Ceną za dobre relacje z Rosją nie może być zakłamywanie historii XX wieku
Byłem przeciwnikiem udziału Lecha Kaczyńskiego w moskiewskich obchodach 65. Rocznicy zakończenia II Wojny Światowej. Ale rozumiałem argumenty, dla których chciał tam jechać.
Mogę też doskonale zrozumieć, dlaczego 9 maja będzie w Moskwie pełniący obowiązki głowy państwa Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
Mogę zrozumieć również fakt, że okazanie Polakom współczucia przez Rosjan po tragicznej śmierci prezydenta RP pod Smoleńskiem może stanowić szansę na to, by relacje Moskwy i Warszawy nieco się ociepliły. Ale dobre relacje z Rosją to coś zupełnie innego niż akcja zakłamywania naszej historii, którą zaproponowało nam na łamach „Gazety Wyborczej” ekscentryczne grono duchownych i artystów.
Andrzej Wajda i abp Józef Życiński proponują, by 9 maja Polacy udali się na groby radzieckich żołnierzy i zapalili znicze na ich grobach. Jak to argumentują? Jak pisze „GW” wielu czerwonoarmistów ginęło na terenie Polski w 1944 i 1945 roku. Szli na Berlin „za rodinu”. „Gnani rozkazami, ale i poczuciem krzywdy”. „Niewyszkoleni, wysłani na straceńcze akcje ginęli tysiącami.” W ten oto sposób w czytelniku wzbudza się współczucie, które ma sprawić, by w niedzielę wyszedł z domu i… No właśnie co ma zrobić? Zakłamać historię.
Można biednym krasnoarmiejcom współczuć, ale dlaczego nie iść dalej – przecież w 1920 roku również wielu niewinnych chłopców zginęło podczas wojny polsko-bolszewickiej. Dlaczego na przykład nie apelować już dziś by na przykład zapalić im znicze, by było symbolicznie 17 września.
O żołnierzach Stalina tak mówi abp Życiński. - Większość z nich to byli zwykli chłopcy, którzy szli do Berlina, marząc o wolności, nie o stalinowskich ideałach. To nie są groby wrogów – podkreśla lubelski metropolita.
Świetnie, ale czy to samo nie dotyczy setek tysięcy hitlerowskich żołnierzy, którzy najechali Polskę 1 września 1939 roku. Przecież większość z nich też nie miała prywatnie nic przeciw Polakom. O większości z nich też można powiedzieć „to byli zwykli chłopcy, którzy szli na Warszawę nie marząc o hitlerowskich ideałach”. Apeluję więc do abp Życińskiego o większy rozmach, trzeba już dziś szykować się do wielkiej akcji palenia zniczy 1 września na grobie hitlerowskich ofiar kampanii wrześniowej. Wyjątek trzeba zrobić wyłącznie w Warszawie. Tam znicze niemieckim żołnierzom powinno się zapalić 1 sierpnia.
„Trzeba wreszcie skończyć z resentymentami i podejrzliwością.” – dorzuca w liście do „Wyborczej” Andrzej Wajda, który zapewnia, że „oficerów w Katyniu zabił Stalin i wykonawcy jego rozkazów”. „Zwykli Rosjanie byli tak samo ofiarami komunizmu jak my, Polacy.” Tak, w Niemczech już od kilkunastu lat słyszymy, że zwykli Niemcy padli ofiarą nazizmu tak samo, a może nawet bardziej niż inne narody.
Nie ma sensu prowadzić tu rozważań, czy hitleryzm był bardziej czy mniej potworny od stalinizmu. Gorsze jednak jest to, że Andrzej Wajda wybaczając radzieckim żołnierzom właściwie wybacza też ich mocodawcom. Pisze: „Pójdę na cmentarz i zapalę świeczkę, bo radzieccy żołnierze walczyli w słusznej, również naszej sprawie.” Nie wiedziałem, że Wajda zgadza się z pomysłem Stalina zniewolenia połowy Europy, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że instalacja sowieckimi bagnetami komunizmu w Polsce było walką w słusznej sprawie.
Ciekawe co na to powiedziałyby setki tysięcy polskich ofiar armii czerwonej, akowców i tych, którzy oddali życie w stalinowskich więzieniach, gdy krasnoarmiejcy „walczyli w naszej sprawie”, pardon, w sprawie Andrzeja Wajdy, abp Życińskiego i „Gazety Wyborczej”.
To jest właśnie ta granica, którą przekroczono w budowie dobrych relacji z Rosją. To właśnie fałsz w tym pojednaniu.
Powtórzę: uważam, że powinniśmy dbać o dobre relacje z Rosją i Rosjanami. Z apelu zamieszczonego w „Wyborczej” można jednak odnieść wrażenie, że dotychczasowe napięte stosunki z Moskwą wynikały z tego, że prezydentem Polski był Lech Kaczyński, a więc po jego śmierci, staną się one wreszcie normalne. Można odnieść wrażenie, że złe relacje z Rosją wynikają wyłącznie z tego, że pamiętamy Rosjanom Stalina, który zniewolił nas na pół wieku.
Ale to wszystko nie tak. Relacje z naszym potężnym wschodnim sąsiadem nie były złe z winy Polaków. To nie polskie władze budują rurociąg godzący w nasze bezpieczeństwo energetyczne, to nie polskie władzy poprosiły Rosję o wprowadzenie przed trzema laty embarga na polskie mięso. To nie polski rząd w odpowiedzi Trybunałowi strasburskiemu nazwał rozstrzelanie tysięcy polskich oficerów w Katyniu incydentem. To nie polski rząd uważał się za kontynuatora ZSRR. Ten sam Putin, który w Smoleńsku współczuł Polakom jeszcze kilka lat temu upadek Sowieckiej Rosji nazwał największym dramatem XX wieku.
Dlaczego mieliśmy dotąd złe relacje z Rosją? Bo to Moskwa próbowała wymusić na nas ustępstwa w najważniejszych dla nas sprawach bezpieczeństwa i suwerenności. Dobre relacje z Rosją nie są przecież celem samym w sobie. Gdyby tak było nie weszlibyśmy do NATO, które to wydarzenie na długie lata wytrąciło Rosjan z równowagi.
