednoczonych stanowi:

    „/Prezydent/ Wyznacza, a za radą i zgodą Senatu mianuje ambasadorów, innych pełnomocnych przedstawicieli i konsulów, sędziów Sądu Najwyższego oraz wszystkich innych funkcjonariuszy Stanów Zjednoczonych na urzędy utworzone ustawą, chyba że konstytucja przewiduje inny tryb obsadzania ich”

    „Sędziowie zarówno Sądu Najwyższego, jak i niższych sądów pozostają na swym urzędzie, dopóki sprawują go nienagannie”

    „Prezydent, wiceprezydent i każdy funkcjonariusz cywilny Stanów Zjednoczonych zostaje usunięty z urzędu w razie postawienia przez Izbę Reprezentantów w stan oskarżenia i skazania za zdradę, przekupstwo lub inne ciężkie przestępstwa albo przewinienia”.

    My byliśmy tak naiwni, że daliśmy sobie „wcisnąć” koncepcję niektórych profesorów prawa, że społeczeństwu nic do tego, kto jest sędzią i prokuratorem. Że profesjonaliści najlepiej zadbają o fachowość i zasady. I dlatego mamy, tak jak mamy.

    Zmiana pozycji ustrojowej sędziów w Polsce nie jest łatwa. Trzeba byłoby zmienić uregulowania Rozdziału VIII w Konstytucji, który określa zarówno sposób powoływania sędziów, jak i jednoznacznie określa tryb, w którym nastąpić może złożenie sędziego z urzędu. Obie te kompetencje są w rękach samorządu sędziowskiego.

    Na szczęście prokuratura nie ma umocowania konstytucyjnego. Jest zatem możliwe wprowadzenie ustawą nowego trybu pozbawiania funkcji niegodnych prokuratorów w drodze publicznej procedury realizowanej przez stałą komisję parlamentarno-obywatelską. Amerykanie mogą, a my nie?

    Moim zdaniem nie ma też przeszkód do wprowadzenia wyborów powszechnych na stanowiska prokuratorów funkcyjnych /okręgowych, apelacyjnych, krajowego lub generalnego/.

    Społeczeństwo musi odzyskać kontrolę nad funkcjonowaniem prokuratury. Przecież prokuratorzy śmieją się pokrzywdzonym w twarz. Mogą każdego załatwić. Posłowie mogą do nich pisać interwencje bez żadnych skutków praktycznych.

    Tak wygląda w polskiej praktyce zasada równoważenia władz.

    Tandem profesorów Ćwiąkalski-Zoll twierdził, że dla „zdrowia” prokuratury należy jeszcze dodać prokuratorom kompetencji władczych, zamiast ująć. Bo rzekomo jedynym zagrożeniem dla właściwego funkcjonowania Prokuratury jest minister.

    Obudźmy się w końcu. Żaden szeryf /były minister Z. Ziobro, nowy minister A. Czuma/ nie pomoże na chorą sytuację w polskiej prokuraturze. Odwołania nie mogą należeć do samorządu prokuratorskiego. Nominacje prokuratorów funkcyjnych także. Byłoby lepiej, gdyby nie należały też do Ministra Sprawiedliwości. Prokuratura nie może być państwem w państwie. Zbyt często do dyspozycji służb i „różnych” uprzywilejowanych funkcjonariuszy, biznesmenów i kolegów.

    Dlatego potrzebni nam są kompetentni, uczciwi i oddani społeczeństwu posłowie. A być może w pierwszej kolejności zmiana ordynacji wyborczej. Aby zaistniała możliwość wyboru posłów, którzy będą chcieli zmienić pozycję ustrojową trzeciej władzy.

    Tylko tyle i aż tyle. Inaczej będzie coraz straszniej.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.