Posts Tagged „Tadeusz Rydzyk”<

PiS coraz dalej od centrum

10 lip 2011

Podczas pielgrzymki Radia Maryja na Jasną Górę Jarosław Kaczyński nie ograniczył się do okrągłych zdań na temat mediów związanych z o. Tadeuszem Rydzykiem.

Przeciwnie, w podniosłych słowach dokonał ich afirmacji. Wszystkich zaś, którzy uważają, że jego obecność na Jasnej Górze ma charakter polityczny, nazwał ludźmi złej woli.

Nawet przy największej dozie dobrej woli nie sposób jednak nie dostrzec, że trzy miesiące przed wyborami Kaczyński odnawia polityczny sojusz z odbiorcami mediów o. Rydzyka. Nie sposób nie odnieść przy tym wrażenia, że PiS na dobre porzuca centrum sceny politycznej. I choć PiS usiłuje walczyć z wizerunkiem ugrupowania tylko jednej – smoleńskiej – sprawy, choć próbuje dowieść, że ma lepsze niż PO pomysły, to kolejne wystąpienie wraz z toruńskim zakonnikiem cały wysiłek niweczy.

W PiS od roku toczy się spór, czy partia uzyskuje lepsze wyniki, gdy Kaczyński łagodnieje i kieruje się ku centrum, czy wtedy, gdy się radykalizuje. Pomimo iż wyniki wyborów samorządowych oraz sondaże pokazują, że im PiS jest ostrzejszy w przekazie, tym gorsze dostaje noty, kierownictwo partii z prezesem na czele uważa, że jest dokładnie odwrotnie. Zdają się wierzyć, że radykalizm to jedyna metoda, by zmobilizować tych, którzy do wyborów zwykle nie chodzą. Sęk w tym, że im dalej od centrum, tym dalej w polityce od zdrowego rozsądku. Słuchacze Radia Maryja i tak głosowaliby na PiS. A zbytnie związanie się z o. Rydzykiem może odstraszyć tych, którzy nie podzielają „toruńskiej” wizji świata.

Pod koniec wystąpienia Kaczyński poprosił o modlitwę za ofiary katastrofy smoleńskiej, poległych w Katyniu i za „wszystkich, którzy służyli ojczyźnie – a więc także za nas samych”. To słuszna prośba. Jeśli PiS dalej będzie szedł w wytyczonym przez Jarosława Kaczyńskiego kierunku, to jego partię od klęski uchronić może jedynie modlitwa.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Dziwaczna reakcja na dziwne słowa

26 cze 2011

Od kilku dni można odnieść wrażenie, że w Polsce nie ma ważniejszego problemu niż wypowiedziane w Brukseli słowa o. Tadeusza Rydzyka.

Oczywiście trudno się zgodzić z opiniami toruńskiego redemptorysty, że Polską od 1939 roku rządzą nie-Polacy, a w kraju panuje totalitaryzm. Nie da się bowiem porównywać dzisiejszej sytuacji naszego kraju z totalitaryzmem, nie relatywizując zła, jakim jest ten ostatni. Trudno też słuchać, że od 22 lat władzy nie sprawują Polacy, skoro mamy wolne i demokratyczne wybory.

Ale to, że tych – eufemistycznie rzecz ujmując – niemądrych słów trudno słuchać, nie oznacza, iż powinno się zakazać ich wygłaszania. Niestety, nad wyraz emocjonalna reakcja ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego na brukselski wykład ojca Rydzyka każe po raz kolejny zadać pytanie o granice wolności słowa.

Toruńskiego zakonnika można krytykować. Można pokazywać niestosowność jego uwag i ubolewać, że padły za granicą. Ale trzeba powiedzieć sobie jasno: na tym między innymi polegają demokracja i wolność słowa, że każdy – jeśli nie łamie prawa – może wygłaszać nawet najbardziej skrajne i godne pożałowania opinie.

Tymczasem nota dyplomatyczna skierowana do Watykanu wygląda trochę jak donos z prośbą o zamknięcie ust redemptoryście. To w ogóle dziwaczna sytuacja, gdy państwo skarży się na własnego obywatela i w reakcji na jego słowa uruchamia procedury dyplomatyczne.

Trudno nie zadać więc pytania, co minister Sikorski chciał osiągnąć. Czy od tej pory przed wyjazdem na zagraniczne wykłady trzeba się będzie ubiegać o akceptację ich treści w MSZ? Kto będzie decydować, jakie poglądy można wygłaszać, a jakich nie należy? Czy jeśli rząd zostanie skrytykowany przez pisarza, MSZ prześle pismo ze skargą do Pen Clubu? A jeśli uczyni to obywatel nienależący do żadnej międzynarodowej organizacji, czy minister naśle na niego ABW?

Dwa tygodnie temu Donald Tusk zapowiedział, że Platforma nie będzie klękać przed księdzem. Czyżby działanie szefa MSZ miało być twórczym rozwinięciem tej myśli? Jeśli tak, to jesteśmy świadkami otwarcia nowego rozdziału w stosunkach państwa i Kościoła w Polsce.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop