Kto bruka narodową pamięć

W nagonce na autorów książki o Wałęsie, która okazała się nagonką na IPN, najcięższym oskarżeniem jest brukanie pamięci narodowej. Pokazując epizod współpracy lidera „Solidarności” z SB, niszczymy podobno jego wizerunek, a tym samym obraz tego niezwykłego ruchu. Wcześniej podobne oskarżenia posypały się na głowy historyków, którzy analizowali prawdopodobieństwo namierzenia ukrywającego się Zbigniewa Bujaka przez Służbę Bezpieczeństwa. SB bowiem z jakichś powodów – pewnie po to, aby śledzić jego poczynania – wstrzymała aresztowanie Bujaka.

Dyrygenci chóru medialnego, który zagłuszyć ma jakąkolwiek refleksję, wołają, że przyjęcie takich hipotez musi prowadzić do wniosku, iż to komunistyczne służby sterowały antykomunistycznym ruchem oporu. Interpretacja taka jest nie tylko nonsensem. W rzeczywistości prowadzić musi do przyjęcia absurdalnych hipotez, przeciwko którym jakoby jest zwrócona.

PRL był państwem policyjnym. Jego służby usiłowały kontrolować wszelkie inicjatywy społeczne. Próbowały wnikać w głąb struktur opozycji, aby je zniszczyć. Wyobrażenie, że nie udało się im zwerbować żadnych agentów ani odnieść żadnych sukcesów, jest po prostu śmieszne. W policyjnym państwie policja jest najważniejszym instrumentem sprawowania władzy. Pisanie historii z pominięciem jej roli jest niemożliwe, a taką historię usiłowano nam serwować w III RP. Jeśli przyjmiemy, że odnotowanie jakichkolwiek sukcesów w działaniach SB przeciwko opozycji jest tej opozycji dezawuowaniem, to tym samym musimy ją wbrew zdrowemu rozsądkowi dezawuować. Jeśli uznamy, że udane próby wniknięcia SB w struktury „Solidarności” kompromitują ten wielomilionowy ruch, to sami ogłaszamy jego kompromitację.

Wielkość „Solidarności” polega na tym, że odniosła zwycięstwo pomimo wszystkich środków totalitarnego państwa zmobilizowanych przeciw niej i działań w nią wymierzonych, z których wiele przynieść musiało władzy doraźne sukcesy. Najbardziej pamięci „Solidarności” szkodzą ci, którzy usiłują cenzurować jej dzieje. Ta historia potrafi się sama obronić.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(155) Komentarzy do “Kto bruka narodową pamięć”

    -
  1. Pinki pisze:

    Do Szestow. Zgadzam się z Twoją oceną dziennikarstwa P. Olejnik. Wprawdzie wyprowadzony z równowagi przez nią przestałem oglądać jej programy, ale na podstawie wcześniejszych doświadczeń mogę powiedzieć, że to co robi stanowi szczyt braku obiektywizmu, manipulacji i zwykłego chamstwa. Czasami aż się dziwię, że flekowany przez nią gość nie zwróci jej uwagi, że jak się kogoś zaprasza do siebie, to nie wypada robić mu przykrości i zachowywać się w stosunku do niego w sposób chamski. Oglądałem parę audycji i mogę powiedzieć, że gdybym był na miejscu „gościa ” tej pani, to był wstał i powiedział, że z chamicami nie rozmawiam, a mikrofon rzuciłbym jej w twarz. „Chamstwu należy się sprzeciwiać siłom i godnościom osobistom”

    Dobre 0

  2. rg pisze:

    nie sądzę, że brukanie pamięci jest najpoważniejszym zarzutem. poważniejszymi zarzutami są: brak rzetelności w ocenie materiałów i wyrywkowy ich dobór pod założoną z góry tezę.

    akurat co do brukania pamięci zgadzam się z Pana oceną, ale opisując ten zarzut jako „najpoważniejszy” i łatwo rozprawiając się z nim, sugeruje Pan, że pozostałe zarzuty są jeszcze słabsze, czyli niewarte uwagi. to tani chwyt retoryczny, widoczny dla każdego kto przeczytał choćby Erystykę.

    jeśli ktoś powie, że psie łajno śmierdzi i jednocześnie nazywa je największym łajnem świata, to udowodnienie, że łajno słonia jest większe od psiego nie dowodzi, że psie łajno nie śmierdzi.

    Dobre 0

  3. babcia Zazulina pisze:

    # Artur Pisze:
    01/07/2008 o 10:49

    a może pan redaktor zrobi niezależne śledztwo odnośnie agenta Jarosława Kaczyńskiego? dlaczego Macierewicz w 1992 r podczas nocy teczek stwierdził, że nie ma on żadnej teczki, a odnalazła się po latach, dlaczego jego brata wypuszczono po tygodniu internowania, dlaczego był zarejestrowany aż do roku 1982 r. Jedna sfałszowana lojalka nie przekreśla całości akt. Tym bardziej, że zfałszowano ją pamiętnego 1992 r, dostęp wtedy miał do akt pan Macierewicz. Czyżby za to wdzięczność stanowiskowa? Proszę o odpowiedź panie redaktorze. Archiwum przecież dla pana jest otwarte.

    - Wysiew głupców dzisiaj ogromny, ale ty, chłopie przerosłeś wszystkich o dwie głowy! No po prostu gigant!

    Dobre 0

  4. Wiktor pisze:

    Kto bruka narodową pamięć ? „- Tak jest. Wywalczyłem wam wolność, a wy nie wiecie, jak ją uprawiać. I macie pretensję o to, że spuściliście sobie sto kilo złota na nogę i płaczecie. Gdybym ja wiedział wcześniej, to byście jeszcze w dupę dostali nie raz” – kiedyś było 100 milionów a dzisiaj 100 kilo złota. Po takich wywodach tylko walnąć „setkę”!!!

    Dobre 0

  5. Lech pisze:

    „Wielkość “Solidarności” polega na tym, że odniosła zwycięstwo pomimo wszystkich środków totalitarnego państwa zmobilizowanych przeciw niej” – pisze Wildstein i w pewnym sensie ma rację. Polska stała się wolna, demokratyczna i otrzymała nową szansę. Czy z tej szansy skorzystała? Czy ci którzy najwięcej ryzykowali i ponieśli największe ofiary, tam na dole, doczekali się wdzięczności i uznania? Oni zniknęli z pola widzenia nie tylko, tych którzy o sobie mówią jednoosobowo „obaliłem komunizm”, ale w ogóle zostali zepchnięci na margines życia publicznego. Można odnieść wrażenie, że są dwie Polski, a ta druga właśnie Solidarnościowa, wcale nie czuje się zwycięska. By przywrócić sprawiedliwość trzeba najpierw odrzucić kłamstwo, to małe krętactwo i to wielkie – historyczne. Mam nadzieję, że Cenckiewicz i Gontarczyk zrobili pierwszy krok w tym kierunku, droga jednak daleka. Trzeba zebrać siły i nie tracić z oczu celu by na niej wytrwać. Dla naszej wspólnej przyszłości…

    Dobre 0

  6. R pisze:

    Historia Solidarności potrafi się sama obronić, tylko kto o niej mówi? Kto jeszcze pamięta, że Solidarność z 1980 r. była najważniejszym i najbardziej pozytywnym wydarzeniem na pewno w powojennej historii Polski, może była największym zwycięstwem Polaków od 300 lat. Została brutalnie stłumiona przez stan wojenny, lecz samo jej powstanie i więź jaka wtedy powstała może kreować naród. Czy ktoś dziś jeszcze pamięta, o co walczyła Solidarność w 1980 r.? Czy ktoś pamięta, kto brutalnie zwalczał Solidarność? Kto zwalczał dążenie narodu do godności?
    Nie można mówić „o sukcesach SB w zwalczaniu opozycji”, ale o perfidnej i brutalnej walce PRLowskiego aparatu przymusu, za pomocą metod przestępczych – szantażu i terroru psychicznego i fizycznego, przeciwko narodowi polskiemu aby zabezpieczyć interesy tego aparatu,
    O czym Pan Redaktor mówi tak łagodnie?

    Trzeba zachować prawdziwe proporcje pisząc o wielkości Solidarności i jasną świadomość, że PRLowski aparat przymusu musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności.

    Dobre 0

  7. Artur pisze:

    a może pan redaktor zrobi niezależne śledztwo odnośnie agenta Jarosława Kaczyńskiego? dlaczego Macierewicz w 1992 r podczas nocy teczek stwierdził, że nie ma on żadnej teczki, a odnalazła się po latach, dlaczego jego brata wypuszczono po tygodniu internowania, dlaczego był zarejestrowany aż do roku 1982 r. Jedna sfałszowana lojalka nie przekreśla całości akt. Tym bardziej, że zfałszowano ją pamiętnego 1992 r, dostęp wtedy miał do akt pan Macierewicz. Czyżby za to wdzięczność stanowiskowa? Proszę o odpowiedź panie redaktorze. Archiwum przecież dla pana jest otwarte.

    Dobre 0

  8. Endrju pisze:

    zrozumiałem dlaczego salon tak nienawidzi przeszlości jak z ich przeszłością się zapoznałem. każdy by chciał taki syf ukryć.

    wystarczy wikipedia i poczytanie o zyciu i o rodzicach, środowisku w którym dorastał michnik, modzelewski, smolar, łuczywo (nom omen jej ojciec miał w kpp pseudonim „bolek”…. to wszytko potomkowie działaczy komunistycznej partii polski, która aktywnie(!) zwalczala Polskę

    Dobre 0

  9. EKLOS z Gdańska pisze:

    Jest w matematyce klasycznej niekiedy używana metoda przeprowadzenia dowodu na niemożliwe do udowodnienia tezy. Metoda polega na „sprowadzeniu do niedorzeczności” . Jest to metoda skuteczna i niezbędna dla eleganckiego zamknięcia teorii . Wymaga ona tylko najwyszszej dyscypliny intelektualnej i perfekcyjnej znajomości CAŁEJ dziedziny oraz precyzyjnych ustaleń zarówno jakościowych jak i ilościowych. Niestety szerokie stosowanie tej „metody” przez ludzi którzy nie zdawali matury z matematyki wygląda żałośnie i moze przemawiać tylko do „dusz bratnich” których jest bez liku wśród dziennikarzy i i sporo w Społeczeństwie. Ilość ta jednak maleje i niech tak się dzieje _zmierzamy bowiem w kierunku cywilizacji 21 wieku.

    Dobre 0

  10. wer pisze:

    W Polsce nikt żadnej niepodległości nie wywalczył. Tę niepodległość Rosja i USA nam łaskawie (z litości?) DAROWAŁY. Skończyć z polskimi snami o potędze! Wszystkie przemiany były możliwe dzięki Reaganowi i Gorbaczowowi. Dzisiaj też wielcy tego świata dyktują warunki. Polska niepodległość wisi na kurkach rosyjskich ropociągów i amerykańskich rakietach!

    Dobre 0

  11. zyg18 pisze:

    Brak spodziewanej reakcji hurra potępu wyprowadza z równowagii prowokatorów .Już nawet prezes potwierdził swoje wielkie rozczarowanie że nie mógł się posłużyć prostym elektrykiem i zabrać mu władzy.Choć jego intelektualne predyspozycje dawały nadzieje zmiecienia Wałęsy pod dywan i zatriumfowania deblem aktywistów siedzących na wzorzystym kilimie.Nie pomogły kukły palone szpile wbijane.Trzeba było zawrzeć kolejny pakt z czarnymi mocami przyjąć za prawdę oślizłe akta sbeków.Po Samoobronie zostaje Samozagłada pod rękę z Sbekami .Kiedy ujawnią nowi sprzymierzeńcy tajne narady hotelowe z nową SBeger .Bo przecież to co w słusznym celu nie kala.Wciąż nie wiemy ,że chcemy być rządzeni przez Jara i Lecha a oni tak wiele ideałów poświęcili by nas do tego przekonać.Dywan ciężki Wałęsa wrzeszczy i wciąż opiera się choć już brudem zasypany przed ostatecznym przykryciem wzorami.Na dywanie Lech czeka by skokiem ostatecznym przygnieść kotłującego się pod tkaniną Lecha .Fakty tak starannie dobrane tylekroć weryfikowane z nowymi ze służb przyjaciółmi nie pomagają Jacku niech babka Wałęsy okaże się NIemcem którego nie chciała Wanda

    Dobre 0

  12. Kto szkodzi ? pisze:

    Dodam, że chodziło mi o oszołomy macierewiczowo – kaczystowskie.

    Dobre 0

  13. Kto szkodzi ? pisze:

    Najbardziej pamięci „Solidarności” szkodzą niekompetentne oszołomy, uważające się za znawców historii.

    Dobre 0

  14. Gama pisze:

    Proponuję, aby Gazeta Wyborcza zwróciła się do papieża (np. za pośrednictwem Tygodnika Powszechnego i arc. Życińskiego), aby kanonizować Lecha Wałęsę. Wtedy pozostali ludzie o mętnych przejściach mogliby się powoływać na świętego Lecha.

    Dobre 0

  15. Magdalena pisze:

    A wiosną niechaj wiosnę nie Polskę zobaczę!

    Dobre 0

  16. Fama pisze:

    Brukać narodową pamięć. A jakże! Dla tych wałęsiato-mazowiecko-michnikowtych pamięć narodowa to dobry interes własny, prostactwo i obłuda. Tak więc prawda to dla nich brukanie.
    Słuchałam dziś, na ww temat W.Mazowieckiego w Sygnałach Dnia – katastrofa, bez wychowania, bez rozumu i bez wstydu. Ilu jest takich?
    Mnie się zdaje, że Polacy zatracili nie tylko dobre maniery, ale i rozum, a to się zemści na wszystkich.

    Dobre 0

  17. TCL pisze:

    @ Jolap

    moze warto najpierw przesledzic publicystyke red Wildsteina, a dopiero potem brac sie za pisanie takich komentarzy?

    Dobre 0

  18. Już starczy tej niekompetencji i fanatyzmu pisze:

    Panie Wildstein, przeczytaj Pan sobie artykuł prof. Machcewicza z wczorajszej „Rzepy”. I może na urlop ? Po wypoczynku być może zacznie Pan pisać z sensem.

    Dobre 0

  19. jeryas pisze:

    Bydlak z Krakowa powinien zastosować do swojego nicka wykładnik potęgi „2″.

    Dobrze byłoby, gdyby historycy IPN-u Cenckiewicz i Gontarczyk napisali biografię Krzysztofa Wyszkowskiego. Mogą ją wydać w wydawnictwie komercyjnym. W ten sposób zrekompensują sobie stratę na książce o Wałęsie.
    A wydaje mi się, że temat książki atrakcyjniejszy z punktu widzenia „salonu”.

    Dobre 0

  20. W.K. pisze:

    W ostatnich dniach w domu i na ulicy zaczynają mnie ogarniać lęki. Włączam telewizor Bolek, otwieram lodówkę Bolek. Był nie był ,skłamał nie skłamał? Kto stworzył Solidarność? Lech Wałęsa mówi wszędzie, że gdyby nie on to do dziś głupi naród tkwiłby w pezetperowskiej ciemnocie pod jarzmem Związku Radzieckiego i jego popleczników. Rzesze obłudników i pochlebców gromko biją mu brawo.
    Przypomina mi to wydarzenia z roku 1973 kiedy to Jerzy Szczakiel zdobył w Chorzowie tytuł mistrza świata w jeździe na żużlu mimo, że na zwycięzcę był wytypowany kto inny. Telewizja nadała wówczas program o twórcach tego sukcesu. Tłum kłębił się przed kamerą, każdy wychwalał swoje zasługi. Zwycięzca stał skromnie z tyłu i dopiero na koniec programu ktoś sobie o nim przypomniał. Dopuszczono go do kamery ale tylko po to by mógł podziękować swoim dobroczyńcom.
    Teraz też tak jest. Obrońcy Bolka krzyczą o zasługach. Co on i oni zrobili jak porwali do zrywu. Jak to się mówiło w 1973 „jadą jak Szczakiel na wirażu”. Niestety takich Bolków to mamy na pęczki i to na każdym podwórku . Byli działacze komunistycznych i postkomunistycznych partyjek, agenci i współpracownicy postroili się w cudze piórka. Prawdziwy bohater tamtych czasów stoi jak zwykle skromnie schowany w cieniu i nikt nawet się nie zająknie, że był i coś dla nas Polaków zrobił.
    Ciągle jest aktualna przypowieść o celniku i faryzeuszu. Wszędzie słyszę: Lech Wałesa to nasza świętość narodowa. Nie można jej szargać bo on i tylko on a ci co na niego podnoszą głos to tylko szkodzą Polsce. „Nie było w naszych czasach większego bohatera.” Nikt w całej tej medialnej degrengoladzie nie zająknął się słowem o kimś takim jak Karol Wojtyła. Kto to był i jaka była jego rola w tworzeniu ideałów jakie wypisuje sobie na sztandarach Lech Wałęsa i cała rzesza Bolków ze wszystkich podwórek? Czemu przy okazji ludzie, którzy w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych kryli się pod gościnne skrzydła kościoła teraz krzycząc „my jesteśmy katolikami” walczą z dogmatami? Odpowiedź jest prosta hasło „pojechał jak Szczakiel na wirażu” jest dla tych ludzi wyznacznikiem.
    Kto pamięta jeszcze znaczenie słów Ojca Świętego Jana Pawła II „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Musimy to znaczenie ciągle przypominać bo jeśli tego się nie robi to duch w narodzie ginie.

    Dobre 0

  21. TCL pisze:

    @ Szestow

    Pani Olejnik juz dawno przestala ukrywac, jakiej sprawie sluzy. Ale ten wczorajszy program chyba rzeczywiscie stal sie ukronowaniem dotychczasowych poczynan tej pseudodziennikarki. Takich numerow nie robi nawet red. Lis.
    Gdyby w publicznej TV redaktor Wildstein zaprosil do dyskusji tylko Macierewicza i Olszewskiego, zrobilby sie raban i posadzanie TV o stronniczosc i propisowska polityke informacyjna. Pani Olejnik wolno jednak udawac dziennikarstwo.

    Dobre 0

  22. tertio pisze:

    Panie redaktorze – w Polsce sa ludzie tylko przekonani do swoich racji. Mozliwosci kompromisu zostaly dawno wykorzystane…
    Ale to juz chyba powinien Pan wiedziec.
    PS. Zycze dalszego dojenia TVP i naszych kieszeni. Przynajmniej wiem, ze moge sie z Panskich urojen i gotowych tez nabijac przyanjmniej raz w tygodniu.

    Dobre 0

  23. jolap pisze:

    Dlaczego Pan Redaktor Wildstein chce prawdy o jednej stronie,
    tej której nie lubi.Dlaczego nie zajmie się drugą stroną,tą w której
    jest.Co w tym czasie robił jego guru Jarek Kaczyński,co robil Maciarewicz and company.Pisze o elitach i układzie,a czy on sam nie jest w elicie i w ukladzie.Dlaczego został prezesem telewizji?Bo był
    niezalezny czy ma świetne pióro?Nie bo był i jest wazeliniarzem,
    tylko w innym układzie.

    Dobre 0

  24. Henry pisze:

    “Ale bez wątpienia to Wałęsa był człowiekiem, który zdecydował, że upadek komunizmu przebiegł w Polsce w taki, a nie inny sposób, i dał takie, a nie inne skutki.” – chyba Pan żartuje redaktorze?

    TO Nie L.W. zecydował ale był realizowany misterny plan zamiany ZSRR na ZSRE . “European Union” najlepiej tłumaczy sie jako “Związek Socjalistycznych Republik Europejskich” – co lepiej oddaje treść, niż “Unia Europejska”. Kłania sie Golicyn który całą transformacje opisał wielie lat wcześniej. Anatolij Golicyn -Nowe_klamstwa_w_miejsce_starych-1984

    http://www.glos.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=223&Itemid=118

    Księżycowa ekonomia wyczerpała proste zasoby i trzeba było zastąpić czołgi bankami, co się udało. Z pomocą Wałęsy, Michnika Balcerowicza no i oczywiście Jaruzelskiego, Kiszczaka, Kwaśniewskiewgo itd…
    Dużo trzeba zmienić aby się niewiele nie zmienilo.

    Dobre 0

  25. zgdańska pisze:

    Bardzo ważna książka C&G dopiero mi tak naprawdę otworzyła oczy na historie Solidarności. Warto się jeszcze bardziej zastanowić dlaczego SB niektórych prześladowała brutalnie, czasem nawet mordowała (zwłaszcza charyzmatycznych księży) a z innymi się cackała , może i często chciała zdyskredytować, ale na pewno nie zniszczyć. Książka C&G rzuca wiele światła na modus vivendi pomiędzy SB a opozycją oraz na to jak stworzono III RP.

    Dobre 0

  26. Roman H. pisze:

    Właśnie Komitet Helsiński czyli „Życie po Życiu”wyraził jak za dobrych czasów agencji TASS – „Powazne Zaniepokojenie” wiadoma ksiązką.

    Byłem przekonany że po śmierci CCCP i pozostałych baraków obozu „postępu” -dadzą sobie spokój !
    A tu piórami miedzy innymi panów Hołdy i Safiana -słuszny apel . Nie wolno wszak dopuścić aby „gnojki z IPN”( nawet za darmo) ujawniały PRAWDĘ bez „naszej” licencji !!!
    Nie muszę dodawać jakie środowisko reprezentują autorzy !!

    Pozdrowienia panie Bronisławie.

    Dobre 0

  27. panzer faustyn pisze:

    A bylo to tak. Bujak, w pewnym czasie ukrywal sie przed SB. Laskami i zagajnikami z Anina (a moze Miedzylesia) przedostal sie do Miedzeszyna i tam zimowal razem z Janasem (pod dobrym adresem). Ja bylem wtedy dosc daleko. Tak, SBecja nie chciala go zdjac. Dlaczego? To autor przypuszcza i moze trafnie. Jak po latach skladam klocki, to tez mam takie przypuszczenia. Ciekawe, czy Bujak o tym wiedzial?

    Dobre 0

  28. SOP78 pisze:

    Gdy powstawała Solidarność, było dla mnie oczywistym, że w jej szergi zostano skierowani funkcjonariusze SB. Ruch ten bowiem, jak żaden inny, poprzez swoją masowość stanowił największe zagrożenie dla intersów komunistycznych okupantów. To, że zwycięstwo w bezkrwawej (niemal) rewolucji zostało odniesione, to zasługa wielu ludzi, splotów okoliczności i ukladów w światowej polityce, a dla ludzi wierzących widomy znak działania Ducha Świętego, którego błagał na Placu Zwycięstwa w Warszawie Jan Paweł II o odnowienie oblicza tej ziemi.
    W wolnej już Polsce powinnością historyków jest badanie tych wydarzeń w prawdzie, a nie wedle ustalonych mitów. Prawda najlepiej posłuży temu historycznemu zwycięstwu, a nie próby matactwa, jak w wykonaniu wielu wysoko postawionych byłych TW. Trzeba sobie uświadomić, że pomimo działania działania policji tajnych, widnych i dwupłciowych Solidarność obaliła ustrój nieludzki w sposób pokojowy.

    Dobre 0

  29. migrant pisze:

    Pan redaktor wybrał sobie dość łatwy do obalenia zarzut i podniósł go do rangi najważniejszego, ale tak na prawdę najpoważniejszym zarzutem jest to, że autorzy książki nie uwzględnili materiałów przemawiających na korzyść Wałęsy, a niejednoznaczne zinterpretowali na jego niekorzyść. Tak nie pisze się historii, tylko ewentualnie publicystykę – a to nie to samo.

    Dobre 0

  30. Stefan_Malesa pisze:

    Panie Wildstein,
    Dzisiejszy komentarz to prawdziwe zdanie za prawdziwym zdaniem. Prawda jest prawda. Falsz jest falszem. Tak tautologicznie i cacy. Jesli falszujemy prawde to wielkie BE.

    Tylko co ma piernik do wiatraka? Solidarnosci nie bylo w latach 70-tych. Opozycji zorganizowanej nie bylo we wczesnych latach 70-tych. Ksiazka IPN-u jest o Walesie. I jesli szkodzi wizerunkowo Walesie to nie dlatego ze sugeruje wspolprace Walesy w SB na poczatku lat 70-tych ale ze bredzi o potencjalnym szantazu w czasie jego nieudanej prezydentury….

    Nikt nie chce cenzurowac dziejow „S”. Polacy – narod madrzejszy od swych tzw. elit – maja dosyc zaklaman po kazdej stronie politycznej i glupich, prostackich gierek. Z przykroscia musze stwierdzic ze Rzepa z powaznego dziennika stala sie (dzieki felietonom pana m.in.) trybuna wlasnie takich jakich Polacy nie znosza. Retorycznie zapytam: dlaczego GW sprzedaje sie lepiej?

    „Ta historia sama sie potrafi obronic”. Przypomne: w jakiejkowiek grze – oprocz pasjansa – jest zawsze co najmniej dwoch graczy.

    Dobre 0

  31. Henryk pisze:

    Marzenie Gromady Wieprzów
    #@#@GW@#@#

    Drzwi zamknąć, książki spalić, dyski sformatować,
    Nie będziemy po IPNie niczego żałować.
    Niech grzeszne dokumenty leżą tak głęboko,
    Jak różni agenci wspięli się wysoko.
    c.d.n.

    Dobre 0

  32. ciekawy pisze:

    Przewrót w Europie Środkowej nie byłby możliwy,
    gdyby wcześniej dwa państwa posiadające broń nuklearną
    czyli USA i Rosja
    nie dogadały się ze sobą ponad naszymi głowami.
    Dzisiaj również mocarstwa walczą ze soba o strefy wpływów,
    tylko ludzie są bardziej wyedukowani polityczno-ekonomicznie
    i nikogo to już nie dziwi.
    W latach 80-tych w Polsce byliśmy odcięci od świata i postrzegaliśmy rzeczywistosc w sposób naiwny – Mesjański.
    Udało nam się łatwo wmówic, że Wałęsa to nasz zbawca.
    Dzisiaj wiara w bajki, cuda czy legendy lub ikony zarezerwowana jest dla przedszkoli.
    Czy ktoś jeszcze wierzy w Świętego Mikołaja?

    Dobre 0

  33. babcia Zazulina pisze:

    Olejnikowa odsyłana co jakiś czas do magla /gdzie jej miejsce/ a to przez Kurskiego, a to przez Cenckiewicza miejsca sobie znaleźć nie może i co rusz strzela sobie w stopę. Musi dziurawą mieć już jak sito!!

    Dobre 0

  34. ciekawy pisze:

    @michal_wichita
    Świetne!
    Pozdrawiam pana redaktora.

    Dobre 0

  35. Pawel pisze:

    Czyz jest wiekszy sposob oddania chwaly SB jako wszechmocnej i wszechwiedzacej, niz zrobili to panowie C. i G.? Zaprezentowanie jej jako przedstawiajacej rzetelny i obiektywny obraz rzeczywistosci PRL, w tym opozycji? To przeciez sama SB tak bardzo w swoje papiery nie wierzyla wtedy, jak dzis robi to IPN i jego wielbiciele

    Dobre 0

  36. Roman H. pisze:

    @” szestow” z 22.00.

    Również obserwowałem to „słuchowisko” w wykonaniu marnych aktorów. Teatr absurdu, gdzie każdy z aktorów ma osobiste powody do znienawidzenia autorów wiadomej książki.

    Olejnik – zrobiła się ” w konia” dyskutując z Gontarczykiem metodą „na chama” a efekt był znakomity – udowodnione nieuctwo

    Kaczmarek – „kret” w rządzie PiS , mijający się z prawdą w każdej sprawie, ma nas przekonać że praca wydana przez IPN jest marna

    Czempiński – funkcjonariusz SB , dokładnie opisany przez Cenckiewicza w pracy „Oczami Bezpieki”, pracujący na „odcinku” Kościoła i Polonii w USA 9 (przytoczono jego raporty)

    Takie to zacne grono będzie nas pouczać o „prawdzie” !!

    Pozdrowienia Panie Bronisławie ! Jak zawsze pojawienie się Pana nazwiska na Forum – wywoła wściekłe ataki czerwonych pajaców
    ( po konsultacji z centralą) i wszelkiego typu ich „pridurków”.
    Jutro zapewne w Grających Sadach ( standard Gadomski) ukaże się kolejny atak na Pana w wykonaniu dyżurnych plujek.

    Dobre 0

  37. lech pisze:

    Wiek XX był wiekiem Alberta Einsteina. Pamiętacie taką karykature, Ziemia z napisem Albert Einstein lived here? Wiek XXI będzie wiekiem Jarosława i Lecha Kaczyńskich i Bronisława Wildsteina! Kiedy po najdłużzym życiu Nasi Bohaterowie nas opuszczą, napis na kuli ziemskiej będzie głosił „Great twins, Jarosław and Lech Kaczyński, and Bronisław Wildstein lived here”. Kto tego nie rozumie, ten jest brukaczem narodowej pamięci rodem prosto z salonu (tfuj!).

    Dobre 0

  38. Michał pisze:

    No właśnie- hipotezy, poszlaki, przypuszczenia, ślady, kserokopie, partyzantka w historiografii łamiąca podstawowe zasady nauki nie mówiąc już o zasadach państwa prawa (vide wyroki sądu lustracyjnego, czy wyroki TK w tychże sprawach). Elementarne… To jest prawda i to jest historia? Do szkoły!

    Dobre 0

  39. observer pisze:

    @ koleś,
    z ust mi to wycignales

    Dobre 0

  40. Do arosa i jemu podobnych pisze:

    Przestańcie fałszować historię. Frasyniuk pierwszy raz został aresztowany w październiku 1982r. , a nie przed żadną amnestią. Dla części kaczystów ( Świadek ) każdy przeciwnik Kaczyńskich to wróg Polski i agent.

    Dobre 0

  41. komturek pisze:

    Mamy „odkrywanie” historii w stylu IV RP. Czyli intrygi i knucie sterowane przez blizniakow z glownym wykonawca Macierewiczem.

    Dobre 0

  42. TG pisze:

    slyszalam takiego ”madrego” ministra ktory powiedzial ,ze nie wazne ze meleszka sie przyznal ,ale wazne bylo to ,ze sad nie wydal wyroku.
    po co walesa ma sie przyznawac ,skoro sad wydal wyrok.logiczne ?
    ludzie przestancie myslec i myslec inni juz za was pomysleli.
    jak wygodnie jak przyjemnie,coz za rozkosz o i anrzeja-londyna mozna poczytac…. intelektualista to i autorytet , a podejzewam ,ze patriota
    toze.

    Dobre 0

  43. andrzej2000 pisze:

    Aby państwo demokratyczne dobrze działało, muszą być spełnione przynajmniej dwa warunki:
    - wolne, pluralistyczne media,
    - niezawisłe i mądre sądownictwo.

    Pierwsze po to, aby nie było monopolu na prezentowanie opinii i kształtowanie poglądów, a drugie po to, aby każdy miał prawo do sprawiedliwego osądu.

    W Polsce oba powyższe warunki są zadekretowane, ale praktycznie nie występują, bowiem przez ostatnich kilkanaście lat nie było pluralistycznych mediów o równej sile oddziaływania na prezentowanie opinii i kształtowanie poglądów. A niezawisłe i mądre sądownictwo? Jakie poglądy mogą mieć sędziowie działający w otoczeniu monopolistycznych mediów serwujących nam jedynie słuszną prawdę? Jacy ludzie nadają ton sądownictwu?