Relacje z Rosją powinny być dobre, ale nie kosztem naszej suwerenności, czy – by użyć sformułowania ukutego przez autorów „Teologii Politycznej” – podmiotowości. Jeśli da się zachować podmiotowość utrzymując świetne relacje z Rosją – doskonale, ale jeśli by relacje miały być dobre kosztem podmiotowości – nie może być na to zgody.
Rosja po wypadku w Smoleńsku nie zaczęła być potulnym barankiem. To po tym wypadku doszło do podpisania umowy Rosyjsko-Ukraińskiej, która prowadzi do wasalizacji Kijowa na wiele lat. Ukraina pod moskiewską presją zgodziła się podporządkować Putinowi swą suwerenność (obce wojska na własnym terytorium), ekonomię i gospodarkę (umowy prowadzące do faktycznego przejęcia przez Rosję wpływów w ukraińskim przemyśle).
Jeśli Rosjanie chcą się pojednać – proszę bardzo. Dajmy im szansę i czekajmy na kolejne gesty. Na razie jednak nie wygłupiajmy się fałszując historię i wywieszając białą flagę. W naszej historii nigdy nie wyniknęło z tego nic dobrego.








Czytając niektóre komentarze krytyków artykułu Pana Szułdrzyńskiego można dojść do wniosku, że owi czytelnicy nadal czerpią swoją wiedzę historyczną z okresu głębokiego PRLu. Ubogi w fakty obraz, który promują jest łudząco podobny do tego, który znamy z serialu „Czterej pancerni i pies” (wspólna sprawa, wspólny wróg). Z kolei ich postawa jest zbieżna do tej, którą prezentowały USA i Anglia w końcówce 1. poł. XX w. Za pokój z nieobliczalnym Krajem Rad, mimo przerażającej wiedzy, którą posiadały, były w stanie „odpuścić” i zapomnieć Sowietom zdradziecki rozbiór Polski w 1939 zaplanowany i zrealizowany wspólnie z nazistami Niemcami, masowe przesiedlenia Polaków, Katyń, krwawą likwidację Armii Krajowej i innych polskich patriotów nie godzących się na powojenną podległość Polski wobec ZSRR. Smutne jednak to, że sami Polacy nie znają prawdziwej historii swojego kraju. Ich dzisiejsze hasła są zbieżne do nowomowy dawnych budowniczych PRL: Pokój! Postęp! Przyszłość! A co z fundamentem, na którym mamy budować pojednanie z Rosją? Naiwnością byłoby myśleć, że dzisiejsza Rosja kieruje się zasadami demokracji i poszanowaniem suwerenności krajów leżących w sferze jej dawnych wpływów. Uściskanie Tuska, ujawnienie dawno znanego dokumentu z podpisem Stalina, czy odtworzenie filmu Katyń, to tylko drobne gesty, które mają się nijak do polityki Rosji wobec Polski. Szantaż, groźby, ekonomiczne embargo to elementy rosyjskiej dyplomacji wobec Polski. Putin lubi tych, którzy są mu posłuszni lub wpisują się w jego plan, zwłaszcza, gdy kosztem tego są tylko te drobne gesty. Jeżeli w imię pojednania mam przyjąć kłamstwo, zapomnieć lub uczestniczyć w fałszowaniu historii, nie mieć szacunku dla zmarłych i pomordowanych przede wszystkim rodaków, to wolę być uznany za dyplomatołka. Czas pokaże, kto ma rację. Kiedyś rządząca w Polsce opcja, bohaterów z Armii Krajowej nazywała „zaplutym karłem reakcji”…
Proszę się nie dziwić nikomu. Ani Życińskiemu, ani Wajdzie. Także Michnik chciałby być Zbawcą Europy czy nawet całego świata. Zapewne też chciuałby być najlepszym recytatorem i krasomówcą. Tylko dlaczego nikt nie chce go słuchać?
Epoka konsumpcjonizmu odbiera pamięć o historii, pozbawia wartości, racjonalnego myślenia, bo jak inaczej zrozumieć takie postawy wobec zagrozenia wolności własnego narodu?
Nie zamierzam palic swieczek na grobach radzieckich . Przypominam sobie jednak taka piosenke . ktora spiewali polscy rzolnierze, byc moze tez w podziece za wyzwolenie,a bylo to tak” karabin ciezki wez do reki i zygarmistrzow z Polski zmiec.” Widocznie mieli swoje zdanie co do wartosci tego wyzwolenia. Nie znaczy to jednak ze smierc zolnierska nie jest czyms chwalebnym, choc zawsze sami Rosjanie twierdzili „nicewo nas mnogo”.
ciekawe ile wajdzie ruscy zapłacili za wyemitowanie jego filmu?
chyba 500% stawki z widokiem na „jeszcze”
Od kilku tygodni słychać wśród moich krakowskich znajomych słowa: wajdalizm, wajdactwo, wajdurzenie, wajdolenie itp. itd. Wszystkie te nowe słówka mają rdzeń: Wajda!!! Pan reżyser zawsze był kontrowersyjnym krypto-komuchem od czasów ”Lotnej”, gdzie opluwał polskich żołnierzy września, po hucpiarską próbę dysponowania katakumbami wawelskimi przed pochówkiem Pana Prezydenta Kaczyńskiego. Teraz znowu wyskoczył, jak diabeł z kapelusza, z inicjatywą zapalania zniczy na grobach sowieckich i hitlerowskich najeźdźców. Wtóruje mu dyspozycyjny biskup z Lublina o wątpliwej reputacji. Trudno mieć pretensje do tych dwóch „patriotów” PRL ale można mieć pretensje do ich tuby propagandowej, czyli GW. Te wyskoki pewnie już niedługo się skończą, ponieważ fizjologia przerwie te ciągi zdarzeń, ale wrażenie pozostanie złe i wtedy trzeba będzie zablokować drogę do sanktuarium „Na Skałce”.
