Postanowienie Sądu Najwyższego w sprawie prokuratora Kazimierza Graffa jest kolejną kuriozalną decyzją jednego z najwyższych organów prawa w Polsce, które kładzie się cieniem na polskim wymiarze sprawiedliwości.
W grudniu minionego roku uchwała Sądu Najwyższego zatrzymała śledztwo w stosunku do sędziów skazujących na wieloletnie wyroki za łamanie dekretu o stanie wojennym, który, nawet na mocy ówczesnych przepisów, nie był jeszcze prawem – bo nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw.
Sąd Najwyższy uznał, że skoro PRL nie był państwem prawa, to trudno pociągać do odpowiedzialności jego funkcjonariuszy, którzy naruszali fundamenty samej idei prawa. Wynika z tego bezspornie, że słudzy zbrodniczych reżimów, które z pewnością nie były państwami prawa, mogą spać spokojnie. Nawet jeśli naruszyli przepisy obowiązujące w ich państwie, które, skądinąd słusznie, trudno uznać za prawo.
W wypadku stalinowskiego prokuratora, który prześladował przeciwników politycznych i osobiście uczestniczył w egzekucjach, pojawia się nieco inne uzasadnienie. Graff działał zgodnie z ówczesnym prawem – czytaj przepisami – twierdzi Sąd Najwyższy. Zostawmy na boku fakt, że i to uzasadnienie przeczy prawdzie. Sąd Najwyższy zakwestionował wydawałoby się powszechnie przyjęte po II wojnie światowej normy, które mówią, że działanie zgodnie ze zbrodniczym prawem, czyli „ustawowym bezprawiem”, nie zwalnia z odpowiedzialności. Efektem tej zasady jest idea praw człowieka, zgodnie z którą można sądzić sprawców zbrodni przeciwko ludzkości niezależnie od lokalnego prawodawstwa.
Niby wszyscy zgadzamy się na to, niby akceptujemy trybunały przeciwko zbrodniarzom z Bałkanów czy Rwandy, ale jeśli przychodzi do polskiego podwórka, okazuje się, że zasady te przestają obowiązywać.
Czy tylko dlatego, że wśród prawników, którzy niedawno jeszcze byli sędziami Sądu Najwyższego, znaleźć możemy takich, którzy wydawali z pogwałceniem norm prawa wyroki w stanie wojennym? Czy dlatego, że wyrastające z PRL środowisko sędziowskie dba bardziej o korporacyjny interes niż o elementarne zasady prawa?








Nie ma to jak „elastyczne” rozumienie PRL-u, jak trzeba to PRL jako państwo, ciągłość, jak trzeba to nie Państwo. A co z jedną z elementarnych zasad prawa międzynarodowego o nie przedawnianiu zbrodni na ludzkości, wojennych. A przede wszystkim brak wymiany pokoleniowej i lustracji w środowisku sędziowskim. W kartelu prawniczym.
Poczekajmy PO już spada poparcie, może znowu ktoś zacznie sprzątać…
nic dziwnego – dzieci zbrodniarzy są sędziami, prokuratorami i adwokatami, a ofiary nadal ofiarami
Rozumiem Pan Redaktor jest prawnikiem i komentuje konkretny wyrok. Proszę zatem o podanie karnego przepisu prawa naruszonego przy wydawaniu wyroku. Kierując się tylko swoimi zasadami sprawiedliwości społecznej nie można rzetelnie ocenić wyrok. Jeżeli 70 procent społeczeństwa ocenia stan wojenny za konieczny a nie zbrodnię, to jest to głos ludu podważający opinię opozycji o komunie. Sprawiedliwość społeczna zatem większością akceptuje stan wojenny. Państwo praworządne chroni urzędników przed odpowiedzialnością za działania w ramach prawa, nawet jeżeli historia inaczej oceni jego jakość. Dlaczego po procesie norymberskim nie zamykano np. żołnierzy wermachtu szczególnie w Polsce tzw. Ślązaków rzekomo siłą zabieranych do woja lub sędziów wojskowych skazujących na śmierć za dezercje ?. PIS odpuścił winy Kryżemu, dlaczego innym też nie. Przed wojną polskich carskich oficerów, w tym generałów , przyjmowano z otwartymi rękami jako rzemieślników w zawodzie zabijania innych. Jeżeli sędzia nie stosował „swoich sztuczek”, przy wydawaniu wyroków wydawanych w imieniu komunistycznego państwa utworzonego za zgodą zachodnich aliantów, to był tylko rzemieślnikiem. Jak szewc szyjacy buty dla ubecji,sb czy tzw.ludowego wojska polskiego. Skoro Państwo to MY, to jesteśmy wszyscy w różnym stopniu umoczeni „sprawiedliwością” PRL-u. A właśnie, nie widziałem Pana Redaktora na barykadach stanu wojennego. Zwolnienie lekarskie ?
