Choroba duszy polskiej

Brak szerszej debaty wokół „Eseju o duszy polskiej” Ryszarda Legutki fatalnie świadczy o polskiej kondycji intelektualnej.

Ta niewielka książeczka to kolejna pozycja krakowskiego filozofa, w której mierzy się on z podstawowymi intelektualnymi wyzwaniami, które stawia przed nami współczesność. W tej analizuje stan świadomości Polaków, który zasypany stertą frazesów jest właściwie nierozpoznany.

Polskie ośrodki opiniotwórcze powtarzają stereotypy intelektualne sformułowane na przełomie XIX i XX przez środowiska lewicowe. Już wtedy przedstawienia te były wątpliwe, dziś, nie mają żadnego związku z rzeczywistością. Sto lat temu krytycy naszej tradycji domagali się, aby Polacy wyrzekli się polskości, która ma jakoby stanowić barierę w procesie modernizacji kraju. Tradycja polska ufundowana miała być, zgodnie z jej krytykami, na manii wielkości połączonej w dziwny sposób z martyrologicznym masochizmem. Wszystko to tworzyło podobno pożywkę dla polskiego nacjonalizmu.

Tymczasem ostatnie 70 lat historii naszego kraju to konsekwentne niszczenie polskiej tradycji, które powoduje, że Polska dziś to kraj o zerwanej ciągłości. Przez ten okres „Polacy są nieomal wyłącznie przedmiotem historii, a Polska [współczesna] jest wspólnotą względnie nową, zakorzenioną w dziejach ostatnich 70 lat, o słabym związku ze wszystkim, co ten okres poprzedzało”. Jest to kraj o słabej tożsamości, którą elity nasze egzorcyzmują ciągle pod hasłem walki z nacjonalizmem, powodując, że, jak pisze Legutko, Polska jest „krajem antynacjonalizmu bez nacjonalistów”. W efekcie u Polaków dominuje kompleks niższości, tak odmienny od pewności siebie narodów, które potrafią sprostać wyzwaniom czasu.

„Polak jest zagubionym w dzisiejszym świecie nieszczęśnikiem, pozbawionym trwalszej orientacji, przestraszonym wykreowanymi przez siebie demonami przeszłości, ciągle udającym, że jest kimś innym, uciekającym w role, o jakich sądzi, że są warte grania”. „Esej o duszy polskiej” to diagnoza choroby. Pierwszym etapem kuracji jest rozpoznanie przypadłości.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(163) Komentarzy do “Choroba duszy polskiej”

    -
  1. chicago pisze:

    Bierzmy przyklad z Zydow i Niemcow.Kazdy Polak powinien miec wyksztalcenie zawodowe na poziomie srednim,zeby mogl jesli chce wyjechac,zarabiac 40 tys euro rocznie,odlozyc i zalozyc wlasny warsztat
    pracy w Polsce.Hipolit Cegielski,wyrzucony przez Niemcow ze stanowiska
    nauczyciela zaczal na nowo zycie od skupowania zlomu.Wielu swietnych
    zydowskich myslicieli mialo swoje male warsztaty,z ktorych utrzymywali siebie i rodzine,ale wiele godzin rano i wieczorem ,zamiast na rozrywke,
    poswiecali pracy badawczej.Mozna wyobrazic sobie Polaka odbebniajacego osiem godzin jako ciesla budowlany,ktory potem siedzi cztery godziny wieczorem,studiujac historie pracy organicznej w Wielkopolsce (wzorem
    Stefana Bratkowskiego) i dzielacy sie wnioskami na blogach Rp.
    Popieram wniosek ” fritza „,ze nalezy zakladac wlasne uniwersytety latajace i kolka oswiatowe.Zamiast w sobote chlac wyborowa i ogladac trzeciorzedne hollywoodzkie filmy,mozna przy kawie dyskutowac reformy panstwowe wprowadzone przez Kazimierza Wielkiego, a spragnieni goretszych emocji moga rozwazac ( za i przeciw ) postawe rzadow wegierskich i polskich wobec zagrozenia niemiecko-rosyjskiego w koncu lat trzydziestych.Wiekszosc polskojezycznej prasy wielkonakladowej nie odbiega poziomem od wydawanych przez okupanta gadzinowek.
    W dobie internetu nie trzeba nawet wydawac pieniedzy na ksiazki.

    Dobre 0

  2. Stach pisze:

    Kupiłem tę broszurkę nie bardzo wiadomo po co. Po pobieżnym przekartkowaniu wiem, że szkoda czasu.

    Dobre 0

  3. Korfanty pisze:

    @ dżen

    Naczelnego Antysemitę Polski? Kto nim niby jest? Profesor Nowak, że tłumaczy ludziom, na czym polegają nieścisłości w książce Grossa?
    Nie żartujmy.
    Ponadto – ja zaprezentowałem nazwiska tylko trzech naprawdę zasłużonych dla polskiej nauki i polskiego patriotyzmu naukowców. Naprawdę jest ich znacznie więcej, tylko ,,Gazeta Wyborcza” jakoś ich nie lansuje.

    Dobre 0

  4. PISoobrona pisze:

    Przecież Legutko to były senator PIS.

    Na szczęście, nie dostał się ponownie do parlamentu, tak jak jego koalicjant Lepper.

    Dobre 0

  5. Janusz Nowak pisze:

    Panie Redaktorze
    Polski salon nabrał wody w usta. bo GW nie pozwoliła nic na ten temat pisać i zastosowała ostracyzm. A po drugie musiałby sie przyznać, że to co lansuje jest warte funta kłaków i że prof. Legutko ma rację.
    I jak tu sie przyznać!?
    To tak jakby Daniel Cohn-Bendit przyznał racje Bettinie Rohl czyli, że nie chodziło mu o to o czym tak trąbi, tylko po prostu o WŁADZĘ!!!
    I jak tu sie przyznać!!?

    Dobre 0

  6. pepeg pisze:

    Książeczka ani filozoficzna, ani socjologiczna, ani psychologiczna. Ogólniki o świadomości Polaków, wywarzanie otwartych drzwi konstatacjami, że odgrywamy jakies role, i tak dalej. Szkoda nawet czasu na przedstawianie wątków. Nie ma nad czym debatować. Tym razem prof. Legutko przepolityzował bez głebszej myśli czy analizy.

    Dobre 0

  7. konserwatystka pisze:

    Szanowny Panie redaktorze, ma Pan oczywiście rację co do Pana Legutki ale mam pytanie zasadnicze” czy do swoich programów nie może (może i Pan nie może, proszę napisać) zapraszać ludzi, którzy mówią prawdę na temat prlu? Sierakowskich to my mamy w wsi24 prawie na okrągło.

    Dobre 0

  8. dżen pisze:

    @ Korfanty

    Pan Redaktor, jako Żyd, z pewnością będzie Ci wdzięczny, że w poczet największych polskich autorytetów naukowych zaliczyłeś Naczelnego Antysemitę Polski. Już widzę jak się cieszy.

    Dobre 0

  9. Michał pisze:

    Takie „choroby” i podobne do nich toczą i inne nacje- o ile można mówić/pisać o jakichś „zbiorowych/społecznych chorobach psychiki i duszy”, lepiej ujmować to w zjawiska, które opisuje się min. w sposób statystyczny, „zbiorowe leczenie” raczej skazane jest na porażkę. Każda nacja ma swoje problemy, Polacy nie odstają zbytnio od innych, nie ma co marudzić, czy robić z nas kolejnego Chrystusa narodów, tylko… przeciwdziałać, badać przyczyny, uświadamiać, kształcić, etc. Czyli masa pracy dla Rzepy i nie tylko.

    Dobre 0

  10. A. D. 2008 pisze:

    o eseju R. Legutki można poczytać: http://www.rp.pl/artykul/110324.html

    Dobre 0

  11. A. D. 2008 pisze:

    Ten tekst też powinien stać się przedmiotem narodowej debaty… – http://blog.rp.pl/rybinski/2008/04/20/maciej-rybinski-rozbior-jedyna-szansa-dla-polski/#comment-1026

    Dobre 0

  12. onufry pisze:

    Żeby dokładniej zdefiniować ten problem, należałoby spytać: komu na tym zależy? Pytanie wydaje się być czysto retoryczne.
    Pozdrawiam Redaktora i dziękuję za „Cienie PRLu”, który to program właśnie oglądam.

    Dobre 0

  13. Korfanty pisze:

    Niewiele jest we współczesnej polskiej nauce prawdziwych autorytetów: profesor Wolniewicz, profesor Jerzy Robert Nowak. Profesor Ryszard Legutko jest także z pewnością jednym z nich.

    Bardzo dobrze, panie Bronisławie, że pan przypomina o autorytetach. Gdyby nie pan, nie wiedziałbym nawet, że ,,Esej o duszy polskiej” wyszedł. Zupełnie przemilczano to w innych mediach. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się go przeczytać.

    Dobre 0

  14. AS pisze:

    „Esej o duszy polskiej” powinien być obowiązkową lekturą w szkołach i na uczelniach.A jeśli jakieś Tuski czy Halle powiedzą „nein” , to trzeba to przerabiać na tajnych kompletach ! Ludzie ! Nie biadolcie tylko walczcie! Szabla w dłoń, nóż w zęby i do boju! Przecież nasi dziadowie patrzą na nas z góry… Ja sam kupiłem kilka egzemplarzy i rozdaję znajomym. Jeśli oni zrobią to samo, a potem kolejni znajomi i ich znajomi, to za chwilę (zgodnie z postępem geometrycznym) tę książkę będą znały wszystkie istoty rozumne we wszechświecie. To jest w sumie proste, ale na początek trzeba chcieć chcieć. Ale też, jest chyba oczywiste dla wszystkich, którzy mają oczy i uszy, że idzie teraz bój zażarty i śmiertelny o to, abyśmy my Polacy chcieć nie chcieli. Ze mną się im nie uda, a z wami Rodacy? PS Myślę, że można poprosić Profesora Legutkę na zgodę na rozpowszechnienie „Eseju…” w formie elektronicznej w Internecie i wymyślić jakąś metodę gratyfikacji finansowej (np honorowych, dobrowolnych wpłat na Jego konto) tak, aby jego owocny trud został nagrodzony, a nasza wdzięczność nie była tylko pustym słowem.

