Prezes i jego drużyna

Kongres PiS, który odbędzie się w najbliższy weekend, ma zmienić wizerunek tego ugrupowania. Czy będzie to zmiana wyłącznie wizerunkowa, czy rozpocznie się proces przemiany PiS i dostosowania go do nowej rzeczywistości naszego kraju?

Sprawa ta powinna interesować nie tylko członków i potencjalnych wyborców partii Jarosława Kaczyńskiego, ale wszystkich, gdyż wbrew nadziejom i lękom, to PiS jest dziś w Polsce jedyną poważną opozycją i nic nie wskazuje na to, aby w dającej się przewidzieć przyszłości mógł być zastąpiony przez kogoś innego. Tak samo jak trudno wyobrazić sobie, aby w perspektywie kilku lat (a więc jedynej, jaką da się w polityce z grubsza przewidzieć) partia ta zmieniła lidera.

Przeczytaj cały tekst

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(52) Komentarzy do “Prezes i jego drużyna”

    -
  1. Andrzej Mnich pisze:

    Panie Redaktorze! W swojej analizie lawiruje Pan wokół podstawowego problemu. Kluczy Pan dookoła i zdaje się czasami, że już Pan ma na końcu języka, ale boi się Pan powiedzieć wprost, nazwać rzecz po imieniu. Cały czas o tym Pan pisze i nawet tytuł Pan nadał dokładnie określający problem. Tyle, że ten tytuł ma charakter eufemistyczny.
    Wystarczy powiedzieć wprost – PiS i Jarosław Kaczyński to są ciała tożsame. Mówimy partia – a w domyśle Jarosław Kaczyński, mówimy Jarosław Kaczyński, a w domyśle PiS. Dzisiaj to samo co Pan zrobił Waldemar Kuczyński. Tylko on wyartykułówał sprawę wprost, przeanalizował status PiS i faktyczną relację partii i Jarosława Kaczyńskiego. Wykazał, że jest to partia autorytarna, wodzowska i wskazał, jakie stanowi ona zagrożenie dla demokracji. Kuczyński moim zdaniem pomylił się tylko co do jednego. Stwierdził bowiem, że miejsce dla PiS w polskiej przestrzeni politycznej jest, bo istniej grupa ludzi, którym odpowiada polityczna wizja PiS. Jednocześnie zasugerował, że wyborcy PiS również nie godzą się na brak demokracji wewnątrzpartyjnej i utożsamianie partii z Jarosławem Kaczyńskim, w odróżnieniu od członków PiS, którzy dobrowolnie się na taki model partii godzą. Myślę, że tu Kuczyński się pomylił. Moim zdaniem wyborcom i sympatykom PiS system zamordystyczny odpowiada. Zamordyzm jest bowiem spójną częścią ideologii PiSu, której oczekują ich symptycy. Przestępców do pierdla, gejów pozamykać, dzieciaki w mundurki, jednym słowem wyczekiwany Ordnung. Ponieważ każdym rynkiem rządzą prawa popytu i podaży i na rynku politycznym jest popyt na zamordyzm, toteż zawsze znajdzie się ktoś, kto wypełni rynkową niszę. Dziś wypełnia ją PiS, a skoro tak, to diagnoza Jarosław Kaczyński to PiS i PiS to Jarosław Kaczyński musi być trafna. Nie pomogą tu ani krytyki przeciwników (Kuczyński), ani krytyki zwolenników (Wilstein, Dorn). Amen.

    Dobre 0

  2. Jot pisze:

    Wolalbym poczytac tekst o politykach, ktorzy mogliby stworzyc partie alternatywna do PO i PiS.

    Chyba nie mamy juz PZPR, ktora miala rzadzic na wiecznosc?

    Dobre 0

  3. trzezwy pisze:

    Prezes i jego klamstwa (ciekaw jestem czy sie wyspowiadal?)

    1. Nie będę premierem gdy mój brat będzie prezydentem
    2. Nie będzie koalicji z Samoobroną.
    3. Nie zmienia się ordynacji wyborczej przed wyborami
    4. Nie podniesiemy akcyzy na paliwo.
    5. Trzy miliony mieszkań
    6. Niższe podatki
    7. Tanie państwo i redukcja administracji
    8. Marcinkiewicz – premier na całą kadencję.
    9. Afera bilboardowa.
    10. Chcemy koalicji z PO.
    11. PO jest w koalicji z SLD.
    12. Nie bedzie TKMu.
    13. „Moja teczka jest sfałszowana”.
    14. W rządzie nie będzie przestępców!
    15. Byli szefowie dyplomacji byli na usługach KGB.
    16. Wycofamy wojsko polskie z Iraku.
    17. Kler nie ma wpływu na politykę PiS
    18. Prowadzimy politykę zagraniczną dla dobra Polski.
    19. Obniżymy ZUS.

    Dobre 0

  4. Wlod pisze:

    Red. Wildstein pisze:
    „… PiS jest dziś w Polsce jedyną poważną opozycją … „.

    Pod względem siły politycznej tak, pod względem programowym, jak dotąd na pewno nie. Czy po Kongresie coś się istotnie zmieni? Jeśli program PiS opracował Jarosław Kaczyński przy pomocy swoich dotychczasowych doradców, to będzie jak dotychczas: dużo ostrych słów i niewyważonych pomysłów.

    Dobre 0

  5. Gosc pisze:

    Pozdrowienia panu, redaktorze (uwagi moje prosze zachowac dla redakcji, jesli beda mialy zastosowanie, prosze sie nimi podzielic z zainteresowanymi osobami)
    Przechodze od razu do meritum sprawy, uwazajac artykul za podstawe do dyskusji I argumenty w nim przedstawione jako sluszne. Ocena osoby p. prezesa Kaczynskiego : 1. Najlepsze z mojej strony porownanie w przypadku typu osobowosci to porownanie z osoba Romana Dmowskiego, pomimo, jak sadze braku akceptacji linii politycznej ND przez p. Kaczynskiego, bardziej jednak chodzi o ocene sposobu dzialania, o wskazanie tych punktow, ktore wymagaja zastanowienia. Obaj ci politycy, majac wybitna inteligencje, wiedze i morale nie porwali za soba tzw. “tlumow”, znajdujac swoj obszar dzialania w zaciszu gabinetu, konferencji itp, reprezentujac tym samym typ politykow – intelektualistow w dobrym tego slowa znaczeniu. O ile w zetknieciu sie z kregiem dyskutantow, majacych wysoki stopien wyrobienia politycznego, osobowosc taka natychmiast staje sie rozpoznawalna, o tyle majac przed soba tzw. tlum intelekt, wiedza itd. nie sa tymi czynnikami, ktore najbardziej, natychmiast, oddzialowywuja na otoczenie. Trzeba wiec ten problem albo uznac za nieistniejacy, albo tez probowac go rozwiazac. Rozwiazanie problemu to praca indywidualna zainteresowanego, ale tez zespolowa, z ktorych to zespolowa zdaje sie mi byc bardziej odpowiednia, tzn mogaca przyniesc wieksze efekty spoleczne. W czym rzecz? Odwrocenie relacji przywodca -> tlumu na relacje tlum -> przywodca. Jest to operacja trudna, zmudna, wymagajaca wiecej pracy, ale efekty jej sa pewne. Praktycznie najlepszym sposobem powinien stac sie na to program PiSu. 2. Program PiSu i jego upowszechnienie, z nalozonymi przedzialami czasowymi i przestrzennymi – a. Zainicjowanie na kongresie w postaci glownych linii programowych b. Realizacja posrednia – uczestnictwo czlonkow kongresu w omowieniu zrebow programu c. Realizacja posrednia – omowienie zrebow programu poprzez reprezentantow kongresu w terenie, na zebraniach partyjnych, do przemyslenian czy juz na tym etapie zaproszac czy tez probowac zapraszac osoby formalnie nie zwiazane z PiSem, ale zyczliwe temu kierunkowi, czy tez przemianom, proponowanym przez te partie 3. Zainicjowanie dyskusji publicznej, zarowno na terenie Polski, jak i w zagranica, w kregach polonijnych – forma bezstronna, zwornikiem powinno byc pismo bezstronne, mysle tu o “Rzeczpospolitej”, sposobem rozprzestrzeniania sie ideii (bo to idea musi byc nosnikiem) ruch spoleczny, powtarzam ruch spoleczny a nie partia. Dlatego zaproponowalem Waszej redakcji zastanowienie sie na powaznie na zorganizowaniu ruch spolecznego o wyraznym wydzwieku republikanskim (panstwowotworczym), tak aby nie powodowac kolizji swiatopogladowych (glownie religia), a jednoczesnie pozwalajacych skupic sie na najwazniejszym zadaniu, to jest budowaniu Polski Niepodleglej (sadze ze nie potrzebuje tlumaczyc, co sie kryje za tym terminem) , wokol “Rzeczpospolitej”, i to niezaleznie od kraju, czy miejsca zamieszkania uczestnikow. Wrecz przeciwnie, nalezy starac sie aby ruch ten nabral “miedzynarodowego” wymiaru, tzn, aby wciagnac w ten ruch Polonie. W Polsce, ale tez za granica, oparciem dodatkowym moga byc dla rozprzestrzeniania sie idei tego ruchu np. parafie, przychylnie ustosunkowane do potrzeby przemian spoleczno-gospodarczych. Wydaje sie, ze wobec marazmu spoleczenstwa polskiego taki ruch jest niezbedny. Nie mozna go jednak laczyc z partia polityczna nawet z PiSem, bowiem najlepszym rozwiazaniem jest samonapedzajce sie kolo, w ktorym wszystkie strony uczestnicza w ruchu, powodujac wzrost i umacnianie demokracji. Taki uklad pokazal by spoleczenstwu kierunek orientacyjny przyszlosci Polski (rola partii politycznej czy tez politykow), zas ruch powstaly bylby gwarantem dla partii zgodnosci i solidnosci podejmowanych zamierzen i zobowiazan. Analogii prosze szukac z BBWRem z II Rzeczpospolitej, chociaz lepiej byloby, gdyby obecny ruch bardziej byl jeszcze odpolityczniony, nawet mozna mowic o powolaniu “pospolitego ruszenia”. Oczywiscie, w ktoryms miejscu nastapi spotkanie ruchu tego z partia polityczna, w naszym przypadku, PiSu, ale bedzie to spotkanie na zasadach demokratycznych, z zachowaniem wolnosci kazdego z czlonkow tego ruchu, jak tez I partii. Prosze mi wierzyc, idea ta skrystalizowala sie we mnie przed I podczas wyborow 2005 r. kiedy zauwazylem jednak duze niezrozumienie i nieufnosc wsrod polskiego otoczenia wobec jakiegokolwiek programu “naprawczego” Polski. Jednak kiedy nastepowalo indywidualne przelamywanie bariery tzw “nieufnosci”, poprzez kontakty osobiste, wowczas nawet tzw. przechodnie, potrafili wyjsc z inicjatywa I przylaczac sie do dzialania. Nalezy te idée pomnozyc na skale ogolnokrajowa, jak tez “swiatowa” (prosze nie odbierac tego slowa jako moja megalomania, chodzi o Polonie, bo przeciez jest to olbrzymi zasob energii polskiej, jakze marnowanej i nieuzywanej do tej pory). 4. Problem specjalistow, ekspertow, pomocy dla zarowno ruchu spoleczengo, jak I PiSu – sadze ze jest to najmniej uwierajacy problem. Specjalisci sa, zarowno w kraju, jak i zagranica, nawet, w przypadku emigracji, dotyczy to Polakow 2 – 3 generacji, ktorzy jesli chodzi o wartosci tzw « republikanskie », sa na wiele wyzszym poziomie, niz emigranci ostatnich lat, a ktorzy czuja sie do glebi Polakami, zas poprzez osiagniecia osobiste, moga b. duzo zrobic dobrego dla Polski. Najtrudniej jest postawic pierwszy krok, a jest nim stworzenie spojnego planu “naprawy” Polski, lacznie ze sposobem wprowadzenia go w zycie. Doswiadczenie pokazuje, zadanie jest nakreslone przez Pana artykul, jest jak najbardziej wykonalne, jak najbardziej moze I powinno sie zakonczyc sukcesem, warunkiem jest jednak nadanie mu z jednej strony,pewnego poziomu “abstrakcyjnosci”, tak aby potrafil przemowic do serca Polakow (to jest najtrudniejsze I najwazniejsze), z drugiej zas strony, w fazie wykonywania, aby byl realizowany zarowno przez ludzi jak I struktury, przygotowane do tego zarowno oragnizacyjnie jak I fachowo. Mam nadzieje, nawet pewnosc, ze Polacy podejma to wyzwanie. Koncowa uwaga dotyczaca PiSu. Partia ta musi byc partia sluzebna wzgledem Polski I Polakow, musi byc to zaakcentowane i wyarykulowane, pômoze to zarowno partii jak i spoleczenstwu.
    Z powazaniem
    Czytelnik

    Dobre 0

  6. basia pisze:

    Zmuszona do wyboru ,wybieram PiS zamiast PO bowiem zawsze wolę treść od formy a czlowieka uczciwego z poglądami od czlowieka nijakiego bez nich ,GENERALNIE ZGADZAM SIE Z GLOWNYMI TEZAMI TEKSTU ALE PROSZE POWIEDZIEC CZY MAREK JUREK ,ZALEWSKI CZY DORN WNOSZA COS ISTOTNEGO DO PARTII PROCZ WLASNYCH AMBICJI I FOBII ,gdyby Jurkowi zależało na polepszeniu sytuacji w dziedzinie ochrony życia to zgodził by sie na art30 ,nie rozbijał partii i czekał dalej na stosowny moment społeczny by posuwć sprawę do przodu ,a Jurek po prostu sie obraził na rzeczywistość i utworzył partię która nigdy nie przekroczy 3% ,W OBECNEJ SYTUACJI POLITYCZNO-MEDIALNO-SPOLECZNEJ TYLKO SILNE,ZWARTE PARTIE MAJA SZANSE NA REALNA WLADZE A KACZYNSKI CHCE REALNEJ WLADZY I JA MU ZYCZE BY DO NIEJ POWROCIL,uklony dla redaktora,świetny program o gazie-SWIETNY!!!!!

    Dobre 0

  7. Robert_C pisze:

    Przeczytałem tylko fragment artykułu pana Wildsteina i mnie zemdliło.

    Panie Wildstein. Niech pan jeszcze ucałuje sygnet Prezesa, albo jeszcze jakieś inne miejsce…

    W sprawie wcześniejszej – klimatycznej, polecam zapoznanie sie z tym:
    http://doskonaleszare.blox.pl/html

    Dobre 0

  8. riki costello pisze:

    Bałwochwalstwo.

    Prawica to Giertych.

    Kaczyński to kaczyzm.

    Dobre 0

  9. zzz pisze:

    Formuła wodzowska w której prezes jest panem i władcą, o praktycznie nieograniczonej władzy wewnątrz, źle rokuje.

    Bo kiedy rzeczony prezes wstąpi na stołki rządowe, będzie chciał rządzić w podobny sposób jak rządzi we własnej partii tj całkowicie samodzielnie, bez wyeliminowanej krytyki, i jedynie wedle własnego uznania i wyobrażenia.

    Dobre 0

  10. Kaszmi pisze:

    Szanuję Kaczyńskich bo ich wizja państwa jest jasna i spójna.

    Państwo bez jasnych reguł gry opartych na sprawdzonych przez wieki wartościach będzie liściem na wietrze , a nie trawłym bytem.
    Stara prawda pokazuje , że większość nie ma racji szczególnie w okresach gwałtownych zwrotów historii, a taki czas mamy. Wszystkie symptomy pokazują ,że świat jest w początkowej fazie gwałtownego i gruntownego przemeblowania.
    Ludźmi nie rządzi ani religia ani historia tylko amok.
    Ludżmi rządzą emocje, historii na ogół nie znają, religii która ma ich chronić przed nimi samymi nie rozumieją. Kiedy uciążliwe stosunki międzyludzkie przekroczą punkt krytyczny następuje eksplozja ludzkiej złości, która niszczy wszystko.
    Nie można budować niczego nowego nie rozliczając przeszłości i nie chodzi o zemstę lecz o trwałość budowy nowego. Budowa na zgniliźnie zawsze skończy się katastrofą. Szacunku innych nacji nie zdobędziemy babrząc się bez końca we własnym bagnie.
    Gospodarka jest ważna , ale daleko ważniejsi są ludzie ( ich mentalność , wiedza, wybrane cele i determinacja w ich osiąganiu) bo to oni tworzą rzeczywistość.
    Aby budować NOWE trzeba trzeba jasno pokazać czym było STARE.
    Nie po to NOWA KLASA z taką zaciekłością niszczyła przez 45 lat wszystko co było wartościowe w przeszłości , aby po 1989 oddać to bez walki. Trzeba być krańcowo naiwnym aby w to uwierzyć. Oddali
    hasła, sztandary , ale koryto mogą oddać tylko z własną głową – tu nikt nie powienien mieć najmniejszych złudzeń. Jeśli do tego dołożyć ,że od 350 lat jesteśmy jako naród piłką w grze interesów między ościennymi mocarstwami to mamy odpowiedż dlaczego tak trudno jest zrobić cokolwiek. Pojęcie jurgieltnika czyli sługusa funkcjonującego za judaszowe pieniądze jest jak najbardziej aktualne. Stąd tak ostra kontofensywa koalicji „strachu” na rządy PiS – niestety zakończona oby tylko chwilowym sukcesem. Stąd i funkcjonowanie mediów nie powinno nas specjalnie dziwić, a poziom polskiego dziennikarstwa jest tragiczny.
    Nieliczne chlubne wyjątki tylko potwierdzają regułę. Gazety , radio, telewizja zaśmiecona informacjami dla przygłupów. O faktycznych problemach cicho sza, wszechogarniający hałas pseudo informacji i tematów z magla. Po co istnieje Rada Etyki Mediów jeśli taki stan sankcjonuje i pozwala na totalne ogłupianie społeczeństwa . Media stały się najbardziej destruktywną siłą w Polsce promując byle jakość, powielając plotki i wzmacniając głupotę polityków do gigantycznych rozmiarów !
    Zajęto się propagowaniem kłamstwa, a nie prawdy, bo to łatwiejsze i lepiej się sprzedaje.
    Społeczeństwo kupiło ten kit no i wybraliśmy rząd karłów umysłu i charakteru. Ludzi strachliwych o mentalności sługusa myślących tylko o tym ile można ugrać dla siebie.
    PO pod obecnym przywództwem stacza się do partii małych prowincjonalnych cwaniaczków w czym PSL wiernie jej sekunduje.
    SLD się cieszy bo w ten sposub zacierają się ich „osiągmnięcia” , a „całość solidaruchów stacza się do rynsztoka historii”.

    Dobre 0

  11. Kf. ( Krzysztof German) pisze:

    Jest Pan najlepszym przykładem na to, że ludzie traktujący PiS poważnie, to nie tylko środowisko Radia Maryja. Bardzo mi się podoba Pana artykuł, ale chyba zawęził Pan problem. Co oznacza fakt, że pomimo tak zmasowanego ataku wyborcy PiS stanowia nadal 25-30%? Czy Radio Maryja ma tylu słuchaczy? Ilu wyborców straci Kaczyński, gdy zacznie się uśmiechać błazeńsko do poważnych wyborców? Popieram Kaczyńskich dlatego, że traktują Polskę jako dobro wspólne, a nie jak „kawał czerwonego płótna” rzuconego na wolny rynek. Pytanie brzmi, czy kim są inni wyborcy i dlaczego.

    Dobre 0

  12. Witold pisze:

    Wszystkie problemy, a właściwie prawie wszystkie problemy jakie ma Rzeczpospolita tkwią w braku rozliczenia się z przeszłością.
    PRL owskie prawo to wciąz prawo legalnie obowiązujące i będące w sumie podstawą obecnego, wydawałoby się wolnego, państwa.
    Nie jest i nie będzie wolne póty nie będzie ustawowego położenia kresu PRL owi, jako państwu sprzecznemu z naturalnymi prawami i obowiązkami człowieka. Dla wielu ustaw nie ma podstawy prawnej i stąd Trybunał Konstytucyjny uchyla przepisy. Brak tego jednego w którym Rzeczpospolita uznaje PRL za państwo, z którym więzy muszą być przeciąte. Tak jak Niemcy potrafili odciąć się od nazizmu tak my musimy odciąć się od komuniamu i tyle. Nie chcę by kogokolwiek z członków PZPR karać z powodu członkowstwa w tej partii, ale chcę by każdy członek PZPR czy pracownik aparatu ucisku PRL miał świadomość, że był współautorem zła.
    I woli przeprowadzenia tego właśnie brakuje Prezesowi Kaczyńskiemu i Jago odbiciu w Prezydencie.
    Wszystko będzie łatwiejsze jeśli rozstaniemy się prawnie z PRL – em, a wspomnienia osobiste z tamtych czasów będą tylko tęsknotą za pięknymi latami młodości.