Rzeczpospolita Przestępców.
To jest po prostu niepojęte… No to może by tak SN jeszcze wykazał, że protest przeciwko łamaniu praw człowieka w jakimś tam Tybecie jest niezgodny z prawem?
Całe bohaterstwo Polaków w historii sprowadza się do łamania prawa – a prawdziwymi bohaterami stają się zbrodniarze… Paruzja blisko [na szczęście]
Proponuję nagrodę dla Sądu – złotą statuetkę Pol Pota.
W informacjach o orzeczeniach SN brakuje mi nazwisk orzekajacych sedziow.Przewodniczacy, sklad i jak glosowali.Przeciez to nie jest tajne.Przeczytalby czlowiek nazwiska np.Safjan, Letowska(oni nie sa w skladzie) i juz wszystko byloby jasne.Ja rozumiem, ze te informacje sa dostepne, ale byloby super, gdyby dostepnosc byla szersza.Tak, zeby spoleczenstwo wiedzialo.Zeby jak ktos wybral sobie Cwiakalskiego za posrednictwem PO wiedzial, na co moze liczyc, jak mu zamorduja dziecko.
Właśnie!!! Tytuł adekwatny do aktualnej sytuacji w umiłowanej RP. Głęboko mną wstrząsnął artykuł p.t. “Katownia w Krakowie” zamieszczony w nieaprobowanym przez “moralną” rzeszę dziennikarzy tygodniku “Nie”. Nie chcę AŚ. przy Mantelupich porównywać do ubeckich kazamatów, ale jestem zszokowany faktem, że w XXI w. w “demokratycznym” kraju pod nadzorem a jakże demokratycznych prokuratorów i niezawisłych sędziów morduje się na oczach bezdusznej opinii publicznej i w majestacie “prawa” Leszka Szlachcica, Stanisławę Chmielewską, Adama Chmielewskiego, Pawła H. Claudia Crulica, ps. “Suma”, Dawida L. Iwonkę, Bernadettę, Marzenkę, sąsiada Szlachcica z celi obok i innych do których personaliów dziennikarz nie dotarł. Media tego nie zauważają i zajmują się w tym czasie od rana do nocy a to korupcją w PZPN, a to z kim się żeni Putin a to tym co robi Doda… Politycy i dziennikarze wymuszają na sportowcach bojkot totalitarnych Chin a nie reagują mając pod bokiem (i to własnym) przykłady znęcania się przez urzędników p a ń s t w o w y c h a w efekcie mordowania w stylu typowo bandyckim oddanych im pod opiekę ludzi. Gdzie są dziennikarze śledczy typu Kania, dlaczego nie “z a w ył y” media? Tak skrajnej obojętności ze strony polityków a przede wszystkim dziennikarzy dawno nie widziałem. Stwierdzam, że w moim kraju nie dość, że nie chroni mnie żadne prawo to nie istnieje też opinia publiczna zwana czwartą władzą. Nawet „Trybuna” nie podjęła tego gorącego i jakże wstydliwego tematu a „ŻW” a w artykule p.t. „Bezkarne zbrodnie urzędników PRL” leje krokodyle łzy nad uniewinnieniem 92-letniego „zbrodniarza”, który w 1946 r. nie wystawił w porę jakiegoś dokumentu. W sprawę tę był zaangażowany cały aparat państwa na czele z IPN. Żałosne.
Po tym egzotycznym wyroku jest oczywiste ze konieczna jest Norymberga komunizmu. To zamknie sprawe inaczej beda takie niesprawiedliwe i bulwersujacce wyroki. Chcemy Norymbegi dla komunistow
To są te elity IIIRP, prof Strzembosz przewraca się w grobie, ale przynajmniej nie musi już na to patrzeć.
Kiedyś musiałem załatwiać sprawy w budynku sądu. Mieszczą się tam sąd rejonowy, okręgowy i odpowiednie prokuratury. Przyszedłem zbyt wcześnie więc czekałem opodal kiosku z gazetami. Zaczęli się schodzić pracownicy. Większość z nich kupowała gazety. Zgadnijcie jakie? 99% kupiła GeWu, niektórzy Rzeczpospolitą. Po wejściu do biura gdzie mnie w końcu przyjęto na ekranie monitora była strona GeWu. Czy to nie tłumaczy skąd „niezawiśli” sędziowie czerpią natchnienie.
Nowak
co ma piernik do wiatraka?
co ma Kryze do Cwiakalskiego, ktory najpierw bronil wszystkich gangsterow a teraz rozmontowuje panstwo prawa?
Tutaj jest mowa o precyzyjnej kwestii uwolnienia od odpowiedzialnosci za zbrodnie przeciw ludzkosci, a nie czy ten lub inny prokurator podoba sie Salonowi czy salonikowi
Wie Pan, Panie Redaktorze, czego żałuję, czytając Pana tekst? Mieliśmy dzięki Panu historyczną szansę dokonania lustracji, gdy wyniósł Pan z IPN listę zasobów archiwalnych (przepraszam, jeśli mylę nazwę). Nigdy nie zapomnę tego rejwachu, jaki podniosły liczne media po jej opublikowaniu w Internecie… Mieliśmy szansę na lustrację, gdy PiS doszło do władzy, a w PO było skrzydło domagające sie szerokiego otwarcia archiwów IPN. Powstała nowa ustawa i protest różnych środowisk przeciwko lustracji, nawoływanie do obywatelskiego nieposłuszeństwa, angażowanie Parlamentu Europejskiego, któremu akurat nic do tego, co działo się w Polsce. Nagonka na PiS przekraczała granice nie tylko smaku, ale i zdrowego rozsądku, a celował w tym pewien europoseł. Jeśli PiS-owi nie udalo się wówczas dokonać lustracji, to już nikomu sie nie uda. I obawiam sie, że opisany przez Pana wyrok nie jest ostatnim z tej serii, bo zbrodniarze PRL- Stalinowskiego, Gomułkowskiego, Gierkowskiego, Jaruzelskiego, wciąż żyją i cieszą się wysokomi emeryturami, a przede wszystkim świętym spokojem. I mają o wiele większe poczucie bezpieczeństwa niż pozostali obywatele. Myślę, że tu, na ziemi, dzięki niezlustrowanym sędziom, zbrodniarzy tych, a także wielu innych przestępców nie spotka nic złego. Zabrzmi to może zbyt patetycznie, ale nie chciałabym być na miejscu tych sędziow na Sądzie Bożym i Ostatecznym. Bo jakaś sprawiedliwość w końcu musi ich dosięgnąć, a krzywdy ludzkie muszą być wyrównane.
Sił brak. Ręce opadają. Podziwiam Pana Wildsteina, że jeszcze coś robi, że jeszcze pisze, że nie przejmuje się inwektywami – patrz kilka wpisów na tym blogu, że się nie poddaje.
Chwilami myślę, że jednak Polacy zasłużyli sobie na swój los. Wybrali tak a nie inaczej. Nie potrafili uporządkować swego państwa tak jak to zrobili Czesi czy Bałtowie. Więc może dobrze nam (jam też Polak) w tym bagienku. Uśmiechamy się do siebie, to taki miły sąsiad. A że kiedyś mordował, skazywał na śmierć niewinnych? To było tak dawno, a to teraz taki grzeczny i uczynny staruszek.
Przyszłość się liczy.