    Dobre 0

  15. EKLOS z Gdańska pisze:

    Proszę wszystkich a też Autora o następującą refleksję : czy normalny dobrze wykształcony i wychowany człowiek , żyjący w państwie demokratycznym ma tego typu problemy. TAKI wie że otrzyma tyle ile jest wart, ile wypracuje a za zaniedbania osobiście zapłaci. Nie ma oczekiwań które w Polsce są bardzo powszechne i aplikowane szczodrze przez polityków. Prawie nie znana i niepraktykowana jest mentalność właściwa dla ludzi honoru i uczciwości . Rozważania naszych problemów na tle naszych dziejów jest oczywiście celowe ale wnioski powinne oceniać surowo głownie NAS a nie okoliczności . Pewne uzasadnienie problemów to duże ubytki „najlepszej krwi” w czasie powstań i wojen . Najczęsciej traciliśmy element nekonformistyczny i głęboko patriotyczny. Jednakże jak widzę szeregi naszych aktualnych samozwańczych patriotów (silnie zaludniających PIS ) to wyjątkowo mi smutno . Oni sami, osobiście i wzajemnie oraz bardzo często – patriotyzm sobie przypisują , budując go w opozycji do wielce skąplikowanych losów wielu Polaków których ustawiają „tam gdzie stało ZOMO” . Czy ktoś o takiej argumentacji w sporze politycznym powinien być wzorcem dla obitego Narodu ? To bardzo niebezpieczne. Czy argumenty typu dziadek z wermachtu , polskojęzyczna prasa, złodzieje , bezbożnicy itd mogą być argumentami w 21 wieku w środku Europy i w UE ? . A przecież nikt jeszce się nie opamiętał- co z tym robic wszak nie jest to margines , jest to istotna siła i to jest nasz problem praktyczny. To należy szybko i skutecznie załatwić tak aby uzyskać masę krytyczną dla prawdziwego politycznego i narodowego pozytywizmu . Moim zdaniem Tusk , conajmniej instynktownie prze w tym kierunku a naród napewno instynktownie to popiera . Może będzie wreszcie ta masa krytyczna która pozwoli nam rozwijać się skutecznie i godnie na miarę 21 wieku i zająć oczekujące nas miejsce w niedoskonałej ale obiektywnie istniejącej UE.

    Dobre 0

  16. stanisław pisze:

    Od tych kruszyn zapełnione są kontenery na osiedlach a nawet trafiają noworodki. Litwo Ojczyzno moja …

    Dobre 0

  17. zwierze pisze:

    @ kati
    @Mindhardcore

    moglbym sie w zasadzie podpisac pod tym co piszecie !

    Dobre 0

  18. AutoR pisze:

    p.s.
    Nie czytałem eseju profesora Legutki, może ktoś kto czytał, odpowie: jakimi metodami profesor „analizuje stan świadomości Polaków, który zasypany stertą frazesów jest właściwie nierozpoznany.”
    Czy były to badania socjologiczne? W jakim prowadzone środowisku? Na jakiej próbie?
    Takie, szeroko zakrojone, badania prowadzi profesor Czapiński. Ich wyniki dają dużo do myślenia ale wnioski idą raczej w innym kierunku. Polecam.
    p.s. 2
    @Mindhardcore – Dużo łatwiej manipulować tłumem niż niezależnie myślącą jednostką.
    pozdr
    R

    Dobre 0

  19. marek pisze:

    Święta prawda Panie Bronku. Pański artykuł to wypisz, wymaluj obraz Polaka, szczególnie tego młodego. Zakomplesionego człowieka wzgędem tych „lepszych” z zachodu, w ciąglym pędzie ku „europejskości”. Ale myślę, że powoli Polacy zaczynają widzieć jak na przykład Niemcy realizują swoje narodowe interesy w imię ducha „EU” i instyktownie wyczywają podejrzane „numery” neimieszków. Ja się nie dziwię Kaczyńskim, że mają podejrzenia w stosunku do Niemców bo ci na każdym krorku realizują co jest dobre dla nich, a nie dla Polski.

    Dobre 0

  20. vlady pisze:

    Polacy sie jeszcze obudza, bo sa jeszcze tacy ludzie jak Pan.
    Dziekuje za informacje. Musze kupic te ksiazke.

    Dobre 0

  21. Janusz Burek pisze:

    Nic dodac, nic ujac…sama prawda, niestety bolesna.

