Zbuntowane rury, czyli autokreacja

Wchodzących na Biennale Sztuki w Berlinie wita umieszczona przed wejściem do Neue Nationalgalerie wielka pięść z metalowych rur. To rzeźba Piotra Uklańskiego. Trudno przeżywać z nią estetyczne uniesienia, dumam więc, czy to manifestacja lewackiego zaangażowania, czy wręcz odwrotnie. Z wypowiedzi artysty dowiaduję się, że to bunt: „Przeciw wszystkim i wszystkiemu”.

Czy bunt przeciwko wszystkiemu nie jest buntem przeciw niczemu? – pytam niemodnie i zagłębiam się w wynurzenia Uklańskiego na temat jego wystawy „Biało-Czerwona”. Okazuje się, że: „Jest [ona] pomnikiem, fantasmagorią, snem-marą, koszmarem, jest Chochołem Wyspiańskiego. Jest autorefleksją przez autokreację”.

Chciałoby się kontynuować: jest zaśnięciem i przebudzeniem, popiołami i przedwiośniem, oziminą i próchnem, ogniem i mieczem, jest medytacją przez kontemplację… ale przerwać trzeba i wrócić do rzeczywistości, czyli do sztuki współczesnej.

Artyści plastycy nie muszą być mistrzami słowa, wyrażają się przecież w innej dziedzinie – Wyspiański czy Blake to wyjątki. Tym bardziej nie muszą być specjalistami od analitycznej refleksji. Po diabła więc zawracają nam głowę swoimi intelektualnymi wysiłkami i poetyckimi objawieniami?

Niestety, to oczywiste. Większości, która zrezygnowała z dostarczania nam estetycznych wzruszeń, nie pozostaje nic innego, jak na kolejnych instalacjach rozpinać ciągi banałów, zalewając to niekończącą się gadaniną. Fakt, że normalna publiczność nie chce tego oglądać, nikogo już nie interesuje. Artyści, krytycy, głównie państwowi mecenasi, przy akompaniamencie medialnej klaki wsobni, bo samowystarczalni, poruszają się w naprawdę chocholim tańcu.

Ongiś artyści musieli uczyć się rzemiosła, zobowiązani byli wchodzić w wielkie tradycje religijne, mitologiczne czy historyczne. Nawet nie najzdolniejsi komunikowali to, co ich przerastało. Dziś powtarzają obiegowe banały.

„Robiąc pracę, nie mogę zakładać, że wywoła ona refleksję lub cokolwiek innego”. Mówi artysta. No właśnie. Tylko po co ją robić?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(94) Komentarzy do “Zbuntowane rury, czyli autokreacja”

    -
  1. noname pisze:

    ” A nasi reprezentanci? Światowcy, bez kompleksów polskiej prowincji. Mistrz wszech dyscyplin Piotr Uklański podróżuje między Nowym Jorkiem a Warszawą, Paulina Ołowska zdecydowała się na Berlin, Goshka Macuga zadomowiła w Londynie. ”

    http://www.rp.pl/artykul/122891.html

    Warto poszerzać horyzonty i czasem poczytać artykuły profesjonalnych krytyków – choćby w swojej rodzimej gazecie.

    Dobre 0

  2. noname pisze:

    @ bydlak z Krakowa

    Rozumiem frustrację, ale zdradź proszę – GDZIE widzisz te fiołki w naszych podłych czasach ….. ?

    Fiołki – fantasmagoria, sen – mara, koszmar, Chochoł Wyspiańskiego …. ?

