Posts Tagged „wybory 2011”<

Arłukowicz umie pięknie marzyć

16 cze 2011

Mój budżet to milion pomysłów – mówił dziś na konferencji prasowej minister Bartosz Arłukowicz prezentując priorytety swej pracy na najbliższy czas. I pokazał, że potrafi się uczyć od najlepszych.

Z jednej strony Polacy widzą, że politycy, a partia rządząca w szczególności, nie realizują składanych obietnic. Ale skoro mimo to nie przestają ich lubić, oznacza to jedno: wiemy, że nas oszukujecie, ale zagłosujemy za tymi, którzy nas oszukują piękniej.

I dlatego minister Arłukowicz składa piękne obietnice. Zapowiada aktywizację osób starszych, wykluczonych, działania legislacyjne i zajmowanie się sprawami indywidualnymi. Legislacji nie da się już zmienić, ponieważ sejm kończy swoją kadencję, aktywizacja osób wykluczonych to zadanie na wiele lat. Chce by starsi wychodzili z domów, by mieli dostęp do instytucji kultury, chce by do szkół wróciły pielęgniarki.

Nie można mieć pretensji, że Bartosz Arłukowicz ma pomysły, że umie marzyć. Skoro nic nie wskazuje na to, że uda mu się je zrealizować, cieszmy się, że umie tak pięknie marzyć.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Wojna domowa

11 maj 2011

W perspektywie zbliżających się wyborów zarówno przywódcy PiS, jak i PO nie mają żadnego interesu w tym, by osłabiać emocje – uważa publicysta „Rzeczpospolitej”

Sytuacja Polaków, zwłaszcza zainteresowanych sprawami publicznymi intelektualistów czy publicystów, stojących dziś przed wyborem taktycznego sojuszu z PiS lub PO, jest sytuacją doskonale znaną z polskiej historii. Już pod zaborami ścierały się ze sobą dwa stronnictwa. Jedno szans na niepodległość upatrywało we współpracy z carską Rosją, drugie – z Prusami czy Rzeszą Niemiecką. Analogicznie było podczas okresu międzywojennego. Choć istniało wówczas niepodległe państwo polskie, wobec szybkiego wzrostu sąsiednich potęg wiele czasu poświęcono na dyskusje, czy lepiej z Hitlerem iść na bolszewików, czy też razem z Kremlem walczyć z potęgą III Rzeszy. Gdy w 1939 roku Polska zniknęła z mapy, pytanie stało się jeszcze bardziej aktualne.

Najbardziej pouczający jest oczywiście los tych, którzy obie potęgi uważali za śmiertelne zagrożenie dla Polski i najpierw walczyli z okupantem hitlerowskim, potem próbowali podjąć walkę z sowieckim. Przez kilkanaście lat po zakończeniu wojny władza ludowa w lasach i katowniach organów Bezpieczeństwa Publicznego rozprawiała się z tymi, którzy chcieli po prostu Polski.

Przeczytaj cały artykuł na rp.pl/opinie
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Wojna postu z karnawałem

30 mar 2011

Już gorzej być nie może – mówi optymista. – Oj, może, może – odpowiada pesymista. Ten stary dowcip może się nasunąć uważnym czytelnikom ostatnich polemik pomiędzy Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kaczyńskim, między obozem Platformy Obywatelskiej i obozem Prawa i Sprawiedliwości.

Najgorsze, czyli kryzys, mamy już za sobą. A to kryzys jest winien temu, że nie udało nam się zrealizować wszystkich obietnic. Generalnie jednak jest świetnie, a będzie jeszcze lepiej. Musimy tylko wygrać wybory – taki przekaz płynie z tekstów premiera Tuska. Co na to szef PiS? – Dobrze to było za naszych rządów. Dziś w kluczowych sprawach zagrożone jest trwanie Polski i polskości. Tracimy suwerenność zewnętrzną i przegrywamy szansę w wyścigu modernizacyjnym.

Co z takiego ustawienia politycznej dyskusji może dla nas, wyborców, wyniknąć?

Czytaj cały tekst

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop