Wymyślając hasło „Polska w budowie”, sztabowcy Platformy Obywatelskiej kolejny raz udowodnili, że dobrze rozumieją odczucia Polaków i potrafią z sondaży odczytywać sygnały. Jeszcze lepiej można to dostrzec w instrukcji rozsyłanej przez kampanijną centralę działaczom chodzącym od domu do domu i przekonującym rodaków do ponownego oddania głosów na partię Donalda Tuska. Sztabowcy przedstawiają najprostszą opowieść o rządach Platformy – o fajnych chłopakach, którzy trzymają ster władzy w Polsce i na których po prostu trzeba jeszcze raz zagłosować.
Dlaczego hasło „Polska w budowie” wydaje się trafione? Bo odpowiada na najpoważniejsze zarzuty, jakie opozycja stawia rządowi Tuska. Że rząd nic nie robi oraz że każdym swoim działaniem realizuje interes obcych mocarstw, oddając suwerenność Polski Berlinowi i Moskwie. Drugi typ zarzutów można spotkać u najtwardszej części elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. A szanse na przekonanie do Donalda Tuska tej grupy bliskie są zera. Dlatego PO w ogóle nie podejmuje z nimi polemiki. Wybiera natomiast zarzut nicnierobienia, dosyć powszechny nawet wśród zadeklarowanych wyborców Platformy i stara się go przekuć w sukces albo przynajmniej rozbroić tę minę tak, by z głównego oskarżenia stała się atutem rządzącego ugrupowania.
Tagi: Donald Tusk, kampania wyborcza, PO, Polska w budowie, wybory parlamentarne








Panie redaktorze daje się zauważyć,że po przejęciu własnościowym wyraźnie wymięka wam „pióro” w krytyce poczynań PO.POwolutku wciągani zostajecie w czarną dziurę i przechodzicie na złą stronę mocy.
A do mnie hasło „Polska w budowie” przemawia.
Podoba mi się także argumentacja PO:
„Jesteśmy tacy jak wy. Nie przechwalamy się. Nie zaprzeczamy, że nie wszystko idzie tak, jak zaplanowaliśmy. Nie tłumaczymy problemów działaniami opozycji. Ale ktoś zrobiłby to lepiej? Dajcie nam jeszcze cztery lata. Zobaczycie, że warto.”
Môwią prosto, jasno zrozumiale. Nie kręcą, nie obrażają, nie zadzierają nosa.
Będę głosował na Premiera Tuska i PO !
wężykiem wężykiem…. siłom i godnościom osobistom
A cóż innego gadały Komuchy ponurym, nienawistnym malkontentom w odpowiedzi? Podnieśliśmy z ruin, zbudowaliśmy, nadal budujemy, dynamicznie. Owszem, zdarzają się niedociągnięcia itd. Bardzo fajnie to wyglądało w Niemieckiej Republice Demokratycznej na tle Republiki Federalnej Niemiec, w której komuniści nie odbudowywali, nie budowali i dynamizowali rozwoju. Albo mamy dwie Koreańskie republiki, w tym jedną DemoLudową. A już to „nie tłumaczymy problemów działaniami opozycji”?! Odcedzając Kaczyńskiego i PiS otrzymujemy Niemy Sejm, Niemego Premiera, MARSZAŁKA SEJMU i Szkło Kontaktowe zajęte romansami gwiazdek estrady (no bo przecież nie Rządem!).Dlatego namawiam kogo się da do głosowania na Nową Prawicę, bo potrzeba Polski Liberalnej, a nie Pogadanek o Polsce Liberalnej maskujących Biurokrację i Dyktaturę Rozwydrzonych Ściemniaczy.
Calkowicie zgadzam sie.
Zamiast na Kaczynskiego i PiS, ktorzy sa „malowana prawica”, a tak naprawde politycznymi populistami i gospodarczymi krypto-komunistami, trzeba glosowac na Nową Prawicę !
Aby doprowadzić do radykalnej poprawy w Polsce należy przestać zawracać sobie głowę elektoratem PiS. Są to ludzi kochający Ojczyznę w sposób egzaltowany (coś jak miłość osiemnastolatka: szczera i ślepa). Z pewnością nie działają na szkodę z rozmysłem i w uczciwej debacie Kaczyński potrafi przyznać, że to adwersarz ma rację ( kto nie wierzy niech wspomni Arłukowicza, który w Komisji Naciskowej przyskrzynił JarKacza. Prezes z uśmiechem przyznał rację) Nam zależy na dojrzałej, wyrachowanej miłości (kocham, bo jest za co. Jestem dumny, bo jest z czego być dumnym). TEN elektorat został sprowadzony na manowce i wpuszczony w maliny głównie przez PO i częściowo SLD, a sporadycznie i PSL. Tusk mówi dokładnie to samo, co Korwin, ale dlaczegoś ma zupełnie inną prasę i podejście dziennikarzy w TV. To „dlaczegoś” wynika z tego, że Korwin-Mikke mówi serio.
gość z CH zgadza się- na każdego byle nie na PiS… bo tylko PiS może coś zmienić. Niedobromirze dobrze myślisz złe wyciagasz wnioski- dziś jest czas na zmianę- Pogońmy establish męt – a i na prawicę Korwina znajdzie się miejsce. Dziś jest jedna wielka lobbystyczna klika. Boją się tylko uczciwości Jarosława Kaczyńskiego. I dlatego to właśnie na Niego trzeba głosować. Jest gwarancją zmian. Inni- są gwarancją rozproszenia głosów i zimnego szampana dla Mira Zbynia Zdzisia Rysia Beatki, tego co dostaje kwiatki i jak im tam…
@ubukról
„Boją się tylko uczciwości Jarosława Kaczyńskiego.”