    Dobre 0

  22. Mindhardcore pisze:

    Według mnie (jeszcze nie czytałem książki Legutko) problem jest o wiele szerszy i dotyczy pierwszej części wypowiedzi pana Wildsteina. Tu nie chodzi o polskość, Europa dąży do wychowania człowieka zniewolonego umysłowo, czyli takiego, który skupia się jedynie na sobie, na dobrej pracy i odmóżdżonym konsumpcjonizmie. Dla przykładu – ilu z nas może się pochwalić, że ostatnimi czasy prowadziło z kimś rozmowy na temat teatru/opery/literatury pięknej czy jakiejkolwiek innej dziedziny sztuki/historii/filozofii? Pewnie da się policzyć na palcach. Europa korporacyjna, przesiąknięta ideami komunizmu stara się rozbić wspólnotę narodową – co to jest nacjonalizm ( w domyśle to coś jak faszyzm), co to jest religia? To zabobon. Co to jest rodzina? Czysto umowne ustalenie itd. itp. Skąd to znamy? Ano z komunizmu – z zebrań, z zakładowych stołówek z walki z kościołem (jakimkolwiek).
    Ludzie bezideowi, wyizolowani z grupy są znacznie bardziej podatni na manipulację.

    Dobre 0

  23. janum pisze:

    Panie Jaroslawie,
    czy to jest pragmatyczne, czy to jest tylko Wyspianski, czy to ma sens?
    Kochany , dzisiaj liczy sie tylko szmal. Ciesze sie ze sa takie poetyckie natury jak pan,
    ale to nic tej globalnej zarazy nie zmieni. Wybralismy sobie kolchoz , wiec go mamy.
    Pozdrowienia

    jechu

    Dobre 0

  24. basiape pisze:

    Do Lukasza z 16:49. A ładnie to tak, skąpić wytworów pańskiego intelektu,skoro jak każe się pan domyślać, jest on „na poziomie”, że prof. Legutce i red. W. tylko pomarzyć…?

    Dobre 0

  25. Kati pisze:

    A ja jetem Polka bez kompleksu nizszosci. Czuje sie obywatelka Poski a nie nie obywatelka swiata, choc to poczucie nie przeszkadza mi okazywac szacunku dla innych kultur.

    Wlasnie, tu w Posce czuje sile polskiej kultury i duchowosci i wierze ze nic nie zdola tego nadwerezyc i zatrzec. Jestem szczesliwym czlowiekiem rodzac sie pod tym niebem i tymi gwiazdami. Trudno znalezc we wspolczesnym swiecie rownie wymowny przyklad kraju, ktory by byl przesladowany w sposob tak dlugotrwaly i tak niczym nie zawiniony jak nasz kraj. Polska jest dla mnie swietoscia.

    I uwazam ze tylko kilka narodow dzieki swojej tozsamosci, wyrazistosci i odrebnosci kulturowej i religijnej moze sie ubiegac
    o tytul NARODU – DUSZY – SUMIENIA – tego SWIATA.
    Wydaje mi sie ze sa cztery takie miejsca na ziemi gdzie ludzie wiedza kim sa i kochaja to co nazywaja swoim krajem:
    1. Polska – gdzie wciaz kruszyne chleba podnosza z ziemi…
    2. Tybet – gdzie Tybetanczycy kupuja zywe ryby od chinskich handlarzy, po to by je z powrotem wpuscic do rzeki.
    3. Ethiopia – gdzie ludzie woleli umrzec z glodu niz zdradzic przyjaciela przez 17 lat sowieckiego komunizmu.
    4. Israel – gdzie obcokrajowiec-zebrak grajacy na skrzypcach traktowany jest lepiej niz w swoim wlasnym kraju.

    Unia Europejska nie powinna byc euro-sojuzem, ale Ojczyzna – Ojczyzn.
    Kati

    Dobre 0

  26. AutoR pisze:

    Polska dusza, polska tożsamość…. Wśród Niemców, Belgów, Włochów i Holendrów wśród których ostatnio się obracam, nie czuję się Polakiem. Nie czuję się nacjonalistą ani antynacjonalistą. W żadnym razie nie czuję się zagubionym nieszczęśnikiem bez tożsamości.
    Jestem człowiekiem we wszystkich wymiarach tego słowa. Nie potrzebuję wsparcia abstrakcyjnej, wyizolowanej zbiorowości – narodu. Wystarcza mi rodzina, grono znajomych i przyjaciół.
    pozdrawiam
    R.

    Dobre 0

  27. bluselka pisze:

    Dobrze, ze ktos zabral glos bo tematow nie brakuje…, a w miedzyczasie elity i media zajmuja sie duperelami.

    Dobre 0

  28. Krzy$iek pisze:

    Trzeba być optymistą i wierzyc w nasz naród !!!

    Dobre 0

  29. kat pisze:

    A mnie Bronisław zainteresował tym esejem.
    A najbardziej interesuje mnie odpowiedź (sam jej nie znam) na pytanie, czy w ogóle jest coś takiego jak polska wspólnota narodowa?
    Bynajmniej nie chce prowokować. Uważam jedynie, że wspólny język to za mało by mówić – w końcu o nie byle czym – bo o Narodzie ….

    Dobre 0

  30. jaroslaw pisze:

    jechu-poczytaj np.wyspianskiego:kto to mowi i gdzie:”a to polska wlasnie…”

    Dobre 0

  31. Polak pisze:

    Nie wiem czy trzeba być lewakiem aby być półgłówkiem, czego dowodem są dzisiejsi rządzący. Obecnie mamy ciche porozumienie jednych z drugimi, to jak czarna dziura: długie ssss i nie ma nic.
    Jest tak: nasz eksport to tania siła robocza na Zachód, taka jest nasza wizytówka. Ergo to młody wieśniak, albo pseudointeligent po maturze, studiach, dwóch fakultetach i ani krzty honoru i ambicji. Z kraju wręcz wypraszany przez np. akcję GW.

    Inaczej np. Niemcy owijają w swą flagę nagą Claudię Schiffer (której piękność jest wątpliwa, wylansowana przez innego Niemca Lagerfelda, ten znowu przez innego itd…) Więc owijają ją niby w ręcznik po kąpieli w czarno, czerwono ”złotą” i podisują: ”Follow your instincts. Invest in Germany” (po angielsku, nie w znienawidzonym niemieckim, sugerując tymże otwartość na wszystkie nacje i kultury, totalną denazifikację, sukces i bogactwo). A co robią Polacy?
    Wtykają w psie gówno polską flagę (Kuba Wojewódzki TVN) i oburzają się na brak poczucia humoru.
    Ministrowi MSZ Sikorskiemu wystarczy słowo ”przepraszam” SPIEGEL’a za ponowne użycie określenia ”polskie obozy zagłady”. Cóż za kultura?! Cóż za rozum?! Raz poszło w świat pójdzie i drugi. ”Przepraszam” nie boli i nic nie kosztuje. Zadane wykonane.
    Ot i ”cała” polska intelegencia. Cała bo medialnie obecna, a czego oczy nie widzą tego nie ma.

    Dobre 0

  32. kot_bloga pisze:

    Krytyka „duszy polskiej” to też konserwatyści krakowscy. Stańczycy tak się dobrze zabrali za szukanie wad narodowych, przez które Polska straciła niepodległość, że każdy, od lewa do prawa tylko to z dziejów ustrojowych pamięta. Nikt po nich z taką determinacją nie badał dziejów Polski, choćby po to, żeby pokazać, że miała ona genialne rozwiazania ustrojowe i poziom swobód obywatelskich, o którym inni mogli tylko marzyć.

    Dobre 0

  33. fritz pisze:

    Bardzo dobra wypowiedz.

    Cyytat: „Polak jest zagubionym w dzisiejszym świecie nieszczęśnikiem, pozbawionym trwalszej orientacji,”

    Zgadza sie. Dlatego wlasnie jest tak wazna nauka historii i to byl prawdziwy powod atakow na Giertycha: zaczal znowu wprodzac nauke historii POLSKI do szkol.

    Znajomosc historii wlasnie pozwala sie zakotwiczyc w czasie i przestrzeni. Jest podstawa do tworzenia postawy obywatelskiej, wspolnego kodu kulturalnego. Jest zrodlem mentalnej sily tak bedacej podstawa rowniez zawodowego przetrwania w dzisiejszej Uni. Bardzo dobrze, ze Wildstein podjal ten temat.

    …. przestraszonym wykreowanymi przez siebie demonami przeszłości,….

    To nie Polacy je wykreowali, te zyjace demony. To antypolskie wyksztalcichy nie majace nic wspolnego z polskoscia.
    Wspanialy wrecz przyklad mentalnosci z przed 80 lat, faszystowskiej i antypolskiej, dal Michnik w wywiadzie udzielonym chyba 4. kwietnia 2008 w austriackim der Standard, stwierdzajac ze w wydarzeniach w 1968 brala udzial miedzy innym polska ENDECJA. Czegos bardziej idiotycznego nie moge sobie wyobrazic.

    …. ciągle udającym, że jest kimś innym, uciekającym w role, o jakich sądzi, że są warte grania”….

    Ku pelnemu zadowoleniu wszystkich antypolskich wyksztalciuchow. To co sie odbywa, to jest mentalne polowonie na POLSKOSC z nagonka, ktore najlepiej opisuje GW stwierdzajac, ze Patriotyzm Polski jest rasizmem.

    Dwa lata rzadow PiS byl pierwszym okreselm od 1939 w ktorym Inteligencja Polska po raz pierwszy nie byla niszczona.

    Niestety, nie okrzepla mentalnie jeszcze na tyle, aby miec odwage na aktywne poparcie PiS w wyborach. Miejmy nadzieje, z w prezydenckich nie zawiedzie.

    …. „Esej o duszy polskiej” to diagnoza choroby. Pierwszym etapem kuracji jest rozpoznanie przypadłości.

    Obecny nie-rzad herr Tusk tez ja rozpoznal chorobe i robi wszystko, zeby stan sie jeszcze zaognil: propagonowanie likwidacji nauki historii, zlikwidowanie Zeromskiego czy Sienkiewicza (tzn. sie ograniczenie do np. w Pustyni i Puszczy) przez frau Hell czy tez wydawanie do bolu przeklamanego polsko-niemieckiego podrecznika historii w polaczeniu z verbotem (zakazem) budowania Polskiego Muzeum Historycznego czy tez Muzeum Ziem Odzyskanych przez godnego nastepce Otto von Bismarck, herr Zdrojewski.

    Prywatne szkoly srednie moga werbowac sloganem: Twoje bedzie znalo historie i literature polska, bedzie Polakiem!

    A tak powaznie: Wlasciwie powinny zaczac powstawac kolka uczace w historii i literatury.
    Bardzo prawdopodobnie beda tepione przez obecne wladze, tak ze beda musialy pracowac w podziemiu, a wiec zgodnie z Rybinskim powinny byc bardzo dobre:

    Tytul:
    Rozbiór jedyną szansą dla Polski
    http://www.rp.pl/artykul/123507.html

    Dobre 0

  34. Pijana Mrówka pisze:

    w sobotnim programie profesor powiedział, że Polacy nie są narodem historycznym: pomyślałam:” prowokuje”. Dzisiaj już wiem, że nie ma kogo. To smutne.

    Dobre 0

  35. jechu pisze:

    Szanowny Panie Wildstein,
    potrafi Pan Polaka zdefiniowac?
    Jak juz Pan Mrozek powiedzial, jestesmy plemieniem, nie narodem.
    Zyczylbym sobie aby to cos jednak poszlo po rozum do glowy.
    Majac jednak nauki Pana Lem przed soba, czarno to widze .
    Mimo to ciesze sie ze Pan jest!

    Pozdrowienia

    jechu

    Dobre 0

  36. marek pisze:

    W Sierpniu, 1980-go zdecydowana wiekszosc Polakow powiedziala „dosc” PeZetPeeRowskim mordercom Narodu Polskiego. Cale 15 miesiecy po Sierpniowym zrywie bylismy niezwykle ostro penetrowani przez eSBeckich agentow z pod roznych odcieni czerwieni. W koncu Polski Sierpien zostal zasztyletowany 13-go grudnia, 1981 roku. Zabito najlepszych synow Naszej Ojczyzny. Tysiace aresztowano i deportowano. Udalo sie nam jeszcze podniesc, ale kolejny cios, tym razem zdradziecki, zadany przez naslanych tzw. „doradcow”, rozpoczal kolejny rozbior Rzeczpospolitej.
    Panie redaktorze debaty wokół „Eseju o duszy polskiej” Ryszarda Legutki nie bedzie. Kolejny raz „rozwiedka” wydala rozkaz przemilczenia tego jakze waznego tematu.
    Jest to szczegolnie wazne teraz poniewaz podobnie jak w czasach sowieckiego panowania nad Polska, michnikowszczyzna nie tylko zdradzila Polske okraglostolowym porozumieniem z mordercami narodu Polskiego, Jaruzelskim i Kiszczakiem ale zawlaszczona „Gazeta Wyborcza” usiluje zmienic Historie Solidarnosci. To Oni, Gieremki, Mazowieckie, Michniki, Kuronie i reszta tej zdradzieckiej „lewicy laickiej” wyzwolili Polske z pod panowanie sowieckiego, my Solidarnosc „tylko troche im w tym pomoglismy”.
    Stalinowcy, POlszewicy i inni wrogowie naszej Ojczyzny, pamietajcie ze „polskiej duszy” jeszcze gra….jeszcze Polska nie zginela…….a za zdrade Ojczyzny jest tylko jeden wyrok, wyrok smierci….

    Dobre 0

  37. zwierze pisze:

    ja to nie lubie labidzenia …

    a czy Rzepa, jakby nie bylo gazeta zakorzeniona w Rzeczpospolitej, nie moglaby robic dodatkow, na wzor sobotniego, o ciekawych momentach w historii Polski ? Czy u nas nie bylo ciekawych ludzi ? Ciekawych historii ? Ciekawych wydarzeń, które nas definiują jako narod ? Seria o bitwach byla ciekawa, o krolach, jakas taka troche lekka …

    Jak jezdze po Polsce, wszedzie widze koscioly i zamki zbudowane przez Kazka Wielkiego. Ale dowiedziec sie wiecej o tym czlowieku ciezko. A przeciez arcyciekawa postac, od skandali seksualnych poczawszy, na uniwersytecie skonczywszy … Rzezbiony na tablicach funacyjnych z zadartym nosem. Jest jego czaszka – jak naprawde wygladal ? Przeciez nie tak, jak namalowal Matejko. Moze niech Rzepa sfinansuje projekt odtwarzania wygladu krolow, tak jak odtworzono twarz Kopernika – dla mnie to bylo pasjonujace zobaczyc jak facet wygladal. Odtworzono twarz sw. Czeslawa – ale zobaczyc to mozna tylko we Wroclawiu – a pasjonujacy facet! Na switym Krzyzu lezy truchlo – podobno Jaremy – czy to prawda ? Czy da sie odtworzyc jego twarz ? Nie zachowal sie portret jednego z najslawniejszych Polakow, genialnego organizatora i przywodcy. Czy Królowa Jadwiga była ładna ?

