Wśród komentarzy pod moim ostatnim felietonem były takie, których autorzy uznawali, że skoro Polska ma mniej mieszkańców, bo część obywateli wyjechała – to owszem, powinna dostawać z Unii mniej pieniędzy, bo nam się przecież więcej nie należy. Przypomniało mi to opinie, pojawiające się parę lat temu w okresie debat nad nowym traktatem dla UE (przyjętym potem jako traktat lizboński). Gdy mowa była o sposobie głosowania, niektórzy polscy publicyści i komentatorzy (a także internauci w swoich komentarzach) przekonywali, że odejście od systemu nicejskiego jest bardzo słuszne, bo ten nadmiernie nas faworyzuje, a przecież wyraźną przewagę powinni mieć Niemcy jako kraj najludniejszy i w dodatku najwięcej płacący do wspólnej kasy. Powtarzam raz jeszcze, bo może ktoś nie uchwycił: takie opinie wyrażali polscy komentatorzy, nie niemieccy.
Jak się okazuje, tresura w byciu ultraeuropejskim w stosunku do części Polaków okazała się bardzo skuteczna. Wszystkie te nudne i beztreściowe przemowy „wybitnych Europejczyków” w rodzaju Danuty Huebner czy Jerzego Buzka o tym, jak ważna jest integracja, wspólnotowość, że idziemy ku świetlanej przyszłości, ale jeśli coś dostajemy, to musimy dawać, bla bla bla bla – wszystko to wyćwiczyło u niektórych oczekiwane odruchy, których głębokim źródłem są prawdopodobnie kompleksy, być może nie uświadomione. Są one zresztą fundamentem wielu czołobitnych wobec „Europy” postaw (tu wypada Europę wziąć w cudzysłów, ponieważ „Europa” ma się do Europy tak jak warszawka do Warszawy). Skoro jesteśmy tą „brzydką i ubogą panną na wydaniu” – by zacytować pewnego niedawnego jubilata – to musimy być potulni. Może ta logika miała jakieś uzasadnienie kilkanaście lat temu – choć także wątpliwe – ale na pewno nie dzisiaj.
Nie wiem, czy zwolennicy tezy, iż powinniśmy posłusznie zgodzić się na obniżenie Polsce wpływów z unijnego budżetu oraz siły głosu, skoro mieszka u nas mniej ludzi, zdają sobie sprawę z tego, jak działa Unia. Zapewne nie. Zapewne też są całkowicie pozbawieni wiedzy o tym, że ich postawa w wielu krajach członkowskich – w Wielkiej Brytanii, Francji, Danii, samych Niemczech – zostałaby uznana za dziwaczną i wysoce podejrzaną. Unia nie jest jakimś idealistycznym tworem, gdzie wszyscy bardzo się lubią, szanują i każdy marzy tylko o tym, żeby pomagać innym, zaś za honorowe zachowanie jest nagroda. Nie. Unia to klub dla twardzieli, gdzie jeśli się nie walczy o swoje i swojego nie wydziera, czasem na chama, zostaje się z niczym. I jest to całkowicie oczywiste dla większości unijnych liderów. Każde kluczowe negocjacje, gdzie rzeczywiście chodzi o coś ważnego, są grą wyłącznie dla silnych zawodników. Gdyby podczas nich któryś z przywódców oznajmił to, co niektórzy pisali pod moim felietonem: tak przyznajemy, mamy mniej rezydentów, więc oczywiście, w imię fair play, godzimy się na niższe fundusze strukturalne – wezwano by zapewne lekarza z obawy, że to kliniczne objawy przemęczenia. Lub – wariant drugi – wszyscy pomyśleliby, że to chytra gra, mająca jakieś drugie albo i trzecie dno. Nikomu nie przyszłoby do głowy, że można całkiem szczerze, z chęci stania się bardziej „europejskim”, zrzekać się jakichkolwiek korzyści, o które można walczyć i nie oczekiwać niczego w zamian.
Zwolenników gry fair z Unią informuję, że mogą się wykazać jeszcze w paru kwestiach. Mogą na przykład żądać zaostrzenia warunków pakietu klimatyczno-energetycznego, który ma szansę rozłożyć polską gospodarkę i doprowadzić setki tysięcy rodzin na skraj ubóstwa. Wszak to inicjatywa słuszna, chroniąca klimat, a my musimy być pod każdym względem w europejskiej awangardzie. Mogliby też szlachetnie optować za znacznym obniżeniem oczekiwań w kwestii funduszy europejskich. W końcu nie możemy ciągle żerować na biednych Niemcach. Do dzieła!
P.S. Wszystkim, którzy zarzucali mi, że niesłusznie przypisałem pani poseł Pomasce zacięcie do terenowej jazdy na rowerze, polecam kliknięcie w następujący link: http://www.pomaska.pl/zdjecia/nggallery/na-sportowo/mtb-powerade-marathon-murowana-goslina-19-04-2009-r




„Nie wiem, czy zwolennicy tezy, iż powinniśmy posłusznie zgodzić się na obniżenie Polsce wpływów z unijnego budżetu oraz siły głosu, skoro mieszka u nas mniej ludzi, zdają sobie sprawę z tego, jak działa Unia. Zapewne nie. Zapewne też są całkowicie pozbawieni wiedzy o tym, że ich postawa w wielu krajach członkowskich – w Wielkiej Brytanii, Francji, Danii, samych Niemczech – zostałaby uznana za dziwaczną i wysoce podejrzaną.”
Pan Warzecha przeoczył fakt, że właśnie w Niemczech obywatele są najbardziej altruistycznie nastawieni co do UE. Bez tego nie byłoby przyzwolenia na ogromny wkład, jaki muszą włożyć, aby przekuć go z kolei na zysk. Problem więc nie leży w altruizmie obywateli, tylko w tym czy politycy potrafią go przekuć w wymierzalny zysk dla kraju.
Jak Niemcy zapłacą za wszystko i wszystkich co zniszczyli i zabili w Polsce a Francja z W. Brytanią za przekręty z Jałtą i Poczdamem to wtedy można by im trochę odpuścić.
1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy.
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty.
3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic.
4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ.
5. Uprościmy podatki âÂ?Â? wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy 200 opłat urzędowych.
6. Przyśpieszymy budowę stadionów na Euro 2012.
7. Wycofamy wojska z Iraku.
8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce.
9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet.
10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.
Polska zasługuje na cud gospodarczy. Donald Tusk, 19 października 2007 r
uff! Myślałem że Pan zwariował… a to cytat z Premiera…
niestety nie udalo sie zrealizowac sporo z tej listy. tez jestem zawiedziony. niestety caly czas nie ma rozsadnej alternatywy…
tak ludziom przypominam na kogo głosowali
Toteż już dawno należało zdefiniować V Kolumnę czwartej władzy i tylko sukcesywnie dopisywać członków (nomen omen). Polscy, to oni są z własnego mianowania, oni tylko robią „za Polaków”. Czy to takie trudne dowiedzieć się, czyje to syny?
„takie opinie wyrażali polscy komentatorzy, nie niemieccy”
Toteż już dawno należało zdefiniować V Kolumnę czwartej władzy i tylko sukcesywnie dopisywać członków (nomen omen). Polscy, to oni są z własnego mianowania, oni tylko robią „za Polaków”. Czy to takie trudne dowiedzieć się, czyje to syny?
Wiele gazet w Polsce należy do niemieckich koncernów, jest też jedna którą tłumaczą z jidysz…
Przedostatni prezydent Niemiec obraził sie na dziennikarzy i podał sie do dymisji, ostatni prezydent został zmuszony do dymisji z powodu niejasnych pozyczek od biznesu. A w naszym kraju do dziś opluwa się uczciwego, wykształconego człowieka z klasą ś.p. profesora Lecha Kaczyńskiego. Mentalność niewolnicza wielu naszych rodaków, umiejętnie podsycana przez wydawane przez Niemców polskie gazety, nie zna granic.
Nikt nie kwestionuje uczciwości,wykształcenia i klasy ś.p. pana prezydenta co nie znaczy, że jego prezydencki dorobek powinien być wyłączony z prawa do negatywnej oceny tylko dlatego, że był uczciwy, wykształcony i z klasą.
W porownaniu do obecnego i do poprzedzajacych prezydentow to jednak byloby ciekawe.
Nie chodzi o porównanie, ale prawo do oceny. Twoja ocena jest twoim prawem którą to ocenę możesz wyrazić w najbliższych wyborach.
Każda rzetelna ocena obecnego prezydenta czy premiera nazywana jest pisowskim atakiem. Więcej, każdy kto ośmieli się powiedzieć coś krytycznego ICH WYSOKOŚCIACH z automatu staje się pisowcem. Jeszcze więcej, gdy SLD, druga partia opozycyjna zagłosuje w sejmie przeciw kolejnej głupocie ustawowej, medialni idioci zaczynają dociekać czy SLD wejdzie w koalicję z PiS. A żeby było weselej, PO-wyznawcy nawet nie dociekają czy krytyka jest merytoryczna, czy nie, od razu wywlekają jakąś wypowiedź czy działanie prezesa wrażej partii jakby to w jakiś sposób usprawiedliwiało kolejny wyczyn prezesa Rady Ministrów.
Rząd szanowny „MW” ocenia się na bieżąco a nie w kolejnych wyborach. Jak na razie w naszym kraju nie wybieramy króla elekcyjnego, jak myśli o sobie D.T. i w każdym momencie jego działania mamy prawo powiedzieć – Donald mamy dość !
Tym bardziej, że zwolennicy profesora L. Kaczyńskiego o innym człowieku piszą „profesor”.
do Zeda. Dla mnie zakompleksieni Polacy to tacy,którzy wyrzekają się swojej tożsamości narodowej a nie na odwrót. Coś się Panu pozajączkowało.To tak jakby Pan powiedział,że potomkowie niewolników wypierając się swoich korzeni afrykańskich by przypodobać się białym Amerykanom i upodobnić się do nich,walczą ze swoimi kompleksami.
To bardzo miłe że redaktor śledzi wypowiedzi czytelników zarówno te pozytywne jak i te negatywne i choć nie zgadzam się z wieloma jego poglądami to muszę przyznać że pokazał tym że ma klasę.
Przeczytajcie sobie „folkspejczyki” książkę R. Ziemkiewicza „Polactwo”.
Znam takich „folkspejczyków” którzy nie mówią o sobie że są Polakami tylko „europejczykami”… to tak jak z telewizorem z Bułgarii, pisze na nim „made in Europe”
Niestety ale to jest wielka smutna porawda. Tylko ( niektórzy) Polacy mówią są europejczykami. Słysze to z ust polaków zagranicą.
Wiem, że nie mamy panstwa politycznego z którego możemy byc dumni i to od 1939 roku. Jednak z Polski, naszej polskości i narodu i tych wsapniałych polaków w naszym społeczeństwie, nidgy nie widzianych w mediach, jak najbardziej jest z czego byc dumny.
Ani PRL ani IIIRP nie odzwierciedla kim my bylismy i jestesmy, ani tez nas nie doproadzi tam gdzie moglismyby być jak naród.
To co mamy jest tylko odzwierciedleniem naszych polityków.
Miernota poniżej średeniej.
PROBLEM przede wszystkim tkwi w tym, JAK WYDATKUJEMY fundusze europejskie – jak wydatkuje je resort pani Bieńkowskiej ? A to DOPIERO PROBLEM, w PROBLEMIE !
To nie tylko są kompleksy. To służalczość wyćwiczona do granic niebotycznych. Dla tych globalnych „mędrcow” Polska jest niczym. Ich miejsce jest tam gdzie pełne koryto i łaskawy „pan”. Nam potrzebny jest mąż stanu na miarę Marszałka Piłsudskiego, żeby to towarzystwo rozgonił na cztery wiatry.
Piłsudski był dobry 100 lat temu a teraz świat się zmienił i nie ma już miejsca na państwa narodowe przynajmniej w Europie chyba że ktoś marzy o kolejnej wojnie. Strach podszyty kompleksami jest natomiast immanentną cechą wszelkich person prawicowych nic nie stoi bowiem na przeszkodzie by żyć we wspólnocie europejskiej na wzór Stanów Zjednoczonych i jednocześnie posiadać własną tożsamość. Teatralne gesty prawicowców stających dzielnie w obronie „własnej tożsamości” są w rzeczywistości emanacją ich niskiej samooceny a przypisywanie innym własnych słabości i uprzedzeń dosyć powszechnym zjawiskiem w psychologii jak widać również społecznej. Trzeba bowiem pamiętać że najczęściej mierzymy innych swoją miarą.
To niestety nie jest tylko niska samoocena. Problemem w obecnej Polsce jest marna kondycja intelektualna prawicy. Na sztandarach ma ona ludzi pokroju p. Rymkiewicza, „największym polskim publicystą” jest red. Ziemkiewicz a specjalistą od spraw UE red. Warzecha. Nie tylko samoocena odgrywa rolę ale ogromne rozżalenie swoją niemocą zmiany społęczeństwa na swoją modłę. Od długiego czasu pokazują spoeczeństwu jaką drogą powinno iść a ono bezczelnie nie chce. Jedyne wnioski jakie prawica z tego wyciąga to spiski, masoni i wszechwładza mediów, które nagle zrobiły się antynarodowe. Najgorsze jest to żę najlepsze i najcenniejsze wartości prawicy ginął z powodu indolencji jej głosicieli.
Nie wiem w jakim jezyku pan sie porozumiewa zwyczajowo, ale po krotkim namysle zrozumialem panskie ostatnie zdanie.
ale du abstrachujac od bledow. swieta prawda to co napisal przedmowca.
zdziwiona prawica nie wie czemu spoleczenstwo idzie w inna strone. a winnymi sa media, tajne spiski, propogadna. jakby sami jej nie uprawiali…
Kazdy czlowiek moze byc oceniany wedlud trzech standartow: moralnego, zawodowego i intelectualnego. Dobry fachowiec to niekoniecznie czalowiek moralny ani niekoniecznie intelectualista. Czlowiek moralny to niekoniecznie fachowiec i intelektualista. Polaczenie tych trzech standartow w jednym czlowieku jak mi sie wydaje jest w Polsce bardzo rzadkie, szczegolnie w kwesti moralnej i intelektualnej.
Tak, wiekszosc ludzi to karly moralne i intelektualne i to niekoniecznie tylko w Polsce ale we wszystkich po-sowieckich krajach.
Zgadzam sie z ocena naszej rzeczywistosci. Komuna, a wczesniej lata wojny, a wczesniej panszczyzna i trzymanie chlopa w niewolnictwie, spowodowaly to, ze jestesmy ludzmi gleboko niemoralnymi, niespojnymi. Kosciol udzielajac nam rozgrzeszenia podtrzymuje jeszcze ten stan nieodpowiedzialnosci za wlasnej zycie Polakow. Mam jeszcze uwage – dlaczego Rzepa akceptuje raczke do gory jedynie pozytywna?
I to jest jedynie słuszna koncepcja. Winien jest Kościół i komuna. Gdyby jednak PT Komentatorka zechciała nieco szerzej rozbudować swą tezę o winie Kościoła otworzyłoby się pole do ciekawej dyskusji.
„Kosciol udzielajac nam rozgrzeszenia podtrzymuje jeszcze ten stan nieodpowiedzialnosci za wlasnej zycie Polakow.”
Nie chodź do Kościoła, złóż samokrytykę przed jakimś działaczem PZPR/SLD
Spryciarz z pana redaktora. Jakby mu połowa redakcji zwiała do GW, to nie za bardzo by się tym chwalił. Może przez jakiś czas udałoby się wyciągnąć od właściciela dotychczasowy przydział na mydło, kawę i spinacze.
Takie wpisy to wypada tylko przesylac na prywatny e-mail autora. Kapota z waciaka nie ma co sie chwalic.
Takie komentarze to pisali „prawdziwi patrioci europejscy” , którzy zasługiwali się po to aby otrzymać w nagrodę jakiś ochłap stanowiskowy , a zatem finansowy. To oni działają na szkodę Polski najbardziej i trzeba to zapamiętać przy następnych wyborach
Od jakiegos czasu odnosze wrazenie, ze na forum RP pojawilo sie sporo ludzi , ktorzy po prostu plota trzy po trzy. Mocno mi to pachnie celowym dzialaniem i nie jestem na tyle naiwny by wierzyc , za jakiekolwiek argumenty tam poskutkuja. Kiedy dyskusja i artykul jest o zagrozeniu utraty konkretnych korzysci. Zarzucaja Polakom egoizm i postawe roszczeniowa. Duzo pisze sie o Niemcach jako najwiekszych platnikach do kasy Unii. Prosze tylko przenalizowac sytuacje dlugu greckiego i to jak zobowiazania przesuwaja sie z niemieckich i francuskich bankow do budzetow czlonkow Unii.
W UE kazdy kraj musi reprezentowac swe interesy, bo tylko on je zna! Problemem w Polsce jest jednak przede wszystkim slepe szczucie przeciwko UE jako takiej. UE ma w ogole nie byc – to szczucie ma odebrac Polsce i innym krajom UE korzysci skali, ktore sa celem UE, a ktore to korzysci skali planetarne potegi (od ludnosci Japonii wzwyz). Organizatorzy tego szczucia z jednej strony szczuja ogolnym oskarzaniem UE o chec likwidacji religii, a pomijaja, ze np. w najwiekszym kraju UE, w RFN, tak na oko 70% czasu od 1948r. rzadzily partie chrzescijanskiej, a i w SPD polowa czlonkow to chrzescijanie. Szczujacy zatajaja, ze bez korzysci skali, ktore umozliwa UE, male kraje UE utraca w kontaktach z planetarnymi potegami swa narodowa i chrzescijanska tozsamosc, tak jak utracila ja poganska Polska na rzecz chrzescijanstwa za Mieszka I.
__Szczujacy przeciw UE i euro utrudniaja w miare sil konstruktywna dyskusje o UE, ich szczucie przeciw UE nie ma jako celu lepsza UE, lepsze zaspokojenie interesow Polski w lepszej UE, lecz szkodzenie Polsce przez zniszczenie UE i euro. UE ma byc wg nich w najlepszym wypadku takim wolnym rynkiem pojedynczych, nieskoordynowanych panstw europejskich, taka strefa wolnego handlu, bez korzysci skali wobec planetarnych poteg. Szczujacy przeciw UE chca takich stosunkow miedzy pojedynczymi krajami UE a dowolna planetarna potega, jakie znamy pod okresleniem umowy smieciowej. Chca, by Polska upadla tak jak upadaja male sklepiki w konkurencji z korzysciami skali planetarnych koncernow handlowych.
__Szczucie zmierzajace do likwidacji UE i euro narzuca potem ruchy obronne wobec UE i konstruktywna dyskusja jest uniemozliwiana. Nazwiska szczujacych publicystow klamiacych utozsamianiem UE z ateizmem, upadkiem moralnosci, domagajacych sie UE jako strefy wolnego handlu miedzy pojedynczymi narodowymi sklepikami, oglaszajacymi wciaz upadek euro sa kazdemu z nas dobrze znane.
__Jesli chodzi o przesuwanie dlugow bankow RFN i Francji na cala UE, to latwiej byloby to dyskutowac, gdyby dyskusja toczyla sie zawsze konstruktywnie, tzn. na zasadzie, ze dzentelmeni nie spieraja sie o fakty. Faktem jest, ze jesli w interesie Polski lezy UE oparta na faktach, to musi ona opierac sie na realnej konstrukcji odzwierciedlajacej fakty: fakty w zakresie struktury zadluzenia UE i krajow czlonkowskich tak samo jak danych demograficznych poszczegolnych krajow. Nie mozemy udawac, ze Polakow jest wiecej lub mniej niz w rzeczywistosci.
Spodobało mi się pokazanie Polski jako mały sklepik ledwie egzystujący gdzieś na obrzeżu osiedla, nie mający szans w konkurencji z amerykańskim albo chińskim supermarketem, dopóki sama nie wejdzie jako udziałowiec do większej sieci.
Takim „narodowym sklepikiem” sa wobec planetarnych poteg takze Niemcy i w ogole kazdy kraj UE. UE to male kraje, RFN z 80 mln. mieszkancow jest w skali planetarnej nadal bardzo mala.
__Takze w UE RFN jest mala czescia calosci i ma o wiele mniejszy wplyw, niz wmawiaja nam niektorzy publicysci, co wiecej RFN nie chce dominowac w UE, a jedynie nie chce stracic korzysci skali dzieki UE przez upadek UE i euro.
„w skali planetarnej jest bardzo mala”… Jak mozna pisac o wielkosci kraju, wymieniajac jego liczbe ludnosci. Ja wiem jedno, ze RFN to najwyzsza czolowka gospodarcza swiata, malo tego, w czasie ” kryzysu” (EU,euro, Grecja itd.) w 2011 roku, wartosc eksportu RFN(..tego planetarnie malego kraju..”) przekroczyla bilion euro. Bardz dobry byl kolejny p. przyklad. Jezeli Polska jest tym „malym sklepikiem”, to cokolwiek by nie czynila i nawet jesli by potegi nie wiem jak poklepywaly po pleckach to i tak, z automatu ich sily, wssaja nas jak traba huraganu.
Mieszkancy RFN zadna innowacyjnoscia, nauka, exportem itpd. itp. nie sa wstanie zrownowazyc na dluzsza mete sily gospodarczej planetarnych poteg. Brazyli czy Indie takze beda predzej czy pozniej innowacyjne, beda rozwijac nauke, beda eksportowac, co bedzie przesuwalo RFN na co raz dalsze pozycje – nieuchronnie.
__Zupelnie ineczej jest w przypadku Niemcow, czy Polakow jako czesci UE liczacej ponad 500 milionow mieszkancow. Wowczas jestesmy przedzialami w wagonie szybciej jadacego pociagu-UE – szybciej, bo jego kola sa tak duze, jak kola planetarnych poteg.
@Kraczkowski.
Korea Płd, Tajwan, Japonia nie są duże, nie są częścią UE a mimo to Kraczkowski, to są czołowe gospodarki świata.
UE przede wszystkim uczyni hegemonem w Europie Niemcy i tylko Niemcy.
Za ostatni rok, tylko Niemcy miały rok fiskalny na plusie.
Nawet Francja miała – 30 mld euro.
Kraczkowski w tym świecie; silni zjadają słabego.
Nim się obejrzysz, zanim się zintegrujesz będziesz musiał opuszczać Polskę. Bo nie znajdziesz pracy tutaj.
Mówiąc krótko Panie Kraczkowski zamiast proponować Polakom konkurencję z Niemcami i innymi w Europie o pozycję, Ty już podpisałem akt kapitulacji. Poddałeś się.
To przecież brak woli walki jest jednym z przyczyn przegrywania walki ekonomicznej z Azją.
A Pan Kraczkowski jak by nigdy nic proponuję zamiast wysiłku politykę miłości.
Rymkiewicz ma racje – Polacy dzielą sie na kolaborantów i patriotów.
Mała poprawka-Polacy dzielą się na kolaborantów i kolaborantów mieniących się patriotami
Rymkiewicz nie ma racji, tylko ma talent do wydawania jednoznacznych ocen. Rację przyznają mu ci, którym taka tolkienowska wizja świata pasuje.
@kartka
Prawda. Pan Rymkiewicz jak wczesny Majakowski ma tendencje do czarno – białej oceny. „Kto nie z nami ten przeciw nam” czy jakoś tak.
Jeden z udziałowców naszego „sklepiku” współpracuje na niekorzyść innego udziałowca „sklepiku” z „azjatyckim bazarem” z którego sprowadza towary na szkodę naszego sklepiku.
Nasłuchałeś się pan niemieckiej propagandy. UE służy Niemcom i widzi to nawet ślepy. Niemcy kwitną (jak na Europę) a reszta tonie w długach.
Teraz mija metafora:
Nie można całego ZOO zamknąć w jednej klatce bo lew i tygrys „zeżreją” słabsze zwierzęta.
To, że Unia służy Niemcom to żadna tajemnica. Jeżeli boli nas,że Niemcy mają czelność być beneficjantami Unii to należy zadać pytanie co w zamian. Ja uważam, że tak samo my jesteśmy potrzebni Niemcom jak i Niemcy nam. Innego wyjścia nie ma. Przypominam, że głównym argumentem za powstaniem Unii była myśl aby poprzez zaangażowanie Niemiec w europejski projekt zapobiec następnej wojnie. Przynajmniej w Europie.
No chyba, że poprzez gaz łupkowy staniemy się drugim Kuwejtem a może Iranem z atomowymi ambicjami.
Co do twojej zwierzęcej metafory. Bardziej widziałbym to jako skupianie się jednego gatunku zwierząt w stado w obronie przed silniejszymi drapieżnikami, a w stadzie jak to w stadzie są silniejsi ale są i słabsi. Niestety.
Hahaha, dobre!
Dobre i szlachetne Niemcy stają w obronie słabszych krajów europejskich…
Toż to z przemówienia Hitlera wg. którego Niemcy bronią Europę przed bolszewizmem (dzisiaj Niemcy promują bolszewizm).
Człowieku nikt nie robi nic dla idei! Powtarzaj to sobie!
@Bruno
A gdzie ja napisałem, że szlachetne Niemcy stają altruistycznie w obronie słabszych krajów? Cały pic właśnie na tym polega aby przez unijne instytucje doprowadzić do sytuacji, że Niemcy dbając o swoje interesy były zmuszone brać pod uwagę interesy innych. Chyba, że wolisz aby potęga niemieckiej gospodarki zwasalizowała bez jednego wystrzału resztę Europy. Bez żadnej kontroli instytucji europejskich i z ich gospodarczym potencjałem to jest jedynie kwestią czasu. Jeżeli nie masz odpowiedniej ilości pieniędzy aby im się przeciwstawić, to zacznij już kupować od Ruskich rakiety, najlepiej kosztem emerytur albo zapisz się do nowego Euroazjatyckiego sojuszu . Putin na pewno się ucieszy..
@MW
A może rząd ma tu coś do zrobienia? Zamiast bajerować Polaków pseudoreformami może by obniżyć koszty pracy i zapytac przedsiębiorców jak im pomóc? Może wtedy Polska na tyle się rozwinie (a Polacy są bardzo przedsiębiorczy ale teraz urzędy zabijają inicjatywę) gospodarczo że nie będziemy musieli jak żebrak wyciągać ręki do Brukseli albo podlizywać się Niemcom bo to do niczego nie prowadzi.
Za kilka lat jak UE się rozpadnie Niemcy wyrosną na potęgę z którą nikt na kontynencie nie będzie mógł rywalizować.