Zaczne sie bac uczciwosci Kaczynskiego, jak Prezes w koncu odda wille, ktora jego tata dostal od Prezydenta Bieruta za dzialanosc partyjna.
A która to Nowa Prawica?
u tuskowych irytuje mnie chwalenie sie ile to oni buduja–i zaraz wymieniaja liczby kilometrow autostrad. Wtedy za zwyczaj pada pytanie do adwersarza- a ile wy wybudowaliscie drog?????
prostacka retoryka polega na tym ze nikt nie mial takiej kasy jaka dzisiaj ma platforma. bez wzgledu na to kto by rzadzil przykladowych drog w budowie byloby tyle samo. krytyka PiSu jest natomiast infantylna- bo totalna- nie ma czegos takiego w przyrodzie co ma tylko wady—dlatego PiS w swojej krytyce jest mniej wiarygodny jak PO w chwaleniu sie ,,polska w budowie..
przyklad ze za PO ludzie do pociagow wchodzili oknami i spedzali podroz w toalecie jest skierowany do bezrozumnych wyborcow- -przez okna do pociagow zawsze sie wskakiwalo- za komuny, za sld , za pis i teraz—jazda na przegubach wagonow tez byla powszechna w kazdych czasach–w okresia wakacyjnym czy swiatecznym zawsze sa i beda problemy.
nie krytykujemy totalnie – bo wady i porazki wpisane sa w działalność każdego człowieka- nie godzimy sie na jądro ciemnosci- na ideowa bezideowość- na widoczny z daleka układ. My Polacy po latach komunizmu- wyłapujemy to w lot. Nam chodzi o cwaniaczka na budowie za nasze pieniądze- o cwaniaczka na wałach w światłach fleszy szukającego PO klasku- a za tydzień te wały zalewaja nam domy- cwaniaczka witającego trumny z żołnierzami na lotnisku- i ustawiającego przetargi na broń… Rządzenie państwem to co innego niż rządzenie na wiejskiej dyskotece- gdzie gra się w trzy kupki. Elementarna uczciwość potrzebna jest do służby publicznej.Krytyjkujemy jej brak. Nie ma uczciwości nie ma odpowiedzialności jest chaos. Państwo się sypie – nie buduje. Zawsze są i będą problemy… ale dlaczego mamy godzić się, żeby były coraz częściej i coraz większe??? Polska to nie jest bezpański pies.
Daj na mszę za Polskę, pewnie ją uratujesz!
wystarczy jak się pomodlimy… i pójdziemy na wybory… uratujemy Ją. Bo kochamy.
Bo jesteśmy tacy jak wy i to jest argument, który jest kluczem do serc większości Polaków. Nie są lepsi , tak samo jak my obijają się w pracy tak samo jak my itd. A tym czasem ONI (rządzący) powinni być od nas lepsi, pracowitsi, mądrzejsi, dlatego i po to ich wybieramy, aby robili to do czego my nie mamy chęci, im musi się chcieć. Muszą umieć więcej, po to są postawieni u steru państwa i nie mogą być tak samo kiepscy jak my. Oni muszą być lepsi od nas dla naszego dobra. Argument o zadzieraniu nosa to godne małego Włodzia, którego kolega imponuje mu nowym rowerkiem. Jesteśmy dorośli i powinniśmy posługiwać się racjonalnym myśleniem a nie dziecinnymi emocjami w sprawie decydującej o naszej przyszłości.
Dziwię Ci się Gościu z CH, po 4 rządach władzy absolutnej PO (pokorny koalicjant, własny prezydent i wszystkie media za plecami) PO jako jedyną legitymizację swojego politycznego jestestwa opiera na takich filarach: naobiecywaliśmy, daliśmy ciała, ale Ty Wyborco wcale nie jesteś lepszy, „Polska w budowie” czyli wydajemy nie nasze pieniądze bo musimy oraz „Głosujcie na nas, bo jak nie to przyjdzie PiS”
To tylko świadczy o ich słabości, że nie mogą się poszczycić sukcesami w walce z przestępczością, oszczędnościach z administracji państwowej, reformie ubezpieczeń społecznych itd.
Najśmieszniejsze jest to, że PIS-SLD dało się złapać Platformie w zastawioną pułapkę.
Politycy PIS i SLD tłumnie zaczęli się wykłócać, że te wszystkie powstające inwestycje to ich zasługa, a nie Platformy.
Tym samym przyznali, że rzeczywiście w Polsce powstaje mnóstwo nowych inwestycji…
Nie ma Pan racji Redaktorze.
Tusk zdecydował się na takie hasło – po wyborach samorządowych w 2010.
Wielu dało się na to nabrać(nie róbmy polityki, budujmy drogi etc), więc dlaczego nie nabrać znów Polaków w 2011?
Przypomnę, iż zaraz po wyborach samorządowych w 2010, PO wycofała się z wielu inwestycji.
Nie wycofa się.
To ma być do ostatniej kropli krwi, bierzemy kredyty i dotacje ( na wszystko oprócz przemysłu!!! ) jako państwo dopóty, dopóki Unia nie ogłosi, że RP jest bankrutem.
Ziemie polskie od 2013 roku będą mogły być wykupywane bez żadnych ograniczeń, lasy pójdą pod młotek a nasi sąsiedzi
plus USA będą nad naszymi głowami debatować nad podziałem stref zaborów,
o przepraszam….. komorniczych przejęć.
Masz okazję je wznowić. Daj Kaczyńskiemu łopatę i razem budujcie…
red b u l uważa że Polacy dają się oszukiwać i to juz tyle razy. Może jednak Polacy to normalny, racjonalny naród, który gdy głosuje jednak myśli?
PO najprawdopodobniej wygra wybory gdyż w okresie zawieruchy na rynkach finansowych na świecie Polacy wolą racjonalnego Tuska na czele rządu, Rostkowskiego trzymającego kasę niż oszołoma, naodowego-socjalistę Kaczyńskiego i jego doradców ekonomicznych typu Macierewicz czy Szydło.
Racjonalny Tusk historyk-ekonomista, nie sądzę aby był on partnerem dla „rynków finansowych”. Po za tym P. Macierewicz nigdy nie był doradcą w sprawach ekonomicznych. Jak widać instrukcja zawiera narrację o racjonalności i przewidywalności rządu Tuska, tylko dlaczego nie potrafi ten rząd przewidzieć, że zadłużając tak bez pamięci państwo nie będzie się ono mogło wywiązać z wielu zobowiązań np. z wypłaty emerytur. Faktycznie bardzo wiarygodne rządy.
Propozycje Kaczyńskeigo to obniżyć akcyzę na paliwo i podwyższyć wydaktki (na emerytury, „zamrożenie Franka, czy „pomoc” dla emerytów to jest recepta PiS na zbilansowanie budżetu i obniżenie długu!!! Kłania się arytmetyka z 1 klasy podstawówki. Nawet p. Szydło to powinna zrozumieć, jeśłi tego nie pojmuje Kaczyński a to ona jest specem od ekonomii w PiS.
Jakie sprawnie, kto wierzy dziś w tę budowę. Wierzyć w budowę mogliśmy 4 lata temu, ale teraz…

Dekonstruktywizm – to styl tej budowy, jedyny geniusz w wykonaniu tego rządu, to że potrafił założenia dekonstruktywizmu przenieść z wąskiego pola architektury na inne – czasami bardzo odległe obszary:
…wojsko, naukę, zdrowie, państwo, samorząd oraz nawet… pocztę. Do tego naprawdę potrzeba nie lada talentu – nawet Libeskind tak daleko nie zaszedł
Dekonstruktywizm to oficjalny styl III RP i plan tej budowy. Polska na tym jednak nie powstanie.
Panie redaktorze znim coś Pan znów popełni, to wcześniej proponuję sprawdzić pewne fakty w archiwum swojej własnej gazety: „Najwięcej rozpoczętych inwestycji autostradowych bo aż na 845 km. zawdzięczamy obecnemu ministrowi infrastruktury. Obecnie sieć gotowych polskich autostrad liczy 870 km. Kolejne 745 km tych tras jest w budowie, a prace mają się zakończyć do 2014 roku.” Tak, tego nie napisała gazetka partyjna PO, autorem tego tekstu jest Pańska koleżanka redakcyjna. Poniżej zamieszczam link
http://www.rp.pl/artykul/606114.html
I drugi ffragment tekstu redakcyjnej koleżanki, tym razem o „ekspercie” Polaczku:
„Jerzemu Polaczkowi, poprzednikowi Cezarego Grabarczyka, zarzuca się, że wstrzymał budowę autostrad przez firmy prywatne. – Zamroził rozmowy z Autostradą Wielkopolską na temat budowy A2 i próbował odebrać koncesję GTC na budowę 66-km odcinka A1 z Grudządza do Torunia – mówi Furgalski. Skończyło się to tym, że wyrokiem sądu GTC trasę buduje, ale nie za 7,6 mln euro za km, lecz za 13,7 mln euro za kilometr.”
no i właśnie o cenę chodziło. PO „BUDUJE” 2 x drożej niż PIS, w dodatku buduje tandetnie
Bo w międzyczasie zmieniły się ceny. Gdyby „ekspert” nie cofał bezprawnie koncesji, to prace prowadzono by w oparciu o stare ceny… Myślenie nie boli
Platforma Obywatelska ma elektorat przypominający kibiców, których drużyna przegrywa w fatalnym stylu mecz 3:0(bo PO prostu nie umie grać w piłkę), a jej kibice głośno śpiewają dopingując „nic się nie stało, platformo nic się nie stało, nic się nie stało, platformo nic się nie stało” choćby afera goniła aferę jej elektorat murem za nią.Nawet wysoki kurs franka tego nie zmieni, ani wysoka cena benzyny, gazu i ropy, tym bardziej przyszła podwyżka cen energii elektrycznej, czy najdrożej budowane autostrady w europie oraz szybko rosnący dług publiczny itp.itp. To zachowanie przyPOmina zachowanie bezkrytycznych wyznawców sekty, niestety.
Szkoda Polski i Polaków.
Krzysztofie1, może wytłumaczysz jaki wpływ na kurs franka ma premier albo na cene ropy na światowych rynkach, albo na wybór w przetargach firm budujących autostrady? Nie potrafisz? To przestań powtarzać za prezesem JK i jego poplecznikami brednie. Oni tylko tylko tyle potrafią. A Polski byłoby szkoda, gdyby PIS ponownie zaczął budować IV RP.
1.Zapytaj Wiktora Orbana węgierskiego premiera, jaki ma wpływ na kurs franka Donald Tusk PRemier rządu polskiego.
2. W cenie benzyny i ropy naftowej zawarty jest podatek tzw. udział państwa w wysokości około 60 %!!!!!!
3. Generalna Dyrekcja Budowy Dróg i Autostrad jest państwowym przedsiębiorstwem podlegającym rządowi PRemiera, a dokładnie ministerstwu pana Grabarczyka.
Razie11 nie pisz bredni za swoim guru.
