katk 02-08-2011
Polska strona właściwie powtórzyła nasze komentarze – stwierdził MAK. W Moskwie trwa konferencja poświęcona raportowi komisji Jerzego Millera dotyczącego przyczyn katastrofy smoleńskiej. W konferencji nie uczestniczy szefowa MAK Tatiana Anodina, co obniża rangę tego wydarzenia
- Katastrofa miała ogromny oddźwięk nie tylko w Polsce i Rosji ale także na całym świecie, dlatego tak ważne jest wyjaśnienie jej przyczyn – Aleksiej Morozow przewodniczący komisji technicznej MAK, stwierdził, ze po przestudiowaniu raportu w sprawie śledztwa dotyczącego TU-154, MAK jest gotów odnieść się do raportu.
- Nie zobaczyliśmy nic nowego w stosunku do naszego raportu, polska strona właściwie powtórzyła nasze komentarze – powiedział Aleksiej Morozow. Do polskiego raportu została włączona analiza specpułku.
- Śledztwo w sprawie lotu było prowadzone zgodnie z załącznikiem do konwencji chicagowskiej – powiedział Aleksiej Morozow. – W swojej pracy przestrzegaliśmy zasady niezależności i niezawisłości od organów państwowych zarówno Polski jak i Rosji, jako że MAk jest niezależną organizacją międzynarodową – dodał.
Realizacja lotu była przeprowadzana zgodnie z zasadami AIP Federacji Rosyjskiej. Wady w stanie lotniska, które zostały zawarte w raporcie polskim, były dokładnie opisane także w raporcie MAK. Lotnisko smoleńskie w Siewiernyj było otwarte i działające, a nie czasowo otwarte i działające, jak podaje raport polski, miało atest dopuszczający do jego używania, były cały zestaw informacji lotniczej i nawigacyjnej.

