Cóż Pan chce, INTERNACJONALIZM wiecznie żywy, kiedyś był komunistyczny teraz jest kapitalistyczny,,, takie mamy wyhodowane w PRL elyty, one muszą mieć klamkę, żeby się na niej wieszać. Same nie są zdolne do samodzielnego działania. Wolą wierzyć w trockistowskie „gospdarstwo światowe” (oryginalna nazwa z pamiętników Trockiego Moje życie), bo wtedy jak sądzą same nie będą musiały rozwiązywać problemów, które ją przerastają. Widać to wyraźnie w ciągu ostatnich 22 lat, z przerwą na rządy PIS-u, polskie władze i establiszment umiały tylko małpować obce wzorce, powtarzać jak mantrę oklepane hasła (niewidzialna ręka rynku itp) bo to zwalniało ich z konieczności działania. Gdy trzeba było zbudować stadion i drogę okazało się, że nawet tego nie potrafią.
I paradoksalnie, czerwonym z moskwy tak sie Trocki nie podobal, ze wytrpopili go nawet w Mexico i, jak to oni, w swoj sposob, zakatrupili.
Ale Stalin wolał wokół siebie mieć miernoty.
To wyborcy PO sądzili, że im ktoś coś da nie na darmo powstał spot PO o 300 miliardach PIS nie opowiadał bajek o mannie z nieba. Bo nikt nikomu za nic niczego nie daje. Sadzidć tak mogą tylko ludzie ogłupieni przez prorządowe media. Wyborcy PIS oczekują przede wszystkim uczciwości funkcjonowania panstwa, ochrony swych praw, obrotu gospodarczego i naprawienia relacji społecznych, które zżera rak korupcji i układzików, faktycznej liberalizacji życia społecznego, zniesienia barier dla robienia kariery zawodowej, wyzwolenia sił wytwórczych tkwiących w feudalnych okowach systemu rodem z PRL
wyborcy PO sądzili, że im ktoś coś da nie na darmo powstał spot PO o 300 miliardach PIS nie opowiadał bajek o mannie z nieba. Bo nikt nikomu za nic niczego nie daje. Sadzidć tak mogą tylko ludzie ogłupieni przez prorządowe media. Wyborcy PIS oczekują przede wszystkim uczciwości funkcjonowania panstwa, ochrony swych praw, obrotu gospodarczego i naprawienia relacji społecznych, które zżera rak korupcji i układzików, faktycznej liberalizacji życia społecznego, zniesienia barier dla robienia kariery zawodowej, wyzwolenia sił wytwórczych tkwiących w feudalnych okowach systemu rodem z PRL
Plusiki pod tym wpisem to swego rodzaju „sondaż” dotyczący postaw czytelników Rz. Ciekawe ilu z was opowiada się za wartosciami życia społecznego, ktore wymieniłam w poście powyżej.
Co raz więcej obserwacji utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteśmy społeczeństwem idiotów. Żyjemy w świecie iluzji kreowanej przez telewizję, która zaspokaja wszystkie nasze potrzeby. Rząd dusz w tym kraju sprawuje aktualnie Ilona Łepkowska, która jednoczy naród dwa razy w tygodniu, kiedy to zasiadamy przed szklanym ekranem, by z zapartym tchem obserwować, jak dziadek Lucek radzi sobie z samochodem i czy pozbawiony mimiki Piotrek przekona swojego sobowtóra o równie ekspresyjnej twarzy, by zaprzestał uczestnictwa w “nielegalnych rajdach samochodowych”. To jest serial dla idiotów a jednak kilka milionów ludzi go ogląda.
W epoce kamienia łupanego jesteśmy również jeśli chodzi o naszą świadomość obywatelską. Dowodzi tego w sposób oczywisty fakt, że rządzi nami ekipa nieudolnych frajerów pod wodzą kompulsywnego gościa o twarzy Frankensteina po lekkim liftingu, której to ekipy celem numer jeden jest dowiezienie tego gościa do prezydentury. Powyższa ekipa posiłkuje się radami kilku firm od public relations i to wystarczy, żeby nasze idiotyczne społeczeństwo radośnie uznawało, że wszystko jest pięknie a władzę mamy wprost cudowną. Być może ta kretyńska indolencja jest skutkiem przeorania nas przez pół wieku minionego ustroju, ale na miłość Boską, minęło już 20 lat niemal. Dlaczego nikt nie zadaje pytań? Dlaczego nikt nie rozlicza tych ludzi o poziomie udolności gangu Olsena z tego, co obiecywali. Dziś w dobrym tonie jest przylansować się na cynicznego inteligenta i powiedzieć “No cóż, w końcu wiadomo, że to tylko kiełbasa wyborcza, ale przynajmniej styl jest inny”. Tak myśli idiota. Jeśli Twoim zdaniem, kluczowe jest to, że Donek jest wyższy od Jarka i ma fajniejsze krawaty (choć i tak są marne) oraz to, że zamiast krótkich rączek Gosia możesz sobie popatrzeć na kelnerską urodę Nowaka, to znaczy, że jesteś idiotą, którego przyrodzoną rolą jest kondycja chłopa pańszczyźnianego.
Władza pełni swoje funkcje z woli społeczeństwa. My jesteśmy mocodawcą władzy i mamy obowiązek ją rozliczać i domagać się konkretów. Co robi obecna władza poza dbaniem o słupki i dostarczaniem plebsowi kolejnych kolorowych obrazków?
człowieku zakładaj partię. Ja od razu się zapisuje.
Bardzo chętnie, ale bez dotacji nie mam szans, podobnie jak na znalezienie donatariuszy na rzecz takiej partii. Cały establiszment zainterswoany jest robieniem ludziom wody z mózgu. Zaczeło się kiedyś w latach 90 tych od powtarzanego w mediach przez tzw. polityków i specjalistów zdania „co ja będę to tłumaczył, większość widzów i tak tego nie zrozumie” I nie rozumiała. Nie rozumiała nawet tego jaka buta i pogarda do wyborcy biła z tego stwierdzenia.
Pan red. Ł.Warzecha obraza wszystkich tych którzy odpowiedzieli w taki czy inny sposób na jego poprzedni felieton. Dzisiejszy felieton powinien nosić tytuł „Pazerność podszyta kompleksami” bo taki jest temat przewodni pana redaktora ŁW.
).
Pan red ŁW pisze: „Jak się okazuje, tresura w byciu ultraeuropejskim w stosunku do części Polaków okazała sie bardzo skuteczna.” Ja bardzo sobie wypraszam żeby pan Ł.Warzecha insynuował jakieś tresury w stosunku do mnie czy do kogoś innego ale głównie mowie za siebie i tresowanych od razu przepraszam. Ja osobiście jestem ‘ciężki’ do tresowania i wypraszam sobie itd. itp. Wytresowani to w Polsce są ale rożnego rodzaju dziennikarze, miedzy innymi, i mam nadzieje ze pan L.Warzecha do tych wytresowanych się nie zalicza i nie podda się jakiejkolwiek tresurze he, he…he
Myślę ze większość komentarzy nie była o tym żeby Polacy w UE nie ‘walczyli’ o swoje ale o tym ze takie myślenie jakie przedstawił pan redaktor i ci którzy podchwycili temat żeby krytykować ‘jedynie słuszną władzę PO’ maja się na bakier z arytmetyka i logika i chyba cierpią na brak wyobraźni. Jest o wile więcej rzeczy, nie graniczących z hipokryzja i ignorancja prostej arytmetyki i logiki’ za które można i powinno się krytykować ‘jedynie słuszną władzę PO’.
Jeżeli wszyscy w UE traktują różne transfery pieniędzy tak jak to przedstawił pan red. Ł.Warzecha, czyli ile wyszarpiesz tyle twoje, to w zasadzie nie ma się co dziwić ze UE pruje się jak stare ga..e. Absolutnie nie winie Polski czy Polaków za ten stan rzeczy bo tak widocznie naiwnie skonstruowana została UE z takich czy innych powodów. W zasadzie chodziło o hipokryzje w myśleniu pana redaktora. Pan redaktor chyba wie ze Polska jest jednym z nielicznych krajów UE która wypycha, dosłownie, młodych żeby szukali szczęścia poza granicami i tutaj jest sedno hipokryzji ‘heart of darkness’ pana redaktora L.Warzechy i innych którzy myślą podobnie. Zamiast krytykować ‘jedynie słuszna władze PO’ za to ze nic nie robi dla rozwoju Polski i dla zabezpieczenia młodym i zdolnym przyzwoitego bytu pan redaktor wybrał temat moralnie wątpliwy ale za to chwytliwy i jak się patrzy pod tzw. prawicowa publiczkę.
„Pazerność podszyta kompleksami”. Trafiłeś w sedno.
Mam wrażenie, że pan redaktor jako zawiedziony euroentuzjasta, stosunek do Unii ma taki sam jak niektórzy rozwodnicy do byłej żony z którą zmuszeni są nadal mieszkać pod jednym dachem. Nie kupować niczego za to wyrywać z lodówki co się da. Dopóki można.
Francuscy chłopi czerpią z funduszy unijnych nieproporcjonalnie dużo. Aby nic nie zakłócało tego żerowania polskim chłopom narzucono limity produkcji (np. importujemy mleko i sery z krajów o dużo droższym rolnictwie od własnego).