    A polskie obyczaje ? Gloger, Rok polski – kto to zna? Mnostwo glupich programow i gazet wprowadza nowe, obce zwyczaje, o polskich nikt nie wspomni. Jakos w XIX w. mozna bylo – vide Gloger – teraz nie ?

    No niestety, bez pracy nie ma kolaczy, ktos tu podobno ma misyjne programy robic, za narodowe pieniadze – gdzie one sa ? A jezeli juz robione – to pozal sie Boze jak.

    No to skad Polskosc ma sie wziac, tylko dom zostaje ? Aha, stadion jeszcze i duzo slow na k, ch, itd. podobno ten segment jezyka polskiego wysoko ceniony na swiecie (duzo rr, dzwieczne) …

    @stanislaw
    akurat Polskosc sie dzieki Kosciolowi Katolickiemu uchowała, ale tobie tlumaczyc, to jak grochem o sciane …

    Dobre 0

  38. stanisław pisze:

    Za Olbrachta wyginęla szlachta. Legenda o Smoku Wawelskim bardziej bojowa. Komuna jak gwiezdne wojny wirtualna i wymyslona jak szatan. Czy nie lepiej zamiast z komuną walczyć z inflacją i czterema porami roku dla dobra powodzian ? Don Kichocie !

    Dobre 0

  39. jaroslaw pisze:

    -przesuniecie granic-kosci przodkow i znaczna czesc dziedzictwa materialnego oraz ziemia jako kapital -stosunki wlasnosciowe
    -wywozka ziemianstwa na sybir
    -katyn i wszystkie inne eksterminacje
    -banicja zolnierzy II wojny
    -brak kontaktow z emigracja
    -rezim totalitarny uniemozliwiajacy rozwoj
    -polska arystokracja wraz ze swoim kapitalem poza krajem
    -wydziedziczenie klasy sredniej
    -ruina powojenna
    -zrujnowane ziemie zachodnie po reparacjach sowieckich
    -brak reparacji wojennych
    -zamkniety dostep do planu marszala
    -ubecki kapitalizm po 1989-zlodziejska klasa srednia nowego typu
    -napad gospodarczy zachodu w slad za ubeckim kapitalizmem

    czy to wszystko?
    jeszcze przed nami panstwo unujne,ktore byc moze nie byloby straszne ,gdyby nie przekupiona klasa polityczna,niepolskie sluzby.

    mam nadzieje ze w ksiazce pana prof.legutki to wszystko,moze wiecej,mozna znalezc.

    czy moze polska sie rozwijac w takiej sytuacji,czy moze byc niezalezna?
    jak wazna jest tozsamosc czlowieka,jego poczucie korzeni wiedza najlepiej psycholodzy-terapeuci.bez tego nie jest mozliwe pelne zdrowie psychiczne,czlowiek nie moze wykorzystac swoich mozliwosci.
    praktycznie jedynym lacznikiem z przeszloscia jest kosciol katolicki,stad staja sie zrozumiale ataki .
    trzeba o tym wiedziec i mowic by sie nie dac michnikowszczyznie,lewakom europejskim itp „biznesmenom”
    pozdrawiam pana redaktora.

    Dobre 0

  40. jechu pisze:

    Łukasz Pisze:
    23/04/2008 o 16:49

    Pana poziom intelektualny jest bardziej interesujacy, jezeli jakis jest.

    jechu

    Dobre 0

  41. jednorożec pisze:

    dzięki za informację, idę kupić tę książkę

    Dobre 0

  42. uhr pisze:

    Swietna książka. Własnie czytam.

    „Polska historia nie ma przyszłosci, bo straciła kontakt z przeszłoscią jako siła inspirująca. Gdy zapytamy siebie o to, kim chcemy byc jako naród, odpowiadamy zwykle powołując sie na przykłady innych krajów. Nie mamy sami pozytywnej odpowiedzi./…/Skoro wszystko, co nas tworzyło do tej pory okreslamy sami jako anachroniczne i nieprzydatne, to pozostaje nam tylko sledzić dokonujące sie w swiecie zmiany po to, by w odpowiednim momencie doi nich dołaczyć. Jestesmy kibicem toczących sie procesów, bez woli aktywnego i równoprawnego uczestnictwa. Te nasz postawe kibica maskujemy wypowiadanym głosno poglądem-fałszywym jak łatwo sprawdzić-ze nie ma już dzisiaj poszczególnych planów narodowych i że wszystkie społeczenstwa sa w takiej samej sytuacji.”
    „W swiecie triumfującej zewnątrzsterowności okazaliśmy sie najbardziej zewnątrzserowni ze wszystkich/…/”

    Dobre 0

  43. Wojtek - Olbracht pisze:

    Witam,

    Niestety zgoda.
    Ciagle placimy cene 2 wojny – stracilismy cala elite ( Katyn, Powstanie Warszawskie, represje komunizmu ). Kto ma niesc sztandar?
    Cale szczescie nie wszystko stracone. Legenda „Kolumbow”, oporu wobec komuny a przede wszystkim przeslanie JP2 – stalo sie dla wilelu mlodych i nie tylko fundamentem odrodzenia.
    Jestem optymista!