    Dobre 0

  13. janbut pisze:

    szanuje pana bw za przeszlosc..
    pis to partia jedynie sluszna,mowi jednym glosem ,najwazniejsz przeslanie to dobro ludzi tych pracujacych i emerytow i rencistow.
    ci z po to ludzie niudolni, premier smiga na nartach.gra w noge nic
    nie robi jest leniuchem. taki obraz konkurencji politycznej probuje
    zbudowac w umyslach polakow opzycja.
    pierwszy opozycjonista rp na wolnosci jk ,czlowiek inteligentny, bystry gracz poliytyczny wie nie od dzisaj ze liczy sie wladza
    i tylko wladza. reszta to dodatki.
    wladzy nie chcieli oddac komunisci i tez pan jk obiecywal ze jej nie odda.
    politycy obojetnie czy z po czy z pis,( bo mniejsze partie dla niektorych to przystawki i to jest racja) nigdy nie beda wielkimi ,gdy interes partyjny bedzie dla nich najwazniejszy a interes polski realizowany przez interesy partyjne.
    nie ma tej wielkosci politykow teraz tu i tam i to jest przykre.

    Dobre 0

  14. rien pisze:

    Panie Wildstein, rząd Mazowieckiego był rządem wielkiej koalicji z udziałem PZPR, Kiszczak był w tym rządzie wicepremierem. To wtedy ogłupiano społeczeństwo, że to koalicja tylko z ZSL i SD. Ale dlaczego Pan te bzdurę powtarza do dziś ?

    Dobre 0

  15. uta pisze:

    Dla mnie osobiscie to JK nie musi nic zmieniac nawet w wizerunku,ze jest samotnym czlowiekiem to z wyboru i krytykowanie Go,ze jest starym kawalerem to traca myszka zdaje sie,ze ludzie Ci to ludzie samotni.Nie chcialabym aby tez zmienial swoje poglady taki wlasnie Kaczynski zsyskal sobie poparcie,ze jest slnym przywodca nie mieczakiem i jakims takim wyciagnietym z gardla jak Donald Tusk bezbarwny bez obycia i manier a jego odpowiedzi sa na nisko zenujacym poziomie zadnej przemyslanej tresci wszystko na kolanie jak to u POdworkowcow.A dzienikarze rozplywaja sie doslownie w zachwycie jego elokwencji.Wlasnie dzisiejsze spotkanie p.Tuska z Putinem POkazalo jakim malym czlowieczkiem jest Donaldzik jezeli jeszcze nie ucalowal raczek p.Merkel to napewno to uczyni bo nie moze przeciez odmowic poparcia na jej zadanie,ktos za ten rurociag zaplacic musi .No poprostu upadek umyslowy naszego guru.I jeszcze o blizniakch K jak Ich nazywaja media to zle ,ze sie kochaja i szanuja to dobrze swiadczy o ich rodzicach szczegolnie matce,ktora wychowala swoje dzieci na porzadnych ludzi.Czego nie mozna powiedziec o poslach z PO a w szczegolnosci o niektorych Niesiowskim,Palkocie czy Komorowskim,ktorzy uroda nie grzesza ani ubiorem nie przypominaja elegenckich dzentelmenow no moze lepiej wyglada Bronek.Wychwalany polot i inteligencja Dorna nijk sie ma do J,.Kaczynskiego,ktory nie tylko trzyma sie linii nie zmienia pogladow ale ma tez bardzo dobry dowcip moze dla niektorych zbyt ciety i nie potrafia nadazyc natychmiast z rispota wiec krytykuja.Jak narazie nie ma nikogo w Polsce,kto potrafi tak jak strateg Kaczynki patrzec daleko w przyszlosc i tylko On moze to zrobic i powinien jak najszybciej objac wladze w kraju poki nie jest za pozno.

    Dobre 0

  16. michal_wichita pisze:

    polactwo PiS be with you………

    Dobre 0

  17. narodowiec . Pisze: pisze:

    Powtarzam!!! Boże chroń PIS i jego prez Jarosława Kaczyńskiego, prosze też o opiekę naszego Prezydenta..

    Dobre 0

  18. Krzysztof Mądel pisze:

    Zgadza się, Jarosław jest politykiem pełną gębą, problem w tym, że jest tylko politykiem, a to w naszych czasach jest anachronizmem. Niechby się czegoś jeszcze poduczył, prawa, ekonomii, socjologii, bo bez znajomości języka opisującego świat zostaje mu tylko przepychanka do władzy, która nie ma w sobie żadnego uroku. Skutek jest taki, że choćby stawał dzisiaj na głowie, nie przekona nikogo, że jego partia ma coś snsownego do zaproponowania w gospodarce, bo jemu i jego bratu cały czas zadarzają się wypowiedzi świadczące o skrajnej ignorancji w sprawach gospodarczych.

    Dobre 0

  19. rabor pisze:

    Rzeczywiście, wzajemna lojalność braciom czasem szkodzi.

    Widać to w takich szczegółach jak polityka personalna. Skrajnie nieufny JarKacz zawierzył Kaczmarkowi – bo mu go polecił brat. Zamienił Wildsteina na Ponton – bo mu go polecił brat.

    Z drugiej strony, lepszy wizerunkowo LechKacz – knoci sobie wizerunek – bo wspiera brata.

    A mają swoje lata, chłopaki, i mogliby już wiedzieć w czym który z nich jest lepszy…

    Dobre 0

  20. patrze po efektach pisze:

    Strasznie dużo teorii.
    Problem polega na tym, że jak sam autor opisuje, P. Kaczyńscy zawsze mieli rację – od samego początku lat 90-tych i wcześniej. Na razie nie ma żadnych argumentów na poparcie tezy, że P. Kaczyńscy teraz się mylą.
    Ludzie mądrzy, a Kaczyńscy wielokrotnie udowodnili, że są ludźmi mądrymi, patrioci, pozostają mądrymi do końca życia (jeśli nie zmieni się to w wyniku choroby). I zwykle się nie mylą.
    Natomiast ci, którzy tak namiętnie krytykują i atakują Kaczyńskich, udowodnili wielokrotnie swoją głupotę, nieudolność – ich decyzje zawsze kończyły się bardzo boleśnie dla naszego kraju. Ludzie głupi mylą się prawie zawsze. Czasem tylko mają fart.
    Twierdzenie, że obecna nagonka na P.Kaczyńskich może prowadzić ich do autorytaryzmu i samouwielbienia, czyli błędów jest o tyle nieuprawnione, że dotychczas przez wszystkie lata od 1989r byli pod nieustanną presją takiej nagonki i przez cały ten czas mieli rację. Przyznaje to sam autor.
    Skąd więc biorą się te odkrywcze wnioski o groźbie pojawienia się błędów P. Kaczyńskich.
    P. Kaczyńscy swoją markę wykuli „w ogniu” nieustannej walki z mediami i większością świata polityki polskiej, w ogniu całkowicie bezpodstawnej krytyki i kłamstw, zwykłego szczucia podczas którejto walki zawsze działali skutecznie na korzyść kraju, a w latach 2005-2007 dobre owoce ich pracy były niezwykle dobrze widoczne. Obecna sytuacja P.Kaczyńskich nie różni się od poprzednich lat, z tym, że teraz mają bardzo duże poparcie wyborców.
    W naturalny sposób wokół ludzi mądrych i mających duże możliwości skupiają się ludzie. Z czasem autorytet ich rośnie i są obdarzani coraz większym zaufaniem. To jest proces naturalny i porządany – to jest największa zdobycz demokracji – acz niezwykle rzadko występująca – wyłuskać ludzi mądrych i obdarzyć ich władzą. Do tego przecież dążymy! Tego chcemy!
    I to właśnie dzieje się na naszych oczach. Odrzucamy plewy od ziarna. Znaleźliśmy ludzi mądrych i prawych, sprawdzili się w różnych sytuacjach. Niech rządzą i decydują!
    Pan Wildstei pozwolił zarazić się niezwykle grożnym i masowym wirusem mentalnym, który objawia się przekonaniem, że jeśli ktoś wybija się za mocno ponad przeciętność to to jest zjawisko groźne i niebezpieczne. W efekcie przekonanie to prowadzi w prostej linii do zwalczania jednostki wybijającej się. Nazywa się to polskim piekiełkiem. I taką wymowę ma ten felieton: UWAGA! Kaczyńscy za bardzo się wyróżniają, za bardzo odstają od miernot – to jest groźne i niebezpieczne. Nie wolno ich obdarzać władzą. No jak bym słyszał stare dobrze znane i wyświechtane slogany o niebezpieczeństwie kaczyzmu.
    A P. Dorn – powiedział swoje tezy. Mnie one nie przekonały. Były równie teoretyczne jak z tego felietonu.