Całą zabawę finansują Niemcy. Znam kilku wędkarzy. Sporo inwestują w dokarmianie ryb. W swoim żargonie takie sypanie żarcia do wody nazywają „zanęcaniem”.
Nieprawda, Niemcy nie sa jedynym platnikiem Netto, takze Francja jest i wiele innych krajow…
@Niedobromir
Nikt nie zmusza cię do kupowania importowanych serów czy mleka. Bądź patriotą i kupuj nasze tak ” marnie” dotowane produkty.
Na marginesie. We Francji czy Niemczech też mówią o nieuczciwej konkurencji z Polski.
redaktor wyraznie napisal o poddawaniu sie tresurze przez czesc Polakow (nie wszystkich). Skad wiec takie Panskie oburzenie? Moze jednak jakies watpliwosci do ktorej czesci Pan nalezy? Skad ten lament nad hipokryzja? Cala ue z pogadankami jej przywodcow dla ludu z jednej strony i dzialaniami poza kulisami jest jedna wielka hipokryzja.
Po ostatnim felietonie Pana Redaktora postanowiłem przeczytać tekst projektu przedmiotowego rozporządzenia. Na podstawie art. 3 ust. 1 państwa członkowskie będą mogły dalej przekazywać dane obliczone na podstawie liczby zameldowanych mieszkańców. Taka opcja będzie niedopuszczalna jedynie w przypadku podawania KE liczby mieszkańców na potrzeby głosowania w Radzie UE. Jednakże w praktyce decyzje w Radzie są podejmowane jednomyślnie po osiągnięciu kompromisu, tak aby nie było potrzeby głosowania. Oczywiście w trakcie negocjacji, które się dopiero rozpoczną, można postulować wykreślenie takiego ograniczenia. Niemniej jednak, gdyby do tego nie doszło, to art. 7 stanowi, iż źródło danych określa prawo każdego państwa członkowskiego oraz jego praktyka. Tak więc podejrzewam, że włos nam z głowy nie spadnie.
Pozdrawiam
Slusznie pisze autor, ze winnismy nie o ustepowaniu ale o walce o swoje w Unii myslec. A walczyc nalezy o swoje i na linii politycznej, zawierac sojusze i knuc z sojusznikami. Tymczasem Polska unijna nie ma, w odroznieniu od Francji, czy Wloch zadnego sojusznika. Miala urzednika w osobie pana Buzka i nic z tego nie uknuto. Miala Polska prezydencje i po niej dzis ma fige z makiem. Jesli zatem jeszcze dodamy jakies niejasne acz pokorne zabiegi o fair play, to ostatecznie uznaja nas za niegodnych uwagi.
a co można uknuć z figurantem?
Prawidlowa ocena lecz jest to wynik obecneho „bezholowia” myslowego i marazmu wiekszosci spoleczenstwa. Zmiana w sposobie myslenia jeo wiekszosc moze doprowadzi do zmian, lecz nie odwrotnie. Posze, jesli mozna zaproponowac przeczytac moj komentarz do dzisiejszego flietonu Redaktora Bojanczyk, ktory laczy sie plaszczyznie myslowej z Pana wypowiedzia.
uklony, Lestek
Za niemca folksdojcze a za PRL-u kapusie… mamy długą tradycję w zaprzaństwie.
A teraz „folkspejczyk”
taka już jest schorowana (zgnębiona, poharatana latami niewoli) polska nowoczesna mentalność – pogarda wobec słabszych, strach wobec silniejszych.
Jak rozumiem Pan Łukasz Warzecha oficjalnie w tym felietonie poparł tzw. metodę Rostowskiego. Bo niby dlaczego mamy ustępować (za darmo) z metodologią liczenia zadłużenia sektora publicznego jak mamy własną? Proszę się do tego przyznać i być ze sobą uczciwym! Czym jest fałszowanie danych księgowych i czym się różni od fałszowania liczby ludności. A PKB i dług publiczny to też jest ważny problem – ratingi lecą, komisarza na nas naślą, do euro nas nie wpuszczą itp.
Ok. Żarty na bok. Kompletnie Pan nie zrozumiał, że tu nie chodzi (mi przynajmniej nie chodzi) o żadną ultraeuropejskość. PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWAGĘ, ŻE ZAFAŁSZOWANA LICZBA LUDNOŚCI DANEGO KRAJU PRZEKŁADA SIĘ NIE TYLKO NA LICZBĘ GŁOSÓW W JAKIMŚ KADŁUBOWYM PARLAMENCIE EUROPEJSKIM TYLKO NA PROGNOZY DEMOGRAFICZNE DOTYCZĄCE ZABEZPIECZEŃ EMERYTALNYCH. I tak liczba ludności jest przeszacowana o milion ze względu na specyficznie pojętą powszechność ostatniego Spisu – niech Pan się tym lepiej zajmie. Uprzedzam to wielkie…. powiedzmy bagno.
Obrazowo wytłumaczę to Panu i zwolennikom fałszowania statystyk w statystyce publicznej tak. Chłopaki grali w piłkę, a Pan się obraża, że nie chcą Pana wpuścić z kijem do hokeja na boisko. Gra nas 9 a Pan udaje, że 11. Ale jak nie chcą tego zrozumieć to lepiej ich zwyzywać od europejczyków lub… nie wiem… Niemców, volksdeutschów (delikatna sugestia w artykule – czyżby tylko złośliwość).
Chciał Pan dowalić PO ale Panu nie wyszło. Rafał Ziemkiewicz potrafi się przyznać do błędu rachunkowego na blogu. Pan idzie w zaparte i zachowuje się jak jakiś uczniak. OK! Wolno Panu.
Żenada! Napisze pan, panie redaktorze o występowaniu stonki ziemniaczanej na Podlasiu w latach 30 ubiegłego wieku, panom „statystykom” i tak gdzieś tam wyjdzie, że to bierze pan udział w spisku „kaczystów”. Pański błąd logiczny „panie statystyk” polega na braku zdolności czytania ze zrozumieniem. Artykuł nie mówi o nauce pt. ekonomia czy statystyka tylko o modnej w naszym kraju od pewnego czasu (pozostałość po internacjonalistycznym praniu mózgu) antypatriotyzmie. Cechuje go wiernopoddańcza potrzeba demonstrowania uczciwości ( w innych krajach tak się nazywa głupotę) kosztem własnej rodziny czy kraju w celu dowartościowania się… Potulnie się godzimy na niszczenie naszych stoczni chociaż Niemcy swoim pomagają, godzimy się na mniejsze dopłaty do rolnictwa co stawia nas poza konkurencją w tej dziedzinie, zrzekamy się suwerenności wyrywając się przed szereg chociaż nikt nas o to nie prosi ani sam tego nie robi… Może i nas lubią ale z pewnością nie szanują…
Dużo trudnych słów – antypatriotyzm, internacjonalizm, pranie mózgu, wiernopoddańczość, suwerenność… ale ani słowa o meritum. A meritum jest takie, że ludność Polski jest fałszowana o jakieś 1.5 mln w górę (+- 0,5 mln).
Ale lepiej udawać, że tak nie jest, bo może dzięki temu wyżebramy więcej z funduszy strukturalnych. To jest ta silna patriotyczna postawa?
No ale co z tym długiem publicznym? Tyle mądrego Pan Alek napisał, ale jakoś się nie odniósł.
Pan wybaczy, ale mnie Pan nie przekonał – szafowanie wielkimi słowami (które często nic nie znaczą) na mnie nie działa.
Widzę że Grecja jest coraz bliżej w Polskim wydaniu, skoro poważny publicysta mało poważnego czasopisma nie widzi problemu w fałszowaniu statystyki publicznej. Chciałbym Panom uświadomić, że z tych danych korzysta również polska administracja i nie są one widzimisię Eurostatu to rozdzielania świecidełek wśród postkolonialnych narodów ze wschodu. Ale tego żaden prawdziwy patriota w swym „doszukiwaniu się wszędzie zachodniego spisku i zamachu” nie dostrzegł
PS. Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem to nie jest błąd logiczny tylko nieprzystosowanie cywilizacyjne. Logiką też mnie proszę nie straszyć. Może doliczajmy sobie Polonię to nam dobre pany z Niemiec więcej dadzą bo nas siła.
Dżizas, co za ludzie z was – patriotyczną matematykę wymyślili
Panie statystyku, może i dobry jest Pan w „odrabianiu słupków” i przystosowany cywilizacyjnie /choć mam wątpliwości, bo na całym świecie, a zwłaszcza w UE nagina się statystyki wedle potrzeb, przede wszystkim procentowe, którymi można udowodnić prawie każdą tezę/, ale nie rozumie Pan, a raczej udaje, że nie wie co znaczy tymczasowe wyemigrowanie z Polski. 1,5 mln Polaków pracuje w Unii po to, żeby rodziny w Polsce mogły przeżyć i dokupić trochę towarów wyprodukowanych w UE dzięki czemu konsumpcja w kraju utrzymuje się na jakimś tam poziomie, zasoby rosną, zafałszowując tym samym statystykę, ale dzięki temu statystycy mają z czego żyć. 1,5 mln /może tylko 1 mln/ Polaków wynajmuje liche mieszkania, podpiwniczenia, rudery, domki letniskowe mieszkając po kilka, a nawet kilkanaście osób w jednym pomieszczeniu, dorabiając na czarno w weekendy, dojeżdżając kilka razy w roku do rodzin w Polsce i w ten sposób fałszując statystykę demograficzną, bo przecież Pańskim zdaniem oni wyemigrowali. 1,5 mln Polaków poprawia statystyki ekonomiczne i za granicą i w Polsce /ok fałszuje/, ale dzięki temu zarobki w Polsce po 22 latach transformacji nawet w połowie nie dorównują zarobkom na zachodzie i dzięki temu również Polska jest „zieloną wyspą” – statystycznie biorąc oczywiście.