    Dobre 0

  3. noname pisze:

    Obiekt, o którym mowa wygląda tak :

    http://www.nancarrow-webdesk.com/warehouse/storage2/2008-w13/img.176466_t.jpg

    Foto nie pochodzi z GW, nie usuwać ! :-)

    Dobre 0

  4. noname pisze:

    Przepraszam bardzo – miejsce 53.

    http://www.rp.pl/artykul/102601.html

    Michnik w tym rankingu jest … 22 :-)

    ” Artyści plastycy nie muszą być mistrzami słowa, wyrażają się przecież w innej dziedzinie – Wyspiański czy Blake to wyjątki. Tym bardziej nie muszą być specjalistami od analitycznej refleksji. Po diabła więc zawracają nam głowę swoimi intelektualnymi wysiłkami i poetyckimi objawieniami? ”

    Po diabła mgr filologii Wildstein zawraca czytelnikom głowę swoimi amatorskimi publikacjami dotyczącymi sztuki XXI wieku ?

    Dobre 0

  5. noname pisze:

    @Martin_one

    Czytaj sobie dalej prawdy objawione „ałtoryteta” Wildsteina :-)

    Serio uważasz , że jeśli b. prezes TVP w sondażach zajmuje
    10 miejsce na liście osób postrzeganych jako najbardziej wpływowe to automatycznie nabywa monopol na prawdę ?

    Boże, jakiż ty jesteś płytki szanowny Martinie_one :-)

    Dobre 0

  6. Martin_one pisze:

    hohoho noname nie musisz tutaj reklamy robić temu syfowi GW, sam sobie tam czytaj dalej michnikowe prawdy objawione. Robisz to tyle lat, że nawet do głowy ci nie przyjdzie, że monopol na prawdę się skończył. Ciężko wam z tym, ale mówi się trudno…

    Dobre 0

  7. noname pisze:

    @ Włodek

    Rzetelny dziennikarz pisząc o dziele sztuki ( które jest zróznicowane w odborze z definicji ) zaznacza : ” taka jest moja subiektywna opinia, zapraszam szanownych czytelników na wystawę „.

    Tymczasem to, co robi p. Wildstein p/w tekstem to klasyczna INDOKTRYNACJA.

    Dobre 0

  8. Piotr z Krakowa pisze:

    Wy Wildstain o jakiejś tam sztuce, a tu rzeczywistość skrzeczy. Mamy większych „artystów”. Patrz schetyna, chlebowski, palikot, pitera, kon..Donek, listkiewicz, strejlau, lato, karasińska. To są artyści. Cyrkowcy. A Pan o jakimś uklańskim.

    Dobre 0

  9. noname pisze:

    Artyści do farb – nie filozofować !

    Rozkaz podpisano : Bronisław Wildstein ( prozaik, publicysta ) :-)

    Dobre 0

  10. bydlak z Krakowa pisze:

    Współczesna sztuka to jak rzucanie kupą w fiołki.

    Dobre 0

  11. Wlodek pisze:

    Do Ziuka1.
    Czy Ziuk1 to tez nie „wpisiasz”, ktory tutaj jest?
    Pan cytuje:

    „Jeżeli Wildstein powiedział że coś jest do d…, to coś jest do d…”.

    Naturalnie, prosze sobie wyobrazic, ze na to to tez trzeba sobie wypracowac.. Wildstein tutaj nie potrzebowal fotografii.
    Ale dobrze, ze Pan tu tez pisze.
    Potrzeba i innych glosow.

    Dobre 0

  12. noname pisze:

    No i co, cenzorze BW – tniemy co nie pasuje do „wydumanej” tezy ?

    Dobre 0

  13. noname pisze:


    Uklański : Szukam symboli, które wydają się wyprane ze znaczenia, jakby wisiały w próżni ( …)

    Ostatnio zostałem zaproszony, by zrobić rzeźbę w przestrzeni publicznej we Włoszech. Zaproponowałem pięść. Zaciśnięta pięść utożsamiana jest we Włoszech z ruchem lewicowym. To było na północy Włoch, która jest konserwatywna i prawicowa. Instytucja, która mnie zaprosiła, była zbyt zależna od miejscowych funduszy, by ten projekt przepchnąć i pomnik nie powstał.

    ALE TO NIE BYLO MOJE OPOWIEDZENIE SIĘ PO STRONIE LEWICY, tylko próba znalezienia symbolu, który okazał się w tym momencie niewystarczająco pusty, bo został błyskawicznie wypełniony znaczeniem. ”

    Wywiad dla GW, 15 – 06 – 2007

    Dobre 0

  14. noname pisze:

    Przypominam, że Uklański – z którego swoim zwyczajem autor bloga za pomocą pokrętnej logiki uporczywie próbuje zrobić zaangażowanego politycznie lewaka – jest również autorem pamiętnej wystawy ” Naziści”.
    No comments ….

    Dobre 0

  15. noname pisze:

    Boże, jaki pan jest płytki – panie BW …..

    Dobre 0

  16. noname pisze:

    ” Nie można dobitniej wyrazić sceptyzyzmu i politycznej rezygnacji niż to zrobił Piotr Uklański, stawiając przed Neue Nationalgalerie – drugim miejscu, gdzie w sobotę otwarto biennale – zaciśniętą pięść.
    Wykonana ze stalowej rurki bardziej przypomina rysunek w przestrzeni niż rzeźbę. Uklański, specjalista od wypruwania treści z symboli tym razem „osłabił” znany symbol walki klasowej. Wykonał dosłownie pusty gest. Kiedy staje się przed Neue Nationalgalerie gigantyczna pięść staje się ramką dla tej ładnej przeszklonej budowli autorstwa jednego z najważniejszych architektów modernizmu – Miesa van der Rohe. ”

    Uklański :

    Szukam symboli, które zostały wyprane ze znaczenia, jakby wisiały w próżni. ( … )

    Zostałem zaproszony, by zrobić rzeźbę w przestrzeni publicznej we Włoszech. Zaproponowałem zaciśniętą pięść. Zaciśnięta pięść utożsamiania jest we Włoszech z ruchem lewicowym. To było na północy Włoch, która jest konserwatywna i prawicowa. Instytucja, która mnie zaprosiła, była zbyt zależna od miejscowych funduszy by ten projekt przepchnąć i pomnik nie powstał. Ale TO NIE BYŁO MOJE OPOWIEDZENIE SIĘ PO STRONIE LEWICY, tylko próba odnalezienia symbolu, który okazał się w tym momencie niewystarczająco pusty, bo został błyskawicznie wypełniony znaczeniem.

    http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4228967.html

    Dobre 0

  17. piotr pisze:

    ta pięść jest symbolem SIŁY

    Dobre 0

  18. Martin_one pisze:

    Umieć się wypiąć na taką sztukę – to dopiero sztuka!

    Dobre 0

  19. podatnik pisze:

    A niech sobie robią rzeczy mądre i głupie, małe i duże, byle nie za pieniądze wyrwane przemocą mnie i moim dzieciom.

    Dobre 0

  20. Oskar pisze:

    Mieliśmy dotychczas co trzy lata nowy „izm”, ciągle coś, czego jeszcze nie było i handlarze sztuką w swoich gazetach i czasopismach dokonywali zabiegów wręcz nieprawdopodobnych, aby wzbudzić sensację i przy pomocy nowych gwiazdorów sztuki robić duże interesy.

    Dobre 0

  21. Piotr pisze:

    Nie znam tego artysty ani jego prac, moze to i grafoman, ale takie myslenie moze, moim zdaniem, niebezpiecznie uproscic problem. Wchodzenie w wielka tradycje… – czy to znaczy, ze tylko artysta filozof, albo artysta instruowany przez madrego mecenasa ma prawo mienic sie artysta? Powrot do prymitywizmu i prostoty, korzystanie z materialow „wyplutych” przez cywilizacje to juz nie jest sztuka? Liczy sie rzemioslo jako kryterium? Ale Giotto nie za brdzo radzil sobie z proporcjami i przestrzenia, a Ingres mimo, ze byl mistrzem akademizmu potrafil wisiec tylko nad kominkami moznych bo byl „ślycny” a nie kostropaty i kolorowy jak impresjonisci… Moim zdaniem ostatecznie chodzi o wydobycie piekna czy js prawdy… Troche tak jak muzyka moze byc prosta goralska i wyrafiowana jak, dajmy na to madrygal – ale trafiac do serca, umyslu.

    Dobre 0

  22. ziuk1 pisze:

    Gdyby Szanowny Pan Redaktor załączył fotografię inkryminowanej rzeźby – być może przychyliłbym się do Pańskiej opinii.
    Zapewne większość „wpisiarzy” (wpisujących swoje opinie),podobnie jak ja tej rzeźby Uklańskiego nie widziało.
    I tutaj działa to dziennikarskie „cóś”.
    Jeżeli Wildstein powiedział że coś jest do d…, to coś jest do d…

    Dobre 0

  23. stanisław pisze:

    Kiedyś milicjanci i partyjniacy opowiadali kawały o partii rządzącej,aby odwrócić uwagę od swojej służalczości i w co wdepnęli, co nazywano frycowaniem lub fircykowaniem. Bo dla zmylenia przeciwnika, aby otworzył sie przed „bratnią duszą” jak na spowiedzi. Często frycowe za łatwowierność było dolegliwe. Aby prowokacja była udana, nawet ta artystyczna trzeba z normalności zrobić przewrotność w zamiarach twórcy np. chleb z wbitym nożem. Przy normalności, łamanie się z chlebem. Z nożem do chleba, szok dla wierzących. Fatalne skojarzenie dla ortodoksów. Ale róznym frycom sztuki prowokacji o taki efekt zaskoczenia chodzi ! Nieład artystyczny !

    Dobre 0

  24. Jaszek pisze:

    Artysta nie powinien być recenzentem swego dzieła.
    Artysta ujawnia własną bezradność, niemoc twórczą i pomyłkę, gdy opowiada o tym, co zrobił. Po co cała jego sztuka, gdy jeszcze o niej mówi? Przecież wypowiedział sie tworząc dzieło.
    Mam dosyć staromodne pojęcie o artystach, gdzie mówią oni o rzeczach wielkich, gdzie są prorokami.
    Ale oczywiście poza artystami są też sztukatorzy. Bieda, bo oni też się mają za artystów.

    Dobre 0

  25. Rurek pisze:

    Do bramkarza: Litosci to sie pisze przez u z kreska. Czy moze Pan/Pani zrobic korekte i w ten sposob uratowac moja wiare w znajomosc jez. polskiego. Dziekuje.

    Dobre 0

  26. Marysia pisze:

    Panie Rafale, pan się chyba nie zna. Ten sam Uklański np. wykombinował portret Jan Pawła 2, ułożony z kilku tysięcy żołnierzy poludniowoamerykanskich, i sfotografował z lotu ptaka. Albo wystawę Naziści, którą posiekał szablą p. Olbrychski. Tylko po co? Tak można zapytać o wszystko. Po co pan sprzyja Kaczyńskim, np.? W Berlinie był już jeden pan, który urządzał wystawy „sztuki zdegenerowanej”. Pewnie by się panu takie podejście podobało. Marysia

    Dobre 0

  27. biniol pisze:

    A czy Pan Bronek cos slyszal ze de gustibus non est disputandum?
    Eeee, chyba nie, to bylo zbyt dawno … albo moze akurat nie chodzil na te wyklady gdzie o tym mowili …

    Ja sie zgadzam z opinia wiekszosci – nie ma to jak socrealizm o tematyce religijnej – to jest Prawdziwa Sztuka

    wszystkich koneserow sztuki pozdrawiam – biniol

    PS (nie mylic z PiS): az jestem zaskoczony ze jest nas, koneserow, tak duzo!

    Dobre 0

  28. dix pisze:

    Jednym słowem, w Berlinie znów entartete Kunst…

    Dobre 0

  29. Gall Anonim pisze:

    „manifestacja lewackiego zaangażowania” – ten blog to chyba manifestacja prawicowego ograniczenia intelektu :-)

    Dobre 0

  30. noname pisze:

    Jakie czasy taka sztuka, panie BW

    Dobre 0

  31. romank pisze:

    do kazika i innych, proponuje zostawic golebie w spokoju, sympatyczne ptaki, lepiej sie prezentuja niz rury , sierpy itp.

    Dobre 0

  32. kamuflaż pisze:

    Ojejku, panie Bronku, pan to się tak na wszystkim zna….. Może spróbuje pan gotować? Podobno w kuchni można się całkiem dobrze wyżyć, a panu zdecydowanie potrzebny jest relaks…. Smutno jest tak żyć z przykopywania innym, to źle działa na wątrobę… I na prostatę też.

    Dobre 0

  33. Damianana pisze:

    Bronek – wchodzisz w buty (argumenty) tow. Wiesława. Nie pamiętasz jego opinii o twórcach z roku 1968? Jak ma aktor „pracować” na scenie?

    Dobre 0

  34. fritz pisze:

    gaelic04 Pisze: 13:00

    „W ubiegłym tygodniu mój syn wystartował z W-wy Okęcia do Wiednia w koszulce “nie czytam gazety wyborczej”! POprawni pasażerowie byli zdegustowani a i oburzenie co niektórzy! ”

    Dobre, pozdrowienia dla Ciebie i Syna :)

    Dobre 0

  35. Henryk D. pisze:

    I po co o tym pisać?

    Dobre 0

  36. kat pisze:

    Taaaaak. Chciałoby się za Danutą Rin zapytać: „Gdzie Ci Artyści, prawdziwi tacy …”.
    Czy sztuka w ogóle powinna do czegoś „zmuszać”? Chociaż może do najprostszych refleksji „jakie to piękne” albo „niezwykłe”, albo „ulotne” itd.
    No tak, czasy powszechnego relatywizmu … .
    Ikona „Naszych Czasów” niejaki Kononowicz (dla nie wtajemniczonych postać z portalu występował przed ostnimi wyborami samorządowymi ) ujął to trafnie i lapidarnie „żeby nie było nic”. Nic dodać, nic ująć … .

    Dobre 0

  37. Wlodek B. pisze:

    Ach!
    kazdy ma tutaj swoje zdanie i chyba wszyscy troche racji.
    Nie da sie jednak ukryc, ze wielu artystow i tzw. znawcow sztuki szydzi czesto z publicznosci.
    Od publicznosci oczekuje sie tylko pochwal. Wszelkie slowa krytyki sa zakazane. Najlepiej na takiej wystawie trzymac kieliszek z szampanem w reku, miec u szyi jakas apaszke przywiazana i na temat jakiego kleksa na papierze opowiadac zdumionym, ze to poslanie do ludzkosci.
    Niewielu wtedy osmieli sie powiedziec, ze to poprostu bzdura i pseudosztuka z obawy aby nie byc posadzonym o ignorancje.
    No i w ten sposob „hoduje” sie miernote i bazgrarzy.
    Dlaczego niby nie wolno o tym pisac jak mysla niektorzy?
    Czyzby gniotl konflikt miedzy wynagrodzeniem niektorych „artystow”a ich wypocinami?
    Naturalnie sa i wspaniali tworcy. Dzieki Bogu tworza i nie zagladaja do rury.

    Dobre 0

  38. Clement pisze:

    Produkty wspolczesnego intelektu sa skaplikowane; wymagaja „instrukcji obslugi”. Czesto bywa tak, ze „manual” jest bardziej skaplikowany intelekualnie niz produkt. Piesc z rury wymaga wyjasnienia; Niemcy w Berlinie mogli by pomyslec, ze chcemy ich znow bic.
    Jak to napisal J.J., sztuka jest wszystko, nawet bazgranie, na stoliku w pubie.Moze spawanie tez?

    Dobre 0

  39. Ryszard pisze:

    drogi Kaziku,jak wiesz golebie nie wszystkich lubia,to nie dla p.Bronka n°2 kochanego ;
    juzesmy to przerabiali,ale jak ktos zauwazyl,na to trzeba miec ./chiciazby Uniw.komunistyczny/..troche systematyki:
    to juz bylo drogi panie,”forrmalizm” i inne burzuazyjne kawalki:,rozo,jestes piekna,rozo formalistko..;

    Dobre 0

  40. marzena pisze:

    Dolaczylam do bojkotu oglupiajacych narod mediow.Lzej na duszy.Zajrzyjcie do salon24.pl.POZDRAWIAM!!!

    Dobre 0

  41. Anna 1 pisze:

    Ogólnie wiadomo, że Niemcy mają oczy rurą bałtycką zarośnięte.
    No, a na to dusza artysty Polaka zawyła, w bezmiarze wyobraźni owocując apokaliptyczną wizją rury zwierającej się w mocarną, germańską pięść.

    Dobre 0

  42. EKLOS z Gdańska pisze:

    MIRELLA napisał (a może napisała) trochę jakoby obok ale jednak chyba na temat. Nawołuję abyśmy i o tych sprawach podyskutowali. Panie Bronku prosze o ten temat w najbliższym czasie . Dyskusja byłaby ciekawa a ja może wreszcie zorientuję się gdzie i w jakim środowisku aktualnie funkcjonuję ponieważ przeważnie NIE WIEM .

    Dobre 0

  43. gaelic04 pisze:

    Czy zbuntowane rury są ważniejsze od zbuntowanych Polaków? Stawiam to pytanie celowo po usunięciu mojego komentarza, który zamieściłem jako pierwszy pod powyższym felietonem!Komentarz ponawiam.
    Wczoraj Igor Janke chyba troche sie przestraszył. Spietrał się jako mówią! Może obawia się swoich możnych. Dzisiaj mimo wielu wpisów nadal jakiś domorosły dyżurny cenzor wykazuje na tym forum czujność godna najwierniejszego czekisty.

    Hej Polaku nie bądż głupi niech swój dziennik Springer kupi!Podoba mi się ta akcja, to odruch obywatelskiego protestu przeciw robieniu wody z mózgu przez gadzinowatą polskojęzyczna bibułę! Przyłączam się, choć od dawna już nie tuczę ani Michnika i Springera.W ubiegłym tygodniu mój syn wystartował z W-wy Okęcia do Wiednia w koszulce „nie czytam gazety wyborczej”! POprawni pasażerowie byli zdegustowani a i oburzenie co niektórzy!
    co do haseł to może jeszcze;
    „Hej Polaku nie bądż głupi i Cię Michnik niech nie łupi!”
    „Lektura GW grozi wodogłowiem”
    „Ej Michniku! Już PO tobie i Dzienniku”
    „Goebels w piekle się rajcuje że nas Michnik-Springer wykołuje”
    ” Niechaj się Michnik nie boi Rapaczyńsky za nim stoi”
    ” Nosił Michnik razy kilka POnieśli i Dziennika”
    „Tanzen, tanzen zwei zasrancen”", Więcej mocy chłopcy walterowcy
    p.s.
    Igor Janke jest czujny jak czekista. Już się trzęsie,że możni” obtańcują „go za tę inicjatywę na salon 24! „Niechaj się Igor nie boi! Salon 24 za nim stoi”

    Dobre 0

  44. Do dziś pamiętam moją wizytę w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w 1993 roku.były na niej wystawiane m.in. gipsowe „rzeżby” Yoko Ono. pierwsza kobiecy biust z wyrwaną lewą piersią, druga z wyrwaną prawą. Mój wspaniały brat skomentował :” i tu
    się chirurg pomylił.W drugiej sali,w rogu zwalone cegły. Komentarz
    mojego braciszka znowu celny:” Wacuś dawaj walonki, bedziem
    układać”. Specyficzne okazy współczesnej sztuki ,mogą więc wyzwolić
    poczucie humoru , a to świadczy, że jeszcze w Narodzie nie zaginął zdrowy rozsądek,którego życzę wszystkim snobom .

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.