    Dobre 0

  21. Bialkowski pisze:

    Bardzo cenie Pana Redaktora, ale w powyzszym arykule dosc mocno Pan przeintelekualizowal. W wielu miejscach „zapetlil” sie Pan w swoich dywagacjach. Nie za bardzo jasne tez jest przeslanie panskiego artykulu. Czy chce Pan dac jakies rady PiSowi, aby byla partia bardziej liberalna? Partia bardziej podatna na manipulacje z zewnatrz? Z jednej strony chwali Pan jednosc tej partii a z drugiej osmiesz jej wodzowski styl krytykujac poczucie nieomylnosci prezesa. Czy w innych partiach widzial pan jakiegos czolowego polityka, ktory przyznalby sie do jakiegokolwiek bledu? Z drugiej strony jak partia, taka jak PiS krytykowana przez sprzedajna bande dziennikarska i politykow bedacych agentami obcego wplywu moglaby przetrwac bez silnego przywodztwa? Gdyby nie silny prezes rezlecialaby sie ona dawno. JK jest wytrawnym politykiem z duzym doswiadczeniem w walce z wroga propaganda medialna, ktora towarzyszy mu od poczatku, od jego odejscia od TW Bolek. Jego bliscy wspolpracownicy to rozumieja i nie podnosza rokoszu wewnatrzpartyjnego. Wszyscy rozlamowcy odeszli i jakos to nie pominejszylo notowan PiS. Partia ta ma staly elektorat ktory nie potrzebuje mobilizacji medialnej jak PO. W ostatnich wyborach w liczbach bezwzglednych bylo to ok. 5 mln. wyborcow. Czy ci ludzie przestana glosowac na PiS po cudownych rzadach PO. Nie! Raczej to zmanipulowane obietnicami cudow „Polactwo“ nie pojdzie glosowac i PiS ma pewna wygrana. Dlatego tez wciaz jest to medialne ujadanie. Obce polskiej racji stanu consorcium trzymajace wladze o tym wie i pranie mozgow trwa nadal. Szkoda tylko, ze Pan zaczyna przylaczac sie do tych piewcow i powtarza glupoty o autorytaryzmie prezesa PiS. Czyzby tkwila w Panu zadra po prezesurze TV? Ale Pan doskonale wie kto Pana wygryzl. To byl Giertych. Osobiscie uwazam, ze Prezes Kaczynski bardzo cenil Pana na tym stanowisku, czego wyraz dawal w wielu wywidach. Dlatego tez prosze Pana o przytemperowanie piora w stosunku do JK. Sa od Pana lepsi w tym temacie, oplacani przez obca agenture.

    Dobre 0

  22. Obserwatorka pisze:

    Mam całkowicie drugoplanowe pytanie.

    Skąd Redaktor BW wie, że Radio Maryja jest radiem nienowoczesnym, nieciekawym, którego nie mogą słuchać młodzi ludzie?

    Też tak myślałam, dopóki nie posłuchałam kilka razy niektórych audycji.

    Proszę sprawdzić.

    Nb. Jakie są kryteria nowoczesności dla rozgłośni radiowej?

    W sprawie prezesa JK – to prawda, że otacza się dużą liczbą miernych ludzi. To naprawdę irytuje. Ale w Platformie większość posłów też nie jest orłami. Też okropnie irytują.

    Poza tym JK ma jakiś kompleks. Zakłada, że współpracownicy inteligentni w większości nie będą lojalni. Tusk też „tak ma”.

    Konkluzja końcowa: Nagroda Nobla dla tego, kto wymyśli, jak przy tej ordynacji wyborczej, pozbyć się tego towarzystwa.

    Dobre 0

  23. Piotr Paweł R pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Dziękuję za rzeczową i rzetelną wypowiedź.
    Jako sympatyk PiS oraz wytrwały kandydat na członka tej partii (pokandyduję sobie jeszcze) spokojnie oczekuję wydarzeń organizacyjnych i programowych.

    Dobre 0

  24. w bez t pisze:

    Do Kazia, ktory twierdzi, że Kaczyński nie miał nic do powiedzenia w sprawie powołania rządu Mazowieckiego…
    Proponowalbym zajrzeć do książki Jacka Kuronia (Moja Zupa). Ten autor- jak się wydaje niezbyt zyczliwie nastawiony do braci K. -uważa, że mieli oni w tej materii do powiedzenia sporo. Ba! Chyba nawet bardzo dużo. Podać parę cytatów, Kaziu?

    Dobre 0

  25. Koja pisze:

    Sondaż dla Rzepy.To katastrofa narodowa !

    Tusk,który kompetnie sobie nie radzi (manko
    budzetowe 2008 ~ 30 mld,wykorzystanie funduszy
    unijnych w 2008 – limes dązy do zera,finanse dla wojska
    - katastrofa) otrzymuje 44 % !

    Marcinkiewicz,mniej niz zero moralne i nakązdtm innym
    polu podobni – 18 % !
    Podpora rządu – Schetyna 1 % !

    NIC,TYLKO USIĄŚĆ I RYCZEĆ ZE WSTYDU.

    Szkoda,że nie dajecie Polakom do wyboru Tymińskiego
    – na pewno okazałby się najbardziej godny zaufania
    Polaków !

    Gdyby ten sondaż, wart był chociaż funta kłaków
    to rzeczywiście Kaczyński nie ma żadnych szans i powinien
    już zwijać choragiewkę,ale tak nie jest !

    Dobre 0

  26. mat pisze:

    Nie ma w Polsce nikogo innego, z polityków, jak Jarosław i Lech Kaczyńscy, którym by bardziej zależało na Polsce, na Polaku – i to BEZINTERESOWNIE !!! To są pasjonaci z dekalogiem w sercu.
    Ich obraz medialny powinien nas (Polaków) nie obchodzić, albowiem media są w rękach niemieckich, a resztka należy do ludzi, którym słowo ojczyzna nie jest znane, może Vaterland, albo rodina.

    Nie znam drugiego takiego kraju, gdzie by żądano od czołowego polityka partii zmany wizerunku (!). Co sie u nas uprawia casting medianlny? Zmiany programu, zapatrywań – owszem, ale wizerunku!?
    Z Tuska zrobiliście przystojniaka, a fizjonomią przypomina trupią czaszkę, z Marcinkiewicza bożyszcza, a to taki wyrośnięty chłopina. Po co drukujecie jakieś absurdalne sondaże? Czyta to w ogóle ktoś?