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  44. Koja pisze:

    No właśnie,panie Bronisławie
    - ta NIEWIELKA KSIĄŻECZKA,wydana
    zapewne w NIEWIELKIEJ ilości egzemplarzy,
    przez NIEWIADOMO KOGO, ukazująca sie zapewne
    w NIEWIELU księgarniach – jak wiele to tłumaczy.

    Wszystko co polskie staje sie nam powolutku
    niedostępne a przez to obce.

    A przecieć takiemu Grossowi ,jeszcze nie tak dawno,
    zapewniono taką klakę,że świat nie widział.

    Dobre 0

  45. robek pisze:

    Uczmy się od mistrzów, czyli od Żydów.

    Dobre 0

  46. stanisław pisze:

    Proszę podać definicję „polskości”. A na jej tle zakres pariotyzmu i nacjonalizmu. Polska wskutek działań sąsiadów, co skończyło się zaborami i dwiema wojnami nie ma tylko polskiego oblicza.Bo zostaly ciągotki po elitach Berlin,Moskwa,Wiedeń. Teraz doszedł Watykan. Gdzie tu miejsce dla Warszawy ? Cywilizacyjne szlify zdobywano na obczyżnie. A sentyment wlewano w powstające partie polityczne, rywalizujace o miano jedynie polskiej.Często w kolaboracji z kapitałem byłych zaborców,zeby z czegoś wyzyć. Dzisiaj żyją z podatników,a ci na aucie zbieraja honoris causa od szemranego kapitału jak lepper i gotowi są demonstrować według instrukcji jak część ekologów. Unia wybawieniem, aby pogodzic wszytkich. Nawet Gruzja po utracie pięknej Abchazji winna zrozumieć,że dziedzictwo po stalinie kompromituje. O czym nie wiedzą urzędnicy kancelarii prezydenta zakochani w dyktatorach. Silne regiony lub gminy o większościowym składzie narodowym z opcją nacji europejskiej na widoku.Tradycja to obyczaje ,kuchnia ,język .ewentualnie strój i pieśni biesiadne. Chyba starczy ! Bo jak mamy wrócić do korzeni polskości do państwa Polan, to katolicy jako naśladowcy krzyżaków muszą wyjechać do Watykanu,prawosławni do Moskwy a reszta do siebie. A co z Polakami Żydami ? Kiedyś nawet królowie pożyczali przed pierwszym na zeszyt. Może nich zostaną i tak zostało niewielu. Polska dla Słowian z imieniem słowiańskim i tytułem np. herr fritz.

    Dobre 0

  47. lump pisze:

    Panie Bronislawie dziekuje. Wie Pan ja nie jestem filozofem historykiem ani nawet humanista jestem prostym inzynierem ktorego zadanie jest rozwiazywanie problemow natury technicznej a ze u nas z technika nie bardzo to wiekszosc czasu pracuje poza granicami Polski i musze panu przyznac racje mamy kompleks nizszosci szczegolnie za granica i chyba bez znaczenia ktora. Bylo to dla mnie czyms niezrozumialym ze wlasnie tak sie zachowujemy dlaczego gdy rozmawiamy miedzy soba mowimy o sobie ze my Polacy to zdoniachy jestesmy i w ogole „dybesciaki” a ze niemce to glupie a ze francuzy to nieporadne a my polaki to taki madry narod ale jak juz do tego grona dolaczy niemiec czy anglik to sie zaczyna ze my polaki to wiecznie zacofane ze my polaki to zascianek a ze to sredniowiecze a ze to panstwo wyznaniowe a ze zacofane bez przyszlosci i perspektym – ci sami ludzie to mowia. Dziekuje panu raz jeszcze zaczynam lapac dlaczego.
    Ps. jest tez dobra wiadomosc pierwszy etap juz sie zaczal :)

    Dobre 0

  48. Mikuś pisze:

    Czysta prawda.Profesor Legutko jest jednym z nielicznych prawdziwych autorytetów.

    Dobre 0

  49. Jaszek pisze:

    A symptomy tejże choroby widoczne chociażby w pracy (przecież tak zasłużonej) Pani Janion pt. „Niesamowita Słowiańszczyzna”. Taka w niej pasja i nienawiść do patriotyzmu, że kojarzy się on tylko z kazirodztwem, nekrofolią i homoseksualizmem.
    Nasze elity należałoby przekonac do tego, że trzeba kochać swój kraj i swój naród, a nie tylko go zawstydzać i rodzić w nim kompleksy (swoją drogą traktak ów jest tak zacietrzewiony, że po prostu słaby metodologicznie).
    A ciągłość nigdy się nie skończyła, bo on to siew, a plon daje strukrotny.
    Zatem nie dajmy sobie wmówić, żadnym, żadnym! autorytetom, że jest inaczej.

    Dobre 0

  50. Łukasz pisze:

    Esej ten jest na Pańskim poziomie intelektualnym. Niechaj będzie Pan jego jedynym czytelnikiem.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.