Korwin-Mikke proponował pod konieć lat osiemdziesiątych wprowadzenie w Polsce jako własnej waluty franka szwajcarskiego (pisał, że są precedensy w kilku krajach tak używających amerykańskiego dolara, ale odradzał ze względu na brak skrupułów Amerykanów przy korbie maszyny drukarskiej…). Najważniejszą zaletą takiego rozwiązania jest to, że Polski Rząd nie ma możliwości drukować szwajcarskich franków. Do tego, już jako poseł domagał się zakazu deficytu budżetowego. Pan Raz 11 nie musi o tym wiedzieć i raczej tego nie pamięta, ale pan Donald Tusk kiedyś powiedział o Januszu Korwin-Mikkem „my wszyscy z niego”. Najwyraźniej widać, że mu przeszło.
podaruj sobie peany na rzecz Mikkego, taki system nigdzie nie istnieje i nie będzie istnial, bo nie będzie na to przyzwolenia społecznego. Społeczenstwo nie nie zaakceptuje powszechnie i otwarcie zasady „darwinizmu społecznego”, dlatego PO, SLD i PSL wciskają tę zasadę tylnymi drzwiami, demontując panstwo socjalne pod hasłem kolejnych „reform” :emerytur (w wyniku czego ludzie dostaną nedzne ochłapy albo nic nie dostraną jak kapitalizm padnie na ryj), ochrony zdrowia (NFZ finasuje właściwie już tylko pensje lekarzy i utrzymanie infrastruktury gotowej do wynajecia za pieniądze, które wyłożą ci co ich na to stać) i szkolnictwa (reformy programów systemu szkolnego systemu wycjowaczego zmiany w prawie, obniżenie jakości kadry pedagogicznej prowadzą do upadku poziomu nauczania, i zeby dziecko czegoś się nauczyło pozostaje jedynie szkoła prywatna i korepetycje). Wiec nie narzekaj, że mało jest liberalizmu, módl się, żeby ci się za szybko on nie skonczył, bo jego ppdsatwy w Polsce są bardzo kruche dzięki nieudolności gospodarczej i złodziejstwa kolejnych rządów.
wężykiem wężykiem…znamy te budowy… najważniejsze, żeby kolesie się wybudowali, żeby wszystki żyło się lepiej.
szkoda, że jako reklamówkę PO nie wzięło sobie filmu animowanego „Sąsiedzi” byłoby i śmiesznie i trafnie…
re-mama
Strzał w samo sedno!!!
Pozdrawiam.
OJCZYZNĘ WOLĄ…
#bb66#
A ja to widzę, jako kwintesencja polskiej bylejakości i jej akceptacje przez większość społeczną. Polacy widać tak maja. We własnym kraju, bo za granica muszą podporządkować się normalnym zwyczajom i jęcząc czasem i biadoląc robią sprawnie to, co do nich należy.
A w Polsce, eee tam, przecież w tym kraju nigdy nie będzie normalnie, powiadają sobie przy piwie, i niech tak już będzie, ten Kaczyński już lepiej niech nie miesza.
Przebudzenie będzie bolesne. Ale jak zwykle, Polacy pokażą, ze jednak potrafią wywalczyć sprawiedliwość. Chociaż, kto wie. Byc może za bardzo liczymy na to, ze może będzie inaczej. Tuskowe nic nierobienie jest zaraźliwe, padło na podatny grunt, a prowizorka to znak szczególny polskiej racji stanu.
No wiec czego my w ogóle chcemy.
Tak było, jest i pewno będzie.
Choć to co piszesz jest przygnębiające, to chyba niestety masz rację. Dodatkowo zadziałało sprawnie nadzwyczaj sprzężenie zwrotne. Tusk napędza Naród i daje mu dodatkowe alibi do braku gorliwości w pracy, bo jak wiadomo gorliwość gorsza od faszyzmu. To co piszę jest dla mnie przykre, ale niestety z obserwacji życia codziennego to wynika. Na pewno jednak ryba psuje się od głowy, a dobry przykład powinien płynąć z góry. Działanie tego rządu wpływają demobilizująco i demoralizująco na nasz bardzo już zmęczony Naród.
Żeby hasło „Polska w budowie” było trafne, najpierw musi być prawdziwe. A z tym jak jest, każdy widzi.
Taaak, widziałem ostatnio (dwa tygodnie temu) na Centralnym w Warszawie, już PO dopuszczeniu słusznego prądu do żarówek, jak sie pracuje. Czekałem pół godziny na pociąg do Jumy, zaś po sąsiednich peronach wałęsali się PARAMI sześciu robotnika. Pięknie się prezentowali, dumni i wyprostowani, jak Tusk przed kamero. To, że roboty nie było widać, to inna bajka.
Może roboty nie było widać, bo już zrobiona! Żarty żartami, ale musisz przyznać, że panowie chodzili, a nie zalegali pod ścianami.
Wkraczamy w stan końcowy drugiej fazy rozbioru Polski zupełnego uzależnienia ekonomicznego naszego kraju od Rosji i Niemiec Trzecią fazą będzie rozbiór polityczny opłacani klauni w rolach polityków wytłumaczą nam wtedy że powinnismy byc wdzięczni Rosji i Niemcom że chcą pospołu przygarnąć terytorium naszego kraju po społu i my na trym zyskamy bo z jednej strony staniemy się częścią narodu posiadającą mercedesa a z drugiej strony będziemy mieli topol m Polska stanie się mocarstwem bo jej nie będzie jakie to proste i już kiedyś było nawet przez 123 lata
„Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne” – jak widzę zasada działania Prezesa i jego przybocznych niezmienna. A może Prezes zrobiłby sobie prawo jazdy i pojeździł po tym kraju. Może zobaczyłby co się naprawdę dzieje. Może przestałby się wtedy dziwić że jego kandydat dostaje 5% głosów.
Prezes powinnien zacząć żyć jak wszyscy ludzie.
Sam robić zakupy (bez mamy), założyć sobie konto w banku, przejechać sie samochodem, itd. Jednym słowem przestać żyć „pod kloszem”, w „szklanym pałacu”.
Wtedy byłby bardziej wiarygodny.
W tej chwili Prezes przypomina raczej Marię Antonię z jej słynnym powiedzeniem:
„Lud nie ma chleba ? Niech jedzą rogaliki !”.
Dodam jeszcze, ze najlepiej byloby, aby majac 63 lata w koncu wyporowadzil sie od mamy.
Prawdziwa rewolucja byloby jednak, gdyby umowil sie z jakas dziewczyna (chocby do kina albo kawiarni).
Pewnie boi sie, ze moze stracic poparcie srodowiska gejow i lesbijek w wyborach
zamiast interesować się Panem Prezesem zainteresuj się swoim idolem – każdy żyje tak jak ma na to ochotę i nie masz prawa gnojku jeden z drugim w to ingerować. Pilnuj swojego nosa i zapisz się do Palikota tak wam będzie najlepiej bo w bagnie (g…nie) czujecie się najlepiej
Bardzo ciesza mnie takie wypowiedzi jak Panskie.
Najdobitniej swiadcza o poziome zwolennikow Kaczynskiego i utwierdzaja mnie w slusznosci glosowania na Premiera Tuska.
Oby tak dalej
Nie podzielam zachwytu nad tym hasłem i na pewno nie dam się na nie nabrać. Poza tym nie jest pan na bieżąco, bo to podobno wcale nie jest hasło wyborcze, tak przynajmniej stwierdziła w TVN posłanka PO, pani Mucha. Co to w takim razie jest ? Nie wiadomo, ale może w PO wiedzą. Wracając do sedna, chciałbym zauważyć że nie jest istotne że się buduje tylko jak się buduje. I kiedy ktoś dociekliwy spyta to okaże się, że lepiej by było dla Platformy gdyby o tym nie wspominała. A buduje się drogo, powiedziałbym bardzo drogo a tak na prawdę najdrożej na świecie. Do tego że drogo, to jeszcze byle jak. Przykłady fuszerek stadionu narodowego czy obwodnicy warszawskiej dobrze znamy. Na dodatek okazało się, że rząd wykreślił z planu inwestycyjnego wiele dróg wcześniej obiecywanych przez Tuska.Na temat inwestycji na koleii nie ma nawet co gadać, bo poza kosmetyką niektórych dworców nie zrobiono praktycznie nic. Różnica jest tylko taka, że pociągi kursują zdecydowanie gorzej niż w czasie gdy PO rozpoczynała swoje rządy. Kolejną plamą na budowlanej mapie Platformy są inwestycje antypowodziowe, które były przygotowane przez PiS trzeba było je tylko wprowadzić w życie. PO je wykreśliła właśnie dlatego, że otrzymała je w spadku po poprzednim rządzie. Jakie były tego skutki zapewne pan redaktor dobrze pamięta. Najgorsze w tym wszystkim jest to że człowiek odpowiedzialny za te budowy, czyli minister Grabarczyk, nadal siedzi na stołku pomimo że się do tego nie nadaje. Ale który z ministrów PO do czegokolwiek się nadaje ? Rostowski, Pitera, Grad, Hall,Sikorski a może Kopacz ? Moim zdaniem żaden z nich, podobnie jak pożal się Boże premier Tusk.
A czym to lepsza była IV RP , jej premier i ministrowie . O ile pamiętam rządzili krótko , ale jedna ponad dwa latka i przez ten czas nawet nie umieli się umościć. Ciągle szukali koalicji i jakoś nie znaleźli. Polacy wybrali i jak do tej pory wybierają. Metoda przypisywania swych ewidentnych cech wrodzonych – konkurentom politycznym , to naprawdę śmieszny sposób działania. To co widzimy , to tylko „pomysły” a tu trzeba uczciwej i dobrej roboty. Moze i PO nie jest wzorem tej roboty ,ale kto zaufa w tym zakresie Napieralskiemu , lub Kaczyńskiemu – no kto ? Już za kilka tygodni wiele będzie jasne a potem wszystko od nowa.
@Eklos: „…ale jedna ponad dwa latka i przez ten czas nawet nie umieli się umościć.”
Trawestując dra Szumana z „Lalki” – jedno zdanie, a… dwa głupstwa!
1. Jeśli odliczyć (a należy odliczyć) zamrożenie działalności ustawodawczej Sejmu po jego samorozwiązaniu 7.09.2007 – to mniej, niż dwa latka. A jeśli uwzględnić stany bez zaplecza parlamentarnego – odpada jeszcze parę miesięcy.
2. „nie umieli się umościć” – cel, jaki Pan wyznacza ekipie rządzącej, jest porażający. Niestety, istnieje ugruPOwanie, które go uznaje i spełnia.
I również niestety – są jeszcze kolejne zdania.
No i wlaśnie idzie o to umoszczenie. Czy na cokolwiek innego stać PIS a szczególnie Prezesa ? Przecie własnie „wycięcie” wrogów, sparaliżowanie opozycji , dezintegracja Narodu , to podstawowe czynności które PIS wykonywał wokół „legowiska” ,ale to nie wychodziło – były kłopoty - pozostały wybory , które zostały starannie „przygotowane” niestety „ciemny lud ” nie kupił ani Sawickiej ani gruntowej a napewno nie dr. S i tak to było . To zaś , że istnieje takie pojęcie jak się umościć (i to wcale nie pejoratywne) pewnie powinien nawet pan rozumieć. Nie można rządzić w ogniu wojny domowej ani zmieniać premierów , wice- premierów, i ministrów ,średnio co dwa miesiące. To i tylko to chciałem powiedzieć i zdania nie zmieniam.