    Na potwierdzenie tego, że wielu z nas nie jest przyzwyczajonych do wymiany poglądów, służyć może wiele powyższych wypowiedzi, których autorzy nie mogą znieść, że p. redaktor ma akurat inne zdanie niż oni.

    Dobre 0

  44. milton pisze:

    Bodaże Janusz Kurtyka porównywał Wałęsę do Kmicica. Uważam, że ta analogia byłaby zasadna, gdyby jego kariera skończyła się na związku zawodowym. Sienkiewicz opisał odkupienie win przez cierpienie i walkę, bo taką drogą szedł Kmicic. Można by dostrzec taką drogę u Wałęsy, szczególnie od roku 1970 do 1990.
    To co nastąpiło potem po jego wyborze na prezydenta przypominało kariery jeśli nie kacyków afrykańskich, to przynajmniej prezydentów -macho rodem z opery mydlanej a’la Lationa Americana.
    Jakie właściwości ma umysł Wałęsy ? Ano jest to umysł dialektyczny tj. odrzucający logikę dwuwartościową opartą o arystotelesowskie prawa: sprzeczności i w wyłączonego środka, będące filarem wykształcenia. Stąd brały się jego produkty językowe w rodzaju ‘plusy dodatnie’. Zresztą tak można interpretować jedną z ubeckich opinii o nim, że jest nielojalny wobec nich. Wydaje się, że on z tą swoją właściwością umysłu nie mógł być wobec nikogo nielojalny.
    Warto zwrócić uwagę, że TVN oprócz głośnego filmu o trzech kumplach, wyemitowała arcyciekawy film o Marianie Zacharskim gwieździe wywiadu PRL. W ostatnim odcinku filmu jest scena spotkania się Milczanowskiego, Czempińskiego, Libery i oczywiście Zacharskiego w Helsinkach.
    Wydaje się, że to na tej grupie oparł swoje rządy Wałęsa, są to na pewno ludzie wybitni i to oni prześwietlili umysł Wałęsy i nim manipulowali. To tam tak naprawdę był tajny ośrodek decyzyjny w III RP przed dojściem do władzy ugrupowania Kwaśniewskiego, które skrzętnie odsunęło tę grupę.

    Dobre 0

  45. wladek pisze:

    Przeczytac ksiażkę , i kazdy umiejacy logicznie myśleć wyrobi sobie zdanie na temat Solidarności , Wałęsy i innych działaczy.

    Dobre 0

  46. wer pisze:

    W Polsce nikt żadnej niepodległości nie wywalczył. Tę niepodległość Rosja i USA nam łaskawie (z litości?) DAROWAŁY. Skończyć z polskimi snami o potędze!

    Dobre 0

  47. alina pisze:

    A mnie w tym wszystkim interesuje tylko to …jaki wpływ na lata 90 i opanowanie przez TW i ludzi z UB miał wlaśnie ten ,jak to mówi Michnik „epizod’ Przecież oni Wałęse szantażowali ,i to przez paraliżujący strach , Wałęsa był im podporządkowany

    Dobre 0

  48. andrzej2000 pisze:

    Do Szestowa.
    Film „Trzech kumpli” nadano po to, aby w tym samym cyklu nadać inne filmy, w których to już okazuje się, jakimi świętymi są Zacharski i Czempiński. Prosta ubecka zagrywka.

    Dobre 0

  49. Borys O pisze:

    Cos podobnego do „komentarza” Pani Srody ;) Nie mowimy o brukaniu histori tylko pozbyciu sie klamstw z histori. MOzna sie brukac historie jezeli sie klamie o jakis faktach. Jezeli mowimy prawde to nawet nie tworzymy histori od nowa (nie jestesmy wstanie napisac od nowa tylko dodac nowe fakty, ktore uzupelnia ja) tylko korygujemy, dopisujemy nieznane fakty :) Moim zdaniem oczywiscie :) Pani Sroda ma definitywnie problem z tym rowniez. Tak samo jak ksiazka nie przedstawia cale zycie TW Bolek Walesa tak P Sroda tylko „krytykuje” „dzilalnos” Walesy dla SB, zapominjac o niszczeniu dokumentow. Bazujac na spolecznym odczuciu, ze ta wspolpraca z SB juz mu jest wybaczona ale z niszczeniem dokumentow bylby wiekszy problem :)

    Dobre 0

  50. Henryk D. pisze:

    Pamięć należy zachować i badać obiektywnie a nie preparować i czynić z niej nagonki politycznej.
    Coś u pana z inteligencją nie tak.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.