<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Don Chichot &#8211; czyli czego dzieci o seksie wiedzieć nie powinny</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/</link>
	<description>Tomasz P. Terlikowski</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Nov 2009 19:38:48 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Namor</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-5179</link>
		<dc:creator>Namor</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 09:20:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-5179</guid>
		<description>Don Chichota nie ogladalem, więc nie będe się wypowiadał... Natomast co do Shreka... Jest tam wiele aluzji i podtekstów seksualnych. Pinokio noszący damską bieliznę, Żwirek i Muchomorek (czyli w orygnale związek łączący młynarza i ciasteczkowego ludka), nasmiewanie się z rozmiarów Lorda itd, itd. Wydaje mi się, że chodzi o to, aby dzieci miały zabawę (choć nie wszystko chwytają), ale równiez o to, aby dorośli mieli ubaw (odczytując aluzje i podteksty dla dzieci niezbyt czytelne). Tak się teraz w USA robi &quot;kino familijne&quot;. Cytaty z dzieł Pop-kultury, parodiowanie, nawiązania do MTV. W ogóle Shrek to postmodernistyczne deformowanie znanych bajek i nabijanie się z szablonów.
Mnie najbardziej zniesmaczył związek osła ze smoczycą, który zaowocował potomstwem. Sama myśl jak oni to ze sobą robili mnie zniesmacza...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Don Chichota nie ogladalem, więc nie będe się wypowiadał&#8230; Natomast co do Shreka&#8230; Jest tam wiele aluzji i podtekstów seksualnych. Pinokio noszący damską bieliznę, Żwirek i Muchomorek (czyli w orygnale związek łączący młynarza i ciasteczkowego ludka), nasmiewanie się z rozmiarów Lorda itd, itd. Wydaje mi się, że chodzi o to, aby dzieci miały zabawę (choć nie wszystko chwytają), ale równiez o to, aby dorośli mieli ubaw (odczytując aluzje i podteksty dla dzieci niezbyt czytelne). Tak się teraz w USA robi &#8220;kino familijne&#8221;. Cytaty z dzieł Pop-kultury, parodiowanie, nawiązania do MTV. W ogóle Shrek to postmodernistyczne deformowanie znanych bajek i nabijanie się z szablonów.<br />
Mnie najbardziej zniesmaczył związek osła ze smoczycą, który zaowocował potomstwem. Sama myśl jak oni to ze sobą robili mnie zniesmacza&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gesner</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-4193</link>
		<dc:creator>Gesner</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 12:36:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-4193</guid>
		<description>Nie wszystko co animowane jest dla dzieci. Lakonicznie, ale treściwie. Czasami trzeba pomyśleć... tylko pomyśleć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wszystko co animowane jest dla dzieci. Lakonicznie, ale treściwie. Czasami trzeba pomyśleć&#8230; tylko pomyśleć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: BP</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3514</link>
		<dc:creator>BP</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 23:48:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3514</guid>
		<description>Ewa Sowińska z tropienie gejostwa w Teletubisiach dostała trzecie miejsce w konkursie na idiotę roku. Za ten tekst Pan może być polskim kandydatem w następnej edycji. NIE gratuluję :/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa Sowińska z tropienie gejostwa w Teletubisiach dostała trzecie miejsce w konkursie na idiotę roku. Za ten tekst Pan może być polskim kandydatem w następnej edycji. NIE gratuluję :/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: andrzej2000</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3506</link>
		<dc:creator>andrzej2000</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 21:55:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3506</guid>
		<description>Już pewnie na koniec zacytuję jeszcze raz k.m.c:

&quot;Jesli chce pan wiedziec, jaki film jest dobry dla rodziny Terlikowskiego, moze pan sie dowiedziec w najblizszej ekspozyturze KK, zwanej dla niepoznaki parafia.