@Eklos:
Znudziło mi się to powtarzać, ale powtórzę jeszcze raz: przeciwko B. Sawickiej, za jej próbę „umoszczenia się”, od 2009 roku toczy się sprawa karna. Zaś drowi G. (bo to o niego zapewne Panu chodziło) prokuratura obecnie stawia 42 zarzuty: korupcji, mobbingu, molestowania, znęcania się i zarzut najcięższy: nieumyślnego przyczynienia się do śmierci pacjenta, przez zlekceważenie ostrzeżenia instrumentariuszki o gaziku pozostawionym w ciele pacjenta (jak widać, dr G. był całkiem nieźle „umoszczony”). Kto tych faktów nie uznaje, lub je lekceważy, istotnie jest „ciemny” – to pańskie określenie.
Zaś „dezintegracja Narodu” nie zawiera się w określeniu, skierowanym do konkretnej, małej grupki polityków, stojącej pod pomnikiem Poległych Stoczniowców. Ona faktycznie jest i ciąży, jak rzucona nam kłoda, ale powstała przez określenia wartościujące, skierowane do społeczeństwa: „moherowe berety”, czy „młodzi, wykształceni, z dużych miast”.
Wręcz przeciwnie, bo to hasło to kpina Tuska , Saloonu i PO z Polski i Polaków, bo kpina polega na tym,że głosi coś wręcz przeciwnego niż się dzieje we wszystkich dziedzinach, gdy Polska jest systematycznie niszczona we wszystkich dziedzinach, przez każdego ministra w swoich dziedzinach .
Rozkaz do tego wydał Tusk, w porozumieniu z Merkel, za co dostaje nagrody za dobrze wykonywaną i wykonaną robotę
Każdy kto budował dom, wie jak to wszystko funkcjonuje. Skoro przy malowaniu pokoju, nie wszystko idzie tak jak by się chciało, to przy większej inwestycji wszystkie problemy narastają lawinowo. Skoro tak trudno znaleźć solidnego i trzeźwego murarza, to dlaczego ma być inaczej ze znalezieniem firmy budującej autostradę. Do tego udręka z urzędasami, których mentalność jest w stanie zmienić jedynie groźba publicznej chłosty.
Polska w budowie. Hasło mówiące – choć stoję na rozgrzebanej budowie która co prawda opóźnia się, to widzę jednak już zarys domu. Mam mniejsze dochody bo były problemy w firmie, ale pomału wychodzę na prostą a budowa mimo wszystko nie stanęła. Fakt, mogło być lepiej, ale jak patrzę na sąsiadów to tam, przez ten kryzys, mają jeszcze gorzej. Może wcale nie jestem taki nieudacznik jak wmawiają mi niektórzy?
Co jeszcze dodać. W zasadzie nic więcej nie potrzeba. Resztę zrobi pan prezes podśpiewując pieśni o kondominium.
Niektórzy lubią rozgrzebane budowy, ja tam wolę porządek i systematyczne, planowe realizowanie kolejnych etapów budowy. Tak jest szybciej i taniej, niż latanie z jednej prowizorki do drugiej bez ładu i składu, to jest uciążliwe i bardzo drogie (i może o to chodzi.
Jeśli chcemy trafić ludziom do rozumu, to nie przekonujmy ich o tym że chwyt „Polska w budowie” jest żenującym usprawiedliwieniem nieudolności rządzących, że próbują każdą porażkę, każdą obsuwę gospodarczą przekuć w sukces posługując sie prostym stwierdzeniem „kiedy sie buduje, zawsze są problemy”. Rządzenie państwem można i trzeba przenieść na grunt zwykłych ludzi i spraw z którymi borykaja sie codzień. Spytajmy Polaków jak zareaguje ich szef kiedy po wyznaczonym terminie wykonania jakiej kolwiek pracy z rozbrajającym usmiechem stwierdzimy że nie wyszło, jeszcze, ale się zrobi, trzeba tylko więcej pieniedzy, wiecej czasu a najlepiej gdyby szef sie nie chmurzył tylko tryskał radością że cokolwiek w ogóle zostało zrobione. Po takim podejściu do pracy zostalibyśmy w skarpetkach, i każdy to wie. To jest najprostrzy i jedyny sposób by obywatel Rzeczpospolitej uświadomił sobie konsekwencje programu „Polska w budowie”. To my w tym państwie jesteśmy szefem, a rząd ma wykonać to czego oczekujemy bez taryfy ulgowej której nam w normalnym życiu nikt nigdy nie da. Nie mamy czasu na próby, na kolejne starania wierząc że może się im coś wreszcie uda. „Polska w budowie” wywraca pojęcie uczciwej, rzetelnej pracy do góry nogami. Stawia w sprzeczności dwie podstawowe cechy społecznego współdziałania: kooperacje i efekty z niej płynące, bo jeśli z naszego 4 letniego zaufania dla wykonawcy mamy przedłużenie terminu zakonczenia na kolejne 4 lata bez gwarancji jego ukończenia to robimy z siebie lub jesteśmy cymbałami.
Ja czegoś nie rozumiem. Polska cała w budowie, a tu bezrobocie ciągle wysokie. Zwykle na budowach to brakuje rąk do pracy …
Pochwała głupoty.
Autor zdaje się sugerować,że szczęśliwi są ludzie robieni ustawicznie w bambuko.
I że wystarczy wyłączyć myślenie ,aby było tak jak we Francji,Niemczech i UK.
Oczywiście,tak dobrze.
Ciekawy byłby harmonogram realizacji planów rządu przez 4. lata.