PS a w Niemczech Polonia nie jest uznawana nawet za mniejszość i jest pozbawiona wielu praw, więc może nie byłoby wielkim nadużyciem doliczenie jej do ludności Polski
zapomniałem o najważniejszym – POZDROWIENIA DLA DŻIZASA
Zasady obliczania ludnosci w UE musza byc takie same dla kazdego kraju UE – narzucanie wyjatkow na chama pozostawmy Wielkiej Brytani z jej rabatem.
Szkoda tracić czas. Tylko dwa pytania. Czy o tym jest ten artykuł ? Czy ten artykuł jest o statystyce, czy opisuje pewną postawę niektórych naszych rodaków ? Z wyrazami współczucia… etc. etc
Do Statystyk.
Ma pan zupelna racje, ale troche naiwnie wierzy pan, ze chodzi o interesy Polski, podczas gdy celem jest szkodzenie Polsce przez likwidacje UE przy poparciu Polakow, ktorzy glupio wierza, ze dla Polski jest lepiej, jesli postawi na realizacje swych interesow oszustwem statystycznym, a nie np. odmowa tworzenia miejsc pracy w przemysle atomowym i zbrojeniowym za pieniadze UE.
__Niekompetentni Polacy nie sa wstanie sformulowac i realizowac interesow Polski w oparciu o fakty, konstruktywnym dzialaniem, lecz wola opierac sie o oszustwo, narzucenie w UE na chama oszustwa na polska korzysc, podczas gdy partnerzy Polski ze zdumieniem i przerazeniem obserwuja, jak Polacy nie potrafia wykorzystac olbrzymich szans stwarzanych przez UE, jak z gory odrzucaja gigantyczne korzysci z euro, jak chca zmarnowac miliardy euro na atomowki zamiast na uczynienie Polski konkurencyjna obnizeniem energochlonnosci Polski na poziom zachodniej UE itd. Polski glupek cieszy sie, ze Polska ma F-16 albo, ze jest „mocarstwem atomowym”, a zupelnie nie pojmuje, ze niszczy w ten sposob Polske i wtraca miliony Polskow z biedy w nedze, za ktora oczywiscie obwinia UE.
Jeśli Obywatel Polski mieszka w Irlandii to jak powinniśmy Go liczyć wg. mnie jako Obywatela Polski, przecież zawsze może wrócić.
Panie statystyk co sie pan tak przejmujesz jesli unia wymyslila owocowa marchewke, rybnego slimaka (jak pan sadzi dlaczego? bo ja sadze ze dla ochrony interesow konkretnych panstw czlonkowskich) plus mnostwo innych ciekawostek to nie powinna sie tak obruszac jak ktos zastosuje niekonwencjonalna matematyke.
Zafałszowana ? na jakiej podstawie tak twierdzisz ?
Jestem pewien tego,że UE zdefiniowała w dyrektywie w jaki
sposób ustala się liczbę ludności każdego unijnego kraju i na tej
podstawie ustala się ilość posłów każdego kraju w parlamencie UE.
Przyznawanie środków z funduszy unijnych są tylko DALSZĄ tego
konsekwencją a liczba ludności nie ma decydującego znaczenie
dla ich wysokości.
Redaktor Warzecha niepotrzebnie się tłumaczy – jemu nie wypada.
ale ja,mogę to powiedzieć bez ogródek: jest niewielka grupa ludzi,
mających obywatelstwo polskie,którzy zachowują się,jak przysłowiowy
pies ogrodnika.
Niestety część Polaków to kompletni idioci. Zadziałała selekcja negatywna stosowana przez okupantów w czasie II Wojny Światowej. Większość wartościowych Polaków wymordowali Niemcy i sowieci a pozostał, przepraszam za wyrażenie, bezrefleksyjny męt.
W nocnym programie tvpinfo ( z 20 na 21 lutego) pokazano dokument
przedstawiający życie osady – pozostałości po dawnym PGR-e
(gdzieś na Pomorzu).
W kilku blokach mieszkają zapijaczeni od rana do wieczora
ludzie; co ja mówię ? nie mieszkają a przebywają w pomieszczeniach
bardziej przypominających chlew niż mieszkanie.Jeżeli ktoś jest
w stanie wyobrazić sobie smród,brud i ubóstwo w wymiarze ekstremalnym,
to w filmie jest to pokazane czarne na białym.
Określenie mieszkańców tej osady ” mętami” byłoby nie zasłużonym
komplementem.
I tylko …dzieci było mi żal.
Ale Koja oczywiscie popiera tworzenie za pieniadze, ktore UE dala i daje Polsce dla dla tych „metow”, miejsc pracy w przemysle zbrojeniowym i atomowym USA, nieprawdaz? UE daje pieniadze dla najbiedniejszych krajow UE z oczywista intencja, by pieniadze w tych krajach trafialy w pierwszym rzedzie do najbiedniejszych Polakow, by szly w Polsce od dolu do gory. To nie jest wina UE, ze Polacy nie potrafia sie rzadzic i pozwalaja, by pieniadze UE dla tych „metow” rozdzielano od gory w dol, do ktorego to dolu pieniadze UE potem juz nie dochodza, bo nie starcza.
__Aby bogaci Polacy wzbogacili sie o 100 zlotych na kupowaniu niepotrzebnych nam F-16 czy atomowek od USA, Polska musi stracic setki tysiecy zlotych. Do dzis pamietam oburzenie w UE, gdy Polska kupila F-16 i Boeingi za przyznane pieniadze UE. Teraz tez Tusk tylko czeka na przyznanie nastepnej transzy pieniedzy od UE by oglosic, ze kupuje od USA elektrownie atomowe, ktore zepchna nastepne miliony Polakow do poziomu tych „metow”.
F 16 nie zostaly kupione za pieniadze z UE, na ten cel Polska dostala kredyt ood USA.Pieniedze z UE dostaje sie tylko na konkretne gotowe projekty i 25% ceny trzeby samemu wylozyc
W ogromnej wiekszosci trzeba wylozyc wlasne 50%.
Pan, panie Bruno, uwaza, ze Polska rzadzi kondominium, nieprawdaz? To o co panu chodzi?
Ano przyzwyczajenie – do podrzędności, peryferyjności, posluchu (patrz PRL i tzw. transformacja) – drugą naturą.
20 lat po II wojnie światowej Niemcy już nieźle stali gospodarczo i parli do przodu. My natomiast się będziemy zwijać.
Oto co red. Warzecha napisał w poprzednim komentarzu:
Komisja ds. UE, kierowana przez wybitną ekspertkę w dziedzinach polityki zagranicznej oraz wyczynowej jazdy na rowerze Agnieszkę Pomaskę z PO
Materiał zdjęciowy rekomendowany przez red. Warzechę nie potwierdza jego odkrycia. Poseł Pomaska na swojej stronie dość wyraźnie wskazała na swoje profesjonalne dokonania sportowe. Cóż, red. Warzecha przygotowując się do PiSania nie zdążył napisać, to co powinien.
Obowiazkiem reprezentanta jest wynegocjowac maksimum dla tych, ktorych reprezentuje. Darmowe ustepstwa sa dopuszczalne z z majatku prywatnego, nie na odwrot.
Tylko wobec UE, nie wobec USA! Red. Warzecha nie ma na mysli kontaktow Polski z USA, np. poproszenie USA, by zwrocily sie o udostepnienie jej ambasady na operacje USA w Syrii przeciw bazie wojennej Rosji do jakiegos kraju, ktorego obywatele jezdza do USA bez wiz i posiadajacego bron atomowa.
__Gdy red. Warzecha pisze: „Unia nie jest jakimś idealistycznym tworem, gdzie wszyscy bardzo się lubią, szanują i każdy marzy tylko o tym, żeby pomagać innym, zaś za honorowe zachowanie jest nagroda.”, to nie ma oczywiscie na mysli stosunkow Polski z Unia Stanow Ameryki Polnocnej, te stosunki sa oczywiscie oparte o idealizm Reagana, ktory lubil oraz szanowal Polske i Polakow. USA marza tylko o tym, by pomagac Polsce (stad to zadanie rzadu USA, by Polska uznala swa role w Holocauscie i zaplacila 65 mld. dolarow) i podziwiaja Polske, ze tak honorowo udostepnia swa ambasade w Syrii grupie ekspertow USA i honorowo akceptuje wizy do USA.
Prosze o link, gdzie konkretnie stoi, ze to „rzad USA” domaga sie od Polski 65 mld$ odszkodowania?
„Zwolenników gry fair z Unią informuję”
Sz. Panie Łukaszu, mnie sie wydaje, podczas gdy my oglądamy, co nam politycy unijni w teatrze telewizji dla uspokojenia pokazują, za kulisami architekci dysponujący wplywami projektują po cichu nową konstrukcje, rame nowego systemu gospodarczo-politycznego w polnocno-zachodniej Europie .
Poludniowa flanka (grecja w moich oczach jest stalingradem tej rzeszy ‘stracencöw’) dostanie tyle tylko wsparcia, zeby nie byc ciezarem dla reszty. ‘Unii’ de facto juz nie ma. Kiedy te niewidzialne sily ‘alianckie’ zwane czasem rynkiem, czasem zdrowym rozsądkiem zdobedą berlin, zobaczymy.
Zadaniem byloby w takim razie, znalezc sobie miejsce w tym nowym ukladzie.
Twardzieli reprezentujących Polskę w Unii mamy nadmiar. Śp. Lech Kaczyński – twardy negocjator, podpisał traktat lizboński, prawdziwy geniusz. Był też nijaki Rokita, Buzek, a teraz Tusk. Ten to dopiero twardziel – cała Unia pada na kolana na jego widok. Lista twardzieli jest bardzo długa. O jakie kompleksy więc chodzi?
O kompleksy MWzWM, którym nigdy dość udowadniania swojej europejskości, bo ich wielkomiejskość jest na tyle nowej daty, że zbyt wielu pamięta ich rzeczywiste pochodzenie. Dziwi mnie to z resztą, bo co złego w tym by być przyzwoitym człowiekiem i Polakiem z najmniejszej choćby polskiej wioski? Jest to o niebo lepsze niż być wielkomiejskim czy europejskim nuworyszem.
To nie kompleksy lecz slabosc i nawyki z epoki dyktatury proletariatu.Osoby reprezentujace nasz kraj na parkiecie europejskim byly w swojej mlodosci niewolnikami systemu,ktory wymagal od nich sluzalczosci i wyzbycia sie godnosci wlasnej.Oczywiscie ta postawa byla nagradzana i nieraz bardzo hojnie.Wiara,ze Europejczycy silniejsi gospodarczo ,oczekuja od nas tego samego i wynagrodza nas za brak charakteru i oddanie suwerennosci ,jest,dla wielu bylych poddanych oczywista oczywistoscia.
Nalezy wiec wyksztalcic i wychowac nowych reprezentantow polskich interesow,ktorzy beda dzialac dla dobra swojego kraju bez przybierania sluzalczej pozy.
kompleksy — nie no raczej takie wypowiedzi to zachowania autoagresyjne . W Polsce bardzo dużo jest sierot po socjalizmie , osób pochodzenia niepolskiego , rodzin folksdojczy , jak to wszystko zsumować , kilka milionów się zbierze , zrzeszonych pod egidą GW , I NIE Urbana …
Ja pojde nawet dalej w swej propozycji Euro-milosci. Poniewaz Polska jest najwiekszym odbiorca funduszy, a ostatnio Niemcy zdecydowali, ze wciaz beda dokladac do Eurosojuza i zasponsoruja Grecje, proponuje aby wspanialomyslnie przeznaczyc 300 baniek, co to je premier obiecal na Grecje, aby Niemcom ulzyc. Poklepanie po plecach murowane.
Trzeba też uczciwie się przyznać, że nie będzie obiecywanych autostrad tylko bul i mnóstwo nadzieji… MB.
Mieszkam w Niemczech. Dlatego nie chcę płacić pieniędzy na Polaków w Polsce. Którzy wyganiają rodaków na emigrację, ale ciągle chcą na nich pieniądze.
Dziwi mnie logika, według której walczy się o nowe dotacje, tylko zupełnie nie interesuje marnotrastwo w ich wydawaniu.
Powiedziałbym wręcz, że w ramach optymizacji wysiłku do efektów, przyjerzenie się właśnie wydawaniu dałoby lepsze efekty…
I zauważają to nie tylko prześmiewcy nad Renem, ale i kibice nad Wisłą, bo to im właśnie śnieg pada na głowy w nie zasuwającym się stadionie…
Jes pan niesprawiedliwy wobec red. Warzechy – ja rozumiem red. Warzeche, ze chce on pieniedzy UE dla Polski, jak najbardziej. Po to, zeby Polska mogla stworzyc za nie miejsca pracy w przemysle atomowym i zbrojeniowym USA i by mogla uprawiac dywersje wobec UE i euro jako Osiol Trojanski amerykanskiego „wolnego rynku”.
Ale to myślenie za przeproszeniem, małego spryciarza.
Można wyrwać trochę kasy na lewo? To wyrwę, ale nie myślę jak te pieniądze właściwie wydać, co to przyniesie w dalszej przyszłości, czy koło nosa nie przechodzą jednocześnie pieniądze stukrotnie większe.
Grecja to drugi specjalista właśnie takiego myslenia – wyrwać dotacje z Unii, a potem je zmarnować.
Kto wierzy, że pieniądze polski rząd przeznaczyłby na budowe elektrowni atomowej. Pieniądze byłyby przeputane po znajomych kolesiach, a do budowy elektrowni Polsce brakuje woli politycznej i organizacji. A dziennikarze ekonomiczni się cieszą, że tak wspaniale rośnie konsumpcja na rynku wewnętrznym, hehehe.
A jak ekonomista w Polsce rozumie optymalny zakup samolotów bojowych?
Należy zakupić takie samoloty, które zapewnią maksimum miejsc pracy przy ich remoncie.
Amerykańska broń jest najlepsza a samoloty napewno lepsze niż niemieckie.
Airbus w dużej mierze jest niemiecki
A o wyższości Leopardów nie będziemy dyskutować – wielokrotnie pokazały to na polu walki.
Pozdrawiam Pana.
A na jakich to wojnach walczyly leopardy ?
*Bruno,wiedz,że Niemcy praktycznie nie mają samolotów
produkowanych tylko przez własny przemysł.
w interesie Polski leży obrona dotychczas obowiązujących zasad. spryciarstwem (nie będę się spierał małym czy dużym) jest próba zmiany tych zasad, żeby ograniczyć nasze prawa w UE w tym środki funduszu spójności (ponoć UE do której wstępowaliśmy się zmienia, ale czy aby te zmiany nie idą za daleko). kto więc jest w tej sprawie małym krętaczem i cwaniakiem (posługując się Pana nomenklaturą) ? czy ci którzy wykorzystują naszą tanią siłę roboczą (których jak Pan beztrosko stwierdza reszta rodaków wygania) i jeszcze widzą w tym szanse obniżenia naszych praw w UE, czy my którzy chcielibyśmy te prawa utrzymać.
a może lepiej tą sprawę rozpatrywać z poziomu interesów – i nie twierdzić kto jest spryciarzem, a kto nim nie jest. na rozszerzeniu UE skorzystali wszyscy (państwa starej unii bardzo dobrze to wykorzystały). obywateli można liczyć nie wyróżniając nierezydentów (tak było dotychczas), a można ich liczyć wprowadzając kategorią nierezydentów (i to się nam szykuje). według mnie wprowadzenie nierezydentów jest po prostu wymierzone w państwa Europy centralno-wschodniej i jest najłatwiejszym sposobem na ograniczenie funduszu spójności, a że przy okazji jeszcze może to wpłynąć na ilość stanowisk w instytucjach europejskich – dwie pieczenie przy jednym ogniu.
przyznanie środków w funduszu spójności nie jest uzależnione od marnotrawstwa, ale ich rozliczenie już tak – więc tu będzie miał Pan szanse triumfować, gdy każą nam forsę zwracać (co najprawdopodobniej się stanie – znając rezultaty i w ogóle fachowość ekipy p. Tuska). dużo uśmiechu zatem życzę ; )
Grecja dotacji nie zmarnowala, ona ich po prostu nie wykorzystala.Dotacje z UE dostaje na konkretne projekty a ponadto 25% trzeba wylozyc z wlasnej kasy.To nie jest tak, ze UE daje pieniadze i mowi robcie z tym co chcecie, wrecz przeciwnie….
Wychodzi szydło z worka !
Pan ciągle jeszcze na etapie imperialistycznych, angloamerykańskich wrogów socjalistycznej Polski? Teraz już nie zrzucają stonki, ale sieją dywersję wobec bidulki UE. U p. P.K. jakby nic się nie zmieniło od sześćdziesięciu lat. Mentalność ta sama, tyle, że lojalność przeniesiona z Moskwy na Brukselę.
No, nie mowilem?! Jesli ktos podawaza slusznosc tego, ze Polska darowuje USA pieniadze UE dla polskich nedzarzy, to jest „na etapie imperialistycznych, angloamerykańskich wrogów socjalistycznej Polski”, bo powinien na chama zwalczac UE jak radzi red. Warzecha.