Wolnoć zawdzęczamy sobie sami.Tylko i wyłącznie. Również nie zamierzam palić świeczek i ,,nicziewo takowo ja nie dumała ob etom”
A ja uważam, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Śledzę rosyjskie media – tam 9 maja pokazywany jest jako największe święto. Rosjanie nie tyle wierzą, co wiedzą, że Armia Czerwona walczyła w słusznej sprawie – bo walczyła z faszyzmem. Stalin, jego plany – to nie istnieje i ważne – wg mnie nigdy nie zaistnieje w świadomości Rosjan. I to już nawet nie jest kwestia zakłamywania historii, tylko podtrzymywania wielkiego mitu narodowego. My też ileś takich mitów mamy – na szczęście nie są zbudowane na aż takim zakłamaniu, ale pewnie są tacy, którzy niejedno by nam wypomnieli. W końcu weszliśmy do Czechosłowacji i byli tam nasi żołnierze. I trudno jest Czechów przekonać, że nikt tak na poważnie nie chciał tam interweniować…
Dlaczego AK nie wygrało wojny w oparciu o pomoc Anglików i Francuzów ? A Powstanie Warszawskie przypomina lot do Smoleńska tak było przygotowane przez wojskowych z Londynu i pilotujących w Warszawie.Tak sobie myślę,że cywilni pasażerowi samolotu jak Ludność Warszawy ofiarami zadufania wojskowych i polityków z wiadomej kancelarii szczególnie BBN.
(…) Pomyślcie kto pozwolił sowietom nas zniewolić, kto pomagał zatajać katyń, kto utajnił dokumenty z czasów katastrofy giblartarskiej. Sprzedali nas ruskim jak kota w worku. Wszyscy są siebie warci, a my dla nich nigdy się nie liczyliśmy – jesteśmy dla nich kartą w talii i to blotką. Wiem, że to jest smutne, nie chcę żeby tak było, ale co mam zrobić ??
Krzyżakom i Tatarom też się coś należy, tylu ich zginęło na polskiej ziemi.. Wypadałoby też skoczyć do Wiednia i Turkom coś zapalić.
Kiedyś o tych sprawach śpiewali wajdeloci, dzisiaj Wajdaloci… MB.
Wajdzie nie ma co się dziwić (…), Życiński od kilkunastu lat wypisuje bzdury a GW to wiadomo i mamy to co mamy , nie ma co się dziwić.
Do Tomka Przemka Indrisa Wiktora1 i im podobnych w swoich poglądach
A jaka na nich rada?
Bo czuje moi mili,
ze z dziecięcą ufnością
pytacie mnie w tej chwili,
muszę prawdę powiedzieć,
wbrew ufności dziecięcej:
niestety, nas jest za mało.
Durniów jest znacznie więcej.
My skłóceni, wiec słabi.
durnie zgodni, wiec silni.
my sie często mylimy.
durnie są nieomylni.
My sceptycy, zbłąkani
na ziemi i na niebie -
a ONI tak aroganccy
i tacy pewni siebie
i tacy energiczni
że serce z trwogi mdleje.
Ach, nie znam żadnej rady.
Mam tylko jedna nadzieje.
Żyje tylko ta drobną
otuchą i nadzieją
ze my umiemy śmiać sie.
A durnie nie umieją.
Kto wie… może po wiekach,
kto wie… może w oddali,
to jedno przed durniami
obroni nas i ocali.
Tym śmiechem was zasłonie
i do serca przygarnę.
I może nie pójdziemy
ze wszystkim na he… marne
Marian Hemar
Pan Sz. nie byłby dziennikarzem gdyby nie Armia Czerwona (no chyba że nie byłby Polakiem ale nikt mu dzisiaj za wyjątkiem pisowców – gdyby nagle ich wrogiem się okazał – w metryki zaglądać nie zainteresowany) bo Generalny Plan Wschodni inne by mu role przypisywał. Takie są fakty i choćby za to człowiek przyzwoity wdzięczność tamtym wyzwolicielom winien (szczególnie tym co stracili wszystko co mieli, czyli życie) ale pana Sz to pewnie nie dotyczy bo w walce o prawdę zapomniał i o przyzwoitości i o kształceniu.
Co zaś się tyczy dyskusji o tym jakie to było wyzwolenie, a jakie zniewolenie to oprócz wspomnianego wyżej Generalnego Planu Wschodniego warto by przemyśleć życiorys Rajmunda Kaczyńskiego
Popatrzcie kto tam sie podpisał. Sama salonowa „śmietanka”. Nawet pan Bristigier. Nikt mu oczywiście nie każe odpowiadać za jego matkę, ale ten pan nie powinien zabierać publicznie głosu na żaden temat.
vae victis (łac. biada zwyciężonym)
Po walkach w dniach 6-10 września 1939 r., w miejscowym parku podworskim, pochowano 88 żołnierzy niemieckich z 30 i 221 Dywizji Piechoty, którzy walczyli z Polakami z Armii „Poznań” o Uniejów i Balin. W dniach 8-12 czerwca 2000 r.
Fundacja „Pamięć” spowodowała ekshumację szczątków 35 zabitych i przeniesienie ich na wydzielony dla tej strefy terytorialnej cmentarz niemiecki. Dalszy ciąg tej ekshumacji miał nastąpić w 2006 r.
Dwór w Dominikowicach powinien powrócić do spadkobierców – obecnie majątek jest rozkradany.
Armię sowiecką pokazuje się nam jako wyzwolicieli i zbawców. Wajda jako naczelny jej organ nakazuje palić świeczki na ich grobach a prawda o sowietach jest taka jaką przekazują starsi ludzie:
- wchodząc jako wyzwoliciele mordowali, i kradli co się dało
- gwałcili młode kobiety
- polskojęzyczni wcielali się do władz organizując takie jednostki jak SB, UB itp.
