W sprawie Wałęsy nie chodzi o Wałęsę

Lista podpisów pod protestem przeciw wydaniu książki o Lechu Wałęsie może zadziwić. Prawie wszyscy jego sygnatariusze swojego czasu nie zostawiali na Wałęsie suchej nitki. Ci, którzy dziś protestują przeciw szarganiu imienia „największego Polaka” i uznają za skandal analizowanie jego życiorysu, gdyż jedyne zachowanie, jakie mu winniśmy, to nieustające dziękczynienie, a jedyna pozycja wobec niego, jaką można przyjąć, to na kolanach, otóż ci sami ludzie w latach 90. odsądzali lidera „Solidarności” od czci i wiary. Czy przeżyli więc zbiorowe nawrócenie, którego misterium nie chcą się z nami podzielić, czy raczej w sprawie Wałęsy nie o Wałęsę tak naprawdę chodzi?

Wszystko wskazuje raczej na to drugie. Niedawno sprawę nazwał bezpośrednio publicysta „Wyborczej” Marek Beylin, wzywając przy jej okazji do likwidacji IPN. Sprawa Wałęsy jest pretekstem do ataku na IPN. Chodzi więc o zablokowanie naszej wiedzy o najnowszej historii Polski. Ta wiedza ma być znowu kontrolowana przez grupę autorytetów w myśl orwellowskiej zasady, że „kto panuje nad przeszłością, panuje nad przyszłością”.

Stanem idealnym dla autorytetów III RP jest początek roku 1990, gdy do zamkniętych przed obywatelami archiwów SB ówczesny minister Krzysztof Kozłowski wpuścił trzech historyków, w tym Adama Michnika, który zawodu tego wówczas jednak nie wykonywał, aby przez kilka miesięcy sprawdzali oni ich zawartość. W efekcie redaktor „Wyborczej” stwierdził, że wiedza tam ukryta może nam zaszkodzić i dlatego do archiwów nie powinniśmy mieć dostępu.

Organizatorzy „kampanii nienawiści” przeciw IPN i autorom książki o Wałęsie, której nawet nie znają, dobrze wiedzą, że pokazanie trudnej prawdy o liderze naszej najnowszej historii naruszy tabu. Trudno będzie później blokować i potępiać publikacje dotyczące innych znaczących postaci naszej najnowszej historii, nawet jeśli będą one naruszały środowiskowe mitologie. Dlatego za wszelką cenę usiłują zdezawuować ją już przed wydaniem, a jeśli to się uda, zniszczyć IPN.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(205) Komentarzy do “W sprawie Wałęsy nie chodzi o Wałęsę”

    -
  1. mpingo pisze:

    Roman H. Pisze: 14/06/2008 o 10:21

    „STRACH – to najprostsza diagnoza działań salonu w obliczu klęski stosowanej od lat polityki zaciemniania prawdy.
    Sposoby były różne. Od głupawych oświadczeń- “Ja nie chcę oglądać swojej teczki”.

    Niedawno w telewizji poraziła mnie opowieść znanego poety, pieśniarza Leszka Długosza, jak to jeden z „piwniczan”, przyjaciel ujawnionego agenta SB Michała Ronikera stwierdził, że on niechce słyszeć o żadnych jego niegodziwościach, on nie chce absolutnie niczego słyszeć, chce żeby wszystko było po staremu, żeby się nadal przyjaźnili i w ogóle – było dobrze jak dawniej.
    Nota bene w wyniku histerii Piwnica wybrała najprostsze wyjście – wygnała sprawiającego niepotrzebne nikomu kłopoty Leszka Długosza.

    Podobnie myślący ludzie (między innymi) żądają zamknięcia IPN, zabetonowania papierów itp.

    Dobre 0

  2. Okrągły stół pisze:

    W Wiedniu przed meczem Polacy nieśli duży transparent : BOLEK PRZYZNAJ SIE.Pozdrawiam Pana Redaktora serdecznie.

    Dobre 0

  3. boo pisze:

    Ta książka, mam poczucie, to bedzie jeden z 3 najważniejszych momentów dla poskomunizmu. Dwa pozostałe? Obalenie rządu Olszewskiego i wygrane wybory przez PiS w 2005

    Dobre 0

  4. Krzy82 pisze:

    Nie płacz pan panie Wildstein na Michnikiem, że buszował po archiwach, sam byś tego chciał – a pańska akcja z wynoszeniem listy z IPN-u uczyniła jeszcze więcej szkód niż Adam Michnik.

    Dobre 0

  5. fritz pisze:

    jeryas Pisze: 8 o 08:56

    Herr fritz pisze m. in.:

    “Miejmy nadzieje, ze ten antypolski nie-rzad herr Tusk nie zniszczy IPN wlacznie z aktami.

    Dla przypomnienia.. herr Tusk w kampani wyborczej przysiegal i deklarowal pelne ujawnienie archiwow IPN.. widzimy co sie dzieje… komentarz zbyteczny.”

    *** Faktem jest, ze herr Tusk obiecal ujawnienie archiwow IPN i ze byla to obietnica dla „ciemnego luda”.

    Faktem jest rowniez, ze herr Tusk jest teraz najwiekszym zagrozeniem dla przyszlosci IPN co wiadac miedzy innymi po roznych dygresjach i planach pojwiajacych sie w prasie.

    Dobre 0

  6. gerrrard pisze:

    Otwierać te archiwa i niech kto chce sobie czyta, pewnie znajdzie sie takich kilkaset osob , a kilka milionow bedzie ogladac „taniec z gwiazdami” lub „zrób mi loda”:)

    Dobre 0

  7. RadialGR pisze:

    Środowisko „intelektualistów” skupionych wokół „Gazety Wyborczej” udaje Greków. A dokładniej uważają się za starożytnych mędrców, którzy wyjaśniają jak powstał świat, za pomocą mitów o herosach i tytanach. Z oponentami nie dyskutowano, karano grzywną, publiczną chłostą, niewolnictwem, tudzież zmuszano do wypicia cykuty.

    Dobre 0

  8. Krzysztof 1 pisze:

    A Jaruzelski nadal pobiera świadczenia emerytalne uprzywilejowane,choć powszechnie wiadomo że był agentem sowieckiego GRU!

    Dobre 0

  9. Aga pisze:

    Mnie dziwią te „autorytety”, które nie mają poczucia wstydu. Pamiętam jeszcze niewybredne napaści na Wałęsę większości z nich. Okazuje się, że strach przed archiwami SB dopuszcza wszystkie metody działania. Nawet kompromitację, bo dla mnie taka zmiana opcji jest kompromitacją. Tacy ludzie w roli autorytetów są bardzo niebezpieczni, bo najwyraźniej nie mają żadnych hamulców – ani etycznych, ani nawet zwykłego poczucia przyzwoitości. Popierają się nawzajem jako grupa bez skrupułów. A ja, jako zwykła osoba chcę żyć prawdą a nie skonstruowanym przez nich mitem, bo najczęściej to co proponują jest żałosne, choć w ich mniemaniu bardzo mądre.

    Dobre 0

  10. Venissa pisze:

    Panie Redaktorze, a teraz odezwał się kolejny „autorytet” prof. Sadurski: odnośnie Pańskiej powieści. Niechaj napisze Pan coś mocnego, coś tak psychoanalitycznie, tak diagnostycznie. Oj, uruchomiły się mechanizmy obronne wśród towarzyszy. Lusterko postawił im Pan przed obliczem i teraz krzyczą: to nie ja, to nie moja twarz! Ja taki brzydki nie jestem! :)

    Kiedyż rozpadną się te skorupy ich neurotycznej dumy?!

    Dobre 0

  11. Ryszard pisze:

    Drogi Bronku,byles przez pewien czas we Francji,wiec powinienes znacprzynajmniej zauwazyc)postawe „pelna repektu”,ktora tu wbija sie w zakute lby od
    przedszkola…
    Miejmy taka postawe wobec W.-(nigdy nie bylem jego ani fannem,ani zwolennikiem! jak i calego jego „dworu” z bracmi Kaczynskimi na czele) -jaka nakazuje r e s p e kt przynajmniej wobec o b c y c h,ale,i wobec samego siebie.Nie siejmy nienawisci,w imie „katolickiego dazenia do prawdy”,troche pokory chrzesijanskiej…

    Dobre 0

  12. jeryas pisze:

    Anthony Ivanowitz pisze

    „…brutalny atak na autorów książki, jest rozpaczliwą próbą zatajenia prawdy o kulisach powstania III RP, będącej bękartem sowieckich i polskich służb specjalnych.”

    Nie wiem, jakie Anthony’emu przy tym pisaniu pojawiały się błyski w oczach.
    Wypisz, wymaluj, widać, że to kolega Wiaczesława Mołotowa.

    Dobre 0

  13. myśliciel 5 pisze:

    Wiele komentarzy do Pana wypowiedzi są tak podobne jak za dawnych lat „kto godzi PZPR godzi w Polskę”. Proszę dalej trwać w poznawaniu prawdy, jak do tej pory, mimo że jest Pan oceniany przez byłych ulubieńców PRL, jako zagrażający ujawnianiu ich działalności niechlubnej. Dziękuje!

    Dobre 0

  14. AK pisze:

    @koham.mihnika.copyright Pisze:
    14/06/2008 o 03:54
    > co za zbieg okolicznosci – Michnik wynosil kwity z archiwum UOP, a redaktor liste z IPN.
    >kazdy wynosi, jak mu wygodnie.

    No niby racja ! :)

    Hm… jest jednak taka nie dajaca komfortu
    ‘drobna’ roznica:

    Wildstein ujawnil prawde
    Michnik natomiast tchorzliwie ja ukryl/zniszczyl.

    Adam Karpierz

    Dobre 0

  15. krystyna pisze:

    Witam i pozdrawiam,ja czekam na te ksiażke.Panie Bronku prawda musi zwyciężyć,a otuch dodaje mi dziś Irlandia ktora odrzuciła gniota konstytucyjnego.

    Dobre 0

  16. Junior pisze:

    @ le ming
    ,,Nic nie zrozumiałes z mego postu”.
    I to jest Waści problem. Każdy ma wrodzoną potrzebę posiadania racji, jak mawiali starożytni. Sprawnośc erystyczna to nie potencjał.
    Mój szacunek dla Redaktora, wywodzi się z jego dokonań. Wszystkim, którzy anonimowo deprecjonują takowe polecam sportową zasadę: zmierz się z Nim w tej kategorii.

    Dobre 0

  17. AK pisze:

    le ming
    > Mnie nie chodzi o to, zeby byly dwie grupy: jedna, ktora chce cos zrobic dla Polski, i druga, ktora woli grzebac w teczkach.
    > Chcialbym, zebysmy dzialali wspolnie. Ale PiS i okolice zdaja sie byc do tego niezdolni.

    Piekna deklaracja !
    Jestem ZA.
    Chcialbym tylko byc pewny ze ‘robiac dla Polski’ nie bede z jakims UBowcem SBowcem, szpiclem czy kapusiem.
    Tego bez IPN i otwarcia teczek (GDZIE neidawne deklaracje PO o ujawnieniu akt IPN !!! ?) stwierdzic sie nie da.

    Adam Karpierz

    Dobre 0

  18. sigi pisze:

    na tym właśnie demokracja polega, że wszystko w ogniu walki się wypala i jak złoto świeci……
    Zbieram zakłady, jak sie wszystko to skończy, bo będą wielcy przegrani, i o to chodzi i tylko taki powód

    Dobre 0

  19. andrzej z Iławy pisze:

    W IPN 99,999 dokumentów jest wiarygodna!
    Pamiętacie. Jakie ‘papiery’ wręczył Jelcyn na ręce Wałęsy?
    Ja się pytam! Czy to były fałszywki?

    Dobre 0

  20. waldemar pisze:

    Jakżesz lubimy, w tym i Pan, szermować slowami na wyrost. „Kampania nienawiści” to bardzo ostre stwierdzenie, ktore nie nazbyt trafnie oddaje histeryczną reakcję sygnatariuszy listu popierającego Lecha Wałęsę. Ja najzwyczajniej czekam na książkę dwu panów – historyków i z ciekawością czekam co też oni w swojej pracy zaprezentują: jakie materiały źródłowe, ich pochodzenie, wiarygodność, porównanie ich z materiałami innymi, oczekuję wnikliwej i rzeczowej analizy; czekam też na fachowe komentarze kolegów p.p. – Cenckiewicza i Gontarczyka, czyli historyków. I tyle, po cóż wrzeszczeć naokoło, wymachując patriotyzmem i zdradą, co czynią jedni i drudzy. Przy okazji, czytałem wielokrotnie wywiad zamieszczony w „Rzp” z prezydentem L. Kaczyńskim, mam nieodparte wrażenie, że był to tekst z sekwencji tych pisanych na kolanach (to a~propos) oraz w myśl powiedzenia, trawestując biblijny zwrot: prawda was wyzwoli – bracia Kaczyńscy was wyzwolą. Ów wywiad to chyba pierwszy przyczynek do napisania nowego fragmentu historii Polski, gdzieś od lat 70. aż po współczesność. Smutne, że uczestniczy w tym dziennik ogólnopolski, który czytam regularnie (tak, jak Gazetę Wyborczą, Dziennik, Nasz Dziennik, Wprost, Politykę, Newsweek, Arcana, Frondę, Krytykę Polityczną etc.).
    Pozdrawiam, trochę dystansu Panie Redaktorze

    Dobre 0

  21. Dydek pisze:

    Najwyższy czas „dorżnąć” UBolkową watachę !

    Dobre 0

  22. Tormann pisze:

    Dzięki za tekst. Ważne, żeby to stale przypominać, bo w tej chwili mamy tylko zatupywanie i zakrzykiwanie prawdy. Michnik doskonale wie, że prawda wychodzi na jaw i teraz może już tylko krzyczeć i tupać.

    Dobre 0

  23. le ming pisze:

    @ noone 13,
    Nie jestem dr hab, ale to bez znaczenia: nie musze byc pilkarzem na miare Platiniego, zeby widziec, ze nasi kopacze slabo graja w Austrii, prawda? Poza tym widze, ze nic z mojego postu nie zrozumiales. Mnie nie chodzi o to, zeby byly dwie grupy: jedna, ktora chce cos zrobic dla Polski, i druga, ktora woli grzebac w teczkach. Chcialbym, zebysmy dzialali wspolnie. Ale PiS i okolice zdaja sie byc do tego niezdolni.
    @junior,
    Na pewno chcesz sie do mnie przyczepic za anonimowosc? :-) Poza tym co ja poradze, ze nie wszyscy maja w domu oltarzyk ku czci pana Wildsteina?
    Poza tym zaden z was, chlopaki, nie odpowiedzial na moje pytania: co nam przyjdzie z tej genialnej publikacji? Konkretnie.

    Dobre 0

  24. IKS pisze:

    Platforma obłudy
    III RP jest oparta na kłamstwie.Takiemu potworkowi prawda szkodzi.Dlatego ci którzy kiedyś nazywali Wałęsę wrogiem demokracji teraz murem stają w jego obronie.Coś podobnego przerabialiśmy już z obecnym członkiem rządu Tuska Michałem Bonim, który nie tylko kapował , ale potem jeszcze przez prawie 20 lat kłamał , że tego nie robił.Teraz ten notoryczny kłamca negocjuje ze strajkującymi i dziwne jest to , że ktokolwiek mu wierzy.Po 20 latach kłamania Boni przyznał się i nic wielkiego się nie stało.Wałęsa tak dalece zabrnął w swoje kłamstwa , że aż sam uwierzył , że Bolkiem nie był.Teraz nie może pojąć dlaczego za rządów , które wpisały obłudę w model swojego działania prawda wychodzi na jaw.IPN to dziecko PIS i wczesnego PO .Ze wstydem muszę przyznać , że w tamtym czasie miałem wielki dylemat głosować na PIS czy na PO.W końcu zagłosowałem na PIS .Tak to intuicja pomogła mi w tym , że nie zagłosowałem na tą Platformę Obłudy , która coraz bardziej przypomina UD.Gazeta Wyborcza ślepo popierała UW posuwając się do jawnych kłamstw , a obłuda była na porządku dziennym.Pamietam program wyborczy w telewizji w którym brał udział dziennikarz Wyborczej.Przepytując Lepera zapytał co Leper robił przez 2 lata w PZPR.Nastepnego dnia w tym samym programie był towarzysz Geremek i oczywiście pytanie co taki wielki autorytet moralny jak Geremek robił 25 lat w PZPR nie padło.Teraz Wyborcza stała się opiekunem PO – za co Tusk podziekował jej stwierdzając , że lustracja go nie interesuje.W polityce jednak nie ma nic za darmo i PO teraz musi wchodzić w obłudne koleiny swojej ideowej poprzedniczki Unii Wolności.Tak się płaci za poparcie mediów , które zamiast informować uprawiają propagande.Dzięki temu PO mimo wielkiej nieudolności i lenistwa rządu Tuska zachowuje ciągle dobre notowania w badaniach opinii społecznej.Sprawa Wałęsy jest tylko maleńkim kawałeczkiem wielkiego kłamstwa , które nazywa się III RP. Jednak ten maleńki kawałek prawdy , który ujawni się wraz z książką o Bolku moze stać się tym kamyczkiem , który spowoduje lawinę.I z tąd sie biorą te wściekłe ataki na IPN i obcinanie środków przez PO na tą instytucję.Teraz nie wiem płakać czy też śmiać się z tego , że tak zwani konserwatywni liberałowie z PO mówią to samo o IPN co lewacy z SLD.Wyznawcy III RP łączcie się.Aż dojdzie do tego , że PO niczym już nie będzie różnić się od SLD i wejdzie w koalicję z nimi tak jak PD czyli dawna Unia Wolności , której członkiem był zarówno Tusk jak i Rokita.Jak to wszystko się kręci tylko po to żeby się spotkać w jednej wielkiej PLATFORMIE OBŁUDY.
    Aby wszystkim żyło się lepiej- nie mówmy prawdy, bo prawda szkodzi.

    Dobre 0

  25. koja pisze:

    To,że dzisiejsi poplecznicy Wałęsy,to ci sami,którzy
    kiedyś go zwalaczali,to mnie nie dziwi.

    Zwalczanie miało swoje nasilenie wówczas,
    gdy różne Michniki,Gieremki i Kuronie mieli w planie,
    mieli nadzieje,że jeden z nich zostanie wybrany
    na prezydenta RP.Chodzi konkretnie o Mazowieckiego.

    Jak plany nie wypaliły,dokonali więc wyboru mniejszego zła
    - raczka Wałęsę zaczęto przedstawiać,jako pełnowartościową
    rybę,którą warto omotać sięcią ubeków,w celu osiągnięcia
    własnych korzyści.
    Udało im się głównie dlatego,że raczek uwierzył,
    że może zostać wielką rybą.

    Dobre 0

  26. Piotr pisze:

    Polska demokracja jeszcze nie okrzepła a już tzw obrońcy demokracji chcą ją ograniczyć. Oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia tzw elit związanych z GW.
    Wałęsa ma swoich obrońców wywodzących się właśnie z tej grupy osób. A dlaczego???
    A dlatego , że właśnie ta grupa jest najbardziej związana z komunistami i z obaleniem rządu Olszewskiego.
    Tusk, Pawlak, Kwaśniewski na czele z Wałęsą obalili pierwszy Polski rząd. Należy o tym pamiętać

    Dobre 0

  27. Roman H. pisze:

    STRACH – to najprostsza diagnoza działań salonu w obliczu klęski stosowanej od lat polityki zaciemniania prawdy.
    Sposoby były różne. Od głupawych oświadczeń- „Ja nie chcę oglądać swojej teczki”, wmawianie że „ubeckie papiery” były masowo fałszowane, TW to były prymitywy zmuszane do współpracy (Szczypiorski , kapelan Agory -Czajkowski , prof Garlicki ) aż wreszcie wściekły atak na „gnojków” z IPN.
    Pomocnicy w tej akcji kaperowani byli z różnych politycznych opcji a także Kościoła.
    Można tu wymienić pana Kozłowskiego z TP któremu ” Nóż się w kieszeni otwiera” (katolik z nożem ?) cytat z GW , kiedy poseł pyta ministra co Michnik robił w archiwach WSW i kto go tam wpuścił,
    bp Życiński-wyposażony ( przez kogo?) w dokumenty które cytuje w art GW pod tyt.”Deubekizacja sumień” .
    W swoim zaślepieniu nie widzą że podpisując „list intelektualistów” w rzekomej obronie Wałęsy – nawiązują wprost do „elit” CCCP ślących listy do KC protestując przeciw „Archipelagowi” którego nie czytali.
    Lech im dziękuje, nie zauważając że nie o niego tutaj chodzi co słusznie podnosi pan Wildstein.
    Gra idzie o coś więcej niż jakaś rysa na pomniku Wałęsy !
    !

    Dobre 0

  28. Jacoo42 pisze:

    Nic dodac nic ująć.
    Panie Bronisławie pisz pan tak dalej, pisz pan prawdę ona czy prędzej czy później, ale zawsze zwycięży. Życzę powodzenia

    Dobre 0

  29. wiktor pisze:

    Oczywiście, że nie chodzi o Wałęsę. Nie chodzi tez o prawdę. Tym panom chodzi o dokopanie jednej ze stron polityki. IPN w obecnym kształcie jest po prostyu organizacją bardzo zaangażowaną politycznie. Pod przewodnictwem Kurtyki IPN stał się stroną w konfliktach politycznych. Tak jak red. Wildstein. Ale Wildsteinowi wolno tak robić. To jego wybór. A IPN-owi tak robic nie wolno. IPN chce prawdą zabijać a nie wyzwalać. I takim działaniem doprowadzicie do tego, że IPN przejęty zostanie przez opcję przeciwną i to będzie jego koniec. Ale panów Kurtyki i Wildsteina to oczywiście nie interesuje. Dla doraźnych celów i mozliwości kontynuowania wojenki politycznej poświęcą i tak strasznie dla nich drogi IPN.

    Dobre 0

  30. cdn pisze:

    [napisane w języku A]

    Jestem człowiekiem nie-przeciętnym.
    Mam oczy do patrzenia.
    Uszy do słuchania.
    Umysł do analizowania.
    Czytam rzeczy ambitne.
    I nie życzę sobie,
    żeby ktoś zamiast prawdy, usiłował mi wmawiać,
    że mit czyli bajka jest czymś lepszym, że od prawdy,
    nawet gorzkiej prawdy.
    Że jakiś żyjący pan, po zasadniczej szkole zawodowej – elektryk, ma być symbolem moich wartości, które mam głęboko w sercu.
    Że inny pan z pewnej gazety ma decydować o tym,
    jak mam myśleć, kto i co ma być moim symbolem.

    [napisane w języku B]

    Mam prawo do pozytywnej samooceny.
    Nie muszę udawać przeciętniaka,
    nie muszę obłudnie się samobiczować
    poprawnością polityczną.
    Dopóki p. redaktor Bronisław Wildstein
    pomaga mi, realizować moją wolność,
    moje prawo do wolnej myśli,
    a robi to od bardzo dawna i robi to bardzo konsekwentnie,
    dopóty będzie szanowanym przeze mnie publicystą i człowiekiem.

    Dobre 0

  31. koszerny pisze:

    Spiskowa teoria dziejow wedlug Bronislawa Wildsteina. Nawet gdyby byla ona prawdopodobna, to jak pan Bronek udowodni, ze jego idole bracia Kaczynscy, ktorzy kaza z miejsca sledzic swoich wicepremierow i podsluchiwac premierow, machaja dokumentami UB i wrzeszcza, z eto falszywka, nie beda stoswac nadal samych UBeckich metod? Pan Wildstein chce leczyc dzume cholera. A ja na to, ze juz wole dzume.

    Dobre 0

  32. Grzes pisze:

    Step by step, Dame osobowe i stopnie, rejestry wejsc i wyjsc, lista osob towarzyszacych, sprzet foto-techniczny,etc. Na stol!!!

    Dobre 0

  33. lchlip pisze:

    Jak mozna oceniac historie na podstawi jednego zrodla? To tak jakby prawde o Katyniu ustalano na podstawie archiwow KGB. Czy wtedy bysmy protestowali czy nie? Odpowiedzmy sobie na to pytanie. Czy bysmy protestowali gdyby historycy zatrudnieni w KGB prezentowali nam „prawde” o naszej historii.
    Nie oczekuje od p.Wildsteina obiektywizmu. Jego przeszlosc determinuje Jego poglady. Ale od dziennikarza oczekuje rzetelnosci przy odmiennych pogladach. A niestety, po raz kolejny, epatuje nas demagogia.

    Dobre 0

  34. edek45 pisze:

    System finansowania parti politycznych jest tak ustawiony ze dostanie sie ludzi madrych, z poza ukladu, do wladz jest praktycznie niemozliwy. Dlatego w Polsce na zmiane rzadza cwaniacy, ktorzy pod pozorem „wspolnego dobra” – okradaja nas na kazdym kroku, majac intersy Kraju w dalekim powazaniu, a nawet Jego Niepodleglosc!

    Dobre 0

  35. about.com pisze:

    Piatek 13ego byl bardzo pechowy dla genetycznych patriotow.

    Po pierwsze, to kompromitacja jednego zjawiska biologicznego w sejmie.

    Po drugie, to kompromitacja drugiego zjawiska biologicznego chcacego przywilej nadawania odznaczen przetopic na amunicje, ktora po wystrzeleniu zamieni sie z 9% na 10% poparcia.
    Glowa panstwa zaprzecza i mowi nam, ze nagrodzenie odznaczeniem – pokonanej przez smiertelna chorobe jak rowniez nieslychanie popularnej i szanowanej za heroiczna decyzje siatkarki – to nadanie orderu – n i e bylo pomyslane jako proba uszczkniecia czesci wielkiej popularnosci , jaka cieszyla sie Agata.
    Nie byla to rowniez proba wmieszania i uwiklania – pieknej pamieci o jej heroizmie – w kampanie palacu o poprawe wizerunku glowy panstwa.

    A wystarczylo czesc dworu wyslac chwilowo na spacer… i zapytac o opinie madra, wrazliwa osobe – wlasna zone. Pozniej zaufac jej instyktowi. Instykt p. Marii jest nie do przecenienia. Dawala juz nie raz tego piekne dowody. I mozna na 99,9% zalozyc, ze powiedziala by tak : zignoruj wszystkie rady, jakich Ci udzielono, bo radza Ci cynicy. Przedzej ci reka uschnie, jesli wezmiesz do reki pudelko z orderem. Mozesz ofiarowac cos, co jest 100 razy cenniejsze od kazd ego medalu czy odznaczenia. Jesli sie zgodzisz, podziekujemy prywatnie lekarzom oraz oddamy krew. Zadzwonie dyskretnie do szpitala. Nikt o tym sie nie dowie, nawet p. Semka. Tylko lekarze. Jesli nawet ktos sie dowie po czasie, to twoje 250 mgr. oddanej krwi zamieni sie nastepnego dnia w 25% poparcia. Wybor nalezy do Ciebie, Panie Prezydencie….

    Po trzecie to zarzuty dla ministra sportu poprzedniego rzadu o tworzenie tajnego funduszu na wydatki partyjne. 100 milonow zl. mialo byc w/g pomyslu speca od wizerunku w palacu byc „wyprowadzone”" z puli pieniedzy na Euro’12 i przeznaczone na potrzeby nadchodzacych wyborow.
    Naoczny swiadek potwierdza, zas oskarzony o ten geszeft PRowiec PIS zaprzecza.

    Po czwarte kompromitujacy wywiad w „Rzeczpospolitej”

    Co jest nieprawda ? A co jest prawda ?
    Jak ciekawie glowa panstwa interpretuje wywiadzie wydarzenia :

    # 1- ” Sierpien wymyslila z jednej strony bezpieka. Zas z drugiej strony byl walczacy z komuna – LK.
    # 2- LK byl glowa logistyki wszystkich przemian Sierpnia, a nawet kreatorem ruchu Wolnych Zwiazkow Zawodowych a nastepnie Solidarnosci.
    Dalej jest tak :watachy ciemnych stoczniwcow tak naprawde nie rozumialy, co sie dzieje w PRLu ; w/g wiedzy LK, chcialy tylko podwyzek,lodowek i chleba. Wobec tego – LK przygotowal dluga liste wykladow i przewrocil, mowiac w wielkim skrocie , stary system

    Dobre 0

  36. Boleslaw pisze:

    @Anthony
    Witaj:)
    Z tego co piszesz wynika ,że tansformacja ustrojowo -gospodarcza została zaplanowana na długo przed okrągłym stołem! Jeśli tak to akta znajdujace sie w IPN też zostały „stworzone” pod kątem planowanej transformacji niewydolnego systemu socjalistycznego. Czyli wartość tychże akt byłaby żadna bo tworzono je właśnie do cełów sterowania transformacją ustrojową w pożądanym kierunku !:)
    Szanowny Panie czy nie ma Pan poczucia kręcenia sie w kólko?
    Pozdrawiam
    :)

    Dobre 0

  37. empiryk pisze:

    Otwarcie akt IPN spowoduje inne spojrzenie na współczesną historię (jej odkłamanie) i wzmocni tożsamość narodową Polaków, którym ten fakt otworzy oczy. Oby się to jak najszybciej stało.

    Dobre 0

  38. jeryas pisze:

    Herr fritz pisze m. in.:

    „Miejmy nadzieje, ze ten antypolski nie-rzad herr Tusk nie zniszczy IPN wlacznie z aktami.

    Dla przypomnienia.. herr Tusk w kampani wyborczej przysiegal i deklarowal pelne ujawnienie archiwow IPN.. widzimy co sie dzieje… komentarz zbyteczny.”

    Ten wyjątek z komentarza Herr fritza, najmadrzejszego i najpłodniejszego człowieka z piszących na tym blogu – na drugim miejscu jest Kati – godzien jest powtórki. Obiektywność i patriotyzm Herr fritza nie zna granic. Niech żyje Herr fritz. A jak on się zna na piłce nożnej.

    Dobre 0

  39. Anthony pisze:

    Prawda Was wyzwoli

    Gwałtowny protest moralnych „autorytetów’ z nadania „GW” przeciwko dwóm historykom IPN-u przygotowującym do wydania książkę poświęconą przeszłości Lecha Wałęsy, każe postawić pytanie: czego tak panicznie boją się owe „autorytety”? Dlaczego ujawnienie faktów z życia Wałęsy, wskazujących na jego związki z SB, przyprawia ich o taką trwogę?

    Praca Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza, stanowi dla polskich sitw „okrągłostołowych” bardzo niebezpieczny precedens! Jeśli bowiem historycy IPN-u będą nadal drążyć temat kulis powstania III RP, to „szydło wyjdzie z worka”. Runąć może latami budowany mit o historycznym porozumieniu komunistycznych władz PRL-u z demokratyczną opozycją, przy „okrągłym” stole. Z wiedzy która już wyciekła z archiwów polskich i sowieckich służb specjalnych, wyłania się bowiem zupełnie inny obraz „poczęcia” III RP, niżby to chciała utrwalić w społeczeństwie klika skupiona wokół „GW”.

    Przy „okrągłym” stole nie było żadnego historycznego porozumienia pomiędzy komunistyczną władzą, a demokratyczną opozycją. „Okrągły stół” był tylko propagandowym, końcowym akordem operacji polskich i sowieckich służb specjalnych, starannie przygotowywanej przez wiele lat! Celem tej operacji było „przefarbowanie” komunizmu na demokrację parlamentarną w taki sposób, aby komunistyczne elity „suchą nogą” przedostały się na drugi brzeg. „Okrągły stół” był czystą mistyfikacją!! Jego uczestnicy (z jednej „strony” – władcy PRL-u, z drugiej- tajni współpracownicy służb specjalnych) mieli do odegrania starannie wyreżyserowany spektakl, przygotowany przez polskie i sowieckie służby specjalne. Przedstawienie to miało utwierdzić polskie społeczeństwo w przekonaniu o demokratycznym charakterze przemian i o pokojowym przekształceniu się komunizmu w system demokracji parlamentarnej! Manewr ten udał się nad podziw, w efekcie czego elity komunistyczne pospołu z członkami opozycji „demokratycznej”, w ciągu kilku lat rozgrabili dużą część majątku narodowego i opanowali (bądź utworzyli nowe) media. Tak „wywianowani”, zawłaszczyli sceną polityczną, blokując do niej dostęp wszystkim niezależnym politykom i partiom.

    W przedstawionej intrydze służb specjalnych, Lech Wałęsa był tylko nic nie znaczącym pionkiem! Jego pohukiwania o tym jak to on sam w pojedynkę obalił komunizm, są tylko żałosnym bredzeniem niskiego rangą tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Bolek”, którego wyniosły do władzy służby specjalne w roli listka figowego skrywającego prawdziwych graczy!

    Jeśli nie uda się zastraszyć historyków z IPN-u i nadal będą oni grzebać w papierach służb specjalnych, to prawda o poczęciu III RP wcześniej czy później wypłynie na wierzch Będzie to oznaczać kres moralnych „autorytetów” z nadania „Gazety Wyborczej” i jej szefa A. Michnika. Obywatel ten w porozumieniu z towarzyszami radzieckimi przygotowywał esbecki przewrót 1989 roku, odwiedzając w tym celu kilkakrotnie w roku 1988 ambasadę ZSRR w Warszawie, oraz składając wizytę w Kraju Rad. Fakty te przypomniał w telewizyjnym programie „Cienie PRL-u” Bronisław Wildstain, kilka tygodni temu.

    Esbecki przewrót z 1989 roku ubezwłasnowolnił polskie społeczeństwo. Komunistyczna nomenklatura pospołu z „demokratyczną” opozycją ograbiła społeczeństwo z dużej części majątku narodowego,. Dysponując zrabowanymi kapitałami oraz mediami, ludzie ci zmonopolizowali scenę polityczną, niszcząc w zarodku wszelkie obywatelskie ruchy polityczne, które mogłyby im zagrozić.

    Przerażenie i agresja z jaką klika „GW” próbuje powstrzymać wydanie książki o Wałęsie, bądź w ostateczności zdezawuować jej treść poprzez brutalny atak na autorów książki, jest rozpaczliwą próbą zatajenia prawdy o kulisach powstania III RP, będącej bękartem sowieckich i polskich służb specjalnych. Ujawnienie tej prawdy i pokazanie dokumentów ją potwierdzających, będzie końcem legendy „demokratycznej” opozycji i stanie się początkiem mozolnego procesu „odbijania” Polski z rąk pogrobowców stalinizmu, przez budzące się z letargu społeczeństwo obywatelskie. Takiego scenariusza wydarzeń obawiają się moralne „autorytety” i dlatego z takim szaleństwem w oczach atakują IPN i historyków tam pracujących!

    Anthony Ivanowitz

    http://www.pospoliteruszenie.org

    Dobre 0

  40. observer pisze:

    niestety P. Redaktorze – i tym razem ma pan racje.
    TAK TRZYMAC. DUZO ZDROWIA ZYCZE

    Dobre 0

  41. Sang pisze:

    Dzisiejszy Haaretz, podaje interesujaca propozycje utworzenia drugiego panstwa zydowskiego, na terenie czesci wschodnich Niemiec.
    Cos interesujacego, do czytania w weekend.
    Walesa, Euro08, juz nudza.

    Dobre 0

  42. empiryk pisze:

    Nic dodać nic ująć. Takie są fakty. Tylko prawda nas wyzwoli. Zło trzeba eliminować. Pozdrawiam Pana Redaktora!

    Dobre 0

  43. Andrzej pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze. W zamieszczonym dzisiaj w Rzeczpospolitej wywiadzie z Bronislawem Komorowskim, przyznaje on, ze od poczatku byl przeciwko wejsciu w koalicje w 2005r. z PIS. W zwiazku z powyzszym,jak nalezy rozumiec wysuniecie wtedy kandydatury Bronislawa Komorowskiego na Marszalka Sejmu w toczacych sie wowczas rozmowach koalicyjnych z PIS? Czy nie jest to potwierdzeniem zaklamania i obludy Bronislawa Komorowskiego i jego formacji ? Czy to przyznanie sie Bronislawa Komorowskiego , ze od poczatku byl przeciwnikiem koalicji PO z PIS nie potwierdza slusznosci decyzji podjetych przez Pana Prezesa Kaczynskiego w 2005r? Czy w swietle tego oswiadczenia nie mozna zalozyc , ze PO i Bronislaw Komorowski jak Marszalek Sejmu w koalicji PO z PIS w 2005r nie mialo byc V kolumna , ktora miala zlikwidowac PIS?
    Bardzo prosze Pana Redaktora o napisanie felietonu w zwiazku z powyzszym wywiadem.

    Dobre 0

  44. Boleslaw pisze:

    @Janusz Niemczyk
    Witam!:)
    pisze Pan: „Pytanie: jak mlodemu pokoleniu wytlumaczyc zagroznie jakie nad nim wisi?”
    Uważam ,iż nie trzeba tłumaczyc! Bo interpretatorów przeszłosci jest wielu, a sposobów oceny ich prawdomównosci poprostu brak!
    Trzeba wprowadzać mechanizmy gwarantujące Konstytucyjne Prawa Obywatelskie i przestrzeganie Karty Praw Człowieka!!!
    Trzeba wnieść do Parlamentu Projekt nowej Ordynacji Wyborczej
    gwarantujacej demokratyczne wybory najlepszych przedstawicieli społeczeństwa ,a nie wyboru „mniejszego zła”
    Wyborca musi mieć prawo wyboru ,czyli musi móc skreslić TAK lub NIE !!
    Bo to właśnie dokonywane wybory określają Nas ,a nie nasze zdolnosci ,wykształcenie, czy zyciorys!

    Dobre 0

  45. krystnagra pisze:

    Nie należy żywym stawiać pomników.Ale też nie należy na nich przeprowadzać sekcji .Warto pozwolić im przedtem umrzeć.Jako duży chłopiec mógłby Pan juz to zrozumieć , Panie Bronku .

    Dobre 0

  46. Andrzej Mnich pisze:

    W rzecz samej – nie chodzi o Wałęsę, tylko o pytanie czy polski podatnik dalej ma finansować nieprzywoicie wysokie wynagrodzenia uprzywilejowanej kasty IV RP jaką są endeccy propagandziści wykonujący zawód historyka.
    Nie widzę najmniejszego powodu, aby polski podatnik musiał utrzymywać tych wszystkich Kurtyków, Dudków, Żarynów, Gontarczyków, Cenckiewiczów.
    Niechaj panowie poszukają sobie pracy na uczelniach, w szkołach, czy nawet w mediach. Niech sobie piszą książki, felietony i studiują archiwa SB. NIechaj sobie piszą o Wałęsie – Bolku, Bujaku – agencie, Mazowieckim – zdrajcy od grubej kreski.
    Niechaj do archiwów ma dostęp każdy, kto ma czas i chęc w nich grzebać.
    W demokracji nie może być jednak tak, że kuzyni królika czy wyznawcy jakiejś religii są aż tak uprzywilejowani, że aż utrzymywani na koszt państwa. IPN powinien zostać rozwiązany.

    Dobre 0

  47. Janusz Niemczyk pisze:

    Przypominam sobie wywiad jaki przeprowadzil Adam Michnik razm z jeszcze jednym dziennikarzem z GW (Pacewicz?) z Lechem Walesa w siedzibie Gazety Wyborczej w przededniu powtornych dla Walesy wyborow na prezydenta (chodzi o te ktore wygral Kwasniewski) i ten wywiad rozpoczyna sie mniej wiecej takim wprowadzeniem:
    „Aam Michnik – Lechu jako twoj przyjaciel…
    Lech Walesa: Adam tym mowisz ze jestes moim przyjacielem kiedy mnie potrzebujesz.”
    Przepraszam za drobne przeinaczenie (jesli takie jest) ale cytuje z pamieci, a od czasu tego wywiadu minelo ponad 10 lat. W kazdym razie ten cytat z wywiadu mogl by byc mottem lub zakonczeniem felietonu pana Wildstaina.
    Oczywiscie ze jesli chodzi o list w sprawie obrony Lecha Walesy osobom go podpisujacym nie chodzi bynajmniej o obrone Lecha Walesy.
    Zapewne pan Prezydent Lech Wlesa dobrze o tym wie i warto byloby go o to zapytac.
    To czy Lech Walesa byl Bolkiem jest oczywiscie pewna cenzura ostatnich 20 lat. Podejrzewam ze to czy pan Prezydent Lech Walesa byl Bolkiem ma znaczenie drugorzedne dla mlodego pokolenia Polakow, poniewaz ze wzgledu na uplyw czasu mlode pokolenie Polakow ma trudnosci z polaczeniem tej sprawy z korupcja lub ukladem. Mlode pokolenie (jak pokazaly ostatnie wybory w ktorych wygralo PO) ma klopoty z laczeniem tej sprawy z korupcja i aferami i odtrutka na nie czyli z koniecznascia przeprowadzenia lustracji i istnienia IPN’u.
    A przeciez dla tego pokolenia wazne jest by nie bylo ono okradane przez uklad ludzi z WSI, SB, UB, PZPR vide sprawa mafii paliwowej, sprawa ORLENU, FOZZ’u, afery weglowej, itd, itd.
    Pytanie: jak mlodme pokoleniu wytlumaczyc zagrozneie jakie nad nim wisi?

    Dobre 0

  48. Henryk D. pisze:

    „…..wpuścił trzech historyków, w tym Adama Michnika,”
    A należało wpuścić Wildsteina.
    „Dlatego za wszelką cenę usiłują zdezawuować ją już przed wydaniem, a jeśli to się uda, zniszczyć IPN.”
    Skąd takie twierdzenie? Bez przesady.

    Dobre 0

  49. Waldemar pisze:

    Alez oczywiscie, ze nie chodzi o samego Walese, tylko o „elyty” uczepione instytucji pod nazwa „Walesa”.
    Ludzie ci (wymienianie nazwisk raczej zbedne, bo sami sie podpisali pod protestem przeciw ksiazce) uczepia sie kazdego sposobu, zeby zachowac swoj „image”, tudziez cieple posadki.
    Doskonale zdaja sobie sprawe, ze nie maja innego wyjscia, nich chronic Walese za wszelka cene, bo przy okazji Walesy, moze wyjsc sporo brudow o nich samych.
    A Walesa, to przy nich (nomen omen) „cienki Bolek”

    @ andrzej-londyn:
    gostek, jak juz wytrzezwiejesz, postaraj sie napisac cos jeszcze – dla odmiany z sensem.
    Lubie cie czytac do smiechu, ale tym razem chyba bylo pare piw za duzo?

    Dobre 0

  50. Wojtek pisze:

    Jednak otwarcie szeroko archiwow i likwidacja IPN odbierze chlebtakim jak BW wynoszacym po cichu listy agentow i innym piszacym ksiazki w godzinach pracy. Anikt nie zajal sie dlaczego sfalszowano teczki tylko Braci Kaczynskich i dlaczego nigdy nie byli aresztowani i internowani przez komune.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.