Przykro mi, przykro i głupio, że przez te lata tak nam wyprali mózgi, skołowali że nie wiemy, albo nie potrafimy odróżnić dobra od zła. W wyborach wygrali obleśni obrzydliwcy, ale oni są tacy mili! Uśmiechają się, mówią o erze miłości… A Kaczor był…
Biedni jesteśmy i biedni będziemy. Nie ma dla nas ratunku.
Dlaczegoś biedny? Boś głupi.
Panu Wildsteinowi gratuluję i podziwiam za wytrwałość i niezłomność, i zwykłą ludzką uczciwość.
Zgzdam się z wypowiedzią Świadka. Czuję się oszukany przez tego co nie chciałale musiał. za jego popieranie lewej nogi
Pisze Pan o tym o czym wszyscy wiedzą. Sędziowie to banda , której nic nie może ruszyć. To grupa zawodowa, która nie została zlustrowana i siedzą tam komuchy ze swoją czerwona ideologią.
Są wśród sędziów porządni ludzie . ale to ci którzy z PRLem mieli do czynienia jako dzieci. Jeżeli słyszę wypowiedzi sędziów uznawanych za autorytety przeważnie przez GW to, jakie to środowisko sędziów jest szlachetne, bezinteresowne i patriotyczne to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.
Pisać o tym trzeba cały czas. To rak , który toczy nasze państwo. Wymiar sprawiedliwości trzeba zreformować tak jak WSI ale trzeba zmienić konstytucję w której ta banda zapisała sobie nienależne jej prawa
Wladza Tuska rzucila na Polske cien Wielkiego Brata,ktory tak latwo nie rezygnuje ze swych dawnych terytoriow.
Polska,mimo ze jest w Unii Europejskiej bedzie coraz bardziej czula lodowaty podmuch plynacy ze Wschodu,paralizujacy demokratyczny system panstwa i oslabiajacy samodzielnosc gospodarcza.
Cala to zmiane „zawdzieczamy” Tuskowi,ktory poprowadzil swoja PO na manowce zdrady interesu narodowego,aby zaspokoic swoja chorobliwa zadze wladzy.
Cóż z przeszłości powinniśmy wyciagnąć wnioski !
I wprowadzić w życie mechanizmy:
- przestrzegania Konstytucyjnych Praw Obywatelskich i Karty Praw Człowieka!
- Zlikwidować tzw”Domniemanie Konstytucyjności Ustawy”
- Wprowadzić obowiązek badania Konstytucyjności Ustawy przez TK,
w przypadku obowiązywania „dyscypliny partyjnej” przy uchwalaniu
- wprowadzić do Konstytucji odpowiedzialność karną (pozbawienie praw publicznych) za działania (głosowanie ) na rzecz ustaw niezgodnych z Konstytucją itp
- wprowadzić „odzielną kasę” dla Wymiaru Sprawiedliwości,czyli wpłacamy określony % od podatku bezposrednio na konto Sądownictwa (Trzeciej Władzy) podobne rozwiazanie należy się tez i Drugiej Władzy
Jako ,że jak mawia przysłowie „Ten kto opłaca organiste,narzuca ton”
czyli krótko mówiąc :aby rządać nawet od Sędziów to najpierw trzeba stworzyć warunki wypełniania Naszych oczekiwań!!!
pozdrawiam:)
Kazda totalitarna mentalnosc tak sie tlumaczy: takie bylo prawo. taki byl rozkaz……..befehl ist befehl…
Ale zeby plscy sedziowie uzywali sposobu myslenia Hitlera i Stalina…
To sie w glowie nie miesci….ale jak widac i to jest mozliwe.
A moze to wcale nie sa Polacy?
spoleczenstwo obywatelskie, prawnicy politycy biznesmeni, mieszkaja na wydzielonych osiedlach z monitoringiem , ochrona calodobowa, dla reszty nie ma
Polska nadal jest okupowana przez PRL-wskich zbrodniarzy i zlodziei. Nie ma po co tam wracac.
A sprawa Juranda ze Spychowa? Potomkowie Krzyżaków hasają po Niemczech bezkarnie. Uwielbiany przez naród Konrad Adenanuer był uhonorowany insygniami krzyżackimi.