- niektórzy ze starszych Polaków, którzy przeżyli te „wyzwolenie” twierdzili, że niektórzy hitlerowscy żołnierze zachowywali się bardziej po ludzku
- w czasie Powstania Warszawskiego czekali, aż hitlerowcy wymordują Powstańców
- w końcu to oni na czele ze Stalinem zafundowali nam PRL
Takie przykłady można mnożyć, ale wiadomo o zmarłych źle się nie mówi i trzeba im zapalić świeczki coby ich duch w nas nie umarł.
PS. Swoją drogą dlaczego Pan Wajda za PRL-u na tyle dobrze stał, że mu naczalstwo pozwalało robić pewne filmy ?
Może wykazywał dużą poprawność ideową, a może przybył do nas jako wyzwoliciel.
Poddaję to do przemyśleń.
Zmarłym wrogom palę świeczkę w Dzień Zaduszny i modlę się za nich.
9 maja to być może święto Rosjan ale na pewno nie nasze. W tym dniu palą świeczki relatywiści bez kręgosłupa.
@senior Almagro ujawnia:
Różne “kamazy”, “wiktory1 -100″ jak zwykle na posterunku. Cały legion sprzedawczyków pilnie pracuje za swoje srebrniki.
*Seniorze (dobra nazwa, starcza demencja przebija z każdego słowa Waszeci) Almagro, pomyliła się Wam liczba mnoga z pojedyncza, odejmowanie z wyliczaniem, itd. No i wyszła plus minus bzdura.
Serce rośnie, gdy czyta się takie mądre artykuły i tyle wspaniałych komentarzy, przykro tylko, że katolicki duchowny nie pamięta, że Jego Mistrz walczył o prawdę, nie posługiwał się manipulacją i na pewno nie napisałby do gazety, która posługuje się kłamstwem, nie ma szacunku dla bohatersko zmarłych, próbując rzucić cień podejrzeń na te osoby, jakoby były winne, nie mając na to żadnych dowodów, judząc i wpływając na słabe umysły.
Senior Kałmanawardze dedykuję Suliko ulubiną pieśń soso i Saakaszwilego.Tak sobie myślę,że ludziom trzeba pomagać kiedy cierpią z powodu odwrotnie założonego pampersa.Błądzić rzecz ludzka.
@2r2d = 2 razy deficyt rozumu (jak 2r2d może być 4 razy deficyt rozumu, co zaczyna być bliższe prawdy) jako specjalista od przewidywania oznajmia:
wiktor1 napisał:
06 maja 2010 at 08:28
“*2r2d = 2rd, czyli 2 razy deficyt rozumu najwyraźniej zbyt wiele wychlał i bezpiecznie pisze pod wpływem procentów”.
Jak było do przewidzenia,
*2r2d przewiduje, błędnie jak zwykle;
“talent” polemiczny Wiktora skupi się na literówce
*2r2d nie potrafi zrozumieć różnicy pomiędzy pisaniem o słowie „talent”, a pisaniem o talencie;
Wiktor jest modelowym przykładem czytelnika “GazWybu” – argumenty kończą się przy merytorycznej dyskusji,
*2r2d mylis się modelowo, jak zwykle;
potem jest już rozpaczliwa czepliwość o cokolwiek.
*2r2d winien rozpaczać nad swoim własnym poziomem, nie musi czepliwie,
wystarczy systematycznie;
Symptomatyczne, że mimo wysiłków michnikoidów wiarygodności (a przez to diengów) jednak coraz mniej:
*2r2d pisze najwyraźniej o sobie, ale dla wykazania, że jego wiarygodność jest coraz mniejsza, nie trzeba niczyich wysiłków. Pisanina 2r2d całkowicie wystarcza.
@Jędruś_P brata się z Hemarem:
Do Tomka Przemka Indrisa Wiktora1 i im podobnych w swoich poglądach
A jaka na nich rada?
Bo czuje moi mili,
ze z dziecięcą ufnością
pytacie mnie w tej chwili,
*Ależ Jędrusiu, nie pochlebiaj sobie, nie pytam Ciebie o nic. Po coż miałbym to robić, skoro mogę oczekiwać tylko niemądrej odpowiedzi?
[...]
muszę prawdę powiedzieć,
wbrew ufności dziecięcej:
niestety, nas jest za mało.
Durniów jest znacznie więcej.
*Jędrusiu, to nawet rozsądne, że cytujesz Hemara dla powiedzenia prawdy o sobie.
@Mańka
Odebrać Rosjanom (silnie zakrapiane) 9 maja… Cóż im zostanie. To ich święto, to ich mitologia. Ale w tym uczestniczyć (w trzecim rzędzie – nie uszanowali nawet swojaka!), na ich warunkach, to już inna bajka.
Nienawiść została napiętnowana przez Stwórcę kilkaset metrów od lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem. Wasza nienawiść też będzie ukarana. Stwórca domaga się od nas miłości. Dlatego właśnie Polakom zesłał Jana Pawła II, bo wie, że naród jest miłosierny i jako przykład miłosierdzia może służyć. Wasza nienawiść nie zabije polskiego charakteru narodu. Nie zdeprawujecie młodzieży swymi diabelskimi komentarzami.
Dyżurni GW, TVN, i POkomorry baczność!, świeczki w zęby i dłonie!, won z tego forum i marsz na groby!
Zwracam uwagę,że apel o zapalenie świeczek na grobach czerwonoarmistów w dniu 9 maja,to nie tylko próba zakłamania historii,lecz również daleko posunięta ironia godząca honor Polaków.Bo przecież dla nas,czy też naszych przodków, ten dzień nie był dniem zwycięstwa,lecz początkiem komunistycznego zniewolenia.