Na przykład kluczowej pozycji – oczka w głowie Tuska jakim jest budowa autostrad:
1.Plan I (realny) – ******************************************* (2000 km)
2.Plan II (jeszcze b. realny) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (100o km)
3.Wykonanie (najbardziej realne) ??? (300 km)
Polska w rozkopach. Polacy na budowie u sąsiadów. Wykopki w październiku
A ja mysle ze ten rzad od 4 lat jest skupiony na tym jak naj lepiej prezezntowac sie w mediach.Wczoraj byl w info grabarczyk z jego wypowiedzi wynikalo ze wszystko jest ok.a ten strajk to po prostu taki drobny niuans.
Myślę że warto podzielić pogląd Pana Michała i jednocześnie zauważyć nową bardzo groźną tendencję w polityce obecnej uprawianej głównie za sprawą rządów PO .Co prawda protoplastą takiego zachowania był AWS z ewaluowany do PO ,ale nie mniej jednak podobni ludzie podobne postępowanie. Nie liczenie się z opinią publiczną w sprawie ministerialnych wpadek wywiera ten wpływ iż rząd staje się mimo wszystko stabilny i jednolity. Nie ma więc spektakularnych odwołań ,dymisji za sprawą opozycji lub zdarzeń ,które w opinii ogółu wymagały by takiego działania .PO dobrze zdaje sobie sprawę, że nauka nie idzie w las i w przypadku przegranej nie ma żadnej gwarancji iż ta forma rządzenia nie zostanie przejęta lub zapożyczona przez kolejny rząd. Tak więc pod wielkim znakiem zapytania stanie się wtedy potrzeba powołania gabinetu cieni i podejmowanie działań odwołujących wszystkich ministrów. Nie można też będzie mieć pretensji do nowo rządzących o brak reakcji na wszelkiego typu potknięcia gdyż jak przysłowie mówi „Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie” i należy z tego zdać sobie sprawę nim zakreśli się krzyżyk dając parol takiemu poczynaniu./stopayeti/
Po pierwsze o tym, że jest „Polska w budowie” świadczą nie ogrodzenia i tablice lub rozkopana ziemia, lecz maszyny i ludzie pracujący na miejscu budowy.
Po drugie opowieści PO przypominają mi słowa przypisywane kiedyś Gomułce:
„Plan pięcioletni wykonamy, nawet gdybyśmy mieli go wykonywać dziesięć lat”
Cztery lata temu PO miała „szuflady pełne ustaw” teraz ma mnóstwo planów na następne czterolecie – tych samych co cztery lata temu.
Panie redaktorze- następny artykuł o public relations PO z podziwem w tle. Zgodzę się- są niedościgłymi mistrzami, ale przecież nie o to chodzi. Znacznie trudniej reklamować i prowadzić uczciwe zamiary i działania niż kłamać, wywracać kota ogonem i propagować nieprawdziwy sukces- z przekrętami, fuchami, brakiem czystych zasad i moralności. Ludzie sami tacy są- kombinowanie to nasza cecha więc spotakania Rychów na cmentarzu nie są niczym nagannym. Ockniemy się dopiero, kiedy bielmo spadnie z oczu, a kryzys, o którym mówią niezależni ekonomiści, dotknie nas bezpośrednio. Innej drogi nie ma!!! Naród doceni wtedy solidarną politykę PiS, wróci do ich gospodarczych propozycji i opracowań (np. niedawny raport o stanie państwa z propozycjami rozwiązań, z którego przebiła się tylko „sprawa RAŚiu”). Szkoda, że ci, którzy powinni grzmieć, jako elity narodu i wskazywać wszystkimi sposobami na zagrożenia egzystencji, fascynują się jedynie skutecznością pijaru obecnej ekipy. Żal, panie redaktor.Żal.
Dlaczego, do licha, poseł Hoffman zamiast robić idiotyczny show z darciem broszurki PO nie mówił o tych „gospodarczych propozycjach i opracowaniach”? Gdzie można o nich przeczytać? Dlaczego w ten sposób poważni politycy marnują czas antenowy?
Polska w potrzebie! Brak pieniedzy na emerytury, trup na drogach kladzie sie gesto, kolej sie rozsypala a gaz, prad i paliwo idzie w gore, bo takie sa standardy w UE. Hasla ze slowem Budujemy ciagna sie od powstania PRL,u. Stamtad go zapozyczyli najwieksze nieroby Polski od powojnia. Wmawiac ludziom ze jak ktos pije i jest niezdolny do niczego, to wszystko w porzadku, bo kazdy z nas pije i rozrabia, ale wiecie-rozumiecie, bedzie lepiej, powinno odstraszyc rodakow!!! To oni za nasza forse pija, nic dla nas nie robia, kradna i oszukuja! Trzeba ich sie poybyc za wszelka cene.
Przecież to wcale nie chodzi o to, że Polska jest w budowie. Tu chodzi o to, że chcą nas, czyli PO oderwać od koryta… Będziemy robić i mówić wszystko co tylko ciemny lud kupi, by do tego nie doszło. MB.
NAJBARDZIEJ SYMPTOMATYCZNE W PLATFORMERSKIEJ KAMPANII WYBORCZEJ, ŻE NIE CHWALI SIĘ ONA SWOIM NAJWIĘKSZYM PRZEDSIĘWZIĘCIEM, PRZEDSIĘWZIĘCIEM WRĘCZ REWOLUCYJNYM, CAŁKOWICIE ZMIENIAJĄCYM OGROMNIE WAŻNĄ DZIEDZINĘ ŻYCIA SPOŁECZNEGO I NARODOWEGO – NIE CHWALI SIĘ REFORMA EDUKACYJNĄ.
Reforma edukacyjna została niewątpliwie zapoczątkowana wcześniej, zanim jeszcze Platforma zaczęła swoje rządy. Ale to właśnie za Platformy rozpoczęły się największe protesty, żeby przypomnieć dwumiesięczną kampanię Dziennika przeciw nowej maturze. Rząd Tuska całkowicie ignorując protesty przeciw tej reformie opinii publicznej, a także środowisk akademickich oraz najwybitniejszych polskich intelektualistów i naukowców wykazał sie wyjątkową determinacją w konsekwentnym niszczeniu edukacji. I to Platforma postawiła kropkę nad i w rujnowaniu edukacji, wymyślając nową podstawę programową, całkowicie wraz z nową maturą niszczącą nauczanie w szkole.
Platforma doskonale zdaje sobie sprawę ze znaczenia swoich antypolskich działań w obszarze oświaty, więc przed wyborami nie odważy sie ich przypominać, aby nie prowokować środowisk inteligenckich. Unikanie tego tematu jest więc najlepszym autokomentarzem do edukacyjnych posunięć rządu Tuska.
Szanowny Panie Michale,
Gdyby zechciał siePan udać na warszawski plac gen. Szembeka i porozmawiac z okolicznymi najemcami sklepów, rychło dowiedziałby się Pan jak w praktyce wygląda realizacja tego hasła i co ono oznacza.
Bardak, to mało powiedziane. A przykład tego placu jest doskonały dla całokształtu.
Ukłony
Coraz lepiej mi sie pana czyta, panie Michale. Nic nie jest cenniejszego w dziennikarzu niz obiektywizm i trzezwe widzenie rzeczywistosci. Bravo
Hm. Po nas choćby potop, choć Tusk to nie Madame de Pompadour, i przyznać trzeba, że jak ona hucznych zabaw nie urządza, za to jak nikt inny, jego „otoczenie” potrafi wydać nie swoje pieniądze w swoim interesie, choćby wspierając państwową biurokrację dla poszerzenia swojego elektoratu lub „obdarowania” swoich popleczników. Pan premier tego nie kontroluje – jest zakładnikiem tych układów.
Znane są przykłady pospiesznie i niezgodnie z prawem realizowanych, wzbudzających zasadne, niestety nie do udowodnienia przed sądem, podejrzenia o korupcję, lokalnych inwestycji wykonywanych przez „swoich”. Tak właśnie wygląda miejscami Polska w budowie. Czy ktoś wreszcie przerwie ten chocholi taniec?
Panie Sułdzyński,
ja czytam pana artykuły.
Dokonuje pan często analizy opozycji jak i partii rządzącej.
Niestety pan ma rację.
Dobrze by było, żeby opozycja pana dobrze zrozumiała!
Może zaszliby dalej?
Może bardziej przekonywujące mogłoby być hasło „Byle do żłobu”? Skoro wyborcy i tak wszystko Platformie wybaczą, dlaczego nie pójść na całość? Niech Pan będzie odważny Panie Donaldzie!
Do PRowców z PiS. Polska w budowie głównie bramek na autostradach dla kasowania nas kierowców bo okazuje się, że z dziesięć podatków w paliwie to za mało, no i oczywiście radarów bo to im wychodzi najlepiej
pan Szułdrzyński, podobnie jak inni dziennikarze dominujących mediów, najął sie jako hipnotyzer.
Hipnotyzerzy wmawiają nieszczęśnikom, ze „rece i nogi stają się cięzkie” a red. Szułdrzyński wmawia, że ” jesteście zmęczeni politycznymi wojnami”.
We wszystkich krajach, które bieżemy sobie za wzór, to jest: Niemcy, Francja, W. Brytania, Włochy i Stany Zjednoczone aż kipi tego lata od politycznych wojen.
Fakt, że w miediach działających w Polsce nie podaje sie o nich żadnej informacji (chociazby o masowym proteście francuskich rolników w ostatnich dniach (za Euronews) a wczesniej o masowym konflicie społeczno-pokoloniowym w Hiszpanii”.
Jesteśmy społeczeństwiem, które „mordę w kubeł – radia (wyborczej, tvp, tefałenu i polsatu) słuchać”.
Cytuje redaktora Sz.
„Wymyślając hasło „Polska w budowie”, sztabowcy Platformy Obywatelskiej kolejny raz udowodnili, że dobrze rozumieją odczucia Polaków i potrafią z sondaży odczytywać sygnały. ”
- prawda jakie to proste! Nalezy wymyślec hasło i hej presto – wygrana w kieszeni!.
Nie licza sie 4 lata katastrofalnych ‘rzadow PO, Nie liczy sie co polityk faktycznie zrobi (lub nie zrobi)dla Ojczyzny, liczy sie to co wymysli.
I to jest POlska wlasnie..
Polska w budowie-przeciez to haslo obowiazywalo w calym PRLu.
Odpowiem panu krótko, panie Szułdrzyński, „To jest miś na miarę naszych możliwości”. Nie mam pojęcia czego chcą Polacy, ale wiem czego chcę ja. Chcę kontynuacji, bo ten miś jaki jest każdy widzi, ale nie ma do wyboru nic lepszego. Już widzę jak ci „najprawdziwsi Polacy” zbudowaliby autostrady, uruchomili kolej i wyleczyli służbę zdrowia. Już to widzę. Najważniejsze byłyby rozliczenia, oskarżenia, podsłuchy, agenci i komisje śledcze. Dlatego zagłosowałbym nawet na psa Szarika, gdyby ktoś go wstawił na listę. Na Colargola, byle nie na PiS. I mam już dosyć tych publicystycznych zdziwień: „wszystko idzie nie tak, a ludzie dalej na PO”. Bo PO, panowie publicyści, daje nam żyć.