Szanowny panie z Niemiec. Mowa jest o zjawisku, które na przykład zakończyło się zamknięciem i zlicytowaniem polskich stoczni, podczas gdy n.p. stocznie niemieckie i francuskie dostały zakazaną przez unię pomoc publiczną i funkcjonują dalej. To takie wyrywanie na lewo, na prawo lub też na żywca – niech sobie pan sam wybierze wersję. MB.
Nikt nie bronil Polsce zamowic w tych stoczniach okretow dla polskiej marynarki wojennej i zlecic im konstrukcje wiatrakow we wspolpracy z jakas politechnika, aby przetrwac okres braku zamowien, zamiast wydac pieniadze UE na kupno niepotrzebnych nam F-16. UE nie moze odpowiadac za glupote Polakow.
Panie Kraczkowski, dziękuję za złożenie samokrytyki, chciałbym jedna zauważyć, ze nieuprawnione jest w kontekście tejże samokrytyki używanie liczby mnogiej. MB.
Ależ po co polskiej marynarce wojennej okręty? Są dokładnie tak samo zbyteczne jak F-16, prawda?
Czy to naprawde tak trudno zrozumiec, ze chodzi o zestawienie efektu z nakladem? Z polskich F-16 maja cos tylko USA – my nie mamy nic, bo realnie wykorzystane funkcje F-16 wypelnilyby w prownaniu bezplatne Mig-21. Z okretow wojennych mielibysmy stocznie, ktore po przetrwaniu braku zamowien i restrukturyzacji moglyby nadal dzialac.
W istocie dość trudno jest zrozumieć takie rozumowanie, w myśl którego F-16 są dla nas zbyteczne. MIG-i zaś są bezpłatne, nie wymagają remontów, resursy tych płatowców są nieograniczone, a wartość bojowa tych maszyn jest wyższa niż F-16. Wszystko jasne.
Natomiast warto przez wiele lat (od 2001) budować korwetę Gawron, wpakować w nią kilkaset milionów złotych i – jak to wynika z ostatnich doniesień – przeznaczyć ją na żyletki.
Kraczkowski porownuje mig-21 do f-16. he,he. Trafniej juz by bylo, gdyby porownal Wolge do Merca…
Decyzja o zakupie F-16 zapadła 27 grudnia 2002 roku.
Polska przystąpiła do Unii Europejskiej w 2004 roku.
Widziały unijne gały co brały. Widocznie i tak im się opłacało. Zaważył efekt skali ( Gospodarka Wielkiego Obszaru to był konik ekonomistów III Rzeszy Niemieckiej).
Nie w 2002r., lecz w kwietniu 2003r. gdy premier Miller wiedzial juz, ze bedziemy w UE, i ze beda pieniadze od UE.
__UE oczywiscie musiala nas przyjac i dac nam pieniedze niezaleznie od F-16. To nam sie nie oplaca, to o nas chodzi, bo zniechecamy UE do udzielania nam pomocy – niby czemu ma UE darowywac pieniadze USA przez Polske, jesli moze to czynic bezposrednio?
„To nam sie nie oplaca, to o nas chodzi, bo zniechecamy UE do udzielania nam pomocy – niby czemu ma UE darowywac pieniadze USA przez Polske, jesli moze to czynic bezposrednio?”
Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że F-16 są na uzbrojeniu takich państw UE jak Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Portugalia, Włochy. Wyjaśniam, że to państwa UE i każde z nich ma większą liczbę tych maszyn. Nawet maleńka Belgia (4 razy mniej ludności, 4 razy więcej F-16).
Ale te państwa nie wiedziały, ze zniechęcaja UE do „udzielania im pomocy”
Bogate kraje moga robic ze swoimi pieniedzmi co chca, Belgia, Hollandia, Dania, czy Wlochy sa platnikami netto, a w Polsce jest nedza. I Grecji i Portugali nie wyszly wydatki na zbrojenia na dobre, przy czym Grecja ma zbrojny konflikt graniczny z Turcja – oba panstwa sa bogatsze od Polski.
__Mig-21 ma gorsze osiagi techniczne niz F-16, ale mimo to lata 2 razy szybciej niz dzwiek tak jak F-16 i na ta sama wysokosc ponad 20 km. Mig-21 to taki Kalasznikow samoltow bojowych. Dla F-16 nie ma Polska zadan, ktore wymagalyby tych mozliwosci technicznych, ktorymi F-16 goruje nad Mig-21, nie mowiac, ze zdolnosc bojowa F-16 bedzie mial w Polsce w 2018r, gdy bedzie juz takze przestarzaly. Mig-21 Polska uzywala b. dlugo, znala, nie musialaby ponosic dodatkowych kosztow na opanowanie nowej obslugi, szkoolen, synchronizacji z caloscia itp. Mig-21 mozna dostac za poldarmo. F-16 moga byc remontowane tylko w USA, a Mig-21 byl remontowany w Polsce.
__Nie wiem, jakie okrety marynarka wojenna potrzebuje, ale gdyby je zlecila stoczni, to ta by nie upadla. Podobnie marynarka handlowa takze nie zamawia w Polsce.
Za pol darmo? Ej tam. Ruscy dali by nawet za darmo.. A pozniej lubu dubu. Oj p. Kraczkowski…
Chodziło mi o coś innego.
Wyjazd miliona Polaków jest wielkim problemem. Demograficznym, gospodarczym, politycznym, ludzkim. Również wyzwaniem, bo rząd polski teraz rządzi narodem ze znaczącą diasporą. Również szansą, bo emigranci mogliby dużo Polsce pomóc – i nie tylko odciązając urzędy pracy.
Ale rozpatrzywanie go tylko pod kątem, co z dotacjami unijnymi na głowę obywatela, i która partia za taką pomocą głosuje… powoduje nieprzychylne komentarze internautów.
To sa wszystko sluszne spostrzezenia. Niedawno osoba reprezentujaca Polske w E. parlamancie pani Roze Thun w dyskusji nad rola Polski w Europie przekonywala , ze mniej suwerennosci jest dla Polski lepsze. I usmiechala sie z politowaniem nad glosem posla z PiS, ktory mial inne zdanie. Ale jak wygladaja wybory do tego parlamentu tez wszyscy wiemy- male zainteresowanie ze strony wyborcow, wiec mozna tam wysylac nawet kozy , byle bekaly gdy im kaza.
Panie Redaktorze, takie komentarze pisali umyślni, nasłani przez Brukselę lub lemingi z dużych ośrodków, z wykształceniem „europejskim” czyli wartym g. (nie jest to ironia)
A nie masoni?
Nie, pytajniku, właśnie MWzWM z ekstremalnymi kompleksami. To im zawdzięczamy takie wyniki wyborów jakie mamy. Masoni nie stanowią tak wielkiej siły wyborczej, aby mogli przesądzić o wyniku wyborów.
Obrońca Wildsztaina się znalazła.
To Autorze są już syzyfowe rozważania. Upadek idei UE, a przypomnę że „ojcami” pomysłu byli Adolf i jego „braciszek” Józef-jest już widoczny gołym okiem. Kto na koniec jeszcze coś zachapie to jego a kto skorzysta także dokładnie wiedzą na Kremlu. „Nasi” także zwęszyli i podejmują szereg pozorowanych działań aby to ukryć np nagle się „rozliczają ze 100 dni”- zamiast z 4 lat !! Jaki dalszy scenariusz?
Winni chcą prysnąć na jakieś „europejskie” posady z godziwa rentą- wnoszę to z wywiadu Buzka w Polsacie o „mężu stanu” jakim jest Tusk i rozmowy w TV z prof Staniszkis. A co z nami ? Cóż- chcieli dobrze a wyszło jak zawsze- byle do mistrzostw !!
Oj, R.H. jest „mądry”, co widać nawet ubranym okiem. Chciał źle, a wyszło jeszcze gorzej.
@ henryś
Tak sobie strzelamy nie nabijając wiec trudno o trafienie ! Wczoraj pan snuł opowieści ,że nie udowodniono zachowań Niesiołowskiego -dzisiaj odpowiedziałem i wskazałem gdzie w Google sa protokoły przesłuchań – teraz parafrazuje pan bezwiednie
stare sowieckie porzekadło . Brak wiedzy w jakimś temacie nie jest ułomnością i pewnie są dziedziny gdzie jest pan mistrzem- we współczesnej historii – nie !
Miłego dnia !
Jesli te posadki maja byc w Brukselce a nie w ONZ (jak sie mazylo jednemu naszemu prezydentowi ktory chorowal na taka dziwna chorobe co powoduje chwiejny krok) to kij na droge.
Ceznor nie wiedziec czemu nie pozwolil mi skorygowac panskiego bledu. Podalem nazwisko tworcy Europy zjednoczonje, co sie moglo nie spodobac ignorantowi.
Taka tu, widzi pan, sowboda wypowiedzi.
Skoro uchylono jednak furtke, podam szybko, ze tworca Europy byl Robert Schulann.
Wspomniali dwaj panowie prowadzili wojne, po jakiej tez Europa zjednoczona zobaczyla swiatlo dnia.
mialo byc: Schumann