Myśl Jana Pawła: „chrześcijańskie przebaczenie nie oznacza po prostu tolerancji, ale jest czymś więcej. Nie jest równoznaczne z zapomnieniem o złu ani też – co byłoby jeszcze gorsze – z zaprzeczeniem zła. Bóg nie przebacza zła, ale przebacza człowiekowi i uczy nas odróżniać sam zły czyn, który jako taki zasługuje na potępienie, od człowieka, który go popełnił, a któremu On daje możliwość przemiany. Podczas gdy człowiek skłonny jest utożsamiać grzesznika z grzechem, zamykając przed nim wszelką drogę wyjścia, Ojciec niebieski zesłał na świat swego Syna, aby otworzyć wszystkim drogę zbawienia. Tą drogą jest Chrystus: umierając na krzyżu odkupił nas z naszych grzechów. Ludziom wszystkich czasów Jezus powtarza: ja cię nie potępiam, idź i nie grzesz więcej (por. J 8, 11).” (…) Potrzebne jest dziś chrześcijańskie przebaczenie, które daje nadzieję i ufność, a zarazem nie osłabia walki ze złem. Trzeba udzielać i przyjmować przebaczenie. Człowiek jednak nie będzie zdolny przebaczyć, jeśli najpierw nie pozwoli, by Bóg mu przebaczył, i nie uzna, że potrzebuje Jego miłosierdzia. Będziemy gotowi odpuścić winy innym tylko wówczas, gdy uświadomimy sobie, jak wielka wina została odpuszczona nam samym.” 1
o. Krzysztof Osuch SJ
Częstochowa, 11 marca 2006 AMDG et BVMH
dlatego zapalę znicz
Niech te wielkie osobistości z p.Wajdą, wspomną wszystkich polskich żołnierzy, którzy zginęli na kresach wschodnich, walczących z sowieckim agresorem.Niektórym nie mozna zapalić „światełka”bo nie wiadomo gdzie są pochowani.
Panie Wajda-zamilknij proszę
PANIE REDAKTORZE DZIĘKUJEMY ZA ODWAGĘ PRAWDĘ I WIARYGODNOŚĆ W LUBLINIE NIE TYLKO TA OSOBA I PALIKOT MOGĄ O CZYMŚ WAŻNYM DECYDOWAĆ POZDRAWIAM
bds napisał:
06 maja 2010 at 12:48
Nienawiść została napiętnowana przez Stwórcę kilkaset metrów od lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem. Wasza nienawiść też będzie ukarana. Stwórca domaga się od nas miłości. Dlatego właśnie Polakom zesłał Jana Pawła II, bo wie, że naród jest miłosierny i jako przykład miłosierdzia może służyć. Wasza nienawiść nie zabije polskiego charakteru narodu. Nie zdeprawujecie młodzieży swymi diabelskimi komentarzami.
O jakiej nienawiści mówisz tych co nas mordowali za PRL-u i teraz?
A co do ingerencji Stwórcy co jak pewnie doskonale wiesz, jest wiele znaków zapytania.
Co do Papieża Jana Pawła II – katolickim ze wszech miar jest powiedzenie – Oko za oko, ząb za ząb.
Miłosiernym trzeba być dla tych co na to zasługują.
Propozycja zapalenia zniczy na grobach żołnierzy Wehrmachtu to jakaś abberacja umysłowa czy psychologiczna. Wehrmacht to nie było neutralne wojsko.Wehrmacht popełniał na dużą skalę zbrodnie wojenne, co jest dobrze udokumentowane i teraz próba relatywizacji jest obrazoburcza. Są zainteresowani, by Wehrmacht oczyścić i wskazać tego winnego za zło: SS, Gestapo,Waffen SS. Z sołdatami Armii Czerwonej jest trochę inaczej- oni przynajmniej pogonili morderców do Berlina i dali za to daninę krwi i przynajmniej w jakiejś części odkupili winy Związku Sowieckiego. Tak, na grobie sołdata zapaliłbym świeczkę , na grobie Wehrmachtowca nie.
no to jak pisać cała prawdę to już całą. chyba czas panie redaktorze napisać też, że całe dowództwo AK to mordercy, bo wywołując powstanie w zaludnionym mieście nieuzbrojonymi żołnierzami doprowadzili do 20 tys. ofiar wśród ludności cywilnej. O ile żołnierze wyruszyli na rozkaz to cywilów nikt nie pytał o zdanie.
W wyniku ich decyzji zniszczono też nasz skarb narodowy czyli stolicę wraz z zabytkami, której koszty odbudowy poniosło całe społeczeństwo.
Czas by przestały płonąć na ich grobach znicze!!!
Bardzo dziękuję za ten artykuł! Powinno się w szkole młodzieży to czytać. Moja babcia na własne oczy widziała kobiety z obcietymi brzuchami i rozprutymi brzuchami – tak wygladało „wyzwolenie” Krakowa przez sowietów. I o tym powinniśmy pamiętać.
Panie Redaktorze, to co ma zrobic teraz kandydat na prezydenta z grobem swojego ojca Rajmunda. Zolnierz AK a po wojnie poszedl na sluzbe u czerwonego i zostal lektorem marksisitowskim na PW. Wyrzec sie czy zapalic swieczke? Przeciez zdradzil i nie okazal sie patriota, zawarl pakt z mordercami. To jak to jest?
W Bolimowie koło Sochaczewa jest mały cmentarz niemiecki z I wojny. Czasem tam się zatrzymuję, by się za spoczywających tam pomodlić, zapalić świecę…
Ja tam modlę się za WROGÓW mojej OJCZYZNY, modlę się o zbawienie ich dusz i czynię to prywatnie!
To co proponuje Życiński, Wajda i Wyborcza jest podłe.
Mam w śród Rosjan jak i Niemców znajomych, a wśród nich osoby które podziwiam i można by rzec, że oba narody są jak każdy inny naród i że zwykli ludzie pragną dobra i pokoju, ale to tylko część prawdy.
Najpierw o Rosji
W reportażach traktujących o prostych ludziach w Rosji, które swego czasu pokazywane były nocą w TVP widać ludzi, którzy tęsknią za Stalinem i wielką Rosją; są Oni gotowi cierpieć głód, zrezygnować ze swoich swobód, aby tylko Rosja była wielka; a jeżeli ma się to stać dzięki Armii to cóż – a jak inaczej?
Piłsudski z zesłania na Syberii przywiózł ciekawe spostrzeżenie: wśród zesłańców – Rosjan nie spotkał nikogo o poglądach republikańskich.
Pół roku temu w rozmowie w gronie znajomych okazało się że obecna młoda Rosjanka ma ojca w armii Rosyjskiej. Zapytałem jak tatko widzi przyszłość stosunków Polsko-Rosyjskiej. Usłyszałem: ” mnie nie nada skazać”.
Gdy w drodze na Berlin Rosjanie znaleźli się w Warszawie, pewien Warszawianin „przełamał stereotypy w nim zakorzenione” i poszedł z wódką do prostych żołnierzy radzieckich. Wódkę wypili, a w podziękowaniu zaprosili na zaplecze gdzie obiecali woreczek mąki. Zamiast mąki chłopa jednak skopali i śmiejąc się odeszli.
Ciut o Niemczech
Nie prawdą jest, że biedny, miłujący pokój naród Niemiecki nie ma nic wspólnego z mordami II wojny.
Zanim Hitler doszedł do władzy, rządy w Niemczech zmieniały się bardzo szybko, bo choć przedstawiały programy zażegnania kryzysu nie otrzymywały od Banków zgody na kredyty do ich przeprowadzenia. Hitler nie był ekonomistą, ale otworzył furtkę wielkich zdobyczy i dano mu „zielone światło”.
W Polsce walczącej z komuną do Solidarności przystąpiło kilka milionów Polaków, w Niemczech hitlerowskich takie postacie jak Olbricht, Stauffenberg, von Haeften , to były wyjątki. Nie powstał wówczas w Niemczech żaden znaczący społeczny ruch opozycji wewnętrznej.
Rozpoczęciu II wojny w 39roku było przeciwnych dwóch niemieckich generałów, gdyż
twierdzili…….że armia nie jest jeszcze gotowa do pełnego zwycięstwa (!)
Tak więc Ci, którzy zachęcają Polaków do zbiorowych manifestacji na cmentarzach żołnierzy Armii Czerwonej uprawiają świadomą kreatywną historię na potrzeby własnych interesów.
Rosjan i Niemców kochajmy!, ale dłoni od szabli nie odejmujmy, bo inaczej Oni nas „ukochają”, tak mocno, że następne pokolenia długo szukać będą miejsc, gdzie by nam światełko zapalić.
Ps. Czy ktoś może wie, czy są prowadzone poszukiwania miejsca złożenia ciała mjr. Henryka Dobrzańskiego
Ooo, Wiktorowi puściły hamulce
No i z tych nerw wścieka się na to co sam napisał. Oto dowód:
„@2r2d = 2 razy deficyt rozumu (jak 2r2d może być 4 razy deficyt rozumu, co zaczyna być bliższe prawdy) jako specjalista od przewidywania oznajmia:
wiktor1 napisał:
06 maja 2010 at 08:28
“*2r2d = 2rd, czyli 2 razy deficyt rozumu najwyraźniej zbyt wiele wychlał i bezpiecznie pisze pod wpływem procentów”.
Pozwól Wiktorze, że Ci cierpliwie wyjaśnię znaczenie trudniejszych dla Ciebie słów – zwrot „wiktor1 napisał” oznacza, że to Wiktor napisał a nie r2d2 (ten skrót również sprawia Ci trudność, może weź zeszycik i przepisz sto razy dla wprawy
Z chęcią udzielę Ci więcej wyjaśnień, jeżeli nie będziesz rozumiał jakiegoś słowa.
Miłego dnia
@ baca, Joseph, et al.
Oczywiście, że należy zabrać te 51% na Wschodzie! Komu? No…Białorusi należy, Ukrainie bez wątpienia należy zabrać… Litwie należy też… No i oddać zagrabione Niemcom należy.
Teraz bilans: tu – klepiąc się po Krzyżowej – oddajemy, tam – klepiąc się w czoło – nie dostajemy. A może jednak urealnimy swoją pozycję? Może jesteśmy żabą przy podkuwanych koniach? Rurociągu się nam zachciało? No to mamy – nie tylko North, ale i South Stream. Straszę? Nieee. Strasznie to jest wtedy , kiedy w Łotwie i Estonia oficjalnie defilują tamtejsze „muzea” weteranów lokalnych legionów SS, a u nas tzw. dziennikarze piszą, że to jest OK, bo przecież „oni walczyli przewciw ruskim”. Czyli w meczu idei „SS – Ruscy” wygrywa SS. Also, meine Herren, SIEG HEIL!
Czy żołnierze to salon ? Dlaczego Grób Nieznanego Żołnierza nie jest w krypcie Piłsudskiego przecież Pan Bóg kule nosi czasem samoloty a śmierć jest miarą równości.Lecący do Smoleńska nie byli wcieleni w kamasze ! a wojskowy ceremoniał nadużyciem. W Wehrmachacie służyło wielu Polaków-Słowian ,których chrzest Polski wczesniej włączył potem w pańszczyznę chrześcijańską Mieszka a Polska nie była ówczesnym pojęciem przynależnosci patriotycznej tylko do władcy i tak dalej nawet zaborców. Tak sobie myślę,że grób Wehrmachtowca szczególnie gdy ktoś kto był chrześcijaninem a nawet katolikiem i cierpiał w mundurze / bo fala w wojsku do dziś jest/ za swoje pochodzenie słowiańskie TO GRÓB CZŁOWIEKA !
Fakty, podobno powszechnie znane….
Armia Czerwona, która wspólnie z podporządkowanymi praktycznie jej dowództwu oddziałami I, a następnie również II armii wojska polskiego wyzwalała terytorium Polski spod okupacji hitlerowskiej, traktowała Polskę jako kraj praktycznie podbity. Zajmowała i w sposób dowolny gospodarowała w wybranych przez siebie obiektach przemysłowych, budynkach użyteczności publicznej i prywatnych posesjach. W obiektach tych sowieci prowadzili rabunkową gospodarkę. Wiele maszyn i urządzeń zostało zniszczonych, wiele zdemontowano i wywieziono w głąb Rosji.
Najbardziej jednak dającą się we znaki polskiej ludności plagą były rabunki i gwałty dokonywane przez sowieckich maruderów. „Krasnoarmiejcy” wpadali do prywatnych domów, skąd rabowali co cenniejsze przedmioty – pieniądze, zegarki, maszyny do szycia, rowery, narzędzia. Napady zdarzały się na drogach, na dworcach kolejowych i w pociągach. Osobnym problemem były gwałty, często zbiorowe, na Polkach i przebywających w Polsce Niemkach.
W wojennych warunkach, jakie panowały w 1944 i w pierwszych miesiącach 1945 r. nie było większych możliwości uchronienia się przed przestępstwami i nadużyciami żołnierzy sowieckich. Liczono jednak na to, że jest to zjawisko przejściowe, które minie wraz z zakończeniem działań wojennych i – jak niektórzy przynajmniej mieli nadzieję – powrotu Armii Czerwonej do Rosji.
Sowiecka armia odegrała zasadniczą rolę w umacnianiu władzy komunistycznej w Polsce. Zwalczała, wraz z polskim UB i KBW zbrojne podziemie niepodległościowe. Zachowania radzieckich żołnierzy niewiele się przy tym zmieniły. Świadczy o tym odnotowana przez starostów i wojewodów wielka liczba informacji o rabunkach, jakich żołnierze Armii Czerwonej dokonali w różnych częściach kraju. Nie były to wyłącznie przestępstwa dokonane przez pojedynczych żołnierzy, ale także – choć oczywiście w dużo mniejszym zakresie, ekscesy o dużym zasięgu, które odbijały się szerokim echem. Np. w lipcu 1945 r. żołnierze sowieccy z pociągów stojących na stacji Olechów pod Łodzią zaatakowali pięć pobliskich wiosek. Ich mieszkańcy zostali doszczętnie obrabowani, a wiele kobiet zgwałconych. Ogarnięta paniką ofiary uciekły, porzucając domy na pastwę losu.
Wystarczy….kto chce niech pali świeczkę, ja na pewno nie pójdę.
Tatiana Serwetnyk: – Pełniący obowiązki prezydenta Mołdawii Mihai Ghimpu nie weźmie udziału w paradzie w Moskwie 9 maja. Przeszkadza mu obecność rosyjskich wojsk w separatystycznym Naddniestrzu.
A NAM NIC NIE PRZESZKADZA!
Brawo Panie Michale.Świetny artykuł.
Panie Szułdrzyński,
przez takich jak Pan nie bedziemy miec nigdy dobrych stosunkow z naszymi sasiadami. A na naszych zlych stosunkach z Rosja korzysta tylko Zachod.
Radze Panu wybrac sie w kilkutygodniowa wycieczke do Rosji i chocaz troszeczke poznac ten narod i kraj.
Pozdrawiam
FB
@2r2d itd. udaje, że wyjaśnia.
Ooo, Wiktorowi puściły hamulce No i z tych nerw wścieka się na to co sam napisał.
*Oooo, 2r2d itd. opowiada swoje sny:
Oto dowód:
*Dedukcyjny czy indukcyjny. oto jest pytanie? Jakikolwiek byłby, demonstruje (od demonstratio) rozumu deficyt u 2r2d.
“@2r2d = 2 razy deficyt rozumu (jak 2r2d może być 4 razy deficyt rozumu, co zaczyna być bliższe prawdy) jako specjalista od przewidywania oznajmia:
wiktor1 napisał:
06 maja 2010 at 08:28
“*2r2d = 2rd, czyli 2 razy deficyt rozumu najwyraźniej zbyt wiele wychlał i bezpiecznie pisze pod wpływem procentów”.
Pozwól Wiktorze, że Ci cierpliwie wyjaśnię znaczenie trudniejszych dla Ciebie słów – zwrot “wiktor1 napisał” oznacza, że to Wiktor napisał a nie r2d2 (ten skrót również sprawia Ci trudność, może weź zeszycik i przepisz sto razy dla wprawy
*brakuje nawiasu i kropki po „wprawy”. Niech 2r2d weźmie kajecik, usiądzie w oślej ławce, gdzie jego miejsce i przepisze 100 zdań dla wprawy, o nawiasie (symbol )) i kropce (znak .) nie zapominając. Nadto z powodów oczywistych zwrot „wiktor1 napisał” nie znaczy, że Wiktor napisał, a nie, że 2r2d napisał.
Z chęcią udzielę Ci więcej wyjaśnień, jeżeli nie będziesz rozumiał jakiegoś słowa.
Miłego dnia
*Cóż, 2r2d całkiem bezpodstawnie przypuszcza, że u niego chcieć to móc.
Jaskrawy przykład manipulacji, poplątaną z ignorancją. Armia Czerwona tym się różni od Wermachtu, że systemu, któremu służyła ta Armia, nikt jak dotychczas nie uznał za zdrodniczy. Nazizm w Norymberdze nazwano systemem zbrodniczym, komunizm zaś nie. Podoba się to Panu czy się nie podoba, tak jest.
Rozpad ZSRR naprawde był wielkim dramaten dla milionów ludzi, to też jest fakt. Jednak co to ma do Katynia i pozostałych spraw? Polska proszę Pana wcale nie jest centrum świata, i to, co się nie podoba Polakom, może się podobać innym narodom. Miałem wiele możliwości rozmawiać z Uzbekami, Azerami, Ormaniami, Ukraińcami, Gruzinami – dużo lidzi wśród nich bardzo żałują rozpadu ZSRR, ponieważ wtedy był dobrobyt i spokój, natomiast teraz tylko bieda i konflikty. A, no tak – i jeszcze demokracja. O mało nie zapomniałem.