    Kaczyński jest indywidualnością, ma charyzmę, a to olbrzymia rzadkość na świecie. I właśnie dlatego w mediach nawołuje się: zmień się! Co ma sobie włosy zafarbować, brodę zapuścić, chodzić na obcasach (jak Sarkozy)… no, wam by najbardziej odpowiadało gdyby ogłupiał.
    Ten człowiek umie myśleć, ma rozum i to nie mały, ma wiedzę, kocha Polskę i jest jej wierny, jest prawy i uczciwy. Ale to wszystko zdaje się być nieaktualne. To jest permanentnie ośmieszane. Więc robi się z niego na zasadzie antytezy: autokratę, cynika, nieopanowanego nerwusa kochającego brata etc..

    Nie jest ważne dla przywódcy politycznego apparitio ”zjawić się” (no byli tacy wystylizowani Adolfowie), ale istnieć, mocno i mądrze.
    Tylko Kaczyński i to jak najszybciej, inaczej potop – koniecPolski.

    Dobre 0

  27. dr Grzegorz Panek pisze:

    Zgadzam się, że to trochę niezręcznie, że program, chociaż przygotowany odgórnie, powstaje jakby w tajemnicy i zostanie partii przedstawiony gotowy. Tylko problem w tym, czy w ogóle można dobry program oparty o założenia konserwatyzmu i pomocniczości stworzyć dziś oddolnie. Polska XXI próbowała (może jednak bez takiego ładunku pomocniczości). Raczej z mizernym póki co skutkiem.

    Na pewno trzeba tworzyć dobry grunt, pielęgnować myśl i postawę republikańską, żeby sloganowa lewicowość nie była oczywistym światopoglądem młodego człowieka. Trzeba odkłamywać wiele mitów i nieporozumień, jakie narosły wokół konserwatyzmu czy społecznej nauki. Dopiero kiedy utrwali się podatny grunt, można budować struktury od podstaw. Na razie chyba nie ma innej możliwości jak tylko ta przyjęta dziś przez PiS.

    Tak czy owak, taki podatny grunt powoli powstaje od paru lat po okresie panowania jedynie słusznych idei lat 90′tych, ale to jeszcze nie to.

    Dobre 0

  28. Jacek pisze:

    panowie moze wyjdziemy z zascianka

    Dobre 0

  29. Tormann pisze:

    Jedno wydaje mi się pewne – to że Jarosław Kaczyński wytrzymał taką wojnę, jaką mu wytoczył salon wraz z całym kręgiem elit III RP,(dobre dwadzieścia lat temu, jakby policzyć bezwzględnie) świadczy, że mamy do czynienia z niezwykle mocną osobowością.

    Ja osobiście życzę mu jak najwięcej zdrowia jego mamie, bo zdaje się, że w niej ma największe oparcie.

    Dobre 0

  30. Jacek pisze:

    January 29, 2009

    PASADENA, Calif. – NASA’s first spacecraft dedicated to studying atmospheric carbon dioxide is in final preparations for a Feb. 23 launch from Vandenberg Air Force Base in California. Carbon dioxide is the leading human-produced greenhouse gas driving changes in Earth’s climate.

    The Orbiting Carbon Observatory will provide the first complete picture of human and natural carbon dioxide sources as well as their „sinks,” the places where carbon dioxide is pulled out of the atmosphere and stored. It will map the global geographic distribution of these sources and sinks and study their changes over time. The measurements will be combined with data from ground stations, aircraft and other satellites to help answer questions about the processes that regulate atmospheric carbon dioxide and its role in Earth’s climate and carbon cycle.

    Mission data will help scientists reduce uncertainties in predicting future carbon dioxide increases and make more accurate climate change predictions. Policymakers and business leaders can use the data to make more informed decisions that improve the quality of life on Earth.

    „It’s critical that we understand the processes controlling carbon dioxide in our atmosphere today so we can predict how fast it will build up in the future and how quickly we’ll have to adapt to climate change caused by carbon dioxide buildup,” said David Crisp, principal investigator for the Orbiting Carbon Observatory at NASA’s Jet Propulsion Laboratory in Pasadena, Calif.

    „The Orbiting Carbon Observatory’s carbon dioxide measurements will be pivotal in advancing our knowledge of virtually all Earth system land, atmosphere, and ocean processes,” said Michael Freilich, director of NASA’s Earth Science Division in Washington. „They will play crucial roles in refining our knowledge of climate forcings and Earth’s response processes.”

    The concentration of carbon dioxide in the atmosphere is determined by the balance between its sources and the sinks where it is absorbed on land and in the ocean. Human activities, particularly fossil fuel burning and deforestation, have upset Earth’s carbon cycle balance. Since the Industrial Revolution began in 1750, atmospheric carbon dioxide has increased from about 280 parts per million to about 385 parts per million. Climate models indicate increased greenhouse gases have been the primary driver of Earth’s increasing surface temperature.

    Of all the carbon humans have added to Earth’s atmosphere since the start of the Industrial Revolution, only about 40 percent has remained in Earth’s atmosphere. About half of the remaining 60 percent can be accounted for in Earth’s ocean. The rest must have been absorbed somewhere on land, but scientists cannot yet determine specifically where this is taking place or what controls the efficiency of these land sinks. Scientists refer to this as the „missing” carbon sink.

    The new observatory will dramatically improve global carbon dioxide measurements, collecting about 8 million measurements every 16 days for at least two years with the precision, resolution and coverage needed to characterize carbon dioxide’s global distribution. Scientists need these precise measurements because carbon dioxide varies by just 10 parts per million throughout the year on regional to continental scales.

    The Orbiting Carbon Observatory’s three high-resolution spectrometers spread reflected sunlight into its various colors like a prism. Each spectrometer focuses on a different, narrow color range, detecting light with the specific colors absorbed by carbon dioxide and molecular oxygen. The less carbon dioxide present in the atmosphere, the more light the spectrometers detect. By analyzing the amount of light, scientists can determine relative concentrations of these chemicals. The data will then be input into computer models of the global atmosphere to quantify carbon dioxide sources and sinks.

    The Orbiting Carbon Observatory will be launched on a Taurus XL rocket into a 438-mile near-polar orbit. It will lead five other NASA satellites that cross the equator each day shortly after noon, making a wide range of nearly simultaneous Earth observations.

    For more information about the Orbiting Carbon Observatory, visit: http://www.nasa.gov/oco .