A propos - widzialem dzisiaj pana w tiwi!! nawet sie pan ruszal i mowil!! W twiwi jest pan przystojniejszy niz na tym zdjeciu w Rzepie.&quot;

Pierwsze zdanie to tak a propos zarzucanej mi fobii. Drugie to przykład próby pewnej manipulacji skierowanej do obrzucanego insynuacjami redaktora, którą innymi słowy możnaby wyrazić następująco: &quot;takie bzdury pan mówi, a taki pan ładny i rokuje pewne nadzieje na poprawę.&quot;
Myślę, że redaktor Terlikowski nie ulegnie tej pokusie, żeby przypodobać się k.m.c. i pisać wedle jego upodobań, ale nigdy nic nie wiadomo i może się okazać, że metoda megalomana k.m.c. jest jednak skuteczna(?)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już pewnie na koniec zacytuję jeszcze raz k.m.c:</p>
<p>&#8220;Jesli chce pan wiedziec, jaki film jest dobry dla rodziny Terlikowskiego, moze pan sie dowiedziec w najblizszej ekspozyturze KK, zwanej dla niepoznaki parafia.</p>
<p>A propos &#8211; widzialem dzisiaj pana w tiwi!! nawet sie pan ruszal i mowil!! W twiwi jest pan przystojniejszy niz na tym zdjeciu w Rzepie.&#8221;</p>
<p>Pierwsze zdanie to tak a propos zarzucanej mi fobii. Drugie to przykład próby pewnej manipulacji skierowanej do obrzucanego insynuacjami redaktora, którą innymi słowy możnaby wyrazić następująco: &#8220;takie bzdury pan mówi, a taki pan ładny i rokuje pewne nadzieje na poprawę.&#8221;<br />
Myślę, że redaktor Terlikowski nie ulegnie tej pokusie, żeby przypodobać się k.m.c. i pisać wedle jego upodobań, ale nigdy nic nie wiadomo i może się okazać, że metoda megalomana k.m.c. jest jednak skuteczna(?)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: koham.mihnika.copyright</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3493</link>
		<dc:creator>koham.mihnika.copyright</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 19:29:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3493</guid>
		<description>do andrzeja2000 - czy widzisz roznice miedzy zdaniem twierdzacym a pytajacym?
Te &quot;insynuacje&quot;istnieja jedynie w twojej glowie.
Zwyczajnie zapytalem Terlikowskiego, czy popiera moj punkt widzenia, ze filmy ze strzelaniem sa grozniejsze dla dzieci niz z kawalkiem ludzkiego ciala.
punkt c - faktycznie mial to byc zart, a nie insynuacja. Chyba dosc dobrze oznakowany?
BTW, mnie nie interesuje, w jaki sposob inni kopuluja. Mialo byc smiesznie.
Prosze nie przypisywac mi swoich fobii.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>do andrzeja2000 &#8211; czy widzisz roznice miedzy zdaniem twierdzacym a pytajacym?<br />
Te &#8220;insynuacje&#8221;istnieja jedynie w twojej glowie.<br />
Zwyczajnie zapytalem Terlikowskiego, czy popiera moj punkt widzenia, ze filmy ze strzelaniem sa grozniejsze dla dzieci niz z kawalkiem ludzkiego ciala.<br />
punkt c &#8211; faktycznie mial to byc zart, a nie insynuacja. Chyba dosc dobrze oznakowany?<br />
BTW, mnie nie interesuje, w jaki sposob inni kopuluja. Mialo byc smiesznie.<br />
Prosze nie przypisywac mi swoich fobii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: leming</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3492</link>
		<dc:creator>leming</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 19:28:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3492</guid>
		<description>&quot;Shrek&quot; NIE JEST filmem dla dzieci, lecz dla dzieci i doroslych. Tak jak &quot;Rybki z ferajny&quot; (czy dziecko jest w stanie docenic chocby tytul?), &quot;Gdzie jest Nemo?&quot; i w ogole wiekszosc wspolczesnych animacji. Trudno to pojac?
Nie chce bronic &quot;Shreka&quot; bezwarunkowo, bo po swietnej cz. I mielismy juz tylko rownie pochyla, ale troche dystansu by panu nie zaszkodzilo. Chce pan ogladac filmy dla dzieci? Polecam klasyczne, stare kreskowki Disneya.
O &quot;Don Chichocie&quot; sie nie wypowiadam; jeszcze nie widzialem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Shrek&#8221; NIE JEST filmem dla dzieci, lecz dla dzieci i doroslych. Tak jak &#8220;Rybki z ferajny&#8221; (czy dziecko jest w stanie docenic chocby tytul?), &#8220;Gdzie jest Nemo?&#8221; i w ogole wiekszosc wspolczesnych animacji. Trudno to pojac?<br />
Nie chce bronic &#8220;Shreka&#8221; bezwarunkowo, bo po swietnej cz. I mielismy juz tylko rownie pochyla, ale troche dystansu by panu nie zaszkodzilo. Chce pan ogladac filmy dla dzieci? Polecam klasyczne, stare kreskowki Disneya.<br />
O &#8220;Don Chichocie&#8221; sie nie wypowiadam; jeszcze nie widzialem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Hipokryzja</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3491</link>
		<dc:creator>Hipokryzja</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 19:27:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3491</guid>
		<description>A dzieci to ci bocian przyniósł, hipokryto?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A dzieci to ci bocian przyniósł, hipokryto?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: koham.mihnika.copyright</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3490</link>
		<dc:creator>koham.mihnika.copyright</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 19:22:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3490</guid>
		<description>zaden film nie wysmiewa koltunstwa spoleczenstwa amerykanskiego lepiej niz robi to The Simpsons. Jest to niezwykle oryginalny i madry film - dla doroslych znajacych angielski oraz realia amerykanskie. Wymaga takze skupienia, bo dialogi stanowia o jego jakosci. Nie jestem przekonany o jakosci polskiego tlumaczenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>zaden film nie wysmiewa koltunstwa spoleczenstwa amerykanskiego lepiej niz robi to The Simpsons. Jest to niezwykle oryginalny i madry film &#8211; dla doroslych znajacych angielski oraz realia amerykanskie. Wymaga takze skupienia, bo dialogi stanowia o jego jakosci. Nie jestem przekonany o jakosci polskiego tlumaczenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Funkcjonalista</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3489</link>
		<dc:creator>Funkcjonalista</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 19:02:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3489</guid>
		<description>Oix, trzymaj się ! 
Czytelnicy tej niemieckiej gazety za swoje jedyne potomstwo często uważają jamniki i inne żywe futrzaki , a te nie sięgają nawet na tylnych łapkach do witryn kiosków. Trudno sie im dziwić, ze nie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oix, trzymaj się !<br />
Czytelnicy tej niemieckiej gazety za swoje jedyne potomstwo często uważają jamniki i inne żywe futrzaki , a te nie sięgają nawet na tylnych łapkach do witryn kiosków. Trudno sie im dziwić, ze nie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ABK</title>
		<link>http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3488</link>
		<dc:creator>ABK</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 18:55:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/terlikowski/2008/01/05/don-chichot-czyli-czego-dzieci-o-seksie-wiedziec-nie-powinny/#comment-3488</guid>
		<description>@koham.mihnika.copyrigt. Ile masz dzieci i jak je wychowujesz to jest twoja sprawa. Kiedy masz seks i jak, ze swiatlem czy bez, pod kraciasta pierzyna czy na stole kuchennym albo zgola w masarni na podlodze to tez twoja sprawa. I wara ci od krytykowania innych w  jaki sposob lubia cieszyc sie z seksu.
Podobne spojrzenie mozemy miec na sposob wychowania wlasnych dzieci. 

Panie Terlikowski. Kochajacy rodzice chcieliby chronic swoje pociechy przed wplywem zlego swiata. Sama stawialam sobie wiele  pytan w czasie wychowywania moich trojga dzieci (36, 32, 19). Nieraz mialam watpliwosci co do wybranych przeze mnie metod ich wychowania. Nauczylam sie w tym czasie, ze dzieci nie wolno chowac  pod kloszem. One musza robic swoje male doswiadczenia, zeby potem w doroslym zyciu umialy podejmowac wlasciwe decyzje. Wiem, ze dzieci maja wrodzony odruch nieakceptowania zachowan, ktorych nie widza w rodzinnym domu i ktore wydaja sie im nieestetyczne. A zatem nie przesadzajamy z ukrywaniem przed nimi swiata. One podswiadomie wybieraja to co im sie podoba. To co widzimy my dorosli jest przez ich swiadomosc nie postrzegana, one widza za to rzeczy, ktore dla nas nie sa tak istotne. Tym wlasnie my dorosli roznimy sie od dzieci. Niech pan idzie smialo z dziecmi na kazdy film przeznaczony dla dzieci i spyta je co bylo tam najfajniejsze. Wersja dziecka zadziwi pana i panska zone. To najlepszy sposob na poznanie wlasnych pociech.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@koham.mihnika.copyrigt. Ile masz dzieci i jak je wychowujesz to jest twoja sprawa. Kiedy masz seks i jak, ze swiatlem czy bez, pod kraciasta pierzyna czy na stole kuchennym albo zgola w masarni na podlodze to tez twoja sprawa. I wara ci od krytykowania innych w  jaki sposob lubia cieszyc sie z seksu.<br />
Podobne spojrzenie mozemy miec na sposob wychowania wlasnych dzieci. </p>
<p>Panie Terlikowski. Kochajacy rodzice chcieliby chronic swoje pociechy przed wplywem zlego swiata. Sama stawialam sobie wiele  pytan w czasie wychowywania moich trojga dzieci (36, 32, 19). Nieraz mialam watpliwosci co do wybranych przeze mnie metod ich wychowania. Nauczylam sie w tym czasie, ze dzieci nie wolno chowac  pod kloszem. One musza robic swoje male doswiadczenia, zeby potem w doroslym zyciu umialy podejmowac wlasciwe decyzje. Wiem, ze dzieci maja wrodzony odruch nieakceptowania zachowan, ktorych nie widza w rodzinnym domu i ktore wydaja sie im nieestetyczne. A zatem nie przesadzajamy z ukrywaniem przed nimi swiata. One podswiadomie wybieraja to co im sie podoba. To co widzimy my dorosli jest przez ich swiadomosc nie postrzegana, one widza za to rzeczy, ktore dla nas nie sa tak istotne. Tym wlasnie my dorosli roznimy sie od dzieci. Niech pan idzie smialo z dziecmi na kazdy film przeznaczony dla dzieci i spyta je co bylo tam najfajniejsze. Wersja dziecka zadziwi pana i panska zone. To najlepszy sposob na poznanie wlasnych pociech.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