Polska sprawa, o którą walczyli żołnierze Armii Czerwonej i Wojska Polskiego, to było przetrwanie narodu polskiego. Tak, zgadzam się, został potem ujarzmiony przez stalinizm, jednak instnieniu narodu to nie zagrażało. Inaczej by teraż Pan nie pisał swoich artykułów. Natomiast celem nazizmu było właśnie unicestwienie wszystkich narodów „nie-aryjskich” albo przekształcenie je w niewolników. Za faszystów były zlikwidowane wszystkie polskie uczelnie, a naród polski w ciągu 6 lat stracił 6 milionów osób. Za komunistów była odbudowana Warszawa, powstało polskie państwo w jego współczesnych granicach (to znaczy ze Szczecinem, Gdańskiem, Wrocławem i Olsztynem), a liczba Polaków w ciagu 30 lat podwoiła się. Na tym właśnie polega różnica.
ja mam Przyjaciol-Moskali, ale rozmawiamy po angielsku. Oni zaczynaja rozmowe po angielsku, ja nie przechodze na rosyjski, oni wiedza i ja wiem dlaczego. Jak „ruskie” przyjezdzaly wielu ludzi gonilo i kupowalo byle co byle pomoc, bo wiedzieli co to bieda.
Ale swieczki nie zapale, bowiem pamietam opowiesc mamy o kobiecie – malzonek w niewoli, ona sama w chalupie na skraju wsi, male dzieci. I byla gwalcona wiele, wiele dni, przez cale tabuny ruskich, owych poczciwych, szarych, zwyklych „niewinnych” zolnierzy, stacjonujacych na pobliskich pastwiskach. Przezyla, ale zwariowala.
Nie zapale, bo ktorys ze wspolczesnych rosyjskich oficjeli powiedzial, ze coz znowu takiego, ze zolnierz majacy swoje potrzeby, ogrzeje serce przy kobiecie. System systemem, polityka, polityka, ale ci szarzy zolnierze, ktorzy gineli za „wolnosc” nie musieli sie tak zeszmacic. Trudno, ja nie akceptuje polityki „ogrzewania” sie przy kobietach w ten sposob. Świeczki nie bedzie, niech ich porosnie trawa.
W Guantanamo topią wiadrem wody aby język angielski w wersji jankeskiej był globalny.Tak sobie myślę,że rosyjski bardzej cywilizowany bo tam wiadrem wódki witają co może zatopić.
Stanisław skończ wreszcie z tym bełkotem.
Ma Pan niestety 100% racji. Rosja dziś gloryfikuje i odnawia mit wybawiciela ludzkości i wielkiego oswobodziciela od faszyzmu. Czapkę z głowy schylam wobec zabitych żołnierzy żołnierzy Armii Radzieckiej, ale to co robi dzisiaj Putin w Moskwie to powrót do Wielkiego Stalina – wodza i geniusza, to pełna i bezgraniczna gloryfikacja sowieckiego sposobu prowadzenia tej wojny. Nie jest ważne to kto najwięcej zapłacił za to zwycięstwo i jakie były jego dalsze reperkusje.
Ale to co najgorsze, to zgoda na wizję wojny jako wielkiej wojny ojczyznianej, która rozpoczęła się 22 czerwca 1941 i zakończyła triumfem Armii Czerwonej w Berlinie. W tej wojnie wrzesień 1939 to jedynie polsko-niemiecki incydent a 17 wrzesnia to wspaniały „złoty wrzesień”. Pan Bóg nam pokazał i przypieczętował Katyń tragedią pod Smoleńskiem. Dobitnie bo tragicznie i na zawsze. A Katyń to świadectwo tego, że Związek Sowiecki w latach 1939-1941 był największym i najbardziej aktywnym sojusznikiem Hitlera i realizował politykę eksterminacji tak drastyczną, że Niemcom w tym czasie do nich daleko. Nie zapominajmy o tym i szanując pamięć ofiar tragedii pod Katyniem (to bardziej odpowiada sensowi tej tragedii, nie zaś Smoleńsk. Oni nie lecieli do Smoleńska, lecieli do Katynia) nie dajmy się wmanipulować w zbiorową schizofrenię pojednania które sami sobie wymyślilismy i sądzimy że Rosjan to ruszy. Ich to nie rusza i nie ruszy. i nie wiem, jaki jest sens abyśmy teraz robili jakieś hamletowskie gesty wobec Putina i bratniego narodu skoro oni mają dyskomfort że ten samolot spadł na ich terytorium i dlatego współczują. Współczują nam – troszkę ale bardziej sobie, że in Najwyższy taką nieprzyjemną siurpryze zorganizował i oczy całego świata znowu na Katyń skierował. Sami teraz próbujemy wylizać in d.. a oni chyba nawet nie wiedzą dlaczego i skąd u nas taki odruch „seksualny”. Dajcie spokój ruskim i nie leźcie na ich defilady. One nam nie są do niczego potrzebne. One tylko legitymizują rosyjską politykę historyczną czyli gloryfikację ZSRR.
A niech Wajda idzie zapali świeczki – takie jego prawo.
I inny który je nie zapali niech je nie zapali – takie jego prawo.
My szanujmy prawo obydwóch i nie osadzajmy które jest większe.
Od setek lat zastanawiamy się co było pierwsze czy kura czy jajko.
Przecież nie robi to TERAZ żadnej różnicy.
Agresja to ludzka cecha. My mamy tego mniej niż sąsiedzi.Zdecydowanie mniej.
Stad przechadzają sie przez nasz dom od setek lat
I za to nie możemy ich winić bo oni są tacy jacy są a my jesteśmy tacy jacy jesteśmy.
A jeśli przeproszą to co z tego. To będą dalej tacy sami sąsiedzi.
A my kłóćmy się dalej i nie pilnujmy domu. I to samo się stanie co się stało.
Wyślijmy naszych przedstawicieli na defiladę czemu nie? Co w tym złego?
Zapalmy świeczki na ich grobach.
Wyjdźmy z tej obłędnie smutnej melancholii za latami straconymi bo nie możemy bez końca winnic innych tylko dlatego ze my ich nie ROZUMIEMY.