    JPL manages the Orbiting Carbon Observatory for NASA’s Science Mission Directorate in Washington. The California Institute of Technology in Pasadena manages JPL for NASA. Orbital Sciences Corporation of Dulles, Va., built the spacecraft and the Taurus XL rocket and provides mission operations under JPL leadership. NASA’s Launch Services Program at NASA’s Kennedy Space Center, Fla., leads launch and countdown management

    Dobre 0

  31. pies.na.Burka pisze:

    Rozbieranie na czynniki pierwsze (niczym Sztaniskis) strategii PiSu (w domyśle Jarosława Kaczyńskiego), miałoby sens, gdyby Polska była krajem w miarę normalnym, póki co, jest miniaturowym odbiciem „ruskiej demokracji”, a obaj bracia Kaczyńscy (przy swoich niewątpliwych wadach), są jak na razie jedynymi przywódcami, którzy myślą w kategorii dobra państwa i jego obywateli.
    Ceniąc Pana Redaktora „za całokształt”, proszę jednocześnie, o więcej realizmu w pańskich ocenach rzeczywistości.
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  32. Q pisze:

    Jarosław Kaczyński uprawia polityke dla samej polityki, czyli gra dla gry… to go skreśla. Polityk powinien mieć wizję i zasady. Dziwne to zachowanie w odniesieniu do Kaczyńskich, którzy patrzą się na Piłsudskiego… widać, że bliźniacy to tylko polityczni mali gracze…

    Dobre 0

  33. Kazio pisze:

    „Pomimo że taktycznie Kaczyński pierwsze rozdania wygrywał – i to zarówno doprowadzając do powołania rządu Mazowieckiego bez koalicji z PZPR (choć z jego ministrami), jak i prowadząc do prezydentury Lecha Wałęsę pod hasłami przyśpieszenia i dekomunizacji”
    Na cóż panie redaktorze Wildstein gratuluję znajomości ówczesnych realiów. Niech pan raczej zapyta dawnych (!!!) kolegów jak to było z powstaniem rządu Mazowieckiego. „Wielki Strateg Kaczyński” miał tam do powiedzenia tyle co na temat zeszłorocznego śniegu…

    Dobre 0

  34. Jacek Shuty pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze, Szanowni Internauci,

    w lipcu 1944 rozpoczęło się instalowanie w Polsce innego „porządku społeczno-politycznego” za pomocą rosyjskich bagnetów oraz z użyciem jako fasady – „bolszewików” z KPP.
    Ogólny obraz składu KPP to: „inaczej wierzący”, kryminaliści, złodzieje, „mający za uszami” i pożyteczni idioci po 4 klasach szkoły realnej, i.t.d.
    Po 68 w. wymienieni już przygotowywali „potomków” (no bo przecież „raz zdobytej, nie oddamy”), a ze szczególnym nasileniem w latach 70 – (stypendia Fullbrighta, Forda dla młodych wówczas cyników z SZSP – z późnieszej „Ordynackiej”). Po wyborze Karola Wojtyły na Papieża w 78 – strach. Tzw. inna strategia – zmodyfikowana jeszcze spowodowanym kolapsem ekonomicznym, a ujawnionym w początku lat 80. Wolne związki z własnymi „ludźmi” i „praca” nad nimi do 89. Po 89 „tzw. okrągły stół”, nadal „praca” i przeciąganie na „ciemną stronę” różnymi metodami (np. korupcyjnymi, obyczajowymi i.tp.). W 1992 – strach i obalenie Rządu przy pomocy „przeciągniętych” oraz „ludzi wpływu”. Jest dobrze, Polacy w większości zostają odsunięci poza nawias życia społeczno-gospodarczego. Wybory 2005 – strach. Zagrożenie dla „demokracji” – wszystkie ręce na pokład. Z drugiej strony CBA i inwestycje bez „po uważaniu” – w konsekwencji rozwój. Strach – my z tego nic nie mamy,więc ośmieszyć i zgnoić. Wybory 2007 – ulga, jedziemy dalej. 2009 – budzi się powoli świadomość otumanionych medialnie Polaków – nadzieja w Jarosławie Kaczynskim i PiS.

    Dobre 0

  35. Anglik pisze:

    Hmm. Nie wiem jak ocenić ten blog. Bo to niby jest p.Redaktor za ale też i przeciw. Widać dużo sprzeczności w rozumowaniu ale jest też trochę pozytywnej krytyki. Nie bardzo wiem skąd bierze się zarzut o ‘obronie brata’ – to jest chyba oczywiste! Niedobrze by było aby ze sobą walczyli… Nie wierzę w powtarzaną wszedzie tezę, że JK jest jakimś dyktatorem – jest po prostu silnym i pracowitym liderem partii. Pani Thatcher też była i została najlepszym Premierem w historii UK. Życzę Polsce aby też takiego premiera dostała a nie to to … Tuska.

    Dobre 0

  36. Obserwator 2gi pisze:

    Panie Redaktorze,
    tylko jedno pytanie: jak Pan sobie wyobraża, w obecnej sytuacji medialnej, publiczne, w debacie wypracowywanie programu PiS? Przecież to niemożliwe! Niby Pan wygląda na rozsądnego, a takie rzeczy plecie. Już sama zapowiedź kongresu spowodowała chamskie ataki ze strony Parady Oszustów, a do soboty daleko i nie wiadomo jakie jeszcze zostaną podjete akcje. Zgrabnie pominął Pan też to, że większość ataków na PiS w okresie sprawowania przez nich rządów spowodował Dorn, nieprawdaż? A i koalicjanci to też inny temat wart podniesienia. Kaczyński nie chciał ale musiał, bo kiedy chciał , posługując się budżetem, rozpisać wybory to Tusk zagroził wyprowadzeniem ludzi na ulicę – taka jest prawda i wielu to pamięta.

    Dobre 0

  37. EKLOS z Gdańska pisze:

    Jarosław Kaczyński jest politykiem RASOWYM , ale co to znaczy i komu (czemu) służy , oto jest pytanie ? Sam fakt użycia określenia rasowy jest bardzo niekorzystny dla opisywanego osobnika. Przypominam że osobniki rasowe (jakkolwiek cenne i poządane dla specjalistów i amatorów) wymagają warunków „cieplarnianych” oraz są delikatne i całkowicie nieadaptacyjne. Brak możliwości dostosowawczych skazuje je na porażki w otoczeniu naturalnym. Cecha którą autor podaje co prawda jako konstatację (ale odbieram ją jako mocno pozytywną ) jest chyba jednak w polityce obciążeniem – powiem brutalnie- dyskwalifikującym , co mam nadzieję sprawdzi się w ciągu najblizszych 2-3 lat. Ciekaw jestem co wtedy uczynią CI , którzy postawili na Prezesa wszystko a sami niewiele posiadali. Może dlatego właśnie , że niewiele posiadali , upadek Prezesa nastąpi nieodwołalnie . Prezes napewno jest człowiekiem ideowym , ale naprawdę całkowicie zaślepionym swoimi pomysłami i bezkrytyczną wiarą w swoje racje. Taki stan musi być ostatecznie szkodliwy dla idei.

    Dobre 0

  38. Anastazja pisze:

    Jaki to z Dorna erudyta?
    Nudziarz i tyle, tak rozciąga tematy, że mimo najszczerszych chęci, nie idzie wytrwa do końca jego wywodu.

    Dobre 0

  39. ela pisze:

    Uważam,że Jarosław Kaczyński nie umie zjednywać sobie ludzi,a przynajmniej takie robi wrażenie,szkoda,że pozbył się Dorna,bo to intelektualista i erudyta,a tacy ludzie PiS są potrzebni.Powinien bardziej pokazywać młodych,bo jest ich trochę w PiS-ie i trzeba dać im szansę.

    Dobre 0

  40. Koja pisze:

    @Observer,nie musisz nikogo i nic wychwalać !
    Nie musisz też pisać swoich komentarzy.

    Znamy je doskonale ! Znamy Twój program krytykowania
    wszystkiego i wszystich,co mają odmienne zdanie niz Twoje
    a szczególnie,jeżeli pachnie PiS-em.

    Dobre 0

  41. sprint pisze:

    Timur i jego druzyna . Oczywiscie najbardziej liczy sie w tej druzynie sam prezes, bo druzyna to tylko tlo. Raz sa na przedzie jedni, innym razem drudzy, a jeszcze nastepni czekaja na swoja kolej, zeby zasluzyc na pokazywanie sie przy boku prezesa. Poniewaz on sam ostatnio przebranzowil sie na skroconym kursie ekonomicznym w Klarysewie, i ze specjalisty od tropienia ukladow stal sie najwiekszym znawca gospodarki od czasow Stalina, potrzebuje nowych twarzy. Trzeba tez bylo dac odpor posadzeniom Palikota o innych sklonnosciach prezesa, ze otacza sie nie tylko z tego powodu mezczyznami. A skoro pani Gesicka swoimi klamstwami przysluzyla sie , dlatego ma zaszczyt dumnie maszerowac przy boku wodza obok pani Swiat Natalii i innych z podwojnymi nazwiskami, ktore trudno spamietac. Jak mozna traktowac powaznie dywagacje prezesa o gospodarce, ktora staral sie zglebic na skroconym kursie w Klarysewie podczas tworzenia nowego programu partii, skoro koncza sie one stwierdzeniem: Tusk sobie nie radzi. Wiele panstw radzi sobie o niebo gorzej z kryzysem, ale wszystkiemu winien ten o wilczych oczach, czyli Tusk. Obawiam sie , ze prezes nie zmieni plyty, albo zacina mu sie ona w pewnym miejscu, na wspomnienie Tuska i od razu zaczyna sie atak, czyli pomysl prezesa na kryzys. Jest on prosty: usunac Tuska i PO a kryzys sam przejdzie. Czy slychac , zeby Tusk atakowal prezesa przy kazdej okazji, jak on to czyni? Nie, bo Tusk ma klase, bo jest herr Tusk, jak pisze pan z typowym polskim pseudonimem @ fritz.

    Dobre 0

  42. fritz pisze:

    Artykul sklada sie z trzech zarzutow:
    JK gwizdze na wizerunek i jest z tego powodu nawet nienowoczesny, gwizdze na rzeczywistosc nawet. To powtarza sie w roznych formach i nie jest niczym innym jak kreceniem sie w kolko BW.

    Problem polega na tym, ze to media kszataltuja wizerunek. Mowienie o poprawieniu „wizerunku” jest wiec wyzwaniem dla 80% calej prasy ukazjacej sie w Polsce i nalezacej do niemieckich wydawnictw i do wszystkich duzych stacji telewizyjnych, ktore zrobia doslownie wszystko, zeby ten wizerunek sie zmienil i to na gorsze.

    Zreszta WB bardzo dobrze to zauwaza stwierdzajac:

    …. Establishment III RP dysponujący pieniędzmi i mediami ruszył do kontrofensywy. Jego siła plus taktyczne wsparcie PO spowodowały, że udało się wykreować czarny obraz rządów PiS, który z rzeczywistością nie miał nic wspólnego

    *** Nie mniej pozniej WB ciagle wraca do wizerunku zapominajac o konsekwencji tego co samemu wlasnie stwierdzil. To jest swoista schizofrenia (oczekiwanie, ze JK moze wizerunek ot tak, zmienic ), ktorej ulegaja praktycznie wszyscy dziennikarze Rzepy. O innych nie mowie (poza polska prasa): dla nich wszystko jest jasne: PiS i JK sa zli i niedobrzy, wataha do wyrzniencia.

    Przedstawienie stosunku do gospodarki jest rownie bledne i schizofreniczne. Z jednej strony WB stwierdza, ze JK popiera gospodarke wprowadzajac ustawodastwo dynamizujaca gospodarke a z drugiej strony jako szef PiS jako „polityk musi zrezygnować z części swojej władczej mocy”. Pytanie polega, w jaki sposob szef PiS moze wykorzystac swoja demoniczna moc? Poniewaz ustawodastwo JK dynamizuje gosodarke to pozostaje tylko … czarna magia. Do tego jest konieczna magiczna paleczka. A wiec, jezeli ja zlamie i wyrzuci, wszystko bedzie ok. Oczywiscie czarny cylinder musi tez zniknac. Kota moze zatrzymac.

    Na koniec cos smiesznego:
    ….Każdy z braci myśli w kategoriach polskiej racji stanu, wydaje się jednak, że czasami utożsamiają pozycję bliźniaka z sukcesem państwa.

    *** Akurat tak sie smiesznie sklada, ze w tym ukladzie odpowiada to prawdzie. :)

    Dobre 0

  43. Monia pisze:

    W pełni zgadzam się z Panem Wildsteinem, PIS to prawdziwa partia, z nerwem. I tylko takiej partii należy zaufać. Szczególnie dlatego, że doceniane są mądre i pracowite kobiety. PIS to Jarosław Kaczyński. Nie potrzebujemy PO z tymi fałszywymi i obłudnymi uśmiechami skrywającymi lenistwo i niekompetencję.

    Dobre 0

  44. Observer pisze:

    Czy mam wychwalić red. Wildsteina i PiS abyście zamieścili moje kometarze ? Wczoraj go skrytkowałem i red. Lichocką, więc wycięliście moją opinię. PiS wam to wynagrodzi !!!

    Dobre 0

  45. mario pisze:

    czas odejść i zając się kotem

    Dobre 0

  46. narodowiec . Pisze: pisze:

    !! Boże chroń PIS i jego prez, Jarosława Kaczyńskiego. Chroń też naszego Prezydenta….

    Dobre 0

  47. trzezwy pisze:

    A moze Pan redaktor powie mlodziezy co nalezy wyniesc i skad zeby zostac szefem telewizji?

    „Nie matura lecz chec szczera zrobi z Ciebie bohatera”
    Spocznij ;-)

    Dobre 0

  48. Anastazja pisze:

    Mój ojciec, który miał siostrę starą pannę mawiał, że ona nie dlatego jest trudna we współżyciu, że jest starą panna, ale dlatego jest starą panną, bo zawsze była trudna w relacjach z innymi ludźmi.
    Podobnie jest z Jarosławem Kaczyńskim, to po prostu, po ludzku dziwak.Jemu nie zależy na przyszłości Polski, bo nie ma dzieci ni wnuków. Dla niego przyszłość odległa nie istnieje. On chce rządzi teraz, ogrywać się, że nie był doceniany.Jednak większość społeczeństwa, żyje w rodzinie i myśli o przyszłości najbliższych.Stary kawaler żyje w innym świecie.

    Dobre 0

  49. jjerzy pisze:

    Ciągle na dyżurze… kończ waść i do domu, do domu. Nie zapomnij też zabrać swojego, służbowego wielkiego pistolecika. Bo to panie z tego mogą byc kłopoty.
    A co do Prezesa i PIS to pożyjemy, zobaczymy.

    Dobre 0

  50. kończ waść pisze:

    Jarosław Kaczyński – Wielki Strateg z małym pistolecikiem!

    Geniusz Żoliborza jakoś nie może skończyć.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.