Kto poniesie odpowiedzialność za okaleczenie Juranda?
W 1989r. było dosyć w narodzie entuzjazmu i wiary, przy braku zewnętrznych ograniczeń, aby w pełni rozliczyć się z komunistami; odsunąć ich od wpływu na ważne dziedziny życia społecznego, gospodarczego czy prawnego. Aby ukarać zbrodniczych pachołków tego zdradzieckiego reżimu! Dzisiaj nie wiem kto gorszy: czy komuniści, czy hodowcy lewej nogi? Naród został oszukany, jego entuzjazm zgaszony, nadzieje zawiedzione! Następstwem tego jest zamęt i upadek morale społeczeństwa. Obalono komunizm, a on pośrednio lub bezpośrednio Polską rządzi! Zasłużeni patrioci są zapomniani i często klepią biedę. Trudno się dziwić młodym, którzy nawet bez wiedzy historycznej, wyczuwając nienormalność sytuacji i stan bezprawia, wynoszą się z takiego raju. Krzywda, niesprawiedliwość, nieład idą o lepsze z niszczeniem narodowej energii. Skład osobowy SN jest ukoronowaniem zgotowanej Polakom postkomunistycznej rzeczywistości. Z tą rzeczywistością trzeba podjąć zdecydowaną walkę we wszystkich jej aspektach. Pozdrawiam Czytelników i Pana Redaktora.
Wyrokow sadowych sie nie komentuje pouczal mnie prawnika sadowego komornik saadowy z Glubczyc Wieslaw Nowakowski nie prawnik. Chodzilo o wyrok haniebny. Komornik niestety wiedzal co mowi. Wyrok umozliwi mu zbicie fortuny w postepowaniu komorniczym. Zastosowal te same metody co sedziowie. . Wszyscy wiemy ze polski wymiar sprawiedliwosci to fikcja. Minister Sprawiedliwosci to jednak czlowiek ambitny. Nie bierze przykladu rumunskiego i nie podaje sie do dymisji. Polska to nie Rumunia. U nas frajerow nie ma.
Moje marzenie jest bardzo skromne: marze by wszyscy glosujacy na Herr Tuska i spolki obudzili sie z przedluzonej spiaczki i zaczeli myslec…Skonczcie ten chocholi taniec!!.
A beznadziejna obecna sytuacje w Polskim wymiarze sprawiedliwosci moze uzdrowic TYLKO Pan Ziobro, bezkompromisowy polityk i Polak patriota, ktorego spolka Tuska, a przede wszystkim Cwiakalski, probuje niszczyc od dawna, a zwlaszcza od czasu gdy przejeli wladze w Polsce (na krotki okres) ..objecujac druga Irlandie, Japonie, niskie ceny jablek. Jak te obietnice maja sie do rzeczywistosci, wszyscy tego doswiadczamy.
Kati
Do niejakiego „czytajacego”: moze by tak czytac ze zrozumieniem? zwlaszcza lacine? „dura lex sed lex” doslownie znaczy: twarde prawo, ale prawo. Pam Wildstein pisze o BRAKU przestrzegania prawa, jakby na nie nie patrzec… Publicystyka na poziomie, jak zwykle (pana W., nie pana „cz.”).
w przedwojennej polsce tez najdluzej ze wszystkich dziedzin zycia bylo przeprowadzenie zmian w wymiarze sprawiedliwosci,ale w koncu sie udalo.mam nadzieje ze i teraz sie uda.jak ziobro powtornie sie tym zajmie.tylko on potrafi zrobic porzadek z ta mafja.
zgadzam sie z wiktorem: inkwizytor Wildstein… najpierw lustrowal na wlasna reke, teraz sadzi na wlasna reke… i tak samo jak w czasie „lustrowania”, ktore go przeroslo i stulil uszy po sobie jak zagrozono prokuratorem, teraz narzuca wlasne wyroki, bez uwzglednienia, ze dura lex sed lex, czy inkwizycji sie to podoba czy nie
Znamy ten nurt humanizmu, którego ojcem był Towarzysz Stalin.
Sądy w Polsce…
Co to ma wspolnego z PIS albo PO to ja nie rozumiem, przeciesz
Sady w polsce sa niezawisle i niezalezne. To jest podstawa wymiaru sprawiedliwoci w kazdy cywilizowanym kraju. Raczej prosze sie przyjzec skladowi sedziowskiemu tego orzeczenia i zyciorysom tych sedziow, bo chyba tutaj jest pies pogrzebany. Dopoki nie przeprowadzi sie rzetelnej lustracji , szczegolnie skladow sedziowskich wszystkich sadow to tego rodzaju kwiatki „sprawiedliwosci” beda sie czesto zdarzaly. Zawsze wiadomo swoj swego kryje i nieda mu zginac. Szkoda ze w tym przypadku chodzi o jednego z prawdziwych zbrodniarzy stalinowsko-ubeckich.
Szkoda!
Z poawazaniem
Panie Nowak, a po co pan miesza do tego Komorowskiego, Kryżego? Co ma piernik do wiatraka??? Po co to nieustanne i wręcz śmieszne przypinanie „kaczystowskich” łatek autorowi tego tekstu?
Pan Yossarian – specjalista od niczego.
Gdyby złapano teraz mordercę z czasów PRLu, mógłby się powoływać na wyrok SN. Zamordował, bo państwo nie było państwem prawa.
Pan Wildstein, specjalista od wszystkiego.
Oczywiście,że zgadzam się z panem p.Bronisławie!Szkoda,że nie napisał pan ile na rękę emeryturki dostają obecnie w Wolnej Polsce tacy podobni jemu zasłużeni utrwalacze władzy ludowej!Czy to aby nie ta sama zmowa daje im to uprzywilejowane prawo?!I jak długo będzie trwał ten stan rzeczy?Czy w końcu w prowadzona zostanie w życie ustawa odbierająca te demoralizujące PRZYWILEJE?
Nie znam pełnej treści uchwały i uzasadnienia, ale z przytoczonych w felietonie wątków wynika że jeżeli możliwa jest taka interpretacja związków państwa prawa z państwem bezprawia w odniesieniu do działalności sędziów stalinowskich i prlowskich to nie jest jasne dlaczego takie interpretacje nie miałyby się odnosić do sędziów reżimu hitlerowskiego.
Jak to wszystko mozna zawsze jakoś tak mniej lub więcej okrągło wytłumaczyć. Nawet owalnie. Zgroza.
przepraszam , ale komentarz mój nie przeszedł. trudno.
no to pewnie i Hitler doczeka się w III RP pomników. Został przecież demokratycznie wybrany, załatwił sporo problemów z mniejszościami w RP, Polska się wzbogaciła ukradzionymi Niemcom Ślaskiem, Brandenburgią, Pomorzem i Prusami. Nic tylko go chwalić.
Znam z autopsji inne kuriozalne orzeczenie pana Prezesa SN Erecińskiego – polskie sądownictwo i mafia to jedni i ci sami ludzie. Zainteresowanym mogę podać sygnaturę by mnie nie posądzono o czcze gadanie.
Re: wiktor. Fajny tekst. Obśmiałem się jak norka. Nie znasz uzasadnienia, nie znasz się na prawie i sądownictwie ale ufasz! Błogosławieni ufający albowiem ich jest zbawienie przez media. Nomen omen – Niebieskie
Wbrew pozorom, tym „standardom”, które proponują sędziowie SN w tych orzeczeniach baaaaardzo daleko do standardów światowych czy europejskich. Więcej otwartości na świat, człowieka, o wiele więcej, niż ten polski grajdoł niby-prawniczy, te orzeczenia to prawny prowincjonalizm. Niestety.
ale gdzie jest inny świat? smutne, że mam 37 lat i trudno mi uwierzyć, że się to uda zmienić i że kiedyś ktoś będzie reagował na takie Pańskie wpisy na blogu. Prędzej chyba ich nie będzie, w ramach postępującej „wolności słowa”. Monika Olejnik i Tomasz Lis nie zajmą się tym, jak i nie zajmuje ich dziś to, że będziemy jeść wszyscy gorsze żarcie wg nowych przepisów. Dla Pani O. ważniejsze jest, że rzecznik praw dziecka (skądinąd w ogóle niepotrzebny) nie zdołał uratować wszystkich dzieci przed przemocą (głównie zdaje się ze strony księży). Jestem za tym, żeby każdą głupotę wypowiedzianą, bądź przeprowadzoną przez urzędnika państwowego kwitować jego dymisją, jak to jest z Panią Sowińską, a nie jest w przypadku Pani Hall. I nie jest również w przypadku Pana Tuska, który powiedział, że demokracja jest dobra (referendum w sprawie traktatu) ale tylko wtedy gdy zapewnimy, że każdy zapozna się i zrozumie to nad czym głosuje. Szkoda, że nie stosuje tego samego kryterium zawsze przede wszystkim wobec swoich wyborców, i posłów swego ugrupowania, którzy mówią np. o trybunale stanu nie znając jego prawnych wymagań itd., itd. Ale ta oburzająca wypowiedź Pana Premiera w ogóle przeszła niezauważona.
Wymiar sprawiedliwości nie został nigdy oczyszczony z rozmaitych szumowin, stąd tego rodzaju sytuacje (opisane w komentarzu) nie są chyba niczym szczególnie dziwnym. Łajdactwo sądowe jest czymś wyjątkowo ohydnym – zwłaszcza, że miesza się do tego majestat Rzeczpospolitej, w której imieniu wydawane są różnego typu kuriozalne wyroki i orzeczenia. Tak wygląda właśnie w praktyce „gruba kreska” – pobłażliwość dla zła, to jego sojusznik. Niezawisłość sądów? A co to jest?
@ wiktor
rzeczywiście, „dziwnie”…
„Czy tylko dlatego, że wśród prawników, którzy niedawno jeszcze byli sędziami Sądu Najwyższego, znaleźć możemy takich, którzy wydawali z pogwałceniem norm prawa wyroki w stanie wojennym? Czy dlatego, że wyrastające z PRL środowisko sędziowskie dba bardziej o korporacyjny interes niż o elementarne zasady prawa?”
Oczywiscie, że dlatego.
Wiktor,czy przeszlosc nie obciaza Twojego sumienia.Wiekszosc z Was w przeszlosci nie znala sie ,jak to ujales na prawie i sadownictwie, to jednak nie przeszkadzalo wam ferowac surowych wyrokow w majestacie owczesnego prawa .
brawo… logice wywodu nie można nic zarzucić.
pytanie: czy kiedy niejaki Kryże robił karierę u Kaczyńskiego, p. Wildstein był równie pryncypialny wobec niego i wobec Kaczyńskiego?
czy może ważniejsze było to, że skazanym był np. Komorowski („..a dobrze mu tak!!”), a osobą, której przeszłość Kryżego nie przeszkadzała – prezes ulubionej partii, jedynie przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności mającej w nazwie „Prawo” i „Sprawiedliwość”?
Biedni hitlerowcy nie doczekali takiej interpretacji prawa. Doktor Mengele zostałby pewnie „naukowcem”, a Goebels załapałby się do jednej z polskich stacji „komercyjnych”. W Polsce nie ma już prawa, bo nie ma „złych kaczorów”. I koniec kropka.
Szanowny Panie, nareszcie jest „normalnie”, przecież dlatego PO wygrało wybory. Wkrótce PO przejmie tvp i Rzepę. I będzie jak w „Irlandii”, takiej „orwellowskiej”.
Pzdr.
Nie znam uzasadnienia, ale na podstawie dotychczasowych publikacji jakos dziwnie bardziej ufam SN niz red. Wildsteinowi. Choć często trudno mi sie pogodzić z niektórymi wyrokami, to nie potępiam ich, bo uznaję, że się na prawie i sądownictwie nie znam. W przeciwieństwie do wszechwiedzących dziennikarzy.
Tylko PiS i pan „zero” mieli odwagę i wolę walki z kliką hipokrytów i kłamców władzy sądowniczej. GW i TVN wyprostowały sytuację… Przyszedł Tusk i wprowadził „europejskie” standardy. Szkoda gadać, naród ciemny jest i basta!